← Polska

VI U 1951/12

Sygn. akt VI U 1951/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący: SSO

§ 2ust.

1 pkt 15 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 18 grudnia 1998 roku w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe czy też były może dodatkowym przychodem zainteresowanego wynikającym ze stosunku pracy, a co za tym idzie – powinny stanowić podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Odliczenia od podstawy wymiaru składek diet i innych należności z tytułu podróży służbowych,

§ 2

pkt 15 rozporządzenia, dotyczą bowiem wyłącznie należności uzyskiwanych z tych właśnie tytułów przez pracowników faktycznie przebywających w podróży służbowej. Świadczenie pracodawcy, choćby nazwane dietą z tytułu podróży służbowej, wypłacone pracownikowi nieodbywającemu takiej podróży, nie jest więc należnością, o której mowa w § 2 pkt 15 rozporządzenia, lecz tylko przychodem stanowiącym podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia w rozumieniu art. 18 ust. 1 ustawy systemowej. Stosownie do treści art. 77 5 § 1 k.p. pracownikowi wykonującemu na polecenie pracodawcy zadanie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy, lub poza stałym miejscem pracy przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową. Omawiany przepis definiuje podróż służbową jako wykonywanie - na polecenie pracodawcy - zadania służbowego poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy, lub poza stałym miejscem pracy. Użycie przez ustawodawcę między pojęciami "miejscowość, w której znajduje się siedziba pracodawcy" i "stałe miejsce pracy" spójnika "lub", będącego funktorem koniunkcji nierozłącznej, oznacza, że pojęciem podróży służbowej objęte są trzy przypadki: 1) podróż poza stałe miejsce pracy pracownika znajdujące się w siedzibie pracodawcy, 2) podróż poza stałe miejsce pracy pracownika zlokalizowane w innej miejscowości niż siedziba pracodawcy, 3) podróż poza miejscowość będącą siedzibą pracodawcy, jeśli dla danego pracownika niemożliwe jest punktowe wskazanie stałego miejsca pracy. Kwestie świadczeń należnych z tytułu podróży służbowej zostały uregulowane w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju. W § 3 tego rozporządzenia wskazano, że z tytułu podróży odbywanej w terminie i miejscu określonym przez pracodawcę pracownikowi przysługują diety oraz zwrot kosztów: 1) przejazdów; 2) noclegów; 3) dojazdów środkami komunikacji miejscowej; 4) innych udokumentowanych wydatków, określonych przez pracodawcę odpowiednio do uzasadnionych potrzeb. W § 4 ust. 1 rozporządzenia wskazano, że dieta jest przeznaczona na pokrycie zwiększonych kosztów wyżywienia w czasie podróży i wynosi 23 zł za dobę podróży. W ust. 2 tego przepisu wskazano, że należność z tytułu diet oblicza się za czas od rozpoczęcia podróży (wyjazdu) do powrotu (przyjazdu) po wykonaniu zadania, w następujący sposób: 1) jeżeli podróż trwa nie dłużej niż dobę i wynosi: a) od 8 do 12 godzin - przysługuje połowa diety, b) ponad 12 godzin - przysługuje dieta w pełnej wysokości; 2) jeżeli podróż trwa dłużej niż dobę, za każdą dobę przysługuje dieta w pełnej wysokości, a za niepełną, ale rozpoczętą dobę: a) do 8 godzin - przysługuje połowa diety, b) ponad 8 godzin - przysługuje dieta w pełnej wysokości. W ust.3 zastrzeżono, że dieta nie przysługuje: 1) za czas delegowania do miejscowości pobytu stałego lub czasowego pracownika oraz w przypadkach,

§ 8; 2) jeżeli pracownikowi zapewniono bezpłatne całodzienne wyżywienie.

