k.c. W ocenie Sądu I instancji nie ma znaczenia, czy powód mógł spłacać kredyt we frankach szwajcarskich. W myśl §4 ust. 5 regulaminu, jeżeli zgodnie z dyspozycją kredytobiorcy wypłata środków uruchomionego produktu kredytowego ma nastąpić w innej walucie niż waluta produktu kredytowego określona w umowie, to następuje to po przewalutowaniu (…). Przedmiotowego postanowienia umownego nie sposób wykładać w oderwaniu od okoliczności zawarcia umowy. Powód poszukiwał kredytu w złotówkach na potrzeby wykonania zobowiązania pieniężnego na terenie Polski w walucie krajowej. Powód zeznał, że dopiero w Banku dowiedział się, że są inne kredyty. Skoro zatem pozwany odpowiadając na potrzeby powoda zaoferował mu umowę o kredyt tak skonstruowaną jak zawarta przez strony, to nie może w tej chwili powoływać się skutecznie na to, że powód nie przyjął innej opcji, którą wówczas nie był zainteresowany, tj. wypłaty i spłaty tego kredytu we frankach. Poza tym, spłata kredytu we frankach w dalszym ciągu nie niwelowała ryzyka walutowego i kursowego. Skoro zaś Bank oferował wersję umowy z możliwością wypłaty i spłaty kredytu w złotówkach, to teraz nie może obciążać powoda odpowiedzialnością z powodu samego przyjęcia takiej oferty. Dla ówczesnego przeciętnego klienta taka umowa ze względu na sposób wypłaty kredytu i jego spłaty, mogła w jego postrzeganiu nie różnić się niczym od kredytu złotowego, poza tym, że generowała dodatkową zdolność kredytową i korzyść w postaci niższych rat do spłaty. Dalej Sąd Okręgowy uznał, że sporne klauzule nie były przedmiotem negocjacji; nie zostało wykazane, aby przedmiotem ustaleń był mechanizm ustalania kursów przez Bank, które następnie miały być podstawą przeliczeń. Mechanizm ten nie wynikał z umowy kredytu czy regulaminu, gdzie znalazła się jedynie ogólnikowa definicja przewalutowania. Z faktu aprobaty postanowień umowy przez powoda dokonanej przez podpisanie umowy nie wynika jednak akceptacja sposobu ustalania kursu waluty przez pozwanego, skoro w umowie brak zapisów w tym przedmiocie, a kwestia ta nie była także, jak wynika z zeznań powoda, indywidualnie omawiana i wyjaśniana. W ocenie Sądu Okręgowego niezależnie od tego, czy postanowienia waloryzacyjne będą uznane za główne składniki umowy kredytowej, czy też nie, w niniejszej sprawie podlegają one kontroli co do spełnienia przesłanek z art.
k.c., ponieważ nie zostały jednoznacznie sformułowane, skoro nie pozwalały powodowi na oszacowanie wysokości obciążających go w przyszłości świadczeń, pozostawiając Bankowi jednostronne ustalanie parametrów przeliczeniowych, zarówno co do wypłaty sumy kredytu, jak i spłaty poszczególnych rat. Kredytobiorca narażony został w ten sposób na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji Banku, a równocześnie, wobec braku jakichkolwiek kryteriów, nie przysługiwały mu żadne środki, które pozwoliłyby chociażby na późniejszą weryfikację prawidłowości kursu ustalonego przez Bank. Zdaniem pozwanego, stosowany przez niego kurs walut nie był kształtowany w sposób dowolny, był to kurs rynkowy, to jednak kluczowe znaczenie ma sposób uregulowania tej kwestii w umowie, a nie sposób, w jaki faktycznie potem postanowienie to jest realizowane. Umowa natomiast przyznawała pozwanemu szereg uprawnień, możliwości, których nie miał powód, a więc istniała nierównowaga pomiędzy stronami umowy, nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków na niekorzyść powoda w tym stosunku obligacyjnym. Nie ulega wątpliwości, że produkty finansowe są produktami szczególnego rodzaju. Zasadnicze ryzyko to możliwość nieuzyskania teoretycznie możliwego zysku lub poniesienia straty. W umowach o kredyt ze zmienną stopą procentową istnieje ryzyko zwiększenia kosztów kredytu w razie podniesienia stóp procentowych (np. stawki WIBOR lub LIBOR). W przypadku kredytu związanego z kursem waluty obcej pojawia się dodatkowy element mający istotny wpływ na ryzyko zwiększenia kosztów z punktu widzenia kredytobiorcy, tj. możliwość niekorzystnej zmiany kursu waluty skutkującej automatycznym wzrostem raty kredytu oraz wysokości zadłużenia. Ten drugi czynnik ma największe znaczenie przy określaniu poziomu ryzyka wynikającego z nabycia kredytu. W ocenie Sądu Okręgowego te dwa elementy mają największe znaczenie dla konsumenta i ewentualnego naruszenia jego interesów. Zwiększenie raty kredytu i jego salda w oczywisty sposób wpływa na stan majątkowy kredytobiorcy. Jeśli kurs waluty przekroczy określony (podany przez bank) poziom, to kredyt stanie się nieopłacalny (w porównaniu do kredytu w walucie krajowej), zaś w wypadkach skrajnych doprowadzi kredytobiorcę do katastrofy finansowej. Dlatego też, zdaniem Sądu Okręgowego, wypełnienie przez Bank obowiązku informacyjnego wymagało udzielenia powodowi pełnej informacji o ryzyku zarówno w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, możliwej do uzyskania w dacie zawarcia umowy. Ponieważ przekaz kierowany do konsumenta musi być jasny i zrozumiały, podanie informacji powinno nastąpić w postaci podwójnej: poprzez wskazanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego (z akcentem na tą „nieograniczoność”) oraz konkretnych przykładowych kwot - wskazanych wyżej wartości