Sygn. akt V Pa 92/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w Słupsku V Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSO Danuta Szykut Sęd
k.p. Warto też zauważyć, że taka regulacja nie pozbawia pracownika roszczeń o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, nieobjętych ryczałtem. Jednocześnie ustawa nie precyzuje formy takiego ryczałtu, należy zatem przyjąć, że może on mieć różną formę i nazwę. Nie ma zatem przeszkód, by nadać mu także formę premii uznaniowej, o ile spełnia on wskazany powyżej wymóg dotyczący wysokości takiej premii (tak : Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych 2008-09-12, I BP 4/08, Opubl: Legalis). Premia uznaniowa wypłacana powodom nie spełnia wymogów ryczałtu za nadgodziny bowiem nie było utrudnień w rzetelnym ewidencjonowaniu faktycznych godzin pracy powodów, pracujących stale w zakładzie w B., z zeznań pozwanego oraz dyrektora technicznego M. M.nie wynika, za jaką ilość przewidywanych godzin nadliczbowych był przyznany ryczałt w formie premii uznaniowej i że strony ustaliły wyraźnie tego rodzaju ryczałt (art.
§ 4k.p.).
Mając na uwadze powyższe Sąd Rejonowy na podstawie przepisu art.
k.p. zasądził na rzecz powodów A. Ż.kwotę 15.247,80 zł, P. J.kwotę 21.882,05 zł i na rzecz L. L.kwotę 21.346,37 zł brutto wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wymagalności tytułem wynagrodzenia i dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. W pozostałym zakresie Sad I-ej instancji powództwo oddalił. O kosztach procesu sąd orzekł stosownie do treści 98 k.p.c. i § 11 ust. 1 pkt. 2 i § 6 pkt. 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, mając na uwadze fakt, iż Sąd I-ej instancji oddalił powództwo tylko w nieznacznym zakresie i zasądził od pozwanego na rzecz każdego z powodów po 1800 zł kosztów zastępstwa procesowego i po 17 zł zwrotu opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa. O kosztach sądowych Sąd Rejonowy orzekł stosownie do treści przepisu art. 113 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych podzielając pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z 5.03.2007 r. (I PZP 1/2007 publ. OSNP 2007/19-20 poz. 269) przyjmując, iż na koszty sądowe składa się opłata od powództwa A. Ż. w kwocie 762,39 zł , P. J. w kwocie 1095 zł i L.L. w wysokości 1068 zł, i wydatki tj. koszty stawiennictwa świadków M. i D. w wysokości 92 zł (k.56-57) świadka M. w kwocie 46 zł (k.84) i koszty opinii biegłego 1.214,82 zł (k.116) i opinii uzupełniającej 195,93 zł (k.148). Na zasadzie przepisu art. 477 2 § 1 k.p.c. Sąd Rejonowy nadał wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności do wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia powodów. Apelację od powyższego wyroku wywiódł pozwany. Zaskarżył wyrok w części co do punktu I i III, w których Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz powodów: A. Ż.łączną kwotę 15.247,80 zł, P. J.łączną kwotę 21.882,05 zł i L. L.łączna kwotę 21.346,37 zł wraz z ustawowymi odsetkami od kwot i dat wskazanych w sentencji wyroku oraz orzekł o nadaniu rygoru natychmiastowej wykonalności do kwoty 1.790 zł. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1.naruszenie prawa procesowego mające istotne znaczenie dla wyniku sprawy, tj. art. 233 § 1 i 2 k.p.c. i art. 328 § 2 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów oraz oparcie wyroku na opinii biegłej sporządzeni w oparciu o błędną tezę dowodową i wyliczenia (na podstawie zeznań świadków i powodów), co w konsekwencji doprowadziło zawyżonych wyliczeń w opinii biegłej i bezpodstawne zasadzenie należności na rzecz powodów; 2.naruszenie prawa procesowego mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 328 § 2 k.p.c. poprzez brak w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odniesienia przez Sąd I instancji do opinii uzupełniającej biegłego z dnia 17 lipca 2012 r. i wskazania dlaczego Sąd I instancji nie wziął pod uwagę wyliczeń zawartych w tej opinii; 3.naruszenie prawa materialnego, tj. art.
