Sygn. akt IV Pa 3/26 UZASADNIENIE Stanowiska stron 1. Powódka F. N. w pozwie skierowanym przeciwko (...) Szpitalowi (...) w Z. wniosła początkowo o zasądzenie na jej rzecz kwoty 25.519 złotych tytułem
§ 1kp.
Zgodnie z tym przepisem, pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Pojęcie wynagrodzenia obejmuje przy tym wszystkie składniki wynagrodzenia, bez względu na ich nazwę i charakter, a także inne świadczenia związane z pracą, przyznawane pracownikom w formie pieniężnej lub w innej formie niż pieniężna.
- Ustawodawca posłużył się pojęciem pracy jednakowej i pracy o jednakowej wartości. Zgodnie z definicją ustawową (§ 3 cytowanego przepisu), pracami o jednakowej wartości są prace, których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych, potwierdzonych dokumentami przewidzianymi w odrębnych przepisach lub praktyką i doświadczeniem zawodowym, a także porównywalnej odpowiedzialności i wysiłku. Pojęcie pracy jednakowej nie zostało zdefiniowane w ustawie, natomiast w orzecznictwie (wyr. SN z 18 września 2008 roku, II PK 27/08) wskazuje się, że jest to praca taka sama pod względem rodzaju i kwalifikacji wymaganych do jej wykonywania oraz ilości i jakości. Kryterium pomocnym przy ustalaniu czy pracownicy wykonują jednakową pracę może być zajmowane stanowisko. Niemniej jednak praca osób zatrudnionych na tym samym stanowisku nie musi być pracą jednakową, jeżeli będzie różnić się co do ilości i jakości (wyr. SN z 7 marca 2012 roku, II PK 161/11).
- Istotne znaczenie przy rozstrzyganiu w sprawach naruszenia zasady równego wynagradzania ma rozkład ciężaru dowodu. Pracownik ma obowiązek przynajmniej uprawdopodobnić, że był wynagradzany mniej korzystnie od innych pracowników wykonujących jednakową pracę lub pracę jednakowej wartości. Pracodawcę obciąża natomiast ciężar wykazania, że nierówne traktowanie, o ile wystąpiło, było spowodowane zastosowaniem obiektywnego kryterium. Nie budziło wątpliwości sądi, że wynagrodzenie położnych zatrudnionych u pozwanego i wykonujących pracę na M. (...), znacząco się różniło. Strony nie spierały się co do faktu, że powódka przez cały okres dochodzony pozwem zarabiała znacznie mniej, niż położne w wykształceniem magisterskim i specjalizacją.
- Zasady ustalania wysokości wynagradzania pracowników podmiotów leczniczych reguluje ustawa z dnia 08 czerwca 2017 roku o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, a także regulamin wynagradzania obowiązujący u pozwanego. Zgodnie z treścią art. 7 cytowanej ustawy, wysokość wynagrodzenia ustalana jest jako iloczyn współczynnika pracy określonego w załączniku do ustawy oraz kwoty podstawy wynagrodzenia ustalanej i zmienianej z dnia 01 lipca każdego roku. Współczynniki pracy zostały określone dla poszczególnych grup zawodowych w podmiotach leczniczych według kwalifikacji wymaganych na określonych stanowiskach. Wysokość współczynników została wskazana w załączniku do cytowanej ustawy. Powyższe oznacza, że wysokość wynagrodzenia to iloczyn podstawy i współczynnika pracy według kwalifikacji wymaganych dla danego stanowiska, a nie w rzeczywistości posiadanych przez pracownika, jeżeli są wyższe, niż wymagane.
- Zdaniem sądu w sprawie nie można mówić zatem o nieznacznej dyferencjacji w wynagrodzeniu pracowników, która nie uzasadniałaby uznania, że doszło do nierównego traktowania. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 maja 2014 roku (I PK 276/13) słusznie skonstatował, że „nieznaczne dyferencjacje w wynagrodzeniu pracowników, będące wynikiem oceny jakości ich pracy przez przełożonego, nie powinny być, co do zasady, traktowane jako naruszające zasadę równego traktowania, określoną w art. 18 3a § 1 KP i art.
KP”.
- Rozważania dotyczące tego, czy F. N. wykonywała pracę jednakową lub pracę jednakowej wartości, jak położne, z którymi się porównywała (pracujące na (...), posiadającymi wyższe wykształcenie i specjalizację), sąd rozpoczął od ustalenia wykształcenia jakiego pracodawca wymagał od osób zatrudnionych na tych stanowiskach. Kwestia ta uregulowana została w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 20 lipca 2011 roku w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami. Rozporządzenie to obowiązywało do dnia 4 września 2023 roku. Na stanowisku starszej położnej, zgodnie z ww. rozporządzeniem, wymagane były tytuł zawodowy magistra położnictwa, tytuł zawodowy licencjata położnictwa, średnie wykształcenie medyczne w zawodzie położna, przy czym osoby bez tytułu magistra musiały legitymować się minimum pięcioletnim stażem pracy w zawodzie położnej (pkt 46 załącznika do Rozporządzenia). Na stanowisku położnej mogły być zatrudnione osoby posiadające tytuł zawodowy licencjata położnictwa lub średnie wykształcenie medyczne w zawodzie położna, a staż pracy w zawodzie nie był wymagany (pkt 36 załącznika do Rozporządzenia).
- Podsumowując, sąd stwierdził, że osoba zatrudniona u pozwanego na stanowisku położnej musiała mieć co najmniej średnie wykształcenie medyczne w zawodzie położna. Na tym stanowisku mogła oczywiście pracować osoba z wyższym wykształceniem, lecz nie było ono wymagane. Powódka pracowała jako położna, a warunkiem podjęcia pracy na M. (...) było bycie położną. Pielęgniarka, mimo posiadania wyższego wykształcenia i specjalizacji (w innej dziedzinie niż położnictwo) nie mogłaby podjąć zatrudnienia jako położna. Potwierdzili to zgodnie z F. N. świadkowie J. L.
(1), M. Z.
(1), L. C.
(1), J. N., M. M.. Tym samym, już z uwagi na specyfikę pracy położnej, poziom wykształcenia nie miał znaczenia przy dopuszczeniu do wykonywania pracy na tym stanowisku.
- Kryterium decydującym o wysokości wynagrodzenia u pozwanego było wykształcenie posiadane przez poszczególne położne i specjalizacja, mimo że wykonywały prace na stanowiskach, na których to wykształcenie (wyższe) i specjalizacja (poza specjalizacją z położnictwa), nie miały znaczenia dla uprawnień położnej (nawet przy wyższym wykształceniu i specjalizacji z innej dziedziny niż położnictwo), nie pozwalały na wykonywanie pracy na (...)
- Wykształcenie posiadane przez poszczególnych pracowników może oczywiście i z reguły powinno, według sądu, być przesłanką różnicowania wynagrodzenia, niemniej jednak musi ono stanowić cechę istotną z punktu widzenia wykonywanych obowiązków pracowniczych. Sam fakt posiadania tytułu magistra nie uprawnia do wyższego wynagrodzenia, jeżeli pracownicy o różnym poziomie wykształcenia wykonują pracę jednakową (pod względem ilości i jakości) lub pracę o jednakowej wartości.
- Sąd uznał, że dowody zgromadzone w sprawie potwierdziły, że wszystkie osoby zatrudnione u pozwanego na stanowiskach położnych miały taki sam zakres obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności. Pracowały w tym samym wymiarze czasu pracy i często zastępowały się. Jak przekonująco i zbieżnie z powódką zeznali świadkowie J. L.
(1), L. C.
(1), M. Z.
(1), J. N., P. B. i zasadniczo M. M., pracodawca układając grafiki, czy też powierzając położnym wykonanie określonych czynności, podobnie jak lekarze przy codziennej współpracy, nie brał pod uwagę ich wykształcenia. Okoliczności wykorzystywania teoretycznych możliwości osób z tytułem magistra relacjonowane przez P. C., tym bardziej w zakresie położnictwa i pracy M. (...) nie zostały potwierdzone ani przez powódkę, ani świadków J. L.
(1), L. C.
(2)i M. Z.
(1).
- Praca F. N. jeśli chodzi rodzaj, ilość, zakres obowiązków i kwalifikacji wymaganych na zajmowanym stanowisku została oceniona jako jednakowa z pracą położnych z wyższym wykształceniem i specjalizacją, pobierających wynagrodzenie zasadnicze znacznie wyższe. Pozwany domagając się oddalenia powództwa, powinien wykazać, że wykształcenie poszczególnych pielęgniarek/położnych było cechą relewantną przy udzielaniu świadczeń medycznych.
- Nie zostały według sądu udowodnione okoliczności podnoszone przez pozwany Szpital, mianowicie że praca pielęgniarek z wyższym wykształceniem oraz specjalizacją była jakościowo lepsza, niż praca pielęgniarek nie posiadających takiego wykształcenia, w tym powódki. Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie potwierdziło, że położne z tytułem magistra i specjalizacją do końca 2023 roku były wyłącznie zobowiązane do prowadzenia szkoleń, opieki nad studentami, lub też, że wykonywały obowiązki lidera, która to instytucja zaczęła być wprowadzana dopiero wiosną 2024 roku.
- Twierdzenia pozwanego co do lepszej jakości pracy opierały się na założeniu, że osoby z wyższym wykształceniem i specjalizacją miały znacznie większą wiedzę teoretyczną, którą mogły wykorzystać w praktyce. Oczywiście trudno odmówić racji tezie o szerszej wiedzy teoretycznej posiadanej przez położne z wyższym wykształceniem i specjalizacją w porównaniu z położnymi mającymi wykształcenie średnie medyczne. Istotne dla rozstrzygnięcia nie było jednak wykazanie posiadania szerszej wiedzy teoretycznej, lecz udowodnienie, że wiedza ta była w praktyce wykorzystywana, co przekładało się na ilość i/lub jakość pracy. Dowodów na powyższe nie zaoferowano. Wynikało to przede wszystkim ze specyfiki pracy położnych wykonujących pracę na M. (...).
