← Polska

I AGa 42/24

Sygn. akt I AGa 42/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 marca 2025 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO (del.) Agnieszka Kądziołka po rozpozn

§ 1k.p.c.

poprzez wadliwe, nieodpowiadające przepisom prawa sporządzenie uzasadnienia orzeczenia, które uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu prowadzącego do wydania zaskarżonego orzeczenia, sformułowanie uzasadnienia w sposób ogólny, w żadnej mierze niewskazujący argumentów, które przemawiałyby za tym, że powództwo zasługuje na uwzględnienie w części;

  1. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 123 § 1 pkt 1 k.c. w zw. z art. 5 k.c. poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że zawezwanie do próby ugodowej samo w sobie skutkuje przerwaniem biegu terminu przedawnienia w sytuacji gdy stanowisko doktryny i orzecznictwa w tym zakresie jest jednoznaczne i wskazuje, że wniosek o zawezwanie do próby ugodowej nie stanowi czynności bezpośrednio zmierzającej do dochodzenia roszczenia w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 1 k.c., gdy jego celem jest tylko wydłużenie okresu zaskarżalności wierzytelności przez doprowadzenie do przerwy biegu przedawnienia i w tym ujęciu - niezależnie od tego, czy jest to pierwszy wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, czy kolejny - sąd ma zawsze zbadać, czy jest to czynność, która potencjalnie może doprowadzić do realizacji roszczenia i jaki jest jej rzeczywisty cel (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 2016 r., III CSK 50/15, nie publ., z dnia 10 stycznia 2017 r., V CSK 204/16, nie publ., postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 2018 r., II CSK 694/17, nie publ.; zob. również odniesiony do kolejnego wniosku o zawezwania do próby ugodowej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 2016 r., V CSK 365/15, nie publ.). Badanie to następuje w procesie, w którym dochodzone jest roszczenie objęte wcześniej wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 2016 r., III CSK 50/15, nie publ., z dnia 10 stycznia 2017 r., V CSK 204/16, nie publ.), przy ocenie zarzutu przedawnienia podniesionego przez dłużnika i może skutkować uznaniem, że wniosek o zawezwanie do próby ugodowej nie spowodował przerwy biegu przedawnienia albo że wywołanie tej przerwy przez skorzystanie z wniosku o zawezwanie do próby ugodowej było nadużyciem prawa podmiotowego (por. wyrok Sąd Najwyższego z 10 stycznia 2017 r., V CSK 204/16)
  2. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 228 pkt 2 k.s.h. poprzez jego błędną wykładnię prowadzącą do przyjęcia, że powódka posiadała legitymację czynną do wystąpienia z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej albowiem zgodnie z narracją Sądu Meriti brak uchwały o zezwolenie do wystąpienia z wezwaniem do próby ugodowej pociąga za sobą nieważność czynności i nie pozbawia tej czynności charakteru przedawnienia w sytuacji gdy przepis ten wymaga zgody nie tylko na decyzję o wytoczeniu powództwa, lecz także zawarcie ugody, cofnięcie pozwu, zrzeczenie się roszczenia i każda z tych czynności dokonana przez zarząd bez stosownego upoważnienia wynikającego z uchwały wspólników jest obarczona wadliwością sankcjonowaną przez art. 17 § 1 i 2 k.s.h. dlatego też czynność złożenia wniosku o zawezwanie do próby ugodowej przez powodową spółkę bez stosownej uchwały nie mogła odnieść skutku z uwagi na brak uchwały wspólników, o której mowa w art. 228 pkt 2 k.s.h.
  3. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 393 § 1 k.s.h. poprzez błędną wykładnię prowadzącą do przyjęcia, że przesłanki odpowiedzialności pozwanego zostały spełnione w sytuacji, gdy powódka poza wskazaniem, że doszło do wypłat nie wykazała szkody ani związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy tą szkodą, a działaniem pozwanego jako członka zarządu. W związku z powyższym pozwany wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa i obciążenie powódki całością kosztów procesu ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, zaliczenie na poczet opłaty sądowej od apelacji opłaty od wniosku o uzasadnienie, nieobciążanie powoda kosztami postępowania apelacyjnego, rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego, w tym kosztach zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego. Powódka nie zgodziła się z zarzutami apelacji akcentując, że Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy oraz dokonał jego poprawnej oceny prawnej. W szczególności zaakcentowała, że przyjęta przez pozwanego koncepcja prawna jest chybiona z uwagi na domniemaną winę członka zarządu w sprawie opartej o art. 293 § 1 k.s.h. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: Apelacja pozwanego doprowadziła do wydania wyroku reformatoryjnego, choć nie wszystkie podniesione w niej zarzuty okazały się uzasadnione. Zgodnie z art. 382 k.p.c. Sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Z kolei zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Z przytoczonych regulacji wynika, że Sąd rozpoznający apelację orzeka na podstawie materiału zgromadzonego zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji, natomiast postępowanie apelacyjne polega na merytorycznym rozpoznaniu sprawy, co oznacza, że wyrok Sądu drugiej instancji opiera się na jego własnych ustaleniach faktycznych i prawnych. Postępowanie apelacyjne jest kontynuacją postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Przyjęta przez kodeks postępowania cywilnego konstrukcja apelacji opiera się na idei apelacji pełnej. Zakreślone w drugiej instancji ramy postępowania obligują sąd do ponownego rozpoznania sprawy, a nie tylko do zbadania stanowisk stron zgłoszonych w apelacji [zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 21 sierpnia 2003 r., III CKN 392/01]. Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania [zob. uchwała Sądu Najwyższego

