Sygn. akt IV Pa 16/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 czerwca 2014r. Sąd Okręgowy w Elblągu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSO Tomasz Koronows
§ 1pkt 1 i 2 k.p.
oraz art.
§ 2k.p.
oraz art., 171 § 1 k.p. Instytucje te nie mają swoich odpowiedników w innych sferach prawa cywilnego. Stąd też kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia miała kwestia kwalifikacji stosunku prawnego łączącego strony, jako mieszczącego się w reżymie prawa pracy czy też nie. Z tych też powodów uznanie, że brak jest podstaw do przyjęcia, iż pomiędzy stronami istniał stosunek pracy, miało decydujące znaczenie dla oceny istnienia prawa podmiotowego strony postępowania. Mając na uwadze te okoliczności Sąd Rejonowy uznał, że w rozpatrywanej relacji podmiotowej w okresie od maja 2011r. do 11 września 2012r. nie istniał stosunek pracy, a co za tym idzie nie miały do niego zastosowania przepisy art.
§ 1pkt 1 i 2 k.p.
oraz art.
§ 2k.p.
oraz art., 171 § 1 k.p. i z tego względu powództwo oddalił. Powódka zaskarżyła opisany wyrok w całości, zarzucając mu: 1. naruszenie przepisów postępowania, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 233§1 k.p.c. polegające na przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów poprzez:
- a)bezpodstawne uznanie, że powódki nie łączył z pozwanym stosunek pracy,
- b)stwierdzenie, że od maja 2011r. pomiędzy stronami istniała umowa spółki cichej,
- c)pomięcie kwestii, iż pozwany wyrażał w toku postępowania chęć ugodowego zakończenia sporu tym samym przyznając w sposób dorozumiany, iż łączył go z powódką stosunek pracy,
- d)przyjęcie, iż powódka w okresie od 13 do 20 maja 2011r. korzystała z urlopu wypoczynkowego; 2. naruszenie prawa materialnego:
- a)art. 22 k.p.,poprzez jego niezastosowanie i błędne przyjęcie, iż powódkę z pozwanym nie łączył stosunek pracy,
- b)w szczególności art. 65§2 k.c. poprzez błędną wykładnię umów o pracę zawartych przez strony, polegającą na przyjęciu, że zamiarem stron było zawarcie umowy spółki cichej, nie zaś umowy o pracę,
- c)w szczególności art. 83§1 k.c. poprzez jego zastosowanie i przyjęcie, iż umowy o prace zawierane w latach 2011-2012 były umowami zawartymi dla pozoru. Wskazując na te zarzuty powódka wniosła o zmianę wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości, tj. odnośnie wszystkich żądań pozwu i zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania według norm przypisanych w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych. W uzasadnieniu apelacji wywodzono, że Sąd Rejonowy wbrew doświadczeniu życiowemu i logice wskazuje, iż pozwany w latach 2011-2012 nie zarządzał sklepem oprócz ogólnej pieczy związanej z zadłużeniem, jakie firma pozwanego miała w stosunku do dostawców towarów. Po czym w dalszej części uzasadnienia Sąd I instancji stwierdza, że pozwany regulował wszelkie zobowiązania wynikające z prowadzenia działalności przy ul. (...) w E., w tym zobowiązania wynikające z dzierżawy, czy energii elektrycznej, a także uznaje że transakcje kartowe dokonywane prze klientów sklepu kierowane były na konto pozwanego. Sąd Rejonowy wskazuje, że z chwilą podpisania porozumienia pozwany zlecał większość czynności telefonicznie i rzadko bywał w sklepie, zaś powódka zajmowała się rozliczaniem oraz współpracą z firmami. Istotny w niniejszej sprawie jest jednak fakt, iż organizacja pracy panująca w sklepie pozwanego zawsze