k.c. (por.m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r., nr C - 26/13, sprawa H. W., U. S. przeciwko (...) A., C - 26/13, pkt 75, z dnia 20 września 2017 r., RP D. i in. przeciwko (...) SA, C 186/16 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14 i z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Z ustalonego stanu faktycznego niniejszej sprawy jednoznacznie w ocenie Sądu I instancji wynika, iż zasady stosowania klauzuli indeksacyjnej przewidzianej w wyżej wymienionych postanowieniach umowy oraz stanowiącym integralną część umowy regulaminie, nie zostały indywidualnie uzgodnione przez pozwanego z powodami, ale zostały użyte w niezmiennej postaci z wzorca umowy jakim posługiwał się pozwany. Indeksacja sumy kredytu przyznanego powodom i zapisanego w umowie w złotych polskich do waluty (...) została skonstruowana i oparta na założeniach rażąco naruszających interesy powodów, przystępujących do umowy jako konsumenci (w rozumieniu art. 22 1 kc, tj. jako osoby fizyczne dokonujące z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej jego działalnością gospodarczą lub zawodową), zaciągający zobowiązanie kredytowe w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. Powodowie nie mieli wpływu na ustalenie kursu waluty, od którego zależna była – przy stosowaniu klauzuli indeksacyjnej – wielkość ich zobowiązania wyrażonego w (...), wielkość poszczególnych rat i to nie tylko odsetkowych, ale i kapitałowych, a ponadto w całości ponosili ryzyko zmiany kursu waluty i zostali obciążeni – bez świadomości funkcjonowania tej instytucji – dodatkową, niejako ukrytą, prowizją w postaci spreadu bankowego, naliczanego przez pozwany Bank na podstawie jednostronnych decyzji, a mającego niebagatelne znaczenie – wobec odmienności kursu kupna (niższego) i sprzedaży (wyższego) dla ustalenia wysokości zarówno należności głównej wyrażanej w walucie indeksacji (po kursie kupna), jak i wysokości rat (po kursie sprzedaży). Nie negując generalnej dopuszczalności stosowania klauzul walutowych i spreadu walutowego, ich zastosowanie w przedmiotowej umowie łączącej strony, na warunkach jednoznacznie krzywdzących interesy klientów Banku i pozostawiających istotne elementy decyzyjne wpływające na wielkość zobowiązania powodów w trakcie wykonywania umowy w gestii jedynie kredytodawcy, kształtowało prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszający ich interesy. Ponadto, zdaniem Sądu Okręgowego powodowie skutecznie zakwestionowali również zawartą w § 10 umowy klauzulę zmiennego oprocentowania, podkreślając, że w doktrynie i orzecznictwie utrwalił się pogląd, iż zmiana stopy oprocentowania kredytu nie może być pozostawiona swobodnej ocenie banku. Warunki zmiany stopy oprocentowania powinny być dokładnie określone w umowie i zależeć od zaistnienia konkretnych przesłanek. Przy czym także konkretne przesłanki powinny być określone w sposób pozwalający na późniejszą sądową kontrolę postanowień umownych dotyczących zmiany stóp oprocentowania i nie powinny podlegać swobodnej ocenie banku. (por. Komentarz do art. 76 Prawo bankowe red. Gronkiewicz-Waltz 2013, wyd. 1, C. i powołana tam literatura: W. Srokosz, w: Prawo bankowe, red. E. Fojcik-Mastalska, s. 221). Dokonując w czasie trwania umowy kredytowej zmiany stopy oprocentowania kredytu - podwyższając ją lub obniżając - bank określa wysokość tego świadczenia, dostosowując je do aktualnych warunków gospodarowania pieniądzem, warunków jego uzyskania i jego siły nabywczej. Nie stanowi to więc dowolnej i uzależnionej wyłącznie od swobodnego uznania banku zmiany dotychczasowej wysokości tych odsetek, lecz ustalenie ich nowej wysokości na podstawie kryteriów wskazanych w umowie (wzorcu). Klauzula zmiennego oprocentowania nie może mieć charakteru blankietowego, lecz powinna dokładnie wskazywać czynniki (okoliczności faktyczne) usprawiedliwiające zmianę oprocentowania oraz relację między zmianą tych czynników, a rozmiarem zmiany stopy oprocentowania kredytu, określając precyzyjnie wpływ zmiany wskazanych okoliczności na zmianę stopy procentowej, a więc kierunek, skalę, proporcję tych zmian. (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11). Istnieje potrzeba uwzględniania w umowie kredytowej nie tylko okoliczności od istnienia, których ma być uzależniona zmiana wysokości oprocentowania, ale i mechanizmu, w jaki przekładają się one na tę zmianę (por. wyrok SN z dnia 29 października 2010 r., I CSK 699/2009). Sposób określenia przez bank warunków zmiany procentowej kredytu podlega ocenie z punktu widzenia konsumenta i w tym zakresie banki powinny zachować szczególną staranność w odniesieniu do precyzyjnego, jednoznacznego i zrozumiałego dla kontrahenta określenia tych warunków (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 21 grudnia 2011 r., I CSK 310/2011). W świetle powyższych rozważań trudno zdaniem Sądu Okręgowego uznać, by pozwany zrealizował w § 10 ust. 2 umowy kredytu ustawowy wymóg określenia konkretnych warunków zmiany stopy oprocentowania kredytu. Zgodnie z powołanym postanowieniem umownym „zmiana wysokości oprocentowania kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji". Analiza treści zaskarżonego postanowienia była przedmiotem licznych wypowiedzi judykatury z uwagi na to, że pozwany posługiwał się tym samym wzorcem w stosunkach z innymi klientami banku. Pomimo różnych ocen prawnych co do skuteczności tego zapisu, wypowiedzi te są zbieżne jeżeli chodzi o problemy ze znalezieniem desygnatów pojęć użytych w § 10 ust. 2 umowy. W orzecznictwie dotyczącym tego zagadnienia powszechnie uznaje się, że zapis ten nie pozwala wyprowadzić jakiegoś konkretnego, czytelnego, powtarzalnego mechanizmu zmian oprocentowania. Nie określono w nim bowiem wagi poszczególnych (nienazwanych) wskaźników, sposobu i kierunku dokonania zmiany oprocentowania. Klauzula ta jest nieczytelna i nieweryfikowalna dla przeciętnego konsumenta. Przewidziana w niej możliwość, a nie konieczność zmiany oprocentowania wraz z blankietowym (ogólnikowym) i zbiorczym odesłaniem do wielu różnych czynników, daje pozwanemu pełną dowolność także co do określenia czasu podjęcia decyzji o zmianie sposobu i kierunku dokonania zmiany, tymczasem ryzyko takiego sformułowania wzorca nie może obciążać konsumenta (por. m.in. wyrok SO w Łodzi z 7.11.2017 r., III Ca 1350/17, LEX nr (...); wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 17.09.2013 r., II Ca 716/13, LEX nr (...), wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 17.10.2016 r., III Ca 1427/15, MonPrBank 2017 nr 6, str. 8, L., wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 20 sierpnia 2013 r., II C (...)10). W ocenie Sądu, stanowisko to zasługuje na pełną aprobatę. Pojęcia takie jak: stopa referencyjna określona dla danej waluty, parametry finansowe rynku pieniężnego i kapitałowego, którego waluta jest podstawą waloryzacji - mają charakter blankietowy, mogą być swobodnie interpretowane przez pozwanego i nie zawierają żadnych konkretnych okoliczności faktycznych, od których zależy zmiana oprocentowania. Jako przyznanie przez pozwanego niedozwolonego charakteru klauzuli zmiennego oprocentowania, zawartej w umowie kredytowej z dnia 12 lipca 2006 roku, można traktować wypłatę nienależnego świadczenia dokonaną przez pozwanego na rzecz powodów w dniu 27 listopada 2020 roku oraz okoliczność znaną Sądowi z urzędu w postaci późniejszej zmiany wzorca umownego dla innych klientów (w 2007 roku), w którym doprecyzowano warunki i terminy zmiany oprocentowania przez pozwany Bank. W uzasadnieniu podkreślono również, że uznanie abuzywnego charakteru kwestionowanych przez powodów postanowień umownych, nie przesądza jeszcze merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto, że konsekwencją stwierdzenia niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art.
jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art.
zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie (por. m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, nr 7-8, poz. 87 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r., III CSK 204/13, niepubl., z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, niepubl. i z dnia 24 października 2018 r. II CSK 632/17, niepubl.). W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśniono z kolei, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutku wobec konsumenta. W konsekwencji sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku (por.m.in. wyrok z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C - 154/15, C 307/15 i C 308/15, Ł. X. i in. przeciwko B. Á., pkt 61-62). W uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, sygnatura akt V CSK 382/18 oraz wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku, sygnatura akt II CSK 483/18, przywołano liczne wcześniejsze orzeczenia Sądu Najwyższego (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, nr 7-8, poz. 87 i uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r., III CSK 204/13, "Monitor Prawa Bankowego" 2015, nr 1, s. 22, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7 -8, poz. 79, z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, niepubl., z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, niepubl., z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, niepubl., z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115), wskazujące, iż brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art.
1 k.c., oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu, chyba że konsument następczo udzieli "świadomej, wyraźnej i wolnej zgody" na to postanowienie i w ten sposób jednostronnie przywróci mu skuteczność (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16 i z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, przywołane tam orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz wyrok tego Trybunału z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, W. E. i F. E. przeciwko S. Bank (...), pkt 54, 66-67; por. też uchwała Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2018 r., III CZP 114/17, OSNC 2019, Nr 3, poz. 26). Co do zasady zatem - w braku takiego działania sanującego - świadczenie spełnione na podstawie niedozwolonego postanowienia musi być postrzegane jako świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, niepubl.) Zwrócono także uwagę, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego ostatnich lat pojawiły się dwie koncepcje dotyczące charakteru prawnego klauzuli waloryzacyjnej zastosowanej w umowie kredytowej łączącej strony. Pierwsza z nich pozwala na potraktowanie klauzuli indeksacyjnej jako postanowienia nie dotyczącego głównych świadczeń stron, którego wyeliminowanie z umowy pozwala na jej dalsze funkcjonowanie, przy pozostawieniu w mocy pozostałych postanowień umowy jako ważnych i wiążących, w tym w zakresie przewidzianego w umowie oprocentowania opartego o stawkę referencyjną LIBOR 3M (tak przyjął SN m.in. w wyroku z dnia 27 listopada 2019 roku, sygnatura akt II CSK 483/18). Druga koncepcja, dominująca obecnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, traktuje klauzulę waloryzacyjną jako essentialia negotii umowy, negując możliwość pozostawienia w mocy umowy kredytowej pozbawionej waloryzacji, a więc przekształconej w kredyt stricte złotowy, z oprocentowaniem bazującym na stawce LIBOR 3M (tak Sąd Najwyższy m.in. w wyrokach: II CSKP 15/22, II CSKP 382/22, II CSKP 285/22, II CSKP 796/22), z zastrzeżeniem, iż w umowie zawartej przez strony niniejszego procesu zmienne oprocentowanie nie zostało uzależnione bezpośrednio i wyłącznie od zmiany stawki referencyjnej LIBOR 3 M, co w sposób istotny dodatkowo wpływa na ocenę umowy jako nieważnej. W wyroku z dnia 10 maja 2022 roku, wydanym w sprawie o sygnaturze akt II CSKP 382/22, Sądu Najwyższego wskazał, iż nie jest możliwe zastąpienie niedozwolonych klauzul spreadowych przepisami prawa krajowego, w szczególności zaś odwołaniem się do średniego kursu NBP, a wejście w życie ustawy antyspreadowej (ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe i niektórych innych ustaw, Dz. U. 2021 r., Nr 165, poz. 984; dalej: nowela lub ustawa antyspreadowa) nie usunęło niepewności co do sytuacji prawnej powodów i nie usunęło potrzeby udzielenia im ochrony prawnej. Ustawą tą wprowadzono do ustawy - Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2021 r., poz. 2439) m.in. art. 69 ust. 2 pkt 4a, zgodnie z którym umowa kredytu powinna określać, w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. W myśl art. 4 noweli w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie ustawy (co nastąpiło w dniu 26 sierpnia 2011 r.) ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Należy więc rozważyć, czy wspomnianą nowelą rzeczywiście ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia, a także, czy w ogóle istnieją przepisy krajowe na taką operację pozwalające. Odpowiedź na pytanie o możliwość zastąpienia nieuczciwych postanowień waloryzacyjnych przepisami krajowymi o charakterze ogólnym, w tym art. 56, 65, 353 1 k.c., została udzielona przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 3 października 2019 r.,C-260/18 w sprawie W. E. i F. E. przeciwko S. Bank (...) AG. Z powołaniem na swoje wcześniejsze orzecznictwo (wyroki z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie W. i (...) S., C - 26/13 i z dnia 26 marca 2019 r., (...) i P., C-70/17) (...) wyjaśnił, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, by sąd krajowy miał możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie, gdy strony umowy wyrażą na to zgodę, jednak ta możliwość jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając konsumenta na szczególnie niekorzystne skutki. (...) uznał, że z uwagi na ogólny charakter tych przepisów i brak ich odniesienia do rozważanej sytuacji nie korzystają one z domniemania braku nieuczciwego charakteru klauzul abuzywnych. Nie są takimi przepisami także przepis art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu po nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 23 października 2008 r., ani art. 41 prawa wekslowego, ponieważ również te przepisy nie zostały wprowadzone do porządku prawnego w związku z wolą ustawodawcy sanowania skutków usunięcia z umowy niedozwolonych klauzul umownych. Nowelizacja prawa bankowego, jak wyżej wskazano, także nie zawiera takich przepisów o charakterze dyspozytywnym, które - w świetle orzecznictwa (...) - mogą zastąpić nieuczciwe klauzule umowne zawarte w umowie stanowiącej przedmiot niniejszej sprawy. Przywołane przepisy nie stwarzają jednoznacznych podstaw do przyjęcia, że przedmiotem ich regulacji były klauzule abuzywne oraz umowy z ich powodu nieważne, a celem - sanowanie tych 24 wadliwości (por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115), o wadliwościach tych bowiem w ogóle nie wspominają ani nie regulują związanych z nimi rozliczeń. Umożliwienie spłaty bezpośrednio w walucie obcej ma sens także w przypadku mechanizmu indeksacji skonstruowanego prawidłowo (element konkurencji między sprzedawcami waluty), a z drugiej strony nie rozwiązuje problemu dotyczącego określenia kursu, po którym przeliczona została kwota kredytu oddawana do dyspozycji kredytobiorcy. Nowelizacja ta nie zawiera więc przepisów, które mogą zastępować klauzule abuzywne w umowach o kredyt indeksowany ani denominowany do waluty obcej, ani przepisów, które stanowiłyby podstawę przekształcenia istniejących stosunków prawnych, nie stwarza również podstawy do formułowania przez kredytobiorców roszczeń przeciwko bankom o złożenie oświadczenia woli w zakresie zmiany postanowień umowy od chwili jej zawarcia. Stwarza jedynie podstawy do zmiany postanowień umowy co do sposobu waloryzacji niespłaconych rat na przyszłość. Oceny niedozwolonego postanowienia umownego zawartego w umowie dokonuje się zaś według stanu z chwili jej zawarcia, a nie następczo (zob. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/1, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Skoro zatem nie jest możliwe zastąpienie nieuczciwych klauzul umownych kursem NBP (jak w noweli, o której mowa), bowiem przepis tego dotyczący nie był wyrazem woli prawodawcy doprowadzenia do równowagi stron (zob. pkt 61 wyroku TSUE w sprawie E.), to nie można uznać, że jego wprowadzenie usunęło abuzywne postanowienia umowne i tym samym usunęło niepewność co do sytuacji prawnej powodów. Stwierdzenie, że świadczenie spełnione (nadpłacone) przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym oznacza, iż co do zasady podlega ono zwrotowi. Wyjaśnienia wymaga pojęcie klauzuli walutowej, która ma inny charakter, niż klauzula spreadowa. We wcześniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmowano co prawda, że takie postanowienia nie określają głównych świadczeń stron w rozumieniu art.
