kc. Nadto pozwany wskazał, że powodowie byli prawidłowo poinformowani o ryzyku kursowym, pozwany nie kształtował dowolnie wysokości kursów kupna i sprzedaży i nie mógł przewidzieć, nie wspominając nawet o wpływie, tak dużych zmian kursu (...) względem PLN. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 02.10.2009 powodowie U. W. i H. W. zawarli z (...) SA Oddział w Polsce z siedzibą w C. (poprzednikiem prawnym pozwanego - (...) Bank (...) w C. prowadzącym w Polsce działalność za pośrednictwem oddziału (...) Bank (...) w C. Oddział w Polsce w C.) umowę o kredyt hipoteczny indeksowany do (...) oznaczony numerem (...) zawierającą między innymi następujące postanowienia: · Kredyt był przeznaczony na sfinansowanie nabycia odrębnej własności lokalu na rynku pierwotnym; · Udzielono kredytu w kwocie 60.000,00 zł, indeksowanego do waluty (...), wg kursu kupna walut dla (...) obowiązującego w banku w dniu uruchomienia całości kredytu lub jego poszczególnych transz — w przypadku wypłaty kredytu w transzach; kredyt został udzielony na okres 300 miesięcy i miał być wypłacany w złotych polskich; okres kredytowania rozpoczął się w dniu podpisania umowy (§2); · Kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy procentowej obowiązującej w banku dla kredytów hipotecznych jako suma stopy referencyjnej LIBOR 3M ((...)) oraz stałej marży banku w wysokości 3,20 punktów procentowych (§ 3). Bank zastrzegł sobie prawo do zmiany wysokości opłat i prowizji zgodnie z regulaminem kredytu hipotecznego (§ 4); · W przypadku zmiany stopy oprocentowania, bank miał listownie zawiadomić kredytobiorcę o zmianie oprocentowania. Zmiana oprocentowania kredytu nie wymagała zmiany umowy w formie aneksu (§ 5 regulaminu kredytu hipotecznego). · Kredytobiorca zobowiązał się do spłaty udzielonego kredytu w 300 równych ratach kapitałowo-odsetkowych w terminie (§ 6); · Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych miała zostać ustalona w walucie obcej i po przeliczeniu według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu (§ 9 regulaminu); Kredytobiorcy oświadczyli, że przed zawarciem umowy doręczono im Regulamin kredytu hipotecznego udzielanego przez (...). Umowa sporządzona była na formularzu banku. Nie było możliwości negocjowania warunków umowy. Kredyt został wypłacony jednorazowo w dniu 07.10.2009 r. w kwocie 60.000,00 zł (kurs uruchomienia 2,828 zł za 1 (...)). Kwota kredytu przeliczona na (...) według kursu kredytodawcy 2,6330 wyniosła 22.787,69 CHF. Powodowie od dnia 06.11.2009 r. do 07.03.2025 r. wpłacili na rzecz strony pozwanej tytułem spłaty umowy kredytu 86.481,10 zł. Dowód: zeznania powoda k 223v-224 zeznania powódki k 224 zeznania świadka (...) k 223 zeznania świadka (...) k 223v odpis k 18-71, 126-149, 158-179, Sąd zważył, co następuje: Bezspornym w sprawie okazał się być ustalony wyżej stan faktyczny. Wynika on bowiem przede wszystkim z treści dokumentów, złożonych przez strony, a które to dokumenty w zasadzie powieliły się. Inna rzecz, iż żadna ze stron nie kwestionowała owych dokumentów. Uzupełnieniem treści dokumentów były zeznania powodów, w szczególności co do okoliczności zawarcia przedmiotowej umowy i zakresu swobody kredytobiorców co do ukształtowania treści tejże umowy. Co istotne – strona pozwana nie kwestionowała w żaden sposób zeznań powodów, którzy zgodnie i jednoznacznie wskazali, że zakres owej swobody kredytobiorców co do możliwości uksztaltowania treści porozumienia kredytowego stron był iluzoryczny, by nie rzec zerowy. Powodowie, po przedstawieniu pracownikowi banku wysokości potrzebnego kredytu i preferowanej waluty oraz okresu spłaty, otrzymali do podpisu gotowy i wypełniony formularz wniosku o kredyt, a następnie samą umowę kredytową. Prowadzi to do prostego wniosku, iż powodowie nie mieli żadnej możliwości negocjowania warunków umowy kredytowej, a sama umowa została zawarta na wzorcu takiej umowy, co zresztą nie było pomiędzy stronami sporne. W takiej sytuacji Sąd przyznał przymiot wiarygodności zeznaniom powodów i stwierdził, że mogą one stanowić, obok bezosobowego materiału dowodowego sprawy, podstawę orzeczenia. W tym miejscu, od razu, należy też dostrzec zeznania świadków (...) i (...). Niewątpliwie świadkowie ci nie mieli żadnej wiedzy co do treści umowy stron i okoliczności jej zawierania, a wypowiedzi owych świadków koncentrowały się w obrębie zasad działania banku jako instytucji udzielającej pożyczek i kredytów oraz źródeł finansowania tej działalności. W związku z tak zdefiniowaną wiedzą w/w świadków Sąd doszedł do przekonania, iż zeznania w/w osób nie mają większego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, choć oczywiście trudno im odmówić wiarygodności i to tym bardziej, że nie były one w jakiejkolwiek mierze podważane przez oponentów procesowych. Przechodząc do kwestii pierwszoplanowej i jednocześnie głównej osi sporu stron tj. ważności umowy o kredyt Sąd doszedł do wniosku, że powodowie zasadnie twierdzili, iż w umowie w zakresie postanowień konstruujących mechanizm indeksacji kredytu do (...) wprowadzono mechanizm sprzeczny z dobrymi obyczajami i prowadzący do rażącego naruszenia ich interesów jako konsumentów. W efekcie w oparciu o art.
