← Polska

IX P 44/20

UZASADNIENIE Pozwem z 8 stycznia 2020 r. powodowie A. oraz R. V. wnieśli o zasądzenie na ich rzecz od pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w L. (poprzednio (...) spółki z ograniczoną

11 k.p.). Natomiast w sferze prawa cywilnego zawarte przez pracodawcę umowy prawa cywilnego na wykonywanie przez pracowników poza czasem pracy tych samych rodzajowo czynności, co objęte stosunkami pracy, są również nieważne z mocy art. 58 § 1 k.c. jako czynności prawne sprzeczne z ustawą. Pozorne umowy cywilnoprawne są nieważne (art. 83 k.c.), a skoro praca była faktycznie wykonywana, świadczenie pozostaje ex lege objęte kontraktami pracowniczymi, które automatycznie rodzą obowiązek opłacania składek na pracownicze ubezpieczenie społeczne z tytułu zatrudnienia w pełnym wymiarze pracowników przy wykonywaniu tej samej rodzajowo pracy zawodowej. Kontynuując, Sąd Najwyższy stwierdza w odniesieniu do wcześniejszych orzeczeń, że nie jest możliwe wykonywanie tych samych zadań i obowiązków pracowniczych częściowo na podstawie umowy o pracę, a częściowo na podstawie umowy o dzieło. Także w wyroku z dnia 30 czerwca 2000 r. (sygn. akt II UKN 523/99), dotyczącym już jednak jedynie zawierania dodatkowych umów cywilnych z pracodawcą, Sąd Najwyższy wskazał, iż zatrudnianie pracowników poza normalnym czasem pracy na podstawie umów cywilnoprawnych przy pracach tego samego rodzaju, co objęte stosunkiem pracy, stanowi obejście przepisów o czasie pracy w godzinach nadliczbowych oraz przepisów dotyczących składek na ubezpieczenie społeczne. Ponadto warto przywołać orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2015r. II PK 282/14, LEX nr (...), M.P.Pr. (...)/(...)/599-603, wydane w stanie faktycznym zbliżonym do niniejszego, w którym Sąd ten wskazał, iż czynności formalnie wykonywane na rzecz innego niż pracodawca podmiotu są wykonywaniem pracy na rzecz tego pracodawcy, bowiem art. 22 k.p. w §

§ 1

1 obejmuje także sytuację, w której praca odpowiadająca cechom stosunku pracy została objęta formalnie umową wiążącą jej wykonawcę z innym podmiotem niż pracodawca, na którego rzecz praca ta faktycznie była wykonywana. Z punktu widzenia art. 22 §

§ 11k.p.

istotne jest bowiem jedynie to, czy faktycznie była ona świadczona w warunkach określonych w art. 22 § 1 k.p. Zatrudnianie pracowników poza normalnym czasem pracy na podstawie umów cywilnoprawnych przy pracach tego samego rodzaju - co objęte stosunkami pracy - stanowi obejście przepisów o czasie pracy w godzinach nadliczbowych, nawet gdyby pracownicy byli doraźnie zainteresowani wykonywaniem tego zatrudnienia w ramach umów cywilnoprawnych. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego (w sprawie o bardzo zbliżonym stanie faktycznym) z dnia 5 listopada 2013 r. w sprawie o sygn. akt II PK 50/13 (OSNP 2014/9/129) „zawarta umowa zlecenia nie rodzi trwałego stosunku obligacyjnego przez sam fakt jej spisania w sytuacji, gdy nie jest realizowana, a więc nie są wykonywane ani obowiązki zleceniodawcy, ani na rzecz owego zleceniodawcy, obowiązki zleceniobiorcy, a praca o której mowa w umowie zlecenia (jej przedmiot) jest realizowana w ramach stosunku pracy nawiązanego z innym podmiotem. W takim przypadku nie ma potrzeby weryfikowania umowy zlecenia zawartej z odrębnym podmiotem z punktu widzenia jej skuteczności (ważności). Zdaniem Sądu Najwyższego, przyjęty stan faktyczny sprawy daje prawo zaprezentowania poglądu, że umowy zlecenia de facto nie były w ogóle wykonywane, przeto nie ma ani potrzeby ani możliwości weryfikowania ich z punktu widzenia ich skuteczności. Nie chodzi tu o przypisanie spółkom zależnym od pozwanej chęci obejścia prawa, czy zawierania pozornych kontraktów, bowiem to nie te podmioty miały cel ekonomiczny w takim obejściu prawa czy fikcyjnym kształtowaniu wzajemnych relacji między pracownikami i pozwanym, lecz o ocenę stanu faktycznego, w którym de facto praca była wykonywana pod kierunkiem i na zlecenie pozwanego, przez niego była oceniana co do ilości i sumowana. Pełnił on stale funkcje kierownicze i nadzorcze wobec pracujących. Kwestią natomiast techniczno-organizacyjną było "papierowe" przypisywanie tej pracy spółkom zależnym wówczas, gdy jej ilość przekraczała normalny czas pracy. Wtedy właśnie - ex post - dochodziło do obciążania ową pracą spółki zależnej, w czym pracownicy nie uczestniczyli czynnie i o czym nie wiedzieli, w momencie zawierania obok umowy o pracę umów zlecenia ze spółkami zależnymi od pozwanego. Nigdy jednak nie zostały one wypełnione konkretnymi zleceniami (poleceniami). Następcze rozliczanie pracy nie wskazuje na fakt pierwotnego uruchomienia stosunku zlecenia w sytuacji, gdy ta sama praca jest już organizowana i wykonywana na rzecz innego podmiotu. De facto wszystkie czynności kierownicze, zależność co do czasu, miejsca i sposobu wykonania pracy następowały w ramach więzi między pozwaną Spółką i pracownikami. Taka zaś więź musi być oceniona jako stosunek pracy, skoro pracownik stale wykonuje tę samą pracę - dozorowanie - i jest ona mu zlecana przy jednakowej organizacji pracy przez kierownika zmiany, który prace nadzoruje. Faktyczny zatem układ stosunków zatrudnienia powstały na kanwie niniejszego sporu wskazuje, że praca stale była wykonywana na rzecz jednego pracodawcy, tj. pozwanego, a zawarte umowy zlecenia nie zostały wypełnione konkretną treścią. Ich charakter pozostał ramowy, A. casum umowy zlecenia były zatem nie tyle pozorne, co uśpione. Nie jest bowiem tak, że zawarta umowa zlecenia rodzi trwały stosunek obligacyjny przez sam fakt jej spisania, w sytuacji gdy nie jest realizowana; nie są realizowane ani obowiązki zleceniodawcy, ani na rzecz owego zleceniodawcy obowiązki zleceniobiorcy, a praca, o której mowa w umowie zlecenia, przedmiot tej pracy, jest realizowana w ramach stosunku pracy nawiązanego z innym podmiotem. Rozłożenie w takim stanie faktycznym kwestii zapłaty wynagrodzenia na dwa podmioty nie zmienia faktu, że zawsze chodzi o jeden stosunek pracy” (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 kwietnia 2014 r., I PK 241/13, LEX nr 1455193, M.P.Pr. 2014/6/315-317, M.P.Pr. 2014/6/315 oraz w wyroku z dnia 13 marca 2014r., I PK 157/13, LEX nr 14962). Nadto, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 czerwca 2008 r. (I PK 311/07 OSNP 2009 nr 19-20, poz. 258) podniósł, że „czynności formalnie wykonywane na rzecz innego niż pracodawca podmiotu są wykonywaniem pracy na rzecz tego pracodawcy bowiem art. 22 k.p. w §

§ 11

obejmuje także sytuację, w której praca odpowiadająca cechom stosunku pracy została objęta formalnie umową wiążącą jej wykonawcę z innym podmiotem niż pracodawca, na którego rzecz praca ta faktycznie była wykonywana. Z punktu widzenia art. 22 §

§ 11k.p.

