k.p., aby mówić o zjawisku mobbingowym, należy wykazać albo działanie ukierunkowane na cel poniżenia/ośmieszenia/zastraszenia, albo wykazać, iż pracownik był obiektem oddziaływania, które według obiektywnej miary może być ocenione jako wywołujące jeden ze skutków określonych w tym przepisie (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 07 maja 2009r., III PK 2/09, Lex nr 510981). Jeśli przełożony nie ma na celu poniżenia pracownika, a jedynie zapewnienie prawidłowej organizacji pracy, nie można mówić o mobbingu. Wbrew twierdzeniom powódki, fakt, że było kilka decyzji pozwanych o przeniesieniu, które zostały uchylone przez organ nadrzędny, nie świadczy jeszcze o uporczywym nękaniu powódki. Zaznaczyć należy, że decyzje te były uchylane wyłącznie z powodów formalnych, nie zaś merytorycznych. Sąd natomiast nie jest władny do oceny merytorycznej przedmiotowych decyzji, skoro w tym zakresie przewidziana jest określona ścieżka administracyjna. Nie mniej istotny jest również fakt, ze jedna z tych decyzji uprawomocniła się, wobec czego Sąd nie może wchodzić w kompetencje organów administracyjnych i oceniać czy ostateczna decyzja o przeniesieniu rzeczywiście była zasadna. W ocenie Sądu Okręgowego, materiał dowodowy zebrany w sprawie nie pozwolił również na przyjęcie, aby zachowania (czy sytuacje) opisane w od 2 – 8 ww. pisma procesowego powódki, nosiły znamiona mobbingu. Jak wyjaśnił przedstawiciel pozwanego ad. 1 Komendant Powiatowy PSP w K. E. K., odnosząc się do ww. zarzutów, powódka była osobą, która z każdą rzeczą zwracała się do niego na piśmie, tymczasem praktyka była taka, że każde zapotrzebowanie uzgadniano ustnie. Chodziło np. o podkładkę pod mysz, czy książki i wiele innych drobnych rzeczy. Niektóre prośby, jak podał, trzeba było oddalić, bo nie były adekwatne do żądania – nie było faktycznej potrzeby zakupienia takich rzeczy. Wskazać należy, że powódka sama będąc słuchana informacyjnie, które to wyjaśnienia potwierdziła będąc słuchana w charakterze strony, podała że zaopatrzenie pod mysz, z uwagi na uraz ręki powódki, zostało uwzględnione i jak podała poszedł wniosek żeby zakupić, przy czym uwzględniono wszystkich pracowników Komendy Powiatowej (k. 351-352). Również kwestię przydziału komputera opisywała powódka będąc słuchana informacyjnie, wskazując, że czekała trzy tygodnie na komputer i otrzymała komputer stary, a nowy otrzymała księgowość. W tym zakresie ocena, że nowy komputer był bardziej potrzebny księgowości niż na stanowisku powódki wydaje się racjonalna, tak samo jak przydział, czy pożyczanie laptopa. Odnośnie zaś wniosku powódki o odzież wskazać należy, że powódka w żaden sposób nie wykazała o jakie konkretnie umundurowanie, jaki rodzaj wnosiła. Przy czym nikt nie kwestionuje, że powódka miała prawo i obowiązek zwracać się z zapotrzebowaniem na konkretne przybory, materiały, na piśmie, jednak jak zauważył pracodawca w Komendzie Powiatowej był zwyczaj najpierw omawiania i ustnego informowania o sprawie. Należy stwierdzić również, co do pozostałych stawianych pozwanym zarzutów, że to na powódce spoczywał ciężar dowodu w zakresie wykazania przesłanek i podstaw dyskryminacyjnych i świadczących o mobbingu. W tym zakresie nie wystarczy samo twierdzenie strony. Odnośnie do zarzutu, iż temat powódki był poruszany na wszelkiego rodzaju naradach i szkoleniach z udziałem Komendanta Wojewódzkiego, z dezaprobatą odnosząc się do działań powódki mających na celu obronę jej praw, Sąd Okręgowy wskazał, iż żaden z przesłuchanych świadków, w tym W. P., K. M., K. R. i L. S., nie potwierdził tejże okoliczności. Wręcz przeciwnie, jednoznacznie stwierdzili, że na żadnym szkoleniu, odprawie, spotkaniu służbowym organizowanym w Komendzie Wojewódzkiej, czy też na innym szczeblu nie był poruszany temat powódki. Nie zdarzyło się, aby padło jej nazwisko w kontekście jakiegokolwiek problemu omawianego na spotkaniach, szkoleniach bądź naradach. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie pozwolił również na stwierdzenie, aby powódka była przez przełożonych izolowana od innych pracowników, a także by była w jakiś szczególny sposób kontrolowana. Jak wyjaśnił wiarygodnie świadek W. K.
k.p., prawo do zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę służy pracownikowi od pracodawcy pod warunkiem doznania rozstroju zdrowia kwalifikowanego w kategoriach medycznych. Nie jest w tym przypadku wystarczające wykazanie następstw w sferze psychicznej poszkodowanego, takich jak uczucie smutku, przygnębienia, żalu i innych negatywnych emocji, czy też, jak stanowi art. 448 k.c., naruszenia dobra osobistego. Dlatego roszczenie ofiary mobbingu o zadośćuczynienie krzywdzie na podstawie art.
aktualizuje się wyłącznie w sytuacji, gdy zostanie udowodniony skutek w postaci rozstroju zdrowia (vide : wyrok Sądu Najwyższego z dnia 07 maja 2009 r., III PK 2/09, OSNP 2011/1-2/5). Tymczasem, jak wynika z opinii biegłych sądowych z zakresu psychiatrii i psychologii zaburzenia nerwicowe stwierdzane w okresie od lutego do lipca 2008 r. były przemijające i subiektywnie odczuwane, jako skutek problemów w pracy. W psychice powódki nie powstała znacząca szkoda w związku ze zgłaszanymi wydarzeniami. Po terapii psychiatrycznej i wykorzystaniu zwolnienia lekarskiego powódka podjęła nowe zadania zawodowe, funkcjonuje poprawnie, nie leczy się psychiatrycznie i nie zgłasza żadnych problemów w zakresie funkcjonowania psychicznego poza uogólnionym, wskazanym przez powódkę jako „syndrom czerwonej pieczątki”, czyli występowaniem napięcia lękowego podczas otrzymywania kolejnych pism. W ocenie biegłych, nie stanowi to jednak o jakimkolwiek zaburzeniu. Biegli nie mieli jakichkolwiek wątpliwości, że powódka mieści się w normie. Nadto nie wykazano by zaburzenia nerwicowe miały związek ze służbą. W tym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że powództwo o zadośćuczynienie z tytułu mobbingu i tak, mimo niewykazania przesłanek odpowiedzialności wobec każdego z pozwanych, nie zasługiwałoby na uwzględnienie z uwagi na niewykazanie przez powódkę zaistnienia przesłanek z art.
