← Polska

VI U 1953/12

Sygn. akt VI U 1953/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący: SS

§ 2ust.

1 pkt 15 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 18 grudnia 1998 roku w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe czy też były może dodatkowym przychodem zainteresowanego wynikającym ze stosunku pracy, a co za tym idzie – powinny stanowić podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Odliczenia od podstawy wymiaru składek diet i innych należności z tytułu podróży służbowych,

§ 2

pkt 15 rozporządzenia, dotyczą bowiem wyłącznie należności uzyskiwanych z tych właśnie tytułów przez pracowników faktycznie przebywających w podróży służbowej. Świadczenie pracodawcy, choćby nazwane dietą z tytułu podróży służbowej, wypłacone pracownikowi nieodbywającemu takiej podróży, nie jest więc należnością, o której mowa w § 2 pkt 15 rozporządzenia, lecz tylko przychodem stanowiącym podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia w rozumieniu art. 18 ust. 1 ustawy systemowej. Kwestie świadczeń należnych z tytułu podróży służbowej zostały uregulowane w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju. W § 3 tego rozporządzenia wskazano, że z tytułu podróży odbywanej w terminie i miejscu określonym przez pracodawcę pracownikowi przysługują diety oraz zwrot kosztów: 1) przejazdów; 2) noclegów; 3) dojazdów środkami komunikacji miejscowej; 4) innych udokumentowanych wydatków, określonych przez pracodawcę odpowiednio do uzasadnionych potrzeb. W § 4 ust. 1 rozporządzenia wskazano, że dieta jest przeznaczona na pokrycie zwiększonych kosztów wyżywienia w czasie podróży i wynosi 23 zł za dobę podróży. W ust. 2 tego przepisu wskazano, że należność z tytułu diet oblicza się za czas od rozpoczęcia podróży (wyjazdu) do powrotu (przyjazdu) po wykonaniu zadania, w następujący sposób: 1) jeżeli podróż trwa nie dłużej niż dobę i wynosi: a) od 8 do 12 godzin - przysługuje połowa diety, b) ponad 12 godzin - przysługuje dieta w pełnej wysokości; 2) jeżeli podróż trwa dłużej niż dobę, za każdą dobę przysługuje dieta w pełnej wysokości, a za niepełną, ale rozpoczętą dobę: a) do 8 godzin - przysługuje połowa diety, b) ponad 8 godzin - przysługuje dieta w pełnej wysokości. W ust.3 zastrzeżono, że dieta nie przysługuje: 1) za czas delegowania do miejscowości pobytu stałego lub czasowego pracownika oraz w przypadkach,

§ 8; 2) jeżeli pracownikowi zapewniono bezpłatne całodzienne wyżywienie.

Jak z powyższego wynika, przepis § 4 ust. 2 przywołanego wyżej rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. wyraźnie powiązał przysługiwanie diety z przekroczeniem przez pracownika przebywającego w podróży normalnego czasy pracy, wskazując że jeżeli podróż trwa nie dłużej niż dobę i wynosi od 8 do 12 godzin - przysługuje połowa diety, a gdy wynosi ponad 12 godzin - przysługuje dieta w pełnej wysokości. W konsekwencji świadczenia wypłacone przez pracodawcę z pominięciem owej zasady podstawowej nie mogą być ocenione w sensie prawnym jako dieta z tytułu podróży służbowej, a jeżeli tak, to nie mogą korzystać z uprawnień przyznanych tym świadczeniom przez system ubezpieczeń społecznych. Taka sytuacja wystąpiła właśnie w niniejszej sprawie. W tym miejscu wyjaśnić też należy, że mając na względzie tak specyfikę postępowania w sprawach ubezpieczeń społecznych, jak i fakt, iż w przedmiotowej sprawie pomiędzy płatnikiem a organem rentowym powstał spór dotyczący wysokości podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne i ubezpieczenie zdrowotne, Sąd Okręgowy uznał, iż skoro zasadą jest, że od wszelkich wypłacanych pracownikom należności konieczne jest odprowadzenie składek na ubezpieczenie społeczne, a jedynie wyjątkowo, od niektórych należności (w tym właśnie od diet z tytułu podróży służbowych) składki takie nie muszą być opłacane, to ciężar wykazania, że w danym przypadku mamy do czynienia właśnie z takim wyjątkiem spoczywa wyłącznie na płatniku. To on bowiem, chcąc skorzystać z nadzwyczajnej przewidzianej przez prawo możliwości, musi wykazać że istotnie istnieją ku temu podstawy. W niniejszym więc procesie to M. C. zaprzeczając twierdzeniom organu rentowego, który na podstawie przeprowadzonego postępowania kontrolnego dokonał niekorzystnych dla niego ustaleń, winien był w postępowaniu przed sądem nie tylko podważyć ich trafność, ale również wskazać na takie okoliczności i fakty znajdujące oparcie w materiale dowodowym, z których możliwe byłoby wyprowadzenie wniosków i twierdzeń zgodnych z jego stanowiskiem reprezentowanym w odwołaniu od decyzji. Tak określonemu obowiązkowi płatnik jednak nie sprostał, albowiem zdaniem Sądu zarówno w toku procesu, jak również wcześniej, w toku postępowania przed organem rentowym, nie wykazał w sposób wiarygodny, że w istocie istniały podstawy do wypłacania S. C.

