← Polska

II AKa 133/14

Sygn. akt II AKa 133/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 lipca 2014 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku w II Wydziale Karnym w składzie Przewodnicząca SSA Alina Kamińska Sędziowie SSA Lesz

§ 2

kpk – poprzez zbyt lakoniczne wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku oraz mało szczegółowe opisanie okoliczności, które Sąd miał na względzie przy wymiarze kary; - z daleko posuniętej ostrożności procesowej: 2. obrazę przepisów prawa materialnego, mogącą mieć wpływ na treść wydanego orzeczenia, a mianowicie art. 12 kk – poprzez jego niesłuszne zastosowanie w aspekcie uznania przez Sąd, iż w zachowaniu oskarżonego w trakcie całokształtu zdarzenia można było odnaleźć elementy krótkich odstępów czasu w stosunku do jednostkowych czynów dokonywanych wobec obu pokrzywdzonych, podczas gdy prawidłowa konstatacja ustaleń stanu faktycznego i jego subsumcja wobec wskazywanej normy winna wskazać, iż niezasadnym jest przypisanie oskarżonemu czynu ciągłego, lecz tylko jednego czynu zgodnie z treścią art. 11 § 1 kk; 3. rażącą niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności w wymiarze 2 lat w stosunku do stopnia społecznej szkodliwości przestępstwa jakiego dokonał oraz w relacji do celów jakie kara ta winna spełnić w zakresie prewencji szczególnej i społecznego oddziaływania; II. co do punktu III orzeczenia: 1. obrazę przepisów postępowania, mogącą mieć wpływ na treść wydanego orzeczenia, a mianowicie:

  1. a)art. 7 kpk w zw. z art. 391 § 1 kpk w zw. z art. 389 § 2 kpk – polegająca na naruszeniu zasady swobodnej oceny dowodów poprzez przekroczenie granic tejże oceny polegającej na wyprowadzeniu z materiału dowodowego wniosków z niego nie wynikających, a nadto sprzecznych z doświadczeniem życiowym i zasadami logicznego rozumowania poprzez podzielenie relacji świadków – wszystkich pokrzywdzonych, a także świadków składających zeznania na ich korzyść, którzy mieli interes prawny i osobisty w składaniu na swoją korzyść zeznań, bez analizy ewolucji systematycznej zmiany ich treści w przedmiocie okoliczności przedmiotowego zdarzenia, jak również wskazując na powierzchowne i małodrobiazgowe baczenie Sądu na konieczność wyjaśnienia zachodzących sprzeczności w depozycjach składanych przez wyżej wymienionych świadków, co w konsekwencji skutkowało przyjęciem błędnie ustalonego stanu faktycznego sprawy;
  2. b)art. 424 §

§ 2

kpk – poprzez zbyt lakoniczne wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku oraz mało szczegółowe opisanie okoliczności, które Sąd miał na względzie przy wymiarze kary, jak również wskazując na sprzeczność orzeczenia z powoływanego punktu III z treścią uzasadnienia odnoszącego się do okoliczności „zabrania dowodu osobistego” z portfela T. M.; - z daleko posuniętej ostrożności procesowej:

  1. obrazę przepisów prawa materialnego, mogącą mieć wpływ na treść wydanego orzeczenia, a mianowicie art. 275 § 1 kk – poprzez jego niesłuszne zastosowanie w aspekcie uznania przez Sąd, iż oskarżony w trakcie całokształtu obejmował swoim zamiarem kradzież dokumentu osobistego pokrzywdzonemu T. M.;
  2. rażącą niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności w wymiarze 5 lat w stosunku do stopnia społecznej szkodliwości przestępstwa jakiego dokonał oraz w relacji do celów jakie kara ta winna spełnić w zakresie prewencji szczególnej i społecznego oddziaływania; III. co do punktu IV orzeczenia:
  3. obrazę przepisów postępowania, mogącą mieć wpływ na treść wydanego orzeczenia, a mianowicie: a) art. 5 § 2 kpk – poprzez naruszenie podstawowych zasad procesowych określających regułę dowodzenia winy i jednoczesnej konieczności rozstrzygania na korzyść oskarżonego nie dających się usunąć wątpliwości odnoszących się do kwestii ustalenia czy pokrzywdzony P. M. rzeczywiście posiadał uzasadnioną obawę spełnienia w stosunku do jego osoby przez oskarżonego gróźb pozbawienia życia lub uszkodzenia ciała, b) art. 424 §

§ 2

kpk – poprzez zbyt lakoniczne wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku oraz mało szczegółowe opisanie okoliczności, które Sąd miał na względzie przy wymiarze kary; 2. mający wpływ na treść zaskarżonego wyroku błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę tego wyroku, a polegający na sprzeczności tych ustaleń z treścią nieprawidłowo ocenionego zebranego w sprawie materiału dowodowego – zeznań pokrzywdzonego P. M. wynikająca z finalnego uznania przyjęcia, iż oskarżony T. J. popełnił zarzucany mu aktem oskarżenia czyn, podczas gdy zebrany materiał dowodowy i na jego podstawie prawidłowo ustalony stan faktyczny przeczą temu wnioskowi, co miało w konsekwencji ostateczny wpływ na treść wyroku w zaskarżonej części; IV. co do punktu V orzeczenia rażącą niewspółmierność orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności w wymiarze 5 lat w stosunku do stopnia społecznej szkodliwości przestępstwa jakiego dokonał oraz w relacji do celów jakie kara ta winna spełnić w zakresie prewencji szczególnej i społecznego oddziaływania a także w aspekcie możliwości zastosowania pełniejszej absorpcji wymiaru kar jednostkowych. W konkluzji obrońca wniósł o: - uchylenie zaskarżonego wyroku co do punktu IV i uniewinnienie oskarżonego T. J. od stawianego mu zarzutu, lub też: - uchylenie zaskarżonego wyroku co do punktu IV i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania; - uchylenie zaskarżonego wyroku co do punktu II i III (a w konsekwencji również punktu VII i VIII) i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania; ewentualnie z daleko posuniętej ostrożności procesowej: - zamianę zaskarżonego wyroku poprzez orzeczenie wobec skazanego kary pozbawienia wolności w wymiarze 3 lat i 2 miesięcy; - odstąpienie od obciążania oskarżonego kosztami procesu za instancję odwoławczą. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja wywiedziona przez Prokuratora Rejonowego w Suwałkach nie zasługiwała na uwzględnienie, niezależnie od faktu, iż nie sposób odmówić racji wywodom skarżącego, w zakresie pierwszego z zarzucanych oskarżonemu T. J. czynów, co do jakości uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Natomiast apelacja obrońcy oskarżonego T. J. zasługiwała na uwzględnienie wyłącznie w zakresie w jakim obrońca zakwestionował zasadność przypisania oskarżonemu działania w warunkach art. 12 kk, w odniesieniu do czynu z pkt II części wstępnej i dyspozytywnej wyroku. W odniesieniu do oskarżonego T. J. zmiany wyroku w szerszym niż w/w zakresie nastąpiły z uwagi na to, że utrzymanie orzeczenia w mocy byłoby rażąco niesprawiedliwe w rozumieniu art. 440 kpk. Z takiej również przyczyny Sąd Apelacyjny zmienił orzeczenie wobec K. N.. Zmiany wyroku w tym trybie nastąpiły jednak niezależnie od stanowiska, które zajął prokurator na rozprawie odwoławczej, gdyż Sąd Apelacyjny przyjął wystąpienie bezwzględnej przesłanki