← Polska

VI Ka 659/13

Sygnatura akt VI Ka 659/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 czerwca 2014 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Grażyna Tokarczyk (spr

§ 1kk przy zast.

art. 11 § 2 kk i za to na mocy art. 191 § 2 kk przy zast. art. 11 § 3 kk skazał go na karę 2 lat pozbawienia wolności; 14. a) w dniu 29 marca 2006 r. w Z. działając wspólnie i w porozumieniu z B. H., Z. H. oraz A. C.

(1), jako sprawca kierowniczy, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wprowadził w błąd (...) Sp z o.o. w W. poprzez przedłożenie poświadczających nieprawdę dokumentów co do faktu prowadzenia przez A. C.
(1)działalności gospodarczej, wysokości osiąganych z tego tytułu dochodów i co do jego zamiaru wywiązania się z umowy, doprowadził tą firmę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 4282,58 zł obejmującego wartość świadczonych usług telekomunikacyjnych oraz cenę trzech wyłudzonych telefonów jednego S. (...) i dwóch (...) przekazanych w ramach umowy za cenę promocyjną po 1,22 zł za sztukę, czyniąc sobie z popełnianych przestępstw stałe źródło dochodu, przyjął, że stanowiło to przestępstwo z art. 286 § 1 kk przy zast. art. 65 § 1 kk,
  1. b)w kwietniu 2006 r. w Z. działając wspólnie i w porozumieniu z T. P. i inną osobą, w celu uzyskania odszkodowania dla T. P. z tytułu kradzieży pojazdu, wziął udział w upozorowaniu kradzieży samochodu osobowego m-ki O. (...), który po otwarciu kluczem, bez pokonywania zabezpieczeń, odprowadził z miejsca rzekomej kradzieży, a następnie brał udział w jego rozebraniu na części, czym doprowadził (...)S.A. Oddział w K. do niekorzystnego rozporządzenia kwotą 45 900 zł, czyniąc sobie z popełnianych przestępstw stałe źródło dochodu, przyjął, że stanowiło to przestępstwo z art. 286 § 1 kk przy zast. art. 65 § 1 kk,
  2. c)w październiku 2006 r. w Z., działając wspólnie i w porozumieniu z R. K.
(1)i inną osobą, w celu uzyskania odszkodowania dla M. S.
(1)z tytułu kradzieży pojazdu, wziął udział w upozorowaniu kradzieży samochodu osobowego C. (...) nr rej. (...) poprzez ukrycie tego pojazdu i rozebranie na części, czym usiłował wyłudzić odszkodowania w kwocie co najmniej 24 680 zł na szkodę (...) S.A Oddział w Z., czyniąc sobie z popełnianych przestępstw stałe źródło dochodu, i uzupełniając opis poprzez wskazanie, że oskarżony zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na odmowę wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela przyjął, że stanowiło to przestępstwo z art. 286 § 1 kk przy zast. art. 65 § 1 kk, i za to na mocy art. 286 § 1 kk przy zast. art. 91 § 1 kk i art. 65 § 1 kk oraz art. 33 § 2 kk skazał go na jedną karę 2 lat pozbawienia wolności oraz 150 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 70 zł; 15. w lipcu 2006 r. w Z., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, działając z góry powziętym zamiarem, w celu przywłaszczenia powierzonego P. C. leasingowanego samochodu m-ki C. (...) nr rej. (...) wartości 52 000 zł, wszedł w porozumienie z P. C. i A. S.
(1)co do upozorowania kradzieży tego pojazdu, otrzymał od posiadacza kluczyk tego pojazdu celem dorobienia, a następnie polecił pozostawić samochód w wyznaczonym miejscu, za co przekazał P. C. za pośrednictwem A. S.
(1)4 000 zł, po czym zabrał przedmiotowy pojazd sprzed miejsca zamieszkania P. C. i zbył nieustalonej osobie, a P. C. następnie złożył 23 lipca 2006 r. fałszywe zawiadomienie o kradzieży przedmiotowego pojazdu i fałszywe zeznania w tym zakresie, czym działał na szkodę (...) Sp. z o.o. i (...) S.A (...)w K., czyniąc sobie z popełnianych przestępstw stałe źródło dochodu, zmieniając opis poprzez zastąpienie słów „z P. C. i A. S.
(1)” słowami „z P. C. i inną ustaloną osobą” oraz słów „P. C. za pośrednictwem A. S.
(1)” słowami „P. C. za pośrednictwem innej ustalonej osoby”, to jest przestępstwa z art. 284 § 2 kk w zw. z art. 12 kk przy zast. art. 65 § 1 kk i za to na mocy art. 284 § 2 kk przy zast. art. 65 § 1 kk skazał go na karę 1 roku pozbawienia wolności;
  1. w grudniu 2006 r. w Z., w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru stosował wobec S. S. groźby bezprawne pozbawienia życia lub pobicia w celu zmuszenia go do przystąpienia do wykonywania prac budowlanych na terenie budowy swojego domu w Z. a następnie po przystąpieniu przez pokrzywdzonego do wykonywania tych prac stosował takie same groźby kierując je do S. S. za pośrednictwem J. C. w celu zmuszenia pokrzywdzonego do zaniechania dalszego wykonywania tych prac i przychodzenia na teren budowy, to jest przestępstwa z art. 191 § 1 kk w zw. z art. 12 kk i za to na mocy art. 191 § 1 kk skazał go na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności;
  2. a) na przełomie listopada i grudnia 2006 r. w Z., działając z góry powziętym zamiarem, wspólnie i w porozumieniu z T. H. i przy pomocy R. P.
(2), jako sprawca kierowniczy, w celu wyłudzenia odszkodowania z tytułu upozorowanej kradzieży samochodu m-ki R. (...) nr rej. (...), otrzymawszy od właściciela oryginalne klucze, przejął od T. H. przedmiotowy pojazd i zbył go na własny rachunek nieustalonej osobie, podczas gdy T. H. jednocześnie złożył w(...) Komisariacie Policji w Z., fałszywe zawiadomienie o kradzieży przedmiotowego pojazdu w dniu 1 grudnia 2006 r. z parkingu przy ul. (...) w Z. oraz uprzedzony o odpowiedzialności karnej, złożył w tym zakresie fałszywe zeznania, w sprawie o sygn. akt RSD 3230/06, a następnie zgłosił wymienioną szkodę w (...) S.A. w Z., nr szkody (...) czym doprowadził zakład ubezpieczeń do niekorzystnego rozporządzenia, w dniu 30 maja 2007 r., kwotą 9.758 zł, z tytułu ubezpieczenia auto casco w rozbiciu na kwoty po 4879 zł na swoją rzecz oraz na rzecz swojej żony S. H., czym K. F.
(1)czynił sobie z popełniania przestępstw stałe źródło dochodu, to jest przestępstwa z art. 238 kk, 233 § 1 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk przy zast. art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 65 § 1 kk b) w styczniu 2007 r. w Z., działając z góry powziętym zamiarem, wspólnie z A. S.
(1)i korzystając z pomocy R. P.
(2), jako sprawca kierowniczy, w celu wyłudzenia odszkodowania z tytułu upozorowanej kradzieży samochodu m-ki V. (...) nr rej. (...), polecił A. S.
(1)złożyć w Komisariacie Policji w B. M., fałszywe zawiadomienie o kradzieży przedmiotowego pojazdu w dniu 3 stycznia 2007 r. w B. z parkingu przy ul. (...) oraz złożyć w tym zakresie fałszywe zeznania, w sprawie o sygn. akt RSD 35/07, a następnie zgłosić wymienioną szkodę w (...) S.A. w Z., nr szkody (...), czym usiłował doprowadzić (...)S.A. (...)w K. do niekorzystnego rozporządzenia kwotą 50 000 zł, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na odmowę wypłaty odszkodowania przez pokrzywdzonego, czyniąc sobie z popełniania przestępstw stałe źródło dochodu, to jest przestępstwa z art. 238 kk, 233 § 1 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk przy zast. art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 65 § 1 kk i za to na mocy art. 286 § 1 kk przy zast. art. 11 § 3 kk, art. 91 § 1 kk oraz art. 65 § 1 kk oraz art. 33 § 2 kk skazał go na jedną karę 1 roku pozbawienia wolności oraz 100 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 70 zł; 18. na przełomie grudnia 2006 r. i stycznia 2007 r. w Z. działając, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie z R. K.
(1)nabył od nieustalonej osoby samochód osobowy m-ki R. (...) wartości 51 000 zł, skradziony 4 grudnia 2006 r. w K. na szkodę J. B.
(1), czyniąc sobie z popełnianych przestępstw stałe źródło dochodu, to jest przestępstwa z art. 291 § 1 kk przy zast. art. 65 § 1 kk i za to na mocy art. 291 § 1 kk przy zast. art. 65 § 1 kk skazuje go na karę 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności; 19. w styczniu 2007 r. w Z., działając, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie z R. K.
(1)nabył od nieustalonej osoby za cenę ok. 7 000 zł. samochód marki O. (...) o nr rej. (...) F VIN - (...) wartości 64 000 zł skradziony 14 grudnia 2006 r. w K. na szkodę S. M. i E. M.
(2), a następnie dokonał w nim przerobienia oznaczeń identyfikacyjnych na zgodne z numerami nadwozia i silnika innego samochodu tej samej marki, czyniąc sobie z popełnianych przestępstw stałe źródło dochodu, przy czym zmienił opis poprzez zastąpienie słów „wspólnie z A. S.
(1)” słowami „wspólnie i w porozumieniu z inną ustaloną osobą” to jest przestępstwa z art. 291 § 1 kk i art. 306 kk przy zast. art. 11 § 2 kk w zw. z art. 65 § 1 kk i za to na mocy art. 291 § 1 kk przy zast. art. 11 § 3 kk oraz art. 65 § 1 kk skazuje go na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności;
  1. w okresie od 15 stycznia 2007 r. do 22 stycznia 2007 r. w Z. bez wymaganego zezwolenia posiadał broń palną w postaci pistoletu (...) cal. 9 mm wraz z 7 sztukami amunicji i mechanizmem tłumiącym, to jest przestępstwa z art. 263 § 2 kk i za to na mocy art. 263 § 2 kk skazał go na karę 1 roku pozbawienia wolności;
  2. na mocy art. 91 § 2 kk oraz art. 86 § 1 i 2 kk połączył orzeczone w pkt 1-8 i 10-20 kary pozbawienia wolności i grzywny i orzekł wobec oskarżonego K. F.
(1)kary łączne 7 lat pozbawienia wolności oraz 500 stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 70 zł; 22. na mocy art. 63 § 1 kk zaliczył oskarżonemu K. F.
(1)na poczet orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności okres zatrzymania od 12 czerwca 2001 r. do 13 czerwca 2001 r. oraz okres tymczasowego aresztowania od 11 lipca 2007 r. do 26 stycznia 2010 r.; Sąd uznał P. O. za winnego tego, że
  1. nieustalonego dnia wiosną 2000 r. w Z., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej użył przemocy polegającej na tym, że bił i kopał po całym ciele oraz wielokrotnie uderzał młotkiem murarskim po kolanach M. P., usiłując w ten sposób doprowadzić pokrzywdzonego do rozporządzenia nieustaloną kwotą pieniędzy, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na fakt, że M. P. zaczął się przed nim ukrywać, to jest przestępstwa z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 282 kk i za to na mocy art. 14 § 1 kk w zw. z art. 282 kk oraz art. 33 § 2 kk skazał go na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz 30 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 40 zł;
  2. w okresie od maja do sierpnia 2004 r. w Z. działając z góry powziętym zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej, kilkukrotnie groził D. M. zamachem na życie i zdrowie oraz groził mu odcięciem palca wskazującego prawej ręki, czym doprowadził go do rozporządzenia mieniem w kwocie 500 zł, to jest przestępstwa z art. 282 kk w zw. z art. 12 kk i za to na mocy art. 282 kk oraz art. 33 § 2 kk skazał go na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz 40 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 40 zł;
  3. 23 lutego 2006 r. w Z., działając wspólnie i w porozumieniu z K. F.
(1), w celu uzyskania zwrotu wierzytelności w kwocie 1500 zł, wziął udział w pobiciu K. I. metalową rurą uderzając po rękach i twarzy, czym naraził go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia, to jest przestępstwa z art. 191 §

§ 1kk przy zast.

art. 11 § 2 kk i za to na mocy art. 191 § 2 kk przy zast. art. 11 § 3 kk skazał go na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności; 26. w okresie od marca 2006 r. do października 2006 r. w Z., działając z góry powziętym zamiarem, czynem ciągłym udzielił K. F.

(1)pomocy w kierowaniu wyłudzeniami następujących kredytów gotówkowych i towarów, pod szyldem PW (...): - wartości 4.282,58 zł na szkodę (...) Sp. z o. o.” - w kwocie 20 000 zł na szkodę (...) (...) Oddział w R., - wartości 5.700 zł na szkodę (...) - wartości 5.990,93 zł na szkodę (...), - wartości 4052,97 zł na szkodę (...) S.A. z/s w L. w ten sposób, że wytypował A. C.
(1)jako osobę na którą można zarejestrować działalność gospodarczą a następnie wyłudzać pod jej szyldem kredyty, pomagał zarejestrować tą działalność a następnie pośredniczył w przekazywaniu poleceń pochodzących od K. F.
