← Polska

II Ca 334/14

Sygn. akt II Ca 334/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia17 lipca 2014 roku Sąd Okręgowy w Lublinie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Andrzej

§ 2k.c.

poprzez niewłaściwe zastosowanie tego przepisu w stanie faktycznym sprawy polegające na przyjęciu, iż realizacją zasady pełnego odszkodowania wyrażoną w tym przepisie jest wyliczenie odszkodowania należnego powódce poprzez posłużenie się metodą dyferencyjną, polegającą na pomniejszeniu wartości rynkowej pojazdu przed szkodą o wartość pojazdu w stanie uszkodzonym w sytuacji, gdy prawidłowa analiza dowodów prowadzi do wniosku, że szkoda powinna zostać naprawiona metodą tzw. szkody częściowej, 2. art. 361 §

§ 2k.c.

poprzez jego niewłaściwe niezastosowanie w stanie faktycznym sprawy i uznanie, że koszty wykonanego badania technicznego pojazdu po dokonanej naprawie nie stanowią normalnego następstwa szkody i nie podlegają wyrównaniu,

  1. art. 36a ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych poprzez jego niewłaściwe niezastosowanie w stanie faktycznym sprawy i uznanie, że żądanie powódki w zakresie zwrotu na jej rzecz kosztów wykonanego badania technicznego pojazdu po dokonanej naprawie nie zasługuje na uwzględnienie, wbrew treści tego przepisu i pomimo udowodnienia przez powódkę poniesienia tych kosztów i ich związku przyczynowo-skutkowego z wypadkiem,
  2. art. 361 §

§ 2k.c.

