Sygn. akt II Ca 3192/19 POSTANOWIENIE Dnia 10 listopada 2021 r. Sąd Okręgowy w Krakowie II Wydział Cywilny-Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: Sędzia Lucyna Rajchel Protokolant: sekretarz sądowy Do
§ 1k.p.c., który przejął treść normatywną art.
328 § 2 k.p.c. w jego uprzednio obowiązującym brzmieniu, ustawodawca określił elementy składowe uzasadnienia orzeczenia, a więc tej jego części, która ze swej istoty powstaje i jest doręczana stronom już po rozstrzygnięciu sprawy. Wadliwości uzasadnienia orzeczenia pozostają zatem z reguły bez wpływu na merytoryczną ocenę trafności rozstrzygnięcia. Zarzut naruszenia art.
§ 1k.p.c.
może stanowić usprawiedliwioną podstawę apelacji wówczas, gdy motywy zaskarżonego orzeczenia nie obejmują wszystkich koniecznych jego elementów, a zaistniałe braki są na tyle istotne, iż znacząco utrudniają lub uniemożliwiają kontrolę instancyjną rozstrzygnięcia. Tylko wówczas zachodzą podstawy do stwierdzenia, że uchybienie przepisowi art.
§ 1k.p.c.
mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcie w sprawie ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2003 r., IV CKN 1862/00, LEX nr 109420). Różnego rodzaju braki bądź sprzeczności w treści uzasadnienia orzeczenia mogą być podnoszone jako zarzuty apelacyjne, dopiero jednak rzeczywista niemożność odczytania podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji uzasadnia uchylenie orzeczenia z racji uchybienia przepisowi art.
§ 1k.p.c.
W rozpoznawanym przypadku sytuacja taka nie zachodziła. Motywy zaskarżonego postanowienia dotknięte były wprawdzie wadliwościami w zakresie precyzji wywodu i nie obejmowały wnikliwego rozważenia wszystkich elementów istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia, lecz w sposób dostateczny ujawniały podstawę faktyczną orzeczenia, jej ocenę prawną i czynniki, jakimi kierował się Sąd pierwszej instancji, dokonując zniesienia współwłasności i rozliczeń pomiędzy współwłaścicielami. Niedostatki uzasadnienia nie stały zatem na przeszkodzie dokonaniu kontroli instancyjnej zaskarżonego rozstrzygnięcia, a w konsekwencji, zarzut kwestionujący prawidłowość (kompletność) uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie mógł odnieść żadnego skutku. Oczywiście uzasadnionym (co częściowo wynikało już wprost z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia) pozostawał zarzut wadliwego ustalenia wysokości należności za korzystanie przez uczestniczkę z przedmiotu współwłasności z wyłączeniem pozostałych współwłaścicieli. Po pierwsze, nie ulega wątpliwości, że aktualna struktura udziałów przysługujących wnioskodawcom w nieruchomości wspólnej została ukształtowana dopiero na skutek dziedziczenia po L. D., zmarłym w dniu 3 października 2013 r. Wcześniej bowiem wnioskodawczyni była współwłaścicielką nieruchomości w ¼ (a nie 3/8, jak przyjął Sąd Rejonowy), a wnioskodawcy w ogóle nie przysługiwał status współwłaściciela, co w sposób oczywisty wywierało istotny wpływ na kwestię wzajemnych rozliczeń z tytułu posiadania rzeczy za analizowany okres. W dalszej kolejności Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na wadliwą formułę odezwy (zlecenia), którą objęta była opinia biegłej, dopuszczona jako dowód w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji na okoliczność wynagrodzenia za nieuprawnione korzystanie przez uczestniczkę z nieruchomości