i uzasadnił swoje stanowisko w tym zakresie. Sąd Okręgowy na podstawie art.
pominął również dowód z opinii biegłego ds. rekonstrukcji wypadków, na okoliczność przebiegu oraz okoliczności zdarzenia drogowego oraz przyczynienia się poszkodowanego do zaistniałego zdarzenia i określenia procentowo wysokości przyczynienia się poszkodowanego, jako nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy i zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania. Sąd Okręgowy podkreślił, że o tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak - w jakim stopniu należy to uczynić, decyduje sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem sądu, a rozważenie wszystkich okoliczności in casu, w wyniku oceny konkretnej i zindywidualizowanej - jest jego powinnością (por. wyrok Sądu Najwyższego z 19 listopada 2009 r., sygn. akt IV CSK 241/09). Tym samym art. 362 k.c. zaliczany jest do tzw. prawa sędziowskiego, którego istotą jest pozostawienie sądowi marginesu swobody, co nie zwalnia z obowiązku uwzględnienia i wnikliwego rozważenia wskazówek zawartych w tym przepisie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 4 lipca 2019 r., I ACa 814/18). Z powyższego wynika więc, że ocena stopnia przyczynienia się poszkodowanego do zdarzenia należy do sądu, nie zaś do biegłego – a zatem dopuszczenie dowodu z opinii biegłego ds. rekonstrukcji wypadków na okoliczność przyczynienia się powoda do wypadku nie miało faktycznego uzasadnienia w sprawie, zaś pozostałe kwestie jak okoliczności czy przebieg wypadku zostały ustalone na podstawie licznego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Sąd Okręgowy uznał powództwo za częściowo uzasadnione. Sąd Okręgowy odwołał się do art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 k.c., art. 822 § 1 k.c. i art.19 ust.1 i art. 34 ust.1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych i wskazał, że w sprawie bezspornym było, że A.J. będący sprawcą wypadku był objęty umowną ochroną ubezpieczeniową z tytułu OC posiadacza pojazdu za szkody związane z ruchem posiadanego przez niego pojazdu, udzieloną przez stronę pozwaną. Strony nie kwestionowały faktu wystąpienia zdarzenia, lecz strona pozwana wskazywała przede wszystkim na przyczynienie się powoda do wystąpienia tego zdarzenia, jak również kwestionowała stopień skutków, jakie zdarzenie to spowodowało w życiu powoda, a w efekcie wysokość żądanego zadośćuczynienia. W stanie faktycznym uznać należało, że powodowi przysługiwało w stosunku do strony pozwanej roszczenie o zasądzenie zadośćuczynienia na podstawie art. 445 k.c., przy czym ustawodawca nie wskazał kryteriów, na podstawie których sąd ma dokonywać oceny doznanej przez poszkodowanego krzywdy, tak aby przyznane odszkodowanie było odpowiednie. Sąd Okręgowy odwołał się do art. 444 k.c. i art. 445 k.c., m.in. w razie uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia i wskazał, że w sprawie ziściły się przesłanki zasądzenia zadośćuczynienia. Mając na względzie powyższe kryteria oraz materiał dowodowy zebrany w sprawie Sąd Okręgowy uznał, że powód niewątpliwie doznał krzywdy w wyniku wypadku komunikacyjnego. Przystępując zaś do oceny jej rozmiaru, należy w pierwszym rzędzie wskazać, iż niewątpliwie stwierdzono u powoda istotne niekorzystne następstwa zdrowotne powstałe na skutek wypadku. Jak wynika bowiem z opinii biegłego specjalisty neurochirurga - neurotraumatologa lek. W.M. wskutek wypadku powód doznał mnogich obrażeń opisanych w uzasadnieniu wyroku. Sąd Okręgowy podkreślił, że wnioski opinii są jednoznaczne i wynika z nich, że nie ma możliwości całkowitego powrotu do zdrowia powoda, który wymaga leczenia polegającego na podawaniu leków poprawiających metabolizm mózgu i wymaga dalszej rehabilitacji, która jest wskazana i celowa. Jeżeli sięgnąć dalej do wniosków