k.c. i nie wiąże pozwanej, zaś po wyeliminowaniu tego mechanizmu z umów nie określają one, w jaki sposób zostanie ustalona kwota wypłaconego kredytu,
w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe w zw. z art. 58 §1 k.c. poprzez uznanie, że postanowienia umowne dotyczące sposobu ustalania kursów walut nie kształtują praw i obowiązków pozwanej w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy w sytuacji gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wypływa wniosek odmienny,
233 § 1 k.p.c. Zatem, Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że w istocie pozwana w treści analizowanego zarzutu, odwołuje się do rozważań prawnych Sądu pierwszej instancji, a nie do ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie i polemizuje z oceną prawną Sądu a quo, przedstawiając własną interpretację oświadczeń stron i okoliczności zawarcia umowy. Tymczasem ewentualne błędy w tym zakresie mogą być zwalczane jedynie za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelująca w rozpatrywanej apelacji także podniosła przy zarzucie naruszenia prawa materialnego - art.
k.c. Sąd II instancji poczyni odpowiednie rozważania w tym zakresie w dalszej części uzasadnienia. Odnośnie zaś zeznań świadka E. Á. brak było podstaw, by uznać te zeznania za niewiarygodne. Niemniej jednak, należy się zastanowić, czy te zeznania są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, szczególnie uwzględniając, że świadek nie brała bezpośredniego udziału w procesie zawierania umów kredytowych z pozwaną i jej mężem, przez co wskazywała jedynie ogólnie obowiązującą u pozwanego procedurę udzielania takiego kredytu, jak również opisywała sytuację na rynku walutowym. Przy czym świadek nie wiedziała, czy zapisane w dokumencie wewnętrznym procedury zostały faktycznie wypełnione w relacji z pozwaną. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że zeznania świadka E. Á., pomimo tego, że zasługują na walor wiarygodności, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego, Sąd II instancji nie podziela wszystkich zgłoszonych przez powódkę zarzutów dotyczących naruszenia przepisów prawa materialnego, niemniej jednak, zdaniem Sądu Apelacyjnego, w spornych umowach kredytu zawarto postanowienia niedozwolone, co skutkowało przesłankowym stwierdzeniem nieistnienia powyższych umów kredytu, i musiało rzutować na zmianę zaskarżonego orzeczenia. Pozwana w toku postępowania przed Sądem I instancji zarzucała, że postanowienia denominacyjne zawarte w umowach kredytu, stanowią klauzule abuzywne w myśl art.
Sąd Apelacyjny zaś stoi na stanowisku, że w obu umowach kredytu zawarto postanowienia niedozwolone, co wpływało na rozstrzygnięcie sprawy. Zdaniem Sądu Odwoławczego zawarte przez strony umowy kredytu hipotecznego, a tym samym zarzuty pozwanej opierały się na przepisach prawa konsumenckiego (art.
k.c. i nast.), które z racji tego, że wyprzedzają przepisy ogólne prawa cywilnego (art. 353 1 k.c., art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe, art. 58 §1 k.c.), wyłączyły ich stosowanie. Uwzględniając powyższe rozważania, bezprzedmiotowe były uwagi skarżącej o niewłaściwym zastosowaniu przez Sąd Okręgowy normy art. 353 1 k.c., art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 58 §1 k.c., art. 69 ust. 1 i 2 ustawy dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe. Sąd a quo w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, powziął pewną wątpliwość w zakresie tego, czy pozwanej i jej mężowi przysługiwał status czysto konsumencki w momencie zawierania umów kredytu. Aczkolwiek należy podkreślić z całą stanowczością, że Sąd I instancji wprost statusu tego nie zakwestionował. Tym niemniej Sąd II instancji odniesie się również do tej kwestii. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że zarówno pozwana, jak i jej mąż zawierając zarówno umowę kredytu hipotecznego z dnia 30 maja 2011 roku, jak również z dnia 1 lipca 2013 roku, działali jako konsumenci. Zarówno z wniosków kredytowych, jak i zeznań pozwanej wynikało, że w dacie zawierania przedmiotowych umów kredytu pozwana nie prowadziła działalności gospodarczej. Przy zawieraniu drugiej umowy kredytu, była zatrudniona na etacie. Jej mąż zaś prowadził działalność gospodarczą – firmę budowlaną w datach zawierania obu umów. Ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, by zaciągnięcie przez pozwaną i jej męża spornych umów kredytów, było w jakikolwiek sposób związane, choćby pośrednio, z prowadzoną przez męża pozwanej działalnością gospodarczą. Środki z umów kredytu nie zostały wykorzystane w żadnej części na działalność gospodarczą, czy to prowadzoną przez męża pozwanej, czy też w okresie późniejszym przez pozwaną. Środki z tytułu obu umów kredytu, zostały sfinansowane na budowę i wyposażenie domu, który spełniał cele mieszkaniowe dla pozwanej i jej rodziny. Pozwana dalej mieszka w tym domu wraz z dziećmi. Pozwana wskazała, że od 2015 roku prowadziła działalności gospodarcze, wpierw w zakresie kadr i płac, zaś od około 2018 roku pozwana prowadzi działalność gospodarczą związaną z działalnością budowlaną. Co istotne, pozwana w domu wybudowanym ze środków kredytowych, nigdy nie prowadziła działalności gospodarczej. Pozwana ma zarejestrowaną działalność przy ul. (...) w Á.. Zgodnie z art. 22 1 k.c., konsumentem jest osoba fizyczna dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z prowadzoną przez tę osobę fizyczną działalnością gospodarczą lub wykonywaną działalnością zawodową. W świetle przytoczonej normy, status osoby fizycznej jako konsumenta wyznaczany jest w ramach konkretnej czynności prawnej dokonywanej z przedsiębiorcą z uwzględnieniem jej rodzaju i celu. Nie decyduje o nim to, czy dana osoba prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową, lecz to, czy czynność zdziałana z przedsiębiorcą pozostaje w bezpośrednim związku z tą działalnością (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 27 maja 2002 r., II CSKP 314/22, OSNC-ZD 2022, Nr 4, poz. 50). Mając powyższe na uwadze, należało dojść do wniosku, że zaciągnięte przez pozwaną i jej męża kredyty, nie miały jakiegokolwiek związku z wykonywaną przez męża pozwanej działalnością gospodarczą, czy późniejszą działalnością pozwanej. Były za to przeznaczone na budowę i wykończenie domu mieszkalnego, w którym mieszka pozwana wraz z dziećmi, służyły zapewnieniu celów bytowych. Przy czym należy też zaznaczyć, że pozwana rozpoczęła prowadzenie działalności gospodarczej związanej z usługami okołobudowlanymi w 2018 roku, zatem nie można przypisać, że na daty zawierania spornych umów, tj. lata 2011 i 2013 miała szeroką wiedzę na temat kredytów hipotecznych i ewentualnych ryzyk związanych z zawieraniem kredytów denominowanych do walut obcych. Wiedzy takiej nie można też przypisać mężowi pozwanej, który firmę budowlaną, stawiał domy i ocieplał je. Również fakt, że pozwana w datach zawierania umów kredytu posiadała wyższe wykształcenie ekonomiczne, nie pozbawia jej statusu konsumenta, ani ochrony prawnej. Przewidziana w przepisach dyrektywy nr 93/13 oraz art.
k.c. ochrona przysługuje każdemu konsumentowi bez względu na jego przymioty osobiste, stopień rozeznania, czy należytą dbałość o własne interesy na etapie zawierania umowy (por. wyroki TSUE z dnia 3 września 2015 r., C-110/14; z dnia 21 marca 2019 r., C-590/17). W konsekwencji ochrona przewidziana w dyrektywie 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za "właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta" (por. postanowienie TSUE z 10 czerwca 2021r. w sprawie C-198/20). Podobnie definicja konsumenta zawarta w art. 22 1 k.c. nie różnicuje konsumentów z uwagi na ich uświadomienie przez kontrahenta, czy też z uwagi na posiadane przez nich cechy. Z przyznanej konsumentom ochrony (w tym również tej wynikającej z art.
k.c.) korzysta zatem zarówno konsument, w stosunku do którego przedsiębiorca zataił pewne informacje dotyczące np. sposobu wykonywania łączącego ich stosunku, jak również konsument, któremu przedsiębiorca udzielił szerokich informacji w tym zakresie (wyrok SA w Katowicach z 12 maja 2022 r., V ACa 105/20, LEX nr 3391706). Zdaniem Sądu II instancji analizowane postanowienia umowy kredytowej z pewnością nie zostały przez strony indywidualnie uzgodnione. Art.
stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. O indywidualnym uzgodnieniu spornych postanowień nie świadczy wybór przez kredytobiorcę określonego produktu oferowanego przez Bank, tj. kredytu denominowanego kursem EURO. Zakreślenie we wzorcu wniosku stosownego pola w rubryce „waluta kredytu” nie oznacza, że indywidualnie uzgodniony został sam mechanizm denominacji. Wniosek kredytowy nie określał klauzuli denominacji, nie zawierał informacji o tym, kto i w jaki, na podstawie jakich czynników, będzie ustalał kursy wymiany. Znajomość przez kredytobiorców warunków ujętych we wzorcu umowy i oświadczenie woli skutkujące zawarciem umowy w żadnym razie nie przesądzają, że sporne postanowienia umowy należy uznać za uzgodnione indywidualnie. Przez „rzeczywisty wpływ” należy bowiem rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Sama znajomość przez konsumenta treści danego postanowienia i jego rozumienie, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Dokonanie przez konsumenta wyboru pomiędzy różnego rodzaju wzorcami umów lub alternatywnymi postanowieniami umownymi oferowanymi przez bank nie stanowi formy indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych w rozumieniu art.
w związku z § 1 art.
