Sygn. akt I ACa 1172/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 listopada 2013 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Anna Kowacz-Braun (spr.) Sędziowie: SSA Hanna Nowicka de Poraj SSO del. Paweł Czepiel Protokolant: st.sekr.sądowy Katarzyna Wilczura po rozpoznaniu w dniu 29 listopada 2013 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa W. N. przeciwko Skarbowi Państwa – Dyrektorowi Zakładu Karnego w T. - M. o zapłatę i ustalenie na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie z dnia 11 czerwca 2013 r. sygn. akt I C 1070/08 1. oddala apelację; 2. zasądza od strony pozwanej Skarbu Państwa- Dyrektora Zakładu Karnego w T.- M. na rzecz powoda W. N. kwotę 2 214 zł (dwa tysiące dwieście czternaście złotych) tytułem kosztów zastępstwa procesowego. Sygn. akt I ACa 1172/13 UZASADNIENIE wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 29 listopada 2013 r. Powód W. N. w ostatecznie sprecyzowanym żądaniu pozwu domagał się zasądzenia od strony pozwanej Skarbu Państwa – Zakładu Karnego w T. – M. kwoty 750.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z ustawowymi odsetkami od dnia 12 czerwca 2007 r. do dnia zapłaty, renty w kwocie po 1.200 zł miesięcznie płatnej do 10-tego dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami na wypadek opóźnienia w płatności, ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej za szkody mogące powstać w przyszłości w jego stanie zdrowia oraz zwrotu kosztów zastępstwa procesowego udzielonego mu z urzędu. Na uzasadnienie powyższych żądań powód wskazał, że w dniu 12 czerwca 2007 r., przebywając w Zakładzie Karnym T.-M., brał udziału w kursie technologii robót wykończeniowych. W ramach tego kursu wykonywał prace przy wylewce wyrównującej, podczas których uległ wypadkowi, gdyż przenosząc w wiadrze zaprawę poślizgnął się przy próbie przeskoczenia przez rozłożone na podłodze rury c.o. i upadł. Wtedy zaprawa zachlapała mu lewe oko. Powód podniósł, iż wypadek był skutkiem naruszenia przez stronę pozwaną przepisów BHP, gdyż dopuściła ona do tego by w przejściu były rozłożone rury c.o. Zarzucił także stronie pozwanej opieszałość w udzieleniu mu pomocy medycznej, ponieważ nie został skierowany, zgodnie z zaleceniami lekarza, do szpitala w G. lub w K., lecz na Oddział Okulistyczny Szpitala Aresztu Śledczego w B., gdzie nie dyżurował lekarz okulista. W związku z tym powód został przebadany dopiero na następny dzień. Powód podniósł jednocześnie, iż, z posiadanych przez niego informacji wynika, że zbyt późne udzielenie mu opieki medycznej przez specjalistyczny szpital doprowadziło do tego, iż obecnie nie widzi na lewe oko. Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jej rzecz od powoda kosztów procesu według norm przepisanych. Na uzasadnienie swego stanowiska strona pozwana podniosła , że nie ponosi odpowiedzialności za wypadek, gdyż to powód swym niewłaściwym zachowaniem do niego doprowadził, a nadto zaprzeczyła by nie dopełniła obowiązku udzielenia powodowi natychmiastowej pomocy medycznej. W dniu 11 czerwca 2013 roku Sąd Okręgowy wydał wyrok, sygn. akt IC 1070/08, w którym zasądził od strony pozwanej Skarbu Państwa Zakładu Karnego T.- M. na rzecz powoda W. N. kwotę 50,000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 15 stycznia 2009 r., ustalił odpowiedzialność strony pozwanej za ewentualną szkodę przyszłą jaka może u powoda wystąpić na skutek wypadku z dnia 12 czerwca 2007 r., określając stopień przyczynienia się powoda na 50% i w pozostałej części powództwo oddalił. Ponadto koszty procesu między stronami wzajemnie zniósł, nakazał ściągnięcie na rzecz Skarbu Państwa- Sądu Okręgowego w Tarnowie od powoda z zasądzonego na jego rzecz w pkt. I wyroku roszczenia kwoty 2.351,68 zł tytułem wydatków oraz zasądził od Skarbu Państwa- Sądu Okręgowego w Tarnowie na rzecz pełnomocnika powoda kwotę 8.856,00 zł tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu. Orzeczenie to Sąd Okręgowy poprzedził następującymi ustaleniami: Powód W. N., odbywający karę pozbawienia wolności, od grudnia 2006 r. był osadzony w Zakładzie Karnym w T.