wspólnej. Tego rodzaju teza dowodowa byłaby relewantna dla ustalenia wymiaru wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy wspólnej z naruszeniem praw pozostałych współwłaścicieli w sytuacji, gdyby przedmiotowa nieruchomość w analizowanym okresie pozostawała w wyłącznym władaniu uczestniczki jako niezagospodarowana i mogła realnie zostać oddana w najem w całości. Tymczasem bezspornym był fakt, iż objęta wnioskiem nieruchomość przez cały analizowany okres była wykorzystywana przez uczestniczkę w celu zaspokojenia swych potrzeb mieszkaniowych. Oczywistym jest zatem, że wyliczenia biegłej, poczynione stosownie do sformułowanej przez Sąd Rejonowy odezwy, nie korespondowały z rzeczywistym stanem zagospodarowania nieruchomości, który znacząco wpływał na możliwość jej wynajęcia i czerpania z tego tytułu pożytków. Nie ulega bowiem wątpliwości, że oddanie w najem całości przedmiotowej nieruchomości z natury rzeczy rodzi perspektywę uzyskania znacznie wyższych stawek czynszowych, ani w przypadku wynajmu uwzględniającego zamieszkiwanie uczestniczki. Dostrzeżona powyżej wadliwość tezy dowodowej, postawionej przez Sąd Rejonowy, czyniła przeprowadzony dowód z opinii biegłej w istocie nieprzydatnym do czynienia ustaleń co do wymiaru wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy wspólnej z naruszeniem praw pozostałych współwłaścicieli przy uwzględnieniu rzeczywistego stanu użytkowania nieruchomości. To z kolei rodziło konieczność uzupełnienia postępowania dowodowego na etapie odwoławczym, co też Sąd Okręgowy uczynił, dopuszczając i przeprowadzając dowód z opinii uzupełniającej na okoliczność należnego wnioskodawcom wynagrodzenia w oparciu o wyliczenie hipotetycznie możliwego do uzyskania czynszu najmu w okresie od listopada 2009 r. do 3 października 2013 r. w wysokości 2/8 oraz od 4 października 2013 r. do 8 października 2019 r. w wysokości 4/8 przy uwzględnieniu możliwości wynajęcia części nieruchomości odpowiadającej wskazanym udziałom w poszczególnych okresach oraz faktu, że nieruchomość była zamieszkiwana. Opinię tę- zarówno co do warstwy metodologicznej, jak i merytorycznej trafności poczynionych w niej wniosków- Sąd Okręgowy ocenił jako sporządzoną fachowo i rzetelnie, spójnie i klarownie uzasadnioną, a także stanowczą i wyczerpującą w odniesieniu do zleconego zagadnienia. Ponadto, biegła w sposób przekonujący ustosunkowała się do zarzutów zgłoszonych przez uczestniczkę, udzielając fachowych wyjaśnień uzupełniających. Godzi się przy tym zauważyć, iż w kwestiach wymagających wiadomości specjalnych opinia biegłego jest dowodem o charakterze szczególnym i nie może zostać zastąpiona żadnym innym środkiem dowodowym. Nie ulega wątpliwości, że obliczenia dokonywane przez biegłego rzeczoznawcę w przedmiocie hipotetycznej wysokości możliwej do uzyskania stawki najmu stanowią ze swej natury swoisty konstrukt teoretyczny, który jednakże- z uwagi rozwój nauk szczegółowych oraz wykonanie przez osobę posiadającą wiadomości specjalne i doświadczenie zawodowe- ma charakter maksymalnie zobiektywizowany i możliwie dokładnie odpowiada realiom rynkowym. Biegła uwzględniła również fakt, iż brak możliwości podziału nieruchomości do odrębnego użytkowania nie wyklucza oddania części nieruchomości do odpłatnego korzystania (w drodze najmu) z założeniem współużytkowania (dzielenia między współkorzystającymi) niektórych