). Pierwszy z nich – przyjmowany do ustalenia wysokości zadłużenia w (...) po wypłacie (...) – określono jako kurs kupna (...), a drugi - przyjmowany do ustalenia i rozliczenia wysokości kolejnych rat – jako kurs sprzedaży (...). Oba kursy wynikać miały z tabeli kursów ustalanej przez powoda. Istnieją wystarczające podstawy do uznania za niedozwolone postanowień umowy, wskazujących, że po wypłacie (...) w PLN, jego wysokość w (...) zostanie ustalona przy pomocy kursu kupna tej waluty, obowiązującego w powodowym banku na datę wypłaty. Co prawda, data wypłaty uzależniona była od spełnienia warunków przewidzianych w umowie, lecz zgodnie z postanowieniami § 9 powód był zobowiązany do wypłaty w/w sum w terminie 7 dni od przedłożenia spełniającego w/w wymagania wniosku. Powyższe postanowienie jednoznacznie wskazuje, że wypłata środków finansowych nie była uzależniona wyłącznie od czynności w pełni zależnych i kontrolowanych przez pozwanego, a powód mógł wpływać na wysokość kursu kupna waluty. Możliwość manipulacji przy wahaniach kursu waluty, a także niewielki wpływ pozwanego na datę wypłaty (...), ocenić należy jako postanowienie zaburzające równowagę stron i mające charakter postanowienia niedozwolonego. To samo tyczy się także zapisu § 10 umowy, odwołującego się do kursu sprzedaży, jako kursu właściwego do ustalenia wysokości raty spłaty w PLN i jej rozliczenia. Ponieważ w umowie nie zawarto żadnych szczegółowych i obiektywnych kryteriów ustalania tego kursu, czy też parametrów do jego wyznaczenia, pozostawiając całkowitą swobodę w tym zakresie powodowi, czyli tylko jednej ze stron stosunku prawnego, ze wskazanych już wyżej względów tego rodzaju postanowienie umowy należy również uznać za rażąco naruszające interes pozwanego, z uwagi na zastrzeżenie dla powoda w zasadzie nieograniczonej swobody kształtowania wysokości jej zobowiązania. Okoliczność, że postanowienia umowy stron zostały zaczerpnięte z wzorca stosowanego i opracowanego przez powoda, oznacza przy tym – o czym już wspomniano - że nie zostały uzgodnione indywidualnie. W ocenie Sądu, klauzule te są nieodzownymi klauzulami umownymi, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta - kredytobiorcy - w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Jako sprzeczne z dobrymi obyczajami kwalifikowane są w szczególności wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron umowy, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami stosunku obligacyjnego. Natomiast o rażącym naruszeniu interesów konsumenta można mówić w przypadku prawnie relewantnego znaczenia tego nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy. Na gruncie niniejszej sprawy bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat (...) waloryzowanego kursem franka. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty w świetle zawartej przez strony umowy nie doznawało żadnych ograniczeń. Skoro bank może wybrać dowolne i niepoddające się weryfikacji kryteria ustalania kursów kupna i sprzedaży walut obcych, stanowiących narzędzie indeksacji (...) i rat jego spłaty, wpływając na wysokość własnych korzyści finansowych i generując dla kredytobiorcy dodatkowe i nieprzewidywalne co do wysokości koszty (...), klauzule te rażąco naruszają zasadę równowagi kontraktowej stron na niekorzyść konsumentów, a także dobre obyczaje, które nakazują, by ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem i wykonywaniem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia, a sposób ich generowania poddawał się weryfikacji. Podkreślenia wymaga, że pozwany zaciągając kredyt, działał w zaufaniu do banku, podejmując decyzję o przyjęciu zobowiązania w oparciu o informacje podawane przez pracownika instytucji, przy założeniu, że zaoferowany mu produkt został przedstawiony w sposób rzetelny i kompetentny. W ocenie Sądu zgodzić należy się z tymi poglądami orzecznictwa, w myśl których postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę (...) do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) nie dotyczą głównych świadczeń stron w rozumieniu art. 385
