Podzielił podniesioną przez stronę powodową argumentację, co do abuzywności postanowień łączącej strony umowy kredytu w zakresie sposobu ustalenia kursu waluty waloryzacji przyjmowanego do przeliczania zobowiązania kredytobiorcy określonego w Tabeli Kursów walut obowiązujących w pozwanym banku w dniu wypłaty kwoty kredytu oraz w dniu dokonywania spłaty poszczególnych rat kredytu – postanowienia zawarte w §1 ust. 1, § 9 ust. 2 i § 10 ust. 3 umowy. Sąd nie miał wątpliwości, że powodowie zawierając z pozwanym umowę kredytu posiadali status konsumentów. Zawarta przez strony umowa miała na celu sfinansowanie celów konsumpcyjnych powodów tj. zakupu domu mieszkalnego. Okoliczność ta wynika z treści samej umowy oraz potwierdzona została przez powodów w trakcie ich przesłuchania w niniejszej sprawie. Stąd też w ocenie Sądu przyjąć należało, iż powodowie zawierając kwestionowaną obecnie umowę kredytu posiadali status konsumentów. Następnie Sąd przeszedł do ustalenia czy kwestionowane postanowienia umowy zostały z powodami uzgodnione indywidualnie. Zdaniem Sądu przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że kwestionowane klauzule umowne nie podlegały negocjacji, zostały narzucone przez stronę pozwaną w ramach stosowanego przez nią wzorca umownego. W przedmiotowej sprawie umowa kredytowa przygotowana została przez bank, przy czym pozwany nie przedstawił dowodu na to, iż w czasie zawierania umowy miały miejsce między stronami negocjacje, w ramach których powodowie mieliby wpływ na treść klauzul przeliczeniowych. Pozwany ograniczył się jedynie do twierdzenia, iż treść umowy mogła być indywidualnie uzgodniona przez strony. Nie przedstawił jednak na tę okoliczność żadnego dowodu. Nie ulega wątpliwości, że negocjacji podlegały kwota kredytu, okres jego spłaty, ewentualnie marża czy prowizja, jednak z pewnością powodowie nie mieli wypływu na treść postanowień dotyczących przeliczenia kwoty kredytu, jak również przeliczania rat kapitałowo-odsetkowych. Z zeznań powodów wynika jednoznacznie, że nie mieli oni możliwości negocjacji postanowień umowy w zakresie dotyczącym ustalania wysokości kursów walut obowiązujących w banku, nie znali zasad ustalania tabeli walut, nie mieli świadomości, że bank stosuje dwa kursy do przeliczenia ich zobowiązania, a zatem nie można powiedzieć, że mieli możliwość negocjacji umowy, skoro nie mieli wiedzy na temat sposobu ustalania wysokości ich zobowiązania. Zeznania powodów w tym przedmiocie w całości zgodne są z zeznaniami świadka P. S. oraz B. J., którzy potwierdzili, iż umowa kredytu w zakresie klauzul przeliczeniowych i samej klauzuli indeksacyjnej nie podlegała jakimkolwiek negocjacjom. W tych okolicznościach Sąd przyjął, iż w przypadku zawieranej przez powodów umowy negocjacje kwestionowanych przez nich klauzul kursowych nie miały miejsca, co więcej były niemożliwe. Zauważyć przy tym trzeba, iż kwestionowane przez stronę powodową postanowienia przyjęte zostały z wzorca umownego powszechnie stosowanego przez pozwanego. Zawarte w nich reguły dotyczące sposobu przeliczania wysokości zobowiązania są regułami standardowo stosowanymi przez pozwanego i inne banki w tego typu umowach. Trudno więc przyjąć, iż powodowie treść tych postanowień wynegocjowali skoro nie zawierają one żadnych indywidualnie ustalonych zasadach, przeciwnie w całości powielają mechanizm standardowo stosowany przez bank. Zdaniem Sądu przyjąć należy, że powodowie nie mieli wpływu na treść postanowień dotyczących przeliczenia kwoty kredytu, jak również przeliczania rat kapitałowo-odsetkowych. Nie mieli więc żadnego wpływu na treść klauzul przeliczeniowych. Stwierdził, że kwestionowane postanowienia umowy dotyczące przeliczania kursów walut na podstawie tabeli kursowych uznać należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Na podstawie tych postanowień pozwany bank uzyskał prawo do samodzielnego ustalenia kursu walut, który wypływał na wysokość zarówno wypłaconego kredytobiorcy kredytu jak i poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Jednocześnie kredytobiorca nie miał wiedzy w jaki sposób kurs ten jest ustalany, co powodowało, że nie miał świadomości jaka jest pozostała do spłacenia kwota kredytu oraz jaka będzie wysokość raty kapitałowo-odsetkowej. Zatem powodowie nie byli w stanie ani przewidzieć wysokości swojego zobowiązania, jak również zweryfikować czy wysokość ta ustalona przez pozwany bank została prawidłowo obliczona. Zwrócić należy uwagę, że ani umowa ani związane z umową dokumenty nie wskazują w jaki sposób pozwany bank ustalał wysokość kursu franka szwajcarskiego, a tym samym wysokość zobowiązania powodów. Powodowie nie uzyskali w tym zakresie informacji również przy zawieraniu umowy. Przyznanie sobie przez bank uprawnienia do jednostronnego określenia wysokości zobowiązania drugiej strony stosunku prawnego należy uznać za naruszenie równowagi kontraktowej stron, a tym samym za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie było bowiem wiadomym dla powodów w jaki sposób, w oparciu o jakie czynniki, kurs waluty indeksacji kształtujący wysokość ich zobowiązania wobec banku był ustalany. Nadto wskazał, że nie wyjaśniono powodom jako kredytobiorcom, jakie skutki dla wysokości ich zobowiązania wystąpią w sytuacji, gdy dojdzie do znacznej zmiany kursu franka szwajcarskiego. Aktualne orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej formułuje bardzo rygorystyczne wymogi dla oceny, czy obowiązek informacyjny instytucji finansowej w zakresie ryzyka kursowego został w sposób wyczerpujący wypełniony względem konsumenta. W ocenie Sądu bank w sposób nieprawidłowy wypełnił obowiązek informacyjny względem powodów jako konsumentów w zakresie ryzyka kursowego jakie wprost wiązało się zarówno z klauzulą walutową, jak i z klauzulą spreadową, czego konsekwencją jest uznanie, że już tylko z tej przyczyny postanowienia te – wprowadzające mechanizm waloryzacji i spreadu - powinny zostać uznane za abuzywne. Stwierdził, że w niniejszej sprawie brak jest podstaw do przyjęcia, aby bank obowiązkowi informacyjnemu w zakresie uświadomienia powodów o grożącym im ryzyku kursowym sprostał. W umowie wprawdzie zawarto zapis, że zmiana kursu waluty wpływa na wysokość zobowiązania powodów, jednak z zeznań powodów wynika, iż pouczenie o ryzyku kursowym było niepełne i nie wskazywało na rzeczywiste zagrożenie płynące z faktu zawarcia przez nich umowy kredytu indeksowanego do kursu waluty obcej na wiele lat. Powodowie wskazywali, iż byli zapewniani o tym, że proponowany kredyt jest produktem bezpiecznym, korzystnym dla nich, że jest to najlepsza oferta wśród kredytów hipotecznych, waluta waloryzacji jest walutą stabilną. Powodowie zostali więc zachęceni do zawarcia umowy kredytu indeksowanego poprzez wskazanie im bieżących korzyści – niskiej raty i niskiego oprocentowania, nie zostali zaś uprzedzeni o możliwości znacznej deprecjacji waluty, w której zobowiązanie mają spłacać do waluty waloryzacji, nie przedstawiono im też skutków takiej znacznej deprecjacji złotego do waluty waloryzacji. Stwierdził, że nie sposób przyjąć, aby powodom wyjaśniono istotę indeksacji i różnicę pomiędzy kredytem w złotówkach a kredytem w walucie obcej, tak aby mogli oni dowiedzieć się nie tylko o możliwości wzrostu czy spadku wartości waluty obcej, do której kredyt był waloryzowany, ale również aby mogli oszacować potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne tego warunku umownego dla swojego zobowiązania płynącego z umowy. Zawarte w dokumencie „Oświadczenie kredytobiorcy o wyborze waluty” dane również nie zawierają właściwego, w ocenie Sądu, ostrzeżenia w zakresie ryzyka walutowego związanego z umową zaproponowaną przez bank powodom. Po pierwsze informacja ta odwoływała się ogólnie do ryzyka kursowego związanego z umowami indeksowanymi do waluty obcej, nie tylko z umowami indeksowanymi do waluty CHF. Powodowie byli zaś zapewniani przez pracownika banku o bezpieczeństwie tego właśnie produktu tj. umowy kredytu indeksowanego do waluty CHF a nie ogólnie o bezpieczeństwie umów kredytu powiązanych z walutą obcą. Bezpieczeństwo proponowanego produktu wiązać się bowiem miało właśnie ze stabilnością i małą historyczną amplitudą kursów tej właśnie waluty tj. waluty CHF w porównaniu do innych walut. Powodowie byli poinformowani i wiedzieli, że kursy walut nie są niezmienne i podlegają ciągłym wahaniom, ale odnośnie waluty CHF uzyskali informację, że w tym właśnie przypadku, ta konkretna waluta podlega nieznacznym wahaniom kursu i z tego właśnie