poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów i brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, a w konsekwencji dowolne (błędne) ustalenie stanu faktycznego sprzecznego ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, w szczególności wyrażające się w subiektywnych stwierdzeniach, że:
poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów i brak wszechstronnego rozważania materiału dowodowego, a w konsekwencji dowolne(błędne) ustalenie stanu faktycznego sprzecznego ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym wyrażające się w błędnym ustaleniu, że wnioskodawczyni winna zwrócić uczestnikowi kwotę 49.497,37 złotych w ciągu 6 miesięcy bez należytego rozważenia, że nieposiadająca majątku, ciężko chora wnioskodawczyni nie ma możliwości zgromadzenia takiej kwoty- podczas gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny winien prowadzić do stwierdzenia, że to uczestnik powinien spłacić wnioskodawczynię kwotą 145.681,74 złotych płatną w terminie 6 miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia w sprawie; - art. 5 k.c. w zw. z art. 233 §
poprzez brak wszechstronnego rozważenia dowodów oraz dowolną ocenę dowodów, a w konsekwencji pominięcie, że postępowanie uczestnika w odniesieniu do obowiązku dbałości o majątek wspólny w istocie było nadużyciem prawa, sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, bowiem zmierzało do osaczenia współmałżonki słabszej finansowo i dotkniętej ciężką chorobą poprzez ukrywanie dochodów jakie uzyskiwał z majątku osobistego i w całości w okresie trwania wspólności ustawowej wykorzystywanie ich na własne przyjemności kosztem majątku wspólnego i nieprzedłużenie pomimo zobowiązania Sądu dokumentu na okoliczność sprzedaży kamienic w K. co miało istotne znaczenie dla ustalenia czy i jaka kwota mogła być zaangażowana przez uczestnika w nabycie nieruchomości w P.. W konkluzji skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu wraz z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania apelacyjnego według norm przypisanych w tym o kosztach pomocy prawnej udzielonej z urzędu wnioskodawczyni w postępowaniu odwoławczym, które to koszty nie zostały opłacone ani w całości, ani w części, ewentualnie o zmianę zaskarżonego postanowienia w zaskarżonej części i ustalenie, że w skład majątku wspólnego stron wchodzą również przedmiotowe obrazy o wartości 30.000,00 złotych, sygnet herbowy w oprawie ze złota o wartości 2.000,00 złotych, 28 sztuk wyrobów ze złota o wartości 190.000,00 złotych, łódź motorowa o wartości 60.000,00 złotych a zatem przedmioty o łącznej wartości 222.000,00 złotych, przyznanie składników z punktu b) na wyłączność uczestnikowi, ustalenie, że wnioskodawczyni poczyniła nakłady na majątek wspólny łącznie w kwocie 56.726,96 złotych, udział J. Ż. w majątku wspólnym wynosi 75% a P. Ż. 25%, zasądzenie od P. Ż. na rzecz J. Ż. tytułem spłaty kwotę 145.681,74 złotych. Nadto wnioskodawczyni wniosła o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego do spraw wyceny wartości nieruchomości celem określenia aktualnej wartości przedmiotowego lokalu mieszkalnego oraz garażu, wartości nakładów czynszowych za mieszkanie i garaż poniesionych przez wnioskodawczynię na majątek wspólny w okresie od 1 stycznia 2002 roku do 31 października 2005 roku oraz od 1 lipca 20011 roku do daty wydania opinii, wartości przedmiotowych obrazów olejnych, biżuterii oraz wartości przedmiotowej łodzi motorowej. W uzupełnieniu apelacji wnioskodawczyni zmodyfikowała swoje stanowisko, wnosząc o ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym w proporcji 99% wnioskodawczni i 1% uczestnik. (apelacja – k. 2095-2099, uzupełnienie apelacji – k. 2437-2448) . Postanowieniem z dnia 31 stycznia 2013 roku cofnięto zwolnienie od kosztów uczestnika P. Ż. (postanowienie – k. 2102). W odpowiedzi na apelację wnioskodawczyni uczestnik wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie od wnioskodawczyni na jego rzecz kosztów postępowania (odpowiedź na apelację – k. 2247-2251). W odpowiedzi na apelację uczestnika wnioskodawczyni wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania (odpowiedź na apelację – k. 2342-2346). Na rozprawie apelacyjnej w dniu 3 grudnia 2013 roku pełnomocnik wnioskodawczyni złożył kserokopię aktu notarialnego zawierającego umowę darowizny spółdzielczego prawa do lokalu i garażu, uczestnik złożył pismo, w którym wskazał, że w związku z faktem, iż uczestnik i wnioskodawczyni darowali przysługujące im udziały w spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mieszkalnego oraz garażu położonych w Ł. przy ulicy (...) a jednocześnie zostały zabezpieczone warunki bytowe wnioskodawczyni, wnosi