← Polska

II Ca 440/26

Sygn. akt II Ca 440/26 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 kwietnia 2026 roku Sąd Okręgowy w Kielcach II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Hubert Wicik Protokolant: Beata Gąsiorek po rozpoznaniu w dniu 16 kwietnia 2026 roku w D. na rozprawie sprawy z powództwa (...) sp. z o.o. z siedzibą w D. przeciwko (...) Kasie (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w V. o zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Rejonowego w Kielcach z dnia 13 stycznia 2026 roku, sygn. akt VIII C 600/25 upr. I. zmienia zaskarżony wyrok w całości i zasądza od (...) Kasy (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w V. na rzecz (...) sp. z o.o. z siedzibą w D. kwotę 10.863,87 (dziesięć tysięcy osiemset sześćdziesiąt trzy i 87/100) złote z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 25 marca 2025 roku do dnia zapłaty oraz kwotę 4.367 (cztery tysiące trzysta sześćdziesiąt siedem) złotych tytułem kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty; II. zasądza od (...) Kasy (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w V. na rzecz (...) sp. z o.o. z siedzibą w D. kwotę 2.550 (dwa tysiące pięćset pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty. Sygn. akt II Ca 440/26 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 13 stycznia 2026 roku, wydanym w sprawie VIII C 600/25 upr. o zapłatę, Sąd Rejonowy w Kielcach oddalił powództwo (pkt I) oraz zasądził od powódki (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w D. na rzecz pozwanego (...) Kasy (...) Bank (...) spółki akcyjnej w V. kwotę 3.617 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt II). Apelację od tego wyroku wywiodła powódka, zaskarżając go w całości i wnosząc o jego zmianę poprzez zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kwoty 10.863,87 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 25.03.2025 roku do dnia zapłaty. Wniosła także o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych za obie instancje z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia zapłaty oraz opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa. Zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k., art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k., art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k., art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. w zw. z art. 53 ust. 2 u.k.k., art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k. w zw. z art. 37 ust. 1 i 2 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k., art. 30 ust. 1 pkt 10 i 16 u.k.k. w zw. z art. 49 ust. 1 u.k.k., art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. Zarzuciła także naruszenie przepisów prawa procesowego, mające wpływ na wynik sprawy tj. art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 233 § 1 i 2 k.p.c. Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie na jego rzecz od powódki kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja okazała się uzasadniona, choć nie wszystkie zawarte w niej zarzuty były trafne. Powództwo i apelacja zostały rozpoznane w postępowaniu uproszczonym. Funkcją apelacji wniesionej w postępowaniu uproszczonym nie jest ponowne rozpoznanie sprawy, lecz wyłącznie kontrola wyroku wydanego przez sąd pierwszej instancji. Sąd odwoławczy nie rozpoznaje zatem sprawy na nowo w granicach zaskarżenia i nie ocenia powództwa (roszczenia), a jedynie bada trafność (poprawność) zaskarżonego rozstrzygnięcia w ramach sformułowanych zarzutów (zob. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2008 roku, III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55). Choć w apelacji sformułowano szereg zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., to w rzeczywistości zarzuty te dotyczyły nie tyle ustaleń faktycznych sensu stricto, ile oceny prawnej, mianowicie tego czy zapisy przedmiotowej umowy kredytu wypełniały wymogi określone w art. 30 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim, Dz.U.2025.1362 t.j., dalej jako u.k.k. Przepis art. 45 ust. 1 u.k.k. wyraźnie wskazuje, które naruszenia przepisów tej ustawy przez kredytodawcę uprawniają konsumenta do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Chodzi o naruszenie art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c. Najistotniejszym naruszeniem przywoływanym w argumentacji powódki było nieprawidłowe, jej zdaniem, pobieranie przez Bank odsetek od całkowitej kwoty pożyczki jak również od pozaodsetkowych kosztów kredytu (od prowizji). Z umowy pożyczki jasno wynika, że jest ona przeznaczona także na zapłatę prowizji (§ 1 ust. 1 i § 2 umowy). Z umowy tej wynika, że oprocentowanie jest naliczane także od części pożyczki przeznaczonej na zapłatę prowizji (§ 5 ust. 1). Nie przekonuje argumentacja powódki, że kredytobiorca nie wiedział, że od prowizji Bank będzie pobierał odsetki, że nie było to z nim uzgodnione. Przeczy temu wskazany zapis umowny. Umowa pożyczki może być także nieoprocentowana, przy czym Kodeks cywilny jako zasadę przyjął nieodpłatność umowy pożyczki, a oprocentowanie należy się pożyczkodawcy tylko wtedy, gdy zostało wprost przewidziane w umowie. Na gruncie niniejszej sprawy udzielona pożyczka była oprocentowana. Z § 5 ust. 1 umowy wynika, że pożyczka jest oprocentowana według zmiennej stopy procentowej, która w dniu zawarcia umowy wynosi 7,20% w stosunku rocznym. Dodać należy, że składając oświadczenie o kredycie darmowym kredytobiorca nie wskazał, że nie miał świadomości tego, że od skredytowanej prowizji pobierane jest oprocentowanie. Przyjąć należało, że kredytobiorca mając do wyboru sfinansowanie prowizji z własnych środków albo z pożyczki udzielonej przez pozwany Bank, wybrał tę drugą opcję, godząc się na to, że spowoduje to naliczanie odsetek od tej dodatkowej kwoty pożyczki. Sąd Okręgowy nie podziela stanowiska powódki o niedopuszczalności zastrzegania w umowach kredytu konsumenckiego odsetek od kredytowanych kosztów kredytu, zgadzając się w tym zakresie ze stanowiskiem Sądu Rejonowego. Żaden przepis ustawy nie wyłącza pobierania takich odsetek. Zgodnie z art. 359 § 1 k.c., odsetki należą od się sumy pieniężnej, stanowiącej przedmiot świadczenia przysługującego wierzycielowi (świadczenia głównego). Odsetki są świadczeniem ubocznym, związanym z korzystaniem z cudzego kapitału, przy czym obowiązek ich zapłaty musi wynikać z czynności prawnej albo z ustawy, z orzeczenia sądu lub z decyzji innego właściwego organu. Jeżeli zatem strony w umowie kredytu przewidziały odsetki od kwot przeznaczonych na sfinansowanie potrzeb kredytobiorcy, to mieszczą się one w pojęciu odsetek, o których mowa w art. 359 § 1 k.c. Nie ma podstawy prawnej do ograniczania możliwości naliczania odsetek tylko do kapitału kredytu pozostawionego kredytobiorcy do rozdysponowania na cele nieobejmujące samego sfinansowania kredytu, czyli służącego wyłącznie realizacji zamierzeń, które skłoniły konsumenta do zaciągnięcia kredytu. Gdy uzyskanie kredytu łączy się z poniesieniem dodatkowych kosztów, takich jak prowizje, opłaty przygotowawcze itp., a jednocześnie kredytobiorca nie posiada własnych środków na ich pokrycie bądź nie chce tego uczynić ze swoich funduszy, to również takie sumy mogą zostać udostępnione przez kredytodawcę, czyli skredytowane. W takiej sytuacji kredytobiorca także korzysta z cudzego kapitału, a kredytodawca jest uprawniony do pobrania z tego tytułu odsetek, jeżeli obie strony zgodnie wyrażą taką wolę w umowie. Jest to rozwiązanie rozsądne, uzasadnione ekonomicznie, mieszczące się w istocie stosunku zobowiązaniowego i nienaruszające zasady swobody umów (art. 353 § 1 k.c., art. 353

(1)k.c.). Podmiot poszukujący zewnętrznego źródła finansowania przedsięwzięć z reguły nie ma środków na urzeczywistnienie tych projektów ani na poniesienie ciężarów finansowych związanych z udzieleniem kredytu. Zmuszenie kredytobiorców do uiszczania tych kosztów jedynie z funduszy pozostających do ich dyspozycji pozbawiłoby część konsumentów możliwości zaciągnięcia kredytu w ogóle lub też znacząco by ją utrudniało. Kredytodawca ma jednak w tym wypadku - gdy strony tak postanowiły w umowie - prawo do naliczania odsetek od sum wyłożonych (skredytowanych) przez niego na koszty kredytu, z których odnosi pożytek kredytobiorca (art. 359 § 1 k.c.). Wbrew argumentacji powódki, omawianej możliwości poddania oprocentowaniu kredytowanych kosztów kredytu (np. prowizji) nie wykluczają przepisy ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim, ani implementowanej w nich dyrektywy 2008/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 kwietnia 2008 roku w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz. Urz. UE L 133 z 22 maja 2008 roku; dalej także jako dyrektywa). Z norm tych aktów prawnych nie wynika, aby odsetki mogły być pobierane tylko od kwoty udostępnionej konsumentowi na jego własne cele (niezwiązane ze sfinansowaniem udzielenia kredytu), czyli wyłącznie od całkowitej kwoty kredytu, którą zgodnie z art. 5 pkt 7 u.k.k. jest maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt, a w przypadku umów, dla których nie przewidziano tej maksymalnej kwoty, suma wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt (w art. 3 lit.