(1)dokonania poszczególnych wyłudzeń, przekazywał z polecenia K. F.
(1)wynagrodzenia dla A. C.
(1)oraz pilnował i dyscyplinował A. C.
(1)aby był dyspozycyjny i stawiał się trzeźwy w wyznaczonych miejscach, to jest przestępstwa z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 297 § 1 kk i z art. 286 § 1 kk przy zast. art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk i za to na mocy art. 19 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk przy zast. art. 11 § 3 kk oraz art. 33 § 2 kk skazał go na karę 1 roku pozbawienia wolności oraz 50 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 40 zł;
  1. w nieustalonej bliżej dacie w lecie 2006 r. w Z., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, przemocą polegającą na uderzeniu pięścią w klatkę piersiową oraz groźbą zamachu na życie, doprowadził A. P. do rozporządzenia kwotą 1 700 zł, że czyn ten został popełniony to jest przestępstwa z art. 282 kk i za to na mocy art. 282 kk oraz art. 33 § 2 kk skazuje go na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz 30 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 40 zł;
  2. na mocy art. 85 kk oraz art. 86 § 1 i 2 kk łącząc orzeczone w pkt 23-27 kary pozbawienia wolności i grzywny i orzekł wobec oskarżonego P. O. kary łączne 3 lat pozbawienia wolności oraz 120 stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 40 zł;
  3. na mocy art. 63 § 1 kk zaliczył oskarżonemu P. O. na poczet orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności okres tymczasowego aresztowania od 15 lutego 2007 r. do 13 maja 2008 r.;
  4. uniewinnił oskarżonego P. O. od popełnienia czynu opisanego pkt XXXIX a wydatkami w zakresie odnoszącym się do tego zarzutu na podstawie art. 630 kpk obciąża Skarb Państwa;
  5. uniewinnił oskarżonego P. O. od popełnienia czynu opisanego pkt XL a wydatkami w zakresie odnoszącym się do tego zarzutu na podstawie art. 630 kpk obciąża Skarb Państwa; Sąd uznał R. K.
(1)za winnego tego, że 32. (zarzut LVII aktu oskarżenia) w październiku 2006 r. Z. i G., działając z góry powziętym zamiarem, w celu wyłudzenia odszkodowania z tytułu upozorowanej kradzieży samochodu osobowego C. (...) nr rej. (...): wspólnie z K. F.
(1)i inną osobą rozebrał na części i ukrył przedmiotowy samochód, a następnie po upozorowaniu kradzieży samochodu i złożeniu przez M. S.
(1)zawiadomienia o nie popełnionym przestępstwie, złożył 29 października 2006 r. przed funkcjonariuszem KMP w G., uprzedzony o odpowiedzialności karnej, fałszywe zeznania, w toku postępowania o sygn. akt sygn. akt RSD 977/06, a następnie uzgodnił z działającą z nim wspólnie i w porozumieniu M. S.
(1)zgłoszenie szkody, co M. S.
(1)uczyniła a następnie w dniu 29 października 2006 r. sygn. (...), modyfikując ją 3 listopada 2006 r. sygn. (...), czym usiłował wyłudzić odszkodowanie w kwocie co najmniej 24 680 zł na szkodę (...) S.A (...) w K., lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na odmowę wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela, to jest przestępstwa z art. 233 § 1 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk przy zast. art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk i za to na mocy art. 14 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk przy zast. art. 11 § 3 kk oraz art. 33 § 2 kk skazał go na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności oraz 80 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 40 zł; 33. (zarzut LVIII aktu oskarżenia) na przełomie grudnia 2006 r. i stycznia 2007 r. w Z. działając, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie z K. F.
(1)nabył od nieustalonej osoby samochód osobowy m-ki R. (...) wartości 51 000 zł, skradziony 4 grudnia 2006 r. w K. na szkodę J. B.
(1), to jest przestępstwa z art. 291 § 1 kk i za to na mocy art. 291 § 1 kk oraz art. 33 § 2 kk skazał go na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz 50 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 40 zł; 34. (zarzut LIX aktu oskarżenia) w styczniu 2007 r. w Z., działając, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie z K. F.
(1)nabył od nieustalonej osoby za cenę ok. 7 000 zł. samochód marki O. (...) o nr rej. (...) F VIN - (...) wartości 64 000 zł skradziony 14 grudnia 2006 r. w K. na szkodę S. M. i E. M.
(2), a następnie dokonał w nim przerobienia oznaczeń identyfikacyjnych na zgodne z numerami nadwozia i silnika innego samochodu tej samej marki, to jest przestępstwa z art. 291 § 1 kk i art. 306 kk przy zast. art. 11 § 2 kk i za to na mocy art. 291 § 1 kk przy zast. art. 11 § 3 kk oraz art. 33 § 2 kk skazał go na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz 50 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 40zł; 35. na mocy art. 85 kk oraz art. 86 § 1 i 2 kk łącząc orzeczone w pkt 32-34 kary pozbawienia wolności i grzywny i orzekł wobec oskarżonego R. K.
(1)kary łączne 1 roku pozbawienia wolności oraz 100 stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 40 zł; 36. na mocy art. 69 § 1 i 2 kk oraz art. 70 § 1 pkt 1 kk wykonanie orzeczonej wobec R. K.
(1)kary łącznej pozbawienia wolności warunkowo zawiesił oskarżonemu na okres próby 3 lat; 37. na mocy art. 63 § 1 kk zaliczył oskarżonemu R. K.
(1)na poczet orzeczonej grzywny okres zatrzymania w sprawie od 25 stycznia 2007 r. do 26 stycznia 2007 r. przyjmując 1 dzień pozbawienia wolności za równoważny 2 stawkom dziennym grzywny i uznając grzywnę za wykonaną co do 4 stawek dziennych; Sąd uznał oskarżoną M. S.
(1)za winną tego, że: 38. (zarzut LX aktu oskarżenia) w okresie od 29 października 2006 r. do 17 grudnia 2006 r. w G. i Z., działając z góry powziętym zamiarem, wspólnie z R. K.
(1)w celu wyłudzenia odszkodowania z tytułu upozorowanej kradzieży samochodu osobowego C. (...) nr rej. (...): złożyła przed funkcjonariuszem KMP w G., fałszywe zawiadomienie o kradzieży przedmiotowego pojazdu w dniu 29 października 2006 r. z parkingu przy terenie (...) w G. oraz uprzedzona o odpowiedzialności karnej, złożyła w tym zakresie fałszywe zeznania, w dniach 29 października, 14 listopada i 17 grudnia 2006 r. sygn. akt RSD 977/06, a następnie zgłosiła wymienioną szkodę w dniu 29 października 2006 r. sygn. (...), modyfikując ją 3 listopada 2006 r. sygn. (...), czym usiłowała wyłudzić odszkodowanie w kwocie co najmniej 24 680 zł na szkodę (...) S.A (...) w K., lecz zamierzonego celu nie osiągnęła z uwagi na odmowę wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela, to jest przestępstwa z art. art. 238 kk, art. 233 § 1 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk przy zast. art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk i za to na mocy art. 14 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk przy zast. art. 11 § 3 kk skazał ją na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności oraz 50 stawek dziennych grzywny przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 30 zł; 39. na mocy art. 69 § 1 i 2 kk oraz art. 70 § 1 pkt 1 kk wykonanie orzeczonej wobec M. S.
(1)kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił oskarżonej na okres próby 2 lat; 40. na mocy art. 63 § 1 kk zaliczył oskarżonej M. S.
(1)na poczet orzeczonej grzywny okres zatrzymania w sprawie od 25 stycznia 2007 r. do 26 stycznia 2007 r. przyjmując 1 dzień pozbawienia wolności za równoważny 2 stawkom dziennym grzywny i uznając grzywnę za wykonaną co do 4 stawek dziennych; (…) A. F. Sąd uznał za winną tego, że: 53. (zarzut LXXV aktu oskarżenia) w lutym 2007 r. w Z. utrudniała postępowanie karne toczące się przeciwko K. F.
(1)w Prokuraturze Rejonowej w Zabrzu pod sygn. akt 129/07, w ten sposób, że nakłaniała B. H. do zniszczenia stanowiącej dowód w tym postępowaniu karty SIM jej telefonu komórkowego oraz, w zamiarze aby K. F.
(1)w tym zakresie uniknął odpowiedzialności karnej, instruowała B. H. by co do okoliczności związanych z umowami kredytowymi zawieranymi przez A. C.
(1), w ewentualnych zeznaniach podała, że wyłudzeniami przedmiotowych kredytów kierował J. C., co miało ściągnąć na tą osobę odpowiedzialność karną, to jest przestępstwa z art. 239 § 1 kk i art. 18 § 2 kk w zw. z art. 233 § 1 kk w zw. z art. 234 kk przy zast. art. 11 § 2 kk i za to na mocy art. 239 § 1 kk przy zast. art. 11 § 3 kk skazał ją na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności; 54. na mocy art. 69 § 1 i 2 kk oraz art. 70 § 1 pkt 1 kk wykonanie orzeczonej wobec A. F. kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres próby 2 lat; (…) 61. na mocy art. 46 § 1 kk orzekł wobec oskarżonego K. F.
(1)za przestępstwo zarzucone w pkt IX, wobec oskarżonej R. B. za przestępstwo zarzucone w pkt LIV (zarzut LXXXI aktu oskarżenia) i wobec oskarżonego A. M.
(1)za przestępstwo zarzucone w pkt LIII (zarzut LXXVI aktu oskarżenia) obowiązek naprawienia szkody w całości poprzez zapłatę na rzecz (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. solidarnie kwoty 14.143,62 zł; 62. na mocy art. 46 § 1 kk orzeka wobec oskarżonego K. F.
(1)za przestępstwo zarzucone w pkt X, wobec oskarżonej R. B. za przestępstwo zarzucone w pkt LV (zarzut LXXXII aktu oskarżenia) i wobec oskarżonego S. W. za przestępstwo zarzucone w pkt LVI (zarzut LXXXIII aktu oskarżenia) obowiązek naprawienia szkody w całości poprzez zapłatę na rzecz (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. solidarnie kwoty 13.857,03 zł; 63. na mocy art. 46 § 1 kk orzekł wobec oskarżonego K. F.
(1)za przestępstwo zarzucone w pkt XV obowiązek naprawienia szkody w całości poprzez zapłatę na rzecz (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwoty 30.328 zł; 64. na mocy art. 46 § 1 kk orzekł wobec oskarżonego K. F.
(1)za przestępstwo zarzucone w pkt XX oraz wobec oskarżonego T. P. za przestępstwo zarzucone w pkt XLV (zarzut LXI aktu oskarżenia) obowiązek naprawienia szkody w całości poprzez zapłatę na rzecz (...)Spółki Akcyjnej w W. solidarnie kwoty 45.900 zł; 65. na mocy art. 46 § 1 kk orzekł wobec oskarżonego K. F.
(1)za przestępstwo zarzucone w pkt XXII obowiązek naprawienia szkody w części poprzez zapłatę na rzecz (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwoty 34.200 zł; 66. na mocy art. 46 § 1 kk orzekł wobec oskarżonego K. F.
(1)za przestępstwo zarzucone w pkt XXVI oraz wobec oskarżonego P. O. za przestępstwo zarzucone w pkt XXXVII obowiązek naprawienia szkody w części poprzez zapłatę na rzecz (...)Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. solidarnie kwoty 4.052,97 zł; 67. na mocy art. 46 § 1 kk orzekł wobec oskarżonego K. F.
(1)za przestępstwo zarzucone w pkt XXIX obowiązek naprawienia szkody w całości poprzez zapłatę na rzecz (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwoty 9.758 zł – przy czym wskazał, że zobowiązanie oskarżonego ma charakter solidarny ze zobowiązaniem nałożonym na T. H. w pkt 22 wyroku Sądu Rejonowego w Zabrzu z 27 stycznia 2009 r., sygn. akt II K 874/08; 68. na mocy art. 415 § 4 kpk zasądził z urzędu od oskarżonego K. F.
(1)tytułem odszkodowania na rzecz:
  1. a)M. P. (dot. zarzutu I) kwotę 10.000 zł z ustawowymi odsetkami od 1 stycznia 2000 r.,
  2. b)A. P. (dot. zarzutu II) kwotę 30.000 zł z ustawowymi odsetkami od 26 stycznia 2007 r.,
  3. c)A. N. (dot. zarzutu III) kwotę 23.000 (zł z ustawowymi odsetkami od 1 stycznia 2001 r.,
  4. d)J. P. (dot. zarzutu VI) kwotę 47.000 zł z ustawowymi odsetkami od 22 czerwca 2001 r.,
  5. e)J. P. (dot. zarzutu VII) kwotę 630 zł z ustawowymi odsetkami od 10 czerwca 2001 r.; 69. na mocy art. 415 § 4 kpk zasądził z urzędu od oskarżonego K. F.
(1)tytułem częściowego odszkodowania na rzecz J. P. (dot. zarzutu IV) kwotę 16.150 zł z ustawowymi odsetkami od 1 października 2000 r., 70. na mocy art. 415 § 4 kpk zasądził z urzędu od oskarżonych K. F.
(1)(dot. zarzutu XVIII) i R. N.
