k.c. Sąd doszedł zatem do przekonania, iż wskutek wyeliminowania z umowy postanowień abuzywnych, na które wskazano w pozwie, nie można odtworzyć istotnych elementów umowy kredytu, wskutek czego cała umowa okazała się być nieważna, na co godziła się powódka. Sąd wskazał, iż w jego ocenie spełnione zostały wszelkie przesłanki, aby uznać za abuzywne te spośród postanowień zamieszczonych w umowie kredytu zawartej przez powodów z poprzednikiem pozwanego, które wymienił on w pozwie. Zdaniem Sądu w świetle materiału dowodowego zgromadzonego w toku procesu brak było jakichkolwiek podstaw, aby odmówić powodom statutu konsumenta. Według treści umowy, której odpis został załączony do pozwu, udzielony nią kredyt był przeznaczony na zakup nieruchomości zabudowanej domem mieszkalnym. Już sama ta okoliczność tworzyła domniemanie faktyczne w rozumieniu art. 231 k.p.c. nakazujące sądowi wnioskować, że celem powyższej umowy nie była działalność gospodarcza czy zawodowa kredytobiorcy, lecz to że wskutek umowy kredytu pozyskiwano środki pieniężne służące zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych. Przekonanie wynikające z dokumentu umowy powódka potwierdziła składając zeznania w charakterze strony w niniejszej sprawie. Pozwany nie zdołał udowodnić niczego, co by podważało tę okoliczność. W szczególności pozwany nie wykazał, że powodowie zawierając ww. umowę byli przedsiębiorcami. W realiach sprawy obalenie domniemania wynikającego z faktu określenia w umowie takiego a nie innego celu kredytu należało do pozwanego. Gdyby umowa miała zatem jakikolwiek związek z działalnością gospodarczą kredytobiorcy, to rolą pozwanego było ten fakt podnieść i go udowodnić. Z uwagi na brak inicjatywy w tym zakresie, sąd nie znalazł podstaw, aby podważyć status powodów jako konsumentów. W uzasadnieniu pozwu za niedozwolone uznano postanowienia zawarte w § 2 ust. 2 i § 4 ust. 2 umowy. Po przeprowadzeniu całego postępowania dowodowego sąd uznał za właściwą ocenę prawną wyrażoną w pozwie, iż wszystkie powyższe zapisy zamieszczone w umowie kredytu ukształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, co nakazywało zastosować do nich regulacje zawarte w art.
k.c. Wskazał, że powyższych postanowień umownych nie powinno się oceniać w oderwaniu od siebie, od innych zapisów zamieszczonych w umowie lub w regulaminie kredytowania, ani od okoliczności faktycznych, w jakich ją zawarto. Przedmiotowa dla niniejszej sprawy umowa kredytu miała charakter umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej. Jak to wynika wprost z jej treści, ale również z przesłuchania powódki, środki pieniężne, jakie chcieli uzyskać powodowie zaciągając kredyt, były potrzebne w złotych polskich. Dokumenty przedłożone do akt przez pozwanego świadczą, że w takiej walucie kredyt został wypłacony. Aby ocenić, co należy rozumieć przez „kwotę i walutę” udzielonego kredytu, nie należy zatem odnosić się wyłącznie do tego, jaką kwotę w złotych literalnie zapisano na wstępie ww. umowy. Przytoczone wyżej postanowienia umowne świadczą o tym, że o kwocie kredytu decydować miało de facto to, jaką równowartość ww. kwoty, którą chcieli uzyskać powodowie, bank wyliczy stosując swój kurs kupna waluty, do której waloryzowany był kredyt, a następnie saldo walutowe będzie przeliczane na złote polskie według stosowanego przez niego kursu sprzedaży tej waluty, co będzie wyznaczać wartości poszczególnych rat. Nie jest więc tak, że powodowie, zawierając umowę kredytu, na podstawie jej treści, mogli stwierdzić, jaką kwotę kredytu będą musieli zwrócić bankowi. Treść powyższej umowy została skonstruowana w ten sposób, iż waluta obca została w niej użyta wyłącznie w takim celu, aby za jej pośrednictwem bank mógł określić wysokość salda kredytu, jaki kredytobiorca będzie obowiązany zwrócić. Z drugiej strony waluta obca miała być wyznacznikiem wysokości każdej poszczególnej raty, w jakiej kredyt miał być spłacany. Ani w umowie ani w znajdującym do niej zastosowanie regulaminie kredytowania nie zawarto żadnych uregulowań, które ograniczałyby dowolność banku przy obliczaniu wysokości kwoty wypłacanego kredytu, a więc pierwotnej wysokości zobowiązania, a także poszczególnych rat, w jakich kredyt miał być spłacany. Sam dokument umowy ani regulamin kredytowania nie dawały kredytobiorcy wskazówek, w jaki sposób będzie limitowana przez bank wysokość kursu kupna waluty obcej stanowiąca miernik określania wysokości zadłużenia tytułem początkowej wartości kwoty kredytu i jak i kursu sprzedaży decydującego o wysokości poszczególnych rat. Teoretycznie rzecz biorąc umowa kredytu zawarta przez strony niniejszego procesu została zredagowana w taki sposób, iż bank nie zastrzegł dla siebie w tym zakresie żadnego ograniczenia. O tym, iż wszystkie przywołane powyżej postanowienia umowne „ukształtowały prawa i obowiązki” kredytobiorcy „w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy” (co winno decydować o ich abuzywności w myśl art.
k.c.), czy też że „stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary”, spowodowały „znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta” (do czego odnosi się przepis zawarty w art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13), w ocenie sądu decydowały dwa aspekty. Po pierwsze zdaniem sądu przemawiało za tym to, o czym wcześniej wspomniano, że postanowienia wprost odnoszące się do kursów waluty obcej zostały zredagowane w sposób, który pozostawiał bankowi pełną swobodę w ustalaniu wysokości kursów kupna franka szwajcarskiego stosowanego do obliczenia wysokości kwoty wypłacanego kredytu, a co się z tym wiąże swobodę w ustalaniu wysokości salda zadłużenia kredytobiorcy, nadto pełną swobodę w ustalaniu wysokości kursów sprzedaży tej waluty decydującego o wysokości poszczególnych rat spłaty. Bez znaczenia dla oceny abuzywności ww. postanowień umowy kredytu było zbadanie, w jakiej wysokości faktycznie kształtowały się kursy kupna i sprzedaży waluty zastosowane przez bank do obliczenia wysokości wypłaconego kredytu i poszczególnych rat spłaty, w tym czy odbiegały one od kursów stosowanych przez inne banki, również czy znacząco różniły się od kursów publikowanych przez Narodowy Bank Polski. Bez znaczenia dla oceny abuzywności ww. postanowień umownych miało to, iż po zawarciu przedmiotowej umowy, a mianowicie w dniu 26 sierpnia 2011 r., weszła w życie tzw. ustawa antyspreadowa (o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z dnia 29 lipca 2011 r., Dz.U. Nr 165, poz. 984), którą dodano do art. 69 ww. ustawy przepis ust. 3., zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W ocenie sądu uznania abuzywności przywołanych wyżej postanowień umownych i zastosowania w sprawie przepisu art.