- Kolejnymi okolicznościami, które według pozwanego miały uzasadniać różnice w wynagradzaniu F. N. i położnych z wyższym wykształceniem oraz specjalizacją, był większy zakres uprawnień oraz obowiązków tych ostatnich. Tylko pracownicy wykonujący zawód medyczny i posiadający wyższe wykształcenie mogli być zobowiązani do pełnienia dyżuru medycznego oraz do pracy w wymiarze przekraczającym przeciętnie 48 godzin na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym (po wyrażeniu zgody). Znów jednak powtórzyć trzeba, że były to dodatkowe obowiązki i uprawnienia czysto teoretyczne, które w okresie, za który powódka dochodziła odszkodowania, nie miały praktycznego znaczenia. Po pierwsze, w okresie epidemii (...), czyli aż do końca czerwca 2023 roku, obowiązujące przepisy dopuszczały pełnienie dyżurów medycznych przez osoby z wykształceniem średnim. Po drugie strona pozwana nie wykazała, aby dyżury medyczne były wprowadzane na M. (...) w okresie od lipca do grudnia 2023 roku. I wreszcie, pozwany nie wykazał, aby którakolwiek z położnych z wyższym wykształceniem wyraziła zgodę na pracę (dyżury) w wymiarze wyższym, aniżeli przeciętnie 48 godzin na tydzień i właśnie dlatego była lepiej wynagradzana.
- Sąd stwierdził, że wykazywanie czysto teoretycznych uprawnień i obowiązków położnych z wyższym wykształceniem i specjalizacją nie mogło wpłynąć na rozstrzygnięcie sprawy, gdyż pracownice te w praktyce nigdy nie korzystały z tychże uprawnień i nie musiały wykonywać obowiązków w większym zakresie, niż powódka. Dotyczy to np. możliwości wystawiania recept przez pielęgniarki z wyższym wykształceniem i specjalizacją. Położne zatrudnione na (...) takich czynności nie wykonywały, a pozwany nie wykazywał, aby np. pielęgniarki posiadające takie uprawnienia wystawiały recepty w ramach innych oddziałów szpitala.
- Uwagę zwróocno na przekonujące twierdzenia zarówno powódki, jak i świadków J. L.
(1), L. C.
(2), J. N. i M. Z.
(1), że położne bez tytułu magistra, lecz z wieloletnim doświadczeniem zawodowym wprowadzały w „tajniki” zawodu położnej koleżanki z wyższym wykształceniem, lecz bez doświadczenia. W świetle logiki i doświadczenia wydaje się to wiarygodne, skoro wykształcenie wyższe i specjalizacja inna, niż położnictwo nie przygotowywały odpowiednio do pracy na (...). Dlatego sąd skonstatował, że w praktyce to kompetencje powódki z zakresu położnictwa były w niektórych wypadkach szersze, niż jej koleżanek posiadających wyższe wykształcenie i specjalizację, a nie mających odpowiedniego doświadczenia, w tym przede wszystkim na (...).
- Analiza materiału dowodowego oraz twierdzeń pozwanego zawartych w odpowiedzi na pozew i przedstawionych na rozprawie, doprowadził sąd do wniosku, że jedynym powodem zróżnicowania wynagrodzenia powódki i pielęgniarek z wykształceniem wyższym i specjalizacją, była interpretacja ustawy z dnia 08 czerwca 2017 roku o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Pozwany uznał, że ustawa uzależnia wysokość najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników medycznych od posiadanego przez nich wykształcenia, nie zaś od wykształcenia wymaganego na stanowisku na którym zatrudniony jest dany pracownik. Pozwany wskazywał na uzasadnienie ustawy, z którego wynika, że jej celem było premiowanie i promowanie kadry medycznej o wyższych kwalifikacjach. Zapisy ustawy promują jednak taką kadrę, czego dowodem jest różnicowanie poziomu wynagrodzenia minimalnego w zależności od wykształcenia wymaganego na tych stanowiskach. Oczywistym jest, że osoby z wykształceniem średnim medycznym nigdy nie będą mogły być zaliczone do grupy pracowników, od których wymaga się wyższego wykształcenia. Chcąc zatem awansować i nabyć prawo do wyższego wynagrodzenia, muszą podnosić wykształcenie. Potwierdzeniem tego jest Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami z dnia 10 lipca 2023 roku, które od dnia 05 września 2023 roku zmieniło stanowiska, na jakich mogą być zatrudniane położne i kwalifikacje wymagane na tych stanowiskach.
- Przy jasnych i nie budzących wątpliwości zapisach ustawy, odwoływanie się do zamiaru ustawodawcy uznano za chybione. Nawet jeśli uzasadnienie projektu ustawy wskazuje, jak jej autor rozumiał określony zapis, to dokonując jego wykładni, sąd nie może nadać mu takiego znaczenia, jeżeli wykładnia językowa prowadzi do odmiennych wniosków, które nie budzą wątpliwości. Decydującym nie jest to, co ustawodawca chciał napisać, albo myślał, że napisał, lecz to, co faktycznie znalazło odzwierciedlenie w treści ustawy. W załączniku do przywoływanej ustawy, określającym tzw. współczynnik pracy, od którego zależy wysokość wynagrodzenia zasadniczego, grupy zawodowe podzielone zostały według kwalifikacji wymaganych na zajmowanym stanowisku. Pojęciem wymaganego wykształcenia ustawodawca wielokrotnie posługiwał się w ww. załączniku. Kwalifikacje wymagane na poszczególnych rodzajach stanowisk określone zostały w powoływanym rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 20 lipca 2011 roku w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami. Wykształceniem minimalnym wymaganym na stanowisku położnej było wykształcenie średnie medyczne, natomiast w przypadku starszej pielęgniarki, dodatkowo legitymowanie się odpowiednim doświadczeniem, różnym w zależności od posiadanego wykształcenia. W ocenie Sądu, nie może budzić wątpliwości, że pod pojęciem wymaganego wykształcenia rozumieć należy wykształcenie minimalne, jakie musi mieć osoba zatrudniana na danym stanowisku. Pozwany na tych samych stanowiskach zatrudniał osoby z różnym wykształceniem. Nie można jednak uznać, aby pojęcie wymaganego wykształcenia, w przypadku tego samego stanowiska, oznaczało różny poziom wyksztalcenia, w zależności od tego, jakie wykształcenie ma osoba zatrudniana na danym stanowisku.
- Ustawodawca w ustawie o najniższym wynagrodzeniu w podmiotach leczniczych nie posługuje się w ogóle pojęciem wykształcenia posiadanego przez pracownika zatrudnionego na danym stanowisku. Wprost natomiast wysokość współczynnika pracy uzależnia od wykształcenia wymaganego na zajmowanym stanowisku. Z uwagi na powyższe, Sąd uznał, iż interpretacja ustawy przedstawiona przez pozwanego nie jest prawidłowa. Zastosowanie prezentowanej przez stronę pozwaną interpretacji, oznaczałoby całkowite pominięcie użytego wielokrotnie sformułowania „wymaganego” i prowadziłoby do niepożądanych skutków. Pracownik nie miałby motywacji, by awansować na wyższe stanowisko, z czym z reguły wiąże się większa odpowiedzialność i wyższe wynagrodzenie. Po uzyskaniu wykształcenia wyższego i specjalizacji położna zatrudniona na najniższym stanowisku (położnej) automatycznie byłaby zaliczana do grupy drugiej według ustawy o najniższym wynagrodzeniu w podmiotach leczniczych, czyli tej samej, w której jest zastępca kierownika do spraw pielęgniarstwa. Jej minimalne wynagrodzenie zasadnicze byłoby wyższe aniżeli lekarza, czy lekarza dentysty bez specjalizacji, którego zakres uprawnień i odpowiedzialności jest zdecydowanie większy, niż położnych.
- Sąd uznał, że nie sposób pominąć, iż ustawa określa minimalne wynagrodzenie za pracę, jednak w praktyce niewiele podmiotów leczniczych stać było na to, aby pielęgniarkom z grupy 2, zajmującym stanowiska na których trzeba wykazać się wykształceniem wyższym i specjalizacją, podwyższyć wynagrodzenie w stosunku do wynikającego z ustawy. Rację bytu traciłoby też wówczas rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami. Skoro bowiem awans płacowy zależałby od posiadanego wykształcenia, a nie zajmowanego stanowiska i wymaganego na nim wykształcenia, to określanie wymogów wykształcenia, jakie musi spełniać osoba zatrudniana na danym stanowisku, byłoby zbyteczne. Takie rozumienie przepisów ustawy prowadziłoby w końcu do niepożądanych sytuacji, w których osoby zatrudnione na stanowiskach wyższych otrzymywałyby wynagrodzenie znacznie niższe, od koleżanek na niższych stanowiskach, lecz posiadających magisterium i specjalizację. W skrajnych przypadkach przełożona pielęgniarek, ze średnim wykształceniem i specjalizacją, miałaby prawo do znacznie niższego wynagrodzenia zasadniczego aniżeli jej np. nowo zatrudniane podwładne, pracujące na stanowiskach pielęgniarek, nie posiadające doświadczenia lecz mające tytuł magistra i specjalizację.
- Odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego wskazano, że przy powołaniu się pracodawcy na różne kwalifikacje zawodowe konieczne jest wykazanie, że miały one znaczenie przy wykonywaniu zadań powierzonych pracownikom (wyrok SN z 22.2.2007 r, I PK 242/06, wyrok SN z 28.4.2010 r., II PK 324/09, wyrok SN z 21.03.2019 r., II PK 314/17). Trybunał Sprawiedliwości UE już w wyroku z 17.10.1989r. w sprawie U. (sygn. akt 109/88) wskazał, że różnicując wynagrodzenia, pracodawca może odwołać się do kryterium wykształcenia, ale poprzez wykazanie, że ma ono znaczenie dla wykonywania konkretnych zadań, które są powierzone pracownikowi. Pozwany Szpital w przedmiotowej sprawie nie wykazał, aby dodatkowe kwalifikacje formalne położnych (wyższe wykształcenie magisterskie i specjalizacja) przełożyły się na różny sposób wykonywania pracy w porównaniu z pracą powódki. Tym samym nie udowodnił, aby istniały podstawy znacznego różnicowania wynagrodzenia tych pracownic. Pracodawca naruszył tym samym zasadę równego traktowania w zatrudnieniu (wynagradzaniu). Wszystkie położne specjalistki zatrudnione na M. (...) wykonują tą samą pracę i mają te same obowiązki. Bez względu na wykształcenie pracują w grafiku zmianowym układanym co miesiąc przez pracodawcę. Przy czym charakter pracy na poszczególnych zmianach nie różni się niczym, a warunkiem ułożenia grafiku w określony sposób z całą pewnością w okresie dochodzonym pozwem nie było wykształcenie posiadane przez poszczególne położne.
- Odwołując się do zeznań P. C. wskazano, że pracodawca poczynił pewne kroki formułując siatkę płac, która uwzględniała doświadczenie personelu pielęgniarskiego, to jednak nadal różnice w wynagrodzeniu ze względu na faktycznie posiadane wykształcenie były znaczne.