10 umowy stron za niedozwolone jest wyeliminowanie ich z tej umowy, z jednoczesnym uznaniem, że w pozostałym zakresie (w tym odnośnie samej waloryzacji) była ona wiążąca (art. 385
10 umowy zachodzi brak w niej wyraźnie wyodrębnionego zapisu dotyczącego mechanizmu ustalania kursu waluty, jaki miałby być przyjmowany do ustalenia wysokości rat spłaty w PLN w kolejnych terminach płatności oraz rozliczenia wysokości pozostałego do spłaty zadłużenia pozwanego. Brak takiego wyraźnego wyodrębnienia nie oznacza jednak, że nie jest możliwe ustalenie kursu, jaki należałoby zastosować w tym celu. Na gruncie niniejszej sprawy po wyeliminowaniu niedozwolonych klauzul dotyczących kursu, mającego służyć ustalaniu wysokości udzielonego (...), rat i rozliczaniu spłaty, w ocenie Sądu należało zastosować średni kurs franka szwajcarskiego ustalony przez Narodowy Bank Polski z dnia wypłaty (...) tj. 18 września 2008 r., nadto dla celów rozliczenia wpłat winien być brany ten średni kurs z dnia uiszczenia wpłaty. W ocenie Sądu średni kurs (...) przyjmowany w danym dniu przez (...), powinien być przyjmowany do rozliczania spłaty (...) przez pozwanego. Przyjęcie takiego kursu jest uzasadnione o tyle, o ile traktować go jako średni kurs, po którym kredytobiorca mógłby nabyć walutę szwajcarską na rynku walutowym, tak aby przeznaczyć ją na spłatę raty. Wysokość koniecznych w tym celu środków wyznacza bowiem rzeczywistą wartość w walucie polskiej raty ustalonej w walucie obcej (oczywiście przy hipotetycznych założeniach, że kredytobiorca spłacałby raty w tej walucie, a nie w walucie polskiej - czyli inaczej niż w sprawie niniejszej - i dodatkowo walutę obcą nabywał bezpośrednio przed terminem płatności raty lub w tym samym dniu). Kurs średni (...) jawiłby się w tym przykładzie jako średnia kursów, po których dana waluta jest sprzedawana i kupowana na rynku walutowym. Z racji funkcji, jaką (...) pełni w systemie finansowym państwa i w systemie bankowym wydaje się również oczywistym, że cieszy się największym zaufaniem i jest wolny od jakichkolwiek podejrzeń o np. arbitralny i podporządkowany swemu interesowi sposób wyznaczania kursów. Publikowane przez niego tabele stanowią bowiem odzwierciedlenie tego, co dzieje się na rynku walutowym w danym czasie i przedstawiają rzetelną ocenę występujących tendencji i dalej wypośrodkowane kursy powyższe odzwierciedlające . W dłuższym okresie nie ma zatem tu ryzyka wystąpienia manipulacji kursem. W celu ustalenia różnicy poziomu zobowiązania pozwanego przy zastosowaniu wspomnianego kursu w miejsce kursu, jaki stosowano w rzeczywistości, zobowiązano powoda do przedstawienia symulacji spłaty (...) przy założeniu, że rozliczenie następowałoby z uwzględnieniem średniego kursu (...) ustalonego przez (...). Niemniej jednak powód uchylił się od przedstawienia takiej symulacji, wskazując, iż nie ma procesowego obowiązku przedstawiania dokumentów, które nie znajdują się w jego posiadaniu. Z tych względów Sąd samodzielnie przeliczył wartość (...) biorąc pod uwagę, iż w chwili jego wypłaty wynosiłaby ona 113 834,30 CHF (242 000, 33 : 2, (...)). Skoro według kursu banku kwota ta miała wynosić 120 398, 18 CHF wynika, iż różnica na korzyść pozwanego wyniosłaby 6563, 88 CHF. Oznacza to, że przy każdej racie spłacanej w wysokości ustalonej na podstawie niedozwolonych postanowień umownych pozwany nadpłacał od kilku do kilkudziesięciu złotych w stosunku do tego, co powinien był zapłacić przy zastosowaniu średniego kursu (...). Oczywistym jest przy tym, że każdą nadpłatę trzeba byłoby rozliczyć zgodnie z umową i dokonać korekty