k.c. mechanizm ten winien zostać pominięty. Stosownie do postanowień umowy, kwota kredytu w (...) miała zostać określona według kursu kupna tej waluty zgodnie z „tabelą kursów" obowiązującą w banku w dniu uruchomienia kredytu lub transzy kredytu. Stosowany do przeliczenia walut przy wypłacie kredytu kurs (...) został ustalony jednostronnie według tabeli kursów obowiązującej w banku. Z kolei spłata rat kapitałowo-odsetkowych miała być dokonywana w złotych, po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo-odsetkowych według kursu sprzedaży obowiązującej w banku dzień przed spłatą raty. Wobec powyższego w chwili zawarcia umowy kwota kredytu będąca podstawą wyliczenia rat nie została ściśle oznaczona. Uruchomienie kredytu miało nastąpić jednorazowo po spełnieniu kilku warunków formalnych. Mimo, że warunki te mogły być spełnione przez kredytobiorców dość szybko, nawet tego samego dnia lub w ciągu kilku dni, to jednak w chwili zawarcia umowy nie można było jednoznacznie ustalić daty, w jakiej uruchomienie kredytu miało nastąpić. Pozwany w toku procesu w żaden sposób nie wyjaśnił, ani nawet nie próbował wyjaśnić, dlaczego nie było możliwe konkretne przeliczenie PLN na (...) w dniu zawarcia umowy kredytu i według — uzgodnionego przez strony — kursu z tego dnia. Można było bez przeszkód dokonać przeliczenia waluty według określonego kursu, w szczególności przykładowo według średniego kursu NBP albo jakiegokolwiek innego kursu uzgodnionego z powodami, choćby tego samego kursu, który przewidziano jako kurs do rozliczania spłat kredytu. Umowa kredytu pozostawiała zatem bankowi swobodę w zakresie wyrażenia w (...) kwoty kredytu oddanej do dyspozycji kredytobiorców, a w konsekwencji wysokości rat spłaty kredytu. Zapis o przeliczeniu sumy kredytu na (...) według kursu z dnia uruchomienia kredytu jest zapisem pochodzącym od banku, a nie od powodów. Nie było to z pewnością postanowienie indywidualnie uzgodnione, jako że pochodzi z wzorca umownego. Sama umowa została opracowana w centrali banku i przekazana do podpisania. Metoda kształtowania kursu nie została uzgodniona w ramach indywidualnej, jednostkowej umowy, co zresztą potwierdzili sami powodowie. Stosowanie w ogóle do jakichkolwiek przeliczeń kursu ustalanego przez bank, bez jednoznacznego i pełnego przedstawienia w umowie kredytu metody wyliczania tego kursu poddającej się weryfikacji, może być traktowane jako niedozwolone postanowienie umowne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy kredytobiorców. Miernik waloryzacji stosowany do przeliczenia świadczenia pieniężnego winien mieć charakter obiektywny, niezależny od woli jednej ze stron. Mechanizm zaś ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumentów (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22.01.2016 r., I CSK 149/14, OSNC 2016/11/134; z dnia 13.12.2018 r., V CSK 559/17), inaczej mówiąc jest nieuczciwy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27.02.2019 r., II CSK 19/18). Stosowanie innego kursu dla przeliczenia kredytu uruchamianego — kursu kupna oraz innego kursu dla przeliczenia kredytu spłacanego — kursu sprzedaży prowadzi do uzyskania przez bank dodatkowej korzyści finansowej wynikłej z różnicy między tymi kursami. Na tym polega istota tzw. spreadu walutowego. W konsekwencji zastosowania takiej konstrukcji umowa kredytu zawarta przez strony z uwagi na zastosowany mechanizm indeksacyjny prowadzi do skutków dla powodów rażąco niekorzystnych. Przyjęte w umowie warunki indeksacji skutkują nieusprawiedliwioną dysproporcją praw i obowiązków stron umowy na niekorzyść powodów, powodującą niekorzystne ukształtowanie ich sytuacji ekonomicznej oraz ich nierzetelne traktowanie (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 03.02.2006 r., I CK 297/05; z dnia 29.08.2013 r., I CSK 660/12; z dnia 30.09.2015 r., I CSK 800/14; z dnia 27.11.2015 r., I CSK 945/14; z dnia 15.01.2016 r., I CSK 125/15, OSNC-ZD 2017/1/9). Z uwagi na zastosowanie kursu kupna (niższego) do przeliczenia kredytu wypłaconego oraz kursu sprzedaży (wyższego) do spłaty kredytu, zobowiązanie kredytobiorców stało się wyższe już w dniu wypłaty, gdyby kredyt miał zostać od razu spłacony. Suma kapitału w PLN do spłaty była w takim przypadku z założenia wyższa od sumy kapitału udostępnionego. Zastosowanie różnego kursu w zależności od tego, czy przeliczenie dotyczy wypłaconego kredytu, czy też wysokości raty w dniu przewidzianym w harmonogramie lub dniu wpłaty należy uznać za naruszające interes konsumenta w sposób rażący już samo w sobie. W zestawieniu z możliwością dowolnego w istocie określenia rozmiaru zobowiązania przez pozwany bank na wstępnym etapie realizacji umowy, przy wypłacie kredytu oznacza, że w istocie zobowiązanie konsumentów nie są im znane przy zawieraniu umowy, a jednocześnie bez żadnych ograniczeń może zostać ukształtowane przez bank. Konsument natomiast nie ma na jego poziom żadnego wpływu. Zwrócić należy uwagę, że tak skonstruowana indeksacja kredytu nie została indywidualnie uzgodniona. We wniosku kredytowym powodowie wskazali, że wnoszą o przyznanie kredytu w określonej kwocie do wypłaty. To, że kredyt miał być wyrażony ostatecznie w walucie (...), wynika z samego formularza pochodzącego od banku. Złożenie wniosku kredytowego o określonej treści nie jest przy tym tożsame z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy kredytu. Nie można mówić, by nastąpił „wybór oferty" kredytu indeksowanego. Sporządzenie przez pracownika banku lub pośrednika kredytowego symulacji kredytu, czy też wstępne sprawdzenie zdolności kredytowej nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego, ani nawet w potocznym znaczeniu tego słowa. Analitycy pozwanego banku ocenili konkretny wniosek kredytowy powodów i wydali akceptację dla kredytu nominowanego. Świadomy wybór byłby wówczas, gdyby po zweryfikowaniu wniosku i zdolności kredytowej wnioskujących przedstawiono dwie konkretne propozycje z konkretnymi warunkami (kwota kredytu, oprocentowanie, wysokość raty, itp.) i wówczas dokonaliby oni wyboru. Z kolei na indywidualne uzgodnienie wskazywałoby przesłanie kredytobiorcom projektu umowy ze wskazaniem, aby się z nią zapoznali oraz przedstawili swoje uwagi i ewentualnie proponowane zmiany. Nic nie pozwala przyjąć, by tak działał bank zawierając umowę. By doszło do faktycznie świadomego wyboru będącego efektem indywidualnej negocjacji postanowień umowy, powodowie musieliby nie tylko móc porównać skonkretyzowane propozycje zawarcia umowy kredytu z elementem walutowym i bez tego elementu, lecz przede wszystkim winni mieć dostateczne dane pozwalające na takie porównanie. Niemożliwym zaś jest dokonanie porównania bez zestawienia realnego poziomu kosztów wiążących się z wykonaniem umowy przy tych danych, które znane są już w dacie jej zawierania. Jest zatem oczywiste, że powodowie nie mogli porównywać całości kosztów związanych ze zmiennym oprocentowaniem, czy też z możliwym kształtowaniem się rynkowych kursów waluty. Powodowie winni uzyskać informację, jak przedstawiają się wszelkie koszty związane z realizacją umowy, w tym w jakim zakresie niższe oprocentowanie kredytu odnoszącego się do waluty szwajcarskiej i związane z tym niższe koszty kompensowane są zastosowaniem spreadu walutowego o możliwym dowolnym poziomie określanym przez bank, jak również winni uzyskać czytelną informację, że zakres przyjmowanego przez nich na siebie ryzyka kursowego jest nieograniczony, a nadto, że rozkład ryzyka jest istotnie różny. Powodowie bowiem nawet w sytuacji całkowicie nienagannej realizacji umowy wystawieni są na nieograniczone ryzyko, natomiast ryzyko strony pozwanej ogranicza się do krótkotrwałych zmian kursu walutowego, bowiem w perspektywie długotrwałej dla banku wahania kursowe są neutralne, skoro gwarantowany jest z jego punktu widzenia zwrot sumy odpowiadającej kwocie kredytu w (...). Wadliwe klauzule przeliczeniowe podlegają pominięciu — art.
Jeżeli jednak dotyczą głównych świadczeń stron, umowa bez uwzględnienia tychże klauzul nie może być w ogóle wykonywana, co z kolei oznacza, iż jest ona nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. W aktualnym orzecznictwie sądowym przyjmowane jest stanowisko, iż klauzula indeksacyjna dotyczy głównego świadczenia stron umowy kredytu w rozumieniu art.