pomieszczeń ( k. 756-757) i okoliczność ta znalazła swoje stosowne odzwierciedlenie w przeprowadzonych wyliczeniach. Powyższa okoliczność bynajmniej nie stoi w sprzeczności z wnioskami opinii biegłego z zakresu budownictwa, sporządzonej na potrzeby postępowania o ustalenie sposobu korzystania z rzeczy wspólnej, która wskazywała jedynie na niemożność podziału nieruchomości do użytkowania w sposób wskazany we wniosku, stosownie do ówcześnie posiadanego przez wnioskodawczynię udziału ( k. 205 akt sprawy o sygn. I Ns 478/09/K), nie odnosiła się zaś do kwestii możliwości oddania części nieruchomości w najem ze współużytkowaniem niektórych pomieszczeń, która- biorąc pod uwagę powierzchnię i strukturę nieruchomości- nie budziła uzasadnionych wątpliwości. Szczególny charakter dowodu z opinii biegłego powoduje również, że nie mają wobec niego zastosowania wszystkie zasady dotyczące postępowania dowodowego. W szczególności sąd nie jest obowiązany dopuścić dowód z opinii kolejnych biegłych, gdy złożona opinia jest niekorzystna dla strony. Taka powinność zachodzi jedynie wówczas, gdy sporządzona uprzednio opinia nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, jest niejasna, nienależycie uzasadniona lub nieweryfikowalna, co na gruncie rozpatrywanej- ze wskazanych uprzednio przyczyn- nie miało miejsca. Przedmiotowa opinia, dopuszczona uzupełniająco jako dowód w stadium odwoławczym postępowania, została zatem uczyniona podstawą ustaleń faktycznych co do wymiaru należnego wnioskodawcom wynagrodzenia z tytułu korzystania przez uczestniczkę z nieruchomości wspólnej z naruszeniem art. 206 k.c. Na tej podstawie jako element sfery faktycznej orzeczenia Sąd Okręgowy przyjął okoliczność, iż równowartość 1/4 hipotetycznie możliwego do uzyskania czynszu najmu w okresie od listopada 2009 r. (data wniosku o dopuszczenie do współposiadania) do 3 października 2013 r. wynosiła łącznie 21.323,95 zł, a ½ hipotetycznie możliwego do uzyskania czynszu najmu w okresie od 4 października 2013 r. do 8 października 2019 r. składała się na kwotę 53.021,52 zł, z czego 3/8 (tj. 39.766,14 zł) przypadało na wnioskodawczyni, a 1/8 (tj. 13,255,38 zł)- wnioskodawcy. Powyższe uwagi i ustalenia prowadziły do modyfikacji zaskarżonego postanowienia co do rozstrzygnięć w przedmiocie należnego wnioskodawcom wynagrodzenia za korzystanie przez skarżącą z nieruchomości wspólnej z naruszeniem art. 206 k.c. (pkt VII. i VIII.) poprzez zasądzenie z tego tytułu na rzecz wnioskodawcy kwoty 13.255,38 zł (ze wskazaniem, iż świadczenie to jest należne od 4 października 2013 r., tj. od następnego dnia po otwarciu spadku po L. D.) oraz na rzecz wnioskodawczyni sumy 61.090,09 zł. Odnosząc się z kolei do samej istoty powyższego żądania, należy zauważyć, iż zgodnie z art. 206 k.c., każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. Uprawnienie do posiadania i używania rzeczy przysługuje zatem każdemu współwłaścicielowi, niezależnie od wielkości posiadanego udziału. Współwłaściciel może domagać się od innego współwłaściciela, korzystającego z rzeczy wspólnej z naruszeniem art. 206 k.c. w sposób wyłączający jego współposiadanie, wynagrodzenia za korzystanie z tej rzeczy na podstawie art. 224 § 2 lub art. 225 k.c. ( por. uchwałę składu siedmiu sędziów SN z dnia 19 marca 2013 r., III CZP 88/12, OSNC 2013/9/103). Równocześnie godzi się zaznaczyć, iż usprawiedliwiać