← Polska

II Ca 1575/25

Sygnatura akt II Ca 1575/25 UUZASADNIENIE Postanowieniem z dnia 26 sierpnia 2025 r. Sąd Rejonowy w Myśliborzu w sprawie z wniosku Skarbu Państwa Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe Nadleśnictwa H. przy udziale J. B. o zasiedzenie (sygn. akt I Ns 189/18): w punkcie I. oddalił wniosek, w punkcie II. zasądził od wnioskodawcy na rzecz uczestnika kwotę 567 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia tytułem zwrotu kosztów procesu oraz w punkcie III. nakazał pobrać od wnioskodawcy na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Myśliborzu kwotę 13.386,34 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. Sąd rejonowy oparł powyższe orzeczenie na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych zawartych w uzasadnieniu na k. 622-626 akt. Apelację od powyższego orzeczenia wniósł wnioskodawca zarzucając mu naruszenie:

  1. a)art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego materiału dowodowego polegająca na:  ustaleniu, że Nadleśnictwo H. nie było samoistnym posiadaczem części działki uczestnika, podczas gdy ze zgromadzonych dowodów wynika, że było samoistnym posiadaczem,  braku uwzględnienia opinii biegłego z zakresu leśnictwa i dendrologii dr inż. E. K. w zakresie wieku drzew, podczas gdy faktyczny stan drzewostanu potwierdza, że wiek drzew ustalony przez biegłego sądowego jest prawidłowy,  braku przyjęcia, że sam fakt posadowienia drzew przez skarżącego na gruncie uczestnika jest zamanifestowaniem samoistnego posiadania gruntu,  nieprawidłowym uznaniem, że czynności pielęgnacyjne podejmowane przez skarżącego udokumentowane i potwierdzone przez biegłego sądowego, nie świadczą o samoistnym posiadaniu gruntu przez skarżącego,  braku uznania opinii biegłego z zakresu leśnictwa dr inż. E. K. w tym aspekcie, że drzewa na działce (...) i na działce (...) są tego samego gatunku, w ten sam sposób posadzone co świadczy o samoistnym posiadaniu po stronie skarżącego,  braku uznania, że czynności pielęgnacyjne na spornym gruncie w oddziale (...) nie były ujęte w planie urządzania lasu, podczas gdy czynności te ujęte były w planie urządzenia lasu,  nieprawidłowym uznaniu, że uczestnik obalił domniemanie o samoistnym posiadaniu przez skarżącego;
  2. b)art. 172 k.c. w zw. z art. 336 k.c. poprzez bezzasadne przyjęcie, że sprawie nie zostały spełnione przesłanki do zasiedzenia, podczas gdy wnioskodawca wykazał, że przez okres wymagany do zasiedzenia był posiadaczem samoistnym części spornej nieruchomości. Wskazując na powyższe wnioskodawca wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia i stwierdzenie, że nabył przez zasiedzenie prawo własności części działki nr (...) obręb K., gmina H., położonej w miejscowości E. o pow. 0,1595 ha i zasądzenie na rzecz skarżącego od uczestnika kosztów zastępstwa procesowego z obie instancje, a nadto obciążenie uczestnika kosztami postępowania sądowego według norm przepisanych. W ramach uzupełniającego postępowania dowodowego skarżący wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie przez sąd drugiej instancji dowodów z dokumentów:  raportu pozycji planu roboczego za okres 2001-2018 (wydruk z dnia 24 września 2025 r.) na potwierdzenie faktu dokonywania czynności faktycznych na gruncie uczestnika, faktu posiadania samoistnego nieruchomości uczestnika przez wnioskodawcę,  wyciągu z planu zagospodarowania lasu jako części planu urządzania lasu, zestawienie zadań na lata 1996-2005 na potwierdzenie faktu wykonania czynności pielęgnacyjnych polegających na pielęgnacji młodników (CP),  szczegółowych danych inwentaryzacji lasu jako część planu urządzania lasu, stan na dzień 1 stycznia 1996 r. na potwierdzenie faktu, że w 1996 r. wiek drzew w oddziale (...) wynosił 19 lat, czynności pielęgnacyjnych podejmowanych na s gruncie TW, CP, na potwierdzenie faktu zaistnienia przesłanego do zasiedzenia,  szczegółowych danych inwentaryzacji lasu stan