  1. l)dyrektywy mowa w tym kontekście o maksymalnej kwocie lub łącznych kwotach udostępnionych na podstawie umowy o kredyt). W myśl art. 5 pkt 10 u.k.k., na który powołuje się skarżący, stopa oprocentowania kredytu to stopa oprocentowania wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt w stosunku rocznym. Widać, że przepisy art. 5 pkt 7 i art. 5 pkt 10 u.k.k. posługują się różnymi pojęciami. Drugi z nich odnosi stopę oprocentowania kredytu do kwoty wypłaconej konsumentowi, a nie do całkowitej kwoty kredytu. Nie ma uzasadnionych powodów, aby utożsamiać te dwa terminy. Całkowita kwota kredytu jest pojęciem swoistym, autonomicznym, zdefiniowanym na potrzeby ustawy, służącym, między innymi, do obliczania rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (art. 5 pkt 12 u.k.k.) czy maksymalnych pozaodsetkowych kosztów kredytu (art. 36a u.k.k.). Wprawdzie przy jej określaniu posłużono się formułą „kwoty udostępnianej konsumentowi”, która może być bliskoznaczna „kwocie wypłaconej”, jednak wyraźnie wyłączono z zakresu tego terminu kredytowane koszty kredytu. W art. 5 pkt 10 u.k.k. nie użyto pojęcia całkowitej kwoty kredytu, nie odwołano się do art. 5 pkt 7, ani też nie powtórzono tego wyłączenia. Również implementowany przez ten przepis art. 3 lit.
  2. j)dyrektywy 2008/48, który zawiera definicję stopy oprocentowania kredytu na potrzeby tego aktu prawnego, nie odsyła do terminu „całkowita kwota kredytu” (określonego w art. 3 lit.
  3. l)tej dyrektywy). Warto przy tym podkreślić, że wykładnia historyczna art. 5 pkt 10 u.k.k. jasno wskazuje, iż był to celowy zabieg ustawodawcy. Początkowo przepis ten odnosił bowiem stopę oprocentowania kredytu właśnie do całkowitej kwoty kredytu (pierwotny tekst ustawy - Dz.U. z 2011 roku, nr 126, poz. 715), co budziło praktyczne wątpliwości dotyczące tego czy można naliczać odsetki od kredytowanych kosztów udzielenia kredytu takich jak prowizja, opłata przygotowawcza, itp. Dopiero ustawą z dnia 23 października 2013 roku o zmianie ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2013 roku, poz. 1567) określenie to zastąpiono w tym przepisie obecnym – „wypłaconą kwotą na podstawie umowy o kredyt”. Dostosowało to brzmienie art. 5 pkt 10 u.k.k. do art. 3 lit. j dyrektywy 2008/48 i jednocześnie potwierdziło, że pojęcia „całkowita kwota kredytu” nie można wykorzystywać do ustalenia podstawy oprocentowania (utożsamiać z kwotą wypłaconą na podstawie umowy o kredyt). Skoro w tym zakresie nastąpiła zmiana przepisu ustawy (w art. 5 pkt 10 u.k.k. zastąpiono sformułowanie „oprocentowanie stosowane do całkowitej kwoty kredytu” określeniem „oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt”), to logiczny jest wniosek, że pojęć użytych w tym przepisie w starym i nowym brzmieniu nie można utożsamiać (jak to w istocie czyni powódka), bo wtedy sama zmiana nie miałaby sensu. Podkreślenia wymaga, że tak właśnie skutki tej zmiany były rozumiane nawet przez Prezesa UOKiK. Odwołać się należy do pisma z dnia 25 lutego 2013 roku - (...) Kredyt konsumencki (opubl. Monitor Prawa Bankowego 2013/10/3-4), w którym wyjaśniono przyczyny zmiany art. 5 pkt 10 u.k.k. oraz znaczenie tej zmiany. Wynika z niego, że zmiana ta miała wyeliminować ewentualne wątpliwości i obawy kredytodawców co do dopuszczalności pobierania oprocentowania od kredytowanych kosztów kredytu przy jednoczesnym uwzględnianiu tych kosztów jedynie w całkowitym koszcie a nie w całkowitej kwocie kredytu. Wskazano w nim, że w wyniku tej zmiany wprowadzono prounijną wykładnię art. 5 pkt 10 u.k.k., zgodnie z którą przepis ten należy rozumieć w ten sposób, że oprocentowanie jest liczone od kwoty kredytu uwzględniającej kredytowane opłaty i prowizje. Podsumowując, z żadnego z przepisów omawianych aktów prawnych nie wynika, aby odsetki mogły być pobierane tylko od całkowitej kwoty kredytu, w rozumieniu art. 5 pkt 7 u.k.k. Tym samym nie można z przywołanych regulacji wywieść zakazu poddania oprocentowaniu skredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu. Gdyby wolą prawodawcy było wprowadzenie takiego ograniczenia, to zostałoby ono wprost wyartykułowane w ustawie, skoro zawiera ona szereg unormowań korzystnych dla konsumentów i drobiazgowo kodyfikuje standardowe postanowienia umów o kredyt konsumencki. Konsekwencją narzuconą przez ustawodawcę w tej mierze jest natomiast wyraźne wyróżnienie kwoty udzielonej kredytobiorcy i w tym właśnie przejawia się „całkowita kwota kredytu”, która nie musi opiewać na taką samą wartość nominalną jak „określona ilość pieniędzy” w rozumieniu art. 720 § 1 k.c. – mogą to być dwie różne wielkości – w pierwszym przypadku wysokość środków jakie pozyskuje konsument na pokrycie własnych potrzeb, a w drugim świadczenie jako element przedmiotowo istotny, kreujący stosunek zobowiązaniowy pożyczki (art. 720 k.c.). Przyjąć należy, że kwota wypłacona konsumentowi to nie tylko środki pieniężne przekazane mu fizycznie (do ręki, na jego rachunek bankowy, itp.), ale także sumy przeznaczone na pokrycie jego zobowiązań (zmniejszenie pasywów). Nie musi ona zwiększać aktywów majątku konsumenta. Wypłata kredytu może również nastąpić poprzez spełnienie innych zobowiązań kredytobiorcy, np. spłacenie uprzednio zaciągniętych długów (kredyt refinansujący, konsolidacyjny) czy opłacenie ubezpieczenia, przy czym bez znaczenia jest tu osoba spłacanego wierzyciela. Takim wierzycielem może być nie tylko podmiot trzeci w stosunku do stron umowy kredytu, ale i kredytodawca (jeśli kredytuje należne mu środki np. z tytułu prowizji, opłaty przygotowawczej). Nie ma żadnych podstaw, aby odmiennie traktować sfinansowanie udzielenia kredytu/pożyczki, tj. kosztów prowizji czy innych opłat, których domaga się kredytodawca. Również tu kredytobiorca w ten sposób spłaca zobowiązanie do poniesienia kosztów prowizji czy opłat w określonej wysokości, wykorzystując do tego część środków