Wobec czego należna kara wyniosła 107 590,65 zł. Nie zostały wykonane prace o wartości 398 373,98 zł netto. W odpowiedzi na pismo powód nie uznał kary umownej, podając, że nota została wystawiona bezpodstawnie i jest pozwanemu nienależna. Nie uznał roszczenia co do zasady i wysokości. W dalszej części pisma podał, że prace w zakresie konstrukcji nie mogły oraz nadal nie mogą być wykonane, za co wyłączną winę ponosi inwestor. (dowód: umowa o roboty budowlane , wezwanie z 30.01.2020 r. k. 2673-2675, pismo z 6.02.2020 r. k. 2676-2682, opinia biegłej sądowej 3245-3308) W dniach 5 marca 2020 r. i 13 marca 2020 r. pozwany przesyła pisma projektanta oraz rysunki z wyjaśnieniami. W dniu 18 marca 2020 r. powód wzywa do wyjaśnienia zmian w projekcie budowlanym oraz zmianą umowy w związku z przesłaną dokumentacją wykonawczą. Dodatkowo zwraca uwagę notę księgową jako bezpodstawną, dodatkowo wskazuje, że roboty nie zostaną odebrane, bo zakres z SIWZ nie mieści się w pozwoleniu na budowę (kwestia sal lekcyjnych zamienianych na magazyny a później znów na sale),zmiany w projekcie wymagają aneksu, wykonał wszystko zgodnie z Projektem Budowlanym, kwestie konstrukcyjne w tym szyb zostały zakończone. Inwestor musiał uzyskać pozwolenia na użytkowanie także dla części nie objętej pozwoleniem , dlatego inwestor powinien przekazać wykonawcy dokumentację także dla tamtej części, występuje niezgodność przekazanych projektów z SIWZ (na 2 piętrze magazyny), koniecznym było dokonanie zmiany decyzji pozwolenia na budowę, dostarczenie dokumentacji dla pozostałej części budynku – to wszystko do dnia 25 marca 2020 r. W odpowiedzi na pismo pozwany wskazał, że nie widzi podstaw do zmiany umowy zawartej pomiędzy stronami. Wszystkie prace na obiekcie mają być wykonane zgodnie z projektem, decyzją, sztuką budowlaną, wiedzą techniczną. (dowód: pismo z d5 i 13 marca 2020 r k. 2690-2691, pismo z 18 marca 2020 r. k. 2127-2132, pismo z 25.03.3020 r. k. 2134, opinia biegłej sądowej k. 3245-3308) Pismem z dnia 12 maja 2020 r. powód wskazał, że wykonał roboty znacznie przekraczające zakres przewidziany w umowie, wobec czego domagał się zmiany umowy w tym zakresie kosztorysu ofertowego na kwotę 488 075,56 zł netto, brutto 600 332,94 zł. W odpowiedzi na powyższe pismo powoda, pozwany pismem z dnia 27 maja 2020 r. wskazał, iż nie będzie podlegał żadnym zmianom z uwagi na przyznane dofinansowanie. Pozwana wniosła zastrzeżenia do robót wykonanych przez powoda w dniu 5.06.2020r. (dowód: pismo 12.05.2020 r. k. 1680-1688, z 18.05.2020 r. k. 1722-1726, pismo z 27.05.2020 r. k. 2769) W dniu 6 lipca 2020 r. powód wobec odmowy przez inwestora odbioru wykonanej pracy podał, że dalsze wykonanie umowy jest bezcelowe i stało się niemożliwe do wykonania. Chcąc należycie wykonać przedmiot umowy zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa próbował skłonić inwestora do współdziałania. Nastawienie Inwestora miało na celu zrzucenie odpowiedzialności za projekt i za termin realizacji umowy na wykonawcę. Inwestor ostatecznie odmówił naprawy dokumentacji projektowej. Wobec odstąpienia od umowy powód wystawił notę obciążeniową tytułem odstąpienia od umowy z winy zamawiającego na kwotę 661 424,74 zł. Powód wystawił na rzecz pozwanego fakturę tytułem pozostałych robót budowlanych – protokół inwentaryzacji z 13.07.2020 r. wykonanej w związku z odstąpieniem od umowy na kwotę 412 826,04 zł brutto. W odpowiedzi na wniosek powoda o odstąpieniu od umowy pozwany podał, że zawarta umowa nadal obowiązuje, wzywając go do niezwłocznego przystąpienie do realizacji umowy. (dowód: odstąpienie od umowy z 6.07.2020 r. k 2489-2794, pismo pozwanego z dnia 13.07.2020 r. k/2795, nota nr (...) k. 1210, faktura z 16.07.2020 r. k. 2098) W dniu 13 sierpnia 2020 r. pozwany odstąpił od umowy, bowiem na wezwanie do niezwłocznego przystąpienia do prac wyznaczając termin do 27.07.2020 r. powód do prac nie przystąpił, nie wykonując ciążących na nim obowiązków umownych. Pozwany odstąpił od umowy na podstawie art. 491 k.c. W związku z odstąpieniem od umowy pozwany wystawił notę księgową nr (...) z dnia 7.09.2020 r. tytułem kary umownej za odstąpienie od umowy z przyczyny leżących po stronie wykonawcy na podstawie § 13 ust. 2 lit d w wysokość 179 179,55 zł, notę księgową nr (...) z dnia 3.01.2020 r. tytułem kary umownej za zwłokę w wykonaniu przedmiotu umowy przewidzianego w harmonogramie do realizacji do końca listopada 2019 r. na podstawie § 13 ust. 2 lit b w wysokości 107 590,65 zł. (dowód: pismo z dnia 13.08.2020 . k. 2802, noty księgowe k. 2804-2807) W dniu 20 października 2020 r. został sporządzony protokół odbioru końcowego robót budowalnych. W okresie realizacji przedmiotu umowy roboty były odbierane częściowymi protokołami odbioru robót: z dnia 26.11.2019 r. wartość robót – 249 251,52 zł brutto, 22.01.2020 r. na kwotę 