Zgodnie z orzecznictwem (...) i Sądu Najwyższego, umowa po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych nie mogła być dalej wykonywana. Ponadto Sąd Okręgowy ustalił, że powodowie nie zostali należycie poinformowani o ryzyku kursowym. Przed zawarciem umowy bank nie przedstawił żadnych symulacji wahań kursów ani ich wpływu na wysokość rat. Klienci nie mieli świadomości, że ich zobowiązania mogą wzrosnąć w nieograniczony sposób, co doprowadziło do naruszenia obowiązku informacyjnego przez bank. Umowa została zawarta przy użyciu wzorca umownego, bez możliwości negocjacji jej postanowień, co dodatkowo potwierdzało słabszą pozycję konsumentów. Z uwagi na abuzywność kluczowych postanowień dotyczących mechanizmu przeliczeniowego, które miały wpływ na główne świadczenia stron, nie było możliwe utrzymanie umowy w mocy. Nie można też było uzupełnić luk powstałych po usunięciu abuzywnych zapisów w drodze analogii czy przepisów dyspozytywnych, ponieważ nie istniały odpowiednie przepisy regulujące tego typu mechanizm waloryzacyjny. Pozwany bank nie wykazał istnienia żadnych przesłanek, które pozwalałyby na utrzymanie umowy mimo występowania klauzul abuzywnych. W ocenie Sądu meriti naruszenie praw konsumentów miało charakter istotny, a umowa nie spełniała wymogów przejrzystości ani równowagi kontraktowej Sąd I instancji stwierdził, że skutkiem eliminacji klauzul przeliczeniowych jest nieważność całej umowy. W związku z tym, że umowa nie mogła obowiązywać bez tych postanowień, należało orzec jej nieważność od momentu zawarcia. Powodowie złożyli świadomą i jednoznaczną zgodę na skutki stwierdzenia nieważności, co oznacza, że byli gotowi ponieść konsekwencje takiego rozstrzygnięcia, w tym obowiązek wzajemnego zwrotu świadczeń. W sprawie niniejszej nieważność umowy kredytowej uzasadnia dokonanie wzajemnych rozliczeń między stronami poprzez zwrócenie spełnionych świadczeń na podstawie teorii dwóch kondykcji, zgodnie z którą roszczenie pieniężne banku sprowadza się do żądania zwrócenia przez kredytobiorcę przekazanych środków w związku z realizacją postanowień nieważnej ex tunc umowy, zaś roszczenie po stronie kredytobiorcy odpowiadać ma łącznej wysokości wpłaconych rat kredytowych. Powodowie w pozwie domagali się zasądzenia na ich rzecz kwoty 91 492, 33 złotych wraz z odsetkami za opóźnienie w wysokości ustawowej liczonymi od dnia 17 października 2020 roku tj. od dnia następnego po dniu, w którym bank zajął merytoryczne stanowisko w sprawie – nieuwzględnienia reklamacji powodów. Sąd I instancji uznał, że w celu ustalenia rzeczywistej wysokości świadczeń powodów na rzecz banku opinia biegłego nie jest niezbędna. Ze zgromadzonej w sprawie dokumentacji wynika, iż powodowie tytułem spłaty rat kapitałowo-odsetkowych uiszczanych na podstawie spornej umowy kredytu wpłacili na rzecz banku kwotę co najmniej kwotę 90 850 zł, nadto z wyliczeń przedstawionych przez powodów wynika, iż rzeczywista spłata rat z uwzględnieniem klauzul abuzywnych wyniosła 91 492,33 zł, tj. kwotę wyższą o zaledwie 642,33 zł. Natomiast pozwany wskazywał jedynie na oczywistą bezzasadność powództwa, oprócz ewentualnego wniosku o dowód z opinii biegłego wniesiony jedynie z ostrożności procesowej na okoliczność m.in. obliczenia wysokości dokonanej przez powodów spłaty kredytu na rzecz banku, nie wskazywał kategorycznie na niezasadność kwoty wskazanej i dochodzonej przez powodów tytułem zwrotu w niniejszym pozwie. Dlatego też w ocenie Sądu kwotę tą należało uwzględnić w całości wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 17 października 2020 roku. Nie zasługiwał na uwzględnienie podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczeń. Skoro podstawą roszczenia pieniężnego jest bezpodstawne wzbogacenie, to w konkretnym stanie faktycznym zasadne jest przyjęcie, że opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego powstaje dopiero z chwilą jego ustalenia orzeczeniem sądowym – przy czym orzeczenie to odnosi się do istniejącego zakresu bezpodstawnego wzbogacenia na chwilę wyrokowania, co ma szczególny wymiar w sferze wzajemnych roszczeń stron unieważnianych walutowych umów kredytowych; nieprawidłowe zatem byłoby uznanie, że opóźnienie powstaje wcześniej, niż w dacie stwierdzenia przez sąd zakresu bezpodstawnego wzbogacenia (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2021 r., I (...) 104/21, LEX nr 3220011). Tym samym przyjąć należy, że nie jest przedawnione roszczenie powodów o zapłatę należności odnoszącej się do uiszczonych rat kredytu. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. Powyższe orzeczenie zaskarżyła apelacją strona pozwana w całości, zarzucając: I. Naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. 1) art. 327
poprzez jego zastosowanie i uznanie, że:
w zw. z art. 58 § 1 k.c. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu poprzez uznanie, że stwierdzenie niedozwolonego charakteru klauzul odnoszących się do ustalania kursu pociąga za sobą skutek nieważności całej umowy, mimo iż ww. przepis nie wiąże z abuzywnością klauzul umownych skutku w postaci bezwzględnej nieważności całej umowy (czynności prawnej), podczas gdy prawidłowe wykładnia ww. przepisów powinna prowadzić do wniosku, że po usunięciu klauzul abuzywnych, zobowiązanie zostaje wyrażone nadal w (...), więc umowa może być nadal wykonywana, a irrelewantne są dla oceny możliwości wykonywania umowy zapisy dotyczące ustalania kursu skoro sama umowa ab initio mogła być wykonywana bezpośrednio w wolucie, z pominięciem stosowania bankowego kursu wymiany waluty, czego Sąd I instancji zdaje się nie dostrzegać w §13 umowy łączącej strony;
poprzez jego niezastosowanie, co skutkowało błędnym uznaniem, że na skutek kontroli abuzywności umowę kredytu uznać należy za nieważną w całości, mimo że w przypadku ewentualnego usunięcia z treści Umowy klauzul uznanych przez Sąd za abuzywne:
3852 k.c. oraz art. 4 ust 1 Dyrektywy 93/13 poprzez błędną wykładnię i brak dostrzeżenia, że zgodnie ze stanowiskiem (...) (m.in. wyrażonym w sprawie C- 260/18) oceny skutków abuzywności klauzul dokonuje się na moment zaistnienia sporu, w konsekwencji prawidłowa interpretacja winna prowadzić do wniosku, ze oceny czy umowa może dalej obowiązywać dokonuje się na dzień zaistnienia sporu wraz z dobrodziejstwem obowiązującym w tym okresie norm powszechnie obowiązujących, w tym m.in. art. 69 ust. 3 ustawy Prawo bankowe w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz art 358 k.c. który daje kredytobiorcy, poza spłatą bezpośrednio w walucie, również możliwość spłaty w walucie PLN wedle średniego kursu NBP, który w sposób automatyczny wchodzi do stosunku zobowiązaniowego w przypadku eliminacji tabel kursowych Banku; powyższe skutkowało niedostrzeżeniem, że skoro oceny skutków abuzywności klauzul przeliczeniowych dokonujemy na moment zaistnienia sporu to kwestia wypłaty kredytu nie ma żadnego znaczenia gdyż w tym momencie kredyt został już wypłacony; 6. art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przejawiającą się w przyjęciu, że istniejący między stronami stosunek zobowiązaniowy narusza zasadę swobodę umów określoną w art. 353 1 k.c. z uwagi na uprawnienie pozwanego banku do jednostronnego i arbitralnego kształtowania wysokości zobowiązania powoda oraz wysokości świadczenia banku na rzecz powoda, co miało skutkować zachwianiem równowagi stron, podczas gdy z art. 353 k.c. oraz art. 69 ust. 4 Prawa Bankowego wynika, że ustawodawca wprost dopuszcza wprowadzenie do umów kredytów klauzul waloryzacyjnych, zaś kursy waluty (...) określane przez Bank stanowiły kursy rynkowe, zaś tego rodzaju klauzule są typowe dla umów kredytów denominowanych w walutach obcych, są dopuszczalne w ramach normatywnej konstrukcji tych umów, stanowią klauzule pomocnicze dla przedmiotu głównego tych umów, w których kwota kredytu jest od początku wyrażona w walucie obcej, a ewentualne uznanie ich za wadliwe dokonywane jest w ramach systemu ochrony konsumenckiej zgodnie z kryteriami określonymi w art.