k.c. nie uniemożliwiał fakt podpisania przez strony aneksu do ww. umowy oznaczonego z 17.04.2014 r. W aneksie tym zapewniono kredytobiorcy możliwość dokonywania spłat kredytu poprzez wpłacanie na rzecz banku franków szwajcarskich. Dowody zgromadzone w niniejszym postępowaniu zdaniem Sądu nie świadczyły o tym, by w chwili dokonywania zmiany stosunku prawnego wynikłego z umowy kredytu, jaką wprowadzono tym aneksem, powodowie byli świadomi abuzywności oznaczonych w pozwie postanowień umownych. Z niczego nie wynika, by aneks miał na celu naprawę tego stosunku w sposób, który miałby nie być uznawany za abuzywny, w tym by strony poprzez niego dążyły do zapobieżenia skutkom wynikającym z pierwotnej abuzywności tych zapisów. Pozwany nie udowodnił, że powodowie podpisując aneks decydujący o zmianie sposobu spłaty kredytu, dokonali w drodze - jak to stwierdził Trybunał - „wolnej i świadomej zgody” rezygnacji z ustawowego modelu przywrócenia pierwotnej nierównowagi kontraktowej wynikającej z nieuczciwego warunku umownego wyrażonego w art.
k.c. To wszystko przekonywało sąd orzekający w niniejszej sprawie, iż fakt zawarcia ww. aneksu nie uniemożliwiał zastosowania w niej przepisu art.
k.c. Z drugiej strony o abuzywności ww. postanowień umownych wprost odnoszących się do mechanizmu waloryzacji kredytu kursem franka szwajcarskiego decydowało zdaniem sądu takie ich ukształtowanie, iż uchybiały one wymogowi wyrażenia „prostym i zrozumiałym językiem”, tj. w sposób, który pozwoliłby kredytobiorcy ocenić, jakie ryzyko na siebie przyjmuje, zawierając umowę kredytu, w której zamieszczone są te postanowienia, odnoszące się do wysokości kursu franka szwajcarskiego. Sąd stwierdził, przedmiotowa dla niniejszej sprawy umowa kredytu została zredagowana w ten sposób, iż o wysokości salda zadłużenia kredytobiorcy i poszczególnych rat spłaty kredytu miał decydować kurs franka szwajcarskiego. Nigdzie w umowie ani w znajdującym do niej zastosowanie regulaminie kredytowania nie zamieszczono zapisów precyzujących to, no ile może zmienić się wysokość tego zadłużenia. Na podstawie umowy i regulaminu każdy przecięty kredytobiorca, należycie dbający o swoje interesy, mógłby co najwyżej przewidzieć, że wartość kredytu, jaki winien spłacać, i rat tej spłaty, będzie mogła się zmieniać wraz ze zmianą kursu waluty obcej. Nie można było przewidzieć o ile. Kredytobiorca ten w związku z zawarciem przedmiotowej umowy kredytu nie otrzymał zatem od banku żadnych informacji, które pozwoliłyby ocenić, czy zawarcie umowy , w jakiej zamieszczono ww. postanowienia, będzie dla niego korzystne czy też nie, o ile kurs franka szwajcarskiego może wzrosnąć, na ile zatem może się okazać, iż zaciągnięcie zobowiązania stanie się dla niego rujnujące, gdy kurs ten zmieni się w sposób znaczący. Sąd nie doszukał się w zgromadzonym materiale żadnych dowodów, które by potwierdziły, iż bank przy zawarciu przedmiotowej umowy kredytu bądź wcześniej wyjaśnił drugiej stronie tej umowy, o ile jest w stanie wzrosnąć kurs franka szwajcarskiego, a zatem o ile może zmienić się kwota kredytu, która będzie podlegała spłacie, tudzież wysokość poszczególnych rat spłaty. Bank, jako profesjonalista w obrocie środkami pieniężnymi, w tym walutą obcą, miał niewątpliwie możliwość, w przeciwieństwie do przeciętnego konsumenta, przewidzieć, że kurs franka szwajcarskiego jest w stanie wzrosnąć w sposób znacznie przewyższający wysokość kursu z dnia zawarcia umowy. Nie informując o tym kredytobiorcy w sposób należyty, tj. tak aby uczynić to „prostym i zrozumiałym językiem”, jak to winno nastąpić w świetle z art. 385 § 2 k.c. i art. 5 przywołanej wcześniej dyrektywy 93/13, naruszał zasadę równorzędności kontraktujących, sprawiał, że postanowienia umowy odnoszące się do ustalania wysokości zadłużenia kredytobiorcy w oparciu o kurs waluty obcej, miały taki charakter, do jakiego odnoszą się przepisy zawarte w art.
