na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Świdnicy z dnia 27 listopada 2025 r., sygnatura akt VI K 184/24 I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w ramach czynu przypisanego w punkcie I. części rozstrzygającej, stosując na podstawie art. 4 §1 k.k. przepisy obowiązujące w dacie czynu:
polegający na tym, że w dniu 31 października 2022 roku w F., woj. (...), znajdując się pod wpływem środka odurzającego (...) o stężeniu 2,45 ng/mL we krwi prowadził w ruchu lądowym pojazd marki H. o nr rej. (...), będąc wcześniej skazanym prawomocnie za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości wyrokiem Sądu Rejonowego w Dzierżoniowie z dnia 22 listopada 2021 r., sygn. II K 279/21 i nie zastosował się do orzeczonego tym wyrokiem zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz nie zastosował się do decyzji Starosty Powiatu (...) z dnia 13 czerwca 2022 r. o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami silnikowymi kategorii AM, B, BI (...) Wyrokiem z 27 listopada 2025 roku Sąd Rejonowy w Świdnicy, w sprawie o sygn. akt VI K 184/24 stosując w oparciu o art. 4 § 1 kk przepisy ustawy Kodeks Karny w brzmieniu obowiązującym w dniu 31 października 2022 roku, uznał I. B. za winnego popełnienia zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu, tj. występku z art.
kk i za to na podstawie art.
z art. 37a § 1 kk wymierzył oskarżonemu karę 10 (dziesięciu) miesięcy ograniczenia wolności, zobowiązując go do wykonywania w trakcie odbywania kary ograniczenia wolności nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 (trzydziestu) godzin w stosunku miesięcznym, zaliczając, na podstawie art. 63 § 1 kk, na poczet tej kary okres zatrzymania oskarżonego w dniu 31 października 2022 r. od godz. 18:20 do godz. 20:
kk, podczas gdy okoliczności sprawy, wskazują, że czyn oskarżonego nie wypełnia znamion tego przestępstw. Podnosząc powyższe zarzuty obrońca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynu. Apelacja była o tyle skuteczna, że doprowadziła do zmiany wyroku na korzyść oskarżonego w zakresie podważenia prawidłowości ustalenia przez Sąd orzekający, że materiał dowodowy uprawniał do uznania, że w czasie, kiedy I. B. prowadził swój samochód, był „pod wpływem środka odurzającego”. To ustalenie Sądu I instancji z kolei stanowiło podstawę uznania, iż wyczerpał ustawowe znamiona występku z art.
W tej zatem mierze apelacja okazała się zasadna. Nie ma racji natomiast obrona w tej części, w której pomija fakt wcześniejszego skazania za występek z art.
i wynikające stąd prawidłowe ustalenie, iż 31 października 2022 roku w F. pojazd marki H. nr rej. (...) oskarżony prowadził w czasie obowiązywania, tytułem środka karnego, 4-letniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz w czasie, na który decyzją Starosty (...) cofnięto mu uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi. W pierwszej kolejności zauważyć należy, że w przedmiotowej sprawie tut. Sąd odwoławczy orzeka ponownie. Pierwszy wyrok skazujący I. B. za czyn z art
(sprawa o sygn. VI K 653/23) został zaskarżony wyłącznie przez obrońcę i następnie uchylony m.in. z uwagi na niespójność i wewnętrzną sprzeczność opinii biegłego z zakresu toksykologii i brak ustaleń odnośnie stopnia wpływu zażytej substancji na zdolności psychomotoryczne oskarżonego. Wynikało to stąd, że wniosek biegłego, iż w chwili zdarzenia oskarżony znajdował się pod wpływem środka odurzającego – marihuany, co dotyczyło stężenia tej substancji we krwi na poziomie 2,45 ng/mL, przy jednoczesnym nieprzesłuchaniu zatrzymujących wówczas oskarżonego funkcjonariuszy, którzy n.in. sporządzili protokół badania śliny i opisywali „normalne” reakcje badanego. Sąd orzekający obecnie dopuścił dowód z opinii uzupełniającej R. I., biegłego z (...) Sp. z o.o. we S., jak też przesłuchał funkcjonariuszy Policji – I. U. (obecnie I.) i K. K.
