Zgodnie z jego treścią postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidulanie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenie stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W § 2 tego przepisu wskazano, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W § 3 doprecyzowano wykładnię pojęcia postanowień nieuzgodnionych indywidualnie wskazując, że są to takie postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przyjętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei w § 4 tego przepisu wskazano, że ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Powodowie zgłaszając roszczenie o ustalenie nieważności tychże umów i podnosząc zarzuty w uzasadnieniu pozwu pośrednio wskazali, że sąd, winien uznać postanowienia tych umów są bezskuteczne wobec nich i nie wiążące ich w zakresie: co do umowy z dnia 30 kwietnia 2008 r. - § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i 6 oraz § 12 ust. 2; co do umowy z dnia 11 lutego 2009 r. - § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i 6 i § 12 ust. 2. Treść tych zakwestionowanych postanowień umownych dotyczą m.in. przeliczeń kredytu złotowego na franki szwajcarskie według kursu kupna tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy jak i rozliczenia każdej wpłaty złotówkowej kredytobiorcy na poczet należnej raty kapitałowo – odsetkowej wyrażonej we franku szwajcarskim według kursu sprzedaży tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy. Wbrew twierdzeniom strony powodowej, w ocenie Sądu meriti, wyżej wskazane klauzule przeliczeniowe nie są postanowieniami określającymi główne świadczenie stron, o których mowa w treści art.
lecz są jedynie postanowieniami pobocznymi, o drugorzędnym znaczeniu tj. nie stanowią samoistnych treści istotnych postanowień tych umów czy ogólnych warunków umowy, a są jedynie instrumentem do ustalania rozmiaru świadczenia, a przez to podlegają kontroli abuzywności na zasadach ogólnych, jak każde inne postanowienie umowne ( tak m.in. orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie o sygnaturze XVII AMC 426/09). Wykładnię tę potwierdził również Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu w sprawie o sygnaturze I CSK 1049/14. Z drugiej zaś strony, aby dokonać oceny postanowień umów łączących strony przez pryzmat art.
k.c. należy ocenić, czy powodowie zawierając je z bankiem, spółką prawa handlowego (tj. przedsiębiorcą) posiadali status konsumentów. Zdaniem Sądu Okręgowego analiza treści przedmiotowej umowy wskazuje, że strona powodowa umowy te zawarła jako kredyty na cele mieszkaniowe w (...) Banku S.A., tj. w pierwszej kolejności na nadbudowę nieruchomości położnej w M. przy ulicy (...), a następnie na remont, modernizację i wykończenie tych prac na tej nieruchomości zabudowanej. Powodowie mieli dzieci, dla których wraz z ich dorastanie koniecznym stało się wybudowanie osobnych pokoi. Art. 22 1 k.c. stanowi, że za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. (wersja tego przepisu prawa materialnego w dacie zawarcia pierwszej i drugiej umowy przez strony tj. 30 kwietnia 2008 r. nie zawierała zmiany polegającej na dodaniu słów „z przedsiębiorcą” Dz.U z 14 lutego 2003r. nr 49 poz. 408, obowiązywała w okresie od 25 września 2003 r. ). Wykładnia tego przepisu prawa wraz z art.
k.c. nakazuje przyjąć, że za konsumenta należy uważać osobę fizyczną, która nie ma szczególnej wiedzy w dziedzinach wymagających wiedzy specjalistycznej (fachowej), nie ma też doświadczenia, które pozwoliłoby mu na ocenę czy poszczególne postanowienia umowy mają charakter abuzywny i to już na etapie zawarcia umowy z przedsiębiorcą. Uwzględniając powyższą regulację prawną oraz fakt, że powodowie przedmiotowe umowy zawarli niewątpliwie z przedsiębiorcą, to cel umowy związany z nadbudową domu jednorodzinnego, aby zaspokoić potrzeby mieszkaniowe swoich dorastających dzieci, to jest wyłącznie na cele mieszkaniowe, wskazuje, że powodowie posiadali przymiot konsumentów. Sąd Okręgowy powołując się na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (w dalszej części uzasadnienia w skrócie TSUE) wskazał, że dokonując wykładni dyrektywy Rady 93/13/EWG w wyroku z dnia 25 stycznia 2018 r. w sprawie S., (o sygnaturze C- 498/16) przyjął, że pojęcie konsumenta jest definiowane jako przeciwieństwo podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą. W kolejnym orzeczeniu TSUE stwierdził, że posiadanie przymiotu konsumenta jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jakim może dysponować dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji ( wyrok z dnia 3 września 2015 r. C., sprawa o sygnaturze C-110/14). Zdaniem TSUE decyduje strukturalna słabość konsumenta oceniana w odniesieniu do określonego typu sytuacji w relacji z przedsiębiorcą ( wyrok z dnia 21 marca 2019 r. sprawa P. i D., o sygnaturze C-590/17). Opiera się to na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania, w związku z czym godzi się on na postanowienia umowne sformułowane wcześniej przez przedsiębiorcę, nie mając wpływu na ich treść (wyrok z dnia 26 października 2006 r. sprawa M. C. o sygnaturze C-168/05). Co istotne w najnowszych orzeczeniach TSUE przyznał, że ochrona przewidziana w dyrektywie Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za „właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta”. Zakwalifikowanie danej osoby jako konsumenta w rozumieniu art. 2 lit b dyrektywy 93/13 nie zależy od jej zachowania, choćby było ono niedbałe, przy zawieraniu umowy kredytu. (wyrok z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawie (...) Bank S.A. w sprawie o sygnaturze C-198/20). Reasumując, Sąd pierwszej instancji przyjął, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do zrealizowania w przypadku, gdy kurs waluty obcej do tej, w której otrzymuje wynagrodzenie znacznie wzrośnie. Bank – przedsiębiorca musi zatem przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do waluty obcej, w perspektywie czasowej nie tylko w ujęciu historycznym, ale również przedstawić prognozy jak mogą ukształtować się zmiany tej waluty obcej do tej, w której kredytobiorca otrzymuje wynagrodzenie. Kwestia ta winna być przedstawiona nie tylko w formie reklamy i informacji ogólnie dostępnych w siedzibie banku, ale również w procesie negocjacji umowy kredytu z konkretnym, potencjalnym kredytobiorcą. Wykładnia przepisów dyrektywy 93/13/EWG prezentowana przez TSUE w komparycji z polskim ustawodawstwem, zwłaszcza art.
k.c. pozwala przyjąć tezę, że konsument to osoba, która korzystając z dostarczonych mu przez przedsiębiorcę – bank informacji, jest w stanie prawidłowo zrozumieć i ocenić jego ofertę kredytową. Od konsumenta nie można żądać, aby weryfikował udzielane mu przez przedsiębiorcę-bank informacje, aby poszukiwał w innych źródłach wszelkich niejasności bądź sprzeczności czy też nieprawdziwości przedstawianych mu informacji. W ocenie Sądu meriti analiza treści wyjaśnień powodów M. J.