ze skutkiem w postaci ich bezskuteczności, nie zaś skutkiem w postaci ich bezwzględnej nieważności czy też nieważność całej umowy, w której klauzule takie występuję stosownie do sankcji z ort. 58 § 1 k.c.,
k.c., a w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia umowy - nie wyłączają jego bezskuteczności, a w konsekwencji także nieważności całej umowy. W świetle przepisu art. 385 2 k.c. bez znaczenia pozostaje to, czy stosowane w praktyce przez Bank w okresie wykonywania umowy kursy z tabeli kursów walut oraz spread walutowy miały charakter rynkowy, gdyż oceny przesłanek abuzywności postanowień umowy należy dokonać na datę jej zawarcia i przede wszystkim w oparciu o treść samej umowy oraz zmienne zaistniałe do chwili jej zawarcia, a więc istniejącą, wówczas pozostałą treść umowy, okoliczności jej zawarcia (np. udzielone informacje) oraz już zawarte powiązane umowy (por. uchwałę 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Z tych samych przyczyn bez znaczenia pozostaje okoliczność, czy kursy stosowane przez stronę pozwaną przy wykonywaniu umowy kredytu kolerowały z kursami określanymi przez NBP lub inne banki komercyjne. Z umowy kredytu nie wynikają ponadto dostateczne dane pozwalające ustalić sposób ustalania kursów w Tabelach kursowych Banku. Stąd bez znaczenia pozostaje to, czy i jakie czynniki ekonomiczne wpływają na bieżący kurs rynkowy (...) oraz czy istnieje zależność między zmianami kursów pary walut (...)/PLN a zmianami na rynku walutowymi. Bez wpływu na rozstrzygnięcie pozostaje ponadto ewentualna praktyka i zwyczaje w zakresie ustalania spreadu i kursów walut przez uczestników rynku. Z żadnego przeprowadzonego w sprawie dowodu, a nawet z twierdzeń pozwanego nie wynika, by tego rodzaju zwyczaje i praktyka banków zostały przedstawione kredytobiorcom w chwili zawierania umowy lub też, by okoliczności te objęte były wiedzą powszechną, dostępną każdej przeciętnie zorientowanej osobie. Przeczy zresztą temu analizowany wniosek dowodowy, skoro pozwany chce dowodzić istnienia owych zwyczajów i praktyki z wykorzystaniem wiadomości specjalnych biegłego z zakresu ekonomii ze specjalnością z bankowości. Z całą pewnością bez wpływu na wynik sporu pozostają również hipotetyczne wyliczenia oparte na założeniu, że powodowie zaciągnęli kredyt złotowy z oprocentowaniem zależnym od stawki WIBOR. Stwierdzając niedozwolony charakter postanowienia umownego Sąd nie tylko nie jest uprawniony do modyfikacji treści tego postanowienia , ale także nie może dokonać żadnej ingerencji w pozostałe warunki umowy, które nie spełniają przesłanek art.
Niedopuszczalne jest zastępowanie wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej (por. postanowienie SN z 9 listopada 2022 r. , I CSK 4145/22, LEX nr 3437888). Przepis art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwia się on działaniom sądu, który stwierdzi nieuczciwy charakter postanowienia umownego, zmierzającym do uzupełnienia umowy przez zmianę jej treści. Z uwagi na charakter i znaczenie ochrony konsumenta jako słabszej od przedsiębiorcy strony umowy, dyrektywa 93/13 zobowiązuje państwa członkowskie (art. 7 ust. 1 w zw. z pkt dwudziestym czwartym motywów) do zapewnienia stosownych i skutecznych środków, mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych z konsumentami (por. np. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 14 czerwca 2012 r., w sprawie B. E. de C., C-618/10, (...):EU:C:2012:349). Błędne pozostaje przy tym założenie apelującego, iż wskazane wyżej okoliczności mogłyby hipotetycznie dowodzić braku rażącego naruszenia interesów konsumenta. O relewantnym prawnie - w rozumieniu art.
- naruszeniu interesu konsumenta świadczy nierównowaga, na niekorzyść konsumenta, praw i obowiązków stron wynikających z umowy, która jest istotna, znacząca (por. wyrok SN z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, LEX nr 1968429). W świetle orzecznictwa (...) i sądów krajowych badania istnienia tej przesłanki nie może sprowadzać się do ekonomicznej oceny o charakterze kwotowym. Za niedozwolone może być uznane zarówno postanowienie, które narusza interesy majątkowe, jak i takie, które godzi w interesy niemajątkowe, takie jak np. pewność obrotu, strata czasu, niewygody (por. wyrok SN z dnia 13 października 2010 r., I CSK 694/09, LEX nr 786553; wyrok (...) z dnia 16 stycznia 2014 r., C-226/12, (...) SA v. J. M. Á.). Innymi słowy, w realiach sporu nie sposób uznać, że wysokość ewentualnej nadpłaty, stanowiącej różnicę między wysokością rzeczywiście dokonanych przez powodów spłat rat kapitałowo – odsetkowych, a hipotetyczną wysokością rat rozliczonych przy założeniu, że kredyt był udzielony w PLN bez indeksacji i z oprocentowaniem opartym o stawkę WIBOR, miałaby determinować negatywną oceną przesłanki rażącego naruszenia ich interesów. W aktualnym stanie prawnym Sąd Apelacyjny nie znajduje ponadto podstaw dla konstruowania przez pozwanego roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału kredytu opartego na art. 405 k.c. , czy też roszczenia opartego o waloryzację udzielonego kapitału (por. wyroki (...): z 15 czerwca 2023 r. w sprawie C-520/21 ,LEX nr 3568733; z 7 grudnia 2023 r. w sprawie C-140/22 ,LEX nr 3635006; postanowienie (...) z 12 stycznia 2024 r. , C-488/23, LEX nr 3655949; uchwałę pełnego składu Izby Cywilnej SN z 25 kwietnia 2024 r. w sprawie III CZP 25/22, LEX nr 3709742). Bezprzedmiotowe było zatem przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości, finansów i rachunkowości celem ustalenia wysokości takiego roszczenia. Podkreślić trzeba, że do wyłącznej kompetencji Sądu należy także prawna ocena umowy kredytu i wykładnia zawartych w jej treści oświadczeń woli stron. Innymi słowy, sąd może i powinien korzystać z pomocy biegłego w zakresie wymagającym wiadomości specjalnych, lecz biegły nie może wyręczać sądu w dokonywaniu ustaleń, a zwłaszcza dokonywać ocen prawnych, do czego nie jest powołany ani uprawniony (tak też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 1970 r., II PR 18/69, LEX nr 6652). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 2010 r. w sprawie II PK 192/09 (LEX nr 584735) wskazał, że "o ile opinia biegłego jest pomocna, a niejednokrotnie wręcz niezbędna do dokonania w sprawie prawidłowych ustaleń faktycznych, o tyle nie może ona zawierać oceny prawnej stanu faktycznego, gdyż ocena ta należy do wyłącznej kompetencji sądu. Zadaniem biegłego nie jest rozstrzyganie zagadnień prawnych, a jedynie naświetlenie wyjaśnianych okoliczności z punktu widzenia wiadomości specjalnych przy uwzględnieniu zebranego i udostępnionego mu materiału sprawy". Biegły ma zatem udzielić sądowi wiadomości specjalnych dla ustalenia i oceny okoliczności sprawy, ułatwiając tym samym sądowi właściwą ocenę faktów i rozstrzygnięcie sporu. Tego rodzaju wiedza nie była jednak w rozpatrywanej sprawie potrzebna przy ocenie ryzyka walutowego i jego rozkładu. Sąd I instancji bez odwoływania się do wiadomości specjalnych i dowodu z art. 278 k.p.c. władny był zatem ocenić, że umowa kredytu generowała ryzyko walutowe, które w oczywisty sposób obciążało także kredytobiorców, ale nie zawierała w swej treści żadnych mechanizmów pozwalających na zabezpieczenie konsumentów przed tym ryzykiem. Wobec treści żądania głównego pozwu, bez znaczenia pozostaje także kwestia możliwości pozyskania przez powodów kredytu złotowego z oprocentowaniem