KC, tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 2024 roku, II CSKP 358/23, F.. Ponadto podkreślić trzeba, że podpisane przez strony umowy kredytu zostały zawarte na standardowych drukach umów, nie można z nich wywieść, tego że pozwana i jej mąż, mieli wpływ na jej treść w kwestionowanym obecnie zakresie. Sąd Apelacyjny zauważa nadto, że brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest w zasadzie faktem notoryjnym. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym i wysoce zorganizowanym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki, jeśli w ogóle jakikolwiek wpływ na treść praw i obowiązków stron. Wybór konsumenta zwykle ogranicza się do zaakceptowania warunków odgórnie narzuconych przez bank lub też do rezygnacji z zawarcia umowy. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw do przyjęcia, że w analizowanym stanie faktycznym miała miejsce sytuacja odmienna. Pozwana w godnych wiary zeznaniach podała, że „nie miałam żadnej możliwości negocjacji. To był szablonowy druk umowy, gdzie w zasadzie podałam tylko kwotę kredytu i termin spłaty” – zeznania pozwanej na rozprawie w dniu 9 czerwca 2022 roku, e-protokół k. (...). Powód, na którym spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie, także nie wykazał, by sporne umowy były negocjowane przez pozwaną i jej męża. Umowa kredytu w zakresie objętym kwestionowanymi klauzulami stanowiła niewątpliwie przygotowany przez pozwanego gotowy produkt, na którego treść konsument, nie miał nie tylko rzeczywistego, lecz żadnego wpływu, zatem uznać je należy za nieuzgodnione indywidualnie (art.
Następnie należało ocenić, czy kwestionowane przez pozwaną postanowienia denominacyjne określały główne świadczenia stron. W ocenie Sądu Apelacyjnego, sporne postanowienia denominacyjne określają „główny przedmiot umowy”, w rozumieniu art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13. Określają one podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, C. W., J. W. H. przeciwko (...), pkt 49-50, z dnia 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, A. D. i K. (...) przeciwko S.C. N. sbank (...) SA, pkt 54, z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, S.-Z. przeciwko (...) SA, pkt 33, dnia 20 września 2017 r., w sprawie C - 186/16, R. P. E. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35; podobnie co do pojęcia postanowienia określającego świadczenie główne w rozumieniu art.
2 k.c. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, nie publ., z dnia 30 września 2015r., I CSK 800/14, OSNC 2016, Nr 9, poz. 105 i z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. E. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37, z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...). przeciwko Ł. K. i I. W., pkt 68, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, T. V. przeciwko (...) Bank (...) T.., pkt 48, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, W. V. i S. V. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44). Klauzule przeliczeniowe zastrzeżone w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej wyroku określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. m.in. wyroki SN: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 2 czerwca 2021r., I CSKP 55/21; z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; z 3 lutego 2022 r., II CSKP 415/22, II CSK 225/23; z dnia 21 lutego 2024 r.). W ocenie Sądu Odwoławczego analizowane postanowienia umowy nie zostały zredagowane w sposób jednoznaczny i transparentny. Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 dyrektywy nr 93/13 nie spoczywa na konsumencie, ale na banku. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE podkreślono, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej. Wobec powyższego wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Od konsumenta wymagać można rozwagi, uważnego i krytycznego podejścia do przedstawianej mu oferty, połączonego z przeanalizowaniem udzielonych mu informacji. Jednakże podstawowym wymogiem pozwalającym na ocenę zachowania konsumenta jest uprzednie spełnienie przez przedsiębiorcę ciążących na nim obowiązków informacyjnych. Nie może znaleźć akceptacji próba nałożenia na konsumenta obowiązków, które w istocie sprowadzałyby się do założenia pełnej nieufności wobec przedstawianej mu przez przedsiębiorcę oferty i połączonych z tym informacji. Konsument nie ma obowiązku weryfikować udzielanych mu przez przedsiębiorcę informacji, poszukiwać w innych źródłach wyjaśnienia wszelkich niejasności, sprzeczności czy wreszcie ewentualnej nieprawdziwości przedstawianych mu danych i informacji. Nie może działać przy założeniu, że przedsiębiorca chce go oszukać, wykorzystać jego niedoświadczenie czy brak wiedzy. Przeciwnie – ma pełne prawo działać w zaufaniu do przedsiębiorcy, udzielanych mu przez niego informacji i w oparciu o nie dokonywać swoich wyborów. Natomiast obciążenie konsumenta niekorzystnymi dla niego skutkami niezachowania odpowiedniej ostrożności, rozwagi i krytycyzmu może nastąpić dopiero w sytuacji, w której zostanie ustalone, że uprzednio zostały mu przedstawione adekwatne, pełne i zrozumiałe informacje. Informacje te muszą być przy tym przedstawione w odpowiednim czasie, przed zawarciem umowy, tak aby konsument miał możliwość spokojnego zapoznania się z nimi i ich analizy. Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Kwestia ta powinna zostać rozpatrzona w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, do których zaliczają się formy reklamy i informacji stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy kredytu (por. wyroki z 20 września 2017 roku w sprawie C-186/16 i z 20 września 2018 roku, w sprawie C-51/17). Z art. 3 i 5 dyrektywy 93/13, a także z pkt 1 lit. j i1oraz pkt 2 lit. b i d załącznika do tej dyrektywy wynika, że „do celów przestrzegania wymogu przejrzystości zasadnicze znaczenie ma kwestia, czy umowa wskazuje w sposób przejrzysty powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty obcej, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak aby konsument mógł przewidzieć, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne”. Zwrot „w innych warunkach” oznacza, że w momencie zawarcia umowy, konsument powinien móc przewidzieć to, co będzie w momencie spłaty poszczególnych rat miesięcznych. Ocena świadomości konsumenta przy zawieraniu umowy jest możliwa jedynie w ramach kontroli incydentalnej, a wszelkie wątpliwości co do spełnienia przez bank wymogu przejrzystości powinny być interpretowane na korzyść konsumenta (zob. też uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30 kwietnia 2014 r., C - 26/13, sprawa C. W., J. H. przeciwko (...)). (...) w wyroku z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16 (pkt 47-48) wskazał, że bank powinien w treści pisemnej umowy zawrzeć informację o tym, o ile wzrośnie saldo i rata w razie drastycznej zmiany kursu walutowego. Dla spełnienia tego obowiązku, wbrew odmiennemu zapatrywaniu skarżącego, nie jest bowiem wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od kredytobiorcy oświadczenia o standardowej treści, iż został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko (por. wyroki Sądu Najwyższego z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 i z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21). Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owymi oświadczeniami żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy. W tym miejscu należy zaznaczyć, że odniesienie do przeciętnego konsumenta stanowi kryterium obiektywne. Ponadto pojęcie „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit.