raty i salda charakteryzujących dany kredyt. Skoro zaś obie wartości są uzależnione od kursu waluty - należało również wskazać możliwy do określenia poziom kursu tej waluty. Przykładowo poprzez przedstawienie klientowi informacji o wysokości raty i salda zadłużenia w zależności od rosnącego kursu waluty obcej (CHF), zawierającej przeliczenie tej samej kwoty kredytu, tj. wyliczenie raty miesięcznej i salda zadłużenia przy kursie 2 PLN, 2,50 PLN, 3 PLN, czy 4 lub 5 PLN za 1 CHF. Zdaniem Sądu I instancji ocena spornych postanowień umowy i regulaminu w świetle przywołanych wyżej zasad prowadzi do wniosku, że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Za niejednoznaczne uznać należało również postanowienia umowy określające sposób rozliczenia dokonywanych przez pozwanych spłat. Ustalenie sposobu rozliczenia dokonywanych przez powoda spłat nie było bowiem możliwe bez dyskrecjonalnej decyzji Banku. Dodatkowo, postanowienia, które tworzyły mechanizm denominacji (waloryzacji) i określały sposób jego wykonania nie stanowiły całości, a rozrzucone były w oddzielnych jednostkach redakcyjnych umowy i regulaminu. Nie zawierały również jasnej i jednoznacznej informacji, z której wynikałoby, że wyrażenie salda kredytu w walucie obcej prowadzi do możliwych wahań (codziennych) wysokości zadłużenia wyrażonego w złotych polskich, tj. wysokości świadczenia, którego spełnienie zwolni kredytobiorcę ze zobowiązania, jak również, że takie wahania nie są w żaden sposób ograniczone. Niewątpliwie przedmiotowe postanowienia kształtują prawa i obowiązki powoda jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są działania wykorzystujące niewiedzę, naiwność czy brak doświadczenia konsumenta, naruszające zasadę równorzędności stron umowy, zmierzające do dezinformacji, wywołujące błędne przekonanie konsumenta. Chodzi więc o działania określane jako nieuczciwe, nierzetelne i odbiegające na niekorzyść konsumenta od przyjętych standardów postępowania. Działanie wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego oznacza tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku. Zdaniem Sądu Okręgowego przyjęta w umowie i regulaminie (a dokładnie – wprowadzona przez Bank) konstrukcja przeliczeń walut kredytu prowadzi do wniosku, że nastąpiło rażące naruszenie interesów konsumenta, gdyż brak jest sprawiedliwego i uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron umowy. Podkreślić w tym miejscu należy, że o naruszeniu interesów konsumenta nie przesądza to, jaka jest, w dotychczasowym przebiegu wykonywania umowy, relacja pomiędzy wysokością rat spłaconych przy wykonywaniu umowy kredytu denominowanego i hipotetycznych rat spłacanych w wykonaniu umowy kredytu złotówkowego. Ocena skali naruszenia nie wynika z porównania tych wartości, a z oceną ryzyka jakie zostało nałożone na konsumenta. Równocześnie wprowadzenie omawianych postanowień należy uznać za naruszające dobre obyczaje, gdyż nastąpiło z wykorzystaniem przewagi kontraktowej Banku, który dysponując nieporównywalnie większymi możliwościami należytej oceny ryzyka wiążącego się z waloryzacją (indeksacją, denominacją) kredytu, jak również możliwościami zabezpieczenia własnego ryzyka wynikającego z zawarcia umowy, wprowadził do niej postanowienia chroniące przede wszystkim własne interesy, czyniąc to bez udzielenia, na etapie zawierania umowy, odpowiednich informacji i ostrzeżeń kredytobiorcy. Sformułowane tak postanowienia, przez możliwość dowolnego kształtowania przez pozwanego kursu wymiany walut i praktykę ich wdrożenia, prowadziły do rażącej dysproporcji uprawnień kontraktowych i w sposób oczywisty godziły w dobre obyczaje. Abuzywność spornych postanowień tkwiła w tym, że nie odwoływały się one do obiektywnych wskaźników, lecz pozwalały wyłącznie pozwanemu określić miernik wartości każdej raty, według swojej woli. Odwołując się do nich, pozwany mógł (arbitralnie i wiążąco) modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania i tym samym wpływać na wysokość świadczenia powoda. Umowa kredytu nie przedstawiała w sposób przejrzysty mechanizmu wymiany waluty, tak by powód mógł samodzielnie go oszacować w oparciu o zrozumiałe kryteria. Zabrakło w niej instrumentu, pozwalającego weryfikować kredytobiorcy decyzje Banku w zakresie wyznaczanego kursu. Umowa przyznawała Bankowi uprawnienie do określania wysokości kursu CHF, które nie doznawało żadnych ograniczeń. Oznacza to, że Bankowi pozostawiona została pełna dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań powoda, którego kredyt był denominowany kursem CHF. Pozwany poprzez arbitralne wyznaczanie kursu waluty waloryzacji uzyskał zatem prawo do niczym nieskrępowanego decydowania o wysokości zadłużenia powoda. Możliwość manipulacji przy wahaniach kursu waluty, a także brak wpływu bądź niewielki wpływ powoda na datę wypłaty kredytu, ocenić należy jako postanowienie zaburzające równowagę stron i mające charakter postanowienia niedozwolonego. Dodatkowo powód był obciążony płatnością stanowiącą różnicę między kursem kupna i kursem sprzedaży waluty, (tzw. spread walutowy). Pobieranemu spreadowi nie odpowiadało żadne świadczenie Banku. W istocie była to prowizja, której wysokość również zależała