poprzez jego niewłaściwe niezastosowanie w stanie faktycznym sprawy i uznanie, że żądanie zwrotu kosztów prywatnej wyceny rzeczoznawcy celem ustalenia wartości pojazdu na dzień szkody jest nieuzasadnione z uwagi na nieprzydatność wyceny dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy podczas, gdy jest ona w istocie zbieżna z opinią biegłego sądowego i pozwala na prawidłowe określenie metody likwidacji szkody jako tzw. szkody częściowej. Powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez zasądzenie dodatkowo na jej rzecz od pozwanego kwoty 21.202,69 zł z ustawowymi odsetkami: - od kwoty 20.983,69 zł od dnia 12 stycznia 2012 roku do dnia zapłaty, - od kwoty 120 zł od dnia 24 marca 2012 roku do dnia zapłaty, - od kwoty 99 zł od dnia 24 maja 2012 roku do dnia zapłaty, a także zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm prawem przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powódki jest zasadna w całości. Skarżąca trafnie podnosi, że Sąd Rejonowy obdarzając wiarą dowody przedstawione w sprawie, w szczególności opinię biegłego P. M., nie dokonał wnikliwej analizy ich treści, ale bezpodstawnie w okolicznościach niniejszej sprawy na podstawie tych dowodów przyjął, że dokonana naprawa pojazdu powódki nie była ekonomicznie uzasadniona. Zagadnienie to wiązać należy z prawidłową wykładnią art. 363 § 1 k.c., zgodnie z którym naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Przywróceniem stanu poprzedniego w rozumieniu art. 363 § 1 k.c. jest taka naprawa rzeczy, która doprowadzi do przywrócenia jej cech użytkowych i estetycznych w bardzo wysokim stopniu zbliżonych do stanu rzeczy sprzed naprawy, a ewentualna utrata wartości rzeczy jako naprawianej może być dodatkowo rekompensowana odpowiednim odszkodowaniem, o ile jej zaistnienie zostanie wykazane. Zauważyć przy tym należy, że w przypadku ubezpieczenia majątkowego, jakim jest ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, świadczenie ubezpieczyciela ogranicza się do wypłaty określonego odszkodowania w pieniądzu (art. 822 § 1 k.c. i art. 805 § 2 pkt 1 k.c.). Tym samym poszkodowany nie może żądać od ubezpieczyciela wprost przywrócenia stanu poprzedniego, o czym mowa w art. 363 § 1 k.c., bowiem pod pojęciem tym należy rozumieć sytuację, gdy osoba odpowiedzialna za szkodę sama bądź posługując się innymi osobami przywraca stan poprzedni, np. naprawiając pojazd. Kolejnym zagadnieniem natomiast jest to, w jaki sposób powinna w niniejszej sprawie zostać ustalona wysokość szkody powódki, a co za tym idzie wysokość należnego jej odszkodowania. Przepis art. 363 § 1 k.c. nie udziela na to wprost odpowiedzi, a przepis art. 363 § 2 k.c. wskazuje jedynie, że jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. Ustalenie wysokości szkody wymaga zatem odwołania się do art. 361 § 2 k.c., zgodnie z którym w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Przepis ten statuuje zasadę pełnego odszkodowania, które powinno w pełni rekompensować powstały uszczerbek we wszelkich dobrach poszkodowanego chronionych przez prawo. W przypadku straty, jaką poszkodowany poniósł (na tym polega uszczerbek majątkowy polegający na uszkodzeniu składnika majątku poszkodowanego, jakim jest pojazd), należy ustalić różnicę, jaką wywołało zjawisko szkody przed i po jej ujawnieniu. Innymi słowy naprawienie szkody w tym zakresie poprzez zapłatę odpowiedniego odszkodowania powinno przywrócić stan istniejący przed wypadkiem w tym znaczeniu, że poszkodowany dysponuje majątkiem o tej samej wartości, co przed wypadkiem. Oczywistym jest, że najczęściej w przypadku dobra majątkowego o charakterze użytkowym, jakim jest pojazd mechaniczny (samochód), szkoda będzie odpowiadała kosztom naprawy, jakie poszkodowany poniesie, aby przywrócić pojazd do stanu poprzedniego, a tym samym zlikwidować istniejący uszczerbek majątkowy w jego dobrach. Sąd Okręgowy podziela przy tym ogólną regułę, że obowiązek naprawienia szkody powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawiać (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 sierpnia 2003 roku, sygn. IV CKN 387/01, Lex nr 141410). Podzielić należy także stanowisko, że poszkodowany nie może domagać się odszkodowania odpowiadającego kosztom naprawy wówczas, jeżeli naprawa pojazdu okazałaby się niemożliwa, pociągałaby za sobą nadmierne trudności i koszty (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca 2003 roku, sygn. V CKN 308/01, Lex nr 157324). Tak jest w szczególności wówczas, gdy koszty naprawy pojazdu przewyższają wartość pojazdu w stanie sprzed wypadku. W przypadku ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, w którym zakład ubezpieczeń odpowiada w granicach odpowiedzialności sprawcy szkody, ubezpieczyciel nie może narzucić poszkodowanemu sposobu likwidacji szkody, a odmówić wypłaty odszkodowania obejmującego koszty naprawy pojazdu może tylko wówczas, gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą nadmierne trudności lub koszty (rozumiane w sposób wyżej wskazany). Istotą sporu w niniejszej sprawie było zatem to, czy naprawa pojazdu powódki mającego przed szkodą w stanie nieuszkodzonym wartość 44.300 zł brutto, była ekonomicznie uzasadniona. Nie jest przy tym istotne, czy powódka naprawiła pojazd wbrew stanowisku ubezpieczyciela, gdyż stron nie łączyła żadna umowa rodząca po stronie powodowej obowiązek wyboru określonego sposobu likwidacji szkody, a należało stosować wyżej przywołane przepisy k.c. dotyczące naprawienia szkody. W sytuacji, gdy powódka w rzeczywistości naprawiła pojazd i poniosła określone koszty naprawy, przy użyciu części nowych (biegły nie sformułował żadnych zarzutów co do ich jakości i właściwości użytkowych), w pierwszej kolejności o wysokości szkody świadczą te, rzeczywiście poniesione przez powódkę koszty naprawy. Innymi słowy, powódka nie może dochodzić odszkodowania wyższego niż poniesione koszty naprawy, np. odwołując się do średnich cen części zamiennych czy kosztów robocizny, jeżeli w rzeczywistości naprawiła pojazd taniej. Oczywiście mogłaby wykazywać, że naprawa miała charakter prowizoryczny i nie przywróciła pojazdu do stanu poprzedniego, względnie, iż pomimo naprawienia pojazdu doszło do obniżenia jego wartości rynkowej i w związku z tym należy się jej odszkodowanie odpowiednio wyższe. Sąd Rejonowy w sposób nieuprawniony w niniejszej sprawie ustalił, że koszty prawidłowej naprawy pojazdu powódki powinny wynosić 51.349,45 zł, odwołując się – za biegłym – do kalkulacji naprawy sporządzonej w systemie komputerowym A.. Tego rodzaju szacowanie kosztów naprawy jest uzasadnione wówczas, gdy poszkodowany jeszcze nie naprawił pojazdu i niezbędne jest określenie przewidywanej wysokości kosztów naprawy, względnie naprawił pojazd, ale nie dysponuje rachunkami potwierdzającymi wysokość kosztów naprawy i chodzi o zweryfikowanie ich wysokości. (...) komputerowy A., powszechnie stosowany przez producentów aut i części samochodowych, warsztaty naprawcze i ubezpieczycieli, pozwala na określenie średnich, przeciętnych kosztów naprawy w oparciu o zawarte w nim dane dotyczące technologii naprawy, potrzebnych części zamiennych i ich cen, kosztów robocizny. Powtórzyć jednak należy, że w przypadku, gdy doszło do udokumentowanej naprawy pojazdu za określoną kwotę, decyduje to, jaki koszt poszkodowany poniósł rzeczywiście na naprawę pojazdu. W niniejszej sprawie nie było podnoszone, ani nie zostało udowodnione, by poszkodowana zaniżyła koszty naprawy, aby przedłożona przez nią faktura byłą nierzetelna i została wystawiona przez zakład naprawiający pojazd tylko w celu wykazania, że naprawa pojazdu była ekonomicznie uzasadniona. Biegły nie zanegował stawek robocizny przyjętych przez zakład naprawczy D. S. jako nierealnych, nie znalazł też podstaw do stwierdzenia, że do naprawy pojazdu nie użyto części nowych (k. 166). Nie można absolutyzować czasu pracy niezbędnego zdaniem producenta do naprawy określonego pojazdu i na tej podstawie, bazując na wyliczeniu przy użyciu systemu komputerowego A., utrzymywać, że koszty naprawy były (powinny być wyższe), jeżeli nie ma żadnych dowodów świadczących o tym, że koszty naprawy nie zostały przez powódkę i zakład naprawczy ustalone rzetelnie (rynkowo). Sama rozbieżność pomiędzy czasochłonnością naprawy określoną przez producenta pojazdu a jej rzeczywistym czasem trwania nie jest również wystarczająca do tego, aby przyjąć, że pojazd nie został naprawiony zgodnie z właściwą technologią, bądź nie doszło do przywrócenia go do stanu poprzedniego. By taki wniosek przyjąć, należałoby udowodnić, że konkretne czynności naprawcze zostały dokonane wadliwe, błędnie technologicznie, czyli, że naprawa nie została dokonana prawidłowo. W tym zakresie biegły P. M. sformułował jedynie kilka zarzutów:

