← Polska

VI ACa 691/13

Sygn. akt VI ACa 691/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 stycznia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA – Ewa Zalewska (spr.) Sę

§ 1k.p.c.).

W rozpatrywanej sprawie zasadniczym obowiązkiem powoda oprócz wykazania nienależytego wykonania umowy przez pozwaną spółkę było udowodnienie wysokości dochodzonego roszczenia. Powód wytaczając powództwo wskazał, iż w związku wypowiedzeniem umowy leasingu poniósł szkodę w wysokości 1.160.673,99 zł, której zakres obejmował między innymi utracone zyski oraz nakłady, jakie poczynił na przedmiot leasingu. Powód, jako podmiot czynnie uczestniczący w obrocie gospodarczym powinien był zwrócić baczniejszą uwagę na zawnioskowane przez siebie dowody, bowiem nie mogły one mieć znaczenia dla ustalenia całościowego zakresu jego szkody. Dlatego też, powód już w pozwie winien był zawrzeć wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu wyceny ruchomości lub z zakresu rachunkowości (jeśli chodzi o utracone zyski), a najpóźniej winien był to uczynić w okresie dwóch tygodni od momentu zapoznaniu się z treścią odpowiedzi na pozew, w której strona pozwana w całości zakwestionowała jego roszczenie. Jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy w sprawie gospodarczej o odszkodowanie, w której nie ma ograniczeń dowodowych dotyczących wykazania wysokości szkody, potrzeba powołania przez powoda dowodu z opinii biegłego w celu wykazania tej wysokości powstaje z reguły dopiero po zakwestionowaniu przez pozwanego dowodów zgłoszonych na tę okoliczność w pozwie. Z mocy art.

§ 1k.p.c.

powód jest co prawda zobowiązany zgłosić już w pozwie twierdzenia i stosowne dowody do wykazania swojego roszczenia, jednak z reguły nie można wymagać, by były to twierdzenia i dowody, które zakładają określoną obronę pozwanego i jego stanowiska w kwestii stosunku prawnego będącego podstawą roszczenia. O tym, czy zaistniała potrzeba późniejszego zgłoszenia wniosków dowodowych decydują okoliczności i uwarunkowania związane z tokiem konkretnej sprawy, a przepisy o prekluzji dowodowej nie mogą być stosowane w sposób formalistyczny kosztem możliwości merytorycznego rozpoznania sprawy. Sąd powinien więc dokonać pogłębionej analizy dowodów zgłoszonych w pozwie w powiązaniu z treścią zgłoszonego żądania i dopiero na jej podstawie skonstatować, czy później zgłoszone dowody zostały zaoferowane przynajmniej implicite w zakreślonym przez ustawę terminie prekluzyjnym (por. wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2008 r., sygn. akt III CSK 310/06, LexPolonica nr 1835291). W ocenie Sądu Apelacyjnego w świetle powyższych wskazań Sąd Okręgowy zasadnie oddalił wniosek dowodowy powoda o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu szacowania wartości pojazdów, ponieważ wniosek ten został zgłoszony już po upływie terminu, który został przewidziany w treści art.

§ 1k.p.c.