względu proponowany im produkt jest bezpieczny i nie należy się go obawiać. Z kolei dane zawarte w symulacji wzrostu rat zawarte w tym dokumencie, jeśli chodzi o wzrost wartości kursu CHF obrazowały tylko jedną sytuację – przy wzroście średnim kursu tej waluty z ostatnich 12 miesięcy tj. o 15,6%, też więc nie obrazowały rzeczywistego ryzyka kursowego, zwłaszcza że była to symulacja modelowa i nie dotyczyła wartości rat zobowiązania powodów. Podkreślił, iż w dokumencie informującym o ryzyku kursowym nigdzie nie zawarto żadnej symulacji wzrostu salda kredytu, co o wiele bardzie obrazowałoby realne ryzyko płynące z umowy. Odwoływanie się jedynie do wzrostu rat kredytu, bez jednoczesnego zobrazowania wzrostu salda kredytu, nie może być oceniane jako przekazanie kredytobiorcy rzetelnej informacji o ryzyku kursowym. W ocenie Sądu informacje te raczej były właśnie tak wyważone, aby klientom tego ryzyka za bardzo nie uświadomić. Powodowie nie zostali też poinformowani o możliwej skali wzrostu kursu CHF. Z ustaleń faktycznych wynika, że bank w żaden sposób nie pouczył powodów, że powinni się oni liczyć z nieograniczonym ryzykiem kursowym, to znaczy, że rata kredytu i saldo kredytu wyrażone w PLN może wzrosnąć w sposób znaczny i trudny dla nich do udźwignięcia w porównaniu do ich wysokości z dnia złożenia wniosku kredytowego czy też z dnia zawarcia umowy kredytu lub wypłaty kredytu. Nie wskazano z jakim potencjalnie wzrostem raty lub salda konsument powinien się liczyć, nie wskazano też, że nikt nie jest w stanie dać rzeczywistej gwarancji stabilności kursu waluty i nieznacznych jej wahań przez cały okres trwania umowy. Powodowie nie zostali poinformowani o możliwej skali wzrostu kursu CHF i wpływu tego wzrostu zarówno na wartość salda kredytu jak i wysokość rat. Przedstawiono im jedynie bieżące, na dzień zawarcia umowy, korzyści z zawarcia kredytu waloryzowanego kursem CHF, nie wyjaśniono zaś ryzyka jakie wiąże się z zaciągnięciem tego typu zobowiązania na wiele lat. Powodom nie wyjaśniono, że w zasadzie zostają oni obarczeni niczym nieograniczonym ryzykiem kursowym, które może się ziścić mimo dotychczasowej, wieloletniej w miarę stabilnej amplitudy kursów waluty waloryzacji. Powodowie działali w zaufaniu do pośrednika finansowego i instytucji udzielającej im kredytu. Nie można się zgodzić z twierdzeniami pozwanego, z których wynika próba nałożenia na konsumenta obowiązków, które sprowadzałyby się do założenia pełnej nieufności wobec przedstawianej mu przez przedsiębiorcę oferty i połączonych z tym informacji. Konsumenci nie mają obowiązku weryfikowania udzielanych im przez przedsiębiorcę informacji, poszukiwania w innych źródłach wyjaśnienia niejasności, doszukiwania się sprzeczności czy wreszcie ewentualnej nieprawdziwości przedstawianych im danych. Nie mogą działać przy założeniu, że przedsiębiorca chce ich oszukać czy wykorzystać ich niedoświadczenie i brak wiedzy. Za w pełni usprawiedliwione uznać należy działanie w zaufaniu do przedsiębiorcy i udzielanych przez niego informacji. Obciążenie konsumenta niekorzystnymi dla niego skutkami niezachowania odpowiedniej ostrożności i krytycyzmu może nastąpić dopiero w sytuacji, w której zostanie ustalone, że uprzednio zostały mu przedstawione adekwatne, pełne i zrozumiałe informacje odnośnie obciążających go, w związku z zawieraną umową, ryzyk. Informacje te muszą być przy tym przedstawione w odpowiednim czasie, tak aby konsument miał możliwość spokojnego zapoznania się z nimi i ich analizy. Te warunki, przy zawieraniu kwestionowanej przez powodów umowy, nie zostały spełnione. Tak wynika z zeznań powodów, pozwany zaś nie przedstawił żadnych dowodów przeciwnych. Sąd podkreślił, że bank nie zawarł w umowie, ani w dokumentach związanych z jej zawarciem informacji o rzeczywistym zakresie możliwego do przewidzenia ryzyka kursowego – mimo iż od 2004 r. takie pouczenia funkcjonowały na rynku kredytów oraz pomimo obowiązku wynikającego z tzw. Rekomendacji S wydanej przez KNF w 2006 r.. Brak zaś dostatecznego przekazu informacji o ryzyku kursowym praktycznie uniemożliwiał podjęcie racjonalnej decyzji związanej z zawarciem umowy. Jak to zostało wyżej podkreślone, jedynie konieczność uzyskania wymaganych środków, dostępność produktu banku oraz zaufanie do instytucji banku spowodowały podjęcie przez powodów decyzji o zawarciu umowy. Niewątpliwe zaś nie byli oni świadomi zakresu ryzyka wiążącego się z jej zawarciem, a brak tej świadomości wynikał z braku wywiązania się przez bank w sposób właściwy i rzetelny z obowiązku informacyjnego wobec powodów - klientów konsumentów. Dokonując zatem kompleksowej oceny postanowień umowy przy uwzględnieniu omówionych powyżej aksjomatów dotyczących ochrony praw konsumenta, takich jak uczciwość kontraktowa rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego, opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu i nienarzucania postanowień przenoszących na konsumenta zbędnego ryzyka kontraktowego (tak: Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z 19 listopada 2020 r., sygn. akt I ACa 265/20), Sąd doszedł do wniosku, że niedozwolony charakter mają nie tylko postanowienia przewidujące stosowanie kursów wyznaczanych przez bank przy wykonywaniu mechanizmu indeksacji, ale również postanowienia wprowadzające sam mechanizm indeksacji czyli wprowadzające do umowy element ryzyka kursowego. Całym, nieograniczonym ryzykiem kursowym w kwestionowanej umowie zostali bowiem obarczeni powodowie – konsumenci kredytobiorcy, nie będąc o tym przy tym w żaden sposób poinformowani. Taki sposób ukształtowania mechanizmu indeksacji musi być więc oceniony jako niedozwolony, nieuczciwy wobec kredytobiorców konsumentów. Kolejno Sąd przeszedł do ustalenia, czy kwestionowane przez powodów postanowienia określały główne świadczenia stron, a jeśli tak, czy zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W ocenie Sądu postanowienia umowy dotyczące indeksacji i mechanizmu przeliczeń określają główne świadczenie powodów jako kredytobiorców. Zdaniem Sądu klauzule indeksacyjne należało uznać za określające podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy. Postanowienia te nie ograniczają się bowiem do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej), ani do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązani są zapłacić kredytobiorcy, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej. Zwrócił uwagę, że w rozpoznawanej sprawie strona powodowa zakwestionowała postanowienia umowy, które dotyczyły przeliczania wysokości udzielonego kredytu jak również rat kapitałowo-odsetkowych w oparciu o kursy walut obowiązujące w pozwanym banku. Postanowienia te miały wpływ m.in. na wysokość kapitału jaki powodowie mieli spłacić oraz wysokość poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych uiszczanych przez nich na rzecz pozwanego banku. Skoro postanowienia indeksacyjne odnosiły się do ustalania wysokość rat stanowiących spłatę kredytu, zatem ustalały wysokość zobowiązania powodów na rzecz banku. Podstawowym obowiązkiem powodów jako kredytobiorców jest właśnie obowiązek zwrotu udzielonego im kredytu. Uznać więc należy, że bez zakwestionowanych postanowień tyczących się indeksacji, powodowie nie mogliby spełnić swojego świadczenia głównego wynikającego z umowy. Bez tych postanowień ustalenie wysokości ich zobowiązania jest bowiem niemożliwe - bez zastosowania kursu franka szwajcarskiego wysokość świadczenia powodów nie byłaby znana. Skoro więc kwestionowane postanowienia determinują wysokość kapitału podlegającego do zwrotu przez powodów i wysokość rat, do których zapłaty byli i są zobowiązani powodowie celem spłaty udzielonego im kredytu, to niewątpliwie dotyczą one głównych świadczeń stron umowy. Podkreślił, że bezskuteczność postanowień tyczących się samego mechanizmu indeksacji prowadzi do zniesienia tego właśnie mechanizmu oraz do zaniknięcia ryzyka kursowego, stanowiącego o istocie łączącego strony stosunku prawnego. Umowa łącząca strony, po wyeliminowaniu klauzul indeksacyjnych, byłaby sprzeczna z właściwością stosunku zobowiązaniowego, na który strony się umówiły - umową kredytu indeksowanego do CHF. Bez zakwestionowanych postanowień, stanowiących o istocie tego typu umowy, stosunek prawny łączący strony przestaje być umową kredytu indeksowanego do CHF. Zatem również sam mechanizm indeksacji, w przypadku umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, określa główne świadczenia stron tej umowy, mechanizm indeksacji służy bowiem ustaleniu wysokości