2). O wysokości wykorzystanego kredytu denominowanego (waloryzowanego) wyrażonego w walucie CHF, wysokości odsetek w okresie karencji oraz wysokość rat kapitałowo – odsetkowych w/w walucie bank miał poinformować kredytobiorców w terminie 7 dni od dnia całkowitego wykorzystania kredytu lub transzy na zasadach określonych w (...) (§ 2 ust. 3). Kredyt miał być przeznaczony na: finansowanie budowy lokalu mieszkalnego nr (...) o powierzchni użytkowej 55,85 m 2 wraz z pomieszczeniem przynależnym oznaczonym nr 50, o powierzchni 2,98 m 2, położonego w W. przy ul. (...) w ramach (...) w kwocie 215.271,80 zł i dokończenie budowy tego lokalu w kwocie 14.278,20 zł oraz miejsca postojowego oznaczonego numerem 57 w hali garażowej usytuowanej w w/w budynku w kwocie 10.450 zł (§ 3 ust. 1). Uruchomienie kredytu nastąpić miało w 6 transzach w formie przelewu na numery rachunków bankowych wskazanych w umowie (§ 4 ust. 1). Każda transza kredytu wykorzystywana miała być w złotych przy jednoczesnym przeliczeniu transzy według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą Kursów” obowiązującą w banku w dniu wykorzystania danej transzy (§ 4 ust. 1a). Bank pobierał od kredytobiorców prowizję przygotowawczą za udzielenie kredytu nie później niż w momencie uruchomienia kredytu w wysokości 2160 zł, co stanowi 0,90 % kwoty przyznanego kredytu określonej w § 2 umowy (§ 6 ust. 1). Oprocentowanie kredytu w całym okresie kredytowania miało być zmienne i stanowić sumę zmiennej stawki odniesienia oraz stałej marży banku w wysokości 1,25 pp, z zastrzeżeniem ust. 6 (§ 8 ust. 1). W dniu zawarcia umowy oprocentowanie kredytu wynosiło 2,93% w stosunku rocznym i było równe stawce odniesienia, którą była stawka rynku pieniężnego LIBOR 3-miesięczny z zaokrągleniem do dwóch miejsc po przecinku z ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc zawarcia umowy publikowana na stronie serwisu (...) lub też na jakimkolwiek ekranie zastępczym, powiększonej o marżę banku, o której mowa w ust. 1 (§ 8 ust. 2). Pierwsza zmiana oprocentowania wynikająca ze zmiany stawki odniesienia nastąpić miała w miesiącu kalendarzowym następującym po miesiącu, w którym została zawarta umowa, w dniu ustalonym jako dzień płatności raty kapitałowo – odsetkowej (§ 8 ust. 3). Kolejne zmiany oprocentowania dokonywane miały być w trzymiesięcznych okresach odsetkowych, począwszy od dnia dokonania pierwszej zmiany oprocentowania przewidzianej w ust. 3, odpowiednio do zmiany stawki odniesienia, każdorazowo w dniu ustalonym jako dzień płatności raty kapitałowo – odsetkowej (§ 8 ust. 4). Podstawą do ustalenia oprocentowania na zasadach określonych w ust. 3 i 4 miała być stawka odniesienia, którą była stawka rynku pieniężnego LIBOR 3 miesięczny z zaokrągleniem do dwóch miejsc po przecinku, publikowana na stronie LIBOR01 serwisu (...) lub też na jakimkolwiek ekranie zastępczym, o godzinie 11 czasu „londyńskiego” z dnia roboczego poprzedzającego dzień dokonania zmiany (§ 8 ust. 5). Zmiana stopy procentowej wynikająca ze zmiany stawki odniesienia miała wpływ na wysokość należnych odsetek oraz wysokość rat kapitałowo – odsetkowych, a tym samym wpływ na łączną kwotę odsetek spłaconych przez kredytobiorców w okresie kredytowania (§ 8 ust. 7). Rzeczywista roczna stopa oprocentowania kredytu w dniu zawarcia umowy wynosiła 3,03%, natomiast całkowity koszt kredytu określono na 91.495,93 zł (§ 8 ust. 10 i 11). Pozostałe koszty jakie obowiązani byli pokryć kredytobiorcy wynosiły 534,00 zł, co wpływało na szacunkową, łączną kwotę wszystkich kosztów, opłat i prowizji w wysokości 100.918,06 zł (§ 8 ust. 12 i 13). Po okresie wykorzystania kredytu kredytobiorcy zobowiązali się do spłaty kredytu wraz z odsetkami w 228 ratach miesięcznych w dniu 10 każdego miesiąca począwszy od 10 października 2007 r. Wysokość rat kapitałowo – odsetkowych określona miała być w CHF. Spłata rat kapitałowo – odsetkowych dokonywana miała być w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo – odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą Kursów” obowiązującą w banku w dniu spłaty. Wysokość rat kapitałowo – odsetkowych w złotych zależeć miała od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości ww. kursu waluty miała mieć wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez kredytobiorców kredytu (§ 9 ust. 2). Miesięczne raty kapitałowo – odsetkowe ustalone zostały w równej wysokości (§ 9 ust. 3). Kredytobiorcy zobowiązali się do spłaty odsetek w każdym miesiącu okresu, o którym mowa w ust. 4 w dniu 10 każdego miesiąca. Wysokość należnych odsetek określona została w CHF. Spłata należnych odsetek dokonywana była w złotych po uprzednim przeliczeniu należnych odsetek według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu spłaty. Wysokość należnych odsetek w złotych zależała od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w banku w dniu spłaty (§ 9 ust. 6). Kredytobiorcy umocowywali bank do obciążania/składania dyspozycji przelewu środków ze wskazanego w umowie rachunku prowadzonego w banku kwotą wymagalnych zobowiązań wynikających z umowy. W przypadku braku środków pieniężnych na rachunku, kredytobiorcy upoważnili bank do zaspokojenia roszczeń z tytułu umowy z pierwszych wpływów na ten rachunek niezależnie od innych dyspozycji. Pełnomocnictwo to nie mogło zostać odwołane lub zmienione do dnia całkowitej spłaty kredytu wraz z odsetkami oraz innymi zobowiązaniami wynikającymi z Umowy i nie gasło wraz ze śmiercią mocodawcy. Kredytobiorcy zobowiązali się do gromadzenia środków pieniężnych na ww. rachunku w wysokości pozwalającej na terminowe regulowanie comiesięcznych należności banku wynikających z umowy (§ 9 ust. 7). Prawnym zabezpieczeniem spłaty udzielonego kredytu, odsetek, a także innych związanych z kredytem należności miała być hipoteka kaucyjna do kwoty 480.000,00 zł ustanowiona na własnościowym spółdzielczym prawie do lokalu (...) położonego w W. przy ul(...), dla którego to prawa zostanie wyodrębniona księga wieczysta z Kw nr (...) prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Gdańsku oraz cesja na rzecz banku praw z umowy ubezpieczenia lokalu mieszkalnego od ognia i innych zdarzeń losowych (§ 10 ust. 1). W związku z zaciągnięciem kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej kredytobiorcy oświadczyli, że zostali poinformowani przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz rozumieją wynikające z tego konsekwencje (§ 11 ust. 4). Jednocześnie kredytobiorcy zaakceptowali zasady funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej, w szczególności zasady dotyczące określenia kwoty kredytu wskazane w § 2 umowy, sposobu uruchomienia i wykorzystania kredytu określone w § 4 umowy oraz warunków jego spłaty określone w § 9 umowy (§ 11 ust. 5) ( umowa