(1)diet z tytułu odbywanych przez niego podróży służbowych. W twierdzeniach zarówno odwołującego, jak i zainteresowanego (S. C.) ujawniły się bowiem istotne sprzeczności, uniemożliwiające potraktowanie ich jako wiarygodnych dowodów. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie brak jest bowiem pewnych i jasnych dowodów, które potwierdzałyby to, iż S. C.
(1)w okresie od września do grudnia 2010r. wykonywał stale, w wymiarze przekraczającym zwykły czas pracy, zadania służbowe poza miejscowością stanowiącą siedzibę pracodawcy. Wprawdzie płatnik wykazał, że zainteresowany w ramach obowiązków służbowych woził surowiec drewniany poza miejscowość stanowiącą siedzibę pracodawcy m.in. do S., do miejscowości Ś., do B., Ż., a czasami do N. jednak brak było jakichkolwiek konkretnych danych, w szczególności takich, z których wynikałoby, że podróże te zajmowały zainteresowanemu ponad 12 godzin dziennie (co uzasadniałoby wypłatę pełnej diety w kwocie 23 zł za każdy dzień roboczy) oraz że miały stały, codzienny charakter. Sąd zwrócił oczywiście uwagę, że w toku niniejszego postępowania płatnik próbował wykazać, iż świadczenia wypłacał zainteresowanemu za okresy, w których odbywał on podróże do miejsc bardziej oddalonych, z których powrót S. C. w ciągu tego samego dnia był niemożliwy, wobec czego nocował on w samochodzie. Powyższe twierdzenia płatnika nie znalazły jednak potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Wprawdzie również sam S. C. zeznał przed Sądem, że sporne świadczenia były mu wypłacane wtedy gdy musiał nocować w trasie, jednakże wyjaśnienia obu tych osób w tym zakresie należało ocenić jako niewiarygodne, przede wszystkim w kontekście wcześniejszych wyjaśnień zainteresowanego złożonych przed organem rentowym. S. C. przyznał bowiem wówczas, że w ramach obowiązków służbowych surowiec drewniany do miejscowości znajdujących się poza siedzibą pracodawcy, zaznaczył jednakże, iż trasy te pokonywał w godzinach pracy, tj. od 7.00 do 15.00, ewentualnie od 8 do 16. Wskazał przy tym wprost, że co do zasady nie zdarzyło się, aby w podróży był dłużej niż 8 godzin, co więcej wskazał, że nigdy nie zdarzało się by np. wyjeżdżał z bazy o 7 rano i wracał na bazę po 12 godzinach. Zeznał nadto, iż jedynie sporadycznie - nie więcej niż raz w miesiącu - mogło zdarzyć się, że pozostawał w trasie i wracał następnego dnia. W tym czasie spał w samochodzie. Wyjaśnienia te stoją więc w oczywistej sprzeczności z tymi złożonymi na etapie postępowania sądowego, z których wynikałoby, iż S. C. niemal zawsze (w każdym dniu roboczym z okresu od września do grudnia 2010 r.) przebywał w podróży służbowej ponad 12 godzin dziennie. W ocenie Sądu w takiej zaś sytuacji – w której pracodawca nie jest w stanie przedstawić żadnych konkretnych dowodów, na podstawie można byłoby odtworzyć faktyczny czas i miejsce pracy S. C. – nie jest możliwe rozstrzygnięcie powstałych wątpliwości na korzyść pracodawcy. Wymaga podkreślenia, iż Sąd dostrzegł, że na poparcie swoich twierdzeń M. C. przedstawił dowód z zeznań świadka M. C.
(3)- zatrudnionego na stanowisku kierowcy operatora, jednak zdaniem Sądu dowód ten okazał się nieprzydatny. Świadek nie miał bowiem wiedzy na temat szczegółów pracy zainteresowanego w spornym okresie, a wypowiedział się wyłącznie co do okoliczności własnych warunków zatrudnienia. Nie uszło także uwadze Sądu, że M. C.
(1), uzasadniając brak dowodów potwierdzających jego stanowisko, podkreślił iż nie gromadził żadnej dokumentacji dotyczącej podróży służbowych pracowników, jak również nie sporządzał pisemnych poleceń wyjazdów służbowych, gdyż żaden przepis nie nakładał nań takiego obowiązku. Twierdzenie to jest niewątpliwie prawdziwe - przepisy dotyczące zasad rozliczania podróży służbowych nie zawierają żadnych konkretnych wskazówek dotyczących sposobu gromadzenia dokumentacji dotyczących wykonywanych przez pracowników podróży służbowych, jak również nie wprowadzają obowiązku wydawania polecenia podróży służbowej na