231 487,71 zł brutto, 27.01.2020 r. na kwotę 13 901,07 zł, 28.02.2020 r. na kwotę 177 857,23 zł, 11 marca 2020 r. na kwotę 111 913,82 zł brutto, 30.04.2020 r. na kwotę 171 423,53 zł brutto. Łącznie roboty zostały rozliczone (zapłacone) na kwotę 955 834,88 zł. Zgodnie z protokołem inwentaryzacji robót z dnia 18.09.2020 r. powód wykonał: roboty budowlane o wartości 989 561,30zł netto, wartość robót bez akceptacji materiałów 11.898,07 zł netto, wartość robót bez zgody Zamawiającego 9 341, 90zł, wartość robót bez zgody Zamawiającego 76 261,47zł netto, łączna wartość robót niezaakceptowanych przez zamawiającego wynosi 97 501,44 zł netto. Zgodnie protokołami odbioru zamieszczonymi w aktach, łączna wartość wykonanych i odebranych robót to 777 101,52 zł netto. Zgodnie z protokołami oraz inwentaryzacją wykonana przez pozwanego wartość robót nieodebranych wynosi: - 989 561,30 zł netto -777 101,52 zł netto= 212 459,78zł netto - w tym roboty niezaakceptowane przez Zamawiającego -97 501,44zł netto - łączna zatem wartość robót wykonanych i zaakceptowanych, lecz nieodebranych przez Zamawiającego wynosi 212 459,78zł netto-97 501,44zł netto= 114 958,34 zł netto. (dowód: protokół odbioru końcowego robót budowlanych k. 2812-2846, opinia biegłej sądowej k. 3245-3308) Powyższe ustalenia faktyczne poczynione zostały w oparciu o przedłożone do akt sprawy dokumenty, opinię główną, uzupełniającą pisemną i uzupełnienie ustnie przez biegłą sądowej L. A.. Dokumenty zostały sporządzone w przypisanej przez prawo formie i są uznane przez Sąd Okręgowy za wiarygodne. Zgodnie z dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przywołany przepis statuuje zasadę swobodnej oceny dowodów, która stanowi jeden z przejawów niezawisłości sędziowskiej. Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem sądu jest dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Należy zaznaczyć, że osobowe źródła dowodowe tylko w niewielkiej części posłużyły do poczynienia przez sąd ustaleń stanu faktycznego. W przeważającej części sąd oparł rozstrzygnięcie na dowodach z dokumentów oraz opinii biegłego. Ta część zeznań świadków, która dotyczyła zakresu i jakości wykonanych przez powodową spółkę prac, właściwego tempa tych prac i terminów ich wykonania – jako wymagająca wiadomości specjalnych – nie stanowiły podstawy do ustaleń faktycznych. W tym zakresie sąd oparł rozstrzygnięcie na dowodzie z opinii biegłego. Świadkowie – powiązani z jedną ze stron konfliktu – składając zeznania przedstawiali poszczególne fakty w taki sposób, w jaki je zapamiętali. Różnice w zeznaniach, co do poszczególnych okoliczności nie świadczą zdaniem sądu o braku wiarygodności zeznań, a jedynie o tym, że poszczególni świadkowie dane zdarzenia zapamiętali w sposób odmienny bądź mieli odmienna ocenę sytuacji. Stąd też – co do zasady – zeznania świadków sąd ocenił jako wiarygodne (pomimo braku ich pełnej spójności). Jednak – jak zaznaczono na wstępie – ze względu na konieczność posiadania wiedzy specjalnej celem ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy podstawowym dowodem w sprawie była opinia biegłej sądowej L. A. (zarówno opinia główna jak i opinia uzupełniająca, jak i składane przez biegłą ustnie wyjaśnienia na rozprawie). Odnosząc się w tym miejscu do opinii głównej, pisemnej opinii uzupełniającej i ustnych wyjaśnień biegłej należy wskazać, iż każdą opinię biegłej należy oceniać poprzez płaszczyznę merytorycznego poziomu opinii pozwalającego na uznanie, iż fachowość sporządzającej opinię i uzyskany efekt pozwala Sądowi na ocenę faktów, które wymagają specjalistycznej wiedzy, a po drugie, poprzez ocenę opinii biegłej z punktu widzenia jej bezstronności. Jeżeli chodzi o merytoryczny aspekt sprawy Sąd uznał, że opinia biegłej jest wyczerpująca i wystarczająca do wydania rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Biegła fachowo, ale jednocześnie w sposób przystępny dla osoby nie będącej specjalistą udzielił odpowiedzi na pytania Sądu i stron. Opinia była spójna i logiczna wewnętrznie. Biegła konsekwentnie odpowiadała na zadawane jej pytania. Ale warto podkreślić, że opinia nie jest jedynym dowodem w sprawie. Ostatecznie biegła przedstawił opinię, która umożliwiła Sądowi zajęcie stanowiska w sprawie i uzupełnienie wiedzy Sądu o faktach niezbędnych dla rozstrzygnięcia. Sąd Okręgowy w całości dał wiarę opinii i opiniom uzupełniającym i uznał je za podstawę ustaleń faktycznych w sprawie. Dlatego Sąd w rezultacie wykorzystał opinię biegłej jako ważny, ale nie jedyny element materiału dowodowego w sprawie. Dokonując wnikliwej analizy treści opinii biegłej oraz zawartych w niej wniosków końcowych Sąd uznał, iż w zakresie w jakim została sporządzona w pełni odpowiada potrzebom niniejszego postępowania i spełnia wszystkie wymogi do uznania jej za rzetelną. Mając powyższe na względzie Sąd uznał