k.c.; art.
385 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r., w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich; art.
4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit.
w zw. z art. 56 k.c., art. 354 § 1 k.c. i w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG; art.
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz art. 358 § 2 i 3 k.c. oraz art. 24 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim oraz art. L ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – przepisy wprowadzające kodeks cywilny oraz art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe; art.
k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c.; art. 455 k.c.; art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c.; art. 498 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 499 k.c.; art. 498 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 499 k.c. w zw. z art. 203 1 § 1 k.p.c.; art. 734 § 2 k.c. oraz art. 65 § 1 k.c.; art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c.; art. 5 k.c.; art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art.
- w sposób szczegółowo opisany w apelacji na k. 302v-
k.c. jako postanowienie abuzywne, a w przypadku jej eliminacji czy umowa może być uznana za ważną. Przepis art.
1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w art.
2 k.c. Natomiast art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W art.
określono sankcję, którą dotknięte jest niedozwolone postanowienie umowne, polegającą na tym, że „nie wiąże” ono konsumenta. Obecnie dominuje przy tym pogląd, który podziela również Sąd Apelacyjny orzekający w niniejszej sprawie, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego denominowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule kształtujące mechanizm denominacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. np. wyroki SN z: 4.04.2019 r., III CSK 159/17; 9.05.2019 r., I CSK 242/18; 11.12.2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; 21.06.2021 r., I CSKP 55/21; 3.02.2022 r., II CSKP 459/22, por. wyroki Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., Ili CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 i z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, nie publ.). Brak jednoznaczności klauzul waloryzacyjnych zastosowanych przez stronę pozwaną w przedmiotowej umowie, nie poddających się obiektywnej weryfikacji, wypełnia przesłankę ich abuzywności. Jak wskazano wyżej za niedozwolone postanowienia umowne uznane mogą być tylko te postanowienia, które nie zostały uzgodnione indywidualnie z konsumentem. Stosownie do art.
Zgodnie z art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Na fakt indywidualnego uzgodnienia postanowień obejmujących zakwestionowane klauzule pozwany bank, nie powołał żadnych dowodów i nie obalił wynikającego z art.
2 k.c. domniemania nieuzgodnienia indywidualnego spornych klauzul, co trafnie ocenił Sąd Okręgowy. Z całą stanowczością podkreślić należy, a co zasadniczo nie budzi wątpliwości w judykaturze, że wybór oferty kredytowej, czy też zdecydowanie się konsumenta na zaciągnięcie zobowiązania opiewającego na kredyt indeksowany lub denominowany, nie stanowi wyrazu indywidualnego negocjowania warunków umowy. Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.01.2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429). O ile kwestie rozpatrywane na tle spraw tzw. frankowych, budzą nadal kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów, zawierających analogiczny jak w niniejszej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreśla się w szczególności, że biorąc pod uwagę fakt, iż w przypadku kredytu waloryzowanego w walucie obcej, oprócz odsetek kredytobiorca ponosi koszty zmian kursowych i kursów walut przyjętych w danym banku (spread walutowy), winien on już w chwili zawierania umowy znać mechanizm ustalania tych kosztów, aby mieć świadomość konsekwencji ekonomicznych tych postanowień. Tymczasem przedmiotowa umowa nie określała kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu CHF, co uniemożliwiało powodom dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie im do dyspozycji określonej sumy środków pieniężnych. Takie postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c., dającą kontrahentowi konsumenta uprawnienie do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy, a więc należy je uznać za niedozwolone. Trafna pozostaje konstatacja, zgodnie z którą zastrzeżenie w umowach możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku, stanowi o rażącym naruszeniu interesów konsumenta. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne. Co się zaś tyczy realizacji ciążącego na przedsiębiorcy obowiązku informacyjnego, to wskazać należy, że nawet przyjmując, że umowna klauzula walutowa została jasno i zrozumiale wyrażona, a powodowi przedstawiono również ryzyko z tym związane, to tylko gdyby w umowie strony postanowiły o waloryzacji według kursu waluty obiektywnego, na wysokość którego ani bank, ani kredytobiorca nie mieliby wpływu, postanowienia waloryzacyjne nie wykazywałyby cech abuzywności. Istotnym pozostaje to, że sam fakt poinformowania o ryzyku kursowym nie jest tożsamy z wnioskiem, że żadne warunki umowne nie zawierają klauzul abuzywnych. Ponadto wskazać trzeba, że nie miało żadnego znaczenia to, w jaki sposób pozwany Bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był waloryzowany, w jaki sposób pozwany Bank finansował udzielanie kredytów denominowanych, czy jak zabezpieczał swoje ryzyko walutowe, gdyż stanowi to okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, nie zaś z chwilą jej zawarcia. Powszechnie wiadomo, a co wynika też z ugruntowanego już orzecznictwa, że treść klauzuli bada się na chwilę zawarcia umowy, a późniejsze jej wykonywanie pozostaje dla tej oceny indyferentne. Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN - zasada prawna z dnia 7.05. 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Okolicznością niebudzącą wątpliwości jest to, że powodowie takiej zgody nie udzielili, a w toku procesu konsekwentnie domagali się uznania umowy za nieważną. Kończąc niejako wątek związany z oceną abuzywności stosowanej klauzuli przeliczeniowej, stwierdzić należy, że wbrew zarzutom i twierdzeniom banku klauzula zawarta w spornej umowie kredytowej kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Opisana konstrukcja daje bankowi możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, a których oszacowanie jest niemożliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Przy takich zapisach umowy, powodowie nie mieli realnej szansy określić rzeczywistej wysokości zadłużenia, w tym zakresie będąc uzależnionym od jednostronnych decyzji banku, co przeczy dobrym obyczajom i narusza równowagę stron stosunku zobowiązaniowego. Ocenę tę pieczętuje fakt niezrealizowania względem powoda obowiązków informacyjnych w zakresie ciążącego ryzyka kursowego, co prowadzi do jego rażącego pokrzywdzenia. Oceny tej nie zmienia również nowelizacja ustawy – Prawo bankowe, która pozwalała spłacać kredytobiorcom raty kredytu bezpośrednio w walucie franka szwajcarskiego, pozyskując ją na rynku na akceptowalnych przez siebie zasadach. Ukształtowanie przez przedsiębiorcę praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie interesów konsumenta bada się na moment zawierania umowy. W takiej sytuacji, nie ma znaczenia w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę. Moment badania abuzywności potwierdza również sprostowanie do dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (por. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, LEX nr 2504739). Przywoływana ustawa wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów indeksowanych oraz denominowanych, jednakże nie zmieniało to oceny postanowień umownych. Te bowiem zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta już w chwili zawierania umowy (por. uchwała 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Od tego momentu klauzule abuzywne nie są wiążące dla konsumenta, chyba że wyrazi świadomą wolę na objęcie go takim postanowieniem. Mamy zatem do czynienia ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne, pozostają bez znaczenia dla takiego charakteru tych postanowień umownych (wyjątek stanowi wola konsumenta). Abuzywności poszczególnych klauzul zawartych w umowie kredytu nie wyeliminowało zatem wprowadzenie w 2011 r. ust. 3 do art. 69 Prawa bankowego, w wyniku czego kredytobiorcy uzyskali w ramach umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, możliwość dokonywania spłat rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonania przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w walucie obcej. Ta regulacja miała na celu wyeliminowanie tzw. spreadów bankowych, a nie zmiany istoty umowy kredytowej. Innymi słowy nie doszło do przekształcenia takiej umowy w umowę o kredyt walutowy (zob. wyrok SN z 26 kwietnia 2022 r., II CSKP 550/22, LEX nr 3369587). Konsekwencją tego stwierdzenia jest fakt, że tzw. ustawa antyspreadowa z 29 lipca 2011 r. nie może mieć wpływu na ocenę abuzywności spornych postanowień umownych. Podkreślić również należy, że nawet gdyby uznać, że przez cały okres obowiązywania umów bank stosował kursy nieodbiegające od kursu sprzedaży NBP i kursów innych banków, to prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowy w zakresie abuzywnych przepisów były w rzeczywistości wykonywane przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art.
uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Podobnie nie zasługuje na aprobatę argument podnoszony przez przedstawicieli szeroko rozumianego sektora bankowego, a mianowicie argument „o powszechności praktyki odsyłania do własnych tabel kursowych”. Powszechność tej praktyki nie oznacza wszak, że była ona prawidłowa. Z powyższych względów Sąd Apelacyjny generalnie nie podzielił zarzutów odnoszących się do oceny postanowień umowy stron w zakresie kwestionowanego mechanizmu przeliczeniowego. Wbrew zarzutom strony pozwanej powodowie wykazali przesłanki uznania ww. postanowień za abuzywne w rozumieniu art.