(1)(dot. zarzutu XLIX – pkt LXX wg numeracji aktu oskarżenia) tytułem odszkodowania na rzecz K. I. solidarnie kwotę 3.000 zł z ustawowymi odsetkami od 1 marca 2006 r.; 71. na mocy art. 415 § 4 kpk zasądził z urzędu od oskarżonego P. O. tytułem odszkodowania na rzecz:
  1. a)D. M. (dot. zarzutu XXXV) kwotę 500 zł z ustawowymi odsetkami od 1 września 2004 r.;
  2. b)A. P. (dot. zarzutu XXXVIII) kwotę 1.700 zł z ustawowymi odsetkami od 23 września 2006 r.; 72. na mocy art. 44 § 6 kk orzekł wobec oskarżonego K. F.
(1)za przestępstwo zarzucone w pkt XXXIII przepadek na rzecz Skarbu Państwa broni palnej i amunicji opisanej pod poz. 1 wykazu dowodów rzeczowych (k. 4754-4755) a przechowywanej w depozycie Komendy Miejskiej Policji w Z. (poz.(...)Książki ewidencji broni i amunicji); (…) 76. na podstawie art. 627 kpk w zw. z art. 633 kpk zasądził na rzecz oskarżycielki posiłkowej (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. tytułem zwrotu wydatków: a) od oskarżonego K. F.
(1)kwotę 792 zł; b) od oskarżonego R. K.
(1)kwotę 132 zł; c) od oskarżonej M. S.
(1)kwotę 132 zł; 77. na podstawie art. 627 kpk, art. 633 kpk oraz art. 2 ust. 1, art. 3 ust. 1 oraz art. 6 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych zasądził od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa: a) wobec K. F.
(1)kwotę 10.241,19 zł tytułem zwrotu wydatków oraz kwotę 7.600 zł tytułem opłaty,
  1. b)wobec P. O. kwotę 83,10 zł tytułem zwrotu wydatków oraz kwotę 1.360 zł tytułem opłaty,
  2. c)wobec R. K.
(1)kwotę 3.196,94 zł tytułem zwrotu wydatków oraz kwotę 980 (dziewięćset osiemdziesiąt) zł tytułem opłaty, d) wobec M. S.
(1)kwotę 53,10 zł tytułem zwrotu wydatków oraz kwotę 480 zł tytułem opłaty,
  1. e)(…) f ) wobec A. F. kwotę 53,10 zł tytułem zwrotu wydatków oraz kwotę 120 zł tytułem opłaty,
  2. g)(…) 78. (…) 79. na podstawie Sąd Okręgowy. 645 kpk w zw. z Sąd Okręgowy. 623 kpk zwolnił oskarżonych K. F.
(1), R. N.
(1)i P. O. od kosztów sądowych związanych z zasądzeniem odszkodowań pieniężnych z urzędu obciążając nimi Skarb Państwa. Obrońca oskarżonych A. F. i K. F.
(1)zaskarżył wyrok na korzyść w całości w zakresie co do A. F., a odnośnie K. F.
(1)w części jego dotyczącej w całości co do punktów l -3, 5, 7 w zakresie zarzutu opisanego w: pkt IX aktu oskarżenia, 8, 10-19, 21, 61-70 i 76-77 oraz w części związanej z karą w punktach 4, 6, 7 w zakresie zarzutu opisanego w punkcie X aktu oskarżenia i 20 zarzucając mu mający wpływ na treść orzeczenia błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę poprzez przekroczenie zasad swobodnej oceny dowodów na skutek uznania, iż A. F. i K. F.
(1)dopuścili się przypisanych im czynów (przy czym ten ostatni w punktach 1-3, 5, 7 w zakresie zarzutu IX aktu oskarżenia, 8 i 10-19 wyroku), podczas gdy w rzeczywistości zebrany w sprawie materiał dowodowy oceniany zgodnie z zasadami logiki oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego przy jednoczesnym zastosowaniu zasady in dubio pro reo nie stanowi uzasadnionej podstawy do przyporządkowania oskarżonym tych czynów, nadto, że K. F.
(1)nie zasługuje na zastosowanie dobrodziejstwa warunkowego zawieszenia orzeczonej względem niego kary pozbawienia wolności z zastosowaniem nawet najdłuższego okresu próby i dozoru kuratora, pomimo jednoznacznie pozytywnej postawy oskarżonego w toku postępowania przygotowawczego i sądowego jako mającej na celu ujawnienie wszystkich rzeczywiście popełnionych przez niego przestępstw z wyrażeniem tym samym jego przemożnej chęci definitywnego zerwania ze swoim nagannym postępowaniem sprzed lat i co za tym idzie uzasadniającej przekonanie, że nie popełni on już żadnego przestępstwa w przyszłości oraz, że w stosunku do K. F.
(1)zachodzi negatywna prognoza kryminologiczna w sytuacji, w jakiej jego postawa w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego i sądowego zmierzająca do wyjawienia wszystkich popełnionych przestępstw wyraża zdecydowaną wolę zerwania z zachowaniami niezgodnymi z prawem, a obecne nastawienie życiowe uzasadnia przekonanie odmienne od przyjętego przez Sąd meriti w tym względzie, w tym również wysoce uprawdopodabnia, iż nie popełni on ponownie przestępstwa, mającą wpływ na treść orzeczenia obrazę przepisów prawa materialnego na skutek nie przyjęcia, że ewentualnie popełniony przez A. F. czyn zabroniony w ramach pochłonięcia innych przepisów może być kwalifikowany jedynie z art. 239 § l kk i w takim przypadku pociągnąć za sobą zastosowanie art. 239 § 2 lub 3 k. k., a w odniesieniu do K. F.
(1)zastosowanie art. 65 § l kk choć faktycznie popełnił on tylko 4 przestępstwa na przestrzeni 6 lat. Obrońca zarzucił też rażącą niewspółmierność orzeczonych względem K. F.
(1)nadmiernie surowych jednostkowych kar pozbawienia wolności i grzywny za czyny opisane w punktach 4, 6, 7 w zakresie zarzutu X aktu oskarżenia i 20 wyroku, jak również kary łącznej pozbawienia wolności oraz grzywny, w tym też bez zastosowania instytucji pełnej absorpcji oraz warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności. Stawiając powyższe zarzuty obrońca oskarżonych wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia i uniewinnienie oskarżonej A. F. od zarzucanego jej czynu, a także wymierzenie K. F.
(2)jedynie za wskazane wcześniej przestępstwa bez stosowania art. 65 § l kk jednostkowych kar pozbawienia wolności i grzywny w rozmiarach minimum zagrożenia ustawowego oraz w następstwie, tego przy zastosowaniu zasady pełnej absorpcji, kary łącznej grzywny i pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania tej ostatniej przy jednoczesnym uniewinnieniu go od wyżej opisanej szczegółowo części stawianych mu zarzutów, względnie uchylenie wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Obrońca oskarżonego P. O. zaskarżył wyrok w: pkt 23 dotyczącym zarzutu XXXIV - co do winy, pkt 24 dotyczącym zarzutu XXXV - co do winy, pkt 25 dotyczącym zarzutu XXXVI - co do winy, pkt 27 dotyczącym zarzuty XXXVIII - co do winy, pkt 26 dotyczącym zarzutu XXXVII - co do kary, pkt 28 dotyczącym rozstrzygnięcia o karze łącznej. Apelujący zarzucił: 1) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na bezpodstawnym przyjęciu, że P. O. nieustalonego dnia wiosną 2000 roku w Z. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej użył przemocy polegającej na tym, że bił i kopał po całym ciele i wielokrotnie uderzał młotkiem murarskim po kolanach M. P., usiłując w ten sposób doprowadzić pokrzywdzonego do rozporządzenia nieustaloną kwotą pieniędzy, podczas gdy wnikliwa i dogłębna analiza zgromadzonego materiału dowodowego poddana obiektywnej i wyważonej ocenie prowadzi do wniosku, że zdarzenie takie nie miało miejsca, a oskarżony nie wypełnił swoim zachowaniem znamion zarzucanego mu przestępstwa, 2) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na bezpodstawnym przyjęciu, że P. O. w okresie od maja do sierpnia 2004 roku w Z. działając z góry powziętym zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej kilkukrotnie groził D. M. zamachem na życie i zdrowie oraz groził mu odcięciem palca wskazującego prawej ręki, czym doprowadził go do rozporządzenia mieniem w kwocie 500,00 zł, podczas gdy wnikliwa i dogłębna analiza zgromadzonego materiału dowodowego poddana obiektywnej i wyważonej ocenie prowadzi do wniosku, że zdarzenie takie nie miało miejsca, a oskarżony nie wypełnił swoim zachowaniem znamion zarzucanego mu przestępstwa, 3) obrazę prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, a w szczególności art. 191 §

§ l kk przy zast. art. 12 kk polegającą na bezpodstawnym przyjęciu, że postawa P. O. polegająca na rozdzieleniu bijących się K. F.

(1)K. I. i nakłanianiu do zaprzestania używania przemocy wypełnia znamiona przestępstw z art. 191 § 2 kk 158 § 1 kk, 4) rażącą niewspółmierność kary orzeczoną za przestępstwo zarzucone w pkt XXXVII aktu oskarżenia (pkt 26 wyroku) w stosunku do stopnia zawinienia i społecznej szkodliwości czynu, 5) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na bezpodstawnym przyjęciu, że P. O. nieustalonego dnia w lecie 2006 roku działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przemocą polegającą na uderzeniu pięścią w klatkę piersiową oraz groźbą zamachu na życie doprowadził A. P. do rozporządzenia kwotą 1.700,00 złotych, podczas gdy wnikliwa i dogłębna analiza zgromadzonego materiału dowodowego poddana obiektywnej i wyważonej ocenie prowadzi do wniosku, że zdarzenie takie nie miało miejsca, a oskarżony nie wypełnił swoim zachowaniem znamion zarzucanego mu przestępstwa, 6) rażącą niewspółmierność kary łącznej w stosunku do stopnia zawinienia o społecznej szkodliwości czynów oraz wewnętrzną niesprawiedliwość wyroku, 7) obrazę prawa procesowego która miała istotny wpływ na wynik postępowania, a w szczególności: - obrazę art. 4 kpk polegającą na uwzględnieniu jedynie okoliczności przemawiających na niekorzyść oskarżonego i całkowitym pominięciu okoliczności dla niego korzystnych, nadto obrazę art. 7 kpk polegającą na całkowicie dowolnej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego stojącej w sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego jak również z zasadami logicznego rozumowania. Obrońca P. O. wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i: uniewinnienie oskarżonego od przestępstwa zarzuconych aktem oskarżenia w punktach XXXIV, XXXV, XXXVI i XXXVIII, zmianę zaskarżonego wyroku w części dotyczącej kary za przestępstwo opisane w punkcie XXXVII aktu oskarżenia poprzez modyfikację kary pozbawienia wolności która będzie polegała na orzeczeniu kary pozbawienia wolności w wymiarze l roku z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby 5 lat, w wypadku uwzględnienia apelacji w części żądającej uniewinnienia oskarżonego, o uchylenie orzeczenia w pkt 29) dotyczącego kary łącznej. W wypadku nieuwzględnienia apelacji w części domagającej się uniewinnienia oskarżonego, wnoszę o zmianę wyroku w pkt 29) i orzeczenie wobec oskarżonego kary łącznej w wymiarze 2 lat pozbawienia wolności, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej wszystkich przestępstw zarzuconych P. O. i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Zabrzu celem ponownego rozpoznania. Obrońca oskarżonych R. K.
(1)i M. S.
(1), zaskarżyła wyrok w całości, zarzucając obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na treść orzeczenia, w szczególności art. 4 i 5 kpk w zw. z art 410 kpk poprzez dowolne uwzględnienie, na potrzeby ustaleń faktycznych, dowodów przemawiających na niekorzyść oskarżonych , przy całkowitym pominięciu dowodów przemawiających na ich korzyść oraz rozstrzygnięciu niedających się usunąć wątpliwości na niekorzyść R. K.
(1)i M. S.
(1), art. 7 kpk poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i dokonaniu jej w sposób dowolny, w szczególności poprzez ocenę materiału dowodowego w opozycji do zasad prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego; błąd w ustaleniach faktycznych mający wpływ na treść orzeczenia polegający na ustaleniu, iż oskarżeni R. K.
(1)i M. S.
(1)dopuścili się przypisanych im czynów w sytuacji, gdy prawidłowa analiza materiału dowodowego przeprowadzona w oparciu o przepisy Kodeksu postępowania karnego nie pozwala na wysnucie takich wniosków Obrońca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonych od przypisanych im czynów. Sąd Okręgowy zważył, co następuje. Apelacje obrońców oskarżonych w zakresie podniesionych w nich okoliczności, co do zasady nie zasługiwały na uwzględnienie, niemniej ze względu na skierowanie ich przeciwko rozstrzygnięciom o winie, a także z uwagi na dostrzeżone z urzędu uchybienia konieczne stało się częściowe uchylenie wyroku w odniesieniu do K. F.
(1)oraz zmiany w części wyroku odnoszącej się do tego oskarżonego, P. O. oraz M. S.
