Przyjął ponadto, że powodowie byli konsumentami w rozumieniu art. 22 1 kc, bowiem choć prowadzili działalność gospodarczą w chwili zawierania umowy, to jednak przedmiot umowy nie miał z nią żadnego związku. Powołał się przy tym na prezentowany przez Sąd Najwyższy pogląd, zgodnie z którym umowa traci charakter konsumencki wówczas, gdy jej przeważający cel jest związany z prowadzeniem działalności gospodarczej, uznając, że w wypadku spornej umowy kredytu z pewnością przeważający, dominujący cel umowy miał charakter konsumencki. Oceny abuzywności klauzul umownych dokonano wedle stanu na dzień zawarcia umowy z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy jej zawieraniu, i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie. Jak podkreślił Sąd Okręgowy, ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na nie powołuje, przy czym pozwany nie wykazał, że kwestionowane postanowienia były uzgadniane indywidualnie, zwłaszcza, że umowa została zawarte na podstawie wzorca opracowanego i stosowanego przez pozwanego. Podkreślił, że powodowie nie mieli jakiegokolwiek wpływu na kształt tych postanowień, decydowali jedynie o wysokości kredytu w złotych w tym sensie, że wskazywali jaki kredyt chcieliby uzyskać, co pozwany weryfikował pod kątem zdolności kredytowej w CHF. Wpływ konsumenta na treść postanowienia umownego natomiast, musi mieć charakter realny i nie może polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień. W ocenie tego Sądu nie stanowi indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z rodzaju umów przedstawionych przez przedsiębiorcę. Sąd pierwszej instancji przytoczył w tym miejscu normę art. 3 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Następnie wskazał, że kontrola zgodności z zasadami obrotu konsumenckiego, według art.
kc, jest wyłączona w przypadku postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Stanął nadto na stanowisku, iż postanowienia wskazane wyżej jako niedozwolone określają główne świadczenia stron. W wymienionych postanowieniach wskazano, że do przeliczeń CHF na złote i odwrotnie dojdzie w drodze przewalutowania, do którego bank użyje własnych kursów. Nie określono, w jaki sposób kursy te będą powstawać, w jaki sposób będą kształtowane przez bank kursy walut i czy będą granice możliwych zmian kursowych. Następnie Sąd Okręgowy zważył, iż wypełnienie obowiązku informacyjnego wymaga pełnej informacji o ryzyku walutowym i kursowym. Ponieważ przekaz kierowany do konsumenta musi być jasny i zrozumiały, podanie informacji powinno nastąpić poprzez wskazanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego. Ta okoliczność powinna być szczególnie eksponowana, aby zwrócić uwagę konsumenta na konsekwencje wzrostu kursu waluty obcej dla wysokości kwoty podlegającej spłacie, jak i poszczególnych rat kredytu. Świadomość ryzyka kursowego to stan, w którym kredytobiorca w chwili zawierania umowy kredytu ma wiedzę, jak kształtowałoby się jego zadłużenie oraz koszty obsługi spłaty kredytu, w przypadku silnej deprecjacji złotówki względem danej waluty obcej, z której kursem kredyt został powiązany. Powodom nie przedstawiono zaś informacji pozwalających na ocenę ekonomicznych skutków silnej deprecjacji złotówki. Przedstawiono kredyt walutowy jako korzystniejszy pod względem wysokości raty. Skupiono się zatem na pozytywach, pomijając kwestie związane z nieograniczonym ryzykiem kursowym po stronie kredytobiorcy. Pozwany nie przedstawił żadnego dowodu zakresu informacji udzielonych powodom w zakresie ryzyka kursowego, poza tą, którą powołano w ustaleniach faktycznych. Ta informacja jest zaś bardzo ogólna. Jeśli powiązać ją z zapewnieniami ze strony pozwanego, że oferowana umowa jest bezpieczna i korzystniejsza niż kredyt złotowy, to wyraźnie widać, że celem banku było nie wzbudzanie w kredytobiorcy niepokoju, a nie rzetelne informowanie go o zagrożeniach. Pozwany starał się więc stworzyć pozory rzetelnego informowania klientów o potencjalnym ryzyku. Sąd pierwszej instancji wskazał, że rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej, oraz jego nierzetelnym traktowaniem. Postanowienia umowy lub wzorca ustalone jednostronnie przez bank i przyznające mu uprawnienie do jednostronnego, samodzielnego ustalania kursu kupna i sprzedaży w stosunku do złotych, bez wskazania reguł kształtowania tego kursu, stanowią postanowienia naruszające dobre obyczaje, godzą bowiem w istotę równowagi kontraktowej. Polityka kursowa banku i decyzje władz banku nie mogą w sposób nie poddany kontroli kontraktowej wpływać na obowiązki kredytobiorcy. Za sprzeczne z „dobrymi obyczajami" uznał m.in. działania niezapewniające rzetelnej, prawdziwej, pełnej informacji. Zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa Sądu Najwyższego „dobre obyczaje" są równoważnikiem zasad współżycia społecznego, które obejmują reguły wiążące nie tylko w obrocie powszechnym, ale i w stosunkach z udziałem profesjonalistów. Pojęcie „interesów konsumenta" należy rozumieć szeroko, zarówno w kategoriach interesu prawnego, jak i ekonomicznego, w tym na gruncie umowy kredytowej, powinna uwzględniać aspekt bezpieczeństwa finansowego. W związku z tym „rażące naruszenie interesów konsumenta" należy rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Zdaniem sądu pierwszej instancji analizowane klauzule przeliczeniowe zostały zaprojektowane w sposób rażąco niesymetryczny, zabezpieczając interesy banku i godząc w interes kredytobiorcy. Ich zastosowanie prowadziło do przerzucenia ryzyka walutowego w całości na kredytobiorcę. Nieuczciwą praktyką rynkową było zastrzeżenie przez bank uprawnienia do jednostronnego określania poziomów kursów walutowych. Mechanizm przewalutowania był ustalany jednostronnie przez bank, a powodowie nie mieli żadnego wpływu na poziom kursów walutowych, w tym możliwości ich kontroli. Bank kursy walut ustalał arbitralnie, przy zastosowaniu znanych tylko sobie i potencjalnie dowolnych kryteriów. Podkreślił, że z punktu widzenia abuzywności postanowień nie ma znaczenia, czy bank faktycznie nadużywał uprawnienia do kształtowania wysokości kursów walut przy przewalutowaniu, czy utrzymywał je w zbliżonej wysokości do kursów rynkowych. Chodzi o takie ukształtowanie postanowień umowy, że stwarzały dla kredytobiorcy taką możliwość. Kwestionowane postanowienia zatem stanowiły niedozwolone postanowienia umowne. Następnie Sąd Okręgowy podniósł, iż stosownie do art.