przedmiotową opinię w zakresie w jakim została sporządzona za pełnowartościowy dowód w niniejszej sprawie. Sąd zważył co następuje: Powództwo zasługiwało w większości na uwzględnienie. Stosownie do przepisu art. 647 k.c., przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia. W przedmiotowej sprawie W. G. prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Zakład (...) W. G. oraz strona pozwana Gmina V. byli związani Umowę z dnia 9 września 2019 r. nr (...) na wykonanie robót budowlanych o wartości 1 413 402,40 zł netto, 1 738 485 zł brutto. Umowa dotyczyła przebudowy części budynku szkoły podstawowej na przedszkole integracyjne oraz kuchnię ze stołówką, nowe pomieszczenie dydaktyczne, świetlicę środowiskową wraz z instalacjami wewnętrznymi: wod.-kan, c.o., gaz, elektryczną oraz windą na dz. (...) (...) obr. C., gmina V. wraz z uzyskaniem na użytkowanie obiektu. Kluczowym zarzutem powoda we współpracy z pozwanym była wadliwość dokumentacji projektowej. Przedłożona przez pozwanego dokumentacja była nieczytelna, niespójna ze stanem istniejącym budynku, obarczona bardzo wieloma błędami. Pierwsze uwagi powoda, co do dostarczonej mu dokumentacji pojawiły się 17 września 2019 r. w kolejnych dniach zgłaszane były przez powoda kolejne zastrzeżenia. Najważniejsze błędy dotyczyły nieujawnionego w projekcie żelbetowym stropu nad 2 piętrem oraz złego stanu technicznego pozostałych stropów, braku konstrukcji wsporczych pod otwory w stropach. Strona pozwana początkowo negowała błędy w dokumentacjach. Natomiast po 18 października 2019 r. zaczęła uzupełniać dokumentację i dokonywać na niej poprawki. Pomimo, że dokumentacja była uzupełniana i poprawiana to nadal była nieprecyzyjna i wymagała kolejnych zmian. Powód na bieżąco informował pozwanego o zauważanych niezgodnościach z prośbą o ich szybkie poprawienie, natomiast pozwany zmiany w dokumentacji wprowadzał z dużym opóźnieniem. W sposób szczególny dotyczyły to projektu konstrukcji w zakresie wzmocnienia istniejących stropów oraz konstrukcji wsporczych pod projektowane w nich otwory. Proces ten przeciągnął się do końca inwestycji uniemożliwiając terminową realizację umowy. Warto również podać, że przez cały czas trwania inwestycji, dokumentacji nie została kompleksowo poprawiona, pozwany nie wprowadził poprawek w przedmiarze, pomimo iż zawierał szereg błędów już na etapie przetargu, zaś w miarę przesyłania zmian wynikających z błędów w dokumentacji, stawał się coraz bardziej niezgodny z rzeczywistym zakresem realizowanych robót. Pozwany nie wziął odpowiedzialności za wadliwą dokumentację, nie uporządkował jej i nie doprowadził do zgodności z zamieszczonym w przetargu przedmiarem. Co więcej, w dniu 30 stycznia 2020 r. naliczył powodowi karę umowną z tytułu niedotrzymania terminu dotyczącego zakończenia robót konstrukcyjnych i rozbiórkowych. Zgodnie z art. 647 kc wykonawca umowy o roboty budowlane jest zobowiązany oddać przedmiot umowy wykonany zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej. Zgodnie z przepisami – art. 651 kc w trakcie realizacji robót budowlanych wykonawca uprawniony jest do informowania inwestora o wadach przekazanej dokumentacji, które uniemożliwiają prawidłowe wykonanie prac. Obowiązek nałożony na wykonawcę w art. 651 należy rozumieć w ten sposób, że wykonawca jest obowiązany niezwłocznie zawiadomić inwestora o przeszkodach w realizacji inwestycji na podstawie otrzymanego projektu lub też o tym, że realizacja dostarczonego projektu spowoduje powstanie obiektu wadliwego. Obowiązek zawiadomienia o wadliwości projektu dotyczy wyłącznie sytuacji, w których stwierdzenie nieprawidłowości dostarczonej dokumentacji nie wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu projektowania. Chodzi tu o wady dostarczonej dokumentacji projektowej, które mają charakter oczywisty i mogą być dostrzeżone przy dołożeniu zwykłej staranności, jednakże bez potrzeby dokonywania specjalistycznych obliczeń i analiz projektu. Powyższa sytuacja ma miejsce w niniejszym postępowaniu, wady w projekcie dotyczyły również m.in. nieprawidłowego wymiaru spoczników na klace schodowej, a wada ta uniemożliwiła odbiór budynku przez służby straży pożarnej, występowała nieprawidłowa wysokość pomieszczeń II piętra, gdzie wysokość pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi powinna odpowiadać wymaganiom określonym w przepisach, występowały nieprawidłowo doświetlone sale przedszkolne, gdzie pomieszczenia przeznaczone na pobyt ludzi powinno mieć zapewnione oświetlenie dzienne, dostosowane do jego przeznaczenia, kształtu i wielkości; występowały rozbieżności pomiędzy projektami załączonymi do SIWZ a projektami przekazanymi wykonawcy po podpisaniu umowy. Bezzasadny był podniesiony przez pozwanego zarzut, że wskazywane przez powoda wady dokumentacji projektowej zostały zgłoszone jako pretekst