  1. a)niewymienienie czujników poduszek powietrznych,
  2. b)niewymienienie rozerwanego przez poduszkę oparcia fotela pasażera, lecz zszycie poszycia,
  3. c)niewymienienie dwóch uszkodzonych aluminiowych tarcz kół,
  4. d)niewymienienie rury doprowadzającej spaliny,
  5. e)niewymienienie mocowania tłumika pulsacyjnego i sygnału dźwiękowego. Te, potencjalne wady naprawy mogły mieć o tyle znaczenie, że przy ocenie, czy naprawa pojazdu powódki była ekonomicznie uzasadniona, należałoby uwzględnić też inne, niedokonane jeszcze a konieczne naprawy. Z drugiej strony, ze względu na ich niewykonanie nie można zdyskredytować dokonanej naprawy. Skoro bowiem poszkodowany może żądać odszkodowania odpowiadającego kosztom naprawy pojazdu (gdy jest ona ekonomicznie uzasadniona) nawet wówczas, gdy pojazdu nie naprawił, a nawet w ogóle nie zamierza go naprawić, tym bardziej może żądać takiego odszkodowania wówczas, gdy naprawił pojazd częściowo. Analiza opinii biegłego pod kątem elementów pozostałych do naprawy, przy uwzględnieniu wysokości dotychczas poniesionych przez powódkę rzeczywistych kosztów naprawy, jednoznacznie dowodzi tego, że chybiony jest wniosek Sądu Rejonowego, że koszty prawidłowej naprawy pojazdu powódki przewyższają wartość jej pojazdu przed szkodą, czy też nawet, że są one do tej wartości zbliżone. Przypomnieć należy, że powódka za naprawę pojazdu zapłaciła warsztatowi naprawczemu D. S. kwotę 38.763,79 zł. Odnosząc się do poszczególnych, nienaprawionych zdaniem biegłego elementów należy podnieść, że:
  6. a)co do czujników poduszek powietrznych sam biegły zauważył, że układ poduszek powietrznych nie zgłasza błędów, a w ASO A. uzyskał informację, że czujniki te nie są jednorazowego użytku i są wymieniane jedynie profilaktycznie (k. 165); dodatkowo zauważyć należy, że z wiarygodnych zeznań naprawiającego pojazd D. S. wynika, że producent czujników B., którego jest autoryzowanym serwisem w L., nie wymaga ich wymiany, jeżeli układ nie zgłasza usterki (k.235v);
  7. b)co do zszycia oparcia fotela pasażera (poza kwestią estetyki jej wykonania, do czego biegły nie miał zastrzeżeń), biegły podniósł, że wykonanie go w sposób prawidłowy (czego nie zakwestionował) nie ma wpływu na poprawność działania układu poduszek powietrznych (k. 165), a tym samym pozostaje bez wpływu na walory użytkowe samochodu i bezpieczeństwo pasażera; podkreślić należy, że zszycie oparcia poszycia zostało dokonane przez specjalizującą się w tym firmę tapicerską (k.235v);
  8. c)powódka zdecydowała się na wymianę wszystkich czterech felg aluminiowych, za co zapłaciła łącznie z montażem kwotę 1.640,04 zł,
  9. d)naprawa pozostałych elementów (wymiana rury chłodnicy spalin, mocowania tłumika pulsacyjnego i sygnału dźwiękowego) powinna zająć 1 roboczogodzinę, co w zakładzie naprawczym D. S. wiąże się z wynagrodzeniem w kwocie 123 zł brutto (zeznania D. S. – k. 235v, opinia biegłego – k. 243v), zaś cena samych części wynosi łącznie 778,86 zł brutto (633,22 zł netto: rura chłodnicy spalin – 365,53 zł netto, mocowanie tłumika – 79,50 zł netto, sygnał dźwiękowy – 188,90 zł netto; ceny z kalkulacji biegłego z k. 183, zbliżone do cen z kolejnej kalkulacji biegłego z k. 243v). Ponadto należało zauważyć, że biegły nie uznał za koszty naprawy związane z przedmiotową kolizją: wymiany poduszki skrzyni biegów (341,80 zł), osłony silnika (29,80 zł) i osłony skrzyni biegów (305,50 zł), co łącznie daje koszt 677,10 zł brutto, a czynności te zajęły około 1 roboczogodziny (123 zł brutto), w sumie 800,10 zł brutto (ceny części z faktury uiszczonej przez powódkę z k. 57, koszt robocizny z opinii biegłego z k. 244). Widoczne zatem jest, na co nie zwrócił uwagi Sąd Rejonowy, że sumując wszystkie koszty naprawy, jakie powódka poniosła i jeszcze