← Polska

I ACa 2621/23

Sygn. akt I ACa 2621/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 marca 2025 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Edyta Buczkowska-Żuk

§ 1k.c.

Zgodnie z jego treścią postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidulanie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenie stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W § 2 tego przepisu wskazano, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W § 3 doprecyzowano wykładnię pojęcia postanowień nieuzgodnionych indywidualnie wskazując, że są to takie postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przyjętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei w § 4 tego przepisu wskazano, że ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Powodowie zgłaszając roszczenie o ustalenie nieważności tychże umów i podnosząc zarzuty w uzasadnieniu pozwu pośrednio wskazali, że sąd, winien uznać postanowienia tych umów są bezskuteczne wobec nich i nie wiążące ich w zakresie:  co do umowy z dnia 30 kwietnia 2008 r. - § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i 6 oraz § 12 ust. 2;  co do umowy z dnia 11 lutego 2009 r. - § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i 6 i § 12 ust. 2. Treść tych zakwestionowanych postanowień umownych dotyczą m.in. przeliczeń kredytu złotowego na franki szwajcarskie według kursu kupna tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy jak i rozliczenia każdej wpłaty złotówkowej kredytobiorcy na poczet należnej raty kapitałowo – odsetkowej wyrażonej we franku szwajcarskim według kursu sprzedaży tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy. Wbrew twierdzeniom strony powodowej, w ocenie Sądu meriti, wyżej wskazane klauzule przeliczeniowe nie są postanowieniami określającymi główne świadczenie stron, o których mowa w treści art.

§1k.c.

lecz są jedynie postanowieniami pobocznymi, o drugorzędnym znaczeniu tj. nie stanowią samoistnych treści istotnych postanowień tych umów czy ogólnych warunków umowy, a są jedynie instrumentem do ustalania rozmiaru świadczenia, a przez to podlegają kontroli abuzywności na zasadach ogólnych, jak każde inne postanowienie umowne ( tak m.in. orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie o sygnaturze XVII AMC 426/09). Wykładnię tę potwierdził również Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu w sprawie o sygnaturze I CSK 1049/14. Z drugiej zaś strony, aby dokonać oceny postanowień umów łączących strony przez pryzmat art.

k.c. należy ocenić, czy powodowie zawierając je z bankiem, spółką prawa handlowego (tj. przedsiębiorcą) posiadali status konsumentów. Zdaniem Sądu Okręgowego analiza treści przedmiotowej umowy wskazuje, że strona powodowa umowy te zawarła jako kredyty na cele mieszkaniowe w (...) Banku S.A., tj. w pierwszej kolejności na nadbudowę nieruchomości położnej w M. przy ulicy (...), a następnie na remont, modernizację i wykończenie tych prac na tej nieruchomości zabudowanej. Powodowie mieli dzieci, dla których wraz z ich dorastanie koniecznym stało się wybudowanie osobnych pokoi. Art. 22 1 k.c. stanowi, że za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. (wersja tego przepisu prawa materialnego w dacie zawarcia pierwszej i drugiej umowy przez strony tj. 30 kwietnia 2008 r. nie zawierała zmiany polegającej na dodaniu słów „z przedsiębiorcą” Dz.U z 14 lutego 2003r. nr 49 poz. 408, obowiązywała w okresie od 25 września 2003 r. ). Wykładnia tego przepisu prawa wraz z art.

k.c. nakazuje przyjąć, że za konsumenta należy uważać osobę fizyczną, która nie ma szczególnej wiedzy w dziedzinach wymagających wiedzy specjalistycznej (fachowej), nie ma też doświadczenia, które pozwoliłoby mu na ocenę czy poszczególne postanowienia umowy mają charakter abuzywny i to już na etapie zawarcia umowy z przedsiębiorcą. Uwzględniając powyższą regulację prawną oraz fakt, że powodowie przedmiotowe umowy zawarli niewątpliwie z przedsiębiorcą, to cel umowy związany z nadbudową domu jednorodzinnego, aby zaspokoić potrzeby mieszkaniowe swoich dorastających dzieci, to jest wyłącznie na cele mieszkaniowe, wskazuje, że powodowie posiadali przymiot konsumentów. Sąd Okręgowy powołując się na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (w dalszej części uzasadnienia w skrócie TSUE) wskazał, że dokonując wykładni dyrektywy Rady 93/13/EWG w wyroku z dnia 25 stycznia 2018 r. w sprawie S., (o sygnaturze C- 498/16) przyjął, że pojęcie konsumenta jest definiowane jako przeciwieństwo podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą. W kolejnym orzeczeniu TSUE stwierdził, że posiadanie przymiotu konsumenta jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jakim może dysponować dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji ( wyrok z dnia 3 września 2015 r. C., sprawa o sygnaturze C-110/14). Zdaniem TSUE decyduje strukturalna słabość konsumenta oceniana w odniesieniu do określonego typu sytuacji w relacji z przedsiębiorcą ( wyrok z dnia 21 marca 2019 r. sprawa P. i D., o sygnaturze C-590/17). Opiera się to na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania, w związku z czym godzi się on na postanowienia umowne sformułowane wcześniej przez przedsiębiorcę, nie mając wpływu na ich treść (wyrok z dnia 26 października 2006 r. sprawa M. C. o sygnaturze C-168/05). Co istotne w najnowszych orzeczeniach TSUE przyznał, że ochrona przewidziana w dyrektywie Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za „właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta”. Zakwalifikowanie danej osoby jako konsumenta w rozumieniu art. 2 lit b dyrektywy 93/13 nie zależy od jej zachowania, choćby było ono niedbałe, przy zawieraniu umowy kredytu. (wyrok z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawie (...) Bank S.A. w sprawie o sygnaturze C-198/20). Reasumując, Sąd pierwszej instancji przyjął, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do zrealizowania w przypadku, gdy kurs waluty obcej do tej, w której otrzymuje wynagrodzenie znacznie wzrośnie. Bank – przedsiębiorca musi zatem przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do waluty obcej, w perspektywie czasowej nie tylko w ujęciu historycznym, ale również przedstawić prognozy jak mogą ukształtować się zmiany tej waluty obcej do tej, w której kredytobiorca otrzymuje wynagrodzenie. Kwestia ta winna być przedstawiona nie tylko w formie reklamy i informacji ogólnie dostępnych w siedzibie banku, ale również w procesie negocjacji umowy kredytu z konkretnym, potencjalnym kredytobiorcą. Wykładnia przepisów dyrektywy 93/13/EWG prezentowana przez TSUE w komparycji z polskim ustawodawstwem, zwłaszcza art.

k.c. pozwala przyjąć tezę, że konsument to osoba, która korzystając z dostarczonych mu przez przedsiębiorcę – bank informacji, jest w stanie prawidłowo zrozumieć i ocenić jego ofertę kredytową. Od konsumenta nie można żądać, aby weryfikował udzielane mu przez przedsiębiorcę-bank informacje, aby poszukiwał w innych źródłach wszelkich niejasności bądź sprzeczności czy też nieprawdziwości przedstawianych mu informacji. W ocenie Sądu meriti analiza treści wyjaśnień powodów M. J.

(1)i M. J.
(2)wskazuje, że mimo rozmów przedstawicieli pozwanego banku z nimi, nie byli oni informowani o ryzyku kursowym, bowiem nie przedstawiono im żadnej symulacji wahań kursu franka szwajcarskiego do złotego polskiego ani w ujęciu historycznym ani też na przyszłość, w okresie w którym będą obowiązywały wyżej wskazane umowy kredytowe. Brak jest również podstaw do przyjęcia, że powodowie zostali w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowani o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji. Pozwany nie przedstawił w tym zakresie wiarygodnych dowodów. Zdaniem tego Sądu treść przygotowanych przez bank umów i informacje skierowane do kredytobiorcy nie wyjaśniają na czym polega ryzyko, nie wskazują w jaki sposób zmieni się sytuacja kredytobiorcy w przypadku zmiany kursów waluty CHF do PLN, gdy wartość ta wrośnie znacząco w okresie ich obowiązywania. W tej sytuacji Sąd ten przyjął za wiarygodne twierdzenia powodów, że bank nie wyjaśnił im istoty oraz skali ryzyka walutowego w taki sposób, że byli oni świadomi rzeczywistej skali ryzyka jakie podejmują zawierając te umowy, tak by mogli oszacować konsekwencje ekonomiczne jakie wiążą się z kredytem indeksowanym do waluty obcej. Jak już wyżej zostało wskazane treść zakwestionowanych przez powodów postanowień umownych dotyczy przeliczeń kredytu złotowego na franki szwajcarskie według kursu kupna tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy jak i rozliczenie każdej wpłaty złotówkowej kredytobiorcy na poczet należnej raty kapitałowo – odsetkowej wyrażonej we franku szwajcarskim według kursu sprzedaży tej waluty obcej podanego w tabeli kursów banku. Sąd ten uznał, że materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie pozwala na uznanie wyżej wskazanych postanowień umowy za niedozwolone w rozumieniu art.

§ 1k.c.