Skutkiem tego jest uznanie, że nie wiążą one stron procesu z mocą wsteczną, przy związaniu stron pozostałymi postanowieniami umownymi. Nadto, treść tego przepisu prawa materialnego stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, nie uzgodnione indywidulnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Wykładnia tego przepisu prawa wskazuje, że ocenę zgodności danego postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności jej zawarcia. Mierniki oceny czy naruszenie dobrych obyczajów doprowadziło do rażącego naruszenia interesów konsumenta nie zostały prawnie uregulowane. Kontroli treści danego postanowienia z uwagi na jego abuzywność dokonuje się na podstawie okoliczności danej sprawy. Dodatkowo uwzględnić należy wszystkie regulaminy, taryfy, ogólne warunki umów do których w swej treści nawiązuje kontrolowana umowa. Chodzi bowiem o ocenę sytuacji obligacyjnej konsumenta w jej całokształcie. Do rażącego naruszenia interesów konsumenta dochodzi wówczas, gdy następuje nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków stron danej umowy na niekorzyść danego konsumenta. Działanie zaś sprzeczne z dobrymi obyczajami to takie działanie partnera konsumenta, który tworząc klauzule umowne, zawarte we wzorcu umownym godzi w równowagę kontraktową tego stosunku obligacyjnego poprzez tworzenie w sposób nierzetelny prawa i obowiązki konsumenta. Sąd wyjaśnił również, że w literaturze prawa przyjmuje się, iż klauzula dobrych obyczajów, podobnie jak klauzula zasad współżycia społecznego nakazuje dokonać oceny danego stosunku prawnego przez pryzmat norm moralnych i obyczajowych, które nie mają charakteru norm prawnych. Chodzi tu o taką ocenę zachowań stron przy zawieraniu umowy, które odwołują się do takich wartości jak szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie lojalność czy fachowość. Tym samym za naruszające dobre obyczaje będą kwalifikowane wszelkie postanowienia umowne, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron, które w sposób nierównomierny rozkładają uprawnienia i obowiązki stron umowy. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami będą uznawane takie działania partnera konsumenta, które będą wykorzystywać jego niewiedzę, brak doświadczenia, zmierzające do jego dezinformacji, bądź wywołania błędnego przekonania o rzetelności działania przedsiębiorcy i równości praw i obowiązków stron umowy. Przenosząc te zasady na grunt przedmiotowych umów, Sąd ten przyjął, że sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumenta uznać należy takie ukształtowanie stosunku obligacyjnego banku z konsumentem, w ramach którego kwota zindeksowanej należności głównej oraz zasady spłaty rat kredytu polegające na przeliczeniu raty wyrażonej we frankach szwajcarskich na złote polskie, nie są sprecyzowane w sposób jasny i czytelny dla konsumenta. Oceniając treść umów łączących strony Sąd meriti uznał, że stosowanie tabeli kursów banku zarówno przy indeksacji kwoty kredytu złotowego do franka szwajcarskiego jak i przy ustalaniu należnej bankowi raty miesięcznej z tytułu jego spłaty, też polegającej na przeliczeniu raty wyrażonej we frankach szwajcarskich na złote polskie skutkuje niepewnością co do wysokości zobowiązań umownych po stronie konsumenta i jest uzależnione wyłącznie od tabeli kursów walut ustalanych samodzielnie przez stronę umowy – bank. Sąd ten przyjął bowiem należy, że taka konstrukcja prawna każdej umowy prowadzi do pokrzywdzenia kredytobiorcy, bowiem nie ma on żadnego wpływu na kształtowanie tej tabeli kursów walut i musi godzić się na arbitralne i jednostronne ustalanie wysokości kursów CHF/ PLN. Zdaniem Sądu Okręgowego analiza treści wyjaśnień powodów wskazuje, że umowy te zawarto z wykorzystaniem wzorca przygotowanego przez jedną ze stron umowy tj. przez pozwany bank, sporne klauzule waloryzujące kwotę kredytu do waluty obcej – franka szwajcarskiego, oraz określające ich ratalną spłatę przy zastosowaniu tabeli kursów walut obowiązujących w banku, zostały przyjęte przez powodów bez modyfikacji, a także co istotne nie były one przedmiotem negocjacji stron, mimo odmiennego twierdzenia pełnomocnika pozwanego. Przyjęcie w umowie przelicznika kursu kupna CHF/PLN przy uruchomieniu kredytu oraz kursu sprzedaży CHF/PLN przy rozliczeniu opłaty poszczególnych rat kredytu, przy zastosowaniu tabel kursów walut strony umowy tj. banku jednoznacznie wskazuje na arbitralność i jednostronność tego unormowania umownego, z pominięciem konsumenta. Tym samym wysokość zobowiązania powodów była uzależniona od swobodnej woli kredytodawcy. Wynika to faktu, że zarówno pracownicy banku przedstawiający te produkty powodom nie tłumaczyli w jaki sposób ustalana jest tabela kursów walut kredytodawcy, zaś w umowach również nie zawarto postanowień jak te kursy będą ustalane. Reasumując, w ocenie Sądu Okręgowego takie postanowienia przedmiotowych umów pozbawiły powodów jakiegokolwiek wpływu na ukształtowanie tych mierników waloryzacyjnych stosowanych do indeksacji kredytu. W następstwie tak ukształtowanego stosunku zobowiązaniowego nie mieli oni żadnego instrumentu mogącego wpłynąć na ustalany przez pozwanego kapitał do spłaty jaki i wysokość miesięcznej raty kapitałowo – odsetkowej. Ustalenia te są istotne z uwagi na treść art.
