← Polska

III Ca 216/14

Sygn. akt III Ca 216/14 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 7 listopada 2013 roku, sygn. akt III C 760/09, Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi w punkcie 1. zasądził od Powszechnego Zakładu

§ 1k.c.

przedawnia się z upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia, nie później jednak niż z upływem 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. W tym miejscu zauważyć wypada, że w treści apelacji doszło zapewne do oczywistej omyłki pisarskiej, albowiem skarżący zarzucił naruszenie nieobowiązującego już art. 442 k.c., który także regulował kwestię przedawnienia roszczeń z deliktów, ale na mocy art. 1 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz.U.2007.80.538) został uchylony, a wprowadzono wówczas art.

k.c. Zgodnie natomiast z art. 2. ustawy nowelizującej do roszczeń, o których mowa w jej art. 1, powstałych przed dniem wejścia w życie tej ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.

k.c. Przepis art. 442 k.c. w dniu powstania szkody, tj. 6 października 2006 roku, stanowił, że „Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę”. Zatem w dacie wejścia w życie ustawy nowelizacyjnej (10 sierpnia 2007 roku) roszczenie powoda w świetle dotychczas obowiązujące przepisu art. 442 k.c., jak i art. 819 k.c., nie było przedawnione, dlatego w niniejszej sprawie zastosowanie znajduje wcześniej cytowany przepis art.

§ 1k.c.

W dalszej kolejności dla rozpatrzenia postawionego zarzutu przedawnienia konieczne jest ustalenie chwili, w której został on przerwany i chwili, od której zaczął biec na nowo. Zgodnie bowiem z art. 819 § 4 k.c. bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela przerywa się także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem, zaś rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia. W przedmiotowej sprawie do przerwania biegu przedawnienia doszło więc w dniu 13 października 2006 roku, tj. w dniu doręczenia pozwanemu zgłoszenia szkody przez powoda (k. 6-4 akt szkodowych). W zgłoszeniu tym powód nie określił wysokości dochodzonego roszczenia, niemniej w orzecznictwie i doktrynie utrwalony jest pogląd, że już samo zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem przerywa bieg przedawnienia i nie jest wymagane wskazanie, jakiej kwoty z tego tytułu domaga się zgłaszający, gdyż ustalenie należnego świadczenia spoczywa na ubezpieczycielu (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2012 r. V CSK 165/2011, z dnia 21 maja 2009 r. V CSK 444/2008, z dnia 15 października 2009 r. I CSK 59/2009, wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 20 września 2012 r. I ACa 300/2012). Termin ten zaczął natomiast biec na nowo najpóźniej od dnia 15 grudnia 2006 roku, a nie jak twierdzi skarżący – od dnia 30 października 2006 roku (wprawdzie apelujący w środku zaskarżenia podał datę 30 czerwca 2006 roku, ale oczywistym jest, że chodzi mu o dzień 30 października 2006 roku, zwłaszcza, że odwołuje się do pisma z tego dnia, a szkoda powstała przecież dopiero w dniu 6 października 2006 roku). Trudno bowiem uznać, by pismo pozwanego z dnia 30 października 2006 roku spełniało wymagania, o jakich mowa w art. 819 § 4 zd. 2 k.c., tj. pisemnego oświadczenia o przyznaniu lub odmowie świadczenia. Pismo to zawierało jedynie informację, że rozmiar szkody w toku postępowania likwidacyjnego określony został na 2.900 zł, a wypłata odszkodowania nastąpi po zakończeniu procedury likwidacyjnej i ustaleniu odpowiedzialności ubezpieczyciela za zgłoszoną szkodę, zaś dopiero w piśmie z dnia 22 listopada 2006 roku pozwany jednoznacznie wypowiedział się, że nie znajduje podstaw do wypłaty odszkodowania i poinformował o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej. Wprawdzie w aktach sprawy brak jest dowodu doręczenia tego pisma pozwanemu, jednak z pisma powoda, doręczonego pozwanemu w dniu 15 grudnia 2006 roku, wynika, że wówczas powodowi znane było stanowisko pozwanego wyrażone w piśmie z dnia 22 listopada 2006 roku. Zatem przyjąć należało, iż powód najpóźniej o odmowie wypłaty dowiedział się w dniu 15 grudnia 2006 roku i od tej daty zaczął biec od nowa trzyletni termin przedawnienia określony w art.