(k. 484). Poza tym opinia rzeczoznawcy do spraw wyceny samochodów nie mogłaby stanowić dowodu na okoliczność wyceny zysków, jakie pojazd przyniósłby w okresie posiadania go przez pozwanego z uwagi na to, iż taką opinię musiałby sporządzić biegły innej specjalności. Podzielić, także należało stanowisko Sądu Okręgowego, w zakresie w jakim Sąd pierwszej instancji oddalił pozostałe wnioski dowodowe powoda. W tym kontekście wskazać należy, iż zawnioskowani przez powoda świadkowie mieli zeznawać na okoliczności, które co do zasady nie były sporne między stronami (charakter współpracy, okoliczności rozwiązania umowy leasingu, działania jakie podjęto w kierunku sprzedaży pojazdu) bądź też nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego jedyny wyjątek stanowiły zeznania, które miały dotyczyć okoliczności zaniżenia wartości leasingowanego pojazdu, w tym okoliczności przestawienia pojazdu po dacie jego odbioru, korzystania z niego przez osoby trzecie, co na tę wartość teoretycznie mogło mieć wpływ, jednak ze względu na cofnięcie powództwa w omawianym zakresie, stały się one zbędne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Podobnie należało ocenić wniosek o dopuszczenie dowodu z protokołów zeznań świadków złożonych w postępowaniu przygotowawczym. Dopuszczenie takiego dowodu jest co do zasady możliwe ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2009 r., sygn. akt I CSK 238/09, LexPolonica nr 2371204), ale w realiach niniejszej sprawy stanowiłoby ono naruszenie zasady bezpośredniości, ponieważ nie było przeciwwskazań, aby ww. świadkowie złożyli zeznania w rozpoznawanej sprawie. Zwrócić także należy uwagę, iż okoliczności, które mieliby potwierdzić powołani wyżej świadkowie, nie był kwestionowane w toku postępowania przez stronę pozwaną, stąd nawet gdyby powód wystąpił z wnioskiem o bezpośrednie przesłuchanie ww. świadków przed Sądem Okręgowym, to taki wniosek ze względu na irrelewantne znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy podlegałby oddaleniu. Niesłuszny jest też zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zakresie, w jakim przypisywał zaskarżonemu orzeczeniu pobieżną i dowolną ocenę materiału dowodowego, bowiem skarżący uzasadniając go ograniczył się jedynie do stwierdzenia, iż Sąd Okręgowy wyprowadził z dopuszczonych dowodów niewynikające z nich logicznie wnioski. Zarzut ten byłby skuteczny wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2005 r., sygn. akt III CK 314/05, LEX nr 172176). Uzasadnienie zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c., przedstawione przez skarżącego, nie odpowiada tak określonym wymaganiom. Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe, choć niepełne, ustalenia faktyczne, wyrażając oceny, które nie pozostają w sprzeczności z zasadami logiki rozumowania, czy doświadczenia życiowego i nie wykazują błędów natury faktycznej. Chybiony jest także zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Przepis ten dotyczy wymaganej treści uzasadnienia, a nie przebiegu postępowania dowodowego. W ocenie Sądu Apelacyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie wymagane elementy, a w szczególności zawiera wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, wskazanie i ocenę dowodów, a także wyjaśnienie podstawy prawnej i wskazanie przepisów, na których Sąd się oparł. Wprawdzie Sąd Okręgowy oceniając dowody nie poczynił w tym zakresie pogłębionych rozważań, niemniej jednak skarżący nie wykazał wpływu zarzucanego uchybienia na wynik sprawy, co pozbawia ten zarzut skuteczności. Ów wpływ na rozstrzygnięcie może zachodzić w tych wyjątkowych sytuacjach, w których treść uzasadnienia wyroku uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2005 r., sygn. akt I UK 49/5 Monitor Prawniczy 2006, nr 4 s. 214). W rozpoznawanej