( Dz. U. 2012 poz. 444) w sprawie określenia dowodów stanowiących podstawę przyznania i wypłaty zasiłków z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, wskazując iż: - § 18 pkt 2 stanowi , „ iż dowodem stanowiącym podstawę przyznania i wypłaty zasiłku macierzyńskiego przysługującego ubezpieczonemu za okres ustalony przepisami Kodeksu pracy jako okres dodatkowego urlopu macierzyńskiego albo dodatkowego urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego, w razie gdy zasiłek macierzyński za okres bezpośrednio poprzedzający okres objęty wnioskiem o udzielenie takiego urlopu był pobierany przez tego ubezpieczonego jest (…) wniosek ubezpieczonego złożony płatnikowi zasiłku macierzyńskiego przed terminem rozpoczęcia korzystania z tego zasiłku za okres ustalony przepisami Kodeksu pracy jako okres dodatkowego urlopu macierzyńskiego albo dodatkowego urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego - w przypadku ubezpieczonego niebędącego pracownikiem;” - §. 18a pkt 3 stanowi, „ iż dowodem stanowiącym podstawę przyznania i wypłaty zasiłku macierzyńskiego przysługującego ubezpieczonemu za okres ustalony przepisami Kodeksu pracy jako okres urlopu rodzicielskiego , w razie gdy zasiłek macierzyński za okres bezpośrednio poprzedzający okres objęty wnioskiem o udzielenie tego urlopu był pobierany przez tego ubezpieczonego jest (…) wniosek ubezpieczonego złożony płatnikowi zasiłku macierzyńskiego przed terminem rozpoczęcia korzystania z tego zasiłku za okres ustalony przepisami Kodeksu pracy jako okres urlopu rodzicielskiego - w przypadku ubezpieczonego niebędącego pracownikiem „ Rację zatem ma organ rentowy wskazując, iż regulacje cytowanego rozporządzenia przewidują uprzednie, wyprzedzające złożenie wniosku o wypłatę zasiłku w stosunku do terminu skorzystania z dodatkowego urlopu macierzyńskiego i urlopu rodzicielskiego. Jednak konstatacja ta w ocenie Sądu nie przesądza o rozstrzygnięciu w niniejszej sprawie, a co więcej byłoby zbytnim uproszczeniem, gdyż nie odnosi się do takich kwestii jak określenia charakteru terminu wskazanego w rozporządzeniu oraz nie analizuje wzajemnych relacji między zasadami ustrojowymi wyrażonymi w ustawie zasiłkowej a regulacją zawartą w cytowanym akcie niższej rangi. W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę i przedmiotowe rozporządzenie w zakresie nas interesującym zostało wydane na podstawie wyraźnej delegacji ustawowej tj. art. 59 ust. 15 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r.o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa zgodnie z którym „ Minister właściwy do spraw zabezpieczenia społecznego określa , w drodze rozporządzenia , inne wymagane dowody stanowiące podstawę przyznania i wypłaty zasiłków „ Z delegacji ustawowej wynika wyraźnie iż właściwy Minister został upoważniony tylko i wyłącznie do określenia „ wymaganego dowodu stanowiącego podstawę przyznania i wypłaty zasiłku „ tutaj macierzyńskiego ( za dodatkowy urlop macierzyński i urlop rodzicielski ). W żadnym wypadku delegacja ta nie daje uprawnienia Ministrowi do określenia terminu do którego należy złożyć ten dowód ( wniosek ). Innymi słowy delegacja Ministra obejmuje tylko i wyłącznie określenie ( sprecyzowanie ) wymaganych dowodów w oparciu o który wypłaca się świadczenie ( np. wniosek pracownicy złożony i potwierdzony przez pracodawcę w przypadku ubiegania się o dodatkowy urlop macierzyński, zwolnienie lekarskie w przypadku ubiegania się o zasiłek chorobowy itp. ), zaś poza jego kompetencją pozostaje kwestia