do odstąpienia od umowy. Z przeprowadzonego postępowania jednoznacznie wynika, że dostarczona dokumentacja miała istotne braki i błędy. Powód chciał wykonać swoją pracę zgodnie z przepisami i sztuką budowlaną, a chcąc działać dla dobra przedsięwzięcia wzywał pozwanego do podjęcia czynności zmierzających do ujednolicenia dokumentacji, tak aby móc wykonać jak najlepiej przedmiot umowy, na który strony się umówiły w umowie. Pomimo wielu pism, stanowisk wysyłanych do pozwanego, ten nie odpowiadał na nie żaden sposób, lub odpowiadał lakonicznie, co nie pozwalało na konstruktywne rozwiązanie problemu. Wobec zwłoki pozwanego do wykonywania zobowiązań wynikających z przepisów prawa oraz umowy, pomimo wyznaczenia przez powoda wielu dodatkowych terminów, które i tak skutkowały niemożnością wykonania przedmiotu umowy, spowodowało to, że powód na podstawie art. 491 kc w zw. z art. 493 kc w zw. z art. 345 i art. 355 odstąpił od umowy, co Sąd uznał za zasadne. Przedstawione wyżej okoliczności faktycznie dały powodowi podstawę prawną dla dokonania odstąpienia od umowy. Wobec odstąpienia od umowy powód zmuszony został jednostronnie rozliczyć wykonane przez siebie prace, spowodowane to było odmową przystąpienia pozwanego do odbioru. Swoje prace powód wyliczył na kwotę 412 826,04 zł. Natomiast pozwany w oparciu o własne czynności odbioru, dokonane przy udziale inspektora nadzoru ustalił wartość robót powoda na kwotę 381 252,30 zł. W ocenie pozwanego o taką kwotę powód mógłby się ubiegać, ale z uwagi na to, że powód za wykonane prace nie wystawił faktury, to roszczenie w ocenie pozwanego było niewymagalne. Przedstawione do akt sprawy dokumenty klarownie wskazują, że powód wystawił fakturę i wezwał pozwanego do uiszczenia należności. Faktura została wystawiona w dniu 13 lipca 2020 r. , a wezwanie o zapłatę skierowane zostało również pismem z dnia 27 sierpnia 2020 r. Pozwany wyceniając wykonane prace powoda na kwotę 381 252,30 zł dokonał potrącenia swoich należności z tytułu kary umownej za opóźnienie w wykonaniu prac i kary umownej za odstąpienie od umowy w łącznej kwocie 286 770,20 zł. Kary kolejno zostały objęte notami księgowymi (...) W ocenie pozwanego doszło do umorzenia niewymagalnej wierzytelności powoda do kwoty 286 770,20 zł. Sąd nie zgadza się ze stanowiskiem pozwanego, że w ten sposób doszło do umorzenia, wierzytelności powoda, ponieważ po pierwsze: to nie z winy powoda doszło do opóźnień w wykonywaniu prac budowlanych, a po drugie: to z winy pozwanego powód zmuszony był do odstąpienia od umowy. Jak wspomniano wyżej projekt jaki został zamieszczony w przetargu i projekt przekazany po podpisaniu umowy posiadały szereg błędów, nieścisłości, dokumentacja była nieskoordynowana, niezgodna z przedmiarem. Dokumentacja wymagała kompleksowej naprawy, aby rzetelnie rozliczyć inwestycję. Koniec inwestycji miał być w lipcu, poprawiane przez pozwanego rysunki dotyczące wzmocnień stropu zaczęły spływać w styczniu, a kwestia stropów była już poruszana przez powoda we wrześniu. Należy w tym miejscu podkreślić, że w przypadku gdy dokonuje się tego typu inwestycje – przebudowanie budynku - to koniecznym jest wykonanie elementów konstrukcyjnych. Kwestia stropów w projekcie była bardzo dużym problemem, ponieważ np. na poddaszu, gdzie było pomieszczenie nieużytkowe, a projekt przewidywał pomieszczenie użytkowe, należało odpowiednio wzmocnić stropy dla bezpieczeństwa ludzi. Pozwany nie wziął odpowiedzialności za wadliwą dokumentację, nie uporządkował jej i nie doprowadził do zgodności z zamieszczonym w przetargu przedmiarem, dlatego w ocenie Sądu bezzasadnym było naliczanie powodowi kary z tytułu niedotrzymania terminu w wykonywaniu prac, podczas, gdy wina leżała po stronie pozwanego. Podkreślenia wymaga, że po jednostronnym wprowadzeniu zmian przez pozwanego w dniu 12 maja 2020 r. powód wielokrotnie składał zgodnie z § 10 ust. 15 umowy wniosek ze szczegółowym uzasadnieniem i wyliczeniem wymienionych zmian na koszty wykonania zamówienia. Pomimo upływu dwóch miesięcy pozwany nie zajął stanowiska, naruszając dodatkowo § 9 ust. 10 umowy, gdyż jako inwestor swoim działaniem zwiększył ilość robót do wykonania przez powoda. Dalej zgodnie z postanowieniami umowy tj. § 10 ust. 14 powodowi jako wykonawcy nie wolno było wykonywać robót nieobjętych zamówieniem. Odnośnie wynagrodzenia za prace wykonane do oświadczenia o odstąpieniu od umowy Sąd stanął na stanowisku, że skoro pozwany przy udziale inspektora nadzoru ustalił wartość robót powoda na kwotę 381 252,30 zł, a powyższe wynagrodzenie za roboty nie zostało wyliczone i zweryfikowane przez biegłego sądowego, to też w ocenie Sądu zasadnym było oddalenie różnicy między kwotą żądaną przez powoda – 412 826,04 zł a kwotę niekwestionowaną przez pozwanego– 381 252,30 zł. Oddalone zostało roszczenie w zakresie kwoty 31 573,74 