← Polska

III Ca 1781/13

Sygn. akt III Ca 1781/13 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 23 października 2013 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi (1.) zasądził od Towarzystwa (...) S.A. w W. na rzecz E. W. kwotę 1

§ 1kc).

Tym samym Sąd Okręgowy nie podziela stanowiska niektórych sądów, przyjmujących, że gdy wysokość szkody może być ustalona dopiero w postępowaniu sądowym, wniesienie pozwu przerywa bieg przedawnienia dla całego roszczenia (tak w wyrokach: Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2011 r., I CSK 684/09, oraz Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, z dnia 27 września 2012 r., III APa 6/12). Nadto wymaga podkreślenia, że ustalona przez Sąd Rejonowy podstawa faktyczna rozstrzygnięcia nie dawała podstaw do przyjęcia, że wypadek stanowił przestępstwo, co powodowałoby, iż roszczenia powódki przedawniałyby się z upływem lat 20 (art.

§ 2kc).

W sprawie nie ustalono ani czy zapadł prawomocny wyrok skazujący za przestępstwo, ani okoliczności dających sądowi cywilnemu możliwość samodzielnego ustalenia, że taki czyn został popełniony. Trafnie wywodzi pełnomocnik strony pozwanej, że w sprawie nie ma dostatecznych podstaw do przyjmowania, że w ogóle doszło do naruszenia czynności narządów ciała na okres przenoszący 7 dni, w rozumieniu przepisu art. 177 § 1 kk. Ciężar dowiedzenia tych okoliczności spoczywał na powódce, jednak skarżąca mu nie sprostała. Niezależnie od powyższej uwagi, zasadniczo determinującej wynik postępowania apelacyjnego za uzasadnione należy uznać odniesienie się do zarzutów apelacji. Zwraca uwagę, że główny ciężar argumentacji apelującej położony został na kwestię rozpoznania mającej u niej występować jednostki chorobowej. Nie są jednak kwestionowane ustalenia Sądu Okręgowego w części „opisowej”, tj. dotyczące odczuwanych przez skarżącą symptomów schorzenia, takich jak np. utraty przytomności. Ocena właśnie tych symptomów, ich natężenia, uciążliwości oraz wpływu na sytuację życiową powódki pierwszoplanowym, kryterium ustalenia wysokości zadośćuczynienia. Kategorycznie należy natomiast stwierdzić, że ustalenia takie jak diagnoza jednostki chorobowej, w dodatku mogącej mieć tak rozmaity przebieg jak padaczka pourazowa, jak również procentowa wysokość uszczerbku na zdrowiu, ustalona według tzw. „tabeli uszczerbkowej” są jedynie dalszymi, posiłkowymi punktami odniesienia przy ustalaniu tego, w jakim zakresie powództwo o zapłatę zadośćuczynienia jest zasadne (tak choćby Sad Najwyższy w wyroku z dnia 5 października 2005 r., I PK 47/05). Sąd Okręgowy dostrzega oczywisty fakt, że w sprawie wystąpiła rozbieżność stanowisk biegłych (w tym instytutu). Rozbieżność wystąpiła także pomiędzy stanowiskiem niektórych biegłych, a stanowiskiem prowadzących powódkę, samych będących również biegłymi sądowymi. Apelujący zdaje się zmierzać do wniosku, że nawet w sprawie istnieje dostateczna ilość przesłanek, by na zasadzie domniemania faktycznego (art. 231 kpc) przyjąć, że powódka cierpi na epilepsję. Należy jednak stwierdzić, że trafny był tok rozumowania Sądu Rejonowego, który po drobiazgowej analizie materiału dowodowego doszedł m.in. do wniosku, że skoro znane okoliczności sprawy nie dały podstaw do rozpoznania padaczki pourazowej przez biegłych wyznaczonych do wykonania opinii przez Instytut (...), to poczynienie takiego ustalenia przekraczałoby także, zakreślone dyspozycją art. 233 kpc, kompetencje sądu. Sąd Okręgowy podziela zapatrywanie Sądu Rejonowego, że opinia przedstawiona przez Instytut została sporządzona po najbardziej ze wszystkich biegłych wnikliwym zbadaniu okoliczności sprawy, w tym po przeprowadzeniu dodatkowych badań, w tym psychologicznego. Opinia ta jest też najbardziej wyczerpującą spośród złożonych w sprawie, zaś przedstawiony w niej wywód jest logiczny. Odnosi się on zresztą do wcześniej wydanych opinii oraz do diagnoz lekarzy prowadzących powódkę. W świetle przedstawionych w niej uwag zasadnicze wątpliwości budzi metodologia