o wyłączenie tych składników majątkowych, pełnomocnik wnioskodawczyni cofnęła zawarty w apelacji wniosek co do uaktualnienia opinii w przedmiocie wartości własnościowego prawa do lokalu i garażu i poparła pozostałe wnioski dowodowe zawarte w apelacji, uczestnik oświadczył, że obrazy, o których była mowa w sprawie sprzedał jakieś 15 lat temu i nie ma na to dokumentów a sygnet herbowy jest w posiadaniu córki. Rozprawę odroczono i dopuszczono dowód z opinii biegłego do spraw czynszów, któremu zlecono wypowiedzenie się na okoliczność ustalenia wartości nakładów czynszowych na przedmiotowe własnościowe prawo do lokalu nr (...) przy ulicy (...) w Ł. oraz garażu nr (...) przy ulicy (...) w Ł. poniesionych przez wnioskodawczynię w okresie od 1 stycznia 2002 roku do 31 października 2005 roku oraz w okresie od 1 lipca 2011 roku do chwili wydania opinii (z wyłączeniem opłat eksploatacyjnych jak za wodę, energię, śmieci itd.) (protokół rozprawy apelacyjnej – k. 2618-2619). W piśmie z dnia 17 lutego 2014 roku wnioskodawczyni oświadczyła, że nie zgłasza zastrzeżeń do opinii biegłego sądowego (pismo – k. 2631). W piśmie z dnia 14 lutego 2014 roku uczestnik zgłosił zastrzeżenia do opinii biegłego i wniósł o zobowiązanie biegłego do złożenia dodatkowej opinii pisemnej i wezwanie biegłego na rozprawę celem ustnego wyjaśnienia opinii (pismo – k. 2632-2633). Na rozprawie apelacyjnej w dniu 12 sierpnia 2014 roku biegły poparł złożoną przez siebie opinię, pełnomocnik wnioskodawczyni poparła własną apelację, wniosła o oddalenie apelacji uczestnika oraz o zasądzenie nieopłaconych kosztów postępowania (protokół rozprawy apelacyjnej – k. 2674-2675). Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacje obojga uczestników skutkowały zmianą zaskarżonego rozstrzygnięcia lecz z innych powodów, aniżeli w nich wywiedzionych. Pomimo obszerności wywodów apelacji, skarżący nie zdołali przedstawić argumentów, które podważałyby prawidłowość zaskarżonego rozstrzygnięcia, a konieczność zmiany zaskarżonego rozstrzygnięcia wyniknęła jedynie z faktu rozporządzenia przez uczestników postępowania niektórymi składnikami majątku wspólnego na rzecz córki w toku postępowania apelacyjnego. Zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. wskazany w apelacji wnioskodawczyni nie zasługuje na aprobatę. Podzielając stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 7 stycznia 2010 roku wydanym w sprawie o sygn. akt II UK 148/09 opubl. w LEX nr 577847, należy podkreślić, że zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. może znaleźć zastosowanie w tych wyjątkowych sytuacjach, w których treść uzasadnienia orzeczenia Sądu I Instancji uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia. A to dlatego, że sposób sporządzenia uzasadnienia orzeczenia z natury rzeczy nie ma wpływu na wynik sprawy, jako że uzasadnienie wyraża jedynie motywy wcześniej podjętego rozstrzygnięcia. Powyżej wskazana sytuacja w realiach niniejszej sprawy nie ma miejsca. Sąd Rejonowy w przedmiotowej sprawie szczegółowo wyjaśnił z jakich powodów i w oparciu o jakie dowody wyprowadził wnioski, które stały się podstawą rozstrzygnięcia. Pisemne motywy zaskarżonego orzeczenia przedłożone przez Sąd Rejonowy spełniają zatem należycie funkcję przypisaną przez ustawę temu dokumentowi sprawozdawczemu, umożliwiając odtworzenie rozumowania sądu orzekającego, które znalazło wyraz w sentencji zapadłego orzeczenia, pozwalając na dokonanie kontroli instancyjnej zaskarżonego postanowienia. W świetle powyższego zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. w niniejszej sprawie nie mógł okazać się skuteczny, tym bardziej, że przywołany przepis reguluje jedynie techniczne wymogi, jakim odpowiadać ma uzasadnienie orzeczenia. Z istoty rzeczy nie mogą zatem świadczyć o jego naruszeniu podnoszone w tym względzie przez skarżącą okoliczności dotyczące kwestii oceny dowodów. Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własny ustalony przez Sąd Rejonowy stan faktyczny, ustalając dodatkowo, że: umową z dnia 30 października 2013 roku J. Ż. i P. Ż. darowali przysługujące im udziały w spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mieszkalnego oznaczonego nr (...) położonego w Ł. przy ulicy (...) oraz w spółdzielczym własnościowym prawie do boksu garażowego oznaczonego nr (...) położonego w Ł. przy ulicy (...) na rzecz córki E. Ż. (okoliczności przyznane, kserokopia aktu notarialnego z dnia 30 października 2013 roku). Ustalenia poczynione przez Sąd Rejonowy, jako znajdujące oparcie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym uznać należało za prawidłowe. Niemniej jednak wobec faktu, iż w toku postępowania apelacyjnego uczestnicy