płynących z opinii głównej i uzupełniających biegłej z zakresu psychologii D. J.z zakresu psychiatrii B. M. to wynika z nich, że powód nie choruje i nie chorował na schorzenia psychiczne niezwiązane z ww. zdarzeniem, zaś obecnie stan zdrowia powoda po wypadku, uległ zmianie: początkowo występowała afazja o znacznym nasileniu, która zmniejszała się wskutek podejmowanych oddziaływań. Nastąpiło też pogorszenie się funkcji intelektualnych i poznawczych. Deficyty te utrzymują się do dziś. Jak wynika z opinii, funkcje intelektualne powoda po wypadku uległy pogorszeniu do poziomu upośledzenia umysłowego w stopniu lekkim, funkcje poznawcze uległy również degradacji pamięci (słuchowej i wzrokowej), funkcji wzrokowo – przestrzennych, uwagi i funkcji wykonawczych. W zakresie językowym widoczna jest obniżona gotowość słowna i dostępność do magazynu pamięci werbalnej. Na skutek ww. zdarzenia u powoda nastąpił trwały uszczerbek na zdrowiu w postaci encefalopatii bez zmian charakterologicznych w wysokości 30% i nie istnieje szansa na całkowity powrót powoda do zdrowia, gdyż jego zaburzenia są warunkowane uszkodzeniem mózgu i mają względnie trwały charakter. Nadto w dalszej perspektywie czasowej może wystąpić wcześniejsze starzenie się mózgu i narastanie deficytów. Powód wymaga dalszego wsparcia psychiczno-pedagogicznego, z uwagi na obecność deficytów umysłowo – poznawczych i wsparcia osób trzecich. Powód w dacie wypadku liczył (...) lat. W jednej chwili z dziecka zdrowego i aktywnego stał się osobą nieporadną, uzależnioną od pomocy osób trzecich. Zarówno urazy, jak i ich leczenie, wiązały się ze znacznymi dolegliwościami bólowymi i cierpieniem fizyczny, zważywszy przy tym na wiek powoda, który był małym dzieckiem. Z pewnością więc cały proces leczenia powoda był dla niego traumatycznym przeżyciem. Powód bowiem został przetransportowany z miejsca wypadku do (...) Szpitala (...) w C., gdzie został zaintubowany i podłączony do respiratora. Na Oddziale (...) (...) przebywał do 5 października 2014 r., a następnie został przeniesiony na Oddział (...), gdzie kontynuowano leczenie powoda i przeprowadzano kolejne badania. Powoda po raz kolejny przeniesiono na inny Oddział, tym razem w dniu 15 października 2014 r. na Oddział (...), gdzie przebywał do 6 listopada 2014 r. Następnie został przetransportowany do Domu Pomocy (...) w Ł., a później przeniesiony do Ośrodka (...) dla (...) i (...) (...) (...). Nie budzi wątpliwości, że ból fizyczny i długotrwałe leczenie w szpitalu i kolejnych placówkach, a następnie poradniach niewątpliwie spowodowały w życiu powoda dezintegrację i chaos emocjonalny, poczucie smutku i przygnębienia. Niewątpliwie więc zarówno sama rozległość obrażeń doznanych przez powoda, jak i ich następstwa, stanowiły dla powoda, jak i dla jego rodziny, zważywszy, że powód w chwili zdarzenia był dzieckiem - znaczny dyskomfort i utrudnienie w codziennym funkcjonowaniu. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na fakt, iż skutki zdarzenia miały dodatkowo wpływ na codzienne życie powoda, który po zdarzeniu był w szerokim zakresie uzależniony od pomocy osób trzecich a w zasadzie od tej pomocy uzależniony jest do chwili obecnej. W chwili obecnej powód ma ukończone (...) lat, lecz nie ma wątpliwości, że zniweczeniu uległy wszystkie jego plany. Ww. dolegliwości, rodzą u powoda poczucie frustracji i pokrzywdzenia tym bardziej, że przed wypadkiem powód był zdrowych, radosnym i normalnym dzieckiem. Obecnie mimo upływu czasu, funkcje intelektualne powoda po wypadku uległy pogorszeniu do poziomu upośledzenia umysłowego w stopniu lekkim, funkcje poznawcze uległy również degradacji to jest pamięci (słuchowej i wzrokowej), funkcji wzrokowo – przestrzennych, uwagi i funkcji wykonawczych. W zakresie językowym widoczna jest obniżona gotowość