Sygn. akt III C 621/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 kwietnia 2014 roku Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie, Wydział III Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Ew
§ 2
k.c., w których ustawodawca wskazuje na typowe działania ubezpieczonego mające na celu zmniejszenie szkody w ubezpieczonym mieniu lub jej zapobieżeniu, a których podejmowanie jest możliwe w zasadzie tylko wtedy, gdy szkoda nie polega na utracie mienia. Przepis art. 826 § 2 k.c. określa sankcję niedopełnienia przez ubezpieczającego obowiązku użycia wszelkich dostępnych środków w celu zmniejszenia szkody w ubezpieczonym mieniu i zabezpieczenia bezpośrednio zagrożonego mienia przed szkodą w razie zajścia wypadku ubezpieczeniowego. W sprawie wypadek ubezpieczeniowy polegał na kradzieży samochodu. Wynikający z OWU autocasco obowiązek ubezpieczającego przedłożenia pozwanemu dokumentów pojazdu oraz wszystkich kluczy służących do otwarcia pojazdu w liczbie nie mniejszej niż podana we wniosku ubezpieczeniowym skierowany jest na zmniejszenie ryzyka nastąpienia wypadku ubezpieczeniowego, a nie na ograniczenie skutków zaistniałego zdarzenia ubezpieczeniowego, nie mieścił się więc w ogóle w zakresie hipotezy norm art. 826 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2003 r., IV CKN 53/01, LEX nr 80253). Ponadto postanowienia umowy ubezpieczenia autocasco oraz integralnych z nią OWU nie są sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami Kodeksu cywilnego, w szczególności art. 805 i 807. Strony umowy ubezpieczenia autocasco, ubezpieczenia dobrowolnego, mają swobodę w kształtowaniu treści umowy tym bardziej, że konkurencja pomiędzy ubezpieczycielami jest duża i klient może wybrać najkorzystniejszą dla niego umowę. Ubezpieczający nie był zmuszony do zaakceptowania niekorzystnych dla niego warunków OWU, a skoro zawarł umowę o określonej treści, to oznacza, że wyrażał zgodę na określone obowiązki wynikające z jej treści. Ponadto podkreślić należy za Sądem Najwyższym, że „żaden z przepisów tytułu XXVII regulujących umowę ubezpieczenia nie zawiera zakazu wprowadzenia do ogólnych warunków ubezpieczenia postanowień określających przypadki, w których następuje wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela, o ile wyłączenia te nie pozostają w sprzeczności z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa” – wyrok z dnia 17 września 2004 roku V CK 54/04, LEX nr 194079. Nie można doszukać się w regulacji § 10 ust. 2 pkt 3 lit.
- c)lub
- d)OWU ubezpieczenia autocasco klauzuli abuzywnej. W niniejszej sprawie zasadność odmowy pozwanego wypłaty odszkodowania powinna być analizowana w oparciu o treść § 10 ust. 2 pkt 3 lit.
- c)przepisów OWU, którego zakres jest węższy od brzmienia § 10 ust. 2 pkt 3 lit. d). Skoro, jak twierdzi pozwany, każda z okoliczności wymienionych w § 10 ust. 2 pkt 3 lit.
- a)do
- d)OWU stanowi niezależną przesłankę uchylenia jego odpowiedzialności, to każda powinna być analizowana i oceniana. Można bowiem dokonać wykładni postanowień ogólnych warunków umowy ubezpieczenia AC według reguł określonych w art. 65 § 2 k.c.. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 maja 2004 roku w sprawie V CK 481/03, publ. LEX nr 183801, dopuścił taką możliwość, szczególnie, gdy postanowienia OWU są nieprecyzyjne i stwarzają wątpliwości co do ich istotnej treści. „Wykładnia ta nie może pomijać celu, w jakim umowa została zawarta, a także natury i funkcji zobowiązania. Celem umowy jest zaś niewątpliwie udzielenie ubezpieczonemu ochrony na wypadek określonego w umowie ryzyka, w zamian za zapłatę składki. Umowa ubezpieczenia pełni funkcję ochronną i z tej przyczyny miarodajny do wykładni jej postanowień jest punkt widzenia tego, kto jest chroniony”. Zgodnie z § 10 ust. 2 pkt 3 lit.
