Sygn. akt VI Ua 17/26 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 kwietnia 2026r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: Sędzia Maciej Flinik po rozpoznaniu w dniu 23 kwietnia 2026r. w V. na posiedzeniu niejawnym sprawy M. E. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w U. o zasiłek chorobowy na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego w B. VII Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 15 stycznia 2026r. sygn. akt VII U 447/25 oddala apelację Sędzia Maciej Flinik Sygn. akt VI Ua 17/26 UZASADNIENIE Decyzją z dnia 15 kwietnia 2025 roku, nr (...), Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w V. odmówił ubezpieczonemu M. E. prawa do zasiłku chorobowego z funduszu wypadkowego od 18 października 2024 roku do 13 marca 2025 roku w wysokości 100% podstawy jego wymiaru. W uzasadnieniu organ wskazał, że wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Z powyższą decyzją nie zgodził się ubezpieczony wnosząc od niej odwołanie i domagając się zmiany zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu odwołujący podniósł, że w żaden sposób nie można było wykazać celowego działa albo rażącego niedbalstwa. Ubezpieczony wskazał, że nie jechał zbyt blisko, co z resztą potwierdził świadek zdarzenia. W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego oddalenie oraz zasądzenie na rzecz organu rentowego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, podtrzymując w uzasadnieniu dotychczasowe stanowisko wrażone w zaskarżonej decyzji. Wyrokiem z dnia 15 stycznia 2026r. sygn. akt VII U 447/25 Sąd Rejonowy wB. zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że przyznał ubezpieczonemu prawo do zasiłku chorobowego z funduszu wypadkowego za okre od 18 października 2024 r. do 13 marca 2025r. w wysokości 100 % podstawy wymiaru zasiłku. Sąd ustalił, że odwołujący M. E. od dnia 14 października 2024 roku zatrudniony jest w (...) sp. z o.o. z siedzibą w V., na podstawie umowy o pracę i z tego tytułu podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, w tym wypadkowemu. W dniu 18 października 2024 roku M. E. wykonywał normalnie swoje obowiązki jako kierowca samochodu ciężarowego. W drodze na miejsce rozładunku w T., około godziny 10.30, ubezpieczony znajdował się na drodze krajowej G. (...). Jechał za innym samochodem ciężarowym, w bezpiecznej odległości. Nagle, na wysokości G., na sygnalizacji świetlnej zapaliło się żółte światło i samochód jadący przed poszkodowanym zaczął nagle gwałtownie hamować. M. E. również zaczął gwałtownie hamować, jednak nie zdołał zatrzymać pojazdu i uderzył samochodem w tył poprzedzającego go pojazdu ciężarowego. Na skutek uderzenia kabina samochodu ulegała uszkodzeniu, a odwołujący został wyciągnięty z pojazdu przez strażaków i przeniesiony do karetki pogotowia ratunkowego, gdzie stracił przytomność. Po przetransportowaniu M. E. do szpitala, ubezpieczony odzyskał przytomność. Lekarz stwierdził złamanie trzonu prawej kości udowej, złamanie kości nosowej w części dystalnej oraz złamania kości śródstopia prawego. Ubezpieczonemu zszyto także ranę łydki prawej. Następnie M. E. został skierowany na oddział ortopedyczny. Kolejnego dnia u odwołującego przeprowadzono operacyjny zabieg zespolenia kości udowej, M. E. przebywał w szpitalu do dnia 23 października 2024 roku. Po zdarzeniu pracodawca przeprowadził postępowanie wypadkowe, w którym uznał przedmiotowe zdarzenie za wypadek przy pracy. W dniu 28 lutego 2025 roku Sąd Rejonowy II Wydział Karny w N.nad G., wyrokiem nakazowym, uznał M. E. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, stanowiącego wykroczenie z art. (...) i wymierzył mu karę grzywny oraz orzekł wobec niego środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 6 miesięcy. W wyniku sprzeciwu M. E. od ww. wyroku nakazowego, Sąd Rejonowy w N. nad N. uwzględnił wniosek ubezpieczonego o wydanie wyroku skazującego i po przeprowadzeniu rozprawy wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2025 roku uznał obwinionego za winnego popełniania zarzucanego mu czynu i wymierzył jedynie karę grzywny w kwocie 700 zł. Powyższy stan faktyczny sąd ustalił w oparciu o dokumentację zgromadzoną w aktach rentowych i aktach sprawy, których autentyczność oraz treść nie były przez strony kwestionowane. Sąd przeprowadził także dowód z przesłuchania stron, które na zasadzie art. 302 § 1 kpc ograniczył do przesłuchania odwołującego. Depozycjom ubezpieczonego Sąd dał wiarę w całości, ponieważ były one logiczne, spójne oraz korelowały z pozostałym materiałem dowodowym. Oceniając materiał dowodowy sąd kierował się zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczeniem życiowym. Przechodząc do meritum, sąd I instancji wskazał, że zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 