k.c. który wymaga, aby konsument miał rzeczywisty wpływ na treść postanowień umowy. Wykładnia tego przepisu prawa stanowi, że nieuzgodnionym postanowieniem umownym jest taki zapis umowy, który nie był przedmiotem negocjacji stron i został przedstawiony przez jedną stronę umowy jako jedyne rozwiązanie nie podlegające modyfikacji. Skoro stanowił on wzorzec umowy przedstawiany do podpisania przez kredytobiorcę, który nie podlegał żadnym zmianom to nie mógł o zostać zakwalifikowany jako rezultat negocjacji i wypracowanego konsensusu stron. Nadto Sąd ten podkreślił, że skoro bank w sposób jednostronny określał wysokość kursu CHF/PLN w swoich tabelach kursów walut i wykorzystywał go do określania zobowiązań powodów, a przy tym brak było jasnych kryteriów, według których bank ustalał kurs CHF/PLN, to bank miał arbitralną możliwość jednostronnej zmiany tych zobowiązań kredytobiorców, czy to jego obniżenia czy też podwyższenia. Nie można zatem uznać, że pominięcie powodów w tak istotnych kwestiach odpowiada równości kontraktowej stron i nie stanowi zarazem rażącego naruszenia ich interesów, zwłaszcza ekonomicznych. Za tak rozumianą abuzywnością zakwestionowanych przez powodów postanowień umów, przyjmowaną powszechnie w produktach banków, oferowanych klientom w podobnym co dla powodów okresie, opowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 listopada 2019r. w sprawie o sygnaturze V CSK 347/18. Sąd rozpoznając niniejszą sprawę w pełni akceptuje te pogląd. Sąd ocenia abuzywność postanowień umowy stron w świetle art.
według stanu z chwili zawarcia umowy. Tym samym za bezprzedmiotowe należało uznać twierdzenia pozwanego banku, że kursy CHF/PLN były ustalane w sposób referencyjny, uwzględniały stawki rynkowe, nie były dowolne bowiem ograniczone były standardami i rekomendacjami instytucji nadzorczych. Jednakże te informacje nie zostały przedstawione powodom podczas przedstawiania im wzorca umowy kredytu złotowego indeksowanego do CHF, a tym samym ich brak nie może stanowić podstawy do przyjęcia tezy, że powodowie w sposób świadomy godzili się na te abuzywne postanowienia tych umów. Skoro zatem pozwany bank nie sprostał obowiązkowi informacyjnemu, że ryzyko wynikające ze zmiany kursu waluty obcej dla kredytobiorcy skutkuje zmianą nie tylko raty kapitałowo – odsetkowej ale również i salda kredytu pozostałego do spłaty, to naraził powodów na negatywne skutki ekonomiczne. Przy zwiększającej się wysokości miesięcznej raty, w związku ze wzrostem wartości CHF do PLN, mogło to doprowadzić do niemożności terminowej spłaty kredytu w żądanej przez bank wysokości, a nadto skutkować wzrostem wysokości kapitału kredytu do spłaty pomimo jego regularnej spłaty w miesięcznych ratach kapitałowo – odsetkowych. W omawianych przypadkach doszło do sytuacji, że pomimo kilkuletniej spłaty rat miesięcznych, wysokość kapitału do spłaty w złotych polskich nie zmalała lecz znacząco wzrosła. W ocenie Sądu ta ekonomiczna zależność nie była możliwa do zwizualizowania przez przeciętnego konsumenta przy zawieraniu przedmiotowych umów, bowiem ten produkt bankowy w sposób znaczący odbiegał od standardowego kredytu udzielonego w złotych polskich, w którym kapitał pozostały do spłaty, przy należytym wykonywaniu umowy zawsze malał z upływem czasu, przy płaceniu kolejnych wymaganych rat kredytu. Brak wyjaśnienia mechanizmu indeksacji przez pracowników banku skutkowała tym, że kredytobiorcy byli zaskoczeni faktem, że przy sumiennej spłacie rat kredytowo – odsetkowych jego saldo zadłużenia do spłaty wyrażone w złotych polskich rośnie wraz ze wzrostem kursu franka szwajcarskiego do polskiego złotego. Z uwagi na wahania salda kredytu pozostałego do spłaty powiązane z wahaniami kursu CHF/PLN koniecznym było pouczenie kredytobiorców – powodów, w sposób jasny, zrozumiały o sytuacji ekonomicznej w jakiej mogą się oni znaleźć z uwagi na te wahania kursowe. Nie ulega wątpliwości, że w dacie zawarcia tych umów oraz początkowym okresie ich wykonywania były one korzystna dla powodów z uwagi na zastosowanie oprocentowania według stawki LIBOR, skutkującej niższą wysokością miesięcznej raty do spłaty niż w przypadku zaciągnięcia zobowiązania kredytowego w złotych polskich bez indeksacji do CHF i przy zastosowaniu oprocentowania według stawki WIBOR. W ocenie Sądu meriti pozwany bank, w ramach obowiązku informacyjnego winien wytłumaczyć powodom – kredytobiorcom, że korzyści wynikające z niskiej stawki referencyjnej LIBOR, w porównaniu do kredytu złotowego, po przekroczeniu pewnego poziomu kursu CHF do PLN będą zanikać, aż do momentu gdy bardziej opłacalny ekonomicznie będzie kredyt złotowy bez indeksacji do CHF i ze stawką WIBOR. Tymczasem z wyjaśnień powodów M. J.