istotne jest bowiem jedynie to, czy faktycznie była ona świadczona w warunkach określonych w art. 22 § 1 k.p.” (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 08 lipca 2015 r., II PK 282/14, LEX nr (...), M.P.Pr. 2015/11/599-603). W konsekwencji przyjąć należy, iż czas pracy przepracowany przez S. T.

(1)w ramach zakwestionowanej umowy zlecenia w istocie stanowi nadal realizację łączącego go z pozwaną spółką (...) Sp. z o.o. ww. stosunku pracy i przekroczenie nominalnego czasu pracy w każdym okresie rozliczeniowym stanowi o pracy w godzinach nadliczbowych. Powód bowiem będąc jednocześnie związany umową o pracę z pozwaną spółką (...) i umową zlecenia z innym podmiotem powiązanym - B. B., na podstawie tych umów wykonywał jednakowy rodzaj czynności w tym samym miejscu z formalnym tylko (i następczym) rozdzieleniem czasu pracy i czasu świadczenia usług. Dodatkowo, codzienne czynności wykonywane były pod jednym kierownictwem, w tym samym umundurowaniu, z tymi samymi współpracownikami. Za Sądem Najwyższym należy przyjąć, iż zatrudnianie pracowników poza normalnym czasem pracy na podstawie umów cywilnoprawnych przy pracach tego samego rodzaju - co objęte stosunkami pracy - stanowi obejście przepisów o czasie pracy w godzinach nadliczbowych, nawet gdyby pracownicy byli doraźnie zainteresowani wykonywaniem tego zatrudnienia w ramach umów cywilnoprawnych (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 1994 r., I PZP 13/94, OSNAPiUS 1994 Nr 3, poz. 39 oraz wyrok z dnia 30 czerwca 2000 r., II UKN 523/99, OSNAPiUS 2002 Nr 4, poz. 179). „Świadczenie tej samej rodzajowo pracy, co określona w umowie o pracę poza normalnym czasem pracy pracowników, na podstawie kolejnej umowy o pracę lub umów cywilnoprawnych (zlecenia, o dzieło), jest bowiem kontynuowaniem stosunku pracy w godzinach nadliczbowych. Zawieranie takich umów stanowi obejście przepisów o czasie pracy, przy czym nie ma tu znaczenia wola pracownika i pracodawcy. Praca nadliczbowa jest możliwa jedynie wówczas, gdy wprost dopuszczają ją przepisy ustawy, i to w granicach ustalonych tymi przepisami” (wyrok SA w Lublinie z dnia 17 sierpnia 2006 r., III APa 24/06, OSA 2007/7/12, por. też. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2015 r., II PK 282/14, LEX 1771522). Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela ww. wywody Sądu Najwyższego. W pełni uprawnione w świetle okoliczności niniejszej sprawy pozostaje twierdzenie, że zawarcie umowy cywilnoprawnej przez powoda nastąpiło jedynie w celu obejścia przepisów dotyczących wynagradzania za pracę w godzinach nadliczbowych i nocnych i uniknięcia konieczności odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne. W efekcie należało uznać zawartą umowę cywilnoprawną za nieważną w świetle art. 58 § 1 k.c. W związku z uznaniem, iż całokształt pracy wykonywanej przez powodów stanowiło pracę w ramach stosunku pracy, a nie wykonanie umowy cywilnoprawnej, uznanej, na podstawie art. 58 k.c., za nieważną, pracodawca jest zobowiązany do uiszczenia na rzecz powodów dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej. Spółki, z którymi powodowie mieli podpisane umowy, są powiązane kapitałowo i osobowo. W ich interesie finansowym było zlecania sobie wzajemnie czynności w ramach podwykonawstwa czy kształtowania zatrudnienia pracowników ochrony tak, jak miało to miejsce w tej sprawie. Zatrudnianie jednej osoby formalnie na podstawie kilku umów przez powiązane spółki powoduje istotne oszczędności. Po pierwsze unika się wypłacania dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych i zmniejsza obciążenie składkowe, po drugie nie zachodzi konieczność zwiększenia składu osobowego w związku z ustawowymi ograniczeniami godzin nadliczbowych przypadających na jednego pracownika. Ograniczenie wydatków związanych z zatrudnieniem to nie tylko oszczędność, ale i większa konkurencyjność na rynku, jako że niższe koszty pozwalają na zaoferowanie kontrahentom atrakcyjniejszych cen. Powyższe nakazywało uznanie, że praca wykonywana przez powodów jako pracowników ochrony była pracę świadczoną w całości ramach zatrudnienia pracowniczego u pozwanej, a kwoty wypłacane powodom z umów zlecenia przez A. (...) były w istocie częścią należnego pracownikom wynagrodzenia ze stosunku pracy. To z kolei, w świetle danych wynikających z kart przebiegu dyżurów, prowadziło do przyjęcia, że powodowie wykonywali czynności pracownicze ponad pełny wymiar czasu pracy wynikający ze stosunku pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, co oznacza, iż pracowali w godzinach nadliczbowych. Zgodnie bowiem z art. 151 k.p. za taką uważana jest praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu pracy. Ustawowy wymiar czasu pracy to 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym (art. 129 § 1 k.p.). Powodowie byli zatrudnieni w systemie równoważnego czasu pracy, gdzie dobowy, zazwyczaj 8-godzinny czas pracy mógł być przedłużony do 16 godzin (art. 135 § 1 k.p.). Omawiany system charakteryzuje się tym, że jeśli pracownik pracuje w danym dniu dłużej niż 8 godzin, ale krócej niż 16 godzin, to czas pracy ponad 8 godzin, a poniżej 12 godzin nie stanowi godzin nadliczbowych. Pracownik powinien jednak otrzymać rekompensatę za przedłużenie dobowego czasu pracy w postaci skrócenia o przepracowany czas innego dnia pracy w danym okresie rozliczeniowym lub udzielenia dni wolnych. W przypadku powodów okres rozliczeniowy ustalony był na 3 miesiące, co nie naruszało art. 135 § 2 k.p. W celu ustalenia wysokości należności Ł. E. i R. V. z tytułu dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych oraz