kredytu k. 49-52). Zgodnie z Ogólnymi Warunkami Kredytowania w zakresie udzielania kredytów na cele mieszkaniowe oraz kredytów i pożyczek hipotecznych w (...) S.A. (dalej (...)) oprocentowanie kredytu miało być zmienne, ustalane na trzymiesięczne okresy odsetkowe (§ 4 ust. 1 (...)). Oprocentowanie stanowiło sumę stawki odniesienia, którą była stawka rynku pieniężnego oraz marży banku i miała być zmieniana odpowiednio do zmiany stawki odniesienia (§ 4 ust. 2 (...)). Bank miał naliczać odsetki w miesięcznych okresach obrachunkowych, od kwoty wykorzystanego i niespłaconego kredytu według stóp procentowych obowiązujących w czasie trwania Umowy, począwszy od dnia pierwszego wykorzystania kredytu do dnia poprzedzającego całkowitą spłatę kredytu włącznie (§ 4 ust. 5 (...)). Dla celów obliczania odsetek przyjęto, że miesiąc liczy rzeczywistą liczbę dni, a rok 365 dni (366 dni w roku przestępnym) (§ 4 ust. 6 (...)). W przypadku kredytów denominowanych w walucie obcej ustalona w złotych kwota pobranej przez bank prowizji za udzielenie kredytu, o której mowa w umowie, była denominowana (waloryzowana) w walucie kredytu i wyliczona według kursu sprzedaży dewiz dla danej waluty, zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu pobrania prowizji (§ 5 ust. 4 OWU). Harmonogram spłat miał zostać przekazany kredytobiorcom w dniu zawarcia umowy i miał mieć charakter wyłącznie techniczny. Harmonogram określał w sposób symulacyjny wysokość miesięcznych rat kapitałowo – odsetkowych, a w przypadku gdy kredytobiorcy korzystali z karencji w spłacie kapitału, także wysokość odsetek w okresie karencji. W terminie 7 dni od dnia całkowitego wykorzystania kredytu bank miał przekazać kredytobiorcom harmonogram spłat określający kwotę wykorzystanego kredytu, wysokość i terminy płatności rat kapitałowo – odsetkowych, a także wysokość i terminy płatności odsetek w okresie karencji (§ 6 ust. 4 (...)). Spłata kredytu wraz z odsetkami następować miała w miesięcznych ratach kapitałowo – odsetkowych w równej wysokości (co do zasady) przy czym raty kapitałowe określone miały być w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy kwotą obowiązującej raty kapitałowo – odsetkowej i kwotą odsetek naliczonych od aktualnego zadłużenia (§ 6 ust. 2 lit. b (...)). Na pisemny wniosek kredytobiorców bank mógł wyrazić zgodę na przekształcenie kredytu denominowanego (waloryzowanego) na kredyt złotowy, które nastąpić miało po przeliczeniu kwoty kredytu pozostającej do spłaty wraz z należnymi odsetkami według kursu sprzedaży dewiz dla waluty, w jakiej kredyt jest denominowany, zgodnie z „Tabelą Kursów” obowiązującą w banku w dniu przekształcenia. Przekształcenie miało być dokonywane według zasad obowiązujących w banku przy udzielaniu kredytów i wymagało zawarcia aneksu do umowy oraz dokonania stosowanych zmian związanych z prawnymi zabezpieczeniami spłaty kredytu np. zmiany treści wpisu hipoteki. W związku z przekształceniem zmianie ulec miało także oprocentowanie kredytu, które ustalane miało być zgodnie z zasadami obowiązującymi w banku dla nowo wybranej waluty, jak również harmonogram spłat. Za zmianę warunków umowy w przedmiocie waluty, bank miał pobrać prowizję zgodnie z „Taryfą prowizji i opłat (...) S.A.”. W przypadku, gdy zmiana warunków umowy dotyczyła kredytów denominowanych, prowizja płatna miała być w złotych po przeliczeniu według kursu sprzedaży dewiz dla danej waluty zgodnie z „Tabelą Kursów” obowiązującą w banku w dniu przekształcenia (§ 17 OWKM). W momencie podpisywania umowy jej treść nie wzbudziła wątpliwości powodów. Powodowie podpisali umowę w kształcie zaproponowanym przez bank. Powodowie przeczytali umowę w całości, nie pytali o to w jaki sposób bank kształtuje tabele kursowe. Kredyt uruchomiono w terminie: 31 października 2006 r. w kwocie 61.539,20 zł, co stanowiło równowartość kwoty 25.798,27 CHF, po kursie zastosowanym przez bank w wysokości 2,3854 PLN/CHF; 5 stycznia 2007 r. w kwocie 41.980,00 zł, co stanowiło równowartość kwoty 17.750,53 CHF, po kursie zastosowanym przez bank w wysokości 2,3650 PLN/CHF; 27 marca 2007 r. w kwocie 41.980,00 zł, co stanowiło równowartość kwoty 17.934,04 CHF, po kursie zastosowanym przez bank w wysokości 2,3408 PLN/CHF; 22 czerwca 2007 r. w kwocie 41.980,00 zł, co stanowiło równowartość kwoty 18.793,93 CHF, po kursie zastosowanym przez bank w wysokości 2,2337 PLN/CHF; 16 sierpnia 2007 r. w kwocie 38.242,60 zł, co stanowiło równowartość kwoty 16.861,82 CHF, po kursie zastosowanym przez bank w wysokości 2,2680 PLN/CHF; 5 września 2007 r. w kwocie 14.278,20 zł, co stanowiło równowartość kwoty (...),18 CHF, po kursie zastosowanym przez bank w wysokości 2,3638 PLN/CHF. W okresie od listopada 2006 r. do sierpnia 2019 r. powodowie wpłacili na rzecz pozwanego banku łączną kwotę 428.207,62 zł tytułem spłaty rat kapitałowo-odsetkowych, w tym wcześniejsza spłata kredytu w dniu 16 sierpnia 2019 r. (382.558,40 zł tytułem spłaty kapitału i 45.64,22 zł tytułem spłaty odsetek). Z umową kredytu waloryzowaną kursem CHF związane było ryzyko stóp procentowych wynikające ze zmienności stawek referencyjnych LIBOR CHF oraz ryzyko kursowe związane ze zmiennością kursów walut CHF/PLN. Umowa kredytu nie zawierała żadnych postanowień związanych z zabezpieczeniem ryzyka kursowego i stóp procentowych. Ryzyko kursowe w dacie umowy równomiernie obciążało strony i dotyczyło tych samych kwot i tego samego okresu. Natomiast po uruchomieniu kredytu bank był zobowiązany do neutralizacji ryzyka kursowego zgodnie z wymogami (...), natomiast klient (kredytobiorca) pozostawał obciążony nieograniczonym ryzykiem kursowym w walucie zadłużenia CHF, co neutralizowało ryzyko kursowe wynikające z innej waluty długu (CHF) i innej waluty spłaty zadłużenia. Ryzyko kursowe po stronie powodowej było niwelowane poprzez zawarcie w umowie zapisu o oprocentowaniu opartym o stawkę LIBOR 3M (§ 8 umowy), co wynikało z odwrotnej korelacji kursów walut CHF/PLN do stropy procentowej LIBOR CHF. Spadkowi kursu CHF/PLN w latach 2004-2008 z ca 3 zł do ca 2 zł towarzyszył wzrost stopy referencyjnej LIBOR 3M z 0,5% do ca 3,0%, która i tak była znacznie niższa od oprocentowania kredytu złotowego, bazującego na stopie referencyjnej WIBOR. Wzrost wysokości rat wskutek wyższego oprocentowania kredytów waloryzowanych do CHF w latach 2004-2008, ustalanego w oparciu o stawkę LIBOR 3M był kompensowany przez spadek kursu CHF/PLN, co zmniejszało wysokość raty w walucie płatności (PLN), przy zadłużeniu zaksięgowanym w CHF. W latach 2008-2015 kurs CHF/PLN wzrósł z ca 2 zł do ponad 4 zł czemu towarzyszył spadek stopy referencyjnej LIBOR 3M z 3,0% do (-) 0,8%. W warunkach wzrastającego kursu CHF/PLN zadłużenie kredytobiorcy zaewidencjonowane w CHF podlegało znacznemu zwiększeniu