zakresem obowiązków dowódcy kompanii pozwany odpowiedzialny był m.in. za nadzór nad właściwą eksploatacją sprzętu, zabezpieczenie i ochronę mienia kompanii przed zaborem, rozliczanie działalności bieżącej kompanii, kontrolę poprawności prowadzenia dokumentacji sprzętu pozostającego na ewidencji kompanii oraz sprawowanie nadzoru nad działalnością bezpośrednich podwładnych. Nadto wskazał, iż pozwany nie informował przełożonych o braku możliwości należytego zabezpieczenia mienia nadzorowanego przez pozwanego, zaś o utrudnieniach, wykazując podstawową staranność w okolicznościach przedstawianych przez pozwanego, niezbędny byłby meldunek do przełożonego w tym przedmiocie – którego natomiast brakowało. Powód podkreślił, iż pozwany nie wykazał co było przyczyną braków w mieniu kompanii lub jakie warunki wymagało prawidłowe zabezpieczenie mienia, których jednostka nie zapewniła. Stosownie do stanowiska powoda, pozwany nie zgłaszał konieczności zwiększenia osób funkcyjnych, stan epidemii (...) nie zwalniał od odpowiedzialności nad należytą pieczą nad powierzonym mieniem. Powód wyjaśnił przy tym, iż przekazywanie mienia jest sformalizowane, zaś wyjaśnienia pozwanego wskazują na nieprzestrzeganie przezeń przepisów i instrukcji oraz brak podstawowej staranności i zwykłej roztropności. W odniesieniu do podnoszonych przez pozwanego okoliczności co do leczenia w okresie od 11 grudnia 2021 r. do 2 stycznia 2022 r., a następnie w związku z wyznaczeniem pozwanego od 1 marca 2022 r. na stanowisko szefa S-3 (...)Batalionu Lekkiej (...) w C., a dalej od 19 maja 2023 r. oraz w związku z czasowym wyznaczeniem go ponownie do pełnienia obowiązków na stanowisku dowódcy kompanii lekkiej piechoty, powód podniósł, iż niezależnie od powyższych okoliczności, pozwany w dniu 5 czerwca 2023 r. zameldował dowódcy (...) (...) w S. o likwidacji szkody w zakresie uzbrojenia i elektroniki ze wskazaniem, iż braki ujęte w protokole zdania i objęcia obowiązków na stanowisku służbowym dowódcy (...) (...) Lekkiej (...) z dnia 24 czerwca 2022 r. zostały usunięte. Tym samym podnoszenie przez pozwanego jego absencji w okresie ww. spowodowanej m.in. chorobą jako przyczyny powstania szkody jest zdaniem powoda całkowicie bezpodstawne. Kolejnym pozwem złożonym w dniu 30 kwietnia 2024 r. Skarb Państwa – Komendant (...)Wojskowego Oddziału (...) wniósł o zasądzenie w postępowaniu upominawczym od pozwanego A. K. kwoty 10.461,15 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 17 kwietnia 2024 r. do dnia zapłaty oraz o zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu powód wskazał, iż pozwany A. K., jako żołnierz zawodowy, nie rozliczył się z powierzonego mu mienia w służbie (...). Podniósł, iż postępowanie wyjaśniające przeprowadzone na podstawie przepisów regulujących odpowiedzialność majątkową żołnierzy wykazało powstanie szkody w wysokości żądanej kwoty, tj. 10.461,15 zł. Powód podał, iż pozwany był wzywany do dobrowolnego naprawienia szkody, jednakże wezwania pozostały bezskuteczne. Z dokumentów załączonych do pozwu wynikało, że powierzone mienie, z którego miał się nie rozliczyć pozwany to maski przeciwgazowe. Nakazem zapłaty wydanym w postępowaniu upominawczym w dniu 5 lipca 2024 r. nakazano pozwanemu A. K., aby zapłacił na rzecz powoda dochodzoną kwotę wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie i kosztami procesu albo wniósł sprzeciw (sygn. (...)). W piśmie z dnia 8 kwietnia 2025 r. wniósł dodatkowo o obciążenie pozwanego kosztami doręczenia komorniczego w trybie art. 139 1 § 1 k.p.c. W sprzeciwie od nakazu zapłaty pozwany A. K. pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych (sprawę zarejestrowano pod sygn. (...)). W uzasadnieniu pozwany podniósł okoliczności jak w sprzeciwie od nakazu zapłaty wydanego w sprawie (...) i prowadzonej dalej pod sygn. (...). W odpowiedzi na sprzeciw powód argumentował jak w odpowiedzi na sprzeciw od nakazu zapłaty wydanego w sprawie (...) (następnie sygn. (...). Dodatkowo powód wskazał, że już w dniu 24 lutego 2022 r. sporządzony został raport aktualnego obciążenia użytkownika mienia, zdającym wyposażenie był pozwany, a przyjmującą wyposażenie była K. R., a w którym to raporcie wyszczególniono braki przekazywanego mienia – w tym maski przeciwgazowe filtracyjne MP roz. 1 i 2 stanowiące przedmiot dochodzonej szkody. W zakresie określonej wysokości szkody powód wskazał, iż określono ją na podstawie ewidencji (...) (...) (...) w S.