- Zgodnie z art. 18 § 3 kp postanowienia umów o pracę i innych aktów, na podstawie których powstaje stosunek pracy, naruszające zasadę równego traktowania w zatrudnieniu są nieważne. Zamiast takich postanowień stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy, a w razie braku takich przepisów - postanowienia te należy zastąpić odpowiednimi postanowieniami niemającymi charakteru dyskryminacyjnego. Nie budzi wątpliwości w doktrynie i orzecznictwie (wyrok SN z dnia 22 lutego 2007 roku, I PK 242/06, wyrok SN z dnia 17 kwietnia 2018 roku, II PK 37/17), że pracownik w stosunku do którego naruszono zasadę równego traktowania w zatrudnieniu może wystąpić z powództwem opartym na art. 189 kpc w zw. z art. 18 § 3 kp o ustalenie treści stosunku pracy, w tym wypadku w zakresie dotyczącym wysokości wynagrodzenia. Powierzenie tej kompetencji sądowi stanowi wyjątek od zasady kształtowania treści stosunku pracy przez same strony lub przez przepisy prawa.
- Sąd Najwyższy w powołanym już wyroku z dnia 22 lutego 2007 roku (sygn. akt I PK 242/06) wyjaśnił, że rozstrzygnięcie sądu pracy zastępujące postanowienia umowy o pracę odpowiednimi postanowieniami niemającymi charakteru dyskryminującego (art. 18 § 3 in fine Kp) może dotyczyć ukształtowania na przyszłość treści trwającego stosunku pracy. W przypadku naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu w zakresie wysokości wynagrodzenia w przeszłości (zwłaszcza po rozwiązaniu stosunku pracy) pracownik może dochodzić odszkodowania w wysokości różnicy między wynagrodzeniem, jakie powinien otrzymywać bez naruszenia zasady równego traktowania a wynagrodzeniem rzeczywiście otrzymanym. Podstawą takiego roszczenia nie musiałby być art. 18 3d Kp. Zgodnie z art.
§ 1
kp, skoro pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę jednakowej wartości, to roszczenie o wyrównanie wynagrodzenia, wynika też wprost ze wskazanego przepisu.
- Sąd uznał, że strona powodowa wykazała ponad wszelką wątpliwość, iż F. N. wykonywała jednakową pracę, jak położne z tytułem magistra i specjalizacją, których wynagrodzenie zasadnicze było wyższe. Zgodnie z art. 316 § 1 kpc wydając wyrok sąd bierze za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. Na chwilę zamknięcia rozprawy, nie można natomiast uznać, że powódka nadal będzie nierówno traktowana w zakresie wynagrodzenia, co uzasadniało oddalenie powództwa o ustalenie wysokości wynagrodzenia na przyszłość oraz nakazanie pozwanemu zaniechania stosowania wobec powódki praktyk naruszających zasadę równego traktowania. Pozwany w związku z planowanym wejściem w życie przepisów rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami z dnia 10 lipca 2023 roku dokonał zmian w zakresach obowiązków i stanowiskach poszczególnych pielęgniarek i położnych.
- Zgodnie z powołanym rozporządzeniem, które zaczęło obowiązywać 5 września 2023 roku wprowadzone zostało stanowisko starszego asystenta położnej, a osoba zatrudniona na tym stanowisku musiała legitymować się tytułem zawodowym magistra położnictwa i tytułem specjalisty w dziedzinie położnictwa lub w dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia, a także pięcioletnim doświadczeniem. Wprowadzono również stanowiska asystenta położnej i młodszego asystenta od których również wymaga się tytułu magistra w zakresie pielęgniarstwa (pkt 38- 40 załącznika do Rozporządzenia). Położne posiadające wykształcenie średnie mogą być obecnie zatrudniane na stanowiskach położnej specjalisty, gdy mają tytuł specjalisty w dziedzinie położnictwa lub w dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia, albo też starszej położnej przy posiadaniu 5 letniego doświadczenia. Natomiast położne ze średnim wykształceniem, przy braku doświadczenia mogą pracować tylko na stanowiskach położnych (pkt 46 i 48 załącznika do Rozporządzenia). Pozwany sukcesywnie wprowadzał zmiany w zakresach obowiązków pielęgniarek i położnych. Zmiany te formalnie wprowadzono w 2023 roku, jednak w przypadku (...) aneksy były podpisywane w 2024 roku.
- Przestrzeganie przez pracodawcę zapisów zawartych w zakresach obowiązków pielęgniarek zatrudnionych na poszczególnych stanowiskach, spowoduje że, nie może być mowy o ich nierównym traktowaniu. Pielęgniarki posiadające wyższe wykształcenie i specjalizację zatrudnione są na innych stanowiskach i zgodnie z wprowadzonymi zakresami obowiązków mają wykonywać inny zakres obowiązków, aniżeli powódka. Nieprzestrzeganie natomiast przez pracodawcę zapisów dotyczących zakresu obowiązków poszczególnych położnych może doprowadzić do ich nierównego traktowania, niemniej jednak, na datę wyrokowania nie istniały postanowienia umów o pracę, które wprowadzałyby nierówne traktowanie poszczególnych położnych. Tylko takie zapisy mogłyby zostać uznane za nieważne i na ich miejsce mogłyby wejść postanowienia ustalone przez Sąd. Zróżnicowanie wynagrodzeń poszczególnych pracowników, zatrudnionych na różnych stanowiskach, którym powierzono różne zakresy obowiązków, oznacza że nie dochodzi do nierównego traktowania, a tym samym interwencja Sądu w celu ukształtowania wynagrodzenia na przyszłość, nie jest uzasadniona. Sąd uwzględniając powództwo o ustalenie doprowadziłby do sytuacji, w której to pielęgniarki i położne z wyższym wykształceniem i specjalizacją byłyby nierówno traktowane, gdyż za takie samo wynagrodzenie miałyby obowiązek wykonywania większego zakresu obowiązków, wymagającego wyższego wykształcenia.
- Sąd ostatecznie uznał, że roszczenie odszkodowawcze F. N. w wysokości sprecyzowanej pismem z dnia 13 listopada 2025 roku było uzasadnione. Powódka nie podnosiła, aby nierówne traktowanie w zakresie wynagrodzenia wynikało z kryteriów dyskryminacyjnych o których mowa w art. 18 3a § 1 Kp. We wcześniejszym orzecznictwie wskazywano, że w przypadku niedyskryminacyjnego charakteru nierównego traktowania (tzw. „zwykłe”) roszczenie o odszkodowanie znajduje podstawę w art. 471 kc w zw. z art. 300 kp (wyrok SN z dnia 17 kwietnia 2018 roku, II PK 37/17, wyrok SN z dnia 18 września 2014 roku, III PK 136/13). Wskazywano, że obowiązek równego traktowania pracowników, którzy jednakowo wypełniają takie same obowiązki jest obowiązkiem pracodawcy wynikającym ze stosunku pracy. Jego naruszenie może więc powodować odpowiedzialność odszkodowawczą na ogólnych zasadach odpowiedzialności kontraktowej – nienależyte wykonanie zobowiązania. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w zakresie podstawy odszkodowania z tytułu nierównego traktowania w zatrudnieniu w ostatnim okresie zaczęło jednak ewoluować, czego dowodem jest uchwała z dnia 24 sierpnia 2023 roku, III PZP 1/23, w której stwierdzono, że przepis art. 18 3d KP ma zastosowanie do odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania (art. 11 2 KP). Sąd Najwyższy słusznie zauważył, że przy zastosowaniu wykładni językowej nie da się jednoznacznie przesądzić, czy konsekwencje wynikające z art. 18 3d KP i art. 18 § 3 KP mają zastosowanie tylko do sytuacji dyskryminacyjnej, czy też sankcjonują również zachowania „nierównościowe”. Ustawodawca przywiązuje taką samą wagę do nakazu równego traktowania i zakazu dyskryminacji, wobec czego racjonalne jest uznanie, że w takim samym stopniu zamierza chronić wartości wyznaczone przez art. 11 2 i art. 11 3 KP. Kierując się tą myślą Sąd wskazał, że o ile art. 11 2 i art. 11 3 k.p. odwzorowują niejednorodne zasady prawa pracy, to przeciwdziałanie zakazowi dyskryminacji i promowanie nakazu równego traktowania zostało ujednolicone. Znaczy to tyle, że art. 18 § 3 KP i art. 18 3d KP mają zastosowanie zarówno w przypadku nierównego traktowania, jak i dyskryminacji (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 09 maja 2019 roku, III PK 50/18, OSNP 2020 nr 5, poz. 42 i z dnia 09 listopada 2022 roku, I PSKP 98/21, niepubl). Literalna analiza art.18 3d także, w ocenie Sądu, prowadzi do wniosku, że to właśnie ten przepis jest podstawą dochodzenia odszkodowania z tytułu nierównego traktowania w zatrudnieniu.
- Uwzględniając przedmiot sprawy sąd odwołał się jeszcze do innego fragmentu uzasadnienia uchwały SN z dnia 24 sierpnia 2023 roku. Sąd Najwyższy powtórzył mianowicie dotychczas ugruntowane stanowisko, że „odszkodowanie z art. 18 3d KP służy do wyrównania nie tylko majątkowej szkody, ale również niemajątkowego uszczerbku, jaki poniósł pracownik (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 lutego 2007 r., I PK 242/06, OSNP 2008 nr 7-8, poz. 98; z dnia 3 kwietnia 2008 r., II PK 286/07, OSNP 2009 nr 15-16, poz. 202 i z dnia 8 czerwca 2010 r., I PK 27/00, LEX nr 590311 i z dnia 6 października 2021 r., I PSKP 21/21, OSNP 2022 nr 6, poz. 56). Konkluzja ta ma znaczenie, jeśli weźmie się pod uwagę, że art. 18 § 3 KP właściwości takich nie posiada. W rezultacie, należy podkreślić, że art. 18 3d KP służy do dochodzenia szkody (majątkowej i niemajątkowej) wykraczającej poza należność przysługującą pracownikowi z obowiązujących go postawień umownych (art. 18 § 3 KP). Zależność ta akcentuje autonomiczność obu omawianych instytucji prawnych”. Przepis art.18 3d kp jest swego rodzaju sankcją wobec pracodawcy. Pełni zatem rolę zapobiegającą naruszaniu przez pracodawcę zasady równego traktowania.
- Uwzględniając powyższe okoliczności oraz uwzględniając to, że w okresie od lipca 2021 roku do grudnia 2023 roku pracodawca naruszył wobec powódki zasadę równego traktowania w zatrudnieniu w zakresie wynagradzania, roszczenie od zasądzenie odszkodowania z tego tytułu należało uwzględnić. Sąd podzielił przy tym stanowisko powódki, iż naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu obniżyło samoocenę powódek, powodowało frustrację.