Jak z powyższego wynika, przepis § 4 ust. 2 przywołanego wyżej rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. wyraźnie powiązał przysługiwanie diety z przekroczeniem przez pracownika przebywającego w podróży normalnego czasy pracy, wskazując że jeżeli podróż trwa nie dłużej niż dobę i wynosi od 8 do 12 godzin - przysługuje połowa diety, a gdy wynosi ponad 12 godzin - przysługuje dieta w pełnej wysokości. W konsekwencji świadczenia wypłacone przez pracodawcę z pominięciem owej zasady podstawowej nie mogą być ocenione w sensie prawnym jako dieta z tytułu podróży służbowej, a jeżeli tak, to nie mogą korzystać z uprawnień przyznanych tym świadczeniom przez system ubezpieczeń społecznych. W świetle powyższych rozważań, jako że M. C. twierdził, że zakwestionowane przez ZUS świadczenia, wypłacone P. J. w spornym okresie, miały charakter diet z tytułu podróży służbowych, przed wydaniem wyroku koniecznym było poczynienie ustaleń co do tego, czy rzeczywiście w okresie od lipca do grudnia 2010 r. zainteresowany stale (tj. jak wynika z przedłożonych przez M. C. zestawień – bez wyjątku w każdy dzień roboczy każdego z tych miesięcy) wykonywał pracę poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy, co uzasadniałoby konieczność wypłacenia mu z tego tytułu diet w wysokości po 23 zł dziennie (z zestawienia przedłożonego przez pracodawcę wynikało, że diety w takiej wysokości i tak obliczane miały zostać faktycznie wypłacone). W tym miejscu jednak trzeba podkreślić, że mając na względzie tak specyfikę postępowania w sprawach ubezpieczeń społecznych, jak i fakt, iż w przedmiotowej sprawie pomiędzy płatnikiem a organem rentowym powstał spór dotyczący wysokości podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne i ubezpieczenie zdrowotne, Sąd Okręgowy uznał, iż skoro zasadą jest, że od wszelkich wypłacanych pracownikom należności konieczne jest odprowadzenie składek na ubezpieczenie społeczne, a jedynie wyjątkowo, od niektórych należności (w tym właśnie od diet z tytułu podróży służbowych) składki takie nie muszą być opłacane, to ciężar wykazania, iż w danym przypadku mamy do czynienia właśnie z takim wyjątkiem, spoczywa wyłącznie na płatniku. To on bowiem, chcąc skorzystać z nadzwyczajnej przewidzianej przez prawo możliwości, musi wykazać że istotnie istnieją ku temu podstawy. W niniejszym więc procesie to M. C. zaprzeczając twierdzeniom organu rentowego, który na podstawie przeprowadzonego postępowania kontrolnego dokonał niekorzystnych dla niego ustaleń, winien był w postępowaniu przed sądem nie tylko podważyć ich trafność, ale również wskazać na takie okoliczności i fakty znajdujące oparcie w materiale dowodowym, z których możliwe byłoby wyprowadzenie wniosków i twierdzeń zgodnych z jego stanowiskiem reprezentowanym w odwołaniu od decyzji. Tak określonemu obowiązkowi płatnik jednak nie sprostał, albowiem zdaniem Sądu zarówno w toku procesu, jak również wcześniej, w toku postępowania przed organem rentowym, nie wykazał w sposób wiarygodny, że w istocie istniały podstawy do wypłacania P. J.