nie spełnia w żaden sposób odwołanie się do tabeli ustalanej przez bank jako jedynego źródła informacji o wysokości kursów walut obcych stosowanych na potrzeby umowy kredytu. Konsument nie ma żadnej możliwości weryfikacji w oparciu o jakiekolwiek obiektywne kryteria zasadności ponoszenia kosztów wynikających z ustalanych przez bank kursów walut. Kolejną klauzulę o podobnej treści jak ta zawarta w umowie stron, w jej § 10 ust 8 umowy, o treści „rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez kredytobiorcę będzie następować według kursu sprzedaży waluty, do której jest indeksowany kredyt, podanego w tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielonych przez (...) Bank SA, obowiązującego w dniu wpływu środków do banku” Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał za niedozwoloną klauzulę i wpisał ją do rejestru pod numerem (...). Sąd ten nie miał wątpliwości, że kwestionowany zapis umowy zakłóca równowagę kontraktową stron umowy kredytu (w przypadku kredytu indeksowanego kursem waluty obcej kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w banku na podstawie obowiązującej w tym banku tabeli kursów walut obcych z dnia spłaty. Skoro konsument nie ma żadnego wpływu na kurs sprzedaży waluty obcej, a jest on arbitralnie ustalany przez drugą stronę (przedsiębiorcę) przy uwzględnieniu kryteriów całkowicie dowolnych, gdyż zależnych od stanowiska i decyzji banku, to nie można mówić aby mechanizm zawarty w tych klauzulach umownych nie był abuzywny). Nadto, Sąd ten stwierdził, że postanowienia zawarte w wyżej wskazanej umowie są tożsame z klauzulą uznaną przez Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niedozwoloną klauzulę i wpisaną do rejestru pod numerem (...). (kredytobiorca zobowiązuje się dokonywać spłaty kredytu w wysokościach i terminach podanych w załączniku nr 1 do umowy – kalendarzu spłat na rachunek banku, które będą zaliczane w następującej kolejności: należne opłaty i prowizje, odsetki umowne, kapitał kredytu i odsetki karne. Spłaty dokonywane będą przez kredytobiorcę w złotych, po uprzednim przeliczeniu spłaty według kursu (...) Banku SA. Kurs banku jest to średni kurs złotego do waluty kredytu opublikowany w danym dniu w prasie przez NBP, powiększony o zmienną marżę kursową banku, która w dniu udzielenia kredytu wynosi 0,06. Marża kursowa może ulegać zmianie i jest uzależniona od rozpiętości kursów kupna i sprzedaży waluty kredytu na rynku walutowym. Sąd ten w swoim uzasadnieniu stwierdził, że brak określenia sposobu ustalania kursów walut obcych powoduje to, że bank może tak naprawdę wybrać dowolne kryteria ustalania kursów niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy i ma możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie jest możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Kursy wykorzystywane przez bank nie są kursami średnimi, nie są kursami rynkowymi, lecz kursami kupna i sprzedaży obowiązującymi u pozwanego. Faktycznie klienci banku nie mają żadnego wpływu na ustalenie kursu sprzedaży i zakupu. O ile średni rynkowy kurs wymiany walut ustalany przez NBP jest wskaźnikiem obiektywnym i niezależnym od woli banku- pozwanego, to wysokość doliczanej przez niego marży kupna lub sprzedaży jest zależna tylko i wyłącznie od woli pozwanego. Niezbędny jest zatem mechanizm precyzyjnego określania kursów walut tak, aby konsument miał pełną informację w jaki sposób kursy te są ustalane. Nie znajdują żadnego uzasadnienia twierdzenia pozwanego, że nie jest możliwe skonstruowanie wymogu niezmienności wszelkich parametrów wpływających na wysokość zobowiązania, w szczególności marży banku na transakcjach walutowych, jak i wyliczenie wszystkich przesłanek ewentualnych zmian w tym zakresie, bowiem należy liczyć się z okresami wzrostu gospodarczego, okresami stagnacji, kryzysami itd., co z kolei przekłada się na zmiany kursów walutowych i wysokość zobowiązania kredytowego). W rejestrze UOKiK znajduje się również klauzula o numerze (...). (wpisana wobec (...) Banku SA o treści „raty kapitałowo – odsetkowe oraz odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (…) obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14.50” ) Klauzula ta jako abuzywna znalazła się w umowie o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych waloryzowany kursem CHF. Tym samym ocena postanowień umowy łączącej strony i przyjęcie tezy o abuzywności wyżej wskazanych klauzul jest zgodna z oceną klauzul o podobnej treści dokonaną przez UOKIK. Nadto, Sąd Okręgowy rozpoznając przedmiotowe żądanie pozwu akceptuje twierdzenia zawarte w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2006 r. w sprawie o sygnaturze III SZP 3/06 (Izba Pracy Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych). Sąd ten przyjął, że kwestia skutków wpisu klauzuli do rejestru UOKiK mimo, że nie została jednoznacznie rozstrzygnięta przez ustawodawcę to uwzględniając ratio legis ustawy oraz kierując się potrzebą zapewnienia skuteczności przepisów implementujących dyrektywę 93/13 i dyrektywę 98/27, a także zaprezentowane stanowisko doktryny, zgodnie z którym wpis postanowienia wzorca do rejestru skutkuje, że zakazane jest posługiwanie się wpisaną klauzulą we wszystkich wzorcach umów, pod rygorem sankcji z art. 58 k.c. Za takim rozwiązaniem, oprócz argumentów językowo – systemowych, przemawiają także względy celowościowe i funkcjonalne, których uwzględnienie w sprawach takich jak niniejsza jest powszechnie akceptowalne. Przyjęcie powyższe rozwiązania pozwala uniknąć sytuacji, w której konieczne jest prowadzenie kilku postępowań, z którego każde musiałoby się zakończyć identycznym rozstrzygnięciem. Stanowisko to znajduje również oparcie w charakterze postępowania w sprawie o uznanie wzorca umowy za niedozwolone, którego celem podstawowym jest usuniecie postanowień wzorca uznanych za niedozwolone z obrotu ze skutkiem nie tylko dla stron procesu, lecz także wobec osób trzecich. Przedmiotem kontroli bowiem nie jest kwestia ustalenia treści umowy w drodze wykładni, ale wyjaśnienie, czy konkretne postanowienia wzorca umownego stanowi niedozwoloną klauzulę umowną i z tej przyczyny nie wiąże nie tylko stron postępowania, ale nieograniczony krąg konsumentów. Chodzi tu o kontrolę abstrakcyjną, skuteczną erga omnes, nie zaś ograniczoną w skutkach do stron wykładnię konkretnej umowy. Jednakże, Sąd Okręgowy uznał, że mimo stwierdzenia abuzywności części postanowień wyżej wskazanych umów łączących strony, zgodnie z treścią art.