i w konsekwencji miarodajność opinii złożonej przez biegłą L. M.. Opinia Instytutu odrzuca w szczególności tezę o uszkodzeniu ośrodkowego układu nerwowego, a to na podstawie wyników testów, w których badana mieściła się w normie (jedynie test Skali W., wykonany kiedy powódka była już zmęczona wcześniejszymi badaniami, dał wynik minimalnie poniżej normy). Opinia wskazuje, że dolegliwości, na które skarży się apelująca nie mają podłoża neurologicznego, lecz raczej psychologiczne (długotrwałe obniżenie nastroju). Wywód ten nie jest zresztą przedmiotem obiekcji skarżącej, która wręcz powołuje się (w korzystnym dla siebie rozumieniu) na stwierdzenie, że nie ma „kategorycznych” podstaw do stwierdzenia epilepsji. Ostatecznie należy bowiem stwierdzić, że nawet skarżąca nie twierdzi, że zachodzą jednoznaczne podstawy do stwierdzenia u niej padaczki pourazowej. Jak wynika z opinii Instytutu, której apelująca nie kwestionuje, przeprowadzone badania nie wykazały zmian organicznych, możliwych do wykrycia w badaniu tomografii komputerowej, a typowych przy padaczce. Opisy napadów opisywanych przez E. W. nie korelują z przebiegiem napadów padaczkowych i zdaniem biegłych zdają się mieć podłoże psychogenne. Także uraz, jakiego doznała powódka był lekki, a w takiej sytuacji ryzyko wystąpienia cerebrastenii pourazowej jest niskie. Wątłe są więc przesłanki na do przyjmowania związku przyczynowego pomiędzy urazem a ewentualnymi skutkami zdrowotnymi. Co prawda skarżąca powołuje się na przebieg leczenia prowadzonego w kierunku padaczki. Godzi się jednak zauważyć, że hipotetycznie rzecz biorąc leczenie to nie musi być prowadzone prawidłowo. Jak dostrzegli biegli wyznaczeni przez Instytut lekarz prowadzący powódkę zdiagnozował padaczkę lekooporną, choć nigdy nie zlecił badania zawartości leków we krwi. Z tych przyczyn, w sytuacji, gdy skarżąca nie zakwestionowała aparatu badawczego, którym posługiwali się biegli Instytutu (...) przedstawiane w apelacji wywody należało uznać jedynie za polemikę, pozbawioną jednak dostatecznych podstaw. Także wniosek dowodowy o przesłuchanie w charakterze świadków lekarzy prowadzących powódkę należało ocenić jako chybiony. Logika sytuacji wskazuje bowiem, że lekarze ci broniliby swego rozpoznania, co jest jednak bez znaczenia, w sytuacji, gdy drobiazgowa analiza przeprowadzona przez biegłych Instytutu nie została podważona. W istocie apelację należy uznać na skoncentrowaną na próbie powiązania korzystnych dla apelującej wycinków materiału dowodowego, w oderwaniu jednak od innych jego elementów. Dlatego za trafne należało uznać ustalenie poczynione przez Sąd Rejonowy, zgodnie z którym brak jest jednoznacznych podstaw do rozpoznania u powódki epilepsji, tym bardziej pourazowej, będącej następstwem wypadku (kolizji) z dnia 28 lipca 2008 r. Dodać należy, że wzmiankowany już, a nie kwestionowany przez apelującą charakter objawów chorobowych, w tym zaburzeń neurologicznych, nawet gdyby przyjąć, że powódka cierpi na padaczkę i pourazową, był na tyle niewielki, że nie dawał widoków na podwyższenie zasądzonego zadośćuczynienia. Jak już wskazano formalne zdiagnozowanie przez biegłego sądowego danej jednostki chorobowej i ustalenie tego jak duży uszczerbek na zdrowiu stanowi dana choroba, stanowią jedynie pomocnicze kryteria ustalenia wysokości zadośćuczynienia. Jest tak zwłaszcza wtedy, gdy ustalony zakres cierpień nie jest przedmiotem polemiki ze strony poszkodowanego. W ocenie Sądu Okręgowego zadośćuczynienie zasądzone przez Sąd Rejonowy jest adekwatne do cierpień i niedogodności jakie stały się udziałem powódki. Jednocześnie wskazać trzeba, że powódka nie wnosiła o ustalenie odpowiedzialności strony pozwanej za mogące ujawnić się w przyszłości skutki wypadku. Wytaczanie tego rodzaju powództwa było niewątpliwie celowe pod rządami dawniej obowiązującego przepisu art. 442 kc, który na gruncie obecnie analizowanego stanu faktycznego nie znajduje zastosowania. Natomiast pod rządami obecnie obowiązującego przepisu art.