kc postanowienia umowy uznane za niedozwolone nie wiążą konsumenta, strony zaś są związane umową w pozostałym zakresie. Odwołał się tu do art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13 z 5 kwietnia 1993 r., którego wykładni dokonał TSUE w sprawie C-260/18, który należy interpretować w ten sposób, że nie stoi na przeszkodzie, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego względu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Do konsumenta ostatecznie należy decyzja, czy pomimo nieuczciwych warunków umowy kredytowej, mając na uwadze konsekwencje wynikające z ustalenia nieważności umowy, zasadnym jest utrzymanie jej w mocy, z wyłączeniem jej nieuczciwych warunków. Do sądu krajowego zaś należy decyzja, czy pomimo wyeliminowania nieuczciwych warunków umowa kredytowa może nadal obowiązywać. Ocenił z urzędu utrzymanie w mocy takiej umowy, kierując się obiektywnymi kryteriami, podkreślając, że powodowie zostali pouczeni przez sąd o możliwych konsekwencjach ustalenia nieistnienia stosunku prawnego kredytu i nie zmienili swojego stanowiska. Analizując umowę stwierdził, że nie zawierała postanowień lub klauzul, które mogłyby zastąpić niedozwolone postanowienia (w zakresie mechanizmu przewalutowania). Nie istnieją także przepisy prawa, które mogłyby wejść w miejsce postanowień abuzywnych. W jego ocenie nie ma możliwości zastosowania do przeliczeń, zamiast bankowego kursu walutowego, kursu średniego ustalanego przez NBP – art. 358 § 2 kc, bowiem przepis ten nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy, zatem nie może uzupełnić jej postanowień. Uznał, że nie ma podstaw do odmiennego rozumowania z odwołaniem się do wyroku TSUE z 2 września 2021 r. sygnatura C–932/19, nie dotyczy on bowiem takiego stanu faktycznego. Dalej przyjął, iż nie można odwołać się do art. 24 § 3 ustawy o Narodowym Banku Polskim z 29 sierpnia 1997 r. Przepis umieszczono w rozdziale 3, NBP a władze państwowe. Przepis nie może uzupełniać wyeliminowanych niedozwolonych postanowień umownych, ponieważ należy go odczytywać w kontekście ustępu 1, zgodnie z którym NBP realizuje politykę walutową ustalaną przez Radę Ministrów. Zatem, przepis ten nie ma charakteru normy kształtującej stosunki cywilnoprawne, tylko jest przejawem, narzędziem realizacji polityki walutowej państwa. Sąd Okręgowy ostatecznie stwierdził, że umowa bez niedozwolonych postanowień nie mogłaby obowiązywać, bowiem bez nich byłaby sprzeczna z naturą (właściwością) stosunku prawnego, który strony nawiązały. Strony zamierzały uzyskać możliwość skorzystania z niższego oprocentowania kredytu niż wg stawki WIBOR i aby osiągnąć ten cel pozwany przygotował ofertę kredytu w CHF, ale udostępnianego w złotych polskich. Dzięki temu można było odwołać się do stawki oprocentowania LIBOR 6M, co czyniło dla konsumenta tą ofertę korzystną, gdyż przewidywała w stosunku do kredytu czysto złotowego niższe oprocentowanie i raty. Eliminacja zakwestionowanych postanowień w jego ocenie sprawiłaby, że odpadłaby możliwość wyrażenia w złotych kwoty kredytu i rat. Tymczasem zamiarem stron było udostępnienie kredytu w złotych polskich, wykorzystanie go w tej walucie i spłacanie w niej. Niedopuszczalne postanowienia kształtują w tym wypadku główne świadczenia stron, to także wzmacnia tezę, że bez nich umowa nie może istnieć. Stanął na stanowisku, że nie jest możliwe utrzymanie w mocy umowy kredytu indeksowanego kursem CHF jako kredytu złotowego oprocentowanego według stawki LIBOR. Z tych przyczyn uznał, iż zawarta przez strony umowa kredytu była od początku nieważna i aneksy do umowy nie sanowały jej nieważności, ponieważ nie zawierano ich w tym celu. Powodowie zawierając je nie zdawali sobie sprawy z wad umowy i jej potencjalnej nieważności. Powództwo główne oddalono, jako oparte wyłącznie na tej podstawie, że pozwany nie udzielił w terminie odpowiedzi na reklamację. Oddalenie powództwa głównego pozwoliło na ocenę pierwszego z roszczeń ewentualnych, czyli o ustalenie nieważności umowy kredytu i zapłatę. Uwzględniono żądanie ustalenia nieważności umowy kredytu z 5 lutego 2007 r., podnosząc, że powodowie mimo zgłoszenia roszczenia o zapłatę, mają w dalszym ciągu interes prawny w żądaniu ustalenia. Uzasadnia to potrzeba dysponowania orzeczeniem sądowym, które wprost na przyszłość będzie stwierdzać nieważność umowy, co do której między stronami zachodziły wątpliwości i związane z tym wzajemne roszczenia. Uwzględniono także w całości pierwsze roszczenie ewentualne o zapłatę. Wysokość spełnionych świadczeń wynika z zaświadczenia pozwanego, nie była sporna. W reklamacji powodowie zażądali zwrotu nienależnych świadczeń w terminie 30 dni. Pozwany otrzymał reklamację 2 listopada 2020 r. Żądanie odsetek za okres od 14 stycznia 2021 r. uznano więc uzasadnione. Sąd Okręgowy zważył, że powodowie są małżeństwem, z ustrojem wspólności majątkowej, dlatego zasądzono świadczenie na ich rzecz łącznie. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 kpc w zw. z art. 99 kpc, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sporu, przyjmując, że mimo oddalenia powództwa głównego, wobec uwzględnienia w całości roszczenia ewentualnego, to powodowie są stroną wygrywającą proces. Apelację od tego wyroku wniósł pozwany, kwestionując go w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach 2), 3) i 4) i domagając się jego zmiany poprzez oddalenie powództwa w całości, co do roszczeń głównych i ewentualnych, względnie poprzez ustalenie zakresu stosunku prawnego łączącego strony i określenie ich wzajemnych świadczeń przy zastosowaniu do ich przeliczenia średniego kursu CHF w NBP lub możliwości spłaty przez powodów od początku rat bezpośrednio w walucie CHF, obciążenie kosztami postępowania powodów, ewentualnie jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji z pozostawieniem mu rozstrzygnięcia o kosztach procesu za obie instancje. W apelacji zawarto nadto wniosek o rozpoznanie postanowienia sądu pierwszej instancji pomijającego dowód z opinii biegłego na okoliczności wskazane w pkt 10 odpowiedzi na pozew i przeprowadzenie tego dowodu przez sąd drugiej instancji, ewentualnie przez Sąd Okręgowy, m.in. celem zbadania rynkowego charakteru kursu CHF ustalanego przez bank w tabelach, określenia pieniężnych zobowiązań wzajemnych stron, rozmiaru zobowiązania powodów przy użyciu średniego kursu CHF w NBP, zbadania abuzywności postanowień umownych dla powodów w aspekcie innego typu kredytu. Skarżący zarzucał naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, w szczególności: art. 233 § 1 kpc przez dokonanie dowolnej, sprzecznej za zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a nie swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, przejawiającej się w: bezpodstawnym przyjęciu, że sposób ustalania kursów walut publikowanych przez bank w tabeli kursów wymiany walut nosił cechy dowolności, stwierdzeniu, iż CHF pełnił funkcję miernika wartości, choć w umowie wyrażono kwotę zobowiązania w CHF i na życzenie powodów przeliczono ją na złote polskiej i w tej walucie wypłacono na konto bankowe prowadzone w PLN, że strony zakładały spłaty w PLN od początku umowy, choć kontem właściwym do tego celu było konto walutowe i obowiązkiem, a nie uprawnieniem była spłata przez powodów rat w PLN, w stwierdzeniu, iż całość ryzyka walutowego spoczywała na powodach, których nie poinformowano należycie w tej kwestii, mimo, że pozwany udzielił im szczegółowych pouczeń i on także ponosił skutki wahań kursów, przyznaniu waloru wiarygodności przesłuchaniu powodów w charakterze strony, chociaż wykazano, że przedstawiono im ofertę kredytu PLN+WIBOR, ustaleniu braku możliwości negocjowania umowy, chociaż powodowie nigdy nie wyrazili takiej chęci; art. 327 1 pkt 2 kpc poprzez stwierdzenie, że ocenę nieuczciwego charakteru umowy należy przeprowadzić i odnosić do daty zawarcia umowy, a jednocześnie uwzględnienie dokonywania spłat rat przez powodów w PLN, co stanowi wewnętrzną sprzeczność uzasadnienia. Pozwany w środku zaskarżenia podnosił ponadto obrazę przepisów prawa materialnego, a to : art. 189 kpc przez przyjęcie, iż zaistniały podstawy do ustalenia nieważności umowy, mimo braku postanowień niedozwolonych w umowie oraz Regulaminie; art. 358 1 § 1 kc przez stwierdzenie, że pozwany był zobowiązany do poinformowania powodów o ryzyku kursowym, choć żaden przepis tego nie przewidywał; art. 58 § 1 kc w zw. z art. 353 1 kc w zw. z art. 69 ust, 1 i 2 ustawy prawo bankowe przez bezpodstawne uznanie, że umowa jest nieważna w całości, choć zobowiązanie wyrażono w CHF i w tej walucie powodowie mieli możliwość spłaty rat; art. 358 1 § 2 kc w zw. z art. 353 1 kc przez przyjęcie, iż w umowie zastosowano mechanizm waloryzacyjny, choć wysokość świadczeń stron umowy nie była uzależniona od zewnętrznych mierników wartości, których zamienność w czasie mogła wpływać na saldo kredytu wskazanego w umowie, a kredyt był walutowy; art. 354 kc w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy prawo bankowe w zw. z art.
kc przez przyjęcie, iż bez postanowień odwołujących się do klauzul przeliczeniowych umowa jest niepełna i nie może być kontynuowana, a tym samym jest nieważna, choć powodowie mieli możliwość spłaty rat w CHF i złożenia dyspozycji wypłaty kredytu w CHF, art. 69 ust. 1 i 2 ustawy prawo bankowe przez błędna uznanie, iż umowa narzucała obowiązek wypłaty kredytu w PLN w sytuacji, gdy do powoda należała decyzja w jakiej walucie kredyt ma być wypłacony i spłacany; art. 69 ust. 1 i 2 ustawy prawo bankowe w zw. z art. 65 § 2 kc przez błędne przyjęcie, że umowa jest indeksowana do CHF, podczas gdy jest umową kredytu walutowego w CHF; art. 65 § 2 kc przez błędne przyjęcie, że wolą powodów nie było zawarcie umowy kredytu walutowego, nawet jeśli umowa przewidywała mechanizm przeliczeniowy, a zgodnie z wolą stron było zawarcie kredytu walutowego, a powód świadomie nie skorzystał w możliwości wyboru kredytu w PLN; art. 58 § 1 kc w zw. z art. 353 1 § 1 kc w zw. z art.
kc przez ustalenie nieważności umowy wobec jej sprzeczności z naturą stosunku prawnego z powodu zróżnicowanej pozycji stron umowy; art. 58 § 1 kc w zw. z art. 353 1 § 1 kc w zw. z art.
kc przez błędne i bezpodstawne przyjęcie, że odwołanie się w postanowieniach umowy do tabeli kursowej pozwanego jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes powodów, choć pozwany nie mógł arbitralnie ustalać salda zadłużenia kredytobiorców; art. 358 1 § 1 kc przez bezpodstawne przyjęcie, że postanowienia umowy i regulaminu odwołujące się do tabel kursowych stanowią główne postanowienia umowy, bez których nie może być kontynuowana; art. w zw. z art.
z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przez przyjęcie, że zawierają klauzule niedozwolone nietransparentne, choć powodowie nie wykazali ich sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów powodów; art. 58 § 3 kc w zw. z art. 65 § 2 kc w zw. z art.
z art. 354 § 1 kc w zw. z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13 przez przyjęcie, że umowa nie może być kontynuowana, choć strony zamierzały zawrzeć umowę kredytu walutowego; art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. art.