Katalogiem Norm Eksploatacyjnych (...) Lądowej (...)4.22.3.1 (A) rozdział 3 pkt 0308 ppkt
art. 501 ust. 1 ustawy żołnierz odpowiada, w granicach określonych w art. 493, za szkodę w mieniu powierzonym mu z obowiązkiem zwrotu albo wyliczenia się, zwanym dalej "mieniem powierzonym". Ust. 2 przywołanego przepisu stanowi natomiast, iż żołnierz może uwolnić się od odpowiedzialności majątkowej za szkodę w mieniu powierzonym, jeżeli wykaże, że powstała ona z przyczyn od niego niezależnych, a w szczególności wskutek niezapewnienia przez jednostką organizacyjną warunków umożliwiających prawidłowe zabezpieczenie powierzonego mienia. Przepis art. 493 ww. ustawy ustanawia odpowiedzialność żołnierza na zasadach ogólnych, stanowiąc, że żołnierz, który wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków służbowych ze swojej winy wyrządził szkodę w mieniu, o którym mowa w art. 491, ponosi odpowiedzialność majątkową w granicach rzeczywistej straty i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda. W momencie powierzania mienia będącego przedmiotem niniejszego postępowania pozwanemu A. K., odpowiedzialność majątkowa żołnierzy regulowana była zaś przepisami ustawy z dnia 25 maja 2001 r. o odpowiedzialności majątkowej żołnierzy. Reżim odpowiedzialności majątkowej za szkodę wyrządzoną w mieniu powierzonym żołnierzowi uregulowany był w art. 11 tej ustawy. X. on w ust. 1 i 2, że żołnierz odpowiada, w granicach określonych w art. 3, za szkodę w mieniu powierzonym mu z obowiązkiem zwrotu albo wyliczenia się, zwanym dalej „mieniem powierzonym” (ust. 1). Żołnierz może uwolnić się od odpowiedzialności majątkowej za szkodę w mieniu powierzonym, jeżeli wykaże, że powstała ona z przyczyn od niego niezależnych, a w szczególności wskutek niezapewnienia przez jednostkę organizacyjną warunków umożliwiających prawidłowe zabezpieczenie powierzonego mienia (ust. 2). Przepis art. 3 ustawy, do której odsyłał art. 11 ust. 1 dotyczył „zwyklej” odpowiedzialności żołnierza, stanowiąc, że żołnierz, który wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków służbowych ze swojej winy wyrządził szkodę w mieniu, o którym mowa w art. 1 ust. 1, ponosi odpowiedzialność majątkową w granicach rzeczywistej straty i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda. Właściwy organ jednostki organizacyjnej jest obowiązany wykazać okoliczności uzasadniające odpowiedzialność majątkową żołnierza oraz wysokość wyrządzonej szkody (art. 4) Żołnierz nie ponosi odpowiedzialności majątkowej za szkodę: 1) w takim zakresie, w jakim jednostka organizacyjna albo inna osoba przyczyniła się do powstania szkody lub jej zwiększenia, 2)wynikłą w związku z działaniem w granicach dopuszczalnego ryzyka (art. 5.) Przepisy obu ustaw zawierały zatem podobne uregulowania w zasadniczych kwestiach dotyczących odpowiedzialności materialnej żołnierzy, w tym odpowiedzialności za mienie powierzone, której dotyczyło postępowanie w niniejszej sprawie. Szczegółową procedurę związaną z powierzeniem mienia, zwrotem i wyliczeniem się i sposobem ustalania wysokości szkody pod rządami obu ustaw – aż do dnia 22 października 2023 r. (z mocy art. 822 ust. 4 ustawy z dnia 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny) regulowało rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 21 listopada 2001 r. w sprawie odpowiedzialności majątkowej żołnierzy za wyrządzone przez nich szkody. I tak,
1-4 żołnierzowi mogą być powierzone z obowiązkiem zwrotu albo wyliczenia się: środki pieniężne, papiery wartościowe, uzbrojenie, sprzęt techniczny oraz inne mienie, niezbędne do wykonywania zadań służbowych. Powierzenie mienia, o którym mowa w ust. 1, następuje, z zastrzeżeniem § 4 ust. 1, za pokwitowaniem, w sposób ustalony w przepisach regulujących zasady gospodarowania mieniem wojskowym. W pokwitowaniu, o którym mowa w ust. 2, określa się rodzaj, ilość, stan i wartość oraz w miarę potrzeby indywidualne cechy mienia powierzonego żołnierzowi. Żołnierz, któremu powierzono mienie, jest obowiązany zwrócić je w określonym przez dowódcę jednostki organizacyjnej czasie i w należytym stanie albo wyliczyć się ze sposobu zużycia lub wydania tego mienia.
1 powierzenie żołnierzowi środków pieniężnych i papierów wartościowych albo mienia w magazynie lub innym zamykanym pomieszczeniu przystosowanym do przechowywania mienia pod bezpośrednim nadzorem tego żołnierza następuje na podstawie protokołu przyjęcia albo na podstawie inwentaryzacji, przeprowadzonej na pisemne polecenie dowódcy jednostki organizacyjnej lub na żądanie żołnierza. W myśl § 5. - w razie przewidywanego zwolnienia żołnierza, o którym mowa w § 4 ust. 1, ze służby wojskowej lub przeniesienia go do innej jednostki organizacyjnej, inwentaryzację przeprowadza się niezwłocznie i kończy ją nie później niż w dniu odejścia żołnierza z miejsca dotychczasowej służby.
1 i 2 - w razie niemożności wzięcia udziału w inwentaryzacji z powodu choroby lub innej ważnej przyczyny żołnierz, o którym mowa w § 4 ust. 1, może pisemnie upoważnić inną osobę, która za zgodą dowódcy jednostki organizacyjnej weźmie za niego udział w inwentaryzacji (ust. 1). Jeżeli żołnierz nie bierze udziału w przeprowadzeniu inwentaryzacji i nie wskaże osoby, o której mowa w ust. 1, dowódca jednostki organizacyjnej powołuje komisję, która przeprowadza inwentaryzację powierzonego mienia (ust. 2). Według § 14 ust. 1 rozporządzenia dowódca jednostki organizacyjnej, po ujawnieniu szkody, jest obowiązany niezwłocznie wszcząć postępowanie wyjaśniające, podając w rozkazie dziennym lub decyzji datę ujawnienia szkody, rodzaj służby, w której mieniu szkoda powstała, określenie mienia będącego przedmiotem szkody, jej szacunkową wysokość, osobę wyznaczoną do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego oraz termin jego zakończenia. Dzień powzięcia przez dowódcę jednostki organizacyjnej wiadomości o powstaniu szkody uważa się za datę jej ujawnienia. Wysokość szkody określa się według cen detalicznych obowiązujących w dniu ujawnienia szkody. Dla przedmiotu używanego przyjmuje się wartość pomniejszoną o procent odpowiadający stopniowi zużycia. Jeżeli szkoda w mieniu polega na obniżeniu wartości przedmiotu, wysokość szkody stanowi różnica wartości przedmiotu przed i po jego uszkodzeniu albo bezpośrednie koszty związane z przywróceniem przedmiotu do stanu poprzedniego (§ 14 ust 7). Następnie, od dnia 23 października 2023 r., przedmiot objęty regulacją ww. rozporządzenia został rozdzielony i objęty dwoma nowymi rozporządzeniami. Kwestia powierzania mienia została uregulowana w rozporządzeniu Ministra Obrony Narodowej w sprawie powierzania mienia żołnierzom z dnia 12 października 2023 r.