§ 3

kc, w którym zmodyfikowano zasady przedawniania roszczeń wynikających z czynów niedozwolonych, budzi zasadnicze wątpliwości, czy konieczne jest występowanie z takim powództwem, opartym o przepis art. 189 kpc. Za niecelowością wytaczania tego rodzaju powództwa, w celu uniknięcia przedawnienia, opowiedział się m.in. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 23 stycznia 2013 r. I PK 248/12, oraz Sądy Apelacyjne: w K. w wyroku z dnia 20 stycznia 2014 r., I ACa 763/13 oraz w B. w wyroku z dnia 15 listopada 2012 r., I ACa 594/12, a także M. N. w glosie do wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 czerwca 2000 r., I ACa 208/00 (OSA.2002.2.73). Natomiast za celowością wytoczenia tego rodzaju powództwa, choć nie zawsze bezpośrednio ze względów związanych z kwestią przedawnienia, opowiedziały się Sądy Apelacyjne: w K., w wyroku z dnia 5 lutego 2013 r., I ACa 1369/12 oraz w W. w wyroku z dnia 17 kwietnia 2013 r., VI ACa 1306/12. W obecnej sprawie co prawda ustalono, że ewentualne pogorszenie przebiegu schorzeń neurologicznych i psychiatrycznych może stanowić dla powódki poważną niedogodność, jednak obecne nasilenie skutków wypadku nie daje podstaw do podniesienia zasądzonej kwoty do ponad czterokrotności sumy przyznanej przez Sąd Rejonowy. Wydaje się jednak, że w razie, gdyby wzmiankowane pogorszenie miało wystąpić, to - nie wypowiadając się ostatecznie co do skuteczności tego rodzaju kroków - możliwe będzie wytoczenie powództwa o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie krzywdzie, która ujawniła się w przyszłości. Natomiast na gruncie obecnego postępowania podstawy do zasądzenia zadośćuczynienia w żądanej wysokości nie występowały. Z tej przyczyny apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 kpc. Orzekając w przedmiocie kosztów postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy odstąpił od zasady wyrażonej w przepisie art. 98 § 1 kpc i postanowił, na podstawie art. 102 kpc, nie obciążać powódki kosztami tej fazy procesu. Podstawowym po temu powodem był złożony dowodowo charakter zagadnienia, które było osią argumentacji, wartościowość wywodów apelacji (niezależnie od jej ostatecznego oddalenia), a także okoliczność, iż powódka mogła mieć subiektywne uzasadnione przekonanie, że jej stanowisko procesowe jest trafne. Posiłkowym argumentem była sytuacja majątkowa powódki, która - ujawniona w oświadczeniu na k. 29 - była na wcześniejszym etapie procesu także podstawą do zwolnienia od kosztów sądowych.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.