odwoławczej z innych przyczyn niż sygnalizowane przez oskarżyciela publicznego. Odnosząc się w pierwszej kolejności do apelacji prokuratora w zakresie dotyczącym uniewinnienia T. J. od popełnienia czynu zarzucanego mu w pkt I, stwierdzić należy, że brak możliwości przypisania oskarżonemu T. J. usiłowania zabójstwa D. J. jest, również dla oskarżyciela publicznego, oczywisty i nie wymaga jakiegokolwiek dalszego uzasadniania. Nie sposób zarazem podzielić stanowiska skarżącego, iż zachodziły podstawy do przypisania oskarżonemu, w ramach tego czynu, występku z art. 190 § 1 kk. Wprawdzie uzasadnienie zaskarżonego wyroku w omawianej kwestii mogłoby być zdecydowanie bardziej precyzyjne, niemniej jego analiza w kontekście treści rozstrzygnięcia, wskazuje, że przyczyną, dla której T. J. nie został skazany za w/w występek, nie było stwierdzenie przeszkody procesowej, o której mowa w art. 17 § 1 pkt 10 kpk. W wypadku bowiem uznania, że brak jest wniosku o ściganie pochodzącego od osoby uprawnionej, Sąd meriti, musiałby uprzednio w ramach zarzucanego oskarżonego czynu ustalić, iż polegał on na groźbach karalnych i byłby wówczas, zgodnie z art. 414 § 1 kpk, zobligowany do umorzenia postępowania wyrokiem, czego jednak nie uczynił, gdyż uniewinnił oskarżonego. Trzeba także podnieść, że Sąd Okręgowy nie uprzedził stron w trybie art. 399 § 1 kpk, o możliwości zmiany kwalifikacji czynu, pomimo, że prokurator wnosił o rozważenie takiej zmiany. W opisanych warunkach jasnym jest zatem, że Sąd Okręgowy uznał, że groźby karalne, nie mieszczą się w granicach wniesionego oskarżenia, którego to zapatrywania w warunkach niniejszej sprawy, wbrew oczekiwaniom skarżącego, nie sposób skutecznie zakwestionować, gdyż w rzeczonych realiach (nie tracąc z pola widzenia wypracowanych przez judykaturę i doktrynę kryteriów oceny) tożsamości czynu przeczy nie tylko rozbieżność obu zachowań, według rodzaju dobra chronionego prawnego (które samo w sobie nie ma wprawdzie znaczenia przesądzającego), ale i zupełna odmienność czynności wykonawczych i brak choćby części wspólnych znamion w opisie czynu zarzuconego i tego, którego przypisania żąda oskarżyciel, choć bezsprzecznie winny mieć jakiś obszar wspólny. W czynie ocenionym prawnie jako usiłowanie zabójstwa nie da się zaś żadną miarą odnaleźć przedmiotowych, jak również podmiotowych, znamion występku groźby karalnej. Nie dochodzi do wyjścia przez sąd poza granice skargi oskarżyciela, jeśli w czynie przypisanym oskarżonemu w wyroku skazującym zamieszczono, choćby w innej formule jurydycznej, opis tej samej czynności wykonawczej, skierowanej do tego samego przedmiotu, a więc podstawowe elementy określające fakt główny, który uzasadniał wystąpienie z oskarżeniem, co nie miało miejsca w przedmiotowej sprawie. Zauważyć przy tym wypada, że oskarżyciel publiczny forsując tezę o konieczności skazania oskarżonego za występek z art. 190 § 1 kk jest niekonsekwentny i popada w wyraźną sprzeczność, do czego przyczynił się z pewnością fakt, że kwestia tożsamości czynu nie, ze swej istoty, zagadnieniem łatwym i – w danych warunkach faktycznych – łatwo uchwytnym. Należy przypomnieć, że prokurator zmieniając T. J. w dniu 14.03.2013r. zarzuty zastąpił zarzut popełnienia występku z art. 190 § 1 zarzutem popełnienia zbrodni z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 148 § 1 kk. Nie ujął przy tym w opisie i kwalifikacji prawnej zarzucanego czynu elementów groźby, co