–M., gdzie w okresie od 28 maja do 17 czerwca 2007 r. uczestniczył w kursie zawodowym „technolog robót wykończeniowych”, którego wykonawcą był Zespół Szkół Budowlanych – (...) w T.. Zakwalifikowani do tego kursu skazani wykonywali pracę nieodpłatnie. Nie byli objęci ubezpieczeniem społecznym, a jedynie polisą od następstw nieszczęśliwych wypadków, którą zakład karny wykupił w PZU na kwotę 5.000 zł. W dniu 11 maja 2007 r., po pozytywnym zaopiniowaniu przez komisję penitencjarną prośby powoda, uzyskał on skierowanie na szkolenie kursowe, zaś w dniu 14 maja 2007 r. odbył szkolenie w zakresie przepisów BHP. Kurs obejmował zajęcia teoretyczne, a następnie zajęcia praktyczne. Zajęcia praktyczne odbywały się w pokoju wychowawcy i w pomieszczeniu klubu abstynenta, w których to pomieszczeniach uczestnicy kursu mieli w ramach zajęć wykonać prace wykończeniowe m.in. wyremontować posadzkę poprzez wykonanie wylewki i ułożenie płytek. W czasie trwania kursu na terenie zakładu karnego wykonywane były także inne prace m.in. prace związane z wymianą instalacji centralnego ogrzewania. Skazani na zajęcia kursowe odprowadzani byli przez funkcjonariuszy służby więziennej, którzy również odbierali ich po zajęciach, natomiast w trakcie zajęć nadzór nad skazanymi sprawowali instruktorzy Szkoły Budowlanej. Środki ochrony indywidualnej (np. okulary, kaski) wydawał warsztat zakładu karnego, odzież ochronna (kurtki, spodnie, buty, itd.) była wydawana z magazynu zakładu karnego, natomiast rękawice wydawał funkcjonariusz pracujący w łaźni. Rodzaj odzieży ochronnej i środków ochrony indywidualnej był uzgadniany przez funkcjonariuszy zakładu karnego i podmiot przeprowadzający kurs. Materiały dla potrzeb przedmiotowego kursu (farby, płytki, zaprawy itd.) kupował zakład karny kierując się wskazówkami przeprowadzającego kurs. W ramach przedmiotowego kursu skazani zostali wyposażeni w ochronną odzież roboczą – spodnie, buty, koszulę, bluzę, rękawice, nie otrzymali natomiast okularów ochronnych. Jednym z produktów, który był użytkowany w trakcie kursu była uniwersalna zaprawa wyrównująca EKOR 46. Jest to produkt niebezpieczny – wg informacji zawartej przez producenta w karcie charakterystyki preparatu niebezpiecznego podczas pracy z tym produktem po dodaniu do niego wody wymagane jest noszenie rękawic wykonanych z PCV lub gumy, zaś w celu ochrony oczu noszenie szczelnych okularów ochronnych (gogle). W dniu 12 czerwca 2007 r. kursanci pracowali przy remoncie posadzki. Około godziny 14.30, biorący udział w kursie skazani udali się wraz z instruktorem w stronę warsztatu, aby zanieść narzędzia i w pomieszczeniu klubu abstynenta został tylko jeden skazany – Z. B., który nadal układał płytki. Powodowi instruktor nakazał przyniesienie z zewnątrz do remontowanego pomieszczenia ostatniego wiadra z przygotowaną już zaprawą. Powód przystąpił do wykonywania polecenia bardzo niechętnie. Pomieszczenie, gdzie pracował Z. B. i do którego udał się powód znajdowało się na jednym poziomie budynku i w celu dotarcia do niego trzeba było przejść przez krótki korytarz. W korytarzu tym znajdowały się śmieci, gruz oraz rurki c.o. Rurki te nie były zakładane w korytarzu, lecz w pomieszczeniu sąsiadującym z tym, do którego udał się powód. Przez to pomieszczenie powód nie musiał przechodzić. W ciągu dnia została „przetarta” przez korytarz trasa, dzięki czemu swobodnie dało się nim poruszać. Po wejściu do pomieszczeniu klubu abstynenta powód nie postawił wiadra w zwykły sposób lecz gwałtownie, z dużą siłą z wysokości je rzucił, w wyniku czego przenoszona w nim płynna zaprawa częściowo rozprysnęła się pozostawiając ślady na wymalowanym suficie, a duża jej ilość zachlapała mu lewe oko. Bezpośrednio po zachlapaniu oka zaprawą powód wybiegł z pomieszczenia, wycierał oko koszulą i udał się do łazienki, gdzie zaczął je przemywać. Ponieważ nie udało mu się wypłukać zaprawy udał się do oddziałowego, który niezwłocznie zaprowadził go do ambulatorium. W ambulatorium był obecny lekarz, pielęgniarka, pielęgniarz. Niezwłocznie udzielono powodowi pierwszej pomocy polegającej na płukaniu oka glukozą przeznaczoną do kroplówek i solą fizjologiczną, po uprzednim podwinięciu powieki oka za pomocą szklanej pałeczki, przeznaczonej do nakładania maści przy zabiegach okulistycznych. Oko jednak zmętniało. Równocześnie pielęgniarka na polecenie lekarza dzwoniła do placówek medycznych i ustaliła, że w Zespole Przychodni (...) przy ul. (...)w T. powód może być przyjęty na konsultację okulistyczną. Powód został niezwłocznie przewieziony samochodem służby więziennej do tej placówki. Przy powodzie był obecny pielęgniarz A. K.. Po przyjeździe do przychodni, co nastąpiło po około godzinie od czasu zachlapania oka