← Polska

II W 1181/25

Sygn. akt II W 1181/25 UZASADNIENIE W dniu 10 października 2025 roku patrol Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w T. w składzie sierż. szt. B. J. i sierż. szt. S. C., na polecenie naczelnika wydziału przeprowadzali kontrole drogowe w związku z nagminnym niestosowaniem się przez kierujących pojazdami do sygnalizacji świetlnej regulującej ruch wahadłowy na remontowanym odcinku drogi w miejscowości (...) (gm. B. (...)). /dowód: notatka urzędowa k. 5, zeznania świadka B. J. k. 12,54-54 odw./ Policjanci ustawili się w taki sposób, aby sygnalizator świetlny, jak i pojazdy wjeżdżające na remontowany odcinek drogi były dobrze widoczne. Około godz. 7:35 policjanci zauważyli samochód marki X. (...) o nr rej. (...), którego kierująca nie zastosowała się do sygnału barwy czerwonej nadawanego przez sygnalizator świetlny S-1, wjeżdżając na zamknięty dla niej odcinek drogi o ruchu wahadłowym i wstrzymując ruch pojazdów nadjeżdżających z przeciwnego kierunku, dla których nadawany był sygnał barwy zielonej. Policjanci udali się za X. celem przeprowadzenia kontroli drogowej. Podczas dojazdu użyli świetlnych i dźwiękowych sygnałów uprzywilejowania. Podczas jazdy za samochodem X., na ul. (...), w rejonie posesji nr (...), zaobserwowali również, że kierująca popełniła kolejne wykroczenie polegające na wyprzedzeniu poprzedzającego pojazdu w miejscu obowiązywania znaku poziomego P-4 „linia podwójna ciągła” oraz bezpośrednio przed przejściem dla pieszych. Ponieważ kierująca X. jechała ze znaczną prędkością jej pojazd udało się zatrzymać do kontroli dopiero na ul. (...). /dowód: notatka urzędowa k. 5, zeznania świadka B. J. k. 12, 54-54odw/ Podczas kontroli drogowej policjant ujawnił, że zarówno kierująca, jak i przewożony przez nią (...)nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa. Kierującą okazała się obwiniona U. C.. Policjant nałożył na nią mandaty karne w łącznej wysokości 2000 złotych oraz odnotował na jej koncie łącznie 20 punktów karnych. Kierująca nie była zdecydowana, czy przyjąć mandaty karne i próbowała wpłynąć na funkcjonariusza policji, aby odnotował mniejszą ilość punktów karnych niż przewiduje taryfikator. Kiedy policjant próbował wyjaśnić jej powagę popełnionych przez nią wykroczeń kobieta zaczęła utrzymywać, że za sygnalizator wjechała w momencie nadawania sygnału barwy żółtej, zaś odnosząc się do niestosowania się do znaku P-4 wyjaśniła, że podjęła manewr obronny, ponieważ z jednej z posesji bezpośrednio przed jej pojazd wyjechał samochód i była zmuszona go ominąć. U. C. utrzymuje także, że przewożone przez nią (...)miały zapięte pasy bezpieczeństwa, a jedno z nich je odpięło, bo wystraszyło się sygnałów dźwiękowych nadawanych przez radiowóz. Ona sama odpięła pasy po zatrzymaniu pojazdu chcąc (...). /dowód: notatka urzędowa k. 5, zeznania świadka B. J. k. 12, 54-54odw/ Obwiniona w toku czynności wyjaśniających jak i przed Sądem nie przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów twierdzą, że na remontowany odcinek drogi wjechała w chwili nadawania przez sygnalizator sygnału barwy żółtej, zmieniając następnie swoje wyjaśnienia twierdząc, że był to sygnał barwy zielonej. Wyprzedzanie w miejscu obowiązywania znaku P-4 „linia podwójna ciągła” tłumaczyła koniecznością wykonania manewru obronnego w związku z wymuszeniem pierwszeństwa przejazdu przez kierującą innym pojazdem. Twierdziła ponadto, że pasy odpięła dopiero po zatrzymaniu pojazdu do kontroli oraz że (...) pasy odpiął sam, bo wystraszył się sygnałów radiowozu. /dowód: wyjaśnienia obwinionej k. 10, 12 i 39 – 40) Obwiniona U. C. była uprzednio karana za wykroczenie przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym, polegające na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o 21 - 25 km/h. /dowód: informacja o naruszeniach wpisanych do ewidencji kierujących pojazdami silnikowymi k.5/ Na etapie czynności sprawdzających obwiniona U. C. złożyła do Sądu Rejonowego w