§ 1k.p.
poprzez zasądzenie na jego podstawie roszczeń powodów, w sytuacji, gdy należności powodów zostały już im wypłacone w formie gotówkowej w trakcie trwania stosunku pracy; 4.naruszenia prawa procesowego mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 246 k.p.c. poprzez przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków na okoliczności zawarte w listach obecności, których forma pisemna wymagana jest przez ustawę; 5.naruszenie prawa procesowego mające istotne znaczenie dla wyniku sprawy, tj. 233 § 1 i 2 k.p.c. i art. 328 § 2 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów oraz dokonanie oceny dowodów w sposób wybiórczy polegający na zupełnym pominięciu przedstawionych przez pozwanego list obecności powodów w pracy pomimo faktu, iż był to jedyny dowód z dokumentu przydatny do rozstrzygnięcia w sprawie;
- naruszenie prawa procesowego mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego w celu ustalenia faktów mających znaczenie dla sprawy, tj. odmówienie mocy dowodowej przedstawionym przez pozwanego listom obecności za jednoczesnym uznaniem mocy dowodowej zeznań świadków w tym zakresie. W konkluzji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zmianę zaskarżonego wyroku w pkt IV i V odnośnie kosztów zastępstwa procesowego w sprawie i kosztów sądowych stosownie do zmienionego rozstrzygnięcia. Odpowiedź na apelację złożył pełnomocnik powodów, jednocześnie wnosząc o oddalenie apelacji w całości oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Okręgowy podzielił ocenę dowodów dokonaną przez Sąd I instancji nie dostrzegając w tej ocenie uchybień, które uzasadniałaby przyjęcie, że jest ona dowolną i tym samym wykraczającą poza ramy zakreślone treścią art. 233§1 kpc. Sąd II instancji przyjął te ustalenia jako własne, bez konieczności ich powtarzania. Podniesiony w apelacji zarzut związany jest z naruszeniem normy wyrażonej w art. 233§1 kpc, gdyż w ocenie pozwanego Sąd I instancji dopuścił się sprzeczności istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. Stosowanie do dyspozycji art. 233§1 kpc, sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. W doktrynie wskazuje się, że granice swobodnej oceny dowodów wyznaczają trzy czynniki: logiczny, ustawowy oraz ideologiczny. Czynnik logiczny oznacza, że sąd ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych. Rozumowanie sędziego z reguły ma charakter rozumowania dedukcyjnego (rzadziej redukcyjnego), powinien on zatem kierować się określonymi schematami, przewidzianymi w logice formalnej dla tego typu rozumowania. W konsekwencji między wnioskami sądu, które wyprowadza on przy ocenie poszczególnych dowodów, nie mogą istnieć sprzeczności. Wszystkie wnioski muszą stanowić logiczną całość. Z orzeczeń SN wynika, że własne przekonanie sądu nie może naruszać zasady logicznego powiązania wniosków z zebranym w sprawie materiałem. Sąd może dawać wiarę tym lub innym świadkom, czyli swobodnie oceniać ich zeznania, nie może jednak na tle tych zeznań budować wniosków, które z nich nie wynikają (np. orz. SN z 26 listopada 1949 r., WaC 154/49, DPP 1950, nr 3, z 29 sierpnia 1974 r., I CR 338/74, Biul. SN 1974, nr 12, poz. 227, z 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNCP 1980, nr 10, poz. 200). Por. także S. Rejman: Granice sędziowskiej swobodnej oceny dowodów, BMS 1961, nr 7-
- Przysługujące sądowi prawo swobodnej oceny dowodów (odnosi się to obecnie zarówno do sądu I, jak i w odpowiednim zakresie do sądu II instancji) musi być tak stosowane, aby prawidłowość jego realizacji mogła być sprawdzona w toku instancji (por. np. orz. SN z 8 sierpnia 1967 r., I CR 58/67, PUG 1968, nr 1, poz. 22). W tym miejscu warto zwrócić uwagę na stanowisko wyrażone w orzecznictwie, zgodnie z którym skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 kpc wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak SN w orz. z 6 listopada 1998 r., II CKN 4/98 nie publ.). Por. również orz. SN z 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, OSNC 2000, nr 10, poz. 189, i z 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, OSNAPiUS 2000, nr 19, poz.