słowna i dostępność do magazynu pamięci werbalnej. Nie bez znaczenia jest fakt, że powód również w chwili obecnej nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie i potrzebuje pomocy osób trzecich. Aktualnie stan zdrowia powoda należy uznać za utrwalony i brak jest podstaw do oczekiwania spektakularnej poprawy jego stanu zdrowia a nadto wręcz istnieje możliwość pogorszenia jego stanu zdrowia. Sąd Okręgowy podkreślił, że biorąc pod uwagę skutki wypadku i jego następstwa kwota zadośćuczynienia powinna stanowić odczuwalną dla powoda gratyfikację i nie można uznać za wystarczająca w tym zakresie jest kwota jaką strona pozwana przyznała powodowi w ramach postępowania likwidacyjnego. Jak wynika z okoliczności ustalonych w sprawie w związku z doznanymi na skutek wypadku obrażeniami powód nie tylko musiał przechodzić długie leczenie, ale ma znacząco ograniczoną zdolność sprawnego funkcjonowania w porównaniu do stanu zdrowia przed wypadkiem. Mając na względzie stopień doznanych obrażeń, ich nieodwracalność, długotrwały proces leczenie i związane z tym cierpienia fizyczne i psychiczne, stopień doznanego kalectwa i powiązane z nim negatywne następstwa psychiczne Sąd uznał, że tytułem zadośćuczynienie należy się powodowi kwota 100.000 zł. Rozległe obrażenia jakich doznał powód spowodowały trwały uszczerbek na zdrowiu powoda, jak wynika z opinii biegłego specjalisty neurochirurga - neurotraumatologa lek. W.M. stały uszczerbek na zdrowiu powoda wynosi łącznie 40 %, zaś jak czytamy w opinii biegłej sądowej z zakresu psychologii D. J. z zakresu psychiatrii B. M. trwały uszczerbek na zdrowiu w postaci encefalopatii bez zmian charakterologicznych u powoda wynosi 30%. Mając zatem na uwadze ustalenia faktyczne oraz okoliczności wypadku, dolegliwości fizyczne i psychiczne związane z wypadkiem, a także zważywszy na treść art.445 k.c. Sąd I instancji uznał, że odpowiednią i adekwatną kwotą jest łączna kwota zadośćuczynienia 100.000 zł, która w ocenie Sądu Okręgowego uwzględnia doznaną przez powoda krzywdę, na którą składają się cierpienia fizyczne w postaci bólu i innych dolegliwości, cierpienie psychiczne, polegające na ujemnych uczuciach i przeżyciach w związku z doznanymi cierpieniami fizycznymi, rozstrojem i uszkodzeniami ciała. Sąd Okręgowy przyjął jako podstawę obliczeń należnego powodowi zadośćuczynienia kwotę 100.000 zł, lecz kwota ta nie podlegała zasądzeniu na rzecz powoda w całości z uwagi na podzielenie przez Sąd Okręgowy zarzutu przyczynienia się powoda do zaistnienia zdarzenia. Zaznaczenia wymaga, że ostatecznie postanowieniem Prokuratury Rejonowej w T. z 10 marca 2015 r. o sygn. akt (...) umorzono śledztwo, w sprawie spowodowania w dniu 20 września 2014 r. wypadku, w którym powód doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu jak jest mowa w art. 156 § 1 k.k. tj. o przestępstwo określone w art. 177 § 1 k.k. Ustalono, że bezpośrednią przyczyną wypadku było nieprawidłowe zachowanie pieszego, który przebiegał z lewej na prawą stronę i wbiegł bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd spoza stojących na lewym pasie samochodów, oczekujących na możliwość ominięcia stojącej przed nim na pasie ruchu koparki, która wykonywała prace poza pasem jezdni. Nie jest to więc wyrok skazujący w rozumieniu art. 11 k.p.c., zgodnie z którym ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Oznacza to, że skoro umorzenie śledztwa nie jest formą skazania, to sąd cywilny nie jest związany tymi ustaleniami i jest uprawniony do czynienia własnych ustaleń co do zdarzenia objętego wyrokiem karnym i do jego własnej oceny. W ocenie Sądu Okręgowego orzekającego w sprawie, stopień przyczynienia się powoda do powstania szkody należy ocenić na 40%. Powód, który w chwili zdarzenia miał ukończone (...) lat w dniu wypadku, zatrzymał się na środku wjazdu na parking sklepu (...). Powód rozglądał się, aby przejść na drugą stronę ulicy. Powód widząc, że jadący od strony Ł. samochód marki U. (...) kierowany przez (...) zatrzymuje się, szybkim krokiem zaczął przechodzić na drugą stronę jezdni, wkraczając przed nadjeżdżający lewym pasem drogi samochód marki J. (...) kierowany przez A.J.