Bełchatowie pisemne stanowisko, w którym nie przyznaje się do zarzucanych jej wykroczeń, jednak utrzymuje, że za sygnalizator wjechała w trakcie nadawania sygnału barwy zielonej. Wyjaśnienia te podtrzymała następnie na etapie postępowania sądowego. Obwiniona wniosła o „uchylenie mandatu karnego i umorzenie postępowania na etapie Policji, z uwagi na brak jej winy oraz znikomą społeczną szkodliwość czynu”. W swoich wyjaśnieniach powołuje fakt, iż zdarzenia, za które została ukarana miały charakter nagły, wynikały z warunków drogowych oraz konieczności uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz że nie stworzyła żadnego zagrożenia ani szkody. /dowód: wyjaśnienia obwinionej k. 10, 12 i 39 – 40) Sąd zważył, co następuje: Zebrany w sprawie materiał dowodowy w sposób niebudzący wątpliwości pozwala przyjąć, iż obwiniona U. C. jest sprawcą zarzucanych jej wykroczeń. Wyjaśnienia obwinionej nieprzyznającej się do sprawstwa nie zasługują na uwzględnienie, albowiem nie znajdują one jakiegokolwiek potwierdzenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym i w zasadzie sprowadzają się do polemiki z pozostałymi przeprowadzonymi w sprawie dowodami. Fakt niezastosowania się obwinionej U. C. do sygnalizacji świetlnej nie budzi żadnych wątpliwości. Potwierdzają to bowiem zeznania funkcjonariusza policji B. J., które zarówno w toku czynności wyjaśniających, jak i w postępowaniu sądowym były spójne, logiczne i konsekwentne. Na podkreślenie zasługuje również fakt, iż jako funkcjonariusz publiczny i osoba obca dla obwinionej policjant nie miał żadnego interesu w tym, aby z jakiegokolwiek powodu obciążać obwinioną zeznając nieprawdę lub zatajając prawdę. Na okoliczność popełnionych przez obwinioną wykroczeń wskazuje również fakt, iż patrol (...) udał się za obwinioną właśnie z powodu niezastosowania się przez nią do sygnału barwy czerwonej nadawanego przez sygnalizator świetlny, który był widoczny dla policjantów, co wynika z zeznań B. J., a zgodne jest z zasadami logicznego rozumowania. Przecież gdyby policjanci nie mieli żadnego powodu, aby udać się za obwinioną i to przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych, z całą pewnością nie zrobiliby tego. Nadto stwierdzić należy, że kontrola niestosowania się przez kierujących do sygnalizatora świetlnego mijałaby się z celem, gdyby samo urządzenie drogowe, jak i pojazdy wjeżdżające na remontowany odcinek drogi nie były widoczne dla policjantów. Nałożenie zaś mandatu karnego za niestosowanie się do znaku P-4 i wyprzedzanie pojazdu bezpośrednio przed przejściem dla pieszych jest jedynie konsekwencją nieprawidłowej jazdy obwinionej. Zeznania B. J. Sąd uznał za w pełni wiarygodne, albowiem były one spójne, logiczne i konsekwentne w toku całego postępowania i co istotne wzajemnie ze sobą korespondują. Sąd pragnie podkreślić, iż świadek ten jako funkcjonariusz Policji jest tzw. osobą zaufania publicznego i chociażby już z tego tytułu jego zeznania nie powinny budzić wątpliwości. Mając na uwadze powyższe Sąd uznał wyjaśnienia U. C. oraz zeznania C. B. i X. K. wiarygodne. Wyjaśnienia obwinionej są jedynie polemiką z prawidłowymi i zgodnymi z zasadami sztuki ustaleniami funkcjonariuszy policji, którzy posiadają odpowiednie przeszkolenia oraz doświadczenie w ocenie tego typu zdarzeń. Depozycje C. B. i X. K. są natomiast niekonsekwentne, niespójne i wzajemnie się wykluczają. C. B. najpierw zeznaje, że kiedy wjechała za sygnalizator świetlny, na remontowany odcinek drogi, to za jej pojazdem wjechał samochód jasnego koloru należący do U. C., po czym w dalszej części zeznań utrzymuje, że „policjanci przejechali z lewej strony na prawą stronę i wjechali na plac budowy, a następnie na remontowany odcinek drogi wjechała ona sama”, co stoi w sprzeczności z wcześniejszymi jej zeznaniami, w których wynika, że obwiniona wjechała za nią. Tak więc należało by przyjąć, że policjanci wjechali na remontowaną drogę jeszcze przed obwinioną, co mijałoby się z