(zob. wyroki: Sądu Najwyższego z dnia 11.12.2019 r., V CSK 382/18; z dnia 30.09.2020 r., I CSK 556/18). Niemniej niedookreślenie tej klauzuli, jej niejednoznaczność powoduje, że poddaje się ona kontroli w kontekście abuzywności postanowień umownych. Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29.08.1997 r. Prawo bankowe przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Skoro w samej umowie kredytu nie została wiążąco wskazana suma kredytu w (...), będąca podstawą wyliczenia rat, czyli umowa kredytu pozostawiała bankowi swobodę w zakresie wyrażenia w (...) kwoty kredytu oddanej do dyspozycji kredytobiorców, a w konsekwencji wysokości rat spłaty kredytu to znaczy, że umowa ta wadliwie określała zobowiązanie kredytobiorców do zwrotu otrzymanej sumy, a przez to nie zawierała prawidłowo oznaczonych wszystkich niezbędnych elementów umowy kredytu przewidzianych w art. 69 ust. 1 prawa bankowego. To zaś uzasadnia stwierdzenie nieważności tej umowy. Co do zasady samo przeliczenie kredytu wyrażonego nominalnie w złotych polskich według oznaczonego kursu waluty obcej można uznać za dopuszczalne i zgodne z ustawą. Według art. 358 1 § 2 k.c. strony umowy, w szczególności umowy kredytu, mogą zastrzec, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego miernika wartości (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 25.03.2011 r., IV CSK 377/10; z dnia 18.05.2016 r., V CSK 88/16; z dnia 08.12.2006 r., V CSK 339/06). Tenże miernik może być rozumiany jako wskaźnik w ogóle mający inny charakter albo jako waluta obca w stosunku do waluty zobowiązania — skoro ustawodawca dopuszcza miernik waloryzacji inny niż pieniądz, to znaczy, że dopuszcza także inny pieniądz (walutę) niż pieniądz polski (waluta polska). Świadczenie pieniężne może zatem zostać zwaloryzowane według przewidzianego w umowie kryterium: przeciętnego wynagrodzenia, stopy inflacji, kursu złota, średniej ceny zboża albo jakichkolwiek innego wskaźnika gospodarczego, a także przeliczenie świadczenia pieniężnego wyrażonego nominalnie w złotych polskich może nastąpić według kursu innej waluty. Indeksacja kredytu do waluty obcej jest postacią takiej właśnie waloryzacji umownej. Waloryzacja świadczenia pieniężnego zmierza do urealnienia jego wartości poprzez odwołanie do obiektywnych, niezależnych od stron transakcji kryteriów. Także w przypadku umów kredytu takie urealnienie może znaleźć zastosowanie. Waloryzacja kwoty nominalnej kredytu jest niezależna od ustaleń dotyczących odsetek umownych (kapitałowych), które w przypadku umowy kredytu stanowią wynagrodzenie banku za wykorzystanie przez kredytobiorcę udostępnionych mu środków pieniężnych, w przeciwieństwie do odsetek za opóźnienie pełniących właśnie funkcję waloryzacyjną obok funkcji represyjnej. Regulacje dotyczące kredytu indeksowanego do waluty obcej zostały wprowadzone do art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr. bank. z dniem 26.08.2011 r. na mocy ustawy z dnia 26.07.2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe i niektórych innych ustaw (tzw. ustawy antyspreadowej). Nie oznacza to jednak, iż przed tą datą zawarcie umowy kredytu tego rodzaju było niedopuszczalne. Przeciwnie, możliwość zawarcia umowy kredytu zawierającej tego rodzaju postanowienia mieściła się w ramach ogólnej swobody kontaktowania przewidzianej w art. 353 1 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 29.04.2015 r., V CSK 445/14; z dnia 22.01.2016 r., I CSK 1049/14). Należy jednakże stwierdzić, że prawidłowa, dopuszczalna i zgodna z prawem waloryzacja świadczenia wymagałaby jednoznacznego, precyzyjnego oznaczenia miernika waloryzacji przewidzianego w treści umowy. Oznacza to, że przeliczenie sumy kredytu w PLN na (...) musiałoby zostać dokonane od razu, według uzgodnionego przez strony kursu, nie zaś odroczone w czasie na dzień nieznany w chwili zawarcia umowy i pozostawione swobodzie banku. Nie ma żadnego znaczenia, czy kurs ustalany przez stronę pozwaną miał tzw. „rynkowy" charakter, jeżeli nie został opisany w umowie kredytu. Nie ma też znaczenia, jak wyglądała sytuacja w innych bankach, albowiem w procesie cywilnym ocenia się konkretny stosunek prawny pomiędzy konkretnymi stronami. Wbrew stanowisku strony pozwanej nie ma też podstaw do przyjęcia, że strona pozwana musiała stosować dwa różne kursy dla różnych operacji. Wreszcie nieistotne są co do zasady źródła, z jakich pozwany pozyskiwał środki na sfinansowanie akcji kredytowej z jednym zastrzeżeniem. Otóż przy założeniu, że pozwany bank finansuje akcję kredytową poprzez zaciągnięcie zobowiązania w walucie obcej i dokonywania spłaty tego zobowiązania w taki sam sposób, to sam bank jednoznacznie wskazuje, że wahania kursów są dla niego całkowicie neutralne. Skoro bowiem pozwany niezależnie od wzrostu, czy spadku kursu franka na wahaniach kursowych nie mógł nic zyskać, to także nie mógł nic