żądania wynagrodzenia od pozostałych współwłaścicieli nie może samo posiadanie przez nich rzeczy wspólnej „ponad udział”, gdyż w sytuacjach objętych zakresem zastosowania art. 206 k.c. nie sposób zasadnie mówić o uprawnieniu współwłaścicieli do korzystania z rzeczy wspólnej w granicach udziału ( por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2008 r., III CZP 3/08, Legalis i powołane w niej orzecznictwo). Samo twierdzenie współwłaściciela o korzystaniu przez innego współwłaściciela z rzeczy wspólnej w zakresie przewyższającym przysługujący mu udział nie daje podstaw do dochodzenia jakiegokolwiek roszczenia ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 2001 r., III CKN 21/99). Roszczenie współwłaściciela przeciwko innemu współwłaścicielowi o wynagrodzenie za korzystanie przez niego z rzeczy wspólnej może uzasadniać tylko ziszczenie się określonych w art. 224 § 2 k.c. lub w art. 224 § 2 k.c. w zw. z art. 225 k.c. przesłanek w razie naruszenia przez tego innego współwłaściciela art. 206 k.c. Koniecznym było zatem wykazanie, że uczestniczka bezprawnie uniemożliwiała wnioskodawcom korzystanie z rzeczy wspólnej. Na gruncie rozpatrywanej sprawy taka sytuacja niewątpliwie miała miejsce, aktualizując przesłanki odpowiedzialności uczestniczki z tytułu posiadania nieruchomości z naruszeniem praw pozostałych współwłaścicieli. Poza sporem pozostawał bowiem fakt, iż uczestniczka zajmuje nieruchomość wspólną z wyłączeniem pozostałych współwłaścicieli, którzy- pomimo zgłoszenia woli współposiadania rzeczy (o czym świadczą kierowane wobec uczestniczki wezwania), nie zostali do tego dopuszczeni. O wysokości należnego uprawnionemu współwłaścicielowi wynagrodzenia decydują zaś stawki rynkowe za korzystanie z danego rodzaju rzeczy oraz czas bezprawnego współposiadania i korzystania z rzeczy przez innego współwłaściciela, które- jak już uprzednio wyjaśniono- zostały ustalone w oparciu o przeprowadzony w postępowaniu odwoławczym dowód z opinii biegłej, o czym Sąd Okręgowy orzekł w punkcie
- sentencji niniejszego postanowienia na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. W dalszej kolejności rozważenia wymagała kwestia wysokości podlegających rozliczeniu nakładów poczynionych przez uczestniczkę na nieruchomość wspólną. Roszczenia współwłaścicieli z tytułu dokonanych nakładów na rzecz wspólną sąd rozstrzyga wyłącznie na żądanie, które winno zostać zgłoszone w toku postępowania w sposób sformalizowany, z precyzyjnym określeniem struktury (postaci) oraz wysokości dokonanych nakładów. Na współwłaścicielu zgłaszającym to roszczenie spoczywa także ciężar dowodu co do faktu poczynienia nakładów oraz ich wartości. Ciężaru tego uczestniczka nie udźwignęła w odniesieniu do żądania rozliczenia nakładów w postaci wymiany części instalacji elektrycznej, wodno- kanalizacyjnej i gazowej, malowania ścian, rozbudowy tarasu i prac naprawczych. Wycena tych nakładów stała się przedmiotem opinii biegłego, lecz okazała się niemożliwa z uwagi na niewykazanie zakresu przeprowadzonych prac i jako taka nie została uwzględniona w dokonanych przez biegłą wyliczeniach. Godzi się przy tym podkreślić, iż ustalenie zakresu prac objętych żądaniem rozliczenia nakładów na nieruchomość wspólną na gruncie rozpatrywanej sprawy nie było zadaniem biegłej- powinność ta spoczywała bowiem na sądzie, w oparciu o materiał procesowy (twierdzenia i dowody) naprowadzone przez uczestniczkę, która wywodziła z analizowanego zagadnienia korzystne dla siebie skutki prawne (art. 6 k.c., art. 232 k.p.c.). Tymczasem po sporządzeniu opinii uczestniczka nie zgłaszała w tym zakresie zarzutów i na powyższą okoliczność nie przedstawiła żadnego dowodu (nawet z własnych zeznań), ponosząc negatywne konsekwencje tego zaniechania, wynikające z ciężaru dowodu w znaczeniu materialnym, które przejawiały się w nieuwzględnieniu żądania rozliczenia wyszczególnionych nakładów jako niewykazanych co do zakresu, a w konsekwencji- również co do wysokości. Z kolei w odniesieniu do zgłoszonego w postępowaniu odwoławczym roszczenia o rozliczenie nakładów poniesionych na rzecz wspólną po wydaniu zaskarżonego postanowienia należy stwierdzić, iż żądanie to było niedopuszczalne. Zgodnie bowiem z art. 383 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. w postępowaniu apelacyjnym nie można rozszerzyć żądania wniosku ani występować z nowymi roszczeniami, a jedynie w sprawach o świadczenie powtarzające się można rozszerzyć żądanie pozwu o świadczenia za dalsze okresy. Tym samym, żądanie rozliczenia nakładów dokonanych po wydaniu zaskarżonego postanowienia było zasadniczo niedopuszczalne, nie mieszcząc się w ramach przedmiotowych niniejszego postępowania odwoławczego, za wyjątkiem roszczenia o świadczenia (nakłady) powtarzające się w postaci wydatków na poczet ubezpieczenia i podatku od nieruchomości, które składały się na kwotę 1.163 zł, podlegającą refundacji na rzecz uczestniczki ze strony wnioskodawców, stosownie do przysługujących im udziałów we współwłasności. Sąd Okręgowy nie uwzględnił przy tym deklarowanej sumy podatku za 2019 r., gdyż poczynienie nakładu w tym zakresie nie zostało w żaden sposób wykazane. Wykazany został jedynie podatek od nieruchomości za rok
- Sąd nie uwzględnił także płatności na rzecz (...) bowiem opłaty te są związane z faktem zamieszkiwania w nieruchomości wyłącznie przez uczestniczkę i wyłącznie przez nią generowane i zużywane. Powyższe okoliczności znalazły swój wyraz w punktach 2.-
- sentencji niniejszego postanowienia. Analogiczne uwagi z odwołaniem do art. 383 k.p.c. należało poczynić w odniesieniu do zgłoszonego przez skarżącą w postępowaniu apelacyjnym żądania wynagrodzenia za administrowanie (zarządzenie) nieruchomością, które stanowiło nowe (niepodniesione przed Sądem pierwszej instancji) roszczenie i jako takie pozostawało niedopuszczalne w świetle wskazanego przepisu, a jego rozpoznanie wykraczało poza zakres kognicji sądu odwoławczego. Z uwzględnieniem powyższych modyfikacji i uzupełnień należało przyjąć, iż w pozostałym zakresie, w którym sfera faktyczna orzeczenia nie była kwestionowana, Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń, które Sąd Okręgowy przyjmuje jako własne, czyniąc je podstawą niniejszego rozstrzygnięcia bez ich zbędnego powielania. Za niezasadne uznać należało zarzuty odnoszące się do samego przyjętego przez Sąd Rejonowy sposobu zniesienia współwłasności. Sposób zniesienia współwłasności zależy przede wszystkim od zgodnej woli wszystkich współwłaścicieli. Przy braku jednomyślności podstawowym, preferowanym przez ustawodawcę sposobem zniesienia współwłasności nieruchomości jest jej fizyczny podział (art. 211 k.c.), który powinien być dokonany wówczas, gdy nie pozostaje sprzeczny z przepisami