sprawie wskazane wyżej uchybienie, jakiego dopuścił się sąd pierwszej instancji sporządzając uzasadnienie zaskarżonego wyroku, nie stanowiło przeszkody do dokonania oceny prawidłowości zawartego w nim rozstrzygnięcia w ramach kontroli instancyjnej i z tego względu naruszenie przepisu art. 328 § 2 k.p.c. przez sąd pierwszej instancji nie uzasadniało wydania przez sąd odwoławczy orzeczenia kasatoryjnego. Skutku nie mogły także odnieść zarzuty naruszenia art. 247 k.p.c. i art. 495 § 3 k.p.c., ponieważ nie było sporu między stronami co do samej treści zawartej między nimi umowy, a ponadto niniejsza sprawa nie toczyła się w postępowaniu nakazowym. Niezasadne okazały się także zarzuty naruszenia prawa materialnego. Wbrew twierdzeniom skarżącego Sąd Okręgowy dokonał trafnej subsumcji i nie dopuścił się obrazy art. 471 k.c., 472 k.c. i art. 473, ani tym bardziej art. 361 k.c. czy też art. 709 15 k.c. Skutecznie postawienie zarzut naruszenia art. 471 k.c. wiąże się z koniecznością udowodnienia w toku procesu wszystkich przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego tj. szkody, zdarzenia, z którym ustawa wiąże obowiązek jej naprawienia i związku przyczynowego pomiędzy tym zdarzeniem, a powstałą szkodą oraz wykazania, iż Sąd Okręgowy oddalając powództwo oparte na ww. przepisie niewłaściwie ocenił brak związku między ustalonymi faktami, a przytoczoną normą prawną. W ocenie Sądu Apelacyjnego taka sytuacja nie miała miejsca w niniejszej sprawie, ponieważ powód w toku procesu nie zdołał wykazać szkody, ani związku przyczynowego pomiędzy jej powstaniem, a zachowaniem pozwanego. Dochodzone przez powoda roszczenie nie mogło powstać na skutek wypowiedzenia umowy leasingu ze skutkiem natychmiastowym, gdyż zdarzenie to nastąpiło w granicach uprawnień przysługujących pozwanemu. Przypomnieć należy, iż strony zawierając umowę leasingu przewidziały w jej treści (art. 11 ust. 2 pkt a Ogólnych warunków umowy leasingu) postanowienie odpowiadające brzmieniu art. 709 13 § 2 k.c. Zgodnie z tym ostatnim przepisem jeżeli korzystający dopuszcza się zwłoki z zapłatą co najmniej jednej raty, finansujący powinien wyznaczyć na piśmie korzystającemu odpowiedni termin dodatkowy do zapłacenia zaległości z zagrożeniem, że w razie bezskutecznego upływu wyznaczonego terminu będzie mógł wypowiedzieć umowę leasingu ze skutkiem natychmiastowym. W rozpoznawanej sprawie niesporne było, iż powód przez niemal cały okres trwania umowy leasingu w sposób nienależyty wywiązywał się z obowiązku zapłaty wynagrodzenia należnego pozwanej spółce, czego dowodem było wystawienie na jego rzecz aż 19 wezwań do zapłaty. Powód zgodnie z treścią umowy leasingu miał obowiązek regulowania płatności w ściśle określonym terminie, stąd winien był się liczyć się z tym, iż w razie popadnięcia w zwłokę w zapłacie co najmniej jednej raty, pozwany będzie mógł skorzystać z możliwości wcześniejszego rozwiązania umowy, po uprzednim wezwaniu powoda do zapłaty zaległości i wskazaniu terminu dodatkowego do zapłaty zadłużenia. W świetle powyższego nie można nie podzielić stanowiska Sądu Okręgowego, iż pozwany miał prawo wypowiedzieć powodowi umowę leasingu ze skutkiem natychmiastowym. Natomiast nie można zaaprobować zapatrywania skarżącego, iż w relacjach między stronami istniała praktyka zezwalająca powodowi na późniejsze regulowanie płatności, ponieważ usankcjonowaniu takiej praktyki przeciwstawiały się zapisy umowy leasingu, które dla jej zmiany wymagały zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności i ewentualne odmienne ustne ustalenia i tak byłby nieważnymi. Nadto uprawnienia pozwanego do wypowiedzenia umowy leasingu nie mogła wyłączać okoliczność uregulowania przez powoda 34 z 48 rat leasingowych, ponieważ skarżący w dalszym ciągu zalegał z zapłatą pozostałych