Sygn. akt II Ca 540/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 listopada 2021 r. Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący sędzia Dariusz Mizera Protokolant Cezary Jarocki po rozpoznaniu w dniu 18 października 2021 r. w Piotrkowie Trybunalskim na rozprawie sprawy z powództwa M. K. przeciwko E. G., M. G. o wydanie nieruchomości na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 15 kwietnia 2021 r. sygn. akt I C 2357/17
(2), J. F. sprzedali w całości działki nr (...) M. P., która była uczestnikiem scalenia. W dniu 9.11.1990r. wydana została decyzja Wójta Gminy w W. nr (...), która uprawomocniła się w dniu 28.11.1990 r., która zatwierdziła projekt scalenia wsi B. i K. B.. W wyniku zatwierdzenia projektu zostały w ewidencji gruntów ujawnione nowe numery działek jak również zatwierdzony nowy przebieg granic, zgodnie z załączonymi szkicami wyznaczenia projektu, które znajdują się w dokumentacji technicznej w (...) w P.. W dniu 2 września 1993 r. zgodnie z aktem notarialnym Rep (...) M. P. sprzedała działki nr (...) (nr działek przed scaleniem) M. i E. G., których to numerów już nie było w ewidencji gruntów. Pozwani nabyli działki już po scaleniu, czyli według stanu prawnego ujawnionego po scaleniu. Uczestnikiem scalenia była M. P., która sprzedała działki małż. G. i o scaleniu wiedziała. Biegły w wyniku analizy dokumentacji geodezyjnej i porównaniu przebiegu granic z operatu podstawowego i scaleniowego stwierdził, że granice nie pokrywają się i w wyniku scalenia powstawał nowy układ działek (na mapie kolor czerwony nie pokrywa się z niebieskim), w związku z czym biegły w opinii pierwotnej wykonał warianty podziału przyjmując, że granica prawna jest według danych z operatu scalenia gruntów obrębu B.. Pierwsze znaki geodezyjne, które pojawiły się pomiędzy działkami stron to znaki wykohaHe podczas pracy geodezyjnej w 2015 r, operat techniczny zaewidencjonowany pod nr (...)". - wyznaczenie punktów granicznych działki nr (...). Wyznaczenie punktów granicznych nastąpiło na podstawie operatu scaleniowego nr (...). Podczas czynności granicznych geodeta utrwalił znakami granicznymi wyznaczane punkty graniczne. Obecnie stan prawny nieruchomości ujawniony w KW (...) jest oparty na Akcie Własności Ziemi wydanym przed scaleniem gruntów, a KW (...) jest ujawniony stan po scaleniu gruntów. Stany prawne ujawnione w Księgach Wieczystych nachodzą się. Biegły na mapie naniósł kolorem niebieskim zasięg (...). Treść księgi wymaga uzgodnienia z rzeczywistym stanem prawnym. Pozwani nadal zajmują tę część o której wydanie powód wnosił. Sąd pominął zeznania świadka R. O., który nie miał wiedzy w którym okresie były sadzone drzewa w granicy, kiedy stawiane płoty, siatki i inne urządzenia o charakterze granicznym. Sąd ustalając stan faktyczny, oparł się na przedstawionych przez strony dowodach, zeznaniach świadków, zeznaniach stron, ale przede wszystkim na opiniach biegłego S. B., który po wnikliwej analizie dokumentacji dotyczącej nieruchomości stron, w tym ksiąg wieczystych i dokumentacji scaleniowej, oraz po oględzinach nieruchomości, doszedł do wniosku, iż treść księgi wymaga uzgodnienia z rzeczywistym stanem prawnym, co Sąd w całości aprobuje i podziela Sąd nie dał wiary powodowi, że on i jego żona dowiedzieli się od geodety już w 1997r.o tym, że ogrodzenie jest niewłaściwie postawione oraz że zwrócił się do pozwanych, że ogrodzenie jest źle postawione. Zaznaczyć należało, że powód nie przedstawił na to jakichkolwiek dowodów, a całokształt okoliczności