k.c. i art. 3 ust. 1 ww. dyrektywy. Sąd doszedł do przekonania, iż ukształtowaniu w przedmiotowej umowie kredytu postanowień o takiej treści, jak wyżej przytoczona, określających mechanizm waloryzacji kredytu kursem franka szwajcarskiego, nie towarzyszyła aktywność banku, która umożliwiłaby powodom, podobnie jak by to było w przypadku każdego innego przeciętnego konsumenta, zrozumieć dokładne sposób obliczania wysokości zadłużenia, dowiedzieć się, jakie realne znaczenie dla tej wysokości może mieć wzrost kursu franka szwajcarskiego, o ile kurs ten może wzrosnąć w okresie kredytowania. Pozwany nie wykazał, że bank ten przedstawił kredytobiorcy jakiekolwiek prognozy możliwego wzrostu wysokości zobowiązania w przypadku, gdyby istotnie wzrósł ten kurs. Aby powodowie mogli, przed podpisaniem umowy kredytu, należycie ocenić, czy umowa będzie dla nich korzystna czy też nie, bank powinien wyjaśnić im, że jest możliwe, iż w okresie kredytowania kurs ten może wzrosnąć znacząco, co może spowodować, że nie tylko wzrośnie wysokość raty ale i ogólna wartość zadłużenia, że może się tak wydarzyć, iż saldo kredytu nie obniży się pomimo długoletniej spłaty rat kredytu. Dopiero wówczas bank spełniłby ciążący na nim obowiązek określenia omawianych tu postanowień umownych w sposób przewidziany w przywołanych wcześniej przepisach, czyli tak aby zredagować je prostym i zrozumiałym językiem. Z uwagi na brak należytej realizacji powyższego obowiązku informacyjnego powodowie byli w stanie dopiero w trakcie wykonywania umowy kredytu dowiedzieć się, że postanowienia umowne powiązujące wysokość zadłużenia z kursem franka rażąco naruszyły ich interesy, że wzrost kursu waluty, do której odniesiono się w umowie, nastąpił w takim rozmiarze, o którym przedstawiciele banku nigdy nie uprzedzili. Bank powinien był zadbać o to, aby powodowie mogli to ocenić najpóźniej przy podpisywaniu umowy. Zwrócił uwagę, że bezsporne było, iż w związku z zawarciem umowy kredytu powód powodowie podpisali dokument na druku opracowanym przez bank zatytułowany: „Oświadczenie kredytobiorcy o wyborze waluty obcej”. (k. 154-155). Informacja ta, pomimo iż rozbudowana, zdaniem sądu nie została wyrażona „prostym i zrozumiałym językiem” – w sposób, który umożliwiłby powodom, podobnie jak byłoby to w przypadku każdego innego przeciętnego konsumenta, zrozumieć, jak będzie mógł zmieniać się rozmiar zobowiązania wynikającego z zaciąganej umowy kredytu w całym, wieloletnim okresie kredytowania. W zapisach wyrażonych w tym dokumencie nie zawarto niczego, co by zobrazowało, jak znacząco wysokość poszczególnych rat może ulegać zmianie wraz ze wzrostem kursu waluty obcej, w jaki sposób może zmienić się saldo kredytu, że jest w stanie nie obniżyć się pomimo długoletniej spłaty kredytu. Brak w nim określenia prognozowanych wzrostów kursów waluty a zarazem wysokości przyszłego zadłużenia kredytobiorcy. W przykładach wpływu zmiany kursu waluty na wysokość raty kredytu, jakie w nim wyszczególniono, podano symulację wzrostu wysokości raty kapitałowo-odsetkowej przy założeniu wzrostu kursu CHF ograniczono wyłącznie do zmiany kursu o wartość stanowiącą różnicę między maksymalnym i minimalnym kursem CHF z okresu ostatnich 12 miesięcy tj. o 15,6 %, obrazując, iż z 1 032,91 zł zmieni się do 1 195,04 zł. W rzeczywistości wzrost nastąpił w rozmiarze znacznie wyższym. Znaczący wzrost wysokości raty kapitałowo-odsetkowej (do 1 510,96 zł) prognozowano natomiast wyłącznie w przypadku, gdyby kapitał był większy o 20% natomiast stopa procentowa kredytu w CHF była równa stopie procentowej kredytu w PLN. Informacja ta mogła utwierdzać kredytobiorcę w przekonaniu, iż kredyt indeksowany, jaki bank zaproponował, będzie dla niego zawsze korzystniejszy niż kredyt oprocentowany w sposób właściwy dla zwykłych kredytów złotowych. Zapisy zamieszczone w ww. dokumencie nie pozwoliły sądowi uznać, że bank wypełnił obowiązek informacyjny ciążący na nim wobec swego klienta będącego konsumentem. W ocenie Sądu postanowienia uznane przez Sąd za abuzywne zostały przejęte ze wzorca umownego stosowanego przez bank w związku z zawieraniem tego samego rodzaju umów kredytu. W zgromadzonym materiale brak jakichkolwiek dowodów, które przekonywałyby, że ich zamieszczenie w przedmiotowej umowie było wynikiem jakichkolwiek negocjacji. Jeżeli nawet byłoby tak, iż w praktyce funkcjonowania banku istniała możliwość, by tego typu postanowienia objąć negocjacjami stron, to nie wystarczyłoby, żeby pozwany w niniejszej sprawie, chcąc uniemożliwić ocenę abuzywności zapisów, które znalazły się w przedmiotowej umowie, udowodnił sam fakt takiej potencjalnej możliwości (twierdząc jedynie to, że kredytobiorca z niej nie skorzystał). Winien bowiem udowodnić wprost, że do indywidualnego uzgodnienia tych postanowień z kredytobiorcą faktycznie doszło, a wprowadzenie ich do umowy było wynikiem negocjacji. Nie świadczy o indywidualnym uzgodnieniu sam fakt, iż kredytobiorca we wniosku o zawarcie umowy wskazał, iż chce zawrzeć umowę kredytu waloryzowanego walutą obcą. Kolejno Sąd przeszedł do oceny, jaki skutek prawny winno wywołać wyeliminowanie ich z przedmiotowej umowy. Zdaniem sądu rozpoznającego niniejszą sprawę Trybunał przesądził w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie o sygn. C-260/18, iż wbrew woli konsumenta nie ma możliwości wypełniania luk powstałych w umowie wskutek wyeliminowania z niej postanowień takiego rodzaju, jak uznane tu za abuzywne. Podstaw do takiego zastąpienia zakwestionowanych uregulowań umownych nie dostarcza żaden przepis obowiązujący w Polsce. Wypełnienie luki wynikłej z ich eliminacji mogłoby zatem nastąpić wyłącznie wówczas, gdyby chciał tego konsument, będąc należycie poinformowany o wszelkich skutkach, jakie mogą się wiązać z ich abuzywnością. W realiach sprawy powodowie nie wyrazili takiej woli. Oceny tej nie zmienia wzgląd na treść wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydanego dnia 2 września 2021 r. w sprawie o sygn. C-932/19. Nie można zrównać w skutkach wprowadzenia do prawa obowiązującego na Węgrzech ww. ustawy z 2014 r. i zmiany treści art. 358 k.c. dokonanej ustawą z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy - kodeks cywilny oraz ustawy - prawo dewizowe (Dz.U. Nr 228, poz. 1506), gdzie przewidziano, iż wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna stanowi inaczej. Powyższy akt prawny wprowadził zmianę w polskim porządku prawnym zupełnie niezwiązaną z kwestią ważności umów kredytów indeksowanych kursem waluty obcej. Sąd wskazał, że nie mógłby zastosować regulacji przewidzianej w art. 358 § 2 k.c. do wypełnienia luki powstałej w przedmiotowej umowie kredytu również dlatego, że sprzeciwiałoby się to celowi tej regulacji i godziło w unormowania dotyczące ochrony konsumentów, na które zwrócił uwagę Trybunał w przywołanych już wyżej wyrokach z 3 października 2019 r. sygn. C-260/18, z dnia 29 kwietnia 2021 r. sygn. C‑19/20 czy ostatnio z dnia 18 listopada 2021 r. sygn. C-212/20. Sąd stanął na stanowisku, iż zapisy zawarte postanowieniach umownych uznanych za abuzywne określały główne świadczenia stron. Mając na względzie dotychczasowe stanowisko dotyczące podobnych postanowień wyrażane w orzecznictwie, w którym odmiennie oceniano powyższe zagadnienie, Sąd przychylił się jednak do poglądu przedstawionego przez Sąd Najwyższy w wyroku wydanym dnia 11 grudnia 2019 r. pod sygn. akt V CSK 382/18, wedle którego zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. W powyższym orzeczeniu Sąd Najwyższy przedstawił swoje zapatrywanie prowadzące go do wniosku, że po wyeliminowaniu z umowy kredytu indeksowanego klauzul indeksacyjnych jest wątpliwe, by umowa mogła pozostać uznana za ważną. Sąd upewnił się przed wydaniem wyroku, jakie jest stanowisko osobiście wyrażane przez powódkę (powód zmarł w toku procesu a powódka jest jego jedynym spadkobiercą), czy odmawia zgody na stosowanie abuzywnych postanowień zamieszczonych w umowie kredytu mając świadomość co do tego, jakie mogą wyniknąć skutki z uznania nieważności tej umowy spowodowanej wyeliminowaniem tych postanowień. Uczynił to, zadając dotyczące tego pytania w trakcie przesłuchania na rozprawie. W świetle powyższego sąd uznał, iż w chwili zamknięcia rozprawy przedmiotową umowę winien był uznać za definitywnie nieważną, przy czym pomimo że powstanie stanu tej nieważności zależało ostatecznie od stanowiska powódki, to nieważność umowy istniała ad initio, od chwili zawarcia umowy, gdyż niezwiązanie powodami niedozwolonymi postanowieniami, o których mowa w art.