(1). W zasadniczym zakresie nie znalazły poparcia zarzuty skierowane przeciwko zasadom oceny dowodów, a dalej błędu w ustaleniach faktycznych. Zarzut taki nie może sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu a quo wyrażonymi w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia, lecz musi zmierzać do wykazania jakich konkretnie uchybień w zakresie logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego dopuścił się sąd w ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10.05.2005 roku sygn. WA 12/05 OSNwSK 2005/1/949). Stawiając, bowiem tego rodzaju zarzut należy wskazać, jakich uchybień w świetle zgodności (lub niezgodności) z treścią dowodu, zasad logiki (błędność rozumowania i wnioskowania) czy sprzeczności (bądź nie) z doświadczeniem życiowym lub wskazaniami wiedzy dopuścił się w dokonanej przez siebie ocenie dowodów sąd pierwszej instancji (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10.05.2005 roku sygn. WA 10/05, OSNwSK 2005/1/947). Przepis art. 4 kpk, którego obrazę zarzucili obrońcy M. S.
(1)i R. K. oraz P. O., stanowi ogólną dyrektywę adresowaną do organów prowadzących postępowanie i zarzut jego naruszenia, bez wskazania innych konkretnych przepisów procedury, które miałyby zostać naruszone, nie może stanowić samoistnej podstawy kasacji. Przepis art. 5 § 2 kpk, również wskazany w apelacjach dotyczy z kolei wątpliwości, jakie może powziąć sąd orzekający (a nie strona) i dopiero gdyby sąd je powziął, a nie rozstrzygnął ich na korzyść oskarżonego, zasadny byłby zarzut naruszenia tego przepisu (wyrok SN z 20.04.2004 r. sygn. V KK 332/03, OSNwSK 2004/1/751). Sąd odwoławczy nie dopatrzył się naruszenia powyższych norm w zakresie wynikającym z wywiedzionych środków odwoławczych, a także obrazy prawa materialnego w postaci wskazanej przez obrońcę P. O. w zakresie znamion art. 158 § 1 kk, a obrońcę A. F. w zakresie art. 239 § 1 kk. Ciężar wszystkich apelacji spoczywał przede wszystkim na ocenie dowodów, w szczególności zeznań J. C., ale i A. P., a dalej świadków, których zeznania były nie po myśli oskarżonych. Sąd odwoławczy podzielił w tym zakresie rozważania zaprezentowane w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku, ocenie dowodów przeprowadzonej przez Sąd I instancji, wbrew zarzuto apelacji, nie sposób przypisać sprzeczności z zasadami wiedzy, logicznego rozumowania, czy doświadczenia życiowego. Słusznie Sąd meriti zawrócił uwagę na to, że zeznania J. C. znajdowały wsparcie w innych dowodach i jedynie o tyle ocenione zostały one jako przydatne dla dokonania ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie i wiarygodne. Co więcej często nie zeznania tego świadka bywały podstawą ustaleń, ale wspierały inne dowody, ponieważ wiedza świadka była nierzadko ogólnikowa i pośrednia. Nie bez znaczenia dla oceny zeznań J. C. była jego rola, jako świadka in cognito. Znając tę rolę świadek relacjonował niektóre ze zdarzeń, również tych w których osobiście uczestniczył, z pozycji obserwatora, albo wręcz osoby posiadającej wiedzę pośrednią, czy też sprowadzał zeznania do sformułowań, że o czymś mu wiadomo, a nie że był tego bezpośrednim świadkiem. Dodatkowo proces anonimizacji protokołów zeznań wpływał na treść protokołów w jawnej części, co przecież nie może stanowić prostego przełożenia na doszukiwanie się sprzeczności pomiędzy tymi zeznaniami świadka a składanymi w innych postępowaniach, czy nawet w niniejszym po deanonimizacji. Instytucja świadka anonimowego tzw. in cognito jest w praktyce nie łatwa do stosowania, ma być to bowiem osoba posiadająca wiedzę szczególną, istotną dla organów procesowych, również wynikającą z usytuowania tej osoby w otoczeniu sprawcy, czy to ze względu na osobiste związki czy jej umiejscowienia przestrzennego, punktu obserwacji itp. Niezwykle trudnym jest wtedy takie zaprotokołowanie relacji, które chroniłoby świadka przed dekonspiracją. Dodatkowym problemem bywa pogodzenie roli świadka anonimowego z wypadkiem, gdy osoba taka zostaje jawnie wezwana i składa zeznania, już w początkach funkcjonowania tej instytucji pojawiały się kontrowersje np. co do tego czy jako świadek jawny świadek anonimowy może zeznawać nieprawdę w zakresie okoliczności, które mogłyby go zdekonspirować. Niniejsza sprawa jest przykładem problemów praktycznych wynikających ze ścisłej znajomości świadka z oskarżonymi, a szczególnie K. F.
(1). Z jednej strony w toku postępowania przygotowawczego pomimo przytaczania nazwiska J. C., przez inne przesłuchiwane osoby, a nawet postawienie K. F.
(1)zarzutu współdziałania z nim, osoba ta nie została przesłuchana jawnie. Z drugiej strony w zanonimizowanym protokole pierwszego przesłuchania już w początkowej części, gdy mowa jest o sprowadzanych samochodach, możliwe dla oskarżonego K. F.
(1)było zidentyfikowanie świadka, tym bardziej w dalszych relacjach. Niemniej świadek w zaufaniu do organów ścigania, nie miał powodów przypuszczać, że zawiedzie jego anonimowość, a zatem zeznania składał w sposób wskazujący na jego wiedzę, a nie osobiste spostrzeżenia, co ujawniło by go bez cienia wątpliwości. Powyższe przekonuje, że ocena zeznań J. C. choć czyniona musi być ostrożnie, nie może się sprowadzać do powoływania się na odmienności, gdy wynikają lub mogą wynikać z roli świadka anonimowego. Kolejną kwestią jest to, że niewątpliwie pomiędzy K. F.
(1)a J. C. w chwili obecnej istnieje konflikt związany z ich wzajemnymi rozliczeniami, co nie jest przedmiotem niniejszego postępowania. Nie krył tego świadek, ani też tego, że właśnie na wskazanym tle postanowił złożyć zeznania obciążające oskarżonego. To rodziło konieczność wyważonej oceny relacji świadka, czemu Sąd I instancji sprostał w zupełności, weryfikując słowa J. C., w poszczególnych wypadkach nie zawsze niekorzystne dla oskarżonych. Nie można zgodzić się przy tym z tezą apelacji obrońcy K. F.
(1), że zawiadomienie organów ścigania miało na celu ze strony świadka jedynie pomówienie go, w celu uniknięcia zobowiązania finansowego, przed czym miałaby chronić J. C. wieloletnia izolacja oskarżonego. Po pierwsze świadek musiałby odznaczać się dużą naiwnością, z jednej strony przewidując, że będzie to izolacja o zakresie i długości jej trwania uniemożliwiającej oskarżonemu podejmowanie prawem przewidzianych kroków w celu dochodzenia roszczeń. Przecież K. F.
(1)nie był i nie jest pozbawiony możliwości wytoczenia stosownego powództwa, a jego osobisty udział w sprawie, dla jej zainicjowania nie jest niezbędny, zaś w toku procesu sądowego zawsze istnieje możliwość doprowadzenia osoby pozbawionej wolności na rozprawę. Po drugie w postawie i rozeznaniu świadka zarówno, co do procedowania w sprawach karnych, o takiej absolutnej izolacji myśleć nie mógł. Wreszcie naprowadzana sprawność np. w prowadzeniu transakcji związanych z obrotem nieruchomościami wyklucza, aby świadek mógł być tak dalece naiwny, iż myślał, że uniknie czy to odpowiedzialności finansowej, czy karnej za ujawnione zachowania. Jedyne co mógłby „zyskać” to rzeczywiste izolowanie oskarżonego równoznaczne z uniknięciem z jego strony ewentualnych dolegliwości natury osobistej, co przedmiotem niniejszego postępowania nie było. Obrona przekonując jak podstępnym i przebiegłym jest świadek J. C., sama przypisuje mu cechy wskazujące na zdolność kalkulowania następstw, a zatem i to, że w chwili podejmowania decyzji o zawiadomieniu organów ścigania, świadek mógł liczyć, co najwyżej na krótszą lub dłuższą izolację oskarżonego, nie uwalniającą od odpowiedzialności karnej, czy finansowej. Co więcej, musiał przy tym liczyć się, że oskarżony w rewanżu również ujawni okoliczności, które mogą narazić go na odpowiedzialność karną, w wypadku dekonspiracji. Podzielić należało również rozważania Sądu meriti odnoszące się do koligacji rodzinnych świadka z funkcjonariuszem policji O. C. i możliwości wpływania za jego pośrednictwem na czynności procesowe. Podobny charakter miały zeznania A. P., w oparciu o nie również poczyniono szereg ustaleń. Sąd odwoławczy miał w polu widzenia inne orzeczenia, które zapadły min. z uwagi na krytyczną ocenę relacji tego świadka. Aktualne stają się jednak te uwagi odnoszące się do wcześniej wspomnianego świadka, że zeznania A. P. nie były odosobnione i o tyle stały się podstawą ustaleń o ile znajdowały wsparcie w innych dowodach. Nie przekonuje przy tym teza, że składanie przez tego świadka zeznań niekorzystnych dla K. F.
(1)miało na celu uniknięcie przez świadka odpowiedzialności za zachowania, które popełnić miał z R. N.
(2), skoro w wersji prezentowanej przez tegoż i obronę w przeważającej części przypadków, chodziło o „podstawienie” R. N.
(2)w miejsce zarzucone K. F.
(1), w innych zaś sam świadek koronny nie wykluczał udziału oskarżonego. Z kolei twierdzenie o tym, że w czasie tymczasowego aresztowania K. F.
(1)świadkowie A. P., T. P., A. Z. i J. C. mogli się porozumiewać, nie została poparta żadnymi szczegółowymi argumentami, bo takich trudno się doszukać. Jak szczegółowo prezentował to Sąd I instancji, nigdy relacje świadków nie były wzajemnie idealnie zgodne, co sugerować mogłoby zmowę. Przeciwnie często świadkowie opisywali zdarzenia ze swojego punktu widzenia, czy powziętej wiedzy pośredniej. Wreszcie umyka apelującemu, że J. C. pierwsze zeznania w charakterze świadka anonimowego złożył przed zatrzymaniem K. F.
(1). Ogólne powoływanie się na współpracę K. F.
(1)z organami ścigania, czy szeroko pojętego wymiaru sprawiedliwości w innych postępowaniach, dla samej oceny dowodów w niniejszej sprawie nie ma znaczenia, co najwyżej może być ta kwestia rozpatrywana przez pryzmat oceny właściwości i warunków osobistych istotnych dla orzekania kary, co nie oznacza, że mają być to okoliczności o znaczeniu tak dużym, aby przeważały nad innymi. Sąd odwoławczy w niniejszej sprawie zgadza się z poglądami judykatury, że tak dowody z wyjaśnień, jak i z pomówień, choć nie mają innej mocy dowodowej, to winny podlegać szczególnie ostrożnej ocenie. Wypracowane w tym zakresie stanowisko pozwala na przyjęcie pewnych kryteriów pomocnych w procesie wartościowania tych dowodów wedle kryteriów wiarygodności. Dowód z pomówienia powinien zatem być stanowczy, konsekwentny, logiczny, prezentujący przebieg zdarzeń w sposób adekwatny do zasad logiki, wiedzy i doświadczenia życiowego. Przy tym drobne nieścisłości w wyjaśnieniach, zeznaniach nie mogą być oceniane jako dyskredytujące taki dowód o ile ich charakter wskazuje, że są wynikiem upływu czasu, albo wręcz odmiennego sposobu przesłuchania, w tym zakresu kierowanych do przesłuchiwanego pytań. Znaczenie ma również to, że dowód ów nie może być wynikiem osobistego zainteresowania pomawiającego w postaci umniejszenia, czy wręcz przerzucenia własnej winy. Nie chodzi przy tym o taki interes pomawiającego, który może zgodnie z przepisami ustawy prowadzić do złagodzenia, czy nawet nadzwyczajnego złagodzenia kary, skoro takie rozwiązania przewidział ustawodawca. Dodatkowo dowód z pomówienia winien znajdować oparcie w innych, co najmniej pośrednich dowodach, nie jest przy tym konieczne, aby odnosiło się to wprost do zakresu stawianego zarzutu, ale by dowody takie wspierały i korelowały z treścią relacji pomawiającego (tak wyrok Sąd Najwyższy 13.11.2007 r., sygn. WA 45/07, OSNwSK 2007/1/2584, wyrok SA w Katowicach z dnia 8.12.2010 r. sygn. akt II AKa 192/10). W wypadku J. C. i A. P. w niniejszej sprawie, w związku z zarzutami stawianymi innym osobom, ujawnili oni również takie okoliczności, które sprowadzały na nich odpowiedzialność, przy tym uzasadnionym ich rolą, jako pokrzywdzonych, było wyłączenie spraw do odrębnego rozpoznania. Wprawdzie oskarżeni starali się całą odpowiedzialność za inicjowanie i kierowanie popełnianiem przestępstw scedować na tych świadków, a szczególnie J. C., ale zabiegi te nie były skuteczne. Nie pomogło w tym wprowadzenie świadka R. N.
(2)vel N., zwłaszcza, że osoba choć wykazywała wiedzę o części zarzutów, to były to informacje ogólnikowe, nie wykluczające udziału oskarżonego K. F.