ustalonych na podstawie złożonych dowodów, uzasadnia przyjęcie, iż nie zostało to nawet uprawdopodobnione. Mając takie ustalenia Sąd zważył, iż podstawę żądania powoda stanowi art. 222 § 1 kc, który umożliwia właścicielowi rzeczy wystąpienie z żądaniem wydania oznaczonej rzeczy przez osobę, która włada jego rzeczą. W doktrynie, roszczenie to określa się mianem windykacyjnego albo wydobywczego. Sąd przywołał wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 5 marca 2013 roku zgodnie z którym, treścią przewidzianego w art. 222 § 1 k.c. roszczenia windykacyjnego, zwanego także roszczeniem wydobywczym, jest przyznane właścicielowi żądania wydania oznaczonej rzeczy przez osobę, która włada jego rzeczą. Najogólniej ujmując, roszczenie to służy przywróceniu właścicielowi władztwa nad rzeczą, a więc ochronie jednego z podstawowych atrybutów prawa własności, dlatego określa się je jako roszczenie nieposiadającego właściciela przeciwko posiadającemu niewłaścicielowi. Jednakże, aby w ogóle można było mówić o roszczeniu windykacyjnym, to treścią roszczenia musi być żądanie wydania rzeczy, które wynika z prawa własności. Legitymowanym do wystąpienia z takim roszczeniem windykacyjnym jest właściciel rzeczy, na którym - w myśl art. 6 k.c. - spoczywa ciężar udowodnienia, że przysługuje mu prawo własności. Biernie legitymowana jest natomiast osoba, która faktycznie włada cudzą rzeczą bez podstawy prawnej - a zatem zarówno posiadacz, jak i osoba władająca nią w cudzym imieniu, czyli dzierżyciel, przy czym to znowu na właścicielu spoczywa obowiązek udowodnienia, że pozwany włada rzeczą, bowiem fizyczne władanie rzeczą przez pozwanego stanowi przesłankę skutecznego pozwania w procesie windykacyjnym. (I ACa 1208/12, LEX nr 1311995) W toku niniejszego postępowania zaszła konieczność ustalenia granicy pomiędzy spornymi nieruchomościami, jako że w zgromadzonym materiale dowodowym zachodziła sprzeczność pomiędzy treścią dokumentów stwierdzających stan prawny nieruchomości. Z tych względów Sąd na zasadzie art. 36 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j.: Dz.U. z 2017 r. poz. 2101) może przeprowadzić rozgraniczenie nieruchomości. Powołany wyżej przepis stanowi bowiem, że Sąd, przed którym toczy się sprawa o własność lub o wydanie nieruchomości albo jej części, jest właściwy również do przeprowadzenia rozgraniczenia, jeżeli ustalenie przebiegu granic jest potrzebne do rozstrzygnięcia rozpatrywanej sprawy. W takim wypadku sąd w orzeczeniu zamieszcza również rozstrzygnięcie o rozgraniczeniu nieruchomości. Zgodnie zaś z art. 153 k.c. jeżeli granice gruntów stały się sporne, a stanu prawnego nie można stwierdzić, ustala się granice według ostatniego spokojnego stanu posiadania. Gdyby również takiego stanu nie można było stwierdzić, a postępowanie rozgraniczeniowe nie doprowadziło do ugody między interesowanymi, sąd ustali granice z uwzględnieniem wszelkich okoliczności; może przy tym przyznać jednemu z właścicieli odpowiednią dopłatę pieniężną. W niniejszej sprawie zebrany materiał dowodowy wskazuje, iż zarzut zasiedzenia podniesiony przez pozwanych okazał się trafny, jednakże Sąd w niniejszej sprawie, nie przesądził o rozgraniczeniu nieruchomości, uznając, iż dopóki w sprawie nie zostanie przeprowadzone postępowanie o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym, nie jest to możliwe, na co wskazał również biegły geodeta w uzupełniającej opinii z dnia 21 lutego 2020 r. Biegły geodeta S. B. w wyniku analizy dokumentacji geodezyjnej i porównaniu przebiegu