1644 z późn. zm.; dalej zwana jako: ustawa wypadkowa), za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą: podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych; podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia; w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy. Aby określone zdarzenie zostało uznane za wypadek przy pracy musi więc spełniać łącznie następujące warunki: ⚫ mieć charakter nagły, ⚫ być wywołane przyczyną zewnętrzną, ⚫ powodować uraz lub śmierć, ⚫ nastąpić w związku z pracą. Brak jednego z ww. elementów nie pozwala na uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy. Wymaga podkreślenia, że w rozpoznawanej sprawie strony nie prowadziły sporu co do faktu, że ubezpieczony uległ wypadkowi przy pracy w rozumieniu powyższej normy prawnej. Organ rentowy odmówił jednak przyznania świadczenia powołując się na treść art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej. Zgodnie z normą zawartą w tym przepisie świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu, gdy wyłączną przyczyną wypadków, o których mowa w art. 3 ustawy wypadkowej, było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Podkreślenia wymaga, że pozbawienie ubezpieczonego prawa do świadczeń wypadkowych ma charakter sankcji za określone naganne zachowania. Świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują więc ubezpieczonemu, który doprowadził do zajścia wypadku przy pracy, naruszając umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa normy dotyczące ochrony życia i zdrowia. Umyślność dotyczy zatem naruszenia przepisów, a nie spowodowania przyczyny zewnętrznej wypadku. Trafnie Sąd Najwyższy zauważył w wyroku z dnia 4 grudnia 2008 r. (sygn. akt II UK 106/08, OSNP 2010/11-12/143), że: „w orzecznictwie sądowym przyjmuje się w sposób zgodny, że rażące niedbalstwo jest zachowaniem graniczącym z umyślnością, ale zarazem takim, które nie daje podstaw do przypisania pracownikowi zamiaru skierowanego na popełnienie czynu”. Stanowisko Sądu Najwyższego w tej mierze ukształtowało się pod wpływem wyroku z dnia 6 sierpnia 1976 r. (sygn. akt III PRN 19/76, OSNCP 1977 Nr 3, poz. 55). Przyjęto w nim, że przez działanie z rażącym niedbalstwem należy rozumieć między innymi sytuacje, w których poszkodowany pracownik zdaje sobie sprawę z grożącego mu niebezpieczeństwa, gdyż zwykle ono występuje w danych okolicznościach faktycznych, tak że każdy człowiek o przeciętnej przezorności ocenia je jako ewidentne – a mimo to, z naruszeniem przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, naraża się na to niebezpieczeństwo, ignorując następstwa własnego zachowania się. Niedbalstwo pracownika jako wyłączna przyczyna wypadku przy pracy wyłącza prawo do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego tylko wtedy, gdy miało charakter rażący, a więc graniczyło z umyślnością (tak między innymi w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 listopada 1999 r., sygn. akt II UKN 221/99 (OSNAPiUS 2001 Nr 6, poz. 205). Stanowisko to, utrwalone na gruncie poprzedniej ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tekst jedn. Dz. U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 z późn. zm.), zachowało aktualność, mimo że po zmianie stanu prawnego uprawnionemu przysługują świadczenia z ubezpieczenia społecznego, określone w odrębnych przepisach, przy czym z uwagi na taki ich charakter wypłacane są one z osobnego funduszu wypadkowego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (art. 237 1 § 1 k.p., obowiązującego od dnia 1 stycznia 2003 roku, a więc podobnie jak nowa ustawa wypadkowa)” W praktyce do rzadkości należy zaliczyć sytuacje, w których ubezpieczonemu można przypisać winę umyślną. Wówczas musiałby on chcieć osiągnąć określony skutek (wypadek przy pracy) lub przewidując możliwość jego wystąpienia, godzić się na to. W przypadku rażącego niedbalstwa, zachowania graniczącego z umyślnością, należałoby przyjąć, że ubezpieczony ma świadomość, że jego zachowanie spowoduje określone skutki, lecz bezpodstawnie sądzi, że ich uniknie bądź też skutków tych nie przewiduje, mimo że powinien przewidzieć. Jeśli chodzi o ustalenie winy, to należy jednak brać po uwagę zarówno znajomość przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia pracownika, które ten powinien był znać bądź których znajomości można było od niego wymagać, jak również możliwość przewidzenia, w konkretnych okolicznościach, że ich naruszenie może doprowadzić do wypadku przy pracy. Istotne wydaje się rozróżnienie pomiędzy niedbalstwem w rozumieniu prawa karnego i rażącym niedbalstwem w ujęciu ubezpieczenia społecznego w razie wypadków przy pracy. Różnica sprowadza się do tego, że aby mówić o rażącym niedbalstwie muszą występować okoliczności, które dają