dodatku za pracę w porze nocnej w spornym (dla każdego z powodów) okresie Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu wyliczania wynagrodzeń R. V., uznając dopuszczenie niniejszego dowodu za konieczne ze względu na stopień skomplikowania sprawy. W postanowieniu wydanym 3 grudnia 2021 r. wskazał biegłemu wytyczne, którymi miał się on kierować przy dokonywaniu wyliczeń. W szczególności nakazał biegłemu przyjęcie, iż podstawę do obliczenia należności winny stanowić stawki godzinowe w wysokości 13,50 zł netto za godzinę pracy dla kierowcę patrolu jednoosobowego, 12,50 zł netto za godzinę pracy dla kierowcy patrolu dwuosobowego oraz 12,00 zł netto za godzinę pracy pracownika ochrony nieprowadzącego pojazdu w patrolu dwuosobowym (tzw. boczny). Ustalając stawkę godzinowa wynagrodzenia Sąd miał na uwadze zeznania powodów i zeznania świadków O. Ł. i Ł. O. w tym zakresie. Powód A. podczas przesłuchania w charakterze strony podczas rozprawy 3 kwietnia 2021 r. (k.302) wskazał: „umówione było 12 zł na godzinę. W umowie miałem wpisaną minimalną krajową. Z panem T. umówiłem się na 12 zł na godzinę netto.” Podobnie jak powód R. V. (k.303): „T. stawkę godzinową 12,50 zł netto na rejonie 251. Na rejonie 252, gdzie jeździłem pojedynczo miałem stawkę 13,50 zł.” Słowa powodów potwierdził świadek Ł. O. (k.307) „W latach 2017-2018 stawka mogła oscylować w granicach 12-12,50 zł za godzinę. Była taka zasada, że kierowca miał 50 groszy więcej niż prawy”. Świadek O. Ł., choć nie miał wiedzy co do stawek obowiązujących powodów, potwierdził, że były one godzinowe (k.309). Powyższe, pozwoliło Sądowi ustalić w sposób nie budzący wątpliwości, jaka była stawka godzinowa każdego z powodów: Ł. E. jako załoganta-pracownika ochrony nieprowadzącego pojazdu w patrolu dwuosobowym oraz R. V. jako kierowcy w patrolu dwuosobowym i członka załogi jednoosobowej. W ocenie Sądu, już na etapie nawiązywania stosunku pracy strony w sposób zgodny i świadomy ustaliły zasady wynagradzania powodów, przyjmując wynagrodzenie o charakterze godzinowym. W uproszczeniu, powodowie zobowiązali się do świadczenia pracy na stanowisku pracownika ochrony w ramach 24-godzinnych służb, natomiast strona pozwana do wypłaty wynagrodzenia ustalanego według określonej stawki godzinowej, której wysokość została wskazana powyżej. Powyższe ustalenia znajdują jednoznaczne potwierdzenie w dowodach osobowych. Żadna z przeprowadzonych relacji nie dostarcza podstaw do przyjęcia odmiennego sposobu ukształtowania wynagrodzenia powodów ani nie wskazuje na brak uzgodnienia co do jego wysokości. W konsekwencji Sąd uznał, iż brak jest podstaw prawnych i faktycznych do ingerencji w ustaloną przez strony treść stosunku zobowiązaniowego poprzez zastępowanie uzgodnionej stawki wynagrodzenia stawką wynikającą z wynagrodzenia ustalonego przez pracodawcę i pracownika w umowie o pracę. Takie działanie prowadziłoby bowiem do nieuprawnionej modyfikacji zgodnej woli stron, wyrażonej przy zawieraniu umowy i znajdującej potwierdzenie w całokształcie materiału dowodowego. Sąd zlecając sporządzenie opinii biegłemu z zakresu naliczania wynagrodzeń, ostatecznie przyjął, że powodów obowiązywał system równoważnego czasu pracy (tak jak to wynika z regulaminu pracy) nie przekraczający przeciętnie 40 godzin tygodniowo w pięciodniowym tygodniu pracy w trzymiesięcznym okresie rozliczeniowym pokrywającym się z kwartałami kalendarzowymi. Powodowie otrzymywali normalne wynagrodzenie za wszystkie przepracowane godziny (według wyżej określonej stawki godzinowej) zaś czas pracy powodów w okresie spornym został ustalony przez Sąd w oparciu o karty ewidencyjne czasu pracy i karty przebiegów dyżurów rozpatrywane łącznie z informacjami uzyskanymi od świadków oraz samych powodów; na tej podstawie przyjęto – zgodnie z uprzednio poczynionymi ustaleniami – że pełnili oni w dni, które były 12 godzinnymi dniami pracy zgodnie z harmonogramem czasu pracy (k. 86-162) służby w wymiarze 24 godzin, tj. od godziny 7:00 do godziny 7:00 dnia następnego ( wariant II opinii, k. 464-475). Strona pozwana zakwestionowała założenia, które stały się podstawą do sporządzenia opinii podnosząc, że ustalenia w zakresie czasu pracy powinny być dokonane wyłącznie na podstawie ewidencji czasu pracy przedstawionej przez pracodawcę. Zarzuty strony pozwanej w tym zakresie były całkowicie chybione. W toku postępowania dowodowego Sąd ustalił, że dokumentacja sporządzana przez pozwaną zawierała fikcyjne dane dotyczące czasu pracy powodów (tak, by nie wynikał z nich fakt, że świadczyli pracę w godzinach nadliczbowych), co w konsekwencji służyć miało pozbawieniu Ł. E. i R. V. należnych im ze stosunków pracy świadczeń, tj. dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych i dodatku za pracę w porze nocnej. W związku z powyższym, dokumenty te nie mogły stanowić podstawy ustaleń faktycznych, skoro, jak się okazało, zawierały niepełne, a przez to nieprawdziwe dane. Sąd dokonał weryfikacji ustaleń i obliczeń dokonanych przez biegłego sądowego R. V., w zakresie, w jakim wnioski opinii zawierały nieścisłości i błędy bądź były powieleniem omyłki Sądu wynikającej z tezy dowodowej postanowienia z 3 grudnia 2021 r. Po pierwsze, Sąd skorygował wymiar czasu pracy każdego z powodów w marcu 2018 r. – wynikający z błędnego rachunku matematycznego biegłego: mimo prawidłowego ustalenia czasu pracy powodów w tym miesiącu biegły przyjął do obliczeń dodatków 152 godziny zamiast 164 godzin (176 h – 12 h = 164 h). W oparciu o prawidłowy wymiar czasu pracy wyliczono prawidłową wysokość dodatków należnych powodom (odpowiednio Ł. E. 200 zł a D. B.