2 KC), tak Sąd Najwyższy w sprawie II CSKP 415/22, F. nr (...). Zatem, sporne postanowienia pomimo tego, że określały główne świadczenie stron, w związku z ich niejednoznacznością podlegały kontroli pod względem ich sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta. W orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Zaś w celu ustalenia, czy klauzula znacząco narusza interesy konsumenta, trzeba w szczególności wziąć pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które – w braku umownej regulacji - wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 3 lutego 2006 r., sygn. akt I CK 297/05, nie publ.; z dnia 15 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017, Nr 1, poz. 9; z dnia 27 listopada 2015 r., sygn. akt I CSK 945/14; z dnia 30 września 2015 r., sygn. akt I CSK 800/14, OSNC 2016, nr 9, poz. 105). Zdaniem Sądu ad quem postanowienia denominacyjne zawarte w obu umowach kredytu, nie określają w sposób precyzyjny i jednoznaczny kryteriów na podstawie których Bank ustala kursy wymiany waluty obcej zarówno w momencie uruchomienia kredytu, jak i spłaty kredytu. Co prawda w umowie z dnia 30 maja 2011 roku, w punkcie 6.3 umowy wskazano, że kursy wymiany walut w tabeli kursów ustalane są przez Bank w każdy dzień roboczy w oparciu o średni kurs z rynku walutowego ((...)) ustalany najpóźniej do godziny 9.30 czasu obowiązującego w Polsce („kurs bazowy”). Kurs kupna ustalany jest w oparciu o wzór: kurs kupna = 2*kurs bazowy/(2+ spread walutowy wyrażony w procentach), a kurs sprzedaży w oparciu o wzór: kurs sprzedaży= kurs bazowy + (spread walutowy wyrażony w procentach * kurs kupna)/2. Spread walutowy wyrażony w procentach jest to stosunek spreadu walutowego (stanowiącego różnicę pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna waluty obcej określanych w tabeli kursów (spread walutowy) do kursu kupna i jego wartość może ulec zmianie w drodze jednostronnego oświadczenia Banku na zasadach określonych poniżej. Wartość spreadu walutowego, wyrażonego w procentach na dzień zawarcia umowy wynosi dla waluty (...): 9,97%, Euro:7,25%, USD:7,25%. W punkcie 6.4 umowy wskazano, że Bank jest uprawniony do zmiany – nie częściej niż raz w miesiącu kalendarzowym – wysokości spreadu walutowego wyrażonego w procentach na podstawie przesłanek określonych w punkcie 4.7 Regulaminu produktowego, o wartość wyrażonych w punktach procentowych zmiany określonych w tym postanowieniu podstaw. Zaś w umowie kredytu z dnia 1 lipca 2013 roku w punkcie 5.3 umowy wskazano, że kursy wymiany walut w Tabeli Kursów ustalane są przez bank w każdy dzień roboczy w oparciu o średni kurs z rynku walutowego ((...)) ustalany najpóźniej do godz. 9.30 czasu obowiązującego w Polsce („kurs bazowy”). Kurs kupna ustalany jest w oparciu o wzór: kurs kupna= 2*kurs bazowy/(2+spread walutowy wyrażony w procentach), a kurs sprzedaży w oparciu o wzór: kurs sprzedaży = kurs bazowy + (spread walutowy wyrażony w procentach*kurs kupna)/2. Wartość spreadu walutowego wyrażonego w procentach na dzień zawarcia umowy wynosi dla waluty (...):8,50%, Euro:7,25%, USD:7,25% i może ona ulec zmianie w drodze jednostronnego oświadczenia Banku na zasadach określonych w punkcie 5.4 poniżej. Spread walutowy wyrażony w procentach jest równy stosunkowi spreadu walutowego wyrażonego kwotowo, stanowiącego różnicę pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna waluty obcej określanych w tabeli kursów (spread wealutowy) do kursu kupna. W punkcie 5.4 umowy wskazano, że Bank jest uprawniony do zmiany – nie częściej niż raz w miesiącu- wartości spreadu walutowego wyrażonego w procentach, przy czym jej podwyższenie może nastąpić wyłącznie na podstawie co najmniej jednej z przesłanek określonych w punkcie 4.7 Regulaminu produktowego, o wartość wyrażonej w punktach procentowych zmiany określonych w tym postanowieniu podstaw. Z punktu 4.7 Regulaminu produktowego wynika, że poza okolicznościami przewidzianymi w pozostałych warunkach kredytu oraz przy uwzględnieniu postanowień pkt 1.4.2.3. Regulaminu kredytowego, Bank jest uprawniony do zmiany – nie częściej niż raz w miesiącu kalendarzowym – wysokości opłat i prowizji określonych w tabeli prowizji i opłat na podstawie i w stosunku do: a). wzrostu inflacji w stopniu ogłaszanym przez GUS, co najmniej o 0,1%; b). zmiany wskaźnika cen dóbr inwestycyjnych publikowanych przez GUS, co najmniej o 0,1%; c). wzrostu rzeczywistych kosztów obsługi danej usługi na skutek niezależnych od Banku