Skoro postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art.
nie wiązały powodów, co oznacza konieczność wyeliminowania ich z umowy, należy rozważyć czy umowa stron mogła bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi. Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN z dnia: 27.07.2021 r., V CSKP 49/21; 2.06.2021 r., I CSKP 55/21). Wyeliminowanie z łączących strony umów abuzywnych zapisów rodzi zatem konieczność dokonania oceny, czy umowy w pozostałym zakresie są możliwe do utrzymania. Jak wskazał Sąd Najwyższy, wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu denominowanego i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umów o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za ich całkowitą nieważnością (zob. np. wyroki SN z dnia: 11.12.2019 r., V CSK 382/18; 17.03.2022 r., II CSKP 474/22). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeksu cywilnego (średni kurs NBP - art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych. Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 3 października 2019 r., D., C-260/18 jednoznacznie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę. Nadto nawiązując do dalszych zarzutów apelacji, Sąd Apelacyjny wskazuje, iż podziela pogląd uznawany aktualnie za dominujący, że art.
wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia waloryzacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok SN z 27.11.2019 r., sygn. II CSK 483/18). Poprzestanie na usunięciu z treści umowy jedynie postanowień odnoszących się do tabeli kursowej oznaczałoby odwołanie się do niedopuszczalnej redukcji utrzymującej skuteczność (por. wyrok TSUE w sprawie C-19/20 nb 67 i 68). W wyroku z 26 marca 2019 r. w sprawach C-70/17 i C 179/17 ((...) SA przeciwko L. O. oraz (...) SA przeciwko L. P. i H. J., pkt 54) TSUE wykluczył, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Oznacza to, że nieuprawnione jest zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13 (zob. wyrok SN z 27.07.2021 r., V CSKP 49/21). W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa generalnie chybione są zarzuty apelacji, odnoszące się do dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny, iż klauzule określające mechanizm waloryzacji zawarte w umowach, spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art.
k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem przedmiotowej umowy za nieważną. W sprawie nie doszło też do naruszenia przez Sąd I instancji art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit. a i b ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 316 § 1 k.p.c. Przepis art. 316 § 1 k.p.c. zabrania sądom ignorowania zmian stanu prawnego, które weszły w życie przed zamknięciem rozprawy. Należy jednak odróżnić obowiązywanie przepisu prawa od zakresu zdarzeń, do których się go stosuje, w tym zakresu czasowego. Stosowanie przepisu obowiązującego w chwili zamknięcia rozprawy do umów zawartych przed jego wejściem w życie zależy od wykładni tego przepisu (art. 3 k.c.) oraz przepisów intertemporalnych, jeżeli nowelizacja zawierała takie przepisy. Powodowie nie posiadają natomiast interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, na podstawie którego pozwany jest uprawniony do wynagrodzenia za korzystanie przez stronę powodową ze środków pieniężnych udostępnionych przez stronę pozwaną na podstawie umowy o kredyt. Wykluczona jest możliwość dochodzenia przez bank roszczeń o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, o waloryzację wypłaconego kapitału czy innych roszczeń o zbliżonym charakterze, gdyż takie roszczenia bankowi nie przysługują, jako że przedsiębiorca nie powinien odnieść korzyści na skutek stwierdzenia nieważności będącej skutkiem niedozwolonych klauzul zamieszczonych w opracowanej przez niego umowie (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15.06.2021 r., C-520/21, oraz postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 11.12.2023 r., C-765/22). Takie stanowisko zaprezentował także Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 25 kwietnia 2024 r. III CZP 25/22, które w całości podziela Sąd Apelacyjny. Niemniej jednak sformułowane przez powodów żądanie ustalenia nieistnienia pomiędzy pozwanym (...) Bank (...) SA z siedzibą w S., a powodami S. M. i L. M. stosunku prawnego lub prawa, na podstawie którego pozwany jest uprawniony do wynagrodzenia za korzystanie przez stronę powodową ze środków pieniężnych, udostępnionych przez pozwanego na podstawie przedmiotowej umowy o kredyt, które Sąd I instancji uwzględnił w punkcie II sentencji zaskarżonego wyroku, nie opierało się – w ocenie Sądu Apelacyjnego – na interesie prawnym powodów w rozumieniu art. 189 k.p.c. Nic bowiem nie wskazuje, aby pozwany takie roszczenia wobec powodów zamierzał zgłosić albo podjął inne związane z tym czynności. Jeżeli natomiast zdecydowałby się wystąpić z takimi roszczeniami, powodowie będą mogli podnosić stosowne zarzuty w ramach obrony, a więc nie zachodzi żadna racjonalna, uzasadniona potrzeba