Skutkiem tego jest uznanie, że nie wiążą one stron procesu z mocą wsteczną, przy związaniu stron pozostałymi postanowieniami umownymi. Nadto, treść tego przepisu prawa materialnego stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, nie uzgodnione indywidulnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Wykładnia tego przepisu prawa wskazuje, że ocenę zgodności danego postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności jej zawarcia. Mierniki oceny czy naruszenie dobrych obyczajów doprowadziło do rażącego naruszenia interesów konsumenta nie zostały prawnie uregulowane. Kontroli treści danego postanowienia z uwagi na jego abuzywność dokonuje się na podstawie okoliczności danej sprawy. Dodatkowo uwzględnić należy wszystkie regulaminy, taryfy, ogólne warunki umów do których w swej treści nawiązuje kontrolowana umowa. Chodzi bowiem o ocenę sytuacji obligacyjnej konsumenta w jej całokształcie. Do rażącego naruszenia interesów konsumenta dochodzi wówczas, gdy następuje nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków stron danej umowy na niekorzyść danego konsumenta. Działanie zaś sprzeczne z dobrymi obyczajami to takie działanie partnera konsumenta, który tworząc klauzule umowne, zawarte we wzorcu umownym godzi w równowagę kontraktową tego stosunku obligacyjnego poprzez tworzenie w sposób nierzetelny prawa i obowiązki konsumenta. Sąd wyjaśnił również, że w literaturze prawa przyjmuje się, iż klauzula dobrych obyczajów, podobnie jak klauzula zasad współżycia społecznego nakazuje dokonać oceny danego stosunku prawnego przez pryzmat norm moralnych i obyczajowych, które nie mają charakteru norm prawnych. Chodzi tu o taką ocenę zachowań stron przy zawieraniu umowy, które odwołują się do takich wartości jak szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie lojalność czy fachowość. Tym samym za naruszające dobre obyczaje będą kwalifikowane wszelkie postanowienia umowne, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron, które w sposób nierównomierny rozkładają uprawnienia i obowiązki stron umowy. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami będą uznawane takie działania partnera konsumenta, które będą wykorzystywać jego niewiedzę, brak doświadczenia, zmierzające do jego dezinformacji, bądź wywołania błędnego przekonania o rzetelności działania przedsiębiorcy i równości praw i obowiązków stron umowy. Przenosząc te zasady na grunt przedmiotowych umów, Sąd ten przyjął, że sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumenta uznać należy takie ukształtowanie stosunku obligacyjnego banku z konsumentem, w ramach którego kwota zindeksowanej należności głównej oraz zasady spłaty rat kredytu polegające na przeliczeniu raty wyrażonej we frankach szwajcarskich na złote polskie, nie są sprecyzowane w sposób jasny i czytelny dla konsumenta. Oceniając treść umów łączących strony Sąd meriti uznał, że stosowanie tabeli kursów banku zarówno przy indeksacji kwoty kredytu złotowego do franka szwajcarskiego jak i przy ustalaniu należnej bankowi raty miesięcznej z tytułu jego spłaty, też polegającej na przeliczeniu raty wyrażonej we frankach szwajcarskich na złote polskie skutkuje niepewnością co do wysokości zobowiązań umownych po stronie konsumenta i jest uzależnione wyłącznie od tabeli kursów walut ustalanych samodzielnie przez stronę umowy – bank. Sąd ten przyjął bowiem należy, że taka konstrukcja prawna każdej umowy prowadzi do pokrzywdzenia kredytobiorcy, bowiem nie ma on żadnego wpływu na kształtowanie tej tabeli kursów walut i musi godzić się na arbitralne i jednostronne ustalanie wysokości kursów CHF/ PLN. Zdaniem Sądu Okręgowego analiza treści wyjaśnień powodów wskazuje, że umowy te zawarto z wykorzystaniem wzorca przygotowanego przez jedną ze stron umowy tj. przez pozwany bank, sporne klauzule waloryzujące kwotę kredytu do waluty obcej – franka szwajcarskiego, oraz określające ich ratalną spłatę przy zastosowaniu tabeli kursów walut obowiązujących w banku, zostały przyjęte przez powodów bez modyfikacji, a także co istotne nie były one przedmiotem negocjacji stron, mimo odmiennego twierdzenia pełnomocnika pozwanego. Przyjęcie w umowie przelicznika kursu kupna CHF/PLN przy uruchomieniu kredytu oraz kursu sprzedaży CHF/PLN przy rozliczeniu opłaty poszczególnych rat kredytu, przy zastosowaniu tabel kursów walut strony umowy tj. banku jednoznacznie wskazuje na arbitralność i jednostronność tego unormowania umownego, z pominięciem konsumenta. Tym samym wysokość zobowiązania powodów była uzależniona od swobodnej woli kredytodawcy. Wynika to faktu, że zarówno pracownicy banku przedstawiający te produkty powodom nie tłumaczyli w jaki sposób ustalana jest tabela kursów walut kredytodawcy, zaś w umowach również nie zawarto postanowień jak te kursy będą ustalane. Reasumując, w ocenie Sądu Okręgowego takie postanowienia przedmiotowych umów pozbawiły powodów jakiegokolwiek wpływu na ukształtowanie tych mierników waloryzacyjnych stosowanych do indeksacji kredytu. W następstwie tak ukształtowanego stosunku zobowiązaniowego nie mieli oni żadnego instrumentu mogącego wpłynąć na ustalany przez pozwanego kapitał do spłaty jaki i wysokość miesięcznej raty kapitałowo – odsetkowej. Ustalenia te są istotne z uwagi na treść art.

k.c. który wymaga, aby konsument miał rzeczywisty wpływ na treść postanowień umowy. Wykładnia tego przepisu prawa stanowi, że nieuzgodnionym postanowieniem umownym jest taki zapis umowy, który nie był przedmiotem negocjacji stron i został przedstawiony przez jedną stronę umowy jako jedyne rozwiązanie nie podlegające modyfikacji. Skoro stanowił on wzorzec umowy przedstawiany do podpisania przez kredytobiorcę, który nie podlegał żadnym zmianom to nie mógł o zostać zakwalifikowany jako rezultat negocjacji i wypracowanego konsensusu stron. Nadto Sąd ten podkreślił, że skoro bank w sposób jednostronny określał wysokość kursu CHF/PLN w swoich tabelach kursów walut i wykorzystywał go do określania zobowiązań powodów, a przy tym brak było jasnych kryteriów, według których bank ustalał kurs CHF/PLN, to bank miał arbitralną możliwość jednostronnej zmiany tych zobowiązań kredytobiorców, czy to jego obniżenia czy też podwyższenia. Nie można zatem uznać, że pominięcie powodów w tak istotnych kwestiach odpowiada równości kontraktowej stron i nie stanowi zarazem rażącego naruszenia ich interesów, zwłaszcza ekonomicznych. Za tak rozumianą abuzywnością zakwestionowanych przez powodów postanowień umów, przyjmowaną powszechnie w produktach banków, oferowanych klientom w podobnym co dla powodów okresie, opowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 listopada 2019r. w sprawie o sygnaturze V CSK 347/18. Sąd rozpoznając niniejszą sprawę w pełni akceptuje te pogląd. Sąd ocenia abuzywność postanowień umowy stron w świetle art.

§ 1k.c.

według stanu z chwili zawarcia umowy. Tym samym za bezprzedmiotowe należało uznać twierdzenia pozwanego banku, że kursy CHF/PLN były ustalane w sposób referencyjny, uwzględniały stawki rynkowe, nie były dowolne bowiem ograniczone były standardami i rekomendacjami instytucji nadzorczych. Jednakże te informacje nie zostały przedstawione powodom podczas przedstawiania im wzorca umowy kredytu złotowego indeksowanego do CHF, a tym samym ich brak nie może stanowić podstawy do przyjęcia tezy, że powodowie w sposób świadomy godzili się na te abuzywne postanowienia tych umów. Skoro zatem pozwany bank nie sprostał obowiązkowi informacyjnemu, że ryzyko wynikające ze zmiany kursu waluty obcej dla kredytobiorcy skutkuje zmianą nie tylko raty kapitałowo – odsetkowej ale również i salda kredytu pozostałego do spłaty, to naraził powodów na negatywne skutki ekonomiczne. Przy zwiększającej się wysokości miesięcznej raty, w związku ze wzrostem wartości CHF do PLN, mogło to doprowadzić do niemożności terminowej spłaty kredytu w żądanej przez bank wysokości, a nadto skutkować wzrostem wysokości kapitału kredytu do spłaty pomimo jego regularnej spłaty w miesięcznych ratach kapitałowo – odsetkowych. W omawianych przypadkach doszło do sytuacji, że pomimo kilkuletniej spłaty rat miesięcznych, wysokość kapitału do spłaty w złotych polskich nie zmalała lecz znacząco wzrosła. W ocenie Sądu ta ekonomiczna zależność nie była możliwa do zwizualizowania przez przeciętnego konsumenta przy zawieraniu przedmiotowych umów, bowiem ten produkt bankowy w sposób znaczący odbiegał od standardowego kredytu udzielonego w złotych polskich, w którym kapitał pozostały do spłaty, przy należytym wykonywaniu umowy zawsze malał z upływem czasu, przy płaceniu kolejnych wymaganych rat kredytu. Brak wyjaśnienia mechanizmu indeksacji przez pracowników banku skutkowała tym, że kredytobiorcy byli zaskoczeni faktem, że przy sumiennej spłacie rat kredytowo – odsetkowych jego saldo zadłużenia do spłaty wyrażone w złotych polskich rośnie wraz ze wzrostem kursu franka szwajcarskiego do polskiego złotego. Z uwagi na wahania salda kredytu pozostałego do spłaty powiązane z wahaniami kursu CHF/PLN koniecznym było pouczenie kredytobiorców – powodów, w sposób jasny, zrozumiały o sytuacji ekonomicznej w jakiej mogą się oni znaleźć z uwagi na te wahania kursowe. Nie ulega wątpliwości, że w dacie zawarcia tych umów oraz początkowym okresie ich wykonywania były one korzystna dla powodów z uwagi na zastosowanie oprocentowania według stawki LIBOR, skutkującej niższą wysokością miesięcznej raty do spłaty niż w przypadku zaciągnięcia zobowiązania kredytowego w złotych polskich bez indeksacji do CHF i przy zastosowaniu oprocentowania według stawki WIBOR. W ocenie Sądu meriti pozwany bank, w ramach obowiązku informacyjnego winien wytłumaczyć powodom – kredytobiorcom, że korzyści wynikające z niskiej stawki referencyjnej LIBOR, w porównaniu do kredytu złotowego, po przekroczeniu pewnego poziomu kursu CHF do PLN będą zanikać, aż do momentu gdy bardziej opłacalny ekonomicznie będzie kredyt złotowy bez indeksacji do CHF i ze stawką WIBOR. Tymczasem z wyjaśnień powodów M. J.