§ 2k.c.

Podkreślenia wymaga, że choć ostatecznie pozwany w toku postępowania likwidacyjnego wypłacił powodowi odszkodowanie na mocy decyzji z dnia 28 maja 2007 roku, to art. 819 § 4 zd. 2 k.c. odnosi się do pierwszego oświadczenia ubezpieczyciela w przedmiocie spełnienia świadczenia (zob. wyrok SN z dnia 8 marca 2012 r. V CSK 165/2011 oraz wyrok SA w Katowicach z dnia 25 lipca 2013 roku, V ACa 251/13). Zagadnienie to jest jednak drugorzędne, bowiem nawet przyjęcie, że termin przedawnienia zaczął biec od dnia 28 maja 2007 roku, a nawet później, nie ma wpływu na rozstrzygnięcie przedmiotowej sprawy, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. W świetle wytoczonej apelacji, zasadniczą kwestią wymagającą rozważenia, jest natomiast odpowiedź na pytanie, czy pozew, w którym powód nie wystąpił z całym przysługującym mu w stosunku do pozwanego żądaniem przerywa bieg przedawnienia co do tej części roszczenia, która pozostała poza żądaniem tego pozwu. W tym względzie Sąd Okręgowy podziela stanowisko, że wytoczenie powództwa ograniczonego (świadomie lub nieświadomie) do części roszczenia, nie przerywa biegu przedawnienia co do nieobjętej powództwem części roszczenia. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż art. 819 § 4 k.c. zawiera szczególną regulację kwestii przerwania biegu przedawnienia i jego wznowienia, odnoszącą się jedynie do umowy ubezpieczenia i wprowadzającą – obok ogólnej regulacji z art. 117-125 k.c. – dodatkowe sytuacje, w których zdarzenia te następują. Z jego brzmienia wynika, iż po zgłoszeniu przez poszkodowanego do ubezpieczyciela roszczenia lub szkody przerywa bieg przedawnienia, a po otrzymaniu przez poszkodowanego oświadczenia ubezpieczyciela w przedmiocie wypłaty świadczenia, termin przedawnienia rozpoczyna swój bieg na nowo. Istotą tego przepisu, jest więc to, że w danym układzie faktycznym może on zostać zastosowany tylko raz, bowiem oczywistym jest, że do przerwania biegu przedawnienia wystarczające jest jednokrotne zgłoszenie konkretnej szkody. Zatem po jednokrotnym zgłoszeniu przez poszkodowanego szkody oraz otrzymaniu przez niego od ubezpieczyciela stosownego oświadczenia i po ponownym w związku z tym rozpoczęciem biegu przedawnienia, zastosowanie do przerwania biegu przedawnienia znajdą ogólne przepisy normujące instytucję przedawnienia, tj. art. 117-125 k.c. Zgodnie z art. 123 § 1 pkt 1 k.c., bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Do tych czynności należy wytoczenia powództwa. Skuteczne wytoczenie powództwa wymaga m. in., by obejmujący je pozew odpowiadał wymaganiom wskazanym w art. 187 k.p.c., w szczególności, by zawierał dokładnie określone żądanie, a w sprawach o prawa majątkowe także oznaczenie wartości przedmiotu sporu, chyba że przedmiotem sprawy jest oznaczona kwota pieniężna (§ 1 pkt 1 art. 187 k.p.c.). Jeśli połączyć to wymaganie z treścią art. 321 k.p.c., stanowiącym, że sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie, to oczywistym jest, iż sąd rozpatruje daną sprawę m. in. w granicach zgłoszonego i dokładnie określonego żądania. Wobec tego przyjąć należy, iż wniesienie pozwu przerywa bieg przedawnienia tylko co do konkretnych roszczeń objętych pozwem, ponieważ sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem ani zasądzać ponad to żądanie. Oczywiście w toku postępowania dopuszczalna jest zmiana powództwa poprzez rozszerzenie pierwotnego żądania (art. 193 k.p.c.), niemniej takie rozszerzenie traktować należy jako nowe żądanie, o którym sąd