ustawy bądź ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy ani nie pociąga za sobą istotnej zmiany rzeczy lub znacznego zmniejszenia jej wartości. Tego rodzaju sytuacja bezsprzecznie miała miejsce na gruncie rozpatrywanego przypadku. W takich przypadkach rzecz wspólna mogła zostać przyznana stosownie do okoliczności jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych albo sprzedana stosownie do przepisów k.p.c. (art. 212 § 2 k.c.). Dokonując zniesienia współwłasności, sąd nie jest związany wnioskami uczestników postępowania co do sposobu zniesienia współwłasności i sam powinien wybrać sposób najwłaściwszy w okolicznościach sprawy. Nie może przy tym pomijać woli ustawodawcy, który w art. 212 § 2 k.c. jednoznacznie preferuje zniesienie współwłasności przede wszystkim przez podział rzeczy, a jeżeli jest to niemożliwe- wówczas przez przyznanie rzeczy jednemu ze współwłaścicieli lub sprzedaż rzeczy. W przywołanym przepisie ustawodawca pozostawia sądowi swobodę wyboru pomiędzy przyznaniem rzeczy jednemu ze współwłaścicieli a zarządzeniem jej sprzedaży. Decyzja w tym przedmiocie należy do swobodnej oceny sądu w świetle całokształtu okoliczności sprawy, takich jak w szczególności: zgodność określonego sposobu zniesienia współwłasności z zasadami prawidłowej gospodarki, zawód i wiek współwłaścicieli, charakter (rodzaj) wspólnej nieruchomości, sytuacja rodzinna, zdrowotna i majątkowa współwłaścicieli, ich zdolność finansowa do uiszczenia spłat (dopłat) oraz przygotowanie (zdolność) do korzystania z rzeczy zgodnie z jej przeznaczeniem. Sąd władny jest, bez narażenia się na zarzut przekroczenia uprawnień wynikających z art. 212 k.c., dokonać samodzielnie wyboru sposobu zniesienia współwłasności, nawet bez zgody uczestników, stosownie do okoliczności rozpoznawanej sprawy. Na gruncie rozpatrywanej sprawy wnioskodawcy domagali się wyjścia ze stanu współwłasności poprzez sprzedaż licytacyjną nieruchomości, zaś uczestniczka wniosła o przyznanie jej tegoż składnika majątkowego na wyłączną własność za spłatą w terminie miesiące od wykreślenia wpisów obciążeń w dziale III i IV prowadzonych dla nieruchomości ksiąg wieczystych. Tego rodzaju wniosek, jakkolwiek zrozumiały i w swym podłożu racjonalny, nie mógł zostać uwzględniony. W sprawach o podział rzeczy wspólnej możliwość uzyskania przez współuprawnionego ekwiwalentu dotychczasowego prawa nie jest wyłącznie zagadnieniem z zakresu wykonania orzeczenia. Uzyskujący własność rzeczy z chwilą uprawomocnienia się orzeczenia realizuje swoje prawo w całości, dlatego w świetle art. 212 § 2 k.c. zasądzona spłata winna mieć również wysokie prawdopodobieństwo realizacji w rozsądnym, dającym się przewidzieć terminie, a przesłanka ta stanowi o prawidłowym stosowaniu prawa materialnego. Podstawowym celem postępowania o zniesienie współwłasności jest niedopuszczenie do utraty własności bez stosownego ekwiwalentu, co prowadziłoby w istocie do wywłaszczenia bez odszkodowania, godząc w prawo własności zagwarantowane przez Konstytucję RP (art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 2; por.. uzasadnienia postanowień Sądu Najwyższego: z dnia 6 stycznia 2000 r., I CKN 320/98, OSN 2000/7/8/133, z 18 lipca 2000 r., IV CKN 1202/02 LEX nr 52555 z dnia 12 kwietnia 2001 r., II CKN 658/00, opubl. OSNC 2001/12/179 oraz T. Justyński: „Nadużycie prawa w związku z żądaniem