(1)171,36 zł). W odniesieniu do powoda R. V., Sąd skorygował obliczenia w miesiącach czerwiec 2017 r. i luty 2018 r. (wbrew tezie dowodowej oraz zapisom w kartach przebiegów dyżurów przyjęto, że R. V. pracował 12 czerwca 2017 r. oraz 24 lutego 2018 r. zaś 25 lutego 2018 r. pełnił 24 godzinny dyżur, choć był on 12 godzinny). W odniesieniu do powoda Ł. E. skorygowano obliczenia w grudniu 2017 r. (wbrew tezie dowodowej oraz zapisom w kartach przebiegów dyżurów przyjęto, że A. pracował 26 grudnia 2017 r.). Powyższa korekta została przez biegłego sądowego z zakresu naliczania wynagrodzeń R. V. ujęta w pierwszej (k. 464-475v.) i drugiej (k. 483-485) opinii uzupełniającej. Po drugie, Sąd skorygował wnioski opinii wydanych w sprawie, w zakresie, w jakim biegły sądowy przyjął do wyliczeń każdorazowo przy przekroczeniu przez powodów 12 godzin pracy na dobę stawkę dodatku 50 % zamiast stawki 100 % dla godzin przekraczających normę tygodniową. Powyższa korekta została przez biegłego sądowego z zakresu naliczania wynagrodzeń R. V. ujęta w trzeciej opinii uzupełniającej (k.565-568). Po trzecie, Sąd uwzględniając zarzut strony powodowej w odniesieniu do Ł. E., usunął omyłkę w wyliczeniach biegłego sądowego co do pracy w godzinach nadliczbowych Ł. E. w II kwartale 2017 r. Biegły stwierdzając faktyczny czas pracy powoda w wymiarze 648 godzin przy obowiązującym go w tym okresie rozliczeniowym wymiarze czasu pracy obejmującym 464 godziny, pierwotnie doszedł do wniosku, że A. nie przepracował żadnej godziny nadliczbowej. Po stosownej weryfikacji, biegły sądowy Grzegorz Dropko obliczył dodatek należny Ł. E. za pracę w godzinach nadliczbowych w wymiarze 184 godzin (648 h - 464h). Sąd przychylił się także do zarzutów strony pozwanej w odniesieniu do powoda R. V., prostując dane co do pracy R. V. w godzinach nocnych i przyjmując, że R. V. 26 grudnia 2017 r. przepracował 12 godzin jako kierowca w nocy, 10 stycznia 2018 r. przepracował 12 godzin jako tzw. boczny – (załogant, nie-kierowca) w dzień, 1 czerwca 2018 r. przepracował 12 godzin jako tzw. boczny – (załogant, nie-kierowca) w nocy, 25 i 31 sierpnia 2018 r. przepracował każdorazowo po 12 godzin jako kierowca w dzień. Nadto, korekty wymagał wymiar pracy powoda R. V. lipcu 2018 r. błędnie określony przez biegłego na 164 godziny, gdy w rzeczywistości wynosił on 176 godzin. Podzielając zaś zarzuty pracodawcy co do Ł. E. Sąd usunął omyłkę co do rozliczenia pracy Ł. E. w godzinach nadliczbowych w III kwartale 2018 r. – biegły omyłkowo zamienił wartość czasu pracy z nominałem. Co się zaś tyczy zarzutu pozwanej co do wymiaru czasu pracy Ł. E. w marcu 2018 r., w zakresie, w jakim strona pozwana domagała się ustalenia tego wymiaru na 176 godzin, to Sąd, ostatecznie wydając rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie nie znalazł podstaw do jego podzielenia, mimo początkowej aprobaty dla tego wniosku. Dokonawszy analizy czasu pracy Ł. E. w tym miesiącu, Sąd zważył, że z zasady wymiar czasu pracy w marcu 2018 r. winien wynosić 176 godzin (w miesiącu tym przypadały 22 dni robocze oraz 9 dni wolnych; 40 godzin × 4 tygodnie = 160 godzin; 8 godzin × 2 dni /wystające poza pełne tygodnie/ = 16 godzin; łącznie 176 godzin). Jednak, w przypadku Ł. E. wymiar czasu pracy w marcu 2018 r. wynosił 164 godziny, a to ze względu na urlop powoda, który przypadał na 19 marca 2018 r. (wniosek urlopowy, k. 371). Jeden dzień urlopu Ł. E. odpowiadał 12 godzinom, co obniżało wymiar czasu pracy do 164 godzin (176 h-12 h). W konsekwencji Sąd podzielił w tym zakresie wnioski biegłego co do wysokości należnych Ł. E. dodatków w oparciu o tak ustalony wymiar czasu pracy. Omawiany zarzut pozwanej spółki był tym bardziej nieuzasadniony, że pozostawał w sprzeczności z stanowiskiem prezentowanym na wcześniejszym etapie procesu. W piśmie z 7 marca 2022 r. pozwana bowiem sama przyznała, że wymiar ten powinien wynosić 164 godziny (k.446). Powyższe korekty zostały przez biegłego sądowego z zakresu naliczania wynagrodzeń R. V. ujęte w czwartej opinii uzupełniającej (k.594-596v.), a nadto, co do wymiaru czasu pracy Ł. E. w marcu 2018 r. – w piątej opinii uzupełniającej (k.619-622v.). W tym miejscu należy wskazać, że wyliczenia dokonane przez biegłego w odniesieniu do dodatku za pracę R. V. w porze nocnej w czerwcu 2018 r. były obarczone błędnym założeniem wynikającym ze zobowiązania Sądu. Jak już sygnalizowano, Sąd analizując kartę przebiegu dyżurów za ten miesiąc ostatecznie doszedł do przekonania, że 1 czerwca 20218 r. R. V. nie pracował w nocy, lecz w dzień, co w rezultacie obniżyło liczbę godzin w porze nocnej z 64 na 56, tak jak wskazywała na to strona pozwana. Z tego względu Sąd samodzielnie przeprowadził wyliczenia w tym zakresie, przyjmując, że iloczyn 56 godzin i stawki 2,50 zł, to jest 140 złotych stanowi należny D. B.