zaprawą, powód został natychmiast przyjęty przez lekarza okulistę. W chwili przyjęcia okulista stwierdził ciężki stan oka, zaawansowane zmętnienie rogówki. Głęboko pod powieką oka nadal znajdowało się dużo zaprawy i okulista podał powodowi środek znieczulający, a następnie po odwinięciu powieki za pomocą tzw. odwracadła płukał je długo solą fizjologiczną, zużywając co najmniej pół litra tego płynu. Pomimo wgniecenia zaprawy w worek spojówkowy udało się w całości ją wypłukać. Następnie okulista sprawdził ostrość widzenia w lewym oku, stwierdzając iż jest ona zachowana w 10 % i podał powodowi leki hamujące zmiany martwicze i zapalne, zalecając natychmiastową hospitalizację na oddziale okulistycznym, ze wskazaniem że powód może być transportowany konwojem służby więziennej bez opieki medycznej. Po ustaleniach telefonicznych zadecydowano o przewiezieniu powoda do Szpitala Aresztu Śledczego w B. na Oddział Okulistyczny. Placówka ta zgodziła się przyjąć powoda z zastrzeżeniem, że nie dyżuruje już o tej godzinie okulista. Przed opuszczeniem przychodni lekarz okulista poinformował pielęgniarza o zaleceniach odnośnie aplikowania powodowi leków oraz płukania oka. Z przychodni powód został przewieziony do zakładu karnego w celu zabrania rzeczy osobistych i po około 10 – 15 minutach wyjechał konwojem do szpitala w B.. Samochód, którym był konwojowany, jechał na sygnale i zatrzymywał się jedynie na czas płukania oka i aplikowania powodowi leków. Około godziny 20.30 powód został przyjęty na Oddział Okulistyczny Szpitala Aresztu Śledczego w B.. Przyjęcia dokonał dyżurny lekarz internista, któremu pielęgniarz przekazał dokumentację medyczną powoda, informując go o zaleceniach lekarza okulisty. W chwili przyjęcia do tego szpitala rogówka lewego oka powoda była obrzęknięta i przymglona na całej powierzchni. Bezpośrednio po jego przyjęciu wdrożono leczenie miejscowe zalecone mu przez okulistę z przychodni w T.. W dniu 13 czerwca 2007 r. we wczesnych godzinach rannych powód został przebadany przez dwóch lekarzy okulistów, którzy, po wykonaniu licznych badań, stwierdzili, iż w oku nie znajdują się resztki zaprawy, wymagające dalszego czyszczenia, wydając zlecenia co do dalszego leczenia. W trakcie pobytu w Szpitalu Aresztu Śledczego w B., w związku z nawracającym zrostami powiekowo – spojówkowymi, powód był konsultowany okulistycznie w Katedrze i Klinice (...) w K., gdzie został poddany trzem specjalistycznym zabiegom operacyjnym naszycia owodni i rogówki oka lewego, plastyki załamka górnego, w trakcie której usunięto zrosty płaszczyznowe, założono soczewkę utrzymującą załamek górny w oku lewym. W dniu 15 kwietnia 2008 r. powód został wypisany ze Szpitala Aresztu Śledczego w B. z zaleceniem dalszego przyjmowania kropli do oczu i ponownie osadzony w Zakładzie Karnym w T. – M., gdzie systematycznie poddawany był konsultacjom okulistycznym, w tym kilkanaście razy był konsultowany okulistycznie w Zespole Przychodni (...) przy ul. (...) w T.. Powód uzyskał przerwę w karze celem dalszego leczenia. W dniu 3 marca 2009 r. ponownie został poddany operacji plastyki załamka górnego, w trakcie której założono mu plombę silikonową w oku lewym. W 2010r. zakończył odbywanie kary pozbawienia wolności. Powód, na skutek wypadku, doznał chemicznego oparzenia gałki ocznej, zaś skutkiem tego urazu jest praktyczna ślepota oka lewego – powód na to oko widzi tylko światło i ruchy. Pod powieką górną oka lewego występują zrosty spojówki gałkowej z powiekową. Sama powieka górna jest nieco opadająca, a rogówka jest całkowicie zmętniała z wrastającymi naczyniami powierzchownymi i głębokimi na 360 stopniach. Trwały uszczerbek na zdrowiu powoda wynosi 35 %. Rokowania co do odzyskania wzroku w oku lewym są niepomyślne, gdyż obecny stan jest utrwalony i nie ulegnie poprawie. Z uwagi na to, że obecny stan narządu jest utrwalony, nie wymaga leczenia farmakologicznego. Okoliczność, iż powód jest osobą niewidzącą na jedno oko nie powinna w istotnym stopniu wpływać na jego codzienne funkcjonowanie. Jako osoba jednooczna powód jest zdolny do pracy, przeciwwskazane jest natomiast wykonywanie prac wymagających obuocznego widzenia, takich jak np. praca na wysokości czy przy urządzeniach w ruchu. W kwietniu 2008 r. powód został zaliczony do lekkiego stopnia niepełnosprawności na stałe. Postępowanie pracowników ambulatorium Zakładu Karnego w T. – M. zarówno co do jego czasu, jak i