-3 k.p., pomimo że to na niej spoczywał ciężar dowodu tych okoliczności zgodnie z art. 6 k.c. Postępowanie dowodowe nie wykazało, aby w trakcie jej zatrudnienia u któregokolwiek z pozwanych występowały działania lub zachowania w postaci nękania, zastraszania, mające na celu poniżenie lub ośmieszenie, izolowanie lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników, a dodatkowo jeszcze, by były uporczywe i długotrwałe. Postępowanie nie potwierdziło , aby powódka była źle traktowana przez stronę pozwaną, zarówno przez Komendantów, bezpośrednio przełożonych jak i pozostałych współpracowników. Sposób traktowania powódki nie odbiegał od normalnych relacji służbowych. Była ona traktowana przez wszystkich współpracowników w sposób życzliwy, a przez Komendantów czy przełożonych w identyczny sposób jak w stosunku do pozostałych pracowników. Nie można było zatem przyjąć, aby strona pozwana stosowała wobec powódki mobbing. W przekonaniu Sądu I instancji odczucia powódki były czysto subiektywne i nie miały potwierdzenia w rzeczywistości. Ponadto, postępowanie nie wykazało także, aby doznała rozstroju zdrowia, wskutek działań mobbingowych. Na marginesie wskazać należy, że z tych samych względów w sprawie nie mogą być zastosowane art. 444 kc i 445 kc. Pełnomocnik profesjonalny reprezentujący powódkę nie wskazał na przesłanki faktyczne i prawne uzasadniające zastosowanie przepisów prawa cywilnego. Zresztą wskazać należy, że instytucje mobbingu i dyskryminacji są w pełni regulowane w przepisach prawa pracy. Sąd Okręgowy wskazał też, że postępowanie niniejsze nie wykazało naruszenia dóbr osobistych powódki, w tym takich jak zdrowie, godność. Odnośnie żądania odszkodowania z tytułu nierównego traktowania w zakresie wpłaty składników wynagrodzenia, Sąd I instancji przywołał przepis art. 18 3a § 1 k.p., zgodnie z którym pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w szczególności bez względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także bez względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy, oraz art. 18 3d k.p., zgodnie z którym osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów. Sąd Okręgowy, powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2007 r., II PK 180/06 (OSNP 2008, nr 3-4, poz. 36), który stwierdził, że w celu uruchomienia szczególnego mechanizmu rozkładu ciężaru dowodu określonego w art. 18 3b § 1, pracownik, który we własnej ocenie był dyskryminowany, powinien wskazać przyczynę dyskryminacji oraz okoliczności dowodzące nierównego traktowania z tej przyczyny. Linię tę należy uznać za ustaloną – identycznie wypowiedział się SN w wyroku z dnia 18 września 2008r., II PK 27/08, M.p.Pr 2009/3/139. W niniejszej sprawie powódka twierdziła, że była dyskryminowana ze względu na płeć, co łączyło się bezpośrednio z uprawnieniami macierzyńskimi i częstymi absencjami w pracy z tego powodu oraz ze względu na prowadzoną przez siebie działalność związkową. Powyższe nie znalazło jednak potwierdzenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Powódka korzystała z wszystkich możliwych świadczeń związanych z macierzyństwem, udzielano jej urlopów macierzyńskich, wychowawczych i nikt tego nie kwestionował. Nadto, w okresie pełnienia służby, powódka korzystała z możliwości wcześniejszego wyjścia z pracy bądź późniejszego przybycia do pracy, powołując się na sytuację zdrowotną własną lub dziecka – uzyskując zgodę bezpośredniego przełożonego. Nie sposób więc stwierdzić, aby z tego powodu powódka była dyskryminowana w jakikolwiek sposób. Faktycznie, w ocenie Sądu , konflikt powódki z przełożonymi powstał w związku z decyzją o przeniesieniu powódki do Komendy Powiatowej oraz w związku z odmienną interpretacją przepisów dotyczących udzielania urlopów dla poratowania zdrowia po wystąpieniem przez powódkę z takim wnioskiem o urlop dla poratowania zdrowia, którego uzasadnieniem było przemęczenie zawodowe, a następowało po długotrwałej absencji chorobowej, która nie miała jednak nic wspólnego z macierzyństwem i opieką nad dziećmi. Jak wynika z zeznań świadka M. Ł., powódka przez 8 lat zatrudnienia, mniej więcej połowy tego czasu nie było w pracy. Świadek potwierdziła, że w tym czasie powódka korzystała ze wszystkich przysługujących jej urlopów macierzyńskich, wychowawczych, wypoczynkowych oraz zwolnień lekarskich na siebie oraz na dzieci. Problem ujawnił się nie w czasie, w którym powódka przebywała na zwolnieniach związanych z opieką nad dziećmi, urlopami macierzyńskimi, czy wychowawczymi, a w sytuacji powrotu z długotrwałego zwolnienia lekarskiego przy złożeniu raportu o urlop zdrowotny z powodu przemęczenia zawodowego, z przyczyn, które wskazano wyżej, a dotyczących interpretacji przepisów. Odnośnie zaś twierdzenia powódki, że genezą działań dyskryminacyjnych była działalność związkowa powódki, czego dowodem jest przebieg spotkania Komendanta Wojewódzkiego z załogą przy obejmowaniu przez niego stanowiska, stwierdzić należy, iż jest ono zupełnie bezpodstawne. Wskazać należy, iż na przedmiotowym spotkaniu Komendant poprosił jedynie przedstawicieli związków zawodowych, nie tylko powódkę , aby wyjaśnił dlaczego związek zawodowy był przeciwny powołaniu go na stanowisko (...) Komendanta Wojewódzkiego PSP w G.. Nie sposób nie zgodzić się w tym wypadku ze stanowiskiem pozwanego ad. 2, że było to standardowe pytanie, które jak najbardziej mieściło się w granicach współpracy kierownika jednostki ze związkami zawodowymi. Zrozumiałe jest, że nowy komendant chciał wiedzieć, co było powodem takiego stanu rzeczy, jakie zastrzeżenia czy wątpliwości mieli do jego osoby członkowie załogi, by ewentualnie je rozwiać i wyjaśnić dalszy sposób wzajemnej współpracy. Istotne przy tym jest to, że żadnego z przesłuchanych w tym zakresie świadków, tj. J. K.