2 k.c., lecz kształtują jedynie dodatkowy mechanizm indeksacyjny (waloryzacyjny) tych świadczeń, tj. sposób określania rynkowej wartości wydanej i wykorzystywanej sumy kredytu w złotych w relacji do walut obcych, co ma na celu zachowanie wartości pieniądza w długim okresie spłaty pożyczki (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79, z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, niepubl., z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, niepubl.). Sąd Najwyższy w składzie orzekającym w sprawie II (...) 382/22 poglądu tego nie podzielił. Klauzula walutowa, czyli klauzula zawierająca postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę mieści w sobie ryzyko kursowe, wiążące się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2022 r., II CSKP 285/22). Z orzecznictwa (...) wynika, że klauzule umowne dotyczące ryzyka kursowego w zakresie, w jakim określają główny przedmiot umowy kredytu, a tym samym podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i charakteryzują tę umowę, wchodzą w zakres stosowania art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 i są poddawane ocenie, czy zostały sporządzone przez przedsiębiorcę w jasny i zrozumiały sposób, ale nie jest to jedyne kryterium oceny. Wymóg wyrażenia warunku prostym i zrozumiałym językiem ma zastosowanie nawet wówczas, gdy warunek objęty jest pojęciami „głównego przedmiotu umowy” lub „relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 (zob. wyrok z dnia 30 kwietnia 2014 r., W. i W. S., C-26/13, pkt 68). Warunki objęte tym przepisem nie podlegają ocenie ich nieuczciwego charakteru wyłącznie w przypadku, gdy właściwy sąd krajowy na podstawie badania indywidualnego uznaje, że zostały one sformułowane przez sprzedawcę lub dostawcę prostym i zrozumiałym językiem (wyrok (...) z dnia 3 czerwca 2010 r., B. de D. y J. de I. de J., C-484/08, pkt 32). Warunek dotyczący ryzyka kursowego musi być więc sformułowany w jasny i przejrzysty sposób. Oznacza to wymaganie, aby w świetle całokształtu okoliczności faktycznych, w tym reklamy i informacji dostarczanych przez kredytodawcę w ramach negocjacji danej umowy kredytu, właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i racjonalny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o istnieniu wahań kursu ogólnie obserwowanych na rynku walutowym, ale również mógł oszacować potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne, jakie ma dla niego zastosowanie kursu sprzedaży przy obliczaniu rat kredytu i całkowitego jego kosztu (zob. wyrok z dnia 20 września 2017 r., D. i in., C-186/16; też pkt 50 wyroku (...) z dnia 18 listopada 2021 r., w sprawie M.P., B.P., C-212/20). Jeżeli to wymaganie nie jest spełnione, do sądu należy zbadanie nieuczciwego warunku, w tym w szczególności ustalenie, czy pomimo wymogu dobrej wiary powoduje on powstanie znacznej nierównowagi między prawami i obowiązkami stron umowy ze szkodą dla konsumenta (wyroki z dnia 26 stycznia 2017 r., P. I., C-51/17; z dnia 20 września 2018 r. w sprawie Ł., C- 51/17); z dnia z dnia 14 marca 2019 r. w sprawie A. E., C-118/
kc, zważywszy na charakter prawny abuzywnych postanowień umowy odnoszących się do essencialia negotii umowy. Podstawę prawną uwzględnionego roszczenia stanowią przepisy art. 58 kc w związku z art. 69 ust. 1 i ust. 2 pkt. 2 Prawa bankowego w związku z art. 353 1 kc oraz art. 410 § 1 w związku z art. 405 kc, a w zakresie powództwa o ustalenie również art. 189 kpc. Przy uznaniu z w/w względów za niedozwoloną klauzulę indeksacyjną zawartą w umowie kredytowej, czego konsekwencją jest wyeliminowanie jej z umowy, umowa zostaje pozbawiona istotnego postanowienia w postaci jednoznacznego określenia kwoty kredytu. Wprawdzie umowa zawiera wskazanie kwoty udzielonego kredytu w złotych polskich, jednak na jej podstawie – przy przyjęciu powyższych założeń o niemożności wyeliminowania z umowy indeksacji do (...) z pozostawieniem oprocentowania określonego w umowie, które również stanowi niedozwolone postanowienie umowne – nie można określić faktycznej wysokości należnego do zwrotu przez kredytobiorców na rzecz Banku kapitału, co prowadzi do uznania umowy za sprzeczną z naturą stosunku prawnego w rozumieniu art. 353 1 kc, a w konsekwencji do stwierdzenia nieważności umowy kredytowej na podstawie art. 58 § 1 kc. Do wniosku o nieważności umowy kredytowej prowadzi również niedozwolony charakter prawny klauzuli zmiennego oprocentowania. Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11, odsetki od udzielonego kredytu bankowego są elementem składowym świadczenia głównego stron umowy kredytu, stanowią bowiem, z jednej strony cenę płaconą przez kredytobiorcę za korzystanie z oddanych mu do dyspozycji środków finansowych banku, z drugiej zaś strony - wynagrodzenie pobierane przez bank za udostępnienie kredytobiorcy tych środków. Przy uznaniu z w/w względów za niedozwoloną klauzulę zmiennego oprocentowania zawartą w § 10 umowy kredytowej, czego konsekwencją jest wyeliminowanie jej z umowy, umowa zostaje pozbawiona istotnego postanowienia w postaci określenia wysokości oprocentowania i warunków jego zmiany. Postanowienie to nie może być uzupełnione przepisami dyspozytywnymi, z uwagi na brak takich przepisów, przy akcentowanej w orzecznictwie Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej niemożności modyfikacji treści nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Wskazując na powyższe rozważania Sąd Okręgowy przyjął, że sprzeczność z ustawą klauzuli zmiennego oprocentowania, która nie realizuje nakazu określenia w sposób konkretny warunków zmiany oprocentowania, wymaganego przez normy bezwzględnie obowiązujące (ius cogens), ale zawiera ogólnikowe pojęcia, których rzeczywista treść nie poddaje się rzetelnej weryfikacji, sprawia, że § 10 ust. 2 umowy kredytu należy uznać za sprzeczny z art. 69 pkt. 5 w zw. z art. 76 Prawa Bankowego, co w konsekwencji prowadzi do stwierdzenia nieważności na podstawie art. 58 § 1 kc. Nieważność ta ma charakter bezwzględny – czynność prawna nie wywołuje żadnych skutków na gruncie prawa cywilnego, skutek ten powstaje z mocy prawa od chwili dokonania czynności. Zasadnym jest również uznanie sprzeczności części istotnych postanowień umowy kredytowej z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 kc). Niezależnie od odmienności konstrukcji prawnych bezskuteczności niedozwolonych postanowień umownych (art.