udostępnionych mu w ramach umowy kredytu. W przeciwnym wypadku konsument musiałby je uiścić z własnych funduszy, czy też zaciągnąć na ich poczet inny kredyt (a wówczas kapitał tego kolejnego kredytu przeznaczony na spłatę pierwszego zobowiązania (obowiązku zapłaty prowizji z wcześniejszego kredytu) byłby oprocentowany, a dodatkowo doszłyby koszty tego kolejnego kredytu, zaciągniętego tylko po to, aby sfinansować prowizję z pierwszego kredytu). Funkcjonalnie jest to zatem takie samo działanie, polegające na obniżeniu pasywów majątku kredytobiorcy. Ani zatem literalna wykładnia przytoczonych przepisów, ani też ich systemowa interpretacja nie dostarcza argumentów przemawiających za zawężeniem możliwości naliczania odsetek wyłącznie od całkowitej kwoty kredytu. Dopuszczalność poddania oprocentowaniu skredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu pozostaje w zgodzie z istotą odsetek przewidzianą w art. 359 § 1 k.c. (o czym była mowa wcześniej), a także z przepisami ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Prawo bankowe, w których nie zawarto takiego przeciwwskazania (art. 69, 76). Wyłączenie tej możliwości w przypadku kredytów konsumenckich wymagałoby wyraźnego przepisu ustawy, a takiego brak. Również wykładnia celowościowa nie usprawiedliwia zakazu zastrzegania w umowach odsetek od kredytowanych kosztów kredytu. Usankcjonowanie takiego rozwiązania powoduje zmniejszenie obciążeń kredytobiorcy przy zawieraniu transakcji, przez co leży w jego interesie, dając mu sposobność uzyskania całościowego finansowania, w razie niedysponowania przez konsumenta środkami pieniężnymi na uregulowanie należności związanych z zaciągniętym kredytem. Sąd Okręgowy ma świadomość, że w judykaturze spotykane jest także odmienne stanowisko, ale go nie podziela. To przeciwne stanowisko błędnie utożsamia pojęcia całkowitej kwoty kredytu z kwotą wypłaconą na podstawie umowy o kredyt (nie dostrzegając omówionej wyżej zmiany art. 5 pkt 10 u.k.k.) a dodatkowo nietrafnie odwołuje się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 21 kwietnia 2016 roku, C-377/14, który nie dotyczył tej problematyki. Orzeczenie to dotyczyło rozłączności pojęć całkowitej kwoty kredytu i całkowitego kosztu kredytu oraz analizy tego pierwszego na potrzeby ustalania rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania. Zawarte w punkcie 3 sentencji tego wyroku rozstrzygnięcie, że „całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi” nie zrównuje pojęcia całkowitej kwoty kredytu z art. 3 lit.
  4. l)z pojęciem wypłaconej kwoty kredytu z art. 3 lit.
  5. j)dyrektywy, a jedynie stwierdza, że w całkowitej kwocie kredytu uwidocznionej w umowie nie można ujmować kwot, które powinny znaleźć się w całkowitym koszcie kredytu. W omawianym orzeczeniu Trybunał nie analizował zagadnienia naliczania odsetek od kredytu konsumenckiego, w tym od kredytowanych kosztów takiego kredytu. Z kolei w wyroku z 30 stycznia 2019 roku, I NSK 9/18, na który również powołuje się powódka, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że w przypadku odstąpienia od umowy kredytu przez konsumenta (co jednak nie ma miejsca w niniejszej sprawie), zwraca on kredytodawcy kwotę udostępnionego kredytu (całkowitą kwotę kredytu) wraz z odsetkami od tej kwoty. Zwrotowi nie podlegają wówczas nieudostępnione kredytobiorcy środki (opłata przygotowawcza, prowizja), na które kredytodawca także udzielił kredytu. W tej sytuacji oczywistym jest, iż konsument nie ma również obowiązku zapłaty odsetek od kredytowanych kosztów kredytu. Warto natomiast zaznaczyć, że w jednym z nowszych orzeczeń Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej, w której wystąpiło zagadnienie poddania oprocentowaniu skredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu (por. postanowienie z 15 czerwca 2023 roku, I CSK 4175/22). Podkreślił przy tym, iż jeżeli kredytobiorca przystaje na warunki umowy, w myśl których zdecydował się na zapłatę prowizji nie z własnych środków, które by przekazał bankowi, lecz z funduszy, o których udostępnienie umówił się z bankiem, to kwoty udzielone kredytobiorcy na ten cel zwiększają jego zadłużenie kredytowe, podlegające spłacie zgodnie z harmonogramem i z obciążeniem odsetkowym uzgodnionym przez strony. To stanowisko potwierdza możliwość zastrzeżenia w umowie odsetek od kredytowanych kosztów kredytu. Za dopuszczalnością pobierania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu, a nie tylko od całkowitej kwoty kredytu, Sąd Najwyższy opowiedział się także w wyroku z dnia 22 lutego 2023 roku, II CSKP 786/22, oddalając skargę kasacyjną opartą m.in. na zarzucie naruszenia art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe, polegającym na dopuszczeniu wyliczenia odsetek od kosztów kredytu, a nie tylko od kwoty udzielonego kredytu. Również w literaturze wskazuje się, iż dopuszczalne jest finansowanie kosztów kredytu udzielonego przez bank oraz naliczanie odsetek od kwoty przeznaczonej na ten cel. Brak jest podstaw do przyjęcia w przepisach ustawy o kredycie konsumenckim odmiennych zasad pobierania odsetek od wykorzystanego kredytu, zależnych w szczególności od tego, czy celem kredytowania są koszty udzielanego kredytu (J. Gil, M. Szlaszyński, Problematyka odsetek od kredytowanych kosztów bankowego kredytu konsumenckiego, Monitor Prawa Bankowego z 2022 roku Nr 6, s. 59-74). Podobnie G. N. ((w:) Kredyt konsumencki. Komentarz, Lex/el.2025, komentarz do art. 5, pkt 293) wskazuje, że pojęcie "wypłaconej kwoty", o której mowa w art. 5 pkt 10 u.k.k., obejmuje także część kapitału kredytu przeznaczoną na sfinansowanie koszów związanych z tym kredytem. Przemawia za tym wykładnia językowa omawianego przepisu - przepis ten nie wymaga, aby wypłata nastąpiła do rąk konsumenta. Wypłata może być również dokonana w celu pokrycia zobowiązań konsumenta (w tym zobowiązań do zapłacenia kosztów związanych z kredytem). Wniosek ten potwierdza również wykładnia systemowa - na tle przepisów o kredycie bankowym przyjmuje się, że odsetki nalicza się od całości kapitału kredytu, niezależnie od sposobu wypłacenia tego kapitału. W komentarzu tym przekonująco wskazano na argumenty przemawiające za taką wykładnią, z którymi Sąd Okręgowy w obecnym składzie w pełni się zgadza. W świetle powyższych rozważań przyjąć należało, że umowa kredytu mogła przewidywać regulacje nakładające na kredytobiorcę obowiązek zapłaty odsetek od kwoty kredytowanych kosztów (prowizji), pozostając w zgodzie z wyżej przytoczonymi przepisami. Dodać należy, że w orzecznictwie tut. Wydziału dominuje pogląd opowiadający się za dopuszczalnością takiego oprocentowania . Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska powódki dotyczącego niepodania w przedmiotowej umowie kredytu (w harmonogramie spłat) co zawierają poszczególne raty kredytu (w jaki sposób prowizja wliczana jest w ratę kredytu, jak jest ona płatna oraz jaką część raty kapitałowo-odsetkowej stanowi spłata prowizji). Przyjęcie, że takie elementy powinna zawierać umowa kredytu, z odwołaniem się do przepisu art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k. w zw. z art. 37 ust. 2 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k. nie jest trafne. Przepis art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k. według brzmienia obowiązującego w chwili zawarcia przedmiotowej umowy kredytu wskazywał, że umowa kredytu powinna określać zasady i termin spłaty kredytu, w szczególności kolejności zaliczania rat kredytu konsumenckiego na poczet należności kredytodawcy, w tym informację o prawie, o którym mowa w art. 37 ust. 1 u.k.k. Prawo to sprowadza się do tego, że przez cały czas obowiązywania umowy zawartej na czas określony, konsument ma prawo do otrzymania, na wniosek, w każdym czasie bezpłatnie harmonogramu spłaty. W przedmiotowej umowie zawarte jest pouczenie o prawie, o którym mowa w art. 37 ust. 1 u.k.k . (§ 17 ust. 2). Z przepisu art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k. nie wynika, że kredytodawca ma obowiązek dokonać w umowie kredytu rozbicia rat na takie pozycje jak kapitał, odsetki, prowizja, ubezpieczenie. Dodać wypada, że kwestia harmonogramu spłat była analizowana przez (...) w wyroku z dnia 9 listopada 2016 roku, D. T., C-42/15. Trybunał przyjął w nim, że artykuł 10 ust. 2 lit.
  6. h)oraz
  7. i)dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę 87/102 należy interpretować w ten sposób, że umowa o kredyt na czas określony przewidująca spłatę kapitału w ramach następujących po sobie płatności nie musi określać w formie tabeli spłat, jaka część każdej płatności będzie przeznaczona na spłatę tego kapitału. Przepisy te w związku z art. 22 ust. 1 owej dyrektywy sprzeciwiają się temu, by państwo członkowskie wprowadziło taki obowiązek w uregulowaniu krajowym. W istocie, ze względu na jasne brzmienie art. 10 ust. 2 lit. h), przewidującego, że umowa o kredyt powinna określać tylko kwotę, liczbę i częstotliwość płatności oraz, w stosownych przypadkach, kolejność, a także art. 10 ust. 2 lit.
  8. i)i art. 10 ust. 3, przewidujących, że tylko na wniosek konsumenta kredytodawca jest zobowiązany do przekazania konsumentowi zestawienia w formie tabeli spłat, można uznać, że dyrektywa (...) nie wprowadza obowiązku ujęcia w umowie o kredyt zestawienia w formie tabeli spłat (tak w tym wyroku). Zdaniem Sądu Okręgowego, na uwzględnienie zasługiwał zarzut powódki dotyczący naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k. w zw. z art. 49 ust. 1 u.k.k. (brak procedury spłaty pożyczki przed terminem, w tym w zakresie skutków skorzystania z prawa do jej przedterminowej całościowej spłaty). W przedmiotowej umowie w § 7 znajdują się zapisy dotyczące przedterminowej spłaty, jednakże w ogóle nie ma określonej procedury wcześniejszej całościowej spłaty. Jest jedynie zapis, że kredytobiorca ma prawo do spłaty całości pożyczki przed terminem ustalonym w § 6, zgodnie z pisemną dyspozycją pożyczkobiorcy (ust. 1). Dalsze zapisy § 6 (ust. 2 i 3) dotyczą wyłącznie przedterminowej częściowej spłaty. Do istotnych elementów procedury całościowej spłaty należy zaliczyć termin na dokonanie całościowego rozliczenia umowy przez Bank, jak również informację o zmianie wysokości odsetek i kosztów oraz o tym, że koszty te ulegają proporcjonalnej redukcji. Takich zapisów w analizowanej umowie brak. Zasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji gdy w analizowanej umowie pożyczki pozwany Bank nie wskazał założeń przyjętych do wyliczenia (...). W samej umowie pożyczki zawarty jest jedynie ogólnikowy zapis w § 1 ust. 6, że do wyliczenia wielkości, o których mowa w ust. 1-5 przyjmuje się, że umowa pożyczki będzie obowiązywać przez czas, na który została zawarta oraz, że Bank i pożyczkobiorca wypełnią zobowiązania wynikające z umowy pożyczki w terminach określonych w tej umowie. Z ust. 6 nie wynika, które konkretnie wartości zostały przyjęte do wyliczenia (...), a w § 1 funkcjonuje kilka pojęć różniących się wartością : całkowita kwota pożyczki, całkowity koszt pożyczki, całkowita kwota do zapłaty. Konsument nie wiedział zatem, przy tak ogólnikowej informacji, które z tych wartości i w jaki sposób zostały uwzględnione, tym bardziej gdy zauważyć, że we wzorze wyliczenia (...) zawartym w załączniku nr 4 do ustawy o kredycie konsumenckim użyte jest jeszcze inne pojęcie „Ck – kwota wypłaty k”. Ponadto w umowie pożyczki nie wskazano szeregu innych założeń, które przewiduje ustawa o kredycie konsumenckim, ale i dyrektywa, w tym w odniesieniu do zmiennego oprocentowania (założenie, że oprocentowanie to nie będzie ulegało zmianie przez cały czas obowiązywania umowy). Zgodzić się należało z argumentacją powódki, że jeśli konsument podniesie zarzut wadliwego określenia w umowie kredytu (...), to ciężar wykazania