odsetek, zatem obliczenia poczynione wyżej mają charakter przybliżony, dający jednak w niezbędnym zakresie orientację co do realnej wysokości zobowiązania pozwanego. Wynika z nich w sposób oczywisty, że przy zastosowaniu (po wyeliminowaniu opisanych klauzul abuzywnych) średniego kursu waluty (...) określonego przez (...) na dzień 18 września 2008 r. do rozliczania spłat (...), pozwany nie zalegał ze spłatą (...) w takiej wysokości, jaką wskazano w wypowiedzeniu tj. stanowiącej równowartość 5098,64 CHF, skoro na dzień wypłaty (...) jego kwota (a zatem kwota wyjściowa pozostała do spłaty) została niejako z góry zawyżona o 6563,88 CHF. Co więcej, z dokonanych przez Sąd zgrubnych jedynie wyliczeń jednoznacznie wynika, że pozwany w chwili wypowiedzenia nadal miał tylko w zakresie kapitału co najmniej nadpłatę (...),24 (6563, 88 CHF - 5098,64 CHF). „Co najmniej” wynika tu z faktu, że również spłata winna być rozliczana nie według niekorzystnego dla pozwanego kursu sprzedaży powodowego banku, powodującego zaliczenie na poczet zadłużenia każdocześnie mniejszej kwoty (...), lecz winna być rozliczna według wzmiankowanej kwoty niższej według średniego kursu (...), co odpowiednio, korzystnie dla ozwanego wpłynęłoby zakres rozliczeń i wzajemny obrachunek stron. Reasumując powyższe rozważania, w ocenie Sądu nie można uznać, aby powód wykazał, że na datę wypowiedzenia umowy pozwany miał zadłużenie uprawniające bank do złożenia takiego oświadczenia. Przypomnieć bowiem należy, że zgodnie z postanowieniami § 22 umowy był on uprawniony do złożenia wypowiedzenia oraz postawienia całej wierzytelności w stan wymagalności w razie stwierdzenia, że warunki udzielenia (...) nie zostały dotrzymane bądź zagrożenia terminowej spłaty (...) z powodu złego stanu majątkowego kredytobiorcy w szczególności w przypadku niespłacenia dwóch rat odsetkowych lub odsetkowo – kapitałowych lub skierowania egzekucji do nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie spłaty (...). Skoro w toku postępowania powód nie wykazał aby okoliczności te faktycznie miały miejsce, Sąd ocenił, że wypowiedzenie to było bezpodstawne. Apelacja banku od ww. wyroku została cofnięta, postępowanie apelacyjne zostało umorzone, zatem wyrok zaoczny uprawomocnił się. Podsumowując te motywy, Sąd w sprawie (...) uznał umowę za ważną, lecz wymagającą korekty mechanizmu przeliczeniowego w stopniu powodującym, że nie można ówczesnego wypowiedzenia umowy potraktować za skuteczne. Dodatkowego ustalenia wymagają fakty które nastąpiły później, dotyczące dalszego rozliczania umowy - bank twierdzi, że rozliczał ją dalej zgodnie z wytycznymi Sądu Okręgowego w (...) podanymi w pisemnym uzasadnieniu wyroku zaocznego – oraz ponownego wzywania do zapłaty i ponownego wypowiedzenia umowy. Otóż bank wezwał pozwanego do zapłaty pismem z 19.02.2020 r. (dowód k. 98), adresując je następująco: O., ul. (...) i wysyłając listem poleconym (dowód k. 99). W treści wyznaczył pozwanemu termin 14 dni roboczych na spłatę kwot: 8975,57 CHF (należność kredytowa), 17 421,93 CHF (odsetki umowne), 491,83 CHF (odsetki za opóźnienie) oraz 698,04 zł + 4,20 zł tytułem kosztów i opłat. Pouczył o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia i zagroził wypowiedzeniem umowy. Po upływie wyznaczonego terminu bank pismem z 2.06.2020 r. (dowód k. 101, 102), adresowanym i wysłanym jak poprzednio (pozwany nie podjął pisma), oświadczył mu, że wypowiada umowę (...), po czym pismem z 9.09.2020 r. (dowód: k. 103-105) ponownie wezwał do zapłaty całości zadłużenia. Rozważania prawne Powództwo w zakresie żądania głównego nie zasługiwało na uwzględnienie, zasługiwało natomiast żądanie ewentualne. Podstawą faktyczną powództwa, wyznaczającą zakres ustaleń i rozważań koniecznych dla rozstrzygnięcia o jego zasadności, było twierdzenie powoda o ponownym – tym