kc poprzez stwierdzenie nieważności stosunku prawnego stron wbrew zasadzie trwałości umów; art. 65 kc poprzez wydanie orzeczenia aprobującego nadużycie praw podmiotowych powodów i uzyskanie przez nich nieuprawnionego przysporzenia majątkowego, naruszającego zasady ekonomii; art. 405 kc w zw. z art. 410 § 1 kc przez bezpodstawne uznanie zasadności żądania zapłaty zgłoszonego przez powodów; art. 410 §2 kc w zw. z art. 405 kc w zw. z art. 5 kc przez ich błędną wykładnię polegającą na uznaniu, iż w przypadku konieczności zwrotu świadczeń zrealizowanych w wyniku umowy, co do której orzeczono jej nieważność nie istnieje potrzeba ustalenia realnej wartości wzbogacenia strony otrzymującej takie świadczenie, co doprowadziło do nieuprawnionego wzbogacenia powodów względem pozwanego. Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji pozwanego i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pismem procesowym z dnia 12 lipca 2023r. pozwany zgłosił zarzut zatrzymania dotyczący kwoty 310 986,77zł, wypłaconej powodom w wyniku realizacji spornej umowy kredytu budowlano-hipotecznego, dołączając do akt korespondencję kierowaną do powodów, w związku ze skorzystaniem z powyższego prawa zatrzymania. Powodowie wnieśli o nieuwzględnienie zarzutu zatrzymania oraz wnioskiem z dnia 3 listopada 2023r. domagali się udzielenia zabezpieczenia roszczenia o ustalenie oraz zasądzenia kosztów postępowania zabezpieczającego. Pozwany wniósł o oddalenie wniosku o udzielenie zabezpieczenia. Postanowieniem z dnia 20 grudnia 2023r. Sąd Apelacyjny udzielił powodom zabezpieczenia na czas trwania postępowania poprzez wstrzymanie obowiązku dokonywania przez nich spłaty rat przedmiotowego kredytu, oddalił wniosek w pozostałej części i pozostawił rozstrzygnięcie o kosztach tego postępowania orzeczeniu kończącemu postępowanie w sprawie. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie mogła odnieść skutku. W pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutów dotyczących naruszenia norm prawa procesowego, jako dotyczących podstawy faktycznej zaskarżonego rozstrzygnięcia, by móc ocenić jego prawidłowość w aspekcie stosownych norm prawnych (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 7 marca 1997 r., II CKN 18/97, OSNC 1997,8,112). Sąd Odwoławczy ocenił, iż ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji zostały dokonane prawidłowo, w oparciu o materiał dowodowy należycie oceniony i stąd ustalenia te przyjął za własne, bez konieczności ponownego przytaczania oraz uzupełnienia. Wskazać wypada, iż naruszenie art. 233 § 1 kpc może mieć miejsce w sytuacji, gdyby strona skarżąca wykazała, że oceniając materiał dowodowy, sąd pierwszej instancji popełnił uchybienie polegające na braku logiki w wiązaniu faktów z materiałem dowodowym albo też, że wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej lub wreszcie, że sąd wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnił jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych (por.: wyrok Sądu Najwyższego z 7 stycznia 2005 r., sygn. IV CK 387/04, LEX nr 177263; wyrok Sądu Najwyższego z 10 czerwca 1999 r., sygn. II UKN 685/98, 98, OSNAPiUS 2000 Nr 17, poz. 655, za: wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 18 stycznia 2019 r., I ACa 391/18, LEX nr 2637820). Nie wystąpiło to w niniejszej sprawie. Zdaniem Sądu Odwoławczego skarżący nie wykazał, by przy wyrokowaniu doszło do naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów. Każde ustalenie faktyczne bowiem znajduje pełne oparcie w przytoczonych szczegółowo środkach dowodowych i odpowiada niesionej przez nie treści. Nie sposób uznać, iżby wnioski co do stanu faktycznego, wyciągnięte przez sąd pierwszej instancji, nie odpowiadały zaoferowanemu materiałowi dowodowemu. Ocena wiarygodności dowodów w postaci zeznań świadka, przesłuchania powodów oraz dokumentów wymienionych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie budzi wątpliwości co do zasadności i prawidłowości, zaś zarzuty zgłaszane w apelacji jej słuszności nie były w stanie wzruszyć. Za wyjątkiem własnego przekonania o innej ocenie treści zapisów umownych i znaczeniu poszczególnych postanowień, pozwany nie zaoferował innych przekonujących argumentów co do nieprawidłowości oceny wiarygodności materiału dowodowego. Podkreślenia wymaga, że formułując zarzut naruszenia art. 233 § 1 kpc pozwany po części kwestionuje wnioski wyprowadzone z treści dokumentów oraz przesłuchania powodów, wkraczające w sferę oceny prawnej zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Prawidłowe są ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, iż strony zawarły umowę kredytu złotowego, indeksowanego do CHF, w której kwota kredytu została oznaczona i wypłacona w walucie PLN, a następnie przeliczona według kursu kupna na walutę CHF. Waluta obca w istocie pełniła w umowie rolę miernika wartości, postanowienia umowne dotyczące przeliczenia świadczeń według kursu tej waluty miały charakter klauzul indeksacyjnych, a nie instrumentu finansowego służącego realizacji inwestycji i transferowi waluty obcej do kredytobiorcy. Zasadnie w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy Sąd Okręgowy przyjął, że powodom nie udzielono pełnej i rzetelnej informacji o ryzykach związanych z zawarciem umowy kredytu, w tym wiążących się z zastosowaniem klauzul indeksacyjnych odwołujących się do kursu CHF, a także braku możliwości indywidualnego negocjowania warunków umowy i zawarcia jej w wersji nie obejmującej tych klauzul. Z samego faktu wyboru przez powodów kredytu indeksowanego do waluty CHF nie można wywieść, że postanowienia, w tym zawierające klauzule indeksacyjne, były z powodami indywidualnie uzgadniane. Żaden z zaoferowanych przez pozwanego dowodów, w tym treść blankietowych i ogólnikowych oświadczeń powodów zawartych w umowie kredytu oraz wniosku kredytowego nie jest w stanie podważyć ustaleń powziętych w oparciu o te oświadczenia i przesłuchanie powodów, które doprowadziły Sąd Okręgowy do słusznego wniosku, że powodom nie udzielono pełnej i rzetelnej informacji o ryzykach związanych z zastosowaniem w umowie klauzul przeliczeniowych, odwołujących się do bankowego kursu CHF, jak i, że zawarte w umowie klauzule przeliczeniowe nie były z powodami indywidualnie uzgodnione. Dotyczący ryzyka walutowego przekaz, kierowany do konsumenta winien być jasny i zrozumiały, a podanie informacji w tej materii, powinno nastąpić przez szczególne wyeksponowanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego. W tym kontekście zaznaczyć należy, że od przeciętnego konsumenta można oczekiwać, aby miał on świadomość zjawiska zmienności kursów walut. Jednakże nie sposób uznać za stanowiącą fakt powszechnie znany możliwość kilkukrotnego wzrostu kursu waluty, tak jak to miało miejsce w przypadku franka szwajcarskiego. Nie można więc uznać, że postanowienia umowy stron były wystarczająco przejrzyste i dla powodów zrozumiałe, a nadto, by udzielono im właściwej informacji o zasadach kształtowania wysokości ich świadczenia oraz wiążącym się z umową ryzyku kursowym, co czyni niezasadnym zarzut naruszenia art.