- Sąd podzielił opinie biegłego z zakresu kadr i płac dotyczące wyliczenia różnicy pomiędzy wynagrodzeniem otrzymywanym przez powódkę w okresie objętym pozwem, a tym, które otrzymywałaby będą traktowana równo z innymi położnymi. Godzi się wskazać, iż ostatecznie żadna ze stron nie złożyła merytorycznych zastrzeżeń. Opinie te są jasne, logiczne i rzetelne, przekonująco odpowiadają na zadane przez Sąd pytania, zwłaszcza w zakresie metodologii i sposobu dochodzenia przez biegłego do określonych wniosków oraz zostały sporządzone zgodnie ze wskazaniami wiedzy fachowej, przy jednoczesnym braku okoliczności nakazujących dyskwalifikację przedmiotowej opinii. Zgodnie ze złożoną opinią uzupełniającą kwota różnicy do dnia 31 grudnia 2024 roku wyniosła 82.347,05 złotych.
- Mając na względzie powyższe, oraz kwotę dodatkową wyliczoną samodzielnie przez stronę powodową za okres od dnia 01 stycznia 2024 roku do dnia 30 czerwca 2024 roku, Sąd zasądził na rzecz powódki F. N. kwotę 95.782,67 złotych, o czym orzeczono w punkcie I wyroku. Sąd orzekł o odsetkach za opóźnienie, zasądzając je na podstawie art. 455 kc w zw. z art. 300 kp. Sąd przyjął przy tym, że powódka wezwała pozwanego do zapłaty w dniu 04 marca 2023 roku (pomimo braku dowodu na datę doręczenia wezwania powódki, pozwany wystosował odpowiedź właśnie z datą 04 marca 2023 roku, zatem najpóźniej w tej dacie dotarło do niego wezwanie do zapłaty), a w ocenie Sądu, siedmiodniowy termin jawi się jako wystarczający do realizacji żądania. Odsetki za opóźnienie od kwoty 43.664 złotych (pierwotnie dochodzonej) Sąd zasądził zatem od dnia 12 marca 2023 roku. Do ostatecznego ukształtowania żądania doszło z kolei w piśmie z dnia 13 listopada 2025 roku, które doręczono pozwanemu w dniu 18 listopada 2025 roku. Strony pozostawały już wówczas w sporze od ponad dwóch lat, rozszerzone powództwo zostało oparte na tych samych podstawach i obejmowało dalsze okresy. Uzasadnionym było więc, w ocenie Sądu, uznanie opóźnienia pozwanego już od dnia następnego po doręczeniu pisma procesowego. Mając na względzie powyższe, Sąd oddalił żądanie dotyczące odsetek w pozostałym zakresie, o czym orzeczono w punkcie III wyroku. Sąd miał przy tym na względzie, że pomimo tożsamości kwoty odszkodowania z sumą różnicy w wynagrodzeniach za poszczególne miesiące, zasądzona w punkcie I wyroku kwota wynagrodzeniem nie jest i nieuzasadnionym byłoby przyjęcie, że pozwany pozostawał w zwłoce po upływie terminu wypłaty wynagrodzenia w każdym kolejnym miesiącu. Podobnie, jako nieuzasadnione jawi się nakazanie pozwanemu uiszczenia składek ZUS w prawidłowej wysokości.
- Sąd umorzył postępowanie w części dotyczącej cofniętego powództwa (pkt II wyroku). Stosownie do art. 477 2 § 1 kpc orzeczono o rygorze natychmiastowej wykonalności (pkt VI wyroku).
- Odnosząc się do rozstrzygnięcia o kosztach procesu, odwołano się do generalnej zasady obciążania kosztami procesu strony przegrywającej spór (zob. wyroki SN: z dnia 3 lutego 20101 r., II PK 192/09, Lex nr 584735 oraz z dnia 27 maja 2010 r., II PK 359/09, Lex nr 603828). Sąd w oparciu o przepis art. 98 § 1 i 2 kpc i § 9 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 4.050 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (pkt IV wyroku). Jednocześnie Sąd nie obciążył powódki kosztami zastępstwa procesowego pozwanego w części oddalonego powództwa i umorzonego postępowania.
- Sąd wyjaśnił, że miał na uwadze art. 102 kpc, który przewiduje, iż w wypadkach szczególnie uzasadnianych sąd może zasądzić od strony przeciwnej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. „ (…) przepis art. 102 k.p.c. wyraża zasadę słuszności w orzekaniu o kosztach, stanowiąc wyjątek od zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Podstawę do jego zastosowania stanowią konkretne okoliczności danej sprawy, przekonujące o tym, że w rozpoznawanym przypadku obciążenie strony przegrywającej kosztami procesu na rzecz przeciwnika byłoby niesłuszne, czy wręcz niesprawiedliwe. Artykuł 102 k.p.c. znajduje zastosowanie "w wypadkach szczególnie uzasadnionych", które nie zostały ustawowo zdefiniowane i są każdorazowo oceniane przez sąd orzekający na tle okoliczności konkretnej sprawy. Przy zastosowaniu art. 102 k.p.c. mogą być również brane pod uwagę okoliczności dotyczące charakteru sprawy.” (komentarz do Art. 102 k.p.c. red. Zieliński 2017, wyd. 9, Legalis.W ocenie Sądu, w sprawie zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek o którym mowa w tym przepisie, pozwalający nie obciążać strony powodowej kosztami procesu. Powództwo co do zasady okazało się słuszne, a oddaleniu podlegało jedynie powództwo w części dotyczącej odsetek, ustalenia i nakazania (pkt III wyroku).
- Na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd odstąpił od obciążenia pozwanej kosztami sądowymi. W ocenie Sądu, w realiach niniejszej sprawy zachodziły podstawy do zastosowania tego przepisu. Pozwany jest jednostką organizacyjną dysponującą środkami publicznymi i realizującą zadania o charakterze prospołecznym i prozdrowotnym, wobec czego obciążenie go kosztami sądowymi byłoby niecelowe, gdyż prowadziłoby jedynie do transferu środków publicznych do Skarbu Państwa (pkt VII wyroku). Apelacja
- Apelację od wyroku złożyły obie strony. Apelacja powódki
- Powódka zaskarżyła wyrok w pkt III w zakresie w jakim Sąd oddalił powództwo o ustalenie treści stosunku pracy powódki. Zarzuciła: a/ naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 18 § 3 kp w zw. z art. 11
(2)kp w zw. z art. 189 kpc poprzez jego błędną wykładnię oraz art. 18 § 1 i 2 kp poprzez jego błędną wykładnie i niezastosowanie polegającą na przyjęciu, że warunku zastosowania art. 18 § 3 kp nie spełnia nierówne ukształtowanie wynagrodzenia pracownika względem innych pracowników faktycznie zatrudnionych na takim samym stanowisku, jeżeli w formalnych umowach o prace i zakresach obowiązków innych prawników pracodawca wskazał z nazwy, że zajmują oni inne stanowiska pracy, choć faktycznie (co jest ustaleniem Sądu) pracownicy ci nie są zatrudnieni na innych stanowiskach i nie zachodzą żadne podstawy do różnicowania wynagrodzeń, b/ naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 18 § 3 kp w zw. z art. 11
(2)kp w z w. z art. 189 kpc poprzez jego błędną wykładnię polegająca na przyjęciu sąd pracy nie może kształtować wynagrodzenia za pracę na podstawie art. 18 § 3 kp, jeżeli jest ono wypłacane w wysokości mieszczącej się w granicach określonych w przepisach prawa pracy i w umowie o pracę, również w przypadkach naruszenia przez pracodawcę zasady równego traktowania w zatrudnieniu, c/ naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 18 § 3 kp w zw. z art. 189 kpc poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że warunkiem stosowania art.18 § 3 k.p. jest naruszenie równego traktowania z przyczyn dyskryminacyjnych, d/ naruszenie art. 233 § 1 kpc poprzez dokonanie błędnej oceny materiału dowodnego mającej istotny wpływ na wynik sprawy; polegające na ustaleniu, że „na datę wyrokowania nie istniały postanowienia umów o pracę, które wprowadzałyby nierówne traktowanie poszczególnych położnych. Tylko takie zapisy mogłyby zostać uznane za nieważne i na ich miejsce mogłyby wejść postanowienia ustalone przez Sąd, podczas gdy” e/ naruszenie art. 233 § 1 kpc poprzez dokonanie błędnej oceny materiału dowodnego mającej istotny wpływ na wynik sprawy; a polegającej na wadliwym przyjęciu, że pomimo stwierdzenia nierównego traktowania powódki w wynagradzaniu zapisy umowy o pracę powódki ustalające jej wynagrodzenie na poziomie znacząco niższym niż wynagrodzenie innych położnych zatrudnionych na (...) faktycznie na tym samym stanowisku pracy nie są niegodne z przepisami prawa pracy i nie są nieważne, a jedynie pracodawca -w sferze faktycznej- nie stosuje się do tych zapisów; podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego ( umowy o prace i faktycznego zakresu obowiązków powódki, umów o prace i faktycznego zakresu obowiązków innych położnych zatrudnianych formalnie na stanowisku starszy asystent położna, zeznań świadków) i z ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd wynika, że zatrudniając wszelkie położne na (...) na tym samym stanowisku, pozwany- w umowie o pracę powódki- ustalił jej wynagrodzenie na poziomie znacznie niższym ( po nas 2 tyś zł na rękę miesięcznie) niż innych położnych, co czyni ww. zapisy umowy o pracę powódki niezgodnymi z art. 11
(2)kodeksu pracy, art. (nie wskazano jakiego) Ustawy (nie wskazano jakiej ustawy), art. Rozporządzenia (nie wskazano jakiego rozporządzenia) kodeksem pracy i w konsekwencji nieważnymi, f/ naruszenie art. 233 § 1 kpc poprzez dokonanie błędnej oceny materiału dowodnego mającej istotny wpływ na wynik sprawy; a polegającej na wadliwym przyjęciu, że treść formalnego zakresu obowiązków powódki jest odmienna pod treści formalnego zakresu obowiązków położnych posiadający tytuł magistra i specjalizację, podczas gdy literalna analiza ww. zakresów obowiązków prowadzi do wniosków wprost odmiennych. Powódka podnosząc takie zarzuty wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części i uwzględnienie powództwa w tej części – w całości ustalenie oraz zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
- Według powódki nie tylko praktyka działania pracodawcy (polegająca na faktycznym zatrudnieniu wszystkich położnych na tym samym stanowisku pracy i powierzeniu im tych samych obowiązków lecz wynagradzania drastycznie różnie) jest sprzeczna z prawem. Sprzeczne z prawem są również zapisy umowy o pracę powódki oraz zapisy regulaminu wynagradzania, które ustalają wynagrodzenie zasadnicze położnych (w tym powódki) w zależności od „wykształcenia posiadanego”, a nie od „wykształcenia wymaganego na zajmowanym stanowisku”- jak wprost nakazuje obligatoryjnie ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych i rozporządzenie w sprawie kwalifikacji wymaganych na poszczególnych rodzajach stanowisk w podmiotach medycznych niebędących przedsiębiorcami W konsekwencji położne zatrudnione na tym samym stanowisku i wykonujące tę samą pracę zarabiają drastycznie różnie, w zależności od tego czy posiadają tytuł licencjata i specjalizacje ( jak powódka) czy tytuł magistra i specjalizację (jak cześć innych położnych). Choć do zatrudnienia na stanowisku położnej pracodawca wymaga wykształcenia średniego i tytułu zawodowego położnej, nie wymaga posiadania tytułu magistra.