może rozstrzygać dopiero od chwili jego zgłoszenia. Tak więc przerwanie przedawnienia rozszerzonego roszczenia może nastąpić dopiero z chwilą skutecznego rozszerzenia powództwa. Trudno bowiem uznać, by zgłoszenie w toku postępowania nowego w istocie żądania, w tym także podwyższenie początkowo dochodzonej kwoty, mogło wywrzeć skutki związane z wniesieniem pozwu wstecznie, tj. w dacie pierwotnego wytoczenia powództwa i na odwrót – by zgłoszenie części roszczenia w powództwie wywoływało skutki związane z wniesieniem pozwu w odniesieniu do części roszczenia nim nieobjętej, a zgłoszonej później. Przyjęcie takiej koncepcji nie znajduje normatywnego oparcia, a oprócz tego prowadziłoby do osłabienia pewności i stabilności obrotu prawnego, czemu przecież przeciwdziałać ma instytucja przedawnienia. W takiej bowiem sytuacji, wierzyciel mógłby w zasadzie w nieskończoność występować przeciwko dłużnikowi z cząstkowymi powództwami, za każdym razem przerywając bieg przedawnienia co do pozostałej części żądania. W konsekwencji więc należy powtórzyć i podzielić pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 stycznia 2007 r., III PK 90/06: „Pozew, w którym powód nie wystąpił z całym przysługującym mu w stosunku do pozwanego żądaniem (pozew zawierający świadome lub nieświadome ograniczenie żądania), nie przerywa biegu przedawnienia co do tej części roszczenia w znaczeniu materialnoprawnym, która pozostała poza żądaniem tego pozwu. Ryzyko związane z dochodzeniem jedynie części przysługującego powodowi roszczenia obciąża jego samego. Decydując się na dochodzenie roszczenia jedynie w części, wierzyciel musi pamiętać o tym, że wytoczenie powództwa przerywa bieg terminu przedawnienia jedynie w stosunku do tej części wierzytelności, której dochodzi pozwem. W stosunku do pozostałej części roszczenie może ulec przedawnieniu, jeżeli zostanie ona zgłoszona dopiero w toku postępowania. Przerwanie biegu przedawnienia następuje tylko w granicach żądania będącego przedmiotem procesu; przerwaniu ulega bieg przedawnienia roszczenia objętego żądaniem i w takim rozmiarze, jaki został zgłoszony w żądaniu.”. Takie też zapatrywanie przedstawione zostało w innych judykatach Sądu Najwyższego oraz Sądów Apelacyjnych (zob. wyrok SN z dnia 6 kwietnia 2011 r., I CSK 684/09, Lex 951732; wyrok SA w Warszawie z dnia 23 listopada 2004 r., I ACa 198/04, Lex 156754; wyrok SA w Białymstoku z dnia 6 czerwca 2013 r., I ACa 192/13, Lex 1331002) . W tym stanie rzeczy stwierdzić należy, iż niezrozumiały jest dla Sądu Okręgowego wywód Sądu pierwszej instancji, w którym uzasadniając pominięcie zarzutu przedawnienia w rozszerzonej części żądania, wskazał, że zgłoszenie szkody ubezpieczycielowi przerywa bieg przedawnienia co do całości roszczenia. O ile stanowisko to samo w sobie nie budzi zastrzeżeń, o tyle przypomnieć trzeba, że zgodnie z art. 819 § 4 zd. 2 k.p.c. przedawnienie zaczyna biec na nowo od chwili otrzymania przez poszkodowanego pisemnego stanowiska ubezpieczyciela, zatem Sąd Rejonowy dla prawidłowej oceny podniesionego zarzutu, winien był ustalić od kiedy termin ten zaczął swój ponowny bieg oraz czy i kiedy został on przerwany lub też się zakończył w odniesieniu do części roszczenia objętego rozszerzeniem powództwa. Poprawne w tym zakresie ustalenia, przy uwzględnieniu powyższych uwag, prowadzą do wniosku, że rozszerzenie powództwa w dniu 20 września 2012 roku, nastąpiło po upływie 3-letniego terminu przedawnienia liczonego na podstawie art. 819 § 3 k.c. w zw. z art.