zw. z art. 286 k.p.c.wzw. z art. 285 § 2 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii innego zespołu biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii w sytuacji, gdy wydana w sprawie łączna opinia główna psychiatryczne- psychologiczna z 12 października 2021 r. z opiniami uzupełniającymi pozostawała w sprzeczności zewnętrznej z opinią lekarzy orzeczników w toku likwidacji i nie wyjaśniała dostatecznie występujących różnic w zakresie postawionych rozpoznań i orzeczonego uszczerbku na zdrowiu i jako taka nie mogła stanowić samoistnej podstawy ustaleń faktycznych w zakresie braku zmian charakterologicznym przy stwierdzonej encefalopatii; - art. 235
z art.286 kpc w zw. z art.285 § 2 kpc poprzez pominięcie dowodu z opinii innego zespołu biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii oraz z zakresu neurologopedii i rehabilitacji. Jeżeli chodzi o pierwszy z ww. wniosków (to jest pominięcie dowodu z opinii innego zespołu biegłych psychiatry i psychologa) to jego bezzasadność jest oczywista wobec treści uzasadnienia wniosku. Pełnomocnik powoda uzasadnia bowiem wniosek rzekomą sprzecznością pomiędzy wnioskami opinii biegłych w niniejszej sprawie i opiniami lekarzy orzeczników sporządzonymi w toku postępowania likwidacyjnego, czyli prawie 10 lat temu. W kontekście tego zauważyć należy, że co najmniej wątpliwe jest takie zestawienie opinii lekarskich przedstawionych w toku postępowania likwidacyjnego i w tym postępowaniu. Upływ czasu, a przede wszystkim będąca tego konsekwencją zmiana wieku osoby będącej przedmiotem badania nie pozwala na postrzeganie ww. dowodów w kategorii sprzeczności lub zgodności. Owszem, taka weryfikacja mogłaby mieć miejsce, gdyby kwestionowane były obrażenia lub skutki ujawnione w ww. dokumentacji medycznej, ale w niniejszej sprawie taka sytuacja nie wystąpiła. Natomiast jeżeli chodzi o ocenę stanu zdrowia z uwagi na potrzebę ustalenia kwoty należnego zadośćuczynienia to znaczenie mają dowody w postaci opinii biegłych dopuszczone na potrzeby niniejszego postępowania. Nie wystąpiły zatem przesłanki weryfikacji opinii biegłych psychiatry i psychologa poprzez dopuszczenie dowodu z opinii innych biegłych o ww. specjalizacji. Z całą pewnością Sąd Okręgowy ma rację twierdząc, że ww. wnioski zmierzały do przewłoki postępowania i to w sposób oczywisty. Również jeżeli chodzi o pominięcie dowodu z opinii biegłego neurologopedy i z zakresu rehabilitacji to Sąd Apelacyjny również podziela stanowisko Sądu Okręgowego, chociaż ich bezzasadność nie jest tak oczywista jak wniosek omówiony w poprzednim akapicie. W każdym razie zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił sądom orzekającym na poczynienie stanowczych ustaleń, które pozwoliły na wydanie wyroku w sprawie. Nie można się też zgodzić z zarzutem niedostatecznego uwzględnienia zeznań świadka – matki powoda. Sąd Okręgowy dokonał prawidłowej oceny zeznań ww. świadka. W efekcie powtórzyć należy, że Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił materiał dowodowy i prawidłowo ustalił stan faktyczny. Natomiast na podstawie tych ustaleń Sąd Apelacyjny dokonał odmiennej oceny kwestii przyczynienia się powoda do zdarzenia, uznając tym samym za częściowo uzasadniony zarzut naruszenia art.362 kc. Przed omówieniem ww. kwestii należy odnieść się do zarzutu naruszenia art.445 § 1 kc, którego podniesienie może być o tyle zrozumiałe, że suma wypłaconego dobrowolnie przez stronę pozwaną