kc) i nieważności umowy na podstawie at. 58 § 2 kc, te same względy, które stanowią o abuzywności części postanowień umownych zawartych w umowie przemawiają również za uznaniem, iż warunki umowy związane z warunkami indeksacji kredytu do (...) (jednostronne określanie przez pozwanego wysokości kursów walut stanowiących przelicznik wielkości zobowiązania powodów, ukryte dodatkowe opłaty w postaci spreadu walutowego, przeniesienia całości ryzyka kursowego na powodów) oraz zasadami zmiany oprocentowania (jednostronnie ustalanymi przez Bank, na podstawie nieprecyzyjnych i pozwalających na swobodne uznanie parametrów) wykazują sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, naruszając dobre obyczaje i prawa powoda jako konsumenta. Warto również zaakcentować wielość niedozwolonych postanowień jakie występują w umowie kredytowej, zawartej przez strony, których kumulacja czyni niemożliwym utrzymanie umowy w mocy i przesądza o uznaniu jej za nieważną. W konsekwencji powyższego na podstawie art. 410 § 2 kc w związku z art. 405 kc. zasądzone zostały w punkcie 1 wyroku świadczenie w wysokości 42.649,66 zł (po 21.324,83 zł na rzecz każdego z powodów) co stanowi część kwot uiszczonych przez powodów na rzecz pozwanego tytułem zapłaty rat kapitałowo-odsetkowych w wykonaniu nieważnej umowy kredytowej, przy czym suma wszystkich uiszczonych przez nich środków znacznie przekracza tę kwotę, co jednoznacznie wynika ze złożonych przez powodów dokumentów, w szczególności dowodu z dokumentów w postaci elektronicznych zestawień operacji na rachunkach bankowych o numerach: (...), z którego wynikają wpłaty w łącznej kwocie 121.954,16 zł oraz 90 1140 (...), na którym widnieją wpłaty na łączną kwotę 20.010,43 (...). Okoliczność w postaci regularnej spłaty rat kapitałowo-odsetkowych przez powodów, a w ich ramach co najmniej kwoty dochodzonej pozwem, nie była kwestionowana przez pozwanego. Powodowie zeznali przy tym, iż do 2018 roku pozostawali w związku małżeńskim i spłacali zobowiązanie kredytowe z majątku wspólnego, zaś po rozwiązaniu małżeństwa – dokonywali wpłat w równych częściach, co również nie było kwestionowane przez stronę pozwaną, dla której przy tym nie mają doniosłego znaczenia wewnętrzne rozliczenia pomiędzy kredytobiorcami. Zważywszy na dokonywanie wpłat przez powodów w częściach równych Sąd zasądził dochodzoną kwotę po połowie na rzecz każdego z powodów, zgodnie z żądaniem zmodyfikowanego powództwa. Zdaniem Sądu a quo, roszczenia z tytułu spłaconych nienależnie rat kredytu nie przedawniły się, niezależnie od ustalenia których spłaconych rat dotyczą. Zgodnie z poglądem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z dnia 7 maja 2021 roku, wydanej w sprawie o sygnaturze akt III CZP 6/21, bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (por. art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. Zgodnie z tezą przedmiotowej uchwały, której Sąd Najwyższy nadał moc zasady prawnej, niedozwolone postanowienie umowne (art.
k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta. Tym samym w okolicznościach niniejszej sprawy bieg przedawnienia roszczeń objętych pierwotnym pozwem rozpoczął się najwcześniej w dniu złożenia przez powodów pozwu tj. w dniu 28 lutego 2013 roku, w którym dali wyraz swojemu przekonaniu o abuzywności części postanowień umownych, zaś pozostałych roszczeń – w dniu złożenia pisma rozszerzającego powództwo, tj. w dniu 11 lutego 2021 roku, w którym powodowie ujawnili swoją świadomość i przekonanie o nieważności umowy kredytowej łączącej strony, wywodząc z tego faktu roszczenie o zapłatę kwoty 42.649,66 zł, przy czym wniesienie pozwu i pisma rozszerzającego powództwo wstrzymało bieg terminu przedawnienia dochodzonych w nich roszczeń (art. 123 § 1 pkt. 1
poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że postanowienie dotyczące indeksacji sprzeczne z bezwzględnie obowiązującym przepisem ustawy mogą być jednocześnie uznane za niedozwolone postanowienie umowne; e) art.
w zw. art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. art. 58 § 3 k.c., poprzez przyjęcie, że (
w związku z art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na niewyodrębnieniu w łączącej strony Umowie o kredyt hipoteczny indeksowany kursem waluty obcej klauzul ryzyka walutowego, dotyczących stricte zastosowania mechanizmu indeksacji zobowiązania kredytowego kursem waluty obcej (dalej " klauzule ryzyka walutowego") oraz klauzul spreadów walutowych, dotyczących wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych (dalej " klauzule spreadowe") oraz przyjęciu, że ww. postanowienia umowne dotyczą głównego świadczenia stron, podczas gdy w świetle aktualnego na dzień orzekania orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydanego na gruncie podobnych spraw, klauzule ryzyka walutowego, uwzględniwszy wyżej wspomniane ich wyodrębnienie, są postanowieniami określającymi główne świadczenia stron, zaś klauzule spreadowe są takiego charakteru pozbawione, tj. nie określają głównego świadczenia stron, co w konsekwencji doprowadziło do przeprowadzenia oceny łącznie klauzuli ryzyka walutowego i klauzuli spreadowej przez pryzmat przesłanek, o których mowa w art.
k.c.; g) art.
w związku z art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 poprzez przyjęcie, że zawarte w Umowie postanowienia dotyczące indeksacji kredytu, nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały;
poprzez przyjęcie, że postanowienia Umowy dotyczące ustalania wysokości zmiennego oprocentowania kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, a zatem stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w części poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych oraz o zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych. Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania odwoławczego według norm. Rozważania prawne: Apelacja pozwanego, poza zarzutem odnoszącym się do zwrotu powodom kosztów zastępstwa procesowego w podwyższonej stawce, nie zasługiwała na uwzględnienie z następujących względów. Analizując w pierwszej kolejności zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego, jako bezzasadny jawi się zarzut dotyczący błędnej oceny dowodu z zeznań strony powodowej, które słusznie zostały uznane przez Sąd Okręgowy za godne wiary. Zarzucając Sądowi a quo bezkrytyczne przyznanie przymiotu wiarygodności zeznaniom powodów, pozwany nie przedstawia w apelacji argumentów, które mogłyby skutecznie podważyć ocenę tego dowodu. Z pewnością nie jest wystarczającym argumentem okoliczność, że powodowie są zainteresowany pozytywnym rozstrzygnięciem sporu. Dowód z przesłuchania stron jest pełnoprawnym środkiem dowodowym przewidzianym w ustawie. Z faktu, iż osobowym źródłem dowodowym jest sama strona (która zawsze jest zainteresowana rozstrzygnięciem), nie można wyprowadzić wniosku, że dowód z jej przesłuchania jest z tej tylko przyczyny stronniczy. Nie przekonuje też argument, jakoby zeznania powodów należało z góry uznać za niewiarygodne z tej tylko przyczyny, że dotyczyły okoliczności sprzed lat. Taki sposób oceny osobowych źródeł dowodowych nie znajduje prawnego uzasadnienia. Dla uznania zeznań strony powodowej za niewiarygodne koniecznym byłoby przedstawienie wiarygodnych dowodów podważających twierdzenia powodów, jednak strona pozwana dowodów takich nie zaoferowała. Wspomniana w apelacji dokumentacja (wniosek kredytowy, umowa kredytu, protokół zeznań świadka J. E. złożonych w innej sprawie) bynajmniej nie wyjaśniały spornych okoliczności dotyczących dopełnienia przez pozwanego obowiązków informacyjnych przy zawieraniu tej konkretnej umowy oraz ewentualnego indywidualnego uzgodnienia z powodami spornych postanowień umowy. W tym stanie rzeczy dopuszczenie dowodu z zeznań powodów było nie tylko możliwe ale wręcz konieczne. Strona pozwana nie zaoferowała żadnego innego dowodu, który pozwoliłby na poczynienie wiążących ustaleń odmiennych od tych opartych na zeznaniach powodów. W rozpatrywanej sprawie nie doszło także do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w sposób opisany w punkcie 1a) apelacji, co miało się wyrażać w błędnych wnioskach Sądu Okręgowego co do dowolności w ustalaniu kursów przez bank, braku transparentności postanowień regulujących mechanizm waloryzacji, niedopełnienia przez Bank obowiązków informacyjnych oraz braku indywidualnego uzgodnienia z powodami spornych postanowień umowy. Wbrew wywodom apelującego, analizowane postanowienia umowy kredytowej z pewnością nie zostały przez strony indywidualnie uzgodnione, a do odmiennej konkluzji nie prowadzi analiza wniosku o udzielenie kredytu i umowy kredytu oraz fakt świadomej rezygnacji przez powodów z zaciągnięcia kredytu w złotych. Art.
stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Znajomość przez powodów warunków ujętych we wzorcu umowy i jego oświadczenie woli skutkujące zawarciem umowy w żadnym razie nie przesądzają, że sporne postanowienia umowy należy uznać za uzgodnione indywidualnie. Przez „rzeczywisty wpływ" należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego względu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał ją, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej, która obowiązkowi temu nie sprostała. Treść powołanych w apelacji dokumentów w żaden sposób nie odnosi się do kwestii negocjacji z powodami oraz ich świadomości co do możliwości modyfikacji zaproponowanych przez Bank postanowień dotyczących mechanizmu waloryzacji. Wybór przez kredytobiorcę określonego produktu oferowanego przez Bank tj. kredytu waloryzowanego kursem (...) i zakreślenie we wzorcu wniosku stosownego pola w rubryce „waluta kredytu” nie oznaczają, że indywidualnie uzgodniony został sam mechanizm waloryzacji, a tym bardziej - nieujawniony w treści umowy i Regulaminu - sposób ustalenia przez Bank kursów wymiany. Wniosek kredytowy nie określał samej klauzuli waloryzacyjnej, nie zawierał żadnych informacji o tym, kto i w jaki sposób będzie ustalał kurs wymiany. Trudno uznać, by dokument ten miał przekonywać o indywidualnym uzgodnieniu postanowień umowy kredytu w tych kwestiach. O negocjacjach między stronami z pewnością nie świadczy eksponowana w apelacji okoliczność, iż powodowie mogli zawrzeć umowę kredytu złotowego, a zatem w istocie zupełnie inną umowę kredytu oferowaną przez Bank. Pozwany nie udostępnił powodom informacji, jakie kursy wymiany będzie stosował w przyszłości tj. w dacie uruchomienia kredytu. Powodowie nie wiedzieli po jakim kursie zostanie przeliczony udzielony im kredyt, a także poszczególne raty odsetkowo-kapitałowe, nie mieli świadomości zastosowania w umowie spreadu walutowego, nie mieli wpływu na ustalanie przez Bank kursów wymiany walut. Powód pytał pracownika Banku, czy mógłby zastrzec w umowie opcję bezpośrednich spłat w walucie waloryzacji, uzyskał jednak informację, iż nie jest to możliwe. Pozwany Bank nie dopełnił również wobec powodów obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego. Sąd Apelacyjny ma wprawdzie na uwadze treść oświadczenia złożonego przy zawarciu umowy, stwierdzającego, że powodowie został dokładnie zapoznani z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptują. Rozumie, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi Kredytu. Zaznaczenia wymaga jednak, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od niego oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr (...)), z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r. ,I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie kredytobiorcom relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu. Jak wynika z zeznań strony powodowej, doradca kredytowy (...) zaprezentował powodom kredyt indeksowany (...) Banku SA, jako najkorzystniejszą ofertę kredytową w tamtym czasie, wskazując na różnice w oprocentowaniu kredytu stricte złotowego opartego o wskaźnik WIBOR i waloryzowanego do (...), którego korzystniejsze oprocentowanie miało być oparte na wskaźniku LIBOR, przy czym powodowie uzyskali informację, iż stopy procentowe będą ustalane przez zarząd Banku. Powodowie mieli świadomość, iż kursy walut ulegają zmianom, według ich pamięci – ani doradca ani pracownik Banku nie przedstawiał im jednak zagrożeń związanych z kredytem walutowym, w tym w zakresie ryzyka kursowego, zapewniając natomiast o stabilności franka szwajcarskiego. W ocenie Sądu Apelacyjnego w świetle powyższego nie sposób uznać, aby informacje przekazane kredytobiorcy przez bank o ryzyku kursowym spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli opierały się na założeniu, że kredyt frankowy jest bezpiecznym produktem i że kursy walut pozostaną stabilne. W rezultacie należało uznać, że analizowane postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości udzielonego kredytu po przeliczeniu do waluty obcej a także świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy. Powodowie niewątpliwie wiedzieli, że zaciągają kredyt indeksowany do (...), a zatem wysokość rat będzie podążała za kursem (...), co jest równoznaczne jedynie z formalnym poinformowaniem o ryzyku walutowym i w świetle kryteriów wynikających z orzecznictwa (...) nie jest wystarczające do uznania, że klauzula określająca główne świadczenia stron została wyrażona jasno i jednoznacznie. Istotne jest, że pozwany nie udzielił kredytobiorcom informacji, które umożliwiłyby im rozeznanie się co do tego, jak duże istnieje ryzyko wzrostu kursu (...) w relacji do PLN, jak bardzo ten kurs może wzrosnąć – uwzględniając przy tym wieloletni okres związania stron umową kredytu. Nie przekazał im żadnych informacji o czynnikach, które kształtowały kurs (...) w okresie zawierania umowy, oraz które mogły mieć wpływ na ten kurs w okresie wykonywania umowy. Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. jest niezasadny także w tej części, w której wskazuje na bezpodstawne przyjęcie, że Bank mógł ustalać kursy walut w tabeli kursowej w sposób dowolny. Oczywistym jest, że w warunkach gospodarki wolnorynkowej, w której panuje konkurencyjność, swoboda banku w tym zakresie jest ograniczona procesami ekonomicznymi. Natomiast istotne jest to, że sposób ustalania kursu waluty na potrzeby waloryzacji nie został wskazany w samej umowie ani pozostałych związanych z umową dokumentach udostępnionych konsumentowi. Zarówno w umowie, jak i w załączonym do akt sprawy Regulaminie udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach mPlanów obowiązującym w dacie zawarcia umowy, nie ma bowiem precyzyjnego wyjaśnienia mechanizmu waloryzacji, stosowanego przez pozwany bank, a w szczególności procedury budowania tabeli kursowej banku. Podkreślić należy bowiem, że mechanizm budowania tabeli kursów został opracowany na podstawie wewnętrznej procedury przyjętej w pozwanym banku, trudno zatem stwierdzić, iż istniało obiektywne, zewnętrzne kryterium, wedle którego pozwany określał wysokość kursów walut. Procedura taka mogła również zostać zmieniona przez bank bez udziału, a nawet wiedzy kredytobiorcy. Oznacza to, że na podstawie zakwestionowanych postanowień Bank mógł dowolnie kształtować te kursy według jednostronnie ustalanych kryteriów i w sposób nieprzewidywalny dla kredytobiorców. Zgodnie z art. 385 2 k.c. fakt ten jest istotny dla oceny, że postanowienia te w części odwołującej się tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu a w przypadku spłaty rat – w dniu spłaty, mają charakter abuzywny. Mając to wszystko na uwadze zarzut błędnej oceny przez Sąd a quo materiału dowodowego należy uznać na chybiony. Zresztą w treści tego zarzutu apelujący odwołuje się raczej do rozważań prawnych Sądu pierwszej instancji i polemizuje z oceną prawną Sądu a quo, przedstawiając własną interpretację oświadczeń stron. Tymczasem analiza skutków oświadczeń stron dokonywana jest na etapie stosowania prawa materialnego i ewentualne błędy w tym zakresie mogą być zwalczane jedynie za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelujący w rozpatrywanej sprawie czyni w ramach zarzutów naruszenia przepisu art.