- Zważywszy na fakt, że pozwany nie wykazał, naruszenia przez Sąd I instancji zasad logicznego rozumowania lub innego sposobu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów, nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 233§1 kpc. Zarzuty przedstawione w apelacji przedstawiają odmienną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego. Na wstępie rozważań zasadnym jest wskazanie, iż wbrew temu co podnosi skarżący nie można uznać, że Sąd Rejonowy ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy w sposób wadliwy, dopuszczając się naruszenia przewidzianych w przepisach procedury cywilnej reguł tej oceny. Uzasadnienie apelacji w tym zakresie sprowadza się w istocie do polemiki z prawidłowymi ustaleniami dokonanymi przez Sąd oraz przedstawienia przez skarżącego jego własnej oceny materiału dowodowego. Tymczasem postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na przedstawieniu przez skarżącego własnej wersji przebiegu wydarzeń, a więc stanu faktycznego będącego wynikiem jego własnej oceny dowodów. Skarżący może tylko wskazywać - posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi - że Sąd rażąco naruszył ustanowione w art. 233 § 1 k.p.c. zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów i że naruszenie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 nr 7-8, poz. 139). W ocenie Sądu Okręgowego tego typu uchybień Sądowi I instancji przypisać nie można. Sąd ten dokonał bowiem oceny całości zebranego w sprawie materiału dowodowego przy uwzględnieniu reguł zawartych w art. 233 § 1 k.p.c. nakazujących sądowi oceniać wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. W tym miejscu zaznaczyć należy, że uzasadnienie wyroku cywilnego powinno spełniać określone wymagania o charakterze ogólnym. Redagowanie motywów musi być przede wszystkim podporządkowane pewnym założeniom metodycznym. Uzasadnienie nie może być komponowane spontanicznie, według jakiegoś luźnego toku skojarzeń faktów i kwestii prawnych. Musi być ono wynikiem zastosowania, przyjęcia planu i być wyrazem określonej metody. Pożądana jest staranność i dokładność. Należy opowiedzieć się za postulatem dostatecznego uzasadnienia rozstrzygnięcia ( principium reddendae rationis sufficientis). Wymaga się, aby uzasadnienie było zwięzłą syntezą i zarazem syntezą pełną. Nie należy przeciążać argumentacją uzasadnienia. Wynika z tego niebezpieczeństwo: nil probat qui nimium probat. Siła przekonująca uzasadnienia nie będzie zależała od liczby argumentów, ale od ich celności, trafności. Uzasadnienie powinno być realne i adekwatne, a nie pozorne. Powinno być ono przekonywające przede wszystkim dla samego sędziego. Uzasadnienie wyroku powinno być tak ujęte, aby każdy czytelnik odniósł wrażenie i przekonanie, że sprawa została pod każdym względem zbadana i że zachowana została zasada kontradyktoryjności ( audiatur et alterapars). Dlatego też motywy nie powinny być ściśle formalistyczne, zdawkowe. Zasadnicze wymaganie dotyczy jasności motywów. Ideałem bowiem jest nie tylko dobre rozstrzygnięcie, ale także jasne i dobre uzasadnienie. Temu celowi służy zwięzłość wypowiedzi. W uzasadnieniu wyroku nie powinno być też miejsca na dyskusję. Tradycyjna francuska zasada: "sąd rozstrzyga, a nie dyskutuje" ( la cour décide, elle ne discute pas) wpłynęła niewątpliwie na zwięzłość motywów i określony styl argumentowania. Tymi względami tłumaczy się postulat, który w pewnej mierze sięga już w sferę samej treści i stylu uzasadnień, a mianowicie postulat, aby ustalić tylko te fakty, które są podstawą wyroku. W tym miejscu podkreślić należy, że w konkretnej sprawie Sąd I-ej instancji sporządził uzasadnienie spełniające wymogi określone w przepisie art. 328 § 2 k.p.c., a zatem zarzut naruszenia powyżej powołanego przepisu nie zasługuje na uwzględnienie przez Sąd Okręgowy. Rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego opiera się na słusznym założeniu, iż powodowie przez cały okres zatrudnienia w Firmie Handlowej (...), świadczyli pracę w jednakowym, niezmiennym 12 –godzinnym systemie pracy, podczas zmian od 07.00 do 19.00 i od 19.
- do 07.00 na 24 godziny wolne przez wszystkie dni tygodnia i cały miesiąc. Powyższe zostało potwierdzone zeznaniami świadków, w tym dyrektora technicznego, który sprawował bezpośredni nadzór na pracą powodów oraz nią kierował. Zatem przedłożone przez pozwanego w toku postępowania listy obecności powodów za okres od września 2008 r. do czerwca 2009 r., obejmujące godziny pracy od 06.00 do 14.00, od 14.00 do 22.00 oraz od 22.00 do 6.
- nie odpowiadały systemowi pracy, który obowiązywał powodów oraz godzinom, które faktycznie przepracowali. Zatem Sąd I-ej instancji słusznie nie dał wiary przedłożonym przez pozwanego listom obecności. Sąd I-ej instancji prawidłowo oparł rozstrzygnięcie przedmiotowej sprawy na opinii biegłej z zakresu księgowości, która wyliczyła obowiązującą powodów w poszczególnych miesiącach ustawową normę czasu pracy, z uwzględnieniem urlopów wypoczynkowych na podstawie wzoru wynikającego z przepisu art. 130 k.p. i porównując z czasem pracy powodów wynikającym z systemu 12 godzin pracy na 24 godziny odpoczynku, wyliczyła występujące w poszczególnych okresach przekroczenia norm czasu pracy powodów. W ocenie Sądu Okręgowego opinia biegłej jest jasna, logiczna i nie zawiera błędów rachunkowych. Nadto pełnomocnik pozwanego nie wniósł żadnych zastrzeżeń merytorycznych do opinii. Odnośnie zarzutu naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 246 k.p.c. poprzez przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków na okoliczności zawarte w listach obecności podnieść należy, że pozwany mimo ciążącego na nim obowiązku nie prowadził rzetelnie ewidencji czasu pracy powodów. W uzasadnieniu wyroku z dnia 05.05.1999 r., w sprawie I PKN 665/98, Sąd Najwyższy podniósł, że brak dokumentacji wynikający z zaniechania jej prowadzenia przez pracodawcę powoduje zmianę wynikającego z art. 6 k.c. rozkładu ciężaru dowodu i przerzucenie go na osobę zaprzeczającą udokumentowanym faktom, z których strona procesowa wywodzi skutki prawne. W sprawie o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych pracodawca ma obowiązek wykazać, że pracownik nie pracował w takim rozmiarze jak twierdzi, a tym bardziej jaki udokumentował. Pracownik wykonujący prace w godzinach nadliczbowych ma prawo do dodatku przewidzianego w art.