w walucie spłaty kredytu (PLN) oraz raty kredytowe w walucie spłaty (PLN) były znacznie wyższe. Znaczny wzrost rat płatnych w latach 2008-2015, został częściowo skompensowany przez spadek oprocentowania kredytów waloryzowanych do CHF, która od XII 2014 przyjmuje wartości ujemne. Kiedy kurs CHF/PLN spadał to wzrastały stopy referencyjne LIBORCHF3M i odwrotnie kiedy kurs CHF/PLN wzrastał, to malały stopy referencyjne LIBOR CHF. Współczynnik korelacji stopy referencyjnej LIBOR CHF 3M oraz kursu sprzedaży CHF/PLN przyjmował wartości ujemne, co oznacza odwrotną proporcjonalność. Tym samym wyższe raty w walucie spłaty (PLN) kredytu waloryzowanego rosnącym kursem CHF, były kompensowane przez niższe oprocentowanie tego kredytu, co wynikało z odwrotnej relacji pomiędzy kursami walut CHF/PLN i stawkami referencyjnymi LIBOR CHF 3M. Oprocentowanie kredytu zmieniało się, przy czym trend zmian polegał na obniżaniu oprocentowania. W dniu 27 września 2006 r. wynosiło 3,06%, już w październiku 2008 roku chwilowo wzrosło i wynosiło 4,35 %, aby od stycznia 2009 regularnie ulegać obniżeniu – 1,85 %, w styczniu 2011 roku -1,42 %, w styczniu 2016 r. – 0,5000%. Hipotetyczne raty kapitałowo-odsetkowe kredytu waloryzowanego do CHF, należne pozwanemu w okresie od listopada 2006 r. do sierpnia 2019 r. wynosiły 116.236,23 CHF, co po przeliczeniu kursem średnim z tabel NBP w dacie wymagalności rat stanowiło 412.746,06 zł. Na spłatę kapitału przypadało 100.913,98 CHF, a na odsetki 15.322,25 CHF. Kredyt zostałby spłacony w dniu 16 sierpnia 2019 r. Wpłaty wniesione w tym okresie na spłatę rat kredytowych wynosiły 428.207,62 zł. Różnica stanowi nadpłatę w wysokości 15.461,56 zł. O zawartych w umowie klauzulach abuzywnych powodowie dowiedzieli się pomiędzy 2018 a 2019 r. Powodowie za środki pochodzące z kredytu dokonali zakupu lokalu mieszkalnego, w którym mieszkali kilka lat po jego nabyciu. Następnie lokal przez krótki czas był przedmiotem najmu. Głównie jednak pozostawał niezamieszkały. Aby dokonać spłaty całego zadłużenia wynikającego z przedmiotowej umowy kredytowej powodowie w dniu 16 sierpnia 2019 r. dokonali jego sprzedaży. Stan faktyczny sprawy Sąd ustalił w oparciu o materiał dowodowy w postaci dokumentów, dowodu z przesłuchania powodów oraz opinii biegłego sądowego z zakresu zarządzania, ekonomii, finansów i księgowości H. L.. W zakresie, w jakim zgromadzone w aktach dokumenty nie zostały wskazane w toku dotychczasowych ustaleń, zostały przez Sąd pominięte jako irrelewantne dla rozstrzygnięcia sprawy w rozumieniu art. 227 k.p.c. Postanowieniem z dnia 29 kwietnia 2021 r. podstawie art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c. Sąd pominął dowód z zeznań świadków: P. O., I. Z., T. H. i E. F. – jako nieistotne dla rozstrzygnięcia – z tezy dowodowej zakreślonej dla przeprowadzenia tego dowodu wynikało, że w przeważającej mierze świadkowie mieli zeznawać na okoliczności ogólne, dotyczące stosowanych przez bank procedur, co było irrelewantne dla rozstrzygnięcia sprawy i skutkowałyby nieuzasadnionym przedłużeniem postępowania. Po dokonaniu powyższych ustaleń Sąd uznał, że powództwo podlegało oddaleniu. W pierwszej kolejności Sąd uznał, że żądanie powodów nie jest przedawnione. Następnie Sąd uznał, że nie ma podstaw do zastosowania przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, ponieważ zawarta między stronami umowa jest ważna. Sąd przypomniał przepisy krajowe, na podstawie których orzekał i wskazał, że zastosowana sankcja powinna być proporcjonalna, wskazał na cechy umowy kredytu i uznał, ze zawarta umowa spełniała wszystkie cechy wymagane dla tego rodzaju czynności. Wysokość zobowiązania wynikającego z umowy została określona - umowa zawierała określenie kwoty kredytu oraz zasad i sposobu jego indeksacji. Samo zobowiązanie strony powodowej nie zostało wyrażone w walucie obcej - umowa jako kwotę kredytu wskazywała walutę PLN, która miała podlegać waloryzacji do franka szwajcarskiego. Kwota kredytu była wyrażona w PLN, w tej walucie kredyt został wypłacony i był spłacany przez cały okres obowiązywania umowy, choć zgodnie z harmonogramem, wysokość rat była określona w CHF. W ocenie Sądu indeksacja stanowiła - zgodnie z wolą stron, dodatkowe postanowienie umowne, dopuszczalne przez prawo i mieszczące się w ramach swobody umów. Ponadto ustawa antyspreadowa potwierdzała ważność zawartych przed jej wejściem w życie umów. Nie doszło też do naruszenia zasady walutowości ani prawa dewizowego. Sąd uznał też, że wskazywane przez powodów § 2 ust. 2, § 2 ust. 3, § 4 ust. 1a oraz § 9 ust. 2 zd. 2-4, § 9 ust. 6 zd. 2-3 umowy nie stanowią zapisów abuzywnych. Wpis do rejestru klauzul niedozwolonych podobnej klauzuli dotyczył innego banku i nie miał charakteru prejudycjalnego dla tej sprawy. Sąd I instancji nie miał wątpliwości, że powodowie mieli status konsumentów. Przypomniano także, że publikacja tabel zawierających kurs waluty to ustawowy obowiązek banku, nigdy też bank nie miał możliwości kształtowania przez bank kursów kupna i sprzedaży waluty. Tabele kursowe miały charakter rynkowy. Ponadto poprzednik prawny pozwanego był tzw. dealerem i jego kurs był istotny dla kształtowania kursu średniego. Wreszcie też tworzenie tabel podlegało nadzorowi stosownych instytucji bankowych, W ocenie Sądu uchybienie w postaci braku w umowie zasad ustalania kursu nie miało na tyle dużej wagi, by skutkowało nieważnością umowy. Biorąc też pod uwagę czas zawarcia umowy, Sąd stwierdził, że waloryzacja była zgodna z prawem i pozwalała kredytobiorcom na zaoszczędzenie środków, bowiem gdyby zawarli umowę waloryzowaną wskaźnikiem WIBOR musieliby zapłacić za kredyt znacznie więcej, w związku z tym Sąd nie dostrzegł naruszenia równowagi kontraktowej czy nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków. Powodowie zdecydowali się na kredyt indeksowany do waluty CHF, gdyż była to dla nich tańsza i bardziej korzystna opcja niż spłata zobowiązania wynikającego z możliwości uzyskania kredytu w PLN. Ekwiwalentem jednakże możliwości uzyskania finansowania w przypadku tego produktu, było ryzyko kursowe, które jednak gwarantowało możliwość uzyskania niższego oprocentowania. Sąd wskazał, że kształtowanie tego ryzyka nie zależało od banku, faktem notoryjnym jest, że kurs franka gwałtowanie wzrósł na skutek kryzysu finansowego zapoczątkowanego upadkiem O. we wrześniu 2008 r. i następnie w 2015 r. po działaniach podjętych przez Centralny Bank Szwajcarii, który zaprzestał działań mających w sposób sztuczny utrzymać jego dotychczasową wysokość, ale oba te zjawiska ocenić należy jako nieprzewidywalne nawet przez profesjonalne instytucje bankowe i nie można z punktu widzenia aktualnej perspektywy kreować takich standardów informacyjnych, które wymagałyby uprzedzenia