na dzień 01 stycznia 2006 r. jako części planu urządzania lasu, na potwierdzenie faktu wieku drzew w 2006 r. - 29 lat, czynności pielęgnacyjnych- TW, istnienia przesłanek do zasiedzenia. W uzasadnieniu apelacji k. 639 – 648 wnioskodawca rozwinął tak postawione zarzuty oraz wniósł jak na wstępie. Odpowiedzi na apelację wnieśli uczestnicy C. F., H. F., I. F. i reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika uczestnicy E. F. oraz N. F. domagając się jej oddalenia i zasądzenia od wnioskodawców na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego wedle norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Sąd okręgowy zważył, co następuje: Apelacja wnioskodawcy nie zasługiwała na uwzględnienie. Wstępnie wyjaśnienia wymaga, że realizując wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. obowiązek ponownego rozpoznania sprawy sąd okręgowy miał na uwadze, że w świetle art. 387 § 2 1 pkt 1) k.p.c. w uzasadnieniu orzeczenia sądu drugiej instancji wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia może ograniczyć się tylko do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne ustalenia sądu pierwszej instancji, chyba że zmienił lub uzupełnił te ustalenia. Taka też sytuacja zaistniała w rozpatrywanej sprawie, gdyż sąd rejonowy prawidłowo zgromadził materiał dowodowy i dokonał jego niewadliwej oceny odpowiadającej wymogom stawianym na gruncie art. 233 § 1 k.p.c. oraz w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy ustalił stan faktyczny odpowiadający treści tych dowodów. Te ustalenia sąd okręgowy przyjął za własne, bez konieczności ich ponownego przytaczania (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2017 r., I CSK 212/16 i dnia 19 października 2017 r., II PK 292/16, też postanowienie z dnia 23 lipca 2015 r., I CSK 654/14). Wbrew zarzutom apelacji nie można zasadnie czynić sądowi pierwszej instancji zarzutu dokonania błędnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego oraz poczynienia na tym tle błędnych ustaleń faktycznych, gdyż ocenił on materiał dowodowy w sposób odpowiadający wymogom stawianym w art. 233 § 1 k.p.c., zgodnie z którym, sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia całego zebranego materiału, tj. z uwzględnieniem wszystkich przeprowadzonych w postępowaniu dowodów i okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów oraz mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności (vide orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 r., II CR 423/66, z dnia 24 marca 1999 r., I PKN 632/98, z dnia 11 lipca 2002 r., IV CKN 1218/00 i dnia 18 lipca 2002 r., IV CKN 1256/00). Dokonana przez sąd ocena materiału dowodowego musi się ostać wtedy, gdyby w równym stopniu na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko, gdy brak logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, czego nie można stwierdzić w badanej sprawie, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00). Przy tak określonej zasadzie swobodnej oceny dowodów nie sposób było czynić zarzutu sądowi pierwszej instancji naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., gdyż dokonana ocena zgromadzonego materiału dowodowego nie nosi znamion dowolności. Sąd ten dokonał wszechstronnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, poddał go wnikliwej analizie, a jej wynik znalazł odzwierciedlenie w wydanym rozstrzygnięciu. Brak podstaw do formułowania twierdzeń, by jego wnioski były nielogiczne i sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego. Podkreślić należy, że prawidłowe wywiedzenie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania dowolności przeprowadzonej przez sąd oceny, w tym nieliczenia się z regułami logicznego myślenia i życiowego doświadczenia. Do tego niezbędne jest odniesienie się przez skarżącego do konkretnie określonych środków dowodowych poddanych ocenie sądu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 1998 r., III CKN 