oparty o stopę LIBOR, czy też okoliczności dotyczące zasadności udzielania i funkcjonowania tego rodzaju kredytów. Nie ma także znaczenia charakter kursu średniego ustalanego przez NBP. W tym miejscu zasygnalizować trzeba, że okoliczności, na które dowód z opinii biegłego sądowego został zgłoszony w postępowaniu przed Sądem I instancji, nie pokrywają się z okolicznościami, które pozwany wskazuje w punkcie I ppkt 1.5 apelacji. Pozwany nigdy nie zgłaszał powyższego dowodu celem wykazania np. świadomości powoda co do przyjęcia ryzyka zmiany kursów walut, sposobu finansowania przez Bank akcji kredytowej, czy walutowego charakteru umowy kredytu. W oczywisty sposób nie może zatem zarzucać Sądowi Okręgowemu naruszenia prawa procesowego poprzez uniemożliwienie wykazania tych okoliczności. Na marginesie jedynie wypada zaznaczyć, że dowód z opinii biegłego sądowego z istoty swej nie może służyć wykazaniu faktów dotyczących wiedzy powodów o ryzyku walutowym. Jak wyżej wskazano, z całą pewnością nie służy także prawnej ocenie zawartej przez strony umowy. Z kolei sposób finansowania kredytów denominowanych przez Bank jest całkowicie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia, gdyż nie wynika z umowy stron i nie został ujawniony konsumentom w chwili jej zawarcia. Za niezasadny uznać należało zarzut naruszenia prawa procesowego tj. art. 327 1 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. W judykaturze nie budzi wątpliwości, że uzasadnienie wyroku powstaje już w czasie narady. Sporządzenie uzasadnienia na piśmie oraz jego podpisanie są wprawdzie czynnościami następczymi, ale stanowiącymi tylko utrwalenie motywów uzgodnionych w toku narady. Innymi słowy, uzasadnienie stanowi intelektualne i prawne podłoże decyzji sądowej, a istnieje już w chwili jej podejmowania, aby następnie - przez jej spisanie podlegać ujawnieniu i formalnoprawnej materializacji, stając się w ten sposób aktem jurysdykcyjnym (tak SN w wyroku z dnia 18 maja 2016 r. , V CSK 555/15, LEX nr 2061192). Pisemne uzasadnienie wyroku jest sporządzane już po wydaniu wyroku, a zatem wynik sprawy z reguły nie zależy od tego, jak napisane zostało uzasadnienie i czy zawiera ono wszystkie wymagane elementy. Z tych przyczyn zarzut naruszenia przepisu prawa procesowego wskazującego obligatoryjne elementy pisemnego uzasadnienia może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych okolicznościach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego ( tak SN w wyroku z dnia 2 marca 2011 r. w sprawie II PK 202/10, LEX nr 817516; w wyroku z dnia 7 stycznia 2010 r. w sprawie II UK 148/09, LEX nr 577847). Uzasadnienie wyroku Sądu I instancji w rozpatrywanej sprawie nie jest dotknięte tego rodzaju uchybieniami, zawiera ustalenia co do faktów i w sposób dostateczny wyjaśnia podstawę prawną rozstrzygnięcia. Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozostawia także wątpliwości co do tego, że przesłanki nieważności Sąd a quo odnosi do zakwestionowanych przez powodów postanowień umownych określających zasady przeliczeń kredytu w chwili jego uruchomienia oraz w ramach spłaty poszczególnych rat , które odsyłają do bankowej tabeli kursów walut, a ich treść została ujawniona w ustaleniach faktycznych. Wbrew tezom apelacji, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika również, z jakich przyczyn Sąd I instancji ostatecznie uznał sporną umowę kredytu za nieważną. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wyjaśniono, że umowa pozbawiona postanowień uznanych uprzednio za abuzywne uniemożliwia określenie głównych świadczeń stron i nie może się ostać. Powoduje to bowiem takie wypaczenie stosunku prawnego, że – uwzględniając interesy każdej ze stron – naruszona zostaje wszelka równowaga w sposób uniemożliwiający jej przywrócenie na gruncie obowiązujących przepisów. W konsekwencji to umowa pozbawiona postanowień uznanych uprzednio za niedozwolone stanowi nieważną czynność prawną. Do zakresu zastosowania art. 327 1 § 1 k.p.c. nie należy natomiast ocena jurydycznej poprawności przedstawionego wyżej stanowiska Sądu Okręgowego, z którą pozwany polemizuje w ramach zarzutów naruszenia prawa materialnego. W dalszej kolejności wypada wskazać, że akcentowane w ramach analizowanego zarzutu stwierdzenie zawarte na stronie 9 uzasadnienia zaskarżonego wyroku ( k 292) o częściowym uwzględnieniu roszczenia o zapłatę należy traktować jako oczywistą omyłkę Sądu Okręgowego, bowiem z wyroku oraz dalszej części uzasadnienia (vide strona 20 uzasadnienia, k 303 akt) jasno wynika, że roszczenie pieniężne zgłoszone w ramach powództwa głównego zostało uwzględnione w całości. O naruszeniu dyspozycji art. 327 1 § 1 k.p.c. w żadnym razie nie świadczą także ewentualne uchybienia w zakresie oceny zebranych w sprawie dowodów. Argumenty pozwanego w tej części są chybione także z tej przyczyny, że na etapie postępowania apelacyjnego Sąd II instancji uzupełnił ustalenia faktyczne m.in. o Procedurę produktową „Kredyt mieszkaniowy Własny K. hipoteczny”. Pozostałe wymienione wprost dokumenty tj. Informacja o ryzyku kursowym i ryzyku stopy procentowej oraz raport (...) z 2013 r. nie mają żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Jeśli chodzi o Informację to nie tylko nie ma dowodu jej doręczenia powodom, ale nawet pobieżna lektura tego dokumentu dowodzi, że nie mógł on być przedstawiony kredytobiorcom w chwili podpisania spornej umowy, gdyż w tej dacie nie istniał. Informacja pochodzi z lipca 2006 r. i obejmuje dane do maja 2006 r., a zatem z istoty swej nie mogła powstać przed podpisaniem spornej umowy datowanej na 20 stycznia 2006 r. Z kolei raport (...) ma aktualnie co najwyżej wartość historyczną i obrazuje stanowisko tego podmiotu w kwestii tzw. kredytów frankowych z daty jego sporządzenia. Nie ma zatem zdolności zaświadczenia o jakichkolwiek faktach istotnych dla wyniku sporu w rozumieniu art. 227 k.p.c. Sąd Apelacyjny zweryfikował ustalenia Sądu Okręgowego dotyczącego wysokości spłat dokonanych przez powodów tytułem spornej umowy kredytu, które ostatecznie potwierdzają wpłatę kwoty nawet wyższej niż dochodzona tj. 91.492,33 zł. W pozwie powodowie żądali bowiem zwrotu wszelkich świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy kredytu, a zatem także uiszczonej na rzecz Banku prowizji w kwocie 625,50 CHF płatnej w PLN według zasad wynikających z § 10 ust. 1 umowy. Dalsze wywody apelującego w tej kwestii dowodzą braku znajomości zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdyż na kartach 33 – 34 v znajduje się zestawienie spłat dokonanych przez powodów w PLN, a nie tylko w (...) i do 11 sierpnia 2020 r., a nie jedynie do marca 2020 r. Należy przypomnieć, że oświadczenia pełnomocnika procesowego nie są dowodem w sprawie, a jego wystąpienie kwestionujące fakt spłat w walucie polskiej pozostaje w oczywisty sposób sprzeczne nie tylko z zeznaniami powodów i treścią umowy kredytu, ale z dokumentami pochodzącymi od mocodawcy tj. Banku, który potwierdził fakt wpłat w PLN. Powyższe rozważania przekładają się wprost na ocenę zarzutu rzekomego nierozpoznania istoty sprawy przez Sąd Okręgowy. Bezspornie Sad I instancji poddał ocenie zakwestionowane postanowienia umowy w kontekście braku ich indywidualnego uzgodnienia, rażącego naruszenia interesu konsumenta oraz sprzeczności dobrymi obyczajami, z odwołaniem do poglądów orzecznictwa na gruncie wykładni art.