(1)i M. J.
(2)wynika, że bank przy porównaniu kredytu indeksowanego kursem CHF do kredytu złotowego bez indeksacji akcentował atrakcyjność kredytu indeksowanego na początkowym etapie wykonywania umowy, co było nieuniknione ze względu na niską stawkę referencyjną LIBOR oraz stosunkowo niski kurs waluty indeksacji. Pomijano natomiast fakt, że umowy kredytowe były wieloletnie, zawarte na kilkadziesiąt lat, a tym samym przy długoterminowości takiego stosunku zobowiązaniowego przewaga ekonomicznych korzyści kredytu indeksowanego do zwykłego kredytu złotowego może okazać się iluzoryczna. Zdaniem Sądu Okręgowego brak rzetelnej informacji banku o ryzyku kursowym CHF/PLN oraz jego wpływie nie tylko na wysokość raty do spłaty, ale również na wysokość salda kredytu do spłaty naruszyły w sposób rażący interesy ekonomiczne powodów, bowiem wprost wpływały na ich sytuację majątkową. Bank winien udzielić powodom informacji o tym produkcie bankowym w minimalnym zakresie obejmującym wskazanie maksymalnego kursu CHF/PLN za co najmniej ostatnie kilkanaście lat, bowiem powodowie mieli zaciągnąć zobowiązanie wieloletnie, na kolejne kilkadziesiąt lat. Wówczas to istniała szansa, że w sposób bardziej świadomy oceniliby ryzyko związane ze zmiennością kursu CHF/PLN i opłacalność kredytu indeksowanego kursem CHF i wynikające z tego ryzyka finansowe. Brak pełnej i rzetelnej informacji, o której wskazano wyżej mógł wpływać na decyzję przeciętnego klienta banku, konsumenta, którym byli powodowie, na podjętą przez nich decyzję o zawarciu umowy o kredyt indeksowany do CHF. Gdyby powodowie posiadali pełną i rzetelną informację o tym produkcie bankowym to ich decyzja o zaciągnięciu takiego zobowiązania byłaby decyzją świadomą. Uwzględniając przy tym wykładnię art. 2 lit b dyrektywy 93/13, zaprezentowaną w nowszych orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości UE Sąd pierwszej instancji przyjął, że konsumentem jest także osoba, która zachowuje się niedbale przy zawieraniu umowy kredytu ( vide wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., sprawa (...) Bank S.A. o numerze C-198/20). Tym samym nie można na powodów jako konsumentów przenosić obowiązku informacyjnego, który obciąża bank. W ocenie tego Sądu nie ma on obowiązku poszukiwania dodatkowych informacji o kredycie i jego mechanizmach, z innego źródła niż pracownicy pozwanego banku. Przy ocenie ryzyka kursowego oraz opłacalności oferowanego konsumentowi produktu bankowego, klient banku opiera się przede wszystkim na informacjach podawanych przez przedstawicieli banku, którzy powinni przeprowadzić na bieżąco odpowiednie symulacje i porównania, pozostawiając konsumentowi podjęcie świadomej decyzji o tym, czy oferowany przez bank produkt jest korzystny dla niego. To właśnie na pracownikach banku spoczywał obowiązek udzielenia pełnej, rzetelnej informacji o oferowanym powodowi produkcie, która nie powinna wprowadzać go w błąd lub być niepełną, niepozwalającą na świadome powzięcie decyzji kredytowej. Słuchana w tej sprawie pracownica pozwanego banku M. M. przyznała, że na żadnym etapie udzielania tych kredytów powodom nie brała udziału w rozmowach z nimi. Reasumując powyższe Sąd Okręgowy uznał, że pozwany nie udzielił powodom pełnej, rzetelnej i obiektywnej informacji w zakresie rzeczywistego ryzyka kursowego, co w efekcie skutkowało powzięciem decyzji kredytowej i podpisaniem umów zawierających wyżej wskazane klauzule abuzywne, w zakresie rzeczywistego ryzyka kursowego. Klauzule te, opisane w treści uzasadnienia pozwu kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a także rażąco naruszają ich interesy ekonomiczne. Treść umów łączących strony nie pozwalała powodom na samodzielne ustalanie parametrów raty miesięcznej, do spłaty której byli zobowiązani, a tym bardziej do ustalania wysokości pozostałego do spłaty zobowiązania kredytowego ( salda kapitału). Sąd ten zauważył, że do faktycznej wymiany walut między stronami nie dochodziło. Nadto, kurs franka szwajcarskiego do polskiego złotego ustalany był wyłącznie przez jedną ze stron umowy w sposób arbitralny, jednostronny, stanowiąc dla niego czysty dochód, zaś dla powodów dodatkowy ukryty koszt kredytu chociażby ze względu na doliczany do tych kursów CHF/PLN bankowy spread walutowy. Sąd meriti podkreślił, że mechanizm ustalania przez bank kursów walut, który pozostawiał bankom swobodę nie podlegającą kontroli ze strony konsumenta jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy powodów. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy (banku), w tej kwestii, istotnej dla konsumenta, bowiem dotyczy kosztów jego kredytu - jest klauzulą niedozwoloną. Uzależnienie wysokości zobowiązania od strony dysponującej kapitałem i przekazującym go do dyspozycji kredytobiorcy, z jednoczesnym uzależnieniem konsumenta do zwrotu kapitału kredytu według własnych kryteriów, które bank może dowolnie kształtować – godzi w zasady równowagi kontraktowej, przyzwoitości i uczciwości. Przyjęcie takiej formuły umożliwia bowiem pozwanemu dowolną modyfikację wysokości zobowiązania powodów – konsumentów, co jest nie do zaaprobowania ( vide orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r. w sprawie o sygnaturze I CSK 1049/16). Reasumując powyższe, Sąd Okręgowy uznał, że abuzywne są postanowienia zawarte w:  umowie z dnia 30 kwietnia 2008 r. - § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i § 12 ust. 2;  umowie z dnia 11 lutego 2009 r. - § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i § 12 ust. 2; Treści tych zakwestionowanych postanowień umownych dotyczą przeliczeń kredytu złotowego na franki szwajcarskie według kursu kupna tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy jak i rozliczenie każdej wpłaty złotówkowej kredytobiorcy na poczet należnej raty kapitałowo – odsetkowej wyrażonej we franku szwajcarskim według kursu sprzedaży tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy. Postanowienie dotyczące akceptacji zasad funkcjonowania kredytu denominowanego pozostaje w związku z wyrażeniem zgody na przeliczanie rat kapitałowo-odsetkowych po kursie sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z tabelą kursów obowiązujących w banku. Wskutek stwierdzenia ich abuzywności te postanowienia umowy nie wiążą powodów – konsumentów ex tunc i ex lege. Kolejno Sąd ten zaakcentował, że postanowienia umowy, o tożsamym brzmieniu jak wyżej wskazane były przedmiotem oceny przez Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który uznał je za niedozwolone i wpisał do rejestru pod numerem (...). „Kredyt jest indeksowany do CHF/USD/EUR, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF/USD/EUR według tabeli kursów walut obcych obowiązujących w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy”. W uzasadnieniu sąd wskazał, że kryterium przewidzianego w art.

§ 1k.c.

nie spełnia w żaden sposób odwołanie się do tabeli ustalanej przez bank jako jedynego źródła informacji o wysokości kursów walut obcych stosowanych na potrzeby umowy kredytu. Konsument nie ma żadnej możliwości weryfikacji w oparciu o jakiekolwiek obiektywne kryteria zasadności ponoszenia kosztów wynikających z ustalanych przez bank kursów walut. Kolejną klauzulę o podobnej treści jak ta zawarta w umowie stron, w jej § 10 ust 8 umowy, o treści „rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez kredytobiorcę będzie następować według kursu sprzedaży waluty, do której jest indeksowany kredyt, podanego w tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielonych przez (...) Bank SA, obowiązującego w dniu wpływu środków do banku” Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał za niedozwoloną klauzulę i wpisał ją do rejestru pod numerem (...). Sąd ten nie miał wątpliwości, że kwestionowany zapis umowy zakłóca równowagę kontraktową stron umowy kredytu (w przypadku kredytu indeksowanego kursem waluty obcej kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w banku na podstawie obowiązującej w tym banku tabeli kursów walut obcych z dnia spłaty. Skoro konsument nie ma żadnego wpływu na kurs sprzedaży waluty obcej, a jest on arbitralnie ustalany przez drugą stronę (przedsiębiorcę) przy uwzględnieniu kryteriów całkowicie dowolnych, gdyż zależnych od stanowiska i decyzji banku, to nie można mówić aby mechanizm zawarty w tych klauzulach umownych nie był abuzywny). Nadto, Sąd ten stwierdził, że postanowienia zawarte w wyżej wskazanej umowie są tożsame z klauzulą uznaną przez Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niedozwoloną klauzulę i wpisaną do rejestru pod numerem (...). (kredytobiorca zobowiązuje się dokonywać spłaty kredytu w wysokościach i terminach podanych w załączniku nr 1 do umowy – kalendarzu spłat na rachunek banku, które będą zaliczane w następującej kolejności: należne opłaty i prowizje, odsetki umowne, kapitał kredytu i odsetki karne. Spłaty dokonywane będą przez kredytobiorcę w złotych, po uprzednim przeliczeniu spłaty według kursu (...) Banku SA. Kurs banku jest to średni kurs złotego do waluty kredytu opublikowany w danym dniu w prasie przez NBP, powiększony o zmienną marżę kursową banku, która w dniu udzielenia kredytu wynosi 0,06. Marża kursowa może ulegać zmianie i jest uzależniona od rozpiętości kursów kupna i sprzedaży waluty kredytu na rynku walutowym. Sąd ten w swoim uzasadnieniu stwierdził, że brak określenia sposobu ustalania kursów walut obcych powoduje to, że bank może tak naprawdę wybrać dowolne kryteria ustalania kursów niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy i ma możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie jest możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Kursy wykorzystywane przez bank nie są kursami średnimi, nie są kursami rynkowymi, lecz kursami kupna i sprzedaży obowiązującymi u pozwanego. Faktycznie klienci banku nie mają żadnego wpływu na ustalenie kursu sprzedaży i zakupu. O ile średni rynkowy kurs wymiany walut ustalany przez NBP jest wskaźnikiem obiektywnym i niezależnym od woli banku- pozwanego, to wysokość doliczanej przez niego marży kupna lub sprzedaży jest zależna tylko i wyłącznie od woli pozwanego. Niezbędny jest zatem mechanizm precyzyjnego określania kursów walut tak, aby konsument miał pełną informację w jaki sposób kursy te są ustalane. Nie znajdują żadnego uzasadnienia twierdzenia pozwanego, że nie jest możliwe skonstruowanie wymogu niezmienności wszelkich parametrów wpływających na wysokość zobowiązania, w szczególności marży banku na transakcjach walutowych, jak i wyliczenie wszystkich przesłanek ewentualnych zmian w tym zakresie, bowiem należy liczyć się z okresami wzrostu gospodarczego, okresami stagnacji, kryzysami itd., co z kolei przekłada się na zmiany kursów walutowych i wysokość zobowiązania kredytowego). W rejestrze UOKiK znajduje się również klauzula o numerze (...). (wpisana wobec (...) Banku SA o treści „raty kapitałowo – odsetkowe oraz odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (…) obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14.50” ) Klauzula ta jako abuzywna znalazła się w umowie o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych waloryzowany kursem CHF. Tym samym ocena postanowień umowy łączącej strony i przyjęcie tezy o abuzywności wyżej wskazanych klauzul jest zgodna z oceną klauzul o podobnej treści dokonaną przez UOKIK. Nadto, Sąd Okręgowy rozpoznając przedmiotowe żądanie pozwu akceptuje twierdzenia zawarte w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2006 r. w sprawie o sygnaturze III SZP 3/06 (Izba Pracy Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych). Sąd ten przyjął, że kwestia skutków wpisu klauzuli do rejestru UOKiK mimo, że nie została jednoznacznie rozstrzygnięta przez ustawodawcę to uwzględniając ratio legis ustawy oraz kierując się potrzebą zapewnienia skuteczności przepisów implementujących dyrektywę 93/13 i dyrektywę 98/27, a także zaprezentowane stanowisko doktryny, zgodnie z którym wpis postanowienia wzorca do rejestru skutkuje, że zakazane jest posługiwanie się wpisaną klauzulą we wszystkich wzorcach umów, pod rygorem sankcji z art. 58 k.c. Za takim rozwiązaniem, oprócz argumentów językowo – systemowych, przemawiają także względy celowościowe i funkcjonalne, których uwzględnienie w sprawach takich jak niniejsza jest powszechnie akceptowalne. Przyjęcie powyższe rozwiązania pozwala uniknąć sytuacji, w której konieczne jest prowadzenie kilku postępowań, z którego każde musiałoby się zakończyć identycznym rozstrzygnięciem. Stanowisko to znajduje również oparcie w charakterze postępowania w sprawie o uznanie wzorca umowy za niedozwolone, którego celem podstawowym jest usuniecie postanowień wzorca uznanych za niedozwolone z obrotu ze skutkiem nie tylko dla stron procesu, lecz także wobec osób trzecich. Przedmiotem kontroli bowiem nie jest kwestia ustalenia treści umowy w drodze wykładni, ale wyjaśnienie, czy konkretne postanowienia wzorca umownego stanowi niedozwoloną klauzulę umowną i z tej przyczyny nie wiąże nie tylko stron postępowania, ale nieograniczony krąg konsumentów. Chodzi tu o kontrolę abstrakcyjną, skuteczną erga omnes, nie zaś ograniczoną w skutkach do stron wykładnię konkretnej umowy. Jednakże, Sąd Okręgowy uznał, że mimo stwierdzenia abuzywności części postanowień wyżej wskazanych umów łączących strony, zgodnie z treścią art.