(1)w zarzucanych przestępstwach, co trafnie wykazał Sąd I instancji. Po części podzielić można stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że nie jest zadaniem sądu badanie trafności przedstawienia przez prokuratora zarzutów innym osobom w innych sprawach, nawet, jeśli te zarzuty są powiązane ze sprawą rozpoznawaną przez sąd. Teza ta nabiera wymownego charakteru w wypadku poszczególnych zarzutów, gdy ów świadek chciał przedstawić albo siebie, albo J. C., albo też A. P. w roli, którą wedle zarzutów aktu oskarżenia pełnił K. F.
(1). Nie ustrzegł się jednak świadek rozbieżności nawet z wyjaśnieniami tego oskarżonego. Co również interesujące, w oparciu o zeznania R. N.
(2), jak wynika z informacji uzyskanej przez Sąd Okręgowy, nie zostały postawione zarzuty popełnienia przestępstw J. C.. Niniejsze postępowanie nie miało też na celu zastępowania tego, które winno się toczyć przeciwko R. N.
(2), gdyby nie korzystał on z instytucji świadka koronnego, istotnie dostrzegalna jest podniesiona w apelacji obrońców R. K.
(1)i M. S.
(1)niekonsekwencja oskarżyciela publicznego, który stawiając zarzuty R. N.
(2)nie zweryfikował swego stanowiska w odniesieniu do K. F.
(1), ale to przecież nie pozbawiało Sądu obowiązku samodzielnej oceny całości materiału dowodowego, Sąd nie był bowiem związany faktem postawienia podobnych zarzutów innej osobie. Z punktu widzenia wymienionych dwojga oskarżonych, zeznania R. N.
(2)nie wykluczały nawet ich udziału, bo chciał inicjatywą obciążać A. P. względnie J. C., ale co najwyżej wprost wykluczyć jedynie udział K. F.
(1). Zauważyć można w wypadku przeprowadzania dowodu z zeznań tego świadka, że dopiero po jego przesłuchaniu Sąd meriti uzyskał odpis postanowienia o przedstawieniu zarzutów oraz odpisy wyjaśnień, a dalej zeznań świadka koronnego, nie ponawiając przesłuchania i nie stosując art. 391 § 1 kpk. Owego braku Sąd Okręgowy nie mógł jednak traktować, jako uchybienia procesowego, które mogłoby mieć wpływ na treść wyroku w niniejszej sprawie wobec kierunku wywiedzionych środków odwoławczych. Wniosek taki rysuje się po lekturze wyjaśnień i zeznań świadka koronnego, które bywają mniej korzystne dla oskarżonych, a dotyczy to nie tylko zaangażowania K. F.
(1)w niektóre z przestępstw, ale np. R. K.
(1), szczególnie, gdy chodzi o oszustwa. We wskazanych okolicznościach nie bez znaczenia jest swego rodzaju bezkarność świadka koronnego. Obrona szafuje twierdzeniami, że z podobnych bonusów korzysta świadek in cognito, ale nie ma to przecież wsparcia w ustawie i co najwyżej można mówić, o jakimś oportunizmie organów ścigania, nigdy jednak nie dającym gwarancji bezkarności. Odmiennie w wypadku świadka koronnego, któremu przepisy prawa w oznaczonym zakresie i na wynikających z ustawy warunkach, gwarantują taką bezkarność. Istotne dla oceny zeznań tego świadka jest, że przesłuchiwani świadkowie nie wspominali o postaci R. N.
(2), ani o kolejnej osobie zaangażowanej w przestępstwa, w zakresie których postawiono zarzuty w niniejszej sprawie. Co więcej na pytanie zadawane już na rozprawie zaprzeczali świadkowie, aby znali taką osobę z imienia i nazwiska, czy pseudonimu (...), albo nawet kogoś, jako „szwagra F.”. Interesujące jest przy tym, że o istnieniu takiej postaci napomknął A. P. oraz bez powiązania z przestępstwami, wspominał J. C.. Określał przy tym świadka jako „szwagra żony F.”, o którym nie wie jak się nazywa (k. 33 v- tom I załącznika), czasem oskarżony jeździł do „siostry żony do C.” (k. 21- tom I załącznika). Nikt ze świadków nie miał przy tym powodu, aby zatajać związki R. N.
(2)z przestępstwami objętymi zarzutami w niniejszej sprawie. Nieprawdopodobne jest też, aby tak wiele osób, w odniesieniu do wielu zdarzeń nie wspomniało o chociażby minimalnym zaangażowaniu świadka określonego wprost lub poprzez podanie danych umożliwiających skojarzenie, że mówili właśnie o R. N.
(2). Przecież niejednokrotnie tak właśnie opisywali uczestników zdarzeń, jako mieszkających gdzieś, poruszających się określonymi samochodami itp. Przechodząc do poszczególnych zdarzeń objętych zarzutami, wypada rozpocząć od zarzutów związanych z J. P., a to i z tej przyczyny, że ani J. C., ani R. N.
(2)o owych zdarzeniach wiedzy nie posiadają, ten drugi starał się co prawda coś przekazać, ale przecież był to czas, gdy K. F.
(1)związany był jeszcze z U. C.. W przeciwieństwie do innych pokrzywdzonych J. P. działania procesowe w związku z zachowaniami K. F.
(1)podjął już w kwietniu 2001 r. w istocie bieżąco informując organy ścigania o poczynaniach oskarżonego. Inną kwestią jest bierność i nieudolność Prokuratury w tym zakresie i fakt, że postępowanie zostało zawieszone w związku z problemem dotyczącym miejsca pobytu M. K.
(1), gdy nie wszystkie zachowania względem pokrzywdzonego K. F.
(1)miał z nim podejmować. Próby dyskredytowania świadka z tego powodu, że nie mógł uzyskać pomocy w Prokuraturze Rejonowej w Z.są również nieskuteczne, w świetle owego zawieszenia postępowania, bo okazało się, że nawet pismo do Ministerstwa Sprawiedliwości nic nie dało. Zastrzeżenia K. F.
(1)wzbudzała treść zeznań świadka odnosząca się do przeznaczenia pożyczonych od oskarżonego pieniędzy, ale i tu, nie ma to znaczenia dla wiarygodności świadka, bowiem w relacjach procesowych był on stanowczy, a że odmiennie sytuację prezentował pożyczkodawcy, jest nieistotne, bo K. F.
(1)interesowało przecież oddanie długu w umówionym czasie i kwocie. Zatem to czy pożyczka była przeznaczona na spłatę zadłużenia dla zwolnienia samochodu z zajęcia, czy też na naprawę pojazdu nie ma wpływu na wiarygodność świadka. Istotne było, że oskarżony wiedział, iż pokrzywdzony nie dysponuje gotówką niezbędną, aby zrealizować wyjazd do pracy za granice, a dochód z tego wyjazdu miał pozwolić na spłatę długu. Podejmowane przez oskarżonego pierwsze zachowania również nie miały nic wspólnego ze spłatą pożyczki, bo przecież jeszcze przed terminem spłaty skierował swe działania do mienia pokrzywdzonego, a sam fakt, iż ten popadł w kłopoty finansowe nie uzasadniał jeszcze żądania jakichkolwiek zabezpieczeń. Zresztą nie na tym, albo nie tyle na tym opierała się linia obrony K. F.
(1), nawet gdyby, to stroną umowy pożyczki był J. P. i z nim winien oskarżony uzgadniać zabezpieczenia, a nie żądać tego od córki dłużnika. Właśnie samowolność zachowań przekonuje, że nie chodziło o dług, ale wykorzystanie z jednej strony nieobecności pokrzywdzonego i jego zależności finansowej oraz przewagi nad samotną kobietą, aby zabrać w celu przywłaszczenia mienie pokrzywdzonego, częściowo przecież odzyskane właśnie od oskarżonego. To ostatnie przeczy, aby wierzycielem pokrzywdzonego był K., a jak wykazał Sąd I instancji nie przystaje do zasad logicznego rozumowania, wiedzy, doświadczenia życiowego przez pryzmat ilości i rozmiarów przedmiotów, aby J. P. osobiście dostarczył rzeczy do mieszkania K. F.
(1). To ostatnie nie znajduje również oparcia w zeznaniach świadków Z., M. Z. zwróciła przecież uwagę ze względu na rodzaj przedmiotów oraz porę ich wynoszenia z mieszkania sąsiadów. Próba wykazywania, że świadek mówiła o młodych osobach i nie mogło chodzić o oskarżonego jest bezskuteczna, gdy uwzględni się relacje R. P.
(1), z których wynika, że oskarżony nie skalał się osobistym przenoszeniem rzeczy, a czynili to towarzyszący mu współsprawcy. Nie ma też, jak trafnie wykazał to Sąd I instancji, rozbieżności pomiędzy deklarowanym przez tego świadka poczuciem obawy, a brakiem gróźb. To właśnie stało się podstawą przypisania oskarżonemu kradzieży zwykłej, aczkolwiek podpowiedź oskarżonego mogła skłaniać do rozważania, czy istotnie względem R. P.
(1)nie zastosowano groźby w postaci dorozumianej, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę słowa wypowiedziane przez K. F.
(1)dnia poprzedzającego kradzież. Sama zaś obrona skupiona na twierdzeniu, że R. P.
(1)jest niewiarygodna, nie przekonuje, gdy przyczyn owej niewiarygodności nie sposób się doszukać, a i oskarżony rzeczowo nie próbował podważyć zeznań świadków. Pomimo zaboru rzeczy znacznie przekraczających wartość długu oskarżony domagał się jego zwrotu, nie twierdząc, aby w takim wypadku cokolwiek chciał zwrócić, co też przesądza o kradzieży. Prezentowane przez pokrzywdzonego dalsze zachowania K. F.
(1), przemoc fizyczna zastosowana, gdy J. P. chciał wyjaśnić sprawę zabranych przedmiotów, a dalej groźby popełnienia przestępstw na szkodę pokrzywdzonego i jego córek, miały już na celu wymuszenie zwrotu wierzytelności. W to wpisują się zachowania, które miałyby doprowadzić J. P. do wyzbycia się w drodze sprzedaży istotnego elementu majątku, w postaci mieszkania, co nie stało się przedmiotem odrębnego zarzutu i jedynie, jako zachowanie zmierzające do zmuszenia do zwrotu wierzytelności mogło zostać ocenione. Za wiarygodnością J. P. i przede wszystkim jego córki R. P.
(1)świadczy szereg przytaczanych szczegółów, jak chociażby okoliczność zwrócenia odkurzacza, nie jako naprawienia szkody, ale w celu wysprzątania mieszkania, które miało zostać na „życzenie” oskarżonego sprzedane. Krytyczną ocenę postawy K. F.
(1)w zakresie powoływania się przez niego w toku realizacji obrony na problemy osobiste, czy zdrowotne J. P. należy podzielić. Niemniej dodać wypada, że oskarżony nie zauważa, iż podnoszone przez niego okoliczności, które w zamyśle mają obniżać wiarygodność świadków, mają znaczenie obosieczne i ujawniają potrzebę bardziej krytycznej oceny samego oskarżonego. Jak wcześniej była o tym mowa, miało to miejsce w wypadku twierdzeń o obawie i braku zastraszania R. P.
(1), ale i znajduje odniesienie w wypadku J. P.. W relacji jego córek zdarzeniem krytycznym dla pokrzywdzonego była śmierć żony, ale planowany wyjazd do Szwecji miał przynieść poprawę, pokrzywdzony nie miał problemów z planowaniem przyszłości, zadłużył się u oskarżonego, aby doprowadzić do wyjazdu zarobkowego, w którym pokładał nadzieję na spłacenie zadłużenia. Plany poprawy sytuacji zniweczyła z jednej strony awaria samochodu, ale też i zachowania oskarżonego, co wpłynęło również na życie osobiste pokrzywdzonego, do tego stopnia, że M. D.
(2)zdystansowała się i odsunęła od ojca, nie wiąże ona tego z samym oskarżonym, ale w ogóle z problemami ojca. Niemniej wywołany przez oskarżonego temat sytuacji osobistej pokrzywdzonego ujawnia, jak bardzo oskarżony wpływał na życie pokrzywdzonych, czy też osób, które od siebie faktycznie uzależnił. Przykładem faktycznej zależności był równocześnie J. P., który podporządkował się nie tylko żądaniu wydania mu do użytkowania samochodu marki D. (...), później wymuszenia podpisania umowy przedwstępnej sprzedaży pojazdu. W tę czynność musiały zostać zaangażowane córki pokrzywdzonego, co nie pozostało bez znaczenia dla ich relacji z ojcem. W istocie te zachowania, jak i żądania oskarżonego pozostały poza zarzutami. Bo przecież nie miało to nic wspólnego z długiem, skoro oprócz samochodu, który ostatecznie oskarżony przywłaszczył, J. P. miał mu zapłacić dodatkowo 30.000 złotych, a zatem blisko równowartości już skradzionych przedmiotów. Kolejne zachowania z tym samochodem związane to już wspomniane przywłaszczenie samochodu, a równocześnie zmuszenie pokrzywdzonego do przewiezienia pojazdu za granicę i zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie oraz złożenie nieprawdziwych zeznań w tej mierze, aby te okoliczności zgłosić w dalszej kolejności u ubezpieczyciela pojazdu i doprowadzić tegoż do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Ponieważ ujawniono nieprawdziwość zgłoszenia, do dokonania oszustwa nie doszło, a równocześnie sprowadziło to na J. P. odpowiedzialność karną. Nie podważają przy tym wiarygodności pokrzywdzonego jego zeznania, w których zataił powyższy czyn, po pierwsze był do tego uprawniony po myśli art. 183 § 1 kpk, po wtóre nieskuteczność organów ścigania wobec jego zawiadomień mogła osłabiać zaufanie świadka, iż uzyska jakąkolwiek pomoc. Nie jest jednak prawdą, że dopiero na potrzeby niniejszego postępowania świadek ujawnił zachowania oskarżonego, bo już w swoich wyjaśnieniach z dnia 24.10.2003 r. podał, że został zmuszony przez K. F.