Zaznaczyć należy, że za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania, jednakże takie okoliczności nie zostały wykazane w toku niniejszego procesu. Umowa została zawarta według wzorca umowy stosowanego przez bank, a elementami umowy, na które powodowie mieli wpływ były data zawarcia umowy, kwota kredytu, waluta, w której spłacane były raty, termin wypłaty. Nie można zatem przyjąć za pozwanym, by warunki umowy były z powodami negocjowane indywidualnie, zwłaszcza, że pozwany nie zdołał obalić domniemania w tym względzie. Sąd Odwoławczy zważył, iż przytoczone przez pozwanego fakty złożenia przez powodów wniosku kredytowego, podpisania umowy kredytu, z której treścią powodowie mogli się zapoznać i przeanalizować, świadomości związanego z tym ryzyka, nie mają związku z możliwością rzeczywistej negocjacji przez powodów postanowień obejmujących klauzule indeksacyjne. Co więcej, umowa zawarta została z wykorzystaniem gotowego wzoru, a powodowie, którym już wcześnie odmówiono udzielenia kredytu, mogli albo zaakceptować wynikającą z niego ofertę banku albo w ogóle nie zawierać umowy. Nie było żadnej faktycznej możliwości wpływania przez powodów na treść zawartych w umowie klauzul waloryzacyjnych. Sąd Odwoławczy podkreśla, że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art.
kc nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz postanowienie, które rzeczywiście negocjował (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach wyrok z dnia 27 marca 2023 r., sygn. akt V ACa 20/22, LEX nr 3525947). Powodowie w toku zawierania umowy nie byli informowani o sposobie ustalania przez bank kursów walut. W tej sytuacji pozwany nie obalił wynikającego z art.
2 kc domniemania nieuzgodnienia indywidualnego spornych klauzul. Z kolei argumenty skarżącego wskazujące, że stosowane przez niego do rozliczenia umowy kursy waluty znajdowały odzwierciedlenie w sytuacji na rynku walutowym, a pozwany nie miał nieograniczonej swobody i dowolności ich kształtowania, są o tyle nieistotne, że z powodami nie uzgodniono indywidualnie postanowień wprowadzających zasady przeliczania salda kredytu oraz rat w oparciu o tabele kursowe banku, a także nie wyjaśniono na etapie zawarcia umowy, jakimi kryteriami kierował się bank. Dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu finansów i bankowości, postulowany przez pozwanego, okazał się w istocie nieprzydatny dla rozstrzygnięcia sporu w niniejszej sprawie, jak zasadnie stwierdził to sąd pierwszej instancji. Kwestie dotyczące charakteru stosunku prawnego łączącego strony (w tym m.in. w zakresie waluty kredytu, sposobu ustalania kursów w tabeli i ich obiektywnego, rynkowego charakteru, możliwości bądź też braku możliwości dalszego wykonywania umowy kredytu po ustaleniu bezskuteczności klauzuli indeksacyjnej, sposobu wykonywania Umów Kredytu przez strony, przyczyn kwalifikowania kredytów indeksowanych do waluty obcej jako kredytów walutowych, skutków ustalenia częściowej bezskuteczności postanowień umowy kredytu, braku pokrzywdzenia powodów tego typu umową), nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej, zwłaszcza, że umowa została poddana ocenie na moment jej zawarcia, a nie wykonywania. Przeprowadzenie tego dowodu nie mogło wzruszyć oceny abuzywności przyjętego w umowie kredytowej mechanizmu ustalania kursów walut stosowanego przez pozwany bank, jak i braku możliwości utrzymania umowy przez zastąpienie tego mechanizmu odniesieniem się do średniego kursu CHF ustalonego przez NBP, tym bardziej, że kwestie te stanowią element oceny prawnej, pozostającej w kognicji Sądu. Z uwagi na przyjęcie zasady podwójnej kondykcji, a nie teorii salda, którą zdaje się forsować apelujący, brak było podstaw do kontynuowania postępowania dowodowego z udziałem biegłego w kierunku dokonania wzajemnych, kompleksowych rozliczeń finansowych między stronami na tle umownego stosunku prawnego. Podkreślenia wymaga, iż pozwany nie zgłosił w niniejszej sprawie zarzutu potrącenia, stąd nie było podstaw do rozliczania jego ewentualnych wierzytelności względem powodów w niniejszym postępowaniu. Zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego okazał się zatem chybiony. W wyniku kontroli opartej o art. 380 kpc brak było podstaw do ingerencji we wskazane przez apelującego orzeczenie dowodowe sądu pierwszej instancji oraz kontynuowanie postępowania dowodowego na etapie postępowania apelacyjnego w kierunku postulowanym przez pozwanego. Ustalenia Sądu Okręgowego bowiem bazowały głównie na treści dokumentów, których autentyczności i wiarygodności żadna ze stron nie kwestionowała. Osnowa tych dokumentów, a zatem ich literalna treść, determinowała te ustalenia. Ponadto, ustalenia tego Sądu zostały dokonane w oparciu o wiarygodne przesłuchanie powodów. W tych okolicznościach zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego należało uznać za niezasadne. Brak było zatem podstaw do dalszego prowadzenia postępowania dowodowego w tym kierunku także na etapie drugoinstancyjnym, stąd wniosek dowodowy zgłoszony w środku zaskarżenia pozwanego pominięto na rozprawie apelacyjnej w dniu 19 marca 2025 r., na zasadzie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 kpc. Sąd Apelacyjny w pełni zatem podziela i przyjmuje za własne ustalenia poczynione przez Sąd Okręgowy, jak również generalnie ich ocenę prawną. Sąd pierwszej instancji miał bowiem pełne podstawy ku temu, by stwierdzić abuzywność postanowień indeksacyjnych zawartych w umowie kredytu, a w konsekwencji – w oparciu o art.