§ 2k.c.

są one związane umowami w pozostałym zakresie. Umowy kredytu, które strony zawarły są umowami, które nie są regulowane jako umowy nazwane przez przepisy kodeksu cywilnego lecz przez ustawę z dnia 29 sierpnia 1997r. Prawo bankowe. Art. 69 ust. 1 tej ustawy stanowi, że bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy, na czas oznaczony w umowie określoną kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej i zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty. W ust. 2 tego przepisu doprecyzowano, jaką treść minimalną winna zawierać umowa o kredyt bankowy. W ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie, treść przedmiotowych umów łączących strony wskazuje, że za każdym razem zawarto umowę o kredyt złotowy indeksowany do franka szwajcarskiego. Analiza jej postanowień daje podstawę do przyjęcia tezy, że w jej ramach bank wydaje kredytobiorcy określoną sumę środków pieniężnych w złotych polskich. Następnie kwotę kredytu bank indeksuje do waluty obcej tj. określa saldo kredytu do spłaty we frankach szwajcarskich (po kursie CHF/PLN z dnia uruchomienia kredytu, według tabeli kursu kupna tej waluty obowiązującej w banku). Dopiero po ustaleniu kredytu w walucie obcej następuje ustalenie wysokości raty kredytowej kapitałowo – odsetkowej już we franku szwajcarskim. W dniu zapłaty konkretnej raty jest ona przeliczana na złote polskie, zgodnie z umową po kursie sprzedaży CHF/PLN według tabeli kursów walut obowiązujących banku (dalej w skrócie kredyt indeksowany). Sąd meriti rozpoznając niniejszą sprawę zaakceptował pogląd wyrażony w orzeczeniu Sądu Najwyższego ( sprawa o sygnaturze I CSK 1049/14), że umowa kredytu indeksowanego mieści się w ogólnej konstrukcji umowy kredytu bankowego, o której mowa w art. 69 ustawy Prawo bankowe. Tym samym w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z nowym, odrębnym typem umowy bankowej lecz jedynie jej możliwym wariantem, zgodnie z zasadą swobody umów wyrażoną w art. 353 1 k.c. Oceniając żądanie pozwu Sąd ten uznał, że bez znaczenia prawnego pozostaje fakt wejścia w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz innych ustaw, która przyznała kredytobiorcom m.in. prawo do spłaty rat kapitałowo – odsetkowych bezpośrednio w walucie obcej. Treść tego aktu prawnego ma moc obowiązującą na przyszłość zaś ocena ważności tego stosunku zobowiązaniowego stron jest dokonywana według stanu prawnego z chwili zawarcia umowy tj. z dnia 30 kwietnia 2008 r. i z dnia 11 lutego 2009 r. Z drugiej zaś strony analiza orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach dotyczących przestrzegania postanowień dyrektywy 93/13/EWG wskazuje, że sąd krajowy, który rozpoznaje spór pomiędzy jednostkami, spośród których jedna z nich jest konsumentem, ma podczas stosowania przepisów wewnętrznych (krajowych) obowiązek uwzględnić całość tych przepisów i interpretować je, aby osiągnąć cele dyrektywy 93/13. (wyrok TSUE z dnia 30 kwietnia 2014 r. sprawa K. C.-26/13). W ramach stosowania prawa krajowego sąd winien uwzględnić słabszą pozycję konsumenta i wyeliminować nieuczciwe warunki umowne tak, by nie były wiążące dla niego. Zgodnie z art. 6

(1)dyrektywy 93/13 poprzez stosowanie przepisów prawa krajowego sąd powinien zmierzać do zastąpienia formalnej równowagi praw i obowiązków stron danej umowy, równowagą rzeczywistą, która przywraca równość stron. Tyle tylko, że przywrócenie równowagi między konsumentem a przedsiębiorcą nie może oznaczać modyfikacji nieuczciwych warunków umownych. (tak m.in. TSUE w sprawie P. P. o sygnaturze C 453/10). W kolejnym orzeczeniu Trybunał Sprawiedliwości UE wskazał, że brak możliwości stosowania nieuczciwych warunków umowy, ani ich modyfikacji, ma stanowić skutek odstraszający, zniechęcający dla przedsiębiorcy. Możliwość zmiany abuzywnych postanowień umowy przyczyniłaby się do wyeliminowania skutku odstraszającego i zniechęcającego wobec przedsiębiorców, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania postanowień uznawanych przez sąd za abuzywne, wiedząc, że gdyby miałyby być one unieważnione przez sąd krajowy, to ten sąd i tak w ich miejsce dokonałby stosownych uzupełnień, by zagwarantować interes przedsiębiorców (sprawa B. E. de C. sygnatura C-618/10). Reasumując powyższe, Sąd Okręgowy przyjął, że cel dyrektywy 93/13/EWG nie polega na wyeliminowaniu z obrotu wszystkich zapisów umowy zawierających postanowienia abuzywne, lecz na przywróceniu równowagi między stronami danej umowy, co do zasady, przy jednoczesnym utrzymaniu umowy jako całości. Uwzględniając powyższe wskazania wynikające z orzecznictwa TSUE Sąd zauważył, że sąd ten nakazuje dokonanie oceny ważności umowy kredytu bankowego po wyeliminowaniu z niej postanowień abuzywnych przez pryzmat przepisów prawa krajowego. W pierwszej kolejności należy Sąd meriti zwrócił uwagę na tryb zawarcia każdej z przedmiotowych umów. Z wyjaśnień powodów oraz banku wynika, że powodowie chcieli zawrzeć umowy kredytu hipotecznego, przeznaczonego w całości na nadbudowę nieruchomości położonej w M. przy ulicy (...), a następnie na remont, modernizację i wykończenie tej nieruchomości, celu zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych (budowa pokoi mieszkalnych dla swoich dorastających dzieci). Spłata tych kredytów miałaby trwać przez kolejne kilkadziesiąt lat. Na takie zapytania powodów bank złożył im oferty zawarcia umów kredytu w złotych polskich, indeksowanych kursem franka szwajcarskiego, z okresem spłaty na kilkadziesiąt lat. Z treści zgodnych twierdzeń powodów oraz pozwanego banku wynika, że wzorzec każdej umowy został przygotowany przez Centralę Banku i co do postanowień umowy obejmujących kwotę kredytu, okresu jego spłaty i oprocentowania nie podlegał negocjacjom. Tym samym w ocenie tego Sądu zasadnym było przyjęcie, że każdą umowę zawarto w trybie ofertowym, zaś żadne z jej postanowień nie było przedmiotem negocjacji, w tym postanowienia dotyczące indeksacji kwoty kredytu kursem franka szwajcarskiego. Zgodnie z art. 66 §1 k.c. oświadczenie drugiej stronie woli zawarcia umowy stanowi ofertę, jeżeli określa istotne postanowienia tej umowy. Tym samym Sąd Okręgowy przyjął, że przedłożenie powodom każdej z umów o treści nieobjętej negocjacjami stron było ofertą banku, którą powodowie mogli albo zaakceptować i podpisać albo do niej nie przystąpić nie podpisując jej. Zachowanie powodów polegające na podpisaniu tychże umów w wersji zaproponowanej przez bank wskazuje na ofertowy tryb ich zawarcia. Tym samym do ważności każdej umowy wymagane jest, aby zgodne z przepisami prawa były jedynie jej elementy istotne. Sąd pierwszej instancji analizując treść art. 69 ustawy Prawo bankowe, obowiązującej w dniu zawarcia przez strony przedmiotowej umowy kredytu przyjął, że oddanie do dyspozycji kredytobiorcy oznaczonej kwoty środków pieniężnych jest głównym świadczeniem banku z tej umowy i stanowi jej essentialia negotii. Z treści umowy wynika, że bank postawił do dyspozycji powodów kredyty w kwotach ścisłe określonych w złotych polskich, do spłaty z oprocentowaniem zmiennym określonym w ich postanowieniach. Na te warunki umowne powodowie przystali podpisując je. Treść art. 353 § 1 k.c. stanowi, że zobowiązanie polega na tym, że wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie spełnić. Świadczeniem jest takie zachowanie dłużnika, które jest zgodne z treścią zobowiązania. Dłużnik ma wykonać zobowiązanie nie tylko zgodnie z jego treścią, ale jednocześnie w sposób odpowiadający jego celowi społeczno – gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeśli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje, w sposób odpowiadający tym zwyczajom (vide art. 354 § 1 k.c.) Uznając umowę kredytu za wzajemną, jej strony zobowiązują się ją wykonać w taki sposób, że świadczenie jednej z nich będzie odpowiednikiem świadczenia drugiej (art. 487 § 2 k.c. ). Uwzględniając powyższą regulację prawną wynikającą z przepisów prawa krajowego, a nadto orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE Sąd ten uznał, że wyeliminowanie z treści tych umów stron ich postanowień abuzywnych nie daje podstaw do ich unieważnienia w całości. Stosując się do zaleceń Trybunału Sprawiedliwości UE, sąd powszechny po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych ma obowiązek ocenić, według prawa krajowego, czy taką umowę można wykonywać w dalszym ciągu czy też stwierdzić, że nie da się jej kontynuować. ( sprawa B. P. (...)/14, U. B. i C. sprawy połączone C-482/123, C-484/13, C-485/13 i C-487/13). Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności ocenił, że na gruncie prawa krajowego każda umowa zawarta została w trybie ofertowym. Tym samym do jej ważności koniecznym jest, aby nie były abuzywne, bądź sprzeczne z przepisami bezwzględnie obowiązującymi elementy istotne tej umowy (essentiala negotii). Uwzględniając regulację prawną zawartą w ustawie Prawo bankowe Sąd ten uznał, że elementami istotnymi umowy kredytu bankowego są: kwota kredytu, okres kredytowania oraz jego oprocentowanie. Z kolei analiza treści pozwu i podniesionych tam zarzutów do umowy stron wskazuje, że powodowie domagali się uznania za nieważną w całości każdej umowy z uwagi na wyżej opisane klauzule abuzywne dotyczące indeksacji kredytu złotówkowego do waluty obcej – franka szwajcarskiego. Strona powodowa na żadnym etapie postępowania nie kwestionowała, że przyjęła ofertę pozwanego banku w zakresie pożyczenia określonych kwot w złotych polskich, na okres wielu miesięcy ze zmiennym oprocentowaniem opartym na indeksie LIBOR 3M dla CHF. W ocenie Sądu Okręgowego postanowienia tych umów dotyczące oprocentowania kredytu nie można uznać za abuzywne. Skala oprocentowania tych kredytów hipotecznych oparta została na stałej, niezmiennej przez cały okres kredytowania marży banku oraz stawce referencyjnej opartej na indeksie LIBOR 3M dla CHF. Dane dotyczące tego zmiennego indeksu LIBOR 3M nie są ustalane przez pozwany bank lecz przez niezależną instytucję finansową działającą poza granicami Polski. Tym samym Sąd uznał, że żadna ze stron tej umowy nie była w stanie wpływać w jakikolwiek sposób na dane dotyczące tego wskaźnika referencyjnego. Poddanie się przez obie strony umowy, w zakresie oprocentowania kredytu, na danych prezentowanych przez niezależny od nich organ finansowy nie może prowadzić do oceny, że to postanowienie ma charakter abuzywny. Reasumując Sąd pierwszej instancji przyjął, że skoro niesporne i nieabuzywne są essentialnia negotii przedmiotowych umów kredytowych, to mogą być one wykonywane w dalszym ciągu, nawet po wyeliminowaniu klauzul waloryzacyjnych z uwagi na ich abuzywność. W ocenie tego Sądu powodowie nie zakwestionowali elementów istotnych tychże umów. Wprawdzie analiza orzeczeń TSUE wskazuje, że w sytuacji gdy postanowienia umowy odnoszą się do ryzyka kursowego to są one postanowieniami definiującym główny przedmiot umowy. Jednakże ocena czy te postanowienia się zawierają się w katalogu elementów istotnych umowy ma dokonać sąd orzekający w danej sprawie, przez pryzmat prawa krajowego. Z tych też względów Sąd meriti uznał, że klauzule waloryzacyjne zawarte w treści tychże umów należy zakwalifikować do naturalia negotii, bez których każda taka umowa może być wykonywana w dalszym ciągu. Klauzule te uzyskałyby status elementów istotnych umowy o ile byłyby przedmiotem negocjacji powodów z pozwanym bankiem (art. 72 § 1 k.c.). Powodowie zaprzeczyli, aby postanowienia dotyczące klauzul indeksacyjnych negocjowano z bankiem, zaś pozwany przyznał, że nie było negocjacji tych postanowień. Powyższa interpretacja charakteru prawnego abuzywnych klauzul indeksacyjnych przestawiona została przez Sąd Apelacyjny w Szczecinie w sprawach o sygnaturach: I ACa 641/18 oraz I ACa 1003/21. Sąd ten ocenił, że klauzule waloryzacyjne zawarte w umowie stron nie są postanowieniami o charakterze przedmiotowo istotnym (essentialia negotii ) co skutkuje uznaniem, że eliminacja ze stosunku prawnego postanowień uznanych za abuzywne nie prowadzi do zniweczenia całego stosunku prawnego, nawet gdyby z okoliczności sprawy wynikało, że bez tych postanowień umowa nie zostałaby zawarta. Zasadność takiej wykładni wspiera wskazane wyżej orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE. W sprawie P. P. C-453/10 sąd ten orzekł, że możliwość dalszego obowiązywania umowy powinna być oceniana na podstawie obiektywnych kryteriów, a nie pod kątem interesów jednej ze stron umowy. Tym samym wykładni art. 6 ust 1 dyrektywy 93/13/EWG nie można dokonywać w ten sposób, że przy ocenie czy umowa może nadal obowiązywać po stwierdzeniu abuzywności, sąd krajowy kierować się będzie tym, że unieważnienie umowy w całości byłoby bardziej korzystne dla konsumenta. Z drugiej zaś strony nie można zapominać o osiągnięciu celów dyrektywy 93/13/EWG. Po pierwsze, zdaniem Sądu Okręgowego sąd powinien czuwać nad tym, aby możliwe było przywrócenie równości stron umowy, której istnienie zostało poddane w wątpliwość w następstwie zastosowania nieuczciwego warunku wobec konsumenta. Cel ten został osiągnięty poprzez wyeliminowanie z umowy abuzywnych klauzul indeksacyjnych do franka szwajcarskiego. W następstwie tego uznania umowa winna być dalej wykonywana jako kredyt złotowy, w niezmienionym umownym okresie obowiązywania oraz z oprocentowaniem opisanym w § 9 umowy. Po drugie, utrzymanie umowy w tym kształcie ma położyć kres stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz wywołać skutek odstraszający, zniechęcający przedsiębiorcę (tu bank) do wprowadzania takich warunków (abuzywnych) w umowach oferowanych konsumentom. Podsumowując powyższe rozważania Sąd Okręgowy uznał, że brak jest podstaw prawnych, o których mowa w art. 58 k.c., do uwzględnienia żądania powodów, dotyczącego ustalenia, że umowy kredytu hipotecznego: o numerze (...), z dnia 30 kwietnia 2008r. i o numerze (...) z dnia 11 lutego 2009r., zawarte przez M. J.
(2)i M. J.
(1)z bankiem są nieważne w całości i nie wiążą powodów (punkt pierwszy i czwarty wyroku). Z drugiej zaś strony powyższe rozważania sądu dały podstawę do uznania za abuzywne postanowienia zawarte : - umowie z dnia 30 kwietnia 2008 r. - § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i § 12 ust. 2; - umowie z dnia 11 lutego 2009 r. - § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i § 12 ust. 2. Z tych też względów, na podstawie art.