prawidłowości tego (...) spoczywa na kredytodawcy. Wynika to z orzecznictwa (...). Przywołać należy wyrok z dnia 18 grudnia 2014 roku, C-449/13, w którym przyjęto, że przepisy dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę 87/102 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie przepisom krajowym, zgodnie z którymi ciężar dowodu w zakresie niewykonania obowiązków przewidzianych w art. 5 i 8 dyrektywy 2008/48 spoczywa na konsumencie. W ramach art. 5 tej dyrektywy znajduje się także obowiązek udzielenia informacji o (...). Przyjąć należy, że wykładnia ta powinna znaleźć zastosowanie nie tylko do dopełnienia przez przedsiębiorcę obowiązków informacyjnych poprzedzających zawarcie umowy, ale i do obowiązków informacyjnych odnoszących się już do samej umowy. W zgodzie z tym stanowiskiem pozostaje wyrok (...) z dnia 10 czerwca 2021 roku, C-776/19, w którym przyjęto, że wykładni dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że stoi ona na przeszkodzie temu, by ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego charakteru warunku umownego w rozumieniu art. 4 ust. 2 tej dyrektywy spoczywał na konsumencie. W wyroku tym, w nawiązaniu do zasady autonomii proceduralnej państw członkowskich odwołano się do zasady równoważności, do dążenia do przywrócenia równowagi między pozycją przedsiębiorcy a pozycją konsumenta w stosunkach umownych. W punkcie 86 wskazano, że skuteczność wykonywania praw przyznanych przez dyrektywę 93/13 może zostać zapewniona, gdy przedsiębiorca jest co do zasady zobowiązany do wykazania przed sądem prawidłowego wykonania ciążących na nim obowiązków przedumownych i umownych. Przywołane wyroki stanowią potwierdzenie wykładni przepisów dowodowych chroniącej konsumentów, przy nierównowadze stron (przewadze przedsiębiorcy). Tak też ciężar dowodowy przyjmuje orzecznictwo krajowe, choć stanowisko w tym zakresie nie jest jednolite (por. zgodny z nim wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 26 listopada 2024 roku, II Ca 1999/23). Zauważyć również wypada, że w ustawie o kredycie konsumenckim z dniem 18 grudnia 2022 roku dodano przepis art. 59cc, zgodnie z którym ciężar udowodnienia, że instytucja pożyczkowa prawidłowo zrealizowała obowiązki wynikające z ustawy wobec konsumentów, spoczywa na tej instytucji. Choć przepis ten formalnie dotyczy instytucji pożyczkowej, a taką nie jest bank, to w piśmiennictwie trafnie wskazuje się, że przepis ten nie może być interpretowany w sposób a contrario. Wykładnia systemowa oraz funkcjonalna wskazuje, że podobny obowiązek dowodowy spoczywa na kredytodawcach niebędących instytucjami pożyczkowymi (por. Tomasz Czech, op. cit.). Wskazaną regułę rozkładu ciężaru dowodowego, zdaniem Sądu Okręgowego należy stosować także w sytuacji gdy stroną procesu nie jest konsument tylko nabywca wierzytelności konsumenckiej, bowiem cesja wierzytelności nie zmienia jej charakteru – nadal jest to wierzytelność konsumencka, do której mają zastosowanie przepisy chroniące konsumentów. W tym wypadku jest to tym bardziej uzasadnione, że uzyskanie przez konsumenta wynagrodzenia za dokonanie cesji jest wprost uzależnione od wyniku tej sprawy. Ma ona zatem na celu nie tylko ochronę interesu powodowej spółki, ale jednocześnie i ochronę interesu konsumenta, który ma otrzymać większość, bo 55% wyegzekwowanego świadczenia obejmującego należność główną. Podkreślenia wymaga, że (...) wielokrotnie wskazywał na istotne znaczenie dla konsumenta prawidłowego wyliczenia (...) oraz na konieczność zapewnienia przejrzystości zasad jego wyliczenia. W najnowszym wyroku dotyczącym tego zagadnienia, z dnia 23 stycznia 2025 roku, C-677/23 (...) stwierdził, że art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki, zmienionej dyrektywą 2011/90, należy interpretować w ten sposób, że założenia przyjęte do obliczenia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania ((...)) muszą być wyraźnie wskazane w umowie o kredyt i nie wystarczy w tym względzie, aby konsument mógł je sam zidentyfikować, analizując warunki tej umowy. Argumentował, że skoro założenia przyjęte do obliczenia (...) mogą mieć złożony charakter, konieczne jest wskazanie ich w sposób jasny, zwięzły i wyraźny w umowie o kredyt, ponieważ sama możliwość zidentyfikowania ich przez konsumenta poprzez lekturę poszczególnych warunków tej umowy nie jest wystarczająca. Dodał, że ponieważ brak zawarcia tych elementów w umowie o kredyt może pozbawić konsumenta możliwości dokonania oceny ciążącego na nim zobowiązania, ustanowiona w prawie krajowym sankcja pozbawienia kredytodawcy prawa do odsetek i kosztów powinna zostać uznana za proporcjonalną w rozumieniu art. 23 dyrektywy 2008/48 (zob. podobnie wyrok z dnia 9 listopada 2016 r., (...), C-42/15, EU:C:2016:842, pkt 71). Sąd Okręgowy podzielił zarzuty i stanowisko powódki, że w przedmiotowej umowie pożyczki w sposób zbyt ogólnikowy określono warunki zmiany opłat i prowizji (§ 3). Odmienne stanowisko Sądu Rejonowego w tym przedmiocie nie jest przekonujące. Przedmiotowa umowa pożyczki– łącznie z „Taryfą prowizji i opłat bankowych w (...) Kasie (...) Banku (...) Spółce Akcyjnej”, nie regulowała w sposób skonkretyzowany i czytelny dla pożyczkobiorcy warunków, od których uzależniona była zmiana wysokości kosztów kredytu, czyli nie spełniała wymogów o jakich mowa w art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. Z analizowanych zapisów wynika, że wysokości opłat i prowizji mogą ulec zmianie w przypadku zaistnienia przynajmniej jednego z wymienionych warunków. Stosując wykładnię językową i zasady logicznego rozumowania przyjąć należało, że takie okoliczności jak zmiana wysokości płacy minimalnej, inflacji, przeciętnego wynagrodzenia, zmiana cen energii, usług pocztowych, rozliczeń międzybankowych, obsługi rozliczeń transakcji, mogłyby doprowadzić do zmiany opłat/prowizji także wówczas, gdy nie miały wpływu