piśmie. Okoliczność ta nie może jednak działać na korzyść płatnika w tym sensie, że pomimo braku jakichkolwiek dowodów zostanie on zwolniony z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia pracowników od kwoty wypłaconych pracownikom należności rzekomo tytułem diet za podróże służbowe. Skoro z twierdzeń samego płatnika wynika, że nie ma dokumentacji umożliwiającej ustalenie w jakie dokładnie miejsca jeździł zainteresowany w konkretne dni za które wypłacono mu diety, co umożliwiłoby precyzyjne ustalenie, czy rzeczywiście zainteresowany codziennie (we wszystkie dni robocze z okresu od września do grudnia 2010 r.) przewoził towary do miejsca, które jest na tyle odległe od siedziby pracodawcy, że niewątpliwie taki przewóz trwałby ponad 12 godzin dziennie, to nie ma podstaw do wyciągania z tego negatywnych skutków procesowych dla organu rentowego. Brak stosownej ewidencji obciąża bowiem pracodawcę, a nie organ rentowy. W świetle powyższego zdaniem Sądu brak było podstaw do przyjęcia, że wypłacone S. C. w spornych okresach należności rzeczywiście miały charakter diet, zwłaszcza iż M. C. wypłacał mu wyłącznie świadczenia w wysokości po 23 zł dziennie, która to kwota należy się w przypadku kiedy podróż służbowa trwa ponad 12 godzin lub całą dobę. Z przedłożonych na potrzeby ZUS zestawień wypłaconych należności wynikałoby przy tym, że rzekome ponad 12 godzinne lub całodobowe podróże służbowe zainteresowany wykonywał niemalże codziennie. Tymczasem analiza dostępnego materiału dowodowego nie pozwoliła na ustalenie, aby zainteresowany wyjeżdżał w tak długie trasy i to z taką częstotliwością. Przeciwnie, na podstawie dostępnych dowodów (w tym zeznań złożonych w toku postępowania kontrolnego prowadzonego przez ZUS, kiedy składający zeznania jeszcze nie wiedzieli, jaki może być ich skutek, co wskazuje że mogli składać je w sposób bardziej szczery i spontaniczny niż obecnie, w toku postępowania sądowego, kiedy wiedzą już, że została wydana niekorzystna dla M. C. decyzja) trzeba było uznać, że jeżeli nawet zdarzyło się, że zainteresowany wykonując na polecenie pracodawcy przewóz drogowy poza miejscowość stanowiącą siedzibę pracodawcy przebywał w trasie ponad 12 godzin, to miało to miejsce rzadko, maksymalnie raz w miesiącu. Jak wyżej wskazano, stosownie do treści art. 18 ust. 1 w związku z art. 4 pkt 9 ustawy systemowej i w związku z art. 12 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe ubezpieczonych będących pracownikami stanowią dokonywane z tytułu zatrudnienia w ramach stosunku pracy wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne oraz wartość pieniężna świadczeń w naturze bądź ich ekwiwalenty, bez względu na źródło finansowania tych wypłat i świadczeń, a w szczególności: wynagrodzenie zasadnicze, wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, różnego rodzaju dodatki, nagrody, ekwiwalenty za niewykorzystany urlop i wszelkie inne kwoty niezależnie od tego, czy ich wysokość została z góry ustalona, a ponadto świadczenia pieniężne ponoszone za pracownika, jak również wartość innych nieodpłatnych świadczeń lub świadczeń częściowo odpłatnych. W świetle ustaleń stanu faktycznego wypłacone zainteresowanemu w spornym okresie należności należało uznać za „inne kwoty” o jakich mowa w przywołanym przepisie, stanowiące dodatkowy przychód pracownika ze stosunku pracy uwzględniany w podstawie wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne. Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy, działając na podstawie przepisu art. 477 14 §1 k.p.c., oddalił odwołanie płatnika jako bezzasadne (punkt I wyroku). W punkcie II wyroku – w oparciu o przepisy 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 k.p.c. oraz § 2 ust. 1 i 2 w zw. z § 4 ust. 1 i w zw. z § 11 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. 2002 nr 163 poz. 1349 z późn. zm.) – Sąd zasądził od płatnika na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych kwotę 60 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.