- Sprzeczności z prawem działań pracodawcy dowodzi również zdaniem powódki treść zakresów obowiązków dla starszego asystenta położnej. W zakresie tym przydziela się ww. osobom poza zakresem czynności położnej specjalistki wykonywanie funkcji kierowniczych- przymiotniki „ zarządzanie”, koordynowane”, „organizowane” w godzinach popołudniowych, weekendy, święta. Według powódki osoby te nigdy tych funkcji nie wykonywały i nie wykonują, a pracodawca od strony formalnoprawnej nie mógł starszemu asystentowi położnej przydzielić żadnych obowiązków ze sfery kierowniczej. Takie działanie jest według powódki wprost sprzeczne z treścią rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 10 lipca 2023 r. w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami. Postanowienia umów o pracę sprzeczne z przepisami prawa są nieważne. Zdaniem powódki stanowisko starszy asystent pielęgniarka lub położna ( poz. 38 tabeli), analogicznie jak położna specjalistka, jest stanowiskiem wykonawczym. Pracownicy działalności podstawowej zatrudnieni na stanowiskach wykonawczych udzielają świadczeń zdrowotnych według procedur medycznych obowiązujących u pozwanego.
- Według strony powodowej porównanie treści zakresu obowiązków położnej specjalistki i starszego asystenta prowadzi do wniosku, że merytoryczny zakres czynności - w tym czynności organizacyjno- koordynacyjno- zarządczych położnych zostało w obu przypadka sprecyzowany identycznie. Położna specjalistka ma obowiązek wykonywać te czynności w całym wymiarze zatrudnienia, a starszy asystent położna wyłącznie w godzinach popołudniowych, w weekendy i święta. Zakres obciążenia obowiązkami jest zatem według powódki szerszy w przypadku specjalistki położnej, a nie w przypadku starszego asystenta położnej. Bezzasadnym było zatem rzekome wprowadzenie nowego stanowiska pracy celem koordynowania pracy personelu pielęgniarskiego podczas nieobecności oddziałowej, skoro z dniem 29 grudnia 2022 r. pracodawca powierzył już te obowiązki położnym specjalistkom, w tym powódce. Apelacja pozwanego
- Pozwany zaskarżył wyrok w części tj. w punktach I, IV, V , domagając się jego zmiany, poprzez oddalenie powództwa w całości w zakresie roszczenia o odszkodowanie zasądzonego w pkt I (95.782,67 zł wraz z odsetkami); zmianę rozstrzygnięcia o kosztach procesu (pkt IV i V) poprzez zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu za I instancję według norm przepisanych. Pozwany wniósł również o zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Ewentualnie postulował uchylenie zaskarżonego wyroku w pkt I, IV, V i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, w tym kosztach zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
- Zarzucił w apelacji naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 233 § 1 k.p.c. przez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego i poczynienie ustaleń sprzecznych z treścią zgromadzonych dowodów, polegających w szczególności na: a/ przyjęciu, że powódka wykonywała pracę jednakową/jednakowej wartości jak położne posiadające tytuł magistra i specjalizację, mimo istnienia dokumentów pracodawcy różnicujących zakres obowiązków i odpowiedzialności oraz mimo zeznań świadków wskazujących na realne różnice organizacyjne i kompetencyjne; b/ pominięciu znaczenia faktu, że część kompetencji oraz ról organizacyjnych jest powiązana z wyższymi kwalifikacjami formalnymi (w tym studia II stopnia i specjalizacja) oraz stażem, co wpływa na „wartość pracy” w rozumieniu przepisów prawa pracy; c/ pominięciu dowodów z dokumentów i zeznań dotyczących sformalizowanego różnicowania zadań i ról (m.in. aneksy do zakresów zadań, stanowisko „starszego asystenta", funkcja lidera dyżuru), a w konsekwencji przyjęciu porównywalności pracy powódki z pracą grupy odniesienia mimo istnienia obiektywnych kryteriów różnicujących poziom samodzielności i odpowiedzialności.
- Naruszenie art. 327 1 k.p.c. poprzez sporządzenie uzasadnienia w sposób uniemożliwiający kontrolę instancyjną w zakresie: a/ wskazania podstaw ustalenia „należnego wynagrodzenia”; b/ metodologii wyliczenia zasądzonej kwoty, gdyż w uzasadnieniu pojawia się jednocześnie kwota z opinii biegłego (82.347,05 zł do 31.12.2024 r.) oraz „kwota dodatkowa" liczona samodzielnie przez stronę powodową bez jasnego wyjaśnienia relacji tych wyliczeń i bez jednoznacznego wykluczenia dublowania okresów i składników; c/ przyczyn pominięcia części materiału dowodowego istotnego dla oceny „pracy jednakowej wartości" oraz dla oceny obiektywności kryteriów różnicowania wynagrodzeń.
- Naruszenie art. 278 § 1 k.p.c. poprzez oparcie rozstrzygnięcia, obok opinii biegłego, na wyliczeniach strony powodowej w zakresie wymagającym wiadomości specjalnych, co skutkowało przyjęciem niespójnych i nieweryfikowalnych wyliczeń, a w konsekwencji zasądzeniem kwoty nieznajdującej oparcia w prawidłowo ocenionym materiale sprawy.
- Naruszenie prawa materialnego - art.
k.p. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że „praca jednakowej wartości" zachodzi także wtedy, gdy pracodawca różnicuje wynagrodzenia na podstawie obiektywnych kryteriów jakości i kompetencji wynikających z wyższych kwalifikacji formalnych oraz przypisanych ról organizacyjnych, a zakres uprawnień i odpowiedzialności jest formalnie szerszy, choć w codziennym odbiorze część czynności może wyglądać podobnie;
- Naruszenie art. 78 § 1 k.p. poprzez jego niezastosowanie tj. pominięcie, że wynagrodzenie powinno odpowiadać nie tylko rodzajowi pracy, ale także kwalifikacjom oraz jakości jej wykonywania, a kryteria te mogą uzasadniać różnicowanie wynagrodzeń w ramach tego samego obszaru organizacyjnego;
- Naruszenie art. 18 3d k.p. poprzez zasądzenie odszkodowania w wysokości utożsamionej z różnicą pomiędzy wynagrodzeniem powódki a wynagrodzeniem wybranej grupy porównawczej (magister + specjalizacja), podczas gdy zachowanie pozwanego nie naruszało zasady równego traktowania w zatrudnieniu, bowiem pozwany różnicował wynagrodzenie powódki z racjonalnych przyczyn, w szczególności posiadanego wykształcenia i kwalifikacji, co stanowi dopuszczalne kryterium dyferencjacji wynagrodzeń.
- Pozwany argumentował, że pojęcie „pracy jednakowej wartości” ma charakter normatywny i wymaga porównania według kryteriów wskazanych w art.
§ 3k.p., w szczególności kwalifikacji, odpowiedzialności i wysiłku.
Elementy te nie muszą ujawniać się przy każdej czynności z osobna, a ich znaczenie widać w sposobie wykonywania pracy jako całości, poziomie samodzielności, decyzyjności oraz odpowiedzialności. W realiach niniejszej sprawy przesłanki te mają w przeważającej mierze charakter jakościowy i ujawniają się zwłaszcza w sytuacjach niestandardowych, nagłych lub obarczonych podwyższonym ryzykiem klinicznym, w których rozstrzygające znaczenie ma poziom samodzielności, decyzyjności oraz odpowiedzialności za bezpieczeństwo pacjenta. Przyjęcie przez Sąd I instancji odmiennego, intuicyjnego sposobu wartościowania pracy doprowadziło według pozwanego do błędnego wniosku o porównywalności pracy powódki z pracą przyjętej grupy odniesienia oraz do wadliwego uwzględnienia roszczenia odszkodowawczego.
- Według pozwanego Sąd nie przeprowadził wymaganej analizy jakościowej, obejmującej poziom samodzielności, zakres decyzyjności oraz zakres odpowiedzialności i ryzyka, zwłaszcza w sytuacjach niestandardowych. W konsekwencji ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia, w szczególności wniosek o porównywalności pracy powódki z pracą położnych posiadających tytuł magistra i specjalizację, nie wynikają z wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, lecz stanowią rezultat uproszczonego i selektywnego wnioskowania, co czyni je nie do utrzymania w postępowaniu odwoławczym.
- Argumentował pozwany, że położnym o wyższych kwalifikacjach formalnych przypisywany jest szerszy zakres ról i kompetencji, obejmujący m.in. zadania organizacyjne, wdrożeniowe, jakościowe i edukacyjne, a w konsekwencji także wyższy poziom samodzielności oraz odpowiedzialności, zwłaszcza w sytuacjach niestandardowych i obarczonych podwyższonym ryzykiem klinicznym. Zarzucono, że niezasadnie Sąd przyjął, że samo opracowanie przez pracodawcę aneksów nie spowodowało, aby położne o wyższych kwalifikacjach już w 2023 r. wykonywały inne obowiązki, a zmiany „w praktyce rozpoczęto wprowadzać w roku 2024” Te konstatacje pozostawały zdaniem pozwanego w sprzeczności z pominięciem istotnych dowodów z dokumentów i zeznań, które wskazywały na sformalizowane i zinstytucjonalizowane różnicowanie ról, a nie jedynie „teorię” m.in. wprowadzenie roli „starszego asystenta” o dominująco organizacyjnym charakterze wraz z wymogami kwalifikacyjno-stażowymi, wyznaczanie lidera dyżuru oraz wiązanie określonych ról i poziomu oczekiwanej samodzielności z kwalifikacjami formalnymi. Stanowiska stron w przedmiocie apelacji przeciwnika
- Każda ze stron wniosła o oddalenie apelacji przeciwnika i zasądzenie na swoją rzecz od kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej była dalej idąca, a przyczyny powodujące częściowe jej uwzględnienie legły też u podstaw oddalenia apelacji powódki. Dlatego też celowym jest odniesienie się w pierwszej kolejności do tego środka zaskarżenia.