(1). Pomimo, że sprawa prowadzona była nie w Z., nikt nie przejął się taką treścią wyjaśnień. W tej sytuacji teza o chęci pogrążenia K. F.
(1)już w 2001 r. jest bezzasadna. Ostatecznie podobne zaniechania utwierdzały oskarżonego w poczuciu bezkarności, a dla samego oskarżonego miało to znaczenie dalsze, doprowadziło go do popełniania kolejnych przestępstw, za które obecnie, po wielu latach, przy nieco innej sytuacji życiowej, osobistej, zmuszony jest ponieść odpowiedzialność karną. Ponownie eksponowanie przez obronę karalności J. P., w tym za zeznawanie nieprawdy, z jednej strony nieskuteczne wobec zatarcia skazania, z drugiej działa na niekorzyść samego oskarżonego, eksponując, że nie tylko pokrzywdził wymienionego, ale i doprowadził go do popełnienia przestępstwa, a cokolwiek nie mówić o wcześniejszych problemach świadka, to w konflikt z prawem wszedł dopiero i wyłącznie na skutek działań oskarżonego. Odnosząc się do skrupulatnej oceny zeznań R. P.
(1)i M. D.
(2), należy rozważania Sądu I instancji podzielić, prawidłowo Sąd przeanalizował zmianę zeznań drugiej z córek J. P., wykazując również nielogiczność prób wyjaśnienia przez nią rozbieżności. Wreszcie lekceważąc fakt prowadzenie postępowania karnego i mając wiedzę o jego zakresie K. F.
(1)zdecydował się na kolejny atak na J. P.. Prawidłowo Sąd orzekający wskazał na dwukierunkowość zamiaru zachowania oskarżonego oraz podwójny cel użycia przemocy, wypowiadanych gróźb, a także doprowadzenia do stanu bezbronności, na granicy pozbawienia wolności, a dalej zaboru przedmiotów. K. F.
(1)dążył przede wszystkim do zakłócenia toku postępowania, poprzez skłonienie J. P. i R. P.
(1)do zmiany zeznań. Podważając wiarygodność J. P., prócz prezentowania alibi, oskarżony zapomina o dokumentacji medycznej potwierdzającej doznanie przez pokrzywdzonego obrażeń w sposób korelujący z prezentowanym zachowaniem K. F.
(1). Podobnie nie wziął pod uwagę oskarżony relacji córek, a przede wszystkim tej części, w której wyjaśniły, dlaczego to nie od ojca mógł pochodzić sms. Dodatkowo data wydania nowego dowodu osobistego koreluje z zeznaniami pokrzywdzonego, a trudno twierdzić rozsądnie, że sprokurował on utratę dokumentu, gdy wyrobienie nowego obarczone było nie tylko koniecznością podjęcia różnych działań administracyjnych, co opłatą, a sytuacja finansowa J. P. nie wskazywała na to, by mógł być osobą rozrzutną. Prawidłowo też Sąd orzekający przeanalizował zeznania U. C., A. C.
(2)i A. K.. Dodatkowo można zauważyć, że sam oskarżony w toku niniejszego postępowania potwierdził, iż nie stronił od ingerowania w bieg postępowania, a nawet tworzenia nieprawdziwego alibi. W wypadku czynu K. F.
(1)na szkodę M. P., po złożonych w postępowaniu przygotowawczym logicznych, wewnętrznie spójnych i obszernych, a w tym obfitujących w szczegóły przekonujące o spontaniczności, zeznaniach, relacja tego świadka z rozprawy nie mogła się ostać. Zwraca przy tym uwagę również wniosek świadka o utajnienie jego danych osobowych z argumentacją, że się boi zemsty (k. 562). Wniosek nie rozpoznany i z góry skazany na niepowodzenie, bo przecież chodziło o zdarzenie, które dotyczyło bezpośrednio pokrzywdzonego. O ile obrona chciałaby przekonywać, a raczej próbował czynić to świadek na rozprawie, że nie składał zeznań, że policjanci przygotowali jakiś protokół, który podpisał, to akurat to oświadczenie nie wiedzieć po co by tworzyli, zwłaszcza, że nie rozpoznanie wniosku źle świadczy o prowadzących postępowanie. Owszem już wtedy mogłoby chodzić o wykazywanie, że pokrzywdzony boi się oskarżonego, ale to wprost i w wystarczający sposób wynikało z zeznań M. P.. O niewiarygodności zeznań z rozprawy, a jednocześnie wyjaśnień oskarżonego przekonuje i to, że nawet wówczas ich wersje są rozbieżne. Wedle K. F.
(1)miał on pożyczki udzielić dlatego, że świadek miał odejść z pracy i otrzymać odprawę co gwarantowało spłatę. Podczas, gdy nawet w zmienionych zeznaniach M. P. okoliczności i kwota pożyczki pozostała bez zmian, a spłata miała wynieść 1000 złotych, czyli 100% odsetek, nie było mowy o zapłacie za meble. Podczas, gdy oskarżony miał ustalić wysokość długu ze świadkiem na 20.000 złotych i obejmował on rozliczenie za meble. Chociaż taki fakt potwierdził, jak i to, że oskarżony wziął dla świadka telefon, niemniej jak słusznie zwrócił na to uwagę Sąd I instancji, rozliczenie telefonu pozostaje bez znaczenia dla oceny zdarzeń, które miały miejsce 5- 6 lat wcześniej. Znamienne jest i to, że jak wynika z zeznań świadka z postępowania przygotowawczego po przekazaniu oskarżonemu 10.000 złotych, miał on zaprzestać zastraszania świadka, co współgra przecież właśnie z tym, iż pokrzywdzony ponownie wszedł w rozliczenia z oskarżonym, bo wcześniej uwolnił się z „długu”, tak prawdziwego, jak i wymuszonej kwoty. W wyjaśnieniach oskarżonego jest i inna niekonsekwencja, bo skoro ustalił z pokrzywdzonym dług na 20.000 złotych, a ten twierdzi, że oddał 10.000 złotych, to wskazywałoby, że nadal M. P. winien jest podobną kwotę, a przecież na rozprawie oskarżony stwierdził, że świadek winien jest 1.200 złotych (5340- 5349). Zeznania A. S.
(2)nie wykluczają powyższych ocen, tym bardziej, że już w postępowaniu przygotowawczym nie była zbytnio zorientowana w szczegółach długu konkubenta, ale wiedziała, że dług został spłacony z odprawy, a i obrażenia potwierdziła, choć ich pochodzenie partner przedstawiał różnie. Również próby dyskredytacji świadka przez oskarżonego w postaci twierdzenia, że M. P. to „alkoholik, dla którego podstawą jest zdobyć coś do picia”, nie przekonują, bo jeżeli jest to osoba tak niegodna zaufania, niewytłumaczalnym wydaje się być zaufanie, jakim oskarżony go jednak obdarzył kupując i udostępniając karę do telefonu komórkowego. Zresztą i przy innych osobach tak skrajne opinie K. F.
(1)nie przystają do jego zachowań wskazujących na dalej idące kontakty. Kwestia korzystania ze wspomnianej karty telefonicznej z jednej strony jest bez wpływu na ustalenie zasadności zachowań oskarżonego w czasie poprzedzającym, ale znowu postawiona, jako motyw pomawiania oskarżonego w postępowaniu przygotowawczym nie przystaje do zeznań świadka na rozprawie. Bowiem, albo świadek był pijany i nie wiedział co czyni, albo pomówił złośliwie o czym nie wspomniał. Wreszcie w żaden sensowny sposób świadek nie odniósł się na rozprawie do prezentowanego wcześniej zachowania P. O., nie zasugerowano nawet powodu, dla którego i tę osobę miałby bezpodstawnie pomówić, albo też aby organy ścigania były szczególnie zainteresowane tym oskarżonym. Istotne jest zaś zachowanie, jakie przypisał w swoich zeznaniach w postępowaniu przygotowawczym M. P. temu oskarżonemu, a do tego bardzo szczególne, takie które trudno wymyślić. Uderzanie kogoś w kolana młotkiem murarskim jest zachowaniem tak oryginalnym i niespotykanym, że należy się z nim zetknąć, bo trudno sobie je wyobrazić, co przemawia właśnie za daniem wiary, iż M. P. takiego zachowania doświadczył. Co do samego narzędzia, młotek murarski jest przedmiotem bardzo typowym, jednym z podstawowych podręcznych narzędzi, które posiadają w domu również ludzie, nie korzystający z niego zawodowo. Trzonek jest zwykle drewniany, zaś obuch stalowy, z jednym końcem tępym, drugim ściętym. Rozmiary narzędzia są różne, niewątpliwie jednak ten, którym posługiwał się oskarżony nie był duży, skoro nosił go w kieszeni, a wystarczający dla spowodowania krzywdy, jak i osiągnięcia efektu psychologicznego. Kolejny zarzut stawiany K. F.
(1)dotyczył pokrzywdzenia A. P. . W jego wypadku prócz różnicy bardzo istotnej odnoszącej się do wartości wymuszonego mienia, świadek był stanowczy, logicznie przedstawiał przebieg zdarzeń, sposób nawiązania znajomości z oskarżonym K. F.
(1), zadłużenie wobec niego oraz dalsze uzależnienie, a także ujawnił własne przestępcze zachowania. Kwestia sumy wymuszonych pieniędzy tj. 30.000 złotych w zasadzie nie uległa zmianie, bo tę wartość świadek wyróżniał już w postępowaniu przygotowawczym. Kontrowersje wzbudziła kwota 100.000 złotych, jasno i logicznie wyjaśnił A. P. na rozprawie, że chodziło mu w zasadzie o utracone zarobki. O tym, że nie on kupował części do samochodów, które robił dla K. F.
(1), świadczą już zeznania ze śledztwa, chociażby w tej części, gdy opisywał składanie „legalnego samochodu z kradzionych części” dla M. S.
(1), bo oskarżonemu na kartce wypisał potrzebne części, a K. F.
(1)je przywiózł. O szczerości wypowiedzi świadka świadczy spontaniczność jego reakcji na odczytywane zeznania, przerywał on odczytywanie protokołów w tych właśnie miejscach. To z kolei przekonuje też, że nie chciał bezpodstawnie obciążać oskarżonego. Przecież bardzo istotną i działającą na korzyść oskarżonego różnicą jest kwota 100.000 złotych. Wprawdzie Sąd przypisał wymuszanie usług, ale o nieustalonej wartości, co nadal pozostaje korzystnym dla K. F.
(1). Nie ujawnianie przez A. P. wcześniej zachowań oskarżonego nie zaskakuje, w końcu jemu też groziła odpowiedzialność karna, trafnie Sąd wskazał na wsparcie w zeznaniach R. R., ale dodać można innych świadków, w wypadku innych zdarzeń, jak choćby na szkodę K. I.. W wypadku A. P. K. F.
(1)również próbował przedstawić go, jako osobę niegodną zaufania i to w zasadzie już od początku znajomości. Nie przystaje to ani do zlecania napraw, ani do utrzymywania wieloletnich kontaktów, rozeznania w sytuacji osobistej świadka (dzieci, konkubina), ani tym bardziej udziale świadka w kameralnym przyjęciu weselnym K. i A. F.. Z drugiej strony teza, że świadek nic nie robił, a warsztat był ruderą przeczy nie tylko zeznaniom sąsiada R. G.
(1), ale i temu, że jednak K. F.
(1)świadek płacił czynsz. Wreszcie tezy te nie były przemyślane w świetle zeznań wprowadzonego później R. N.
(2), który jednak miał działać wraz z A. P. w ramach zachowań pasera, a nawet ten drugi miałby inicjować jakieś zachowania, zaś znajomość K. F.
(1)ze świadkiem określił jako zażyłą. Nie jest to zresztą jedyny przypadek, gdy wersje R. N.
(2)nie przystają do linii obrony K. F.
(1), a sprowadza się to do nieskoordynowanych twierdzeń, nie uwzględniających potrzeby całościowego ogarnięcia relacji K. F.
(1)i A. P.. Bowiem albo warsztat był ruderą, a sam świadek nieudolnym alkoholikiem, albo prężnie działał na rynku paserskim i sprawnie organizował oszustwa, jak miałby to uczynić wedle R. N.
(2)w stosunku do samochodu M. S.
(1). Podobnie wiarygodnymi ocenić należało zeznania A. P. w odniesieniu do zarzutu stawianego P. O.. Znamiennym jest podobieństwo zachowania tego oskarżonego względem wskazanego pokrzywdzonego, do zachowania wobec M. P. i braku jakichkolwiek danych, czy sugestii o zmowie tych osób, czy innego powodu dla prezentowania zbliżonych zachowań, która to uwaga jest też aktualną w wypadku M.. W zakresie przestępstwa popełnionego wspólnie i w porozumieniu ze Z. B.
(2), K. F.