380/97) i posłużenie się argumentami wykazującymi wadliwość ustaleń sadu, a nie tylko istnienie możliwej do ustalenia na podstawie przedłożonych dowodów alternatywnej wersji zdarzeń. W niniejszej sprawie skarżący zarzucił, że sąd w swoich ustaleniach nie uwzględnił opinii biegłego z zakresu leśnictwa E. K., z którym to zarzutem nie można się godzić. Lektura uzasadnienia zaskarżonego postanowienia jednoznacznie wskazuje, że sąd pierwszej instancji nie kwestionował wniosków biegłego, że drzewostan na działce nr (...) stanowi jednorodną całość z drzewostanem z działki nr (...) powstały drogą odnowienia sztucznego (drzewa posadzone rzędami liniowo), a średni wiek drzew to ok. 43 lata. Zwrócił jednak uwagę, że na spornym terenie występowały również samosiejki wykazujące wiek znacznie starszy lub znacznie młodszy niż drzewa posadzone ok. 1977/1978 r. na skutek działalności wnioskodawcy. W tym kontekście sąd pierwszej instancji dokonał przez prymat właściwych przepisów prawa materialnego oceny tego, czy posiadanie wnioskodawcy spornego terenu miało istotnie charakter samoistny, w tym ocenił rzeczywistą możliwość dostrzeżenia przez właściciela działki nr (...) podejmowania działań właścicielskich na terenie jego działki przez osoby trzecie trafnie formułując wniosek, że takiej możliwości nie miał ani uczestnik ani jego poprzednicy prawni. Należy podkreślić, że samo podjęcie działań przez wnioskodawcę w postaci posadzenia drzew na części działki nr (...) w latach 70- tych XX wieku było jednostkowym zdarzeniem nie mogącym samo w sobie świadczyć jeszcze o tym, że przez okres kolejnych 30 lat wnioskodawca w stosunku do spornego terenu podejmowałaby działania świadczące o samoistnym charakterze jego posiadania w sposób mogący prowadzić do zasiedzenia prawa własności. Musiałby wyraźnie na przestrzeni lat podejmować czynności dostrzegalne dla właściciela gruntu, co jak trafnie zauważył sąd pierwszej instancji nie znalazło potwierdzenia w zaoferowanym przez wnioskodawcę materiale dowodowym. Z tego względu oceniono, że apelacja miała w tym zakresie charakter polemiczny z prawidłowym stanowiskiem sądu pierwszej instancji, zatem nie mogła skutecznie go podważyć. Do odmiennej oceny nie mogły doprowadzić dowody zawnioskowane w apelacji, gdyż choć zgodnie z art. 382 k.p.c. sąd orzeka na podstawie materiału dowodowego przedstawionego przez strony także na etapie postępowania apelacyjnego, to jednak może dopuścić tylko takie dowody, które są uzasadnione na gruncie art. 381 k.p.c. zgodnie z którym, sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba, że potrzeba powołania się na nie wynikła później. W postępowaniu pierwszoinstancyjnym winny być wyczerpująco przedstawione kwestie sporne, fakty i dowody. Przed sądem drugiej instancji nowe fakty i dowody mogą być zgłaszane jedynie wyjątkowo (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 1999 r. II CKN 417/98). Strona powinna wykazać, że nie mogła dowodów przedstawić w postępowaniu w pierwszej instancji lub że potrzeba ich oferowania powstała dopiero później. O istnieniu potrzeby powołania się na nowe fakty i dowody nie decyduje jednak zapatrywanie strony, ale przedmiotowa ocena istniejącego stanu rzeczy, której dokonuje sąd (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2000 r. III CKN 797/2000 i dnia 20 maja 1998 r. I CKN 678/97). Oznacza to, że nie można oprzeć apelacji na nowych faktach i dowodach, których strona nie powołała w pierwszej instancji tylko dlatego, że uważała, iż nie zachodzi taka potrzeba, gdyż przytoczony przez nią materiał procesowy wystarczy do uzasadnienia jej roszczenia lub obrony (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 lutego 1973 r. II CR 647/72). Wydanie niekorzystnego dla strony wyroku również nie może stanowić samoistnej podstawy powołania się w postępowaniu apelacyjnym na nowe fakty i dowody (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 r. I PKN 