200). Biegły w żadnym razie nie uzasadniał i nie wskazał podstaw swego wnioskowania. Argumentów takich nie mogą zastąpić teoretyczne wnioski przedstawione w trakcie konferencji naukowych. Ustaleń w powyższym zakresie, tj. wpływu zażytej substancji na organizm oskarżonego, nie poczynił także Sąd meriti, poprzestając na prostym zacytowaniu fragmentów opinii uzupełaniającej (k.324v). Nie wskazał w oparciu o które dowody uznał, że istotnie I. B. był jednak „pod wpływem” marihuany, jak też, że substancja ta zaburzyła jego zdolności psychomotoryczne w takim stopniu, iż należało jego stan uznać za odpowiadający temu, w jakim znajduje się osoba w stanie nietrzeźwości (mająca zatem powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi). Biegły, argumentując, wskazał, że we krwi oskarżonego stwierdził także 32,2 ng/ml (...), lecz jest to nieaktywny (...), który nie jest „środkiem odurzającym” . Jego oznaczenie jest natomiast pomocne w ustaleniu, czy badana osoba używała konopi innych niż włókniste często, czy też sporadycznie. To na tej podstawie biegły sformułował wniosek, że oskarżony „nie jest notorycznym użytkownikiem ziela” (k. 199v). Niemniej okoliczność ta ma znaczenia dla oceny stężenia tej substancji we krwi oskarżonego i jej wpływu na jego reakcje w chwili zdarzenia. Nie ulega przecież wątpliwości, że stan „po użyciu” i „pod wpływem” środka odurzającego rozgranicza odpowiedzialność karną i wykroczeniową, co ma istotne znaczenie dla odpowiedzialności I. B.. Różnica ta sprowadza się do stopnia intoksykacji środkiem odurzającym, gdzie stan „po użyciu” środka działającego podobnie do alkoholu jest równoznaczny jedynie „ze znajdowanie się tego środka w organizmie”, a jego użycie nie oznacza jeszcze realnego wpływu na zdolności psychomotoryczne kierującego (tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z 28 czerwca 2022 roku, sygn. III KK 205/22, Lex nr 3457530). Wykrycie zatem w organizmie postaci aktywnej środka odurzającego nie oznacza jeszcze, iż zażywanie tego środka wywiera wpływ na sprawność psychomotoryczną, czy też że wywołuje on zakłócenie czynności psychicznych. Zauważyć wypada i to, że w doktrynie podzielany jest pogląd, iż w przypadku obecności czynnego związku we krwi w niskim stężeniu, bez wskazania zauważalnych objawów, trudno jednoznacznie się wypowiadać, czy badany znajdował się pod wpływem, czy po użyciu takiego środka, ponieważ może on oddziaływać na sprawność psychofizyczną, ale nie wiadomo czy na pewno. Stąd też przyjęta przez toksykologów sądowych w R. 2013 roku propozycja, do której odwołał się biegły R. I., by ukształtować progi rozgraniczające stan „pod wpływem” od stanu „po użyciu” (...) tak, iż stan „po użyciu” to 1 5-2,5 ng/ml, a stan „pod wpływem” oznacza stężenie powyżej 2,5 ng/ml. Lecz progi te zostały wyznaczone na potrzeby farmakologii i nie mogą być traktowane jako jednoznaczne wyznaczniki stanu „po użyciu” i „pod wpływem” środka odurzającego. Mają one charakter pomocniczy i nie stanowią dostatecznego wyznacznika takiego stanu, który określony został w akcie normatywnym, tj. art.