§ 1k.p.
W myśl bowiem tego przepisu za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje dodatek w wysokości: 1)100 % wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających: a)w nocy, b)w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, c)w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub w święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, 2)50 % wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu niż określony w pkt 1. Prawo pracownika do wynagrodzenia za prace w godzinach nadliczbowych nie może być wyłączone lub ograniczone umową stron. Natomiast w razie zawarcia takiego zapisu w umowie o pracę byłby on nieważny z mocy art. 18 § 2 k.p., według którego postanowienia umów o prace mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy są nieważne. Zamiast nich stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy. Dlatego też pracodawca nie może skutecznie umówić się ze swoim pracownikiem, że w zamian za prace w godzinach nadliczbowych będzie mu wypłacał premię uznaniową. Byłoby to bowiem rozwiązanie niekorzystne dla pracownika. Premia uznaniowa jest bowiem zupełnie innym świadczeniem niż wynagrodzenie za prace w godzinach nadliczbowych. Ponadto jak sama nazwa wskazuje, jest uzależniona od swobodnej decyzji pracodawcy i nie ma charakteru obligatoryjnego. Pracownik nie mógłby więc dochodzić przed sądem jej wypłaty. Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 lipca 2006 roku, sygn. akt I PK 40/06, OSNP 2007/15-16/212) stwierdzając, że uzgodnienie z pracownikiem wynagrodzenia za prace w godzinach nadliczbowych w formie premii uznaniowej nie zwalnia pracodawcy z obowiązku zapłaty za prace faktycznie wykonaną w tych godzinach. Nie sposób zgodzić się z apelującym, że premia uznaniowa może zastąpić pracownikowi wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. W przypadku premii uznaniowej jej przyznanie zależy jedynie od swobodnej decyzji pracodawcy. Zatem jeżeli pracodawca nie przekaże pracownikowi premii, to nie nabędzie on do niej prawa. W takim przypadku premia ta ma w istocie charakter nagrody i pracownik, któremu pracodawca nie przyznał premii nie ma możliwości skutecznego dochodzenia jej zapłaty przed sądem pracy. Tak też wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 lipca 2000 roku, sygn. akt I PKN 17/00, OSNP 2002/3/77) stwierdzając, że taka premia uznaniowa, która nie ma charakteru roszczeniowego, nie stanowi składnika wynagrodzenia za pracę i wobec tego nie mieści się w pojęciu wynagrodzenia. Natomiast prawo pracownika do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych ma charakter roszczeniowy i stanowi jeden ze składników wynagrodzenia. W tym miejscu zaznaczyć należy, że pracodawca nie może skutecznie umówić się ze swoim pracownikiem, że w zamian za pracę w godzinach nadliczbowych będzie mu wypłacał premię uznaniową. Byłoby to bowiem rozwiązanie niekorzystne dla pracownika. Są to bowiem dwa różne świadczenia. Mając powyższe na uwadze nieuwzględnienie przez Sąd Rejonowy dowodu z opinii uzupełniającej biegłej sądowej E. N. na okoliczność wyliczenia ewentualnie należnego powodom wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych po odjęciu ujętej na liście płac powodów premii uznaniowej to stanowisko nie znajduje oparcia w przepisach prawa pracy. Zatem słusznie Sąd I-ej instancji nie oparł rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie na opinii uzupełniającej biegłej sądowej z zakresu księgowości. W świetle poczynionych przez Sąd Okręgowy rozważeń należało – z mocy art. 385 k.p.c. – oddalić apelację pozwanego, o czym orzeczono w pkt I sentencji wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego – kosztach zastępstwa prawnego stron – Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu na podstawie art. 98 § 1 i 3 kpc, art. 99 kpc oraz § 6 pkt 5 w zw. z § 11 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. z 2002 r., Nr 163, poz. 1349 ze zm.), o czym orzeczono w pkt II sentencji wyroku.