(7)z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07]. Z ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia przez sąd drugiej instancji w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia [zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2021 r., I CSK 709/20]. *** Tytułem wstępu wyjaśnienia wymaga, że powódka (...) sp. z o.o. dochodziła w niniejszej sprawie od pozwanego M. S. (wspólnika spółki oraz byłego członka zarządu, pełniącego tą funkcję do 10 października 2016 r.) zapłaty kwoty 327.923,71 zł tytułem naprawienia szkody wyrządzonej powódce z odsetkami za opóźnienie od 22 marca 2019 r. Podstawą prawną powództwa jest art. 293 § 1 k.s.h., zaś właściwość sądu powódka określiła odwołując się do art. 298 k.s.h. Powódka uzasadniając żądanie pozwu wskazywała, że w czasie, kiedy pozwany pełnił funkcję członka zarządu powódki, pobrał z majątku spółki kwotę 327.923,71 zł, której nigdy nie zwrócił ani nie dostarczył dowodów z dokumentów księgowych, mogących dać podstawę do powiązania dokonanych wypłat z majątku spółki z wydatkami czynionymi przez pozwanego na jej rzecz. Spółka prowadzi działalność gospodarczą w zakresie handlu warzywami i owocami. Pozwany jako członek zarządu spółki zajmował się jej sprawami, w ramach swoich codziennych obowiązków pobierał ze spółki pieniądze, które wydatkował prowadząc działalność spółki, nie dopełnił jednak obowiązku udokumentowania na poczet jakich wydatków zostały przeznaczone pobrane pieniądze. Spółka uważa zatem, że pozwany wyrządził jej szkodę wyrażającą się kwotą pobranych z majątku spółki - ale nie udokumentowanych co do sposobu ich przeznaczenia - środków pieniężnych. Linia obrony pozwanego sprowadzała się w pierwszym rzędzie do podniesienia zarzutu przedawnienia i zarzutu braku legitymacji czynnej po stronie powódki. Odnosząc się natomiast do twierdzeń powódki o pobraniu z kasy spółki oraz z jej rachunku bankowego środków pieniężnych pozwany argumentował, że po części nie potwierdza wysokości pobranych kwot, zaś pozostałym zakresie wskazywał, że wszystkie pobrane przez niego środki pieniężne zostały przeznaczone na opłacanie przez pozwanego bieżących wydatków związanych z funkcjonowaniem spółki, co wiązało się z zakresem pełnionych przez niego obowiązków. Sąd Okręgowy w Szczecinie uznał powództwo za uzasadnione w części, do kwoty 223.023,11 zł. W pozostałym zakresie – tj. co do tych wskazywanych przez powódkę środków pieniężnych, co do których brak było dowodów potwierdzających fakt pobrania ich przez pozwanego - Sąd Okręgowy oddalił powództwo. Apelacja pozwanego dotyczy zasądzonej kwoty 223.023,11 zł. *** W pierwszej kolejności należy odnieść się do tych zarzutów apelacji, które dotyczą naruszenia przepisów postępowania. Pozwany w apelacji podniósł 10 zarzutów, z których 6 dotyczy naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Nie sposób przy tym pominąć tego, że zgłoszone przez skarżącego zarzuty wadliwej oceny dowodów i błędnych ustaleń faktycznych po części sprowadzają się do wytykania naruszenia prawa materialnego, wczytując się bowiem w treści apelacji dostrzec trzeba, że pozwany kwestionuje nie tyle ustalenia faktyczne dokonane w sprawie, co oceny i wnioski prawne wyciągnięte z poczynionych przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych (dotyczy to zarzutów oznaczonych numerami 1,2,3,6). Argumentacja strony skarżącej sprowadza się więc w istocie do przedstawienia odmiennej oceny prawnej ustalonych faktów. W rezultacie podnoszone przez stronę skarżącą kwestie, jako niemieszczące się w tej płaszczyźnie zaskarżonego wyroku, która wiąże się z zastosowaniem przez Sąd Okręgowy art. 233 § 1 k.p.c., nie mogą uzasadniać zarzutu naruszenia tego przepisu. Nie stanowi o naruszeniu omawianego przepisu dokonana przez Sąd orzekający ocena prawna, a więc rozważania czy w ustalonym stanie faktycznym znajduje zastosowanie konkretna norma prawa materialnego. Kwestie te odnoszą się do zagadnień materialnoprawnych, gdyż dotyczą czynności realizowanych przez sąd w fazie subsumcji i winny być podnoszone w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego, nie zaś art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny odniesie się zatem do przedstawionej w ten sposób argumentacji w ramach rozważań materialnoprawnych. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie "wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem - jak podkreśla się w orzecznictwie - z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [zob. wyrok S.N. z dnia 17 listopada 1966 r., II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21]. Zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c. okazał się uzasadniony jedynie w niewielkim zakresie, wymagającym m.in. korekty ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego sprowadzającego się do nieprecyzyjnego przedstawienia faktów wynikających z zeznań świadków, w szczególności świadków wskazanych w pkt 4 i 5 apelacji. Tytułem wstępu wskazać trzeba, że skarżący nie ma racji podnosząc, że Sąd Okręgowy całkowicie pominął zeznania K. K., P. O., M. L., K. F., B. Z., a także korespondujących z nimi zeznań stron. Wystarczy odwołać się do uzasadnienia Sądu I instancji aby dostrzec, przez Sąd ten poddał ocenie zeznania wymienionych świadków oraz poczynił na ich podstawie będące podstawą rozstrzygnięcia ustalenia faktyczne. Doprecyzowując zatem ustalenia faktyczne Sądu I instancji wskazać trzeba, że przesłuchani świadkowie potwierdzili, iż pozwany w ramach swoich obowiązków związanych z zarządem spółką wielokrotnie pobierał pieniądze na prowadzenie jej spraw. Przykładowo świadek P. O. (w latach 2014 -2017 kierownik magazynu, karta 453-455) zeznał, że pozwany wielokrotnie pobierał pieniądze z kasy spółki, m.in. na zakupy na rynku w K., ale także na paliwo do samochodu. Z kolei świadek K. F. (kierowca oraz kierownik magazynu, karta 456-458) zeznał, że często potrzebował pieniędzy robiący zakupy dla spółki, zaś pracownicy księgowości na jego ustną prośbę odmawiali mu wypłaty. Świadek szedł wówczas do pozwanego jako członka zarządu spółki, który