zł. Sąd nie wziął również pod uwagę oświadczenia pozwanego o potrąceniu. Potrącenie był pozbawione podstaw prawnych zostało złożone później niż oświadczenie powoda, dlatego wierzytelności przedstawione do potrącenia nie istnieją, a oświadczenie nie wywołało skutku umorzenia. Odnośnie żądania przez powoda kwoty 661 424,74 zł naliczonej na postawie odstąpienia od umowy (...) z dnia 9 września 2019 r. na którą to kwotę składały się poszczególne należności tut. Sąd zważył i wskazuje: - odnośnie kwoty 161 788,39 zł naliczonej przez powoda tytułem wynagrodzenia za pozostałą część umowy, której powód nie mógł wykonać z wyłącznej winy pozwanego. Główną przyczyną braku możliwości wykonania umowy przez powoda była niekonsekwencja i brak odpowiedzialności pozwanego za wady dokumentacji pierwotnej oraz wynikające z nich zmiany generujące zwiększony zakres robót budowlanych. Biegła w swojej opinii stanowczo podkreśliła, że powód nie mógł wykonać prac na które strony się umówiły określając wynagrodzenie kosztorysowe, dlatego w tym zakresie żądanie w zakresie tej kwoty jest zasadne. - kwota 114 674,91 zł naliczona przez powoda jako kara umowna za zwłokę w odbiorze zgłoszonym 1 czerwca 2020 r. Zgodnie z § 13 ust. 3 lit. b umowy wykonawca mógł naliczyć zamawiającemu karę za zwłokę w wykonaniu innych zobowiązań wykonawcy wynikających z umowy, dla których w umowie podane są terminy, w tym terminy określone w harmonogramie – w wysokości 0,2 % wynagrodzenia brutto,
Protokół z czerwca 2020 r. był objęty okresem rozliczeniowym za maj 2020 r. Czynności odbiorowe zostały przerwane z uwagi na stwierdzone przez pozwanego wady uniemożliwiające użytkowanie obiektu zgodnie z przeznaczeniem, instalacja wentylacji została wykonana niezgodnie z projektem budowalnym, zgłoszone do odbioru prace wykończeniowe, a także montaż osprzętu elektrycznego i grzejników wykonano nie uwzględniając zmian nieistotnych dotychczas przekazanych wykonawcy. Powyższe uwagi zostały oprotestowane przez kierownika budowy oraz kierowników robót, którzy wnieśli zastrzeżenia do protokołu. Roboty nie zostały odebrane przez pozwanego. Dokumentacja projektowa z uwagi na to, że była zmieniana przez pozwanego w trakcie prac, a zmiany te szły w kierunku nieodpowiadającym pozwoleniu na budowę i zakresowi prac, których wykonania podjął się powód, z tej przyczyny żądanie powoda jest zasadne. - kwota 179 179,55 zł naliczona przez powoda jako kara umowna z tytułu odstąpienia od umowy przez wykonawcę z winy zamawiającego – § 13 ust. 3 lic c. Zgodnie z tym paragrafem wykonawca mógł naliczyć zamawiającemu kary umowne w przypadku odstąpienia od umowy przez wykonawcę z winy zamawiającego w wysokości 10 % wynagrodzenia brutto określonego w § 9 umowy. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że to z winy inwestora powód musiał odstąpić od umowy. Powodem tego było to, że inwestor odmawiał przyjęcia odbioru wykonanej pracy wg dotychczasowo obowiązującego projektu. Dokonana przez pozwanego zmiana projektu wymusiła inną technologię wykonania prac i zmieniła kolejność wykonania robót. Nowy projekt nie był podstawą do dalszego wykonania umowy, ponieważ nie istniało zobowiązanie umowne stron do jego realizacji. Powód chcąc należycie wykonać przedmiot umowy próbował skłonić inwestora do współdziałania w realizacji umowy, dokładnie wskazując co winien inwestor uczynić, aby powód mógł wykonać swoje prace. Inwestor zmieniając projekt wzywał równocześnie powoda do wykonywania umowy i zachowania terminów, te okoliczności były rażącym naruszeniem postanowień zawartych w umowie , brakiem starannego współdziałania po stronie inwestora co skutkowało tym, że gdy dalsze wykonywanie prac było niemożliwe, za co wyłączną odpowiedzialność ponosił pozwany. Powód odstąpił od umowy składając pismo z dnia 6 lipca 2020 r. Pozwany z ostrożności procesowej podniósł, że kara umowna jest niewspółmierna, a jej zasądzenie prowadziłoby do bezpodstawnego wzbogacenia. Należy zauważyć, że zgodnie z art. 483 § 1 kc można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). Stosownie do treści art. 484 § 1 kc w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Żądanie odszkodowania przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary nie jest dopuszczalne, chyba że strony inaczej postanowiły. § 2 Jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. Kara umowna jest postanowieniem umownym, który strony mogą zgodnie ze swoją wolą wprowadzić do łączącej je umowy. Jej celem jest rekompensowanie skutków, jakie towarzyszą niewykonaniu zobowiązania w sferze interesów wierzyciela. Terminowość wykonania świadczenia przez dłużnika ma bowiem często bardzo istotne znaczenie dla wierzyciela, a niewykonanie świadczenia w terminie niesie za sobą szereg konsekwencji. Nie budzi wątpliwości w ocenie Sądu, iż strony w umowie przewidziały karę umowną dla inwestora w przypadku odstąpienia od umowy przez wykonawcę z winy inwestora wysokości 10 % wynagrodzenia umownego brutto. W ocenie Sądu wyliczona przez pozwanego kara nie jest karą wygórowaną, zważywszy, że powód czynił wszelkiego rodzaju starania, co zostało przedstawione wyżej, aby doszło do prawidłowego wykonania umowy. - kwota 134 025,82 zł wyliczona jako koszy pozostawania w gotowości do świadczenia, wynikające z wad dokumentacji. W dniu 10 lutego 2020 r. powód skierował do pozwanego wezwanie na podstawie art. 649