k.c., skutkujące nieważnością umowy, pozbawiało umowę ważności od samego początku i z mocy samego prawa. Sąd uwzględnił w wyroku dochodzone w niniejszej sprawie roszczenie niepieniężne i ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) zawarta w dniu 30 sierpnia 2006 r. pomiędzy D. O. i K. O. a (...) Bank Spółką Akcyjną z siedzibą w K., zmieniona aneksem nr (...) z dnia 17 kwietnia 2014 r., jest nieważna. Sąd wskazał, że przedmiotowa umowa kredytu została zawarta na okres, który jeszcze nie upłynął. W chwili obecnej pozwany bank nadal może domagać się realizacji tej czynności prawnej. Strona powodowa ma zatem interes w uzyskaniu wyroku ustalającego, w którym sąd da wyraz nieważności powyższej umowy, dzięki czemu strona powodowa otrzyma sądowne potwierdzenie tego, że nie ciąży na niej żadne zobowiązanie wprost oparte na tej czynności. Następnie Sąd wskazał, że wszystkie pozostałe, dotychczas nieomówione zarzuty, jakie pozwany podniósł w ramach swojej obrony, tyczyły się roszczenia pieniężnego wywiedzionego przez stronę powodową. rozstrzygnięcie o nim nie znalazło się jednak w wyroku częściowym, który sąd wydał w dniu 29.02.2024r. i nie miały żadnego znaczenia dla orzeczenia o nieważności umowy. Zważywszy, iż wyrok ten był wyrokiem częściowym, nie kończył postępowania w sprawie, sąd nie miał podstaw, aby orzec w nim o kosztach procesu. Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodził się pozwany, który zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w całości, zarzucając: a. naruszenie przepisów postępowania które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: i. z art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 144 ust. 1 i art. 145 w zw. z art. 263 i 96 pr. up. oraz art. 179 § 3 zd. 1 k.p.c. poprzez procedowanie i rozstrzygnięcie co do roszczenia Powoda o ustalenie nieważności Umowy pomimo, że Powód zgłosił wierzytelność wynikającą z roszczenia o ustalenie na listę wierzytelności, a rozstrzygnięcie tego zgłoszenia ma charakter prejudykatu w niniejszej sprawie, co wymagało zawieszenia postępowania i wstrzymania się Sądu z wszystkimi czynnościami z wyjątkiem tych, które miały na celu podjęcie postępowania albo zabezpieczenie powództwa lub dowodu; ii. art. 316 § 1 k.p.c. w zw. z art. 144, 145 i 263 pr. up. poprzez nieuwzględnienie, że w chwili zamknięcia rozprawy wierzytelność Powoda objęta sporem była zgłoszona na listę wierzytelności, co doprowadziło do bezprawnego wydania wyroku w procesie, który w ogóle nie powinien był się toczyć; (...). art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę dowodów - Umowy kredytowej, Regulaminu stanowiącego jej integralną część, polegającą na pominięciu lub błędnej ocenie następujących faktów wynikających z tych dokumentów: 1. Powód świadomie i dobrowolnie wybrał Pozwanego jako kredytodawcę oraz ofertę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, mimo że Pozwany oferował również kredyty złotowe, czego Powód był świadomy przed podpisaniem Umowy; 2. Pozwany miał świadomość ryzyka kursowego związanego z kredytem waloryzowanym do waluty obcej przy podpisaniu Umowy, w tym został o nim należycie poinformowany przez Pozwanego; 3. Powód wybrał preferencyjną dla siebie ofertę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, która gwarantowała mu większe korzyści finansowego niż oferta kredytu złotówkowego; 4. Strony w równym stopniu decydowały o treści indywidualnych postanowień Umowy; 5. Powód przed podpisaniem Umowy wiedzieli, że Bank będzie ustalał wysokość zobowiązania Powoda w oparciu o własną Tabele Kursów Walut i dobrowolnie zgodził się na takie rozwiązanie; 6. Umowa zawierała postanowienia dotyczące sposobu ustalania przez Bank kursów walut na potrzeby Tabeli Kursów, na które Powód dobrowolnie wyrazili zgodę — Bank nie ustalał kursów na potrzeby rozliczenia Umowy dowolnie ani arbitralnie; 7. postanowienia Umowy były sformułowane jednoznacznie; 8. spread nie stanowił dodatkowego wynagrodzenia Banku ani dodatkowego kosztu Powoda; 9. Powód miał możliwość przewalutowania kredytu; co doprowadziło do błędnego ustalenia, że Umowa kształtuje prawa i obowiązki Powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy oraz zawiera postanowienia niedozwolone w rozumieniu art.
