postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Natomiast po myśli art.
jeżeli postanowienie umowy zgodnie z §1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W przekonaniu Sądu, żądanie pozwu o ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu (...) hipoteczny z oprocentowaniem zmiennym nr (...) z dnia 9 grudnia 2010 roku, zawartej pomiędzy powodami i pozwanym oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów określonych kwot, jako świadczenia nienależnego pobranego od M. R. i Ł. R. w wykonaniu powyższej nieważnej umowy rozpatrywać należało właśnie w aspekcie przywołanych wyżej przepisów. Wstępnie zauważyć godzi się, że w stosunku zobowiązaniowym negowanym przez powodów pozwanemu niewątpliwie przysługiwał status przedsiębiorcy. Podmiot ten udzielił bowiem powodom kredytu w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej (por. art. 43 1 k.c.). Z kolei M. R. i Ł. R. w ww. stosunku zobowiązaniowym przysługiwał status konsumentów (art. 22 1 k.c.). W kontekście powyższego wskazać godzi się, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w postanowieniu z dnia 14 września 2016 roku (w sprawie C-534/15) wskazał, iż pojęcie konsumenta w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy (...) w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ma charakter obiektywny i należy je oceniać w świetle kryterium funkcjonalnego, polegającego na ocenie, czy dany stosunek umowny wpisuje się w ramy działalności niezwiązanej z wykonywaniem zawodu. Zbieżny z powyższym pogląd wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 czerwca 2017 roku w sprawie IV CSK 483/16, wskazując, iż dla możliwości uznania powoda, jako osoby fizycznej, za konsumenta wystarcza ustalenie, że umowa zawarta przez niego z pozwanym bankiem była czynnością prawną niezwiązaną bezpośrednio z jego działalnością gospodarczą lub zawodową. Dodatkowo, w wyroku z dnia 08 czerwca 2023 roku w sprawie C-570/21, (...) wskazał, że pojęcie „konsumenta” w rozumieniu tego przepisu obejmuje osobę, która zawarła umowę kredytu o użytku częściowo związanym z jej działalnością gospodarczą lub zawodową, a w części niezwiązanym z tą działalnością, wspólnie z innym kredytobiorcą, który nie działał w ramach swojej działalności gospodarczej lub zawodowej, jeżeli cel działalności gospodarczej lub zawodowej jest tak ograniczony, że nie jest on dominujący w ogólnym kontekście umowy. Jednocześnie w przywołanym wyroku (...) podkreślił, że w celu ustalenia, czy dana osoba jest objęta zakresem pojęcia „konsumenta” w rozumieniu tego przepisu, a w szczególności, czy gospodarczy cel umowy kredytu zawartej przez tę osobę jest tak ograniczony, że nie jest on dominujący w ogólnym kontekście tej umowy, sąd winien uwzględnić wszystkie istotne okoliczności towarzyszące tej umowie, zarówno ilościowe, jak i jakościowe, taki jak w szczególności podział wykorzystania pożyczonego kapitału na działalność zawodową i pozazawodową, a w przypadku większej liczby kredytobiorców okoliczność, że tylko jeden z nich realizuje cel gospodarczy. Status konsumenta po stronie kredytobiorcy badać należy na datę zawierania przez niego umowy kredytu (w owym czasie zaś powodowie kierowali się wyłącznie chęcią zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych). Okoliczności powyższe nakazują przydać powodom status konsumentów w sprawie niniejszej. Dalej, zauważenia wymaga, że wskazywane przez powodów jako abuzywne zapisy łączącej ich z pozwanym umowy (a to § 4 ust. 2 oraz § 22 ust. 2 pkt. 1 części ogólnej umowy) nie były przez Bank z powodami indywidualnie uzgadniane. Z zeznań powodów wynikało bowiem, że żadne warunki umowy nie podlegały negocjacji, a w grę wchodziło tylko i wyłącznie podpisanie umowy na gotowym formularzu przedstawionym przez Bank. Jednocześnie Sąd nie podzielił przy tym stanowiska pozwanego, że już w dacie zawarcia umowy kredytobiorcy mogli dokonywać spłaty kredytu nie tylko środkami z rachunku bieżącego prowadzonego w walucie polskiej ((...)), ale także bezpośrednio w walucie, w której kredyt był denominowany, co – jak sugerował pozwany Bank – skłaniać ma do wniosku, że korzystanie z tabeli kursów pozwanego przy wypłacie i spłacie kredytu miało charakter fakultatywny i zależało wyłącznie od woli kredytobiorców. Z treści umowy bowiem nie można wywnioskować, aby rzeczywiście powodowie mogli skorzystać z takiej możliwości, gdyż pierwotnie wypłata kredytu i jego spłata następowały wyłącznie za pośrednictwem rachunków bankowych prowadzonych w złotych polskich. Jeśli zaś chodzi o akcentowaną przez pozwany Bank kwestię możliwości negocjowania przez powodów kursu waluty EUR poprzez zawarcie z Bankiem umowy ramowej w zakresie współpracy na rynku finansowym, to wskazać godzi się, że po pierwsze brak w sprawie niniejszej dowodów na to, by oferta zawarcia takowej umowy została przez Bank powodom w ogóle złożona; po drugie zaś – nawet zawarcie przedmiotowej umowy nie mogłoby skłonić do przekonania, że kredytobiorcy mogliby z pozwanym Bankiem rzeczywiście negocjować kurs waluty EUR. Z treści (...) (...) (...) (...) wynika, że kredyt został wypłacony w walucie polskiej na rachunek bankowy zbywcy prawa do nieruchomości celem realizacji inwestycji na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, zaś treść (...) (...) wyraźnie wskazuje na możliwość spłaty rat kredytu w walucie polskiej jedynie z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego. Przeciwne stanowisko pozwanego nie znajduje poparcia w żadnym z dowodów przeprowadzonych w sprawie niniejszej, a pamiętać należy, że – zgodnie z treścią art.
– ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym. Nadto podkreślić należy, że skoro Bank nie oddał do dyspozycji strony powodowej środków faktycznie w walucie EUR, lecz dokonał przelewów danych kwot wyrażonych w PLN na rachunek bankowy kredytobiorców prowadzony w PLN, to ewentualna możliwość negocjowania przez nich kursu dotyczyłaby wyłącznie etapu wykonania umowy (nie zaś postanowień umownych). Natomiast Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 24 września 2024 roku, I CSK 2910/23 ( Legalis nr (...) ) jasno wskazał, iż „ dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Dokonanie przez konsumenta wyboru między różnego rodzaju umowami oferowanymi przez bank nie stanowi formy indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy w rozumieniu art.
i 3 KC, nie świadczy bowiem o rzeczywistym wpływie konsumenta na treść postanowień umowy, którą wiąże się z bankiem”. Rzeczywisty wpływ konsumenta nie zachodzi, jeżeli wpływ ten polega na tym, że konsument dokonuje wyboru spośród alternatywnych klauzul sformułowanych przez przedsiębiorcę albo spośród alternatywnych propozycji umów kredytu przedstawionych przez przedsiębiorcę. Tak zaś było właśnie w sprawie niniejszej – powodowie zaakceptowali bowiem treść umowy kredytowej zaproponowanej im przez Bank w oparciu o gotowy wzorzec funkcjonujący w tymże Banku (a nie umowę tę negocjowali z Bankiem indywidualnie). Rację przyznać przy tym należy powodom, że przywołane przez nich w uzasadnieniu pozwu zapisy umowy łączącej ich z pozwanym mają charakter abuzywny. Rozwijając powyższą konstatację zauważyć trzeba w pierwszym rzędzie, że przedmiotowe zapisy regulują kwestię sposobu ustalania kursu EUR na datę uruchamiania kredytu i na datę spłaty jego poszczególnych rat. Stosownie do ich treści wysokość zobowiązania powodów miała być przy tym przeliczana przy zastosowaniu dwóch rodzajów kursu waluty EUR (kursu kupna przy wypłacie kredytu i kursu sprzedaży przy spłacie rat). Mechanizm (konkretny sposób) określania tych kursów nie został przy tym opisany ani w umowie ani w jakimkolwiek innym dokumencie załączonym do akt sprawy. Mechanizm ten ma zaś postać bardzo ogólnikową – zawiera jedynie odesłanie do „aktualnej Tabeli kursów” obowiązującej w Banku. O ile odesłanie to literalnie jest zrozumiałe, o tyle jego lakoniczność wyklucza zrozumienie merytorycznej treści i konsekwencji, jaką