postępowania rozporządzili wskazanymi powyżej składnikami majątku wspólnego, zachodziła konieczność uzupełnienia przedmiotowych ustaleń w trybie art. 382 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Przedmiotowa okoliczność ma znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy (art. 227 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.). Skoro bowiem uczestnicy postępowania w jego toku rozporządzili w całości przysługującymi im udziałami w prawach do przedmiotowych składników, składniki te, jako niewchodzące już w skład majątku wspólnego byłych małżonków Ż., nie mogą podlegać podziałowi w ramach niniejszego postępowania. Prawidłowości poczynionych przez Sąd Rejonowy ustaleń w kontekście zaskarżonego rozstrzygnięcia nie podważają zaś zastrzeżenia zgłaszane w tym względzie przez oboje skarżących. Wobec uczynionej przez uczestników postępowania darowizny w zakresie wchodzących w skład ich majątku wspólnego lokalu mieszkalnego oraz garażu, wskutek której składniki te przestały podlegać podziałowi w tym postępowaniu, bezprzedmiotowymi stały się zastrzeżenia apelacji w kwestii nieaktualności wycen przedmiotowych składników majątku. Wnioskodawczyni ostatecznie cofnęła zgłoszone w tym przedmiocie w apelacji wnioski dowodowe. Nie sposób także podzielić zastrzeżeń skarżącej wnioskodawczyni co do składu majątku wspólnego. Zarzut wadliwej oceny dowodów dla swojej skuteczności winien bowiem określać jakich to konkretnie uchybień dopuścił się sąd orzekający, naruszając tym samym zasady logicznego rozumowania bądź wskazania doświadczenia życiowego w toku wyprowadzania wniosków w oparciu o przeprowadzone dowody. Osoba skarżąca może zatem tylko wykazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że sąd naruszył ustanowione w wymienionym przepisie zasady oceny wiarygodności oraz mocy dowodów i że naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy. Mając wskazany wymóg na względzie, skarżąca usiłuje wprawdzie formułować swoje zastrzeżenia w sposób mu odpowiadający, czyni to jednak jedynie pozornie. Zarzucając sprzeczność poczynionych ustaleń i wyprowadzonych przez Sąd I Instancji wniosków ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, w istocie tej sprzeczności nie wykazuje. W przeciwieństwie do Sądu Rejonowego, swoje stanowisko uzasadnia, opierając się wyłącznie na subiektywnej interpretacji wybiórczo akcentowanych okoliczności bez odniesienia się do całokształtu wniosków i wywodu przedstawionego w tym względzie przez Sąd Rejonowy. Analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadzi zaś do wniosku, że przedstawione w tej sprawie dowody zostały przez Sąd Rejonowy ocenione prawidłowo. Dla podważenia dokonanej przez Sąd I Instancji oceny dowodów oraz poczynionych w oparciu o nią ustaleń nie jest natomiast wystarczające wskazanie, że zgromadzone dowody pozwalają na wyciągnięcie odmiennych wniosków co do okoliczności faktycznych danej sprawy. Uzasadnienie zarzutów wyprowadzonych w tej kwestii w apelacji świadczy zaś o tym, że skarżąca zdaje się nie przyjmować do wiadomości, że podziałowi w ramach niniejszego postępowania podlegać może jedynie majątek wspólny w takim kształcie, w jakim pozostawał on na dzień ustania wspólności majątkowej małżeńskiej, czyli na dzień 20 grudnia 2001 roku. Argumentacja skarżącej, jakoby w skład majątku wspólnego wchodzi łódź motorowa, nie zasługuje na jurydyczna aprobatę w sytuacji, gdy z przedstawionych dowodów wynika, że łódź została zbyta na rzecz T. N. w 1999 roku. Jak zaś prawidłowo wywiódł Sąd Rejonowy, przedstawione dowody nie dają podstaw do uznania, że na dzień ustania wspólności majątkowej stron w majątku wspólnym małżonków pozostawały jeszcze jakiekolwiek środki z tego tytułu. Nietrafnie także skarżąca podważa stanowisko Sądu I Instancji w kwestii obrazów oraz sygnetu herbowego. Rację ma Sąd Rejonowy, że zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy, w tym w szczególności zeznania przesłuchanych świadków w osobach M. W. oraz J. J., nakazują w tej kwestii przychylić się do stanowiska uczestnika, że wskazane przedmioty nie wchodziły do majątku wspólnego. Obrazy uczestnik otrzymał bowiem jako pamiątkę po dziadku L. Ż. jeszcze przed ślubem, znajdowały się one w jego mieszkaniu rodzinnym, a jedynie ich przekazanie nastąpiło, gdy wyprowadził się z wnioskodawczynią do wspólnego domu. S. herbowy stanowił natomiast pamiątkę rodziną uczestnika, a nadto przeznaczony był dalej dla córki uczestników. Nie nasuwa także wątpliwości ocena Sądu Rejonowego, że nie zachodziła możliwość uwzględnienia w ramach podziału biżuterii, na jaką wskazuje skarżąca w apelacji. Zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy nie pozwala na poczynienie miarodajnych ustaleń ani odnośnie jej ilości (wnioskodawczyni wskazuje w tym względzie na 28 sztuk, zaś uczestnik jedynie na 14 ) i rodzaju ani też nie wyjaśnia co się z ową biżuterią stało, w tym w szczególności czy nadal pozostawała ona w majątku wspólnym na dzień ustania wspólności majątkowej uczestników. Pomimo podnoszonych w tym względzie twierdzeń, jakoby biżuteria została zabrana przez uczestnika, skarżąca nie przedstawiła dowodów, które by taką wersję zdarzeń potwierdzały. Przepis art. 684 k.p.c. w zw. z art. 567 § 3 k.p.c. nie oznacza natomiast, że sąd winien zastępować uczestników w ciążących na nich obowiązkach, a tym bardziej zarządzać dochodzenie celem poszukiwania składników, które mogą potencjalnie stanowić majątek wspólny. Jak bowiem wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 18 stycznia 1968 roku wydanym w sprawie o sygn. akt III CR 97/67 opubl. w OSNC 1968/10/169: „Znaczenie art. 684 k.p.c. dla postępowania o podział majątku wspólnego polega na tym, że sąd w dążeniu do zakończenia podziału majątku w jednym postępowaniu, powinien zwrócić uwagę małżonków na potrzebę wskazania całego majątku podlegającego podziałowi oraz że nie jest związany wnioskami małżonków, jeżeli z oświadczeń ich wyniknie, że istnieje inny jeszcze majątek wspólny wymagający podziału. Przepis powyższy nie daje natomiast sądowi uprawnień do prowadzenia z urzędu dochodzeń czy i jaki istnieje inny wspólny majątek.” W tym stanie rzeczy, w kontekście art. 227 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., na uwzględnienie nie zasługiwały wnioski dowodowe zgłoszone przez wnioskodawczynię w apelacji o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych do spraw wyceny obrazów olejnych, biżuterii oraz łodzi motorowej, jako zbędne dla rozstrzygnięcia. Wbrew stanowisku obojga skarżących nie zachodzą również podstawy do korygowania stanowiska Sądu Rejonowego w kwestii nakładów poczynionych przez wnioskodawczynię z majątku osobistego na majątek wspólny. Skarżący uczestnik wprawdzie nie bez racji podnosi, że wyliczenie przedstawione w tym względzie w pisemnych motywach zaskarżonego rozstrzygnięcia w części obejmującej rozważania jest matematycznie nieprawidłowe, gdyż wymienione w nim sumy nie składają się na kwotę 30.158,76 złotych, lecz wynoszą łącznie 26.260,09 złotych, jednakże uchybienie to nie ma znaczenia, jakie nadaje mu skarżący. W przedstawionym wyliczeniu Sąd Rejonowy przez przeoczenie nie wymienił jako jednego ze składników kwoty 3.898,67 złotych, jaką, wedle poczynionych ustaleń, wnioskodawczyni uiściła w okresie od 1 listopada 2005 roku do 30 czerwca 2011 roku tytułem opłaty za garaż. Uwzględnić zaś należy, że kwota ta wraz z kwotami wymienionymi przez Sąd daje łącznie właśnie 30.158,76 złotych, przyjętą przez Sąd Rejonowy jako podlegającą rozliczeniu z tytułu poczynionych przez wnioskodawczynię nakładów na majątek wspólny. Nietrafnie zaś skarżący podważa prawidłowość uwzględnienia w tym zakresie nakładów koniecznych w postaci kosztów wymiany okien i drzwi. Pogląd apelującego w tej kwestii nie znajduje oparcia w dyspozycji art. 207 k.c., stosowanego w tym postępowaniu w oparciu o art. 46 k. r. i o i art. 1035 k.c., który wyraźnie stanowi, że ciężary i wydatki związane z rzeczą wspólną obciążają właścicieli w stosunku do wielkości ich udziałów. Nie może mieć zaś znaczenia akcentowana przez skarżącego okoliczność, że przedmiotową nieruchomością w tym okresie wyłącznie dysponowała wnioskodawczyni. Z mocy art. 207 k.c. współwłaściciele są bowiem zobowiązani do ponoszenia wydatków i ciężarów związanych z rzeczą wspólną proporcjonalnie do przysługujących im udziałów w zasadzie niezależnie od tego czy z prawa do używania rzeczy korzystają czy też nie. Wyjątek w tym względzie stanowią jedynie wydatki i nakłady o charakterze eksploatacyjnym. Nie ulega zaś wątpliwości, że przedmiotowych wydatków, koniecznych z uwagi na upływ czasu, w przeciwieństwie do wydatków związanych ze zwykłym użytkowaniem nieruchomości, takich jak opłaty z tytułu dostawy mediów, nie sposób zakwalifikować jako wydatku o takim właśnie charakterze. Nie sposób wszak przyjąć aby konieczną z upływem lat wymianę okien i drzwi we wspólnym lokalu uczestników, zmierzającą w istocie do zachowania substancji rzeczy, można było uznać za uczynioną wyłącznie w interesie wnioskodawczyni, jedynie z tego względu, że nie była ona uzgodniona z uczestnikiem, który w owym okresie nie korzystał ze wspólnego lokalu, tym bardziej, że taki stan rzeczy wynikał jedynie z woli uczestnika. Jak bowiem trafnie ocenił Sąd Rejonowy, niezasadnie skarżący utrzymuje, jakoby był on takiego prawa pozbawiony. Podkreślić