antycypacji takiego stanu, będącego jedynie ewentualnością. Wobec powyższego w tym zakresie należało zmienić wyrok Sądu Okręgowego w zakresie jego punktu II, oddalając tak sformułowane żądanie powodów. Trafnie stwierdzona przez Sąd Okręgowy nieważność umowy sprawiła, że powodowie mogli domagać się zasądzenia od strony pozwanej zwrotu nienależnego świadczenia na podstawie art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r., sygn. akt III CZP 11/20 oraz w uchwale tegoż Sądu z dnia 25 kwietnia 2024 r., sygn. akt III CZP 25/22 stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Wbrew zarzutom strony pozwanej Sąd I instancji nie uchybił też dyspozycji art. 455 k.c. Wyrok w sprawie o stwierdzenie nieważności czy o zapłatę w związku z nieważnością umowy ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny. Wyrok ten nie stwarza nowej sytuacji prawnej, a jedynie potwierdza istniejący stan prawny. Sąd Okręgowy trafnie zastosował zatem powyższe przepisy i w sposób prawidłowy zasądził odsetki od wskazanej w wyroku kwoty. Nieuzasadniony był również zarzut naruszenia art. 498 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 499 k.c. w zw. z art. 203 1 § 1 k.p.c. Pozwany wskazywał w apelacji, iż Sąd I instancji winien wziąć pod uwagę zarzut potrącenia zgłoszony przez bank w odpowiedzi na pozew. Tymczasem powodowie domagali się zasądzenia od strony pozwanej jedynie kwoty nadpłaty, jakiej dokonali w wyniku wykonania umowy ponad kwotę udzielonego im przez pozwany bank kapitału kredytu. Ponadto powołali się przy tym na skutecznie złożone wobec strony pozwanej oświadczenie o potrąceniu swojej wierzytelności z tytułu spłaconych dotychczas rat kredytu z wierzytelnością strony pozwanej z tytułu udostępnionego powodom kapitału kredytu. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak podstaw do przyjęcia, aby potrącenie to było bezskuteczne, zatem bez znaczenia pozostają późniejsze oświadczenia Banku zmierzającego do ponownego potrącenia kwoty wypłaconego kapitału i to zarówno to zgłoszone w odpowiedzi na pozew, jak i w toku postępowania apelacyjnego. Na uwzględnienie nie zasługiwał też zarzut naruszenia art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w zw. z art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Stosownie bowiem do art. 496 k.c. i art. 497 k.c. prawo zatrzymania powstaje m.in. w przypadku nieważności umowy wzajemnej, kiedy to każda ze stron zobowiązana jest do zwrotu otrzymanego świadczenia drugiej. Tymczasem umowa kredytu nie jest ściśle umową wzajemną w rozumieniu przywołanych przepisów. Jest to umowa dwustronnie zobowiązująca i odpłatna, ale świadczenie kredytobiorcy w postaci zwrotu kapitału kredytu nie jest ekwiwalentem świadczenia kredytodawcy w postaci uprzedniej wypłaty tegoż kapitału. Charakter świadczenia wzajemnego, lecz w istocie nieekwiwalentnego (co odróżnia je od np. ceny sprzedaży, czy wynagrodzenia za wykonanie usługi), mogą mieć co do zasady odsetki umowne/kapitałowe. Wykonując zobowiązanie z umowy kredytu, kredytobiorca zwraca otrzymane do jego dyspozycji środki pieniężne i ponosi z tego tytułu dodatkowe obciążenie w postaci odsetek, nie zaś spełnia w zamian za udostępnienie środków innego rodzaju świadczenie. Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym sprawę wyraża stanowisko, iż w sprawach o zwrot świadczenia nienależnego z tytułu nieważnej umowy kredytu nie znajduje zastosowania prawo zatrzymania przewidziane w przywołanych przepisach (por. wyroki: Sądu Apelacyjnego w Warszawie: z dnia 4 grudnia 2019 r., I ACa 442/18; z dnia 20 października 2021 r., I ACa 155/21; z dnia 7 grudnia 2021 r., I ACa 566/20; z dnia 29 grudnia 2021 r., VI ACa 977/20; z dnia 3 lutego 2022 r., I ACa 142/21; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 13 stycznia 2022 r., I ACa 482/21). Co więcej, zarzut zatrzymania nie powinien w ogóle dotyczyć jednorodzajowych świadczeń, jakimi są świadczenia pieniężne, które mogą zostać rozliczone poprzez prawidłowo i skutecznie dokonane potrącenie. Z tych samych przyczyn Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zgłoszonego ponownie w toku postępowania apelacyjnego zarzutu zatrzymania. Podsumowując zatem, należało - działając na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. - zmienić zaskarżony wyrok jedynie w punkcie II w ten sposób, że oddalił powództwo w zakresie nim objętym, z uwagi na brak interesu prawnego powodów w ustaleniu, o czym mowa była już szczegółowo powyżej. W pozostałym natomiast zakresie apelacja podlegała oddaleniu jako niezasadna na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, bowiem powodowie ulegli w postępowaniu apelacyjnym jedynie w niewielkiej części i należy ich traktować jako wygrywających to postępowanie. Na koszty postępowania odwoławczego składało się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w postępowaniu apelacyjnym w wysokości 8.100 zł. Magdalena Cichocka ZARZĄDZENIE 1. (...) 2. (...) 3. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.