- Rozpoznając apelację pozwanego, w której zarzucił naruszenie także przepisów postępowania – a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c. – w pierwszej kolejności odnieść należało się do tego ostatniego zarzutu. Ocena prawidłowości zastosowania prawa materialnego jest wszak możliwa dopiero po stwierdzeniu braku uchybień w zakresie oceny dowodów. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. okazał się częściowo uzasadniony. Skuteczne wykazanie przez skarżącego, iż Sąd I instancji uchybił zasadzie swobodnej oceny dowodów, zdeterminowało konieczność skorygowania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia przez Sąd Odwoławczy. Dopiero te, poprawnie zrekonstruowane ustalenia faktyczne, pozwoliły na merytoryczną ocenę podniesionych w apelacji zarzutów naruszenia prawa materialnego.
- Sąd Rejonowy dokonał szerokich ustaleń faktycznych, prawidłowo ustalając, że na początku lipca 2023 roku opracowano zakres obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności na stanowisku starszy asystent pielęgniarka/położna. Stanowisko to zostało wprowadzone dopiero na mocy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 10 lipca 2023 roku w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami, obowiązującym od 4 września 2023 roku. Wcześniej, do końca grudnia 2022 roku, kiedy to opracowano zakresy obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności położnych w zależności od wykształcenia i posiadania specjalizacji, np. położnej z tytułem specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa, położnej po ukończeniu studiów (...) stopnia na kierunku położnictwo, nie istniały formalne, różnice w obowiązkach poszczególnych położnych.
- Sąd I instancji prawidłowo też przyjął, że zmiany w zakresach obowiązków poszczególnych pielęgniarek, wynikające przede wszystkim z wyodrębnienia stanowiska starszego asystenta położnej/pielęgniarki na podstawie powoływanego wyżej rozporządzenia Ministra Zdrowia z 10 lipca 2023 roku, nie były wprowadzane bezpośrednio po opracowaniu zakresu obowiązków dla tego stanowiska, to jest1 lipca 2023 roku. Nieprawidłowo ustalono natomiast, że „zmiany w zakresach obowiązków poszczególnych pielęgniarek w praktyce rozpoczęto wprowadzać w roku 2024”.
- Sąd Okręgowy, w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w sprawie w postaci dokumentów (k.141,153,167, 217, 230, 252, 265, 289, 295, 301, 336, 363) odmiennie ustala, że zmiany w stanowiskach pracy położnych i zakresach obowiązków zostały wprowadzone do końca 2023 roku. Najpóźniej aneksy do umów o pracę wraz z aneksami do zakresu obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności położnej zostały podpisane przez położne zatrudnione na stanowiskach starszych asystentów położnych w listopadzie 2023 roku.
- Ustalenia faktyczne dotyczące okresu po 2023 roku, jakie poczynił Sąd Rejonowy, były niekonsekwentne i trudno zrekonstruować do jakich ostatecznie wniosków sąd doszedł. Ustalenia, że „Pozwany w 2024 rozpoczął działania polegające na obciążeniu pielęgniarek z wykształceniem wyższym i specjalizacją dodatkowymi obowiązkami, w zakresie epidemiologii, przeprowadzania szkoleń wewnętrznych, opieki nad studentami” (strona 9-10 uzasadnienia) poprzedzone zostały przyjęciem, że instytucja lidera funkcjonowała od wiosny 2024 roku tylko w teorii, a w praktyce „liderami” były także położne zatrudnione na innych stanowiskach. Zasadnie zatem pozwany zarzucił sądowi, że w oparciu o takie ustalenia nie powinien był zasądzić odszkodowania za nierówne traktowanie w zakresie wynagradzania za okres aż do 30 czerwca 2025 roku.
- Zważyć trzeba, że przynajmniej od listopada 2023 roku zakres obowiązków położnych z tytułem magistra i specjalizacją, pracujących na stanowiskach starszego asystenta położnej i położnych specjalistek, jak powódka lub położnych zasadniczo się różnił. Nie miała przy tym racji powódka, zarzucając w apelacji, że zakres obciążenia obowiązkami specjalistki położnej był szerszy aniżeli w przypadku starszego asystenta położnej. Teza taka została sformułowana na podstawie wyrwanych z kontekstu fragmentów zakresów obowiązków i nie przystaje do jednoznacznych sformułowań zawartych w aneksach do zakresu obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności położnej na stanowisku starszego asystenta położnej (np. k.217 i 217v). Wynika z niego, że organizowanie efektywnej pracy i współpracy zespołowej, zapewnienie sprawnej komunikacji w zespole celem zachowania ciągłości i poprawy bezpieczeństwa opieki (strona pierwsza k.217) jest dodatkowym zadaniem starszego asystenta położnej w stosunku do zakresu obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności położnej i specjalisty położonej (strona 2 k.217v w związku z aneksami z 29.12.2022r.).
- Sąd Rejonowy, jeśli zatem doszedł do wniosku, że pozwany w 2024 rozpoczął działania polegające na obciążeniu pielęgniarek z wykształceniem wyższym (magisterskim) i specjalizacją dodatkowymi obowiązkami, w zakresie epidemiologii, przeprowadzania szkoleń wewnętrznych, opieki nad studentami, to nie miał podstaw, aby przyjąć, że od tego czasu powódka była dalej nierówno traktowana w zakresie wynagradzania. Dodatkowo trzeba zwrócić uwagę na to, że postępowanie dowodowe, które miało wykazać, że doszło do nierównego traktowania zakończyło się w listopadzie 2024r. (ostatnia rozprawa na której dopuszczono dowód z zeznań świadków). Następnie przeprowadzony został dowód z opinii biegłego i do chwili wydania wyroku, , poza przesłuchaniem powódki, nie dopuszczono nowych dowodów, które pozwoliłyby ustalić, że powódka, mimo innego zakresu obowiązków aniżeli położne pracujące na stanowiskach starszego asystenta pielęgniarki, wykonuje faktycznie jednakową pracę lub pracę jednakowej wartości. Zdaniem sądu II instancji, zeznania samej powódki nie są dowodem na podstawie którego można byłoby ustalić, że zróżnicowanie obowiązków miało charakter pozorny, a pozwany nierówno traktował powódkę. Powódka po pierwsze była zainteresowana wynikiem postępowania, po drugie nieracjonalne byłoby uznanie, że powódka ma pełną wiedzę na temat tego czy koleżanki na stanowiskach starszych asystentów położnych realizują obowiązki zgodnie z zakresem obowiązków. Przypomnieć należy, że w sytuacji porównywania się z pracownikiem zatrudnionym na innym stanowisku, z innym zakresem obowiązków, na którym powódka nie mogła być zatrudniona z uwagi na brak wymaganego wykształcenia, to na powódce spoczywał obowiązek wykazania, że zróżnicowanie obowiązków miało cały charakter pozorny, a powódka wykonywała pracę jednakową lub jednakowej wartości.
- Zdaniem Sądu Okręgowego dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy istotne znaczenie miały działania podjęte przez pozwanego po wytoczeniu powództwa, w rezultacie wejścia w życie rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami z dnia 10 lipca 2023 roku. Pozwany po wejściu w życie tego rozporządzenia wprowadził nowe stanowiska na których były zatrudniane pielęgniarki i położne, dostosowując kwalifikacje wymagane od pracowników zatrudnianych na tych stanowiskach do przepisów rozporządzenia. Ustalono już, że zmiany te wiązały się z wprowadzeniem nowych zakresów obowiązków dla starszych asystentów położnych.
- Nie budziło przy tym wątpliwości, że dodatkowe obowiązki starszych asystentów położnych nie były związane z procedurami stricte medycznymi, lecz dotyczyły działań organizacyjnych w sytuacji nieobecności pielęgniarki oddziałowej, czyli w godzinach 14.35-7.00 oraz soboty, niedziele i święta oraz przewodniczenia zespołom problemowym w oddziałach do wdrażania działań na rzecz poprawy jakości i bezpieczeństwa opieki.
- W tym zakresie Sąd Okręgowy dokonuje następujących ustaleń faktycznych. Na początku 2024 roku na (...), gdzie pracowała powódka, w grafikach dyżurów wyznaczany był tzw. lider dyżuru. Liderem dyżuru mogła być położna zatrudniona na stanowisku starszego asystenta. Rolą lidera było rozwiązywanie sytuacji kryzysowych związanych z opieką nad pacjentem pod nieobecność pielęgniarki oddziałowej. W sytuacjach koniecznych lider miał we współpracy z lekarzem dyżurnym zarządzać alokacją pacjentów, zarządzać personelem i podziałem pracy w zespole w sytuacjach wymagających dostosowania do zmieniającego się zapotrzebowania na opieką położniczą na poszczególnych odcinkach oddziału oraz aktywnie uczestniczyć w organizacji i koordynacji działań interwencyjnych w przypadku sytuacji kryzysowych. Lidera wyznaczała pielęgniarka oddziałowe lub jej zastępca. Liczba dyżurów w miesiącu kiedy starszy asystent położna pełniła funkcję lidera nie była z góry ustalona, uzależniona była od decyzji osoby sporządzającej grafik. Zwykle starszy asystent położna pełniła funkcję lidera do 4-5 razy w miesiącu, ale mogło się zdarzyć, że w danym miesiącu nie pełniła funkcji lidera w ogóle (dowód: zeznania P. C. protokół z 26.09.2024r. 01:13:00-01:20:00, zeznania M. Z. protokół z 26.09.2024r. 01:46:00-01:52:00, zeznania L. C. protokół z 19.11.2024r. 00:19:00-00:24:00, J. N. protokół z 19.11.2024r. 00:33:00-00:42:00, B. M. protokół z 19.11.2024r. 01:20:00-01:34:00)
- W pierwszej połowie 2024 roku położne pracujące na (...) na stanowiskach starszych asystentów, to jest D. M., O. C., D. P. opracowały procedury dotyczące działań na rzecz poprawy jakości i bezpieczeństwa opieki. (dowód: zeznania P. C. – protokół rozprawy z 26.09.2024r. 01:34:00-01:38:00).