rat wraz z odsetkami, które na dzień 28 czerwca 2010 r. opiewały na kwot 51.725,27 zł (k. 43). Na decyzję pozwanego nie mógł także wpłynąć fakt uiszczenia dniu 10 czerwca 2010 r. przez powoda kwoty 33.676,34 zł (k. 492 – okoliczność niesporna) w świetle treści art. 11.2 lit. a owu, gdyż co nie trudno stwierdzić opłata ta była niewystarczająca do pokrycia wszystkich zaległości powoda wynikających wówczas z treści umowy leasingu. Należy wskazać, iż pozwany najwyraźniej uwzględnił powyższą wpłatę, która dotyczyła należności z faktur za luty i marzec 2010 r. ( np. FV (...) i FV (...)), bowiem wezwanie ostateczne do zapłaty z dnia 28 czerwca 2010 r. obejmowało płatności z późniejszych faktur tj. z faktur za kwiecień, maj i czerwiec 2010 r. (np. faktura (...), czy faktura (...)). Konsekwencją skutecznego wypowiedzenia umowy leasingu przez pozwaną spółkę było powstanie po jej stronie roszczenia do żądania od powoda natychmiastowego zwrotu przedmiotu umowy oraz do żądania niezwłocznej zapłaty wszelkich należnych, a nie uregulowanych przez powoda płatności. Następstwa te wynikały z treści Ogólnych warunków umowy leasingu, których treść była powodowi znana (art. 11 ust. 2 i 3). Zupełnie chybiony był zarzut skarżącego, iż wypowiedzenia umowy leasingu przez pozwaną spółkę nastąpiło z naruszeniem zasad współżycia społecznego (,,dobre obyczaje kupieckie”), ponieważ zachowanie to nastąpiło w granicach prawa przysługującego pozwanemu. Mało tego jeśli strona powodowa powołuje się na dobre obyczaje kupieckie, to powinna była powołać wnioski dowodowe na fakt istnienia w relacjach pomiędzy sprzedawcami i kupującymi, czy w realiach między najemcami i wynajmującymi lub pomiędzy finansującymi a korzystającymi zwyczaju, który poległaby na tym, iż stałe, powtarzające się zaleganie z opłatami należnymi z tytułu uiszczenia ceny za towar, czynszu najmu czy opłat leasingowych i nie wypowiadanie z tego powodu umowy przez dłuższy czas dowodzi tego, że te opóźnienia są akceptowane przez drugą stronę umowy i czyni to niemożność skorzystania z prawa do wypowiedzenia umowy w trybie natychmiastowym, że takie wypowiedzenie będzie mogło być potraktowane jako nienależyte wykonanie umowy, z naruszeniem zasad współżycia społecznego. Takich wniosków dowodowych nie było, a Sądowi Apelacyjnemu takie zwyczaje nie są znane z urzędu. Należy zauważyć, iż artykuł 5 k.c. ma charakter wyjątkowy i może być zastosowany tylko wtedy, gdy wykonanie prawa podmiotowego przez drugą stronę jest ze względów społecznych w danym momencie nieuzasadnione. Służy więc jako środek obrony w procesie, a nie stwarza prawa podmiotowego do dochodzenia roszczeń o prawnomaterialnym charakterze. W realiach niniejszej sprawy ziściły się wszelkie przesłanki, które pozwalały stronie pozwanej na wypowiedzenie powodowi umowy leasingu i nie można twierdzić, iż zachowanie to naruszało zasady współżycia społecznego, skoro polegało na skorzystaniu z przysługującego pozwanemu prawa podmiotowego. W ocenie Sądu Apelacyjnego w okoliczność niniejszej sprawy to powód odpowiadał za zaistniały stan rzeczy, gdyż przez wiele miesięcy wielokrotnie zalegał z zapłatą rat leasingowych i powinien był mieć świadomość, jakie mogą być tego konsekwencje. To, że pozwany pomimo zaległości nie wypowiadał mu umowy, zależało jedynie od jego dobrej woli i chęci dalszego kontynuowania umowy. Na uwagę zasługuje także fakt, iż po wypowiedzeniu umowy strony prowadziły dalsze pertraktacje co do anulowania wypowiedzenia czy też zwarcia nowej umowy leasingu, jednak z uwagi na postawę powoda nie doszły ostatecznie do porozumienia. Powód miał możliwość uiszczenia zaległych rat w terminach przez siebie określonych, jednak nie uczynił tego, co też musiało ostatecznie skutkować tym, iż pozwana spółka zdecydowała się sprzedać