Sygn. akt IX Ca 406/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 września 2014 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie IX Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Bożena Charukiewicz Sęd
§ 11ust.
1 pkt.
- a)umowy łączącej strony. Rację ma skarżący, iż Sąd nie był uprawniony do potrącenia przedmiotowej kary z przysługującej mu wierzytelności dochodzonej pozwem już choćby z tego tytułu, że pozwana nigdy o nią nie wnosiła. Zgodnie bowiem z art. 498 § 1 k.c. gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Z kolei w myśl art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Jak wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy pozwana nigdy nie domagała się od powoda kary umownej przewidzianej § 11 ust. 1 pkt.
- a)umowy łączącej strony. Tym samym roszczenie z tego tytułu - abstrahując od jego zasadności - nie stało się wymagalne i jako takie nie nadawało się do potrącenia. Poza tym Sąd oceniając zasadność zgłoszonego zarzutu potrącenia ograniczony jest, zarówno samą podstawą faktyczną roszczenia objętego zarzutem potrącenia, jak i wysokością kwoty zgłoszoną do potrącenia. Pozwana zgłaszając w odpowiedzi na pozew zarzut potrącenia wyraźnie wskazała, iż do potrącenia przedstawia swoją wierzytelność z tytułu kary umownej,
§ 11ust.
1 pkt. c) umowy łączącej strony. Z tych też względów jeśli Sąd Rejonowy uznał, że zgłoszona do potrącenia wierzytelność nie przysługuje pozwanej - a na to wskazuje uzasadnienie zaskarżonego wyroku - to nie był uprawniony do potrącenia innej wierzytelności, która - zdaniem tego Sądu - pozwanej przysługuje. Nie można się jednak zgodzić z twierdzeniami apelacji, jakoby powyższe uzasadniało przyjęcie, iż Sąd Rejonowy dopuścił się naruszenia przepisu art. 321 § 1 k.p.c. Do naruszenia tego przepisu dochodzi bowiem w przypadku orzeczenia ponad żądanie zawarte w pozwie (również wzajemnym), a nie w przypadku wykroczenia poza granice objęte zarzutem potrącenia. W takiej sytuacji Sąd uchybia przepisom prawa materialnego, a nie wskazanemu powyżej przepisowi art. 321 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy nie jest przy tym związany zarzutami naruszenia prawa materialnego, stąd też możliwe było poczynienie uwag w zakresie art. 498 § 1 i art. 455 k.c. Kontynuując rozważania na temat kary umownej,
§ 11ust.
1 pkt. a) umowy łączącej strony, Sąd Okręgowy wskazuje, że niezależnie od powyższych uwag pomniejszenie przysługującego powodowi wynagrodzenia, o wysokość tej kary, w okolicznościach niniejszej sprawy, uznać należy za wadliwe. W tym zakresie podzielić należy podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 483 k.c. Zgodnie z treścią tego przepisu można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). Kara umowna,
cyt. powyżej przepisie należy się wierzycielowi tylko wówczas, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności za które odpowiedzialność ponosi dłużnik (art. 471 k.c.). Oczywiście w świetle art. 353 1 k.c. za dopuszczalną uznać należy sytuację, w której dłużnik przyjmuje na siebie odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania z powodu oznaczonych okoliczności, za które na mocy ustawy odpowiedzialności nie ponosi, np. związanych z siłą wyższą (art. 473 § 1 k.c.). Za niedopuszczalne uznać należałoby jednak przyjęcie przez dłużnika odpowiedzialności za okoliczności dotyczące wierzyciela. Przenosząc powyższe uwagi teoretyczne na grunt niniejszej sprawy uznać należało, że kara umowna,
§ 11ust.
1 pkt.
- a)umowy łączącej strony i o którą Sąd Rejonowy pomniejszył przysługujące powodowi świadczenie, pozwanej nie przysługuje. W przepisie art. 649 4 § 1 k.c. ustawodawca określił odstąpienie przez wykonawcę z powodu braku ustanowienia gwarancji zapłaty jako (verba legis) "odstąpienie z winy inwestora", które należy rozumieć jako prawo do odstąpienia z przyczyn, za które inwestor ponosi odpowiedzialność. Ma to wpływ na ocenę prawną skutków wykonania uprawnienia do odstąpienia od umowy. I tak w razie skorzystania przez wykonawcę z prawa odstąpienia wskazanego w art. 649 4 § 1 k.c. strony co do zasady nie są zobowiązane do zwrotu spełnionych świadczeń (skutek na przyszłość), niemniej podmiot odstępujący jest uprawniony do żądania naprawienia szkody powstałej wskutek przedwczesnego zakończenia stosunku kontraktowego (art. 494 in fine k.c.). Przesądzenie przez ustawodawcę, że odstąpienie od umowy następuje z przyczyn zawinionych przez inwestora, ma też bezpośredni wpływ na ocenę kary umownej zastrzeżonej w § 11 ust. 1 pkt.