i zasądzonego przez Sąd Okręgowy zadośćuczynienia wyniosła mniej, aniżeli postulowana przez powoda kwota 100 000 zł. Sąd Apelacyjny dostrzega także pewne różnice w przedstawianiu kwestii zadośćuczynienia w sytuacji, gdy przedmiotem oceny jest kwestia przyczynienia się poszkodowanego do szkody. W szczególności Sąd Apelacyjny dostrzega i zgadza się z tym, że przyczynienie nie może być postrzegane jako wynik arytmetycznego obniżenia przyjętej kwoty zadośćuczynienia. Przedmiotem oceny sądu orzekającego powinno być zawsze ustalenie kwoty należnego zadośćuczynienia, przy czym w niektórych wypadkach ustalona wysokość powinna brać pod uwagę fakt przyczynienia się poszkodowanego do powstania i postaci szkody. Uwaga ta jest zrozumiała o tyle, że w istocie nie ma sprzeczności pomiędzy powodem i Sądem Okręgowym co do wysokości zadośćuczynienia, bo zarówno powód, jak i Sąd I instancji twierdzą, że zadośćuczynienie należne powodowi powinno wynosić 100 000 zł. Różnica pomiędzy stanowiskiem powoda i Sądu Okręgowego sprowadza się do tego, że według powoda brak jest podstaw, aby uznać zarzut przyczynienia się do zdarzenia za uzasadniony, ale nawet gdyby go uznać, to i tak w okolicznościach sprawy uzasadnione jest ustalenie wysokości zadośćuczynienia na poziomie 100 000 zł. Natomiast według Sądu Okręgowego ustalone na poziomie 100 000 zł zadośćuczynienie powinno zostać obniżone z uwagi na przyczynienie się powoda do zdarzenia. Ocenę zarzutu art.362 kc należy rozpocząć od wskazania, że wydaje się być powszechnie przyjęte w orzecznictwie zarówno Sądu Najwyższego,jak i sądów powszechnych, że obiektywnie niewłaściwe zachowania dziecka do 13 roku życia pozostające w związku przyczynowym z wyrządzoną mu szkodą są uwzględniane w aspekcie przyczynienia (por. wyroki Sądu Najwyższego z 9 sierpnia 2023 r., II CSKP 955/22 i 24 stycznia 2020 r., V CSK 439/18 i wskazane w uzasadnieniach tych wyroków orzecznictwo Sądu Najwyższego, wyroki Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 3 marca 2021 r., I ACa 1178/19 i z 3 czerwca 2020 r., I ACa 284/20). Co prawda, decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem sądu, ale odstąpienie od zastosowania art.362 kc, pomimo przyczynienia się poszkodowanego powinno być w praktyce rzadkością – por. wyrok Sądu Najwyższego z 26 lutego 2015 r., III CSK 187/14, w uzasadnieniu którego Sąd Najwyższy stwierdził wręcz, że przyczynienie nie może być traktowane jak przejaw tzw. prawa sędziowskiego i że po ustaleniu, że w stanie faktycznym ziściły się przesłanki uznania przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody, obowiązkiem sądu jest uwzględnienie tej okoliczności w wysokości odszkodowania – nawet jeżeli odszkodowanie miałoby zostać obniżone w wymiarze symbolicznym. Sąd Apelacyjny podziela także pogląd, iż ocena poziomu obniżenia odszkodowania dziecku, które z powodu wieku nie ponosi odpowiedzialności za szkodę może być przeprowadzona na podstawie stosowanego w drodze analogii art.428 kc, to jest przez pryzmat zasad współżycia społecznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 19 marca 2014 r., I CSK 295/13), w szczególności gdy ocena kwestii przyczynienia się poszkodowanego dokonana z pominięciem jego wieku prowadziłaby (co najmniej) do ustalenia zbyt wysokiego poziomu przyczynienia się do powstania szkody. Nie ulega wątpliwości, że zachowanie powoda w omawianym stanie faktycznym było obiektywnie nieprawidłowe i że było ono bezpośrednią przyczyną powstania szkody. Można również przyjąć, że (...) dziecko zna już podstawowe zasady poruszania się w miejscach publicznych – w tym ma świadomość konieczności ostrożnego przechodzenia przez jezdnię. W związku z powyższym nie można uznać, że powód swoim zachowaniem nie przyczynił się do powstania szkody. Nie można też uznać, że ustalona