i n. k.c.; iv. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę dowodu z przesłuchania Powoda jako w pełni wiarygodnego, podczas gdy zeznania te były sprzeczne z dowodami z dokumentów, w tym Umowy, aneksów i Regulaminu stanowiącego jej integralną część, mających priorytet przed dowodem z zeznań Powoda, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że Umowa kształtuje prawa i obowiązki Powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy oraz zawiera postanowienia niedozwolone w rozumieniu art.
i n. k.c.; v. art. 271 § 1 w zw. z art. 227 w zw. z art. 235 2 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie w znaczący zakresie dowodu z zeznań świadka R. D., M. J. w sytuacji, gdy dowód ten miał na celu wykazanie faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że Umowa kształtuje prawa i obowiązki Powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy oraz zawiera postanowienia niedozwolone w rozumieniu art.
i n. k.c., jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, naturą stosunku; vi. art. 271 § w zw. z art. 227 w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu rachunkowości, bankowości oraz finansów, w sytuacji, gdy dowód ten miał na celu wykazanie faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że Umowa kształtuje prawa i obowiązki Powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy i równowagę kontraktową stron oraz zawiera postanowienia niedozwolone w rozumieniu art.
i n. k.c.; vii. art. 299 w zw. z art. 227 w zw. z art. 233 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z zeznań stron z ograniczeniem do zeznań Powoda w sytuacji, w której Sąd dokonał błędnych ustaleń co do faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy związanych z rzekomą abuzywnością postanowień Umowy oraz ich sprzecznością z dobrymi obyczajami; b. prawa materialnego, tj.: i. art. 189 k.p.c. poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, że Powód ma interes prawny w żądaniu abuzywności postanowień Umowy, podczas gdy dalej idącym rozstrzygnięciem jest żądanie zasądzenia świadczenia; ii. art.
z art.
poprzez ich błędną wykładnię i zastosowanie prowadzące do uznania, że Umowa zawiera niedozwoloną klauzulę indeksacyjną, bo:
(odczytywanych w kontekście jurydycznej treści normy art. 3 ust 2 zd. 3 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowie konsumenckich, oznaczanej dalej jako dyrektywa 93/13), zgodnie z którym, jeśli sprzedawca lub dostawca twierdzi, że standardowe warunki umowne zostały wynegocjowane indywidualnie, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na nim. Regulacja ta tworzy domniemanie, że poszczególne postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie były negocjowane indywidualnie (wynikały ze stosowania przez przedsiębiorcę w swojej praktyce opracowanego wcześniej na potrzeby obsługi klienteli wzorca umowy, regulaminu czy też ogólnych warunków). Skutkiem tego domniemania jest otwarcie możliwości ich kontroli w płaszczyźnie wytyczanej przez art.
k.c. interpretowany w kontekście art. 3 – 6 powyższej dyrektywy 93/13. Przedsiębiorca kwestionujący możliwość zastosowania tego domniemania powinien zatem przedstawić fakty i dowody wskazujące na fakt negocjowania z konsumentem brzmienia poszczególnych klauzul. Przypomnieć też należy, że zgodnie z art. 3 ust. 2 zdanie drugie dyrektywy 93/13, fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Tak jest niewątpliwie w niniejszej sprawie, która dotyczy umowy kredytu hipotecznego adresowanej do nieokreślonego kręgu konsumentów i opartej o sformatowane wcześniej postanowienia. Dokonując interpretacji normy art. 3 dyrektywy 93/13, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśnił też, że jej brzmienie powoduje, iż sam podpis na zawartej przez konsumenta z przedsiębiorcą umowie stanowiącej, że na jej mocy tenże konsument akceptuje wszystkie określone z góry przez przedsiębiorcę warunki umowy, nie pociąga za sobą obalenia domniemania, zgodnie z którym warunki te nie były indywidualnie negocjowane (por. np. postanowienie z 24 października 2019 r., C-211/17). Wykazać należy więc, że indywidualnym negocjacjom podlegała cała treść klauzuli (a zatem przyjęty przez bank „mechanizm” indeksacji, w tym zwłaszcza mierniki, według których ustalać miano kurs waluty, sposób ustalania wartości tzw. spreadu itp.). W realiach sprawy skarżący nie prezentuje żadnych twierdzeń, z których wynikałoby, że kredytobiorcy posiadali rzeczywisty wpływ na kształt tych postanowień umownych, co czyni omawiany zarzut bezzasadnym. Za chybione uznać trzeba także zarzuty wiążące naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. z bezpodstawnym, zdaniem apelującego, przyjęciem przez Sąd pierwszej instancji, że kredytodawcy została przyznana dowolność w zakresie kształtowania kursów wymiany waluty mającej zastosowanie do umowy. Podkreślić trzeba, że Sąd Okręgowy słusznie nie badał, w jaki sposób wykonywane było uprawnienie Banku do ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia świadczeń stron umowy kredytu, albowiem okoliczność ta nie była istotna dla oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych. Decydujące znaczenie w tej kwestii miała ocena przedmiotowych postanowień według chwili zawarcia umowy i w tym zakresie trafne są wnioski Sądu Okręgowego o tym, że to Bankowi pozostawiono w umowie uprawnienie do ustalania kursów bez określenia jasnych i zrozumiałych dla kredytobiorców kryteriów realizacji tego uprawnienia. Nawet zakładając, że kursy walut stosowane przez Bank miały charakter rynkowy i podlegały kontroli odpowiednich instytucji nadzoru finansowego, nie zmienia to wniosku, że z obiektywnego punktu widzenia postanowienia dotyczące sposobu określania tych kursów nie były dla powódki transparentne. Pozwany błędnie zdaje się zakładać, iż w sprawie podlega ocenie „rynkowość” ustalanych przezeń jednostronnie kursów. Istotne dla rozstrzygnięcia sporu jest natomiast przeprowadzenie (w kontekście prawnym wyznaczanym przez przesłanki przewidziane w art.
k.c. w zw. z art. 3 wyżej wymienionej dyrektywy) oceny uczciwości postanowienia umownego odsyłającego do kreowanej przez Bank tabeli kursowej. Wobec ponowienia zarzutów w tym zakresie, powtórzyć więc należy, że kwestia sposobu korzystania z klauzuli nie ma znaczenia dla oceny abuzywności klauzuli przyznającej przedsiębiorcy bankowemu tego rodzaju kompetencje. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale składu siedmiu sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, decydujące znaczenie ma bowiem nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest ono korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Wobec tego, brak poczynienia takiego ustalenia, jak zarzucany, nie miał wpływu na rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego. Okoliczności te pozostawały bowiem irrelewantne dla rozstrzygnięcia sporu. Jak wyjaśniono, istotne dla oceny walutowych klauzul waloryzacyjnych jest to, czy w świetle treści umowy kredytobiorca znał mechanizm ustalania kursów, zaś sam sposób ustalania tabeli kursowej oraz rzetelność przyjętego przez Bank wzorca szacowania wartości walut w toku wykonywania umowy, pozostaje bez wpływu na ocenę klauzuli jako niedozwolonej. Jednocześnie, skoro abuzywność postanowień umownych ocenia się według stanu na dzień zawierania umowy, to zdarzenia, które wystąpiły później, w tym zawarcie przez strony aneksów do umowy, umożliwiającego spłatę kredytu w walucie CHF, pozbawione są jakiejkolwiek doniosłości procesowej. Powyższe stanowisko znajduje również oparcie w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. (IIICZP 6/21), której nadano moc zasady prawnej i w której między innymi stwierdzono, że niedozwolone postanowienie umowne (art.