stracić. I choć zatem ryzyko kursowe po stronie pozwanego banku występuje, to tylko krótkookresowo i o nieznacznej skali. Ryzyko kursowe po stronie banku jest też elementem ryzyka niespłacenia kredytu przez kredytobiorcę, ale to jest immanentną cechą każdej umowy kredytu. Tymczasem po stronie konsumentów ryzyko jest nieograniczone, bowiem kwota przypadająca do spłaty może rosnąć w sposób nieograniczony, również w kontekście równowartości całego kapitału kredytu. Nierównomierny rozkład ryzyka zatem bez jednoczesnego wprowadzenia do umowy choćby opcjonalnych narzędzi pozwalających na zabezpieczenie interesu konsumenta w tym zakresie powoduje, że również i w tym zakresie klauzula indeksacyjna, niezależnie od jej elementu w postaci klauzuli kursowej, winna być uznana za rażąco naruszającą interes konsumenta i sprzeczną z dobrymi obyczajami. Treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą, a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 18.11.2021 r., C-212/20). W świetle aktualnego orzecznictwa nie powinno budzić wątpliwości, iż postanowienia wprowadzające mechanizm indeksacyjny mają charakter niedozwolony, o ile określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11.12.2019 r. V CSK 382/18; z dnia 30.09.2020 r., I CSK 556/18; z dnia 02.06.2021 r., I CSKP 55/21). Nie ma przy tym możliwości oddzielenia klauzuli kursowej, czyli ściśle rodzaju stosowanych kursów, od samej klauzuli indeksacyjnej, bowiem są one powiązane między sobą, a także z pozostałymi postanowieniami umowy. Umowa dotyczyła kredytu indeksowanego, dodatkowo jej istotnym elementem było też oprocentowanie bazujące na wskaźniku odnoszącym się do waluty (...). Nie ma też w ocenie Sądu możliwości rozdzielenia klauzuli kursowej i uznania, że można wyeliminować tylko jeden jej element — przeliczenia kwoty kredytu na etapie jego uruchomienia, pozostawiając drugi z nich (w istocie nie pozostawiający pola na arbitralne działania banku, skoro odwołuje się do kursu sprzedaży NBP). Konsekwencją powyższych wadliwości jest eliminacja postanowień indeksacyjnych, prowadząca do upadku umowy kredytu w całości. W aktualnym orzecznictwie sądowym prezentowany jest pogląd, że art.
wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27.11.2019 r., II CSK 483/18). W szczególności należy mieć na uwadze orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 8 września 2022 r., w którym wyraźnie wskazano, iż sąd krajowy nie może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem, a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je (wyrok (...) z 8 września 2022 r. sygn. C-80/21, C-81/21, C-82/21). W takiej sytuacji co do zasady wykluczona jest możliwość zmiany przez sąd treści nieuczciwych warunków zawartych w umowie. Działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów zawierających umowy z konsumentami do zamieszczania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. W konsekwencji zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP, należy wykluczyć, jako sprzeczne z celem założonym w art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. Jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 03.10.2019 r., C- 260/18, J. W., D. W. c/a P. Bank (...)). Wola konsumenta, który uważa, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3.10.2019 r. C-260/18). Reasumując powyższe, usprawiedliwione jest stanowisko powodów co do nieważności umowy kredytu. Wracając do roszczeń strony powodowej wskazać należy, że powodowie w pierwszej kolejności domagali się także ustalenia nieważności spornej umowy kredytu. Zgodnie z art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, jeżeli ma w tym interes prawny. Powództwo o ustalenie stosunku prawnego lub prawa może zostać uwzględnione wtedy, gdy spełnione są dwie przesłanki merytoryczne: interes prawny oraz wykazanie prawdziwości twierdzeń powoda o tym, że dany stosunek prawny lub prawo rzeczywiście istnieje bądź nie. Pierwsza z tych przesłanek warunkuje określony skutek tego powództwa, decydując o dopuszczalności badania i ustalania prawdziwości twierdzeń powoda, wykazanie zaś istnienia drugiej z tych przesłanek decyduje o kwestii zasadności powództwa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27.06.2001 r., II CKN 898/00). Interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. oznacza potrzebę prawną, wynikającą z sytuacji prawnej, w jakiej znajduje się powód. Może wynikać z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda lub zmierzać do zapobieżenia temu zagrożeniu. Interes prawny występuje także wtedy, gdy istnieje niepewność stanu prawnego