(1)diet z tytułu wykonywania przez niego zleconych zadań służbowych w ramach podróży służbowych stale w okresie od lipca do grudnia 2010 r. W twierdzeniach zarówno odwołującego, jak i zainteresowanego (P. J.) ujawniły się bowiem istotne sprzeczności, uniemożliwiające potraktowanie ich jako wiarygodnych dowodów. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie brak jest bowiem pewnych i jasnych dowodów, które potwierdzałyby to, iż P. J.
(1)w okresie od lipca do grudnia 2010r. wykonywał stale (codziennie, w każdy dzień roboczy, tj. od poniedziałku do piątku, bez żadnych wyjątków) zadania służbowe poza miejscowością stanowiącą siedzibę pracodawcy. Wprawdzie płatnik wskazał, że zainteresowany w ramach obowiązków służbowych pracował w miejscowościach położonych poza siedziba pracodawcy: w okolicach B., B., W. i I., jednak brak było na ten temat jakichkolwiek konkretnych danych, w szczególności takich, z których wynikałoby, iż w miejscowościach tych zainteresowany przebywał (mieszkał) i pracował nieprzerwanie (stale, codziennie) od lipca do grudnia 2010 r. (co uzasadniałoby wypłatę zainteresowanemu kwot po 23 zł tytułem „diety” za każdy dzień roboczy z tego okresu). Sąd zwrócił oczywiście uwagę, że w toku niniejszego postępowania płatnik próbował wykazać, iż świadczenia wypłacał zainteresowanemu za okresy, w których zainteresowany stale mieszkał (na koszt pracodawcy) i pracował w miejscowościach znacznie oddalonych od siedziby pracodawcy. Powyższe twierdzenia płatnika nie znalazły jednak potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Wprawdzie również sam zainteresowany zeznał przed Sądem, że sporne świadczenia były mu wypłacane za okres kiedy pracował w różnych miejscowościach oddalonych od siedziby pracodawcy, jak również wyjaśnił, że w tych miejscowościach przebywał nieprzerwanie od lipca do grudnia 2010 r. (w każdym roboczym tygodniu od poniedziałku do piątku), nocując w hotelach lub agroturystyce, jednakże wyjaśnienia obu tych osób w tym zakresie należało ocenić jako niewiarygodne, przede wszystkim w kontekście wyjaśnień wcześniejszych wyjaśnień zainteresowanego złożonych przed organem rentowym. W toku postępowania kontrolnego prowadzonego przez inspektora ZUS, po pouczeniu obowiązku zeznawania prawdy pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, P. J. zeznał bowiem, że w 2010 zdarzało się (podkreślenie własne), że pracował w miejscowościach położonych poza siedzibą pracodawcy: w okolicach B., B., W. i I. i w tym czasie spał w hotelu opłaconym przez pracodawcę, zaznaczył jednakże że wyjazdy te miały miejsce wyłącznie w okresie letnim i jesienią. Równocześnie zeznał, iż w zimie z uwagi na brak pracy w lesie nie jeździł w podróże służbowe. Wskazał także wprost, że nie miała miejsca sytuacja aby w okresie od lipca do grudnia 2010 r. przez cały czas bez przerwy wykonywał obowiązki służbowe w ramach delegacji - w miejscowościach położonych poza siedzibą pracodawcy, wyjaśniając że jeździł tam na krótkie okresy, a w międzyczasie wykonywał pracę na miejscu, w okolicach bazy firmy. Zeznał nadto, że w B. świadczył pracę nie dłużej niż dwa tygodnie, w B. nie dłużej niż tydzień, w W. ok. 3 tygodni, w I. przez tydzień (vide: protokół przesłuchania k. 526 akt kontroli ZUS). Wyjaśnienia te stoją więc w oczywistej sprzeczności z tymi złożonymi na etapie postępowania sądowego, z których wynikałoby, iż P. J. w całym okresie od lipca do grudnia 2010 r. (łącznie przez 26 tygodni) nieprzerwanie (od poniedziałku do piątku każdego tygodnia) przebywał i wykonywał zlecone obowiązki służbowe poza miejscowością będącą siedzibą pracodawcy. Co więcej Sąd zwrócił uwagę, że w toku postępowania przed organem rentowym także jeden z innych pracowników płatnika - J. M.
(1)wskazał, że w 2010 r., najprawdopodobniej w sierpniu, był wysłany z innymi pracownikami leśnymi w delegację w okolice I.. J. M. zaznaczył przy tym, że w delegacji tej przebywał nie dłużej niż tydzień, a za okres delegacji wypłacono mu ok. 500-600 zł tytułem diet (protokół przesłuchania J. M.
(1)- k. 521 akt kontroli ZUS). Powyższe wyjaśnienia zdaniem Sądu potwierdzają wersję zdarzeń przedstawioną przez zainteresowanego w toku kontroli ZUS, a nie tę lansowaną w toku postępowania sądowego; Sąd zwrócił bowiem uwagę, że również zainteresowany w pierwotnie złożonych zeznaniach przyznał, że delegacja w okolice I. trwała około tygodnia. W ocenie Sądu w takiej zaś sytuacji – w której pracodawca nie jest w stanie przedstawić żadnych konkretnych dowodów, na podstawie których można byłoby odtworzyć faktyczny czas, w którym P. J. rzeczywiście przebywał i wykonywał na polecenie pracodawcy zadania służbowe poza miejscowością będącą siedzibą pracodawcy - nie jest możliwe rozstrzygnięcie powstałych wątpliwości na korzyść pracodawcy. Wymaga też podkreślenia, iż Sąd dostrzegł, że na poparcie swoich twierdzeń M. C. przedstawił dowód z zeznań świadka R. L.
(1)- innego pracownika, jednak zdaniem Sądu dowód ten okazał się nie mieć istotnego znaczenia. Świadek R. L. wskazał bowiem wprawdzie, że w roku 2010 r. ubezpieczony przebywał w okolicach K. i W., jednakże świadek nie miał wiedzy na temat ewentualnych szczegółów pracy zainteresowanego w tych miejscowościach, np. odnośnie dokładnego okresu w jakim zainteresowany miał przebywać i pracować tych okolicach; co więcej świadek przyznał, że wiedzę na temat pracy zainteresowanego posiada nie z własnych obserwacji, ale z informacji uzyskanych telefonicznie. Nie uszło także uwadze Sądu, że M. C.