zobowiązania powoda kredytobiorcy. Określa więc przedmiot umowy podlegający zwrotowi przez kredytobiorcę na rzecz kredytodawcy. Sąd wskazał również, że postanowienia łączącej strony umowy nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny - zrozumiałym, prostym i jasnym językiem. Analiza kwestionowanych postanowień umowy doprowadziła Sąd do wniosku, że pozwany w sposób niejasny, czyli niezrozumiały, określił metody przeliczania kwoty wypłaconego kredytu i przeliczania kwot rat kapitałowo-odsetkowych. Na podstawie treści samych postanowień dotyczących wyżej wymienionych kwestii nie sposób ustalić w jaki sposób pozwany wyliczał wysokość zadłużenia powodów, bowiem w postanowieniach tych jest mowa jedynie, iż bank do przeliczeń wysokości rat kapitałowo-odsetkowych spłacanego kredytu stosuje kurs sprzedaży waluty CHF, obowiązujący w banku według aktualnej Tabeli kursów. Stanąć należy na stanowisku, że tak sformułowane postanowienia umowy są nieprecyzyjne i niezrozumiałe, nie wiadomo bowiem w jaki sposób bank ustalał kurs. Sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji nie został w ogóle określony, nie wskazano żadnych mierników, od których miałaby zależeć wartość kursu waluty indeksacyjnej, nie określono żadnych relacji jakie miałyby istnieć pomiędzy kursem ustalanym przez bank a kursem kształtowanym przez rynek walutowy. Powodowie nie wiedzieli i w oparciu o postanowienia umowy czy regulaminu nie mogli się dowiedzieć, jakie czynniki mają wpływ na wysokość kursu stosowanego do przeliczeń. Tym samym przy tak sformułowanych postanowieniach nie byli w stanie określić ekonomicznych skutków zaciągniętego zobowiązania. Skoro więc postanowienia regulujące wprowadzenie mechanizmu indeksacji do umowy zawartej przez powodów nie zawierały dookreślenia sposobu i mierników ustalania kursu waluty indeksacyjnej co skutkowało brakiem możliwości jakiejkolwiek kontroli banku co do zakresu ustalania wartości tego kursu, to postanowienia te należy ocenić jako niedookreślone, niejasne i niezrozumiałe, skoro w oparciu o nie można określić sposobu, w jaki bank kurs ten ustalał. W ocenie Sądu I instancji z całą zaś pewnością postanowienia te nie były skonstruowane tak by konsumenci byli w stanie oszacować rozmiar swojego świadczenia, co więcej konsumenci na ich podstawie nie mogli uzyskać wiedzy nawet w przedmiocie tego jakie czynniki ekonomiczne czy inne, mają wpływ na wysokość ich zobowiązania. Również ryzyko kursowe wprowadzone do umowy poprzez zastosowanie mechanizmu indeksacji nie zostało przedstawione i wyrażone jasnym i zrozumiałym językiem umożliwiającym powodom ocenę i objęcie świadomością obciążającego ich zakresu tego ryzyka. Jak już bowiem wyżej szeroko zostało opisane, nigdzie w umowie nie zawarto żadnych jednoznacznych ostrzeżeń o tym, iż powodowie zostają obarczeni niczym nieograniczonym ryzykiem kursowym mogącym zrealizować się w toku długotrwałego zobowiązania kredytowego, nie tylko ze względu na trudne do przewidzenia mechanizmy działania rynków walutowych i gospodarczych poszczególnych państw i istniejące pomiędzy nimi powiązania, ale też z uwagi na dowolną możliwość kształtowania kursu waluty przez sam bank kredytodawcę. Powodowie nie zostali ostrzeżeni, iż kurs waluty indeksacji może ulec wahaniom nie tylko o kilka czy kilkanaście procent, ale może wzrosnąć o kilkadziesiąt procent, w tym nawet dwukrotnie. Żadne takie informacje oraz symulacje obrazujące wzrost wartości zobowiązania powodów wobec banku w przypadku znacznego wzrostu kursu waluty indeksacji nie zostały im przekazane. Przeciwnie, powodowie byli zapewniani o bezpieczeństwie proponowanego im produktu, wskazywano na dotychczasową stabilność waluty indeksacji, popularność tego typu kredytów, przedstawiono więc powodom jedynie wybiórcze informacje odnośnie typu zawieranej umowy, mające zachęcić ich do jej podpisania, nie podano zaś rzetelnej informacji o potencjalnym zagrożeniu ryzykiem. W konsekwencji Sąd uznał, że wszystkie przesłanki uznania postanowień umownych za niedozwolone określone w art.
zostały spełnione. Nie miało przy tym żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru powyższych postanowień umownych to, w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, według którego przeliczał raty. Nie ma też znaczenia w jaki sposób bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, gdyż również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, a nie datą jej zawarcia. Również samo wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. Ustawa antyspreadowa) w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności przedmiotowych postanowień umowy. Wobec ustalenia, iż ziściły się wszystkie przesłanki do uznania klauzul indeksacyjnych zawartych w umowie kredytu za niedozwolone, wskazał, iż skutkiem uznania postanowień za abuzywne, zgodnie z art.
Postanowienia te więc traktuje się tak jakby ich w umowie nie było, strony zaś, w myśl powołanego wyżej przepisu, są związane umową w pozostałym zakresie. Za zasługujący na aprobatę należy Sąd uznał wypracowany w orzecznictwie pogląd, iż art.
wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. (wyrok SN z dnia 27 listopada 2019 r. sygn. akt II CSK 483/18) co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne lub denominacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Sąd nie dostrzegł możliwości utrzymania w mocy zawartej między stronami umowy kredytu po wyeliminowaniu z jej treści abuzywnych postanowień. W ocenie Sądu po wyeliminowaniu z umowy klauzul waloryzacyjnych brak jest możliwości ustalenia głównych świadczeń stron, o czym już była mowa powyżej. Brak przelicznika walutowego powoduje brak możliwości ustalenia wysokości zobowiązania powodów na rzecz banku. Raty, które mieli uiszczać powodowie w zamian za udzielone im przez bank środki pieniężne miały być bowiem przeliczane z zastosowaniem niedozwolonych, czyli podlegających wyeliminowaniu z umowy postanowień. Ponadto podkreślił, iż bezskuteczność postanowień tyczących się indeksacji prowadzi do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz do zaniknięcia ryzyka kursowego, stanowiącego o istocie łączącego strony stosunku prawnego. Umowa łącząca strony, po wyeliminowaniu klauzul waloryzacyjnych, byłaby sprzeczna z właściwością stosunku zobowiązaniowego, na który strony się umówiły - umową kredytu indeksowanego do CHF. Bez zakwestionowanych postanowień, stanowiących o istocie tego typu umowy, stosunek prawny łączący strony przestaje być umową kredytu indeksowanego do CHF. W ocenie Sądu I instancji, eliminacja z kwestionowanej przez powodów umowy klauzul indeksacyjnych, wobec ich oceny jako niedozwolonych, prowadzić musi do uznania tej umowy za nieważną w całości. Wskazał na brak możliwości zastępowania zawartych w umowie postanowień niedozwolonych poprzez odwoływanie się do reguł ogólnych czy przepisów o charakterze dyspozytywnym. W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie zaistniały wszystkie przesłanki uznania umowy za nieważną wobec zawarcia w niej przez kredytodawcę klauzul niedozwolonych, podlegających wyeliminowaniu z łączącego strony stosunku prawnego Sąd stwierdził, że brak jest podstaw do przyjęcia, aby działania powodów domagających się ustalenia nieważności umowy zawierającej postanowienia nieuczciwe mogły być oceniane jako nadużycie prawa. To nie powodowie odpowiadają bowiem za wprowadzenie do umowy postanowień nieuczciwych skutkujących uznaniem tej umowy za nieważną lecz bank. Powodowie podpisując kwestionowaną obecnie umowę działali w zaufaniu do banku jako instytucji kredytowej, działali w zaufaniu do pracowników banku, którzy zapewniali ich o korzyściach i walorach płynących z zawarcia rzeczonej umowy, bez podania jakichkolwiek informacji o zagrożeniach z niej płynących, w tym zagrożeniach związanych z możliwą amplitudą wahań kursów waluty waloryzacji w trakcie trwania wieloletniego zobowiązania kredytowego, w którym to tylko powodowie zostali obarczeni całym ryzykiem kursowym w ramach zawartej umowy. Również okoliczność, iż aktualnie powodowie realizują swoje prawa na drodze sądowej po wielu latach od daty zawarcia kwestionowanej umowy i pomimo wieloletniej jej realizacji, nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia art. 5 k.c.. Nie ma też znaczenia motywacja strony powodowej, w tym fakt, że jedną z przyczyn wystąpienia z przedmiotowym powództwem był m.in. wzrost kursu franka szwajcarskiego, na co pozwany nie miał wpływu. Konsument ma prawo wystąpić z roszczeniem opartym na art.
