← Polska

I C 2466/24

Sygn. akt: I C 2466/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 marca 2026 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: sędzia Juliusz Ciejek Protokolant: starszy

§ 1zd.

drugie k.c.). W przypadku uznania ich za niedozwolone konieczne staje się również rozważenie skutków tego stanu rzeczy. Nie ulega wątpliwości, że pozwani zawarli umowę jako konsumenci w rozumieniu art. 22 1 k.c. Powód nie powoływał się w toku niniejszego postepowania na brak konsumenckie charakteru zawartej umowy. W umowie zostały zawarte postanowienia, które stanowią klauzulę waloryzacyjną. Dotyczyły one kursów waluty obcej stosowanych do przeliczeń na potrzeby ustalenia wzajemnych zobowiązań stron. Przewidywały one, że wysokość zobowiązania stron będzie wielokrotnie przeliczana z zastosowaniem dwóch rodzajów kursu waluty indeksacyjnej. Bezspornie mechanizm (konkretny sposób) ustalania kursu nie został opisany w żaden sposób w umowie. W żaden bowiem sposób nie zdefiniowano, jak powstaje tabela zawierająca te kursy, co oznacza, że powód miał swobodę w zakresie ustalania kursu waluty indeksacyjnej. W ocenie Sądu Okręgowego nie ulega wątpliwości, że umowa stron została zawarta na podstawie wzoru opracowanego i stosowanego przez Bank. Kredytobiorcy mogli wybrać rodzaj kredytu, który najbardziej im odpowiadał, uzgodnić kwotę kredytu w walucie polskiej, natomiast nie uzgadniano z nimi wszystkich pozostałych postanowień, w szczególności nie uzgadniano tego, czy mogą skorzystać z innego kursu waluty niż przyjmowany przez powoda. Pozwany zeznał „Bank nie tłumaczył nam w jaki sposób będzie ustalał kurs (...) dla potrzeb rozliczenia umowy. (…) umowa nie była negocjowana, myśmy poszli do pośrednika, potem dostaliśmy inf., ze jest gotowa do podpisu, nic nie można było negocjować.” (protokół rozprawy – k. 197v-198v). Oznacza to, że te pozostałe postanowienia, nie były uzgodnione indywidualnie z kredytobiorcami w rozumieniu art.

§ 1i 3 k.c.

W tym stanie rzeczy nie ma podstaw do przyjęcia, że postanowienia umowy w zakresie mechanizmu ustalania kursu waluty, wyznaczającego wysokość zobowiązania strony pozwanej względem powoda, zostały w przypadku umowy stron uzgodnione indywidualnie. Z uwagi na to, należało rozważyć, czy postanowienia odnoszące się do waloryzacji – skoro dotyczą głównego przedmiotu umowy – są wystarczająco jednoznaczne i czy wynikające z nich prawa lub obowiązki stron zostały ukształtowane sprzecznie z dobrymi obyczajami lub w sposób rażąco naruszający interesy pozwanych jako konsumentów. Wymienione postanowienia przewidują indeksację kredytu kursem waluty obcej i odwołują się do tabeli, co do której wskazano jedynie, że chodzi o tabelę obowiązującą w banku, bez wskazania, w jaki konkretnie sposób jest ona ustalana i jak ustalane są umieszczone tam kursy walut. To zaś nie pozwala na jednoznaczne określenie zakresu tych postanowień i konsekwencji płynących dla kredytobiorcy. Trudno uznać, aby tak sformułowane postanowienia były wystarczająco jednoznaczne. Podkreślenia wymaga, że postanowienia te wskazywały na dwa rodzaje kursów – kurs kupna do ustalenia wysokości kredytu w tej walucie po jego wypłacie w walucie polskiej oraz kurs sprzedaży do ustalenia wysokości kolejnych rat spłaty w PLN i wcześniejszej spłaty. Zważywszy, że sposób ustalania tych kursów nie został określony w umowie, oznacza to, że mogły być one wyznaczane jednostronnie przez Bank. Nie zmienia tego okoliczność, że w pewnym zakresie Bank mógł doznawać pewnych ograniczeń dotyczących wyznaczania kursu z uwagi na działania regulatora rynku, czy z uwagi na sytuację gospodarczą, gdyż nadal były to czynniki niezależne od kredytobiorcy, na które kredytobiorca nie miał żadnego wpływu. Na tle tak ukształtowanych postanowień dotyczących kursu waluty, która ma być miernikiem waloryzacji (przeliczania) zobowiązań wynikających z umowy kredytu bankowego utrwalony jest pogląd, że mają one charakter niedozwolony, gdyż są „nietransparentne, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron” (vide uzasadnienie wyroku SN w sprawie V CSK 382/18 i przywołane tam orzecznictwo). W ocenie Sądu przyznanie sobie przez powoda we wskazanych postanowieniach jednostronnej kompetencji do swobodnego ustalania kursów przyjmowanych do wykonania umowy prowadzi do wniosku, że były one sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszały rażąco interesy pozwanych w rozumieniu art.