czynników zewnętrznych, w szczególności: wzrostu cen opłat pocztowych i telekomunikacyjnych, rozliczeń międzybankowych koniecznych do wykonania danej usługi, energii, wejście w życie nowych regulacji prawnych powodujących wzrost kosztów świadczonej usługi o co najmniej 1%; d). zmiany stóp procentowych kredytów udzielanych bankom przez Narodowy Bank Polski o co najmniej 0,01%; e). zmiany poziomu rezerw obowiązkowych ustalanych przez Narodowy Bank Polski lub wysokości ich ewentualnego oprocentowania, co najmniej o 0,01%; f). zmiany stawek oprocentowania lokat na rynku międzybankowym (międzybankowych stóp referencyjnych, wywołana czynnikami regulacyjnymi), co najmniej o 0,01%; g). zmiany wysokości obowiązkowych opłat wnoszonych przez banki na rzecz Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, co najmniej o 0,01%; h). zmiany rentowności instrumentów rynku pieniężnego i kapitałowego ( w tym np. bonów skarbowych i obligacji Skarbu Państwa), co najmniej o 0,01 %. W tym miejscu należy wskazać, że Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów decyzją nr (...) z dnia 31 grudnia 2018 roku uznał za abuzywne następujące postanowienia stosowane przez (...) S.A z siedzibą w O., tj. powoda: A. „kursy wymiany walut w tabeli kursów ustalane są przez Bank w każdym dniu Roboczym w oparciu o średni kurs z rynku walutowego ((...)), ustalany najpóźniej do godziny 9.30 czasu obowiązującego w Polsce („kurs bazowy”). Kurs kupna ustalany jest w oparciu o wzór: kurs kupna = 2*kurs bazowy/(2+spread walutowy wyrażony w procentach), a kurs sprzedaży w oparciu o wzór: kurs sprzedaży = kurs bazowy + (spread walutowy wyrażony w procentach*kurs kupna)/2. Wartość spreadu alutowego wyrażonego w procentach na dzień zawarcia umowy wynosi dla waluty (...): […], Euro: […], USD: […], (...): […] i może ona ulec zmianie w drodze jednostronnego oświadczenia Banku na zasadach określonych w punkcie 5.4 poniżej. Spread walutowy wyrażony w procentach jest równy stosunkowi spreadu walutowego wyrażonego kwotowo, stanowiącego różnicę pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna waluty obcej określanych w tabeli kursów („spread walutowy”) do kursu kupna” w zw. z: [5.4] B. „Bank jest uprawniony do zmiany – nie częściej niż raz w miesiącu kalendarzowym – wysokości spreadu walutowego wyrażonego w procentach na podstawie przesłanek określonych w punkcie 4.7. Regulaminu Produktowego, o wartość wyrażonej w punktach procentowych zmiany określonych w tym postanowieniu podstaw”. [4.7] Regulaminu Produktowego: „poza okolicznościami przewidzianymi w pozostałych warunkach kredytu oraz przy uwzględnieniu postanowień pkt 1.4.2.3. Regulaminu Kredytowego, Bank jest uprawniony do zmiany – nie częściej niż raz w miesiącu kalendarzowym – wysokości opłat i prowizji określonych tabeli prowizji i opłat na podstawie i w stosunku do:
Są nieprecyzyjne oraz przewidują uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, mocniejszej strony, tj. Banku. Na podstawie przedmiotowej umowy kredytu, której treść została przygotowana przez Bank, przyznano pozwanemu prawo do arbitralnego ustalania wysokości kursu sprzedaży w tabeli kursowej, który wpływał na wysokość zobowiązania kredytobiorców, przy czym w umowie nie wskazano obiektywnych kryteriów na podstawie, których taki kurs miał być ustalany, co było sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszało interesy kredytobiorców. W tym miejscu należy zaznaczyć, że pozwanej i jej mężowi wypłacono środki z umów kredytu w złotówkach, przy zastosowaniu kursu wymiany waluty określonego przez pozwany Bank. Pozwana co prawda spłaca kredyt bezpośrednio w walucie euro, to jednak nie sanuje abuzywności obu umów kredytowych. Umożliwienie spłaty rat kredytu bezpośrednio w walucie denominacji nie rozwiązuje bowiem problemu ustalenia kursu, po którym została przeliczona na złotówki kwota kredytu oddana do dyspozycji kredytobiorcy, jak również nie równoważy abuzywnego uprawnienia banku do ustalania wartości kursu kupna i sprzedaży euro według tabeli kursów. W orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje w nim trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki SN: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17, LEX nr 2567917; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, LEX nr 2618543; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, LEX nr 2626330; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114). O relewantnym prawnie w rozumieniu art.