§ 1k.c.

sąd uznając je za niedozwolone stwierdził, że nie wiążą one powodów. Po pierwsze Sąd Okręgowy uznał, że na gruncie polskiego prawa brak jest przepisu o charakterze bezwzględnie obowiązującym (ius cogens), który zabraniałby stosowanie do kredytu wyrażonego w złotych polskich stosowania oprocentowania opartego na stawce LIBOR. Tym samym, zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 353 1 k.c. strony zawierając umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W tym miejscu Sąd ten podkreślił, że oprocentowanie każdego z tych kredytów ustalał podmiot, przedsiębiorca - bank, który miał przewagę nad konsumentem zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania. Bank samodzielnie sformułował wszystkie postanowienia umowy, bez wpływu powodów – konsumentów na ich treść. Tym samym to pozwany ustalił, że oprocentowanie kredytu będzie zmienne i składać się będzie: ze stałej niezmiennej marży banku oraz aktualnie obowiązującego indeksu LIBOR 3M opisanego szczegółowo w § 8 umów. Analizując § 8 każdej umowy należy dojść do wniosku, że bank nie ustalał samodzielnie tego indeksu w sposób arbitralny i jednostronny, albowiem jest on wyliczeniem arytmetycznym średnich stawek LIBOR 3M dla lokat międzybankowych trzymiesięcznych za ściśle określony okres opisany w treści umowy. W ocenie tego Sądu tworzenie tego indeksu, opiera się na czynnikach ekonomicznych niezależnych od woli banku, a przez to jest obiektywny i nie narusza równowagi stron tej umowy. W swoich pismach procesowych strona pozwana twierdziła, że stosowanie stawki LIBOR do kredytów udzielanych w złotych polskich byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, jako niesprawiedliwe wobec tych kredytobiorców, którzy zawarli umowy o kredyty udzielane i spłacane bezpośrednio w walucie polskiej, ponosząc przy tym z reguły wyższe koszty związane z korzystaniem z cudzego kapitału. Nadto, rozporządzenie Parlamentu Europejskiego oraz Rady UE 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne nakazuje bankom stosować stopy referencyjne adekwatne do waluty zobowiązania kredytowego. Tego typu akty prawne nie obowiązywały na dzień zawarcia umowy przez strony tego procesu. Sąd Okręgowy odnosząc się do możliwości funkcjonowania w obrocie prawnym umów kredytów złotowych oprocentowanych stawką LIBOR wskazał, że nie istnieją żadne przeszkody, aby wskutek usunięcia z umowy postanowień abuzywnych, kredytobiorcę obowiązywały w dalszym ciągu pozostałe warunki umowy, w tym oprocentowanie oparte na stawce LIBOR, nawet jeśli nie było to pierwotnym zamiarem stron, a skutkiem ekonomicznym byłoby uzyskanie przez kredytobiorcę kredytu na warunkach korzystniejszych od występujących na rynku. Stan ten jest następstwem działań samego pozwanego banku, który zamieścił w umowie klauzule niedozwolone. Tego rodzaju skutek stanowi przykład sankcji mających skutecznie odstraszać przedsiębiorców od stosowania w umowach nieuczciwych postanowień. Kwestia dopuszczalności wyeliminowania z umowy postanowień indeksacyjnych i pozostawienie oprocentowania opartego na stawce LIBOR i umownej marży znajduje potwierdzenie w orzecznictwie sądów powszechnych. Nadto, Sąd ten wskazał, że wyżej wskazane rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. stanowi, że określanie stóp oprocentowania kredytów przez kredytodawców nie powinno być uważane za opracowanie wskaźnika referencyjnego na potrzeby tego rozporządzenia. Stopę oprocentowania określoną przez kredytodawcę ustala się w drodze wewnętrznej decyzji lub oblicza się jako spread lub marżę ponad indeks (np. EURIBOR). Tym samym regulacja prawna zawarta w tym akcie prawa europejskiego nie jest wiążąca dla rozstrzygnięcia tej sprawy cywilnej. Po drugie, pozostawienie tak ustalonego oprocentowania do kredytu złotowego zapewnia cel dyrektywy, bowiem stanowi efekt odstraszający, zniechęcający przedsiębiorcę (tu bank) do wprowadzania takich warunków (abuzywnych) w umowach oferowanych konsumentom. Chodzi bowiem o to, że pozostawienie oprocentowania opartego na wskaźniku LIBOR 3M do kredytu złotowego, które pozostało po wyeliminowaniu abuzywnych klauzul indeksacyjnych spełnia cel opisany w art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a nadto przywraca równowagę między stronami, przy jednoczesnym utrzymaniu w mocy umowy jako całości. Nadto w ten sposób spełniony jest inny cel, aby przy stwierdzeniu abuzywności klauzul waloryzacyjnych (postanowień o indeksacji) nie unieważniać umowy w całości jako rozwiązanie bardziej korzystne dla konsumenta. Po trzecie, w ocenie Sadu meriti do chwili wyrokowania w niniejszej sprawie polski ustawodawca nie zdecydował się na uchwalenie przepisów krajowych pozwalających na stwierdzenie nieważności całości umowy, która została zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem, która zawiera jeden lub więcej nieuczciwych warunków. Jest to istotne o tyle, że dyrektywa 93/13 nie stoi temu na przeszkodzie, o ile takie rozwiązanie zapewni konsumentowi lepszą ochronę niż postanowienia tej dyrektywy. Po czwarte, Sąd ten uznał, że ustalenia faktyczne sądu oraz wykładnia powyższych przepisów prawa pozwalają utrzymać przedmiotową umowę, mimo wyłączenia z niej nieuczciwych postanowień i nie powstaje konieczność zaradzenia skutkom nieważności klauzul abuzywnych (indeksacyjnych) poprzez zastąpienie ich przepisami prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, bądź przepisem mającym zastosowanie, gdy strony tej umowy wyrażą na to zgodę. Po wyeliminowaniu z umowy tych abuzywnych klauzul koniecznym było przeliczenie na nowo spłat poszczególnych rat każdego z kredytów przez powodów, przy przyjęciu, że umowa łącząca strony to kredyt złotowy z niezmienionym okresem kredytowania i niezmienionym oprocentowaniem. Posiłkując się wyliczeniami matematycznymi dokonanymi przez biegłą sądową (opinia k. 222 i n. akt) Sąd Okręgowy przyjął, że :  w odniesieniu do pierwszej umowy z dnia 30 kwietnia 2008 r., okresie od 9 maja 2008 r. do 29 listopada 2021 r. powodowie nadpłacili kwotę 76.614,62 zł;  w odniesieniu do drugiej umowy z dnia 11 lutego 2009 r., w okresie od 11 lutego 2009 r. do 5 listopada 2021 r. powodowie nadpłacili kwotę 9.935,56 zł. Strona powodowa zgodziła się z tymi wyliczeniami biegłej sądowej. Z tego też względu sąd uwzględnił w znacznej części żądanie ewentualne powodów do zapłaty powyższych kwot w złotych polskich (punkt drugi i piąty wyroku). Z uwagi na nieuwzględnienie całości żądań ewentualnych Sąd Okręgowy oddalił je (punkt trzeci i szósty wyroku). O kosztach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. Sąd ten nie uwzględnił roszczeń głównych powodów, a po ich oddaleniu prawie w całości uwzględnił roszczenie ewentualne. Tym samym Sąd uznał, że powodowie wygrali proces jedynie w połowie. Stanowiło to podstawę do wzajemnego zniesienia kosztów procesu między stronami (punkt siódmy wyroku). Odnośnie kosztów sądowych Sąd ten wyjaśnił, że stanowią je wyłącznie koszty opinii sądowej w kwocie 8.025,94 zł (postanowienie k. 280 akt). Skarb Państwa - Sąd Okręgowy w Koszalinie tymczasowo wydatkował tę kwotę. Uznając, że obie strony przegrały proces w połowie zdecydował o obciążeniu każdej ze stron po ½ (jednej drugiej) części tych kosztów Skarbu Państwa, w trybie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, w kwotach po 4.012,97 złotych ( punkt ósmy wyroku). Powyższy wyrok w całości zaskarżyli apelacją powodowie. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucili: 1. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj.: art. 189 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie w zakresie roszczenia głównego powodów i brak ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umów kredytu stron z powodu ich nieważności w całości, pomimo zaistnienia ku temu przesłanek, a w szczególności gdy powodowie wykazali interes prawny w dochodzeniu roszczenia o ustalenie, bowiem dopóki strony wiążą umowy kredytowe powodowie nie mogą skutecznie domagać się zwrotu nienależnie wpłaconych na rzecz pozwanego banku świadczeń, ustalonych w oparciu o klauzule abuzywne - zatem żądania te zaktualizują się w przypadku ustalenia, że zaskarżone postanowienia umowne nie wiążą stron. 2. naruszenie przepisów prawa materialnego: a) art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe oraz art. 69 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i bezzasadne przyjęcie, iż umowy kredytu stron spełniają wszystkie wymogi o jakich mowa w art. 69 ust. 1 oraz art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego, podczas gdy nie zawierają one wyjaśnienia zasad określających sposób i terminy ustalania kursów walut, naruszają obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanej, co skutkuje ich całkowitą nieważnością/trwałą bezskutecznością; b) art.