dzwonił do księgowości i prosił aby wypłacić świadkowi pieniądze, jednocześnie wydawał księgowej polecenie „wypisz zaliczkę na mnie”. W taki sposób świadek K. F. otrzymywał pieniądze spółki na bieżące zakupy dla spółki, które księgowane były jako wypłaty na rzecz pozwanego. W niewielkim zakresie ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego należy uznać za błędne. Dotyczy to zdania: „ Pozwany dokonywał także przelewów z konta spółki na swój osobisty rachunek. Dokonanych przelewów nie da się powiązać z żadnym świadczeniem, jakie mogłoby przysługiwać pozwanemu względem powódki”. Materiał dowodowy nie potwierdza tak opisanych faktów. W pozwie powódka złożyła wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu księgowości w celu wykazania faktu pobrania przez pozwanego środków pieniężnych od spółki i nierozliczenia się z pobranych kwot (niezłożenia dokumentów potwierdzających wykorzystanie pobranych środków). Aby umożliwić przeprowadzenie tego dowodu powódka przedstawiła 245 tomów segregatorów obejmujących księgi rachunkowe spółki, ostatecznie jednak powódka zrezygnowała z przeprowadzenia tego dowodu z uwagi na wskazywany przez biegłą wysoki koszt opinii. Tym samym nie udowodniony pozostaje fakt, że „ dokonanych przelewów nie da się powiązać z żadnym świadczeniem, jakie mogłoby przysługiwać pozwanemu względem powódki”. Zwrócić należy w tym miejscu uwagę na zeznania świadka A. M.. Świadek (pracownica biura księgowego (...), od 2016 r. prowadząca księgowość powódki, karta 316) odnośnie dokumentów potwierdzających przeznaczenie pobranych przez pozwanego środków pieniężnych zeznała: „nie jestem w stanie powiedzieć czy były jakieś dokumenty wydatkowania tych kwot. Jeśli były to są one zaksięgowane na odpowiednich kontach. Wszystkich zapisów na kontach nie pamiętam” W świetle powyższego błędne są ustalenia Sądu Okręgowego co do tego, że przelewów, które były dokonywane z konta spółki na prywatne konta bankowego, nie da się powiązać z żadnymi świadczeniami przysługującymi pozwanemu względem powódki. Nie potwierdzają tego dowody zebrane w sprawie, zaś dowód z opinii biegłego dla wykazania tego faktu nie został przeprowadzony. Nie są również prawdziwe zdania: „ Z operacji na rachunku bankowym załączonych do pozwu (karta 117-120) wynika że na konto M. S. w 2015 i 2016 były przekazywana znaczne kwoty. Suma przelewów bankowych obejmuje kwotę 188.756,53 zł (karta 117-121) - uwzględniając częściowe rozliczone dot. kwoty 4.443,47 zł”. W istocie na kartach 117 - 121 akt znajduje się wyciąg z rachunku bankowego powódki w (...) Bank (...). Obrazuje on operacje od 26 czerwca 2015 r. do 28 grudnia 2015 r. oraz od 4 stycznia 2016 r. do 3 października 2016 r. (pozwany był członkiem zarządu spółki do 10 października 2016 r.). Zdecydowana większość dokonywanych w tym okresie operacji to dokonywane przez pozwanego wypłaty gotówki z rachunku spółki. Przelewy na prywatny rachunek pozwanego są nieliczne i dotyczą kwot: 3000 zł, 4000 zł, 4000 zł, 2000 zł, 4500 zł, 5000 zł, 8000 zł, 6000 zł, 3500 zł, 6000 zł. Na karcie 122 akt znajduje się natomiast wyciąg z rachunku bankowego powódki w (...) Bank (...) obrazujący dwa przelewy z rachunku spółki na rzecz (...) S.A. dokonane w lutym i marcu 2017 r., a zatem w okresie, kiedy pozwany nie pełnił już funkcji członka zarządu spółki. Powyższe potwierdza zeznania pozwanego, który podał, że w czasie kiedy pełnił funkcję członka zarządu na jego prywatne konto przelewane były kwoty w celu opłacania rat leasingowych samochodu wykorzystywanego przez spółkę. W 2017 r. – kiedy pozwany nie pełnił już funkcji członka zarządu spółki – wpłaty były dokonywane wprost na rzecz (...) S.A. Inną kwestią pozostaje, że pozwany miał obowiązek złożyć spółce faktury za leasing, spółka zaś twierdzi, że takich od pozwanego nie otrzymała (skutki powyższego zostaną omówione niżej). Błędne jest również zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej instancji zdanie „ Historia rachunku obejmuje wpłaty dokonywane w okresie od 25 maja 2025 r. do 16 maja 2016 r.” oraz dalsze ustalenia dotyczące tego rachunku. Z kontekstu uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd Okręgowy miał na myśli rachunek pozwanego, wyciąg z tego rachunku złożony do akt sprawy, znajdujący się na kartach 160 - 164, to historia rachunku pozwanego za okres 1 stycznia 2013 r. – 15 maja 2017 r. Z historii rachunku bankowego wynika przy tym, że z rachunku tego opłacane były raty leasingowe (fakt zgodny z zeznaniami pozwanego). Mając na uwadze cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy przyjąć zatem trzeba, że udowodniony został fakt pobierania przez pozwanego gotówki z kasy spółki, gotówki z rachunku bankowego spółki oraz fakt dokonywania przelewów z rachunku spółki na rachunek pozwanego, czynności te dokonywane były jednak w ramach zwykłych obowiązków pozwanego związanych z prowadzeniem spraw spółki, do których potrzebował środków pieniężnych. Nie przeprowadzono natomiast dowodu potwierdzającego bądź zaprzeczającego, że w dokumentacji księgowej spółki znajdują się dokumenty księgowe obrazujące przeznaczenie pobranych w ten sposób przez pozwanego środków pieniężnych. Fakt ten pozostaje nieudowodniony. *** Nieuzasadniony okazał się również podniesiony w pkt 7 apelacji zarzut naruszenia prawa procesowego w postaci art.

§ 1k.p.c.

W orzecznictwie przyjmuje się, że jedynie wówczas, gdy uchybienia w sporządzeniu uzasadnienia sądu pierwszej instancji są tak poważne, że uniemożliwiają w całości lub w znacznym zakresie ustalenie, na jakiej podstawie sąd pierwszej instancji poczynił określone ustalenia faktyczne, sąd drugiej instancji powinien mieć możliwość uchylenia orzeczenia sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania [zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 13 listopada 2019 r., IV CZ 91/19]. W sprawie niniejszej takich uchybień Sądowi Okręgowemu postawić nie można, sporządzone przez Sąd ten uzasadnienie odpowiada wymogom art.