Dlatego też tak istotne w tej sprawie było ustalenie tego, czy stwierdzona u I. B. substancja istotnie miała wpływ na jego zachowanie, w tym na jego reakcje i zdolności psychomotoryczne, w chwili, kiedy kierował i kiedy to funkcjonariusze Policji zatrzymali z uwagi na to, że wykonał manewr w miejscu, gdzie było to zabronione. Gdyby dać wiarę twierdzeniom biegłego, że w chwili zdarzenia, czyli zatrzymania, oskarżony był pod wpływem marihuany, której stężenie „było co najmniej dwukrotnie wyższe niż w chwili pobrania próbki krwi i z całą pewnością przekraczało prób 2,5 ng/mL”, to niewątpliwie substancja miałoby to wypływ na jego zachowanie i reakcje. Trudno przy tym zaaprobować twierdzenie, że było to jednak stężenie „niskie” i tylko dlatego żadnych tego typu symptomów interweniujący nie zaobserwowali i nie odnotowali w protokole badania śliny. Tym samym wniosek biegłego, że I. B. był w „stanie pod wpływem”, uznać należy za nieuprawniony i niemający uzasadnienia w dowodach, które Sąd meriti zgromadził. Podkreślić bowiem należy, że w aktach sprawy brak jest jakiegokolwiek dowodu uzasadniającego ustalenie, że oskarżony znajdował się „pod wpływem” środka odurzającego w rozumieniu art.
k.k., czyli, że substancja ta miała wpływ na jego zachowanie w sposób analogiczny, jak w przypadku znajdowania się w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi). Skoro tak, to wyłącznie w oparciu o przyznanie I. B., że palił marihuanę, poddany został badaniom na zawartość tej substancji w organizmie. Innych symptomów o tym świadczących nikt nie ujawnił i nie zaobserwował. Wykonanie zabronionego manewru nie dowodzi tego, że było to następstwem negatywnego oddziaływania marihuany na kierującego. Co ważne, taki też wniosek sformułował biegły. Skoro wszak przyznał, że stężenie substancji było relatywnie niskie, w efekcie czego „łatwo obserwowalne objawy zażycia tej substancji już ustąpiły”, to bez wyjaśnienia pozostała dalsza część wniosku, że zaburzone miały być inne funkcje, „których ocena wymyka się prostym testom” (k. 200). Niemniej nie wskazał o jakie funkcje chodziło, a przede wszystkim kto i w jaki sposób miałby to stwierdzić, jak też w jaki sposób realnie wpłynęło to na sprawność psychomotoryczną oskarżonego. Nie można tylko w oparciu o tak ogólnikowe stwierdzenie uznać, że oskarżony był „pod wpływem” tej substancji. Dlatego też, w tych okolicznościach, rację ma apelująca, że zgromadzony materiał dowodowy nie uprawniał do ustaleń takich, jak przedstawiono w uzasadnieniu, a wobec wyczerpania możliwości dowodowy, skoro nadal pozostały wątpliwości, których obecnie nie można już usunąć, Sąd orzekający winien był tę kwestię dostrzec i wziąć pod uwagę zasadę in dubio pro reo. Nie ma przecież jednoznacznej odpowiedzi na pytanie odnośnie tego, czy oskarżony w chwili zdarzenia miał we krwi (tak, jak twierdził biegły R. I. z (...) sp. z o.o.) powyżej 2,5 ng/ml (...) (i to znacznie), czy też był w stanie po użyciu tej substancji, na co wskazywał wynik badania jego krwi (2,45 ng/mL) oraz obserwowane jego reakcje. Z tego też powodu Sąd odwoławczy, mając na uwadze brzmienie art. 5 §2 k.p.k., w tej części zmienił zaskarżony wyrok i uznał, że I. B. 31 października 2022 roku w F., kierując samochodem marki H. o nr rej. (...) był po użyciu środka odurzającego działającego podobnie do alkoholu, tj. (...) w stężaniu 2,45 ng/ml we krwi. Czyn ten stanowi zatem wykroczenie z art. 87§1 kw. Biorąc jednakże pod uwagę to, że od dnia popełnienia tego wykroczenia upłynęło ponad 3 lata, jak też brzmienie art. 45 §1 kw, tut. Sąd stwierdził, iż nastąpiło przedawnienie karalności tego wykroczenia, co obligowało do umorzenia postępowania wykroczeniowego (art. 5 §1 pkt 4 kspw, pkt I.5 wyroku). Natomiast uszło uwagi apelującej, domagającej się uniewinnienia oskarżonego, że 31 października 2022 roku I. B. był osobą prawomocnie skazaną za występek z art.