(1)dodatek za pracę w porze nocnej w czerwcu 2018 r. Po czwarte, Sąd ustalając wysokość należnego powodowi D. B.
(1)dodatku za pracę w porze nocnej w styczniu 2017 r. uwzględnił, że powód otrzymał w tym miesiącu od pracodawcy ryczałt za pracę w porze nocnej, którego wysokość obrazowała lista płac (k.233). Tym samym należny mu dodatek opiewał na kwotę 47,36 zł (171,36 zł-124 zł). Powyższe korekty zostały przez biegłego sądowego z zakresu naliczania wynagrodzeń R. V. w piątej opinii uzupełniającej (k.619-622v.). Konkludując, Sąd, w świetle całokształtu materiału dowodowego przyjął za podstawę rozstrzygnięcia wnioski opinii wyrażone w piątej opinii uzupełniającej jako te, które zbiorczo uwzględniają omówione modyfikacje dokonane przez Sąd i uznane za zasadne zarzuty stron, z zastrzeżeniem co do dodatku za pracę nocną D. B.
(2)w czerwcu 2018 r., którego wysokość Sąd obliczył samodzielnie, o czym wyczerpująco wskazano przedstawionych już rozważaniach. Sąd rozstrzygając o żądaniach zgłoszonych przez każdego z powodów w niniejszym postępowaniu miał na uwadze dokonaną przez nich modyfikację (k.509-511), którą co do zasady dostosowali swoje roszczenia do opinii uzupełniającej z 28 lipca 2022 r. (k.483-485). A. w zakresie żądania zapłaty dodatków za pracę w porze nocnej ograniczył swoje żądanie za miesiąc luty 2017 roku oraz za miesiące od kwietnia 2017 roku do sierpnia 2018 roku łącznie o kwotę 1 237,05 zł, zaś za marzec 2017 roku powództwo rozszerzył o 23,44 zł. Natomiast w zakresie żądania zapłaty dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych A. powództwo rozszerzył za cztery kwartały 2017 roku i dwa pierwsze kwartały 2018 roku łącznie o kwotę 7 853 zł, zaś roszczenie za lipiec 2018 r. i sierpień ograniczył o 534,31 zł. Powyższe skutkowało umorzeniem postępowania w sprawie w zakresie cofniętych przez Ł. E. kwot, to jest w zakresie 1 771,36 zł na podstawie art. 355 k.p.c., wobec braku przesłanek negatywnych z art. 203 § 4 k.p.c. i art. 469 k.p.c. o czym Sąd w punkcie I. wyroku. R. V. w zakresie żądania zapłaty dodatków za pracę w porze nocnej ograniczył swoje żądanie za okres od stycznia 2017 roku do lipca 2018 roku łącznie o kwotę 1 647 zł. Natomiast w zakresie żądania zapłaty dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych R. V. rozszerzył żądanie za pierwszy, drugi i trzeci kwartał 2017 roku oraz drugi kwartał 2018 roku, a nadto żądanie za lipiec 2018 roku łącznie o kwotę 5 299,57 zł, zaś ograniczył za czwarty kwartał 2017 roku i pierwszy kwartał 2018 roku łącznie o kwotę 1 562,90 zł. Powyższe skutkowało umorzeniem postępowania w sprawie w zakresie cofniętych przez R. V. kwot, to jest w zakresie 3 145,09 zł na podstawie art. 355 k.p.c., wobec braku przesłanek negatywnych z art. 203 § 4 k.p.c. i art. 469 k.p.c. o czym Sąd w punkcie V. wyroku. Sąd umarzając postępowanie w powyższym zakresie nie miał wątpliwości, że sformułowanie, którym posłużyli się powodowie reprezentowani przez zawodowego pełnomocnika dokonując zmiany powództwa należy poczytywać za częściowe rozszerzenie i częściowe cofnięcie powództwa ze zrzeczeniem się roszczenia, w tym ostatnim przypadku także w zakresie roszczenia odsetkowego. W tym miejscu należy wskazać, że Sąd nie znalazł podstaw, aby podzielić zgłoszony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia roszczeń objętych powództwem w niniejszej sprawie. Sąd przyjmuje za własny pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego – Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 14 kwietnia 2016 r. wydany w sprawie o sygn. III PK 96/15: jeśli, wnosząc pozew o zapłatę wynagrodzenia za godziny nadliczbowe i ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, powód jednoznacznie wyraża wolę uzyskania przysługujących mu z tych tytułów należności w pełnej wysokości, to kwotowe rozszerzenie w toku procesu roszczeń w zakresie przedmiotowych świadczeń nie stanowi zgłoszenia nowego żądania opartego na innej podstawie faktycznej lub wykraczającego poza podstawę wskazaną w pozwie, lecz jest doprecyzowaniem żądania pozwu, którego rozmiary nie były możliwe do określenia w chwili wytoczenia powództwa. W tej sytuacji wniesienie pozwu przerywa bieg przedawnienia roszczenia także dla kwoty, o jaką powód podwyższył swoje roszczenie w toku procesu (art. 295 § 1 w związku z art. 291 § 1 k.p.) (OSP 2017 nr 7-8, poz. 68, str. 41). Sąd Najwyższy, powołując się na dotychczasowej orzecznictwo, stanął na stanowisku, że pozew wniesiony w sprawie o analogicznym stanie faktycznym przerywa bieg przedawnienia także dla kwoty, o jaką powód podwyższył swe żądanie w trakcie procesu wskutek - opartych na wycenie przez biegłego - ustaleń sądu dotyczących wysokości należnych mu świadczeń. Dzieje się tak w sytuacji, gdy powód zgłosi w pozwie żądanie odzwierciedlające jego wolę uzyskania przysługujących mu z tych tytułów należności w pełnej wysokości. Na wyrok ten powołał się Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 12 