Wobec czego należna kara wyniosła 107 590,65 zł. Nie zostały wykonane prace o wartości 398 373,98 zł netto. W odpowiedzi na pismo powód nie uznał kary umownej, podając, że nota została wystawiona bezpodstawnie i jest pozwanemu nienależna. Nie uznał roszczenia co do zasady i wysokości. W dalszej części pisma podał, że prace w zakresie konstrukcji nie mogły oraz nadal nie mogą być wykonane, za co wyłączną winę ponosi inwestor. (dowód: umowa o roboty budowlane , wezwanie z 30.01.2020 r. k. 2673-2675, pismo z 6.02.2020 r. k. 2676-2682, opinia biegłej sądowej 3245-3308) W dniach 5 marca 2020 r. i 13 marca 2020 r. pozwany przesyła pisma projektanta oraz rysunki z wyjaśnieniami. W dniu 18 marca 2020 r. powód wzywa do wyjaśnienia zmian w projekcie budowlanym oraz zmianą umowy w związku z przesłaną dokumentacją wykonawczą. Dodatkowo zwraca uwagę notę księgową jako bezpodstawną, dodatkowo wskazuje, że roboty nie zostaną odebrane, bo zakres z SIWZ nie mieści się w pozwoleniu na budowę (kwestia sal lekcyjnych zamienianych na magazyny a później znów na sale),zmiany w projekcie wymagają aneksu, wykonał wszystko zgodnie z Projektem Budowlanym, kwestie konstrukcyjne w tym szyb zostały zakończone. Inwestor musiał uzyskać pozwolenia na użytkowanie także dla części nie objętej pozwoleniem , dlatego inwestor powinien przekazać wykonawcy dokumentację także dla tamtej części, występuje niezgodność przekazanych projektów z SIWZ (na 2 piętrze magazyny), koniecznym było dokonanie zmiany decyzji pozwolenia na budowę, dostarczenie dokumentacji dla pozostałej części budynku – to wszystko do dnia 25 marca 2020 r. W odpowiedzi na pismo pozwany wskazał, że nie widzi podstaw do zmiany umowy zawartej pomiędzy stronami. Wszystkie prace na obiekcie mają być wykonane zgodnie z projektem, decyzją, sztuką budowlaną, wiedzą techniczną. Pismem z dnia 12 maja 2020 r. powód wskazał, że wykonał roboty znacznie przekraczające zakres przewidziany w umowie, wobec czego domagał się zmiany umowy w tym zakresie kosztorysu ofertowego na kwotę 488 075,56 zł netto, brutto 600 332,94 zł. W odpowiedzi na powyższe pismo powoda, pozwany pismem z dnia 27 maja 2020 r. wskazał, iż nie będzie podlegał żadnym zmianom z uwagi na przyznane dofinansowanie. W dniu 6 lipca 2020 r. powód wobec odmowy przez inwestora odbioru wykonanej pracy podał, że dalsze wykonanie umowy jest bezcelowe i stało się niemożliwe do wykonania. Chcąc należycie wykonać przedmiot umowy zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa próbował skłonić inwestora do współdziałania. Nastawienie Inwestora miało na celu zrzucenie odpowiedzialności za projekt i za termin realizacji umowy na wykonawcę. Inwestor ostatecznie odmówił naprawy dokumentacji projektowej. Wobec tej odmowy w połączeniu z brakiem zapłaty za część wykonanych prac i naliczeniem ze swej stron kar umownych uzasadniona była reakcja powoda w postaci oświadczenia z 6 lipca 2020 r. o odstąpieniu od umowy i domaganiu się zapłaty. Wady dokumentacji były wielokrotnie zgłaszane przez powoda, a brak reakcji inwestora na te zgłoszenia, doprowadził do sytuacji, w której powód nie był w stanie kontynuować prac zgodnie z umową i harmonogramem. Sąd Okręgowy prawidłowo przyznał decydujące znaczenie opinii biegłej, która w sposób rzetelny i fachowy wykazała, że dokumentacja projektowa była wadliwa i że wady te uniemożliwiły realizację przedmiotu umowy. Biegła przeprowadziła szczegółową analizę dostarczonej dokumentacji, porównała ją z dokumentacją przetargową oraz rzeczywistym stanem budowy i wskazała szereg istotnych uchybień. Biegła potwierdziła w swej opinii stanowisko Powoda, że dokumentacja wymagała kompleksowej naprawy. Biegła wskazała również, że „wykonawca stał przed dylematem, że nie wiedział jaki jest zakres jego robót, tak naprawdę do końca inwestycji.". Opinia biegłej nie pozostawia wątpliwości co do tego, że powód miał podstawy do zgłaszania uwag oraz że nie mógł zrealizować umowy zgodnie z jej pierwotnymi postanowieniami. Pozwana w apelacji nie przedstawiła żadnych przekonujących argumentów podważających rzetelność opinii biegłej. Pozwana w żaden sposób ani w postępowaniu przed Sądem I instancji ani w apelacji nie przedstawiła argumentów, które podważałyby opinie sporządzone przez biegłą. Powód nie miał możliwości wcześniejszego