oraz art. art. 18 3d k.p. stosowanych a contrario oddalił powództwo, o czym orzekł jak w pkt 1 sentencji wyroku. W punkcie 2 wyroku Sądu Okręgowy odstąpił od obciążania powódki kosztami zastępstwa procesowego na mocy art. 102 kpc, przywołując w argumentacji stanowisko Sądu Najwyższego, iż gdy nieuwzględnienie powództwa wynika z przesłanek, które stronie trudnych do oceny, które stronie z racji emocjonalnego zaangażowania trudno ocenić obiektywnie to w takiej sytuacji subiektywne przekonanie o słuszności swego żądania uzasadniać może skorzystanie z instytucji art. 102 k.p.c. (por. odpowiednio wyroki Sądu Najwyższego z dnia 04 listopada 1970 r., III PRN 83/70, Lex nr 14091, z dnia 20 grudnia 1979 r.II PR 78/79, OSPiKA 1980/11/196 i odpowiednio postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 1971 r., I PZ 17/71, OSNCP 1971/12/222). W apelacji od powyższego wyroku powódka, wnosząc o jego uchylenie, zarzuciła: 1) naruszenie prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną i niewszechstronną ocenę materiału dowodowego, a w konsekwencji 2) naruszenie prawa materialnego, tj. przepisów art. 417 i art. 441 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię, poprzez stwierdzenie braku podstaw solidarnej odpowiedzialności pozwanych za szkodę wyrządzoną powódce, przy wykonywaniu „administracyjnoprawnego imperium”. Stosunek służbowy strażaka jest bowiem administracyjnoprawnym stosunkiem zatrudnienia cechującym się podporządkowaniem funkcjonariusza przełożonemu. W uzasadnieniu skarżąca zarzuciła, iż Sąd I instancji uznał za wiarygodne zeznania świadków pozostających w podległości służbowej ze stroną pozwaną, a niezasadnie zdyskwalifikował zeznania innych świadków – zawnioskowanych przez powódkę - argumentując to pozostawaniem przez nich w kontaktach towarzyskich z powódką. Jej zdaniem podległość służbowa wpływać musi na ocenę wiarygodności zeznań świadków, którzy odpowiadali na pytania strony pozwanej, „jeszcze przed zadaniem im pytania”. Powódka zawnioskowała o przesłuchanie świadków pełniących służbę w jednostkach organizacyjnych PSP podległych (...) Komendantowi Wojewódzkiemu PSP, na okoliczność towarzyskich relacji tych osób z pozwanymi. Powódka zarzuciła też, iż Sąd I instancji nietrafnie ocenił opinię biegłych psychologów. Biegli bowiem, poza wskazaniem okresu choroby na początku 2008r., przyznali, że komisja lekarska uznała konieczność udzielenia jej urlopu na okres 6 miesięcy, zaś później nadal się leczyła. Pomimo tego Sąd uznał, nie doszło u powódki do rozstroju zdrowia. Na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik zakwestionował przydatność dowodową sporządzonej w sprawie opinii biegłych psychologów i oddalenie wniosku powódki o dopuszczenie dowodu z kolejnej opinii biegłych w innym składzie. Powoływanie się przez Sąd I instancji, na art. 162 kpc nie jest w jego ocenie skuteczne, skoro powódka zakwestionowała prawidłowość oddalenia tego wniosku. Powyższe spowodowało, że Sąd Okręgowy nie dokonał prawidłowej prawnej oceny stanu faktycznego. Powódka zakwestionowała ocenę prawną Sądu I instancji odnośnie braku solidarnej odpowiedzialności obu jednostek PSP, fakultatywności udzielania strażakom urlopu dla podratowania zdrowia, niedopuszczalności dokonywania przez Sąd oceny prawidłowości prawomocnej decyzji administracyjnej oraz przyjęcia, iż stosunek służbowy strażaka nie ma cech administracyjnego imperium. Zarzuciła też pominięcie przy dokonaniu tej oceny takich okoliczności jak: 1) wydanie przez Komendanta Wojewódzkiego PSP nieobiektywnej, stronniczej opinii i uchylenia jej następnie przez Komendanta Głównego PSP, 2) umorzenia i uniewinnienia postępowań dyscyplinarnych, a w konsekwencji „bezprawnego” przyjęcia, iż popełniła przewinienie dyscyplinarne, 3) obniżenia stanowiska służbowego powódki „w trakcie przeniesienia”, „co nie jest zgodne z obowiązującymi przepisami”. Powódka zarzuciła, iż nie zachowano w stosunku do niej procedury narzuconej przez (...) (notatka z rozmowy ze strażakiem, rozwiązanie stosunku służbowego w przypadku braku zgody). Nie mają związku ze sprawą rozważania Sądu I instancji dotyczące obligacji Skarbu Państwa. Powódka wyjaśniła, iż pozwany z naruszeniem prawa, bo bez jej zgody przeniósł ją do służby w innej miejscowości prawomocną decyzją. Nie złożyła od niej skargi, bo nie miała już psychicznej siły na kolejną walkę, a nie dlatego iż decyzja ta jej prawidłowa. Aktualnie wystąpiła o stwierdzenie nieważności tej decyzji. W związku z powyższym, na rozprawie apelacyjnej, pełnomocnik powódki wniósł o zawieszenie postępowania do czasu zakończenia postępowania administracyjnego. W odpowiedziach na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie, a pełnomocnicy jednostek PSP o zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego na rzecz każdej z tych jednostek (KW PSP w wysokości podwójnej stawki minimalnej wg norm przepisanych – k. 1158 a.s, KP PSP w wysokości ustalonej wedle norm przepisanych k. 1165). W uzasadnieniu strona pozwana oświadczyła, iż Sąd I instancji dokonał wszechstronnej oceny materiału dowodowego i prawidłowych ustaleń faktycznych oraz prawnych, a zarzuty apelacji są bezzasadne. Pozwany Skarb Państwa – Komendant Wojewódzki PSP w G. wniósł zażalenie na rozstrzygnięcie o kosztach zawarte w punkcie 2 zaskarżonego wyroku, domagając się jego zmiany i obciążenia powódki kosztami zastępstwa procesowego zgodnie ze złożonym wnioskiem, ewentualnie uchylenia zaskarżonego postanowienia „i przekazanie Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania”. Ponadto wniósł o zasądzenie od powódki „na rzecz pozwanego ad.2” - Komendanta Wojewódzkiego PSP kosztów postępowania zażaleniowego według norm przepisanych. Pozwany zarzucił, oczywiste naruszenie przepisu postępowania – art. 98 § 3 kpc w związku z § 6 rozporządzenia Min. Sprawiedliwości z 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu. Pełnomocnik strony wskazał na długotrwałość postępowania sądowego, aktywne