Nie sposób przyjąć za skarżącym, iżby doszło do wewnętrznej sprzeczności w uzasadnieniu kwestionowanego orzeczenia; uzasadnienie spełnia wszelkie wymogi z art. 327 1 § 1 i 2 kpc, a tym samym w pełni poddaje się kontroli instancyjnej. Z pisemnych motywów sądu pierwszej instancji wynika jasno, z jakich przyczyn dokonał oceny ważności umowy stron wedle stanu na dzień jej zawarcia, przytaczając stosowny zasób orzecznictwa w tej kwestii. Odwołanie się do faktycznej wypłaty środków oraz spłaty rat kredytu w walucie polskiej, a także dokonywania przeliczeń według kursów walut i przedstawionej w umowie procedury, stanowi jedynie poparcie wniosku o świadomości stron co do tego, jaki kredyt powodowie zamierzali zaciągnąć oraz ich intencji przy zawieraniu umowy. Dokonując oceny prawnej żądań pozwu w kontekście opisanej wyżej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia stwierdzić należy, że nie budzi wątpliwości ocena Sądu Okręgowego prowadząca do wniosku, że powodowie wykazali w niniejszej sprawie istnienie interesu prawnego jako przesłanki powództwa o ustalenie zgodnie za art. 189 kpc, dochodząc do słusznego wniosku, iż umowa zawierająca klauzule abuzywne nie może być kontynuowana po ich usunięciu, lecz jest nieważna. Podkreślenia wymaga, iż zgodnie z utrwalonym już w orzecznictwie sądów powszechnych stanowiskiem, w odniesieniu do spraw dotyczących umów kredytu walutowego o przedmiocie jak w sprawie niniejszej, istnienie dalej idącego roszczenia o zapłatę, nie pozbawia strony powodowej możności żądania ustalenia nieważności umowy (tak: postanowienie Sądu Najwyższego z 7 grudnia 2023 r., I CSK 3836/23, LEX nr 3645258). Sąd Odwoławczy zważył, iż umowa będąca przedmiotem oceny w niniejszym postępowaniu stanowi długoterminowy stosunek prawny, który nie został dotychczas wykonany w całości. W tej sytuacji powodowie mają interes w ustaleniu nieważności umowy w oparciu o przepis art. 189 kpc, gdyż taki wyrok ureguluje ostatecznie stosunek istniejący pomiędzy stronami i na tej podstawie będą mogli domagać się zwrotu świadczeń już spełnionych, ale i o braku obowiązku spełniania na rzecz banku świadczeń w przyszłości, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu. Orzeczenie sądu ustalające nieważność określonej czynności prawnej doprowadzi do zniesienia wątpliwości stron i zapobiegnie dalszemu sporowi o roszczenia banku wynikające z umowy. Sąd Apelacyjny zważył, iż oceny uczciwego, a także abuzywnego charakteru tych postanowień, zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 (OSNC 2019/1/2) i powołanego w niej orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz stosownie do art. 4 ust. 1 oraz art. 3 ust. 1 wdrożonej do polskiego porządku prawnego Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, należy dokonać w odniesieniu do chwili zawarcia umowy o kredyt z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których bank wiedział lub mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie. Ocena ta nie może zależeć od zdarzeń, które wystąpią po zawarciu umowy (w tym zmiany przepisów prawa bankowego i kodeksu cywilnego) i są niezależne od woli stron, a okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umowy. W kontekście sformułowanych w apelacji zarzutów należy dokonać wykładni spornych postanowień umowy, a zgodnie z art. 65 § 2 kc w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Badanie treści umowy nie powinno ograniczać się wyłącznie do analizy dosłownego brzmienia umowy, lecz winno nadto obejmować okoliczności umożliwiające ocenę, jaka była rzeczywista wola umawiających się kontrahentów i powinno przebiegać według reguł wykładni kombinowanej. Sąd Apelacyjny przyjął iż kierując się wynikającymi z art. 65 kc zasadami wykładni umowy, powinien brać się pod uwagę nie tylko postanowienie spornego fragmentu umowy, lecz również uwzględniać inne związane z nim postanowienia umowy, a także kontekst faktyczny, w którym treść umowy uzgodniono i z uwzględnieniem którego ją zawierano (por. wyroki Sądu Najwyższego z 20 stycznia 2011 r., I CSK 193/10, z 21 grudnia 2010 r., III CSK 47/10). Wykładania spornych postanowień umownych w sprawach kredytowych (pożyczkowych) powinna być dokonania tak w oparciu o ich brzmienie, ale jednocześnie odnosić do kontekstu w jakim umowa była zawiera, w tym znanego obu stronom celu jej zawarcia, a dokładniej celu dla którego pozyskiwano kredyt. W okolicznościach niniejszej sprawy mamy do czynienia z kredytem indeksowanym, w której kwota kredytu jest wyrażona w walucie polskiej i takiej walucie została wypłacona, a następnie według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu następowało określenia salda kredytu w CHF. Z kolei spłata kredytu dokonywana była pierwotnie we frankach szwajcarskich, a następnie w złotych polskich. W spornej umowie zarówno określenie wysokości kredytu nastąpiło w PLN (przy następczym przeliczeniu na CHF), jak i jego wypłata nastąpiła w złotych polskich. Podkreślenia wymaga, iż powodowie obowiązani byli do zapewnienia środków na rachunku, z którego dokonywana była spłata, najpierw w CHF, a następnie w PLN, przy czym raty przeliczane były zgodnie z kursem walut obowiązującym w pozwanym banku. Powodowie nie otrzymali i zgodnie z umową nie mieli zatem otrzymać świadczenia w walucie obcej. Świadczenie miało bowiem zgodnie z umową nastąpić w PLN, a odwołanie się do wartości tego świadczenia w CHF miało jedynie służyć wyliczeniu wysokości rat kredytu należnych od kredytobiorców i ustaleniu oprocentowania kredytu. Z samej treści umowy