k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta. Z kolei powołując się na zapisy umowy kreujące i zawierające zarazem ograniczenia uprawnienia kredytobiorcy co do tzw. przewalutowania umowy oraz określając tę instytucję mianem istotnego narzędzia kontroli poziomu ryzyka walutowego, skarżący nie wskazuje, jakie znaczenie należy przydać temu postanowieniu umownemu z perspektywy wzorca ochrony konsumenta wyprowadzonego przez Sąd Okręgowy na podstawie wykładni prawa materialnego i odnoszonego do całkowicie innej klauzuli (dotyczącej przeliczania wartości należności). Argumentacja ta nie podważa zatem spójności logicznej i zgodności za zasadami doświadczenia życiowego oceny materiału dokonanej przez Sąd Okręgowy i zostanie oceniona w ramach odniesienia się do zarzutów naruszenia prawa materialnego. Reasumując, Sąd odwoławczy uznał, iż apelujący nie wykazał błędów proceduralnych, które podważałyby zaprezentowaną przez Sąd Okręgowy ocenę dowodów, zamiast tego ograniczając do przedstawienia własnej, alternatywnej wersji oceny dowodów, co zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą nie mogło doprowadzić do podważenia ustalonego stanu faktycznego. Za chybiony uznać należy także zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. polegający na błędnej ocenie dowodu z zeznań powódki. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że powódka, jako strona procesu, nie jest obiektywnym źródłem dowodowym, a tym samym należy z ostrożnością podchodzić do oceny wiarygodności dowodu z jej przesłuchania. Zaznaczyć jednak należy, że całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, ocenianego także poprzez pryzmat rozkładu ciężaru dowodu wynikającego z art. 6 k.c. nie pozwala zanegować prawdziwości twierdzeń powódki, a tym samym prawidłowości ustaleń Sądu pierwszej instancji dotyczących faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy opartych na dowodzie z przesłuchania stron. Dotyczy to w szczególności okoliczności faktycznych związanych z zakresem udzielonej powódce informacji dotyczącej treści zawieranej przez strony umowy kredytu oraz możliwości indywidualnego uzgodnienia poszczególnych postanowień umownych. Podkreślić trzeba, że ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym banku. W obliczu powyższego, co najmniej niezrozumiały pozostaje zarzut naruszenia art. 299 w zw. z art. 277 w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. mający polegać na pominięciu dowodu z zeznań stron z ograniczeniem do zeznań powoda w sytuacji, w której Sąd dokonał błędnych ustaleń co do faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy związanych z rzekomą abuzywnością postanowień umowy oraz ich sprzecznością z dobrymi obyczajami. Pomijając kwestię nieprawidłowości tak sformułowanego zarzutu (albowiem w sytuacji, gdy sąd pomija dowód z przesłuchania strony, rolą apelującego, zastępowanego przez profesjonalnego pełnomocnika, jest podniesienie zarzutu art. 235 2 k.p.c. w związku z art. 299 k.p.c.), Sąd Okręgowy przeprowadził dowód z przesłuchania powódki w charakterze strony na rozprawie w dniu 7 grudnia 2022 r. Co więcej, skarżący sam zarzuca dokonanie błędnej oceny przedmiotowego dowodu, odpowiednio podnosząc w tym zakresie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., co samoistnie świadczy o wewnętrznej sprzeczności zgłoszonych zarzutów apelacyjnych. Przechodząc do kwestii materialnoprawnych Sąd Apelacyjny przede wszystkim wskazuje, niniejsza sprawa jest kolejną tego rodzaju sprawą rozpoznawaną przez Sąd Apelacyjny w Szczecinie, w której przeprowadzono analizę prawną analogicznej umowy kredytu zawartej przez poprzednika prawnego (...) Bank S.A. w W. z osobami mającymi status konsumentów. W sprawach tych (z udziałem pozwanego Banku) od dłuższego już czasu można mówić o ugruntowanej linii orzeczniczej, zgodnie z którą klauzule uprawniające bank do jednostronnego ustalania wiążącego na gruncie umowy kursu waluty są abuzywne, a konsekwencją takiego stanu rzeczy co do zasady jest nieważność całej umowy. Wyrazem tejże linii są między innymi prawomocne wyroki Sądu Apelacyjnego w Szczecinie wydane w sprawach o sygnaturach akt: I ACa 576/21, I ACa 792/21, I ACa 137/22, I ACa 346/22, I ACa 447/22, I ACa 483/22, I ACa 729/22, I ACa 982/22 oraz I ACa 2366/23, I ACa 2716/23 czy I ACa 487/24, stąd, uwzględniając zbieżność treści umów, jak również okoliczności ich zawarcia i wykonywania, a także podnoszoną przez strony w znacznym zakresie tożsamą argumentację oraz podzielając wywód prawny zaprezentowany w uzasadnieniach orzeczeń zapadłych w powyższych sprawach, Sąd drugiej instancji powiela go obszernie w niniejszym uzasadnieniu. Wzgląd na konstytucyjną zasadę równości wobec prawa (art. 32 ust. 1 zd. 1 Konstytucji RP) przemawia przeciwko odchodzeniu od utrwalonej praktyki orzeczniczej w takich samych okolicznościach faktycznych i prawnych bez uzasadnionych przyczyn, wystąpienia których skarżący nie zdołał z kolei wykazać. Z uwagi na materialnoprawny charakter tego zagadnienia oraz zakres kognicji sądu drugiej instancji jako sądu merytorycznie orzekającego w sprawie, podsumowująco należy stwierdzić, iż z art.
wynika, że badanie, czy dane postanowienie umowne jako niedozwolone (abuzywne) nie wiąże konsumenta, jest procesem dwuetapowym. Przede wszystkim (art.
zdanie pierwsze k.c.) należy stwierdzić, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (przesłanka pozytywna) i nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem (przesłanka negatywna). Oba te warunki muszą zostać spełnione kumulatywnie (łącznie). A contrario, konsumenta będzie wiązało postanowienie kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy, ale indywidualnie z nim uzgodnione (wystąpienie przesłanki negatywnej), oraz postanowienie nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem, ale kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób zgodny z dobrymi obyczajami, nienaruszające rażąco jego interesów (brak przesłanki pozytywnej). Jeżeli spełniona została przesłanka pozytywna i jednocześnie nie występuje przesłanka negatywna, należy przejść do etapu drugiego. W świetle art.
nawet bowiem postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy i nieuzgodnione z nim indywidualnie będzie wiązało konsumenta, jeśli określa ono główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, oraz zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Tylko łączne spełnienie dwóch ostatnich przesłanek będzie skutkowało przyjęciem, że występuje wyjątek od zasady, tj. że postanowienie wiąże konsumenta pomimo spełnienia warunków z art.