podstawę do szczególnie negatywnej oceny postępowania sprawcy (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 13 lutego 1996 r., sygn. akt III AUa 102/96). Organ rentowy podnosił, iż wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez poszkodowanego pracownika przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.Wyjaśnić w powyższym kontekście wypada, iż pozbawienie ubezpieczonego prawa do świadczeń możliwe jest jedynie w wyjątkowych i bardzo wąsko rozumianych okolicznościach, a nadto okoliczności te muszą zostać udowodnione. Oznacza to, że organ rentowy musi wykazać nie tylko, iż przyczyną wypadku było naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, ale także, iż było ono wyłączną przyczyną wypadku, czyli, że nie da się ustalić innej przyczyny. Ustawodawca wymaga w tym wypadku ustaleń pozytywnych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 13 października 2016 r., sygn. akt III AUa 371/16). Jeżeli organ rentowy uznaje, że wyłączną przyczyną wypadku było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, co wyklucza możliwość skorzystania przez ubezpieczonego ze świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego – to ciężar dowodu wykazania powyższego obciąża organ rentowy (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 3 grudnia 20103 r., sygn. akt III AUa 819/13; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 26 lipca 2011 r., sygn. akt AUa 951/10). Zatem to wyłącznie na organie rentowym spoczywał ciężar dowodu wykazania przesłanek z art. 21 ustawy wypadkowej i dopiero jeżeli poszkodowany jest wyłącznie odpowiedzialny za spowodowanie wypadku, to nie przysługują mu świadczenia z ubezpieczenia społecznego. Konieczne jest zatem zbadanie i rozważenie wszystkich okoliczności mogących stanowić przyczynę wypadku, aby ustalić, czy poszkodowany jest wyłącznie odpowiedzialny za jego wystąpienie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 2018 r., sygn. akt I PK 156/17). Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie pozwala na przyjęcie, iż organ rentowy sprostał temu obowiązkowi. Wskazać należy, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych wnosił jedynie o przeprowadzenie dowodu z dokumentów znajdujących się w aktach niniejszej sprawy. W zaistniałej sytuacji procesowej organ rentowy nie udowodnił zatem, że zachowanie odwołującego było wyłączną przyczyną wypadku, a zachowanie odwołującego nosiło znamiona rażącego niedbalstwa (np. aby kierował nie obserwował drogi w skutek korzystania z telefonu komórkowego). Sąd w tym miejscu zauważa, iż zgodnie z art. 19 ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1251 z późn. zm.; dalej zwana jako: Prawo o ruchu drogowym), kierujący pojazdem jest obowiązany: 1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym; 2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia; 3) utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu. Należy wziąć zatem pod uwagę fakt, że odwołujący utrzymywał spory (jak się wydawało wystarczający) odstęp, aby uniknąć zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego go pojazdu, co zostało potwierdzone w toku postępowania karnego przez zeznania świadka, V. L., który wprost zeznał, że pojazd znajdujący się za nim nie jechał w bliskiej odległości. Celem normy wyrażonej w art. 19 ust. 2 Prawa o ruchu drogowym jest zminimalizowanie ryzyka, jakie występuje w ruchu drogowym. Nie da się zatem całkowicie go wykluczyć, bo – posługując się wykładnią językową – jak wskazuje sama definicja ryzyka, jest to „możliwość, że coś się nie uda” (zob. Słownik Języka Polskiego PWN, https://sjp.pwn.pl/slownik-synonimow/ryzyko.html). Sąd podziela stanowisko Sądu Rejonowego w N.nad N.z dnia 28 kwietnia 2025 roku, który uznał M. E. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, stanowiącego wykroczenie z (...) ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 2119 z późn. zm.), tj. stworzenia zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, ale dostrzega, że zachowanie odwołującego nie było rażące i wyłączną przyczyną dokonanego naruszenia. Biorąc pod uwagę zachowanie na drodze kierującego pojazdem poprzedzającym odwołującego, V. L., w ocenie sądu, niejako przyczynił się on do spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu poprzez gwałtowane hamowanie. Z drugiej strony zachowanie V. L. było wymuszone zaistniałymi wówczas okolicznościami, tj. zapaleniem się żółtego światła na sygnalizacji świetlnej, co skutkowało gwałtownym hamowaniem. Nadto, w toku prowadzonego postępowania nie ujawniono żadnych okoliczności, które przemawiałyby za uznaniem, że odwołujący w inny, rażący sposób stwarzał zagrożenie w ruchu. Sąd w świetle zasad doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania wziął także pod uwagę że