naruszeniu interesu konsumenta świadczy nierównowaga, na niekorzyść konsumenta, praw i obowiązków stron wynikających z umowy, która jest istotna, znacząca (por. wyrok SN z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, LEX nr 1968429). Na sam koniec tej części rozważań należy jeszcze przywołać wyroku (...) z dnia 21 września 2023 roku wydany w sprawie C-139/22, w którym stwierdzono, że art. 3 ust. 1, art. 7 ust. 1 i art. 8 dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że nie stoją one na przeszkodzie temu, by warunek umowny, który nie był negocjowany indywidualnie, został uznany przez właściwe organy krajowe za nieuczciwy z tego tylko powodu, że jego treść jest równoznaczna z treścią postanowienia wzorca umowy wpisanego do krajowego rejestru klauzul niedozwolonych. Powyższe stanowisko przemawia za przyjęciem prejudycjalnego charakteru decyzji Prezesa UOKiK uznającego powyższe klauzule za niedozwolone, uwzględniając, że nie sporne umowy nie były przedmiotem indywidualnych negocjacji stron. Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że postanowienia denominacyjne zawarte w umowach kredytu i regulaminie produktu, stanowią postanowienia abuzywne. Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku, że postanowienia denominacyjne stanowią postanowienia niedozwolone nie tylko w zakresie mechanizmu przeliczenia kwot kredytu przy wypłacie kredytu, ale także ze względu na nielojalne zachowanie Banku w postaci braku przedstawienia pozwanej i jej mężowi pełnej i wyczerpującej informacji o ryzyku kursowym, które w tego typu umowach spoczywało w istocie w całości na konsumentach i było niczym nieograniczone. Konsekwencją stwierdzenia, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art.
k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art.
zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Przy czym zgodnie z dominującym poglądem przepis ten wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., który przewiduje, że w razie nieważności części czynności prawnej pozostała jej część pozostaje w mocy, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron zgodnych z ich wolą, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Ten ostatni wniosek wynika wyraźnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG, który przewiduje, że „...nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków”. Abuzywność klauzul denominacyjnych w przedmiotowych umowach powoduje, że bez nich, umowa kredytowa nie powinna dalej wiązać stron, gdyż nastąpił brak zasadniczych elementów kontraktu tj. określenia świadczenia stron. Wyeliminowanie z umowy niedozwolonych postanowień przeliczeniowych skutkuje nieważnością całej umowy (vide: wyrok z dnia 3 lutego 2022 roku w sprawie II (...) 459/22, wyrok z dnia 3 lutego 2022 roku w sprawie II (...) 415/22). Uznanie postanowień denominacyjnych za abuzywne i ich wyeliminowanie z łączącego strony stosunku prawnego, skutkuje tym, że niemożliwe jest określenie wysokości zobowiązania Banku, tj. kwoty udzielonego kredytu, jak i zobowiązania pozwanej i jej męża, czyli wysokości ich zadłużenia, a tym samym wysokości raty kredytu. Zdaniem Sądu Odwoławczego abuzywnych postanowień umowy, które dotyczą głównych świadczeń stron nie da się zastąpić przepisami ogólnymi, a przepisów dyspozytywnych, na które obie strony wyraziłyby zgodę w tym zakresie brak. Wykładnia przepisu art.
k.c. uwzględniająca interpretację postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG, wyklucza możliwość uzupełniania luk w umowie, powstałych wskutek stwierdzenia abuzywności postanowień umowy, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyroki (...) z: 3 października 2019 r. C-260/18, 29 kwietnia 2021 r. C-19/20). Tym samym brak jest podstaw do uzupełnienia umowy z odwołaniem do przepisu o charakterze ogólnym. W razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów. W razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie, tak SN w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024 roku, III CZP 25/22. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu tej uchwały wskazał, że nawet w przypadku umów kredytu zawartych po 24 stycznia 2009 roku, w których umożliwiono spłatę rat kredytu bezpośrednio w walucie niemożliwym jest zastosowanie art. 358 § 2 k.c. Zastosowanie tego przepisu bowiem musiałoby się odnosić do umów kredytu, w których nie występował problem abuzywności przy określeniu kursu waluty przy wypłacie kredytu przez bank, co nie ma miejsce w tej sprawie. Przypomnieć trzeba, że transze kapitału kredytu zostały wypłacone na rzecz pozwanej i jej męża w złotówkach, tak więc do ich wypłaty znajdował zastosowanie kurs waluty ustalany arbitralnie przez Bank. Tym samym nie mamy do czynienia z tzw. kredytem walutowym i w niniejszej sprawie nie można uzupełnić powstałych w umowie luk w oparciu o art. 358 § 2 k.c. Nadto, jak wyżej wskazano, zastosowanie na gruncie wykonywania umowy średniego kursu NBP niweczyłoby odstraszający cel ochrony konsumenckiej, która ma zniechęcać przedsiębiorców zawierających umowy z konsumentami do stosowania niedozwolonych postanowień umownych. Niedopuszczalne jest zatem zastępowanie wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej. Żaden przepis prawa, w tym art.