Reasumując, aby dane postanowienie mogło zostać uznane za niedopuszczalne (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione trzy warunki: 1. musi wystąpić przesłanka pozytywna z art.
zdanie pierwsze k.c., a mianowicie naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta, 2. nie może wystąpić przesłanka negatywna z art.
zdanie pierwsze k.c., to jest, indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem, 3. nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art.
zdanie drugie k.c., czyli określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia. Należy także zaznaczyć, że z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie tej waluty, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na określonym kursie waluty obcej, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej (por. wyroki Sądu Najwyższego z 30 września 2020 roku, I CSK 556/18, LEX nr 3126114 oraz z 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że przedmiotem spornej umowy był kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego. Kwota kredytu została bowiem określona w walucie polskiej, co wprost wynika z § 1 ust. 1 umowy (bank udzielił kredytobiorcy kredyt w kwocie 330.358,32 zł). Ustalenie kwoty wypłaty kredytu oraz rat spłaty następowało w złotych w oparciu o przeliczenia uwzględniające kursy kupna lub sprzedaży waluty CHF wynikające z tabel kursowych banku (§ 2 ust. 2, § 4 ust. 2). Zaakcentowania wymaga również i to, że możliwość zawierania kredytów indeksowanych czy denominowanych do waluty obcej jest obecnie powszechnie aprobowana w judykaturze. Tym samym nie można uznać, że wprowadzenie do umowy kredytu mechanizmu denominacji/indeksacji sumy zadłużenia i każdej z rat do waluty obcej miałoby samo przez się prowadzić do nieważności umownych postanowień denominacyjnych (indeksacyjnych), czy też całej umowy. Sama klauzula denominacji/indeksacji kredytu do waluty obcej (abstrahując w tym momencie od konkretnego ukształtowania takiej klauzuli w danej umowie co do jej treści, w tym odnośnie związanego z nią ryzyka kursowego), jest dopuszczalna w świetle zasady swobody umów unormowanej w art. 353 1 k.c. Takie stanowisko wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego, niezależnie od tego czy chodzi o umowy zawarte przed zmianą treści art. 69 ustawy Prawo bankowe, czy też po jego nowelizacji, w ramach której dodano art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego, stanowiący, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo – odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Punktem wyjścia do dalszych rozważań związanych ze stosowaniem art.
jest okoliczność, iż kredytobiorcy byli konsumentami w rozumieniu art. 22 1 k.c. W związku z konsumenckim charakterem spornej umowy, wskazać należy, że wydanie rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie wiązało się z koniecznością zastosowania przywoływanej już dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowie konsumenckich, z jednoczesnym uwzględnieniem wiążącej wykładni przepisów tej dyrektywy wynikającej z judykatów Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej TSUE), w szczególności orzeczeń odnoszących się do interpretacji art. 4 i 6 dyrektywy 93/13, wydanych na tle umów kredytu zawierających ryzyko kursowe (walutowe). Wykładnia prawa unijnego dokonana przez TSUE obowiązuje bowiem nie tylko w sprawie, w której wydano orzeczenie w trybie prejudycjalnym, lecz jest wiążąca dla wszystkich sądów unijnych we wszystkich sprawach, w których zastosowanie znajduje, w analogicznych okolicznościach faktycznych, zinterpretowany przez Trybunał Sprawiedliwości przepis prawa unijnego (doktryna acte éclairé). W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy słusznie przyjął, że zawarte w przedmiotowej umowie klauzule waloryzacyjne kształtowały prawa i obowiązki powódki jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jej interesy (art.
k.c.), co prowadziło do potraktowania tych postanowień umownych jako niedozwolonych. Abuzywność spornych postanowień umownych przejawiała się przede wszystkim w tym, iż kredytujący Bank, narzucając postanowienia umowy, przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat z tytułu spłaty kredytu poprzez wyznaczanie kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego. Omawiane postanowienia umowne nie zawierały opisu mechanizmu waloryzacji, dzięki któremu powódka mogłaby samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające z tych postanowień konsekwencje ekonomiczne. Bank pozostawił sobie dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu waluty obcej w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań powódki. Samo sprecyzowanie momentu waloryzacji nie stanowiło zaś wystarczającego zabezpieczenia interesów konsumenta. Bank poprzez samodzielne wyznaczanie kursu franka szwajcarskiego uzyskał zatem prawo do swobodnego decydowania o wysokości zadłużenia powódki, wprowadzając jednocześnie dodatkowe obciążenie kredytobiorcy wynikające ze stosowania różnych kursów walutowych przy uruchamianiu kredytu i przy jego spłacie. Postanowienia te są nietransparentne i trudne do zrozumienia, a poprzez możliwość swobodnego kształtowania przez Bank kursu wymiany walut, skutkowały rażącą dysproporcją uprawnień kontraktowych na niekorzyść powódki i w sposób oczywisty godziły w dobre obyczaje. Dobre obyczaje nakazują bowiem, aby koszty ponoszone przez konsumenta związane z zawarciem umowy były możliwe do oszacowania. Powódka, z przyczyn obiektywnych, nie była w stanie tego uczynić. W konsekwencji sporne klauzule dotyczące waloryzacji świadczeń wynikających z umowy kredytu zakłócały równowagę między stronami umowy oraz w sposób jaskrawy naruszyły interes powódki, w związku z czym należało ocenić je jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Jednym z zasadniczych aksjomatów przy ocenie postanowień umownych z perspektywy ochrony praw konsumenta jest wszakże uczciwość kontraktowa rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego, opartego o wzorzec równowagi prawnej stron kontraktu. Powyższe wnioski wyprowadzone zostały przy uwzględnieniu wykładni dyrektywy 93/13 w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pojęcie dobrej wiary definiowane jest w preambule do dyrektywy 93/13. Stwierdza się tam, że przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta; sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. W orzecznictwie TSUE wyjaśnia się z kolei, że sąd krajowy musi w tym zakresie sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny, mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych (por. wyroki TSUE z 16 lipca 2020 r., C-224/19; z 3 października 2019 r., C-621/17). W doktrynie akcentuje się ponadto kwestię zaufania, które powinno istnieć między stronami stosunku cywilnego (ze względu na działanie w warunkach zaufania strony powinny postępować w określony sposób – uczciwie i przy uwzględnieniu słusznych interesów kontrahenta – por. B. Gnela, Problem zgodności niektórych definicji i instytucji polskiego prawa konsumenckiego z prawem unijnym [w:] J. Frąckowiak, R. Stefanicki (red.) Ochrona konsumenta w prawie polskim na tle koncepcji effet utile, Wrocław 2011, s. 67-68). Rozumiane w opisany sposób pojęcie dobrej wiary (w znaczeniu obiektywnym) tworzy zatem podstawę do wykładni (w myśl przywołanej już zasady wykładni zgodnej) klauzuli dobrych obyczajów normy art.