w tym miejscu wypada, że choćby na etapie postępowania rozwodowego zostało mu ono zagwarantowane sądownie. W kontekście powyżej przedstawionych rozważań, nie zachodzą podstawy do uwzględnienia wydatków z powyżej opisanego tytułu na poziomie wyższym niż przyjęty przez Sąd I Instancji. Przychylając się do zastrzeżeń zgłaszanych w tym względzie w apelacji wnioskodawczyni oraz uwzględniając zgłoszone w tej materii wnioski, Sąd Okręgowy dopuścił wprawdzie dowód z opinii biegłego do spraw czynszów, któremu zlecił wypowiedzenie się na okoliczność ustalenia wartości nakładów czynszowych na przedmiotowe własnościowe prawo do lokalu oraz garażu poniesionych przez wnioskodawczynię w okresie od 1 stycznia 2002 roku do 31 października 2005 roku oraz w okresie od 1 lipca 2011 roku do chwili wydania opinii, jednakże przeprowadzone postępowanie dowodowe nie pozwoliło zweryfikować wyszczególnionych w przedłożonych przez wnioskodawczynię dokumentach kwot w kontekście opłat o charakterze czynszowym bądź eksploatacyjnym. Nie sposób zatem stwierdzić, jaka kwota faktycznie obejmowała opłaty czynszowe, a jaka opłaty z tytułu dostaw mediów. Niemożność ta w zaistniałym stanie rzeczy nie pozwala zaś uznać nakładów w wysokości wyższej niż przyjęta przez Sąd Rejonowy za udowodnione. W świetle ugruntowanego stanowiska judykatury, wnioskodawczyni nie może skutecznie domagać się obciążenia uczestnika kosztami poczynionych przez nią wydatków eksploatacyjnych. Zasada określona w art. 207 k.c. ulec musi bowiem modyfikacji, w sytuacji, gdy faktycznej modyfikacji ulega także sposób posiadania i korzystania z nieruchomości. Rozwiązanie z art. 207 k.c. jest rozwinięciem reguły określonej w art. 206 k.c. i jako takie może znaleźć pełne zastosowanie jedynie wtedy, gdy wspólne posiadanie całej rzeczy objętej współwłasnością i korzystanie z niej rzeczywiście zachodzi. W przeciwnym razie wydatki eksploatacyjne obciążają tego ze współwłaścicieli, który z nieruchomości faktycznie korzysta (tak Sąd Najwyższy m. in w uchwale z dnia 8 stycznia 1980 roku wydanej w sprawie o sygn. akt III CZP 80/79 opublikowane w OSNC 1980/9/157). To bowiem ten ze współwłaścicieli wydatki te generuje i są one czynione w jego interesie. Nietrafnie także skarżący kwestionują prawidłowość rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego w kwestii ich udziałów w majątku wspólnym. Orzeczenie to bowiem, wbrew stanowisku obu apelacji, w pełni koreluje z wnioskami płynącymi ze zreferowanych powyżej ustaleń poczynionych przez Sąd I Instancji. Dyspozycja art. 43 § 2 k. r. i o. nie pozostawia wątpliwości, że przy ocenie istnienia ważnych powodów należy mieć na uwadze całokształt postępowania małżonków w czasie trwania wspólności majątkowej w zakresie wykonywania ciążących na nich obowiązków względem rodziny, którą przez swój związek założyli (tam m. in. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 5 października 1974 r. wydanym w sprawie o sygn. akt III CRN 190/74 opublikowanym w bazie orzecznictwa LEX pod nr (...)). W kontekście argumentacji podniesionej w tej kwestii przez uczestnika stwierdzić zatem należy, że ewidentnie nie przyjmuje on do wiadomości, że ważne powody o jakich mowa w art. 43 § 2 k. r. i o. wiązać należy z jego postawą względem rodziny i tego majątku w świetle zasad współżycia społecznego. Nie można bowiem tracić z pola widzenia ratio legis przedmiotowego przepisu, który ma na celu zapewnienie, aby udział w majątku wspólnym każdego z małżonków nie pozostawał w rażącej sprzeczności z zasadami słuszności i sprawiedliwości. Chodzi tutaj przede wszystkim o nieprawidłowe, rażące lub uporczywe nieprzyczynianie się do zwiększania majątku wspólnego, pomimo posiadanych możliwości zdrowotnych i zarobkowych, bądź też odbiegający od obiektywnych wzorców brak staranności o zachowanie istniejącej już substancji majątku wspólnego. W efekcie w aspekcie art. 43 § 3 k. r. i o. sama wysokość dochodów małżonków czy zajmowane przez nich stanowiska mają znaczenie drugorzędne. W przedmiotowej instytucji nie chodzi bowiem o to, który z małżonków ile zarabiał i jakie konkretnie zajmował stanowisko w danym okresie, ale o to, jaka była jego generalna postawa względem przedmiotowego majątku w kontekście ciążących na każdym z małżonków obowiązków rodzinnych. Nie sposób nie zauważyć, iż w czasie gdy uczestnik pracował w zakładach chemicznych oraz na stanowisku dyrektora, jego dochody były wyższe niż dochody uzyskiwane w owym okresie przez wnioskodawczynię, jednak skarżący nie zauważa, że jego twierdzenia w tym względzie w żaden sposób nie podważają nawet prawidłowości poczynionych przez Sąd Rejonowy ustaleń. Uwzględnić wszak trzeba, że z