1 ww. rozporządzenia - powierzenie oraz zdanie (zwrot) mienia żołnierzom następuje za pokwitowaniem, z zastrzeżeniem §3. W pokwitowaniu określa się w szczególności rodzaj, ilość, stan (kategorię) oraz w miarę potrzeby indywidualne cechy mienia powierzonego żołnierzowi (ust. 2). Żołnierz, któremu powierzono mienie, zwraca je w terminie i w należytym stanie albo wylicza się ze sposobu zużycia lub wydania tego mienia (ust. 3). §3 ust. 1 stanowi natomiast, iż powierzenie żołnierzowi środków i wartości pieniężnych albo mienia w magazynie, innym zamykanym pomieszczeniu lub w miejscu przystosowanym do przechowywania mienia pod bezpośrednim nadzorem tego żołnierza, następuje na podstawie protokołu przyjęcia albo na podstawie spisu stanu rzeczywistego składników majątkowych (inwentaryzacji) przeprowadzonego na pisemne polecenie dowódcy jednostki organizacyjnej zaopatrującej w mienie posiadającego uprawnienia dysponenta środków budżetowych lub na żądanie żołnierza. Jednocześnie
ust. 2 przywołanego przepisu w szczególnie uzasadnionych przypadkach żołnierzowi można powierzyć mienie, które nie jest przechowywane w sposób określony w ust. 1, na podstawie protokołu przyjęcia albo inwentaryzacji przeprowadzonej na pisemne polecenie dowódcy jednostki organizacyjnej zaopatrującej w mienie posiadającego uprawnienia dysponenta środków budżetowych lub na żądanie żołnierza. W myśl § 4 w razie przewidywanego zwolnienia żołnierza, któremu powierzono mienie w sposób, o którym mowa w § 3, ze służby wojskowej lub przeniesienia go do innej jednostki organizacyjnej inwentaryzację przeprowadza się niezwłocznie i kończy ją nie później niż w ostatnim dniu pełnienia służby przez żołnierza dotychczasowej jednostce.
1 i 2 zaś - w razie przebywania żołnierza, któremu powierzono mienie, na zwolnieniu lekarskim albo nieobecności z innej ważnej przyczyny uniemożliwiających jego udział w inwentaryzacji, o której mowa w § 3 ust. 1-3, § 4 lub w § 8 ust. 1, żołnierz ten może pisemnie upoważnić innego żołnierza lub pracownika resortu obrony narodowej z tej samej jednostki (komórki) organizacyjnej, który, za zgodą dowódcy jednostki organizacyjnej zaopatrującej w mienie posiadającego uprawnienia dysponenta środków budżetowych, będzie uczestniczył w inwentaryzacji (ust. 1). Jeżeli żołnierz, o którym mowa w ust. 1, nie bierze udziału w przeprowadzeniu inwentaryzacji i nie wskaże osoby lub nie zostanie udzielona zgoda, dowódca jednostki organizacyjnej zaopatrującej w mienie posiadający uprawnienia dysponenta środków budżetowych powołuje komisję, która przeprowadza inwentaryzację powierzonego mienia (ust. 2). Kwestię ustalenia wysokości szkody regulowało natomiast rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 16 października 2023 r. w sprawie stwierdzania szkody w mieniu wojskowym i ustalania jej wysokości.
1 i 2 ww. rozporządzenia wstępną wysokość szkody ustala się według cen obowiązujących w dniu powzięcia przez dowódcę wiadomości o wyrządzeniu przez żołnierza szkody, uwzględniając: cenę rynkową albo cenę ewidencyjną, jeżeli nie odbiega ona od ceny rynkowej, albo wartość szacunkową ustaloną w formie odtworzeniowej, gdy przedmiotem szkody jest mienie niewystępujące w powszechnym obrocie handlowym, a dla przedmiotu szkody dokonano pełnych odpisów amortyzacyjnych (ust. 1); stopień (procent) obniżenia wartości (uszkodzenia) przedmiotu albo kosztów bezpośrednio związanych z przywróceniem przedmiotu do stanu poprzedniego, jeżeli szkoda polega na obniżeniu wartości (uszkodzeniu przedmiotu) (ust. 2). W myśl § 5 ust. 1 i 2 - wstępna wysokość szkody staje się ostateczną wysokością szkody, jeżeli nie zaistniały nowe okoliczności mające wpływ na jej wysokość, w tym wynikające z opinii lub ekspertyz w zakresie wyceny przedmiotu szkody (ust. 1). W przypadku zaistnienia okoliczności, o których mowa w ust. 1, dowódca ogłasza w rozkazie dziennym albo decyzji ostateczną wysokość szkody (ust. 2). Stan faktyczny w niniejszej sprawie został ustalony w oparciu o dowody z przesłuchania pozwanego A. K. oraz dowody z zeznań świadków: M. S., N. S., M. S., P. K., R. P. oraz M. F.. Dowody te korespondowały ze sobą i w efekcie dawały pogląd na przebieg zdarzeń związanych z organizacją i funkcjonowaniem jednostki, w której służbę pełnił pozwany, tj. (...) Batalionu (...) w C.funkcjonującego w ramach(...) (...) Obrony Terytorialnej w S.. Ponadto pozwoliły na ustalenia dotyczące stwierdzonej szkody w mieniu(...)Wojskowego Oddziału (...) i sposobu ustalenia jej wysokości. Sąd nie znalazł podstaw, aby odmówić im wiarygodności, podobnie jak dowodom z dokumentów zgromadzonym w sprawie w postaci pism, rozkazów, protokołów przyjęcia – przekazania mienia, meldunków jako że prawidłowość i rzetelność ich sporządzenia nie była kwestionowana przez strony i nie wzbudziła wątpliwości Sądu. Na skutek zeznań pozwanego oraz świadków przesłuchanych w sprawie wątpliwości co do zgodności ze stanem faktycznym budzi jedynie treść meldunku pozwanego z dnia 5 czerwca 2023 r. w sprawie likwidacji szkody z przyczyn, o których będzie mowa poniżej. Sąd pominął wniosek strony powodowej o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka K. R., działając na podstawie art. 205