§ 1

k.p.c., zaś twierdzenia skarżącego o uniemożliwieniu dokonania oceny toku wywodu Sądu I instancji prowadzącego do wydania zaskarżonego orzeczenia, są nieuzasadnione, skarżący zresztą nie wskazuje nawet, w którym miejscu wywód ten miałby być dla niego niejasny bądź niepełny. *** Złożona przez pozwanego apelacja skutkowała wydaniem wyroku reformatoryjnego z dwóch niezależnych od siebie przyczyn. Po pierwsze - zdaniem Sądu Apelacyjnego - powódka nie ma legitymacji czynnej w sprawie niniejszej, po drugie powódka nie wykazała przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 293 § 1 k.s.h. Podstawą prawną roszczenia powódki jest art. 293 § 1 k.s.h., zaś art. 228 pkt 2 k.s.h. stanowi, że uchwały wspólników wymaga - poza innymi sprawami wymienionymi w niniejszym dziale lub umowie spółki - postanowienie dotyczące roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przy zawiązaniu spółki lub sprawowaniu zarządu albo nadzoru. Sprawa niniejsza dotyczy roszczeń powódki o naprawienie szkody wyrządzonej przez pozwanego przy sprawozdaniu zarządu. Pozew został złożony 29 maja 2020 r. przez pełnomocnika procesowego powódki r.pr. O. D., której 12 czerwca 2018 r. udzielono pełnomocnictwa do reprezentowania spółki przed wszystkimi sądami we wszystkich sprawach. Pełnomocnictwo podpisał prezes zarządu powódki R. K. (dowód: pełnomocnictwo, k. 8). Jest to zatem pełnomocnictwo ogólne, a nie pełnomocnictwo do reprezentowania spółki w procesie o naprawienie szkody wyrządzonej spółce przez pozwanego przy wykonywaniu zarządu. 5 czerwca 2020 r. zgromadzenie wspólników powodowej spółki podjęło uchwałę o wyrażeniu zgody na dochodzenie przez powódkę na drodze postępowania sądowego roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przy sprawowaniu zarządu przez pozwanego, polegającej na nierozliczeniu się i niedokonaniu zwrotu pobranej przez niego z kasy spółki i konta bankowego spółki kwoty 327.984 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 22 marca 2019 r. (dowód: uchwała k. 209). Na zgromadzeniu wspólników stawił się wspólnik R. K. posiadający 60 udziałów, nie stawił się drugi wspólnik - pozwany M. S., posiadający 40 udziałów. Uchwała została podjęta głosami obecnego na zgromadzeniu wspólnika R. K.. Nastąpiło to po wytoczeniu pozwu w sprawie niniejszej, ale przed jego doręczeniem pozwanemu M. S.. Złożenie pozwu poprzedziło zawezwanie do próby ugodowej, która została wywołana wnioskiem powódki z 2 sierpnia 2019 r. i zakończyła się na posiedzeniu Sądu Rejonowego w Kaliszu, które miało miejsce 10 stycznia 2020 r. i na którym nie doszło do zawarcia ugody, co jest faktem niespornym (por. wydruk protokołu Sądu Rejonowego w Kaliszu, k. 700). Na tle art. 228 pkt 2 k.s.h. w doktrynie wskazuje się, że uchwały zgromadzenia wspólników zawierające postanowienia dotyczące roszczeń odszkodowawczych spółki powstałych w związku ze szkodą wyrządzoną przy zawiązaniu spółki lub sprawowaniu zarządu albo nadzoru mogą odnosić się albo do czynności z zakresu prawa materialnego, jakie zamierza podjąć spółka (np. zawarcie ugody, oświadczenie o zwolnieniu z długu), albo do czynności procesowych (wytoczenie powództwa i dalsze popieranie pozwu) [zob: Rodzynkiewicz Mateusz, Kodeks spółek handlowych. Komentarz, wyd. Vii]. Podkreśla się doniosłość tego rozróżnienia, gdyż tylko do tej pierwszej kategorii będzie odnosić się art. 17 § 1 i 2 k.s.h., tzn. czynność prawna z zakresu prawa materialnego wykonana bez uchwały wspólników podjętej najpóźniej w dwa miesiące po dokonaniu tej czynności będzie nieważna. Późniejsze niż po dwóch miesiącach podejmowanie uchwały wspólników zatwierdzającej taką czynność materialnoprawną jest bezcelowe, gdyż konwalidacja nie jest już możliwa. Nie można natomiast odnosić art. 17 § 1 i 2 k.s.h. do czynności procesowych, gdyż nie ma sensu mówić o nieważności czynności procesowych strony. Przykładowo, jeżeli zarząd wytoczył powództwo przeciwko członkowi organu spółki bez zgody wyrażonej uchwałą wspólników, zachodzi brak legitymacji procesowej czynnej spółki, jeżeli jednak później (także później niż dwa miesiące po wytoczeniu powództwa), w toku procesu odszkodowawczego, zostałaby podjęta uchwała wyrażająca zgodę na prowadzenie tego procesu, to tym samym brak w zakresie legitymacji procesowej zostałby uzupełniony (zob. art. 316 § 1 k.p.c.). Uchwała wymieniona w art. 228 pkt 2, wyrażająca zgodę na prowadzenie procesu o odszkodowanie, o którym mowa w art. 293 § 1 k.s.h., może być więc podjęta w dowolnej chwili po wytoczeniu powództwa (w trakcie procesu odszkodowawczego), przy czym powinna zawierać także oświadczenie o zatwierdzeniu dotychczasowych czynności procesowych [zob: Rodzynkiewicz Mateusz, Kodeks spółek handlowych. Komentarz, wyd. Vii]. Odnosząc powyższe rozważania do stanu faktycznego sprawy niniejszej w pierwszym rzędzie wskazać trzeba, że podnoszony przez pozwanego przed Sądem I instancji zarzut, zgodnie z którym uchwała z 5 czerwca 2020 r. miałaby mieć charakter blankietowy, jest o tyle uzasadniony, że uchwała ta dotyczy zgody na dochodzenie przez powódkę na drodze postępowania sądowego roszczenia naprawienia szkody wyrządzonej przez pozwanego z konkretnego tytułu w konkretnej wysokości, jednakże – mimo tego, że została podjęta po złożeniu pozwu w sprawie niniejszej – nie odnosi się do jego treści ani nie zawiera oświadczenia o zatwierdzeniu dotychczas dokonanej przez pełnomocnika procesowego powódki r.pr. O. D. czynności procesowej, jaką było właśnie złożenie pozwu w niniejszej sprawie. Zgoda na dokonanie czynności wyrażona następczo polega bowiem na jej zatwierdzeniu. W tym przypadku uchwała zgromadzenia wspólników winna więc zatwierdzać czynność procesową r.pr. O. D., której dokonała ona w oparciu o pełnomocnictwo procesowe ogólne udzielone jej w 2018 roku. W takim stanie faktycznym uchwała z 5 czerwca 2020 r. nie może być podstawą do przyjęcia legitymacji czynnej powódki w sprawie niniejszej, mogłaby być natomiast podstawą do przyjęcia legitymacji czynnej powódki w postępowaniach sądowych wytoczonych po jej podjęciu. Sąd Apelacyjny podziela bowiem przedstawiony wyżej pogląd, zgodnie z którym uchwała zgromadzenia wspólników mogła być podjęta w dowolnej chwili po wytoczeniu powództwa do czasu zamknięcia rozprawy, a nie tylko w dwumiesięcznym terminie o jakim mowa w art. 17 § 2 k.s.h., powinna jednakże zawierać oświadczenie o zatwierdzeniu dotychczasowych czynności procesowych, to jest w tym przypadku czynności złożenia pozwu przez pełnomocnika procesowego powódki, działającego w oparciu o ogólne pełnomocnictwo z 2018 roku. Do zamknięcia rozprawy przed Sądem Apelacyjnym w sprawie niniejszej zgromadzenie wspólników powódki nie podjęło żadnej innej uchwały, tym samym Sąd Apelacyjny uznał brak legitymacji czynnej powódki w sprawie niniejszej, co jest jedną ze samodzielnych podstaw zmierzających do zmiany zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości. Dla wyczerpania rozważań na tle art. 228 pkt 2 k.s.h. - z uwagi na spór między stronami dotyczący legitymacji czynnej powódki w postępowaniu o zawezwanie do próby ugodowej - dodać jeszcze trzeba, że co do zasady w sporze tym rację należy przyznać powódce. W tym kontekście trudno jednak mówić o legitymacji czynnej powódki, postępowanie o zawezwanie do próby ugodowej