na koszty ponoszone przez Bank w związku z wykonywaniem przedmiotowej umowy pożyczki. Analizowana umowa nie zawiera żadnego instrumentu dającego możliwość weryfikacji przez konsumenta tego czy koszty zewnętrzne Banku rzeczywiście wzrosły, o ile, oraz jak się przekładają na koszty usług świadczonych przez Bank. Jedyne co konsument mógłby w takiej sytuacji zrobić, nie zgadzając się ze wzrostem kosztów, to wypowiedzieć umowę. Nie można uznać prawa do wypowiedzenia umowy przez kredytobiorcę jako wystarczającej ochrony przed tego rodzaju możliwymi działaniami pozwanego Banku, skutkującymi wzrostem kosztów spadających na konsumenta. Skutkiem wypowiedzenia jest bowiem obowiązek zwrotu całości kapitału kredytu z upływem okresu wypowiedzenia, mimo że wolą konsumenta było rozłożenie obowiązku jego spłaty na wiele lat i rozłożenie płatności na dogodne dla niego raty. Brak transparentności tych zapisów wynika także z tego, że posługują się pojęciami nieostrymi, których znaczenia i wpływu na wykonywanie umowy w przyszłości konsument nie mógł przewidzieć. Dla przykładu w § 3 ust. 6 wskazano, że decyzja o zmianach podejmowana jest „zgodnie z zasadami dobrej praktyki bankowej oraz dobrymi obyczajami”. Te określenia konsumentowi niewątpliwie nic nie mówią, podobnie zresztą jak Sądowi Okręgowemu rozpoznającemu niniejszą sprawę. Są nieostre, pozostawiając Bankowi pole do własnej ich interpretacji. W przedmiotowej umowie w § 3 ust. 5 wskazano, że zmiany o których mowa w ust. 2 mogą nastąpić nie później niż w terminie 12 miesięcy od zaistnienia okoliczności będących przesłanką zmian. Z ww. zapisu wynika, że decyzja Banku co do podwyższenia opłat lub prowizji ma charakter uznaniowy. Podobnie jest zresztą z obniżeniem tych opłat i prowizji, bo tu wskazano, że Bank ma do tego prawo a nie obowiązek. Ponadto zapisy umowy nie zawierają gwarancji zmniejszenia opłat w przypadku zmiany wskaźnika (jego obniżenia). W umowie przewidziano możliwość pobierania nowych opłat, niewymienionych dotychczas w Taryfie (§3 ust. 2), bez zamkniętego katalogu. Również limitowanie wysokości nowej opłaty poprzez odwołanie do „dotychczas obowiązującej opłaty lub stawki” nie wyjaśnia jak należy rozumieć słowo „dotychczas”, co pozwala również na takie jego rozumienie, że chodzi o opłatę nie pierwotnie obowiązującą tylko ostatnio obowiązującą. Takie rozumienie przy możliwości dokonywania zmian nie częściej niż raz na kwartał (zatem w praktyce ponad 20 razy w ciągu obowiązywania tej umowy) oznacza możliwość znaczącego podwyższenia opłaty w relacji do jej wysokości obowiązującej w dniu zawarcia umowy. Potwierdza to zresztą zapis § 3 ust. 4 wprowadzający limity w przypadku pierwszego podwyższenia opłat lub prowizji. Ogólnikowość tych zapisów i pozostawienie decyzji co do dokonania zmiany wyłącznie woli Banku, skutkują tym, że poprzez włączenie ich do treść tej umowy pozwany Bank nie dopełnił wynikającego z art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. obowiązku rzetelnego poinformowania konsumenta o warunkach na jakich koszty związane z umową o kredyt konsumencki mogą ulec zmianie. Odwołanie się przez powódkę do wyroku (...) z dnia 13 lutego 2025 roku, C-472/23 było słuszne, bowiem zgodnie z jego treścią z uwagi na ogół powyższych rozważań na pytanie drugie trzeba odpowiedzieć, iż art. 10 ust. 2 lit.
  9. k)dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że fakt, iż umowa o kredyt wymienia pewną liczbę okoliczności uzasadniających zwiększenie opłat związanych z wykonaniem umowy, przy czym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny konsument nie jest w stanie zweryfikować ich wystąpienia ani ich wpływu na te opłaty, stanowi naruszenie obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie, o ile wskazanie to może podważyć możliwość dokonania przez tego konsumenta oceny zakresu jego zobowiązania. Tymczasem w niniejszej sprawie wydaje się, że warunki zmiany kosztów wykonania rozpatrywanej umowy zostały określone na podstawie wskaźników, które dla konsumenta są trudne do zweryfikowania zarówno przed zawarciem umowy, jak i w trakcie jej wykonywania. Chodzi tu bowiem w szczególności o zmienne wskaźniki ekonomiczne, w tym wskaźniki kontrolowane przez sam bank, a także wskaźniki opisane losowo (tak w tym wyroku). Zdaniem Sądu Okręgowego, przy formułowaniu treści przedmiotowej umowy pożyczki doszło wreszcie do naruszenia przez pozwany Bank art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. w zw. z art. 53 ust. 2 u.k.k. Sąd Okręgowy nie podziela oceny prawnej Sądu I instancji dotyczącej tej problematyki. Umowa kredytu powinna określać termin, sposób i skutki odstąpienia konsumenta od umowy. Przedmiotowa umowa zawiera w § 15 pouczenie o możliwości odstąpienia od umowy w terminie 14 dni od dnia jej zawarcia (co odpowiada regulacji art. 53 ust. 1 u.k.k.). Zgodzić się należało z zarzutami powódki, że jest to pouczenie niepełne, bowiem pomija regulację art. 53 ust. 2 u.k.k. Zgodnie z nią, jeżeli umowa o kredyt konsumencki nie zawiera elementów określonych w art. 30, konsument może odstąpić od umowy o kredyt konsumencki w terminie 14 dni od dnia dostarczenia wszystkich elementów wymienionych w art. 30. Odwołać się należy do art. 14 ust. 1 dyrektywy 2008/48/WE, który stanowi: Konsumentowi przysługuje prawo do odstąpienia od umowy o kredyt bez podania przyczyny w terminie czternastu dni kalendarzowych. Okres, w którym możliwe jest odstąpienie od umowy, rozpoczyna się:
  10. a)w dniu zawarcia umowy o kredyt lub
  11. b)w dniu, w którym konsument otrzymał warunki umowy oraz informacje zgodnie z art. 10, jeżeli dzień ten przypada po dniu, o którym mowa w lit.
  12. a)niniejszego akapitu. Widać zatem wyraźnie, że te dwa terminy są uznawane za równie ważne. Odwołać się także należy do wyroku (...) z dnia 26 marca 2020 roku, w sprawie C-66/19, w którym przyjęto, że art. 10 ust. 2 lit.