§ 1zd.

2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt. 4 ustawy Prawo bankowe poprzez ich błędna wykładnię i bezzasadne przyjęcie, że zamieszczone w umowach kredytu hipotecznego waloryzowanych kursem waluty obcej klauzule ryzyka walutowego (rozumianego jako ryzyko zmiany kursu waluty w trakcie obowiązywania umowy) oraz klauzule kursowe (rozumiane jako wynikające z umowy uprawnienie do ustalania kursu przeliczeniowego waluty z odwołaniem się do tabel kursowych banku) - uznane przez Sąd I instancji za abuzywne - nie określają głównych elementów umów (essentialia negotii), a jedynie są to naturalia negotii. bez obowiązywania których umowy mogą być wykonywane w dalszym ciągu - podczas gdy są one głównymi warunkami umów co prowadzi do zniweczenia całego stosunku prawnego, c) art.

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady Unii Europejskiej z dnia 5 kwietnia 1993 r. nr 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez niewłaściwą wykładnię, polegającą na bezzasadnym przyjęciu, że uznanie klauzul przeliczeniowych za niedozwolone nie prowadzi to do upadku całych umów, podczas gdy eliminacja klauzul przeliczeniowych prowadzi wprost do upadku całych umów; d) art. 58 § 1-3 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. oraz art.

§ 1i 2 k.c.

poprzez ich błędną wykładnię i bezzasadne przyjęcie, że umowy kredytu pozostają w mocy w pozostałym zakresie (po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych) w sytuacji, gdy zastosowane przez pozwanego klauzule waloryzacyjne (i wprowadzony do umów mechanizm) sprzeczne są z naturą kredytu bankowego, istotą waloryzacji, a ponadto naruszają zasady współżycia społecznego, jako niedające się pogodzić ze społecznym poczuciem sprawiedliwości oraz jako naruszające zasadę ekwiwalentności świadczeń, zasadę lojalności i słuszności kontraktowej, zasadę uczciwego obrotu, zasadę braku rażącej dysproporcji stron, zasady dobrej praktyki bankowej oraz dobrych obyczajów w relacjach z konsumentami, które nakazują by ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem i wykonywaniem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia, a sposób ich generowania poddawał się weryfikacji, a w konsekwencji błędne przyjęcie, iż brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności umów kwestionowanych pozwem;

  1. e)art. 6, art. 7 ust. 1 i art 5 ust. 5 załącznika do dyrektywy 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 r. dotyczącą nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym oraz zmieniająca dyrektywę Rady 84/450/EWG, dyrektywy 97/7/WE, 98/27/WE i 2002/65/WE Parlamentu Europejskiego i Rady oraz rozporządzenie (WE) nr 2006/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich pominięcie w sytuacji gdy zachowanie pozwanego (polegające na nieinformowaniu powodów o obciążaniu ich dodatkowymi kosztami związanymi z wymianą walut) stoi w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, bowiem nieprzekazanie w sposób jasny, jednoznaczny lub we właściwym czasie istotnych informacji dotyczących produktu, przez które rozumieć należy w szczególności informacje o możliwości powstania dodatkowych kosztów, stanowi praktykę wprowadzającą w błąd w rozumieniu dyrektywy, a tym samym praktyka ta jest uznawana za nieuczciwą i jako taka musi zostać uznana za sprzeczną za zasadami współżycia społecznego i jako naruszająca interesy konsumentów, w konsekwencji czego, wobec wymogów określonych w art. 353 1k.c., prowadzi do wniosku o nieważności umów kredytu;
  2. f)art. 6 ust. 1 i art. 7 dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez jego niewłaściwą wykładnię i ustalenie, że celami dyrektywy jest przywrócenie równowagi stron umowy kredytowej, podczas gdy: ⚫ istota sankcji wynikającej z dyrektywy 93/13 polega na tym, że przedsiębiorca, który stosuje niedozwolone postanowienia umowne nie może osiągać żadnych korzyści wynikających ze stosowania tego rodzaju klauzul, a wręcz ma zostać tych korzyści pozbawiony, a nawet zostać obciążony obowiązkiem zwrotu tego, co otrzymał na podstawie owych klauzul; ⚫ to przede wszystkim od świadomego wyboru konsumenta zależy kierunek rozstrzygnięcia sądu - podczas gdy w niniejszej sprawie zachodzą przesłanki nieważności umów kredytu, a powodowie w pierwszej kolejności domagają się ustalenia tejże nieważności mając świadomość skutków takiego rozstrzygnięcia.
  3. g)art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie w zakresie powództwa dochodzonego roszczeniem głównym, w sytuacji, gdy z okoliczności niniejszej sprawy wynika, że roszczenia powodów wynikają z bezpodstawnego wzbogacenia banku na skutek nieważności umów kredytu; Wskazując na powyższe zarzuty, apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie poprzez: 1. ustalenie, że umowa kredytu na cele mieszkaniowe (...) z dnia 30 kwietnia 2008 r. o numerze (...) jest nieważna; 2. zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kwoty 200 417,33 (dwieście tysięcy czterysta siedemnaście 33/100) złotych; 3. ustalenie, że umowa kredytu na cele mieszkaniowe (...) z dnia 11 lutego 2009 r. o numerze (...) jest nieważna; 4. zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kwoty 79 459,99 (siedemdziesiąt dziewięć tysięcy czterysta pięćdziesiąt dziewięć 99/100) złotych. Dodatkowo, apelujący wniósł o: 1. ponowne rozpoznanie postanowienia Sądu pierwszej instancji zawartego w pkt 7 wyroku w przedmiocie kosztów procesu i zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania za pierwszą instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty; 2. ponowne rozpoznanie postanowienia Sądu pierwszej instancji zawartego w pkt 8 wyroku i obciążenie w całości pozwanego poniesionymi tymczasowo przez Skarb Państwa kosztami postępowania w pierwszej instancji; 3. zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania za drugą instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty; 4. nieuwzględnienie zgłoszonego przez pozwanego zarzutu zatrzymania oraz zarzutu potrącenia. W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o oddalenie apelacji strony powodowej w całości oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz Banku kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Nadto pozwany wniósł o sprawdzenie wartości przedmiotu zaskarżenia wskazanej przez powodów. Powyższy wyrok zaskarżył apelacją również pozwany bank w części, tj. w zakresie pkt 2, 5, 7, 8. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił: I. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.: 1. art. 22 1 k.c. w zw. z art.

§ 1i 2 k.c.

poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, skutkujące ustaleniem, iż powodowie posiadają status konsumenta w ramach spornej umowy kredytu i w konsekwencji zastosowanie przepisu art.

§ 1i 2 k.c. wobec podmiotu, do którego nie ma zastosowania ochrona przewidziana w tym przepisie, w sytuacji, gdy powódka M. J.

(2)prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...) pod adresem kredytowanej nieruchomości, a zatem na kanwie niniejszej sprawy należało uznać niekonsumencki charakter umowy kredytu z uwagi na faktyczne przeznaczenie przez powodów kredytowanej przez pozwanego nieruchomości; na wypadek przyjęcia przez Sąd II Instancji, że powodowie w ramach spornej umowy kredytu posiadali status konsumenta, a Sąd I Instancji władny był do orzekania w sprawie na podstawie dyspozycji norm prawnych zawartych w art. 22 1 k.c. oraz art.

§2k.c.

zarzucił: 2. art.