§ 1k.c., oceniane na datę zawarcia umowy (art.

385 2 k.p.c. – por. uchwała SN z 20.06.2018 r. w sprawie III CZP 29/17). Takie rozwiązania dawały bowiem Bankowi, czyli tylko jednej ze stron stosunku prawnego, możliwość przerzucenia na pozwanych całego ryzyka wynikającego ze zmiany kursów waluty indeksacyjnej i pozostawiały mu całkowitą swobodę w zakresie ustalania wysokości ich zadłużenia przez dowolną i pozbawioną jakichkolwiek czytelnych i obiektywnych kryteriów możliwość ustalania kursu przyjmowanego do rozliczenia spłaty kredytu. Nie ma zaś znaczenia, czy z możliwości tej Bank korzystał, ani to, czy w toku wykonywania umowy zmienił swoje zasady na bardziej transparentne. Dla uznania postanowienia umownego za niedozwolone wystarczy bowiem taka jego konstrukcja, która prowadzi do obiektywnej możliwości rażącego naruszenia interesów konsumenta, przy czym zgodnie z art. 385 2 k.c. ewentualna abuzywność postanowień umowy podlega badaniu na datę jej zawarcia z uwzględnieniem towarzyszących temu okoliczności i innych umów pozostających w związku z umową objętą badaniem (vide uchwała SN z 20.06.2018 r. w sprawie III CZP 29/17). W świetle powyższych okoliczności w ocenie Sądu wskazane wyżej postanowienia umowy dotyczące stosowania dwóch różnych rodzajów kursów, które mogły być swobodnie ustalane przez jedną ze stron umowy (Bank) nie zostały uzgodnione indywidualnie z kredytobiorcami i kształtowały zobowiązania pozwanych w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, a zatem miały charakter niedozwolony w rozumieniu art.