  13. p)dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że do informacji, które należy określić w sposób jasny i zwięzły w umowie o kredyt na podstawie tego przepisu, należy sposób obliczania terminu na odstąpienie od umowy przewidziany w art. 14 ust. 1 akapit drugi tej dyrektywy. W orzeczeniu tym nawiązano do całego akapitu drugiego, a nie tylko jego lit. a), co potwierdza stanowisko o równej wadze sposobu liczenia terminu w tych obu sytuacjach. Dodać należy, że w wyroku tym (...) podkreślił dużą wagę prawa konsumenta do odstąpienia od umowy uznając, że dla ochrony tego konsumenta pełna informacja dotycząca tego prawa ma zasadnicze znaczenie. Aby konsument mógł w pełni wykorzystać taką informację, powinien on uprzednio znać warunki, terminy oraz procedurę korzystania z prawa do odstąpienia od umowy (zob. analogicznie wyrok (...) z dnia 23 stycznia 2019 roku, V. V. T., C-430/17, EU:C:2019:47, pkt 46). Jeśli chodzi o zasadę proporcjonalności, analizowaną wielokrotnie w orzecznictwie (...), to podkreślić należy, że wyrok (...) z dnia 9 listopada 2016 roku D. T., C-42/15 nie może być interpretowany jako wyczerpujące wskazanie w nim czterech przypadków uzasadniających skorzystanie z sankcji kredytu darmowego. Rzeczywista wymowa tego wyroku jest inna, bowiem Trybunał nie zawęził w niej podstaw zastosowania sankcji do przypadków enumeratywnie wyliczonych. Wskazał, że artykuł 23 dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę 87/102 należy interpretować w ten sposób, iż nie stoi on na przeszkodzie temu, by państwo członkowskie przewidziało w uregulowaniu krajowym, że w wypadku gdy umowa o kredyt nie zawiera wszystkich elementów wymaganych w art. 10 ust. 2 tej dyrektywy, umowę tę uważa się za nieoprocentowaną i bezpłatną, o ile chodzi o element, którego brak może podważyć możliwość dokonania przez konsumenta oceny zakresu ciążącego na nim zobowiązania. Wskazał dalej, że takie istotne znaczenie ma obowiązek zawarcia w umowie o kredyt elementów takich jak rzeczywista roczna stopa oprocentowania, liczba i częstotliwość płatności, a także, w stosownych wypadkach, wzmianka o konieczności poniesienia kosztów notarialnych, ewentualne wymagane zabezpieczenia i ubezpieczenia. Gdy uwzględnić brzmienie art. 10 ust. 2 tej dyrektywy, to wniosek o przykładowym wyliczeniu czterech przypadków w tym wyroku jawi się jako oczywisty. W tym wyliczeniu zabrakło przecież o wiele bardziej podstawowych elementów umowy kredytu, jak określenie okresu obowiązywania umowy, całkowitej kwoty kredytu, stopy oprocentowania kredytu, a jeśli jest zmienna to warunków jej zmiany. Z orzecznictwa Trybunału jasno wynika, że o ile wybór sankcji pozostaje w gestii państw członkowskich, o tyle sankcje te powinny być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. Sankcje powinny być odpowiednio surowe w stosunku do wagi naruszeń, których dotyczą, zwłaszcza przy zapewnieniu rzeczywiście odstraszającego skutku i przy poszanowaniu ogólnej zasady proporcjonalności (zob. też wyrok (...) z dnia 27 marca 2014 roku, C-565/12). Mając to na uwadze (...) w wyroku z dnia 9 listopada 2016 roku wskazał, że nie można uznać za proporcjonalne stosowania, zgodnie z uregulowaniem krajowym, sankcji pozbawiającej kredytodawcę prawa do odsetek, mającej poważne konsekwencje wobec kredytodawcy, w wypadku braku elementów, spośród tych określonych w art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, które ze względu na ich charakter nie mogą mieć wpływu na zdolność konsumenta do oceny ciążącego na nim zobowiązania, takich jak w szczególności nazwa i adres właściwego organu nadzorczego określonego w art. 10 ust. 2 lit.
  14. v)tej dyrektywy. W kwestii proporcjonalności Trybunał wypowiedział się także w wyroku z dnia 11 stycznia 2024 roku, C-755/22, w którym przyjął, że art. 8 i 23 dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że nie stoją one na przeszkodzie temu, by w sytuacji gdy kredytodawca naruszył ciążący na nim obowiązek przeprowadzenia oceny zdolności kredytowej konsumenta, kredytodawca ten został ukarany, zgodnie z prawem krajowym, nieważnością umowy o kredyt konsumencki i utratą przysługującego mu prawa do wypłaty uzgodnionych odsetek, mimo że umowa ta została w pełni wykonana przez strony, a konsument nie poniósł negatywnych konsekwencji w wyniku tego naruszenia. W tym wyroku (...) odrzucił wykładnię odmawiającą ukarania kredytodawcy w przypadku gdy naruszenie obowiązku przeprowadzenia oceny zdolności kredytowej konsumenta przed zawarciem umowy o kredyt nie spowodowało dla konsumenta negatywnych konsekwencji. Wreszcie istotne wskazówki w aspekcie proporcjonalności zawiera najnowszy wyrok (...) dotyczący tej problematyki, wydany w dniu 13 lutego 2025 roku w sprawie C-472/23. Przyjęto w nim, że art. 23 dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki w związku z jej motywem 47 należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które przewiduje - w przypadku naruszenia obowiązku informacyjnego nałożonego na kredytodawcę zgodnie z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy - jednolitą sankcję polegającą na pozbawieniu kredytodawcy prawa do odsetek i opłat, niezależnie od indywidualnego stopnia wagi takiego naruszenia, o ile naruszenie to może podważyć możliwość oceny przez konsumenta zakresu jego zobowiązania. W sprawie tej sąd polski miał wątpliwości co do proporcjonalności sankcji przewidzianej w prawie krajowym, a mianowicie pozbawienia kredytodawcy prawa do odsetek i kosztów w sytuacji, gdy warunki uzasadniające zwiększenie opłat związanych z wykonaniem rozpatrywanej umowy o kredyt nie mają znaczenia dla konsumenta przy zawieraniu umowy, ponieważ początkowa kwota tych kosztów okazuje się stosunkowo niska w stosunku do kwoty udzielonego kredytu. Odpowiadając na te wątpliwości (...) podkreślił, że taka sankcja, mimo że wywołuje poważne konsekwencje wobec kredytodawcy, może zostać uznana za nieproporcjonalną jedynie w przypadku braku wskazania lub błędnego wskazania elementów, które spośród wymienionych w art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 ze względu na swój charakter nie mogą wpłynąć na zdolność konsumenta do dokonania oceny zakresu jego zobowiązania. Argumentował, że obowiązek wskazania w umowie o kredyt warunków, na jakich może nastąpić zmiana opłat związanych z wykonaniem umowy, ma również dla konsumenta zasadnicze znaczenie, ponieważ dla dokonania oceny zakresu jego zobowiązania powinien on móc przewidzieć ewentualne zmiany tych opłat na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, a tym samym wynikające z tego dla niego konsekwencje ekonomiczne, nawet jeśli początkowa kwota tych opłat jest stosunkowo niska w stosunku do kwoty danego kredytu. Choć (...) ostateczną ocenę pozostawił sądowi krajowemu, to zasygnalizował jednak, że wydaje się, że warunki zmiany kosztów wykonania rozpatrywanej w tej sprawie umowy zostały określone na podstawie wskaźników, które dla konsumenta są trudne do zweryfikowania zarówno przed zawarciem umowy, jak i w trakcie jej wykonywania. Chodzi tu bowiem w szczególności o zmienne wskaźniki ekonomiczne, w tym wskaźniki kontrolowane przez sam bank, a także