najechanie na tył pojazdu, to powszechnego rodzaju kolizja, która przede wszystkim spowodowana jest zwykłą nieuwagą i błędnymi wyliczeniami kierowcy, że zdoła zatrzymać swój pojazd, a nie rażącym naruszeniem przepisów ruchu drogowego. Warto przy tym zauważyć, że organ rentowy nie wskazał nawet jakie to normy z dziedziny ochrony życia i zdrowia zostały naruszone przez ubezpieczonego. W realiach faktycznych niniejszej sprawy ubezpieczony w istocie nie zachowywał się w sposób karygodny, ponieważ utrzymywał w jego mniemaniu bezpieczny odstęp. Z kolei odstęp, jaki należy zachować, od poprzedzającego pojazdu nie został unormowany ściśle w świetle obowiązujących przepisów. Owszem, istnieje regulacja o odstępie, jaki należy zachować poza obszarem zabudowanym w tunelach o długości przekraczającej 500 m (art. 19 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym), ale w pozostałych przypadkach ustawodawca posługuje się pojęciami nieostrymi. Organ rentowy nie udowodnił zatem, że wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez odwołującego przepisów ruchu drogowego wskutek rażącego niedbalstwa. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c., Sąd Rejonowy zmienił zaskarżoną decyzję orzekając jak w sentencji wyroku. Apelację od powyższego orzeczenia wniósł organ rentowy zarzucając zaskarżonemu wyrokowi : 1.naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z 232 kpc poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego polegającego na pominięciu okoliczności, że z Wyroku Sądu Rejonowego w N.nad G. z dnia 28 kwietnia 2025r., uznano M. E. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, przy jednoczesnym braku uznania za winnego drugiego kierowcy tj. Pana V. L.. Sąd błędnie uznał, że Pan L. „niejako przyczynił się do spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu poprzez gwałtowne hamowanie" podczas gdy taka okoliczność nie znajduje oparcia w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Współprzyczynienia w sprawie bowiem nie ustalono. W konsekwencji Sąd błędnie uznał, że zachowaniu Ubezpieczonemu nie można przypisać rażącego niedbalstwa. 2.naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 21 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytuły wypadków przy pracy i chorób zawodowych poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że zachowaniu Ubezpieczonego nie można przypisać rażącego niedbalstwa, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy ( w szczególności Wyrok Sądu Karnego) potwierdza, że Ubezpieczony, który jest kierowcą zawodowym nie zachował należytej ostrożności, a co za tym idzie w skutek rażącego niedbalstwa naruszył przepisy dotyczące ochrony życia i zdrowia. Mając na uwadze wskazane powyżej zarzuty wniósł o: 1.zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie odwołania 2.zasądzenie od Ubezpieczonego na rzecz organu rentowego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za obie instancje według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazał, iż z rozstrzygnięciem sądu I instancji nie można się zgodzić . Istotny w przedmiotowej sprawie jest wyrok Sądu Rejonowego wN.nad N., który uwzględnił wniosek ubezpieczonego o wydanie wyroku skazującego i po przeprowadzeniu rozprawy wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2025 roku uznał obwinionego za winnego popełniania zarzucanego mu czynu i wymierzył jedynie karę grzywny w kwocie 700 zł. Powyższe jednoznacznie potwierdza, że do wypadku doszło z winy ubezpieczonego. W świetle ww. wyroku wyłączną przyczyną kolizji było niezachowanie odpowiedniej odległości i najechanie na tył samochodu. Ponadto w opinii pozwanego przymiot nieostrożności w kontekście zaistniałego zdarzenia wyczerpuje przesłankę rażącego niedbalstwa. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego, a w szczególności ww. wyroku uznać należy wypadek przy pracy powstał z wyłącznej winy poszkodowanego. Przymiot nieostrożności zaś w kontekście zaistniałego zdarzenia wyczerpuje przesłankę rażącego niedbalstwa w kontekście zaproponowanej przez sam sąd jego interpretacji, zaś wyprowadzony przez sąd wniosek jakoby ubezpieczony nie był wyłącznie winny zdarzeniu, przeczy wyrokowi sądu karnego. W orzecznictwie wskazuje się, iż nieprawidłowa technika jazdy samochodem i nienależyta obserwacja drogi, wynikające z nieprzestrzegania przepisów ruchu drogowego, będące wyłączną przyczyną wypadku drogowego mającego charakter wypadku przy pracy, mogą być ocenione jako naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego wskutek rażącego niedbalstwa i stanowić podstawę wyłączenia prawa ubezpieczonego do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2008 r., II UK 106/08, OSNP z 2010 nr 11-12, poz.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.