istotą przeprowadzanej kontroli drogowej. Reasumując powyższe rozważania Sąd uznał, iż wina U. C. w kwestii zarzucanego jej zachowania nie budzi żadnych wątpliwości. Zachowanie obwinionej polegające na tym, że w dniu 10 października 2024 roku około godz. 7.35 w miejscowości (...), kierujący samochodem osobowym X. (...) o nr rej. (...), nie zastosowała się do sygnalizacji świetlnej i wjechała na remontowany odcinek drogi, kontynuując dalszą jazdę na świetle czerwonym wyczerpuje dyspozycję art. 92 § 1 KW. Dyspozycję tego przepisu wyczerpuje także czyn obwinionej polegający na wyprzedzaniu pojazdu poprzedzającego w miejscu obowiązywania znaku P-4 „linia podwójna ciągła”. Odpowiedzialności z tego przepisu kodeksu wykroczeń podlega użytkownik ruchu, który nie stosuje się do znaku lub sygnału drogowego albo do sygnału lub polecenia osoby uprawnionej do kierowania ruchem lub do kontroli ruchu drogowego. Wyprzedzając pojazd poprzedzający bezpośrednio przed przejściem dla pieszych obwiniona dopuściła się dodatkowo także wykroczenia penalizowanego w art. 86b § 1 pkt 3 kw. Na podstawie cytowanego przepisu odpowiedzialności podlega ten, kto wyprzeda pojazd na przejściu dla pieszych, na którym ruch nie jest kierowany lub bezpośrednio przed tym przejściem, a kara grzywny w takim wypadku nie może być niższa niż 1500 zł. Natomiast na podstawie art. 39 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewożona takim pojazdem wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie. W przedmiotowej sprawie żaden z takich wyjątków nie występuje, w związku z czym obwiniona podlega odpowiedzialności za wykroczenie z art. 97 kw, bowiem zarówno ona, jak i przewożony przez nią małoletni syn nie korzystali z pasów bezpieczeństwa, co funkcjonariusz policji stwierdził naocznie podczas przeprowadzanej kontroli drogowej. Zachowanie obwinionej było zawinione, bowiem umyślnie naruszyła dyspozycje wymienionych artykułów. Jako osoba dorosła posiadająca uprawienia do kierowania pojazdami, powinna mieć pełną świadomość jak zachować się zgodnie z zasadami ruchu drogowego. Mając powyższe na uwadze Sąd nie znalazł okoliczności wyłączających jej winę. Przy wymiarze kary w zakresie zarzuconych obwinionej czynów Sąd kierował się dyrektywami wymiaru kary określonymi w art. 33 kw oraz szczególnie w art. 24 § 1 i 3 kw, ustawowymi granicami zagrożenia przewidzianymi przez ustawodawcę. Sąd ocenił, iż czyn obwinionej był szkodliwy społecznie, a wymierzona obwinionej kara grzywny w wysokości 2000 złotych jest współmierna do stopnia jej zawinienia, jak i do stopnia społecznej szkodliwości zarzucanych jej czynów, a także spełnia cele kary w zakresie jej oddziaływania ogólnospołecznego i w zakresie represji indywidualnej. Jest ona również współmierną reakcją na potencjalne niebezpieczeństwo jakie niosło za sobą zachowanie obwinionej, polegające na wjeździe za sygnalizator nadający sygnał barwy czerwonej, dalsze kontynuowanie jazdy uniemożliwiające wjazd pojazdów jadących z kierunku przeciwnego, dla których sygnalizator nadawał sygnał barwy zielonej, a także wyprzedzanie bezpośrednio przed przejściem dla pieszych w miejscu obowiązywania znaku poziomego P-4 „linia podwójna ciągła”. Sąd nie widział potrzeby orzekania kary surowszej, bowiem w dniu kontroli obwiniona odmówiła przyjęcia mandatów karnych w łącznej wysokości właśnie 2000 złotych. Zastosowanie kary wyższej stanowiłoby zdaniem Sądu swoistą „karę” za skorzystanie przez obwinioną ze swojego prawa do odmowy przyjęcia mandatów i rozpatrzenia jej sprawy przez niezawisły Sąd. Na podstawie art. 3 ust. 1 w zw. z art. 21 pkt. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych /tekst jednolity Dz. Ust. z 1983 r., Nr 49, poz. 223 z późn. zm./ Sąd zasądził od U. C. na rzecz Skarbu Państwa kwotę 200 złotych tytułem opłaty oraz na podstawie art. 627 kpk w zw. z art. 119 (...) kwotę 100 złotych tytułem zryczałtowanych wydatków w sprawie.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.