są one związane umowami w pozostałym zakresie. Umowy kredytu, które strony zawarły są umowami, które nie są regulowane jako umowy nazwane przez przepisy kodeksu cywilnego lecz przez ustawę z dnia 29 sierpnia 1997r. Prawo bankowe. Art. 69 ust. 1 tej ustawy stanowi, że bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy, na czas oznaczony w umowie określoną kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej i zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty. W ust. 2 tego przepisu doprecyzowano, jaką treść minimalną winna zawierać umowa o kredyt bankowy. W ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie, treść przedmiotowych umów łączących strony wskazuje, że za każdym razem zawarto umowę o kredyt złotowy indeksowany do franka szwajcarskiego. Analiza jej postanowień daje podstawę do przyjęcia tezy, że w jej ramach bank wydaje kredytobiorcy określoną sumę środków pieniężnych w złotych polskich. Następnie kwotę kredytu bank indeksuje do waluty obcej tj. określa saldo kredytu do spłaty we frankach szwajcarskich (po kursie CHF/PLN z dnia uruchomienia kredytu, według tabeli kursu kupna tej waluty obowiązującej w banku). Dopiero po ustaleniu kredytu w walucie obcej następuje ustalenie wysokości raty kredytowej kapitałowo – odsetkowej już we franku szwajcarskim. W dniu zapłaty konkretnej raty jest ona przeliczana na złote polskie, zgodnie z umową po kursie sprzedaży CHF/PLN według tabeli kursów walut obowiązujących banku (dalej w skrócie kredyt indeksowany). Sąd meriti rozpoznając niniejszą sprawę zaakceptował pogląd wyrażony w orzeczeniu Sądu Najwyższego ( sprawa o sygnaturze I CSK 1049/14), że umowa kredytu indeksowanego mieści się w ogólnej konstrukcji umowy kredytu bankowego, o której mowa w art. 69 ustawy Prawo bankowe. Tym samym w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z nowym, odrębnym typem umowy bankowej lecz jedynie jej możliwym wariantem, zgodnie z zasadą swobody umów wyrażoną w art. 353 1 k.c. Oceniając żądanie pozwu Sąd ten uznał, że bez znaczenia prawnego pozostaje fakt wejścia w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz innych ustaw, która przyznała kredytobiorcom m.in. prawo do spłaty rat kapitałowo – odsetkowych bezpośrednio w walucie obcej. Treść tego aktu prawnego ma moc obowiązującą na przyszłość zaś ocena ważności tego stosunku zobowiązaniowego stron jest dokonywana według stanu prawnego z chwili zawarcia umowy tj. z dnia 30 kwietnia 2008 r. i z dnia 11 lutego 2009 r. Z drugiej zaś strony analiza orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach dotyczących przestrzegania postanowień dyrektywy 93/13/EWG wskazuje, że sąd krajowy, który rozpoznaje spór pomiędzy jednostkami, spośród których jedna z nich jest konsumentem, ma podczas stosowania przepisów wewnętrznych (krajowych) obowiązek uwzględnić całość tych przepisów i interpretować je, aby osiągnąć cele dyrektywy 93/13. (wyrok TSUE z dnia 30 kwietnia 2014 r. sprawa K. C.-26/13). W ramach stosowania prawa krajowego sąd winien uwzględnić słabszą pozycję konsumenta i wyeliminować nieuczciwe warunki umowne tak, by nie były wiążące dla niego. Zgodnie z art. 6
sąd uznając je za niedozwolone stwierdził, że nie wiążą one powodów. Po pierwsze Sąd Okręgowy uznał, że na gruncie polskiego prawa brak jest przepisu o charakterze bezwzględnie obowiązującym (ius cogens), który zabraniałby stosowanie do kredytu wyrażonego w złotych polskich stosowania oprocentowania opartego na stawce LIBOR. Tym samym, zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 353 1 k.c. strony zawierając umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W tym miejscu Sąd ten podkreślił, że oprocentowanie każdego z tych kredytów ustalał podmiot, przedsiębiorca - bank, który miał przewagę nad konsumentem zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania. Bank samodzielnie sformułował wszystkie postanowienia umowy, bez wpływu powodów – konsumentów na ich treść. Tym samym to pozwany ustalił, że oprocentowanie kredytu będzie zmienne i składać się będzie: ze stałej niezmiennej marży banku oraz aktualnie obowiązującego indeksu LIBOR 3M opisanego szczegółowo w § 8 umów. Analizując § 8 każdej umowy należy dojść do wniosku, że bank nie ustalał samodzielnie tego indeksu w sposób arbitralny i jednostronny, albowiem jest on wyliczeniem arytmetycznym średnich stawek LIBOR 3M dla lokat międzybankowych trzymiesięcznych za ściśle określony okres opisany w treści umowy. W ocenie tego Sądu tworzenie tego indeksu, opiera się na czynnikach ekonomicznych niezależnych od woli banku, a przez to jest obiektywny i nie narusza równowagi stron tej umowy. W swoich pismach procesowych strona pozwana twierdziła, że stosowanie stawki LIBOR do kredytów udzielanych w złotych polskich byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, jako niesprawiedliwe wobec tych kredytobiorców, którzy zawarli umowy o kredyty udzielane i spłacane bezpośrednio w walucie polskiej, ponosząc przy tym z reguły wyższe koszty związane z korzystaniem z cudzego kapitału. Nadto, rozporządzenie Parlamentu Europejskiego oraz Rady UE 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne nakazuje bankom stosować stopy referencyjne adekwatne do waluty zobowiązania kredytowego. Tego typu akty prawne nie obowiązywały na dzień zawarcia umowy przez strony tego procesu. Sąd Okręgowy odnosząc się do możliwości funkcjonowania w obrocie prawnym umów kredytów złotowych oprocentowanych stawką LIBOR wskazał, że nie istnieją żadne przeszkody, aby wskutek usunięcia z umowy postanowień abuzywnych, kredytobiorcę obowiązywały w dalszym ciągu pozostałe warunki umowy, w tym oprocentowanie oparte na stawce LIBOR, nawet jeśli nie było to pierwotnym zamiarem stron, a skutkiem ekonomicznym byłoby uzyskanie przez kredytobiorcę kredytu na warunkach korzystniejszych od występujących na rynku. Stan ten jest następstwem działań samego pozwanego banku, który zamieścił w umowie klauzule niedozwolone. Tego rodzaju