k.c. Zarzuty te jednak również okazały się chybione. Chybiony pozostaje także zarzut naruszenia przepisów art. 232 k.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez przyjęcie, że strona powodowa udowodniła roszczenie dochodzone pozwem. Odwołując się do utrwalonej wykładni art. 6 k.c. należy przypomnieć, że przepis ten formułuje zasadę rozkładu ciężaru dowodu, a zatem do materii objętej jego dyspozycją nie należy to, czy strona wywiązała się ze swego obowiązku udowodnienia faktów, z których wywodzi skutki prawne, gdyż ten aspekt pozostaje już w domenie przepisów postępowania (tak m.in. SN w wyroku z dnia 13 czerwca 2000 r. w sprawie V CKN 65/00, LEX nr 1222328; w wyroku z dnia 5 listopada 2010 r. w sprawie I CSK 23/10, LEX nr 786548). Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 7 marca 2002 r. w sprawie II CKN 736/00 (LEX nr 1172505), art. 6 k.c. określa zasadę rozkładu ciężaru dowodu, nie należy natomiast do jego regulacji to, czy strona faktycznie wypełniła obowiązek udowodnienia faktu, z którego wywodzi skutki prawne. Z kolei adresatem normy zawartej w zdaniu pierwszym art. 232 k.p.c. są strony a nie Sąd. W konsekwencji Sąd może naruszyć przepis art. 232 k.p.c. wówczas jedynie, gdy obowiązkiem dowodzenia obciąży niewłaściwą stronę sporu. Nie można natomiast naruszyć wskazanego przepisu przez przyjęcie, że strona udowodniła lub nie udowodniła określonych okoliczności. W zdaniu drugim art. 232 k.p.c. ustawodawca przewidział dla Sądu uprawnienie do przeprowadzenia dowodu z urzędu. Apelujący nie wyjaśnia, czy i w jaki sposób Sąd I instancji uchybił temu obowiązkowi. Argumenty przedstawione przez pozwanego na poparcie analizowanego zarzutu naruszenia przepisu art. 232 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. są także niezasadne w tej części, w której pozwany wywodzi, że powodowie nie wskazali dokładnego okresu, za jaki żądali zwrotu uiszczonych świadczeń na rzecz Banku.. Analogiczne twierdzenia pozwany podnosi w ramach zarzutu naruszenia przepisów art. 327 1 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. w związku z art. 451 k.c., który ocenić należy jako niezasadny. W świetle ugruntowanych poglądów orzecznictwa i piśmiennictwa, uzasadnienie wyroku jest sporządzane już po wydaniu wyroku, a zatem wynik sprawy z reguły nie zależy od tego, jak napisane zostało uzasadnienie i czy zawiera ono wszystkie wymagane elementy. Z tych przyczyn zarzut naruszenia powyższego przepisu może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych okolicznościach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego (tak SN w wyroku z dnia 2 marca 2011 r. w sprawie II PK 202/10, LEX nr 817516; w wyroku z dnia 7 stycznia 2010 r. w sprawie II UK 148/(...), LEX nr 577847). W rozpatrywanej sprawie analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazuje, iż zawiera ono wszystkie elementy konstrukcyjne wymagane przez art. 327 1 § 1 k.p.c. i w pełni umożliwia odtworzenie sposobu wnioskowania oraz procesu stosowania prawa materialnego przez Sąd I instancji, w szczególności w kontekście art.
k.c. oraz art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. Wbrew zarzutom apelującego, strona pozwana w modyfikacji powództwa wskazała, że żądane przez powodów kwoty stanowi część jej świadczenia, spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy, przy czym na dzień 16.11.2020 roku powodowie wpłacił na rzecz pozwanego w związku z wykonywaniem umowy kredytowej 88.988,42 zł i 15.952,12 CHF. Ponadto w treści przedmiotowego pisma procesowego pełnomocnik powodów przyznał, iż w dniu 27 listopada 2020 roku pozwany wykonał na rzecz powodów przelew w kwocie 21.795 zł tytułem: „zwrot nienależnie pobranego świadczenia wyrok II C (...) – umowa o kredyt hipoteczny nr (...)”, tym samym uznając roszczenie powodów co do tej kwoty, przy czym pismem z dnia 19 grudnia 2020 roku powodowie złożyli pozwanemu oświadczenie o zaliczeniu kwoty zwróconej przez pozwanego w pierwszej kolejności na związane ze spełnianym długiem należności uboczne w postaci ustawowych odsetek za opóźnienie w wysokości 14.246,05 zł oraz wezwali pozwanego do zapłaty dalszych kwot. Wątpliwości co do zakresu czasowego powództwa o zapłatę rozwiewa ostatecznie treść pisma datowanego na dzień 9 czerwca 2022r. (k. 697-698), w którym powodowie odwołali się wprost do sporządzonego przez stronę pozwaną zestawienia spłat, obejmującego okres do 4 grudnia 2020r., który załączyli do pisma rozszerzającego pozew. Te okoliczności Sąd Okręgowy podał także w treści uzasadnienia, a z uwagi na przyjętą podstawę prawną żądania powodów - świadczenie nienależne - zasadnie uznał, że powodowie w ramach powództwa głównego domagali się jedynie części świadczenia spełnionego nienależnie na rzecz banku. W wyniku unieważnienia (bezskuteczności) umowy kredytu powodom przysługuje roszczenie o zwrot wszystkich świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy na podstawie art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. Świadczenie pieniężne jest ze swej istoty podzielne , a zatem może być dochodzone i spełnione częściowo bez istotnej zmiany jego przedmiotu lub wartości (art. 379 §2 k.c.). Nie jest natomiast istotne to, jak powodowie podzielą tego rodzaju świadczenie, a tym bardziej brak jest po ich stronie obowiązku przypisania dochodzonej części świadczenia do konkretnych rat kapitałowo - odsetkowych, spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. Roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego, które powodowie spełnili na rzecz banku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu, nie ma bowiem charakteru roszczenia o świadczenia okresowe, powstaje i staje się wymagalne w całości w chwili, w której świadomy konsument odmówi sanowania niedozwolonej klauzuli , powoła się na tego rodzaju postanowienie i zaakceptuje konsekwencje całkowitej nieważności umowy. Tym samym powodowie nie byli zobowiązani do wykazywania, jaki dokładnie okres spłaty rat kredytu objęty został żądaniem pozwu. Powodowie zobowiązani byli jedynie do wykazania wysokości spełnionego świadczenia nienależnego i z obowiązku tego wywiązali się wykazując, choćby zaświadczeniem z banku z k.500 jakie świadczenia i w jakiej wysokości uiścili. Mogli także ograniczyć żądanie pozwu do żądania zwrotu części tej kwoty, nie obciążały ich przy tym żadne dodatkowe obowiązki dowodowe. Skarżący nie ma także racji zarzucając powodom brak udowodnienia, w jaki sposób dokonywali spłaty kredytu od momentu uprawomocnienia się orzeczenia rozwodowego. Z prawidłowych ustaleń Sądu I instancji wynika bowiem, że w dniu 19 listopada 2018 roku małżeństwo powodów zostało rozwiązane przez rozwód. Przed orzeczeniem rozwodu małżonkowie dokonywali spłat z majątku wspólnego, a po jego orzeczeniu składali się na spłaty, ponosząc koszty kredytu w częściach równych. Poza tym kwestia ewentualnych rozliczeń między stronami nie ma tu istotnego znaczenia. Wbrew wywodom apelującego, dla rozstrzygnięcia o zasadności powództwa głównego nie ma także znaczenia wypłacona na rzecz powodów kwota 21.795 Skoro w wyniku nieważności umowy, a zatem także jej postanowienia § 10 ust. 2, przysługuje im roszczenie o zwrot całego świadczenia nienależnego, które jedynie na dzień 16.11.2020 roku wyniosło 88.988,42 zł i 15.952,12 (...). Zatem zasądzona ostatecznie zaskarżonym wyrokiem jego część w wysokości łącznej 42 649,66 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie była im należna bez względu na to , czy zapłaconą w toku sporu kwotę 21.795 należało zaliczyć na pozostałą część należności głównej , jak wydaje się zakładać pozwany, czy też na odsetki ustawowe za opóźnienie od dochodzonej pierwotnie kwoty 15.976 zł wywodzonej wyłącznie z niedozwolonego charakteru § 10 ust. 2 umowy. Jednocześnie za niezasadny uznać nalży zarzut naruszenia art. 365 § 1 k.p.c. w zw. z art. 366 k.p.c. Zgodnie z art. 21 ust. 3 ustawy z dnia 17 grudnia 2009 r. o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r. poz. 1212), wyrok prawomocny ma skutek wobec wszystkich członków grupy. W postępowaniu grupowym, w którym powodowie brali udział, wyrokiem z dnia 3 lipca 2013 roku w sprawie sygn. II C (...)