wyłącznie od Banku. Tym samym zakłócona została równowaga pomiędzy stronami umowy. Budzi wątpliwości stosowanie spreadu przy rozliczaniu wypłaty i spłaty kredytu udzielanego, tj. wypłacanego w walucie polskiej i spłacanego w walucie polskiej. Uzależnienie kwot do wypłaty i zwrotu sumy kredytu od zachowań i decyzji tylko jednej ze stron umowy, w dodatku strony silniejszej względem konsumenta, prowadzi do wniosku, że od samego początku nie było obiektywnego mechanizmu, który pozwoliłby ustalić świadczenie kredytobiorcy w sposób niezależny od decyzji Banku. Nie da się tego pogodzić z ogólnymi zasadami prawa cywilnego zakładającymi w stosunkach zobowiązaniowych równowagę prawną stron umowy oraz określoność i przewidywalność ich wzajemnych świadczeń. Zgodnie z art. 354 § 1 i 2 k.c. strony stosunku zobowiązaniowego powinny ze sobą współdziałać przy jego realizacji, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Zdaniem Sądu Okręgowego bez znaczenia dla oceny nieuczciwego charakteru klauzul umownych pozostaje okoliczność wejścia w życie dotyczących sposobu wykonywania umowy kredytu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 roku, nr 165, poz. 984 – zwanej dalej ustawą antyspreadową). Brak podstaw, by przyjąć, że regulacja z art. 69 ust. 2 pkt 4a prawa bankowego w jakiś sposób sanowała wadliwości umów o kredyt indeksowany lub denominowany zawartych wcześniej. Zauważyć należy, że ów przepis (art. 69 ust. 2 pkt 4a) nie tworzy konkretnych zasad określania sposobu i terminów ustalania kursu wymiany walut, tylko nakazuje je wprowadzić. Samo zaistnienie w porządku prawnym tego przepisu, pomimo jego imperatywnego charakteru, nie zmieniło treści umów zawartych przed jego wejściem w życie, jak i po tej dacie. Oznacza to, że wejście w życie ustawy antyspreadowej nie sprawiło, iż zamieszczone w umowie kredytu klauzule waloryzacyjne, nieokreślające szczegółowo sposobu ustalania kursu waluty waloryzacji, przestały być abuzywne (por.: wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 listopada 2020 roku, I ACa 265/20, LEX nr 3101665). Następnie Sąd Okręgowy wyjaśnił, że skutkiem uznania wymienionych postanowień umowy i regulaminu za niedozwolone klauzule umowne, tj. abuzywne, jest uznanie, że nie wiążą one stron. W polskim porządku prawnym brak jednak przepisów dyspozytywnych, którymi można by było uzupełnić „luki” w kwestionowanej umowie powstałe w wyniku usunięcia postanowień niedozwolonych. W szczególności, nie ma możliwości zastosowania do przeliczeń, zamiast kursu walutowego z tabel, kursu średniego ustalanego przez NBP – art. 358 § 2 k.c. Po usunięciu z umowy zawartej przez strony niedozwolonych postanowień obowiązywanie jej w dalszym ciągu nie jest możliwe. Wyłączenie mechanizmu waloryzacji i pominięcie odesłania do gotówkowego kursu kupna franka szwajcarskiego czyni niemożliwym określenie w walucie obcej równowartości kwoty kredytu udzielonego w złotych kredytobiorcy, tym samym odpada realizacja funkcji umowy o kredyt w złotych denominowanego kursem franka szwajcarskiego. Bez zastosowania przewidzianego w umowie narzędzia denominacji i gotówkowego kursu sprzedaży franka szwajcarskiego nie jest możliwe określenie wysokości zobowiązań kredytobiorcy, płatnych w złotych jako równowartość raty w walucie obcej, ani ustalenie salda jego zobowiązań wobec Banku. Eliminacja zakwestionowanych postanowień sprawia, że odpada możliwość oznaczenia we frankach szwajcarskich kwoty kredytu, rat, wartości spłacanego przedterminowo zadłużenia oraz zadłużenia przeterminowanego. Bez tych postanowień umowa kredytu wyrażona byłaby tylko w złotych, ale oprocentowanie odwoływałoby się do stawki LIBOR. To z kolei, tworzyłoby hybrydę kredytu, w zasadzie nieznaną na rynku finansowym, sprzeczną z naturą tego stosunku prawnego. Natomiast Sąd nie jest uprawniony do kreowania postanowień umownych, które mogłyby zastąpić niedozwolone klauzule, czy z urzędu wprowadzania do umowy innej stawki oprocentowania – WIBOR (por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 kwietnia 2021 roku, I ACa 1026/18, LEX nr 3191468). W rozpoznawanej sprawie powód w oczywisty sposób nie akceptuje postanowień abuzywnych, skoro z powołaniem na te właśnie postanowienia domaga się uznania umowy za nieważną jako przesłanki rozstrzygnięcia oraz w konsekwencji zwrotu uiszczonych świadczeń. Z uwagi na to, że po usunięciu klauzul abuzywnych, nie można wypełnić tak powstałej w umowie luki, to kwestionowana umowa nie może ważnie wiązać stron. W konsekwencji podważana umowa kredytu jest nieważna w oparciu o art. 58 § 1 k.c. Podkreślenia wymaga, że wobec stanowiska powoda odwołującego się do nieważności umowy, dokonania przez niego spłaty kwoty wyższej niż suma wypłaconego kredytu, nie ma obawy, że uwzględnienie żądania doprowadzi do niekorzystnych i penalizujących skutków dla konsumenta. W ocenie Sądu Okręgowego uznanie umowy kredytu za nieważną determinuje ocenę żądania zapłaty. Innymi słowy, wobec uznania, że umowa łącząca strony nie wiąże ich, powód może domagać się zwrotu tego, co świadczył na rzecz Banku w wykonaniu nieważnej umowy i przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c.), niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku, III