ustaleń tych wynika jedynie, iż dochody uzyskiwane z działalności wnioskodawczyni prowadzonej przez nią już od 1982 roku były wyższe aniżeli uzyskiwane przez uczestnika z jego pensji w Instytucie (...). Faktowi temu uczestnik nie tylko nie zaprzeczył, ale wprost wynika on z jego własnej relacji. Kwestionując prawidłowość wyprowadzonych przez Sąd Rejonowy wniosków, apelujący całkowicie pomija także to, że w małżeńskiej wspólności majątkowej pozostawał z wnioskodawczynią od 1950 roku do 2001 roku a w zakładach chemicznych oraz na stanowisku dyrektora pracował łącznie tylko przez 7 lat. W pozostałym okresie bez sukcesów prowadził działalność gospodarczą, następnie pracował w Instytucie (...) na stanowisku adiunkta z pensją niższą niż dochody wnioskodawczyni a w 1990 roku przeszedł na emeryturę. Po przejściu na emeryturę uczestnik wprawdzie podobnie jak wnioskodawczyni usiłował prowadzić działalność gospodarczą, lecz w przeciwieństwie do przedsięwzięć, w które angażowała się wnioskodawczyni, podejmowane w tym zakresie przez uczestnika przedsięwzięcia bądź w ogóle nie zostały rozwinięte (B.), bądź też nie przyniosły mu przychodów, które przekraczałyby zainwestowane w nie środki (E.-C.). Znamiennym jest także, że z jednej strony uczestnik podnosi jakoby jego dzieci już w latach 80-tych, kiedy to wnioskodawczyni rozpoczęła działalność gospodarczą, nie potrzebowały pomocy finansowej, gdyż były w pełni samodzielne, a z drugiej argumentuje, że na bieżące potrzeby oraz uposażenie dzieci w celu ich usamodzielnienia przeznaczył środki ze sprzedaży kamienic, która to sprzedaż miała miejsce dopiero w latach 90 -tych. W tym stanie rzeczy, nie może mieć zatem takiego znaczenia jakie nadaje jej skarżący okoliczność, że działalność gospodarczą, przynoszącą duże dochody, znacznie przekraczające dochody uzyskiwane przez uczestnika, wnioskodawczyni rozpoczęła dopiero po przejściu na wcześniejszą emeryturę. Zwłaszcza, że miało to miejsce w latach 80- tych, a małżeńska wspólność majątkowa ustała dopiero w 2001 roku. Tym bardziej, że, jak wynika z przedstawionych dowodów, uzyskiwane z tego tytułu środki wnioskodawczyni zainwestowała między innymi w nieruchomości, a uzyskane z ich sprzedaży środki przeznaczyła na potrzeby dzieci. Uczestnik nie może również skutecznie argumentować, że w okresie, gdy wnioskodawczyni miała wyższe zarobki, majątek wspólny nie uległ powiększeniu, w sytuacji, gdy z poczynionych w tej sprawie ustaleń wynika, że w owym okresie do majątku wspólnego wnioskodawczyni kupiła dwie nieruchomości. W kontekście argumentacji prezentowanej w tym względzie przez skarżącego, nie wolno także tracić z pola wiedzenia, że jeden z głównych składników majątku, a mianowicie garaż przyznany został wyłącznie w wyniku starań wnioskodawczyni, nadto podjętych w okresie, co przyznał sam uczestnik, kiedy opuścił on już założoną z wnioskodawczynią rodzinę i w najmniejszym nawet stopniu nie uczestniczył w jej funkcjonowaniu. Uczestnik nie zauważa także, że art. 43 § 3 k.r. i o. przy ocenie, w jakim stopniu każdy z małżonków przyczynił się do powstania majątku wspólnego, nakazuje uwzględniać również nakład osobistej pracy przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym. Wnioski płynące z poczynionych w tej sprawie ustaleń jednoznacznie przemawiają w tym aspekcie na niekorzyść uczestnika, który wprawdzie uzyskiwał określone dochody, jednak trwonił wspólny majątek przeznaczając go na coraz to inne samochody lub też przyjemności z innymi kobietami, w tym pobyty z nimi w hotelach. Jak wynika z przedstawionych dowodów, uczestnik nie wnosił także osobistej pracy we wspólnym gospodarstwie domowym i angażował się w różne nietrafione przedsięwzięcia gospodarczo-finansowe, zaciągając przy tym zobowiązania, których następnie nie regulował, wskutek czego prowadzone było nawet względem niego postępowanie komornicze. W tym kontekście znamiennym jest fakt, iż jakkolwiek zgromadzony materiał dowodowy wskazywał na to, iż uczestnik w toku małżeństwa obracał majątkiem dużej wartości, nie był on w stanie wykazać, co się z owym majątkiem stało i na co właściwie został on przeznaczony, a tym bardziej, że uzyskane z tego tytułu środki faktycznie przeznaczył na zaspokojenie potrzeb rodziny. Z przedstawionych dowodów wynika jedynie to, iż uzyskiwane dochody przeznaczał on na zaspokojenie własnych potrzeb, takich jak zakup wczasów czy też kolejnych samochodów, pobyty w hotelach z inną kobietą. Uczestnik nie był także w stanie wyjaśnić, co się stało ze środkami uzyskanymi z tytułu sprzedaży łodzi motorowej w 1999 roku. Przedstawione w tym postępowaniu dowody nie potwierdzają relacji uczestnika, jakoby cenę uzyskaną z tytułu