określenia terminu do którego należy przedłożyć ów dowód a co za tym idzie określenie także kwalifikacji tego terminu ( termin zawity, termin instrukcyjny ). Przekroczenie delegacji ustawowej ma doniosłe znaczenie. Jak przyjmuje się bowiem konstrukcja rozporządzenia jako aktu wykonawczego do ustawy jest zdeterminowana trzema podstawowymi warunkami: 1) wydania rozporządzenia na podstawie wyraźnego, to jest opartego nie tylko na domniemaniu i wykładni celowościowej, szczegółowego upoważnienia ustawy w zakresie określonym w upoważnieniu, 2) wydania rozporządzenia co do przedmiotu i treści normowanych stosunków, w granicach udzielonego przez ustawodawcę upoważnienia do wydania tego aktu i w celu wykonania ustawy, 3) niesprzeczności treści rozporządzenia z normami Konstytucji RP oraz z ustawą, na podstawie której zostało wydane, a także z wszystkimi obowiązującymi ustawami, które w sposób bezpośredni lub pośredni regulują materie będące przedmiotem rozporządzenia. Naruszenie choćby jednego z tych warunków może powodować zarzut niezgodności rozporządzenia z ustawą. Innymi słowy - ze względu na funkcjonalną więź rozporządzenia z ustawą upoważniającą - przedmiotem regulacji rozporządzenia mogą być jedynie sprawy należące do zakresu normowania ustawy upoważniającej. To, że rozporządzenie jest wydawane na podstawie i w granicach upoważnienia udzielonego przez ustawę oraz hierarchiczne powiązanie rozporządzenia z ustawą sprawia, iż zakres swobody twórcy rozporządzenia jest ograniczony na dwa sposoby: "pozytywnie" - przez wskazanie przez daną ustawę zakresu spraw przekazanych do normowania i kierunku tego unormowania oraz "negatywnie" - przez wymaganie braku jego niezgodności z wszystkimi normami hierarchicznie wyższymi (por. S. Wronkowska: Model rozporządzenia jako aktu wykonawczego do ustaw w świetle Konstytucji i praktyki, [w:] Konstytucyjny system źródeł prawa w praktyce, red. A. Szmyt, Warszawa 2005, s. 77). Trybunał Konstytucyjny wskazywał (por. wyrok z 12 lipca 2007 r., U 7/06, OTK ZU 2007 nr 7A, poz. 76), że wykonawczy charakter rozporządzenia oznacza, iż przepisy tego aktu normatywnego muszą pozostawać w związku merytorycznym i funkcjonalnym z rozwiązaniami ustawowymi. Upoważnienie ustawowe może zezwalać na modyfikację treści ustawy za pomocą rozporządzenia, ale to pozwolenie musi być wyrażone wprost w przepisie upoważniającym. Takie stanowisko znajduje potwierdzenie w § 115 i § 116 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie "Zasad techniki prawodawczej" (Dz.U. Nr 100, poz. 908). Zgodnie z tą regulacją, akt wykonawczy do ustawy nie może w sposób samoistny zmieniać ani modyfikować treści norm zawartych w aktach hierarchicznie wyższych. Zmiana albo modyfikacja taka jest możliwa jedynie wówczas, gdy jest to wyraźnie wyrażone w przepisie upoważniającym. Od woli ustawodawcy zależy bowiem, w jaki sposób będzie ukształtowana treść rozporządzenia i w jakim stopniu akt podustawowy ma wpływać na przepisy zawarte w ustawie (por. S. Wronkowska, M. Zieliński: Komentarz do zasad techniki prawodawczej, Warszawa 2004, s. 236-237). Trybunał Konstytucyjny podkreślał, że przepisy rozporządzenia określają warunki zastosowania norm ustanowionych w samej ustawie i uszczegóławiają je w takim stopniu, w jakim ustawodawca tego nie uczynił ze względu na ich drugorzędne znaczenie. Rozporządzenie nie może jednak uzupełniać ustawy, rozbudowywać przesłanek zrealizowania jakiejś normy prawnej określonej w ustawie lub takich elementów procedury, które nie odpowiadają