oraz przepisów dyrektywy nr 93/13, a stanowisko o nieważności umowy opierał na braku postanowień określających świadczenia główne umowy kredytu po wyeliminowaniu z niej ex lege i ex tunc postanowień uznanych za niedozwolone. Zgodnie z art. 386 § 4 k.p.c., przez pojęcie "nierozpoznania istoty sprawy" należy rozumieć nierozstrzygnięcie o żądaniu stron, czyli niezałatwienie przedmiotu sporu. Z taką sytuacją procesową mamy do czynienia, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy sąd ten w sposób nieprawidłowy zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania pozwu lub zarzutów merytorycznych przeciwstawionych zgłoszonemu roszczeniu (tak m.in. SN w postanowieniu z dnia 25 lutego 2015 r., IV CZ 110/14, LEX nr 1656516). Nierozpoznanie istoty sprawy następuje ponadto w sytuacji dokonania przez sąd pierwszej instancji oceny prawnej roszczenia bez oparcia jej o właściwie ustaloną podstawę faktyczną i konieczności czynienia przez sąd odwoławczy po raz pierwszy ustaleń faktycznych, co czyni koniecznym uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji z uwagi na obowiązek respektowania konstytucyjnej zasady dwuinstancyjności postępowania sądowego (por. postanowienie SN w postanowieniu z dnia 5 grudnia 2012 r. w sprawie I CZ 168/12, OSNC 2013/5/68; postanowienie SN z dnia 20 lutego 2015 r. w sprawie V CZ 119/14, LEX nr 1661943; postanowienie SN z dnia 15 lutego 2018 r. w sprawie IV CZ 4/18, LEX nr 2498020; postanowienie SA w Warszawie z dnia 18 października 2017 r. w sprawie VII ACa 915/17, LEX nr 2471117). Badanie, czy sąd I instancji rozpoznał istotę sprawy, przeprowadza się dokonując analizy żądań pozwu oraz przepisów prawa materialnego, stanowiących podstawę rozstrzygnięcia. "Nierozpoznanie istoty sprawy" zachodzi wtedy, gdy sąd w ogóle nie zbadał podstawy merytorycznej dochodzonego roszczenia (por. postanowienie SN z dnia 13 maja 2021 r., IV CZ 7/21, LEX nr 3174851). Z całą pewnością tego rodzaju sytuacja nie zachodzi w rozpatrywanej sprawie. Treść zaskarżonego wyroku oraz jego uzasadnienie jednoznacznie dowodzą, że Sąd I instancji ustalił podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, dokonał merytorycznej analizy żądań pozwu oraz ocenił zarzuty podnoszone przez pozwanego. Z całą pewnością zbadał zatem istotę sprawy i o niej orzekł. Kwota ostatecznie zasądzona na rzecz powodów wynika z faktu, iż powodowie dochodzili zwrotu wszystkich świadczeń, na które składały się raty odsetkowo kapitałowe i prowizja. W związku z tym kwota ustalona została prawidłowo. Nietrafny jest także zarzut naruszenia przepisu prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. Dla swej zasadności wymagał on wykazania uchybienia podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. zasadom logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów. W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (zob. uzasadnienie wyroku SN z dnia 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroków SN: z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 1097/00, LEX nr 52624; z dnia 29 września 2000 r., V CKN 94/00, LEX nr 52589; z dnia 15 listopada 2000 r., IV CKN 1383/00, LEX nr 52544; z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, LEX nr 80273). Skuteczne przedstawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak: orzeczenia SN : z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, publ. OSNAPiUS 2000/19/732; z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, publ. OSNC 2000/10/189; z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56096). W rozpatrywanej sprawie strona pozwana nie przedstawiła tego rodzaju jurydycznych argumentów. Uzasadnienie powyższego zarzutu stanowi przy tym swoistą kompilację kwestii, które istotnie można przyporządkować do etapu oceny dowodów i takich, które sam skarżący definiuje jako element rozważań prawnych. Te ostatnie pozostają poza zakresem zastosowania art. 233 § 1 k.p.c. Zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów jest zatem nieskuteczny w zakresie, w jakim pozwany wiąże go z prawną oceną postanowień umowy pod kątem przesłanek rażącego naruszenia interesów konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami, czy analizą charakteru prawnego samej klauzuli denominacyjnej, spełniającej w spornej umowie podobną rolę jak klauzula waloryzacyjna. Należy przypomnieć, że norma procesowa zawarta w art. 233 § 1 k.p.c. w przypadku dowodów z dokumentów odnosi się jedynie do oceny ich wiarygodności i mocy dowodowej oraz ustalenia treści tych dokumentów , a nie do wykładni zawartych w nich oświadczeń woli stron, a tym bardziej do analizy skutków prawnych tych oświadczeń. Ta dokonywana jest na etapie stosowania prawa materialnego i ewentualne błędy w tym zakresie mogą być zwalczane jedynie za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego. Reasumując, jedynie ustalenie treści pisemnego oświadczenia woli stron należy do ustaleń faktycznych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1996 r., II UKN 9/96, OSNCP 1997, Nr 11, poz. 201; wyrok SN z dnia 21 lutego 2013 r. w sprawie IV CSK 463/12, LEX nr 1311811; wyrok SA w Rzeszowie z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie I ACa 707/14, LEX nr 1770851). Za pomocą zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. pozwany nie może zatem polemizować z dokonaną przez Sąd I instancji poprawnie ustalonych faktów pod normę prawa materialnego tj. art.
W tym miejscu wypada jedynie wskazać, że w umowie stron nie przedstawiono żadnych zasad ustalania kursów w tabelach pozwanego i dla stwierdzenia tej okoliczności nie są wymagane wiadomości specjalne. Wypada zgodzić się z Sądem Okręgowym, który trafnie zaznaczył, że powyższej oceny należy dokonywać w świetle treści umowy oraz okoliczności istniejących w dacie zawarcia umowy. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r. w sprawie III CZP 29/17 (OSNC 2019/1/2), „…wykładnia językowa art.