/10 Sąd Okręgowy w Łodzi ustalił jedynie, iż (...) SA z siedzibą w G. ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą wobec wymienionych w wyroku osób, w tym powodów, wynikającą z nienależytego wykonywania umów zawartych z wymienionymi osobami, polegającego na pobieraniu w okresie od dnia 1 stycznia 2009 roku do dnia 28 lutego 2010 roku, od każdej z wymienionych osób, wyższych kwot tytułem oprocentowania kredytu niż pobierałby, gdyby wykonywał swoje zobowiązania w sposób należyty, co doprowadziło do powstania szkody u każdej z wyżej wymienionych osób. Sentencją wyroku nie została zatem objęta abuzywność czy nieważność postanowienia § 10 ust. 2 umowy kredytu z dnia 12 lipca 2006 r., a jedynie skutki, jakie wiązały się z jego stosowaniem, w postaci uszczerbku w majątku powodów. Z całą pewnością w postępowaniu grupowym w sprawie sygn. II C (...)/10 Sąd nie badał i nie rozważał wpływu wyeliminowania postanowienia § 10 ust. 2 ze skutkiem ex tunc na możliwość unieważnienia konkretnej umowy kredytu łączącej strony, a tym bardziej kwestii tej nie rozstrzygnął ze skutkiem wynikającym z art. 365 § 1 k.p.c. w związku z art. 366 k.c. Należy przypomnieć, że moc wiążąca wyroku dotyczy związania sentencją, a nie uzasadnieniem wyroku innego sądu, czyli przesłankami faktycznymi i prawnymi przyjętymi za jego podstawę, gdyż zakresem prawomocności materialnej jest objęty tylko ostateczny wynik rozstrzygnięcia, a nie jego przesłanki (tak wskazał Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z 13 stycznia 2000 r., II CKN 655/98, LEX nr 51062, w wyroku z 23 maja 2002 r., IV CKN 1073/00, LEX nr 55501 oraz w wyroku z 11 lutego 2021 r., II USKP 20/21, LEX nr 3119575). W związku z tym, procedowanie Sądu I instancji w zakresie abuzywności klauzuli zmiennego oprocentowania jak i w przedmiocie skutków jej wyeliminowania w postaci unieważnienia umowy kredytu łączącej strony, było w pełni uprawnione. Przechodząc do oceny zarzutów materialnoprawnych, nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art.
w zw. z art. 65 k.c. w zw. z art. 58 § 3 k.c. poprzez wadliwe uznanie, że sporne postanowienia umowne naruszają dobre obyczaje i interesy powodów w sposób rażący. Postanowienia analogiczne do ocenianych w tej sprawie były wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki SN z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21, z dnia 17 marca 2022 r. II CSKP 474/22). Wyjaśniono, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Kredytodawca musi obowiązkowo przedstawić kredytobiorcy możliwe zmiany kursów walut i realne ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Dla oceny niedozwolonego charakteru tego typu postanowień umownych nie ma znaczenia jak w praktyce kształtowany był przez Bank kurs waluty indeksacji. Ocena ta dokonywana jest bowiem w oparciu o treść umowy, a nie przez pryzmat tego, czy przedsiębiorca nadużywał wynikających z niej uprawnień. Należy w pełni podzielić argumentację Sądu a quo co do niedozwolonego charakteru kwestionowanych w pozwie klauzul, które dotyczą zasad przeliczania wypłaconego kredytobiorcom kapitału na walutę szwajcarską oraz spłacanych przez nich rat, gdyż postanowienia te w dosłownym brzmieniu odwołują się do kursu kupna/sprzedaży waluty ((...)) ustalanego zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w Banku. Z umowy wynika jedynie, że kursem mającym zastosowanie do przeliczenia jest kurs ustalany przez bank. Natomiast nie wskazano żadnych kryteriów jego ustalania. Nie wskazano również, czy zasady te mogą ulec zmianie w przyszłości czy pozostają takie same przez cały okres wykonywania umowy (tym bardziej, że nawet nie zakomunikowano ich konsumentowi w umowie). W toku tego procesu pozwany także nie przedstawił jakichkolwiek dowodów pozwalających na samodzielne (tzn. bez udziału pracowników banku zajmujących się ustalaniem kursów walut obcych) określenie chociażby w przybliżeniu kursu franka szwajcarskiego, jaki będzie obowiązywał w danym dniu, nie mówiąc o wykazaniu, że w dacie zawarcia umowy istniały jakieś wewnętrzne dokumenty wiążące pracowników banku, regulujące procedurę ustalania takich kursów np. poprzez określenie maksymalnego odstępstwa od kursu będącego punktem wyjścia. W konsekwencji Sąd Apelacyjny w pełni podziela pogląd przedstawiony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odnośnie istnienia przesłanek niedozwolonego charakteru spornych klauzul, nie widząc potrzeby powielania argumentacji Sądu Okręgowego. Skutkiem uznania analizowanych postanowień za niedozwolone nie jest wyeliminowanie z umowy mechanizmu waloryzacji. Sama waloryzacja nie miała cech abuzywności, ani nie była sprzeczna z ustawą lub zasadami współżycia społecznego. Po wyeliminowaniu spornych klauzul umowa zawarta przez strony nadal jest umową kredytu złotowego, w której wartość kapitału udostępnionego kredytobiorcom w złotówkach podlega przeliczeniu na walutę szwajcarską. Na tej podstawie powinien zostać sporządzony harmonogram spłat, w którym wysokość rat wyrażona jest w walucie szwajcarskiej, natomiast powodowie powinni dokonywać spłat w walucie polskiej w wysokości wynikającej z przeliczenia równowartości raty wyrażonej w walucie indeksacji na złotówki. Istota problemu sprowadza się do tego, że po wyeliminowaniu klauzul niedozwolonych umowa nie zawiera wskazania kursu, według którego należy przeliczyć kapitał na jego równowartość w walucie szwajcarskiej ani podstaw pozwalających na obliczenie tego kursu. W konsekwencji, już na samym początku nie wiadomo jaką równowartość w walucie indeksacji stanowi wypłacony powodom kapitał, a co za tym idzie – jak powinien zostać skonstruowany harmonogram spłat. Z tego punktu widzenia można uznać, że umowa jest sprzeczna z art. 69 ust. 2 pkt 4 ustawy prawo bankowe, ponieważ nie określa zasad spłaty kredytu – z jednej strony obliguje kredytobiorcę do spłaty w złotówkach, w kwocie stanowiącej równowartość określonej sumy wyrażonej w walucie szwajcarskiej, z drugiej zaś nie wskazuje według jakiego kursu należy obliczyć równowartość kapitału wyrażoną w walucie szwajcarskiej oraz wysokość owej spłaty. Ta sprzeczność z prawem skutkuje nieważnością całej umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c., a w każdym razie umowa staje się niewykonalna. Jednocześnie bezzasadny jest wyartykułowany w punkcie 2f) apelacji zarzut dotyczący rzekomo błędnej łącznej oceny przez pryzmat art.