§ 1k.c.

poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że uznał za abuzywną zarówno klauzulę indeksacyjną, jak i klauzulę kursową, ponieważ przyjął, że rażąco naruszają interes konsumenta z tego względu, że przyznają pozwanemu uprawnienie do swobodnego ustalania kursów kupna i sprzedaży CHF, stosowanych przy przeliczeniach świadczeń wynikających z umowy kredytu, podczas, gdy badane postanowienia, w szczególności Klauzula Indeksacyjną, nie naruszają rażąco interesów konsumenta; 3. art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 355 § 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, w ten sposób, że uznał za abuzywne normy wynikające z postanowień kwestionowanych treścią pozwu, w tym klauzulę indeksacyjną oraz klauzulę kursową, podczas gdy klauzula indeksacyjną nie może zostać uznana za abuzywną, gdyż została ona uzgodniona przez Strony indywidualnie, określa główny przedmiot świadczenia i została ponadto sformułowana w sposób jednoznaczny, a powód był w pełni świadomy zasad jej funkcjonowania, jak korzyści i ryzyk z nią związanych; 4. art.

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 23a ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów w zw. z art. 5 ust. 2 pkt. 7, art. 111 ust. 1 pkt 4, art. 137 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe w zw. z § 2 ust. 2 Uchwały Zarządu Narodowego Banku Polskiego z dnia 23 września 2002 r. w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych w zw. z art. 20 oraz 22 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. poprzez błędne ich zastosowanie i przyjęcie, że postanowienia spornej umowy kredytu dotyczące sposobu ustalania kursów walut miały charakter abuzywny, podczas gdy zasady te były zgodne z ww. przepisami, analogicznymi do zasad regulujących ustalanie kursu średniego NBP; na wypadek przyjęcia przez Sąd Apelacyjny, iż sporna umowa zawiera postanowienia abuzywne, skarżonemu wyrokowi zarzucił: 5. art.

§ 1k.c.

poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przedmiotem oceny abuzywności są postanowienia umowy kredytu rozumiane jako całe jednostki redakcyjne umowy, podczas gdy zgodnie z art.

§ 1i 2 k.c.

przedmiotem tej oceny powinny być postanowienia rozumiane jako poszczególne normy wynikające z tych jednostek redakcyjnych, tj. odrębnie klauzula indeksacyjną wprowadzająca instrument waloryzacyjny, oraz odrębnie mechanizm realizacji klauzuli indeksacyjnej dokonywany w oparciu o zasady regulowane klauzulę kursową; 6. art.

§ 1i 2 k.c.

poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że nie jest dopuszczalne zastąpienie postanowień abuzywnych jakimikolwiek uregulowaniami wynikającymi z przepisów prawa lub działaniami Sądu zmierzającymi do przywrócenia równowagi kontraktowej stron, podczas gdy ani dyspozycja art.

§ 1

i 2 k.c., ani orzecznictwo TSUE nie stoją na przeszkodzie dokonaniu przez Sąd wyżej wskazanych działań na etapie oceny możliwości obowiązywania umowy po usunięciu z niej postanowienia abuzywnego. 7. art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich zastosowanie i przyjęcie, że pozwany jest zobowiązany do zwrotu części otrzymanych świadczeń. II. naruszenie przepisów postępowania cywilnego mających istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, tj.: 1. art. 232 k.p.c. poprzez przyjęcie, iż powodowie wypełnili obowiązek wskazania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne - przesłanek abuzywności - w szczególności w zakresie rażącego naruszenia ich interesów przez pozwanego; 2. art. 233 § 1 k.p.c. przez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego, polegającą na przyjęciu, że pozwany bank może dowolnie określać kursy waluty w stosowanej tabeli kursów walut, a w konsekwencji uznanie, że ma prawo do dowolnego kształtowana wysokości zobowiązań powodów w sytuacji, gdy kryteria ekonomiczne, które ostatecznie decydują o kursie ogłoszonym w tabeli nie pozostają w gestii banku; 3. art. 233 § 1 k.p.c. przez sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego przyjęcie, że spread walutowy stanowił element wynagrodzenia pozwanego za udzielony kredyt, w sytuacji gdy spread walutowy nie jest stricte wynagrodzeniem banku, jego wysokość nie była ukrywana przez pozwanego i była możliwa do wyliczenia dla każdej zainteresowanej osoby, a zastosowanie dwóch kursów wymiany walut (kursu kupna przy uruchomieniu kredytu oraz kursu sprzedaży przy przeliczaniu rat kapitałowo-odsetkowych) uzasadnione było dokonywaniem przez pozwanego transakcji na rynku międzybankowym w celu sfinansowania akcji kredytowej dotyczącej udzielania kredytów indeksowanych do waluty CHF (vide np. wyrok SOKiK z dnia 24.11.2022 r., sygn. XVII AmA 6/21); 4. art. 233 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 309 k.p.c. - poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonych w sprawie, dokonanej wybiórczo, polegające na zupełnym pominięciu dla oceny istoty sprawy stanowiska doktryny wyrażonego w opinii prawnej autorstwa dr hab. I. W., a w konsekwencji błędnym przyjęciu, zarówno na etapie subsumpcji, jak i wyrokowania, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowne mają charakter abuzywny, ewentualnie, iż w niniejszej sprawie nie zachodzi możliwość zastosowania przepisu dyspozytywnego lub podjęcia przez Sąd działań zmierzających do przywrócenie równowagi kontraktowej stron, poprzez zastąpienia kursu z tabeli Banku kursem średnim NBP. Wskazując na powyższe zarzuty, apelujący wniósł o: 1. uchylenie wyroku Sądu I Instancji w skarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania z uwagi na nierozpoznanie przez Sąd I Instancji istoty sprawy, w szczególności w zakresie wykazania przez powodów ustawowych przesłanek abuzywności oraz w zakresie konsekwencji uznania poszczególnych postanowień umownych za abuzywne; ewentualnie: 2. zmianę zaskarżonego wyroku Sądu I Instancji w części i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed Sądem I Instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych; w każdym przypadku: 3. przeprowadzenie dowodu z uzupełniającego przesłuchania stron z ograniczeniem do przesłuchania każdego z powodów na następujące, poszczególne okoliczności faktyczne (fakty) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy: [

  1. i)cel zaciągnięcia kredytów przez powoda, a także przeznaczenia nieruchomości na cele inne niż mieszkalne powoda, (ii] inwestycyjny cel obu kredytów; 4. zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pismem z dnia 1 października 2024 r. pozwany Bank podniósł: 1. zarzut potrącenia wierzytelności powodów o zapłatę dochodzonej w niniejszej sprawie kwoty z wzajemną wierzytelnością pozwanego wskazaną poniżej, tj.:
  2. a)154 873,18 zł tytułem zwrotu nominalnej wartości kapitału kredytu wypłaconego na podstawie umowy kredytu (w przypadku umowy kredytu nr 1);
  3. b)18 573,53 zł tytułem kwoty należnej Bankowi ponad nominalną kwotę kapitału kredytu wypłaconą na podstawie umowy kredytu w związku z koniecznością urealnienia świadczenia Banku (dalej: „Urealniona Wartość Kapitału") (w przypadku umowy kredytu nr 1); 2. zarzut zatrzymania (na wypadek nieuwzględnienia zarzutu potrącenia) wskazanej niżej wierzytelności pozwanego, tj.:
  4. a)154 873,18 zł tytułem zwrotu nominalnej wartości kapitału kredytu wypłaconego na podstawie Umowy kredytu (w przypadku Umowy kredytu nr 1);
  5. b)18 573,53 zł tytułem kwoty należnej bankowi ponad nominalną kwotę kapitału kredytu wypłaconą na podstawie umowy kredytu w związku z koniecznością urealnienia świadczenia Banku (dalej: „Urealniona Wartość Kapitału") (w przypadku Umowy kredytu nr 1). 3. zarzut potrącenia wierzytelności powodów o zapłatę dochodzonej w niniejszej sprawie kwoty z wzajemną wierzytelnością pozwanego wskazaną poniżej, tj.:
  6. a)50 000,00 zł tytułem zwrotu nominalnej wartości kapitału kredytu wypłaconego na podstawie umowy kredytu (w przypadku umowy kredytu nr 2);
  7. b)4 868,53 zł tytułem kwoty należnej bankowi ponad nominalną kwotę kapitału kredytu wypłaconą na podstawie umowy kredytu w związku z koniecznością urealnienia świadczenia banku (dalej: „Urealniona Wartość Kapitału") (w przypadku umowy kredytu nr 2); 4. zarzut zatrzymania (na wypadek nieuwzględnienia zarzutu potrącenia) wskazanej niżej wierzytelności pozwanego, tj.:
  8. a)50 000,00 zł tytułem zwrotu nominalnej wartości kapitału kredytu wypłaconego na podstawie umowy kredytu (w przypadku Umowy kredytu nr 2);
  9. b)4 868,53 zł tytułem kwoty należnej bankowi ponad nominalną kwotę kapitału kredytu wypłaconą na podstawie umowy kredytu w związku z koniecznością urealnienia świadczenia Banku (dalej: „Urealniona Wartość Kapitału") (w przypadku umowy kredytu nr 2). Nadto, pozwany bank wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci: wezwania do zapłaty wraz z wydrukiem ze śledzenia przesyłki ze strony (...) na następujące, poszczególne okoliczności faktyczne (fakty) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy: postawienia roszczenia Banku w stan wymagalności; doręczenia tegoż pisma bezpośrednio powodom; skutecznego podniesienia przez bank zarzutu potrącenia i skorzystania z prawa zatrzymania; pisma pozwanego zawierającego oświadczenie o potrąceniu i skorzystaniu z prawa zatrzymania wraz z wydrukiem ze śledzenia przesyłki ze strony (...) na następujące, poszczególne okoliczności faktyczne (fakty) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy: skutecznego podniesienia przez bank zarzutu potrącenia i skorzystania z prawa zatrzymania. W odpowiedzi na powyższe, strona powodowa wniosła o nieuwzględnienie podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu potrącenia kwoty 18 573,53 zł (pkt 1 lit b w/w pisma) i kwoty 4 868,53 zł (pkt 3 lit. d w/w pisma) oraz nieuwzględnienie podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu zatrzymania z pkt 2 lit. a i b w/ w pisma i z pkt 4 lit. c i d w/w pisma. Sąd Apelacyjny postanowieniem wydanym na rozprawie apelacyjnej w dniu 6 marca 2025 r. na podstawie art. 216 k.p.c. w zw. z art. 319 k.p.c. połączył do wspólnego rozpoznania i wyrokowania z niniejszą sprawą, sprawę I ACa 122/24. Sąd Apelacyjny zważył, co następuję: Apelacja powodów okazała się zasadna niemal w całości. Apelacja pozwanego podlegała oddaleniu w całości jako bezzasadna. W pierwszej kolejności należy wskazać, że postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § l k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Rozważając zakres kognicji sądu odwoławczego, Sąd Najwyższy stwierdził, iż sformułowanie „w granicach apelacji” wskazane w tym przepisie oznacza, iż sąd drugiej instancji między innymi rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestaje na materiale zebranym w pierwszej instancji, ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji oraz kontroluje poprawność postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostając związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne, ale biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, orzeka co do istoty sprawy stosownie do wyników postępowania (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07, OSN 2008/6/55). Innymi słowy, Sąd Apelacyjny - bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów - może, a jeżeli je dostrzeże - powinien, naprawić wszystkie naruszenia prawa materialnego, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia. Jest jasne, że nienaprawienie tych błędów byłoby równoznaczne ze świadomym ich powieleniem w postępowaniu rozpoznawczym na wyższym szczeblu instancji, czego - zważywszy na istotę wymiaru sprawiedliwości i cele postępowania odwoławczego - nie można zaaprobować. Mając to na względzie w oparciu o art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny, dokonując własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału dowodowego stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. W konsekwencji Sąd odwoławczy ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., C III 680/34. Zb. Urz. 1936, poz. 379, z dnia 14 lutego 1938 r., C II 21172/37 Przegląd Sądowy 1938, poz. 380 i z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC 1999, nr 4, poz. 83). W przypadku bowiem, gdy sąd odwoławczy, orzeka, jak w niniejszej sprawie, na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, nie musi powtarzać dokonanych już wcześniej ustaleń i ich motywów. Wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 2006 r., I CSK 147/05, LEX nr 190753; z 16 lutego 2006 r., IV CK 380/05, LEX nr 179977; z dnia 8 października 1998 r., II CKN 923/97, OSNC 1999 Nr 3, poz. 60). Dla uporządkowania dalszego toku wywodu przypomnieć należy, że z art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez Sąd drugiej instancji rozważone (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 marca 2010 r., sygn. akt V CSK 269/09, OSNC 2010, nr 9, poz. 127; z dnia 26 kwietnia 2012 r., sygn. akt III CSK 300/11, OSNC 2012, nr 12, poz. 144). Sąd Okręgowy w sposób błędny dokonał oceny ustaleń faktycznych w kontekście przepisów prawa materialnego, co doprowadziło do błędnego rozstrzygnięcia. Z Sądem pierwszej instancji zgodzić się można bowiem jedynie w zakresie przyjęcia, że powodowie wykazali interes prawny w dochodzeniu roszczenia o ustalenie oraz, że przedmiotowe umowy kredytu bankowego denominowanego do franka szwajcarskiego są dopuszczalna w obrocie prawnym i nie pozostają w opozycji do art. 69 ustawy Prawo bankowe, a także że zakwestionowane przez powodów postanowienia umowne tj.: § 2 ust. 2 i § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i § 12 ust. 2 stanowią niedozwolone klauzule umowne w rozumieniu przepisu art.