i uwzględnienia ryzyka wydarzeń z 2008 i 2015 r. Zdaniem Sądu ryzyko kursowe było przy tym niwelowane przez wskaźnik LIBOR, którego wprowadzenie do umowy wiązało się ze znacznie korzystniejszym oprocentowaniem umowy, niż umowy kredytu złotowego. Wskazana odwrócona korelacja pomiędzy wartością waluty indeksacji, a wysokością stawki referencyjnej, została potwierdzona wnioskami opinii biegłego. Sąd wyjaśnił też, że istota ryzyka walutowego wpisanego w przedmiotową umowę, polegała na tym, że nie było możliwości przewidzenia kosztów całkowitych kredytu skoro na ich wpływ miał parametr zmienny w postaci wysokości kursu waluty obcej. Nie można zatem oczekiwać, że pozwany mógł przewidzieć, jak będzie zachowywała się waluta przez okres następnych kilkudziesięciu lat i udostępni tę wiedzę swoim klientom. Oceniając umowę na datę jej zawarcia (wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 9 października 2020 r. III CSK 99/18 ), Sąd wskazał, że w tej dacie ryzyko walutowe rozkładało się równomiernie na strony umowy, gdyż w przypadku spadku wartości waluty kredytodawca zyskiwał, zaś w przypadku wzrostu jej wartości zwiększały się jego zobowiązania. Dopiero na etapie wykonania umowy tj. po uruchomieniu kredytu kredytobiorca w dalszym ciągu był obciążony ryzykiem kursowym, chyba, że osiągał dochody w CHF, natomiast bank zabezpieczał ryzyko kursowe zgodnie z wymogami KNF. Sąd porównał wzrost kursu do wzrostu ceny metra nieruchomości i przeciętnego wynagrodzenia i uznał, że ten wzrost o około 125 % nie jest drastyczny. Sąd wskazał także, że fakt posiadania statusu konsumenta, nie oznacza, że dana osoba w ogóle zwolniona jest z jakiejkolwiek dbałości o własne interesy, w tym choćby w tak podstawowej kwestii jak zapoznanie się z warunkami umowy, co w istocie sprowadza się do przeczytania umowy. Zbyt daleko idące byłoby przyjęcie, iż pozwany jedynie z uwagi na swój status przedsiębiorcy odpowiadałby za to, jak kredytobiorcy występujący w roli konsumentów rozumieją zapisy umowy, czy nawet za to, że nie zapoznali się z jej treścią. Stanowisko takie w żaden sposób nie zasługuje na uwzględnienie, oznaczałoby bowiem tak naprawdę przyjęcie odpowiedzialności absolutnej, w oderwaniu od rzeczywistego przebiegu procedury kontraktowej. Zdaniem Sądu kredytobiorcy byli prawidłowo poinformowani o ryzyku związanym z umową. W rozpoznawanej sprawie, Sąd Okręgowy ustalił również, że powodowie zawierając przedmiotową umowę mieli już kilkuletnie doświadczenie w wykonywaniu innej umowy o tożsamej konstrukcji, zawartej w tym samym banku. Powodowie zawarli bowiem umowę kredytu indeksowanego do waluty CHF w 2022 roku i do momentu zawarcia przedmiotowej umowy, spłacili w całości zaciągnięte zobowiązanie. Zatem powodowie, niezależnie od informacji przedstawianych im przez kredytodawcę, wiedzieli w jaki w sposób przebiega wykonywanie umowy kredytu indeksowanego i w jaki sposób jest ona rozliczana. Powodowie wykonali przy tym pierwszą umowę kredytu w całości, a zatem znane im były kwestie związane nie tylko ze spłatą miesięcznych rat, ale również z rozliczaniem kapitału kredytu w oparciu o kurs CHF. Kilkuletnie doświadczenie pozwoliło im również na pozyskanie wiedzy o zachowaniu waluty CHF, jej wahaniach i wpływie tych zmian na wysokość zobowiązań. Przechodząc do oceny przesłanki rażącego naruszenia interesów powodów, Sąd wskazał, że w sprawie nie wykazano również, by kredyt zaoferowany powodom nie był kredytem dla nich korzystniejszym niż kredyt złotowy. W ocenie Sądu I instancji brak jest charakteru rażącego naruszenia. Wobec przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, Sąd wskazał, że gdyby zastosowano do umowy kurs średni NBP, w okresie 13 lat trwania umowy różnica wyniosłaby jedynie 15.461,56 zł na niekorzyść powodów, co oznacza brak rażącego naruszenia interesów finansowych powodów na skutek zawarcia w umowie kwestionowanych klauzul, ale również potwierdziło tezę, że kredytodawca nie przyznał sobie prawa do dowolnego i swobodnego kształtowania wysokości zobowiązań kredytobiorcy poprzez odwołanie do tabeli kursowej banku. Sąd stwierdził również brak podstaw do przyjęcia, by umowa kredytu była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Na podstawie umowy powodowie uzyskali środki pieniężne, dzięki którym nabyli nieruchomość w postaci lokalu mieszkalnego. Powodowie nie wykazali przy tym, by należności uiszczane na rzecz pozwanego osiągały wysokość, która mogłaby zostać oceniona jako niemoralna. W szczególności w sprawie nie wykazano, że gdyby powodowie zaciągnęli kredyt złotówkowy ich sytuacja finansowa była znacznie korzystniejsza. Sąd nie dopatrzył się również sprzeczności umowy z przepisem art. 359 k.c. ani art. 358 1 § 2 k.c., Sąd przypomniał wyrok TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r. ( C-19/20), w którym podkreślono, że celem zamierzonym przez dyrektywę 93/13 jest ochrona konsumenta i przywrócenie równowagi pomiędzy stronami poprzez wyłączenie zastosowania warunków uznanych za nieuczciwe, przy jednoczesnym zachowaniu, co do zasady, ważności pozostałych warunków danej umowy. W tym względzie cel realizowany przez prawodawcę unijnego w ramach dyrektywy 93/13 nie polega na wyeliminowaniu z obrotu wszystkich zawierających nieuczciwe warunki umów, ale na ich utrzymaniu w mocy po wyeliminowaniu jedynie zapisów, które są niezgodne z prawem krajowym. Żądanie stwierdzenia nieważności umowy stoi w sprzeczności z zasadą bezpieczeństwa i pewności obrotu. Sąd podkreślił też, że cel umowy został zrealizowany, powodowie uzyskali środki na mieszkanie, a w przypadku uwzględnienia żądania, to pozwana spółka znalazłaby się zaś nie tylko w sytuacji, w której nie uzyskała żadnego zysku z udostępnionych powodowi środków pieniężnych, ale również przez kilkanaście lat nie mogła nimi dysponować. Okoliczność ta wskazuje, że żądanie oparte o nieważność umowy, z którym wystąpiła strona, która w całości zrealizowała cel umowy, nie odpowiada kryteriom obiektywnym. Niewątpliwym jest, że przywróceniu równowagi konsumentowi z bankiem nie odpowiada upadek całej umowy o kredyt indeksowany do CHF. Wręcz przeciwnie, dochodzi wówczas do rażącej nierównowagi, ale na niekorzyść banku. Sąd nie podzielił również przekonania strony powodowej i części sądów krajowych, że stwierdzenie nieważności bądź bezskuteczności umowy stanowi swoistą sankcję nakładaną na banki. Zdaniem Sądu sankcja powinna być proporcjonalna do zakresu naruszeń praw konsumenckich. Po drugie, nakładanie sankcji na banki zostało przewidziane dla powołanych do tego instytucji, jak Komisja Nadzoru Finansowego, która nadzoruje działalność banków czy Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sąd podkreślił, że nawet podzielenie argumentacji strony powodowej o abuzywnym