wynika, iż powodowie poszukiwali środków na zakup domu mieszkalnego w Polsce, gdzie walutą obowiązującą jest PLN; nie sposób dostrzec, jaka miałaby w tej sytuacji zaistnieć podstawa, by przyjąć, że wnosili o udzielenie im kredytu i wypłacenie go w CHF. Brak zatem podstaw, by umowę będącą przedmiotem sporu kwalifikować jako kredyt walutowy. Nie budzi bowiem wątpliwości, iż powodowie nie dążyli do uzyskania od pozwanego banku świadczenia w walucie obcej. Zgoda powodów na kredyt odwołujący się do CHF wynikała z oferowanych przez bank korzystniejszych warunków, zarówno jeśli chodzi o wymagania co do zdolności kredytowej, jak i wysokości oprocentowania, które wpływało na wysokość raty. Brak natomiast przesłanek do uznania, by celem banku było zawarcie umowy, mocą której zobowiązywałby się do świadczenia w walucie obcej. Z treści umowy wynika bowiem, że od początku dla stron było jasne, iż świadczenie banku nastąpi w PLN. Przeciwne twierdzenia pozwanego wypada ocenić jako gołosłowne i sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania. Mimo znanego pracownikom pozwanej zamiaru powodów co do dokonywania spłat w złotówkach, przy zawieraniu umowy przedłożono nie tylko wniosek o otwarcie rachunku złotowego, ale również wniosek o otwarcie rachunku walutowego, prowadzonego w CHF. W samej umowie wskazano natomiast, że uruchomienie kredytu nastąpi poprzez wypłatę wymienionych tam kwot w złotych polskich na cel budowy domu, a także na wskazany w dyspozycji uruchomienia kredytu rachunek kredytobiorcy. Sąd Odwoławczy zważył, że wprawdzie umowa przewidywała, iż spłata należności z tytułu kredytu następuje z rachunku o podanym tam numerze, prowadzonym w CHF i zasilanym wyłącznie środkami w tej walucie, a także, że kredytobiorca jest obowiązany zapewnić na rachunku wystarczającą kwotę środków do pokrycia kolejnych należności banku z tytułu kredytu, jednakże od samego początku kredyt miał być i był spłacany wyłącznie w złotych polskich. Temu miał zresztą służyć otwarty w pozwanym Banku wraz z zawarciem umowy rachunek prowadzony w walucie polskiej, jak i w walucie obcej. W ocenie Sądu Apelacyjnego obie strony przyjmowały od początku, że spłata rat kredytu będzie następowała także poprzez rachunek złotowy i w tym właśnie celu został on założony. W innym razie, zwłaszcza wobec treści punktu 8.8 umowy, byłoby to zbędne i nieprzydatne dla spełnienia świadczenia kredytobiorców. Sąd Apelacyjny za Sądem Okręgowym za oczywiste uznał, że intencją powodów było uzyskanie środków w walucie polskiej na budowę domu w Polsce i dokonywanie spłat w tej walucie, czemu służyć miała szczegółowa procedura przeliczeniowa, przewidziana w umowie przez strony. Z założenia zatem realizacja obowiązków umownych winna uwzględniać postanowienia Regulaminu produktów kredytowych odnoszące się do przewalutowania i zawarte w nim klauzule waloryzacyjne. Jak stanowi § 4 pkt 5 Regulaminu, jeżeli zgodnie z dyspozycją kredytobiorcy wypłata środków ma nastąpić w innej walucie niż waluta kredytu określona w umowie, to następuje to po przewalutowaniu, po kursie obowiązującym w momencie zaksięgowania dyspozycji uruchomienia produktu kredytowego. Pod pojęciem przewalutowania, zgodnie z definicją zawartą w § 2 pkt 20 Regulaminu, należy zaś rozumieć wymianę waluty dokonaną przez Bank i za jego zgodą, po obowiązującym w dniu dokonania wymiany kursie kupna/sprzedaży walut. Wynika stąd, że o wysokości środków wypłaconych powodom, ale także o wysokości świadczenia, jakie mieli spełnić na rzecz Banku, decydował kurs walutowy ustalony jednostronnie przez bank i obowiązujący w dacie dokonania operacji walutowej (tj. w dniu wypłaty kredytu, a następnie w dniach spłaty jego kolejnych rat), przy czym sposób realizacji umowy, w tym faktycznej realizacji spłaty rat, nie wpływa na ocenę ważności postanowień umownych. Ostatecznie zatem klauzula waloryzacyjna zawarta w umowie skutkowała tym, że ustalenie salda kredytu i wysokości zobowiązań kredytobiorców zależało od kursu walutowego, którego wysokość nie była znana w chwili zawarcia umowy. Nie tylko więc nie określały one wprost rzeczywistej wysokości świadczeń stron, ale nawet nie pozwalały na określenie wysokości zobowiązania kredytowego i kwoty, którą na dzień zawarcia umowy powodowie zobowiązali się zwrócić. Co więcej, w dacie zawierania umowy nawet bankowi nie był znany kurs kupna CHF, ani kurs sprzedaży CHF, jaki będzie obowiązywać w dniu wypłaty środków, co skutkowało zresztą uzyskaniem przez powodów (po przeliczeniu) niższej kwoty w CHF niż wskazana w umowie. Tym samym wypada przyjąć, że umowa nie określała jednoznacznie podstawowych, przedmiotowo istotnych elementów właściwych dla natury umowy kredytu, a sama konstrukcja umowy stwarzała jedynie pozory określenia świadczenia głównego kredytobiorców (tak : wyrok i uzasadnienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 27 marca 2023r., V ACa 20/22, LEX nr 3525947) Sąd Odwoławczy zważył, iż w świetle art. 385
kc jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, przy czym art.
58 § 3 kc. Uzasadnia to stanowisko, że nieuczciwe postanowienia denominacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159). Należy także dodać, że wejście w życie przepisów art. 69 ust. 2 pkt 4a w zw. z art. 69 ust. 3 w zw. z art. 75b ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 4 ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych inny ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie spowodowało, że postanowienia denominacyjne utraciły abuzywny charakter w rozumieniu art.