nie stwarza podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Przeciwnie, skłania ona do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron (…) a jej punktem odniesienia - sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta”. Tym samym swoboda i dowolność Banku w kształtowaniu kursów wymiany jest badana w relacji stron wynikającej z łączącego je stosunku zobowiązaniowego. Przedstawionej oceny nie wyklucza zatem okoliczność, że w praktyce Bank kształtował kurs wymiany w oparciu o określone, niezależne od niego parametry ekonomiczne, czy też przy uwzględnieniu zawieranych przez siebie transakcji na rynku walutowym, pozostających jednak poza umową łączącą strony. W umowie kredytowej nie przedstawiono procedury budowania tabeli kursowej banku. Trudno zatem stwierdzić, iż strony ustaliły obiektywne, zewnętrzne kryterium, wedle którego pozwany określał wysokość kursów walut. Procedura taka mogła być zmieniana przez stronę pozwaną bez udziału, a nawet wiedzy kredytobiorcy. W istocie zatem Bank mógł wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy, obliczane prawdopodobnie w jakiś, znany kredytodawcy, sposób w powiązaniu z kursami obowiązującymi na rynku międzynarodowym, co w konsekwencji prowadziło do realnej możliwości uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Do kognicji Sądów orzekających w rozpatrywanej sprawie zastrzeżona jest ocena, że umowa nie przewiduje żadnych postanowień, które wprost ograniczałyby ryzyko walutowe kredytobiorców. Poza zakresem dyspozycji art. 233 k.p.c. pozostaje ponadto ocena, czy umowa pozbawiona postanowień niedozwolonych może dalej funkcjonować jako kredytu złotowy z oprocentowaniem oparty o stopę WIBOR lub jako kredytu walutowy. Brak jest także podstaw dla zanegowania pozostałych wywodów skarżącego, które skupiają się na rzekomym indywidualnym uzgodnieniu spornych postanowień umowy oraz na wiedzy powodów o ryzyku walutowym i ryzyku związanym ze zmianą oprocentowania, o którym poinformowano konsumentów – zdaniem apelującego –na etapie zawierania umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego, ustalenie co do braku negocjacji postanowień umownych dotyczących denominacji i niedopełnieniu przez Bank obowiązku informacyjnego nie pozostaje w sprzeczności z dowodami w postaci wniosku kredytowego i umowy o kredyt hipoteczny nr (...) (...) z dnia 20 stycznia 2006 r. Żaden z tych dokumentów nie stanowi dowodu na prowadzenie jakichkolwiek negocjacji przez strony, w oparciu zaś o zeznania powodów Sąd I instancji ustalił, że treść umowy nie była indywidualnie negocjowana. Brak jest podstaw by odmiennie ocenić zeznania powodów dotyczące braku wyczerpujących i jednoznacznych informacji o ryzyku walutowym i ryzyku zmiany oprocentowania. W szczególności nie jest takim dowodem wniosek kredytowy i tożsamy w swej treści § 30 ust. 1 umowy. W formularzu wniosku oraz w tekście umowy opracowanym przez Bank znalazło się jedynie stwierdzenie, że kredytobiorcy ponoszą ryzyko zmiany kursów walutowych, bez jakichkolwiek informacji na czym ono polega. Tym samym treść powyższych oświadczeń nie pozwala na ustalenie, czy i jakie konkretnie informacje zostały przedstawione powodom, a w konsekwencji, czy uzyskali oni rzetelną i pełną wiedzę na temat ryzyka kursowego. Tego rodzaju informacji nie można bowiem utożsamiać z ogólną wiedzą konsumenta, że kursy walut obcych ulegają wahaniom tj. mogą wzrosnąć lub spaść, a hipotetyczny wzrost kursu będzie skutkował wzrostem obciążeń po stronie konsumenta. W orzecznictwie podkreśla się, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r. ,I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie powodom relacji miedzy złotym a (...) w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący kilkudziesięcioletniemu związaniu kontraktowemu. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), w tej sytuacji z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy. Udzielenie konsumentowi wyczerpujących informacji było w dacie zawarcia umowy obowiązkiem banku, co jasno wynika z prawidłowo wykładanych postanowień dyrektywy nr 93/13. Dodatkowo powinność tego rodzaju można wyprowadzić z przepisów prawa krajowego tj. z ogólnych zasad prawa cywilnego. W wyroku z 26 stycznia 2005 r., w sprawie P 10/04 (OTK-A 2005/1, poz. 7) Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że regulacje pomiędzy bankiem a jego klientem (konsumentem) cechuje typowy dla stosunków tzw. obrotu mieszanego brak równowagi wynikający z silniejszej profesjonalnej pozycji banku. Jest powszechnie uznawana w doktrynie prawa prywatnego teza, że ów brak równowagi związany jest z istniejącym deficytem informacyjnym po stronie kontrahenta profesjonalisty. Jest to zarazem istotny powód, dla którego na profesjonalistę są nakładane obowiązki informacyjne wobec kontrahenta – konsumenta w znacznie szerszym zakresie niż na tle typowych relacji umownych. Obowiązki te są przy tym bardziej rozwinięte i intensywne na tle relacji dotyczących wysoko specjalistycznych stosunków prawnych, do których bez wątpienia należą usługi finansowe, a więc wszelkie czynności dokonywane z instytucjami finansowymi. Trybunał wskazał, że obowiązek rzetelnej, uczciwej i wyczerpującej informacji jako swoisty instrument przywracania równowagi w relacji konsument – profesjonalista, może być poszukiwany w podstawowych zasadach prawa obligacyjnego, nakazujących respektowanie uczciwości, lojalności i dobrych obyczajów w obrocie, zwłaszcza na etapie nawiązywania stosunku kontraktowego, ale także w związku z jego wykonywaniem (można tu wymienić m.in. art. 72, art. 353 1, art. 354, art. 3851 k.c.). W świetle tych zasad całkowicie uzasadnione jest oczekiwanie konsumenta uzyskania od profesjonalisty informacji określających stopień ryzyka ekonomicznego związanego z dokonywaną transakcją. Wyłącznie informacja wyczerpująca i precyzyjna może być uznana za odpowiadającą wymaganym standardom, a więc umożliwiającą świadome podejmowanie decyzji o celowości nawiązywanej transakcji, co stanowi konieczną przesłankę dla respektowania autonomii woli stron. W odniesieniu do klauzul waloryzacyjnych dla spełnienia wymagania transparentności nie wystarczy przekazywanie konsumentowi informacji nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Nie wystarczy też informacja pozwalająca konsumentowi na zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Prawidłowa informacja powinna uświadamiać konsumentowi - wyraźnie i z należytą powagą - że ryzyko silnej deprecjacji jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej i nie powinno być lekceważone (pozostaje realne). Wymaganiu temu nie czyni zadość np. podawanie "uspokajających" informacji o historycznych wahaniach waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu, które może wręcz usypiać czujność kredytobiorcy, wywołując wrażenie o jedynie hipotetycznym charakterze zagrożeń. Istotne jest również zwrócenie uwagi na powagę tego zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolności do spłacania kredytu. Z punktu widzenia omówionych wymagań, trudno uznać za wystarczające nawet te dane, których podanie zalecano w Rekomendacji Komisji Nadzoru Bankowego dotyczącej dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie wydanej w 2006 r. (por. wyrok SN z 13 maja 2022 r., (...) 464/22, nie publik; postanowienie SN z dnia 30 września 2022 r. , I CSK 2071/22, LEX nr 3437834). Należy przy tym podkreślić, że powyższe obowiązki informacyjne Banku istniały niezależnie od tego, czy powodowie – konsumenci domagali się wyjaśnienia postanowień umowy i czy zgłaszali w tym zakresie wątpliwości. Obowiązek ten nie jest także zależny od stopnia rozeznania i wiedzy konsumenta. W tym zakresie wypada odwołać się do stanowiska Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażonego w wyroku z dnia 21 września 2023 r. w sprawie C- 139/22 (LEX nr 3605772), w myśl którego art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z jej art. 2 lit. b należy interpretować w ten sposób, że to przedsiębiorca ma obowiązek poinformowania zainteresowanego konsumenta o istotnych cechach zawartej z nim umowy oraz o ryzyku związanym z tą umową, i to nawet wówczas, gdy konsument posiada odpowiednią wiedzę w dziedzinie wspomnianej umowy (in casu konsument był pracownikiem banku). Przedstawione w niniejszej sprawie dowody nie dają podstaw do ustalenia, że pozwany Bank wykonał obowiązek informacyjny w postulowany, właściwy sposób, dający stronie powodowej pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Z materiału dowodowego nie wynika, by kredytobiorcom przed podpisaniem umowy przedstawiono historyczne kursy (...) z odpowiednio długiego okresu czasu lub symulacje rat kredytowych i salda kredytu do spłaty przy istotnej deprecjacji waluty krajowej. W szczególności tego rodzaju dane nie wynikają z powołanych wyżej oświadczeń stanowiący element wzoru wniosku kredytowego i wzoru umowy. Co jednak najistotniejsze, obowiązek przekazania klientom Banku wyczerpujących, jednoznacznych i zrozumiałych informacji o ryzykach związanych z umową nie wynika wcale z załączonej do akt sprawy procedury zawierania kredytu. W jej treści próżno szukać nałożonych na pracowników pozwanego jakichkolwiek obowiązków w tej materii, a zwłaszcza powinności przedstawienia kursów historycznych (...), czy symulacji rat i salda kredytu opartych na założeniu o istotnym wzroście kursu (...). W ślad za Sądem I instancji podkreślić trzeba, że umowa kredytu nie precyzuje kryteriów ani zasad ustalania kursów wymiany określonych w tabeli kursowej. Nie ustala także wysokości spreadu. W niniejszej sprawie nie ulega zatem wątpliwości, że pozwany i w tym zakresie nie wyjaśnił powodom mechanizmu i zasad określania kursów wymiany, na podstawie których mogliby obliczyć zarówno kwotę kredytu do wypłaty wyrażoną w PLN, jak i swoją należność wobec pozwanego z tytułu każdej z rat. Odmiennych wniosków nie sposób wyprowadzić z zeznań świadka B. S. i K. R., które nie pamiętały żadnych okoliczności związanych z zawarciem spornej umowy. Co więcej, z uwagi na duży upływ czasu świadkowie nie pamiętali nawet dokładnie procedur udzielania kredytów, tego jak tworzone są tabele kursowe. Świadek B. S. wprost wskazała, że nie zajmowała się rozmowami z klientami i nie pamiętała żadnych okoliczności zawarcia tej umowy. Z kolei do zeznań świadka K. R. należy podejść z dużą ostrożnością, mając na uwadze fakt, że świadek pracowała w pozwanym Banku jedynie przez rok tj. w 2006 r., po czym była zatrudniona w banku (...), który dopiero po kilku latach został przejęty przez pozwanego. W świetle jej zeznań nie sposób jednoznacznie ustalić, czy opisywane przez nią procedury obowiązywały w Banku (...) S.A. i ewentualnie od jakiej daty, czy też w banku (...). Ponadto, zestawienie jej relacji z dokumentacją zgromadzoną w sprawie w postaci Procedury produktowej wprowadzonej z dniem 15 lutego 2004 r., która wedle twierdzeń pozwanego miała zastosowanie do zawarcia spornej umowy, prowadzi do jednoznacznego wniosku, że procedura przedstawiana przez świadka nie znajdowała zastosowania w pozwanym banku w styczniu 2006 r. Jak bowiem wyżej wskazano, dokument przedstawiony przez pozwanego nie zawiera żadnych obowiązków pracowników w zakresie prezentacji klientom ryzyka walutowego oraz ryzyka zmiany oprocentowania. Zachowanie informacyjne Banku powinno polegać na poinformowaniu klienta o zakresie ryzyka kursowego w sposób jednoznaczny i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu wielokrotnie wyższej od pożyczonej mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 14 marca 2019 r., C-118/17, pkt 35; wyrok SN z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, OSP 2021/2/7). Bezspornie takie informacje nie wynikają z dokumentów zaoferowanych przez Bank oraz z zeznań powodów. Z żadnego z przeprowadzonych w sprawie dowodów nie wynika ponadto, by sporne postanowienia umowy kredytu były przez strony indywidualnie negocjowane lub choćby mogły być negocjowane, z czego oboje kredytobiorcy zdawali sobie sprawę. Art.
stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Znajomość przez powodów warunków ujętych we wzorcu umowy i ich oświadczenie woli skutkujące zawarciem umowy w żadnym razie nie przesądzają, że analizowane postanowienia umowy należy uznać za uzgodnione indywidualnie. Przez "rzeczywisty wpływ" należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę. Zatem do tego, by skutecznie wykazać fakt, że klauzula była uzgodniona z konsumentem, nie wystarcza opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: "wyrażam zgodę", "przyjmuję własnoręcznym podpisem" ( por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 6 marca 2019 r., w sprawie I CSK 462/18 (LEX nr 2629877), w celu ustalenia czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako "nieuzgodnione indywidualnie" należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia "rzeczywisty wpływ" (art. 3851 § 3 k.c.). Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. W oczywisty sposób o indywidualnym uzgodnieniu postanowień umowy nie świadczy sam wybór określonego rodzaju kredytu. Zakreślenie w formularzu wniosku opracowanym przez Bank kratki z oznaczeniem (...) , jak i odebranie oświadczenia od klienta, że w pierwszej kolejności przedstawiono mu ofertę kredytu w PLN, nie oznacza, że jakiekolwiek warunki umowy w zakresie mechanizmu przeliczeń walutowych i ustalania przez Bank tabel kursowych zostały przez strony indywidualnie uzgodnione. Z żadnego przeprowadzonego w sprawie dowodu nie wynika także, by powodowie negocjowali postanowienia umowy dotyczące przeliczeń na potrzeby uruchomienia transz kredytu i spłaty rat lub choćby mieli świadomość tego, że tego rodzaju postanowienia umowy hipotetycznie podlegały negocjacjom. Z całą pewnością odmienne okoliczności nie wynikają z zeznań świadków, które nie pamiętały żadnych okoliczności dotyczących zawarcia spornej umowy. Z materiału dowodowego nie wynika również jakikolwiek wpływ konsumentów na mechanizm opisany w § 5 ust. 3 pkt 1 i ust. 4 umowy, który w zależności od celu kredytu (finansowanie zobowiązań w kraju) determinował wypłatę kredytu wyłącznie w walucie polskiej oraz sposób przeliczenia transzy kredytu po kursie kupna dla (...) ustalonym w tabeli kursowej banku. We wzorcu umowy nie przewidziano żadnej innej możliwości, w tym ewentualnej wypłaty kwoty kredytu na zaspokojenie zobowiązań krajowych w (...). Powodowie poszukiwali zaś kredytu na budowę domu i realizację wynikających z tego tytułu zobowiązań zaciągniętych od podmiotów krajowych i w walucie krajowej. Twierdzenia apelującego, iż powodowie negocjowali powyższe postanowienia umowy, bowiem mogli zawrzeć umowę , w której wypłata kredytu nastąpiłaby w (...), są zatem całkowicie niezasadne. W świetle poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych brak jest również podstaw, by uznać, że indywidualnie uzgodniony został sposób spłaty kredytu , w tym warunki ustalania kursów wymiany i stosowany mechanizm przeliczeń. W przypadku wyboru rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego, na który wskazano w § 13 ust. 1 umowy, wzorzec nie przewidywał nawet hipotetycznej możliwości odmiennego ukształtowania umowy w zakresie przewidzianego w § 13 ust. 7 sposobu spłaty kredytu. Tym samym z poczynionych w sprawie ustaleń nie wynika, by w przypadku spornej umowy kwestia ta podlegała jakimkolwiek indywidualnym uzgodnieniom lub choćby, że powodowie zostali poinformowani o możliwości negocjowania umowy w tej części. Treść postanowienia § 13 ust. 1 i 7 przeczy przy tym jednoznacznie tezie apelującego, jakoby powodowie od chwili zawarcia umowy mogli na podstawie jej postanowień dokonywać spłaty kredytu bezpośrednio w (...). Bez znaczenia pozostaje okoliczność, czy powodowie mogli się zapoznać i czy zapoznali się przed zawarciem umowy z jej wzorcem. Z całą mocą podkreślić należy, że abuzywności spornych postanowień kształtujących mechanizm denominacji nie wyklucza, ani jej nie usuwa akcentowana przez pozwanego hipotetyczna możliwość wyboru spłaty kredytu w (...) , z której kredytobiorcy mogliby skorzystać, gdyby zawarli umowę w innym kształcie, o czym w dalszych rozważaniach. W tym miejscu należy jedynie zasygnalizować, że powodowie w chwili zawarcia umowy nie byli zainteresowani spłatą kredytu w walucie denominacji, gdyż nie uzyskiwali dochodów w tej walucie. Nie ma też dowodu przedstawienia powodom oferty założenia rachunku walutowego do spłaty w walucie denominacji. Obowiązki pracowników Banku w tym przedmiocie nie wynikają ponadto z Procedury produktowej złożonej do akt sprawy. W oczywisty sposób o indywidualnym uzgodnieniu zakwestionowanych w pozwie postanowień umowy kredytu nie świadczy także potencjalna możliwość jej późniejszej zmiany w drodze aneksu i przewalutowania kredytu. Wbrew twierdzeniom apelacji ,umowa kredytu w takim kształcie, w jakim została zawarta , nie dawała powodowi możliwości podjęcia w każdym czasie decyzji, iż będzie dokonywać spłat bezpośrednio w (...). O indywidualnym uzgodnieniu postanowień zawartych w § 5 ust. 3 pkt 1 i ust 4 oraz § 13 ust. 1 i 7 umowy nie świadczy również okoliczność, że inne jej postanowienia dotyczące np. okresu kredytowania, czy rodzaju rat (równe lub malejące) podlegały uzgodnieniu przez strony. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest także chybiony w części dotyczącej zeznań powodów o przyczynach wyboru kredytu denominowanego, czy aktualnym sposobie ustalania przez powódkę kwoty PLN, jaką zabezpiecza na rachunku bankowym w celu spłaty rat kredytu. W judykaturze nie budzi wątpliwości, że dla oceny abuzywności postanowień umownych nie ma znaczenia przyczyna zawarcia przez kredytobiorcę umowy i to czy w chwili jej podpisania oceniał on umowę jako korzystną dla siebie, ewentualny interes banku, który w relacji z konsumentem stosował klauzule niedozwolone, a także ekwiwalencja świadczeń spełnianych przez konsumenta na podstawie klauzuli abuzywnej oraz świadczeń , które spełniałby na podstawie innej umowy zawartej z tym samym bankiem. Bezprzedmiotowa pozostaje ponadto ocena czy konsument faktycznie poniósł straty w toku wykonywania umowy (por. uzasadnienie uchwały SN z 20 czerwca 2018 r. , III CZP 29/17, OSNC/2019/1/2; postanowienie SN z 29 września 2023 r., I CSK 5/23, LEX nr 3611718). Skoro wszystkie te podnoszone przez apelującego okoliczności pozostają poza zakresem faktów istotnych dla rozstrzygnięcia w rozumieniu art. 227 k.p.c., to nie sposób Sądowi I instancji czynić zarzutów, że nie czynił w tym przedmiocie ustaleń faktycznych. W świetle poprawnie zakreślonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia niezasadne pozostają także zarzuty naruszenia prawa materialnego. W ramach postawionych zarzutów naruszenia prawa procesowego chybiony pozostaje zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. , który mimo zamieszczenia go w Kodeksie postępowania cywilnego ma charakter przepisu prawa materialnego. Jak wielokrotnie wskazywał Sąd Apelacyjny w sprawach o zbliżonym stanie faktycznym z udziałem tego samego pozwanego (np. w sprawie sygn. I ACa 102/21, I ACa 1632/21), powodowie - poza możliwością zgłoszenia żądania zasądzenia świadczenia - mają także interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytowej. Samo bowiem istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powodów) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku, gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powodów, przyjąć należy, że powodowie mają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powodów (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powodów jako dłużników pozwanego). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat - przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2021 r., V ACa 127/21, Legalis 2601148). Jak trafnie zauważył Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 13 stycznia 2021 r. w sprawie sygn. I ACa 973/20 (LEX nr 3165815), w takiej sprawie, najlepszą drogą do rozstrzygnięcia sporu zawisłego między stronami było wytoczenie powództwa o ustalenie, albowiem jedynie wyrok wprost odnoszący się w sentencji do przeciwstawnych stanowisk stron o ważności lub nieważności umowy kredytowej prowadzi do udzielenia odpowiedzi na pytanie czy umowa kredytowa wiąże powodów, a jeżeli tak, to w jakim zakresie i na jakich warunkach powinni ją wykonywać. Usunięcie wszelkich niepewności związanych z wykonywaniem świadczenia na rzecz banku (wysokości rat, sposobu rozliczenia kredytu) jest możliwe jedynie za pomocą powództwa o ustalenie. Dopóki strony wiąże umowa kredytowa, powodowie nie mogą domagać się przeliczenia kredytu na złotówki czy rozliczenia umowy, a jedynie ustalenie czy zaskarżona umowa jest nieważna (bezskuteczna), bądź określone postanowienia umowne nie wiążą stron, pozwoli na zaktualizowanie żądań. Kwestia oceny interesu prawnego kredytobiorców w żądaniu ustalenia nieważności umów kredytów indeksowanych lub denominowanych w walucie obcej była już wielokrotnie przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego (por. postanowienie SN z dnia 19 października 2022 r., I CSK 2794/22, LEX nr 3427358; postanowienie SN z dnia 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1669/22, LEX nr 3411341 i powołane tam orzecznictwo), a Sąd Apelacyjny w pełni aprobuje to stanowisko. Dodatkowo warto odwołać do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 23 listopada 2023 r., C-321/22, P. Polska, gdzie w pkt 77 wskazano, że art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności stoi na przeszkodzie przepisom krajowym, zgodnie z ich wykładnią dokonaną w orzecznictwie, które w celu uwzględnienia wytoczonego przez konsumenta powództwa zmierzającego do stwierdzenia bezskuteczności nieuczciwego warunku w umowie zawartej z przedsiębiorcą wymagają dowodu na istnienie interesu prawnego, w sytuacji gdy uznaje się, że taki interes nie istnieje, jeżeli konsumentowi przysługuje powództwo o zwrot nienależnego świadczenia, lub gdy może on powołać się na tę bezskuteczność w ramach obrony przed powództwem wzajemnym w przedmiocie wyegzekwowania wykonania zobowiązania wytoczonym przeciwko niemu przez tego przedsiębiorcę na podstawie tego warunku. W ocenie Sądu Apelacyjnego niezasadne są także pozostałe zarzuty naruszenia prawa materialnego tj. art.
; art.
w zw. z art. 58 § 1 k.c.; art. 65 § 1 i 2 k.c.; art.
k.c.; art.
385 2 k.c. oraz art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13 oraz art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.; art. 65 § 1 k.c. i art. 358 § 1 i 2 k.c., art. 58 § 2 k.c. Zbliżone, lub wręcz analogiczne argumenty były już przedmiotem oceny Sądu II instancji w innych sprawach z udziałem pozwanego i na tle tego samego wzorca umowy m.in. w sprawach I ACa 1699/23, I ACa 1915/23 , a rozważania przedstawione w uzasadnieniach wyroków wydanych w tych sprawach pozostają aktualne także w niniejszej sprawie. Jak już podkreślono wyżej, Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska pozwanego, co do charakteru zawartej przez strony umowy kredytowej. Z treści umowy kredytu zawartej przez strony w żadnym razie nie wynika jakikolwiek „obrót walutowy” między stronami. Przedmiotowa umowa nie przewidywała możliwości wypłaty kredytu w (...), gdyż kredyt mógł być wypłacony wyłącznie w walucie polskiej i tylko w takiej walucie miał być spłacany (§5 ust. 1 i 3 oraz § 13 ust. 1 i 7 umowy). W orzecznictwie podkreśla się, że z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje (w różnych rolach) waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Z kolei w kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, jego wypłata i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej (por. wyrok SN z 30 września 2020, I CSK 556/18, LEX nr 3126114). Bezspornie analizowana umowa kredytu nie odpowiada opisanym wyżej kryteriom kredytu walutowego. W dalszej kolejności wskazać trzeba, że powodowie mają status konsumenta. W świetle argumentów przedstawionych przy ocenie zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. trzeba ponadto przyjąć, że strona pozwana, na której w tym zakresie spoczywał ciężar dowodu, nie wykazała, by sporne postanowienia umowne dotyczące denominacji były z powodami indywidualnie uzgodnione, a nadto by dopełniła ciążących na niej obowiązków informacyjnych związanych z ryzykiem walutowym. Znajomość przez powodów warunków ujętych we wzorcu umowy i ich oświadczenie woli skutkujące zawarciem umowy w żadnym razie nie przesądzają, że analizowane postanowienia umowy należy uznać za uzgodnione indywidualnie. Sąd Apelacyjny w pełni aprobuje ten nurt orzecznictwa, który uznaje sporne klauzule zawarte w § 5 ust. 4 i § 13 ust 7 umowy za określające główne świadczenia, co nie stoi na przeszkodzie uznaniu ich za abuzywne z uwagi na brak ich jednoznacznego sformułowania. Za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG należy bowiem uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki (...): z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, B. M. i I. O. M. przeciwko S.C. (...) România SA, pkt 54; z 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, J.-C. V. H. przeciwko (...) SA, pkt 33; z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki (...) z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37; z 20 września 2018 r. w sprawie C- 51/17, (...) Bank (...). I (...) (...) K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 68; z 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank (...) Z.., pkt 48; z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44). W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego (denominacyjnego), określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a analizowane postanowienia umowy - wywrzeć skutku (por. wyrok SN z 30 września 2020 r. , I CSK 556/18, (...) nr (...); wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Na dominująca w tym zakresie linię orzeczniczą sądów krajowych, jak i zgodne stanowisko orzecznictwa (...) zwrócił także uwagę Sąd Najwyższy wyroku z dnia 23 czerwca 2022 r., w sprawie I CSK 2538/22 ( LEX nr 3367270). Wypada z podkreślić, że za określające główne świadczenia w orzecznictwie (...) uznawane są postanowienia kształtujące mechanizm denominacji w umowach pożyczki (kredytu) w walucie obcej (por. powołany wyrok (...) w sprawie C-118/17), a na gruncie krajowym - postanowienia zaczerpnięte z wzorca umowy stosowanego przez pozwanego (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 29 kwietnia 2022 r., I ACa 76/21, LEX nr 3356001; wyrok SA w Katowicach z dnia 19 kwietnia 2022 r. , I ACa 355/21, LEX nr 3353643). W ślad za Sądem I instancji podkreślić trzeba, że umowa kredytu nie precyzuje kryteriów ani zasad ustalania kursów wymiany określonych w tabeli kursowej. Nie ustala także wysokości spreadu. Informacje takie nie wynikają ze wskazanych przez pozwanego postanowień umowy kredytu. Niedopełnienie obowiązków informacyjnych przez Bank przekłada się zatem na ocenę sposobu zredagowania zakwestionowanych postanowień umowy pod kątem ich jednoznaczności. W świetle orzecznictwa (...) wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez wspomnianą dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej. W konsekwencji wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (vide wyrok (...) z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, wyrok (...) z 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17 (...) Bank (...)., (...) (...) K. Z.. przeciwko T. I.,E. K.). Jak już wyżej wskazano, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie lub umowę z klauzulą waloryzacyjną, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie (wyrok (...) z dnia 20 wrześnie 2017, A. C.