polegała na tym, iż większość czynności zlecał on telefonicznie, zarówno powódka jak i świadek A. P. wskazywały, iż powódka zajmowała się rozliczeniami oraz ustalaniem asortymentu z firmami nie tylko w latach 2011-2012, ale również w okresie kiedy uprzednio była pracownikiem pozwanego tj. w latach 2003-2008. Sąd I instancji w ogóle nie uwzględnił zeznań powódki oraz świadka w tym zakresie. Jeśli zatem fakt, iż powódka zajmowała się kontaktami z kontrahentami sklepu pozwanego świadczy o pozorności umów o pracę zawieranych w latach 2011-2012r. należałoby uznać, iż stosunek łączący strony w latach 2003-2008 również nie był stosunkiem pracy. Dalej wskazywano, że Sąd Rejonowy nie dał wiary zeznaniom powódki w zakresie, w jakim twierdziła, że faktycznie strony zawarły zgodnie ze swą wolą umowę o pracę w rozumieniu art. 22 k.p. uzasadniając to faktem, iż powódka nie była konsekwentna w swych zeznaniach, bowiem raz twierdziła, że w spornym okresie nie korzystała z urlopu wypoczynkowego, by potem stwierdzić, że jednak w okresie od 13 do 20 maja 2011r. była z mężem na wycieczce w Egipcie. Powódka w toku postępowania wskazywała, iż nie korzystała z urlopu wypoczynkowego, bowiem tak w rzeczywistości było. Powódka przebywała na wycieczce zagranicznej, jednakże wyjazd ten był ustalony z pozwanym przed podjęciem zatrudnienia, pozwany wyraził zgodę na ten wyjazd i w żadnej mierze powódka nie traktowała tego wyjazdu jako urlopu wypoczynkowego. Nie można uznać, iż powódka była niekonsekwentna w zeznaniach, bowiem skoro nie traktowała owego wyjazdu jako urlopu, zgodnie z prawdą zeznała, że nie korzystała w okresie spornym z urlopu wypoczynkowego. Nadto nawet jeżeli zdaniem Sądu I instancji zeznania w zakresie urlopu nie były konsekwentne, to nie można przyjąć, że całość zeznań powódki obarczona jest nieścisłością. Nie znajduje zatem uzasadnienia stwierdzenie przez Sąd, aby nie dać wiary zeznaniom powódki i świadka A. P. w całości. Wedle apelantki zarówno umowa o pracę, jak i zeznania powódki oraz świadka A. P. wskazują, że strony łączył stosunek pracy. Zgodnie z art. 22§1 k.p. przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Zgodnie z art. 22§1 k.p. zatrudnienie w warunkach określonych w tym przepisie jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Umowa o pracę jest dwustronną czynnością prawną, konsensualną, zobowiązującą, kauzalną i odpłatną. Dochodzi ona do skutku wtedy, gdy obie strony złożą zgodne oświadczenie woli określające rodzaj pracy, termin rozpoczęcia, wynagrodzenie. Elementami umowy o pracę są przede wszystkim: wykonywanie pracy w sposób ciągły i powtarzający się, osobiście, na rzecz drugiego podmiotu (pracodawcy), pod kierownictwem i nadzorem dyscyplinarnym pracodawcy, w miejscu i czasie określonym przez pracodawcę, na ryzyko pracodawcy, odpłatnie. Wszystkie powyższe elementy istniały w stosunku jaki łączył powódkę z pozwanym w okresie sporny, niezasadnym jest zatem przyjęcie przez Sąd, że umowy o prace zawarte pomiędzy stronami były umowami zawartymi dla pozoru. Powódka od początku procesu nie ukrywała, że zależało jej na tym, by stosunek pracy łączący ją z pozwanym przekształcił się w spółkę bądź inną formę prowadzenia działalności, co pozwalałoby jej na podejmowanie decyzji związanych z działalnością, a tym samym czerpanie korzyści z jej prowadzenia. Jednakże od maja 2011 do września 2012r. łączyły ją z pozwanym umowy o