skutek stanowi przykład sankcji mających skutecznie odstraszać przedsiębiorców od stosowania w umowach nieuczciwych postanowień. Kwestia dopuszczalności wyeliminowania z umowy postanowień indeksacyjnych i pozostawienie oprocentowania opartego na stawce LIBOR i umownej marży znajduje potwierdzenie w orzecznictwie sądów powszechnych. Nadto, Sąd ten wskazał, że wyżej wskazane rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. stanowi, że określanie stóp oprocentowania kredytów przez kredytodawców nie powinno być uważane za opracowanie wskaźnika referencyjnego na potrzeby tego rozporządzenia. Stopę oprocentowania określoną przez kredytodawcę ustala się w drodze wewnętrznej decyzji lub oblicza się jako spread lub marżę ponad indeks (np. EURIBOR). Tym samym regulacja prawna zawarta w tym akcie prawa europejskiego nie jest wiążąca dla rozstrzygnięcia tej sprawy cywilnej. Po drugie, pozostawienie tak ustalonego oprocentowania do kredytu złotowego zapewnia cel dyrektywy, bowiem stanowi efekt odstraszający, zniechęcający przedsiębiorcę (tu bank) do wprowadzania takich warunków (abuzywnych) w umowach oferowanych konsumentom. Chodzi bowiem o to, że pozostawienie oprocentowania opartego na wskaźniku LIBOR 3M do kredytu złotowego, które pozostało po wyeliminowaniu abuzywnych klauzul indeksacyjnych spełnia cel opisany w art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a nadto przywraca równowagę między stronami, przy jednoczesnym utrzymaniu w mocy umowy jako całości. Nadto w ten sposób spełniony jest inny cel, aby przy stwierdzeniu abuzywności klauzul waloryzacyjnych (postanowień o indeksacji) nie unieważniać umowy w całości jako rozwiązanie bardziej korzystne dla konsumenta. Po trzecie, w ocenie Sadu meriti do chwili wyrokowania w niniejszej sprawie polski ustawodawca nie zdecydował się na uchwalenie przepisów krajowych pozwalających na stwierdzenie nieważności całości umowy, która została zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem, która zawiera jeden lub więcej nieuczciwych warunków. Jest to istotne o tyle, że dyrektywa 93/13 nie stoi temu na przeszkodzie, o ile takie rozwiązanie zapewni konsumentowi lepszą ochronę niż postanowienia tej dyrektywy. Po czwarte, Sąd ten uznał, że ustalenia faktyczne sądu oraz wykładnia powyższych przepisów prawa pozwalają utrzymać przedmiotową umowę, mimo wyłączenia z niej nieuczciwych postanowień i nie powstaje konieczność zaradzenia skutkom nieważności klauzul abuzywnych (indeksacyjnych) poprzez zastąpienie ich przepisami prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, bądź przepisem mającym zastosowanie, gdy strony tej umowy wyrażą na to zgodę. Po wyeliminowaniu z umowy tych abuzywnych klauzul koniecznym było przeliczenie na nowo spłat poszczególnych rat każdego z kredytów przez powodów, przy przyjęciu, że umowa łącząca strony to kredyt złotowy z niezmienionym okresem kredytowania i niezmienionym oprocentowaniem. Posiłkując się wyliczeniami matematycznymi dokonanymi przez biegłą sądową (opinia k. 222 i n. akt) Sąd Okręgowy przyjął, że : w odniesieniu do pierwszej umowy z dnia 30 kwietnia 2008 r., okresie od 9 maja 2008 r. do 29 listopada 2021 r. powodowie nadpłacili kwotę 76.614,62 zł; w odniesieniu do drugiej umowy z dnia 11 lutego 2009 r., w okresie od 11 lutego 2009 r. do 5 listopada 2021 r. powodowie nadpłacili kwotę 9.935,56 zł. Strona powodowa zgodziła się z tymi wyliczeniami biegłej sądowej. Z tego też względu sąd uwzględnił w znacznej części żądanie ewentualne powodów do zapłaty powyższych kwot w złotych polskich (punkt drugi i piąty wyroku). Z uwagi na nieuwzględnienie całości żądań ewentualnych Sąd Okręgowy oddalił je (punkt trzeci i szósty wyroku). O kosztach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. Sąd ten nie uwzględnił roszczeń głównych powodów, a po ich oddaleniu prawie w całości uwzględnił roszczenie ewentualne. Tym samym Sąd uznał, że powodowie wygrali proces jedynie w połowie. Stanowiło to podstawę do wzajemnego zniesienia kosztów procesu między stronami (punkt siódmy wyroku). Odnośnie kosztów sądowych Sąd ten wyjaśnił, że stanowią je wyłącznie koszty opinii sądowej w kwocie 8.025,94 zł (postanowienie k. 280 akt). Skarb Państwa - Sąd Okręgowy w Koszalinie tymczasowo wydatkował tę kwotę. Uznając, że obie strony przegrały proces w połowie zdecydował o obciążeniu każdej ze stron po ½ (jednej drugiej) części tych kosztów Skarbu Państwa, w trybie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, w kwotach po 4.012,97 złotych ( punkt ósmy wyroku). Powyższy wyrok w całości zaskarżyli apelacją powodowie. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucili: 1. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj.: art. 189 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie w zakresie roszczenia głównego powodów i brak ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umów kredytu stron z powodu ich nieważności w całości, pomimo zaistnienia ku temu przesłanek, a w szczególności gdy powodowie wykazali interes prawny w dochodzeniu roszczenia o ustalenie, bowiem dopóki strony wiążą umowy kredytowe powodowie nie mogą skutecznie domagać się zwrotu nienależnie wpłaconych na rzecz pozwanego banku świadczeń, ustalonych w oparciu o klauzule abuzywne - zatem żądania te zaktualizują się w przypadku ustalenia, że zaskarżone postanowienia umowne nie wiążą stron. 2. naruszenie przepisów prawa materialnego: a) art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe oraz art. 69 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i bezzasadne przyjęcie, iż umowy kredytu stron spełniają wszystkie wymogi o jakich mowa w art. 69 ust. 1 oraz art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego, podczas gdy nie zawierają one wyjaśnienia zasad określających sposób i terminy ustalania kursów walut, naruszają obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanej, co skutkuje ich całkowitą nieważnością/trwałą bezskutecznością; b) art.