lub prawa, mająca charakter obiektywny. Powód musi udowodnić, że ma interes prawny w wytoczeniu powództwa przeciwko konkretnemu pozwanemu, który przynajmniej potencjalnie stwarza zagrożenie dla jego prawnie chronionych interesów, a sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego praw przez definitywne zakończenie istniejącego między stronami sporu lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu w przyszłości takiego sporu, tj. obiektywnie odpadnie podstawa jego powstania. Na takie cechy roszczenia o ustalenie z art. 189 k.p.c. wskazywał wielokrotnie Sąd Najwyższy, m.in. w wyrokach: z dnia 30.10.1990 r., I CR 649/90; z dnia 08.05.2000 r., V CKN 29/00; z dnia 04.10.2001 r., I CKN 425/00; z dnia 01.04.2004 r., II CK 125/03; z dnia 18.06.2009 r., II CSK 33/09; z dnia 18.03.2011 r., III CSK 127/10; z dnia 09.02.2012 r., III CSK 181/11, OSNC 2012/7-8/101; z dnia 14.03.2012 r., II CSK 252/11; z dnia 29.03.2012 r., I CSK 325/11; z dnia 19.09.2013 r., I CSK 727/12. Inaczej mówiąc, przez interes prawny w procesie cywilnym należy rozumieć obiektywną w świetle obowiązujących przepisów prawnych, to jest wywołaną rzeczywistym narażeniem lub zagrożeniem określonej sfery prawnej, potrzebę uzyskania określonej treści wyroku (T. Rowiński, Interes prawny w procesie cywilnym i w postępowaniu nieprocesowym, Warszawa 1971, s. 26). Osoba zainteresowana może dochodzić roszczenia o ustalenie, jeśli nie może uzyskać jakiejkolwiek innej ochrony, w jakikolwiek inny sposób, niż poprzez uzyskanie i przedłożenie wyroku ustalającego istnienie lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego. O istnieniu interesu prawnego w rozumieniu art. 189 kpc decyduje faktyczna, konkretna potrzeba ustalenia. Potrzeba ta zaś niewątpliwie występuje wówczas, kiedy ustalenie prowadzi do definitywnego rozwiązania problemów powoda i chroni jego również na przyszłość przed posunięciami strony przeciwnej. Biorąc pod uwagę fakt, iż sporna umowa kredytu została zawarta na okres do 2034 r. i nie została w całości wykonana należy uznać, że zachodzi niepewność sytuacji prawnej powodów wymagająca wiążącego rozstrzygnięcia. Ustalenie nieważności umowy kredytu przesądza o braku obowiązku dalszego uiszczania kolejnych rat kredytu i otwiera drogę do ostatecznego rozliczenia kredytu. Nie ma jednocześnie, biorąc pod uwagę treść art. 365 i 366 kpc, odrębnej drogi dochodzenia przez powodów ochrony prawnej pozwalającej powodom na przesądzenie, czy umowa kredytu winna być realizowana, czy wzajemne prawa i obowiązki stron z tej umowy stronom przysługują, czy nie. Istnieje zatem interes prawny powodów w ustaleniu, że umowa jest nieważna, o czym należało orzec w pkt I wyroku na podstawie art. 189 kpc. Z kolei drugie z roszczeń powodów obejmowało zwrot całości kwoty uiszczonej przez kredytobiorców w wyniku zawartej umowy. W odpowiedzi na tak sformułowane roszczenie powodów strona pozwana domagała się zastosowania prawa zatrzymania określonego w art. 496 kc w zw. z art. 497 kc, bądź zastosowania tzw. teorii salda. Niewątpliwym jest, że w sytuacji uznania umowy kredytowej za nieważną odpadła podstawa prawna świadczeń stron, a uiszczone kwoty stanowiły świadczenia nienależne. Powodowie uiścili na rzecz pozwanego banku łącznie kwotę 86.481,10 zł, co nie było kwestionowane przez stronę pozwaną. Z drugiej strony oczywistym jest fakt przekazania powodom przez pozwanego kwoty 60.000 zl jako kapitału pożyczki. W sprawie nie ulega wątpliwości, że obie w/w kwoty, jako świadczenia nienależne podlegają zwrotowi, a kwestią ewentualnie sporną jest wybór metody rozliczenia. W obrocie prawnym występują dwie metody rozliczenia stron – według teorii salda lub wedle teorii dwóch kondykcji. Sąd rozstrzygający niniejszą sprawę, dostrzegając oczywiście bogaty dorobek orzecznictwa Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych, opowiadającego się za stosowaniem teorii dwóch kondykcji oparł się na wyroku (...) z 19.06.2025r. sygn. akt C-396/24, w którym to wyroku TSUE stwierdził, iż „Artykuł 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty … Artykuł 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie uregulowaniom krajowym, na mocy których w przypadku uznania przez konsumenta podniesionego przez przedsiębiorcę roszczenia o zwrot kwot wypłaconych w wykonaniu umowy kredytu uznanej za nieważną ze względu na zawarty w niej nieuczciwy warunek, sąd rozpoznający sprawę jest zobowiązany z urzędu nadać wyrokowi uwzględniającemu to roszczenie rygor natychmiastowej wykonalności, o ile prawo krajowe nie pozwala temu sądowi na podjęcie wszelkich