-186/16, pkt 50.).Tego warunku nie spełniały sporne klauzule denominacyjne. Dodatkowo, co akcentuje w swych orzeczeniach (...), art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu, uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej, stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (wyrok (...) z 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20, Dz.U. UE.C.220.302.6). Na potrzebę wskazania w umowie kredytu obiektywnych i weryfikowalnych kryteriów oznaczenia kursu wymiany zwrócił uwagę także Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 28 kwietnia 2022 r. w sprawie III CZP 40/22 (LEX nr 3337513). Reguły te w oczywisty sposób odnoszą się także do kredytów denominowanych. Nie budzi wątpliwości, że w niniejszej sprawie powodowie nie mogli przeprowadzić takiej operacji w oparciu o postanowienia § 5 ust. 4 oraz § 13 ust. 1 i 7 umowy kredytu. Kredytobiorcy mogli jedynie ex post tj. po wypłacie kredytu i po spłacie kolejnej raty kredytu ocenić, czy przeliczenie dokonane przez Bank po kursie (...) z tabeli jest matematycznie poprawne. Natomiast nadal nie mieli informacji o tym, w jaki sposób pozwany ustalił kurs (...) zastosowany do tego przeliczenia. Zakwestionowane przez powodów postanowienia zawarte w § 5 ust. 3 pkt 1 i ust. 4 oraz § 13 ust. 1 i 7 umowy wyczerpują dyspozycję art. 3851 §1 k.c. Mają one charakter nieprecyzyjny, niejasny oraz przewidują uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, mocniejszej strony. W analizowanych klauzulach brak jest oparcia zasad ustalania kursów na obiektywnych i przejrzystych kryteriach. Stosowanie mechanizmu przeliczania najpierw kwoty wypłaconych środków według kursu kupna walut, a następnie przeliczanie wysokości zobowiązania według kursu sprzedaży walut, przyznawało stronie powodowej uprawnienie do ewentualnego uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, którego oszacowanie dla konsumenta nie było możliwe. Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym, zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Tym samym strona pozwana – będąca profesjonalistą i silniejszą stroną stosunku prawnego, kształtując treść umowy, wykorzystała swoją uprzywilejowaną pozycję. Bez wpływu na powyższą ocenę pozostaje przepis art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo Bankowe, który wskazuje wyłącznie na uprawnienie banków do ustalania tabel kursów. Nie precyzuje jednak kryteriów ustalania tych kursów. Istota zagadnienia sprowadza się zaś do tego, że niedozwolone jest takie ukształtowanie umowy, które nie ujawnia konsumentowi sposobu ustalania kursu wymiany i pozwala na jego arbitralne kształtowanie przez banki. Umowa kredytu zawarta przez strony nie przewidywała możliwości wypłaty kredytu w (...), ani też jego spłaty w tej walucie. Z całą mocą podkreślić należy, że abuzywności spornych postanowień nie wyklucza, ani jej nie usuwa akcentowana przez pozwanego hipotetyczna możliwość wyboru waluty spłaty, z której powodowie mogliby skorzystać , gdyby zawarli umowę w innym kształcie, jaki umożliwiał wzorzec umowy. Zgodnie bowiem z wyrokiem (...) z 21 września 2023 r. w sprawie C-139/22, (LEX nr 3605772) postanowienie umowy, które ze względu na warunki wykonania niektórych przewidzianych w nim zobowiązań danego konsumenta należy uznać za nieuczciwe, nie może utracić takiego charakteru z powodu innego postanowienia tej umowy, które przewiduje możliwość wykonania przez tego konsumenta tych zobowiązań na innych warunkach. Trybunał podkreślił, że nawet włącznie do umowy zawartej z konsumentem dwóch alternatywnych warunków dotyczących wykonania tego samego obowiązku ciążącego na konsumencie, z których jeden jest nieuczciwy, a drugi zgodny z prawem, pozwala danemu przedsiębiorcy na spekulowanie, że poprzez brak informacji, nieuwagę lub niezrozumienie konsument wykona dane zobowiązanie zgodnie z warunkiem, który powoduje znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W związku z tym taki mechanizm umowny może sam w sobie mieć nieuczciwy charakter. Uznanie przedstawionego w § 5 ust. 3 pkt 1 w związku z ust. 4 oraz § 13 ust. 1 i 7 umowy mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty za sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy konsumenta, a w konsekwencji uznanie klauzuli, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, za niedozwoloną w rozumieniu art.
nie budzi wątpliwości w aktualnym orzecznictwie. Dominuje w nim trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki SN: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17, LEX nr 2567917; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, LEX nr 2618543; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, LEX nr 2626330; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114, , a także orzeczenia powołane w uzasadnieniu uchwały pełnego składu Izby Cywilnej SN z 25 kwietnia 2024 r. w sprawie III CZP 25/22, LEX nr 3709742). Powyższa ocena odnosi się także do tego rodzaju postanowień zawartych w umowach o kredyt denominowany (por. wyrok (...) z 14 marca 2019 r. w sprawie C 118-17, Z. D. v. (...) Bank (...) Z..; wyrok SA w Białymstoku z dnia 24 lutego 2022 r., I ACa 143/21, LEX nr 3339703; wyrok SA w Katowicach z dnia 25 kwietnia 2022 r., I ACa 1300/21, LEX nr 3357071). Powyższa interpretacja zapisów klauzul waloryzacyjnych wspierana jest stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z 10 czerwca 2021 r. (C-776/19, VB i in. przeciwko (...) SA, LEX nr 3183143) stwierdził, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt. 5 sentencji). Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 tej dyrektywy nie spoczywa na konsumencie, ale na banku (pkt. 4 sentencji). Niezasadne są ponadto wywody pozwanego, że wskazane wyżej postanowienia umowy nie naruszają interesów powodów w stopniu rażącym. Ustalenia, czy dana klauzula powoduje taką nierównowagę, dokonuje się przede wszystkim przez porównanie sytuacji konsumenta w razie zastosowania tej klauzuli z sytuacją, w której byłby konsument, gdyby zostały zastosowane obowiązujące przepisy prawa. Przy ocenie przesłanki „rażącego naruszenia interesów konsumenta” decydująca pozostaje chwili zawarcia umowy (vide uzasadnienie powołanej wyżej uchwały 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 r. w sprawie III CZP 29/17), a nie sposób jej wykonywania przez przedsiębiorcę, czy ewentualne porównanie umowy z innymi dostępnymi na rynku produktami np. kredytami złotówkowymi, z których konsument mógłby hipotetycznie skorzystać. Choć istotnie w orzecznictwie (...) dominuje pogląd, że aby ustalić, czy jakaś klauzula powoduje na niekorzyść konsumenta znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron wynikających z umowy, należy w szczególności wziąć pod uwagę zasady, jakie mają zgodnie z prawem krajowym zastosowanie w przypadku braku porozumienia stron w tym zakresie, to nie sposób pominąć, że w obowiązującym w Polsce systemie prawa brak jest tego rodzaju przepisów dyspozytywnych, które mogłyby w tej sytuacji znaleźć zastosowanie. W takiej sytuacji ocena uczciwego charakteru postanowienia wymaga odwołania się do opartego na dobrych obyczajach w gospodarce rynkowej wzorca zachowań przedsiębiorców, zrekonstruowanego z założeniem, że to konsument ma być głównym beneficjentem rywalizacji między przedsiębiorcami (zob. powołany wyżej wyrok SN z dnia 11 października 2007 r., III SK 19/07). W ocenie Sądu Apelacyjnego, zastosowany w umowie mechanizm denominacji kredytu przyznaje Bankowi prawa do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń stron umowy. Dotyczy to zarówno kwoty postawionej do dyspozycji kredytobiorcy, jak i następnie wysokości świadczeń kredytobiorcy, które zobowiązany był spłacać. Umowa nie przyznaje pow
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.