czerwca 2018 r., III PK 100/17 (LEX nr (...)), gdzie zauważył w kontekście sprawy o analogicznym stanie faktycznym, że pismo powodów nie stanowiło rozszerzenia pozwu, a jedynie doprecyzowanie żądania pozwu, które wcześniej nie mogło być prawidłowo określone, ze względu na stwierdzone nieprawidłowości w prowadzeniu ewidencji czasu pracy przez powoda, a zatem, w niniejszej sprawie w ogóle nie nastąpiło rozszerzenie powództwa, zaś argumentacja pozwanego ma na celu jedynie przeforsowanie jego oceny okoliczności niniejszej sprawy, nie wskazuje jednak na naruszenie przepisów prawa. Nie ulega wątpliwości, że powodowie dochodzili wszelkich roszczeń wynikających z dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych, dodatku za pracę w godzinach nocnych, ekwiwalentu za urlop oraz wynagrodzenia urlopowego, jednak na etapie wytaczania pozwu nie mogli doprecyzować swoich roszczeń z uwagi na nierzetelne zachowanie pozwanego, natomiast uczynili to po wydaniu w sprawie opinii biegłego. Orzeczenia powyższe nie pozostały odosobnione, a Sąd Najwyższy zdecydowanie skłonił się ku utrzymaniu bardziej liberalnej linii w następnych rozstrzygnięciach. Na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 2016 r., III PK 96/15 powołał się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 sierpnia 2016 r., I PK 234/15 (LEX nr 2123252), uznając, że chodzi o to, że niekiedy ujawnia się dysonans między pewnością prawa mającą wynikać z przedawnienia i niemożnością właściwego określenia podstawy faktycznej roszczenia. Powód temporalnie nie zawsze może należycie wypełnić warunek z art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c., czyli przytoczyć wszystkie okoliczności faktyczne uzasadniające żądanie. Wówczas i samo żądanie nie powinno być spekulatywne (art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c.). Innymi słowy uzasadniona niemożność przytoczenia w danej chwili okoliczności faktycznej, wymaganej dla uzasadnienia żądania, nie może stawiać wierzyciela w gorszej sytuacji ze względu na instytucję przerwy przedawnienia, gdy ma prawo do zadośćuczynienia a nie jest możliwe przytoczenie pełnych okoliczności faktycznych, bo nie wszystkie są jeszcze ustalone lub znane. Dalej Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 kwietnia 2023 r., III PSKP 25/22 (OSNP 2023 Nr 11, poz. 116) podniósł, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego zwraca się z jednej strony uwagę na to, że nieprawidłowości w prowadzeniu ewidencji czasu pracy przez pracodawcę są często przyczyną, z powodu której pracownik nie może doprecyzować swoich roszczeń i w konsekwencji często w wytoczonej już sprawie konieczne jest sięgnięcie do opinii biegłego, z drugiej zaś, że jeśli pracownik jednoznacznie wyraża wolę uzyskania należności przysługujących mu z określonego tytułu w pełnej wysokości, to przerywa to bieg terminu przedawnienia roszczenia. Sąd w cytowanym orzeczeniu podkreślił jednocześnie, że obowiązek ewidencjonowania czasu pracy pracowników, w tym przepracowanego ponad ustawowy limit, i udostępniania tej ewidencji pracownikom jest zasadniczym obowiązkiem pracodawcy wynikającym z art. 94 pkt 9a w związku z art. 149 k.p. Nieprowadzenie ewidencji czasu pracy utrudnia, a nawet uniemożliwia precyzję w formułowaniu żądań. Ostatecznie na powyższe orzeczenia powołał się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 kwietnia 2024 r., II (...) 4/24 (LEX nr 3705069), dotyczącym roszczenia o odszkodowanie z tytułu nierównego traktowania w zakresie wynagrodzenia, wskazując jednocześnie, że już w starożytnej jurysprudencji głoszono, że impossibilium nulla obligatio, czyli, że nikt nie może być obowiązany do rzeczy niemożliwych. Sąd Najwyższy uznał, że dochodzi do przerwania biegu przedawnienia, gdy pracownik jednoznacznie zakreśla okres, za który dochodzi odszkodowania, jak również wskazuje na osobę, której wynagrodzenie ma świadczyć o nierównym traktowaniu, a wysokości pobieranego przez nią wynagrodzenia nie zna, może się jednak jego domyślać na podstawie niesprawdzonych okoliczności (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 2025 r., I PSK 73/24, LEX nr 3889160). W poddanym pod rozwagę Sądu stanie faktycznym, nie ulega wątpliwości, że intencją powodów (wynikającą w sposób czytelny już z treści pozwu, w tym sposobu wyliczenia żądanych kwot) było wstąpienie na drogę sądową co do całości przysługujących im roszczeń z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych oraz pracy w porze nocnej. Sąd stoi więc na stanowisku, że nie sposób uznać zmodyfikowanych pismem procesowym z dnia 7 listopada 2022 r. roszczeń powodów za przedawnione. W konsekwencji Sąd w pkt II i III wyroku zasądził na rzecz powoda Ł. E. kwoty wyliczone przez biegłego i wyrażone w piątej opinii uzupełniającej tytułem dodatków za pracę w porze nocnej i w godzinach nadliczbowych. Według tej samej metody Sąd postąpił uwzględniając żądanie powoda R. V.. Sąd w punkcie V. i VI. zasądził na rzecz D. B.