640/98). Zważyć należało, iż wnioskodawca w apelacji wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z szeregu dokumentów: raportu pozycji planu roboczego za okres 2001-2018, wyciągu z planu zagospodarowania lasu, zestawienie zadań na lata 1996-2005, szczegółowych danych inwentaryzacji lasu na dzień 1 stycznia 1996 r., szczegółowych danych inwentaryzacji lasu na dzień 1 stycznia 2006 r. (k. 649 – 658 akt). Dowody te były spóźnione i podlegały pominięciu, gdyż poza wszelką wątpliwością wnioskodawca dysponował tą dokumentacją już wcześniej i powinien był na etapie składania wniosku dostarczyć dokumenty mające stanowić podstawę do czynienia przez sąd ustaleń faktycznych odnośnie czynności podejmowanych na przestrzeni lat w stosunku do spornego terenu. Wszak potrzeba wykazania faktu samoistnego posiadania spornej nieruchomości istniała niewątpliwie już na etapie wnoszenia wniosku do sądu. Obowiązkiem wnioskodawcy było zatem zaoferowanie materiału dowodowego, który umożliwiłby pozytywną weryfikację żądania w momencie wszczęcia postepowania sądowego i stosowne dowody w tym zakresie winien był załączyć do wniosku, a najpóźniej w odpowiedzi na stanowisko uczestnika kwestionującego samoistne posiadanie, nie zaś pozostawać biernym i ewentualną inicjatywę dowodową podejmować dopiero niejako w reakcji na niekorzystne dlań rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji. Zaniedbania wnioskodawcy w zakresie przysługującej inicjatywy dowodowej w postępowaniu w pierwszej instancji, musiały na etapie postępowania apelacyjnego skutkować pomięciem na podstawie art. 381 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. nowo zgłoszonych dowodów. Zwłaszcza, że treść załączonych do apelacji dokumentów nie dawałaby podstaw do poczynienia odmiennych ustaleń faktycznych aniżeli dokonał sąd rejonowy, jako że nie wynika z nich jak przedstawione w ich dane miałyby odnosić się do działki nr (...) i czy w ogóle dotyczyły spornego terenu. Jako chybione ocenić wreszcie należało te zarzuty apelacji, które dotyczyły naruszenia przepisów prawa materialnego, albowiem w niniejszym postępowaniu wnioskodawca wystąpił z żądaniem stwierdzenia nabycia w drodze zasiedzenia części działki nr (...) o pow. 0,1595 ha, obręb E., miejscowości E. (Kw nr (...)), w oparciu o art. 172 § 1 k.c., zgodnie z którym, posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie). Przy czym w art. 172 § 2 k.c. przewidziano, że po upływie 30 lat posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze. W świetle cytowanych przepisów zasiedzieć nieruchomość może posiadacz samoistny, a za takowego w myśl art. 336 k.c. uznaje się tego, kto rzeczą faktycznie włada jak właściciel. Ten tymczasem, kto włada faktycznie rzeczą jako np. dzierżawca, jest posiadaczem zależnym, a to posiadanie nie prowadzi do zasiedzenia prawa własności. Stan posiadania współtworzą fizyczny element władania (corpus) oraz intelektualny element zamiaru władania rzeczą dla siebie (animus). Przez element władania rzeczą należy rozumieć dostrzegalny fakt fizycznego władztwa na rzeczą, zatrzymania rzeczy, jej używania czy korzystania. Elementem posiadania, jest psychiczny czynnik zamiaru władania rzeczą dla siebie. Czynnik woli stanowi kryterium, które pozwala na odróżnienie posiadania samoistnego od zależnego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2013r., III CSK 12/13). Ocena charakteru posiadania wiąże się z okolicznościami faktycznymi sprawy, z nich bowiem wynika czy posiadacz wykonywał czynności faktyczne wskazujące na samodzielny, niezależny od woli innej osoby stan władztwa oraz czy jego dyspozycje swą treścią odpowiadały dyspozycjom właściciela (np.: uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91 oraz uchwała z dnia 26 października 2007 r., III CZP 30/07). Choć niewątpliwie wnioskodawca zobowiązany do wykazania samoistnego posiadania korzystał z przewidzianego w art. 339 k.c. domniemania, że