nie kończy się bowiem żadnym orzeczeniem sądu. Jednakże jak już wskazano wyżej zawarcie ugody (także ugody sądowej w ramach postępowania pojednawczego) jest czynnością z zakresu prawa materialnego, zaś zgoda na jej zawarcie wyrażona uchwałą zgromadzenia wspólników mogłaby być wyrażona w terminie 2 miesięcy od dnia zawarcia ugody (art. 17 § 1 i 2 k.s.h.). W tym stanie rzeczy przyjąć trzeba, że zawezwanie do próby ugodowej przerwało bieg terminu przedawnienia roszczeń powódki przeciwko pozwanemu o naprawienie szkody opartej o art. 293 § 1 k.s.h., nie było bowiem przeszkody do zawarcia ugody w tym postępowaniu, która następnie w dwumiesięcznym terminie podlegałaby zatwierdzeniu przez uchwałę zgromadzenia wspólników. W tym kontekście nieuzasadnione okazały się te zarzuty apelacji, w ramach których pozwany wywodził, że powódka nie posiadała legitymacji czynnej do wystąpienia z wnioskiem o zawezwanie próby ugodowej. Sąd odwoławczy nie podziela również poglądu pozwanego, że wezwanie do próby ugodowej miałoby bezpośrednio zmierzać nie do dochodzenia roszczenia, tylko do przerwania biegu terminu przedawnienia i tym samym czynność ta miałaby naruszać art. 5 k.c. Pogląd ten pozwany uzasadniał wskazując, że powódka nawet nie stawiła się na posiedzeniu pojednawczym wyznaczonym przez Sąd Rejonowy w Kaliszu. W toku postępowania przed Sądem I instancji pozwany nie przedstawił jednak żadnego dowodu potwierdzającego niestawiennictwo przedstawiciela powódki na wskazanym posiedzeniu pojednawczym. Zauważyć przy tym trzeba, że na rozprawie 7 marca 2022 r. pełnomocnik powódki O. D. oświadczyła, że powódka zaprzecza tym twierdzeniom pozwanego, co więcej wskazała, że na posiedzeniu przed Sądem Rejonowym w Kaliszu obecny był pełnomocnik substytucyjny powódki. Do odpowiedzi na apelację załączony został wydruk protokołu posiedzenia pojednawczego, którego treść potwierdza stanowisko strony powodowej (k. 700). Mając zatem na uwadze wyniki całej rozprawy Sąd odwoławczy uznał, że zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 5 k.c. w kontekście opisanym wyżej jest nieuzasadniony. W ostateczności nieuzasadniony okazał się podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia. Roszczenie o naprawienie szkody przedawnia się z upływem trzech lat od dnia, w którym spółka dowiedziała się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (art. 297 zdanie pierwsze k.s.h.). Powódka domagała się zwrotu środków pieniężnych pobieranych przez pozwanego od 2015 r. Pozwany został odwołany z funkcji członka zarządu 10 października 2016 r., a zatem w tej dacie powódka wiedziała już o zachowaniu pozwanego, z którym powódka wiąże dochodzone niniejszym procesem roszczenie. Przed końcem 2019 roku powodowa spółka zainicjowała postępowanie o zawezwanie do próby ugodowej w sprawie o sygnaturze akt I Co 2425/19, które przerwało bieg terminu przedawnienia (który upłynąłby 31 grudnia 2019 r.), zaś pozew złożony został 29 maja 2020 r. *** Zasadny jest natomiast podniesiony w apelacji w pkt 10 zarzut naruszenia prawa materialnego, to jest art. 293 § 1 k.s.h. (zapewne na skutek omyłki pisarskiej pozwany wskazał w tym punkcie naruszenie art. 393 § 1 k.s.h.). Słusznie pozwany wywodzi, że w toku procesu wykazane zostało, że pozwany wypłacał z majątku spółki środki pieniężne, jednakże powódka nie wykazała ani szkody, ani związku przyczynowego pomiędzy tą szkodą a czynem pozwanego. Sąd odwoławczy nie podziela tych rozważań prawnych poczynionych przez Sąd Okręgowy na tle art. 293 § 2 k.s.h., które odnoszą się do przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej z tego artykułu, a w szczególności do wykazania przez powódkę tych przesłanek. Powódka dochodziła w niniejszej sprawie środków pieniężnych wypłaconych przez pozwanego z majątku spółki, co do których pozwany nie dołożył żadnej dokumentacji potwierdzającej ich wydatkowanie na cele spółki. Zgodnie z art. 293 § 1 k.s.h. członek zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz likwidator odpowiada wobec spółki za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami umowy spółki, chyba że nie ponosi winy. Natomiast stosownie do art. 293 § 2 k.s.h. [w brzmieniu sprzed zmiany dokonanej ustawą z dnia 9.02.2022 r. (Dz.U. z 2022 r. poz. 807), która weszła w życie 13.10.2022 r.] członek zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz likwidator powinien przy wykonywaniu swoich obowiązków dołożyć staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności. W orzecznictwie i doktrynie wskazuje się, że ciężar dowodu na gruncie art. 293 § 1 k.s.h. rozłożony jest podobnie jak w art. 471 k.c. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością dochodząca naprawienia szkody w oparciu o art. 293 § 1 k.s.h. powinna zatem udowodnić: 1. niezgodne z prawem lub postanowieniami umowy działanie lub zaniechanie pozwanego (czyn sprawcy szkody), 2. szkodę w majątku spółki, 3. związek przyczynowy między szkodą a tym działaniem lub zaniechaniem. Na członku zarządu lub innego organu spółki albo likwidatorze spoczywa ciężar dowodu braku winy, czyli dołożenia należytej staranności przy wykonywaniu swych obowiązków [zob: uzasadnienie wyr. SN z 24.9.2008 r., II CSK 118/08; wyr. SN z 9.2.2006 r., V CSK 128/05). Zasadnie strona powodowa w sprawie niniejszej akcentuje zatem domniemanie winy członka zarządu, w przypadku sprawy niniejszej - pozwanego M. S., co jednak nie oznacza, że powódka udowodniła pozostałe – poza objętą domniemaniem winą pozwanego – przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 293 § 1 k.s.h. Jak już wskazano ciężar udowodnienia trzech wyżej wskazanych przesłanek spoczywał na powódce (czego powódka zresztą w niniejszym procesie nie kwestionuje). Odnosząc się do stanowisk prezentowanych przez strony niniejszego procesu zasygnalizować trzeba, że stanowisko strony powodowej wyrażone w pozwie wskazuje na fakt pobierania przez pozwanego środków pieniężnych z majątku spółki (w formie gotówkowej z kasy spółki oraz z rachunku bankowego spółki, jak również w formie przelewów z rachunku spółki na rachunek osobisty pozwanego). Dalej strona powodowa wywodzi, że do dnia złożenia pozwu pozwany nie dokonał rozliczenia pobranych środków pieniężnych, tj. w szczególności nie dostarczył dokumentów potwierdzających zasadność pobrania środków pieniężnych, a więc dokumentów potwierdzających przeznaczenie pobranych kwot na cele związane z działalnością spółki. Powódka podkreśla, że nie posiada dokumentów księgowych, które można by powiązać z dokonanymi przez pozwanego wypłatami, a więc dokumentów obrazujących przeznaczenie pobranych środków pieniężnych na cele spółki. W pozwie powódka złożyła wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu księgowości w celu wykazania faktu pobrania przez pozwanego środków pieniężnych od spółki i nierozliczenia się z pobranych kwot (niezłożenia dokumentów potwierdzających wykorzystanie pobranych środków). W tym celu powódka przedstawiła 245 tomów segregatorów obejmujących księgi rachunkowe spółki. Postanowieniem z 13 kwietnia 2022 r. Sąd Okręgowy dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego na wniosek powódki. Ostatecznie jednak powódka zrezygnowała z przeprowadzenia tego dowodu z uwagi na znaczny koszt opinii, o którym poinformowała biegła sądowa A. K.