- a)umowy łączącej strony. Skoro w przywołanym powyżej zapisie umowy wskazano, iż zamawiający ma prawo naliczyć wykonawcy karę umowną w przypadku odstąpienia od umowy przez wykonawcę to oznacza to tylko tyle, że kara ta przysługiwałaby zamawiającemu, gdyby do odstąpienia od umowy przez wykonawcę doszło z przyczyn, za które ponosiłby on odpowiedzialność. Z taką sytuacją nie mieliśmy jednak do czynienia w niniejszej sprawie. Z tych wszystkich względów uznając, że nie było żadnych podstaw do zmniejszenia przysługującego powodowi wynagrodzenia dochodzonego pozwem o kwotę kary umownej w wysokości 10%, zaskarżone orzeczenie należało zmienić w pkt. 2 zasądzając od pozwanej na rzecz powoda - ponad kwotę zasądzoną w pkt. 1 zaskarżonego wyroku - kwotę 4.214,54 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 22 kwietnia 2013 r. do dnia zapłaty oddalając powództwo w pozostałym zakresie (art. 386 § 1 k.p.c.). Podstawą rozstrzygnięcia w zakresie odsetek ustawowych stanowił przepis art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Zgodzić się należy z Sądem Rejonowym, że w niniejszej sprawie odsetki te można zasądzić dopiero od daty sporządzenia przez pozwaną odpowiedzi na pozew, albowiem w tej dacie pozwana niewątpliwie posiadała już wiedzę na temat żądania powoda. Powód nie wykazał, aby wcześniej skierował do pozwanej skuteczne wezwanie do zapłaty kwoty dochodzonej pozwem. Podniesione w tym zakresie - co do należności odsetkowej - zarzuty apelacyjne były chybione. Skarżąca wywodziła bowiem, że jej pismo z dnia 31 grudnia 2012 r. zawierające oświadczenie o odstąpieniu od umowy i wezwanie do zapłaty wynagrodzenia wynikającego z umowy mogło zostać skutecznie doręczone pozwanej za pośrednictwem Zakładu (...) sp. z o.o. w B., reprezentowanego przez J. B., który to został wskazany w umowie łączącej strony jako osoba uprawniona do reprezentowania pozwanej. Zgodzić sie należy z poglądem Sądu pierwszej instancji co do tego, że o ile wezwanie do udzielenia gwarancji mogło być skierowane nie do samej pozwanej a do wskazanego w umowie jej reprezentanta, o tyle już samo odstąpienie od umowy, będące realizacją uprawnienia kształtującego, powinno być skierowane bezpośrednio do pozwanej. Niezależnie jednak od powyższego wskazać trzeba, że nawet gdyby podzielić pogląd skarżącego co do tego, że skutek w postaci skutecznego odstąpienia przez niego od umowy nastąpił już z chwilą złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy działającemu w imieniu pozwanej Zakładowi (...) sp. z o.o. w B., to i tak brak byłoby podstaw do podzielenia zarzutów skarżącego odnośnie niewłaściwego określenia przez Sąd Rejonowy terminu od którego powodowi należą się odsetki ustawowe. Wykonanie uprawnienia do odstąpienia od umowy na podstawie art. 649 4 § 1 k.c. wywołuje skutek na dzień odstąpienia (ex nunc). Jednocześnie na zamawiającym ciąży obowiązek zapłaty wynagrodzenia, mimo niewykonania dzieła. Roszczenie wykonawcy o zapłatę tego wynagrodzenia staje się wymagalne zgodnie z art. 455 k.c., czyli po wezwaniu inwestora, nie zaś według terminów określonych w umowie (wyrok SN z dnia 23 marca 2000 r., II CKN 803/98, Biuletyn SN 2000, nr 7, s. 9). Tym samym roszczenie powoda stało się wymagalne dopiero po skutecznym wezwaniu pozwanej do zapłaty kwoty dochodzonej pozwem. Brak było podstaw do uznania, że pozwana została skutecznie wezwana do zapłaty już z chwilą doręczenia, czy to pisma powoda z dnia 31 grudnia 2012 r., czy to pozwu Zakładowi (...) sp. z o.o. w B.. Jak wynika bowiem z treści umowy łączącej strony (...) sp. z o.o. w B., był osobą uprawnioną do reprezentowania pozwanej w trakcie realizacji umowy, w tym do uzgadniania form i metod pracy, udzielania koniecznych informacji, podejmowania niezbędnych działań wynikających z umowy koniecznych do prawidłowego jej wykonania. Z treści przedmiotowego umocowania wynika, że Zakład (...) sp. z o.o. w B., takowe umocowanie stracił z chwilą odstąpienia przez powoda od przedmiotowej umowy. Stąd też odsetki ustawowe od zasądzonej na rzecz powoda kwoty przysługują mu od daty wskazanej przez Sąd Rejonowy w zaskarżonym orzeczeniu, czyli od dnia 22 kwietnia 2013 r. Brak było dowodów na to, że powód wcześniej wezwał pozwaną do zapłaty kwoty dochodzonej pozwem. Z tych wszystkich względów apelacja powoda w pozostałym zakresie podlegała oddaleniu jako bezzasadna (art. 385 k.p.c.). Konsekwencją zmiany pkt. 2 zaskarżonego wyroku była konieczność zmiany także pkt. 3 tego wyroku, w którym Sąd Rejonowy orzekł o kosztach procesu. Sąd Okręgowy zmieniając ten punkt wyroku zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 4.508 zł tytułem kosztów procesu. Podstawę rozstrzygnięcia w tym przedmiocie stanowił przepis art. 100 zdanie drugie k.p.c. Z uwagi na to, że powód ostatecznie uległ tylko co do nieznacznej części swojego żądania (w zakresie odsetek ustawowych dochodzonych za okres od dnia 4 grudnia 2012 r. do dnia 21 kwietnia 2013 r.) Sąd Okręgowy zasądził na jego rzecz 100% poniesionych przez niego kosztów procesu. Obejmowały one opłatę od pozwu (2.108 zł) i wynagrodzenie ustanowionego w sprawie pełnomocnika (2.400 zł). O kosztach procesu za instancję odwoławczą również orzeczono na podstawie art. 100 zdanie drugie k.p.c. zasądzając na rzecz powoda 100% poniesionych przez niego kosztów, gdyż tak jak przed sądem pierwszej instancji uległ on jedynie w niewielkiej części roszczenia odsetkowego.