granic z operatu podstawowego i scaleniowego stwierdził, że granice nie pokrywają się i w wyniku scalenia powstawał nowy układ działek, przy czym obecnie stan prawny nieruchomości ujawniony w KW (...) jest oparty na Akcie Własności Ziemi wydanym przed scaleniem gruntów, a w KW (...) jest ujawniony stan po scaleniu gruntów, co powoduje, iż stany prawne ujawnione w Księgach Wieczystych nachodzą na siebie. Powyższe implikuje konieczność uzgodnienia treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym, co finalnie umożliwi Sądowi dokonanie rozgraniczenia nieruchomości. Sąd nie miał bowiem wątpliwości, co do tego, że pozwani nabywając nieruchomość od M. P. pozostawali w dobrej wierze i od 1993 r. posiadali sporny pas ziemi. Stary płot przedzielający nieruchomości oraz miedza i tarnina rosnąca przy granicy nieruchomości stanowiły dla pozwanych naturalne elementy rozgraniczenia działek i do 2015 r. nie było to pomiędzy stronami sporne. Sąd uznał w przedmiotowej sprawie, że pozwanych chroniła rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych. W świetle art. 222 § 1 k.c. powód winien wykazać, że służy mu prawo własności oraz, że pozwana włada faktycznie jego rzeczą. Roszczenie windykacyjne przysługuje właścicielowi jedynie w stosunku do posiadacza, który nie ma względem właściciela skutecznego prawa do władania rzeczą (art. 222 § 1 k.c.). Nie można windykować rzeczy dopóty, dopóki określona osoba wykonuje faktyczne władztwo nad tą rzeczą w oparciu o przysługujące jej uprawnienie względem właściciela tej rzeczy. Wtedy bowiem nie zachodzi naruszenie własności polegające na bezprawnym pozbawieniu właściciela faktycznego władania rzeczą windykowaną. Na gruncie niniejszej sprawy mamy w istocie do czynienia z sytuacją, iż pozwani wykonywali faktyczne władztwo nad rzeczą jako samoistni posiadacze w dobrej wierze od 1993 r. do 2015 r., czyli przez okres nieomalże 22 lat, a w niniejszej sprawie nie było sporu, iż również poprzednicy pozwanych, M. P. oraz A. i J. F., posiadali sporny pas przygraniczny co najmniej dwadzieścia lat, a zakres tego posiadania nie uległ w tym czasie zmianie. Natomiast zgodnie z art. 172 § 1 k.c. posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie). W myśl art. 176 § 1 k.c. jeżeli podczas biegu zasiedzenia nastąpiło przeniesienie posiadania, obecny posiadacz może doliczyć do czasu, przez który sam posiada, czas posiadania swego poprzednika. Jeżeli jednak poprzedni posiadacz uzyskał posiadanie nieruchomości w złej wierze, czas jego posiadania może być doliczony tylko wtedy, gdy łącznie z czasem posiadania obecnego posiadacza wynosi przynajmniej lat trzydzieści. Jedynie dodatkowo podkreślić należało, że nawet jeśli pozwani w momencie nabycia nieruchomości mieliby świadomość co do nieprawidłowego przebiegu granicy, to bez wątpienia poprzednia właścicielka, M. P., również użytkowała sporny pas ziemi jak właścicielka, podobnie jak małżonkowie F., o czym świadczą zeznania świadków, w tym syna M. P.. W konsekwencji oddalenie powództwa o wydanie pasa gruntu, który zasiedzieli pozwani, oraz o rozgraniczenie nieruchomości, nie budzi wątpliwości. O kosztach procesu w punkcie 2 wyroku orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c., pozostawiając szczegółowe rozliczenie referendarzowi sądowemu w trybie art. 108 § 1 zdanie drugie k.p.c. Apelację od powyższego rozstrzygnięcia za pośrednictwem swojego pełnomocnika złożył powód zaskarżając wyrok w całości. I. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów: 1. Prawa materialnego:
- a)art. 172 k.c. - poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie prowadzące do uznania, że pozwani zasiedzieli cześć nieruchomości powoda, mimo że nie zostało wykazane, że pozwani byli posiadaczami samoistnymi spornej części nieruchomości, ani nie upłynął wymagany prawem okres zasiedzenia:
- b)art. 222 § 1 k.c. - poprzez błędne jego zastosowanie, a w wyniku czego uznanie, iż powodowi - właścicielowi nieruchomości, nie przysługuje żądanie wydania rzeczy od pozwanych. 2. Postępowania mających wpływ na wynik sprawy:
- a)art. 233 k.p.c. - przez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów i w konsekwencji sprzeczność ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego poprzez: - nieuwzględnienie opinii biegłego sądowego z dziedziny geodezji i kartografii inż. S. B. wydanych w dniach: 15 kwietnia 2019 r., 23 września 2019 r., 30 grudnia 2019 r. oraz opinii uzupełniającej z dnia 19 lutego 2020 r., które w swojej treści potwierdzają słuszność i zasadność twierdzeń strony powodowej; - nie odniesienie się do zeznań powoda oraz zgłoszonych przez niego świadków w sytuacji, w której tak strona powodowa jak i zeznający świadkowie wskazywali na przebieg granicy między stronami, znaków granicznych oraz znaków świadczących o przebiegu granicy między stronami; - uznanie za wiarygodne zeznań strony pozwanej oraz świadków zgłoszonych przez stronę pozwaną w sytuacji, w której pozwani oraz świadkowie zeznawali odmiennie i w sposób nielogiczny i nie posiadali wiedzy nt. okoliczności posadowienia płotu między nieruchomościami stron postępowania i podstaw posadowienia go w określonym miejscu; - uznanie, że płot zbudowany przez pozwanych znajdował się w tym samym miejscu w okresie, w którym nieruchomość należała do Państwa P., w sytuacji, w której brak jest dowodów takich twierdzeń; - błędne uznanie, że pozwani mają prawo doliczyć do swojego okresu posiadania również okres posiadania poprzednich właścicieli nieruchomości, w sytuacji w której możliwość doliczenia okresu posiadania poprzedników prawnych nie została ustalona w sprawie; - uznanie przez Sąd, że pozwani skutecznie powołali się na zarzut zasiedzenia w sytuacji, w której nie zostało stwierdzone, kiedy rzekome zasiedzenie miałoby nastąpić, „
- b)uchybienia art. 328 § 2 k.p.c. poprzez nie wskazanie dowodów na jakich się oparł Sąd rozpoznający sprawę oraz nie wyjaśnienie z jakiego powodu odmówił mocy dowodowej dowodom zgłoszonym przez stronę powodową. 3. Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych przez Sąd za podstawę rozstrzygnięcia polegających na tym, że sąd uznał, iż: - dokonanie scalenia spornych działek nie miało znaczenia w przedmiotowej sprawie, mimo tego, iż pozwany zakupił swoją nieruchomość po dokonaniu scalenia oraz o scaleniu wiedział; - dla ustalenia rzeczywistego przebiegu granicy konieczne jest uzgodnienie Księgi Wieczystej ze stanem faktycznym; - określenie, iż na podstawie Ksiąg Wieczystych nieruchomości można ustalić przebieg granic działek; - pozwani od 1993 r. do 2015 r. wykonywali faktyczne władztwo nad rzeczą w dobrej wierze w sytuacji, w której załączone do akt sprawy dokumenty z innych postępowań wskazują, że granica między stronami była przedmiotem sporu sąsiedzkiego od wielu lat. II. W związku z powyższym, skarżący wnosił o: 1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w sposób zgodny z żądaniem pozwu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. 