wtedy, kiedy kurs jest dla niego niekorzystny i trudno się dziwić, że w sytuacji w której kurs jest korzystny, konsument z prawa tego nie korzysta. W ocenie Sądu to, jakie aspekty ekonomiczne skłoniły stronę powodową do wystąpienia z powództwem, jest obojętne dla rozstrzygnięcia i nie pozbawia jej ochrony należnej konsumentom, ani ocenianych klauzul ich abuzywnego charakteru. To bank, jako profesjonalny przedsiębiorca ma obowiązek stosować jednoznaczne postanowienia umowne, a w przypadku zawarcia w umowie postanowień nieuczciwych konsument ma prawo je kwestionować. Wobec powyższego Sąd ustalił, że nie istnieje stosunek prawny wynikający z nieważnej umowy kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF z dnia 1 sierpnia 2007 roku. Ustalony w sprawie stan faktyczny został oparty na całokształcie zgromadzonego materiału dowodowego, w tym na powyżej powołanych dowodach z dokumentów znajdujących się w aktach niniejszej sprawy, albowiem ich autentyczność nie była przez strony kwestionowana. Zgodnie z przepisem art. 243 2 k.p.c. dokumenty te stanowiły dowody bez konieczności wydawania odrębnego postanowienia. Podstawą rekonstrukcji stanu faktycznego stały się również zeznania powodów, które w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy Sąd uznał za w pełni wiarygodne. Podkreślić należy, iż strona pozwana nie przedstawiła żadnych dowodów, ani nawet twierdzeń, pozwalających na zakwestionowanie wiarygodności zeznań strony powodowej. Za wiarygodne uznał zeznania świadka P. S. złożonej w innej sprawie cywilnej oraz zeznania świadka B. J.. Zeznania te w znacznej mierze okazały się jednak mało przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy albowiem świadkowie prezentowali informacje dotyczące głównie praktyki stosowanej przez bank przy zawieraniu umów kredytu indeksowanego i zasad funkcjonowania tego kredytu w pozwanej placówce nie potrafili jednak przedstawić żadnych informacji odnośnie procesu zawierania kwestionowanej umowy kredytu. Sąd pominął wnioski dowodowe stron w przedmiocie dopuszczenia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu rachunkowości, bankowości oraz finansów, jako mające wykazać fakty nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Oddalając wskazany wniosek Sąd miał na uwadze fakt, że w sprawie nie zostały wskazane tego rodzaju okoliczności, które mogłyby stanowić potrzebę uzyskania wiadomości specjalnych. Strona powodowa wnosiła bowiem o ustalenie nieważności umów na podstawie zawartych w nich klauzul abuzywnych, co samo przez się nie stanowi podstawy do zasięgnięcia w tym przedmiocie informacji z opinii biegłego. Wobec faktu, iż Sąd orzekał jedynie o części żądań powodów – sprawa w zakresie roszczenia o zapłatę pozostaje zawieszona – wyrok ustalający jest jedynie wyrokiem częściowym, brak więc było podstaw do orzekania o kosztach procesu należnych stronom. Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodził się pozwany, zaskarżając wyrok w całości oraz zarzucając: A. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: i. art. 180 § 1 pkt 5 lit. b w zw. z art. 174 § 1 pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 144 i 145 pr. up. w zw. z art. 263 i 236 pr. up. oraz art. 179 § 3 zd. 1 k.p.c. poprzez podjęcie zawieszonego postępowania oraz wydanie wyroku, pomimo niewyczerpania w postępowaniu upadłościowym trybu określonego ta ustawą, co doprowadziło do bezprawnego wydania wyroku w sytuacji, w której w związku z obligatoryjnym zawieszeniem postępowania z urzędu Sąd nie miał prawa podejmować żadnych czynności z wyjątkiem tych, które miały na celu podjęcie postępowania albo zabezpieczenie powództwa lub dowodu; ii. art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 144 ust. 1 i art. 145 w zw. z art. 263 i 96 pr. up. oraz art. 179 § 3 zd. 1 k.p.c. poprzez procedowanie i rozstrzygnięcie co do roszczenia Powodów o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego umowy kredytu, pomimo że Powodowie zgłosili wierzytelność wynikającą z roszczenia o ustalenie na listę wierzytelności, a rozstrzygnięcie tego zgłoszenia ma charakter prejudykatu w niniejszej sprawie, co wymagało zawieszenia postępowania i wstrzymania się Sądu z wszystkimi czynnościami z wyjątkiem tych, które miały na celu podjęcie postępowania albo zabezpieczenie powództwa lub dowodu; (...). art. 316 § 1 k.p.c. w zw. z art. 144, 145 i 263 pr. up. poprzez nieuwzględnienie, że w chwili zamknięcia rozprawy wierzytelność Powodów objęta sporem była zgłoszona na listę wierzytelności, co doprowadziło do bezprawnego wydania wyroku w procesie, który w ogóle nie powinien był się toczyć; iv. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę dowodów - Umowy kredytowej, Regulaminu stanowiącego jej integralną część - polegającą na pominięciu lub błędnej ocenie następujących faktów wynikających z tych dokumentów: 1. Powodowie świadomie i dobrowolnie wybrali Pozwanego jako kredytodawcę oraz ofertę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, mimo że Pozwany oferował również kredyty złotowe, czego Powodowie byli świadomi przed podpisaniem Umowy; 2. Powodowie mieli świadomość ryzyka kursowego związanego z kredytem waloryzowanym do waluty obcej przy podpisaniu Umowy, w tym został o nim należycie poinformowani przez Pozwanego; 3. Powodowie wybrali preferencyjną dla siebie ofertę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, która gwarantowała im większe korzyści finansowego niż oferta kredytu złotówkowego; 4. Strony w równym stopniu decydowały o treści indywidualnych postanowień Umowy; 5. Powodowie przed podpisaniem Umowy wiedzieli, że Bank będzie ustalał wysokość zobowiązania Powodów w oparciu o własną Tabele Kursów Walut i dobrowolnie zgodzili się na takie rozwiązanie; 6. Umowa zawierała postanowienia dotyczące sposobu ustalania przez Bank kursów walut na potrzeby Tabeli Kursów, na które Powodowie dobrowolnie wyrazili zgodę — Bank nie ustalał kursów na potrzeby rozliczenia Umowy dowolnie ani arbitralnie; 7. postanowienia Umowy były sformułowane jednoznacznie; 8. spread nie stanowił dodatkowego wynagrodzenia Banku ani dodatkowego kosztu Powodów; 9. Powodowie mieli możliwość przewalutowania kredytu; co doprowadziło do błędnego ustalenia, że Umowa kształtuje prawa i obowiązki Powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy oraz zawiera postanowienia niedozwolone w rozumieniu art.
i n. k.c.; v. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę dowodu z przesłuchania Powodów jako w pełni wiarygodnego, podczas gdy zeznania te były sprzeczne z dowodami z dokumentów, w tym Umowy i Regulaminu stanowiącego jej integralną część, mających priorytet przed dowodem z zeznań Powodów, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że Umowa kształtuje prawa i obowiązki Powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszająco naruszając ich interesy oraz zawiera postanowienia niedozwolone w rozumieniu art.
i n. k.c.; vi. art. 278 § 1 w zw. z art. 227 w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości i finansów w sytuacji, gdy dowód ten miał na celu wykazanie faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że Umowa kształtuje prawa i obowiązki Powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszająco naruszając ich interesy oraz zawiera postanowienia niedozwolone w rozumieniu art.