(1)przyznał zaistnienie zdarzenia, wedle niego inicjatywa należała jednak do świadka. Przypadek ten wskazuje na sposób uzależniania przez oskarżonego innych od siebie. Świadek również był dłużnikiem K. F.
(1), a gdy z powodów zdrowotnych nie mógł spłacić zadłużenia pożyczkodawca był na tyle wyrozumiały, że „pozwolił” na rozliczenie długu przysługą. Jakkolwiek Sąd orzekający wykazał, że oskarżony potwierdził okoliczności istotne dla przypisania mu występku zarzucanego występku, stwierdził też, że nie ma znaczenia to, od kogo pochodził pomysł popełnienia przestępstwa. Z ustaleń faktycznych wynika jednak, że Sąd oparł się na zeznaniach Z. B.
(2), który w sposób logiczny wykazał, że właśnie zarejestrowanie na niego samochodu i spowodowanie stłuczki z pojazdem oskarżonego i jego ojca miało zwolnić go z długu. Nielogiczne są zaś te wyjaśnienia K. F.
(1), w których podał, że świadek stwierdzić miał, iż gdyby miał samochód to mógłby zarabiać, albo zrobić stłuczkę. Bo istotnie posiadanie pojazdu pomogłoby świadkowi w utrzymaniu, zaś stłuczka doprowadziła jedynie do uwolnienia z zależności od oskarżonego, gdyż świadek żadnej innej korzyści z tego nie osiągnął. Nie mogła ostać się linia obrony również w zakresie przestępstw popełnionych wspólnie i w porozumieniu ze współoskarżoną R. B.. W jej wypadku, podobnie, jak Z. B.
(2)podkreślenia wymaga, że nie tylko nie zatajali i nie umniejszali swojego udziału, ale również szczegółowo zaprezentowali przebieg zdarzeń. Co więcej pomimo, że R. B. wyjaśniała o zachowaniach K. F.
(1)skierowanych przeciwko niej w formie przemocy, to nie stało się to podstawą oskarżenia go o inne czyny, a i sama współoskarżona nie wykazywała w tym kierunku żadnych działań, co już w zasadzie przeczy tezie o zemście. Zresztą prezentowany motyw takiego zachowania, a to oskarżenie przez F. o kradzież złotego łańcuszka o wadze 10 gram, jest nieprzekonujący. Przecież składając określonej treści wyjaśnienia świadek ściągnęła na siebie odpowiedzialność karną, przebieg zdarzeń ich fikcyjność znane były jej oraz kierującym samochodami, które zderzały się z prowadzoną przez świadka M., a zarówno A. M.
(1), jak i S. W. nie przyznali się do winy. Zatem bez wyjaśnień R. B. ustalenie przebiegu przestępstw, a tym samym jej udziału byłoby utrudnione. Zresztą K. F.
(1)nie zachował konsekwencji różnicując dwa niemal takie same zdarzenia, a złą wolę świadkowi przypisując jedynie, co do pierwszego. Niejasne, przez co niewiarygodne są wyjaśniania oskarżonego wiążące zdarzenie z łańcuszkiem z postawą świadka, bo ów przedmiot miał zginąć w roku 2004 r., o pierwszej kolizji oskarżony miał się dowiedzieć od A. M., a R. B. miała się chwalić, że tę stłuczkę wykorzysta. Jeżeli skonfliktować z oskarżonym i jego żoną miała się w roku 2004, to kiedy się odgrażała i dlaczego nie w odniesieniu do obu zdarzeń. Podważał też oskarżony relacjonowane przez współoskarżoną powtarzanie uderzeń, czy też dodatkowe niszczenie samochodu młotkiem, a przecież w wypadku wcześniej omówionego zdarzenia ze Z. B.
(2)taka, jak pierwsza sytuacja też miała miejsce i wtedy oskarżony nielogiczności zachowania nie podnosił. O związku K. F.
(1)z obydwoma zdarzeniami przekonuje też dwukrotne oddawanie M. do naprawy A. P., a świadczy to dodatkowo o prawdziwości zeznań R. B., iż właścicielem samochodu był w rzeczywistości K. F.
(1). Znajduje to wsparcie w zeznaniach A. P.. Nieprzekonujące są w tym zakresie wyjaśnienia, że właścicielem tym była T. P., czego przecież nie potwierdził, jak i jakiegokolwiek związku z samochodem. Dodać można, że zeznania R. N.
(2)ponownie nie wnoszą do sprawy nic poza utwierdzeniem się w przekonaniu, że składał on nieprawdziwe zeznania. Przede wszystkim jednak zeznał, że nie wyklucza, iż K. F.
(1)brał udział w stłuczkach. Świadek kojarzył stłuczkę P. z M., takie zdarzenie przedmiotem postępowania nie jest, jeśli zaś chciał się dostosować do wyjaśnień oskarżonego, że M. była właśnie P. to uczynił to bardzo nieudolnie, bo nie wypowiadał się o właścicielach, ale o uczestnikach, wprost dyskredytując się i wykluczając wniosek, aby posiadał rzeczywistą wiedzę o zdarzeniach objętych zarzutami. Podobnie jak w innych wypadkach podzielić należało ocenę Sądu orzekającego w zakresie zeznań A. P. z jednej a R. N.
(2)i wyjaśnień K. F.
(1)z drugiej strony, co do samochodu T. P.. W tym wypadku świadek koronny miał odegrać wedle swej relacji rolę, jaką zarzucono K. F.
(1). Przy tym szczegóły zeznań A. P., znajdujące potwierdzenie w ujawnionych w jego warsztacie częściach samochodowych, czy radioodtwarzaczu w mieszkaniu matki K. F.
(1)(k. 5635), choć R. N.
(2)twierdził, że zostawił przedmiot u oskarżonego na przechowanie (k. 6468). Ta ostatnia kwestia wydaje się symptomatyczna, a równocześnie mało przekonująca, a to aby K. F.
(1)traktował mieszkanie matki, jako swego rodzaju przechowalnię dla niewygodnych rzeczy. W tym wypadku również zeznania R. N.
(2)wyrażają niekonsekwencję, bo w sumie bardzo niewiele wie, ale miał radioodtwarzacz z auta i zostawił go u oskarżonego. Z kolei K. F.
(1)chciał przekonywać, że P. z N. kombinowali z odszkodowaniem, a ten drugi bynajmniej takich zeznań nie złożył, choć wyraził wolę poniesienia odpowiedzialności karnej i nie byłby zainteresowany w ukrywaniu prawdy. Trafnie Sąd wytknął też nielogiczność w twierdzeniu oskarżonego o braku częstszych kontaktów z T. P. w świetle liczby połączeń pomiędzy tymi osobami. Kolejne zarzuty w zakresie których ustalenia faktyczne Sąd meriti poczynił w dużej mierze w oparciu o zeznania A. P. odnoszą się do paserstwa K. (...) i A. (...), przede wszystkim informacji istotnych dla ustalenia przestępczej działalności K. F.
(1)dostarczył jednak Z. H.. Wymienieni świadkowie zeznali przy tym w sposób ze sobą korelujący, co więcej współgrający z zeznaniami J. C. i J. S., który kupił pierwszy z pojazdów w przekonaniu o jego legalności, już po wymianie przez A. P. numerów identyfikacyjnych samochód. Obciążając J. C. oskarżony pomija wzajemne korelacje w zeznaniach wymienionych osób, przy czym nie są to przecież zeznania odnoszące się do tych samych fragmentów zdarzenia, a ich wzajemne powiązanie daje dopiero obraz występków, których dopuścił się K. F.
(1). Skierowane do Z. H. pytania o (...), (...), czy (...), nie przyniosły pożądanego przez obronę rezultatu, co do pierwszego zeznał świadek, że zna osobę, która prowadziła sklep, ale nie kojarzył z nazwiska, co współgra z relacją o ty, iż to K. F.
(1)załatwiał ze świadkiem rejestrowanie pojazdów. Co więcej nawet R. N.
(2)nie twierdzi, aby poznał bliżej Z. H., co w sposób oczywisty wyklucza, aby ten miał uczestniczyć w rejestrowaniu samochodów. Obrona chciała twierdzić, że był to J. C., ale tu z kolei Z. H. nie miał powodu, aby zatajać jego udział, a że już na etapie sprzedaży J. S. taki udział był, potwierdził sam J. C.. Słusznie przy tym wskazał Sąd meriti, że nie ma to znaczenia dla odpowiedzialności oskarżonego, a co do świadka mogło być przedmiotem odrębnego badania. Równie przekonująco Sąd I instancji wytknął nikłość wiedzy R. N.
(2), który miał uczestniczyć w paserstwie, bo wedle niego na pewno nie był w to zaangażowany K. F.
(1), na pewno był J. C., a reszta czyli szczegóły „legalizacji”, a nawet zakres „przeszczepów” pozostaje dla świadka niewiadomą. To czego w prezentowanych okolicznościach nie wiadomo, to po co J. C., czy ktokolwiek inny miałby angażować w nielegalny skąd inąd interes tak niepotrzebną osobę, która ani nie interesowała się legalizowaniem samochodu w sensie dokumentacji i przeróbek, ani sprzedaży. Odnosząc się jeszcze do R. N.
(2)wypada zauważyć przez pryzmat stawianych mu zarzutów, że niewiarygodne są twierdzenia, iż świadkowie, w tym J. C., czy A. P., znając jego i równocześnie K. F.
(1), wiedząc już o tym, iż R. N.
(2)„przyznaje się”, nadal wskazywali na sprawstwo oskarżonego. W wypadku omawianych zarzutów ponownie wedle zeznań R. N.
(2), prezentowana przez niego rola wykazuje na niezorientowanie w całej operacji. Wreszcie nie bez znaczenia jest i to, że w oparciu o zeznania świadka koronnego nie tylko nie przedstawiono J. C. zarzutów, ale nawet nie podjęto się badania tego wątku. Podobnie prezentuje się zakres postępowania dowodowego i ocena zeznań oraz wyjaśnień w wypadku samochodów pochodzących z kradzieży na szkodę J. B.
(1)oraz S. M. i E. M.
(2). Najistotniejsze informacje pochodzą od A. P., ale znalazły one wsparcie w zeznaniu J. C., który już w pierwszych przesłuchaniach zeznał, że K. F.
(1)w dniu 15.01.2007 r. (świadek pierwsze zeznania składał 17.01.2007 r.) rozmawiał o częściach do O. (...). To z kolei koreluje z zeznaniem pierwszego, że do warsztatu K. F.
(1)przyjechał kradzionym pojazdem i drugim rozbitym, aby wymienić numery identyfikacyjne, przy czym prace wykonywali tak K. F.
(1), jak i R. K.
(1). Co do tego samochodu K. F.
(1)wyjaśnił, że nie miał nic wspólnego, a z R. N.
(2)rozmawiał o rozbitym samochodzie z Anglii, co nie odpowiada faktowi, że J. C., nie wspominał, aby rozmowa dotyczyła samochodu, lecz części. Jest to okoliczność charakterystyczna, a równocześnie trudno uznać, że wyrachowana, bo przecież poważniejszym jest przestępstwo skierowane do całego samochodu, a nie jego części. W świetle wersji R. N.
(2), który istotnie mógł mieć coś wspólnego z kradzieżą samochodów, to że u A. P. w warsztacie ujawniono O. (...) oraz części z takiego pojazdu może wydawać się drugorzędne, ale ów świadek koronny w niniejszej sprawie pojawił się dopiero przez Sądem, zaś A. P. zeznawał bezpośrednio po zdarzeniach 8.02.2007 r. Dodać też wypada, że gdyby istotnie z jakiegoś powodu doszukiwać się motywu pomawiania K. F.
(1), to brak takowego w stosunku do R. K.
(1), z którym A. P. nie był ani skonfliktowany, ani nie miał rozliczeń. U tego oskarżonego wedle M. K.
(2)znajdowały się dokumenty samochodu, bo jak twierdził kupił pojazd a odbierał od A. P., przy czym okoliczności zakupu świadek ten prezentował pokrętnie, a zaprzeczył nie tylko znajomości z K. F.
(1), ale i z J. C., R. N.
(2), czy (...). Zbieżność czasu oraz ujawnienie u R. K.
(1)karty z samochodu J. B.
(2), a u K. F.
(1)w samochodzie kluczy do garażu, w którym znajdował się kradziony pojazd, również koreluje z relacją A. P.. Oczywiście R. N.
(2)dostosowując te okoliczności zeznał, że kartę i klucz od garażu „z jednego samochodu” (znowu nie znane są szczegóły), zostawił u K. F.
(1), a ten jak wyjaśnił kartę przypadkiem w sklepie u R. K.
(1). Dosyć zawiła konstrukcja, zwłaszcza, że logicznym wydawałoby się, że R. N.
(2)oba przedmioty zostawił razem, tylko nie wiadomo po co. To z pewnością nie było powodu, aby K. F.
(1)nosił ze sobą tylko jeden, a do tego powierzony czy też nie- gubił. Również tłumaczenia dotyczące sms-a z danymi samochodu są nieprzekonujące. Konstrukcja jest zawiła, bo to K. F.
(1)miał samochód prowadzić, on telefon odebrał i prosił współoskarżonego o zapisanie danych. Problem w tym, że po pierwsze są to dwa teksty- pliki, bo nr rejestracyjny, który przecież dla potencjalnego kupca nie ma znaczenia, drugi nr VIN, a nie ma żadnych danych interesujących typowego nabywcę, co więcej obrona ignoruje fakt, że o dane takiego samochodu K. F.