CZP 11/20, LEX nr 3120579; uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021r., III CZP 6/21, LEX nr 3170921; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i przytoczone tam obszerne orzecznictwo). Zdaniem Sądu I instancji nie zachodzą przewidziane w art. 411 k.c. okoliczności, które wyłączają możliwość żądania zwrotu nienależnie świadczonych przez powoda kwot. Stosownie do art. 411 pkt 1 k.c. nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło m.in. w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, a więc tak jak w niniejszej sprawie. Na podstawie tej czynności pozwany Bank wypłacił na rzecz powoda J. W. kwotę 205 224 zł 61 gr, natomiast powód świadczył na rzecz pozwanego Banku kwotę 307 324 zł 02 gr. Powód domagał się w niniejszej sprawie zasądzenia różnicy pomiędzy tymi sumami w wysokości 102 099 zł 41 gr. Żądanie to zasługiwało zatem na uwzględnienie. O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. Apelację od wyroku wniósł pozwany, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolne i niepoparte jakimikolwiek dowodami ustalenie, iż pozwany mógł całkowicie dowolnie ustalać kursy wymiany walut zawarte w jego tabelach kursowych oraz, ze tabele kursowe stosowane przez pozwanego rażąco naruszały interes powoda, w sytuacji gdy w sprawie na tą okoliczność nie został przeprowadzony jakikolwiek dowód, a tym samym powód nie sprostał udowodnieniu okoliczności w postaci tego, iż konkretne kursy wymiany walut rażąco odbiegały od kursów rynkowych, a tym samym rażąco naruszały jego interesy i stanowiły podstawę do uznania umowy za naruszającą zasadne konsensualności stosunku prawnego; 2) naruszenie 278 § 1 - 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 2 §1 pkt 2 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność wskazane w punkcie 6 petitum odpowiedzi na pozew, który dowód został powołany między innymi w celu określenia uwarunkowań gospodarczych oraz sytuacji na rynku kredytów walutowych w 2007 roku, tj. w momencie zawierania umowy oraz tego czy pozwany rzeczywiście miał możliwość całkowicie swobodnego i oderwanego od uwarunkowań rynkowych sposobu ustalania kursów wymiany walut, co jak wynika z treści zaskarżonego wyroku zostało przez Sąd I instancji stwierdzone, w sytuacji gdy powołany dowód był konieczny do przeprowadzenia bowiem Sąd I instancji nie posiada wiedzy specjalnej w zakresie uwarunkowań rynków walutowych w 2007 roku, a tym samym jedynie w oparciu o własną wiedzę nie jest w stanie wypowiedzieć się co do okoliczności związanych z kształtowaniem tabel kursowych; 3) czego konsekwencją był błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia w postaci uznania przez Sąd I instancji, iż pozwany mógł całkowicie dowolnie kształtować kurs franka szwajcarskiego, w konsekwencji czego mógł jednostronnie określać świadczenie powoda, jak również, że kursy wymiany walut stosowane przez pozwanego prowadziły do rażącego pokrzywdzenia powoda; 4) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolne i niepoparte żadnymi dowodami ustalenie, że pozwany miał pełną wiedzę o ryzyku kursowym i prowadził działania celem zabezpieczenia się przed takim ryzykiem kusym nie zabezpieczające w tym zakresie w żaden sposób powoda, w sytuacji gdy w sprawie na okoliczność tę nie został przeprowadzony jakikolwiek dowód, a tym samym powód nie sprostał udowodnieniu okoliczności w postaci tego, iż rzekomo w chwili zawarcia umowy, pozwany miał świadomość, iż w okresie obowiązywania umowy może dojść do znaczącego wzrostu kursu CHF względem PLN; 5) czego konsekwencją był błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia w postaci uznania przez Sąd I instancji, iż pozwana była w tym zakresie na pozycji uprzywilejowanej jako strona „ekonomicznie silniejsza” i mogła przewidzieć zakres wzrostu kursu CHF oraz narzucać drugiej stronie – powodowi – wymiar jego zobowiązania; 6) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolne i niepoparte żadnymi dowodami ustalenie, że suma CHF wskazywana w pkt 1 umowy pełniła funkcję miernika wartości, mającego wyznaczać wysokość wypłaconych środków w PLN, w sytuacji gdy zgodnie z pkt 1 umowy kwota zobowiązania powoda wyrażona była w CHF i jedynie na wyraźne życzenie powoda kwota kredytu wyrażonego w CHF została przeliczona na PLN i w tej walucie wypłacona na konto bankowe dewelopera prowadzone w PLN; 7) czego konsekwencją był błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę rozstrzygnięcia w postaci uznania przez Sąd I instancji, iż umowa jest umową kredytu złotowego w sytuacji, gdy zawarta umowa kredytu jest umową kredytu walutowego w CHF, która nie tylko określała wysokość zobowiązania w CHF, ale także jednoznacznie i wyraźnie przewidywała wypłatę (§ 4 ust. 5 Regulaminu) i spłatę kredytu (§ 8.8 umowy) bezpośrednio w walucie kredytu, tj. w CHF; 8) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolne i niepoparte żadnymi dowodami ustalenie, że pozwany nie zaproponował powodowi zaciągnięcia kredytu w złotych polskich, w sytuacji gdy sam powód zeznał, że mógł otrzymać kredytu w PLN, jak również podpisał informację dla wnioskodawców, gdzie potwierdził, iż został mu zaproponowany