razem już skutecznym wypowiedzeniu umowy kredytowej. Sprawa (...) toczyła się w ramach faktycznym uprzedniego wypowiedzenia, a oddalenie powództwa wywołane było jedynie bezskutecznością tamtego wypowiedzenia, a więc de facto przedwczesnością powództwa. Oczywiście, możliwe było próbowanie ponownego wypowiedzenia przy twierdzeniu, że jest już ono prawidłowo – i ponowne wytoczenie powództwa w zmienionych już warunkach faktycznych. Nie ma więc powagi rzeczy osądzonej (art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c.), a wniosek o odrzucenie pozwu podlegał oddaleniu. W ocenie Sąd ponadto nie ma w niniejszej sprawie związania na podstawie art. 365 § 1 k.p.c. Związanie takie dotyczy zasadniczo treści wyroku, a ta sprowadzała się do oddalenia powództwa. Nie odnosi się do takich motywów rozstrzygnięcia jak ustalenie bezskuteczności poszczególnych elementów umowy. Kwestia ta powinna być pozostawiona autonomicznej ocenie Sądu każdorazowo rozpoznającego spór między stronami. Nie nastąpiło przedawnienie roszczeń powoda. Termin przedawnienia roszczeń jako związanych z działalnością gospodarczą powoda na gruncie art. 118 k.c. jest trzyletni, ale nie upłynął do daty wniesienia powództwa (dotyczy to również żądania ewentualnego), ponieważ początek biegu przedawnienia należy liczyć w ocenie Sądu od daty wydania prawomocnego wyroku opierającego się na nieważności umowy kredytowej, a skoro takiego w okolicznościach sprawy nie ma – od daty zażądania ustalenia nieważności umowy kredytowej przez stronę przeciwną (tu nastąpiło to w odpowiedzi na pozew). W dalszej kolejności przejść trzeba do zarzutu błędnego adresowania wezwania do zapłaty i wypowiedzenia. Był to zarzut chybiony. Oba pisma skierowano pod adres kredytowanej nieruchomości (O., ul. (...)). Gdyby bank skierował pisma pod wcześniejszy adres zamieszkania kredytobiorcy, wskazany w nagłówku umowy kredytowej, naraziłby się na zarzut, że używa adresu już nieaktualnego. Nic nie wskazuje na to, by pozwany meldował bankowi jakikolwiek inny adres. O., ul. (...) wynika jako adres dotychczasowego zamieszkania pozwanego z informacji komornika sądowego z dnia 24.03.2022 r. (k. 141). Jest to jednocześnie adres figurujący nadal w systemie (...). Nie ma w okolicznościach sprawy innego, właściwszego adresu, pod który powinna być dla pozwanego kierowana korespondencja. Wydaje się, że pozwany po prostu unika wierzycieli, nie meldując się pod nowymi adresami i nie podając wierzycielom, gdzie się znajduje. Następstwa prawne po stronie powoda, wynikające najpierw z przekształceń, następnie z upadłości i wyznaczenia syndyka, nie były sporne i jako oczywiste nie wymagają dalszego omawianie. Przechodząc już do ścisłego meritum - istota postępowania skupiała się wokół właściwego ustalenia i analizy charakteru prawnego zawartej przez strony umowy, w tym poszczególnych postanowień umownych oraz ewentualnych skutków uznania ich w całości lub w części za niedozwolone. Materiał dowodowy pozwolił na jednoznaczne stwierdzenie, że powód udzielił pozwanemu - konsumentowi (...) na cel mieszkaniowy, którą to kwotę wypłacił, i która to kwota miała być spłacana w ratach na zasadach i w terminach określonych w umowie. Nie ulegało również wątpliwości, że w ramach umowy strony ustaliły, że wartość udzielonego (...) będzie waloryzowana według kursu waluty szwajcarskiej ( (...)). Miało to polegać na przeliczeniu kwoty (...) na franki szwajcarskie według kursu, po którym bank deklarował kupno tej waluty w dacie wypłaty (...), a następnie ustaleniu wysokości miesięcznych rat spłaty również w tej walucie, przy czym raty miały być spłacane w walucie polskiej po ich przeliczeniu z waluty szwajcarskiej według kursu, po którym bank deklarował sprzedaż tej waluty w dacie spłaty. Kurs przyjęty do tych rozliczeń był ustalany samodzielnie przez bank w