1 drugiego rozporządzenia (uwzględnionego przy wycenie masek) wstępną wysokość szkody ustala się według cen obowiązujących w dniu powzięcia przez dowódcę wiadomości o wyrządzeniu przez żołnierza szkody, uwzględniając: cenę rynkową albo cenę ewidencyjną, jeżeli nie odbiega ona od ceny rynkowej, albo wartość szacunkową ustaloną w formie odtworzeniowej, gdy przedmiotem szkody jest mienie niewystępujące w powszechnym obrocie handlowym, a dla przedmiotu szkody dokonano pełnych odpisów amortyzacyjnych. W myśl zaś § 5 ust. 1 - wstępna wysokość szkody staje się ostateczną wysokością szkody, jeżeli nie zaistniały nowe okoliczności mające wpływ na jej wysokość, w tym wynikające z opinii lub ekspertyz w zakresie wyceny przedmiotu szkody (ust. 1). Regulacje te generalnie nakazują zatem uwzględniać przy wycenie szkody stopień amortyzacji sprzętu. Przepis § 14 ust. 7 pierwszego rozporządzenia nakazuje wprost dla przedmiotu używanego przyjmować wartość pomniejszoną o procent odpowiadający stopniowi zużycia. Takiego zapisu nie zawiera w stosunku do przedmiotów utraconych drugie rozporządzenie, ale można to wyinterpretować z całości regulacji, w której wskazano, że określa się początkowo wstępną wysokość szkody uwzględniając wartość rynkową albo cenę ewidencyjną albo wartość szacunkową ustaloną w formie odtworzeniowej (§ 3 pkt 1), przy czym wstępna wysokość szkody staje się ostateczną, jeżeli nie zaistniały nowe okoliczności mające wpływ na jej wysokość, wynikające z opinii lub ekspertyz w zakresie wyceny szkody (§ 5 ust. 1). W niniejszej sprawie takie okoliczności zaistniały i powód winien wykazać rzeczywistą wartość szkody. Po raz kolejny należy podkreślić, że procedury przyjęte w wojsku nie wyłączają ogólnych reguł stosowanych w postępowaniu cywilnym, do którego przekazano ten rodzaj spraw. Dodatkowo należy zauważyć, że, jak wynika z zeznań świadka M. F., bazą dla ustalenia wysokości szkody (obniżonej o przyjęty przez powoda %) nie były ceny detaliczne sprzętu obowiązujące w dniu ujawnienia szkody, ani w dniu powzięcia przez dowódcę wiadomości o wyrządzeniu szkody, jak stanowiły oba rozporządzenia, lecz ceny obowiązujące w dniu ich zakupu. Mając na uwadze powyższe, należy wskazać, że wskazywana przez stronę powodową wysokość poniesionej szkody nie została udowodniona i z tej już tylko przyczyny oba powództwa podlegały oddaleniu. Dodatkowo pozwanemu udało się wykazać, że szkoda w mieniu mu powierzonym powstała z przyczyn od niego niezależnych. Jak wynika z protokołów niedoborów i sprawozdań z przeprowadzonych postępowań wyjaśniających szkoda dotycząca braków hełmów opisanych w protokole powstała w dniu 12 lipca 2023 r. (ujawniona w dniu 19 lipca 2023 r.), zaś szkoda w zakresie braku masek opisanych w protokole powstała w dniu 29 listopada 2023 r. (ujawniona w dniu 5 grudnia 2023 r.). Jeżeli chodzi o maski były to maski p/gazowe filtracyjne MP-6 roz. 2 w ilości 6 sztuk i maski p/gazowe filtracyjne MP-6 roz. 1 w ilości 12 sztuk. Braki masek p/gazowych filtracyjnych MP-6 w roz. 2 w ilości 12 sztuk i masek p/gazowych filtracyjnych MP-6 w roz. 1 w ilości 11 sztuk zostały stwierdzone w okresie wcześniejszym podczas przeliczenia sprzętu w dniu 24 lutego 2022 r. na potrzeby przejęcia go przez K. R.(k. 243) w związku z objęciem przez nią funkcji dowódcy 1 Kompanii, którego to sprzętu ostatecznie nie ww. przejęła. Maski, których brak stwierdzano, poza rozmiarem, nie były indywidualnie oznaczone, przy czym masek MP-6 pozwany przyjął na siebie w dniu 23 lipca 2020 r. w rozmiarze 1– 50 sztuk a w rozmiarze 2 – 100 sztuk (k. 159). Nie ma zatem żadnego dowodu na to, że maski, których braki stwierdzono w dniu 24 lutego 2022 r. to te same maski, których brak stwierdza protokół niedoboru z dnia 11 grudnia 2023 r. (k. 150) zwłaszcza, że przypadki stwierdzenia tych braków dzieli okres 1,5 roku, braki dotyczą różnej ilości masek, maski nie posiadają indywidualnych numerów. Dodatkowo, jak potwierdza choćby przypadek z odnalezieniem hełmów po sporządzeniu protokołu niedoboru z dnia 16 sierpnia 2023 r. – sprzęt z czasem „znajdował się” (pierwotnie pozwany został obciążony brakiem 9 hełmów, a następnie sporządzono korektę i liczbę tę zmniejszono do 6). Z zeznań pozwanego świadka N. S.wynikało wprawdzie, że pewne braki występowały już wcześniej (stwierdził je N. S. po objęciu od dnia 22 kwietnia 2022 r. funkcji szefa sztabu), jednak brak w sprawie dowodów co do tego, aby braki te pokrywały się z brakami, których dotyczy niniejsze postępowanie i które zostały stwierdzone w protokołach niedoboru z dnia 16 sierpnia 2023 r., skorygowanego protokołem z dnia 20 listopada 2023 r. (hełmy; k. 11-12) z dnia 11 grudnia 2023 r. (maski; k. 150). Podczas przeliczenia sprzętu w dniu 24 lutego 2022 r. nie odnotowano też braków w zakresie hełmów. Także hełmy nie były indywidualnie oznaczone. Określono je jedynie jako wz. 2005, a pozwany