i n. k.c.; B. prawa materialnego, tj.: i. art. 189 k.p.c. poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, że Powodowie mają interes prawny w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego z Umowy, podczas gdy dalej idącym rozstrzygnięciem jest żądanie zasądzenia świadczenia; ii. art.
z art.
poprzez ich błędną wykładnię i zastosowanie prowadzące do uznania, że Umowa zawiera niedozwoloną klauzulę waloryzacyjną, bo:
z § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i niezastosowanie i art. 58 § 3 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i zastosowanie prowadzące do uznania, że skutkiem wyeliminowania klauzul abuzywnych jest nieważność Umowy w całości wobec braku możliwości jej dalszego wykonywania, podczas gdy art.
z § 1 k.c. stanowi lex specialis wobec art. 58 k.c., zatem skutkiem stwierdzenia abuzywności postanowień umownych jest ich bezskuteczność, a strony są związane Umową w pozostałym zakresie, co w przypadku wyeliminowania klauzuli waloryzacyjnej oznacza, że kredyt udzielony Powodom należy uznać za kredyt złotowy niezawierający takiej klauzuli, który Powodowie powinien spłacać w złotych w terminach przewidzianych w umowie i z zastosowaniem przewidzianego tam oprocentowania według stawki LIBOR 3M (SARON); v. art. 56 k.c. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 ustawy z 29 sierpnia 1 997 r. - Prawo bankowe w zw. z art. 4 i 5 ust. 2 ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (dalej jako: „ustawa antyspreadowa") poprzez ich niezastosowanie i pominięcie, że Ustawodawca w ustawie antyspreadowej określił szczególne sankcje związane z brakiem jednoznacznego wskazania sposobu ustalania kursów walut w Umowie, które nie sprowadzają się uznania za nieważne mechanizmu indeksacji kredytu, ani tym bardziej całej Umowy Mając na uwadze tak sformułowane zarzuty, pozwany wniósł o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji na podstawie art. 386 § 4 w zw. z art. 180 § 1 pkt 5 lit. b w zw. z art. 174 § 1 pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 145 pr. up. ewentualnie: zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Pozwany wniósł także wnoszę o rozpoznanie na podstawie art. 380 k.p.c. postanowienia z dnia 15 maja 2024 r. w przedmiocie pominięcia wniosku dowodowego Pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości i finansów, gdyż dowód ten zmierzał do wykazania faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 227 k.p.c.), a nie zachodziły przesłanki do pominięcia dowodu (art. 235 2 k.p.c.) i dopuszczenie oraz przeprowadzenie tego dowodu na fakty powołane w tezie dowodowej przez Pozwanego. Nadto pozwany wniósł o uzupełnienie postępowania dowodowego, tj. dopuszczenie i przeprowadzenie na podstawie art. 382 w zw. z art. 241 k.p.c. dowodu z dokumentu wydruku z systemu Krajowego Rejestru Zadłużonych (dalej „KRZ”) - na fakt: zgłoszenia przez Powodów wierzytelności objętej pozwem w niniejszej sprawie na listę wierzytelności; przejściowej niedopuszczalności drogi sądowej w niniejszej sprawie. W przypadku pominięcia zawartych w Umowie kredytu klauzul indeksacyjnych i przy zachowaniu w mocy pozostałych zapisów Umowy - opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości i finansów - na fakt: wysokości różnicy między kwotami uiszczonymi przez Powodów w PLN tytułem spłaty rat kapitałowych i odsetkowych a kwotami, jakie zapłaciliby Powodowie przy założeniu pominięcia klauzuli indeksacyjnej i przy zachowaniu w mocy pozostałych zapisów umowy, w tym w szczególności z uwzględnieniem oprocentowania ze zdefiniowaną w Umowie stawką DBF opartą na wskaźniku referencyjnej LIBOR 3M (obecnie SARON); Pozwany wniósł także o zasądzenie od Powodów na rzecz Pozwanego zwrotu kosztów procesu za postępowanie przed Sądem I i II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację, powodowie wnieśli o oddalenie apelacji Pozwanego jako bezzasadnej oraz zasądzenie od Pozwanego na rzecz Powoda kosztów postępowania odwoławczego według norm prawem przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym koszty te zostaną zasądzone do dnia zapłaty. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego okazała się bezzasadna i jako taka, zgodnie z art. 385 k.p.c., została oddalona. W pierwszej kolejności wskazać należy, że postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § 1 k.p.c. sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Oznacza to, że Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (por. uchwała SN z 31 stycznia 2008, sygn. akt III CZP 49/07). Naruszenia przepisów postępowania skutkujących nieważnością Sąd Apelacyjny nie stwierdził. Bezzasadne okazały się także zarzuty wskazanych w apelacji naruszeń przepisów prawa procesowego. W konsekwencji należało uznać, że Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, co zwalnia go od obowiązku ich powielania (art. 387 § 21 pkt 1 k.p.c.). Sąd Okręgowy dokonał także oceny sprawy na gruncie przepisów prawa materialnego. Jako taka również zostaje ona podzielona oraz przyjęta przez Sąd Apelacyjny za własną, co rodzi analogiczny skutek, jak w przypadku ustaleń faktycznych (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.). Z powyższych względów motywy uzasadnienia Sądu Okręgowego zostaną powielone poniżej jedynie w zakresie niezbędnym do odniesienia się do zarzutów apelacji. Sąd Apelacyjny zaznacza przy tym, że z przewidzianego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność odrębnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu w niej podniesionego. Wystarczy, jeśli sąd drugiej instancji odniesie się do zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem rozstrzygnięcia (postanowienie SN z 11 lutego 2021, sygn. akt I CSK 709/20 i powołane tam orzecznictwo). Dodać też należy, że na podstawie art. 391 § 1 k.p.c. w postępowaniu apelacyjnym znajduje swoje odpowiednie zastosowanie przepis § 2 art. 327 1 k.p.c., według którego uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły. Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna (tak postanowienie SN z 17 listopada 2020, I UK 437/19). Ma to szczególne znaczenie w niniejszej sprawie, w której w strona apelująca powołała liczne poglądy doktryny i judykatury wykraczające - zdaniem Sądu Apelacyjnego - ponad rzeczową potrzebę, zwłaszcza przy uwzględnieniu, że na obecnym etapie rozpoznawania spraw tzw. kredytów frankowych, istnieje już bogaty dorobek orzeczniczy, w tym w szczególności TSUE, co jest szczególnie istotne z uwagi na znaczenie tych rozstrzygnięć dla prawa krajowego. W ramach uwag wstępnych dodatkowo należy zaakcentować, że niniejsza sprawa wpisuje się w szereg analogicznych spraw, w których kredytobiorcy skierowali przeciwko pozwanemu roszczenia w związku ze stosowaniem przez niego klauzul abuzywnych w identycznych (co do swojej konstrukcji i zawartych w nich mechanizmów) umowach, co ta zawarta między stronami niniejszego postepowania. Na kanwie tego rodzaju umów co badana w niniejszym postępowaniu, tutejszy Sąd wykształcił już jednolitą linię orzeczniczą. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak jest jurydycznych i faktycznych argumentów ku temu, aby od tej linii odstępować, szczególnie, że apelacja poddana Sądowi pod osąd, stanowi typową apelację pozwanego banku, jakie wywodzi on na gruncie tego rodzaju umów, nie przejawiwszy istotnej indywidualizacji, co do sytuacji prawnej i faktycznej powodów, ani też jakichkolwiek nowych, co do zasady, argumentów jurydycznych, jakie nie byłyby już podnoszone uprzednio. Powołać w tym miejscu należy w szczególności uzasadnienia wyroków w sprawach prowadzonych przeciwko pozwanemu pod sygn. akt I ACa 523/21, I ACa 582/21, I ACa 963/21, I ACa 104/22, I ACa 135/22, I ACa 306/22, a także I ACa 347/22 oraz I ACa 505/22, I ACa 2193/23, I ACa 2778/23, I ACa 1691/23, I ACa 2130/23, I ACa 2571/23, czy I ACa 1134/24. Dla jasności wywodu Sąd Apelacyjny wskazuje nadto, że użyty w niniejszym uzasadnieniu termin „pozwany” oznacza zarówno poprzednika prawnego pozwanego banku, sam upadły bank, jak i zajmującego tożsame merytorycznie stanowisko w sprawie, syndyka masy upadłości. Zdaniem Sądu Apelacyjnego odniesienie się do zarzutów rozpocząć należy od dotyczących kwestii formalnych podstaw, umożliwiających prowadzenie postępowania w niniejszej sprawie - przy uwzględnieniu okoliczności, iż po stronie pozwanej w związku z ogłoszeniem upadłości likwidacyjnej (...) Bank S.A. w W., występuje syndyk masy upadłości. Zagadnienie to pozostaje bowiem również istotne z uwagi na procedowanie w sprawie i wydanie wyroku przez Sąd drugiej instancji. Zgodnie z art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c., jeżeli postępowanie dotyczy masy upadłości i ogłoszono upadłość lub wszczęto wtórne postępowanie upadłościowe, sąd z urzędu zawiesza postępowanie. A w myśl art. 144 ust. 1 prawa upadłościowego po ogłoszeniu upadłości postępowania sądowe dotyczące masy upadłości mogą być wszczęte i dalej prowadzone przez syndyka i przeciw niemu. Po zawieszeniu postępowania przebieg czynności procesowych jest zależny od tego, czy upadły był powodem, czy też pozwanym, a ponadto jaki był przedmiot postępowania cywilnego. Jeśli upadły był pozwanym, przebieg postępowania zależy od tego, czy postępowanie dotyczy wierzytelności podlegającej umieszczeniu na liście wierzytelności (zgłoszeniu przez wierzyciela sędziemu-komisarzowi). Jeśli tak, to postępowanie może zostać podjęte z udziałem syndyka po spełnieniu przesłanek z art. 145 ust. 1 prawa upadłościowego. Gdy przedmiot postępowania dotyczy masy upadłości, ale nie stanowi wierzytelności podlegającej zgłoszeniu sędziemu-komisarzowi, sąd zawiesza postępowanie i po ustaleniu osoby syndyka (jako że nie zachodzi wyjątek z art. 145 prawa upadłościowego), podejmuje je na podstawie art. 180 § 1 pkt 5 lit.b. w zw. z art. 174 § 3kpc (vide D. Chrapoński (w:) Prawo upadłościowe. Komentarz, wyd. II, red. A. J. Witosz, Warszawa 2021, art. 144, podobnie P. Zimmerman, Prawo upadłościowe. Prawo restrukturyzacyjne. Komentarz, Legalis 2022, art. 144, Nb 5). Słusznie zauważa D. Chrapoński (vide Postępowanie cywilne z udziałem konsumentów w świetle nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego z 9 marca 2023 r., Palestra 8/2023, s. 127 oraz cytowana tam literatura i orzecznictwo), że art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej z 30 marca 2010 r. gwarantuje prawo dostępu do wymiaru sprawiedliwości oraz do skutecznego środka prawnego przed sądem. Przedmiotem prawa do skutecznego środka prawnego przed sądem w rozumieniu art. 47 akapit 1 Karty praw podstawowych są zarówno roszczenia o materialnoprawnym charakterze i rodowodzie, jak i postępowanie sądowe z jego instytucjami procesowymi, w tym legitymacją sądową i procesową, właściwością sądu, terminami procesowymi, regułami postępowania dowodowego, uzasadnieniem orzeczenia sądu, środkami odwoławczymi (zaskarżenia), kosztami sądowymi, kontrolą sądową decyzji administracyjnych czy środkami tymczasowymi i zabezpieczającymi. Przepis ten stanowi bazę dla koncepcji konsumenckiego prawa do sądu, a z uwagi na treść art. 38 Karty praw podstawowych ochronę konsumenta należy uznać za istotny element ochrony praw człowieka na poziomie Unii Europejskiej. Konsumenckie prawo do sądu nie stanowi odrębnego przedmiotu odrębnej regulacji wspólnotowej, która co do zasady ogranicza się do zagadnień związanych z harmonizacją norm materialnoprawnych. Niemniej zagadnienia procesowe mają wpływ na efektywną i ekwiwalentną ochronę prawną konsumenta. Istotą konsumenckiego prawa do sądu jest uprawnienie do skutecznego dostępu do środków ochrony prawnej. Zakres tego pojęcia odtwarza się z norm prawa wspólnotowego, którego kształt formuje orzecznictwo TSUE wydane na gruncie dyrektyw regulujących umowy zawierane pomiędzy konsumentami a przedsiębiorcami. Wypada mieć na względzie przede wszystkim dyrektywę Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Trybunał na kanwie tej dyrektywy sformułował pogląd, że konsument jest słabszą stroną umowy zawieranej z przedsiębiorcą. Wynika to po części z pozycji ekonomicznej konsumenta, ale i z poziomu jego wiedzy oraz zdolności negocjacyjnej. Dysproporcje w tym zakresie mogą natomiast wywoływać niebezpieczeństwo, że w procesie konsument nie powoła się na przysługujące mu środki ochrony materialnoprawnej. Taką nierówność stron powinno zniwelować aktywne działanie sądu, który powinien podjąć ex officio czynności procesowe w celu zapewnienia skuteczności systemu ochrony praw konsumenta mimo braku podniesionych przez konsumenta zarzutów. Dochowanie zasady ekwiwalentności i efektywności sprowadza się do obowiązku sądów krajowych stosowania prawa unijnego w ramach krajowego prawa procesowego. Sąd jest zobowiązany do stosowania bezwzględnie obowiązującego prawa unijnego z urzędu w każdym przypadku, gdy prawo krajowe pozwala na stosowanie norm z urzędu. W rezultacie stosowanie ex officio prawa wspólnotowego ukierunkowane jest na zapewnienie konsumentowi - jako stronie słabszej - ochrony prawnej w procesie (podobnie SA w Szczecinie, sygn. akt I ACa 2387/23). Przedmiotowa analiza prowadzi do wniosku, że w niniejszej sprawie, również reguły prawa europejskiego nakazują taką wykładnię norm prawa upadłościowego, która nie stoją na przeszkodzie ochronie praw konsumenta i z tego względu Sąd podjął zawieszone postępowanie z udziałem Syndyka masy upadłości (...) (...) Bank w upadłości z siedzibą w W. w zakresie roszczenia o ustalenie, które nie podlega zgłoszeniu do masy upadłości. Sam związek tego żądania z wierzytelnościami pieniężnymi powodów podlegających zgłoszeniu do masy upadłości nie jest wystarczający dla odmiennego stanowiska w tej kwestii, zwłaszcza jeśli zważyć, że przepisy o zawieszeniu postępowania cywilnego, implikujące przecież tak istotnym skutkiem jak czasowe wstrzymanie jego biegu, podlegać winny wykładni zawężającej, a nie – jak chce tego pozwany – rozszerzającej. Powyższe – po ustaleniu osoby syndyka- uzasadniało zatem wydanie postanowienia o podjęciu postępowania wraz z jednoczesnym wezwaniem do udziału w podjętym postepowaniu Syndyka masy upadłości (...) Bank S.A. w upadłości z siedzibą w W.. Nie było zatem również przeszkód do rozstrzygania przez Sąd Apelacyjny w związku z apelacją pozwanego od wydanego przez Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie wyroku częściowego uwzględniającego powództwo o ustalenie nieistnienia umowy. Dodać należy, że bez wpływu na treść zaskarżonego wyroku pozostaje fakt zgłoszenia przez powodów do masy upadłości swojej wierzytelności pieniężnej. Przechodząc do oceny dalszych zarzutów apelacji, zdaniem Sądu odwoławczego, oceny Sądu Okręgowego dotyczące kwalifikacji prawnomaterialnej (co stanowi kwestię pierwotną w stosunku do prawidłowości ustaleń faktycznych poczynionych w zakresie relewantnym do materialnoprawnych ram sporu, a także do następującej po dokonaniu ustaleń faktycznych subsumcji tych ustaleń do norm prawa materialnego) w rozstrzygającym dla sprawy zakresie, tj. co do zastosowania przepisu art.