kredyt w złotych polskich; 9) czego konsekwencją był błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę rozstrzygnięcia w postaci uznania przez Sąd I instancji, iż pozwany nie zaoferował powodowi zaciągnięcia kredytu w złotych polskich, tj kredytu który nie byłby powiązany z walutą obcą ani w tej walucie wyrażony; 10) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie wadliwej oraz sprzecznej ze sobą oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie polegające na stwierdzeniu, iż powód nie został poinformowany o ryzyku walutowym oraz był zapewniany przez pracowników banku o stabilności waluty CHF, w sytuacji gdy powód podpisał informację dla wnioskodawców, w którym to dokumencie powód potwierdził, m.in. że ma pełną świadomość ryzyka kursowego, w tym wzrostu raty jak i wysokości zadłużenia w zależności od aktualnego kursu waluty; 11) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie wadliwej oraz sprzecznej ze sobą oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie polegające na uznaniu za wiarygodne zeznań powoda w zakresie w jakim powód wskazywał, że nie został poinformowany o ryzyku walutowym, w sytuacji gdy powód podpisał informację dla wnioskodawców, w którym to dokumencie powód potwierdził, m.in. że ma pełną świadomość ryzyka kursowego, w tym wzrostu raty jak i wysokości zadłużenia w zależności od aktualnego kursu waluty; 12) których to naruszeń konsekwencją był błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę rozstrzygnięcia w postaci uznania przez Sąd I instancji, iż powód nie był prawidłowo poinformowany o ryzyku walutowym wynikającym z faktu zawarcia umowy kredytu walutowego w CHF, a wręcz rzekomo był zapewniany o stabilności kursu CHF do PLN w sytuacji, gdy w rzeczywistości w chwili zawarcia umowy, powód miał wiedzę o skutkach wynikających z podpisania umowy kredytowej, w której kwota kredytu określona jest w walucie obcej oraz o fakcie zmienności kursów walut na przestrzeni czasu z uwagi na informacje przekazane mu przez poprzedniczkę prawną pozwanego; 13) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie wadliwej oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie polegające na błędnym uznaniu niepopartym jakimikolwiek dowodami przeprowadzonymi w sprawie, iż umowa nie mogła być negocjowana w sytuacji gdy powód nigdy nie przedstawił pozwanemu swojej woli do negocjowania poszczególnych postanowieni umowy; 14) czego konsekwencją był błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, polegający na przyjęciu, iż umowa podlegała negocjacjom; 15) naruszenie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego poprzez bezpodstawne przyjęcie, że zawarta przez powoda z poprzedniczką prawną pozwanego umowa, jest umową nieważną w całości z uwagi na fakt, że w ocenie Sądu kredyt udzielony powodowi był kredytem złotowym i naruszał art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego z uwagi na nieokreślenie kwoty kredytu i zasad spłaty, w sytuacji gdy w rzeczywistości świadczenia stron umowy były jednoznacznie określone w walucie CHF, a powód od dnia zawarcia mógł żądać wypłaty kwoty kredytu bezpośrednio w CHF, jak również mógł spłacać raty kapitałowe i odsetkowego bezpośrednio w tej walucie, a na ich wysokość nie miały wpływu ani pozwany ani bieżący kurs wymiany walut. Zobowiązanie powoda zostało w umowie w sposób jednoznaczny określone w walucie CHF i w tej samej walucie i tej samej kwocie powiększone o odsetki umowne powinno zostać przez powoda zwrócone na rzecz pozwanej. W rzeczywistości umowa zawierała w sobie wszystkie elementy przedmiotowo i podmiotowo istotne, które zostały wymienione w art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego, a w szczególności umowa określała jednoznacznie kwotę kredytu, walutę kredytu, oprocentowanie (oparte o wskaźnik referencyjny właściwy dla waluty kredytu), zasady jego zmiany, cel kredytu i wysokość prowizji, tym samym świadczenia stron Umowy były oznaczone jednoznacznie w walucie frank szwajcarski, a ich wysokość nie mogła być samodzielnie modyfikowana przez pozwaną; 16) naruszenie art. 69 ust. 1 i 2 Prawo bankowe poprzez zrównanie przez Sąd I instancji postanowień umowy kredytu w postaci określenia kwoty kredytu wyrażonej w CHF (pkt 1 umowy) postanowień umowy kredytu w postaci sposobu uruchomienia kredytu (pkt 5.1 i 5.2 umowy) postanowień umowy kredytu w postaci celu kredytu (pkt 4 umowy) i przyjęcie, iż wszystkie powyżej wskazane części umowy kredytu stanowią jej jeden element, w sytuacji gdy każdy z ww. aspektów umowy jest od siebie niezależny, a art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego nie wymaga, aby w przypadku umowy kredytu walutowego, każdy z ww. aspektów nawiązywał do świadczeń określonych w tej samej walucie, a tym samym nie zachodzi sprzeczność pomiędzy tym, iż kwotę kredytu określono w CHF (pkt 1 umowy), zaś wypłatę kredytu (pkt 5.1 i 5.2 umowy) strony ustaliły w umowie przez wskazanie kwot w PLN, jak również art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego nie stawia wymagań, aby kredyt walutowy był przeznaczony jedynie na realizację zobowiązań, których wartość określono w walucie kredytu; 17) naruszenie art. 58 §1 k.c. w zw. z art.