k.c. i w związku z tym nie wiążą pozwanych. Wyeliminowanie wskazanych zapisów i związanie stron umową w pozostałym zakresie, czyli przy zachowaniu postanowień dotyczących indeksacji kredytu oznaczałoby, że kwota kredytu wypłaconego pozwanym powinna zostać przeliczona na walutę szwajcarską, a pozwani w terminach płatności kolejnych rat powinni je spłacać w walucie polskiej, przy czym żadne postanowienie nie precyzowałoby kursu, według którego miałyby nastąpić takie rozliczenia. Nie ma przy tym możliwości zastosowania w miejsce wyeliminowanych postanowień żadnego innego kursu waluty. Zgodnie z wiążącą wszystkie sądy Unii Europejskiej wykładnią dyrektywy 93/13/EWG dokonaną przez (...) w powołanym już wyżej wyroku z dnia 3.10.2019 r. w sprawie C-260/18 w przypadku ustalenia, że w umowie zostało zawarte postanowienie niedozwolone w rozumieniu dyrektywy, skutkiem tego jest wyłącznie wyeliminowanie tego postanowienia z umowy, chyba że konsument następczo je zaakceptuje. Jedynie w drodze wyjątku możliwe jest zastosowanie w miejsce postanowienia niedozwolonego przepisu prawa o charakterze dyspozytywnym lub takiego, który można zastosować za zgodą obu stron – wyłącznie wtedy gdy brak takiego zastąpienia skutkowałby upadkiem umowy i niekorzystnymi następstwami dla konsumenta, który na takie niekorzystne rozwiązanie się nie godzi. W wyroku tym (...) wskazał, że nie jest możliwe zastąpienie postanowienia niedozwolonego przez odwołanie się do norm ogólnych prawa cywilnego, nie mających charakteru dyspozytywnego. Przenosząc powyższe uwagi na stan faktyczny niniejszej sprawy należy wskazać, że brak możliwości stosowania norm o charakterze ogólnym nie pozwala na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.), które w odniesieniu do innych stosunków prawnych pozwalałyby na ustalenie wartości świadczenia określonego w walucie obcej np. przez odniesienie się do tej waluty według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski lub innych kursów wskazywanych przez strony w umowie. Nie ma zwłaszcza możliwości sięgnięcia po przepis art. 358 § 2 k.c., który posługuje się takim właśnie kursem w przypadku możliwości spełnienia świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Po pierwsze, świadczenie obu stron było wyrażone w walucie polskiej (wypłata kredytu i jego spłata następowały bowiem w PLN, a (...) był tylko walutą indeksacyjną). Po drugie, wspomniany przepis nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy (wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r.), zaś uznanie pewnych postanowień umownych za niedozwolone skutkuje ich wyeliminowaniem z umowy już od daty jej zawarcia, co czyni niemożliwym zastosowanie przepisu, który wówczas nie obowiązywał. Nawet gdyby uznać, że art. 358 § 2 k.c. mógłby być stosowany do skutków, które nastąpiły po dacie jego wejścia w życie, to nadal brak byłoby możliwości ustalenia kursu, według którego należałoby przeliczać zobowiązania stron sprzed tej daty, czyli przede wszystkim ustalić wysokości zadłużenia w (...) po wypłacie kredytu. W ocenie Sądu brak określenia kursów wymiany i możliwości uzupełnienia umowy w tym zakresie skutkuje koniecznością wyeliminowania z umowy całego mechanizmu indeksacji, który - określony przy pomocy niedozwolonych postanowień dotyczących kursu wymiany - jawi się w całości jako sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy kredytobiorców- konsumentów. Ponadto, w umowie nie zostało w sposób precyzyjny określone oprocentowanie kredytu. W umowie zostało ustalone oprocentowanie zmienne. W dniu wydania decyzji kredytowej oprocentowanie ustalone zostało jako stawka bazowa LIBOR 3M z dnia 29.05.2008 r. powiększona o stałą w całym okresie kredytowania marżę (...) w wysokości 0,75 % (§ 9 ust. 2). Nie wskazano jednak jakiej waluty dotyczy LIBOR 3M. Wskaźnik ten był publikowany osobno dla każdej z walut indeksacyjnych. Był różny dla każdej z nich w tym samym okresie. W umowie bank nie wskazał, że dotyczy on (...). Nie sposób więc zastosować LIBORU z tej właśnie waluty. Wobec odpadnięcia mechanizmu indeksacji nie sposób domyślać się tej właśnie waluty, jako źródła odniesienia wskazanej stopy referencyjnej. Z uwagi na brak sposobu określenia oprocentowania nie jest zachowany element odpłatności umowy kredytu, a ustalone raty w PLN nie dają się wyodrębnić. Eliminacyjny skutek pominięcia klauzul abuzywnych, przy zastosowanych zapisach umownych nie pozwala wykonywać umowy. Wskazać należy, że w dniu 25.04.2024 r. została wydana przez skład całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego uchwała w sprawie o sygn. akt III CZP 25/