zastosowanych metod było prawidłowe, gdyż w przypadku urazu oka spowodowanego substancją żrącą, jaką jest zaprawa murarska, zasadą jest natychmiastowe (do pół godziny po urazie) intensywne płukanie oka a w stosunku do powoda czynności te zostały prawidłowo wdrożone. Również decyzja personelu pozwanego zakładu karnego o przewiezieniu powoda do przychodni celem konsultacji z lekarzem okulistą była prawidłowa, gdyż zastosował on odpowiednie leki, kierując jednocześnie powoda do szpitala. Czas przewiezienia powoda do szpitala nie miał już znaczenia dla stanu zdrowia powoda. Brak jest podstaw do wnioskowania, że jego wcześniejsza hospitalizacja skutkowałaby lepszymi efektami. Przy silnym oparzeniu chemicznym nieodwracalne zmiany w obrębie gałki ocznej mogą nastąpić nawet w ciągu kilku pierwszych minut. Okoliczność, iż już w trakcie udzielania powodowi pierwszej pomocy w ambulatorium stwierdzono „zmętnienie” oka, które pielęgniarz określił jako obraz „mlecznej szyby”, a okulistka, również w krótkim czasie po zachlapaniu, udzielająca pomocy w przychodni stwierdziła znaczne zaawansowanie zmętnienia rogówki określając już wówczas rokowania jako niepomyślne, jak również fakt, iż do oka powoda dostała się duża ilość zaprawy murarskiej wskutek czego silniej działała miejscowo i były większe trudności z jej całkowitym wypłukaniem, aniżeli miałoby to miejsce przy mniejszej ilości tego środka - świadczy o tym, iż już w krótkim czasie od oparzenia powód mógł doznać nieodwracalnych zmian w obrębie gałki ocznej. Powód obecnie ma 40 lat, posiada wykształcenie zawodowe – z zawodu jest malarzem i przed osadzeniem w zakładzie karnym pracował w tym zawodzie – początkowo nieformalnie, następnie zaś w ramach własnej działalności gospodarczej, jakkolwiek w okresie poprzedzającym osadzenie nie prowadził już tej działalności i nie był w ogóle nigdzie formalnie zatrudniony. Obecnie jest zarejestrowany jako osoba bezrobotna bez prawa do zasiłku. Pracuje dorywczo, wykonując sezonowe prace fizyczne. Jest rozwiedziony, przy czym nadal mieszka z byłą żoną w jednym domu, lecz prowadzi osobne gospodarstwo domowe. Nie kontynuuje leczenia, nie chce poddawać się już operacjom oka, gdyż ocenia, że dotychczasowe były bezskuteczne. Powyższy stan faktyczny Sąd I instancji ustalił w oparciu o zawarte w aktach sprawy dokumenty (dokumentacja medyczna, książeczka zdrowia skazanego, protokół PIP, orzeczenie o niepełnosprawności itd.), którym przyznał pełną moc dowodową. Sąd Okręgowy uznał, iż zeznania świadków J. W. i J. K. nie miały większego znaczenia dla ustaleń faktycznych, gdyż posiadany przez nich zasób informacji był niewielki i nie dotyczył okoliczności zdarzenia. Zeznania świadków R. K., Z. B. i B. N. sąd uznał za wiarygodne. Wypowiedzi tych osób odnośnie okoliczności, w których doszło do zachlapania oka powoda są wewnętrznie spójne i ściśle korespondują ze sobą wzajemnie. Zeznania Z. B. (bezpośredniego świadka wypadku) w zakresie w jakim wskazywał, iż do zachlapania oka zaprawą doszło po gwałtownym upuszczeniu przez powoda wiadra z tym środkiem korespondują z treścią jego wyjaśnień, jakie złożył niedługo po wypadku, a także z jego relacjami składanymi R. K.. Świadkowie R. K. i B. N., jakkolwiek informacje o przebiegu wypadku mieli pośrednie, widzieli rozpryśniętą zaprawę na suficie. Za wiarygodne uznał również sąd zeznania świadków R. K. i B. N. odnośnie tego, iż można było swobodnie poruszać się korytarzem, którym powód szedł celem dostania się do pomieszczenia klubu abstynenta. Również zeznania świadków A. K., M. P., A. D., M. J. uznał sąd za wiarygodne. Spójnie przedstawili oni w jaki sposób udzielono pomocy medycznej powodowi, określili stan oka powoda, zgodnie wskazywali w jakich okolicznościach doszło do przewiezienia powoda do szpitala w B., a ich zeznania były stanowcze, logiczne, wzajemnie się potwierdzały i uzupełniały, korespondując nadto w pełni z pozostałym materiałem dowodowym w tym treścią dokumentacji medycznej powoda, a nawet prawie w całości z zeznaniami samego powoda. Za wiarygodne uznał również sąd zeznania świadków J. M., B. S. i S. D.. Świadkowie ci zostali przesłuchani na okoliczność nadzoru nad skazanymi w trakcie szkolenia i zapewnienia skazanym w jego ramach odpowiednich warunków bhp. Z uwagi na upływ znacznego okresu czasu od daty przedmiotowego wypadku ich zeznania w kwestiach związanych z zaopatrzeniem skazanych w odzież roboczą