(2). Jedyną czynnością, jaką wykonała biegła było uporządkowanie dokumentacji oraz jej przewiezienie. Tylko za tą czynność postanowieniem z 26 października 2023 r. przyznano jej wynagrodzenie w wysokości 2637,12 zł. Linia obrony pozwanego zmierzała z kolei do wykazania, że pozwany w ramach bieżących czynności związanych z zarządzaniem spółki stale pobierał środki pieniężne z majątku spółki, które przeznaczał na wydatki związane z jej funkcjonowaniem, tak były bowiem zorganizowane jego obowiązki związane z zarządem powodowej spółki. Dotyczyło to zarówno wypłat gotówkowych z kasy i rachunku bankowego spółki, jak i przelewów dokonywanych na rachunek bankowy pozwanego. Jak już wyżej wskazano na powódce w pierwszej kolejności spoczywa ciężar wykazania faktu, że pozwany popełnił polegający na działaniu lub zaniechaniu czyn niezgodny z prawem lub postanowieniami umowy spółki. Czyn ten - jak wynika z twierdzeń pozwu oraz z dalszego stanowiska powódki podtrzymywanego w toku procesu - miałby polegać na nierozliczeniu się przez pozwanego z pobranych środków pieniężnych, a więc w szczególności na nieprzedłożeniu dokumentów potwierdzających wydatkowanie pobranych kwot na cele związane z działalnością spółki. Powódka nie zarzuca natomiast pozwanemu czynu polegającego na pobieraniu środków pieniężnych spółki z przeznaczeniem na realizację własnych, prywatnych celów pozwanego. Gdyby pozwany popełnił taki czyn, byłby to nie tylko czyn bezprawny w rozumieniu kodeksu cywilnego, ale także przestępstwo na gruncie prawa polskiego [podbieranie pieniędzy spółki przez członka zarządu może być bowiem rozważane z perspektywy przestępstwa sprzeniewierzenia (art. 284 § 2 k.k.) lub działania na szkodę spółki (art. 296 k.k.)]. Powódka w toku niniejszego procesu zarzuca jednak pozwanemu niedochowanie należytej staranności przy prowadzeniu spraw spółki (por. cytowany wyżej art. 293 § 2 k.s.h.), polegające na niedostarczeniu dokumentów księgowych pozwalających na powiązanie każdej transakcji pozwanego, polegającej na pobraniu środków pieniężnych z majątku spółki, z transakcją polegającą na ich wydatkowaniu na cele spółki. W żadnym momencie procesu powódka nie zarzucała natomiast pozwanemu defraudacji pieniędzy spółki, a więc czynu noszącego znamiona przestępstwa, polegającego na pobraniu pieniędzy spółki na prywatne cele. Jest to szczególnie doniosłe na gruncie sprawy niniejszej, dla prawidłowego toku rozważań konieczne jest bowiem rozróżnienie, jaki czyn powódka zarzuca pozwanemu (jak już wskazano to na powódce spoczywa ciężar wykazania popełnienia przez pozwanego czynu pozostającego w związku przyczynowym ze szkodą spółki). Należy zatem dokonać rozróżnienia z jaką sytuacją faktyczną mamy do czynienia w sprawie niniejszej. Podkreślić należy, że w procesie cywilnym to powód zakreśla ramy faktyczne postępowania cywilnego, zaś zgodnie z art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c. ma obowiązek już w pozwie dokładnie określić żądanie oraz wskazać fakty, na których je opiera. Ważne jest zatem aby określić, który schemat zachowania - spośród dwóch możliwych - powódka zarzuca pozwanemu. Na tle sprawy niniejszej możemy mieć bowiem do czynienia z dwoma schematami zachowania pozwanego jako członka zarządu:
  1. pozwany pobrał środki pieniężne spółki, zostały one przeznaczone na prowadzenie spraw spółki, zawinione zachowanie się pozwanego polegało na nienależytym prowadzeniu spraw spółki (art. 293 § 2 k.s.h.), pozwany nie dopilnował bowiem, aby do ksiąg rachunkowych spółki zostały załączone właściwe dokumenty potwierdzające sposób wykorzystania pobranych przez niego pieniędzy,
  2. pozwany pobrał środki pieniężne spółki a następnie przeznaczył je na realizację własnych prywatnych celów, wówczas jego zachowanie jest nie tylko czynem bezprawnym (na tle prawa cywilnego czynem niedozwolonym), ale także przestępstwem na gruncie prawa karnego, defraudacja pieniędzy spółki może być bowiem kwalifikowana, jak już wspomniano, z perspektywy przestępstwa sprzeniewierzenia (art. 284 § 2 k.k.) lub działania na szkodę spółki (art. 296 k.k.). W każdym z omówionych przypadków w majątku spółki może powstać szkoda pozostająca w adekwatnym związku przyczynowym z czynem pozwanego, szkoda ta w każdym z tych przypadków wyraża się jednak innymi wartościami. Nie można bowiem zapominać, że w prawie cywilnym szkoda jest uszczerbkiem w dobrach lub interesach prawnie chronionych, poniesionym wbrew woli poszkodowanego. Szkoda majątkowa określana jest jako różnica pomiędzy stanem majątku poszkodowanego przed zdarzeniem wywołującym szkodę oraz stanem majątku poszkodowanego po jego wystąpieniu. Przenosząc powyższe rozważania na grunt opisanych wyżej dwóch schematów zachowania pozwanego wskazać należy, że:
  3. o ile czyn pozwanego polegał na nienależytym prowadzeniu spraw spółki (tj. na pobraniu środków pieniężnych spółki i niedostarczeniu właściwych dokumentów księgowych wskazujących na ich przeznaczenie związane z działalnością spółki), to pozostająca w adekwatnym związku przyczynowym z takim czynem szkoda w majątku spółki nie wyraża się kwotą pobranych środków pieniężnych - zostały wszak one przeznaczone na wydatki związane z działalnością spółki, a spółka jedynie nie otrzymała dokumentów obrazujących na co jej pieniądze zostały przeznaczone; poniesiona w związku z takim czynem szkoda może polegać np. na braku możliwości odliczenia podatku VAT (o ile pozwany nie przedłożył faktur VAT obrazujących wydatkowanie pobranych pieniędzy na towary bądź usługi zakupione dla spółki), szkoda ta może także polegać na poniesieniu przez szkółkę dodatkowych wydatków związanych z trudnościami w sporządzeniu sprawozdania finansowego bez dokumentów, które miał obowiązek złożyć pozwany, co może przykładowo wiązać się z większymi wydatkami dla biura prowadzącego księgowość spółki, koniecznością uiszczenia grzywien nakładanych przez sąd rejestrowy, itp.;