przyjął „na siebie” podobnych hełmów większą ilość. Sam protokół z dnia 13 października 2020 r. potwierdza przyjęcie przez pozwanego 30 sztuk hełmów kompozytowych wz. 2005, przy czym nie wiadomo czy są to te hełmy, których brak stwierdzono protokołem niedoboru z dnia 16 sierpnia 2023 r. (skorygowanym protokołem z dnia 20 listopada 2023 r. (k. 11-12). Brakujące hełmy kompozytowe oznaczono jedynie jako wz. (...) ((...)), zaś w protokół przyjęcia z 13 października 2020 r. dotyczył hełmów kompozytowych wz. (...) ((...)) oraz wz. (...) ((...)). Jakkolwiek pozwany nie zaprzeczył wystąpienia braku 6 hełmów kompozytowych wz. 2005 i że posiadał je na swoim stanie, to z ww. względów nie jest znana data powierzenia mu tego mienia. Powyższe oznacza, że datami pewnym w zakresie wystąpienia braków, za które odszkodowania domaga się powód są daty stwierdzenia szkody w protokołach niedoborów – 12 lipca 2023 r. (hełmy) i 29 listopada 2023 r. (maski). Ponadto pewna jest tylko data powierzenia pozwanemu masek (23 lipca 2020 r.), nie ma natomiast danych co do dokładnej daty powierzenia mu brakujących hełmów. Przy rozstrzyganiu sprawy należało zatem wziąć pod uwagę wszystkie zdarzenia i okoliczności, które miały miejsce przed datą stwierdzenia obu szkód w protokołach, a nie jedynie te, które miały miejsce przed dniem przeliczenia sprzętu na potrzeby przejęcia go przez K. R. (24 lutego 2022 r.), która finalnie zresztą, co w sprawie niesporne, sprzętu tego nie przejęła od pozwanego, mimo przejęcia jego funkcji dowódcy 1 Kompanii. Niespornym w sprawie było, że na pozwanym A. K., jako na dowódcy 1 Kompanii, spoczywał obowiązek nadzoru nad jego właściwą eksploatacją wyposażenia kompanii. Wynikał on z jego zakresu obowiązków, jak i z dołączonych do akt sprawy Przepisów o gospodarowaniu mieniem służby uzbrojenia i elektroniki oraz Instrukcji zarządzania eksploatacją sprzętu wojskowego w siłach zbrojnych RP, stanowiących dokumenty wewnętrznie obowiązujące w wojsku polskim. Inną kwestią było to, czy A. K. zapewniono warunki do prawidłowego wykonywania tego obowiązku. W ocenie Sądu nie uczyniono tego. Pierwsza okolicznością świadczącą o tym, że szkoda w mieniu powierzonym pozwanemu powstała z przyczyn od niego niezależnych jest to jak funkcjonował nowoutworzony(...)Batalion (...) w C., w tym(...)Kompania Lekkiej (...), której dowódcą od 21 kwietnia 2020 r. był pozwany. Początkowo była to zresztą zbiorcza kompania, a struktura organizacyjna(...) Batalionu ulegała stopniowym zmianom i wyodrębnianiu kolejnych kompanii. Niemniej już od samego początku formowania Batalionu A. K. zaciągał na swój stan liczne elementy wyposażenia wojskowego, w sumie kilka tysięcy sztuk. Był to sprzęt do wykorzystywania przez cały Batalion, a trzeba zauważyć, że liczył on w sumie około 400 osób. Istotną okolicznością dla tego okresu był fakt pozostawania przez pozwanego od kwietnia do października 2020 r. jedynym żołnierzem zawodowym pełniącym służbę – docelowo w 1 Kompanii. Była to tytaniczna wręcz praca, gdyż, co potwierdzają przesłuchani w sprawie świadkowie, kompania tego rodzaju, by prawidłowo funkcjonować, poza stanowiskiem dowódcy, powinna być obsadzona przez 5 innych żołnierzy zawodowych na stanowiskach szefa kompanii (odpowiedzialnego za gospodarkę mieniem innym niż pojazdy), technika kompanii, dowódcy I plutonu, kierowcy i dowódcy drużyny przeciwpancernej. Łącznie zatem żołnierze zawodowi powinni obsadzać w niej 6 stanowisk. To zaś oznaczało, iż w okresie od kwietnia do października 2020 r. pozwany wykonywał nie tylko obowiązki dowódcy obejmujące niemal całą politykę kadrową, ale również zadania typowo techniczne i organizacyjne. Tylko jednym z wielu obowiązków spoczywającym na pozwanym, był obowiązek związany z gospodarowaniem mieniem powierzonym (a więc jego prawidłowe ewidencjonowanie, wydawanie żołnierzom i przyjmowanie zwróconego sprzętu). Taki stan rzeczy,
którym pozwany posiadał ogromną ilość obowiązków służbowych istotnie ograniczał możliwość sprawowania osobistego i stałego należytego nadzoru nad wszystkimi aspektami gospodarki mieniem, zwłaszcza przy uwzględnieniu faktu, iż liczba przedmiotów podlegających przyjęciu na potrzeby formowanej jednostki oscylowała w tysiącach pozycji, a sprzęt był często użytkowany przez żołnierzy podczas licznych szkoleń, poligonów, pokazów, zabezpieczania placówek w czasieC.. Sprzęt wojskowy przyjmowany był sukcesywnie przez kilka kolejnych miesięcy (tj. od kwietnia 2020 r. do około marca 2021 r.), co powinno obrazować skalę majątku, nad jaką pozwany formalnie obejmował pieczę. Pozwany miał wprawdzie możliwość zlecenia pewnych czynności żołnierzom obrony terytorialnej i w ten sposób się posiłkował, jednakże żołnierze (...) byli żołnierzami niezawodowymi, najczęściej bez doświadczenia, jeszcze nieprzeszkolonymi, przez co nie mogli zbytnio odciążyć pozwanego. Mimo tego, jak wynika z zeznań pozwanego, wydawanie sprzętu żołnierzom następowało za pokwitowaniem i odpowiednim wpisem w dokumentacji. W początkowym okresie formowania jednostki stosowane