było konieczne, w świetle treści przepisu art. 11 § 2 kk, gdyby rzeczywiście stał na stanowisku, iż w grę wchodzi działanie z tym samym zamiarem, które zgodnie z art. 11 § 1 kk stanowi jeden czyn. Należy zatem uznać, że przyjął wówczas, iż groźby stanowią odrębny czyn współukarany w stosunku do czynu głównego usiłowania zabójstwa, który w ramach uzasadnionej redukcji ocen prawnych powinien zostać w postawionych T. J. zarzutach pominięty (co nie znalazło jednak wyrazu w decyzjach procesowych kończących postępowanie przygotowawcze), od którego to stanowiska na rozprawie odstąpił, choć nie ujawniły się żadne okoliczności faktyczne, które uzasadniałyby rzeczoną zmianę. Niezależnie od powyższego należy dostrzec, iż gdyby nawet hipotetycznie zachodziła prawna możliwość rozpatrywania w niniejszym postępowaniu kwestii odpowiedzialności oskarżonego za występek z art. 190 § 1 kk, to ujawnione okoliczności sprawy żadną miarą nie pozwalały na jednoznaczne ustalenie, że wypowiadane przez oskarżonego groźby rzeczywiście wzbudziły w D. J. uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione, co jest warunkiem koniecznym dla bytu w/w przestępstwa. W sytuacji bowiem, gdy pokrzywdzony skorzystał z przysługującego mu prawa odmowy składania zeznań, brak jest wystarczających podstaw dowodowych do nie budzącego wątpliwości ustalenia, że groźby istotnie wywołały w psychice pokrzywdzonego stan, którego wystąpienia wymaga przepis art. 190 § 1 kk. Sam fakt, iż pokrzywdzony złożył zawiadomienie o przestępstwie, nie może bowiem, w procesie odtworzenia tak subiektywnych odczuć, jak wymagane przez znamiona przywołanego występku, zastąpić zeznań pokrzywdzonego. Możliwości poznania rzeczywistych odczuć pokrzywdzonego nie dają też zeznania obcych dla oskarżonego świadków zdarzenia, którzy wypowiadają się w tej mierze rozbieżnie. Jednocześnie badając stronę podmiotową zachowania oskarżonego przekonującą jest ocena, że wypowiadane groźby były, przyjętym w danych uwarunkowaniach środowiskowych i osobniczych, sposobem wyładowania negatywnych emocji, nie zaś wyrazem działania w celu zastraszenia pokrzywdzonego. W opisanym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do podzielenia zarzutów i wniosków apelacji prokuratora w zakresie rozstrzygnięcia o uniewinnieniu oskarżonego T. J. od popełnienia pierwszego z zarzucanych mu czynów. Sąd Apelacyjny nie podzielił też stanowiska zawartego w apelacji prokuratora, jak również stanowiska oskarżyciela publicznego zaprezentowanego na rozprawie odwoławczej, w odniesieniu do rozstrzygnięcia w przedmiocie odpowiedzialności oskarżonego K. N. za zarzucany mu czynu. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, ujawnione okoliczności sprawy, wykluczają w ogóle możliwość przypisania K. N. nie tylko przestępstwa, ale i wykroczenia paserstwa, czego Sąd Okręgowy niezasadnie nie rozważył dokonując oceny prawnej zachowania oskarżonego. Zważyć bowiem trzeba, że K. N. przyjął telefon wyłącznie po to, aby zwrócić go pokrzywdzonemu (bezpośrednio albo za pośrednictwem funkcjonariuszy Policji). Okoliczność ta, wynika nie tylko z wyjaśnień K. N., iż T. J. dał mu telefon po to, aby oddał go pokrzywdzonemu, potem zaś zażądał, aby zaniósł go na Policję, które Sąd Okręgowy trafnie ocenił jako generalnie wiarygodne (k.114-116), ale również znajduje potwierdzenie w zeznaniach świadków: P. M., który zeznał, że T. J. powiedział mu, że K. N. przyniesie pokrzywdzonemu