2. zasądzenie od pozwanych na rzecz strony powodowej kosztów sądowych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych za pierwszą i drugą instancję. Pełnomocnik pozwanych wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacja powoda jest bezzasadna. Na samym wstępie należy zaznaczyć, iż przedmiotem postępowania było wydanie powodowi przez pozwanych części jego działki ewidencyjnej o nr (...) na długości 108m o różnej szerokości od 0,08m do 0,57 m. co zostało zobrazowane na szkicu k.70. Powyższe sprecyzowanie było konsekwencją zobowiązania Sądu wobec niejasności wytoczonego powództwa i ostatecznie należy przyjąć, iż taki fragment działki był przedmiotem sporu. Sąd Okręgowy podziela ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego i przyjmuje je za własne czyniąc je podstawą swojego rozstrzygnięcia. Na wstępie należy przypomnieć, iż postępowanie apelacyjne zostało tak ukształtowane, iż Sąd II instancji jest sądem merytorycznym, a nie tylko kontrolnym. Skoro zatem istotą postępowania apelacyjnego jest merytoryczne sądzenie sprawy to sąd II instancji ma nie tylko uprawnienie ale wręcz obowiązek rozważenia na nowo całego zebranego materiału dowodowego oraz dokonania jego własnej, samodzielnej i swobodnej oceny w tym oceny dowodów zgromadzonych w postępowaniu przed obu sądami. (por. postanowienie SN z 8 kwietnia 2011r. II CSK 474/10 ). Przy czym należy mieć na względzie, iż Sąd II instancji orzekając w granicach zaskarżenia jest związany zarzutami naruszenia prawa procesowego natomiast z urzędu bierze pod uwagę naruszenia prawa materialnego i może dokonać odmiennych ustaleń lub uzupełnić ustalenia faktyczne dysponując także materiałem dowodowym zgromadzonym przez Sąd I instancji. Rozważając w pierwszej kolejności zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. wskazać należy, iż nie zawiera on uzasadnionych podstaw. Co prawda ocena dowodów nie została przeprowadzona w sposób wzorcowy niemniej jednak sąd mając do dyspozycji taki a nie inny materiał dowodowy uznał za wiarygodne zeznania pozwanych i zgłoszonych przez nich świadków. Pełnomocnik powoda w apelacji wskazuje co prawda na zeznania świadków zgłoszonych przez powoda niemniej jednak zdaje się nie dostrzegać, iż jeden ze świadków tj. geodeta W. C. ma jedynie wiedzę o relacjach między stronami od 2015r. tj. od czasu kiedy to w rzeczywistości zaistniał spór między stronami. Z kolei zeznania świadka M. Ż. tak naprawdę niewiele wniosły do sprawy są dosyć lakoniczne i powierzchowne. Stosownie do przywołanego już art. 233 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem Sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. Ocena wiarygodności mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części obejmującej ustalenie faktów, ponieważ obejmuje rozstrzygnięcie o przeciwnych twierdzeniach stron, na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia ze świadkami, stronami, dokumentami i innymi środkami dowodowymi. Taka ocena zawsze powinna odpowiadać regułom logicznego rozumowania wyrażającym formalne schematy powiązań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji. Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów ( art. 233 § 1 KPC) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. W niniejszej sprawie nie sposób uznać, by Sąd pierwszej instancji dokonał dowolnej, sprzecznej z zasadami logiki, wiedzy i doświadczenia życiowego oceny zgromadzonych w sprawie dowodów. Na wzmocnienie dosyć ubogiej argumentacji sądu I instancji w tym zakresie wypada dodać, iż jako przekonujące i wiarygodne należy potraktować zeznania świadków w osobach J. P.