k.c. i art. 358 § 2 k.c., nie daje podstaw do zastąpienia klauzuli abuzywnej innym postanowieniem. Uzupełnienie luk po wyeliminowaniu takiej klauzuli stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienie umowne (tak SN w postanowieniu z dnia 8 września 2022 r., I CSK 3133/22, Legalis). Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 30 września 2022 r. , I CSK 1857/22 (LEX nr 3427335), w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej umowa ta nie może wiązać stron w pozostałym zakresie ani jako kredyt złotówkowy (z oprocentowaniem obliczanym na podstawie wskaźnika LIBOR), ani jako kredyt czysto walutowy. W szczególności utrzymanie takiej umowy jako kredytu czysto walutowego prowadziłoby do niedopuszczalnego zniekształcenia woli stron, która ukierunkowana była od początku na wypłatę kredytu w walucie krajowej (podobnie SN w postanowieniu z dnia 16 listopada 2022 r., I CSK 2237/22, LEX nr 3450398; w wyroku z 24 czerwca 2022 r., II CSKP 10/22, LEX nr 3455735). W konsekwencji – zdaniem Sądu Apelacyjnego – okoliczności rozpoznawanej sprawy nie pozwalały stwierdzić możliwości obowiązywania przedmiotowej umowy bez postanowień uznanych za abuzywne. Postanowienia te, określając oparty na ryzyku kursowym mechanizm denominacji, determinowały charakter umowy oraz fakt jej zawarcia, stanowiły jej essentialia negotii, bez których umowa nie mogłaby funkcjonować w dotychczasowym kształcie. Niemożliwe byłoby zastąpienie abuzywnej klauzuli dotyczącej zasad ustalania kursu kupna waluty, na podstawie którego wyliczana jest wysokość kwoty kredytu, dyspozytywnymi przepisami prawa krajowego wobec ich braku. Jak również nie było podstaw do uznania, że przedmiotowa umowa mogłaby dalej funkcjonować jako umowa wykonywana bezpośrednio we franku szwajcarskim. To z kolei oznacza, że utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie było możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). Podkreślenia przy tym wymaga, że brak było podstaw, by uznać, że stwierdzenie całkowitej nieważności zawartej przez strony umowy kredytowej godziłoby w interesy pozwanej, która podnosiła te zarzuty już w sprzeciwach od nakazów zapłaty. Pozwana na rozprawie w dniu 9 czerwca 2022 roku oświadczyła, że rozumie skutki stwierdzenia nieistnienia umowy kredytu. Wskazała też, że myśli, iż będzie w stanie spłacić pozostałą część kapitału kredytu w całości. W efekcie Sąd II instancji doszedł do przekonania, że nie istnieje możliwość ani też nie ma potrzeby z punktu widzenia interesów strony pozwanej, utrzymania w mocy umowy stron, z której ze względu na ich abuzywność wyeliminowano postanowienia określające główne świadczenia stron. Na sam koniec należy też zauważyć, że Sąd Okręgowy w Płocku zasądził na rzecz powoda kwoty dochodzonego świadczenia w euro, odpowiadające kwotom wynikającym z zawartych przez strony umów kredytowych pomniejszone o spłacone przez pozwaną środki. Tymczasem, trzeba odnotować, że pozwana nigdy nie otrzymała środków w walucie euro, tylko w złotówkach (po przeliczeniu według kursu z dnia wypłaty, co jest okolicznością bezsporną). Powód w istocie nigdy nie udostępnił na rzecz pozwanej i jej męża kapitału kredytu w euro, tylko w złotówkach przy zastosowaniu arbitralnie ustalanych kursów waluty. Choćby tylko z tej przyczyny w ocenie Sądu Apelacyjnego, wątpliwym wydaje się zasądzenie na rzecz powoda świadczenia w walucie, w której nie udostępnił do dyspozycji kredytobiorców. Sąd I instancji w ogóle nie odnosi się do tej kwestii w części motywacyjnej swojego rozstrzygnięcia. Natomiast Sąd Apelacyjny – wobec skuteczności innych zarzutów apelacji – nie przesądza tej kwestii definitywnie, w szczególności z uwagi na okoliczność, że Sąd Okręgowy będzie zobligowany jeszcze do zajęcia się żądaniami ewentualnymi strony powodowej, które pozostały bez rozstrzygnięcia, a zostały skonstruowane właśnie jako żądanie zasądzenia w walucie PLN, na wypadek nie uwzględnienia przez Sąd żądania zasądzenia świadczenia w EURO. Mając na uwadze powyższe rozważania, nie było potrzeby odnoszenia się do zgłoszonego przez pozwaną zarzutu naruszenia art. 89 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 §1 k.c., dotyczącego warunkowego wypowiedzenia umów kredytu, w szczególności zarzutów co do skuteczności tego wypowiedzenia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi wątpliwości, że jeżeli w następstwie zastosowania przedstawionych reguł umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna (nieważna), świadczenia spełnione na jej podstawie powinny być postrzegane jako świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019r., I CSK 242/18, niepubl. i z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, niepubl., uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, niepubl.), a każdej ze stron służy własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia. W takiej sytuacji, położenie prawne stron określają przede wszystkim przepisy o nienależnym świadczeniu (art. 410 k.c.), co w ogóle nie było przedmiotem żądania głównego pozwu strony powodowej, stąd tez głębsze rozważania w tym zakresie są bezprzedmiotowe. W konsekwencji bezskutecznej (nieważnej) umowy wzajemne świadczenia stron mają charakter nienależny i podlegają zwrotowi. Podstawa do ich spełnienia nie istniała od początku. Strony winny zatem rozliczyć się ze spełnionych świadczeń wzajemnych. Bezskuteczność klauzul abuzywnych będąca skutkiem art.