(wyrok Sądu Rejonowego w Dzierżoniowie z 22 listopada 2021 roku, sygn. II K 279/21, k. 22) i w związku z tym skazaniem orzeczony został wobec niego środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez okres 4 lat (pkt XV wyroku, k. 22v). Wyrok skazujący uprawomocnił się 30 listopada 2021 roku o czym oskarżony wiedział, a co wynika choćby z jego wyjaśnień (k.76v). Prowadzenie pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym po 30 listopada 2021 roku realizowało ustawowe znamiona występku z art. 244 k.k., co obejmował opis czynu zarzuconego oskarżonemu. Nadto decyzją Starosty (...) z 13 czerwca 2022 roku cofnięty mu zostały uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi kategorii AM, B1 i B (k. 18). Z kolei z treści tej decyzji wynika, że cofnięcie uprawnień nastąpiło w związku z orzeczonym przez Sąd Rejonowy w Dzierżoniowie zakazem, który obowiązywał oskarżonego od 30 listopada 2021 roku do 30 listopada 2025 roku. Także treść tej decyzji była mu znana. To zachowanie, polegające na prowadzeniu pojazdu silnikowego – samochodu marki H. na drodze publicznej, oznaczało niezastosowanie się do decyzji właściwego organu o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami, zatem stanowi ono o dokonaniu występku z art. 180a k.k. Tym samym niezależnie od tego, czy oskarżony zażył tego dnia środek odurzający, 31 października 2022 roku w ogóle nie mógł kierować jakimkolwiek pojazdem mechanicznym w ruchu lądowym. Skoro nie zastosował się do orzeczonego przez sąd środka karnego oraz decyzji Starosty (...) to wyczerpał jednocześnie ustawowe znamiona czynu zabronionego z art. 244 k.k. oraz z art. 180a k.k. Ta okoliczność uszła uwagi apelującej. Z tych też przyczyn Sąd ad quem uznał oskarżonego za winnego popełnienia występku, który wyczerpał ustawowe znamiona wskazane w tych przepisach Kodeksu karnego. Mając na uwadze brzmienie art. 11 §3 k.k., wymierzył oskarżonemu karę na podstawie przepisu przewidującego surowszą odpowiedzialności. Niemniej z uwagi na kierunek zaskarżenia wyroku – tylko na korzyść oskarżonego – jak też biorąc pod uwagę rodzaj kary orzeczonej zaskarżonym wyrokiem tut. Sąd wymierzył oskarżonemu kare ograniczenia wolności w wymiarze 7 miesięcy, zobowiązując go w tym czasie do wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 25 godzin miesięcznie. Orzekając tę karę należało także zastosować przepis art. 4 §1 k.k., ponieważ przepisy obowiązujące w dacie czynu były dla oskarżonego względniejsze, w tym także z uwagi na nowelizację art. 37a §1 k.k., która miała miejsce 1 października 2023 roku. Określając wymiar kary wziął pod uwagę tut. Sąd nie tylko okoliczności łagodzące i obciążające, wskazane przez Sąd rejonowy (k. 326v – 327), ale także zachowanie oskarżonego zarówno w dacie czynu, jak i po tej dacie. Nie można nie dostrzec, że podjął leczenie odwykowe i obecnie przestrzega zasad porządku prawnego. Tym samym kara w wymiarze określonym niniejszym wyrokiem spełni swe funkcje prewencyjne zarówno w zakresie indywidualnego, jak i generalnego oddziaływania kary. Na poczet orzeczonej kary, zgodnie z brzmieniem art. 63 §1 k.k. zaliczony został okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie, tj. zatrzymania oskarżonego przy przyjęciu, że jeden dzień pozbawienia wolności równa się dwóm dniom kary ograniczenia wolności. Wobec skazania za czyn z