← Polska

I C 1091/23

Sygn. akt I C 1091/23 UZASADNIENIE Powód (...) (...) z siedzibą we A., w dniu 14 listopada 2023 r. (vide: prezentata na kopercie k. 43), wystąpił przeciwko pozwanym J. U. i H. U. z pozwem o zapłatę, s

§ 3

k.c.), w pierwszym rzędzie zwrócić uwagę, że ich uwzględnienie byłoby sprzeczne z dyrektywnym (art. 6 ust. 1 Dyrektywy (...)) efektem lub celem „odstraszającym” (prewencyjnym) wobec Banku. Wspomniana prewencja ma za zadanie zapobiec na przyszłość, tj. „zniechęcić” przedsiębiorców (banki), do stosowania w przyszłości niedozwolonych klauzul umownych. Wyeliminowanie więc rzeczonego skutku poprzez dopuszczenie możliwości domagania się dochodzonego wynagrodzenia spowodowałoby, że przedsiębiorca zawierający w swych umowach niedozwolone postanowienia w istocie miałby zabezpieczoną nieuzasadnioną, w świetle tego co zostało wcześniej powiedziane ochronę jego interesów i to kosztem konsumenta, nawet gdyby ostatecznie okazało się, że wskutek stosowania postanowień abuzywnych umowa miałaby upaść. Uwzględnienie roszczenia banku jako skutek dochodzonej sądownie i uzyskanej ostatecznie przez pozwanych w oparciu o uregulowania dyrektywne nieważności miałoby zatem faktycznie skutek wręcz odwrotny, tj. w istocie ekonomicznie penalizujący kredytobiorcę – konsumenta, nie zaś bank, który to wprowadził do proponowanych przez siebie umów z konsumentami postanowienia sprzeczne z zasadami lojalności kupieckiej, uczciwości i sprawiedliwości. Zaakcentowania wymaga, iż Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w postanowieniu z dnia 11 grudnia 2023 r. (C-756/22) wskazał, iż ,,w kontekście uznania umowy kredytu hipotecznego za nieważną w całości ze względu na to, że nie może ona dalej obowiązywać po usunięciu zawartych w niej nieuczciwych warunków, dyrektywa 93/13 stoi na przeszkodzie wykładni prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty”. Z kolei w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśnił, że „Artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady (...) z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją na przeszkodzie temu, aby rekompensata żądana przez danego konsumenta z tytułu zwrotu kwot, które zapłacił on w wykonaniu rozpatrywanej umowy, została pomniejszona o równowartość odsetek, które ta instytucja bankowa otrzymałaby, gdyby umowa ta pozostała w mocy.”. Analogiczne stanowisko Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zaprezentował też w wyroku z dnia 15 czerwca 2023 r. w sprawie o sygn. C-520/21, gdzie podkreślono brak możliwości, po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu, domagania się przez bank roszczeń wykraczających poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty. Wprawdzie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie wskazał tu jednoznacznie na waloryzację, ale odpowiadał na pytanie Sądu odnoszące się również do waloryzacji sądowej. W postanowieniu w sprawie C-488/23 orzekł z kolei, że przepisy artykułu 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady (...) z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją na przeszkodzie wykładni sądowej prawa państwa członkowskiego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta - poza zwrotem kwot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz ustawowych odsetek za opóźnienie od dnia wezwania do zapłaty - rekompensaty polegającej na sądowej waloryzacji świadczenia wypłaconego kapitału w przypadku istotnej zmiany siły nabywczej danego pieniądza po wypłaceniu tego kapitału rzeczonemu konsumentowi. Przedsiębiorca nie może bowiem czerpać korzyści gospodarczych z sytuacji powstałej na skutek wywołanej przezeń niegodziwości, stosownie do zasady prawa nemo auditur propriam turpitudinem allegans, i musi ponieść ewentualne koszty skutków powstałych w następstwie zastosowanie przez siebie warunków kontraktowych niezgodnych z dyrektywą konsumencką. Tak więc utrata przez przedsiębiorcę w ogóle zysku, jaki spodziewał się osiągnąć z wykonania umowy kredytu, jest swego rodzaju sankcją w razie naruszenia spoczywających na nim obowiązków wynikających z prawa Unii Europejskiej. Kwota waloryzacji kapitału czy wynagrodzenia stanowi przejaw rekompensaty, choćby częściowej, zysków, jakie bank spodziewał się uzyskać na podstawie umowy kredytu, która okazała się nieważna. Ponadto, już ubocznie skonstatować należy, że na gruncie polskiego ustawodawstwa brak jest jakichkolwiek przepisów mogących stanowić podstawę prawną przedmiotowych roszczeń. Nie należą do nich z całą pewnością art. 405 k.c. w związku z art. 410 k.c., które nakładają obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia. Nie ulega bowiem wątpliwości, że świadczeniem banku w okolicznościach niniejszej sprawy była wyłącznie wypłata kredytu. Umożliwienie zaś kredytobiorcy korzystania z kapitału kredytu nie miało cech odrębnego świadczenia, lecz było w ocenie Sądu prostą konsekwencją udostępnienia kwoty kapitału zgodnie z umową, który to kapitał stał się poniewczasie nienależnym świadczeniem. Okoliczność ta jest jednak wbrew zapatrywaniu powoda obojętna dla oceny zasadności zgłoszonego roszczenia. Warto jedynie w tym miejscu przypomnieć i pokreślić, że bezpodstawne wzbogacenie z założenia zawsze winno stanowić emanację elementu bezpodstawnego zubożenia, czyli faktycznego transferu wartości majątkowej z majątku zubożonego do majątku bezpodstawnie wzbogaconego. Bank w istocie domaga się nie tego co z jego majątku wyszło, lecz tego co mogłoby hipotetycznie wejść, gdyby przez odpowiedni okres sam dysponował kwotą udostępnionego kapitału, zgodnie z podstawowym gospodarczym profilem swej działalności (skoro jest tu element „odsetkowy”). Taka zaś konstrukcja roszczenia zbliżona jest w istocie do domagania się utraconych korzyści co jest charakterystycznym elementem szkody, przy odpowiedzialności odszkodowawczej, która to bezspornie nie wchodzi tu w rachubę. Żądanie sądowej waloryzacji – poza ewidentną sprzecznością z celami Dyrektywy 13/93 (o czym była mowa powyżej) – nie mogło zostać uwzględnione także z uwagi na treść art.