(1)zwrócił się do R. P.
(2)sms-em z numerem rejestracyjnym i marką, a istotnie pojazd taki R. P.
(2)sprawdzał. Sprawdzał on na polecenie K. F.
(1)również dane O. (...) i E. M.
(2). W zakresie kolejnego zarzutu odnoszącego się do samochodu R. (...) J. C. zeznania tegoż są bardzo szczegółowe, do pierwszych składanych w roli świadka anonimowego aktualność zachowują rozważania o sposobie składania i protokołowania zeznań takiej osoby, bliższe dane ewidentnie ujawniałyby świadka. Zeznania te znalazły wsparcie w relacjach procesowych R. P.
(2)i to nie tyle w zakresie przyspieszenia umorzenia postępowania, czy odebrania odpisu postanowienia, do czego K. F.
(1)dostosował treść swoich wyjaśnień, co w zdarzeniach poprzedzających zgłoszenie kradzieży. To K. F.
(1)pytał R. P.
(2), w jakich okolicach Z. są często kradzione samochody i już wtedy świadek wiedział, że będzie chodziło o R. (...), której właścicielem jest prawdopodobnie J. C.. Jedyna dostrzegalna odmienność w zeznaniach ostatniego dotyczyła tego, czy przekazał pieniądze K. F.
(1), czy nie. Jeżeli jednak prześledzi się kolejne relacje świadka w tym z rozprawy, jasnym jest, że zawsze gdy relacjonował całościowo zdarzenia związane z tym zarzutem, w zakresie którego nie uchylał się od własnej odpowiedzialności, przytaczał, że odszkodowanie wpłynęło na jego konto, a to było zajęte i dlatego nie przekazał K. F.
(1)pieniędzy, a ten ową kwotę doliczył do długu (załącznik k. 17v, 141, akta główne k. 5753). Jednorazowo w zeznaniach świadka anonimowego odnotowano, że świadek przekazał pieniądze oskarżonemu (załącznik ki. 180- 181), nie sposób jednak rozstrzygnąć, czy istotnie tak się wypowiedział, co w świetle kategoryczności innych zeznań należałoby potraktować co najwyżej jako wynik pomyłki, czy też wynikało to z techniki sporządzania protokołu, a można spostrzec, że te utrwalające zeznania świadka anonimowego pozostawiają wiele do życzenia i to nie tylko w zakresie wprowadzania okoliczności sprzyjających ujawnieniu świadka. W wypadku tego zdarzenia wiedza R. N.
(2)jest żadna. Kolejne „nieżyczliwe” dla oskarżonego K. F.
(1)osoby to Z. H. i jego synowa B. H.. Relacjonowali oni o oszustwach, w których dokonanie zostali zaangażowani właśnie przez oskarżonego, w zakresie których sami ponieśli odpowiedzialność karną. Oczywiście obrona może twierdzić w odniesieniu do tych i innych, np. A. C.
(1), czy P. C., że odpowiedzialność ta jest pozorna, bo stosowano środki probacyjne w postaci warunkowego zawieszenia wykonania kar pozbawienia wolności, ale nie jest to takie proste. Jeżeli współsprawcy przyznawali się do winy, ujawniali okoliczności czynów, mogli liczyć nawet na nadzwyczajne złagodzenie kar, z pewnością na łagodniejsze traktowanie, nie bez znaczenia były ich warunki i właściwości osobiste, zakres uprzedniej karalności, fakt, że to za sprawą oskarżonego wkroczyli na drogę przestępstw. Nie ma jednak nigdy gwarancji, że organy wymiaru sprawiedliwości w wyrozumiały sposób potraktują takiego współsprawcę, a dodatkowo sytuacja może ulec zmianie w okresie próby, co np. w wypadku P. C. obarczone było dużym ryzykiem. Powracając do Z. H., w sposób szczegółowy świadek opisał sposób poznania K. F.
(1)i uzależnienia od niego, a znajdowało to wsparcie również w zeznaniach żony świadka, co prawda osoby najbliższej, ale opisującej kontakty męża z oskarżonym na tyle ogólnikowo, że wyklucza to możliwość ustalenia zmowy. To ją wraz z mężem właśnie K. F.
(1)zawoził do banków, wiedziała, że kredyt jest dla K. F.
(1)i godziła się na to, wiedząc o zadłużeniu męża. Niezorientowanie i ogólnikowość zeznań R. N.
(2)wyklucza z kolei jego wiarygodność, tak w odniesieniu do zdarzeń dotyczących kredytów na nazwisko Z. H., jak i A. C.
(1). Przytomnie jedynie świadek swoją rolę prezentował nie poprzez podstawienie w zachowania zarzucane K. F.
(1), bo świadkowie go po prostu nie znali. Jednocześnie w konstrukcji linii obrony umknęło to, że H. mieli bezpośredni kontakt ze sprawcą kierowniczym i o ile mógł go nie identyfikować A. C.
(1), to wspomniani nie mieli trudności. To z K. F.
(1)kontaktowała się B. H. ustalając, jakie mają być pobrane kredyty, jakie sprzęty, czy w dość prozaicznej sprawie spłaty zadłużenia A. C.
(1)za telefon stacjonarny, na co pieniądze przekazywał osobiście K. F.
(1). Tak wiele zabiegów, czy to dostarczanie nieprawdziwego zaświadczenia o zatrudnieniu Z. H., stworzenie dokumentacji firmowej jego i A. C.
(1), przekazywanie im pieniędzy, aby tworzyli „obrót na kontach”, nie pozostawiło w pamięci R. N.
(2)żadnych śladów prócz wiedzy o zaangażowaniu J. C.. To właśnie nie pozwala uwierzyć ani świadkowi, ani K. F.
(1), a zeznania ocenić wprost jako fałszywe, a wręcz można doszukiwać się w nich wypełnienia znamion występku z art. 234 kk. Zaprzeczając w wyjaśnianiach kontaktom z H., czy też lekceważąc te zapomniał wreszcie K. F.
(1)o ujawnionej liczbie połączeń telefonicznych, wykluczającej przypadkowość i brak znaczenia w tym zakresie, gdy weźmie się pod uwagę również zbieżność dat z czasem popełniania przestępstw. Bez znaczenia dla oceny zeznań H. (nie małżonków) jest fakt, że jednym z wyłudzonych telefonów dysponował w chwili zatrzymania R. N.
(2). W żadnej wersji nie miało być tak, aby któryś z telefonów pozostał u H., co już przeczy tezie, że to oni byli pomysłodawcami oszustwa, bo nic z tego nie mieli. Telefony oddali i to, jak je K. F.
(1)rozdysponował jest rzeczą wtórną. W wypadku zachowań na szkodę K. I. postawa K. F.
(1)była nieco inna, bo potwierdził, że do jakiegoś zdarzenia w warsztacie A. P. z udziałem pokrzywdzonego doszło, co więcej uwiarygodnił tym równocześnie obu wymienionych, jak i J. C., przedstawiając nawet dokumentację lekarską. Ta wsparła zeznania A. P., który wiedział, że właśnie przy tym zdarzeniu K. F.
(1)miał „wypadek przy pracy”. Koreluje z relacją tego świadka, a tym samym pokrzywdzonego zeznanie R. R., który wie jedynie od A. P., że K. F.
(1)pobił taksówkarza. Nieznajomość szczegółów wyklucza przygotowanie, zmowę. Oczywiście w wypadku oceny zeznań R. N.
(2)podobna okoliczność oceniana jest na niekorzyść wiarygodności tego świadka, ale odmienna jest rola tych osób. Przecież R. R. jest świadkiem ze słyszenia i zna tylko ogólny zarys kontaktów A. P. z K. F.
(1), a R. N.
(2)ma być współsprawcą, a dodatkowo odgrywać doniosłą rolę w wielu przestępstwach, co wyklucza, by nie posiadał szczegółowej wiedzy. Prócz relacji osobowych źródeł dowodowych pozostaje też dokumentacja medyczna K. I., ta nie tylko potwierdza przebieg zdarzenia wedle pokrzywdzonego, ale wyklucza wersję oskarżonego. Nie bez znaczenia jest i to, że gdy świadek pierwszy raz relacjonował zdarzenie zatajając udział K. F.
(1)i P. O., sposób zachowania sprawców podał w sposób korelujący z rzeczywistym przebiegiem zdarzenia, a zatem iż został zaatakowany przez dwie osoby, i uderzony rurką dwa razy w rękę i raz w głowę (k. 511). Jedyną zatajaną początkowo okolicznością było to, z jakiego tytułu pochodził dług K. I. względem K. F.
(1), ale na rozprawie i ta sprawa nie budziła już kontrowersji. Nie budzi też zastrzeżeń wiarygodność pokrzywdzonego w odniesieniu do żądania i przekazania za pośrednictwem R. N.
(1)K. F.
(1)kwoty 3.000 złotych. Już na rozprawie świadek przyznał, że istotnie przekazał R. N.
(1)2.500 złotych, ale była to dodatkowa kwota przeznaczona dla tej właśnie osoby. Nie można było opierać się przy tym ani na wyjaśnieniach K. F.
(1), ani zeznaniach R. N.
(2), prezentowali oni sposób rozliczeń zgoła odmiennie. Wedle oskarżonego przekazał on całą kwotę R. N.
(2)w ramach rozliczeń za części do A.. Ale wedle świadka dzwonił on osobiście do pokrzywdzonego, aby przekazał pieniądze dla świadka przez kogoś, a świadek część pieniędzy przekazał K. F.
(1). Kto zatem komu, za co i ile przekazywał. Wersje wymienionych dwóch osób wykluczają się, jedynie zdarzenie opisywane przez K. I. jest szczegółowe i ma wewnętrzną logikę. Dalej nie przystaje do twierdzeń K. F.
(1)o roli J. C., czy nawet R. N.
(2)fakt, że to nie oni, lecz on wraz z P. O. i R. K.
(2)byli legitymowani w okolicach (...)Oddziału (...) w R. w dniu 7 sierpnia 2006 r., w samochodzie A. S.
(1). Przy tak licznym towarzystwie wspierającym A. C.
(1)nie było powodu, aby K. F.
(1)znalazł się w pobliża miejsca dokonania przestępstwa, co więcej A. C.
(1)wskazywał już w śledztwie, że współsprawcy byli legitymowani. Wreszcie potwierdzeniem sprawstwa oskarżonego jest ujawnienie w mieszkaniu jego matki dokumentacji i przedmiotów związanych z działalnością Przedsiębiorstwo (...). Oczywiście w tym wypadku, jak i zarzutu posiadania broni palnej i amunicji oskarżony chce twierdzić, że otrzymał te przedmioty na przechowanie od J. C. i w ten sposób na niego kierować oskarżenie, niemniej jest to nieprzekonujące. Nie można uwierzyć oskarżonemu już z tego powodu, że przysługa w postaci przechowania rzeczy na prośbę J. C. miała być podjęta przez oskarżonego już wtedy, gdy relacje obu mężczyzn obarczone były nieufnością, a oskarżony rzeczy przyjął, co do broni zdaje się, że nawet o tym wiedział, mimo to zgodził się, a co więcej własną matkę naraził na odpowiedzialność karną w imię znajomości z nielojalnym dłużnikiem, parającym się działalnością przestępczą na dużą skalę. Słusznie oceniając krytycznie wyjaśnienia K. F.
(1)w odniesieniu do zarzutu związanego z P. C., Sąd I instancji wykazał, że jego wyjaśnienia ani w pierwotnej, ani zmienionej postaci nie miały nic wspólnego z realizowaniem obrony, skoro w istocie samooskarżył się. Zeznania A. P. choć wspierają jego relację to nie pozwalałyby na postawienie zarzutu, ani P. C., ani też K. F.
(1). Wreszcie wskazywanie na udział innych osób i ich wielość każdorazowo poczytywana jest na niekorzyść sprawcy. Pomimo też twierdzenia, że ze zdarzeniem mieli związek J. C. z R. N.
(2), oskarżony K. F.
(1)nie znalazł wsparcia w zeznaniach drugiego. Oceny o ogólnikowości zeznań pomimo formalnego przyznania się do udziału w przestępstwie R. N.
(2)są aktualne również w części zarzutów stawianych K. F.
(1), R. K.
(1)i M. S.
(1). Zdarzenie było nieodległe w czasie, a mimo, że świadek miałby „wejść” w rolę K. F.
(1), nie wie w zasadzie nic, a jedynie to, że za pozorowaniem kradzieży miał stać A. P.. K. F.
(1)wyjaśnił jedynie, że zeznania tego ostatniego są pokrętne. Podczas gdy A. P. szczegółowo opisał sposób powstania „legalnego samochodu z kradzionych części”, dla kogo pojazd był przeznaczony i kto później go użytkował. Wiedział nawet i to, że M. S.
(1)z R. K.
(1)zgłaszali kradzież, gdy R. N.
(2)takiej okoliczności, niezależnie od dobrej czy złej woli zgłaszających, nie podawał. Właśnie to, że A. P. wiedział nie tylko gdzie samochód i kiedy miał zostać zabrany, ale to, że oboje oskarżeni złożyli doniesienie, przemawia nie tylko za jego wiarygodnością, ale również za tym, że byli oni zaangażowani w przestępstwo. Okoliczności te przekonują, że kont

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.