k.c. Pozostała argumentacja Sądu pierwszej instancji jest całkowicie chybiona. W pierwszej kolejności, rozważone zostaną zarzuty dotyczące poprawności postępowania dowodowego. Dopiero bowiem przesądzenie poprawności stosowania prawa w tej płaszczyźnie (i przyjęcie za prawidłowe ustaleń faktycznych) pozwala na ocenę prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Zauważyć należy, iż zarzuty w tym zakresie podnosił jedynie pozwany bank tj. naruszenie art. 233§1 k.p.c. oraz art. 233§1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 309 k.p.c. Za chybiony uznać trzeba zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. Wbrew stanowisku skarżącego – naprowadzone przez stronę powodową dowody były wystarczające do poczynienia ustaleń faktycznych zgodnych z twierdzeniami powodów w zakresie zaistnienia przesłanek przewidzianych w art.

k.p.c., związanych zwłaszcza z rażącym naruszeniem interesów powodów jako konsumentów. Nadto, skarżący sformułował w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i wskazał na to, że Sąd dokonał błędnej i sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego i logiki ocenę materiału dowodowego, polegającą na przyjęciu, że pozwany bank może dowolnie określać kursy waluty w Tabeli kursów oraz że spread walutowy stanowił element wynagrodzenia pozwanego banku za udzielony kredyt. Tytułem przypomnienia należy zauważyć, że norma art. 233 §1 k.p.c. formułuje zasadniczą podstawę prawną, określającą kompetencje sądu w zakresie oceny materiału procesowego. Zgodnie z jej brzmieniem sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Wynikający z tej normy wzorzec tzw. swobodnej oceny dowodu przyznaje sądowi kompetencję, która (co do zasady) nie jest ograniczana przez normy prawne, ustalające formalną hierarchię środków dowodowych (jak jest to w przypadku systemu opartego o zasadę legalnej oceny). Sąd przyznaje zatem dowodowi walor wiarygodności i mocy dowodowej (względnie odmawia ich przyznania) w oparciu o własne przekonanie, powzięte (co do zasady) po bezpośrednim zetknięciu się ze źródłem dowodowym i po poznaniu całokształtu materiału dowodowego przedstawionego pod osąd. W tym kontekście jurydycznym podkreślano w judykaturze wielokrotnie, że oparcie opisanego wyżej, sformalizowanego prawnie procesu poznawczego (jakim jest badanie faktu w postępowaniu sądowym) o zasadę swobodnej oceny oznacza przyznanie sądowi kompetencji jurysdykcyjnej, pozwalającej na wiążące przesądzenie znaczenia procesowego poszczególnych dowodów. W związku z tym przyjmuje się zgodnie, że jeżeli z poddanego pod osąd materiału dowodowego sąd wyprowadza ocenę opartą o wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych z wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wyprowadzić wnioski odmienne. Opisany wzorzec i zasady weryfikacji materiału dowodowego odnosić musi też sąd odwoławczy do oceny zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. Po pierwsze, bowiem sąd odwoławczy jest związany zarzutami naruszenia prawa procesowego (poza niewystępująca w niniejszej sprawie sytuacją nieważności postepowania – por. wywody zawarte w uzasadnieniu uchwały SN

(7z)z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07). Oznacza to, że zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. sąd odwoławczy bada wyłącznie w jego granicach wytyczanych przez skarżącego. Po wtóre, dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest podanie i uzasadnienie przyczyn wykazujących to, że sąd nie zachował opisanego wzorca oceny. Skarżący powinien zatem wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. np. wyroki SN z dnia 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00; z dnia 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99; z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Jak wyjaśniono wyżej, jako zasadnicze kryteria tej oceny wyróżnia się zgodność wniosków sądu z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz komplementarność (spójność) argumentacji polegającą na wyprowadzaniu poprawnych wniosków z całokształtu materiału procesowego. Komplementarność ta będzie naruszana w przypadku nieuzasadnionego pominięcia przez Sąd wniosków przeciwnych wynikających z części dowodów. Zatem skarżący nie może poprzestać na przedstawieniu własnej (korzystnej dla jego stanowiska procesowego) oceny znaczenia i waloru procesowego poszczególnych dowodów, lecz musi wyeksponować i uzasadnić zaistnienie takich okoliczności, które świadczyć będą o sprzeczności logicznej oceny dokonanej przez sąd, jej nieprzystawania do wniosków jakie należy wyprowadzić z zasad doświadczenia życiowego czy też wady polegającej na zaniechaniu wzięcia pod uwagę wniosków wynikających z nieocenionych przez sąd dowodów. W tym zakresie wskazać należy, że zarzuty przedstawione przez pozwanego są w rzeczywistości polemiką z prawidłowymi ustaleniami Sądu Okręgowego, które Sąd Apelacyjny podziela w pełni, a tym samym niezasadnym jest ich ponowne przywoływanie. Zwrócić należy uwagę, że wskazane wyżej zarzuty nie tyle odnoszą się do błędów w ustaleniach faktycznych, ile do prawnej oceny określonych faktów. Pozwany nie sprostał ciężarowi postawienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., nie odwołał się on bowiem do argumentów natury jurydycznej, nie wykazał błędów w dokonywanej przez Sąd pierwszej instancji ocenie dowodów, a jedynie przedstawił własną wersję stanu faktycznego, która zgodna jest z korzystnym dla pozwanego rozstrzygnięciem. Formułując zarzut naruszenia art. 233 k.p.c., podważa też skarżący konkluzje Sądu Okręgowego co do zakresu informacji, jaki miał być przekazany powodom odnośnie do sposobu kształtowania kursów w tabelach kursowych. Pomija skarżący, że w tym przypadku nie chodzi jednak o zakres przekazanej informacji, lecz o sposób budowy (redakcji) klauzuli i wynikające z niej prawa dla banku. Te same uwagi dotyczą kolejnej kwestii poruszanej w ramach zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c. kwestii ustalania przez Sąd, że pozwany mógł dowolnie ustalać kursy w tabeli kursowej. Z uzasadnienia Sądu Okręgowego wynika wyraźnie, że nie jest istotne to jakie kryteria faktycznie skarżący przyjmował ustalając kursy. Chodzi bowiem o skutek klauzuli spreadowej, jakim było zastrzeżenie dla banku możliwości jednostronnego kształtowania kursu waluty, według którego obliczana miała być wysokość świadczeń kredytobiorców z tytułu zwrotu kredytu. Błędnie zarazem skarżący rozumie tą część argumentacji Sądu Okręgowego, wywodząc, że ustalenie przezeń kursu waluty w tabeli kursowej nie było dowolne, lecz podporządkowane regułom rynku. Dla oceny abuzywności klauzuli istotne jest zaniechanie wskazania w umowie kryteriów, w oparciu, o które bank miałby ustalać kurs PLN do CHF w dacie ustalania wysokości świadczeń w dacie płatność rat kredytowych. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu pozostaje natomiast to w jaki sposób faktycznie bank ustalał kurs publikowany w tabeli kursowej i czy przyjmował w tym przypadku wskaźniki obiektywne (rynkowe). W judykaturze jasno zaś wskazuje się, że w świetle art. 3 Dyrektywy treść klauzuli umowy kredytu ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (por. np. wyrok TS z dnia 18.11.2021 r., C-212/20, M.P. I B.P. przeciwko „A.” prowadzący działalność za pośrednictwem „A.” S.A). Tak też ocenia się tą kwestię w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Wskazuje się niekiedy nie tylko na abuzywność tego rodzaju klauzul, lecz wyprowadza się dalej idący wniosek o sprzeczności tego rodzaju klauzul z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu (por. np. uchwała SN z dnia 28.04.2022 r., III CZP 40/22). W realiach niniejszej sprawy niewątpliwie w umowie nie wskazano żadnych kryteriów ustalania kursów które wiązałyby bank względem konsumenta. W świetle przedstawionej wyżej wykładni normy art.

k.c. w kontekście jurydycznym tworzonym przez art. 6 Dyrektywy 93/13 nie sposób zatem twierdzić, że Sąd Okręgowy błędnie ocenił tą kwestię. Za całkowicie bezzasadne uznać należy zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 309 k.p.c. oparty na argumentacji, że sąd pierwszej instancji pominął dowód z opinii prawnej dr hab. I. W.. Powyższy dokument – jak wskazał sam pozwany – należy traktować wyłącznie jako pogląd doktryny, a tym samym nie może być on źródłem jakichkolwiek ustaleń faktycznych, gdyż sprowadza się wyłącznie do przedstawienia poglądów autora powyższej ekspertyzy na określone kwestie prawne występujące w niniejszej sprawie. Reasumując, Sądowi pierwszej instancji nie można przypisać wadliwej oceny dowodów, zaś poczynione przez niego ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.