uczestnictwo pełnomocnika w tym postępowaniu, rezultat postępowania zgodny ze stanowiskiem, które reprezentował w procesie. Powódka przez „cały przebieg procesu” bardzo szczegółowo i konkretnie przedstawiała swoje racje, dlatego bezzasadne jest stanowisko Sądu I instancji, iż wskutek emocjonalnego zaangażowania nie potrafiła obiektywnie ocenić sprawy i zasadności swojego stanowiska. Ponadto korzystała w sprawie z pomocy profesjonalnego pełnomocnika. Sąd Okręgowy nie dokonał oceny podstaw do zastosowania art. 102 kpc – starannego uwzględnienia i rozważenia okoliczności sprawy i dokładnego uzasadnienia takiego orzeczenia, naruszając w ten sposób zasady postępowania. Na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik powódki wniósł o oddalenie zażalenia pozwanego i w sytuacji oddalenia apelacji nieobciążenie powódki kosztami postępowania apelacyjnego stosownie do art. 102 kpc. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest niezasadna, nie zawiera bowiem zarzutów skutkujących zmianą lub uchyleniem zaskarżonego wyroku. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia ustalenia Sądu I instancji oraz dokonaną ocenę prawną i ile poniżej nie uznał odmiennie. Przypomnieć należy, iż Sąd odwoławczy nie musi powtarzać dokonanych prawidłowo ustaleń Sądu I instancji, wystarczy stwierdzenie, że ustalenia te podziela i przyjmuje za własne. Konieczne jest jednak ustosunkowanie się do wszystkich zarzutów apelacji (vide wyrok SN z 23 lutego 2006r. II CSK 126/05 Lex nr 179973). Nadto Sąd odwoławczy nie jest związany zarzutami apelacji dotyczącymi prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak pod uwagę nieważność postępowania (por. uchwała SN 7 sędziów z 31 stycznia 2008r. III CZP 49/07 pub. OSNC 2008r. z. 6 poz. 55). Sąd Apelacyjny nie stwierdził nieważności postępowania, a tym samym nie było podstaw do uchylenia wyroku na mocy art. 386 § 2 kpc w związku z art. 379 kpc, w szczególności w związku z art. 379 pkt 2, 4, 5 kpc. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 06.02.3014r. II PZP 2/13, którą Sąd II instancji jest związany w niniejszej sprawie (art. 390 § 2 kpc), sąd pracy jest właściwy do rozpoznania sprawy funkcjonariusza PSP o odszkodowanie i zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych, wskutek działań dyskryminacyjnych i mobbingowych w jednostce organizacyjnej, w której pełni lub pełnił służbę – art. 111a ustawy z dnia 24.08.1991r. o Państwowej Straży Pożarnej (tj. Dz.U. z 2013r. poz. 1340 ze zm. – dalej: „upsp”). Stosownie do art. 111a upsp, sprawy dotyczące roszczeń majątkowych o świadczenia pieniężne wynikające ze stosunku służbowego strażaków rozstrzygają sądy pracy. Rozpoznanie przez Sąd I instancji przedmiotowej sprawy w składzie ławniczym przewidzianym w art. 47 § 2 pkt 1c kpc dla postępowania odrębnego z zakresu prawa pracy w sprawach o odszkodowanie lub zadośćuczynienie w wyniku stosowania mobbingu, było zatem prawidłowe, tym samym nie zachodzi przesłanka z art. 379 pkt 4 kpc. W uzasadnieniu powołanej uchwały Sąd Najwyższy wyjaśnił, iż przepis art. 111a upsp, nie stanowi odrębnego przepisu, z mocy którego do roszczeń z innych (niż stosunek pracy) stosunków prawnych stosuje się przepisy prawa pracy, w rozumieniu art. 476 § 1 pkt 2 k.p.c., lecz ma wyłącznie charakter procesowy, określając właściwość rzeczową sądu pracy w sprawach dotyczących roszczeń majątkowych o świadczenia pieniężne wynikające ze stosunku służbowego strażaków. Przez roszczenia te z kolei rozumieć należy wszelkie roszczenia o świadczenia pieniężne, w tym o charakterze odszkodowawczym, niezależnie od ich materialnoprawnej podstawy, o ile wynikają ze stosunku służbowego w tym sensie, że warunkuje on ich powstanie. Sprawy te są zatem sprawami cywilnymi w znaczeniu formalnym w rozumieniu art. 1 k.p.c., które podlegają rozpoznaniu według zasad procesowych przewidzianych w przepisach o postępowaniu odrębnym w sprawach z zakresu prawa pracy. Przedmiotowa sprawa nie jest zatem sprawą z zakresu prawa pracy (art. 459 kpc w związku z art. 476 § 1 kpc), stąd nie może mieć do niej zastosowanie art. 460 § 1 kpc. Przepis ten normuje bowiem w sposób szczególny zdolność sądową i procesową w sprawach z zakresu prawa pracy. Zgodnie z tym przepisem zdolność sądową i procesową ma także pracodawca, chociażby nie posiadał osobowości prawnej. Funkcjonariusz straży pożarnej nie jest pracownikiem w rozumieniu art. 2 k.p., zaś jednostka organizacyjna straży pożarnej nie jest jego pracodawcą w rozumieniu art. 3 k.p. To z kolei powoduje, że zdolność sądowa przysługuje w przedmiotowej sprawie nie jednostce organizacyjnej PSP, a Skarbowi Państwa, ze skutkami w zakresie zastosowania art. 67 § 2 k.p.c. (vide uzasadnienie powołanej uchwały SN sygn. II PZP2/13, a także wyrok S.N. z dnia 16 czerwca 2009 r. w sprawie I PK 226/08, publik. LEX nr 707727 i wyrok S.A. w Rzeszowie z dnia 07 stycznia 2014 r. w sprawie III APa 15/13, publik. LEX nr 1409285). W konsekwencji nie jest też trafny zarzut apelacji naruszenia art. 441 § 1 kc, normujący odpowiedzialność solidarną pozwanych za szkodę wywołaną czynem niedozwolonym. Nieprawidłowo zatem Sąd I instancji stwierdził, iż Komenda Powiatowa PSP w K. i Komenda Wojewódzka PSP w G. mają zdolność sądową do występowania w sprawie jako pozwani, gdyż stosownie do art. 67 § 2 kpc, zdolność tę ma wyłącznie Skarb Państwa. Powyższe jednakże nie skutkowało nieważnością postępowania podstawie art. 379 pkt 2 kpc. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż zgodnie z art. 67 § 2 kpc, za Skarb Państwa podejmuje czynności procesowe organ państwowej jednostki organizacyjnej, z której działalnością wiąże się dochodzone roszczenie lub organ jednostki nadrzędnej. W zakresie określonym odrębną ustawą za Skarb Państwa czynności procesowe podejmuje Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa. Do nieważności postępowania dochodzi, jeżeli w sprawie istnieje obowiązkowe zastępstwo przez Prokuratorię Skarbu Państwa, a czynności procesowe za Skarb Państwa podejmuje bezpośrednio wskazana w pozwie statio fisci lub ustanowiony przez tę jednostkę organizacyjna pełnomocnik procesowy (por. wyrok S.A. w Gdańsku z dnia 12 maja 2009 r. w sprawie I ACa 355/09, publik. LEX nr 524884, wyrok SN z 10 stycznia 2013r. IV CSK 403/12 Lex nr 1308151). Zgodnie z art. 8 ust 1 pkt 1 ustawy z dnia 08 lipca 2005 r. o Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa (Dz. U. z 2005 r. Nr 169, poz. 1417 ze zm.) , zastępstwo procesowe Skarbu Państwa przez Prokuratorię Generalną jest obowiązkowe do zakończenia sprawy, z zastrzeżeniem art. 8b - w sprawach rozpoznawanych w pierwszej instancji przez sąd okręgowy. Niniejszy przepis nie ma jednakże zastosowania w niniejszym postępowaniu, gdyż przedmiotowa sprawa została wszczęta w dniu 04 listopada 2008 r. tj. przed dniem wejścia w życie z dniem 12 czerwca 2009 r. ustawy z dnia 19 marca 2009 r. o zmianie ustawy o Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa (Dz. U. z 2009 r. Nr 79, poz. 660, dalej: „ustawa nowelizująca”). Stosownie do art. 2 ust 1 ustawy nowelizującej, sprawy wszczęte przed sądem (..) przed dniem wejścia w życie tej ustawy, w których zgodnie z przepisami ustawy o Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, po dniu jej wejścia w życie zastępstwo procesowe Skarbu Państwa przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa jest obowiązkowe, prowadzi się na dotychczasowych zasadach. W myśl zaś art. 8 ust. 1 ustawy o Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa w brzmieniu obowiązującym w wniesienia pozwu, zastępstwo procesowe Skarbu Państwa przez Prokuratorię Generalną było obowiązkowe, jeżeli wartość przedmiotu sprawy przewyższała kwotę 1.000.000,00 zł. Ponieważ wartość przedmiotu niniejszej sprawy nie przewyższa kwoty 1.000.000,00 zł, Sąd Apelacyjny stwierdził, iż zastępstwo procesowe Skarbu Państwa przez Prokuratorię Generalną w niniejszej sprawie obowiązkowe nie było. W konsekwencji nie było podstaw do stwierdzenia nieważności postępowania na podstawie art. 379 pkt 2 kpc. Podkreślić też należy, iż Skarb Państwa był reprezentowany nieprzerwanie w toku procesu przez obie jednostki organizacyjne PSP, których działania zdaniem powódki uzasadniały jej żądanie, stąd nie zachodzi także nieważność postępowania na podstawie art. 379 pkt 5 kpc. Stosownie do treści art. 67 § 2 k.p.c., zdolność sądowa w niniejszej sprawie przysługuje Skarbowi Państwa, za który czynności procesowe podejmują organy jednostek organizacyjnych, z których działalnością wiążą się dochodzone roszczenia, tj. Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w K. w odniesieniu do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w K. i Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w G. w odniesieniu do K. Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w G. (art. 8 ust. 1 pkt 2 i 3 upsp, art. 11 ust 1 i 2 upsp, § 5 ust 1 i 2 rozporządzenia MSWiA z 26 lipca 2006r. w sprawie ramowej organizacji komendy wojewódzkiej i powiatowej Państwowej Straży Pożarnej – Dz.U. z 2006r. poz. 1037 ). W pozwie powódka określiła stronę pozwaną jako Skarb Państwa – Komenda Powiatowa PSP w K., Komenda Wojewódzka PSP w G. (k. 2-10 i n. do k. 370 akt sprawy), a obie te jednostki wniosły odpowiedzi na pozew jako reprezentanci Skarbu Państwa (k. 227, 229-237, 238 i 245 akt sprawy). Sąd Okręgowy, aż do dnia 06 sierpnia 2010 r. (k. 497 akt sprawy) prowadził proces z oznaczeniem Skarbu Państwa jako strony pozwanej, następnie z urzędu zmienił oznaczenie strony pozwanej, uznając, że w sprawie ma zastosowanie przepis art. 460 § 1 kpc. W konsekwencji w zaskarżonym wyroku z dnia 28 lutego 2013 r. oznaczył stronę pozwaną jako: 1) Komenda Powiatowa PSP w K. i 2) Komenda Wojewódzka PSP w G.. Sąd I instancji nieprawidłowo przyjął, że sprawa niniejsza jest sprawą z zakresu prawa pracy, a zatem stroną procesową w postępowaniu sądowym w tej sprawie nie jest Skarb Państwa, lecz państwowa jednostka organizacyjna, będąca zakładem pracy w rozumieniu art. 3 k.p., która podejmuje czynności procesowe na podstawie art. 67 § 1 k.p.c., a nie na podstawie art. 67 § 2 k.p.c. (por. postanowienie S.N. z dnia 15 grudnia 2009 r. w sprawie II PZ 23/09, publik. LEX nr 577835). Przedmiotowa sprawa jest sprawą cywilną (art. 2 kpc), a w stosunkach cywilnoprawnych to Skarb Państwa jest podmiotem praw i obowiązków, które dotyczą mienia państwowego, nie należącego do innych osób prawnych (art. 34 k.c.). Poszczególne jednostki organizacyjne Skarbu Państwa (stationes fisci) nie mają odrębnej osobowości prawnej, nie mogą więc mieć zdolności sądowej - art. 64 § 1 k.p.c. (por. postanowienie S.N. z dnia 31 maja 2000 r. w sprawie I CKN 250/00, publik. LEX nr 532099). Materialnoprawna konstrukcja zakładająca jednolitość Skarbu Państwa, jako osoby prawnej, na płaszczyźnie właściwej reprezentacji przewidzianej w art. 67 § 2 k.p.c. wywiera ten skutek, że niezależnie od wielości wskazanych przez stronę państwowych jednostek organizacyjnych lub organów, z których działalnością wiąże się dochodzone roszczenie, stroną pozwaną jest zawsze Skarb Państwa, a nie wskazane jednostki (por. wyrok S.A. w Poznaniu z dnia 21 maja 2013 r. w sprawie I ACa 308/13, publik. LEX nr 1342317). Gdy stroną w procesie jest Skarb Państwa, prawidłowe oznaczenie strony pozwanej powinno zawierać określenie „Skarb Państwa” i wskazywać właściwą państwową jednostkę organizacyjną, z której działalnością wiąże się dochodzone roszczenie. Obowiązek właściwego oznaczenia strony pozwanej spoczywa na powodzie, jednakże w praktyce za ukształtowany uważany jest pogląd, iż sąd orzekający winien czuwać nad tym, by Skarb Państwa był reprezentowany w procesie przez właściwą jednostkę (por. wyroki SN: z dnia 22 lutego 2001 r. w sprawie III CKN 295/00, publik. LEX nr 52382, z dnia 18 września 2008 r. w sprawie II PK 16/08, publik. LEX nr 526697). Podmiotowe przekształcenie