poprzez błędne oraz bezpodstawne przyjęcie przez Sąd I instancji, iż zawarta umowa może zostać uznana za nieważną wskutek braku ekwiwalentności świadczeń obu stron umowy oraz przy równoczesnym naruszeniu przez pozwanego zasady lojalności kontraktowej oraz zasad współżycia społecznego, w sytuacji gdy zawarcie umowy kredytu walutowego przez powoda, było dla niego w momencie zwarcia umowy bardziej korzystne niż zawarcie umowy w PLN, oprocentowanego według stawki WIBOR, a tym samym niższe raty kapitałowe i odsetkowe w ramach kredytu walutowego równoważyły się z ryzykiem możliwości wzrostu kursu CHF; 18) naruszenie art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego w zw. z art. 65 § 2 k.c. poprzez błędne przyjęcie, iż umowa jest de facto umową kredytu, w którym zawarto mechanizm indeksacji do waluty CHF, w sytuacji gdy w rzeczywistości umowa jest umową kredytu walutowego w CHF, bez mechanizmu indeksacji/waloryzacji, w której to umowie kwotę kredytu wyrażono jednoznacznie w CHF (pkt 1 umowy), zaś powód od początku mógł spłacać raty kapitałowe i odsetkowe bezpośrednio w tej walucie (pkt 8.8 umowy); 19) naruszenie art. 65 § 2 k.c. poprzez błędne przyjęcie, iż wola powoda nie było zawarcie umowy kredytu walutowego, nawet jeśli strony przewidywały mechanizm, który umożliwiałby dokonywanie spłaty poszczególnych rat kredytu w tej walucie obcej, w sytuacji, gdy wola stron umowy było zawarcie umowy kredytu walutowego o treści umowy, gdzie zobowiązania stron umowy zostały bezpośrednio i jednoznacznie określone w walucie CHF celem uzyskania niższego oprocentowania wg stawki LIBOR oraz wyższej zdolności kredytowej. Wskazane „klauzule waloryzacyjne” dotyczą wyłącznie sposobu wykonywania umowy poprzez wskazanie zasad przeliczania kwot wyrażonych we franku szwajcarskim na kwotę w złotych polskich, a tym samym umowa bez tych postanowień zostałaby zawarta przez strony umowy. Powód w momencie zawierania umowy z pozwanym miał możliwość wyboru kredytu w PLN, z której świadomie nie skorzystał, chcąc skorzystać z korzystniejszego oprocentowania w stosunku do kredytów udzielanych w PLN wybrał kredyt w walucie obcej; 20) naruszenie art. 58 § 2 k.c. w zw. z art.
poprzez błędne oraz bezpodstawne przyjęcie przez Sąd I instancji, iż odwołanie się w postanowieniach umowy do przeliczeń zawartych w tabeli kursowej pozwanego jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, w sytuacji gdy, kwota kredytu udzielonego powodowi została określona w sposób jednoznaczny, a pozwany nie mógł w sposób samodzielny wypływać na wysokość kapitału pozostałego do spłaty, jak też nie dysponował uprawnieniem do samodzielnego kształtowania wysokości salda zadłużenia powoda, cały czas wyrażonego w CHF. Powód na etapie zawierania umowy oraz później w trakcie jej trwania miał możliwość wyboru spłaty rat kredytu poprzez rachunek walutowy, co w przypadku wyboru spłaty kredytu w CHF wyeliminowałaby kwestie przeliczeń wg. Kursów walut stosowanych przez pozwanego; 21) naruszenie art.
w zw. z art. 6 Dyrektywy 93/13 poprzez bezpodstawne i błędne przyjęcie, że umowa oraz Regulamin (pkt 5.2. i 8.8 umowy oraz § 4 ust. 5 i § 2 pkt 20 Regulaminu) zawierają niedozwolone postanowienia pozbawione transparentności oraz które zostały arbitralnie narzucone powodowi i tym samym są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy powoda, co wynika z postanowień umowy Regulaminu dotyczących wypłaty udzielonego kredytu, jak również stwierdzenia, iż bez w/w postanowień umowa nie może być dalej wykonywana, w sytuacji gdy umowa kredytu walutowego była dopuszczalna w świetle obowiązujących przepisów prawa zarówno w dniu zawarcia umowy jak i obecnie, a powód był właściwie poinformowany o ryzyku zmiany kursu walut – powód nie wykazał ani sprzeczności postanowień umowy z dobrymi obyczajami, a nie też rażącego naruszenia interesów powoda na skutek zawarcia bądź wykonania umowy; 22) naruszenie art. 5 k.c. poprzez wydanie orzeczenia aprobującego nadużycie praw podmiotowych przez powoda, które w istocie prowadzi do uzyskania nieuprawnionego przysporzenia majątkowego, tj. możliwości wieloletniego korzystania z udostępnionego kapitału bez jednoczesnego zaoferowania świadczenia restytucyjnego na rzecz pozwanego, który to kapitał został wykorzystany przez powoda celem nabycia nieruchomości, przedstawiającej obecnie o wiele większą wartość niż w chwili zawarcia umowy, tj, w sierpniu 2007r.; co stanowi przejaw naruszenia zasad współżycia społecznego w relacjach między powodem a pozwanym, ale także stanowi przejaw naruszenia powszechnie obowiązujących zasada ekonomii, bowiem akceptacja działań powoda doprowadzi do znacznego pokrzywdzenia tych osób, które w latach 2006-2008 zawierały umowy kredytów w PLN oprocentowanych według stawiki WIBOR; 23) naruszenie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez bezpodstawne uznanie zasadności powództwa i orzeczenie na korzyść powoda w ramach punktu 1 wyroku, w sytuacji gdy w ocenie pozwanego w niniejszej sprawie nie zachodzą przesłanki do uznania całości jak również choćby części umowy bądź regulaminu za nieważne, a tym samym w sprawie brak jest podstaw do zasądzenia na rzecz powoda jakichkolwiek kwot pieniężnych od pozwanego w ramach rzekomego świadczenia nienależnego realizowanego przez powoda na rzecz pozwanego, które obecnie wymagałoby zwrotu jakichkolwiek kwot pieniężnych na rzecz powoda. W konsekwencji zarzutów procesowych oraz zarzutów co do błędu w ustaleniach faktycznych sprawy, w uzupełnieniu faktów opisanych w zarzutach, w ocenie pozwanego faktami ustalonymi przez Sąd I instancji niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy są następujące fakty:
k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zgodnie z natomiast z art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W art.