k.c. klauzuli ryzyka walutowego i klauzuli spreadu. Abuzywność jedynie części klauzuli waloryzacyjnej nie zmienia oceny, iż skutkiem prawnym tej abuzywności jest brak związania powodów całą klauzulą waloryzacyjną a w konsekwencji nieważność całej umowy. Wszak norma wprowadzająca mechanizm waloryzacji (indeksacji) i norma ustalająca kurs waluty waloryzacji (indeksacji) stanowi jedną klauzulę waloryzacyjną (indeksacyjną). Takie stanowisko jest jak najbardziej uzasadnione nie tylko w świetle orzecznictwa sądów powszechnych, ale i orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości, który w sprawach dotyczących kredytów denominowanych lub indeksowanych walutą obcą – wbrew temu co twierdzi skarżący – nie rozdziela klauzuli ryzyka kursowego od klauzuli ryzyka walutowego (por. wyrok TS z dnia 14 marca 2019 r. C-118/17, m.in. pkt 35, 48 i 52). Jest to podział sztucznie wykreowany, bowiem klauzule te muszą być stosowane łącznie. Sposób ustalania kursu waluty na potrzeby przeliczeń walutowych jest koniecznym elementem mechanizmu waloryzacji (indeksacji) walutowej. Gdyby bowiem na podstawie zapisów umowy niemożliwe było określenie, kto i w jaki sposób ustalać ma kurs waluty na potrzeby waloryzacji (indeksacji), mechanizm waloryzacji (indeksacji) nie mógłby działać. W konsekwencji zarówno norma wprowadzająca waloryzację (indeksację), jak i norma ustalająca kurs waluty waloryzacji (indeksacji), nie mogą funkcjonować w oderwaniu od siebie, gdyż jedna jest koniecznym uzupełnieniem drugiej. Indeksacja walutowa bez mechanizmu ustalania kursu waluty indeksacji pozbawiona jest niezbędnej treści. Z kolei norma określająca sposób ustalania kursu waluty musi mieć przypisaną jakąś funkcję poprzez wskazanie do czego ten kurs ma służyć w ramach konstrukcji umowy (np. do celu indeksacji). Z tej przyczyny bardziej zasadne wydaje się mówienie o jednej normie umownej wprowadzającej indeksację o określonych zasadach, więc w odniesieniu do ustalanego w określony sposób kursu waluty, stanowiącą jedną „klauzulę indeksacyjną” – nie zaś o dwóch osobnych normach (wprowadzającej indeksację i określającej jej zasady). Okoliczność, że poszczególnym częściom tak rozumianej klauzuli indeksacyjnej mogą być przypisane różne wadliwości (np. abuzywność), a niektóre elementy takiej klauzuli mogą być nawet pozbawione wad, nie zmienia faktu, że abuzywność jednej chociażby części tak rozumianej klauzuli, wobec braku dopuszczalności uzupełniania luk, pociąga za sobą bezskuteczność całości umowy. Niezasadny jest zarzut odnoszący się do uznania, że postanowienia dotyczące indeksacji oraz zasad zmiennego oprocentowania zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały. Zarówno powołanie się na enigmatyczne „zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego” w odniesieniu do zmiany oprocentowania, jak i tabel kursowych tworzonych przez Bank według nieznanych zasad nie spełniają wymogu jednoznaczności i zrozumiałości. Zważywszy na to, że umowa jest niewykonalna od samego początku, za bezzasadne uznać trzeba zarzuty zmierzające do wykazania możliwości dalszego trwania umowy, w tym możliwości wykonywania jej w walucie kredytu. Możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w (...) przewiduje przywołana w apelacji tzw. Ustawa antyspreadowa, jednak, jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie – jej przepisy nie mają wpływu na ocenę niedozwolonego charakteru przedmiotowych klauzul umownych, ani ewentualnego skutku stwierdzenia ich abuzywności. Powyższe nie może bowiem konwalidować wadliwej umowy, o ile konsumenci nie wyrazili na to w sposób wyraźny świadomej zgody. Z szerszą argumentacją na ten temat można zapoznać się w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej z dnia 3 lutego 2022 roku, wydanym w sprawie II (...) 415/22. Nie zasługuje również na uwzględnienie zarzut dotyczący daty początkowej biegu odsetek od zasądzonej na rzecz powodów kwoty. Roszczenie dotyczące zwrotu nienależnie spełnionego świadczenia jest świadczeniem bezterminowym, a postawienie go w stan wymagalności wiązać niewątpliwie należy z wezwaniem skierowanym przez wierzyciela do dłużnika o jego zwrot (art. 455 k.c.). Jak już zostało to wcześniej podkreślone powodowie dochodzą jedynie zwrotu części świadczenia, a zasądzona ostatecznie zaskarżonym wyrokiem jego część w wysokości łącznej 42 649,66 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie była im należna bez względu na wypłaconą powodom w toku sporu kwotę 21.795 zł. X. podnieść dodatkowo należy, że stwierdzenie nieważności jest ściśle powiązane z ostateczną decyzją kredytobiorcy co tego, że nie chce on utrzymania w mocy umowy dotkniętej abuzywnymi klauzulami poprzez ich sanowanie, lecz powołuje się na całkowitą nieważność umowy kredytowej wyrażając w tym względzie wiążącą decyzję wobec banku. Wyraźną i stanowczą decyzję co do tej kwestii powodowie wyrazili w reklamacji zawierającej wezwanie do zwrotu określonej sumy w walucie polskiej. Analogiczne wezwanie dotyczące zwrotu świadczeń w walucie waloryzacji zawarte zostało dopiero w pozwie. W związku z tym Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął daty popadnięcia dłużnika w opóźnienie. Zasadny okazał się jedynie zarzut naruszenia art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt. 1 i 2, § 6 pkt. 5 i § 13 ust. 2 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie poprzez obciążenie pozwanego kosztami zastępstwa procesowego w wysokości 2,25 stawki minimalnej. Zdaniem Sądu Apelacyjnego brak jest podstaw dla podwyższenia stawki minimalnej. Mimo obszerności pism procesowych składanych przez pełnomocnika strony powodowej, rozpatrywana sprawa pozostaje typowa dla kategorii tzw. spraw frankowych. Ponadto problematyka abuzywności postanowień umów indeksowanych czy denominowanych do waluty obcej doczekała się niezwykle bogatego piśmiennictwa i orzecznictwa, z którego to dorobku korzystali pełnomocnicy obu stron sporu dla wzmocnienia swej argumentacji. Postępowanie w sprawie nie było także skomplikowane pod względem faktycznym, gdyż materiał dowodowy ograniczał się do dowodów z dokumentów i dowodu z przesłuchania stron. Sam czas trwania postepowania także nie uzasadnia podwyższenia wynagrodzenia pełnomocnika. Zauważenia bowiem wymaga, że po złożeniu pozwu w 2013 roku sprawa został zawieszona i dopiero postanowieniem z dnia 12 kwietnia 2021 roku, wydanym pod sygnaturą akt I C 316/13 (sprawy połączone) Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi postanowił podjąć postępowanie w sprawie i wyłączyć do odrębnego rozpoznania i rozstrzygnięcia m.in. żądanie J. X.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.