zbycia rodzinnych kamienic, które uczestnik odzyskał dzięki staraniom wnioskodawczyni, przeznaczyć miał na „bieżące potrzeby rodziny oraz uposażenie dzieci w celu ich usamodzielnienia się”. Przeciwnie, z dowodów tych wynika jedynie, że, pomimo uzgodnienia z wnioskodawczynią, iż uzyskane z tego tytułu środki przeznaczy na założenie spółki z córką uczestników, środki te uczestnik przeznaczył na założenie działalności z mężem córki G. O., a po rozwiązaniu spółki uzyskał z tego tytułu jedynie system GeoSoft, urządzenia alarmowe i trzy biurka. Skarżący nie przedstawił także dowodów, które potwierdzałyby, iż faktycznie w toku małżeństwa oprócz wynagrodzenia uzyskiwał także dochody z 17 patentów i poza godzinami pracy dokonywał odpłatnie tłumaczeń z języków obcych, które to środki przeznaczał nadto na zaspokojenie potrzeb rodziny. Takiemu stanowi rzeczy zdecydowanie zaprzeczyła wnioskodawczyni, zeznając, że jeśli nawet uczestnik uzyskiwał jakieś dodatkowe dochody, jego rodzina o tych dochodach nic nie wiedziała. Jeśli zaś uczestnik faktycznie przeznaczał znaczące środki na zaspokajanie potrzeb rodziny, nie wskazują na to dowody przedstawione w tym postępowaniu. Wnioskodawczyni tymczasem po zawarciu związku małżeńskiego zmieniła tryb studiów na zaoczny i podjęła pracę, przy czym pracowała nie tylko na państwowych posadach, zajmując eksponowane stanowiska, ale także podejmowała dodatkowe prace zlecone. Po przejściu zaś w latach 80-tych na wcześniejszą emeryturę rozpoczęła własną działalność gospodarczą, którą prowadziła z dużymi sukcesami. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, w przeciwieństwie do uczestnika, uzyskiwanych środków, nie przeznaczała wyłącznie na własne zachcianki, lecz inwestowała je, co pozwoliło jej w rezultacie zakupić działkę w B. a następnie nieruchomość przy ulicy (...) w Ł.. Środki ze sprzedaży opisanych nieruchomości przeznaczyła na potrzeby dzieci. Przedstawiony stan rzeczy, wbrew sugestiom czynionym w tym względzie przez skarżącego uczestnika, nie pozostawia wątpliwości, że postawa uczestników niniejszego postępowania względem wspólnego majątku i obowiązków rodzinnych była diametralnie różna. O ile bowiem wnioskodawczyni koncentrowała się na zgromadzeniu, zachowaniu i pomnażaniu wspólnego majątku celem zaspokojenia nie tylko potrzeb własnych, ale także potrzeb innych członków rodziny, o tyle uczestnik w zasadzie na własnych przyjemnościach. Co więcej, pozostając w związku małżeńskim we wspólności majątkowej, część uzyskiwanych dochodów uczestnik kilkunastokrotnie przeznaczał na wakacje i wypoczynek z inną kobietą. Utrwalone orzecznictwo Sądu Najwyższego nakazuje zaś uznać za ważne powody, takie których doniosłość wynika z zasad współżycia społecznego (postanowienie SN z dnia 28 kwietnia 1972 r. wydane w sprawie o sygn. akt III CRN 626/71 opublikowane w bazie orzecznictwa LEX pod nr (...)). W świetle powyżej opisanego stanu rzeczy, nie budzi zastrzeżeń ostateczny wniosek Sądu I Instancji, iż wnioskodawczyni w większym niż uczestnik stopniu przyczyniła się do powstania wspólnego majątku, a całokształt postępowania małżonków w czasie trwania wspólności majątkowej w zakresie wykonywania ciążących na nich obowiązków względem rodziny, którą przez swój związek założyli, nakazuje uznać, iż zachodzą ważne powody uprawniające do ustalenia, iż udziały małżonków nie są równe, lecz pozostają w proporcji 70% do 30% na korzyść wnioskodawczyni. Rację ma bowiem Sąd Rejonowy, że w świetle ustalonych faktów, należy uznać za wiarygodne twierdzenia wnioskodawczyni, że w głównej mierze to ona zarabiała i pracowała na wspólny majątek a uczestnik wspólne środki przede wszystkim wydawał, w tym nie tylko na własne zachcianki typu kolejne samochody i nietrafione przedsięwzięcia, ale także inne kobiety. Nie ma jednak racji skarżąca, że powyższy stan rzeczy winien prowadzić do ustalenia powyższej proporcji na poziomie 75-25 % , a tym bardziej 99- 1 % na jej korzyść. Ustalenie proporcji udziałów małżonków w majątku wspólnym musi bowiem odpowiadać całokształtowi ujawnionych okoliczności danej sprawy, w tym w szczególności uwzględniać stopień przyczynienia się każdego z małżonków do powstania majątku wspólnego. Jakkolwiek zaś zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy nie pozostawia wątpliwości, że uczestnik lekko traktował zarówno wspólny majątek jak i ciążące na nim obowiązki rodzinne, to jednak nie można pominąć faktu, że także i on w toku małżeństwa uzyskiwał określone, stosunkowo wysokie dochody a swoje zachcianki pokrywał także ze środków pochodzących z jego majątku odrębnego. Nie zachodzą zatem najmniejsze nawet podstawy do ustalenia proporcji udziałów uczestników