nie były częściowo stanowcze, jednakże całościowa analiza ich wypowiedzi w tym przedmiocie pozwoliła w powiązaniu z wypowiedziami świadka B. N. na poczynienie ustaleń np. co do tego, że to zakład karny wydawał uczestnikom kursu odzież ochronną oraz zakupywał materiały remontowe wykorzystywane w czasie prac wykonywanych w ramach zajęć praktycznych kursu. Sąd Okręgowy nie czynił ustaleń w oparciu o zeznania świadka M. C., gdyż świadek ten nie miał bezpośrednich informacji co do tego w jakich okolicznościach doszło do wypadku oraz co do przebiegu udzielonej powodowi pomocy medycznej. Jego wypowiedzi odnośnie tego, iż do zachlapania oka doszło na skutek potknięcia się były pośrednie i nie miały charakteru stanowczego. Obdarzył Sąd Okręgowy walorem wiarygodności zeznania powoda w części w jakiej znalazły one oparcie w zgromadzonym materialne dowodowym. Nie zasługiwały natomiast na wiarę jego depozycje odnośnie przyczyn wypadku, bowiem są sprzeczne z depozycjami świadków R. K. i B. N., a także zawnioskowanego przez niego świadka Z. B.. Można dodać, że wypowiedzi powoda w tym przedmiocie nie były w pełni spójne, gdyż w pozwie twierdził, że poślizgnął się a w toku przesłuchania zeznał, iż potknął się. Zachodzą również rozbieżności w wypowiedziach powoda co do miejsca w którym miało dojść do wypadku – powód bowiem w pozwie podał, iż doszło do niego podczas przechodzenia przez pomieszczenie, w którym wykonywano instalacje c.o, natomiast podczas przesłuchania wskazał, że potknął się w momencie, gdy z korytarza wchodził do pomieszczenia, w którym pracował Z. B.. Nie znalazły dostatecznego oparcia w materiale dowodowym twierdzenia powoda jakoby w szpitalu w B. rano następnego dnia po przyjęciu, gdy był badany przez specjalistów miał jeszcze coś usuwane z oka. Nie znalazły także oparcia w materiale dowodowym twierdzenia powoda jakoby mógł jedynie wykonywać pracę w zakładzie pracy chronionej. Opinia C. U. w zasadzie nie stanowiła podstawy ustaleń faktycznych nie była bowiem w ocenie Sądu I instancji dostatecznie spójna i konsekwentna, jej wnioski nie były logicznie i przekonywająco uzasadnione, nie korespondowała z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, w tym z dokumentacją medyczną niosącą informacje dotyczące przedmiotowego przypadku. Stosownie do art. 286 k.p.c. w sytuacji gdy opinia nie jest wyczerpująca lub też z innych względów, według oceny sądu, wymaga uzupełnienia lub wyjaśnienia, sąd może zażądać ustnego wyjaśnienia opinii złożonej na piśmie, może też w razie potrzeby zażądać dodatkowej opinii od tych samych lub innych biegłych. Wskazane powyżej okoliczności oraz fakt, iż opinia uzupełniająca C. U. w K. nie wyjaśniła w sposób wyczerpujący występujących w sprawie zagadnień, przesądziły o uwzględnieniu zarzutów do opinii zgłoszonych przez stronę pozwaną oraz jej wniosku o kolejną opinię. Uznał Sąd Okręgowy za w pełni wartościowy element materiału dowodowego opinię Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu M. K. w T. C. M. im.(...) R. w B., jako jasną, rzetelną i pełną, której wnioski opatrzone zostały logiczną i przekonywającą argumentacją, zaś opinia uzupełniająca wyczerpująco odnosi się do zarzutów zgłoszonych przez stronę powodową. Biegli w swej opinii szczegółowo prześledzili proces związany z udzielaniem powodowi pomocy medycznej. Wyjaśnili również szczegółowo dlaczego uważają, iż wcześniejszy czas przybycia powoda do szpitala nie skutkowałoby lepszymi efektami w zakresie stanu jego oka, zwrócili przy tym uwagę na zapisy w dokumentacji medycznej i zeznania świadków. Biegli zarazem konsekwentnie stali na stanowisku, iż przedstawiony obraz gałki ocznej w powiązaniu z faktem, iż do oka dostało się dużo zaprawy, przemawia za tym, że już w przeciągu nawet kilku pierwszych minut od zdarzenia, mogło dojść do nieodwracalnych zmian w obrębie gałki ocznej. Z uwagi na szczegółowość, wnikliwość opinii i przekonywającą argumentację sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosku powoda o dopuszczenie dowodu z kolejnej opinii innych biegłych bądź o skonfrontowanie tych opinii. Skoro biegli z Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu M. K. w T. C. M. im. L. R. w B. w sposób rzeczowy i szczegółowy odnieśli się do przedstawionych im przez sąd zagadnień, zaś końcowe wnioski ich opinii były jednoznaczne i stanowcze uznał sąd, że opinie te zasługują na obdarzenie ich wiarygodnością. Na podstawie powyższych ustaleń Sąd I instancji uznał, że powództwo zasługuje na częściowe uwzględnienie. W pierwszej kolejności Sąd wskazał, iż Zakład Karny w T.