(2)kwoty wyliczone przez biegłego i wyrażone w piątej opinii uzupełniającej tytułem dodatków za pracę w porze nocnej i w godzinach nadliczbowych, z wyjątkiem dodatku za pracę w porze nocnej w sierpniu 2018 r. W tym miesiącu kwota, którą wyliczył biegły okazała się wyższa niż kwota, której domagał się powód, Sąd nie mógł bowiem wyjść poza żądanie strony powodowej (k. 349). Powodowie domagali się odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od zgłoszonych roszczeń głównych. Podstawę prawną roszczeń odsetkowych stanowił art. 481 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p. Dodatek za pracę w porze nocnej przysługuje za każdy miesiąc i staje się wymagalny z datą płatności wynagrodzenia za pracę, w przypadku powodów od 11. dnia następnego miesiąca. Z uwagi na trzymiesięczny okres rozliczeniowy należności z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych za poszczególne kwartały winny być wypłacone do 10-go dnia kolejnego miesiąca kalendarzowego po ostatnim miesiącu kwartału. Zatem pozwana spółka pozostawała w opóźnieniu w wypłacie wynagrodzenia za I kwartał 2017 r. od 11 kwietnia 2017 r., za II kwartał 2017 r. od dnia 11 lipca 2017 r., za III kwartał 2017 r. od dnia 11 października 2017 r., za IV kwartał 2017 r. od 11 stycznia 2018 r., za I kwartał 2018 r. od dnia 11 kwietnia 2018 r., za II kwartał 2018 r. od dnia 11 lipca 2018 r., za III kwartał 2018 r. do dnia 11 października 2018 r. Opóźnienie w zapłacie należnych kwot rodziło po stronie powodów prawo do odsetek ustawowych za opóźnienie. Sąd oddalił żądanie powoda Ł. E. w zakresie: - odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od kwoty dodatku za pracę w porze nocnej w październiku 2017 r. – strona żądała ich od 11 października 2017 r., kiedy to nie były jeszcze wymagalne, w rezultacie Sąd zasądził ww. odsetki od 11 listopada 2017 r., bowiem od tej daty pracodawca pozostawał w opóźnieniu; - dodatku za pracę w porze nocnej za marzec 2018 r. – A. domagał się zapłaty 200 zł, należna na jego rzecz kwota to 190,40 zł; - dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w I kwartale 2017 r. – A. domagał się zapłaty 2 662,78 zł, należna na jego rzecz kwota to 1 786,71 zł; - dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w II kwartale 2017 r. – A. domagał się zapłaty 4 537,47 zł, należna na jego rzecz kwota to 3195,20 zł; - dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w III kwartale 2017 r. – A. domagał się zapłaty 5 012,49 zł, należna na jego rzecz kwota to 3618,01 zł; - dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w IV kwartale 2017 r. – A. domagał się zapłaty 4 212,72 zł, należna na jego rzecz kwota to 2 983,80 zł; - dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w I kwartale 2018 r. – A. domagał się zapłaty 4 006,42 zł, należna na jego rzecz kwota to 2 490,96 zł; - dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w II kwartale 2018 r. – A. domagał się zapłaty 4 500,55 zł, należna na jego rzecz kwota to 3 053,86 zł; - dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w III kwartale 2018 r. – A. domagał się zapłaty 1 421,48zł, jednak w tym kwartale powód nie pracował w godzinach nadliczbowych; - odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od kwot dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych za pierwsze dwa kwartały 2017 r. – A. domagał się odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych odpowiednio od 11 kwietnia 2015 r. i 11 lipca 2015 r. Sąd dostrzega, że było to najprawdopodobniej wynikiem omyłki pisarskiej wobec daty wymagalności dochodzonych roszczeń, tym niemniej zobowiązany był rozstrzygnąć o żądaniu w takim kształcie, w jakim je zgłoszono i z tego względu oddalił żądanie w zakresie roszczenia odsetkowego w części, w której nie było ono jeszcze wymagalne. Sąd oddalił żądanie powoda R. V.: - dodatku za pracę w porze nocnej za styczeń 2017 r. – R. V. domagał się zapłaty 171,36 zł, należna na jego rzecz kwota to 47,36 zł (należało mieć w pamięci wypłacony powodowi ryczałt w kwocie 124 zł); - dodatku za pracę w porze nocnej za styczeń 2018 r. – R. V. domagał się zapłaty 200 zł, należna na jego rzecz kwota to 170 zł; - dodatku za pracę w porze nocnej za luty 2018 r. – R. V. domagał się zapłaty 125 zł, należna na jego rzecz kwota to 119 zł; - dodatku za pracę w porze nocnej za czerwiec 2018 r. – R. V. domagał się zapłaty 180 zł, należna na jego rzecz kwota to 160 zł (należało mieć na względzie korektę wyliczeń biegłego dokonaną przez Sąd); - dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w I kwartale 2017 r. – R. V. domagał się zapłaty 5 180,59 zł, należna na jego rzecz kwota to 2 929,50 zł; - dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w II kwartale 2017 r. – R. V. domagał się zapłaty 4 449,61 zł, należna na jego rzecz kwota to 3 769,55 zł; - dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w III kwartale 2017 r. – R. V. domagał się zapłaty 5 023,96 zł, należna na jego rzecz kwota to 3 330,20 zł; - dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w IV kwartale 2017 r. – R. V. domagał się zapłaty 4 196,85 zł, należna na jego rzecz kwota to 2 669,26 zł; - dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w I kwartale 2018 r. – R. V. domagał się zapłaty 4 149,45 zł, należna na jego rzecz kwota to 3 696,96 zł; - dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w II kwartale 2018 r. – R. V. domagał się zapłaty 4 438,14 zł, należna na jego rzecz kwota to 3 183,74 zł; - dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w III kwartale 2018 r. – R. V. domagał się zapłaty 3 378,25 zł, należna na jego rzecz kwota to 1 422,50 zł; - odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od kwot dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych za pierwsze dwa kwartały 2017 r. – R. V. domagał się odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych odpowiednio od 11 kwietnia 2015 r. i 11 lipca 2015 r. Sąd dostrzega, że było to najprawdopodobniej wynikiem omyłki pisarskiej wobec daty wymagalności dochodzonych roszczeń, tym niemniej zobowiązany był rozstrzygnąć o żądaniu w takim kształcie, w jakim je zgłoszono i z tego względu oddalił żądanie w zakresie roszczenia odsetkowego w części, w której nie było ono jeszcze wymagalne. O kosztach procesu orzeczono na podstawie przepisu art. 100 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd ustalając stosunek wygranej powodów miał na względzie, że częściowe cofnięcie przez nich roszczeń skutkowało uznaniem ich także w tym zakresie za formalnie przegrywających proces. A. domagał się zasądzenia pierwotnie 27.911,85 zł. Kwota, którą łącznie zasądzono na jego rzecz to kwota 20 271,02 zł. Oznacza to, że powód wygrał proces w 72%, pozwana wygrała go w 28 %. Na koszty procesu składały się koszty zastępstwa procesowego obu stron. Minimalna stawka tych kosztów z uwagi na treść § 2 pkt 5 i § 9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokatów to kwota 2 700 zł (3 600 zł x 75%). Koszty zastępstwa procesowego powoda wynosiły przy uwzględnieniu procentowej części wygranej 1 944 zł (2700 x 72%). Koszty zastępstwa procesowego pozwanej to kwota 756 zł. (28% x 2 700 zł = 756 zł). Koszty procesu (koszty zastępstwa procesowego) należne powodowi Ł. E. od pozwanej to zatem kwota 1 188 zł (1 944 - 756 zł = 1 188 zł), o czym orzeczono w pkt IX. wyroku. R. V. domagał się zasądzenia ogółem kwoty 34 219,59 zł. Kwota, którą łącznie zasądzono na jego rzecz to kwota 24 158,55 zł. Oznacza to, że powód wygrał proces w 70 %, pozwana wygrała go w 30 %. Na koszty procesu składały się koszty zastępstwa procesowego obu stron. Minimalna stawka tych kosztów z uwagi na treść § 2 pkt 5 i § 9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokatów to kwota 2 700 zł (3 600 zł x 70%). Koszty zastępstwa procesowego powoda wynosiły przy uwzględnieniu procentowej części wygranej 1 890 zł (2 700 x 70%). Koszty zastępstwa procesowego pozwanej to kwota 810 zł. (30 % x 2 700 zł = 810 zł). Koszty procesu (koszty zastępstwa procesowego) należne powodowi D. B.