w sobie niesie. Jak podkreślił zaś (...) w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 roku w sprawie C-26/13 (L. vs (...)) „klauzule waloryzacyjne muszą być wyrażone prostym i jednoznacznym językiem, co nie odnosi się jedynie do gramatycznego jego sformułowania, ale także do tego, aby umowa w sposób przejrzysty przedstawiała mechanizmy wymiany waluty obcej, do której odnosi się warunek, tak, by konsument był w stanie oszacować jej konsekwencje ekonomiczne”. Dostrzega Sąd przy tym, że – w myśl § 10 ust. 2 pkt 1-3 części szczegółowej spornej umowy kredytowej – powodowie zostali poinformowani przez Bank, że ponoszą ryzyko zmiany kursów waluty, polegające na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu, wyrażonych w walucie polskiej, przy wzroście kursu waluty kredytu oraz ryzyko stopy procentowej, polegające na wzroście raty spłaty przy wzroście stawki referencyjnej. Rzecz jednak cała w tym, że w oparciu o takie zapisy nie można jeszcze, zdaniem Sądu, wnioskować, by powodom przedstawiono wyczerpująco i zrozumiale mechanizm (konkretny sposób) określania przez Bank kursów walut na potrzeby wykonania spornej umowy, wyjaśniając ich konsekwencje. Podkreślenia wymaga przy tym, że strona powodowa konsekwentnie zaprzeczała temu, a pozwany nie przedstawił żadnego dowodu, który zeznania te by podważył. Opisane powyżej procedowanie pozwanego ocenić należy zaś jako naruszające dobre obyczaje. W powyższym wniosku gruntują poglądy zaprezentowane przez Sąd Najwyższy choćby w wyrokach z dnia 08 listopada 2023 roku w sprawie sygn. akt: I CSK 6438/22 i z dnia 16 listopada 2023 roku w sprawie sygn. akt: I CSK 754/23, czy też w postanowieniach z dnia 20 września 2024 r. w sprawie sygn. akt. I CSK 2064/23 i z dnia 17 września 2024 roku w sprawie sygn. akt. I CSK 2577/
k.c., dojść należało do przekonania, że zawarta przez powodów i pozwanego umowa kredytu jest nieważna. Jak już wspomniano wcześniej, po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych, umowa ta naruszałaby obowiązujące przepisy, a to art. 353 1 k.c. i art. 69 ust. 1 prawa bankowego. O jej nieważności ostatecznie przesądza zatem art. 58 §1 k.c. Końcowo wskazać godzi się, że – przy rozważaniu kwestii skutków abuzywności zapisów umowy negowanych przez powodów z punktu widzenia ich interesów jako konsumentów – brał Sąd pod uwagę okoliczność, czy ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego ze spornej umowy kredytowej z dnia 9 grudnia 2010 roku (wobec jej nieważności) nie przyniesie dla nich rażąco niekorzystnych konsekwencji. Biorąc jednak pod uwagę, że powodowie wpłacili dotychczas na rzecz pozwanego w wykonaniu ww. umowy kredytu kwotę 103 924,19 zł oraz 392,27 EUR wyłącznie tytułem rat kapitałowo-odsetkowych, a nadto 200,00 zł – tytułem opłaty za szacowanie wartości nieruchomości oraz 100,00 zł – tytułem opłaty za wystawienie zaświadczenia, łącznie 104.228,41 zł oraz 392,27 EUR, którą otrzymali od Banku (116.414,36 zł), a przy tym wychodząc z założenia, że volenti non fit iniuria (w toku niniejszego procesu powodowie konsekwentnie podtrzymywali swoje żądania wywodzone z nieważności wiążącej strony postępowania umowy kredytowej w całości) – doszedł Sąd do przekonania, że ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z przedmiotowej umowy kredytowej rażąco niekorzystnych konsekwencji dla powodów nie przyniesie w szczególności, iż zobowiązali się oni do spłaty całości wynikającego z umowy zadłużenia aż do 2040 roku. Mając powyższe na uwadze Sąd uznał za zasadne roszczenie powodów o ustalenie (pkt II. wyroku). W myśl art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem judykatury interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., istnieje wówczas, gdy istnieje niepewność stosunku prawnego lub prawa, wynikająca z obecnego lub przewidywanego ich naruszenia lub kwestionowania, a więc gdy zachodzi swoista potrzeba ich potwierdzenia, wynikająca z sytuacji prawnej, w jakiej znajduje się powód ( por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2019 roku w sprawie III CSK 237/18). W orzecznictwie akcentuje się zarazem, że powód ma interes prawny w żądaniu ustalenia, jeżeli powództwo takie jest jedynym możliwym środkiem jego ochrony ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2012 roku w sprawie III CSK 181/11). Interes prawny istnieje więc wówczas, gdy powód może uczynić zadość potrzebie ochrony swej sfery prawnej przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Przyjmuje się przy tym, że ocena istnienia interesu prawnego winna uwzględniać, czy wynik postępowania doprowadzi do wyjaśnienia niejasności i wątpliwości, co do danego stosunku prawnego, a także – czy wynik ten definitywnie zakończy spór na wszystkich płaszczyznach tego stosunku lub mu zapobiegnie, a zatem czy sytuacja strony powodowej zostanie jednoznacznie określona i czy wyrok uwzględniający powództwo będzie wystarczający do reaktywowania stanu prawnego. Interes prawny, wyrażający się w osiągnięciu konkretnych skutków prawnych w zakresie usunięcia niepewności sytuacji prawnej powoda, musi zostać poddany analizie przy założeniu uzyskania wyroku pozytywnego oraz przy analizie, czy w razie wydania orzeczenia negatywnego, powód może osiągnąć tożsamy skutek w zakresie ochrony swej sfery prawnej w innej drodze, za pomocą wniesienia powództwa na innej podstawie prawnej ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 roku w sprawie II CSK 745/16). Przenosząc powyższe na grunt sprawy niniejszej stwierdzić należało, wbrew stanowisku pozwanego, że po stronie powodów istnieje interes prawny w uzyskaniu wyroku rozstrzygającego o żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z nieważnej umowy kredytowej przywołanej w pozwie. Skoro bowiem pomiędzy stronami postępowania istnieje spór o ważność tejże umowy, która nie została jeszcze wykonana w całości (i – wedle jej treści – wykonywana ma być do 2040 roku), a ponadto z przedmiotowej umowy obok obowiązku spłaty rat wypływają dla powodów także dalsze obowiązki, m.in. w zakresie hipotecznego zabezpieczenia wierzytelności pozwanego na nieruchomości stanowiącej ich własność, to dopiero wyrok ustalający nieistnienie stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu (...) hipoteczny z oprocentowaniem zmiennym nr (...) z dnia 9 grudnia 2010 roku, zawartej pomiędzy powodami i pozwanym, w związku z jej nieważnością, będzie podstawą nie tylko do wzajemnych rozliczeń, lecz przede wszystkim usunie po stronie powodów stan niepewności, co do ich zobowiązania do regulowania dalszych rat z tejże umowy wynikających, a nadto rozstrzygnie m.in. o zasadności zabezpieczenia hipotecznego. Podkreślenia wymaga, że zaprezentowane powyżej rozumowanie koresponduje z poglądem wyrażonym przez (...) w wyroku z dnia 23 listopada 2023 roku w sprawie C-321/22, gdzie wskazano, iż „Artykuł 7 ust. 1 dyrektywy (...) w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że: stoi on na przeszkodzie przepisom krajowym, zgodnie z ich wykładnią dokonaną w orzecznictwie, które w celu uwzględnienia wytoczonego przez konsumenta powództwa zmierzającego do stwierdzenia bezskuteczności nieuczciwego warunku w umowie zawartej z przedsiębiorcą wymagają dowodu na istnienie interesu prawnego, w sytuacji gdy uznaje się, że taki interes nie istnieje, jeżeli konsumentowi przysługuje powództwo o zwrot nienależnego świadczenia, lub gdy może on powołać się na tę bezskuteczność w ramach obrony przed powództwem wzajemnym w przedmiocie wyegzekwowania wykonania zobowiązania wytoczonym przeciwko niemu przez tego przedsiębiorcę na podstawie tego warunku.”