(1), uzasadniając brak dowodów z dokumentów potwierdzających jego twierdzenia, podkreślił iż nie gromadził żadnej dokumentacji dotyczącej podróży służbowych pracowników, jak również nie sporządzał pisemnych poleceń wyjazdów służbowych, gdyż żaden przepis nie nakładał nań takiego obowiązku. Twierdzenie to jest niewątpliwie prawdziwe - przepisy dotyczące zasad rozliczania podróży służbowych nie zawierają bowiem żadnych konkretnych wskazówek dotyczących sposobu gromadzenia dokumentacji dotyczących wykonywanych przez pracowników podróży służbowych, jak również nie wprowadzają obowiązku wydawania polecenia podróży służbowej na piśmie. Okoliczność ta nie może jednak działać na korzyść płatnika w tym sensie, że pomimo braku jakichkolwiek dowodów zostanie on zwolniony z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia pracowników od kwot wypłaconych pracownikom należności rzekomo tytułem diet za podróże służbowe. Skoro z twierdzeń samego płatnika wynika, że brak jest możliwości potwierdzenia dokumentacją, iż rzeczywiście zainteresowany przez cały sporny wykonywał obowiązku służbowe w ramach podróży służbowej, to nie ma podstaw do wyciągania z tego negatywnych skutków procesowych dla organu rentowego. Zwłaszcza w sytuacji, gdy w toku postępowania kontrolnego, sam zainteresowany przyznał, że nie miała miejsca sytuacja aby w okresie od lipca do grudnia 2010 r. przez cały czas bez przerwy wykonywał obowiązki służbowe w ramach delegacji - w miejscowościach położonych poza siedzibą pracodawcy. W tej sytuacji brak stosownej ewidencji obciąża bowiem pracodawcę a nie organ rentowy. W świetle powyższego więc, zdaniem Sądu brak było podstaw do przyjęcia, że wypłacone P. J. w spornych okresach należności rzeczywiście miały charakter diet. Z przedłożonych na potrzeby ZUS zestawień wypłaconych należności wynikało bowiem, że poza siedzibą pracodawcy zainteresowany pracował nieprzerwanie przez kolejne 26 tygodni w okresie od lipca do grudnia 2010 r. Tymczasem analiza dostępnego materiału dowodowego nie pozwoliła na ustalenie, aby rzeczywiście zainteresowany w każdym tygodniu roboczym (od poniedziałku do piątku) w spornym okresie przebywał i pracował poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy. Przeciwnie, na podstawie dostępnych dowodów (w tym zeznań złożonych w toku postępowania kontrolnego prowadzonego przez ZUS, kiedy składający zeznania jeszcze nie wiedzieli, jaki może być ich skutek, co wskazuje że mogli składać je w sposób bardziej szczery i spontaniczny niż obecnie, w toku postępowania sądowego, kiedy wiedzą już, że została wydana decyzja niekorzystna dla M. C., który nadal wszak jest ich pracodawcą), trzeba było uznać że jeżeli nawet zdarzyło, się że zainteresowany wykonywał na polecenie pracodawcy zadanie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy, to miało to miejsce, maksymalnie przez tydzień do trzech tygodni w okresie letnim i jesiennym. Dodatkowo Sąd zwrócił uwagę, że w toku postępowania przed organem rentowym jeden z pracowników płatnika J. M.
(1)wskazał, że w 2010 r. najprawdopodobniej w sierpniu był wysłany z innymi pracownikami leśnymi w delegację w okolice I.. J. M. zaznaczył przy tym, że w delegacji tej przebywał nie dłużej niż tydzień czasu, a za okres delegacji wypłacono mu ok. 500-600 zł tytułem diet. Zdaniem Sądu ostatecznie uniemożliwia to uznanie zeznań M. C. i P. J. za wiarygodne, a przedłożone przez odwołującego zestawienia rzekomo wypłaconych diet trzeba uznać jako dokumenty sporządzone wyłącznie na potrzeby postępowania kontrolnego ZUS, nie mające jednak pokrycia w rzeczywistości. Jak wyżej wskazano, stosownie do treści art. 18 ust. 1 w związku z art. 4 pkt 9 ustawy systemowej i w związku z art. 12 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe ubezpieczonych będących pracownikami stanowią dokonywane z tytułu zatrudnienia w ramach stosunku pracy wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne oraz wartość pieniężna świadczeń w naturze bądź ich ekwiwalenty, bez względu na źródło finansowania tych wypłat i świadczeń, a w szczególności: wynagrodzenie zasadnicze, wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, różnego rodzaju dodatki, nagrody, ekwiwalenty za niewykorzystany urlop i wszelkie inne kwoty niezależnie od tego, czy ich wysokość została z góry ustalona, a ponadto świadczenia pieniężne ponoszone za pracownika, jak również wartość innych nieodpłatnych świadczeń lub świadczeń częściowo odpłatnych. W świetle ustaleń stanu faktycznego wypłacone zainteresowanemu w spornym okresie należności należało uznać za „inne kwoty” o jakich mowa w przywołanym przepisie, stanowiące dodatkowy przychód pracownika ze stosunku pracy uwzględniany w podstawie wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne. Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy, działając na podstawie przepisu art. 477 14 §1 k.p.c., oddalił odwołanie płatnika jako bezzasadne (punkt I wyroku). W punkcie II wyroku – w oparciu o przepisy 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 k.p.c. oraz § 2 ust. 1 i 2 w zw. z § 4 ust. 1 i w zw. z § 11 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. 2002 nr 163 poz. 1349 z późn. zm.) – Sąd zasądził od płatnika na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych kwotę 60 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.