w majątku wspólnym na poziomie 99-1% na korzyść wnioskodawczyni. Nie sposób także dopatrzeć się kryteriów, które pozwalałyby zweryfikować przedmiotową proporcję na 75% do 25%. Co znamienne, nie podaje ich nawet sama wnioskodawczyni, która ograniczyła się jedynie do wskazania, że, w jej ocenie, przedmiotowa proporcja winna wynosić właśnie tyle. W konsekwencji za niezasadne uznać należało przywołane w apelacjach następczo zarzuty naruszenia prawa materialnego. W tym względzie nieodzowną jest uwaga, że nietrafnie skarżąca odwołała się do dyspozycji art. 5 k.c. Przepis ten może być bowiem stosowany tylko jako szczególny wyjątek. Stosowanie wskazanej normy, wbrew oczekiwaniom wnioskodawczyni, nie może iść dalej i prowadzić do zanegowania samego faktu istnienia prawa podmiotowego. Instytucja nadużycia prawa dotyczy bowiem praw istniejących, których byt jest od niej całkowicie niezależny (M. P.-S. Kodeks cywilny. Komentarz. Część Ogólna LEX 2014). Z uwagi na zmianę stanu rzeczy wynikającą z faktu dokonania przez uczestników darowizny na rzecz córki, bezprzedmiotowym był zarzut apelacji wnioskodawczyni odwołujący się do kwestii płatności zasądzonej na jej rzecz kwoty w kontekście sytuacji majątkowej i osobistej wnioskodawczyni. Zarzuty wyprowadzone przez skarżących w apelacji nie mogły zatem doprowadzić do oczekiwanego przez uczestników rezultatu. Podniesione w nich argumenty nie podważały bowiem prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia. Niemniej jednak rozporządzenie przez uczestników w toku postępowania apelacyjnego zasadniczymi składnikami majątku na rzecz osoby trzeciej, prowadzić musiało do zmiany zaskarżonego orzeczenia poprzez uchylenie pkt. 1a i pkt 1b a oraz stosowną zmianę rozstrzygnięć zawartych w pkt. 4. i 5. Jak bowiem wskazano już na wstępie niniejszych rozważań, wskutek dokonanej darowizny, przedmiotowe składnik utraciły charakter składników majątku wspólnego nie stanowiąc ostatecznie przedmiotu podziału w ramach niniejszego postępowania. W efekcie zreferowanych zmian, wnioskodawczyni przyznano dwa składniki majątku bez wartości handlowej, zaś uczestnikowi składniki majątku o łącznej wartości 1.050,00 złotych. Uwzględniając wysokość udziałów uczestników w majątku wspólnym na rzecz wnioskodawczyni tytułem spłaty przypadała zatem kwota 735,00 złotych (1.050,00 złotych x 70%). Nakłady poniesione przez wnioskodawczynię na majątek wspólny wyniosły 30.158,76 złotych. Skoro zaś udział w majątku wspólnym wnioskodawczyni wynosił 7/10 części, uczestnika z tytułu przedmiotowych nakładów obciążać mogła jedynie kwota 9.047,63 złotych, odpowiadająca 30% poniesionych przez wnioskodawczynię nakładów. Na rzecz wnioskodawczyni z tytułu spłaty oraz nakładów na majątek wspólny należało zatem zasądzić kwotę 9.782,54 złotych (735,00 złotych + 9.047,54 złotych). Decydując o jednorazowości oraz terminie płatności przedmiotowej kwoty Sąd miał przy tym na względzie zarówno wysokość kwoty przypadającej do zapłaty jak i sytuację majątkową, zdrowotną i osobistą uczestników postępowania. Z powyższych względów, Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżone postanowienie w pkt. 1a, 1b, 4. i 5. w sposób szczegółowo opisany w sentencji, a na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. oddalił obie apelacje w pozostałym zakresie jako bezzasadne. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 520 § 1 k.p.c.. W realiach niniejszej sprawy, z uwagi na brak sprzeczności interesów uczestników oraz równy stopień ich zainteresowania wyrażający się w dążeniu do wyjścia ze wspólności majątkowej i uregulowania wzajemnych stosunków majątkowych, nie zachodziły podstawy do odstąpienia od podstawowej zasady rozliczenia kosztów postępowania nieprocesowego. Wobec faktu, że uczestniczka korzystała w postępowaniu apelacyjnym z pomocy prawnej pełnomocnika ustanowionego z urzędu, o kosztach przedmiotowej pomocy Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 roku prawo o adwokaturze (Dz.U.2014.635 j.t.). Wysokość wynagrodzenia pełnomocnika z urzędu ustalono natomiast w oparciu o § 7 ust. 1 pkt. 10 w zw. z § 6 pkt 6 i § 13 ust. 1 pkt 1 oraz w zw. z § 2 ust. 3 oraz § 19 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 2013 poz. 461.), przy uwzględnieniu stawki podatku VAT w wysokości 23%. W punkcie V. postanowienia na podstawie art. 113 ust. 4 w zw. z art. 83 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn. Dz. U. Nr 90, poz. 594 ze zm.), orzeczono o wynagrodzeniu biegłego A. K. z tytułu wynagrodzenia za stawienie się na rozprawę i wydanie opinii ustnej, gdyż odstąpiono od obciążania uczestników tymi kosztami.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.