ramach tzw. tabeli kursów, zaś przesłanki takich ustaleń nie zostały zawarte w zapisach umowy stron. Zasadnicze postanowienia umowy, w ocenie Sądu, spełniają co do zasady przesłanki z art. 69 ustawy z dnia 29.08.1997 r. – Prawo bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia) i pozwalają na uznanie jej za umowę (...) bankowego. Znane są bowiem i strony umowy, i kwota oraz waluta (...), cel na jaki został udzielony, zasady i termin jego spłaty, wysokość oprocentowania i zasady jego zmiany oraz inne niezbędne warunki. Dostrzec przy tym należy, że strony nie dokonały zmiany umowy po 26 sierpnia 2011 r., czyli po dacie wejścia w życie ustawy z dnia 29.07.2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. nr 165, poz. 984), która - w odniesieniu do wcześniej zawieranych umów o kredyt denominowany do waluty innej niż polska i w zakresie części tego (...) pozostałego do spłacenia - przewidziała obowiązek zawarcia w umowie szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota (...), jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty (...). Z propozycją lub żądaniem w tym względzie nie występował ani powód, ani pozwany, zatem można przyjąć, że bez zmian pozostały w tym zakresie zapisy §
Zaznaczyć przy tym trzeba, że wejście w życie ustawy „antyspreadowej” i brak zmiany umowy stosownie do unormowań tej ustawy, podobnie jak dalsze dobrowolne spłacanie (...) w walucie polskiej, mimo przewidzianej tą ustawą możliwości spłaty bezpośrednio w walucie, do której waloryzowany jest kredyt, nie wyłączają możliwości badania umowy pod kątem zawartych w niej niedopuszczalnych klauzul. Ustawa antyspreadowa nie wprowadziła bowiem żadnych zapisów, które z mocy prawa wchodziłyby do treści umów kredytowych denominowanych lub indeksowanych do walut obcych zamiast dotychczasowych postanowień tych umów. Przewidziała jedynie możliwość bezpłatnej zmiany umowy oraz spłatę takich kredytów bezpośrednio w walucie obcej, nie przewidując jednak żadnych sankcji w przypadku niedokonania stosownych zmian, ani żadnych konsekwencji w przypadku decyzji kredytobiorcy o dokonywaniu spłat w walucie polskiej. Oznacza to, że ustawodawca nie wyłączył dopuszczalności badania wcześniej zawartych umów kredytowych pod kątem ewentualnej abuzywności ich postanowień, którą oceniać należy oczywiście z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, w tym działań i zaniechań stron tych umów. Przechodząc do oceny umowy stron występujących w sprawie niniejszej, przypomnieć trzeba, że zgodnie art. 385
). Pierwszy z nich – przyjmowany do ustalenia wysokości zadłużenia w (...) po wypłacie (...) – określono jako kurs kupna (...), a drugi - przyjmowany do ustalenia i rozliczenia wysokości kolejnych rat – jako kurs sprzedaży (...). Oba kursy wynikać miały z tabeli kursów ustalanej przez powoda. Obecnie w orzecznictwie nie budzi najmniejszych wątpliwości, że kredyty denominowane i indeksowane do kursu waluty obcej są kredytami w walucie polskiej (np. postanowienie Sądu Najwyższego z 19 października 2018 r., IV CSK 200/18). Z uwagi na ukształtowane już orzecznictwo sądów powszechnych, Sądu Najwyższego oraz (...) nie ma obecnie potrzeby szerszego ustosunkowywania się do kwestii samej abuzywności klauzul przeliczeniowych we „frankowym” kredycie denominowanym czy indeksowanym. Nie ulega już żadnych wątpliwości, że tego typu klauzule stanowią główny przedmiot umowy (...), a sposób ich ukształtowania z odwołaniem do kursu kupna i sprzedaży z tabel kursowych banku jest wystarczającym argumentem za uznaniem ich za niejasne i niejednoznaczne. Mechanizm ten nie daje odpowiedzi na pytanie, w jaki konkretnie sposób bank ustala swoje kursy walut. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, który pozostawia mu swobodę (wręcz dowolność), jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.