powództwa staje się aktualne wówczas, gdy wady w wyznaczeniu przez powoda podmiotowych granic procesu nie można naprawić w drodze sprostowania oznaczenia stron (por. wyroki S.N. z dnia 13 czerwca 1980 r. w sprawie IV CR 182/80, publik. LEX nr 2553, z dnia 03 grudnia 2010r. I PK 120/10 Lex 1113005). Należy przy tym odróżnić niewłaściwe oznaczenie strony od niewłaściwego doboru podmiotów procesu. W sytuacji pierwszej - czyli również wtedy, gdy nie orientując się, kto według przyjętej konstrukcji prawnej powinien być stroną, powód wciągnął do procesu niewłaściwego pozwanego (np. jednostkę organizacyjną osoby prawnej zamiast tę osobę) - naprawienie wady następuje w drodze sprostowania oznaczenia stron. Polega ono na uzupełnieniu lub konkretyzacji (lecz nie na zmianie) pierwotnego oznaczenia strony (vide postanowienie S.N. z dnia 10 grudnia 2001 r. w sprawie I PZ 93/01, publik. LEX nr 81952). Tam natomiast, gdzie powód prawidłowo oznaczył podmiot, który według jego intencji miał być stroną przeciwną, ale - z punktu widzenia prawa materialnego - dokonał doboru tego podmiotu w sposób niewłaściwy, do usunięcia wady aktu jego woli może dojść już tylko przez odwołanie wadliwej czynności procesowej (art. 203 k.p.c.) albo w drodze podmiotowego przekształcenia procesu (art. 194-198 k.p.c.) (por. postanowienie S.N. z dnia 09 sierpnia 2000 r. w sprawie I CKN 749/00, publik. LEX nr 52784). W konkretnej sprawie powódka w pozwie prawidłowo oznaczyła stronę pozwaną, jako Skarb Państwa – wskazując przy tym statio fisci, stosownie do art. 67 § 2 kpc, a pozwany w toku procesu był prawidłowo reprezentowany przez organy właściwych jednostek organizacyjnych PSP. Do wadliwej zmiany oznaczenia strony pozwanej doszło wskutek działania Sądu I instancji z urzędu. W Sąd Apelacyjny uznał, iż nieprawidłowe oznaczenie strony pozwanej można usunąć jako oczywistą omyłkę w oznaczeniu tej strony i tak identyfikując wolę powódki wynikającą z pozwu (pozwania Skarbu Państwa) oraz mając na uwadze zakres przedmiotowy i podmiotowy rozstrzygnięcia, stosownie do art. 350 § 1 i 3 kpc, powyższy wyrok sprostował (pkt I orzeczenia). Powódka sformułowała w apelacji zarzut zarzuty dotyczące naruszenia zarówno norm prawa procesowego, jak i norm prawa materialnego. W pierwszej kolejności Sąd odwoławczy winien się odnieść do zarzutów formalnych, bowiem brak uchybień w tym zakresie stwarza dopiero możliwość dokonana oceny prawidłowości zastosowania norm prawa materialnego. W niniejszej sprawie taka kolejność nie mogła być zachowana, ponieważ Sąd I instancji roszczenia powódki oceniał generalnie w odniesieniu do norm prawa pracy - gromadził i weryfikował materiał dowodowy, dokonywał ustaleń faktycznych w odniesieniu do przesłanek wynikających z tych norm, mimo iż sprawa nie jest sprawą z zakresu prawa pracy, co było nieprawidłowe – o czym niżej. Przedmiot procesu i rozstrzygnięcia determinowane są przez treść żądania. Ustalenie treści żądania pozwala na stwierdzenie, które okoliczności faktyczne są istotne dla rozstrzygnięcia o nim, mając na uwadze hipotezę konkretnej normy stanowiącej podstawę prawną tego żądania. Przedmiot procesu wyznaczają zgłoszone przez powoda żądanie i okoliczności faktyczne przytoczone w celu jego uzasadnienia (art. 187 § 1 k.p.c.). Zindywidualizowanie powództwa wymaga istnienia jego podstawy faktycznej, tj. przytoczenia okoliczności faktycznych. Chodzi przy tym o wskazanie tylko istotnych okoliczności faktycznych, które skonkretyzują roszczenie formalne, a także je uzasadnią, czyli wskażą hipotezy norm prawnych, które stanowią podstawę prawną powództwa. W toku procesu przed Sądem I instancji, powódka kilkakrotnie modyfikowała żądanie jakościowo i zmieniała także podstawę powództwa - istotne okoliczności faktyczne powołane jako uzasadnienie żądania. Przypomnieć należy, iż w pozwie z dnia 04 listopada 2008r. kierowanym przeciwko Skarbowi Państwa powódka domagała się kwoty 100 tys. zadośćuczynienia za rozstrój zdrowia psychicznego w latach 2007-2008 wywołany nierównym traktowaniem, dyskryminacją (ze względu na płeć i stan zdrowia). Jako działania bezprawne pozwanego wskazała przeniesienie jej do Komendy Powiatowej PSP w K., pomijanie w awansach i szkoleniach, niegodne traktowanie przez przełożonych, ujawnienie jej chorób w decyzji administracyjnej przez komendanta wojewódzkiego. W toku procesu powódka wskazała także, iż konsekwencją przeniesienia jest degradacja służbowa, utrata wyższej grupy uposażenia i możliwości awansu. Natomiast w piśmie procesowym z dnia 10 marca 2011r. powódka zmieniła swoje żądanie w ten sposób, iż domagała się 10 tys. odszkodowania za szkody (straty materialne i utracone korzyści), jakich doznała w związku z wydaniem przez jednostki PSP „szeregu bezprawnych decyzji i działań” wobec powódki w latach 2007-2010r. – a zatem również tych zaistniałych w toku procesu. Na kwotę tę składać się miały się koszty leków, dojazdów powódki do lekarzy, nakład pracy powódki związany z prowadzeniem kolejnych sporów i uchylaniem kolejnych decyzji. Ponadto powódka domagała się 90 tys. zadośćuczynienia za doznaną krzywdę – cierpienia wywołane działaniami jednostek PSP. Na rozprawie w dniu 31 stycznia 2013r. pełnomocnik powódki oświadczył, iż kwoty 10 tys. powódka domaga się solidarnie od jednostek tytułem „odszkodowania spowodowanego dyskryminacją”, a „zadośćuczynienie jest zgłoszone z tytułu mobbingu i działań dyskryminujących łącznie”. Żądania te powódka wywodziła z przepisów prawa pracy. W świetle powyższego stwierdzić należy, iż w marcu 2011r. powódka wystąpiła z nowym żądaniem – o odszkodowanie, ograniczyła natomiast żądanie zadośćuczynienia o 10 tys. złotych, przy czym nie cofnęła powództwa co do tej kwoty. Stąd przedmiotem rozstrzygnięcia winny być roszczenie o odszkodowanie w wysokości 10 tys. zł i roszczenie o zadośćuczynienie w pierwotnej wysokości 100 tys. zł. Jak wskazano wyżej, przedmiotowa sprawa nie jest sprawą z zakresu prawa