zniesienia współwłasności" Przegląd Sądowy 5/2003 s. 48). Konsekwencją jest konieczność zasądzenia spłat mających wysokie prawdopodobieństwo realizacji w racjonalnym i możliwie precyzyjnie określonym terminie. Konstytucyjna zasada równej dla wszystkich współwłaścicieli ochrony prawnej własności i innych praw majątkowych (art. 64 ust. 2 Konstytucji) wyłącza - w wypadku znoszenia współwłasności - oznaczenie terminu i sposobu uiszczenia spłaty bez uwzględnienia uzasadnionego interesu dotychczasowego współwłaściciela uprawnionego do tej spłaty (art. 212 § 2 i 3 k.c.; por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2001 r., II CKN 658/00, OSNC 2001/12/179). Powyższych kryteriów nie spełniał proponowany przez uczestniczkę sposób zniesienia współwłasności i oznaczenia terminu spłaty, który w istocie stanowił formę niedopuszczalnego zastrzeżenia warunku w odniesieniu do świadczenia pieniężnego, stanowiącego ekwiwalent utraconego prawa własności. Uwzględnienie żądania uczestniczki prowadziłoby zatem do naruszenia art. 212 § 3 k.c. poprzez rozciągnięcie spłat na bliżej nieokreślony czas. Równocześnie zaś sama uczestniczka warunkowała swą wolę przejęcia całej nieruchomości od wykreślenia obciążeń wpisanych do ksiąg wieczystych, co z kolei pozostaje poza kognicją sądu w postępowaniu o zniesienie współwłasności. W razie nieuwzględnienia tegoż wniosku uczestniczka wnosiła o sprzedaż licytacyjną nieruchomości, co pokrywało się ze stanowiskiem wnioskodawców. Godzi się równocześnie zauważyć, iż zniesienie współwłasności poprzez sprzedaż licytacyjną możliwe jest nie tylko w razie zgodnego wniosku współwłaścicieli, lecz także wówczas, gdy podział rzeczy jest niemożliwy i okoliczności sprawy wskazują, że takie rozstrzygnięcie można uznać za słuszne ( tak: J. Ciszewski [red.], P. Nazaruk [red.], Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, teza
- do art. 212, LEX/el.). Sprzedaż rzeczy wspólnej następuje przeważnie wtedy, gdy żaden ze współwłaścicieli nie godzi się, by nabyć rzecz na swą wyłączną własność lub pomimo takiej intencji nie jest w stanie unieść ciężaru spłat. Niemniej wskazane przypadki nie wyczerpują otwartego katalogu okoliczności, które mogą in concreto przemawiać za wyborem omawianego sposobu wyjścia ze współwłasności. Tego rodzaju okoliczności, w świetle całokształtu realiów rozpatrywanej sprawy i stanowisk współwłaścicieli, istniały na gruncie analizowanego przypadku, czyniąc racjonalnym wyjście ze współwłasności poprzez sprzedaż licytacyjną nieruchomości. W konsekwencji zaś- nie sposób dopatrzeć się podstaw do ingerencji sądu drugiej instancji w tę sferę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Na nieporozumieniu opierał się zarzut naruszenia art. 625 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem sąd na podstawie własnego uznania, a stosownie do okoliczności sprawy, wydaje postanowienie zarządzające sprzedaż rzeczy, jednocześnie rozstrzygające o wzajemnych roszczeniach współwłaścicieli, bądź w pierwszym postanowieniu ogranicza się wyłącznie do zarządzenia sprzedaży, a następne postanowienie rozstrzygające o wzajemnych roszczeniach i o podziale sumy uzyskanej ze sprzedaży wydaje dopiero po przeprowadzeniu tej sprzedaży. Ustawodawca w art. 625 k.p.c. przewidział zatem dwie alternatywne formy rozstrzygnięcia w odniesieniu do sprzedaży licytacyjnej jako sposobu zniesienia