- c)OWU ubezpieczeniem nie są objęte szkody powstałe wskutek nienależytego zabezpieczenia poza pojazdem kluczy lub dokumentów pojazdu, chyba że został on utracony wskutek rozboju. Logicznym jest, że chodzi o nałożenie na ubezpieczającego obowiązku zabezpieczenia samego pojazdu przed kradzieżą. Sam pojazd był należycie zabezpieczony przed kradzieżą, był pozostawiony w zamkniętym bramą terenie, a brama i ogrodzenie nie pozwalały obserwować pojazdu z ulicy. Niezłożenie wszystkich kluczy służących do otwarcia pojazdu w liczbie nie mniejszej niż wskazanej we wniosku ubezpieczeniowym - § 10 ust. 2 pkt 3
- d)- w oczywisty sposób dotyczy zgłoszenia kradzieży pojazdu bez kluczy. W niniejszej sprawie najpierw posiadaczowi pojazdu skradziono klucze, a następnie pojazd. Wykładnia warunków OWU nie może chronić w każdej sytuacji ubezpieczyciela w myśl zasady „zawsze coś się znajdzie żeby odmówić odszkodowania”. Skoro umowa została zawarta po to aby ubezpieczający był chroniony (wypłatą odszkodowania) na wypadek kradzieży mienia, to w razie kradzieży kluczy do pojazdu, a następnie pojazdu i w razie dowiedzenia, że pojazd był zabezpieczony nie można żądać wydania wszystkich kluczy. Nie ma racji pozwany podnosząc, że R. J.
(1)mógł klucze zgubić. Sąd dał wiarę zeznaniom R. J.
(1)co do okoliczności utraty kluczyków. Wspólnik powoda niezwłocznie zawiadomił policję o okolicznościach utraty kluczyków oraz pojazdu. Jego zeznania potwierdzili także świadkowie K. C., M. C. i G. C.. Sąd ustalił, że R. J.
(1)utracił klucze do samochodu oraz do bramy wjazdowej podczas pobytu w restauracji (...). Opisywane przez świadków C. zachowanie trzech nieznanych mężczyzn, wskazuje na to, że mogli być sprawcami kradzieży kluczyków, a następnie samochodu używanego przez powoda. Z zeznań K. C. wynikało, że jeden z trzech mężczyzn bywał w restauracji wcześniej, prawdopodobnie w celu obserwacji R. J.
(1)i zapoznania się z jego codzienną rutyną. Okoliczności dokonanej kradzieży mogą wskazywać na to, że była z góry zaplanowana i dokładnie przygotowana przez sprawców. Doświadczenie życiowe wskazuje, że takiej kradzieży nie da się zapobiec, a na wypadek tego rodzaju kradzieży ubezpieczający zawiera umowę ubezpieczenia swojego mienia. Wprawdzie zeznania R. J.
(1)i świadków: K. C., M. C. oraz G. C. nie były zgodne w szczegółach takich jak – kto dokonywał przeszukania sali restauracji, czy na stojaku wisiała więcej niż jedna kurtka lub czy nieznani mężczyźni przebywali w lokalu przed przybyciem R. J.
(1). Nie były to jednak okoliczności wpływające na zasadnicze ustalenia w sprawie. Zdaniem Sądu brak zupełnej zgodności zeznań świadków wynikał z upływu czasu pomiędzy zdarzeniem, a przesłuchaniem świadków. Świadczył także o nieuzgadnianiu treści zeznań i nie przygotowaniu tych zeznań na rozprawę. Mogły także wynikać z negatywnego stresu świadków wobec składania zeznań w sądzie. Sąd dał wiarę zeznaniom świadków: K. C., M. C. oraz G. C., które były szczere i odtwarzały sytuację w dniu 11 października 2010 roku tak, jak ją świadkowie zapamiętali. Bez znaczenia dla ustalenia stanu faktycznego były zeznania B. K.. R. J.
(1)miał naturalne zaufanie do znanego mu miejsca, bywał tam od dawna częstym klientem. Znał właścicieli, ich syna, dobrze i bezpiecznie czuł się w ich małej restauracji. Było to miejsce spożywania domowego jedzenia i czuł się tam jak w domu. W domu nikt nie zabezpiecza specjalnie kluczyków pojazdu, z którego korzysta, nie śledzi każdego ruchu domowników. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 marca 2004 roku w sprawie IV CK 151/03, publ. LEX nr 151642, zauważył, że „przypisanie określonej osobie niedbalstwa uznaje się za uzasadnione wtedy, gdy osoba ta zachowała się w określonym miejscu i czasie w sposób odbiegający od właściwego dla niej miernika należytej staranności. Przez rażące niedbalstwo rozumie się natomiast niezachowanie minimalnych (elementarnych) zasad prawidłowego zachowania się w danej sytuacji. O przypisaniu pewnej osobie winy w tej postaci decyduje więc zachowanie się przez nią w określonej sytuacji w sposób odbiegający od miernika staranności minimalnej”. R. J.
(1)swoim zachowaniem nie przyczynił się do utraty kluczyków do auta w sposób mogący wyłączyć odpowiedzialność ubezpieczyciela. Regularność wizyt, znajomość z właścicielami lokalu, a przede wszystkim kameralny charakter tej restauracji dawały uzasadnione poczucie bezpieczeństwa. Był to pierwszy i jedyny przypadek kradzieży mienia klienta tej restauracji. Zdaniem Sądu R. J.