jej ustawowym założeniom. Modyfikacja czy uzupełnianie ustawy w drodze rozporządzenia nie mogą być usprawiedliwiane tym, że w przepisie upoważniającym zawarte zostało sformułowanie "określa szczegółowe zasady i tryb postępowania". Również organ wydający akt wykonawczy nie może twierdzić, że wydanie rozporządzania o danej treści było celowe czy racjonalne, mimo że delegacja nie zawierała upoważnienia do uregulowania konkretnych materii (por. też K. Działocha: Uwagi do art. 92, [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, red. L. Garlicki, t. II, Warszawa 2001). W konsekwencji jasnym staje się, iż określenie w spornym rozporządzeniu w §
pkt 3 terminu do jakiego „ osoba niebędąca pracownikiem „ winna złożyć wniosek ( który jest jednocześnie traktowany jako dowód skorzystania z dodatkowego zasiłku macierzyńskiego i urlopu rodzicielskiego ) o wypłatę zasiłku macierzyńskiego za dodatkowy urlop macierzyński i urlop rodzicielski wyraźnie wykracza poza upoważnienie ustawowe. Dodatkowo nic tu nie ma do rzeczy argument o racjonalności bądź celowości określenia terminu dla tej kategorii ubezpieczonych w rozporządzeniu. Ta kategoria ubezpieczonych tj. „ osoby nie będące ubezpieczonymi „ ( głównie osobą prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą ) de facto „same sobie „ udzielają urlopów macierzyńskich także w wymiarze dodatkowym w tym też urlopów rodzicielskich ( w przypadków pracowników urlopów tych udziela pracodawca ) . W tej sytuacji racjonalnym wydawałoby się, iż osoby te o fakcie skorzystania z nich dla celów porządkowych i prewencyjnych ( ograniczenia nadużyć ) powinny zawiadamiać organ wypłacający ( płatnika – ZUS ) w określonym terminie ( najlepiej przed skorzystaniem z nich ). Jednakże jak zostało wcześniej wspomniane nawet argumenty racjonalno – celowościowe nie mogą kreować prawa organu delegowanego do poszerzenia materii rozporządzenia o kwestie, które nie przekazano w delegacji ustawowej. Należy też wspomnieć, iż organ rentowy w apelacji zdaje się nadawać terminowi określonemu w §
pkt 3 przedmiotowego rozporządzenia charakter terminu zbliżonego do terminu zawitego skoro twierdzi, iż złożenie „ dowodu „, „ wniosku „ o wypłatę spornych świadczeń po terminie ( po rozpoczęciu korzystania z dodatkowego urlopu macierzyńskiego i urlopu rodzicielskiego ) skutkuje utratą prawa do tego świadczenia. Z definicji terminu zawitego wynika bowiem, iż niepodjęcie danej czynności w okresie czasu zakreślonym tym terminem przez uprawniony podmiot, powoduje wygaśnięcie przysługującego mu prawa. Kwalifikacja skutku niedotrzymania terminu ( przy założeniu iż rozporządzenie taki termin może w ogóle określać ) oznaczałaby to iż rozporządzenie regulowałoby zasadniczą ( a nie drugorzędną, porządkową ) kwestie związaną z przyznawaniem świadczenia w postaci prawa do zasiłku macierzyńskiego a nadto jak zostanie to wykazane byłoby to sprzeczne z zasadami ustawowymi (ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa ) regulującymi kwestię przyznawania właśnie tych świadczeń, uzupełniając przesłanki realizacji tego świadczenia o elementy nie odpowiadające założeniom ustawowym. Ustawodawca jeśli chce osiągnąć skutek w postaci przymuszenia uprawnionego do złożenia „ dowodu „ będącego podstawą przyznania świadczenia ubezpieczeniowego w określonym terminie wprost w ustawie go określa , a co więcej wskazuje też na sankcję z którą wiąże się przekroczenie terminu. Przykładem takiej regulacji jest art. 62 ust.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.