k.c. i w konsekwencji bezskuteczność (nieważność) całej umowy rodzi obowiązek restytucji wzajemnych świadczeń jako nienależnych. Opisany wyżej skutek w postaci nieważności umowy kredytu przesądza o bezzasadności żądaniu pozwu skierowanego przeciwko pozwanej opartego o podstawę faktyczną przedstawioną w pozwie. Powód dochodzi in casu zapłaty zadłużenia z ważnej umowy kredytowej na skutek jej wypowiedzenia. Zadłużenie to wraz ze skutkami opóźnienia, odsetkami karnymi, sposobem zaliczenia poszczególnych wpłat nie jest tożsame z wysokością kapitału podlegającego zwrotowi jako świadczenie nienależne. Powód w toku przedmiotowego postępowania zgłosił roszczenie główne oraz dwa roszczenia ewentualne. Pierwsze z roszczeń ewentualnych obejmowało żądanie zasądzenie od pozwanej kwoty 1.557.556,30 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia danego pisma do dnia zapłaty, tj. równowartości kwot kredytów wypłaconych pozwanej przez bank w wykonaniu umów kredytu z 30 maja 2011 r. nr (...) 577.556,24 zł oraz z dnia 2 lipca 2013 r. nr (...).000.000,06 zł. Zaś drugie roszczenie ewentualnie dotyczyło zasądzenie na rzecz powoda kwoty 570.415,44 zł tytułem zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia w postaci równowartości kosztów korzystania przez pozwaną z kwoty wypłaconych jej kredytów. Sąd Okręgowy uwzględnił roszczenie główne i z tej też przyczyny nie rozstrzygał o roszczeniach ewentualnych. Wynika to wprost ze zdania pierwszego rozważań prawnych Sądu I instancji (k. 1109 – 1110). Roszczenie ewentualne jest dodatkowym roszczeniem na wypadek nieuwzględnienia przez sąd roszczenia głównego. Wprawdzie pomiędzy roszczeniem głównym i ewentualnym musi istnieć związek, ale w razie uwzględnienia przez sąd roszczenia wskazanego na pierwszym miejscu nie rozstrzyga o roszczeniu ewentualnym. Wprawdzie in casu Sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo główne w całości przez co formalnie istotę sporu rozpoznał, ale jedynie co do żądania głównego. Sąd Apelacyjny zakwestionował podstawę prawną uwzględnienia przez Sąd Okręgowy powództwa w zakresie roszczenia głównego, w związku z czym zaktualizowała się konieczność rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji roszczeń ewentualnych, które dotychczas, z uwagi na przyjętą wykładnię prawa materialnego, nie stanowiły przedmiotu rozstrzygnięcia tego Sądu. Zgodnie z judykatami Sądu Najwyższego, jeżeli sąd drugiej instancji, w wyniku rozpoznania apelacji od wyroku uwzględniającego żądanie główne, uznaje to żądanie za niezasadne, powinien zmienić zaskarżony wyrok, oddalając żądanie główne i oznaczając zmieniony wyrok jako częściowy, oraz uchylić zawarte w nim rozstrzygnięcie o kosztach procesu. W takim wypadku sąd drugiej instancji pozostawia rozpoznanie żądania ewentualnego sądowi pierwszej instancji, tak Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 3 lipca 2024 roku, w sprawie III CZP 61/23, F. nr (...). Rozpoznając sprawę w zakresie żądań ewentualnych Sąd Okręgowy przede wszystkim przeprowadzi postępowanie dowodowe - stosownie do inicjatywy dowodowej stron - w płaszczyźnie żądań ewentualnych, a następnie dokona ustaleń faktycznych pozwalających na ocenę prawną zgłoszonych przez powoda żądań ewentualnych w aspekcie materialnoprawnym. Zważywszy na to, że orzeczenie o kosztach procesu ma akcesoryjny charakter w stosunku do orzeczenia co do istoty sporu, to oznaczenie zmienionego wyrok jako częściowego skutkowało jednocześnie uchyleniem rozstrzygnięć w zakresie kosztów procesu, których finalna treść będzie zależała od ostatecznego wyniku sprawy. Mając na uwadze powyższe stanowisko Sądu Najwyższego, Sąd Apelacyjny – na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. – zmienił zaskarżony wyrok w punktach 1. i 3. i oddalił żądania główne, oznaczając zmieniony wyrok jako częściowy, a także uchylił zaskarżony wyrok w punktach 2. i 4. dotyczących kosztów procesu, pozostawiając rozpoznanie żądań ewentualnych Sądowi Okręgowemu w Płocku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.