–M. funkcjonuje jako jednostka organizacyjna niewyposażona w osobowość prawną ( statio fisci), wykonująca władzę ( imperium) w imieniu Skarbu Państwa. Stosownie zaś do art. 417 § 1 k.c. za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa, jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tą władzę z mocy prawa. Przesłankami takiej odpowiedzialności są: 1) wykonywanie funkcji publicznej, 2) niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie, 3) wystąpienie szkody (art. 361 § 1 k.c.) lub krzywdy, 4) adekwatny związek przyczynowy między szkodą (krzywdą) a tym zachowaniem (art. 361 § 2 k.c.). Określony został również krąg podmiotów zdatnych do ponoszenia odpowiedzialności cywilnoprawnej z tytułu naruszeń scharakteryzowanych w omawianym przepisie. Przepis art. 417 § 1 k.c. jest, więc, podstawą odpowiedzialności Skarbu Państwa wówczas, gdy chodzi o niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie funkcjonariusza państwowego lub państwowej jednostki organizacyjnej bez osobowości prawnej, uprawnionych jednak do wykonywania władzy publicznej (sfera imperium). Sąd Okręgowy podkreślił, iż zgodnie z art. 108 § 1 k.k.w. administracja zakładu karnego ma obowiązek podejmowania odpowiednich działań celem zapewnienia skazanym bezpieczeństwa osobistego w czasie odbywania kary. Obowiązek ten polega zaś w szczególności na sprawowaniu stałego nadzoru nad skazanymi przez funkcjonariuszy służby więziennej w sposób pozwalający z jednej strony osiągnąć cel orzeczonej kary, natomiast z drugiej zapewnić ochronę osobistą skazanego przed szkodliwymi działaniami innych osób czy też wpływami innych czynników. W sytuacji pracujących więźniów obowiązkiem funkcjonariuszy służby więziennej jest zaś zapewnienie więźniom bezpiecznych warunków pracy, w tym poinstruowanie ich o sposobie wykonywania przydzielonej pracy, przeszkolenie ich w zakresie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Obowiązek ten istnieje nie tylko w przypadku wykonywania przez skazanego pracy na terenie zakładu karnego, lecz nawet w razie skierowania go do pracy u osoby trzeciej, sprowadzając się m.in. do wymogu sprawowania ogólnego nadzoru nad warunkami takiego zatrudnienia, nadzoru nad tym, czy podmiot zatrudniający skazanych posiada odpowiednie urządzenia dla pracy więźniów, czy warunki pracy więźnia są zgodne z przepisami bhp itp. Kurs, w którym uczestniczył powód, został przeprowadzony przez podmiot zewnętrzny Zespół Szkół Budowlanych – Warsztaty Szkolne w T. i to zatrudnieni przez niego pracownicy (instruktorzy) sprawowali nadzór nad skazanym w trakcie zajęć. Kurs został zorganizowany przez Dział Penitencjarny zakładu karnego, odbywał się na jego terenie, uczestnicy kursu pozostawali po nadzorem funkcjonariuszy, zostali przez funkcjonariuszy wyposażeni w odzież ochronną, w ramach zajęć praktycznych pracowali używając materiałów zakupionych przez zakład karny. Obowiązkiem zakładu karnego było czuwanie nad zapewnieniem skazanym – uczestnikom kursu właściwych, bezpiecznych warunków w czasie wykonywania prac, kontroli i nadzór czy zostali właściwie wyposażeni w odzież roboczą i środki ochrony indywidualnej. Sąd I instancji zwrócił uwagę, iż oko powoda zostało zachlapane uniwersalną zaprawą wyrównująca EKOR 46, z której charakterystyki wynika, iż jest to produkt niebezpieczny, powodujący podrażnienie w kontakcie z oczami i skórą, podczas pracy z którym wymagane jest noszenie rękawic wykonanych z PCV lub gumy oraz szczelnych okularów ochronnych (gogle). Strona pozwana nie zadbała o bezpieczeństwo powoda gdyż nie wyposażyła go w okulary ochronne. Gdyby powód posiadał w chwili wypadku takie okulary, to jego lewe oko nie zostałoby zachlapane zaprawą. Zeznania świadków – funkcjonariuszy strony pozwanej wskazują, iż w dacie odbywania się przedmiotowego kursu kwestiami mającymi znaczenie dla bhp zajmowało się fragmentarycznie wielu funkcjonariuszy. Świadek B. S. była inspektorem BHP, jednakże rozpoczęła pracę po rozpoczęciu przedmiotowego kursu i nie wiedziała nawet, że taki się odbywa. Wcześniej częściowo kwestiami związanymi z bhp zajmował się inspektor ds. zatrudnienia, przy czym w sprawy dotyczące przedmiotowego kursu generalnie nie włączał się, gdyż kurs był organizowany przez dział