telefon następnego dnia do szkoły (k. 104-106), jak i funkcjonariusza Policji W. R., który stwierdził, że K. N. mówił, iż T. J. kazał mu oddać telefon Policji (k.259). Zachowanie K. N., ze swej istoty, było zatem pozbawione jakiegokolwiek ładunku społecznej szkodliwości a tym samym absolutnie nie godziło w dobra prawne będące przedmiotem ochrony w wypadku czynu paserstwa stypizowanego zarówno w Kodeksie karnym, jak i Kodeksie wykroczeń. Przeciwnie K. N. działał w interesie pokrzywdzonego, w celu restytucji jego praw naruszonych uprzednim działaniem oskarżonego T. J.. W tym stanie rzeczy zachowanie K. N. nie mogło podlegać jakiejkolwiek represji, niezależnie od wartości przedmiotu, który przyjął i dlatego też należało uniewinnić oskarżonego. Jedynie na marginesie należy zauważyć, że linia orzecznicza Sądu Najwyższego, jak i zapatrywania doktryny na tle poruszonego przez prokuratora zagadnienia prawnego – czy fakt pochodzenia rzeczy z innego czynu niż kradzież zwykła powoduje, iż w wypadku paserstwa jest ona zawsze przedmiotem przestępstwa nawet wówczas, jeśli jej wartość nie przekracza granicy wyznaczonej w art. 122 § 1 kw, nie są jednolite i trudno przyjąć, aby któreś z rozbieżnych stanowisk przeważało. W ocenie Sądu Apelacyjnego, wykładnia językowa i systemowa, prowadzą do wniosku, że gdyby ustawodawca chciał zawęzić czyn paserstwa w rozumieniu art. 122 kodeksu wykroczeń, w zakresie mienia pochodzącego z kradzieży, tylko do takiego, które było przedmiotem kradzieży zwykłej, dałby temu wyraz w art. 130 Kodeksu wykroczeń, jak to uczynił w innych wypadkach, które wymagały wyłączenia z uwagi na przedmiot czynu albo sposób działania sprawcy. Analiza zaskarżonego wyroku i jego uzasadnienia w części, która była przedmiotem apelacji obrońcy oskarżonego T. J., przez pryzmat treści wywiedzionych środków odwoławczych, w kontekście całości ujawnionego materiału dowodowego, nie daje natomiast obiektywnych podstaw do uznania, aby kontrolowane orzeczenie w zakresie czynów przypisanych oskarżonemu T. J. dotknięte było podniesionymi przez obronę: obrazą przepisów postępowania, czy też – poza zasygnalizowanymi na wstępie kwestią – błędem w ustaleniach faktycznych albo obrazą prawa materialnego, które mogły mieć wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Wbrew twierdzeniom apelującej Sąd Okręgowy w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe kierując się koniecznością wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, następnie zaś dokonał generalnie pełnej analizy całości zgromadzonego i ujawnionego w toku rozprawy głównej materiału dowodowego (zarówno dowodów korzystnych, jak i niekorzystnych dla oskarżonego), wskazując na jakich dowodach się oparł i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych. Dokonana przez Sąd meriti ocena dowodów uwzględnia zasady prawidłowego rozumowania oraz wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego, zaś uzasadnienie zaskarżonego wyroku jasno przedstawia rozumowanie Sądu meriti w przedmiotowym zakresie. Skarżąca nie wykazała w oparciu o konkretne okoliczności sprawy, aby dowody, które stały się podstawą orzeczenia, ze względu na cechy wewnętrzne lub relacje z innymi dowodami faktycznie nie zasługiwały na wiarę, zaś te, które Sąd meriti odrzucił były jednak wartościowe dla rozstrzygnięcia sprawy. Wywody skarżącej w przedmiotowym względzie mają zdecydowanie polemiczny charakter i nie mogły prowadzić do