powinna ponieść (38.763,79 zł + 788,86 zł + 123 zł + 1.640,04 zł) i odejmując koszty naprawy niezwiązane z kolizją (677,10 zł + 123 zł), otrzymujemy kwotę 40.515,59 zł całości kosztów naprawy, istotnie niższą od wartości pojazdu przed szkodą (44.300 zł). Co więcej, trafnie strona powodowa w apelacji wywodzi, że nawet gdyby przyjąć, że należałoby wymienić czujniki poduszek powietrznych i poszycie oparcia fotela, koszty naprawy nie przekroczyłyby wartości pojazdu przed szkodą (strona 10 apelacji). Tym samym nie było żadnych podstaw do podzielenia przez Sąd Rejonowy wniosku opinii biegłego, że koszty naprawy pojazdu przewyższały jego wartość przed szkodą i stwierdzenia na tej podstawie, że naprawa pojazdu nie była ekonomicznie uzasadniona. W tym stanie rzeczy domaganie się przez powódkę różnicy pomiędzy kosztami naprawy udokumentowanymi fakturą (38.763,79 zł) i wypłaconym jej odszkodowaniem (16.980 zł), pomniejszonej dodatkowo o koszty napraw niezwiązanych z kolizją (677,10 zł brutto + 123 zł brutto), należało uznać za zasadne (20.983,69 zł). Skoro naprawa pojazdu była ekonomicznie uzasadniona, powódka zasadnie dochodziła również od pozwanego zwrotu kosztów powypadkowego badania technicznego pojazdu w kwocie 99 zł (art. 36a ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych). W okolicznościach niniejszej sprawy, wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji, należało uznać za uzasadniony wydatek powódki na wycenę wartości pojazdu przed szkodą w kwocie 120 zł (tylko kosztów tej wyceny powódka dochodziła w niniejszej sprawie). Widoczne bowiem jest, że pozwany w procesie likwidacji szkody zaniżył wartość pojazdu przed szkodą i zawyżył koszty naprawy, a następnie bezpodstawnie nie uznał znacznie niższych kosztów naprawy poniesionych przez powódkę. Własna wycena pojazdu pozwoliła powódce zorientować się, czy istotnie koszty naprawy przenoszą wartość pojazdu przed szkodą i czynią naprawę nieopłacalną, a zatem, czy wybrany przez nią sposób usunięcia szkody jest właściwy. Wycena ta jest zbliżona do szacunku biegłego w niniejszej sprawie. Tym samym pomiędzy wydatkiem powódki na ten cel a szkodą istnieje adekwatny związek przyczynowy. Na podstawie art. 481 § 1 i § 2 k.c. należało uznać za zasadne żądanie przez powódkę odsetek ustawowych za opóźnienie w zapłacie powyższych kwot, dochodzonych przez nią za okres po upływie 30 dni od dnia zawiadomienia o szkodzie i o konkretnych roszczeniach z tego tytułu (art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych). Powyższe wywody czynią zbędnym szczegółowe odnoszenie się do innych zarzutów apelacji, a w pozostałym zakresie ustalenia faktyczne i ocena prawna Sądu pierwszej instancji są podzielane przez Sąd Odwoławczy. Na marginesie należy jedynie zauważyć, że nieprawidłowo Sąd Rejonowy uznał częściowo za niewiarygodne (nieprawdziwe) zeznania powódki, chociaż co do faktów zeznawała ona zbieżnie z pozostałym materiałem dowodowym, a nie podlegają ocenie jako dowód jej twierdzenia co do właściwej oceny prawnej stanu faktycznego (zasadności naprawy pojazdu). Pomimo daleko idącej zmiany zaskarżonego wyroku nie było podstaw do orzekania przez Sąd drugiej instancji o kosztach procesu przed Sądem pierwszej instancji, gdyż wyrok Sądu Rejonowego takiego orzeczenia nie zawiera i nie został w tym zakresie uzupełniony. Wobec uwzględnienia apelacji w całości, na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c. należało zasądzić od pozwanego na rzecz powódki zwrot kosztów postępowania odwoławczego obejmujących opłatę od apelacji i wynagrodzenie pełnomocnika – radcy prawnego w stawce minimalnej w postępowaniu drugoinstancyjnym, odniesionej do wartości przedmiotu zaskarżenia. Z tych względów na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.