niezbędnych środków, mających na celu ochronę konsumenta przed szczególnie szkodliwymi konsekwencjami, jakie może wywrzeć wobec niego nadanie temu wyrokowi takiego rygoru." Nie bez znaczenia pozostaje również stanowisko Sądu Najwyższego zawarte choćby w uzasadnieniu postanowienia z 09.07.2025r. sygn. akt I CSK 652/25, gdzie Sąd ten stwierdził, iż „W wyroku z 19 czerwca 2025 r. Trybunał zakwestionował dominującą w judykaturze sądów krajowych zasadę dwóch kondykcji przy rozliczeniu wzajemnych świadczeń spełnionych przez strony na podstawie nieważnej umowy kredytowej. Wprawdzie przedmiotem rozpoznania była problematyka stosowania teorii dwóch kondykcji w sprawie z powództwa banku przeciwko konsumentowi, ale z tego orzeczenia można wyprowadzić wniosek, że teoria salda działa w obie strony … W przypadku teorii salda postawienie w stan wymagalności roszczenia pieniężnego zwrotnego jednej strony nieważnego kontraktu skutkuje powstaniem stanu wymagalności roszczenia pieniężnego zwrotnego drugiej strony do wysokości niższej wierzytelności. W tym bowiem zakresie termin spełnienia wzajemnego świadczenia (tj. z tytułu zwrotu kwoty kapitału) wynika z właściwości zobowiązania w rozumieniu art. 455 KC. Powyższa wykładnia prawa krajowego nie sprzeciwia się Dyrektywie 93/13, bowiem przedsiębiorca (w tym wypadku bank) ponosi dotkliwą sankcję w postaci braku możliwości domagania się wynagrodzenia z tytułu korzystania przez konsumenta z kwoty wypłaconego kapitału. Oczywiście bank również korzystał z pieniędzy konsumenta wpłacanych z tytułu rat kredytowych, ale były to kwoty wpłacane sukcesywnie w ciągu kilkunastu lat i ich suma, która w stanie faktycznym sprawy była i tak niższa od kwoty wypłaconego kapitału miała przez to niższą siłę nabywczą od kwoty kapitału wypłaconego przez bank w całości kilkanaście lat temu. Poza tym środki kredytowe zostały udzielone na nabycie lokalu mieszkalnego, którego konsument stał się właścicielem i korzystał z niego oraz którego wartość znacząco wzrosła w stosunku do kwoty nominalnej wypłaconego kapitału kredytu. Dysproporcja jest więc widoczna, skoro konsument, który będąc właścicielem lokalu (zakupionego za środki kredytowe) i korzystając z niego (poprzez zamieszkiwanie względnie uzyskując środki pieniężne z jego wynajmu), mógłby domagać się jeszcze odsetek za opóźnienie od kwoty (spełnionych świadczeń w wykonaniu nieważnej umowy kredytowej) nieprzekraczającej w sumie nominalnej kwoty kapitału wypłaconego przez bank, tylko dlatego, że bank nie wezwał formalnie konsumenta do zwrotu kwoty kapitału, gdyż stał na stanowisku, że umowa kredytowa jest ważna. W konsekwencji tzw. teoria salda przy wzajemnych świadczeniach pieniężnych zwrotnych ma sens prawny, ekonomiczny i społeczny gdy powinność odliczenia przez jedną stronę nieważnego kontraktu od swojego świadczenia zwrotnego wysokości tego, co świadczyła na jej rzecz druga strona, następuje z chwilą powstania stanu wymagalności roszczenia zwrotnego jednej ze stron (w związku z wezwaniem drugiej strony do zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie nieważnego kontraktu), nawet gdyby druga strona z uwagi na jej stanowisko o ważności tej umowy nie wystosowała formalnego wezwania o zwrot spełnionego przez nią świadczenia Inne rozumienie teorii salda, w kontekście roszczenia odsetkowego konsumenta naruszałoby zasadę proporcjonalności sankcji z Dyrektywy 93/13 w stosunku do przedsiębiorcy za stosowanie abuzywnych postanowień w umowach z udziałem konsumentów, a tym samym i konstytucyjną zasadę sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji RP).Teoria salda, powinna działać w stosunku do świadczeń zwrotnych obydwu stron, czyli nie tylko w odniesieniu do roszczenia zwrotnego konsumenta w stosunku do banku, ale także i roszczenia zwrotnego banku przeciwko konsumentowi. Jest korzystna dla konsumenta, gdyż nie naraża go na dodatkowe koszty procesu sądowego związane z roszczeniem zwrotnym banku. Poza tym przyjęcie działania teorii salda jedynie na korzyść konsumenta prowadziłaby do komplikacji procesowych i materialnoprawnych, gdyż konsument mając prawomocny wyrok oparty na teorii dwóch kondykcji mógłby prowadzić egzekucję, zaś bank (dochodząc zwrotu kapitału) zmuszony byłby do odliczenia kwoty z prawomocnego wyroku zapadłego w sprawie z powództwa konsumenta przeciwko bankowi, nie mogąc w tej części uzyskać tytułu egzekucyjnego, zaś wyjście z tej sytuacji mogłoby nastąpić jedynie poprzez podniesienie przez bank zarzutu potrącenia, a następnie wystąpienie z powództwem przeciwegzekucyjnym, co jednak i tak generowałoby potrzebę