  4. o ile czyn pozwanego polegał na defraudacji pieniędzy spółki, wówczas szkoda w majątku spółki wyrażała się kwotą pobranych środków pieniężnych, z pozoru w celu prowadzenia spraw spółki, a faktycznie w celu realizacji przez pozwanego jego prywatnych wydatków. Niezależnie od tego, który schemat postępowania pozwanego powódka uczyniłaby podstawą faktyczną swojego powództwa, to w każdym w przypadku na powódce spoczywałby ciężar wykazania popełnienia przez pozwanego czynu polegającego na działaniu lub zaniechaniu, wysokości szkody oraz związku przyczynowego między szkodą, a tym czynem. Już wskazano wyżej powódka w pozwie i w toku niniejszego procesu zarzucała pozwanemu ten pierwszy schemat postępowania, a więc czyn polegający na pobraniu pieniędzy spółki i niedostarczeniu wymaganych dokumentów. Powódka zdołała jednak w niniejszym procesie udowodnić po części tylko pierwszy element zarzucanego pozwanemu schematu działania, to jest pobranie środków pieniężnych w wysokości ustalonej przez Sąd Okręgowy (w pozostałej części Sąd Okręgowy powództwo oddalił z uwagi na brak udowodnienia, że pozwany pobrał wskazywane przez powódkę środki pieniężne). Kolejnym krokiem, który winna uczynić powódka, było zatem udowodnienie nieprzedłożenia przez pozwanego dokumentów obrazujących na co pobrane środki pieniężne zostały przez pozwanego przeznaczone. Takiego czynu powódka w procesie niniejszym nie udowodniła. Wprawdzie powołała dla wykazania powyższego dowód z opinii biegłego sądowego, jak jednak wyjaśniono wyżej ostatecznie zrezygnowała z przeprowadzenia tego dowodu. Jak wiadomo zgodnie z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Z kolei art. 232 zdanie pierwsze k.p.c. stanowi, że strony są zobowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Przez fakty podlegające udowodnieniu w procesie należy rozumieć wszystkie fakty istotne z punktu widzenia danego przepisu prawa materialnego, z którego strona wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne. Nie ma znaczenia, czy są to fakty wskazujące na brak określonych zdarzeń, relewantnych w świetle danej normy prawnej, tzw. fakty negatywne, czy też fakty potwierdzające ich zaistnienie. W znaczeniu procesowym „fakt” to nie tylko zdarzenie, które zaistniało, na gruncie prawa procesowego istnieje bowiem pojęcie „faktu negatywnego”. Przeprowadzenie dowodu tego faktu przez stronę obciążoną ciężarem dowodu w tym zakresie sprowadza się do wykazania, że dane zdarzenie nie zaistniało. Udowodnienie powyższego polega na udowodnieniu faktów, które będą zaprzeczały możliwości wystąpienia faktu negatywnego albo faktów, z wystąpienia których będzie można wnioskować, że fakt negatywny nie zaistniał. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 16 kwietnia 2003 r., II CKN 1409/00, tzw. fakty negatywne mogą być dowodzone za pomocą dowodów z faktów pozytywnych przeciwnych, których istnienie wyłącza twierdzoną (dowodzoną) okoliczność negatywną. Chodzi więc o to, aby udowodnić takie fakty (twierdzenia o faktach), z których zaistnienia będzie możliwe wyprowadzenie logicznego i zgodnego z doświadczeniem życiowym wniosku, że inne fakty nie zaistniały. Przed takim zadaniem stanęła powódka w niniejszym procesie, spoczywał na niej bowiem ciężar dowodu w zakresie wykazania, że pozwany nie złożył do ksiąg rachunkowych spółki dokumentów potwierdzających na co wydatkował pobrane środki pieniężne. Powódka podjęła próbę wykazania tego faktu negatywnego powołując dowód z opinii biegłego sądowego, ostatecznie jednak zrezygnowała z przeprowadzenia tego dowodu. W konsekwencji powódka nie udowodniła zarzucanego pozwanemu czynu, polegającego na nienależytym prowadzeniu spraw spółki. Powódka zdołała bowiem udowodnić jedynie, że pozwany pobrał z majątku spółki środki pieniężne w kwocie ustalonej przez Sąd Okręgowy (do czego pozwany był nie tylko uprawniony, ale wręcz zobowiązany w ramach prowadzenia zwykłych czynności spółki, stanowiących jego obowiązki w zakresie sprawowanego zarządu), ale nie przeprowadziła dowodu dla wykazania faktu, że pozwany nie złożył dla celów biurowości spółki dokumentów obrazujących wydatkowanie tych środków. Tym samym powódka nie udowodniła pierwszej z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego z art. 293 § 1 k.s.h., tj. zarzucanego mu czynu. Co więcej powódka nie udowodniła kolejnej przesłanki, jaką jest adekwatny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. między czynem zarzucanym pozwanemu, a szkodą w majątku powódki, którą powódka rozumie jako uszczerbek w majątku spółki wyrażający się kwotą pobranych przez pozwanego środków pieniężnych. Wprawdzie tak rozumiany uszczerbek w majątku spółki został przez powódkę udowodniony, nie jest to jednak szkoda pozostająca w adekwatnym związku przyczynowym z zarzucanym pozwanemu czynem. Jak już wspomniano szkoda pozostająca w adekwatnym związku przyczynowym z omawianym czynem może wiązać się przykładowo z niemożnością odliczenia przez spółkę podatku VAT, ewentualnie z koniecznością poniesienia dodatkowych wydatków związanych z brakiem dokumentów nieprzedłożonych przez pozwanego. Wysokości takiej szkody powódka nie udowodniła, nie przedstawiła nawet żadnych twierdzeń wskazujących na to, w jaki sposób tak rozumiana szkoda mogłaby być wyliczona. Powódka nie udowodniła zatem kolejnej przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 293 § 1 k.s.h., tj. związku przyczynowego