sporny pojazd po cenach rynkowych. Z powołanych wyżej względów nie był również skuteczny zarzut naruszenia art. 471 k.c. i art. 354 k.c., gdyż pozwany wykonywał swoje zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno – gospodarczemu, nie ma też podstaw do uznania, iż nie wykonał któregoś z obowiązków umownych, w szczególności takiego dotyczącego wypowiedzenia umowy lub wykonał go w sposób nienależyty. Przechodząc do oceny poszczególnych roszczeń powoda, które składały się na zakres dochodzonego przez niego odszkodowania należy na wstępie zaznaczyć, iż cała argumentacja skarżącego ukierunkowana na wykazanie zakresu jego szkody zupełnie pomijała fakt, iż w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji powód cofnął powództwo w zakresie odszkodowania za zaniżoną cenę sprzedaży przedmiotu leasingu oraz w zakresie zwrotu kosztów postępowania z tytułu dochodzenia zapłaty z weksla. Świadczy o tym fakt, iż na rozprawie w dniu 17 lipca 2012 r. (k. 487) powód wskazał, iż na jego roszczenie składa się także kwota związana zaniżeniem wartości przedmiotu leasingu. Podobne stanowisko powód zajął także w uzasadnieniu apelacji (str. 8). W tym kontekście podkreślić należy, iż skarżący nie mógł sformułować zarzutu naruszenia art. 709 15 k.c., opierając go na kwestii odliczenia przez pozwaną spółkę zbyt niskiej wartość przedmiotu leasingu, gdyż zagadnienie to z uwagi na cofnięcie powództwa we wskazanej materii pozostawało poza kognicją sądu apelacyjnego. Należy zauważyć, iż przewidziana w art. 709 15 k.c. zapłata finansującemu przez korzystającego wszystkich przewidzianych w umowie a nie zapłaconych rat, ma na celu przywrócenie takiego stanu, w jakim finansujący znajdowałby się, gdyby korzystający należycie wykonał umowę leasingu i nie dał powodu do jej przedwczesnego zakończenia. Pełni ona zatem funkcję odszkodowania za szkodę poniesioną przez finansującego wskutek naruszenia przez korzystającego z umowy powodów, za które on odpowiada. Ze względu na to, że pełna kwota ustalonych w umowie, a nie zapłaconych rat mogłaby przewyższać szkodę powstałą w majątku finansującego, a więc przekraczać przewidziane w art. 361 § 2 k.c. granice dopuszczalnej wysokości odszkodowania, w art. 709 15 k.c. przewidziano pomniejszenie umówionych a nie zapłaconych rat o korzyści, jakie finansujący uzyskał wskutek zapłaty rat przed umówionym terminem i rozwiązania umowy leasingu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2012 r., sygn. akt I CSK 176/2011). Z tych względów zarzut naruszenia art. 709 15 k.c. był całkowicie chybiony. Odnosząc się do poszczególnych elementów roszczenia należy wskazać, iż powód nie mógł żądać od pozwanej spółki zwrotu opłaty wstępnej, gdyż zgodnie z Ogólnymi Warunkami Umowy Leasingu (art. 3.8) stanowiła ona jednorazową opłatę uiszczaną na rzecz finansującego przez korzystającego i nie podlegała zwrotowi na rzecz korzystającego. Podobnie rzecz się ma z ratami leasingowymi. Powód nie mógł domagać się ich zwrotu ponieważ od połowy maja 2008 r. do 4 sierpnia 2010 r. korzystał nieprzerwalnie z przedmiotu leasingu i miał możliwość uzyskiwania z niego dochodów. Powód nie mógł zatem domagać się zwrotu opłat za świadczenie, z którego już skorzystał. To samo dotyczy zwrotu odsetek, jakie pozwany naliczył powodowi od odszkodowania z tytułu wypowiedzenia umowy leasingu, ponadto powód nie wykazał, iż poniósł tego typu koszty. Ponadto przeciwko uwzględnieniu niniejszego roszczenia na przeszkodzie stała również okoliczność, iż naliczenie ww. odsetek nastąpiło w graniach obowiązującego prawa, ponieważ powód ponosił odpowiedzialność za nieterminowe regulowanie rat leasingowych. Co się tyczy pozostałych wydatków związanych z zawarciem umowy leasingu (opłaty leasingowe, koszty rejestracji, dodatkowego wyposażenia pojazdu, (te