(1)nie mógł spodziewać się utraty kluczyków w zaprzyjaźnionym lokalu, zwłaszcza, że płaszcz powiesił w bezpośredniej bliskości. Zastosowane przez niego środki zapobiegawcze nie mogą zostać uznane za mało staranne, ani tym bardziej za rażąco niedbałe. Klucze od samochodu wraz z przypiętym do nich pilotem do bramy schowane były w kieszeni płaszcza powieszonego na wieszaku, który przez cały pobyt R. J.
(1)w restauracji, pozostawał w zasięgu jego wzroku. Wieszak widziany był także przez właścicielkę K. C. i jej syna G. C.. Zważywszy rodzinną atmosferę miejsca uznać można, że klucze pozostawały pod stałym dozorem. Kierując się kryteriami właściwymi dla oceny normalnej reakcji zwykłego człowieka na sytuację, w której R. J.
(1)się znalazł uznać należy, że dochował należytej staranności w zabezpieczeniu kluczy pojazdu przed kradzieżą. W judykaturze podkreśla się, że zwykły człowiek ma prawo liczyć, iż nikt nie wkroczy w strefę jego prywatności i nie okradnie go w takich warunkach. Zdaniem Sądu pozwany nie przedstawił żadnych argumentów, które mogłyby prowadzić do odmiennych wniosków. Nie można zgodzić się z poglądem, że w opisanej sytuacji jedynie właściwym miejscem przechowywania kluczy miałyby być inne elementy garderoby, jak np. spodnie. R. J.
(1)nie podróżował zatłoczonym autobusem, poszedł zjeść domowy obiad, nie musiał kluczy nosić w spodniach. Z faktu, iż utratę kluczyków R. J.
(1)odkrył dopiero po powrocie do siedziby firmy nie można wnioskować, że nie przywiązywał wagi do należytego ich zabezpieczenia. Zauważyć należy, że przeciętna osoba nie dokonuje sprawdzenia zawartości wszystkich kieszeni i sprawdzenia przedmiotów się w nich znajdujących za każdym razem, gdy zdejmie i założy okrycie. Zwykle brak rzeczy zauważa się przy próbie jej użycia. Sąd oddalił wniosek powoda o przeprowadzenie dowodu ze zdjęć oznaczonych numerami 14-18 wraz z opisem tych zdjęć i nieruchomości przy ul. (...) w Z. w celu wykazania należytego zabezpieczenia samochodu przed ewentualnym zniszczeniem lub kradzieżą w dniu 11 października 2010 roku oraz o dopuszczenie dowodu ze zdjęć obrazujących wnętrze restauracji (...) w celu wykazania dochowania należytej staranności przez R. J.
(1)w zabezpieczeniu kluczyków do samochodu w trakcie spożywania posiłku w dniu 11 października 2010 roku. Fotografie wykonane zostały po upływie kilku lat od kradzieży kluczyków. Nie mogły stanowić dowodu na okoliczność stanu rzeczy istniejącego w dniu 11 października 2010 roku, a ponadto fotografie nie są środkiem dowodowym na okoliczność dochowania należytej staranności przez R. J.
(1)w zabezpieczeniu kluczyków do samochodu w trakcie spożywania posiłku w dniu 11 października 2010 roku – art. 227 k.p.c.. Ponadto podkreślić należy, że z fotografii nie sposób wnioskować co do rozkładu i wielkości sali restauracyjnej, brak bowiem trzeciego wymiaru fotografii. Sąd oddalił także wniosek powoda o dopuszczenie dowodu z wizji lokalnej, gdyż restauracja obecnie nie należy do małżonków C., ale także nie jest urządzona identycznie do stanu z 11 października 2010 roku, zatem dowód ten nie służył wydaniu rozstrzygnięcia – art. 227 k.p.c.. Dochodzona przez powoda kwota 80.700,00 PLN odpowiada sumie ubezpieczenia ustalonej przez strony w umowie ubezpieczenia AC. Pozwany nie podniósł zarzutu co do sumy ubezpieczenia, kwestionując odpowiedzialność odszkodowawczą co do zasady. Stosownie zaś do § 52 OWU pozwany zobowiązany był do wypłaty ewentualnego odszkodowania w terminie 30 dni od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku ubezpieczeniowym. Powód zgłosił szkodę pozwanemu w dniu 12 października 2010 roku, a pozwany spóźnia się nie spełniając świadczenia z umowy ubezpieczenia w myśl powyższych zasad, toteż w oparciu o art. 481 §
§ 2k.c.
należało orzec o odsetkach. O kosztach procesu Sąd orzekł stosując przepisy art. 98 §
§ 3k.p.c.
Pozwany na tej podstawie został zobowiązany do zwrotu poniesionych przez powoda kosztów procesu, na które składają się: opłata od pozwu w kwocie 4.035,00 PLN, wynagrodzenie adwokata w kwocie 3.677,00 PLN zgodnie z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163 poz. 1348 ze zm.) wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa i opłatą 60,00 PLN za odpis z KRS.