k.c. i skutku zaistnienia przesłanek tej regulacji dla bytu prawnego umowy z 1 sierpnia 2007 r., należało uznać za trafne. Sąd Apelacyjny podziela zatem stanowisko Sądu Okręgowego, w tym w szczególności co do abuzywności postanowień łączącej strony umowy kredytu w zakresie sposobu ustalenia kursu waluty waloryzacji przyjmowanego do przeliczania zobowiązania kredytobiorcy określonego w Tabeli Kursów walut obowiązujących w pozwanym banku w dniu wypłaty kwoty kredytu oraz w dniu dokonywania spłaty poszczególnych rat kredytu oraz skutków tej abuzywności oraz zasadniczy dla sprawy ostateczny wniosek, że zawarta przez strony umowa kredytowa jest nieważna. Odnosząc się do poszczególnych zarzutów apelacyjnych, w pierwszej kolejności należało rozważyć zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. Podnieść należy przede wszystkim, że interes prawny w rozumieniu powyższego przepisu istnieje tylko wtedy, gdy powód ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Innymi słowy, dla ustalenia, że powód posiada interes prawny istotne jest to, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało powodowi skuteczną ochronę jego interesów. Wyrok ustalający musi więc być zdatny do tego, aby definitywnie zakończyć spór stron co do prawa czy stosunku prawnego (zob. wyroki SN z: 18 czerwca 2009, sygn. akt II CSK 33/09, 19 września 2013, sygn. akt I CSK 727/12). Samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji stanowić będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku, gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powoda (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). Zgodnie z dominującą w orzecznictwie wykładnią art. 365 k.p.c. moc wiążąca prawomocnego wyroku dotyczy tylko samej treści sentencji orzeczenia, a nie poglądów prawnych wyrażonych w jego uzasadnieniu (tak m.in. wyrok SN z 13 marca 2008, sygn. akt III CSK 284/07), przy czym przedmiotowy zasięg prawomocności materialnej w sensie pozytywnym odnosi się jedynie do samego rozstrzygnięcia, nie zaś do jego motywów i zawartych w nim ustaleń faktycznych (por. wyrok SN z 19 października 2012, sygn. akt V CSK 485/11). Zarówno w nauce, jak i w orzecznictwie akcentuje się konieczność wykazania obiektywnej w świetle przepisów prawa (wywołanej rzeczywistym narażeniem lub zagrożeniem sfery prawnej powoda) potrzeby uzyskania wyroku ustalającego o określonej treści (vide np. H. Dolecki (red.), T. Wiśniewski (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Artykuły 1-36, wyd. LEX 2013, komentarz do art. 189 k.p.c.). Z drugiej jednak strony podkreśla się, że interes prawny należy "pojmować szeroko, mając na uwadze także dalsze skutki, które mogą lub już doprowadziły do pozbawienia powoda ochrony prawnej" (vide wyrok SN z 11 lipca 2019, V CSK 23/18). Wreszcie też stwierdza się, że zasady, iż powództwo o ustalenie nie jest dopuszczalne, jeżeli w danym przypadku możliwe jest jakiekolwiek świadczenie, nie należy pojmować zbyt rygorystycznie. Ocena istnienia interesu prawnego powinna odwoływać się do względów celowości i ekonomii procesowej, zwłaszcza gdy spór dotyczy samej tylko zasady. W tym kontekście interes prawny definiuje się jako potrzebę ochrony sfery prawnej powoda, którą może uzyskać już przez samo ustalenie stosunku prawnego lub prawa (vide wyrok SN z 6 marca 2019, I CSK 80/18). Nie sposób też pominąć, że zgodnie z orzecznictwem TSUE, artykuł 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie przepisom krajowym, zgodnie z ich wykładnią, która w celu uwzględnienia wytoczonego przez konsumenta powództwa o ustalenie niezwiązania umową z przedsiębiorcą, w związku z abuzywnymi postanowieniami tej umowy, wymaga wykazania przez konsumenta istnienia interesu prawnego, w sytuacji gdy uznaje się, że taki interes nie istnieje, jeżeli konsumentowi przysługuje powództwo o zwrot nienależnego świadczenia. Innymi słowy, według TSUE przepisy dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie takiej wykładni art. 189 kpc, która skutkuje oddaleniem powództwa konsumenta o stwierdzenie niezwiązania umową (art.
kpc) w całości lub w części z tego tylko względu, że konsumentowi przysługuje dalej idące powództwo (por. wyrok TSUE z 23 listopada 2023, sygn. C-321/22). Zdaniem Sądu Apelacyjnego w okolicznościach rozpoznawanej sprawy istnieje potrzeba usunięcia pomiędzy stronami niepewności co do ważności umowy, która definitywnie zakończy spór i prewencyjnie zapobiegnie powstaniu kolejnego w przyszłości. Ponadto należy mieć na uwadze, że w niniejszej sprawie należy uwzględnić również kontekst wynikający z poddania spornej materii regulacjom dyrektywy 93/
Podobnie rzecz się ma z oceną ważności umowy. Umowa bezwzględnie nieważna z mocy prawa nie może być bowiem konwalidowana. Również sposób wykonywania umowy w praktyce nie ma znaczenia dla oceny jej ważności w sytuacji, gdy cała umowa została uznana za nieważną jako konsekwencja bezskuteczności postanowień określających jej główny przedmiot. Nietrafny okazał się również zarzut naruszenia art.
Wyjaśnić w tym miejscu należy, że w polskim systemie prawnym można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy.
jest okoliczność, iż kredytobiorcy byli konsumentami w rozumieniu art. 22 1 k.c. Zawarta przez strony umowa miała na celu sfinansowanie celów mieszkaniowych powodów tj. zakupu domu mieszkalnego. Okoliczność ta wynika z treści samej umowy jak i zeznań powodów. Stąd też przyjąć należało, iż powodowie zawierając kwestionowaną obecnie umowę kredytu posiadali status konsumentów. Nadmienić należy, że w uchwale z dnia 14 maja 1998 r. w sprawie III CZP 12/98 Sąd Najwyższy wyjaśnił, na czym polega bezpośredni związek celu czynności prawnej z działalnością gospodarczą, stwierdzając, że czynności przedsiębiorcy wchodzą w zakres działalności gospodarczej, jeżeli pozostają w funkcjonalnym związku z tą działalnością, w szczególności podejmowane są w celu realizacji zadań związanych z przedmiotem działalności określonego podmiotu. Konieczność braku istnienia zależności pomiędzy celem czynności prawnej dokonywanej przez konsumenta, a działalnością gospodarczą jest związanie z jego potrzebami konsumpcyjnymi. Zasadnie uznał Sąd I instancji, że powodowie posiadają status konsumenta w niniejszej sprawie. Zgodnie z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Innymi słowy, aby dane postanowienie mogło zostać uznane za niedozwolone (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione trzy warunki: 1. muszą wystąpić obie przesłanki pozytywne z art.
zdanie pierwsze k.c.: to jest naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta, 2. nie może wystąpić przesłanka negatywna z art.
zdanie pierwsze k.c.: to jest, indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem, 3. nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art.
drugie k.c.: to jest, określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia. Wystąpienie tylko jednej z tych przesłanek negatywnych nie jest przeszkodą do stwierdzenia abuzywności postanowienia. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zawarte w poddanej pod osąd umowie klauzule: indeksacyjna i spreadowa kształtowały prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy (art.
Abuzywność spornych postanowień przejawiała się w tym, iż pozwany bank przyznał sobie prawo do jednostronnego ustalania w walucie polskiej wysokości świadczenia stanowiącego przedmiot zobowiązania powodów poprzez wykorzystywanie wyznaczanych przez siebie kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego. Tzw. klauzule spreadowe (także o kształcie analogicznym do stosowanego przez pozwanego w ramach rozliczeń z powodami) były już przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego, odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można, że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, wyrok Sądu Najwyższego z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, wyrok Sądu Najwyższego z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, Lex nr 2744159, czy wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Co do drugiej przesłanki przewidzianej w art.
k.c., pozwany nie sprostał ciążącemu nań na mocy art.