ten, kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym, to jednak należy mieć na uwadze, że powyższe domniemanie nie jest bezwzględnie wiążące i może zostać obalone. W tym wypadku zgodnie z art. 232 k.p.c. i art. 6 k.c. ciężar obalenia domniemania samoistności posiadania spoczywa na właścicielu nieruchomości w stosunku do której kierowany jest zarzut zasiedzenia, jednak każdorazowo uwzględnić w tej mierze należy, że wola władania dla siebie przejawia się w podejmowaniu czynności wskazujących, że posiadacz traktuje rzecz jako pozostającą w jego sferze swobodnej dyspozycji. Ocena zatem tego, czy doszło do obalenia domniemania z art. 339 k.c. dokonuje się na podstawie kompleksowo rozważonego całego materiału dowodowego uwzględniającą rzeczywistą wolę władającego rzeczą i podejmowane przezeń czynności (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2010 r., I CSK 582/09 i dnia 30 września 2010 r., I CSK 586/09). Odnosząc powyższe rozważania na kanwę rozpatrywanej sprawy sąd drugiej instancji uznał, iż niewątpliwie od lat 70 -tych XX wieku Nadleśnictwo H. jako właściciel działki nr (...) (Kw nr (...)) zarządzający znajdującym się tam terenem leśnym dokonał też ok. 1977/1978 r. założenia drzewostanu na graniczącej z jego nieruchomości części działku nr (...), będącej wedle księgi wieczystej nr (...) własnością uczestnika. Sam fakt powstania drzewostanu na działce nr (...) drogą odnowienia sztucznego przez wnioskodawcę w 1977/1978 r. potwierdziła opinia biegłego z zakresu leśnictwa E. K. (k. 216 - 255 akt). Tym niemniej sama ta okoliczności nie mogła w realiach rozpatrywanej sprawy uzasadniać wniosku, że wnioskodawca miałoby zostać uznanym za posiadacza samoistnego spornego terenu. Wnioskodawca chcąc doprowadzić w wyniku własnego posiadania do nabycia nieruchomości w drodze zasiedzenia musi na zewnątrz manifestować właścicielskie posiadanie objętej we władanie nieruchomości. Jest to o tyle istotne, że zawsze właściciel nieruchomości musi mieć możliwość dowiedzenia się, że oto z oznaczoną chwilą, wskutek jawnych zachowań posiadacza, jego prawo własności staje się zagrożone (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2014 r., V CSK 324/13 i dnia 25 listopada 2015 r., IV CSK 87/15), tak by mógł on podjąć stosowne działania przeciwdziałające zasiedzeniu jego prawa. Tymczasem wedle sądu odwoławczego wnioskodawca nie zdołał w niniejszej sprawie wykazać faktu podejmowania przez niego na przestrzeni ostatnich 40 lat takich działań, które byłyby na tyle wyraźne, że mogłyby i powinny były wzbudzić u uczestnika i jego poprzedników prawnych obawę o możliwości utraty własności części (...) nr (...) wskutek jej zasiedzenia z uwagi na pozostawanie spornego terenu w samoistnym posiadaniu wnioskodawcy. Na uwagę zasługuje w szczególności, że sporny teren nie został ogrodzony przez wnioskodawcę w latach 70- tych XX wieku, choć jak zeznał C. Z.: „my zagradzamy teren pod sadzonki” (k. 165 akt). W żaden sposób aż do roku 2018 wnioskodawca nie doprowadził na skutek własnych działań do uniemożliwienia właścicielowi (...) nr (...) korzystania z niej, skoro nie została do tego czasu ogrodzona, nadto nie doszło na terenie do poczynienia jakichkolwiek widocznych inwestycji przez wnioskodawcę (np. przez urządzenie parkingu leśnego, postawienie trwałego obiektu), co mogłoby dać asumpt dla właściciela działki, że oto jego teren objęto w posiadanie samoistne prowadzące do wyzucia go z prawa własności, co powinno spotkać się z jego reakcją. Nie doszło również do wyraźnej zmiany przeznaczenia terenu czy jego zagospodarowania. Samo wewnętrzne przekonanie skarżącego, że teren stanowi jego własność i ujmowanie go we własnej dokumentacji nie mogło uzasadniać wniosku, że wola ta została uzewnętrzniona w taki sposób, aby dostrzegalne dla uczestnika było to, iż jego prawo własności jest zagrożone wskutek działań wnioskodawcy. W istocie bowiem działania wnioskodawcy