książki wydania mienia nie były prowadzone na urzędowych drukach, a w zwykłym zeszycie, jednak miało to miejsce nie z winy pozwanego. Jak zeznał pozwany, oficjalne druki ewidencyjne zostały dostarczone do kompanii dopiero po około trzech miesiącach od jej powstania. Wydawanie sprzętu odbywało się natomiast cyklicznie i niemal od początku uformowania się jednostki na potrzeby prowadzonych szkoleń i innych aktywności. Należy mieć też na uwadze, iż sprzęt wydawany był także na potrzeby innych później sformowanych kompanii. Jak zeznał m.in. świadek M. F., pozwany miał na sobie nie tylko menie całej kompanii, ale mienie całego Batalionu, a więc mienie dla żołnierzy 4 kompanii (w sumie dla około 400 osób) i „nie wie dlaczego pozwany zajmował się tym sam”. Przyjęte na stan A. K. wyposażenie obejmujące m.in. hełmy lub maski przeciwgazowe pobierane były każdorazowo jedynie na czas szkoleń, poligonów czy innych aktywności, a następnie zwracany. Żołnierze (...) korzystali bowiem ze sprzętu (formalnie będącego na stanie pozwanego) jedynie podczas tych wydarzeń. Nadto wydawanie sprzętu żołnierzom następowało nie tylko z udziałem bezpośrednio A. K., co byłoby zresztą fizycznie niemożliwe z uwagi na bardzo dużą ilość obowiązków (zwłaszcza w okresie co najmniej od kwietnia do października 2020 r., kiedy to pozostawał on w kompanii jedynym żołnierzem zawodowym), ale również przez osoby wyznaczone przez niego. Z braku innej możliwości, A. K. wyznaczał te osoby spośród żołnierzy niezawodowych, bez wojskowego doświadczenia. A. K.kontrolował zapisy w książkach wydania mienia dokonane przez żołnierzy (...), stwierdzając dużą ilość błędów, na które zwracał im uwagę. Jakkolwiek praktyka delegowania danego żołnierza do pewnych czynności pozwoliła na rozłożenie zadań stosownie do posiadanych sił, tak jednak podejmowanie czynności ewidencyjnych dla danego sprzętu przez różne osoby powodowało realne rozproszenie odpowiedzialności faktycznej za obrót mieniem. Z oczywistych względów pozwany nie był jednak w stanie sprawdzić osobiście prawidłowości i zgodności ze stanem faktycznym każdego z zapisów dotyczących wydania sprzętu, a osoba, która powinna go w tym wspomagać – szef kompanii, a więc osoba odpowiedzialna w podobnych jednostkach za gospodarkę mieniem, przez pół roku nie była zatrudniona. Jak wynika z zeznań pozwanego, w miarę posiadanych możliwości, kontrolował on zapisy dotyczące wydawania sprzętu, w przypadku zauważenia błędów, zwracał na nie uwagę. Nie odnotował też, aby żołnierze nie zwracali pobranego sprzętu. Po upływie 6 miesięcy (od 1 października 2020 r.) zostało obsadzone stanowisko szefa kompanii przezT. D. i on przejął obowiązki od pozwanego w tym zakresie, stając się bezpośrednio odpowiedzialnym za sferę gospodarowania mieniem w 1 Kompanii. Miał on przy tym stosowne doświadczenie w tym zakresie, w przeszłości pełniąc podobne funkcje. Jak wynika z zeznań pozwanego, przekazał on wówczas T. D. prowadzoną dotychczas dokumentację dotyczącą wydawania mienia i dalej sam ją prowadził. Pozwany przekazał mu zarówno książki wydania mienia prowadzone na urzędowych drukach, jak i poprzednio prowadzone zeszyty. Jak wynika z zeznań świadków prowadzących postępowania wyjaśniające w obu sprawach oraz z zeznań świadka N. S., nie zapoznawali się oni z książkami wydania mienia z tego okresu, ale okoliczność ta nie obciąża pozwanego. Jak wynika z jego zeznań, pozwany przekazał je T. D. po objęciu przez niego funkcji, zaś okres, kiedyT. D.kończył pełnić służbę (koniec stycznia 2022 r.) zbiegał się okresem, kiedy do pracy po udarze powrócił pozwany i kiedy nastąpiło faktyczne przejęcie funkcji dowódcy 1 Kompanii przez K. R.. Świadek N. S. zeznał zresztą, że po objęciu z dniem 22 kwietnia 2022 r. funkcji szefa kompanii założył własne książki wydania mienia i nie ustalał gdzie znajdują się książki prowadzone za poprzedni okres. Zatrudnienie szefa kompanii jedynie w części odciążyło pozwanego A. K.. Mógł on od tego czasu nie skupiać się bezpośrednio na wydawaniu mienia, zwłaszcza, że T. D. zapewniał go, że wszystko w tej sferze jest w porządku i nie zgłaszał pozwanemu ewentualnych problemów. Natomiast, po dołączeniu do(...) Kompanii T. D., zakres obowiązków pozwanego nadal był bardzo duży i obejmował szereg działań organizacyjnych, w tym m.in. kontakt z żołnierzami wojsk obrony terytorialnej, wypełnianie licznej dokumentacji w celu ustalenia i wypłacenia ich uposażenia (uwzględniając wypełnianie rozkazów ze wszystkimi szczegółowymi danymi personalnymi żołnierzy), zapewnienie wyżywienia i noclegu dla tych żołnierzy. Pozwany prowadził całą dokumentację szkoleniową, wypełniał dzienniczki szkolenia, składał zapotrzebowanie na amunicję i środki bojowe. W tym okresie na pozwanym spoczywał nadzór nad stanem uzbrojenia i sprzętu wojskowego przyjętego na wykorzystanie kompanii, choć w tym zakresie w znacznym stopniu odciążał go już zatrudniony do tego celu i mający doświadczenie w tym zakresie T. D.. Ilość obowiązków spoczywających na pozwanym jako dowódcy i to jak bardzo