- Przesłuchani świadkowie oraz sama powódka przyznali, że z początkiem roku zaczęła być wprowadzana funkcja lidera. Świadkowie nie potrafili wskazać dokładnej daty od kiedy funkcja ta została wprowadzona, niemniej jednak analizując całość zeznań można ustalić, że było to od początku 2024 roku. J. N. wskazała na styczeń lub marzec, L. C. podała, że było to „w pierwszych miesiącach tego roku”. Korespondowało to z depozycjami oddziałowej B. M., która podała, że „lider w grafikach zaczął się pojawiać - od momentu pojawienia się uaktualnionych aneksów”. Według powódki instytucja lidera miała pojawić się w marcu, a liderami mogły też być inne położne aniżeli starsze asystentki. Twierdzenia te nie znalazły potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym, a ustalając od kiedy wprowadzono funkcję lidera sąd oparł się na zeznaniach świadków, którzy funkcję taką pełnili i oddziałowej, która wyznaczała liderów.
- Sąd nie dał wiary twierdzeniom powódki i świadków, którzy wskazywali, że nie wiedzieli na czym polegać ma funkcja lidera. Zeznania te były nieracjonalne, a przez to niewiarygodne. Położne zatrudnione na stanowiskach starszych asystentów podpisywały aneksy do umów o pracę i zakresów obowiązków, w których wyraźnie określono ich obowiązki ze szczególnym uwzględnieniem pracy podczas nieobecności oddziałowej. Logicznym i naturalnym też jest, że gdyby położne miały wątpliwości, jakie obowiązki ma wykonywać lider, to zwróciłyby się z zapytaniem do oddziałowej, tak jak zrobiła to świadek M. Z., która zadała „pytanie oddziałowej, która wytłumaczyła mi, że to jest lider, który będzie podejmował decyzje na dyżurach po 14 i nocnych”.
- Zdaniem sądu II instancji nielogiczne były również twierdzenia powódki świadków, że lider dyżuru nie miał w zasadzie żadnych dodatkowych obowiązków i była to instytucja pozorna. Charakterystyczne, że takie kategoryczne opinie formułowały pielęgniarki, które nigdy nie pełniły funkcji lidera dyżuru, a więc M. Z. i J. L.. Zestawiając ich zeznania z relacją L. C. i J. N., można przyjąć, że teza ta nie jest prawdziwa. Świadkowie, którzy wykonywali funkcję lidera przyznali, że zasadniczo nie wiązało się to z dużo większym zakresem obowiązków, jednak czuły się odpowiedzialne za to co dzieje się na całym oddziale. Przekonanie takie zgodne jest z zakresem obowiązków, z którego wynika, że lider ma obowiązek działania gdy sytuacja tego wymaga. To na nim wówczas spoczywa zarządzanie alokacją pacjentów, personelu, podział pracy w zespole, aktywne uczestnictwo w organizacji i koordynacji działań interwencyjnych.
- Dokonawszy tych ustaleń można przejść do udzielenia odpowiedzi na kluczowe pytanie z punktu widzenia rozstrzygnięcia, a mianowicie czy po wprowadzenia nowych stanowisk na których zatrudniane były położne, którym towarzyszyło zróżnicowanie zakresów obowiązków oraz z momentem wprowadzenia od 2024 roku funkcji lidera dyżuru i powierzania przynajmniej niektórym starszym asystentom położnym opracowania procedur dotyczących opieki, nadal można mówić, że powódka wykonywała jednakową pracę lub pracę jednakowej wartości jak położne zatrudnione na stanowiskach starszych asystentów, a tym samym była nierówno traktowana w zakresie wynagradzania.
- Zdaniem sądu II instancji odpowiedź musi być negatywna. Powódka błędnie sprowadza ocenę swojej pracy wyłącznie do zadań czysto medycznych (opieka nad pacjentem), pomijając aspekt organizacyjny, a w sytuacjach kryzysowych także zarządczy, który spoczywa na starszym asystencie położnej. Fakt, że obowiązki te zajmują ułamek czasu pracy, jest prawnie irrelewantny. W prawie pracy liczy się gotowość i obowiązek podjęcia tych działań oraz odpowiedzialność za ich ewentualne niewykonanie lub niewłaściwe wykonanie. Położna z tytułem magistra i specjalizacją ponosi wyższą odpowiedzialność za organizację pracy całego zespołu, co w sytuacjach nagłych (kryzysowych) ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa oddziału. Powódka nie jest obarczona takim ryzykiem zawodowym ani taką odpowiedzialnością.
- Sąd Okręgowy musi w tym miejscu odnieść się do zarzutu powódki, jakoby powierzenie starszym asystentom położnym tego typu obowiązków było sprzeczne z powołanym rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 10 lipca 2023 r. Rozporządzenie, wbrew twierdzeniom powódki, nie rozróżnia stanowisk kierowniczych i wykonawczych, a określa tylko kwalifikacje wymagane na poszczególnych rodzajach stanowisk. O tym jakie obowiązki będą wykonywały osoby zatrudnione na tych stanowiskach decyduje pracodawca i z treści rozporządzenia nie można wyprowadzić zakazu powierzania im organizowania pracy personelu pielęgniarskiego i nadzoru nad pacjentami, pod nieobecność oddziałowej. Uwzględnienie argumentacji powódki prowadziłoby do konieczności zatrudnienia dodatkowych oddziałowych lub kilku zastępców, którzy mogliby wykonywać tego typu obowiązki pod jej nieobecność.
- Powódka nie udowodniła, aby po 2023 roku świadczyła pracę jednakową lub jednakowej wartości, jak praca starszych asystentów położnych. Praca w ochronie zdrowia z natury rzeczy jest do siebie zbliżona, a podstawowa opieka nad pacjentem stanowi jej fundament. Nie oznacza to jednak, że stanowiska starszego asystenta położnej i położnej specjalistki były tożsame i osoby zatrudnione na tych stanowiskach wykonywały pracę jednakową lub jednakowej wartości. Wymóg posiadania wyższych kwalifikacji na stanowisku starszej asystent i przypisanie do tego stanowiska dodatkowych obowiązków, które od początku 2024r. były realizowane, powoduje, że prace te były zróżnicowane. Zdaniem sądu, aby uznać, że pracownicy nie wykonują jednakowej pracy, różnice w zakresach obowiązków nie muszą być diametralne. Nie jest możliwe określenie jakie zróżnicowanie obowiązków pozwala prawnie uznać, że mamy do czynienia z dwoma różnymi rodzajami pracy. Sąd stoi na stanowisku, że skoro zakresy zadań są obiektywnie różne, to powódka i starsze asystentki położne, z którymi się porównuje, nie wykonują pracy jednakowej. Z kolei brak wymaganego wykształcenia po stronie powódki wyklucza uznanie jej pracy za pracę o jednakowej wartości. Art.
§ 3Kp wprost wskazuje na kwalifikacje zawodowe jako kryterium wartościowania pracy.
- Błędem w rozumowaniu strony powodowej jest próba narzucenia Sądowi roli audytora polityki płacowej szpitala. Pracodawca dysponuje swobodą prowadzenia działalności gospodarczej, w tym wypadku leczniczej i ma pełne prawo wynagradzać wykwalifikowanych magistrów zdolnych według jego oceny do pełnienia funkcji liderskich i zastępowania oddziałowej wyżej, niż pracę osób bez takich kwalifikacji i obowiązków. Zasadnicze znaczenie ma fakt, że jeśli praca nie jest jednakowa (co wyżej wykazano), przepisy o równym traktowaniu nie nakładają na pracodawcę obowiązku utrzymywania "proporcjonalnych" różnic w wynagrodzeniu. Prawo pracy nie zna zasady, że skoro różnica w obowiązkach jest niewielka, to różnica w wynagrodzeniu też musi być niewielka. To pracodawca, na podstawie swojego budżetu, strategii zarządzania personelem i potrzeb oddziału, decyduje, jak wysoko premiuje określone kompetencje i odpowiedzialność. Rolą sądu nie jest korygowanie siatki płac ani orzekanie, czy ustalona przez dyrekcję szpitala kwota za pełnienie funkcji lidera jest zbyt wysoka w stosunku do czasu, jaki lider na to poświęca. Ingerencja Sądu w wysokość różnicy w wynagrodzeniach na dwóch obiektywnie różnych stanowiskach stanowiłaby niedopuszczalne naruszenie swobody umów i kompetencji zarządczych pracodawcy.
- Zastrzec przy tym trzeba, że funkcja lidera i zastępowanie oddziałowej nie jest jedynym obowiązkiem różniącym starszą asystent położną od położnej specjalistki. Te pierwsze mają też obowiązek przewodniczenia doraźnej analizie zdarzeń niepożądanych zaistniałych na oddziale i podjęcie działań korygujących oraz obowiązek przewodniczenia zespołom problemowym powoływanym w oddziałach. Okoliczność, że w ciągu kilku miesięcy od wprowadzenia nowych stanowisk i nowych zakresów obowiązków niektóre położne zatrudnione na tych stanowiskach nie zostały wyznaczone do wykonania tego rodzaju obowiązków, nie oznacza, że są to różnice pozorne. Krótki okres jaki minął od 2024 roku oraz stosunkowo duża liczba starszych asystentów położnych na (...), mogły nie uzasadniać nałożenia tego obowiązki na świadków, którzy zeznawali w sprawie. Okoliczność ta nie może stanowić jednak asumptu do wniosku, że zróżnicowanie obowiązków na tych stanowiskach miało charakter pozorny.
- Uwzględniając powyższe, skoro od 2024 roku nie mogło być już mowy, że powódka wykonywała pracę jednakową lub jednakowej wartości jak położne z którymi się porównywała, to tym samym brak było podstaw do zasądzenia na jej rzecz odszkodowania tytułem wyrównania różnicy w wysokości wynagrodzeń. Pielęgniarki posiadające wyższe wykształcenie magisterskie i specjalizację zatrudnione zostały na innych stanowiskach i wykonywały inne obowiązki, aniżeli powódka. Zaoferowane dowody nie potwierdziły, że zmiany w stanowiskach i obowiązkach miały charakter pozorny, a wszystkie położne dalej wykonywały jednakową pracę, aż do 30 czerwca 2025 roku.
- Skutkowało to zmianą zaskarżonego wyroku w pkt I i zasądzeniem na rzecz powódki 49 784,95 zł, stanowiącej różnicę w wysokości wynagrodzeń za okres od 1 lipca 2021 roku do końca 2023 roku oraz oddaleniem powództwa w pozostałym zakresie. Podstawę rozstrzygnięcia stanowił art.386§1 kpc.
- Wysokość różnicy w wynagrodzeniu powódki i położnych z wykształceniem magisterskim i specjalizacją wynikała z opinii biegłego, która w tym zakresie nie była kwestionowana. Opisana zmiana wyroku spowodowała, że bezprzedmiotowe jest odnoszenie się do zarzutów pozwanego dotyczących naruszenia przepisów postępowania – art.327 1Kpc i art.278§1 Kpc.