pracy, funkcjonariusz straży pożarnej nie jest bowiem pracownikiem (art. 2 kp). Zatem przepisy kodeksu pracy normującego prawa i obowiązki pracowników i pracodawców (art. 1 kp) nie mogą być podstawą odpowiedzialności pozwanego Skarbu Państwa w stosunku do powódki. Żaden przepis pragmatyki służbowej (upsp) nie uprawnia do stosowania odpowiednio przepisów prawa pracy do roszczeń strażaka o zadośćuczynienie za mobbing, odszkodowanie za dyskryminację. Rozważane roszczenia należy zatem oceniać w odniesieniu do unormowań Kodeksu cywilnego regulujących odpowiedzialność deliktową Skarbu Państwa. Z podstawy faktycznej powództwa wynika, iż zgłoszone roszczenia powódka wywodziła z faktu naruszenia jej dobra osobistego w postaci zdrowia. Odpowiedzialność z kolei wiązała z niezgodnym z prawem działaniem lub zaniechaniem przy wykonywaniu władzy publicznej. Sąd Apelacyjny podziela ocenę prawną dokonaną przez Sąd I instancji, iż powódka nie może skutecznie dochodzić swoich roszczeń z art. 417 kc. W myśl tego przepisu, za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Pojęcie wykonywanie władzy publicznej obejmuje tylko takie działania które ze swej istoty, a więc ze względu na charakter i rodzaj funkcji przynależnej władzy publicznej wynikają z kompetencji określonych w samej Konstytucji RP oraz z innych przepisów prawa. Ich wykonywanie łączy się z możliwością władczego kształtowania sytuacji jednostki 9zob. wyrok SN z 10 czerwca 2005r. II CK 719/04 Lex nr 180859). „Organem władzy publicznej jest każdy podmiot, który wykonuje władzę publiczną, kształtuje w drodze przymusu sytuację prawną jednostki. Jeżeli wykonuje on zarówno władzę publiczną, jak i funkcjonuje w sferze cywilnoprawnej, należy uznać, że organem władzy publicznej w znaczeniu art. 77 Konstytucji jest tylko wówczas, gdy działa posługując się metodami władczymi lub jeżeli jest zobligowany do podjęcia takiego działania” - wyrok SA w Białymstoku z 29 lutego 2008r. I ACa 613/07 (Lex nr 383727). Chodzi zatem o działanie w takim obszarze, w którym może dojść do naruszenia prawa i wolności jednostki ze strony władzy publicznej. Obowiązkiem Państwa jest zapewnienie powszechnego bezpieczeństwa obywatelom (art. 5 Konstytucji RP). W pojęciu tym mieści się także organizowanie ochrony przeciwpożarowej, w tym poprzez nadzór Ministra właściwego do spraw wewnętrznych nad funkcjonowaniem systemu ratowniczo-gaśniczego (art. 12 ust 1 ustawy z 24.08.1991r. o ochronie przeciwpożarowej - tj. Dz.U. z 2009r. poz. 1380 ze zm.). Szczegółowe zasady organizacji krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego, w tym zadania komendantów wojewódzkich i powiatowych PSP normuje rozporządzenie MSWiA z 18.02.2011r. w sprawie szczegółowych zasad organizacji krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego (Dz.U. z 2011r. po z 239). Stosownie do art. 1 ust 1 upsp, Państwowa Straż Pożarna jest zawodową, umundurowaną i wyposażoną w specjalistyczny sprzęt formacją, przeznaczoną do walki z pożarami, klęskami żywiołowymi i innymi miejscowymi zagrożeniami. Komendant Główny PSP, jest centralnym organem administracji rządowej w sprawach organizacji krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego, podległym ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych – art. 9 ust 1 upsp. Zadania i kompetencje PSP na obszarze województwa wykonują: 1) wojewoda przy pomocy komendanta wojewódzkiego PSP, jako kierownika straży wchodzącej w skład zespolonej administracji rządowej w województwie, 2) komendant powiatowy (miejski) PSP. Komendant wojewódzki PSP wykonuje w imieniu wojewody zadania i kompetencje określone w ustawach – art. 11 ust 1 i 2 upsp. Z powyższego wynika, iż Skarb Państwa odpowiadać może na podstawie art. 417 kc, wyłącznie za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie strażaka PSP przy realizacji obowiązku Państwa polegającym na zapewnieniu bezpieczeństwa publicznego w zakresie powierzonym, na mocy konkretnych przepisów, Państwowej Straży Pożarnej (zob. wyrok SN z 08 listopada 2005r. I CK 201/05 lex nr 186831). Nie ulega wątpliwości, iż powódka nie upatruje źródła odpowiedzialności pozwanego w działaniach lub zaniechaniach podejmowanych/wynikających z organizacji krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego. Nietrafny jest zatem zarzut apelacji naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 417 kc. Za szkody wyrządzone przez Skarb Państwa przy wykonywaniu innych zadań, nie należących do sfery imperium, ponosi on odpowiedzialność na zasadach ogólnych (art. 416, 427, 430, 435-436 kc i inne). Stanowisko takie przedstawił Sąd Najwyższy, w powołanym przez Sąd Okręgowy, wyroku z 05 września 2008r. I CSK 41/08, w sprawie, w której strona domagała się od Skarbu Państwa odszkodowania za zaniechanie obsługi i niewykupienie w terminie obligacji Skarbu Państwa. Sąd Okręgowy powyższe orzeczenie powołał w celu uargumentowania swojego stanowiska odnośnie braku podstaw zastosowania art. 417 kc, co jednoznacznie wynika z treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia. W świetle powyższego, wątpliwości apelującej odnośnie celowości, czy też potrzeby powołania tego orzeczenia, nie są trafne. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zasadność żądań powódki należało oceniać na podstawie przepisów art. 430 kc w związku z art. 445 kc i art. 444 § 1 kc. Przepis art. 430 kc normuje odpowiedzialność - na zasadzie ryzyka - zwierzchnika za szkodę wyrządzoną przez podwładnego innej osobie przy wykonywaniu powierzonej czynności. Przepis ten stanowi, iż „kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności”. Zdrowie, jako szczególny rodzaj dóbr osobistych podlega ochronie stosownie do art. 444 i art. 445 kc. Jeżeli szkoda polega na uszkodzeniu ciała lub rozstroju zdrowia, poszkodowany może domagać się odszkodowania – wszelkich wynikłych z tego powodu kosztów, na podstawie art. art. 444 § 1 zd.1 kc, jak również zadośćuczynienia za doznaną krzywdę – na mocy art. 445 § 1 kc. Stosownie do art. 6 kc, na pokrzywdzonym spoczywa ciężar wykazania przesłanek odpowiedzialności zwierzchnika z art. 430 kc tj., a) szkody wyrządzonej przez podwładnego, b) winy podwładnego, c) powstania szkody przy wykonywaniu przez podwładnego powierzonej mu czynności (zob. wyroki SN z 14 marca 2012r. II CSK 343/11 Lex nr 1163192, 26 stycznia 2011r. IV CKS 308/10 Lex nr 784320, z 07 listopada 2013r. V CSK 519/12 Lex nr 1391709). W świetle powołanych przepisów bez znaczenia dla powstania odpowiedzialności są przyczyny, którymi kieruje się sprawca szkody działając bezprawnie (np. płeć, stan zdrowia, przynależność związkowa poszkodowanego). Sąd I instancji prawidłowo ustalił, iż powódka nie udowodniła, iż poniosła szkodę majątkową wskutek wykonywania przez podwładnych pozwanego (zwierzchnika) powierzonych im czynności w latach 2007-2010r. Na kwotę odszkodowania składać się miały się koszty leków, dojazdów powódki do lekarzy, nakład pracy powódki związany z prowadzeniem kolejnych sporów i uchylaniem kolejnych decyzji. Powódka nie wykazała ani faktu powstania szkody majątkowej w ww. postaci, ani jej rozmiaru, stąd jej żądanie o odszkodowanie należało oddalić jako nieudowodnione. Odnosząc się do stanowiska zaprezentowanego przez pełnomocnika powódki na rozprawie apelacyjnej, Sąd Apelacyjny zauważa, iż skarżąca nie domagała się w toku I instancji w ramach odszkodowania wyrównania kwoty uposażenia w związku z przeniesieniem do Komendy Powiatowej w K., stąd nie było to przedmiotem rozstrzygnięcia. Wobec kwestionowania przez pozwanego szkody niemajątkowej – rozstroju zdrowia powódki, Sąd Okręgowy zasadnie dopuścił dowód z opinii biegłych lekarzy kardiologa, neurologa, psychiatry i biegłego psychologa, bowiem dokonanie ustaleń w tym zakresie wymagało wiadomości specjalnych (art. 278 § 1 kpc). Biegli kardiolog i neurolog nie stwierdzili u powódki odpowiednio zmian patologicznych w układzie sercowo-naczyniowym i schorzeń neurologicznych (opinie k. 790 i 803 a.s.) Natomiast psychiatra i psycholog stwierdzili, że w okresie luty-lipiec 2008r. występowały u powódki zaburzenia adaptacyjne pod postacią zespołu neurastenicznego, nieznacznie nasilone, przemijające i subiektywnie odczuwane przez powódkę jako skutek problemów w pracy; nie spowodowały istotnego uszczerbku skutkującego długotrwałą niezdolnością do pracy. Rozstrój zdrowia w rozumieniu art. 444 § 1 kc, wyraża się w zakłóceniu funkcjonowania poszczególnych organów, bez ich widocznego uszkodzenia (np. zatrucie, nerwica, choroba psychiczna) – zob. Komentarz do kodeksu cywilnego, księga III tom 1, pod red. G.Bieńka do art. 444 kc, str. 417- Wydanie % LexisNexis). Z opinii psychiatry i psychologa wynika, iż w okresie luty-lipiec 2008r. występowały u powódki zakłócenia funkcjonowaniu stanu psychicznego wyrażające się zaburzeniami adaptacyjnymi pod postacią zespołu neurastenicznego. Skoro tak, to przyjęcie przez Sąd I instancji, iż powódka nie doznała rozstroju zdrowia jest nieprawidłowe, co słusznie zarzuca się w apelacji. Rozmiar, długotrwałość rozstroju zdrowia ma znaczenie dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia, ale pozostaje bez wpływu na ocenę, iż taki rozstrój powstał. Podkreślić należy, iż z opinii biegłych wynika jednoznacznie, iż roztrój zdrowia u powódki nastąpił wyłącznie w okresie luty-lipiec 2008r. Biegli psychiatra i psycholog logicznie uzasadnili swoje stanowisko w tym zakresie (tj. iż po tym okresie stan psychiczny powódki powrócił do normy), wskazując, iż bezpośrednio wynika to z informacji lekarza prowadzącego leczenie powódki, który w sierpniu 2008r. odnotował „przebytą” reakcję nerwicową (k. 881 a.s.) i stwierdzili, że po terapii i zwolnieniu powódka funkcjonuje poprawnie, nie leczy się psychiatrycznie, nie zgłasza żadnych problemów w zakresie funkcjonowania psychicznego poza uogólnionym „syndromem czerwonej pieczątki” (k. 798, 832, 952 a.s.). Nie podważa zasadności opinii biegłych w tym zakresie argument skarżącej, iż orzeczeniem z 07 lipca 2008r. Wojewódzka Komisja Lekarska rozpoznając zespół neurasteniczny o charakterze przemęczenia zawodowego, orzekła o konieczności udzielenia jej urlopu zdrowotnego od 19 lipca 2008r. do 18 stycznia 2009r. (k. 44 a.s.). W opinii psychologicznej z dnia 01 sierpnia 2008r. (k. 47-48 a.s.), na którą również powołali się biegli, psycholog na podstawie obserwacji, rozmowy z powódka, wyników przeprowadzonych testów, stwierdził bowiem jednoznacznie brak istotnych przeciwwskazań do dalszego pełnienia przez nią służby w PSP, o problemach w zakresie funkcjonowania psychicznego pisząc w czasie przeszłym (k. 47 a.s). Nadto, po ponownym zbadaniu powódki w dniu 08 września 2008r. Wojewódzka Komisja Lekarska MSWiA w G., stwierdziła w ustaleniach stanu zdrowia „przebytą” reakcję nerwicową o charakterze neurastenicznym (k. 45-46 a.s.). Podkreślić też należy, że powódka odwołała się od powyższego orzeczenia, kwestionując ustalenie WKL MSWiA, iż nie jest zdolna do służby. W okresie od sierpnia 2008r do stycznia 2009r. powódka nie kontynuowała leczenia psychiatrycznego, a kolejne rzadkie wizyty, jak wyjaśnili biegli, miały charakter porad terapeutycznych. Również w okresie od grudnia 2009r. do września 2011r nie leczyła się w PZP (dokumentacja z PZP k. 909, 806-7 a.s, opinia k. 952 a.s.). Ww. biegli w ustnych wyjaśnieniach do opinii (k. 880-886 a.s.) podtrzymali stanowisko, iż stan psychiczny powódki po lipcu 2008r. nie wskazywał na żadne patologie. Potrzebę udzielenia urlopu zdrowotnego powódka uzasadniała również koniecznością przeprowadzenia leczenia ginekologicznego, które to leczenie zrealizowała w okresie tego urlop (vide uzasadnienie pozwu), pismo powódki do (...) MSWiA z 21 września 2008r k. 56-58, wynika badania k. 59, karta informacyjna k. 60 – a.s.), a powódka nie wykazała, aby schorzenia tego rodzaju powstały w zwi
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.