prace z wszelkimi obowiązkami jak i prawami wynikającymi z tego stosunku prawnego. „Nie można zakładać, że strony mające pełną zdolność do czynności prawnych miały zawrzeć umowę o innej treści niż tą którą zawarły (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września 1997r. I PKN 229/97). „Przy kwalifikacji umowy, zwłaszcza w warunkach gospodarki wolnorynkowej zasadnicze znaczenie należy przypisywać autonomii woli stron. Oznaczać to musi nie tylko respektowanie woli, ale i ponoszenie przez każdą ze stron odpowiedzialności za podejmowane w tym względzie decyzje (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1998r. I PKN 191/98). Nadto powszechne jest stanowisko sądów iż „nie można przypisać pozornego charakteru umowy o pracę, jeżeli były wykonywane obowiązki i prawa płynące z tej umowy" (wyrok Sąd Apelacyjnego w Łodzi z dnia 17 września 2013r. sygn. akt III AUa 1840/12 ). W toku niniejszego postępowania zostało wykazane, iż powódka wykonywała na rzecz pozwanego pracę, stawiała się w sklepie przy ul. (...) w E. wyznaczonych przez pozwanego godzinach, a także pozwany kontrolował podejmowane przez nią czynności, oczywiście owa kontrola była sprawowana częstokroć poprzez kontakt telefoniczny co nie przesądza o tym, iż brak było hierarchicznego podporządkowania i nadzoru. Sąd stwierdził, iż każda czynność podejmowana przez powódkę oraz A. P. była zapisywana w zeszycie, co również przesądza o fakcie iż powódka była rozliczana przez pozwanego z podejmowanych przez nią czynności, fakt ten również potwierdza iż powódka świadczyła pracę pod kierownictwem i nadzorem dyscyplinarnym pozwanego. W końcowej części stanowiska powódki zwrócono uwagę na to, że Sąd Rejonowy w ogóle nie odniósł się do propozycji pozwanego w przedmiocie ugodowego zakończenia postępowania. Ugoda nie została zawarta, bowiem strony nie doszły do porozumienia co do wysokości świadczenia. Jednakże fakt ten jest o tyle istotny, iż przesądza o uznaniu roszczeń przez pozwanego co do zasady, a zatem potwierdza fakt, iż pomiędzy stronami istniał w okresie spornym stosunek pracy. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja nie mogła skutkować oczekiwaną zmianą lub uchyleniem zaskarżonego wyroku, gdyż odpowiada on prawu. Sąd Rejonowy poczynił w niniejszej sprawie prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Okręgowy w całości aprobuje i przyjmuje za własne. Również dokonana ocena prawna nie nasuwa zastrzeżeń co do właściwej wykładni przepisów prawa oraz ich prawidłowego zastosowania. Wobec tego zbędnym jest ich szczegółowe powtarzanie w niniejszym uzasadnieniu (tak postanowienie SN z dnia 22 kwietnia 1997r., II UKN 61/97; wyrok SN z dnia 5 listopada 1998r., I PKN 339/98). W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów dotyczących naruszenia prawa procesowego, jako że mają one wpływ na prawidłowe ustalenie stanu faktycznego sprawy, co jest warunkiem wstępnym prawidłowego zastosowania przepisów prawa materialnego. Jako niezasadny należy ocenić zarzut naruszenia art. 233§1 k.p.c. Przepis ten, regulujący kwestię zasad sądowej oceny dowodów, uprawnia sąd do oceny wiarygodności i mocy dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia materiału sprawy. Z jednej zatem strony sąd orzekający uprawniony jest do oceny tychże dowodów według własnego przekonania, z drugiej natomiast sam jest zobowiązany do wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Uprawnienie