- Podstawę orzeczenia o odsetkach stanowił art.455kc w zw. z art.300kp i w tym zakresie sąd podzielił stanowisko sądu I instancji (strona 21-22 uzasadnienia), którego prawidłowość nie była też podważana przez pozwanego.
- Zmiana wyroku Sądu Rejonowego w pkt I musiała skutkować również zmianą rozstrzygnięcia o kosztach procesu, (pkt IV) poprzez ich wzajemne zniesienie, na podstawie art.100 Kpc. Powódka wygrała proces o zapłatę w 52%, a każda ze stron poniosła koszty zastępstwa procesowego w wysokości 2700 zł. Powódka pierwotnie dochodziła kwoty 25519 zł, zatem podstawę ustalenia kosztów zastępstwa procesowego stanowił §2 pkt 5 w zw. z §9 ust. 1 pkt 2 i §19 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie (tożsama regulacja w rozporządzeniu dotyczącym opłat za czynności radców prawnych). Zmienioną wartość przedmiotu sporu bierze się pod uwagę poczynając od następnej instancji. Uwzględniając powyższe pozwany powinien zwrócić powódce kwotę 1404 zł, zaś powódka pozwanemu 1296 zł. Powódka przegrała jednak w całości proces o ustalenie, a wysokość kosztów zastępstwa procesowego w zakresie tego roszczenia wyniosła 360 zł. Uwzględniając zatem nieznaczną różnicę w wysokości kosztów jakie strony powinny sobie wzajemnie zwrócić sąd odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok w pkt IV, koszty procesu wzajemnie znosząc.
- Apelacja pozwanego w pozostałym zakresie podlegała oddaleniu. W ocenie Sądu Okręgowego brak było podstaw do przyjęcia, aby ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd Rejonowy dotycząca okresu do końca 2023 roku była dotknięta wadami wynikającymi z naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Formułowane przez Sąd Rejonowy wnioski co do faktów wynikają z treści przeprowadzonych dowodów, nie kolidowały ani z zasadami doświadczenia życiowego, ani też z zasadami logicznego rozumowania. Wbrew twierdzeniom pozwanego, Sąd pierwszej instancji w sposób prawidłowy ocenił wszystkie dowody i z zebranego w aktach materiału dowodowego wyprowadził wnioski logiczne i poprawne.
- Sąd Rejonowy trafnie uznał, że do czasu wprowadzenia nowych stanowisk i zakresów obowiązków jedynym powodem zróżnicowania wynagrodzenia powódki i położnych z wykształceniem wyższym magisterskim i specjalizacją, była interpretacja ustawy z 8 czerwca 2017r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Sąd I instancji ocenił zatem, że pozwany błędnie uznał, że ustawa uzależnia wysokość najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników medycznych od posiadanego przez nich wykształcenia, nie zaś od wykształcenia wymaganego na stanowisku, na którym zatrudniony jest dany pracownik. Z powyższego - Sąd I instancji wyprowadził prawidłowy wniosek, że w takiej sytuacji pozwany naruszył zasadę wyrażoną w art.
k.p., skoro bezsprzecznie ustalił, że dowody zgromadzone w sprawie potwierdziły, że wszystkie osoby zatrudnione u pozwanego na stanowiskach położnych miały ten sam zakres obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności. Pracowały w tym samym wymiarze czasu pracy i często zastępowały się, a pracodawca układając grafiki, czy też powierzając pielęgniarkom wykonanie określonych czynności, nie brał pod uwagę ich wykształcenia.
- Twierdzenia pozwanego co do lepszej jakości pracy opierały się na założeniu, że osoby z wyższym wykształceniem i specjalizacją miały znacznie większą wiedzę teoretyczną, którą mogły wykorzystać w praktyce. Oczywiście trudno odmówić racji tezie o szerszej wiedzy teoretycznej posiadanej przez pielęgniarki/położne z wyższym wykształceniem i specjalizacją w porównaniu z pracownikami mającymi np. wykształcenie średnie medyczne. Powódka miała jednak nie tylko specjalizację, ale również wykształcenie licencjackie. Istotne dla rozstrzygnięcia nie było jednak wykazanie posiadania szerszej wiedzy teoretycznej, lecz udowodnienie, że w czasie kiedy wszystkie położne miały takie same obowiązki i pracowały na tych samych stanowiskach, wiedza ta była w praktyce wykorzystywana, co przekładało się na ilość i/lub jakość pracy. Dowodów na powyższe pozwany nie zaoferował.
- Nie mogło też skutkować zmianą wyroku i oddaleniem powództwa w całości, wykazywanie przez pozwanego czysto teoretycznych uprawnień i obowiązków położnych z wyższym wykształceniem i specjalizacją. Pozwany nie udowodnił, że pracownice te w praktyce korzystały z tychże uprawnień, co uzasadniało różnicowanie wynagrodzeń.
- Podsumowując, pozwany nie wykazał, że posiadanie wyższego wykształcenia magisterskiego i specjalizacji faktycznie przekładało się na wyższą jakość wykonywanej przez położne pracy lub też, że pielęgniarki nielegitymujące się takim wykształceniem przed 2023 rokiem nie były dopuszczane do wykonywania niektórych czynności zastrzeżonych dla tych pierwszych (z wyższym wykształceniem), tak jak to miało miejsce po 2023 roku. Przesądziło to o oddaleniu apelacji pozwanego w pozostałym zakresie.
- Przedstawione rozważania dają zdaniem sądu odpowiedź na pytanie o przyczyny oddalenia apelacji strony powodowej. Powódka stała na stanowisku, że przez cały czas, także po 30 czerwca 2025 roku jest nierówno traktowana w zakresie wynagradzania. Postępowanie dowodowe wykazało jednak, że zmiany wprowadzone przez pozwanego pod koniec 2023 i stosowane od początku 2024 roku spowodowały, że położne zatrudnione na stanowiskach starszych asystentów mają obowiązek wykonywać dodatkowe czynności, które nie są powierzane położnym nie mającym odpowiednich kwalifikacji, aby zostać zatrudnionymi na tych stanowiskach. Nie ma dowodów, że po 2023 roku powódka wykonywała pracę jednakową lub jednakowej wartości jak starsze asystentki położne. Sąd Rejonowy prawidłowo zatem oddalił powództwo o ustalenie, że wynagrodzenie zasadnicze powódki nie może być niższe od wynagrodzenia zasadniczego jakie pracodawca ustalił dla którejkolwiek z położnych pielęgniarek zatrudnionych na M. (...) wykonujących pracę tego samego rodzaju (k.970).
- Dodać trzeba, że wyrok takiej treści byłby w praktyce niewykonalny i rodził pole nowych konfliktów i procesów. Pozwany musiałby wszak za każdym razem ustalać, czy powódka wykonuje pracę tego samego rodzaju jak inna położna, mająca wyższe wynagrodzenie. Wyrok sprowadzałoby się to zatem w istocie do powtórzenia art.
§1Kp.
- Sąd Rejonowy nie dopuścił się zatem naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 18§3kp w zw. z art. 189 kpc. Zgodnie z art. 18 § 3 k.p. postanowienia umów o pracę i innych aktów, na podstawie których powstaje stosunek pracy, naruszające zasadę równego traktowania w zatrudnieniu są nieważne. Zamiast takich postanowień stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy, a w razie braku takich przepisów - postanowienia te należy zastąpić odpowiednimi postanowieniami niemającymi charakteru dyskryminacyjnego. Nie budzi wątpliwości w doktrynie i orzecznictwie (wyrok SN z 22.02.2007 r., I PK 242/06, wyrok SN z 17.04.2018 r., II PK 37/17), że pracownik w stosunku do którego naruszono zasadę równego traktowania w zatrudnieniu może wystąpić z powództwem opartym na art. 189 k.p.c. w zw. z art. 18 § 3 k.p. o ustalenie treści stosunku pracy, w tym wypadku w zakresie dotyczącym wysokości wynagrodzenia. Powierzenie tej kompetencji sądowi stanowi wyjątek od zasady kształtowania treści stosunku pracy przez same strony lub przez przepisy prawa.
- Pozwany wprowadził zmiany w zakresach obowiązków. Zmiany te formalnie wprowadzono w 2023 roku, jednak w przypadku (...) w praktyce zaczęto stosować od roku
- Przesłuchani w sprawie świadkowie, jak również powódka, potwierdzili, że na oddziale wyznaczana jest osoba lidera. Pracodawca powierzył też niektórym starszym asystentom położnym opracowanie procedur. Wszelkie zmiany, zwłaszcza w tak dużym zakładzie pracy jakim jest pozwany, wymagają czasu. Nie można uznać, że starsze asystentki położne z dnia na dzień i na każdym dyżurze będą wykonywały wszystkie obowiązki określone w zakresie obowiązków, czy też pracodawca z dnia na dzień powoła kilkanaście zespołów problemowych, tak aby każda starsza asystent mogła przewodniczyć takiemu zespołowi. Charakter tych obowiązków sprawia, że w przypadku dobrej współpracy w zespole, przy braku sytuacji nadzwyczajnych, lider często nie musi podejmować działań, które są dla wszystkich osób łatwo dostrzegalne, co nie oznacza, że wykonuje jednakową pracę jak położna specjalistka.
- Powyższe przesądziło o niezasadności zarzutów powódki dotyczących naruszenia prawa materialnego i oddaleniu jej apelacji na podstawie art.385 kpc.
- O kosztach procesu za drugą instancję orzeczono na podstawie art.100 Kpc. Wyrok Sądu Rejonowego został zmieniony, a powództwo oddalone w zakresie 48% dochodzonej kwoty. Uwzględniając zmienioną wartość przedmiotu sporu, fakt że strony były reprezentowane przez tych samych pełnomocników, koszty procesu każdej ze stron (koszty zastępstwa procesowego) wynosiły 2025 zł (§2 pkt 6 w zw. z §9 ust. 1 pkt 2 i §10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie (tożsama regulacja w rozporządzeniu dotyczącym opłat za czynności radców prawnych). Powódka w całości przegrała sprawę w zakresie roszczenia o ustalenie, gdzie koszty zastępstwa procesowego po każdej ze stron wyniosły po 180 zł. Uwzględniając niewielką różnicę przy stosunkowym rozdzieleniu kosztów (99 zł), jaką powódka powinna zwrócić pozwanemu, sąd zastosował art.100 kpc, wzajemnie znosząc koszty procesu przed sądem II instancji. sędzia Tomasz Bulkowski ZARZĄDZENIE (...). sędzia Tomasz Bulkowski