2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt. 4 ustawy Prawo bankowe poprzez ich błędna wykładnię i bezzasadne przyjęcie, że zamieszczone w umowach kredytu hipotecznego waloryzowanych kursem waluty obcej klauzule ryzyka walutowego (rozumianego jako ryzyko zmiany kursu waluty w trakcie obowiązywania umowy) oraz klauzule kursowe (rozumiane jako wynikające z umowy uprawnienie do ustalania kursu przeliczeniowego waluty z odwołaniem się do tabel kursowych banku) - uznane przez Sąd I instancji za abuzywne - nie określają głównych elementów umów (essentialia negotii), a jedynie są to naturalia negotii. bez obowiązywania których umowy mogą być wykonywane w dalszym ciągu - podczas gdy są one głównymi warunkami umów co prowadzi do zniweczenia całego stosunku prawnego, c) art.
w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady Unii Europejskiej z dnia 5 kwietnia 1993 r. nr 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez niewłaściwą wykładnię, polegającą na bezzasadnym przyjęciu, że uznanie klauzul przeliczeniowych za niedozwolone nie prowadzi to do upadku całych umów, podczas gdy eliminacja klauzul przeliczeniowych prowadzi wprost do upadku całych umów; d) art. 58 § 1-3 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. oraz art.
poprzez ich błędną wykładnię i bezzasadne przyjęcie, że umowy kredytu pozostają w mocy w pozostałym zakresie (po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych) w sytuacji, gdy zastosowane przez pozwanego klauzule waloryzacyjne (i wprowadzony do umów mechanizm) sprzeczne są z naturą kredytu bankowego, istotą waloryzacji, a ponadto naruszają zasady współżycia społecznego, jako niedające się pogodzić ze społecznym poczuciem sprawiedliwości oraz jako naruszające zasadę ekwiwalentności świadczeń, zasadę lojalności i słuszności kontraktowej, zasadę uczciwego obrotu, zasadę braku rażącej dysproporcji stron, zasady dobrej praktyki bankowej oraz dobrych obyczajów w relacjach z konsumentami, które nakazują by ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem i wykonywaniem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia, a sposób ich generowania poddawał się weryfikacji, a w konsekwencji błędne przyjęcie, iż brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności umów kwestionowanych pozwem;
poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, skutkujące ustaleniem, iż powodowie posiadają status konsumenta w ramach spornej umowy kredytu i w konsekwencji zastosowanie przepisu art.
zarzucił: 2. art.
poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że uznał za abuzywną zarówno klauzulę indeksacyjną, jak i klauzulę kursową, ponieważ przyjął, że rażąco naruszają interes konsumenta z tego względu, że przyznają pozwanemu uprawnienie do swobodnego ustalania kursów kupna i sprzedaży CHF, stosowanych przy przeliczeniach świadczeń wynikających z umowy kredytu, podczas, gdy badane postanowienia, w szczególności Klauzula Indeksacyjną, nie naruszają rażąco interesów konsumenta; 3. art.
w zw. z art. 355 § 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, w ten sposób, że uznał za abuzywne normy wynikające z postanowień kwestionowanych treścią pozwu, w tym klauzulę indeksacyjną oraz klauzulę kursową, podczas gdy klauzula indeksacyjną nie może zostać uznana za abuzywną, gdyż została ona uzgodniona przez Strony indywidualnie, określa główny przedmiot świadczenia i została ponadto sformułowana w sposób jednoznaczny, a powód był w pełni świadomy zasad jej funkcjonowania, jak korzyści i ryzyk z nią związanych; 4. art.
w zw. z art. 23a ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów w zw. z art. 5 ust. 2 pkt. 7, art. 111 ust. 1 pkt 4, art. 137 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe w zw. z § 2 ust. 2 Uchwały Zarządu Narodowego Banku Polskiego z dnia 23 września 2002 r. w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych w zw. z art. 20 oraz 22 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. poprzez błędne ich zastosowanie i przyjęcie, że postanowienia spornej umowy kredytu dotyczące sposobu ustalania kursów walut miały charakter abuzywny, podczas gdy zasady te były zgodne z ww. przepisami, analogicznymi do zasad regulujących ustalanie kursu średniego NBP; na wypadek przyjęcia przez Sąd Apelacyjny, iż sporna umowa zawiera postanowienia abuzywne, skarżonemu wyrokowi zarzucił: 5. art.
poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przedmiotem oceny abuzywności są postanowienia umowy kredytu rozumiane jako całe jednostki redakcyjne umowy, podczas gdy zgodnie z art.
przedmiotem tej oceny powinny być postanowienia rozumiane jako poszczególne normy wynikające z tych jednostek redakcyjnych, tj. odrębnie klauzula indeksacyjną wprowadzająca instrument waloryzacyjny, oraz odrębnie mechanizm realizacji klauzuli indeksacyjnej dokonywany w oparciu o zasady regulowane klauzulę kursową; 6. art.
poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że nie jest dopuszczalne zastąpienie postanowień abuzywnych jakimikolwiek uregulowaniami wynikającymi z przepisów prawa lub działaniami Sądu zmierzającymi do przywrócenia równowagi kontraktowej stron, podczas gdy ani dyspozycja art.