między zarzucanym pozwanemu czynem, a szkodą. Z dowodów przeprowadzonych w postępowaniu wynika przy tym, że nie ma podstaw aby zarzucić pozwanemu czyn polegający na defraudacji pieniędzy spółki, a więc na pobraniu ich z majątku spółki i przeznaczeniu na prywatne cele pozwanego. Wprawdzie powódka takiego czynu pozwanemu nie zarzucała, należy jednak odnieść się do tej kwestii w związku z tym, że tylko w przypadku udowodnienia takiego czynu szkoda powódki pozostająca w związku przyczynowym z czynem pozwanego wyrażałaby się kwotą pobranych środków pieniężnych, a więc na gruncie niniejszej sprawy można byłoby przyjąć, że została udowodniona co do wysokości (zakreślona przez powódkę podstawa faktyczna żądania koncentrowała się jednak wokół innego czynu, polegającego na nieprzedstawieniu przez pozwanego dokumentów obrazujących przeznaczenie pobranych ze spółki środków pieniężnych). Należy z całą mocą zaakcentować, że żaden z dowodów zebranych w toku niniejszego postępowania (co dotyczy zarówno dowodów z dokumentów, jak i dowodów ze źródeł osobowych) nie potwierdza, że pozwany dokonał defraudacji pieniędzy spółki, a więc że pobrał pieniądze spółki (w jakikolwiek sposób, czy to w formie gotówki, czy to w formie przelewu) dla swoich prywatnych celów. Podsumowując: w sprawie niniejszej wystąpiła zatem taka sytuacja, że powódka zarzuca pozwanemu czyn odpowiadający opisanemu wyżej pierwszemu schematowi, nie udowodniła jednak ani popełnienia przez pozwanego takiego czynu, ani nie wykazała związku przyczynowego między tym czynem i poniesioną szkodą. Gdyby natomiast powódka zarzucała pozwanemu czyn odpowiadający drugiemu schematowi (defraudacja pieniędzy spółki), to wykazała wysokość szkody pozostającej w związku przyczynowym z czynem polegającym na defraudacji pieniędzy, nie udowodniła jednak samego czynu. Jak już wspomniano ciężar wykazania przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 293 § 1 k.s.h., a więc popełnienia przez pozwanego czynu, szkody oraz związku przyczynowego, spoczywał na powódce. Tych przesłanek powódka nie udowodniła. Natomiast słusznie powódka akcentowała, że wina pozwanego była objęta domniemaniem. Domniemanie winy, nie obalone przez pozwanego, nie może jednak prowadzić do oddalenia powództwa, skoro powódka nie wykazała przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej. W doktrynie i orzecznictwie dostrzega się, że podstawą odpowiedzialności z art. 293 § 1 k.s.h. jest wina sprawcy szkody. W związku z wyodrębnieniem bezprawności jako odrębnej przesłanki odpowiedzialności należy winę w rozumieniu art. 293 § 1 k.s.h. ograniczać jedynie do wadliwości subiektywnej. Winę będzie można przypisać członkowi organów spółki wówczas, gdy nie dochowa on wymaganej staranności. Wina ma być przypisana konkretnej osobie wymienionej w art. 293 § 1 k.s.h. – niewystarczająca jest wina anonimowa [zob: Z. Jara (red.), Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Wyd. 29, Warszawa 2025, Legalis] Domniemanie winy na tle sprawy niniejszej oznacza więc, iż domniemuje się, że pozwany nie dochował należytej staranności w prowadzeniu spraw spółki, nie złożył bowiem wymaganych dokumentów księgowych. Powódka myli się jednak wywodząc, że czynnością ekskulpacyjną ze strony pozwanego byłoby wykazanie (udokumentowanie przez pozwanego), iż pobrane przez niego środki pieniężne były przeznaczone na jakikolwiek cel związany z działalnością spółki spółką. W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy pozwany mógłby obalić domniemanie swojej winy gdyby wykazał, że sprawy spółki prowadził należycie, zaś dokumentów tych nie mógł przedstawić z przyczyn od siebie nienależnych (np. dokumenty zostały skradzione, utracone w wyniku pożaru, itp.). Gdyby natomiast powódka zarzucała pozwanemu defraudację pieniędzy spółki, obalenie winny przez pozwanego mogłoby polegać np. na wykazaniu, że pozwany działał w stanie niepoczytalności. Z kolei dowód potwierdzający fakt niezłożenia przez pozwanego dokumentów obrazujących sposób wykorzystania pobranych środków pieniężnych (który powódka niesłusznie łączy z ekskulpacją pozwanego), jak już wyżej wyjaśniono jest dowodem potwierdzającym popełniony przez pozwanego czyn, polegający na nienależytym prowadzeniu spraw spółki. Tym samym powództwo jest nieuzasadnione, powódka nie sprostała bowiem spoczywającemu na niej ciężarowi wykazania przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego, spośród których tylko jedna – wina – objęta była wskazywanym przez powódkę domniemaniem. *** W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddalił powództwo w całości. Powyższa zmiana wyroku pociągała za sobą zmianę w zakresie kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego. Biorąc pod uwagę, że pozwany wygrał proces w całości, należało orzec o kosztach zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu rozstrzygając, że w całości ponosi je powódka oraz pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu w Sądzie I instancji *** O kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym Sąd odwoławczy rozstrzygnął w oparciu o art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1, § 1 1 i § 3 k.p.c. Wobec uwzględnienia w całości apelacji pozwanego należało uznać stronę powodową za przegrywającą postępowanie odwoławcze i obowiązaną do zwrotu pozwanemu poniesionych przez niego kosztów procesu w instancji odwoławczej, na które złożyły się opłata od apelacji (11.152 zł) i wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika (8.100 zł) ustalone na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za adwokackie. Agnieszka Kądziołka

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.