wyczerpująca była dla niego służba obrazuje fakt, że w szczytowym okresie pracował on 8 tygodni bez żadnego dnia wolnego. Przełożeni pozwanego posiadali wiedzę na ten temat, gdyż zarówno pozwany, jak i dowódcy innych kompani zgłaszali na odprawach, że występują braki kadrowe, prosząc o wsparcie, ale otrzymywali odpowiedź zwrotną, że liczba etatów nie zostanie zwiększona, a nawet jeszcze ograniczana. Strona powodowa podniosła, iż pozwany nie składał oficjalnych meldunków, dotyczących niewystarczającej obsady kadrowej, jednak nie jest to okoliczność, która rzutuje na odpowiedzialność pozwanego. Z jego zeznań i z zeznań świadków przesłuchanych w sprawie (N. S., P. K., R. P., M. F.) wynika, że braki kadrowe w (...)Batalionie i nadmierne obciążenie pozwanego obowiązkami byłą okolicznością powszechnie znaną, a według zeznań pozwanego, także zgłaszaną przełożonym. Kolejną kwestią rzutującą na brak możliwości sprawowania przez pozwanego prawidłowej pieczy nad całym powierzonym mu sprzętem był fakt wykorzystywania tego sprzętu podczas wyjazdów żołnierzy (...) do realizacji zadań obrony wschodniej granicy kraju, co miało miejsce od listopada 2021 r. Kierowano tam żołnierzy z bronią i sprzętem, zaś powracający żołnierze wracali z granicy jedynie z bronią, bez sprzętu typu hełmy, maski itd. Sprzęt ten miał zostawać na miejscu na granicy na potrzeby kolejnych przybywających grup żołnierzy (...). Organizacja ta nie była zależna od A. K.. Była to pierwsza akcja tego typu w historii polskich sił zbrojnych, w związku z czym wprowadzone żadne procedury działania, gospodarowania sprzętem, jego rotacją, nie było wyznaczonych magazynierów na granicy. Panował ogólny chaos organizacyjny. Choć pozwany wyznaczał zawsze starszego grupy, który jeździł z żołnierzami na granicę zorganizowanym transportem, to sam nie miał realnego wpływu na przebieg wydarzeń na granicy, gdyż miejsce służby A. K. pozostawało niezmiennie w C.oddalonym 600 km od granicy. Jak wynika z zeznań pozwanego, dopiero od około kwietnia 2022 r. obsadzono podoficera gospodarczego odnotowującego na granicy kto aktualnie używa sprzętu. Jeżeli żołnierz wyjeżdżał ze sprzętem na granicę było to wprawdzie odnotowywane w książce wydania mienia za pokwitowaniem, natomiast charakter akcji i ciągła rotacja żołnierzy (...) na granicy powodowały, że sprzęt, który został raz przywieziony na granicy (poza bronią), tam pozostawał. W momencie, kiedy żołnierze zaczęli zwozić sprzęt z granicy (przekazywany sobie wcześniej na granicy pomiędzy kolejnymi turami żołnierzy), A. K.nie pełnił już funkcji dowódcy (...)Kompanii. Była nimK. R., która dysponowała tym sprzętem pomimo tego, że faktycznie pozostawał on na stanie pozwanego. Okoliczność ta, podobnie jak nagłe zachorowanie pozwanego i jego nieobecność w okresie od 11 grudnia 2021 r. do 2 stycznia 2022 r. stanowiły kolejne przesłanki do oceny, że pozwany nie miał możliwości sprawowania pieczy nad powierzonym mu mieniem i nie może ponosić odpowiedzialności za zaistniałe w nim braki, stwierdzone na przestrzeni lipca - grudnia 2023 r. Jak wynika z przedłożonych dokumentów (rozkazów) K. R. przejęła formalnie funkcję dowódcy (...)Kompanii (...) od 1 marca 2022 r., a pozwany, w celu odciążenia go od obowiązków po nagłym zachorowaniu, został przeniesiony na stanowisko szefa Sekcji S-3 w tym samym Batalionie. Pozwany doznał bowiem udaru, skutkiem czego przebywał w szpitalu i na zwolnieniu lekarskim od 12 grudnia 2021 r. do 2 stycznia 2022 r. Pomimo tego, nie „zdjęto z niego” odpowiedzialności za powierzone mienie i nie przekazano go innej osobie oraz nie przeprowadzono inwentaryzacji mienia, ani po zachorowaniu pozwanego, ani po jego powrocie do pracy. Jak wynika z zeznań pozwanego, w (...) Batalionie praktyką było, że wszelkie inwentaryzacje przeprowadzało się tylko na rozkaz przełożonych i czyniono to rzadko z uwagi na fakt, iż przeliczenie takiej ilości mienia zajęłoby 1-1,5 tygodnia czasu po 8 godzin dziennie. Podczas nieobecności pozwanego w związku z chorobą sprzęt nadal był jednak wydawany żołnierzom (...) i wykorzystywany podczas różnych aktywności. Pozwany pozostał jednak całkowicie bez wpływu na to co dzieje się z podległym mu sprzętem i w jaki sposób jest wydawany. Jak wynika z jego zeznań, po powrocie do pracy od 3 stycznia 2022 r. nie miał pełnej sprawności psychofizycznej i odczuwał jeszcze skutki choroby, stąd jeszcze przed datą formalnego przesunięcia go na stanowisko szefa Sekcji S – 3 , zakończył on faktycznie pełnie funkcji dowódcy (...)Kompanii i objęła ją K. R.. Po objęciu funkcji K. R.niespornie nie zgodziła się na przejęcie na siebie tak dużej ilości sprzętu i pozostał nim formalnie obciążony pozwany, choć najpóźniej od 1 marca 2022 r. nie miał on już dostępu do magazynu z tym sprzętem i nie zajmował się gospodarowaniem nim. W międzyczasie ze stanowiska szefa kompanii od 1 lutego 2022 r. odszedł T. D., a kolejny szef kompanii został obsadzony dopiero od 22 kwietnia 2022 r. Został nim N. S.. W tym czasie pozwany nie pełnił już funkcji dowódcy(...) Kompanii. Pozwany