sądu do oceny dowodów według własnego przekonania nie oznacza dowolności w tej ocenie. Poza sporem winno być, iż dokonując tej oceny, sąd nie może ignorować zasad logiki, osiągnięć nauki, doświadczenia czy też wyciągać wniosków, które nie wynikają z materiału dowodowego. Dopuszczenie się obrazy art. 233§1 k.p.c przez sąd może zatem polegać albo na przekroczeniu granic swobody oceny wyznaczonej logiką, doświadczeniem i zasadami nauki, albo też na niedokonaniu przez sąd wszechstronnego rozważania sprawy. Zdaniem Sądu Okręgowego ocena dowodów dokonana przez Sąd I instancji nie narusza zasady wyrażonej w omawianym przepisie, ponieważ Sąd ten wyprowadził ze zgromadzonego materiału dowodowego wnioski, które są poprawne pod względem logicznym oraz zgodne z zasadami doświadczenia życiowego. W tej kwestii rozpocząć trzeba od wyjaśnienia, że zarzut bezpodstawnego uznania, iż stron nie łączył stosunek pracy oraz że zawarły one spółkę cichą, to w istocie zarzut dotyczący naruszenia prawa materialnego. Przyjęcie przez Sąd Rejonowy nieistnienia stosunku pracy i tego, że strony łączyła spółka cicha, było skutkiem oceny prawnej okoliczności faktycznych sprawy, tj. wynikiem badania, czy zachodzą łącznie przesłanki wynikające z art. 22§1 k.p. Zarzut ten zostanie wobec tego omówiony w dalszej części uzasadnienia. W tym miejscu odnieść się natomiast trzeba do zarzutów dotyczących przyjęcia przez Sąd I instancji, że nie było pomiędzy stronami podporządkowania właściwego stosunkowi pracy, gdyż argumentację w tym kierunku rozwinięto w uzasadnieniu apelacji. Nie ma w tym względzie znaczenia okoliczność, że Sąd Rejonowy nie negował, iż w latach 2003 – 2008 strony łączył stosunek pracy, jako że niniejszy proces nie dotyczył tamtego okresu. Warto jednak odnotować, że sytuacja z lat 2003 – 2008 tym przede wszystkim różniła się od tej z lat 2011 – 2012, że to w 2011r. powstał zamiar przejęcia sklepu przez powódkę i A. P. i podjęto w tym kierunku konkretne działania. Nie ma też znaczenia to, że pozwany dokonywał pewnych czynności związanych z prowadzeniem sklepu, takich jak część rozliczeń czy zlecanie niektórych działań, jako że takiego rodzaju zachowania nie są właściwe tylko dla stosunku pracy, ale i dla spółki, gdyż mogą być przejawem współdziałania wspólników . Nie wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego, aby w latach 2011 – 2012 te czynności pozwanego miały charakter poleceń, a tylko takie mogłyby wskazywać na podporządkowanie powódki pozwanemu. Dalej trzeba wyjaśnić, że nie jest tak, aby Sąd I instancji w całości zanegował wiarygodność zeznań powódki, a tylko tej ich części, w której powódka twierdziła, że łączył ją z pozwanym w latach 2011 – 2012 stosunek pracy. Ustalenie nieistnienia takiego stosunku Sąd Rejonowy oparł na ocenie, że nie zachodzą poszczególne jego przesłanki, co wynikało po części z zeznań powódki co do okoliczności towarzyszących podpisaniu umowy o pracę, co w szczególności dotyczyło zamierzonego przejęcia działalności przez powódkę i świadka A. P.. Negatywna ocena części zeznań powódki, dokonana przez Sąd I instancji, jest prawidłowa. Jedną z przesłanek tejże negatywnej oceny mogła być okoliczność ukrywania przez powódkę wyjazdu na wycieczkę do Egiptu. Generalnie do zeznań stron należy podchodzić ostrożnie, gdyż co do zasady strony są zainteresowane konkretnym sposobem zakończenia sporu. Każda wykazana