§ 4

k.c., zgodnie z którym żądanie waloryzacji świadczenia nie przysługuje przedsiębiorcy, jeżeli świadczenie to pozostaje w związku z prowadzeniem tego przedsiębiorstwa. W świetle powyższej regulacji powodowy Bank jako przedsiębiorca nie może skutecznie domagać się waloryzacji sądowej udzielonego przez siebie w ramach swej działalności kredytu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 14 grudnia 2017 roku sygn. akt I ACa 447/17). Zaakcentować w tym miejscu godzi się, że sąd orzekający w sprawie niniejszej nie podziela poglądu zaprezentowanego w wyroku Sądu Najwyższego z 23 sierpnia 2012 roku (sygn. akt I CSK 31/12), zgodnie z którym „świadczenie pieniężne spełnione w następstwie obowiązku wzajemnych świadczeń z nieważnej umowy wzajemnej nie jest świadczeniem związanym z prowadzeniem przedsiębiorstwa w rozumieniu art.

§ 4k.c.”.

O ile bowiem można powyższy pogląd zaakceptować przy założeniu równorzędności stron stosunku prawnego, to w relacji przedsiębiorca (bank) – konsument, gdzie tej równorzędności brak (na co wskazują uzasadnienia wyroków stwierdzających nieważność umów kredytowych hipotecznych waloryzowanych kursem należy odmówić mu racji. Skoro umowa kredytu upadła, strony powinny rozliczyć się na zasadach nienależnego świadczenia, w oderwaniu od umowy kredytu. Sąd nie podzielił w tym zakresie stanowiska powoda. Należy bowiem podkreślić, że ustawodawca w § 4 posłużył się sformułowaniem „w związku”, co należy interpretować w ten sposób, że waloryzacja sądowa jest wykluczona jeżeli świadczenie miało jakikolwiek związek z prowadzonym przedsiębiorstwem. Niewątpliwie taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie. Obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń wziął się z tego, że powód prowadząc przedsiębiorstwo udzielił pozwanym kredytu. Roszczenie banku o zwrot wypłaconej kwoty nigdy by nie powstało, gdyby powód nie prowadził przedsiębiorstwa. Zatem nadal istnieje związek pomiędzy świadczeniem przysługującym powodowi a prowadzonym przez niego przedsiębiorstwem. Z wyłuszczonych powyżej przyczyn, orzeczono jak w pkt II. wyroku. O kosztach procesu (pkt III. wyroku) rozstrzygnięto w oparciu o art. 98 k.p.c. W ocenie Sądu, to pozwani wygrali proces w całości, tj. nie tylko w zakresie żądań oddalonych, ale także w zakresie, w jakim pozew został cofnięty. Zauważyć bowiem należy, że w odniesieniu do odpowiedzialności z tytułu kosztów procesu, cofniecie pozwu traktowane jest jako przegranie sprawy, chyba że wywołane było zaspokojeniem roszczenia powoda w toku procesu (por. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach sygn. akt I Acz 6/03, opubl. OSA 2003/9/40). Powód w piśmie zawierającym oświadczenie o cofnięciu pozwu nie powoływał się jednak na wskazaną wyżej okoliczność, która odpowiedzialnym za koszty procesu czyniłaby pozwanego. Na koszty procesu poniesione przez pozwanych w toku niniejszego procesu złożyło się wynagrodzenie fachowego pełnomocnika reprezentującego pozwanych w stawce wynikającej z § 2 pkt 6) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 215) oraz opłaty skarbowe od pełnomocnictwa udzielonego przez pozwanych – łącznie 5.434,00 zł. sędzia Aneta Ineza Sztukowska

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.