postać nieprawidłowego zachowania powoda uzasadnia całkowite wykluczenie obniżenia kwoty zadośćuczynienia z uwagi na przyczynienie się powoda do powstania szkody. Natomiast nie można pominąć okoliczności faktycznych w jakich doszło do zdarzenia, w szczególności w obliczu wystąpienia szeregu okoliczności, które wystąpiły w tym czasie i które utrudniły powodowi dokonania racjonalnej oceny sytuacji faktycznej. Po pierwsze, był to stosunkowo duży ruch drogowy, po drugie prowadzony na drodze remont, który sam w sobie utrudniał poruszanie się po drodze i absorbował uwagę kierowców, ale i pieszych, wreszcie po trzecie, koparka zajmująca w tym momencie pas drogi. Założyć można, że gdyby w tym czasie występowały zwykłe utrudnienia – to jest ruch drogowy, to powód poczekałby na przerwę w ruchu i bezpiecznie przebiegł na drugą stronę jezdni. Natomiast remont wraz z zajęciem drogi przez koparkę doprowadziło do tego, że ruch drogowy nie był płynny, a widoczność była ograniczona. Doprowadziło to do zatrzymania się jednego pojazdu, ale nie w celu przepuszczenia powoda, ale z uwagi na ograniczenia w ruchu. Niestety, zatrzymanie się pojazdu zostało wadliwie zinterpretowane przez powoda, który szybkim krokiem zaczął przebiegać na drugą stronę ulicy. W efekcie, o ile można uznać, że (...) dziecko powinno mieć świadomość ostrożnego przechodzenia przez jezdnię, o tyle zrozumiałe jest, że (...) dziecko mogło nie podołać konieczności racjonalnej oceny tej sytuacji drogowej w jakiej się znalazło, co z kolei uzasadnia znaczące obniżenie poziomu przyczynienia się powoda do powstania szkody stosownie do dyspozycji art.428 kc w zw. z art.362 kc. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, właściwą kwotą zadośćuczynienia jest kwota 80 000 zł, co w obliczu dobrowolnej zapłaty kwoty 16 000 zł oznacza, że kwota zasądzona na rzecz powoda winna wynosić 64 000 zł. Raz jeszcze należy podkreślić, że dla Sądu Apelacyjnego istotne jest, że właściwą kwotą zadośćuczynienia obniżoną z uwagi na przyjęcie przyczynienia się powoda do powstania szkody, przy czym ww. obniżenie nastąpiło z uwagi na wiek powoda i okoliczności sprawy na niższym poziomie, aniżeli wskazywałyby na to postać przyczynienia się, jest kwota 80 000 zł, a nie sam procent obniżenia zadośćuczynienia. Natomiast istotnie, skoro Sąd Apelacyjny podziela ustalenia i wnioski Sądu Okręgowego, że co do zasady kwota zadośćuczynienia ustalona z pominięciem kwestii przyczynienia się do powstania szkody powinna wynosić 100 000 zł, to można uznać, że Sąd Apelacyjny ustalił przyczynienie się powoda do powstania szkody na poziomie 20%, uznając, że tak ustalona kwota zadośćuczynienia spełnia swoje cele. Zmiana zaskarżonego wyroku wywołała potrzebę zmiany rozstrzygnięcia o kosztach procesu. W rezultacie Sąd Apelacyjny zmienił punkt IV zaskarżonego wyroku podwyższając kwotę wynagrodzenia pełnomocnika do poziomu około ¾ stawki minimalnej to jest do kwoty 4100 zł, a w punkcie V podwyższył kwotę zasądzoną od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa do kwoty 5386 zł na którą złożyła się opłata od zasądzonego roszczenia, czyli 3200 zł i ¾ kosztów opinii biegłego – 2915 zł Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny w ww. zakresie zmienił na podstawie art.386 § 1 kpc zaskarżony wyrok, a w pozostałym zakresie na podstawie art.385 kpc apelację powoda oddalił jako bezzasadną. Sąd Apelacyjny o kosztach postępowania apelacyjnego orzekł na podstawie art.100 kpc znosząc wzajemnie pomiędzy stronami koszty postępowania apelacyjnego. W punkcie 4 wyroku Sąd Apelacyjny nakazał ściągnąć od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Tarnowie kwotę 1000 zł tytułem części opłaty od apelacji w zakresie w jakim apelacji została uwzględniona.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.