  1. Podjęta przez Sąd Najwyższy uchwała ma moc zasady prawnej. Zgodnie z powyższą uchwałą:
  2. W razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.
  3. W razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie. W niniejszej sprawie postanowienia umowne odnoszące się do sposoby określenia kursu waluty zostały uznane za abuzywne. Z tego względu umowa łącząca strony, nawet w przypadku prawidłowego ustalenia oprocentowania, po eliminacji klauzul abuzywnych zgodnie z wspomnianą uchwałą Sądu Najwyższego nie wiąże stron. Dotychczas w sprawach rozpoznanych w tym składzie Sądu do rozliczeń między stronami miała zastosowanie uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7.05.2021 r. w sprawie III CZP 6/21, w której stwierdzono, że w przypadku następczej nieważności umowy kredytowej po obu jej stronach powstają odrębne roszczenia o zwrot świadczeń nienależnie spełnionych. Ostatecznie zatem świadczenia te podlegają zwrotowi niezależnie od siebie, bez konieczności badania z urzędu, czy ich wzajemna wysokość prowadzi do powstania stanu wzbogacenia, który byłby miarą zwrotu różnicy między tymi świadczeniami. Jednak w dniu 19.06.2025 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie I C 396-24 zgodnie, z którym „Artykuł 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że: stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty.” Wyłącznie (...) ma uprawnienie do wykładni przepisów prawa europejskiego w tym dyrektywy konsumenckiej. Jego wykładnia jest wiążąca dla sądów powszechnych i Sądu Najwyższego. Z tej przyczyny, w ocenie Sądu, zasadny będzie zwrot kredytobiorcom jedynie kwoty uzyskanej przez bank ponad wypłacony kapitał, a więc realnie uzyskaną korzyść. Należy mieć na względzie treść przepisu art. 405 k.c. który stanowi, że kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Wprost w tym przepisie wskazano, że ustawodawca usankcjonował zwrot korzyści, a więc to co druga strona uzyskała ponad to co zobowiązana była świadczyć. Podkreślić należy, że w tym przepisie nie zostało użyte sformułowanie „zwrot świadczenia” czy też „zwrócić drugiej stronie wszystko, co otrzymała od niej na mocy umowy” tak jak ma to miejsce w przypadku odstąpienia od umowy w przepisach art. 494 k.c. czy 496 k.c. Jeżeli zamiarem ustawodawcy byłoby również w przypadku zastosowaniu art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. zwrot wszystkich należności wówczas w przepisie wskazano by na zwrot świadczenia, a nie zwrot korzyści. W przypadku bezpodstawnego wzbogacenia należy mieć na uwadze, że strona powołująca się na te przepisy może żądać wyłącznie korzyści, a więc tego co druga strona uzyskała ponad to co jej przysługiwało. Wobec tego, kredytobiorcy mogą żądać od banku wyłącznie kwot uiszczonych ponad udostępniony kapitał. Zaś bank kwoty udostępnionego kapitału ale wyłącznie w takiej części w jakiej nie została ona dotychczas zaspokojona przez kredytobiorców, w toku realizacji nieważnej umowy. Należy tu podnieść , że w kodeksie cywilnym nie skodyfikowano tzw. „teorii dwóch kondykcji”. Za to, to teoria salda znajduje właśnie swój bezpośredni wyraz normatywny w treści art. 405 k.c. Efektem bezpośrednim sformułowania teorii dwóch kondykcji był dwukrotny wzrost tzw. spraw „frankowych”. W trosce o źle pojęty interes konsumentów wepchnięto ich w kolejne procesy i sparaliżowano większość przeciążonych i tak sądów, pozbawiając konsumentów możliwości dochodzenia swoich racji w realnym terminie. Dla osób wychowanych na elementarnych regułach prawa rzymskiego oczywistą jest zasada, zgodnie z którą, jeżeli wzięło się cudzą rzecz bez podstawy to należy ją zwrócić. To nakaz elementarnej uczciwości, którego dotąd nikomu nie trzeba było tłumaczyć, tak samo jak obowiązku przeproszenia jeśli się kogoś obraziło, czy obowiązku zadośćuczynienia jeśli się kogoś skrzywdziło. Podważanie tych zasad przez uczestników obrotu, a co gorsza czasem wręcz przez instytucje, które mają stać na straży porządku prawnego, więcej niestety mówi o kondycji tychże, niż cała rzesza nieżyczliwych im krytyków. Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy, powód mógł dochodzić w sprawie wyłącznie kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy sumą kwoty udostępnionego kapitału, a kwotą którą otrzymał od pozwanych w ramach wykonywania nieważnej umowy. Powód udostępnił pozwanym kapitał w kwocie 138.000,01 zł. Pozwani w okresie od 17.09.2008 r. do 04.11.2024 r. dokonali na rzecz powoda wpłat w łącznej kwocie 154.914,93 zł i 40,67 (...). Powyższa kwota nie była sporna między stronami, co zostało stwierdzone na rozprawie w dniu 03.03.2026 r. (protokół rozprawy – k. 197v). Z uwagi na nieważność umowy kredytu powyższe świadczenia pozwanych na rzecz powoda były nienależne, wobec tego podlegają wzajemnemu rozliczeniu. Porównanie powyższych kwot, przy zastosowaniu teorii salda, bezsprzecznie wskazuje na to, że udostępniony przez powoda kapitał został całkowicie zaspokojony przez spłaty dokonane przez pozwanych. Wobec tego wierzytelność powoda nie istnieje – została całkowicie zaspokojona. Z tego względu w ocenie Sądu powód nie wykazał, że przysługuje mu jakakolwiek kwota, zaś pozwani udowodnili, że roszczenie powoda zostało w całości zaspokojone. Jednocześnie podkreślić należy, że z uwagi na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19.06.2025 r. w sprawie I C 396-24 Bank nie może domagać się od kredytobiorców środków jeżeli znajdują się one w jego posiadaniu. Taka sytuacja ma miejsce w niniejszej sprawie. Podkreślić należy, że roszczenie zwrotne banku nie podległo przedawnieniu, gdyż w świetle art. 405 k.c. roszczenie to nie powstało wobec pozostawania środków w dyspozycji banku. Wyraźnie zaznaczył Trybunał Sprawiedliwości, wypowiadając się przeciwko prawu do dochodzenia zapłaty środków wpłaconych przez konsumenta bankowi dopóki są one w jego dyspozycji. Nawet gdyby przyjąć przedawnialność takiego roszczenia, to podniesienie takiego zarzutu w przedmiotowej sytuacji trzeba byłoby uznać za nadużycie prawa w świetle zasad współżycia społecznego. Przyznanie konsumentowi nieograniczonego w czasie prawa do żądania zwrotu swoich świadczeń i pozbawienie banku tego prawa byłoby wyrazem rażącej niesymetryczności, a co więcej krótkowzroczności. Nie ponawiając tu już argumentów o elementarnych zasadach uczciwości, wskazać należy, że byłoby to po prostu przeciwskuteczne z punktu widzenia interesów wszystkich konsumentów. Wbrew poglądom osób bezrefleksyjnych, banki w istocie nie mają już „własnych” pieniędzy. Wszystko czego zostaną pozbawione powyżej racjonalnych założeń swojego bilansu i tak „odbiją” sobie na rażącym zaniżaniu oprocentowania lokat, rachunków oszczędnościowych, zawyżonym oprocentowaniu debetów i udzielanych kredytów, czy opłatach za czynności bankowe. Odnieść należy się do złożonego przez pozwanych oświadczenia o potrąceniu wzajemnych wierzytelności z dnia 17.02.2025 r. Zgodnie z art. 498 § 1 k.c. „Gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym.”. Zgodnie z cytowanym wyżej przepisem mogą zostać potrącone wierzytelności – jednak warunek ten nie jest spełniony w niniejszym stanie faktycznym. Wierzytelność powoda w kwocie 138.000,01 zł z tytułu udostępnionego kapitału oraz wierzytelność pozwanych w takiej samej kwocie z tytułu spłaty rat kapitałowo-odsetkowych w związku z wykonaniem nieważnej umowy na dzień orzekania nie istnieje (obie wierzytelności uległy wzajemnej kompensacji na skutek ustalenia nieważności umowy). Wobec tego, przy przyjęciu teorii salda, którą Sąd orzekający w niniejszym składzie podziela, pozwani nie mogli złożyć skutecznego oświadczenia o potrąceniu wierzytelności powoda z tytułu udostępnionego kredytu, innej zaś wierzytelności banku do potrącenia nie wskazali. Natomiast nawet jeżeli przyjąć, że teoria salda nie ma w niniejszej sprawie zastosowania lecz teoria dwóch kondykcji, to wówczas należy uznać, że nastąpiło skuteczne potrącenie wzajemnych wierzytelności stron. Wobec przyjęcia przez Sąd teorii salda zgłoszony przez pozwanych zarzut potrącenia oraz zatrzymania okazał się bezprzedmiotowy wskutek wygaśnięcia wierzytelności powoda. Z uwagi na powyższe, wobec braku spełnienia przesłanek z art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c., Sąd oddalił powództwo o zapłatę kwoty 138.000,01 zł tytułem zwrotu kapitału udostępnionego pozwanym z uwagi na jego bezzasadność, o czym orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku. O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. poprzez obciążanie powoda obowiązkiem ich zwrotu na rzecz pozwanych w całości. Powód przegrał proces w całości. Koszty procesu po stronie pozwanej obejmowały uiszczoną opłatę za pełnomocnictwo (34 zł) oraz wynagrodzenie pełnomocnika (radcy prawnego) w stawce wynikającej z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (5.400 zł). O odsetkach od zasądzonych kosztów procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. Z tego względu Sąd zasądził od powódki na rzecz pozwanych kwotę 5.434 zł, o czym orzekł jak w punkcie II sentencji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.