charakterze zapisów powołanych w podstawie faktycznej powództwa, nie skutkuje automatycznie nieważnością przedmiotowej umowy o kredyt. W tym miejscu Sąd przywołał orzeczenia Sądu Najwyższego. W ocenie Sądu I instancji powodowie sfomułowali roszczenie, które jest sprzeczne z celami Dyrektywy 93/13. Stanowisko powyższe oznaczało, że umowa była ważna, zatem świadczenie nie było nienależne, wskutek czego powództwo o zapłątę podlegało oddaleniu. Stanowisko to obligowało Sąd do oceny żądania zapłaty, na drugiej wskazanej przez powodów podstaw tj. żądania zasądzenia świadczenia nienależnego z tytułu tzw. nadpłaty indeksacyjnej tj. zwrotu świadczenia uiszczonego na rzecz pozwanego na podstawie bezskutecznych zapisów umowy. Nie było też podstaw, by uznać, ze bank odpowiadał na podstawie kontraktu lub deliktu. Powodowie na okoliczność spełnienia przesłanek z przepisów art. 415 k.c. lub 471 k.c. nie przedstawili żadnych twierdzeń, nie wskazali, które obowiązki umowne zostały naruszone, do popełnienia jakiego rodzaju deliktu doszło, a przede wszystkim na czym polega poniesiona przez nich szkoda. Sąd wskazał też na wewnętrzną sprzeczność stanowiska strony powodowej. Odpowiedzialność z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia ma charakter subsydiarny w stosunku do odpowiedzialności na podstawie art. 415 k.c. i 471 k.c. Powodowie niejako odwrócili tę zasadę powołując się na odpowiedzialność deliktową i kontraktową w ostatniej kolejności. W ocenie Sądu Okręgowego powołanie się kolejne podstawy odpowiedzialności pozwanego stanowiło to jedynie przejaw dążenia powodów do zwolnienia się z całkowitej odpowiedzialności za zaciągnięte zobowiązanie. Z uwagi na oddalenie powództwa w całości, zbędne było dokonanie oceny zarzutu zatrzymania oraz zarzutu potrącenia, zgłoszonych przez stronę pozwaną jedynie na wypadek uwzględnienia powództwa. O kosztach procesu, Sąd orzekł zgodnie z art. 98 §
statuującego zasadę odpowiedzialności za jego wynik. Pozwany wygrał proces w całości, a zatem to powodowie powinni ponieść całość kosztów procesu. Rozliczenie kosztów na zasadzie art. 108 §
n fine k.p.c. pozostawiono do rozstrzygnięcia referendarzowi sądowemu. Z wydanym wyrokiem nie zgodzili się powodowie, którzy wywiedli apelację, zaskarżając wyrok w całości, wskazując na naruszenie: 1. Prawa materialnego, tj.: a. art. 58 §
oraz art. 353 1 k.c. w związku z art. 385’ § 1 k.c. oraz art. 385 § 2 k.c. poprzez błędne uznanie, że istniejące w umowie kredytowej klauzule przeliczeniowe nie ukształtowały praw i obowiązków powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz nie naruszały rażąco jego interesów, co z kolei uzasadnia brak ich eliminacji z łączącego strony stosunku prawnego, jak również poprzez przyjęcie, że badanie sposobu wykonywania umowy sprawia, że przepisy indeksacyjne w umowie nie są dotknięte abuzywnością, zaś pozwany należycie się wywiązał z obowiązków informacyjnych w fazie przed-kontraktowej; b. art. 58 §
w zw. z art. 353 1 k.c., art. 2 prawa bankowego oraz art. 69 prawa bankowego, poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że umowa kredytu powoda jest ważna, a pozwany mógł udzielać kredytów waloryzowanych/indeksowanych do CHF, podczas gdy żaden z aktów prawnych, a w szczególności ustawa prawo bankowe tego nie dopuszczała, zaś umowa kredytu powiązanego z kursem waluty obcej jest nieważna z uwagi na przekroczenie zasady swobody zawierania umów; c. art. 58 §
w zw. z art. 353 1 k.c. oraz art. 69 ust. 2 pkt. 2 prawa bankowego poprzez przyjęcie, że umowa kredytu zawiera wszystkie niezbędne elementy i jest ważna, podczas gdy umowa nie określa właściwie zarówno kwoty kredytu, jak i jego waluty; d. art. 58 §
w zw. z art. 353 1 k.c. oraz 358 1 § 2 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że waloryzacja kursem waluty obcej jest waloryzacją w rozumieniu kodeksu cywilnego, podczas gdy zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego waloryzacja ma miejsce w sytuacji zastosowania jednego (a nie dwóch) mierników wartości, zaś jej celem jest utrzymanie wartości świadczenia w czasie; e. art. 385 1 §
w zw. z art. 233 k.p.c. oraz art. 327 1 k.p.c. poprzez zarówno błędną wykładnię, jak i błędne zastosowanie, polegające na przyjęciu, iż klauzule przeliczeniowe zawarte w umowie, odnoszące się do wypłaty kredytu zostały indywidualnie uzgodnione między stronami, więc brak jest zdaniem Sądu I instancji możliwości uznania ich za klauzule abuzywne; f. art. 58 § 1, 2 i § 3 k.c. w zw. z art. 354 k.c. oraz art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że umowa kredytu powoda jest ważna, podczas gdy treść umowy została ukształtowana w taki sposób, że wierzyciel (przedsiębiorca) jednostronnie decyduje o wysokości świadczenia dłużnika (konsumenta) ponoszącego niczym nieograniczone ryzyko finansowe, co jest sprzeczne zarówno z zasadami współżycia społecznego, jak i naturą stosunku prawnego jakim jest umowa kredytu; g. art. 358 § 1 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c., poprzez ich niezastosowanie i brak uznania, że zgodnym zamiarem stron było zawarcie umowy kredytu złotówkowego; h. art. 353 1 k.c. art. 58 §
w związku z art. 358 § 1 k.c. oraz art. 69 ust. 1 prawa bankowego oraz art. 2 (w szczególności art. 2 ust. 1 pkt. 18) prawa dewizowego oraz art. 9 prawa dewizowego poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że zasada walutowości nie została naruszona; i. art. 58 §
w związku z art. 359 § 1 k.c. i 358 1 k.c. oraz art. 69 ust. 1 Prawa bankowego oraz art. 69 ust. 2 pkt. 5 prawa bankowego poprzez przyjęcie, że dopuszczalne jest naliczanie odsetek od kwoty wyższej niż kwota wykorzystanego kredytu, podczas gdy zgodnie z brzmieniem art. 69 prawa bankowego odsetki można naliczać jedynie od wykorzystanej przez kredytobiorcę kwoty kredytu, a także że dopuszczalne jest pobieranie przez bank wynagrodzenia innego, niż określone w przepisach prawa bankowego; j. art. 58 §
w związku z art. 385 1 §
poprzez ich niewłaściwą wykładnię i przyjęcie, że sankcja nieważności umowy jest sankcją, która pozostaje w sprzeczności z art. 385 1 k.c. oraz nie przystaje do okoliczności niniejszej sprawy; k. art. 405 w zw. z art. 410 k.c. poprzez ich niezastosowanie i brak zasądzenia wskazanych w pozwie kwot w sytuacji, gdy nie było podstaw prawnych do uiszczenia przedmiotowych kwot; 2. prawa procesowego, co miało wpływ na treść orzeczenia, tj. a. art. 327 1 k.p.c. oraz art. 45 Konstytucji poprzez brak wskazania podstaw prawnych wyroku z przytoczeniem przepisów prawa, a także poprzez brak rozpoznania istoty sprawy, wskutek zaniechania rozważenia większości argumentacji strony (w tym przede wszystkim pominięcie kwestii wywiązania się przez Pozwanego z obowiązków informacyjnych wobec konsumenta oraz przerzucenia całości nieograniczonego ryzyka na konsumenta oraz wad dotyczących oprocentowania), ponadto brak odniesienia się do wiedzy pozwanego banku o ryzykach związanych z kredytami indeksowany do walut obcych (vide pismo pozwanego z dnia 28 listopada 2005 r. stanowiące załącznik do pozwu), a także wady klauzuli zmiennego oprocentowania; b. art. 233 k.p.c. w zw. z art. 327 1 k.p.c. poprzez poczynienie ustaleń faktycznych sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym oraz przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, polegające na przyjęciu, że kurs wypłaty został przez powoda indywidualnie wynegocjowany, mimo że nie wynika to z materiału dowodowego, a jednocześnie przeczą temu zeznania powoda, zasady doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania, c. art. 233 §