penitencjarny. Kierownik działu penitencjarnego przyznał, że kurs został zorganizowany z jego inicjatywy i sprawował nadzór nad jego przebiegiem, wnioskował o odzież ochronną, jednak stwierdził, że nie zajmował się środkami ochrony indywidualnej i te kwestie „mógł sprawdzać bhp-owiec”. Dokumenty dotyczące nabywanych przez zakład karny materiałów przechowywane były w dziale kwatermistrzowskim. Powyższe zeznania prowadzą do wniosku, iż kwestie związane z zapewnieniem bezpieczeństwa skazanym w czasie kursu były tak zorganizowane, że w konsekwencji doszło do zaniedbania w zakresie wyposażenia uczestników w niezbędne okulary ochronne. Sąd Okręgowy wskazał, iż zgodnie z art. 108 § 2 k.k.w. skazany jest obowiązany poinformować niezwłocznie przełożonego o zagrożeniach dla jego bezpieczeństwa osobistego oraz unikać tych zagrożeń. Jak wynika z poczynionych ustaleń są podstawy do przyjęcia, że powód nie spełnił obowiązku unikania zagrożeń, jego zachowanie było nieprawidłowe i przyczyniło się do zaistnienia wypadku, gdyż w czasie przynoszenia zaprawy nieostrożnie upuścił wiadro z zaprawą gwałtownie, z dużą siłą, powodując jej rozpryśnięcie. Powód jako osoba dorosła, mająca przy tym zawód malarza i doświadczenie w pracy związanej z remontami pomieszczeń, a także ukończone przed kursem szkolenie w zakresie bhp, powinien był zdawać sobie sprawę z konieczności zachowania ostrożności przy kontakcie z płynną zaprawą murarską. Zarówno niewłaściwe zachowanie powoda jak i zaniedbanie strony pozwanej stanowiły niezbędne ogniwa w łańcuchu przyczynowo- skutkowym. Biorąc pod uwagę ten fakt uznał Sąd Okręgowy, iż każda ze stron postępowania przyczyniła się do wypadku w 50 %. Gdyby powód zwyczajnie postawił wiadro z zaprawą na podłogę, to do urazu w ogóle by nie doszło. Z drugiej jednak strony do urazu nie doszłoby także, gdyby powód prawidłowo był zaopatrzony w okulary ochronne, nawet bowiem w sytuacji niezachowania przez powoda należytej ostrożności przy przenoszeniu wiadra z zaprawą, substancja ta nie dostałaby się do jego oka. Odnośnie kwestii prawidłowości postępowania strony pozwanej po wypadku, w szczególności w zakresie udzielonej powodowi pomocy, Sąd I instancji wskazał, iż postępowanie strony pozwanej było prawidłowe zarówno co do zastosowanych wobec powoda metod leczenia, jak i co do czasu udzielenia mu pomocy. Fakt, iż do oka powoda dostała się duża ilość silnie żrącej substancji chemicznej, skutkiem czego było to, iż działała ona silniej miejscowo i trudno było ją całkowicie wypłukać oraz że już w trakcie udzielenia powodowi pierwszej pomocy w ambulatorium oko było „mętne”, zaś badający go w przychodni lekarz okulista stwierdził znaczne zmętnienie rogówki, świadczy o tym, że nieodwracalne zmiany w obrębie gałki ocznej powoda mogły nastąpić w przeciągu kilku pierwszych minut od oparzenia. W kwestii ustalenia zasadności konkretnych zgłaszanych przez powoda roszczeń Sąd wskazał, że zgodnie z treścią art. 445 k.c. w wypadkach przewidzianych w art. 444 k.c. sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. W przypadku zadośćuczynienia sąd bierze pod uwagę krzywdę ujmowaną jako cierpienia fizyczne (ból i inne dolegliwości) oraz cierpienia psychiczne (ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała albo rozstroju zdrowia np. w postaci wyłączenia od normalnego życia). Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie tych cierpień, zarówno już doznanych, jak też tych, które zapewne wystąpią w przyszłości. Wspomniany przepis nie zawiera żadnych kryteriów wskazujących na sposób ustalenia wysokości zadośćuczynienia. Posługuje się jedynie bardzo ogólnym sformułowaniem „odpowiedniej sumy pieniężnej”. Bliższe kryteria wypracowała doktryna i orzecznictwo. Ustalając wysokość zadośćuczynienia sąd miał na względzie przede wszystkim szeroki zakres cierpień fizycznych i psychicznych powoda wywołanych wypadkiem. Składają się na nie dolegliwości odczuwane przez powoda, a związane z samym urazem polegającym na dostaniu się do oka dużej ilości substancji żrącej, ilości i rodzaju wykonywanych zabiegów, wieloletniego leczenia, w tym wielomiesięcznego leczenia szpitalnego (mając jednak przy tym na względzie fakt, iż miało to miejsce w czasie odbywania przez powoda kary pobawienia wolności czyli w czasie kiedy powód i tak przebywałby w izolacji), powikłań związanych z długotrwałym procesem gojenia, pojawiającymi się zrostami (nadal), koniecznością