współwłasności, a dokonanie wyboru pomiędzy nimi pozostawił swobodnemu uznaniu sądu, nakazując przy tym uwzględnienie całokształtu okoliczności sprawy. Na gruncie rozpatrywanego przypadku Sąd Rejonowy, mieszcząc się w granicach wyznaczonych w art. 625 k.p.c., zarządził sprzedaż nieruchomości, rozstrzygając równocześnie o wzajemnych roszczeniach współwłaścicieli i nie sposób dopatrzeć się jakichkolwiek okoliczności, które podważałyby racjonalność i zasadność przyjętej formy rozstrzygnięcia, która niewątpliwie bardziej odpowiadała postulatowi szybkości i sprawności postępowania, aniżeli alternatywnie wskazany tryb, zakładający spoczywanie postępowania do czasu dokonania sprzedaży rzeczy. W takim przypadku postępowanie składa się bowiem w istocie z dwóch etapów. W pierwszym sąd orzeka co do istoty sprawy, rozstrzygając o wyborze sposobu zniesienia wspólności majątku spadkowego przez sprzedaż rzeczy, natomiast w drugim– o wzajemnych roszczeniach współspadkobierców oraz o podziale sumy uzyskanej ze sprzedaży. Pomiędzy tymi stadiami postępowanie ulega zawieszeniu na podstawie art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. ( por. orzeczenie SN z dnia 16 lutego 1954 r., II C 1465/53, PiP 1954/6/1104). Na gruncie rozpatrywanej sprawy nie sposób dopatrzeć się przyczyn, które podważałyby racjonalność jednoczesnego orzeczenia o sprzedaży nieruchomości (jako sposobie wyjścia ze współwłasności) oraz o wzajemnych roszczeniach współwłaścicieli. Tym samym, zarzut naruszenia art. 625 k.p.c., jako zupełnie bezzasadny, nie mógł odnieść żadnego skutku. Z przedstawionych względów, Sąd Okręgowy oddalił w części apelację, orzekając jak w punkcie
- sentencji niniejszego postanowienia na mocy art. 385 k.p.c. Podstawą rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania odwoławczego, ujętego w punkcie
- sentencji niniejszego postanowienia, stał się art. 520 § 1 k.p.c., wyrażający podstawową zasadę orzekania o kosztach postępowania nieprocesowego. Generalnie przyjmuje się, że w tzw. sprawach działowych, do których zalicza się postępowanie o zniesienie współwłasności, nie występuje sprzeczność interesów między uczestnikami domagającymi się podziału, niezależnie od proponowanego sposobu zniesienia współwłasności i wniosków składanych w tym zakresie. Wynika to z faktu, iż rezultat postępowania działowego prowadzi do zgodnego z interesem uczestników wyjścia ze stanu współwłasności określonych składników majątkowych. Zgodnie z art. 520 § 1 k.p.c., każdy uczestnik postępowania ponosi koszty związane ze swym udziałem w sprawie, oznacza, że obciążają go koszty tej czynności, której sam dokonał, jak i czynności podjętej w jego interesie, także przez sąd, na jego wniosek lub z urzędu. Wobec powyższego, Sąd Okręgowy obciążył wnioskodawców i uczestniczkę nieuiszczonymi wydatkami, wyłożonymi tymczasowo przez Skarb Państwa w postępowaniu odwoławczym na poczet wynagrodzenia biegłej, stosownie do wielkości przysługujących im udziałów we współwłasności, biorąc pod uwagę fakt, iż dowód ten został przeprowadzony w interesie wszystkich współwłaścicieli w celu prawidłowego ustalenia wysokości świadczeń podlegających rozliczeniu z tytułu posiadania rzeczy wspólnej (art. 83 ust. 2 u.k.s.c. w zw. z art. 113 u.k.s.c. w zw. z art. 520 § 1 k.p.c.), o czym orzeczono w punktach 6.-
- sentencji niniejszego postanowienia. SSO Lucyna Rajchel