§ 2k.c.

w zw. z art. 819 § 4 k.c. Jak już wcześniej powiedziano, nawet przyjęcie, że ponowne rozpoczęcie biegu przedawnienia w myśl art. 819 § 4 k.c. nastąpiło później niż przyjął to Sąd Okręgowy, tj. 15 grudnia 2007 roku, pozostaje bez większego znaczenia, bowiem wszelka wymiana pism między stronami w postępowaniu likwidacyjnym miała miejsce jeszcze wcześniej niż 3 lata przed rozszerzeniem powództwa, a rozszerzenia dokonano w ponad 3 lata od wytoczenia powództwa, wtedy zaś powodowi niezaprzeczalnie znane było stanowisko pozwanego. Mając na uwadze powyższe wskazania Sąd Okręgowy na zasadzie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądzoną od pozwanego na rzecz powoda w punkcie 1. kwotę 20.619,03 zł obniżył o kwotę dochodzoną w rozszerzonej części, tj. do kwoty 9.480 zł i oddalił powództwo w pozostałej części. Sąd dokonał także zmiany w zakresie rozstrzygnięcia o odsetkach, zasądzając je zgodnie z żądaniem pozwu od dnia 21 lutego 2008 roku. O odsetkach Sąd orzekł zgodnie z żądaniem pozwu na podstawie art. 817 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 481 k.c. w zw. art. 359 § 2 k.c., bowiem niewątpliwie w dniu 21 lutego 2008 roku pozwany pozostawał w zwłoce, uchybiając terminom spełnienia świadczenia, określonym w art. 817 § 1 i § 2 k.c. W rezultacie powód wygrał sprawę w 45%, wobec czego Sąd ustalił, że koszty te na podstawie art. 100 k.p.c. powinny być pomiędzy stronami stosunkowo rozdzielone, a na podstawie art. 108 § 2 k.p.c. ich szczegółowe wyliczenie pozostawił referendarzowi sądowemu. W pozostałej części apelację oddalono na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego, Sąd orzekł zgodnie z art. 100 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., ustalając, że pozwany wygrał sprawę w 85%. Skarżący dochodził bowiem obniżenia zasądzonego od niego świadczenia o 13.036 zł, a ostatecznie obniżono je o 11.139,03 zł. Koszty postępowania apelacyjnego przez niego poniesione wyniosły łącznie 1.852 zł, na co złożyły się kwota 652 zł tytułem opłaty od apelacji oraz kwota 1.200 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, ustalona na podstawie § 12 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 4 ust. 2 w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tj. Dz. U. 2013 r. poz. 490 ). Koszty powoda to 1.200 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, ustalona na podstawie § 13 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 4 ust. 2 w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tj. Dz. U. 2013 r. poz. 461). Zatem łączne koszty postępowania apelacyjnego zamknęły się kwotą 3.052 zł, zaś w stosunku do wyniku postępowania na rzecz pozwanego należało zasądzić kwotę 1.394,20 zł (3.052 x 85 % = 2.594,20 – 1.200 = 1.394,20).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.