obowiązkowi dowiedzenia, że sporne postanowienia zostały uzgodnione indywidualnie. Powodowie podczas przesłuchania wprost wskazali, że nie mieli możliwości negocjowania umowy, zaś pozwany nie zdołał wykazać okoliczności przeciwnej. Już z zasad doświadczenia życiowego, popartego praktyką orzeczniczą Sądu wynika, że zawieranie przez konsumentów umowy kredytu hipotecznego są typowymi umowami adhezyjnymi, gdzie kredytobiorca nie ma w zasadzie żadnego wpływu na treść węzła obligacyjnego. Możliwość wyboru waluty kredytu lub waluty spełnienia świadczenia nie jest tożsama z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy. Należy bowiem odróżnić wybór oferowanego przez pozwanego typu produktu bankowego od możliwości negocjacji postanowień składających się na dany typ umowy. Umowa nie traci charakteru adhezyjnego, jeśli kontrahent ma prawo wyboru spośród kilku szablonów umów oferowanych przez bank, ale postanowienia wybranego szablonu są odgórnie narzucone i sztywne. Odnośnie trzeciej przesłanki przyjąć należało, iż klauzule dotyczące ryzyka wymiany walut określają główny przedmiot umowy kredytu. Klauzula indeksacyjna służyła bowiem ustaleniu ostatecznej wartości świadczenia kredytobiorców. Nie oznacza to jednak niedopuszczalności badania abuzywnego charakteru tej klauzuli, ponieważ została ona określona w sposób niejednoznaczny. Postanowienia zawarte w umowie nie precyzują zasad ustalania wiążących na gruncie umowy kursów walut, wpływających na wysokość zobowiązania powodów. Skoro wysokość ta nie była możliwa do ustalenia na podstawie analizy treści umowy, to o jednoznaczności kwestionowanych postanowień mowy być nie może. Konkludując, zasadnie Sąd Okręgowy przyjął że klauzula indeksacyjna (podobnie jak wszystkie inne postanowienia umowy i regulaminu kredytu odwołujące się do bankowej tabeli kursów walut obcych jako wiążącego dla kredytobiorców przelicznika wysokości zobowiązania) mają charakter niedozwolony. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zastosowanie abuzywnej klauzuli dotyczącej ustalania wysokości świadczenia kredytodawcy i kredytobiorcy w PLN stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę nieważności umowy w kontekście jurydycznym tworzonym przez normy prawa materialnego, interpretowane zgodnie z normami prawa europejskiego tworzącymi system ochrony konsumenta. Stąd też należy przedstawić szerszy wywód dotyczący tej kwestii. Nie ulega wątpliwości to, że w realiach niniejszej sprawy takie oszacowanie nie było możliwe. Po pierwsze bowiem w umowie nie przedstawiono mechanizmu ustalania kursów przez bank, zatem nie było możliwe poczynienie choćby próby antycypowania sposobu ustalenia kursu w przyszłości, czy też weryfikacji zgodności z umową sposobu ustalenia kursu (a w konsekwencji ustalenia wartości świadczenia obciążającego kredytobiorców). Z postanowień umowy kredytowej oraz regulaminu do umowy wynikało jedynie to, że przeliczanie kwoty kredytu, rat kredytu i należnych prowizji (z PLN na CHF i odwrotnie) miało odbywać według tabeli kursowej banku, obowiązującej w dniu wypłaty kredytu i spłaty należności. Redagując w taki sposób postanowienia umowne, bank przyznał więc sobie (wbrew stanowisku strony apelującej) prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego. Natomiast w żadnym postanowieniu umowy nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. W szczególności też postanowienia przedmiotowej umowy w istocie nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została w istocie dowolność w zakresie wyboru szczegółowych kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to realna możliwość kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Czynniki obiektywne (sprawdzalne z punktu widzenia konsumentów), jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumentów. Dotyczy to nie tylko wysokości świadczenia kredytobiorców, ale też nota bene wartości świadczenia kredytodawcy wypłaconego kredytobiorcom w wykonaniu umowy kredytowej. Już ta okoliczność powoduje, że nie można uznać, by postanowienie dotyczące klauzuli spreadowej zostało w sposób jednoznaczny sformułowane. Odnosząc się do klauzuli indeksacyjnej stwierdzić należy, że w istocie nakładała ona jedynie na kredytobiorcę ryzyko kursowe, które w żaden sposób nie było w umowie ograniczane. Tym samym kredytobiorca ponosił nieograniczone ryzyko skutków finansowych umacniania się (względem PLN) waluty, do której kredyt był indeksowany. W ocenie Sądu Apelacyjnego, w świetle materiału procesowego nie sposób przyjąć, by bank wykazał, iż uczynił zadość obowiązkowi przedstawienia tej klauzuli w sposób przejrzysty i pozwalający klientowi na świadomą decyzję o związaniu się umową o takiej konstrukcji. Ponadto, co istotne, z materiału dowodowego nie wynika w szczególności, aby pozwany bank przed zawarciem umowy (wykonując obowiązki informacyjne) przedstawił rzetelną informację co do możliwości znacznych wahań kursu waluty przyjętej za podstawę przeliczenia świadczenia wpływających w sposób drastyczny na wysokość kapitału podlegającego spłacie w PLN. Jak już wskazywano, apelujący nie naprowadził żadnej argumentacji, która miałaby świadczyć o tym, że kredytobiorców faktycznie należycie poinformowano o możliwych konsekwencjach ekonomicznych zaoferowanego im produktu w postaci kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego. Powód zeznał, iż zaprezentowano im ofertę dotyczącą kredytu waloryzowanego CHF i poinformowano powodów że kredyt jest korzystny. Jednocześnie przed zawarciem umowy kredytowej nie wyjaśniono powodom, na czym polega ryzyko kursowe i jaki jest jego zakres. W ocenie Sądu Apelacyjnego działanie banku naruszało więc wzorzec wyprowadzany w judykaturze TS z treści art. 5 w zw. z art. 4 ust 2 Dyrektywy, co otwiera konieczność jej kontroli w płaszczyźnie normy art.
z § 3 Dyrektywy. Odnosząc te uwagi do kryteriów oceny abuzywności zawartych w treści art.
k.c., stwierdzić należy, że jako rażące sprzeczne z interesem konsumenta uznać trzeba w świetle orzecznictwa już samo skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia jednostronnie przez bank (mechanizm ten niewątpliwie bowiem narusza równość kontraktową, dając przedsiębiorcy wpływ na kształtowanie obowiązków umownych konsumenta). Jako taka, konstrukcja ta narusza też dobre obyczaje. Przy ocenie postanowień umownych z perspektywy ochrony praw konsumenta należy rozważyć, czy została zachowana uczciwość kontraktowa, rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego (zwłaszcza dotyczącego żywotnych interesów konsumenta), opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu (nienarzucania postanowień przenoszących na konsumenta zbędnego ryzyka kontraktowego). Postanowienia oceniane w niniejszej sprawie w sposób oczywisty naruszają ten wzorzec (skoro w jego świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się arbitralnie - według kryteriów przyjmowanych przez kierownictwo banku – a więc wewnątrz struktury organizacyjnej banku i ze skutkiem wyłącznie w stosunku do jego pracowników). Co więcej, w przypadku klauzuli indeksacyjnej sprzeczność z dobrymi obyczajami wynika już stąd, że na kredytobiorców (ekonomicznie słabszą stronę umowy) nałożono w istocie nieograniczone ryzyko deprecjacji PLN w stosunku do waluty obcej. Działanie takie nie ma żadnego uzasadnienia w świetle zasad lojalności kontraktowej zwłaszcza, jeśli opiera się o przewagę organizacyjną i informacyjną banku nad kontrahentem. To przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za lokowanie we swojej ofercie tego rodzaju ryzykownych dla konsumenta „produktów bankowych”. Ponadto stwierdzić trzeba, że analiza zapisów kwestionowanej umowy nie pozwala na znalezienie w niej jakiejkolwiek klauzuli, z której wynikałoby, że również i kredytujący bank, choćby w jakiejkolwiek części, ponosić miał ryzyko będące skutkiem znacznego wzrostu wartości CHF do PLN. W świetle powyższego, bezzasadne okazały się twierdzenia strony pozwanej w części, w jakiej kwestionuje ona ocenę prawną Sądu pierwszej instancji w zakresie dotyczącym wpływu zastrzeżenia w umowie między stronami klauzul abuzywnych na ważność umowy. Sąd Apelacyjny zauważa nadto, że według art. 5 dyrektywy 93/13 w przypadku umów, w których wszystkie lub niektóre z przedstawianych konsumentowi warunków wyrażone są na piśmie, warunki te muszą zawsze być sporządzone prostym i zrozumiałym językiem. Wszelkie wątpliwości co do treści warunku należy interpretować na korzyść konsumenta. Norma ta ma zastosowanie także wówczas, gdy warunek jest objęty zakresem stosowania art. 4 ust. 2 tej dyrektywy. W ramach umowy o kredyt hipoteczny warunek taki powinien nie tylko być zrozumiały pod względem formalnym i gramatycznym, ale również umożliwiać, by właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie zrozumieć konkretne działanie metody obliczania świadczenia i oszacować tym samym w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria potencjalnie istotne konsekwencje gospodarcze takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (vide na tle warunków dotyczących zmiennej stopy procentowej wyrok TS z dnia 3 marca 2020 roku, C-125/18, EU:C:2020:138). W kontekście umów o kredyt denominowany lub indeksowany ponownie należy wskazać, iż wielokrotnie wskazywano, że artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 powinien być rozumiany jako nakazujący, by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Podkreśla się, że warunek ten jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczył kontrahentowi przed zawarciem umowy wystarczających i dokładnych informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne - potencjalnie istotne - takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy. Przestrzeganie przez przedsiębiorcę wymogu przejrzystości, o którym mowa w art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy 93/13, musi być oceniane poprzez odwołanie się do informacji dostępnych temu przedsiębiorcy w dniu zawarcia umowy z konsumentem. Wskazać dodatkowo należy, że bez znaczenia dla oceny obowiązków przedsiębiorcy pozostają indywidualne cechy konsumenta – posiadana przez niego wiedza, kwalifikacje czy doświadczenie zawodowe. Nie ulegało przy tym wątpliwości, że postanowienia umowy kredytowej należało interpretować zgodnie z regułami zawartymi w art. 65 k.c. Nadmienić jednak trzeba, że sens świadczenia woli ujętego w formie pisemnej, czyli wyrażonego w dokumencie, ustala się przyjmując za podstawę wykładni przede wszystkim tekst dokumentu. W procesie jego interpretacji podstawowa rola przypada bowiem językowym regułom znaczeniowym (por. np. uchwała SN
wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Reasumując, Sąd Najwyższy podzielił stanowisko wyrażone w swoim wyroku z dnia 29 paździ
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.