zweryfikowania poprawności projektu. Z ustaleń Sądu wynika również projekt budowlany architektury różnił się od tego, który został załączony do przetargu. Różnice te dotyczyły innego przeznaczenia pomieszczeń {np. magazynowe w dokumentacji zatwierdzonej decyzją. Zamiast sal dla dzieci wykazanych w przetargu), co miało istotny wpływ na zakres realizowanych zobowiązań umownych powoda. Powód wielokrotnie wyznaczał i przesuwał terminy do naprawy projektu ale pozwany nigdy ich nie dochowywała. Przyjmując, że ostatecznie uprawniony projektant naprawił skutecznie dokumentację projektową to jednak pomimo starań powoda, pozwany nie dążył aby realizować umowę według tego zmienionego projektu, gdyż wiązało się to z większymi kosztami, których zdecydowanie nie chciała ponieść. Jak wynika ze stanu faktycznego sprawy, powód wykonał przeważającą część robót objętych umową i zgłosił je do odbioru w dniu 1 czerwca 2020 r., jednak pomimo wykonania tej części umowy zgodnie z obowiązującym wówczas projektem i gotowości do wykonania prac w pozostałym zakresie, pozwany bezpodstawnie odmówił ich odbioru zmiany umowy stosownie do zmienionego projektu. Dochodziło też do długich przerw w wykonywaniu robót z winy pozwanego zwlekającego z poprawą projektu. Na podstawie art. 647 k.c. powodowi niewątpliwie należy się kwota 381.252,30 zł tytułem wynagrodzenia za wykonane prace oraz kwota 134.025,92 zł tytułem wynagrodzenia za postawanie w gotowości do wykonywania prac, co rodziło po jego stronie koszty - zweryfikowane przez biegłego. Nie budzi też zastrzeżeń kwota 7.995 zł jako odszkodowanie oparte na winie kontraktowej z mocy art. 471 k.c. z tytułu kosztów opinii rzeczoznawców gdyż roszczenia powodów w świetle zaprzeczeń strony pozwanej wymagały wstępnego zweryfikowania jeszcze przed podjęciem decyzji o wniesieniu pozwu. Zgodnie z art. 647 k.c, inwestor zobowiązany jest do odbioru robót, jeśli zostały one wykonane zgodnie z umową, a odmowa odbioru może nastąpić jedynie w przypadku istotnych wad. W niniejszej sprawie pozwany nie wykazał, aby zgłoszone do odbioru prace miały istotne wady, które uzasadniałyby odmowę odbioru. Powód był gotów do dalszego prowadzenia prac, jednak wskutek braku współpracy ze strony inwestora oraz braku wymaganych decyzji co do zmiany terminu wykonania umowy oraz akceptacji kosztów związanych z nowo zaprojektowanymi elementami budynku, dalsza realizacja robót była niemożliwa. Wobec powyższego, Sąd zasadnie uznał co do zasady, że powód ma prawo do wynagrodzenia za tak za faktycznie wykonaną część umowy (381.252,30 zł) jak i za prace które był gotów wykonać, ale doznał przeszkody z przyczyn dotyczących zamawiającego (art. 639 k.c.). Sąd uznał, że powodowi należy w całości wynagrodzenie za prace niewykonane czyli kwota 161.788,39 zł. Jednakże prawidłowe zastosowanie art. 639 k.c. polega na obowiązkowym odliczeniu oszczędności, czyli tego co wykonawca oszczędził z powodu niewykonania robót. Stosowanie prawa materialnego należy do Sądu bez względu na stanowisko stron. Z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, że powód zaoszczędził 107.858,92 zł czyli kwotę odpowiadającą 2/3 wartości prac niewykonanych. (dowód: umowa, faktur oraz opinii biegłego sądowego L. A.) Powód – oprócz zaoszczędzenia czasu -nie musiał już ponosić kosztów materiałowych ani kosztów robocizny. Po odstąpieniu od umowy z pozwanym mógł zając się innymi zadaniami. Pozwany, na którym spoczywał ciężar dowodu tej okoliczności nie wykazał oszczędności powoda w większej wysokości. Oprócz uprawnienia do naliczenia kary umownej z tytułu odstąpienia od umowy w wysokości 10%, powód ma podstawę prawną i faktyczną do naliczenia kary umownej za zwłokę w odbiorze wykonanych robót (art. 483 § 2 k.c. w zw. z art. 484 § 1 k.c.). Kumulacja kar umownych jest dopuszczalna, gdyż przewiduje ją umowa łącząca strony. Umowa przewidywała karę za każdy dzień zwłoki w odbiorze robót, a pozwana nie przedstawiła żadnych dowodów, które usprawiedliwiałyby jej opóźnienie w odbiorze robót po 1 czerwca 2020r.. Kara umowna pełni funkcję kompensacyjną i prewencyjną, mając na celu zdyscyplinowanie inwestora do terminowego odbioru robót. Z mocy powołanych przepisów, zasadne było także naliczenie kary umownej z tytułu odstąpienia od umowy z wyłącznej winy pozwanej. Sąd słusznie uznał, że skoro powód był zmuszony odstąpić od umowy z uwagi na działania pozwanej, to przysługuje mu kara umowna przewidziana w umowie na wypadek takiej sytuacji. Odstąpienie od umowy nie było działaniem arbitralnym, lecz koniecznością wynikającą z braku możliwości dalszej realizacji robót z winy inwestora. Zasadny jest natomiast jest zarzut naruszenia art. 484 § 2 k.c. dotyczący braku miarkowania kary umownej. Zgodnie z tym przepisem jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. Z art. 484 § 1 k.c. wynika , że