. W konsekwencji ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy negowanej pozwem przyjąć należało – zgodnie ze stanowiskiem powodów – że kwoty uiszczone przez nich tytułem spłaty przedmiotowego kredytu hipotecznego łożono bez podstawy prawnej. To zaś nakazywało żądanie powodów o zapłatę ocenić jako uzasadnione w świetle art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Dodać trzeba, że wysokość tego żądania została wykazana zaświadczeniem wystawionym przez pozwanego o wysokościach wpłat powodów, stąd też nie widział Sąd podstaw, aby go nie uwzględnić w takiej wysokości w szczególności, iż w wyniku przyjęcia nieistnienia stosunku prawnego w związku z nieważnością umowy – zasadnym jest zwrot wszystkiego, co strony umowy wzajemnie sobie świadczyły. Sąd miał przy tym na uwadze, że kredytobiorcy w chwili zawierania spornej umowy kredytowej, w chwili dokonywania spłaty wynikającego z niej zobowiązania kredytowego oraz obecnie byli i są małżeństwem oraz istniał i istnieje między nimi ustrój wspólności majątkowej. Stąd też Sąd zobowiązany był zasądzić od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwoty 104.228,41 zł oraz 392,27 EUR - tytułem nienależnych świadczeń spełnionych w okresie od dnia 15 lutego 2011 roku do dnia 15 grudnia 2025 roku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu (...) hipoteczny z oprocentowaniem zmiennym nr (...) (...) z dnia 9 grudnia 2010 roku. Mając wszystko powyższe na uwadze, orzeczono jak w pkt I. wyroku. Jeśli chodzi o datę początkową biegu odsetek od zasądzonego roszczenia, to wskazać w tym miejscu godzi się, że zgodnie z treścią art. 481 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Dalej, mieć należy na względzie, że skoro umowa zawarta przez powodów i pozwanego ostatecznie okazała się nieważna z powodu sprzeczności z ustawą (art. 58 § 1 k.c.), to zniweczenie skutków tejże umowy nastąpiło od początku, z mocy prawa i nieodwracalnie, w konsekwencji czego zobowiązaniu do zwrotu świadczenia nienależnego przydać należy charakter zobowiązania bezterminowego w znaczeniu, o którym stanowi art. 455 k.c. Oznacza to, że dla powstania terminu spełnienia świadczenia z tego tytułu, mającego również znaczenie dla ustalenia daty początkowej naliczania odsetek za opóźnienie, konieczne jest wezwanie dłużnika do zapłaty i od daty takiego wezwania dopiero może być rozważane zagadnienie odsetek jako należności ubocznej w związku z opóźnieniem dłużnika w zwrocie świadczenia nienależnego. Przenosząc powyższe na grunt sprawy niniejszej stwierdzić należało, że strona powodowa nie wystąpił przeciwko pozwanemu z przedsądowym wezwaniem do zapłaty, a pozwany Bank powziął wiadomość o dochodzonych roszczeniach w dacie otrzymania pozwu tj. 28 stycznia 2026 roku (k. 72). Biorąc pod uwagę, że przedmiotowe roszczenie ma charakter bezterminowy, w związku z czym opóźnienie w spełnieniu rzeczonego świadczenia powstaje dopiero w dniu następnym po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu tj. od dnia 29 stycznia 2026 roku. (pkt II. wyroku) O kosztach procesu (pkt III. wyroku) rozstrzygnięto zaś na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., przy uwzględnieniu treści § 2 pkt 6) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2026 roku poz. 118). Jako że żądanie powodów zostało uwzględnione w całości, to pozwany – zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu – winien zwrócić im wszystkie wyłożone w jego toku wydatki, na które złożyły się: opłata sądowa od pozwu (1.000,00 zł), wynagrodzenie ich fachowego pełnomocnika (5.400,00 zł) oraz opłaty skarbowe od udzielonych pełnomocnictw (34,00 zł), co dało łącznie 6.434,00 zł. Dodać przy tym należy, że nakład pracy pełnomocnika strony powodowej uzasadniał, w ocenie Sądu, przyznanie mu wynagrodzenia w stawce minimalnej (a nie dwukrotności stawki minimalnej). Aktualnie bowiem, po wyjaśnieniu przez (...) i Sąd Najwyższy wszystkich już de facto budzących wątpliwości kwestii dotyczących tzw. spraw frankowych, nie sposób sprawy niniejszej zakwalifikować jako szczególnie trudnej, czy wymagającej znacznego nakładu pracy. Na chwilę obecną, sprawy jak niniejsza, uznać już można za sprawy jednorodzajowe, w których obszerne wywody prawne są powieleniem z innych spraw w ramach danej kancelarii. S ędzia Cezary Olszewski
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.