i 2 k.c., ani orzecznictwo TSUE nie stoją na przeszkodzie dokonaniu przez Sąd wyżej wskazanych działań na etapie oceny możliwości obowiązywania umowy po usunięciu z niej postanowienia abuzywnego. 7. art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich zastosowanie i przyjęcie, że pozwany jest zobowiązany do zwrotu części otrzymanych świadczeń. II. naruszenie przepisów postępowania cywilnego mających istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, tj.: 1. art. 232 k.p.c. poprzez przyjęcie, iż powodowie wypełnili obowiązek wskazania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne - przesłanek abuzywności - w szczególności w zakresie rażącego naruszenia ich interesów przez pozwanego; 2. art. 233 § 1 k.p.c. przez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego, polegającą na przyjęciu, że pozwany bank może dowolnie określać kursy waluty w stosowanej tabeli kursów walut, a w konsekwencji uznanie, że ma prawo do dowolnego kształtowana wysokości zobowiązań powodów w sytuacji, gdy kryteria ekonomiczne, które ostatecznie decydują o kursie ogłoszonym w tabeli nie pozostają w gestii banku; 3. art. 233 § 1 k.p.c. przez sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego przyjęcie, że spread walutowy stanowił element wynagrodzenia pozwanego za udzielony kredyt, w sytuacji gdy spread walutowy nie jest stricte wynagrodzeniem banku, jego wysokość nie była ukrywana przez pozwanego i była możliwa do wyliczenia dla każdej zainteresowanej osoby, a zastosowanie dwóch kursów wymiany walut (kursu kupna przy uruchomieniu kredytu oraz kursu sprzedaży przy przeliczaniu rat kapitałowo-odsetkowych) uzasadnione było dokonywaniem przez pozwanego transakcji na rynku międzybankowym w celu sfinansowania akcji kredytowej dotyczącej udzielania kredytów indeksowanych do waluty CHF (vide np. wyrok SOKiK z dnia 24.11.2022 r., sygn. XVII AmA 6/21); 4. art. 233 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 309 k.p.c. - poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonych w sprawie, dokonanej wybiórczo, polegające na zupełnym pominięciu dla oceny istoty sprawy stanowiska doktryny wyrażonego w opinii prawnej autorstwa dr hab. I. W., a w konsekwencji błędnym przyjęciu, zarówno na etapie subsumpcji, jak i wyrokowania, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowne mają charakter abuzywny, ewentualnie, iż w niniejszej sprawie nie zachodzi możliwość zastosowania przepisu dyspozytywnego lub podjęcia przez Sąd działań zmierzających do przywrócenie równowagi kontraktowej stron, poprzez zastąpienia kursu z tabeli Banku kursem średnim NBP. Wskazując na powyższe zarzuty, apelujący wniósł o: 1. uchylenie wyroku Sądu I Instancji w skarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania z uwagi na nierozpoznanie przez Sąd I Instancji istoty sprawy, w szczególności w zakresie wykazania przez powodów ustawowych przesłanek abuzywności oraz w zakresie konsekwencji uznania poszczególnych postanowień umownych za abuzywne; ewentualnie: 2. zmianę zaskarżonego wyroku Sądu I Instancji w części i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed Sądem I Instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych; w każdym przypadku: 3. przeprowadzenie dowodu z uzupełniającego przesłuchania stron z ograniczeniem do przesłuchania każdego z powodów na następujące, poszczególne okoliczności faktyczne (fakty) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy: [
k.c. Pozostała argumentacja Sądu pierwszej instancji jest całkowicie chybiona. W pierwszej kolejności, rozważone zostaną zarzuty dotyczące poprawności postępowania dowodowego. Dopiero bowiem przesądzenie poprawności stosowania prawa w tej płaszczyźnie (i przyjęcie za prawidłowe ustaleń faktycznych) pozwala na ocenę prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Zauważyć należy, iż zarzuty w tym zakresie podnosił jedynie pozwany bank tj. naruszenie art. 233§1 k.p.c. oraz art. 233§1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 309 k.p.c. Za chybiony uznać trzeba zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. Wbrew stanowisku skarżącego – naprowadzone przez stronę powodową dowody były wystarczające do poczynienia ustaleń faktycznych zgodnych z twierdzeniami powodów w zakresie zaistnienia przesłanek przewidzianych w art.
k.p.c., związanych zwłaszcza z rażącym naruszeniem interesów powodów jako konsumentów. Nadto, skarżący sformułował w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i wskazał na to, że Sąd dokonał błędnej i sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego i logiki ocenę materiału dowodowego, polegającą na przyjęciu, że pozwany bank może dowolnie określać kursy waluty w Tabeli kursów oraz że spread walutowy stanowił element wynagrodzenia pozwanego banku za udzielony kredyt. Tytułem przypomnienia należy zauważyć, że norma art. 233 §1 k.p.c. formułuje zasadniczą podstawę prawną, określającą kompetencje sądu w zakresie oceny materiału procesowego. Zgodnie z jej brzmieniem sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Wynikający z tej normy wzorzec tzw. swobodnej oceny dowodu przyznaje sądowi kompetencję, która (co do zasady) nie jest ograniczana przez normy prawne, ustalające formalną hierarchię środków dowodowych (jak jest to w przypadku systemu opartego o zasadę legalnej oceny). Sąd przyznaje zatem dowodowi walor wiarygodności i mocy dowodowej (względnie odmawia ich przyznania) w oparciu o własne przekonanie, powzięte (co do zasady) po bezpośrednim zetknięciu się ze źródłem dowodowym i po poznaniu całokształtu materiału dowodowego przedstawionego pod osąd. W tym kontekście jurydycznym podkreślano w judykaturze wielokrotnie, że oparcie opisanego wyżej, sformalizowanego prawnie procesu poznawczego (jakim jest badanie faktu w postępowaniu sądowym) o zasadę swobodnej oceny oznacza przyznanie sądowi kompetencji jurysdykcyjnej, pozwalającej na wiążące przesądzenie znaczenia procesowego poszczególnych dowodów. W związku z tym przyjmuje się zgodnie, że jeżeli z poddanego pod osąd materiału dowodowego sąd wyprowadza ocenę opartą o wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych z wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wyprowadzić wnioski odmienne. Opisany wzorzec i zasady weryfikacji materiału dowodowego odnosić musi też sąd odwoławczy do oceny zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. Po pierwsze, bowiem sąd odwoławczy jest związany zarzutami naruszenia prawa procesowego (poza niewystępująca w niniejszej sprawie sytuacją nieważności postepowania – por. wywody zawarte w uzasadnieniu uchwały SN
k.c. w kontekście jurydycznym tworzonym przez art. 6 Dyrektywy 93/13 nie sposób zatem twierdzić, że Sąd Okręgowy błędnie ocenił tą kwestię. Za całkowicie bezzasadne uznać należy zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 309 k.p.c. oparty na argumentacji, że sąd pierwszej instancji pominął dowód z opinii prawnej dr hab. I. W.. Powyższy dokument – jak wskazał sam pozwany – należy traktować wyłącznie jako pogląd doktryny, a tym samym nie może być on źródłem jakichkolwiek ustaleń faktycznych, gdyż sprowadza się wyłącznie do przedstawienia poglądów autora powyższej ekspertyzy na określone kwestie prawne występujące w niniejszej sprawie. Reasumując, Sądowi pierwszej instancji nie można przypisać wadliwej oceny dowodów, zaś poczynione przez niego ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.