w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Przepis ten wskazuje na to, że wierzyciel uprawniony do odszkodowania w postaci kary umownej, jest zwolniony z dokładnego określania swojej szkody, a to w związku z tym, że kara umowna jest zryczałtowanym odszkodowaniem, z góry przez strony określonym, które nie musi ściśle odpowiadać uszczerbkowi, a jednak w ocenie stron kontraktu jest odpowiednie. Nie mniej jednak kara umowna jest wpisana w reżim odpowiedzialności odszkodowawczej, co uzasadnia, że obowiązek jej zapłacenia aktualizuje się, gdy druga strona kontraktu poniosła szkodę rozumianą jako uszczerbek majątkowy. Wszak przepis art. 483 § 1k.c. stanowi, że w umowie można zastrzec, że naprawienie szkody nastąpi przez zapłatę określonej sumy. Co do zasady odszkodowanie stanowi rekompensatę, ma być wyrównaniem szkody. Przy instytucji kary umownej nie można więc pomijać normatywnego jej znaczenia właśnie jako odszkodowania, z tym tylko że w umówionej wysokości, a nie liczonego według uregulowań kodeksu cywilnego. Za tym idzie wniosek, że w wypadku zastrzeżenia kary umownej nie można zupełnie pomijać szkody. Nie uchybia temu to, że przyjmuje się , iż obok podstawowej funkcji kary umownej, którą jest funkcja kompensująca uszczerbek, kara umowna ma także funkcję represyjną, w znaczeniu skłaniającą dłużnika do właściwego wykonania umowy, bowiem ta druga funkcja nie może wyrugować funkcji kompensacyjnej. Z przepisu art. 484 § 2 k.c. wynika, że przesłankami miarkowania kary są: wykonanie zobowiązania w znacznej części, rażące wygórowanie kary. Ugruntowany jest pogląd, że są to dwie przesłanki rozłączne, jedna wiąże się z faktem częściowego wykonania zobowiązania ( a w pozostałej części jego niewykonania ), druga wiąże się z rażącym wygórowaniem kary. Skoro w sprawie doszło do naruszenia więzi zobowiązaniowej w zakresie terminu spełnienia świadczenia, rozważeniu podlegać może jedynie przesłanka rażącego wygórowania kary. Czy zachodzą podstawy do zastosowania miarkowania kary Sąd miał na uwadze przyjęte funkcje kary umownej, którymi są funkcja kompensująca uszczerbek, ale także funkcja represyjna, wszak kara umowna jest zastrzegana również , aby skłonić dłużnika do właściwego wykonania umowy, co po drugiej stronie kontraktu wiąże się z ryzykiem, które przyjmuje na siebie zawierając umowę, licząc na otrzymanie należytego świadczenia. Należy tu mieć na uwadze, że miarkowanie kary, generalnie ma służyć eliminowaniu skrajnych dysproporcji między wysokością umówionej kary, a usprawiedliwionym interesem wierzyciela. Z tego powodu Sąd uznał, że żądanie pozwanego zmiarkowania kar umownych do 10% byłoby zbyt daleko idące. Dokonując markowania kar umownych Sąd miał na uwadze wysokość ustalonego wynagrodzenia brutto, stopień jego dotychczasowego spełnienia, wysokość udowodnionej przez powoda szkody oraz uwzględnienie powództwa tak w zakresie wynagrodzenia jak i odszkodowania za gotowość do wykonania prac. Wysokość już spełnionego świadczenia pieniężnego przez pozwanego na rzecz powoda w wysokości 955.834,88 zł, a wysokość zasądzonej przez Sąd I Instancji kwoty wynosi 978.915,22 zł, co daje kwotę 1.934.750, 2 zł, co przekracza umówioną wartość wynagrodzenia (1 738 485 zł brutto) o ok. 197.000 zł. W ocenie Sądu kary umowne nie powinny prowadzić do wzbogacenia wierzyciela kosztem dłużnika i prowadzić do rażącej straty dłużnika. Dodatkowo Sąd miał na uwadze, że pozwany poniósł już dodatkowe koszty związane z dokończeniem inwestycji; zapłaci również odsetki za opóźnienie i koszty procesu. W rezultacie Sąd uznał, że całe zasadzone powodowi roszczenie powinno zostać pomniejszone o 200.252,30 zł (107.858.92 zł + 57.337,45zł + 89.589,77 zł). W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny w pkt 1 zmienił zaskarżony wyrok na zasadzie art. 386 § 1 k.p.c. W pozostałym zakresie apelacje oddalono na mocy art. 385 k.p.c. O kosztach procesu za pierwszą instancję oraz o kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. biorąc pod uwagę, że powód wygrał sprawę co do zasady, w przegrał tylko częściowo co do wysokości; nadto wynik postępowania zależał w pewnym zakresie od uznania sądu (miarkowanie kary). Strony poniosły takie same koszty zastępstwa prawnego, natomiast w postępowaniu pierwszoinstancyjnym powód poniósł większe koszty procesu, uiścił bowiem opłatę sądową od pozwu i wydatki na biegłego; natomiast w postępowaniu apelacyjnym pozwany - uiszczając opłatę sądową od apelacji. Sąd nie uwzględnił wniosku powoda o zwrot kosztów postepowania zabezpieczającego ponieważ, jak wynika z postanowienia Sądu Apelacyjnego z 14 czerwca 2024r – nie było nieuzasadnione. Biorąc pod uwagę wydatki stron oraz to, że żądanie apelującego zostało uwzględnione tylko w części orzeczono jak w punkcie 3 wyroku na podstawie art. 100 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.