(1)od pozwanej to zatem kwota 1 080 zł, o czym orzeczono w pkt X. wyroku. Sąd pominął oświadczenie pełnomocnika powodów o wysokości poniesionych kosztów, nie będąc nim związany. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie wniosek o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego może zawierać oświadczenie o wysokości kosztów obciążających stronę z tytułu wynagrodzenia adwokata, ale Sąd nie jest tym oświadczeniem związany. Wprawdzie zgodnie z art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze (Dz.U. z 2024 r. poz. 1564) opłaty za czynności adwokackie ustala umowa z klientem, niemniej umowa ta jest wiążąca tylko w relacji pomiędzy pełnomocnikiem będącym adwokatem i jego mocodawcą. Ustalona w umowie wysokość opłat za czynności adwokackie nie musi stanowić podstawy zasądzenia przez sąd poniesionych przez tę stronę kosztów zastępstwa prawnego. Sąd nie znalazł postaw ku temu by stawkę pełnomocnika powodów ustalić na poziomie wyższym niż minimalny. Istotnie, przedmiotowe postępowanie było relatywnie długie, a zgromadzony materiał dowodowy był obszerny, jednakże sam stopień formalnej zawiłości sprawy ani czas jej trwania nie mogą automatycznie uzasadniać przyznania wynagrodzenia w wysokości przekraczającej stawkę minimalną. Konieczne jest bowiem ustalenie, że po stronie pełnomocnika wystąpił ponadprzeciętny nakład pracy pozostający w związku z charakterem sprawy oraz mający realny wpływ na jej rozstrzygnięcie. W ocenie Sądu taka sytuacja w niniejszej sprawie nie zachodziła. Aktywność procesowa pełnomocnika powodów miała charakter standardowy i nie wykraczała poza zwykłe czynności związane z prowadzeniem procesu. Składane pisma procesowe nie cechowały się ponadprzeciętnym stopniem złożoności ani szczególną argumentacją prawną. Przebieg postępowania oraz stopień jego skomplikowania wynikały przede wszystkim z charakteru samej sprawy i podejmowanych czynności dowodowych, nie zaś ze zwiększonego nakładu pracy pełnomocnika powodów. W konsekwencji brak jest podstaw do uznania, że zachodziły przesłanki uzasadniające przyznanie kosztów zastępstwa procesowego w wysokości wyższej niż stawka minimalna. Zasądzenie wynagrodzenia w stawce minimalnej odpowiada rzeczywistemu nakładowi pracy pełnomocnika oraz charakterowi podejmowanych przez niego czynności procesowych. O kosztach sądowych orzeczono w punkcie XI. wyroku. Art. 113 § 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2025 r. poz. 1228) stanowi, że kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Powodowie byli zwolnieni od ponoszenia kosztów sądowych (art. 96 ust. 1 pkt 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Na koszty sądowe składały się opłaty od pozwu zainicjowanego w niniejszej sprawie liczone jak 5% od wartości przedmiotu sporu - art. 13 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. A. wnosił pierwotnie o 27 911,85 zł. W toku procesu rozszerzył żądanie do kwoty 29 695,91 zł, która stanowiła ostateczną wartość przedmiotu toczonego przez niego sporu (wyższą niż pierwotna, co implikowało jej przyjęcie dla potrzeb rozliczenia kosztów sądowych). 5% tej kwoty to 1 484,80 zł po zaokrągleniu 1.485 zł. Sąd dla potrzeb rozliczenia kosztów sądowych przyjął, że A. wygrał w 68 % (29 695,91 zł x100/:20 271,02 zł). 68% kwoty 1 485 zł to 1 010 zł. R. V. wnosił pierwotnie o zasądzenie na jego rzecz kwoty 34 704 zł. Ostatecznie, po modyfikacji żądanie określono na kwotę 34 219,59 zł. Sąd dla potrzeb obliczenia wysokości opłaty od pozwu przyjął pierwotną kwotę żądania jako wyższą. 5 % tej kwoty to 1 735,20 zł po zaokrągleniu 1 736 zł. Biorąc pod uwagę stosunek żądanej do zasądzonej kwoty przyjęto, że R. V. wygrał w 70% (23 787,72 zł x 100/: 34 219,59 zł). 70% kwoty 1 736 zł to 1 216 zł. Nadto, na koszty sądowe składały się koszty sporządzonych przez biegłego sądowego opinii w łącznej wysokości 2 523,78 zł a 70% tej kwoty (w takiej części w uproszczeniu wygrali obydwaj powodowie), którą Skarbowi Państwa powinna zwrócić strona pozwana to 1 766,65 zł. Suma nieuiszczonych kosztów sądowych w sprawie, którą winna ponieść pozwana to zatem 3 992,65 zł. Nie było podstaw do zasądzenia kosztów procesu dla interwenientki ubocznej. Zgodnie z treścią art. 107 k.p.c. interwenient uboczny, do którego nie mają zastosowania przepisy o współuczestnictwie jednolitym, nie zwraca kosztów przeciwnikowi strony, do której przystąpił. Sąd może jednak przyznać od interwenienta na rzecz wygrywającego sprawę przeciwnika strony, do której interwenient przystąpił, zwrot kosztów wywołanych samoistnymi czynnościami procesowymi interwenienta. Sąd może także przyznać interwenientowi koszty interwencji od przeciwnika obowiązanego do zwrotu kosztów. Stosowanie regulacji cytowanego przepisu ma charakter fakultatywny, zależny od uznania Sądu, który udział interwenienta ubocznego w niniejszej sprawie ocenia jako na tyle incydentalny, że nie pociągający za sobą obowiązku powoda zwrotu kosztów interwenientowi w tej części, w której przegrał proces. Sąd o rygorze natychmiastowej wykonalności w punkcie XII. orzekał na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c., zgodnie z którym, zasądzając należność pracownika w sprawach z zakresu prawa pracy, sąd z urzędu nada wyrokowi przy jego wydaniu rygor natychmiastowej wykonalności w części nieprzekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia pracownika. Dla uproszczenia rygor nadano do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w 2018 r., to jest do kwoty 2 100 zł. W odniesieniu do Ł. E. rygor ten nadano w punkcie II. wyroku, zaś w stosunku do R. V. w punkcie VI. wyroku ZARZĄDZENIE 1. (...) 2. (...) 3. (...) (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.