kolejnego procesu przeciwko konsumentowi i kosztów z tym związanych." Reasumując tę część rozważań Sąd stanął na stanowisku, iż zasadnym będzie, przy zastosowaniu omawianej teorii salda orzec jak w pkt II wyroku, uwzględniając oczywiście przy tym wysokość bezspornych pomiędzy stronami kwot. O odsetkach orzeczono po myśli art. 455 kc w zw. z art. 481 § 1 i 2 kc, przy przyjęciu terminu rozpoczęcia biegu owych odsetek od dnia wniesienia pozwu. Jednocześnie, mając na uwadze treść roszczeń powodów oraz treść pkt I i II wyroku, należało orzec jak w pkt III (co do nieuwzględnionych części powództwa). O kosztach orzeczono po myśli art. 102 kpc, przy czym należało uwzględnić, iż powodowie do końca procesu podtrzymywali swoje roszczenia w zakresie zasądzenia od pozwanego kwoty 86.481,10 zł, zaś Sąd zasądził na ich rzecz jedynie kwotę 26.481,10 zł, co oznacza, że powództwo zostało uwzględnione tylko w 30,62 % przy jednoczesnym oddaleniu do 69,32 %. Oznacza to, że przy ewentualnym zastosowaniu zasady podstawowej, wynikającej z art. 100 kpc, to powodowie winni zwrócić stronie pozwanej odpowiednią część kosztów procesu. „Przy stosunkowym rozdzieleniu kosztów procesu (art. 100 KPC) należy ocenić ostateczny wynik sprawy, a więc porównać roszczenia dochodzone z uwzględnionymi, a nie rozliczać koszty odrębnie w zakresie cofniętego powództwa i odrębnie względem żądań rozpoznanych merytorycznie. " [tak: H. Ciepła [w:] A. Marciniak (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Tom I. Komentarz. Art. 1–205, wyd. 1, 2019, art. 100, Nb 9]. W ocenie Sądu jednak w sprawie zachodzą okoliczności nakazujące odstąpienie od obciążania powodów kosztami procesu, nawet w części wynikającej z zasady określonej w art. 100 kpc. „W art. 102 KPC ustawodawca odwołuje się do pojęcia "wypadków szczególnie uzasadnionych". Takie sformułowanie wprawdzie nie jest klauzulą generalną, jednak opiera się na zwrocie niedookreślonym, który może odsyłać również do argumentów natury aksjologicznej. Regulacja ta znajdzie zastosowanie w wyjątkowych sytuacjach, gdy z uwagi na okoliczności konkretnej sprawy zastosowanie reguł ogólnych Kodeksu postępowania cywilnego dotyczących zwrotu kosztu procesu byłoby nieuzasadnione. Rozstrzygnięcie na podstawie art. 102 KPC ma charakter dyskrecjonalny, kontrola instancyjna w tym zakresie jest ograniczona do sytuacji, gdy zastosowanie wzmiankowanego przepisu nie zostało w ogóle uzasadnione bądź nastąpiło z rażącym naruszeniem reguł przewidzianych w tym przepisie (post. SN z 18.4.2013 r., III CZ 75/12, Legalis) … Zastosowanie przepisu art. 102 KPC nie wymaga osobnego wniosku od strony przegrywającej. Powinno ono być ocenione w całokształcie okoliczności konkretnego przypadku, z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego. Przyczyny, które w ocenie sądu stanowią szczególne okoliczności uzasadniające odstępstwo od zasad ogólnych, powinny być przytoczone w uzasadnieniu orzeczenia tak, aby można je było skontrolować. W orzecznictwie SN do kręgu tych okoliczności zalicza się charakter żądania poddanego rozstrzygnięciu sądu, np. nieuwzględnienie roszczenia ze stosunku pracy z powodu prekluzji (wyr. SN z 5.12.1967 r., III PRN 78/67, OSNCP 1968, Nr 11, poz. 185), wygórowane żądania o zadośćuczynienie, którego określenie zależy od oceny sądu, a powodowie są subiektywnie przekonani o jego zasadności, żądanie przez spadkobiercę właściciela książeczki (...) na okaziciela wypłaty motywowanej nieznajomością hasła (post. SN z 9.10.1967 r., I CR 81/67, OSNCP 1968, Nr 4, poz. 72, z glosą A. Ohanowicza, NP 1969, Nr 7, s. 1226), wyjątkowo ciężką sytuacją strony przegrywającej (wyr. SN z 17.11.1972 r., I PR 423/72, OSNCP 1973, Nr 7-8, poz. 138), oddalenie roszczeń powoda na podstawie art. 5 KC." [tak: H. Ciepła [w:] A. Marciniak (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Tom I. Komentarz. Art. 1–205, wyd. 1, 2019, art. 102, Nb 4]. W realiach niniejszej sprawy nie budzi wątpliwości, że powodowie spłacali całymi latami kredyt, którego warunki były „delikatnie ujmując” rażąco niezgodne z zasadami współżycia społecznego i uczciwości kupieckiej, w efekcie czego zostali niejako przymuszeni do wystąpienia na drogę sądową i to w sytuacji, gdy problem tzw. kredytów frankowych był już na tyle społecznie nośnym tematem, że możliwym było polubowne i pozasądowe znalezienie rozwiązania. Nie bez znaczenia też pozostaje , że zaś zakres wygrania/przegrania sprawy okazał się finalnie nieznaczny korzystniejszy dla strony pozwanej. Stąd też decyzja Sądu jak w pkt IV wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.