wskaźniki opisane losowo, odzwierciedlające ewolucję prawną w szerokim znaczeniu. Wskazał ponadto, że okoliczność, że wzrost opłat rozpatrywanych w postępowaniu głównym był ograniczony ilościowo, maksymalnie do 200 %, i czasowo, maksymalnie do czterech razy w roku, nie później niż sześć miesięcy po wystąpieniu warunku, nie może podważyć tego stwierdzenia. Za istotne uznał to, czy konsument był w stanie na podstawie brzmienia warunków umownych dotyczących zwiększenia opłat związanych z wykonaniem rozpatrywanej umowy jasno określić ewolucję zakresu swojego zobowiązania w trakcie wykonywania tej umowy. Zdaniem Sądu Okręgowego, wskazane wyżej wadliwości postępowania pozwanego Banku, przekładające się na treść przedmiotowej umowy pożyczki, uzasadniały zastosowanie sankcji kredytu darmowego. Dotyczą one bowiem tych elementów, które mogły podważyć możliwość dokonania przez konsumenta oceny zakresu ciążącego na nim zobowiązania. Co do obowiązku wskazania założeń do wyliczenia (...) wniosek jest oczywisty, że bez ich podania w umowie konsument nie ma możliwości wyliczenia (...) (zwłaszcza przy uwzględnieniu orzecznictwa Trybunału, który bardzo dużą wagę przywiązuje do problematyki (...) – por. dla przykładu wyroki z dnia 13 marca 2025 roku, C-337/23, z dnia 21 marca 2024 roku, C-714/22 oraz z dnia 9 listopada 2016 roku, C-42/15, w których wskazano, że zawarcie prawidłowego (...) w umowie o kredyt ma zasadnicze znaczenie, w szczególności ponieważ umożliwia ono konsumentowi dokonanie oceny zakresu jego zobowiązania). Ogólnikowe przywołanie w przedmiotowej umowie okoliczności mogących uzasadniać zmianę kosztów opłat i prowizji, w tym możliwość wprowadzania nowych opłat, naruszało interesy konsumenta, bowiem wpływało na zdolność kredytobiorcy do dokonania oceny zakresu jego zobowiązania, w tym jego ewolucji w przyszłości, przy długim okresie trwania umowy (108 miesięcy). Na podstawie tych ogólnikowych zapisów, dodatkowo przy pozostawieniu Bankowi prawa do jednostronnej decyzji o ziszczeniu się warunków do podwyższenia kosztów oraz skali tego podwyższenia (ale i obniżenia), konsument nie był w stanie przewidzieć jak w przyszłości będzie kształtować się jego zobowiązanie w zakresie tych kosztów. Nie był także w stanie przewidzieć jaki będzie stosunek procentowy tych kosztów do głównego przedmiotu umowy. Wpływ na zdolność konsumenta do dokonania oceny zakresu ich zobowiązania miało wreszcie nieprawidłowe (niepełne) pouczenie o prawie konsumentów odstąpienia od umowy oraz błędne pouczenie o skutkach tego odstąpienia. Zapis umowny nawiązujący jedynie do art. 53 ust. 1 u.k.k. sugerował, że konsument może odstąpić od umowy jedynie w terminie 14 dni od jej zawarcia, nawet gdyby umowa nie zawierała wszystkich danych o jakich mowa w art. 30 u.k.k. Było to tym istotniejsze, że przedmiotowa umowa pożyczki rzeczywiście nie zawierała niektórych elementów (określała je w sposób nie spełniający wymogów z art. 30 ust. 1 u.k.k.), zatem termin odstąpienia od niej nie mógł zostać zawężony do okresu 14 dni od jej zawarcia. Tymczasem konsument opierając się na tym zapisie umownym został wprowadzony w błąd co do tego, że po upływie 14 dni od zawarcia umowy jest już nią bezwzględnie związany i musi ją wykonywać, choć rzeczywisty termin do złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy (wynikający z art. 53 ust. 2 u.k.k.) nie upłynął. Wreszcie i ogólnikowy zapis o prawie do spłaty całości pożyczki przed terminem miał wpływ na możliwość oceny przez konsumenta zakresu jego zobowiązania. Nie określając procedury przedterminowej spłaty, w tym korzyści wynikających z jej dokonania (proporcjonalnego obniżenia kosztów) zapis ten miał w praktyce charakter zniechęcający do dokonania takiej spłaty, pozbawiającej Bank części kosztów a konsumenta możliwości obniżenia tych kosztów. Z tych przyczyn Sąd Okręgowy orzekł jak w punkcie I sentencji na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i zasądził od pozwanego Banku na rzecz powódki żądaną kwotę 10.863,87 zł, co znajduje oparcie w regulacji art. 45 ust. 1 u.k.k. w zw. z art. 410 k.c. i art. 405 k.c. Z chwilą skutecznego złożenia przez konsumenta oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego odpadła podstawa prawna świadczeń z jego strony z tytułu odsetek i prowizji, zgodnie z art. 45 ust. 1 u.k.k. Kwoty wpłacone przez konsumenta tytułem odsetek i prowizji stały się świadczeniem nienależnym, gdyż odpadła ich podstawa prawna. Powódka przedstawiła w uzasadnieniu pozwu szczegółowe wyliczenie dochodzonej kwoty, do którego pozwany Bank nie złożył merytorycznych zarzutów. O odsetkach za opóźnienie Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c., uwzględniając treść żądania pozwu. Powódka pismem z dnia 10 marca 2025 roku, doręczonym w dniu 21 marca 2025 roku, wezwała przedsądowo pozwany Bank do zapłaty kwoty 11.552,67 zł (zatem nieco wyższej niż żądanie pozwu), wyznaczając termin 3 dni – pod rygorem naliczenia odsetek ustawowych i skierowania sprawy na drogę sądową. Wobec tego odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 10.863,87 zł należało zasądzić od dnia 25 marca 2025 roku do dnia zapłaty. Zmiana rozstrzygnięcia o żądaniu głównym uzasadniała zmianę rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Ostatecznie to powódka powinna zostać potraktowana jako strona, która wygrała sprawę w całości, co w świetle art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. uzasadniało zasądzenie na jej rzecz od pozwanego całości poniesionych kosztów procesu. Koszty te wyniosły 4.367 zł, obejmując opłatę od pozwu 750 zł, opłatę skarbową od pełnomocnictwa 17 zł i 3.600 zł wynagrodzenia adwokackiego, ustalonego na podstawie § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie, Dz.U.2026.215 t.j. O odsetkach od tych kosztów orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. Brak było podstaw do uwzględnienia wniosku powódki o zwrot kosztów zastępstwa adwokackiego w podwójnej wysokości. Sąd Okręgowy ma świadomość, że powódka masowo występuje z roszczeniami opartymi o sankcję kredytu darmowego, posługując się „uniwersalnym” wzorem pozwu i dalszych pism procesowych (podobnie zresztą jak pozwany Bank) i tak jest też w tej sprawie. W rzeczywistości nakład pracy jej pełnomocnika w obecnej sprawie nie był znaczny, uwzględniając właśnie oparcie składanych pism na wcześniej opracowanych wzorach, w których zmianie ulegają tylko dane dotyczące konkretnej umowy pożyczki/kredytu oraz przelewu wierzytelności. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego oparto na regulacji art. 98 § 1 i 3 k.p.c., art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Powódka wygrała sprawę w tym postępowaniu w całości, złożyła wniosek o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Stąd należy jej się od pozwanego zwrot kwoty 2.550 zł, obejmującej opłatę od apelacji w wysokości 750 zł oraz wynagrodzenie adwokata w kwocie 1.800 zł, ustalone na podstawie § 2 pkt 5, § 10 ust. 1 pkt 1 w/w rozporządzenia. O odsetkach od zasądzonych kosztów postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. SSO Hubert Wicik ZARZĄDZENIE (...) (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.