ostatnie w ogóle nie udowodnione zresztą ) to wskazać należy, iż umowa została zawarta w głównej mierze w interesie powoda, który nie może przerzucać na stronę pozwaną kosztów oraz ryzyka związanego z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Powód w ramach odszkodowania domagał się także zwrotu nakładów, jakie miał poczynić na przedmiot leasingu oraz zwrotu utraconych korzyści, których nie uzyskał z uwagi na wypowiedzenie umowy leasingu. Oba roszczenia były niezasadne, gdyż po stronie pozwanego nie zachodziła jakakolwiek odpowiedzialność odszkodowawcza wobec powoda, gdyż nie można było przypisać pozwanemu w tym zakresie niewykonania lub nienależytego wykonania umowy (art. 471 k.c.), a ponadto brak jest jakichkolwiek dowodów na wysokość szkody po stronie powoda. Powód nie powołał w pozwie dokumentów np. faktur, przelewów bankowych na okoliczność poniesienia np. kosztów dodatkowego wyposażenia pojazdu, Podobnie powinien powołać w pozwie dowody księgowego dowodzące kosztów jego działalności, w tym kosztów ponoszonych na reklamę, gdyż sam biegły księgowy czy biegły do spraw ekonomiki przedsiębiorstw bez stosownej dokumentacji nie miałby materiału na wykonanie opinii na temat kosztów i utraconych zysków strony powodowej. Należy zauważyć, iż szkoda w postaci utraty korzyści musi być przez poszkodowanego wykazana z tak dużym prawdopodobieństwem, iż w świetle doświadczenia życiowego uzasadnia przyjęcie, iż utrata spodziewanych korzyści rzeczywiście nastąpiła. Od takiej szkody należy odróżnić pojęcie szkody ewentualnej, przez którą należy rozumieć utratę szansy uzyskania pewnej korzyści majątkowej (np. szansy wygrania na loterii). Różnica wyraża się w tym, że w wypadku lucrum cessans hipoteza utraty korzyści graniczy z pewnością, a w wypadku szkody ewentualnej prawdopodobieństwo utraty korzyści jest zdecydowanie mniejsze. Przyjmuje się, że szkoda ewentualna nie podlega naprawieniu ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2007 r., sygn. akt V CSK 174/2007, LexPolonica nr 2272830). Bezzasadny był także zarzut naruszenia art. 472 k.c. i art. 473 § 2 k.c. gdyż Sąd Okręgowy w treści uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie uznał, aby pozwana spółka nie odpowiadała wobec powoda za działania nosząca znamiona winy umyślnej. Sąd Okręgowy trafnie wskazał, iż pozwana spółka w Ogólnych Warunkach Umowy Leasingu wyłączyła swoją odpowiedzialność wobec powoda jedynie za niedochowanie należytej staranności, która jest synonimem niedbalstwa, a więc winy nieumyślnej. Możliwość umownego zawężenia zakresu okoliczności obciążających dłużnika wynika z treści art. 473 § 2 k.c., który to przepis dopuszczając taką możliwość wprowadza jednocześnie rygor nieważności, jedynie w zakresie zastrzeżenia umownego wyłączającego odpowiedzialność dłużnika za szkodę, którą może wyrządzić wierzycielowi umyślnie. Zapis art. 15 ust. 1 Ogólnych Warunkach Umowy Leasingu nie jest w tym zakresie zbyt precyzyjny, jednak po dokładnym przeanalizowaniu jego treść, można wyprowadzić wniosek, iż jest o zgodny z powołanym wyżej przepisem kodeksu cywilnego. Wobec braku podstaw do zmiany zaskarżonego orzeczenia albo jego uchylenia w kierunku postulowanym przez skarżących, apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu, o czym orzeczono na podstawie art. 385 k.p.c. jak w pkt 1 sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w pkt 2 sentencji na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., zasądzając od powoda na rzecz pozwanego zwrot kosztów zastępstwa prawnego w postępowania apelacyjnym, na które składała się kwota wynagrodzenia pełnomocnika, w wysokości ustalonej stosownie do § 12 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U.2013.490 j.t.).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.