kc, podobnie jak kolejne aneksy do umowy, skoro badaniu poddaje się umowę w brzmieniu z daty jej zawarcia, nie zaś sposób jej późniejszego wykonania. Podstawą nieważności umowy był zatem brak możności kontynuowania umowy po eliminacji abuzywnych postanowień, nie wiążących zatem stron. Alternatywne podstawy nieważności, rozpatrywane przez sąd pierwszej instancji, jak sprzeczność z ustawą, czy zasadami współżycia społecznego, nie znajdują tu w ocenie Sądu Odwoławczego zastosowania. Nie wpływa to jednak na prawidłowość ostatecznego rozstrzygnięcia w oparciu o powyższe podstawy, przyjęte przez Sąd Okręgowy prawidłowo. Ustalona zatem nieważność umowy uprawniała powodów do żądania zwrotu świadczeń dokonanych w wykonaniu tej umowy, jako nienależnych, a to w oparciu o art. 410 § 1 kc w zw. z art. 405 kc. Umowa kredytu okazała się nieważna ex tunc, powodom przysługuje więc roszczenie – kondykcja – o zwrot spełnionych na poczet nieważnej umowy świadczeń. Roszczenie to powodowie oparli na akceptowanej przez sądy obu instancji teorii dwóch kondykcji, zgodnie z którą roszczenie każdej ze stron nieważnej umowy o zwrot spełnionych przez nie nienależnie świadczeń traktuje się jako roszczenia niezależne od siebie. Każda ze stron jest zobowiązania do zwrotu uzyskanego nienależnie świadczenia na mocy odrębnych jednostronnie zobowiązujących stosunków prawnych. Wzajemne rozliczenie możliwe jest jedynie w drodze potrącenia, które nie miało miejsca w niniejszej sprawie. W tej sytuacji powodom przysługuje roszczenie kondykcyjne w wysokości sumy uiszczonych przez nią rat kapitałowo-odsetkowych. Nie zostało przy tym ustalone, iżby zachodziły w niniejszej sprawie okoliczności uzasadniające zwolnienie pozwanego od obowiązku zwrotu kwot świadczonych na poczet umowy, uznanej za nieważną, w szczególności w aspekcie regulacji art. 409 kc. Realizowanie umowy uznanej następnie za nieważną, w celu uniknięcia negatywnych skutków ewentualnej zaległości, nie może być poczytywane za rezygnację z możliwości jej podważenia w związku z abuzywnością określonych postanowień. Kwestia stosowania art. 411 pkt 4 kc w sytuacji analogicznej, jak występująca w sprawie, była już przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego, który w wyroku z 3 marca 2022r., sygn. akt II CSKP 502/22 stwierdził, że jeżeli kredytobiorca spełnia świadczenie w wykonaniu umowy, która okazuje się nieważna (a w konsekwencji spełnione świadczenie nienależne), to nie jest możliwe następcze stwierdzenie, że świadczenie kredytobiorcy było spełniane na poczet przyszłego, niewymagalnego w chwili zapłaty roszczenia banku o zwrot kwoty udzielonego kredytu. Taka zmiana kwalifikacji spełnianego świadczenia abstrahowałaby całkowicie od woli stron, naruszając art. 451 kc. Kredytobiorca nie spełnia bowiem w takim przypadku świadczenia na poczet jeszcze niewymagalnego roszczenia Banku o zwrot nienależnego świadczenia, ale działa w przekonaniu, że umowa kredytu jest ważna i wiążąca. Podstawą spełnienia świadczenia przez kredytobiorcę jest więc zobowiązanie nieistniejące (z tytułu umowy kredytu), a nie odrębne zobowiązanie – istniejące, ale niewymagalne (zwrot świadczenia nienależnego). Za nietrafny Sąd Apelacyjny uznał także zarzut podniesiony przez pozwanego w toku postępowania drugoinstancyjnego, dotyczący wykonania prawa zatrzymania. Pozwany wprawdzie zgłosił procesowy zarzut zatrzymania oraz wykazał złożenie i doręczenie powodom oświadczenia w tej mierze, jednakże powyższe prawo zatrzymania nie mogło znaleźć odzwierciedlenia w treści wydanego wyroku sądu drugiej instancji. Sąd Odwoławczy zważył przede wszystkim, iż zgodnie z normami art. 496 kc i art. 497 kc prawo zatrzymania powstaje m.in. w przypadku nieważności umowy wzajemnej, kiedy każda ze stron zobowiązana jest do zwrotu otrzymanego świadczenia drugiej. Zostało ono pomyślane jako środek zabezpieczenia służący do uzyskania pewności, że druga strona również dokona zwrotu świadczenia. Wskazać należy, iż instytucja zatrzymania świadczenia ze swej istoty ma zastosowanie, gdy na skutek odstąpienia od umowy lub jej nieważności strony umowy mają obowiązek zwrotu świadczeń o charakterze różnorodzajowym, np. świadczenia pieniężnego i zwrotu rzeczy. W przypadku natomiast tożsamych rodzajowo świadczeń pieniężnych właściwą konstrukcją do wzajemnych rozliczeń jest zarzut potrącenia, mający zastosowanie, gdy przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 26 lipca 2022 r., V ACa 284/22, LEX nr 3580947). Jeśli zaś obie wierzytelności istnieją i są jednorodzajowe (obie strony są zobowiązane do wzajemnego spełnienia świadczeń pieniężnych), to w kodeksie cywilnym przewidziano dalej idącą instytucję, a mianowicie potrącenie wzajemnych wierzytelności (art. 498 i nast. kc) (zob.: postanowienie Sądu Najwyższego z 20 października 2023 r., I CSK 1696/23, LEX nr 3617962, uchwała w sprawie o sygn. III CZP 31/23). Zarzut zatrzymania wobec powyższego, zgłoszony w niniejszej sprawie, nie mógł zostać uwzględniony. Nie spełniłby on swojej roli, a jego realizacja stałaby w sprzeczności z ideą ustanowienia tej instytucji i jej celami. Niezasadny okazał się wreszcie zarzut pozwanego dotyczący naruszenia art. 5 kc wskazujący na to, że działanie powodów kwalifikować należy jako nadużycie prawa, polegające na próbie wykorzystania przepisów dotyczących ochrony konsumentów w celu uzyskania nadmiernych korzyści, nieproporcjonalnych względem zarzucanego Bankowi nieprecyzyjnego sformułowania treści umowy. Zważyć bowiem trzeba, że na art. 5 kc powołać może się wyłącznie ten, kto sam nie narusza zasad współżycia społecznego. Skoro zatem, podstawę roszczeń powodów stanowiła nieważność umowy kredytu wynikająca z zawarcia w jej treści postanowień abuzywnych, przyznających pozwanemu prawo jednostronnego określania kursów walut wpływających na wysokość zobowiązania powodów, norma art. 5 kc nie mogła znaleźć w tej sytuacji zastosowania. Powodowie nadto realizują jedynie swoje prawa, domagając się zwrotu świadczeń uzyskanych przez pozwanego w wyniku realizacji umowy uznanej za nieważną; określone świadczenia przysługują wszak w tej sytuacji także pozwanemu. Wobec powyższego Sąd drugiej instancji ocenił, że zarzuty podnoszone w apelacji nie mogły odnieść skutku i dlatego apelację pozwanego oddalono po myśli art. 385 kpc. O kosztach postępowania apelacyjnego wyrzeczono w oparciu o art. 98 § 1 i 3 kpc w zw. z art. 99 kpc w zw. z art. 108 § 1 kpc, na zasadzie odpowiedzialności za wynik sporu obciążając nimi przegrywającego w całości pozwanego. Na koszty te składa się wynagrodzenie wspólnego pełnomocnika powodów będącego radcą prawnym, w wysokości 8100zł obliczone § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz 2700zł za postępowanie zabezpieczające, po myśli § 8 ust. 1 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych i 100zł opłaty od wnioski o udzielenie zabezpieczenia. Ustawowe odsetki za opóźnienie od kosztów zasądzono w oparciu o art. 98 § 1 1 kpc. SSA Lucyna Morys-Magiera
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.