ograniczały się na przestrzeni kilkudziesięciu lat do sporadycznych zabiegów pielęgnacyjnych, skoro jak wynika z zeznań świadka H. E. czynności pielęgnacyjne odbywały się co 10 lat, przy czym wycinanie drzew nie następowało hurtowo, nadto świadek nie wiedział, czy jakieś drzewa były na tym terenie dosadzane po roku 1977/1978 (k. 120 akt). Z kolei świadek H. B. wskazywał, że takie zabiegi pielęgnacyjne miały miejsce w 2001 r., 2013 r. i 2017 r. (k. 123 akt). Czynności były zatem podejmowane co kilka lat na terenie leśnym przy zbiegu granic sąsiadujących ze sobą gruntów stron, a charakter oraz nikła częstotliwość działań pielęgnacyjnych podejmowanych przez wnioskodawcą żadną miarą nie przekonują o tym, aby czynności te miały stanowić wyraz wyraźnego oraz widocznego dla otoczenia właścicielskiego posiadania tego terenu. Na uwagę zasługuje, że wedle biegłego E. K. na tym terenie były widoczne tzw. samosiejki i to zarówno starsze, jak i młodsze od drzewostanu utworzonego przez wnioskodawcę (vide pisemna opinia uzupełniająca k. 305-306 akt). Ponadto świadek K. O. zeznał, że „Dęby same urosły na krawędzi nie na drzewostanie” (k. 166 akt). Skoro część drzew na spornym terenie urosła nie w wyniku działań wnioskodawcy, a niejako samoczynnie na terenie leśnym istniejącym już wcześniej i powiększającym się także w dalszych latach w sposób niekontrolowany (samosiejki), to nie sposób racjonalnie przyjąć, że dla postronnej osoby sam fakt istnienia drzew na działce nr (...) miałby być dostrzegalnym dla otoczenia przejawem władania właścicielskiego nieruchomością przez wnioskodawcę. Mając na uwadze wszystko powyższe, sąd drugiej instancji doszedł do przekonania, że skoro wnioskodawca nie wykazał, że podejmował na przestrzeni lat działania kwalifikujące jego posiadanie jako posiadanie samoistne, to nie mógł on zasiedzieć prawa własności części działki nr (...) i oceny tej nie zmienia żadną miarą okoliczność, że sporadycznie dokonywał on czynności faktycznych związanych ze sporną nieruchomością. Dokonywane raz na kilka lat działania pielęgnacyjne nie miały na tyle wyraźnego i dostrzegalnego dla otoczenia charakteru, aby mogły być uznane za przejaw właścicielskiego władania przez wnioskodawcę należącą do uczestnika nieruchomością. Co tymczasem należało podkreślić, osoba nie mająca przymiotu samoistnego posiadacza, nie może na podstawie zasiedzenia nabyć własności nieruchomości, albowiem samoistne posiadanie jest niezbędną przesłanką nabycia własności w trybie art. 172 § 1 k.c. (tak postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2000r., IV CKN 14/00). Skoro wnioskodawca posiadaczem samoistnym części działki nr (...) z przyczyn opisanych wyżej nie był, wniosek o zasiedzenie podlegał oddaleniu w całości, o czym trafnie orzekł sąd pierwszej instancji. Tak argumentując i nie znajdując podstaw do zmiany zaskarżonego rozstrzygnięcia, sąd okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. apelację wnioskodawcy oddalił, o czym orzeczono jak w punkcie I. sentencji postanowienia. O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto na podstawie art. 520 § 3 kpc, zgodnie z którym jeżeli interesy uczestników są sprzeczne, sąd może włożyć na uczestnika, którego wnioski zostały oddalone lub odrzucone, obowiązek zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez innego uczestnika. Niewątpliwie interesy stron były sprzeczne, uwzględnienie wniosku o zasiedzenie skutkowałoby bowiem dla uczestnika utratą własności nieruchomości objętej wnioskiem, czemu uczestnik aktywnie się sprzeciwiał. Mając to na względzie sąd zasądził od wnioskodawcy na rzecz uczestnika kwotę 225 zł, która odpowiadała wysokości wynagrodzenia pełnomocnika obliczonego na podstawie §5 pkt 1 w związku z §2 pkt 3 w związku z §10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. sędzia Monika Rabiega (...) 1. (...) 2. (...) 3. (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.