oczekiwanego przez skarżącą rezultatu. Jest to szczególnie widoczne – na tle rzeczywistej treści zeznań pokrzywdzonych w odniesieniu do obu omawianych czynów, jak i wyjaśnień K. N., co do drugiego z nich. Analiza ich wypowiedzi wskazuje w sposób niebudzący żadnych wątpliwości, że nie przedstawiają oni treści zmyślonych lub zasugerowanych, lecz poczynione uprzednio spostrzeżenia. Różnice w ich wypowiedziach generalnie nie dotyczą okoliczności pierwszorzędnych dla oceny zachowania oskarżonego i nie mają takiego charakteru, jaki próbuje nadać im obrona. Wynikają wyłącznie z faktu, że zdarzenia miały dynamiczny przebieg, pokrzywdzeni i K. N. znajdowali się wówczas w stanie emocjonalnym, który nie ułatwiał im szczegółowego ich postrzegania, ponadto w wypadku zdarzenia z dnia 22 października, nie każdy z nich uczestniczył w tych samych jego fragmentach. Nie wynikają żadną miarą z instrumentalnego kłamstwa, co sugeruje skarżąca, i nie podważają wiarygodności w/w źródeł dowodowych. W tym stanie rzeczy, wbrew stanowisku obrońcy oskarżonego, Sąd I instancji generalnie sprostał wymogom obowiązującej procedury karnej, których naruszenie zarzucono w środku odwoławczym a zaskarżone orzeczenie w omawianym aspekcie jest bezsprzecznie swobodne w rozumieniu art. 7 kpk, natomiast apelacja ma przymiot oczywiście dowolnej, a przez to nieskutecznej z nim polemiki. Wspomniane dowody dawały zatem pełne podstawy do przypisania oskarżonemu T. J. zarówno przestępstwa kradzieży rozbójniczej na szkodę P. M. i Ł. G., jak również kwalifikowanego rozboju na szkodę K. D., T. M. oraz M. P., w tym zaboru dowodu osobistego na szkodę T. M., choć nie wszystkie elementy inkryminowanych oskarżonemu czynów Sąd meriti ustalił i ocenił w prawidłowy sposób. W zakresie czynu na szkodę P. M. i Ł. G. obrońca oskarżonego ma rację jedynie co do tego (co również trafnie wychwycił na rozprawie odwoławczej prokurator), że Sąd meriti niezasadnie ustalił, że oskarżony działał w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w rozumieniu art. 12 kk. W układzie okoliczności faktycznych omawianego działania oskarżonego jasnym jest bowiem, że niezależnie od liczby pokrzywdzonych i skutków stanowiło, wobec jedności miejsca, czasu i osób uczestniczących w zajściu oraz jedności zamiaru sprawcy, wyłącznie jeden czyn (przestępstwo) w rozumieniu art. 11 § 1 kk. Dlatego też Sąd Apelacyjny wyeliminował z opisu czynu przypisanego oskarżonemu T. J. w pkt II części dyspozytywnej wyroku sformułowanie „w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru”, a ponadto z kwalifikacji prawnej i podstawy wymiaru kary za ten czyn – art. 12 kk. Natomiast w odniesieniu do drugiego z czynów nie powinno budzić jakichkolwiek wątpliwości, że w pierwszej fazie omawianego zdarzenia oskarżony używając przemocy oraz groźby jej użycia, jak również posługując się nożem zabrał na szkodę wszystkich trzech pokrzywdzonych telefony, jak również na szkodę K. D. portfel i pieniądze oraz na szkodę T. M. nie tylko portfel, ale również tymczasowy dowód osobisty. Oczywistym jest bowiem, że oskarżony po tym, kiedy wszedł w posiadanie wszystkich wyżej wskazanych rzeczy (oraz dokumentu) jednoznacznie postępował z nimi jak właściciel, co obejmował swoim zamiarem kierunkowym, które to okoliczności przesądzają ocenę, iż z momentem kiedy odebrał je pokrzywdzonym (wydali je oskarżonemu) dokonał skutecznie zaboru tych rzeczy (oraz dokumentu) w celu przywłaszczenia, niezależnie