2 k.c. umieszczono wzruszalne domniemanie prawne nieuzgodnienia indywidualnego postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Na fakt indywidualnego uzgodnienia postanowień obejmujących zakwestionowane klauzule powoływał się pozwany bank, przy czym nie sprostał ciężarowi wykazania, że kwestionowane postanowienia były indywidualnie uzgodnione z powodem. Pozwany nie powołał na tę okoliczność żadnych dowodów. Przytoczone przez pozwanego fakty złożenia przez powoda wniosku kredytowego (w którym wskazano, że powód ubiega się o kredyt w wysokości 209.000 PLN), podpisania umowy kredytu, z której treścią powód mógł się zapoznać i przeanalizować, świadomości związanego z tym ryzyka, nie mają związku z możliwością rzeczywistej negocjacji przez powoda postanowień obejmujących klauzule denominacyjne. Co więcej, umowa zawarta została z wykorzystaniem gotowego wzoru, a powód mógł albo zaakceptować wynikającą z niego ofertę banku albo w ogóle nie zawierać umowy. Nie było żadnej faktycznej możliwości wpływania przez powoda na treść zawartych w umowie klauzul waloryzacyjnych. Powód w toku zawierania umowy nie był nawet informowany o sposobie ustalania przez bank kursów walut. W tej sytuacji pozwany nie obalił wynikającego z art.
drugie k.c. domniemania nieuzgodnienia indywidualnego spornych klauzul. Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429). Sąd podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX 2642144, że zamieszczony w kwestionowanych przez powodów postanowieniach mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Tak niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku, które może mieć niebagatelne znaczenie dla kontrahenta, a którego wysokość jest dowolnie określana przez bank. Dość wskazać, że o poziomie podlegającego wypłacie kredytu, jak też zwłaszcza o poziomie zadłużenia ratalnego (i to już spłaconego) konsument dowiaduje się post factum, po podjęciu odpowiedniej sumy z jego rachunku, służącego obsłudze zaciągniętego kredytu hipotecznego. W tych względów Sąd Apelacyjny uznał za bezzasadny zarzut naruszenia art.
k.c. mający polegać na błędnym przyjęciu abuzywności klauzuli kursowej zastosowanej w umowie zawartej między stronami Podzielić należy stanowisko Sądu Okręgowego, że postanowienia zawarte w pkt 5.2 i 8.8 umowy oraz § 4 ust. 5 i § 2 pkt 20 Regulaminu, stanowiącego integralną część umowy kredytowej z dnia 17 maja 2007r., stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art.
nie wiązały powoda, co oznacza konieczność wyeliminowania ich z umowy, przy jednoczesnym związaniu stron umową w pozostałym zakresie. Po wyeliminowaniu z umowy abuzywnych postanowień pojawia się jednak kwestia, czy umowa taka może – bez tych postanowień – nadal obowiązywać i być wykonywana oraz, czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi. W polskim porządku prawnym nie ma przepisów dyspozytywnych, którymi można by było uzupełnić "luki" w umowie powstałe w wyniku usunięcia niedozwolonych postanowień dotyczących klauzul indeksacyjnych. Należy także mieć na uwadze, że Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 października 2019 r., D., C-260/18 jednoznacznie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę. Art.
2 k.c., przewidujący skutek wyeliminowania postanowień niedozwolonych przy jednoczesnym związaniu stron umową w pozostałym zakresie, interpretować należy z uwzględnieniem prawa unijnego, a co za tym idzie uwzględnić należy cel dyrektywy 93/13/EWG, której art. 6 ust. 1 nałożył na Państwa Członkowskie obowiązek zapewnienia, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W wyroku z dnia 3 października 2019 r., D., C-260/18 Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Wyłączenie mechanizmu waloryzacji i odesłania do ustalanego przez bank kursu kupna franka powoduje niemożliwość ustalenia w walucie obcej równowartości kwoty kredytu wypłaconego w złotych. Z kolei brak mechanizmu waloryzacji i odesłania do kursu sprzedaży franka uniemożliwia ustalenie wysokości płatnych w złotych rat kredytu stanowiących równowartość rat w walucie obcej. Prowadzi to do tego, że umowa bez niedozwolonych postanowień nie określa w istocie essentialia negotii umowy kredytu wynikających z art. 69 prawa bankowego. Nie jest bowiem możliwe ustalenie wysokości głównych świadczeń stron, tj. kwoty kredytu podlegającej zwrotowi. Ponadto po wyeliminowaniu z umowy klauzul waloryzacyjnych odnoszących się do waluty CHF nie jest możliwe utrzymanie umowy w mocy jako umowy kredytu udzielonego w złotych. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest przewidziane w umowie – właściwe dla waluty obcej - oprocentowanie według stopy LIBOR (znacznie niższej od właściwej dla umów złotówkowych stopy WIBOR). Nie jest możliwe utrzymanie umowy przewidującej oprocentowanie według stawki LIBOR przy jednoczesnym wyeliminowaniu z umowy wszelkich powiązań wysokości świadczeń z walutą obcą. Niedopuszczalne jest też – z uwagi na brak umocowania prawnego - zastąpienie przewidzianej w umowie stopy LIBOR, stopą WIBOR. Tego typu operacje doprowadziłyby do skutku sprzecznego z celem stosunku zobowiązaniowego wynikającego z umowy o kredyt indeksowany kursem waluty obcej (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego). Skoro bez niedozwolonych postanowień dotyczących sposobu indeksacji kredytu umowa nie może funkcjonować ze względu na brak przedmiotowo istotnych elementów umowy kredytowej – essentialia negotii (art. 69 pr.b.) oraz ze względu na niemożność osiągniecia celu i funkcji kredytu indeksowanego do waluty obcej, oprocentowanego według stopy właściwej dla waluty innej niż złoty, (art. 353 1 k.c.), należy stwierdzić, że umowa taka jest nieważna z mocy art. 58 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny w składzie rozpatrującym niniejszą sprawę podziela nadto wyrażony w judykaturze Sądu Najwyższego pogląd, że konsekwencją stwierdzenia, niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art.
jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, przy czym art.
wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c.. Uzasadnia to stanowisko, że nieuczciwe postanowienia denominacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159). Należy także dodać, że wejście w życie przepisów art. 69 ust. 2 pkt 4a w zw. z art. 69 ust. 3 w zw. z art. 75b ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych inny ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie spowodowało, że postanowienia denominacyjne utraciły abuzywny charakter w rozumieniu art.
Z oświadczenia powoda prezentowanego w toku procesu wynikało, że jest on świadomy konsekwencji ustalenia nieważności umowy i na nie się godzi. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy słusznie przyjął, że usunięcie klauzul waloryzacyjnych czyni zawartą przez strony umowę dotkniętą nie dającym się usunąć brakiem, skutkującym jej nieważnością. Nieważność umowy uprawniała powoda do żądania zwrotu świadczeń dokonanych w wykonaniu tej umowy, jako nienależnych, a to w oparciu o art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Umowa kredytu okazała się nieważna ex tunc, powodowi przysługuje więc roszczenie – kondykcja – o zwrot spełnionych przez niego na poczet nieważnej umowy świadczeń w postaci spłaconych rat kapitałowo-odsetkowych. Wobec tego zarzut naruszenia art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405k.c. i art. 411 pkt 2 i 4 okazał się nieuzasadniony. Nadto, Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zgłoszonego przez pozwanego w toku postępowania apelacyjnego zarzut zatrzymania. Zgodnie z art. 496 k.c. skorzystanie z prawa zatrzymania dotyczy zwrotu świadczeń wzajemnych ( art. 487 § 2 k.c. ) i jest uzależnione od łącznego spełnienia dwóch przesłanek – strony muszą być zobowiązane do wzajemnych świadczeń, a druga strona wezwała do zwrotu spełnionego świadczenia. Prawo zatrzymania zostało pomyślane jako środek zabezpieczenia służący do uzyskania pewności, że druga strona również dokona zwrotu świadczenia. Wzajemność umowy kredytowej początkowo wzbudzała wątpliwości, w szczególności zwracano uwagę, że skoro kredytobiorca zobowiązany jest do zwrotu kredytu wraz z odsetkami i prowizją ( art. 69 ust. 1 ustawy - Prawo bankowe ), to umowa taka nie ma charakteru umowy wzajemnej. Obecnie jednak przeważający jest pogląd, zgodnie z którym świadczenie przez kredytobiorcę z tytułu odsetek i prowizji jest odpowiednikiem świadczenia banku (wyroki Sądu Najwyższego z 7 marca 2017 r.; sygn. akt II CSK 281/16 i z 7 kwietnia 2011 r.; sygn. akt IV CSK 422/10), co oznacza przydanie umowie kredytu charakteru wzajemnej. Pozwany udokumentował, że złożył powodowi skuteczne materialnoprawne oświadczenie obejmujące zarzut zatrzymania, żądając zwrotu nienależnego świadczenia w wysokości 205 224,60 zł, obejmującego świadczenie wypłacone powodowi na podstawie umowy z 17 maja 2007r. Jednakże skuteczność zarzutu zatrzymania zachodzi jedynie w sytuacji, gdy po stronie banku istnieje świadczenie podlegające spełnieniu w oparciu o zasadę dwóch kondykcji. Zatem do tego by bank mógł skutecznie powołać się na prawo zatrzymania w razie stwierdzenia nieważności umowy kredytu musi istnieć po jego stronie wierzytelność w stosunku do kredytobiorcy z tytułu zwrotu kwoty udzielonej mu na podstawie tej umowy (por. uzasadnienie wyroku SN z 17 marca 2022 r. II CSKP 474/22). Z kolei w okolicznościach przedmiotowej sprawy powód spłacił na rzecz banku kwotę przewyższającą tą uzyskaną w wyniku wypłaty kapitału, a nadto w niniejszym procesie dochodzi jedynie części, spełnionych nienależnie świadczeń, tym samym pozwany uzyskał zaspokojenie swojego roszczenia obejmującego wypłacony kapitał. W tym stanie rzeczy zastrzeganie w wyroku prawa powstrzymania się banku ze spełnieniem swojego świadczenia w całości do czasu zaofiarowania zwrotu świadczenia wzajemnego, które bezspornie nastąpiło wcześniej w całości jest całkowicie bezprzedmiotowe. W świetle powyższych okoliczności Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego jako nieuzasadnioną na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., obciążając nimi w całości pozwanego, bowiem apelacja została oddalona w całości. Koszty postępowania apelacyjnego poniesione przez powoda to 4 050 zł, obejmujące: wynagrodzenie pełnomocnika ustalone na podstawie § 2 pkt 6 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, . SSA Jolanta Polko
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.