poddania się kilku zabiegom operacyjnym, wiek powoda ( w dacie wypadku 34 lata), zmiana w wyglądzie oka (lekkie opadanie powieki, znaczne zmętnienie rogówki), utrata widzenia w oku lewym i związany z tym stopień doznanego przez niego uszczerbku na zdrowiu (35 %), fakt, że uszczerbek ma charakter trwały, gdyż rokowania co do odzyskania przez powoda wzroku w lewym oku są niepomyślne, w związku z czym powód do końca życia będzie osobą jednooczną. Z drugiej strony miał sąd na względzie, iż wobec faktu, że powód ma drugie sprawne oko, aktualnie fakt braku widzenia w oku lewym nie powinien mieć istotnego wpływu na jego zwykłe funkcjonowanie. Sąd Okręgowy podkreślając, iż powód znacząco przyczynił się do przedmiotowego wypadku, a tym samym do zaistnienia doznanej szkody, uznał, iż okoliczność ta musi zostać uwzględniona przy ustalaniu wysokości należnego mu zadośćuczynienia (art.362 kc). Sąd uznał, iż uzasadnionym jest zasądzenie na rzecz powoda od strony pozwanej kwoty 50.000 zł, a w pozostałej części powództwo co do zadośćuczynienia oddalił nie znajdując podstaw do jego uwzględnienia. Żądanie zasądzenia odsetek znajdowało swoje oparcie w art. 481 § 1 k. c. W myśl tego przepisu, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie zaś z art. 455 k.c., jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Sąd opowiedział się za poglądem, dominującym w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego, w którym przyjęto, iż odsetki mogą zostać zasądzone także za okres poprzedzający datę wyrokowania. Odsetki od kwoty zadośćuczynienia zasądzono zatem od dnia następnego po dniu doręczenia stronie pozwanej pozwu, tj. od dnia 15 stycznia 2009 r. W tym zakresie sąd miał bowiem na uwadze fakt, iż powód dopiero pozwem wezwał stronę pozwaną do zapłaty zadośćuczynienia. Doręczenie tego pozwu stanowiło więc wezwanie zobowiązanego do spełnienia świadczeń. Należało więc przyjąć, że strona pozwana pozostawała w opóźnieniu w spełnieniu tego świadczenia od dnia następnego po dniu doręczenia jej pozwu. W pozostałej części sąd oddalił żądanie z zakresie odsetek. Sąd Okręgowy uwzględnił żądanie ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej za ewentualną szkodę przyszłą, czyli szkodę, której w dniu wyrokowania nie można przewidzieć, określając równocześnie stopień przyczynienia powoda. Odwołując się do treści art. 444 § 2 k.c. Sąd Okręgowy podkreślił, iż powód w żaden sposób nie udowodnił zasadności zgłoszonego roszczenia o rentę, nie wykazał bowiem – zgodnie z twierdzeniami pozwu - że w wyniku doznanego wypadku utracił zdolność do pracy zarobkowej, a wręcz przeciwnie z poczynionych w oparciu o wydane opinie (obydwie) i orzeczenie o niepełnosprawności ustaleń jednoznacznie wynika, iż powód może normalnie funkcjonować. Powód jest zdolny do pracy i może wykonywać większość prac fizycznych, w tym remontowych i malarskich, pod warunkiem, ze nie będą one pracami na wysokości. Aktualnie powód pracuje dorywczo przy różnego rodzaju pracach fizycznych. Skoro jest więc w stanie pomimo tego, że jest osobą jednooczną, wykonywać pracę, to tym samym nie utracił realnej możliwości. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. i art. 113 ust. 1, 2 i 4 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t. jedn. Dz. U. nr 90, poz. 594, ze zm.). Orzekając o wzajemnym zniesieniu kosztów miał Sąd na względzie, iż stanowiska każdej ze stron zostało uwzględnione częściowo, żądanie zadośćuczynienia było słuszne co do zasady, jego wysokość powód określił kierując się subiektywnym poczuciem krzywdy spowodowanym cierpieniami związanymi z doznanym urazem i nabytym trwałym kalectwem. Mając te ostatnie względy na uwadze, a także sytuację materialną powoda nie obciążył go sąd opłatą sądową w zakresie w jakim oddalono żądania pozwu, gdyż – wobec wysokości sformułowanych żądań – objęła by ona przeważającą część zasadzonego zadośćuczynienia, a obciążył go jedynie częścią wydatków w kwocie 2.351,68 zł (pozostałą część poniosła strona pozwana w toku procesu – 1.836,62 zł). Jednocześnie na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy Prawo o adwokaturze Sąd przyznał pełnomocnikowi powoda z urzędu wynagrodzenie w stawce minimalnej powiększonej o podatek od towarów i usług. Apelacje od tego wyroku w części oznaczonej jako pkt I, II, IV, V wniosła strona pozwana zarzucając naruszenie:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.