2 k.p.c. polegającą na dowolnej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego tj. w szczególności treści umowy kredytu i na tej podstawie błędne przyjęcie przez Sąd I instancji, że powód wykonujący zawód lekarza i powódka pracownika biurowego (pani E. P. jest z wykształcenia nauczycielką języka niemieckiego) zdawali sobie sprawę z ryzyka kursowego, wiedzieli na czym polega umowa kredytu indeksowanego do waluty obcej (bo wcześniej kupili kawalerkę w której mieszkali), a także otrzymali „dostateczną" jak na ówczesne realia informację o cechach charakterystycznych umowy kredytu złotowego indeksowanego kursem CHF, mechanizmów działania tej umowy, powiązania wysokości salda zadłużenia, wysokości raty od aktualnego kursu waluty indeksacyjnej, podczas gdy z treści umowy nie wynika by powodowie zostali rzetelnie poinformowani o ryzyku, co więcej stwierdzić należy, że informacje zawarte w rzeczonych dokumentach tj. w umowie kredytu, oświadczeniu o wyborze waluty, nie spełniają przesłanek wymaganych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej określonych w wyroku C-186/16 z dnia 20 września 2017 roku- F. T. przeciwko S., tj. oświadczenia te nie zawierają klarownych wyjaśnień jak na wysokość raty kredytu i salda zadłużenia wpłynęłyby silna deprecjacja waluty krajowej, w której kredytobiorca zarabia oraz nie przedstawiają wahań kursów wymiany i ryzyka więżącego się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej. Ponadto Sąd oparł się na dowodach z opinii biegłych w nieznanym sobie zakresie i jak można uznać zmierzającym jedynie do niedopuszczalnego oceniania odchylenia Tabel kursowych Pozwanego banku od kursu średniego NBP pod kątem oceny przesłanek abuzywności. Wskazując na powyższe zarzuty powodowie wnieśli o zmianę wyroku i uwzględnienie ich powództwa wraz z zasądzeniem kosztów za obie instancje, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja powodów zasługiwała na uwzględnienie w zdecydowanej większości (za wyjątkiem części odsetek), choć nie wszystkie jej zarzuty były trafne. Przede wszystkim należy jednak wskazać, że ustalenia poczynione przez Sąd Okręgowy są zasadniczo prawidłowe i mogą stanowić podstawę do dokonania oceny zebranego materiału dowodowego przez Sąd II instancji. Zmiany należy dokonać jedynie co do kwestii ryzyka związanego z umową. Sąd w ustaleniach wpisał, ze strony umowy były równomiernie obciążone tym ryzykiem. Tak jednak nie było, a nadto jest to kwestia oceny prawnej, a nie ustaleń. Dodatkowo w toku postępowania apelacyjnego pozwana spółka zmieniła firmę na I. Bank Polska, co wynika z treści zawartej w Krajowym Rejestrze Sądowym. Na powyższe ustalenia nałożyła się jednak nieprawidłowa ocena zebranego materiału dowodowego, dokonana z całkowitym pominięciem aktualnego orzecznictwa krajowego oraz europejskiego. Sąd Apelacyjny nie zgadza się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego odnośnie wykładni zapisów umowy i możliwości ustalenia, że umowa jest ważna. W umowie są klauzule niedozwolone, a skutkiem ich wyeliminowania jest to, że umowa nie może nadal obowiązywać. W tym zakresie należało zastosować przepisy art. 353 1 k.c., art. 385 1 §
2 k.c. oraz art. 405 w zw. z art. 410 k.c., co spowodowało zmianę orzeczenia. Na datę zawarcia umowy między powodami a pozwanym, prawo bankowe nie przewidywało literalnie możliwości udzielania kredytów denominowanych i indeksowanych. Dopiero ustawą o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z 29 lipca 2011 r. (Dz.U. nr 165, poz. 984), która weszła w życie 26 sierpnia 2011 r., dodano w art. 69 ust. 2 punkt 4a) zapis, zgodnie z którym umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, powinna określać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Ponadto do art. 69 dodano ust. 3, zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku. Te okoliczności Sąd Okręgowy zauważył. Jednak wskazać trzeba, że nie ma obecnie ustawowej definicji kredytu indeksowanego. Przyjmuje się, że kredyt indeksowany do waluty obcej to kredyt udzielony w złotych polskich, którego kwota jest odnoszona do waluty obcej. Kredyt taki jest kredytem złotowym, z tym, że na skutek indeksacji, saldo kredytu wyrażane jest w walucie obcej, do której kredyt został indeksowany. Po ustaleniu salda kredytu w tejże walucie obcej umowa może przewidywać uruchomienie kredytu w walucie polskiej, po przeliczeniu salda kredytu wyrażonego w walucie obcej na złote polskie po kursie waluty z dnia uruchomienia kredytu. W przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo–odsetkowych w walucie, do której kredyt został indeksowany bądź w walucie polskiej, po przeliczeniu raty wyrażonej w walucie, do której kredyt indeksowano, według kursu wymiany waluty z dnia płatności raty. W wykonaniu umowy o kredyt indeksowany wszelkie operacje z walutą wykonywane są jedynie „na papierze”, dla celów księgowych, natomiast do faktycznego transferu wartości dewizowych w którąkolwiek stronę nie dochodzi. Do faktycznego pojawienia się waluty obcej w relacji pomiędzy kredytobiorcą i bankiem może dojść dopiero w przypadku uzgodnienia przez strony, że kredytobiorca będzie spłacał kredyt w walucie, do której został on indeksowany. Nie zmienia to jednak charakteru kredytu, czyli nadal mamy do czynienia z kredytem złotowym. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zawarta przez strony umowa ( nazwana kredytem denominowanym, choć faktycznie mająca charakter kredytu indeksowanego, mieści się w ogólnej konstrukcji umowy kredytu bankowego stanowiąc jej możliwy wariant oparty na ogólnych zasadach prawa cywilnego, w szczególności zasadzie swobody kontraktowej (art. 353 1 k.c.), zgodnie z którą strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zawarta umowa zawiera wszystkie niezbędne elementy umowy kredytowej, a dodatkowo wprowadza mechanizm waloryzacyjny polegający na indeksacji kwoty wyrażonej w walucie franka szwajcarskiego, a wypłacanej i spłacanej w walucie złotego polskiego, który to mechanizm nie może być co do zasady uznany za niedopuszczalny w świetle art. 358 1 k.c. Uzgodnienie przez strony, że kredyt zostanie rozliczony w innej walucie niż waluta kredytu nie pozostaje co do zasady w sprzeczności z naturą zobowiązania, którego źródłem jest umowa, nie narusza również prawa ani zasad współżycia społecznego. Umowa kredytu dochodzi do skutku przez złożenie zgodnych oświadczeń woli przez strony, bank zobowiązuje się do oddania określonej sumy do dyspozycji kredytobiorcy, natomiast ten ostatni do jej zwrotu. Jeżeli zatem bank zobowiązał się do oddania do dyspozycji powodów oznaczonej sumy w złotówkach, której wysokość wynika wprost z umowy, to taka kwota może być przeliczona według innej waluty i określonych w umowie zasad. Sama dopuszczalność zawarcia umowy kredytu waloryzowanego do waluty obcej była wielokrotnie wyrażana w orzecznictwie sądów polskich. Uzupełnieniem zasady swobody umów jest przepis art. 358 1 § 2 k.c., zgodnie z którym strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości. Nie ma przy tym naruszenia prawa dewizowego, na które wskazywali powodowie. Sąd Apelacyjny nie przychyla się do koncepcji bezwzględnej nieważności umowy kredytu indeksowanego na podstawie art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego i w zw. z art. 58 § 1 k.c., jednak w pełni zgadza się ze stanowiskiem powodów odnośnie naruszenia przepisów art. 353 1 k.c. w zw. z art. 385 1 k.c. oraz art. 58 k.c. i wnioskiem, że możliwe jest ustalenie nieważności umowy w całości z uwagi na to, że kontrakt zawiera klauzule abuzywne. W ocenie Sądu Apelacyjnego przepisy dotyczące konsumentów stanowią lex specialis w odniesieniu do przepisów stanowiących o bezwzględnej nieważności, w związku z czym należy dać prymat przepisowi art. 385 1 k.c., choćby dlatego, że tak właśnie chcą konsumenci i dlatego, że w ten sposób zarówno Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak i Sąd Najwyższy traktują powyższe przepisy. Również ustawodawca unijny przyjął założenie, że w przypadku, gdy umowa zawarta z konsumentem obejmuje postanowienia, które naruszają zasadę równorzędności stron na niekorzyść konsumenta, ocena skutków prawnych takiej umowy powinna zostać dokonana właśnie przy zastosowaniu zapisów Dyrektywy 93/13 i przepisów krajowych wprowadzonych na skutek jej implementacji. W efekcie, w sytuacji, gdy analizowane w danym stanie faktycznym postanowienie umowne jawi się jako klauzula abuzywna, a jednocześnie te same względy, które świadczą o owej abuzywności, mogłyby na gruncie prawa krajowego przemawiać za bezwzględną nieważnością tego postanowienia na podstawie przepisów ogólnych (zatem mających zastosowanie do wszelkich stosunków cywilnoprawnych, a nie tylko do umów zawieranych z konsumentami), wydaje się, że wykładnia prawa krajowego zgodna z treścią Dyrektywy 93/13 nakazuje zastosowanie przepisów o abuzywności przed przepisami ogólnymi. Przypisanie wadliwym postanowieniom umownym w miejsce bezwzględnej nieważności „jedynie” abuzywności skutkuje tym, że do pewnego stopnia pozostawia się konsumentowi możliwość wyboru skutków owej wadliwości: konsument może poprzez wyrażenie świadomej zgody następczej sanować umowę, ale i do konsumenta należy decyzja, czy wyrazi zgodę na „unieważnienie” umowy w sytuacji, gdy bez klauzul niedozwolonych umowy nie można utrzymać w mocy. Jak podkreślił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 03 października 2019 r. w sprawie C-260/18 dyrektywa 93/13 nie zmierza tak daleko, że ustanawia obowiązkowy system ochrony przed stosowaniem nieuczciwych warunków umowy przez przedsiębiorców, który wprowadziła na korzyść konsumentów. W konsekwencji w wypadku gdy konsument woli nie powoływać się na ten system ochrony, nie jest on stosowany. (pkt 54). W takim duchu wypowiedział się także Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 09 lipca 2020 r. w sprawie C-452/18, gdzie wskazano, że prawo konsumenta do skutecznej ochrony zawiera w sobie także uprawnienie do niedochodzenia swoich praw, z tym skutkiem, że sąd krajowy musi uwzględnić, w odpowiednim przypadku, wolę wyrażoną przez konsumenta, jeżeli mając świadomość niewiążącego charakteru danego nieuczciwego warunku, konsument wskaże jednak, iż sprzeciwia się temu, aby warunek ten został wyłączony, udzielając w ten sposób dobrowolnej i świadomej zgody na dany warunek. Powyższe stanowisko zostało następnie potwierdzone przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C-19/
art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je.”. Wobec takiej treści wyroku nie można zgodzić się z twierdzeniem Sądu I instancji, aby wyeliminowaną klauzulę zastąpić jakimkolwiek przepisem prawa, tym bardziej, że powodowie nie wyrażają na takie zastąpienie zgody. Sąd nie wskazał też jakim przepisem wyeliminowane zapisy miałyby być zastąpione, a wykluczył stosowanie kursu średniego NBP. Już samo to powoduje, ze rozumowanie Sądu jest nielogiczne, bowiem po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa jest niewykonalna. Podsumowując, jeśli chodzi o zastosowanie przepisów art. 385
2 w związku z art. 405 k.c. Sąd Apelacyjny przychyla się do tzw. teorii dwóch kondykcji, potwierdzonej zresztą w uchwałach Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20) oraz z dnia 07 maja 2021 r. (III CZP 6/21). Jak stanowi art. 410 § 2 k.c., świadczenie jest nienależne, jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. W związku z powyższym, należało uwzględnić żądanie finansowe powodów w całości. Przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu są podstawą do zasądzenia na rzecz powodów kwot wpłaconych przez nich z tytułu ostatecznie niewiążącej umowy kredytu. Jeśli chodzi o wysokość świadczenia, to choć była ona kwestionowana przez bank, to ostatecznie wynikała z zaświadczenia wystawionego przez stronę pozwaną i potwierdzona została także opinią biegłego. Powodowie wpłacili do banku 430.767,62 zł, a wypłacono im 240.000 zł kapitału. Powodowie dochodzą 190.920 zł, a należy im się 190.767,62 zł, czyli o 152,38 zł mniej niż żądają w pozwie. Jeśli chodzi o odsetki, Sąd Apelacyjny zasądził je od daty 14 dni od doręczenia pozwu, czyli od 16 czerwca 2020 r. Sąd II instancji stoi na stanowisku, że nie ma podstaw, aby odsetki były zasądzone od wcześniejszej daty. Nie można też stwierdzić, że świadczenia powodów czyniły zadość zasadom współżycia społecznego, gdy bank przy zawieraniu umowy uchybił swoim obowiązkom i w nienależyty sposób poinformował swojego kontrahentów o ryzyku, z jakim wiąże się zawarcie umowy kredytu indeksowanego. Klauzula dobrych obyczajów, zgodnie z którą winien się zachować bank, nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron, a także do zaufania, lojalności, jak również – w stosunkach z konsumentami – do fachowości. Wskazuje się, że sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta (czy szerzej klienta), wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi. (M. Bednarek w: System Prawa Prywatnego Tom 5 Prawo zobowiązań – część ogólna, 2013, s.766). Powodowie wskazali, że ufali bankowi, że ten rodzaj kredytu to najlepsza dla nich oferta. Równocześnie preambuła dyrektywy 93/13/EWG zawiera wskazówki interpretacyjne pozwalające ustalić pożądane zachowania zgodne z wymogami dobrej wiary. W szczególności przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta; sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. Tak się przy zawieraniu niniejszej umowy nie działo. Powodom nie wskazano, że umowa jest niekorzystna dla nich, bo obarcza ich nadmiernym ryzykiem kursowym i nie wyjaśnia mechanizmów działania waloryzacji. Do tego umowa wprowadzała ewidentną nierówność stron, obciążając powodów ekonomicznie, ale i nie doinformowując o obowiązkach. Z zebranego materiału dowodowego, nie da się wyciągnąć innych wniosków i uznać, że bank działał prawidłowo i dopełnił swoich obowiązków, a nadto uczciwie potraktował klientów i rzetelnie poinformował ich o wszelkim ryzyku i niedogodnościach kredytu denominowanego. Wręcz przeciwnie rażące naruszenia przy procedurze zawierania umowy, niedoinformowanie o ryzyku zawarcia umowy w walucie, w której się nie zarabia, spowodowały, że doszło do nierównowagi i rażącego naruszenia praw konsumentów. Jeśli chodzi o zarzut potrącenia zgłoszony przez bank, to nie mógł on być uwzględniony. Powodowie dochodzą tylko różnicy wpłaconej ponad kapitał, którym dysponuje bank, a zatem nie ma podstawy do dokonywania jakiegokolwiek potrącenia. Żadne inne świadczenie ponad zwrot kapitału pozwanemu się nie należy. Podobnie rzecz się ma z zarzutem zatrzymania. Po pierwsze prawo zatrzymania może mieć zastosowanie przy umowach wzajemnych, a taką nie jest umowa kredytu w rozumieniu art. 487 k.c. Umowa jest wzajemna, gdy strony zobowiązują się w taki sposób, że świadczenie jednej ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej. Jest oczywistym, że są to świadczenia ekwiwalentne, ale subiektywnie (w ocenie stron), jednak nie da się przyjąć, że są to świadczenia jednorodzajowe, dotyczące tego samego przedmiotu (w umowie kredytu przedmiotem są pieniądze). Zgodnie z przepisem art. 69 ust. 1 prawa bankowego Przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Zatem umowa kredytu stanowi, że kredytobiorca zwraca to samo świadczenie, a nie spełnia inne równoważne. Ewentualna wzajemność może dotyczyć jedynie odsetek, ale z racji nieważności umowy są one nienależne bankowi. Niemożliwe jest więc zastosowanie przepisów art. 496 i 497 k.c. per analogiam. Ponadto w doktrynie podkreśla się, że celem zatrzymania jest zabezpieczenie spełnienia świadczenia, tymczasem zatrzymanie pieniędzy przez bank prowadzi de facto do spełnienia świadczenia kredytobiorcy, a nie do zabezpieczenia. Czyli zatrzymanie takie nie realizuje swojego celu zabezpieczenia, ale inny cel, nieprzewidziany w ustawie. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 29 listopada 2011 r. (VI ACa 732/11) wskazał, że zarzut zatrzymania ma charakter prawnokształtujący, ponieważ doprowadza do zmiany dotychczasowej sytuacji wierzyciela i dłużnika (…). Zarzut ten jest skuteczny jedynie wówczas, gdy taka wierzytelność istnieje. Sąd dodał też, że nie jest takie zastrzeżenie równoznaczne z zasądzeniem odpowiedniej kwoty ani też nie niweczy żądania właściciela wydania mu rzeczy, a jego skutkiem jest tylko stwierdzenie przez sąd, że prawa strony powodowej mają mniejszy zakres niż to wynika z jego żądań”. Podobnie stwierdził Sąd Apelacyjny w Katowicach w sprawie I ACa 445/05 w wyroku z dnia 29 lipca 2005 r. – zarzut zatrzymania nie niweczy roszczenia, ani też nie czyni takiego roszczenia nieuzasadnionym. Niezależnie zatem od tego czy sąd uwzględni zarzut czy nie, bank jeśli w ogóle przysługuje mu roszczenie o zapłatę, nie traci go w przypadku nieuwzględnienia zarzutu. Sprawa toczy się z powództwa małżonków (...), a bank nadal twierdzi, że umowa jest ważna, zatem wątpliwe jest przysługiwanie mu wierzytelności z tytułu zapłaty kapitału. Wreszcie też przyjmuje się, że prawo zatrzymania nie powstaje lub wygasa, gdy istnieje inne zabezpieczenie. W niniejszej sprawie takim zabezpieczeniem jest hipoteka, która ciągle jest wpisana i zabezpiecza żądanie banku. Na marginesie Sąd Apelacyjny wskazuje również, że orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej C-396/24 z dnia 19 czerwca 2025 r. dotyczy sprawy z powództwa banku przeciwko konsumentowi i sytuacji takiej, gdy TSUE nakazuje stosowanie teorii salda przez przedsiębiorcę w sytuacji, gdy dochodzi on zwrotu kwoty wypłaconej jako saldo kredytu. Na datę orzekania sądy polskie są jednak związane uchwałami Sadu Najwyższego z dnia 07 maja 2021 r. (III CZP 6/21) i uchwałą całej Izby Cywilnej III CZP 25/22. Banki nie chciały korzystać z teorii salda i konsekwentnie stały na stanowisku, że umowa jest ważna, dopiero gdy sądy polskie przyjęły zasadę dwóch kondykcji, pojawiły się zarzuty zatrzymania i potrącenia. W ocenie Sądu Apelacyjnego najnowsze orzeczenie TSUE (C-396/24) stanowi także realizację dyrektywy i chroni konsumenta w rozumieniu dyrektywy, nakazując bankowi wystąpienie z powództwem tylko o środki, których mu brakuje w majątku w związku z udzieleniem kredytu. Zdarza się przecież sytuacja, gdy powód dochodzi jedynie ustalenia nieważności umowy, a do rozliczenia dochodzi poza sądem. Na wypadek odmowy rozliczenia, bank może przejąć inicjatywę i wówczas skierować powództwo przeciwko kredytobiorcy, ale w tej sytuacji jest ograniczony w możliwości dochodzenia środków tylko do wysokości kwoty brakującej tytułem salda. W tej sprawie taka sytuacja nie ma miejsca, zatem powyższy wyrok nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia. Wszystko powyższe skutkowało uznaniem zarzutów apelacji powodów za zasadne, co doprowadziło do zmiany orzeczenia. W szczególności ważne były zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 385 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a podstawą do zmiany wyroku stał się art. 386 § 1 k.p.c. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. Na koszty postępowania I-instancyjnego złożyła się opłata od pozwu, wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika i opłaty skarbowe, a na koszty postępowania odwoławczego, należne powodom składa się wynagrodzenie pełnomocnika zawodowego ustalone w stawce minimalnej według rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości obowiązującego w dacie wniesienia apelacji oraz opłata od apelacji. Anna Moryń
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.