nieścisłość w twierdzeniach stron może więc przekładać się na to, że i w innym zakresie twierdzenia czy zeznania strony nie polegają na prawdzie. Sąd Rejonowy uwypuklił w uzasadnieniu przyczyny, dla których uznał zeznania pozwanego za wiarygodne i dlaczego takiego waloru nie można przypisać zeznaniom powódki. Sąd II instancji rozważania te w całości podziela. Nie mogła wpłynąć na tę ocenę okoliczność złożenia przez pozwanego propozycji ugodowej, gdyż motywacja prowadząca do takiej propozycji mogła być różna, tj. mogła ona wynikać choćby z chęci jak najszybszego zakończenia sporu czy – w okolicznościach rozpoznawanej sprawy – z chęci uniknięcia przez pozwanego ryzyka odpowiedzialności związanej z niezachowaniem warunków refundacji stanowiska pracy przez Powiatowy Urząd Pracy. Nie zachodziły więc podstawy do przyjęcia, że wyjście z propozycją ugodową stanowiło uznanie przez pozwanego, iż strony łączył w latach 2011 – 2012 stosunek pracy. Odnośnie zarzutu dotyczącego przyjęcia, że powódka w dniach od 13 do 20 maja 2011r. korzystała z urlopu wypoczynkowego trzeba wyjaśnić, że jest on niezrozumiały, gdyż Sąd I instancji nie tylko takiego ustalenia nie poczynił, ale dokonał ustalenia wręcz przeciwnego. Z przyczyn wskazanych wyżej nie dopuścił się Sąd Rejonowy przy takim ustaleniu naruszenia art. 233§1 k.p.c. Nie dopuścił się też Sąd I instancji naruszenia prawa materialnego. Sąd odwoławczy w pełni akceptuje rozważania Sądu Rejonowego odnośnie nieistnienia wszystkich – wymaganych przecież łącznie – przesłanek istnienia stosunku pracy, opisanego w art. 22§1 k.p., i zgodnego zamiaru stron, który polegał na zawarciu umowy nazwanej umową o pracę jedynie dla pozoru (art. 65§2 k.c. i art 83§1 k.c.). Po pierwsze Sąd Rejonowy nie poczynił wstępnego założenia, że strony zawarły umowę o pracę dla pozoru, tylko dokonał takiej oceny w oparciu o wszechstronne rozważanie całości zebranego w sprawie materiału dowodowego – i był do takiej oceny uprawniony. Trzeba bowiem przypomnieć, że dla wywołania skutków prawnych związanych z istnieniem danego stosunku zobowiązaniowego nie jest wystarczające jedynie zawarcie umowy od strony formalnej, ale decydujące jest rzeczywiste realizowanie i trwanie stosunku pracy w granicach wyznaczonych treścią art. 22 k.p. W tym kontekście szczególne trzeba zwrócić uwagę – obok precyzyjnie i trafnie opisanego przez Sąd I instancji braku podporządkowania właściwego stosunkowi pracy – na słabiej przez Sąd Rejonowy zaakcentowaną kwestię ryzyka finansowego działalności, które de facto obciążało powódkę i A. P.. Nie sposób twierdzić, że było inaczej, skoro zdarzało się, iż miesięczny dochód uzyskiwany w wyniku podziału pomiędzy te osoby nie osiągał nawet wynagrodzenia minimalnego (por. zeznania A. P. k.109v akt IV P 309/12 w związku z zeznaniami tego świadka k.31v). Po trzecie roszczenia dochodzone w niniejszej sprawie, wynikające z przepisów wyszczególnionych przez Sąd I instancji, immanentnie wiążą się z istnieniem stosunku pracy. Pomijając nawet to, iż nie ma podstaw, aby kwestionować prawidłowe ustalenie, że powódka, pozwany i A. P. tworzyli spółkę cichą, wystarczającą przesłanką oddalenia powództwa było przyjęcie nieistnienia takiego stosunku. Takiego niewadliwego ustalenia Sąd Rejonowy dokonał, czego nie zdołał podważyć żaden z zarzutów apelacji. W konsekwencji apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 385§1 k.p.c.