jako transponującej do systemu krajowego regulację art. 3 dyrektywy 93/
k.c., spoczywał ciężar dowodu, że klauzule indeksacyjne zostały indywidualnie uzgodnione z powódką, zaś – jak już wspomniano – niepodważalną jest okoliczność, że powódka, zawierając umowę kredytu, działała jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c., a Bank mając status przedsiębiorcy, przy zawieraniu spornej umowy posługiwał się wzorcem umownym. Przesłuchanie strony powodowej nie pozostawia wątpliwości, że przedmiotowa umowa kredytu była typową umową adhezyjną. Ponownie podkreślić trzeba, że możliwość wyboru waluty kredytu lub waluty spełnienia świadczenia nie jest tożsama z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy, gdyż należy odróżnić wybór oferowanego rodzaju produktu bankowego (to jest umowy kredytu w walucie polskiej, umowy kredytu denominowanego, umowy kredytu walutowego lub umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej) od możliwości negocjacji postanowień składających się na dany typ umowy. W badanej sprawie powódka, wyrażając wolę zawarcia umowy kredytu indeksowanego walutą szwajcarską, nie miała już wpływu na kształt poszczególnych postanowień umowy uznanych za niedozwolone. Za indywidualnie uzgodnione można uznać bowiem jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Te zaś okoliczności nie zostały wykazane. Nie można w szczególności przyjąć, że powódka z rozmysłem przyjęła klauzulę ryzyka walutowego w sytuacji braku odpowiedniej informacji o takim ryzyku, a brak indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych w tym zakresie, wynika już z samego sposobu zawarcia spornej umowy, opartej o treść stosowanego przez Bank wzorca umowy. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego. Nie nastręcza większych problemów ocena, że formularz umowy był to gotowy wzorzec umowny, wykorzystywany do umów, zawieranych w analogicznych przypadkach. Sąd odwoławczy zauważa również, że wpływ konsumenta na treść umowy musi rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie przybierać czysto teoretyczną możliwość wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. Pozwany nie wykazał, aby powódka e w jakikolwiek sposób realnie wpływała na postanowienia umowne odnoszące się do walutowych klauzul indeksacyjnych, a nawet, że w ogóle taką możliwość miała. Sama zaś decyzja co do zawarcia umowy zawierającej takie klauzule, nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały z nią indywidualnie uzgodnione. Klauzule waloryzacyjne, których dotyczy spór w niniejszej sprawie, były wielokrotnie przedmiotem analizy w judykaturze krajowej i europejskiej. Obecnie można przyjąć, że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych, czyli niedozwolonych w rozumieniu ar.
k.c., klauzul odwołujących się do kursu waluty jednostronnie ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania, z odsyłaniem do tworzonych przez siebie tabel, jako że kształtują one sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszają jego interesy, niezależnie od tego, czy przyjmie się, że to postanowienie umowne dotyczy głównego świadczenia stron umowy, czy też nie (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, czy 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Powszechnie przyjmuje się też, iż w sytuacji, gdy niemożliwym było określenie przez kredytobiorców sposobu ustalenia kursu w przyszłości, czy też zweryfikowanie zgodności sposobu ustalenia kursu z umową, a w konsekwencji ustalenie wysokości obciążającego ich świadczenia kredytowego, to tego rodzaju klauzule dotyczą świadczenia głównego i mogą podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie zostały wyrażone w jednoznaczny sposób (art.
k.c.). Wyznacznikiem dla dopuszczalności badania abuzywności klauzuli walutowej w takiej sytuacji, jest więc ustalenie, czy konsument na podstawie jego treści mógł oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości (por. wyrok Sądu Najwyższego z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). Sąd odwoławczy wskazuje, iż bezprawności klauzuli walutowej nie znosi art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) w zw. z art. 69 ust. 4a ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym do dnia 26 sierpnia 2011 roku oraz aneksowanie umowy w sposób przewidujący spłatę kredytu w walucie obcej. Ustawa ta weszła bowiem w życie po dacie podpisania umowy będącej przedmiotem osądu w niniejszej sprawie. W judykaturze wyrażono zaś stanowisko, że wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Wyjaśniono również, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego określa jedynie, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu, natomiast art. 4 ustawy nowelizacyjnej stwierdza, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie tej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślono wreszcie, że regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie mogą natomiast stanowić argumentu, że doszło do sanowania istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie (por. np. argumentację zawartą w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144.). Pogląd taki znalazł również potwierdzenie w powoływanym już wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 29 kwietnia 2021 r. (C-19/20), w którym między innymi wskazano, że „wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że sąd krajowy jest zobowiązany do stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli warunek ten został zmieniony przez te strony w drodze umowy. Takie stwierdzenie pociąga za sobą przywrócenie sytuacji, w jakiej znajdowałby się konsument w braku warunku, którego nieuczciwy charakter zostałby stwierdzony, chyba że konsument poprzez zmianę nieuczciwego warunku zrezygnował z takiego przywrócenia w drodze wolnej i świadomej zgody, czego zbadanie należy do sądu krajowego”. Uwzględniając powyższą argumentację prawną, Sąd Apelacyjny uznał za bezzasadny zarzut naruszenia art.
k.c., mający polegać na błędnym przyjęciu abuzywności klauzuli kursowej przyjętej w przedmiotowej umowie. Niezasadne okazały się także zarzuty pozwanego w części, w jakiej kwestionował on wpływ ww. klauzul na ważność umowy. Biorąc pod uwagę stan
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.