art. 244 k.k. oraz z uwagi na brzmienia art. 42 §1a pkt 2 k.k. i art. 43a§2 k.k. Sąd był zobligowany by orzec wobec oskarżonego środki karne w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych i świadczenie pieniężne. Biorąc pod uwagę to, że oskarżony w tak niedługi czas od momentu orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz wydania decyzji cofającej mu uprawnienia, naruszył te zakazy, zaś sposób jazdy dodatkowo świadczył o nierespektowaniu zasad obowiązujących w ruchu drogowym, to okres 6 lat obowiązywania zakazu winien być wystarczający, by uzmysłowić oskarżonemu, że ma on wpływ na bezpieczeństwo innych użytkowników dróg i nie może stanowić dla nich zagrożenia. Natomiast świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości 5000 złotych orzeczone zostało w najniższej kwocie przewidzianej przez ustawodawcę. Sąd a quo orzekł wobec oskarżonego także środek zabezpieczający w postaci terapii uzależnień, wskazując iż podstawą jest tu m.in. art. 93b§1 i 3 k.k. i art. 93c pkt 5 k.k., a więc chodziło o skazanie za przestępstwo popełnione w związku z uzależnieniem od alkoholu, środka odurzającego lub innego podobnie działającego środka. Było to uzasadnione skazaniem za czyn z art.
(czyli ponownym zrealizowaniem znamion czynu z art.
Nie można więc uznać, że skazanie za naruszenia zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych i prowadzenie pojazdu w czasie obowiązywania decyzji o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami silnikowymi stanowi podstawę przyjęcia, że doszło do skazania w związku z uzależnieniem od środka odurzającego. Nie można przy tym nie dostrzec, że orzekając w tym zakresie Sąd meriti dysponował nieaktualną opinią sądowo – psychiatryczną (z 15 czerwca 2023 roku, k. 64 – 65) oraz opinią w sprawie uzależnień (z 6 listopada 2023r., k. 80 – 87), sam ograniczył się do przeprowadzenia dowodu z opinii sądowo – psychologicznej (k. 285 – 289) i tylko tę biegłą przesłuchał na rozprawie (k. 314), biegła psycholog formułowała wnioski wykraczając poza swoje kompetencje. Istotne przy tym jest to, że z akt sprawy wynika, że oskarżony poddał się terapii, którą kontynuuje, zatem w istocie to rozstrzygnięcie Sądu rejonowego zostało wykonane. Oskarżony z terapii korzysta dobrowolnie, a niestosowanie się do orzeczonych środka karnego i decyzji Starosty (...) jest zachowaniem, które nie ma wprost związku z uzależnieniem. Sąd odwoławczy utrzymał w mocy jedynie rozstrzygnięcie o kosztach sądowych za postępowanie pierwszoinstancyjne, od których uiszczenia I. B. został zwolniony, co także miało wpływ na orzeczenia o kosztach postępowania przed sądem odwoławczym. W tym bowiem zakresie uznał Sąd odwoławczy, że z uwagi na wynik tego postępowania, jak też względy słuszności, w tym wynikające z aktualnej sytuacji materialnej i majątkowej oskarżonego, również w tym przypadku zasadnym jest zwolnienie I. B. od tego obowiązku. Reasumując, zaskarżony wyrok podlegał zmianie, lecz nie w takim zakresie, jak to postulowała obrońca. Przecież oskarżony swym zachowaniem zrealizował komplet znamion występku przypisanego niniejszym wyrokiem (pkt I.1) i w tym zakresie winien ponieść odpowiedzialność. Nic nie wyłączało jego sprawstwa i zawinienia. Z tych też względów orzeczono, jak na wstępie. SSO Agnieszka Połyniak
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.