powrócił na to stanowisko od 19 maja 2023 r., będąc jednocześnie szefem Sekcji S-3 i pozostawał nim do 22 lipca 2024 r. Inwentaryzacje sprzętu zostały jednak przeprowadzone dopiero po upływie pewnego okresu – w momencie, gdy ujawniono braki, będące przedmiotem niniejszego postępowania. Daty ujawnienia szkód – 19 lipca 2023 r. w przypadku hełmów oraz 5 grudnia 2023 r. w przypadku masek przeciwgazowych – przypadają na okres ponownego pełnienia obowiązków dowódcy, jednakże przez długi okres poprzedzający ujawnienie tych braków pozwany tego stanowiska nie pełnił ani nie zarządzał faktycznie magazynem i sprzętem. Również we wcześniejszym okresie trudno przypisać mu odpowiedzialność, mając na uwadze, opisywane wcześniej warunki, w jakich pełnił on służbę i fakt znacznego przeciążenia go obowiązkami. Także zasady doświadczenia życiowego prowadzą do oceny, że obciążenie mieniem przeznaczonym dla żołnierzy z całego Batalionu, tj. dla około 400 osób (w ilości kilku tysięcy sztuk) jednej tylko osoby, która nie zajmuje się wyłącznie gospodarowaniem mieniem, bez realnego wsparcia innych osób, musi prowadzić do konsekwencji w postaci niedoborów w tym mieniu. Fizycznie nie jest bowiem możliwym wywiązanie się z takiego zadania. Podkreślić należy, że zarówno w toku niniejszego postępowania, jak i w toku postępowań wyjaśniających przeprowadzonych w(...) (...), nie udało się ustalić co stało się z brakującymi 6 hełmami bojowymi i brakującymi 18 maskami przeciwgazowymi. Poczynione w sprawie ustalenia faktycznie nie pozwalają jednak na obciążenie tymi brakami A. K.. Analiza materiału dowodowego zebranego w sprawie w sposób nie budzący wątpliwości prowadziła do wniosku, że pozwany od początku swojej służby jako dowódca 1 Kompanii, jak i później nie posiadał odpowiednich warunków dla należytego zabezpieczenia mienia. Istotą indywidualnej odpowiedzialności materialnej jest ułatwione egzekwowanie od odpowiedzialnego za powierzone mienie odszkodowania za braki w powierzonym mieniu, ale tylko przy założeniu, że otrzyma on warunki umożliwiające bieżący nadzór nad tym mieniem. Tymczasem organizacja pracy w (...) Batalionie (...) w (...) (...) Brygadzie (...) Terytorialnej uniemożliwiła pozwanemu możliwość sprawowania pieczy nad powierzonym mieniem. Strona powodowa, przedkładając meldunek A. K.z dnia 5 czerwca 2023 r., starała się wykazać, że podnoszone przez niego okoliczności dotyczące braków kadrowych, choroby, przejęcia stanowiska dowódcy (...) Kompanii przez K. R. z jednoczesnym pozostawieniem sprzętu w powierzeniu pozwanemu nie miały znaczenia w sprawie i że należy badać jedynie okoliczności mające miejsce po dniu złożenia tego meldunku. Wyniki przeprowadzonego postępowania dowodowego w postaci zeznań pozwanego oraz świadków N. S. i R. P. wskazują jednak, że treść meldunku nie była zgodna ze stanem faktycznym i że były naciski na pozwanego, by sporządzić taki meldunek. Meldunek ten został złożony po ponownym objęciu stanowiska dowódcy 1 Kompanii przez pozwanego i poinformował on w nim, iż braki ujęte w protokole zdania i objęcia obowiązków na stanowisku służbowym dowódcy (...) Kompanii (...) z dnia 24.06.2022 r. (omyłkowo wskazano tę datę zamiast 24.08.2022 r.) w służbie Uzbrojenia i Elektroniki oraz (...) oraz braki ujęte w protokole szkody nr 26/10/00/22, nr sprawy 345/10/22 w służbie (...) zostały usunięte. Z zeznań wyżej wymienionych wynika, że meldunek był skutkiem sugestii dowódcy (...)Brygady (...) co do podjęcia czynności przez pozwanego zmierzających do zakończenia tematu zaistniałej szkody, zaś szef sekcji logistycznej tej Brygady Ł. W. nakłonił A. K.do napisania ww. meldunku, zapewniając go, że „sprawa rozejdzie się po kościach” i że sprzęt na pewno się odnajdzie. Nie oceniając faktu złożenia przez pozwanego meldunku niezgodnego z prawdą, należy wskazać, że dla niniejszej sprawy ma to znaczenie takie, że nakazuje uwzględnić przy ocenie przesłanek odpowiedzialności pozwanego także okoliczności i zdarzenia, jakie miały miejsce przed złożeniem meldunku. Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności, powództwo w obu sprawach podlegało oddaleniu, wobec czego orzeczono jak w pkt I. O kosztach procesu jak w pkt II wyroku Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c.,
którym sąd obciąży stronę przegrywającą kosztami procesu poniesionymi przez przeciwnika procesowego. Koszty te ograniczyły się do kosztów zastępstwa procesowego strony pozwanej w kwocie 4.084 zł, tj. 1.350 zł i 2.700 zł z tytułu kosztów zastępstwa procesowego w każdej z połączonych spraw (zależne od wartości przedmiotu sporu w każdej z nich), 2 x 17 zł z tytułu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Wysokość tych kosztów zastępstwa procesowego wynika z § 2 pkt 4 i 5 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Koszty te zasądzono wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie na podstawie art. 98 § 1 1k.p. ZARZĄDZENIE 1. (...), 2. (...), 3. (...), 4. (...). 6 lipca 2026 r.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.