od tego co później z nimi uczynił. Fakt, że daną rzecz (dokument) następnie na oczach pokrzywdzonego wyrzucił albo mu po pewnym czasie oddał (po sprawdzeniu zawartości lub uznaniu, że jest dla niego zbyt mało warta albo nieprzydatna), jest w opisanych warunkach prawnie nierelewantny z punktu widzenia bytu przestępstwa rozboju, czy też kradzieży dokumentu i nie zwalnia oskarżonego od odpowiedzialności za te czyny. Zarazem, fakt, że oskarżony żądał od pokrzywdzonych za skradzione w opisanych wyżej warunkach rzeczy, pieniędzy nie lokuje całości jego działania w sferze penalizowanej normą zawartą w przepisie art. 282 kk (o co wnioskował na rozprawie prokurator), ani też nie może być oceniane jako usiłowanie dokonania kolejnego rozboju (co niezasadnie przyjął w zaskarżonym wyroku Sąd Okręgowy). Takie zachowanie oskarżonego ewidentnie bowiem stanowiło żądanie korzyści majątkowej za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy, a zatem wyczerpywało wyłącznie znamiona odrębnego czynu z art. 286 § 2 kk. Przypisanie tego działania T. J., pomijając ewentualne kwestie procesowe związane z zakazem reformationis in peius (brak w tym względzie środka odwoławczego na niekorzyść oskarżonego) nie byłoby w ogóle właściwe, gdyż rzeczone zachowanie oskarżonego stanowiło ewidentnie współukarany czyn następczy do przestępstwa głównego, którym był rozbój z art. 280 § 2 kk. W wypadku zatem, gdyby Sąd I instancji, dokonał prawidłowej subsumpcji całości zachowania oskarżonego objętego trzecim ze stawianych mu zarzutów, powinien był w ramach uzasadnionej redukcji ocen prawnych pominąć w/w element w formule jurydycznej przypisania. Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny był zmuszony dokonać stosownej zmiany zaskarżonego wyroku w tej części, w ten sposób, że wyeliminował z jego opisu sformułowanie od wyrazów „a następnie stosując groźbę zamachu…” do wyrazów „… z uwagi na interwencję osób trzecich”, a ponadto z jego kwalifikacji prawnej i podstawy skazania art. 13 § 1 kk w zw. 280 § 2 kk. Zmiana ta nastąpiła niezależnie od treści apelacji obrońcy oskarżonego, której wywodów Sąd Apelacyjny nie podzielił, gdyż omawiane orzeczenie w przyjętym przez Sąd Okręgowy kształcie było w tym aspekcie rażąco niesprawiedliwe w rozumieniu art. 440 kpk. Nie inny walor ma też zaskarżony wyrok w zakresie rozstrzygnięcia w przedmiocie odpowiedzialności karnej oskarżonego T. J. za czwarty z zarzucanych mu czynów. Wystarczy bowiem skonfrontować opis czynu przypisanego oskarżonemu (jest on zresztą tożsamy z opisem czynu zarzuconego) z ujawnionymi okolicznościami sprawy, które zostały dość pobieżnie odtworzone przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu orzeczenia, aby stwierdzić, że T. J. przypisano zachowanie, które w rzeczywistości nie miało w ogóle miejsca. Treść zeznań P. M. w omawianej materii jest bowiem jednoznaczna. Wynika z nich, że T. J. dzwonił do P. M. w dniu 22 października 2012r. w związku ze zdarzeniem z tego właśnie dnia, w którym P. M. w ogóle nie uczestniczył i żądał odwołania zeznań przez osoby, które faktycznie w nim uczestniczyły, w szczególności, aby uczynił to M. P., którego to żądania P. M. nie przekazał (k. 105-106, 328-329, 363v, 452v, 623v). Jednocześnie z akt sprawy wynika, że P. M. został przesłuchany w charakterze świadka dopiero w dniu 24 października 2012 r. Tymczasem oskarżonemu przypisano, że używał gróźb bezprawnych w celu wywarcia wpływu na P. M., aby odwołał złożone uprzednio zeznania w charakterze świadka, co ma się nijak do w/w okoliczności, jak również ustaleń wynikających z uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Mając powyższe na względzie oraz zważywszy zarazem na brak środka odwoławczego na niekorzyść oskarżonego, Sąd Apelacyjny był zmuszony uniewinnić oskarżonego, gdyż nie popełnił czynu, który został mu przypisany. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny nie odnosił się do zarzutów podnoszonych w przedmiotowym zakresie przez obrońcę oskarżonego, gdyż byłoby to z oczywistych przyczyn bezprzedmiotowe. Orzeczonych wobec oskarżonego kar jednostkowych za poszczególne z przypisanych przez Sąd Okręgowy w pkt II i III przestępstw, nie sposób uznać za nieuwzględniające zasad i dyrektyw wymiaru kary oraz okoliczności mających, w świetle przepisu art. 53 § 2 kk, wpływ na ten wymiar. W tym stanie rzeczy oraz w kontekście granic ustawowego zagrożenia za poszczególne typy przypisanych oskarżonemu czynów zabronionych, orzeczone kary nie mogą być w żaden sposób uznane za rażąco niewspółmiernie surowe w rozumieniu art. 438 pkt 4 kpk i brak jest jakichkolwiek podstaw do ich społecznie akceptowalnego, złagodzenia. Przypomnieć przy tym wypada, że zmiana wysokości orzeczonej kary może w postępowaniu odwoławczym nastąpić jedynie wówczas, gdy kara ta jest „rażąco niewspółmierna”, co wyraźnie zawęża możliwość zmiany wyroku w oparciu o omawianą podstawę odwoławczą. Określenie „rażąca” należy bowiem odczytywać dosłownie i jednoznacznie jako cechę kary, która istotnie przez swą niewspółmierność razi. Tymczasem kary wymierzone oskarżonemu, nie odbiegają dalece od dolnych progów ustawowego zagrożenia, pomimo znacznego stopnia społecznej szkodliwości przypisanych mu zachowań. Także orzeczenie o środkach karnych nie budzi zastrzeżeń. W związku z uniewinnieniem oskarżonego T. J. od popełnienia czynu przypisanego mu w pkt IV części dyspozytywnej wyroku, Sąd Apelacyjny był zmuszony uchylić orzeczenie o karze łącznej, i wobec utrzymania – co do zasady – w mocy skazania oskarżonego za pozostałe z przypisanych mu czynów, wymierzyć ją na nowo. Sąd Apelacyjny zastosował zasadę asperacji, gdyż związek podmiotowo-przedmiotowy zbiegających się przestępstw nie był aż tak ścisły, aby upodabniał je do jednego przestępstwa, jak w przypadku pomijalnego zbiegu przestępstw lub ciągu przestępstw, gdy nie potrzeba podwyższać progu represji karnej, wynikającego z najwyższej z wymierzonych kar jednostkowych. Z tych wszystkich względów, Sąd Apelacyjny zmienił wyrok we wskazanym wyżej zakresie, utrzymując zaskarżony wyrok w pozostałej części w mocy. W zakresie uniewinnienia: oskarżonego T. J. od popełnienia czynu przypisanego mu w pkt. IV części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku oraz oskarżonego K. N. od popełnienia czynu przypisanego mu w pkt. VI części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku, na podstawie art. 632 pkt 2 kpk, kosztami procesu obciążono Skarb Państwa. Ponadto, sytuacja materialna oskarżonego T. J., w świetle art. 624 § 1 k.p.k., uzasadniała zwolnienie go od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze. O wynagrodzeniu obrońców z urzędu orzeczono na podstawie § 14 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 z późn. zm.). Z tych wszystkich względów Sąd Apelacyjny orzekł jak w wyroku. P.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.