pkt 1 obu umów polegające na ustaleniu, że powód nie mógł domagać się części umówionego wynagrodzenia, gdyż żądanie przez powoda wynagrodzenia częściowego naruszało treść obu umów, wedle których odbiory częściowe mogły stanowić podstawę do wystawiania faktur, jeżeli były wykonywane na podstawie uzgodnionego harmonogramu prac,
1 obu umów to pozwany był zobowiązany do przekazania powodowi dokumentacji projektowej, czego nie uczynił (przekazany został powodowi przez R. R. jedynie szkic przebiegu instalacji, który nie zawierał przebiegu tras kablowych, lecz miejsca w których mają zostać wyprowadzone punkty). Wyłącznie zatem prawidłowo sporządzonej i przekazanej przez pozwanego dokumentacji spowodował, że powód nie mógł wykonać dokumentacji wykonawczej, prace zaś etapu pierwszego wykonał w oparciu o uzgodnienia z kierownikiem budowy, inspektorem nadzoru, inwestorem oraz innymi wykonawcami. W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów w postępowaniu odwoławczym. Zdaniem powoda rozstrzygnięcie Sądu jest prawidłowe, a wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego powinien zostać pominięty. W uzasadnieniu pozwany podkreślił, że powód nie ukończył prac objętych umowami zawartymi z pozwanym, co powoduje, iż wykonana przez niego instalacja jest niekompletna. Zdaniem pozwanego wycena prac wykonanych oraz wartość prac zmierzających do ukończenia dzieła została przez Sąd Rejonowy przyjęta prawidłowo na podstawie opinii biegłego. W świetle tej opinii wykonane przez powoda prace były dla pozwanego praktycznie bezwartościowe wobec ich nieukończenia. Ze względu na zaś na specyfikę przedmiotowego dzieła koszty jego dokończenia przez innego wykonawcę wartością niemalże dorównywały wartości prac wykonanych dotychczas przez powoda. Powodowi nie należało się natomiast wynagrodzenie częściowe, gdyż jego praca także i w tym zakresie nie została wykonana zgodnie z zakresem przedmiotowym umowy. Powód nie odstąpił skutecznie od umowy, a zastosowanie w sprawie przepisu art. 494 k.c. nastąpiło wyłącznie w drodze analogii. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powoda okazała się bezzasadna. Sąd drugiej instancji – rozpoznający sprawę w granicach zaskarżenia (art. 378 § 1 k.p.c.), tj. gdy chodzi o tą część wyroku Sądu Rejonowego, w której powództwo zostało oddalone – przyjmuje za własne ustalenia faktyczne stanowiące podstawę kwestionowanego rozstrzygnięcia w zakresie w jakim ostatecznie okazały się one istotne dla rozstrzygnięcia. Ponownej oceny materiału dowodowego zgromadzonego przed Sądem pierwszej instancji Sąd Okręgowy obowiązany był dokonać na podstawie art. 378 § 1 k.p.c. i art. 382 k.p.c. Podnieść trzeba, że zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniach m.in. postanowienia z dnia 4 października 2002 r., III CZP 62/02 (OSNC 2004, nr 1, poz. 7) oraz z dnia 21 sierpnia 2003 r., III CKN 392/01 (OSNC 2004, nr 10, poz. 161), a ponadto wyroku z dnia 23 lutego 2006 r. II CSK 132/05 (LEX nr 189904) postępowanie prowadzone przez Sąd drugiej instancji – pozostając postępowaniem odwoławczym i kontrolnym – zachowuje walor postępowania rozpoznawczego, co oznacza, że sąd ten ma pełną, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia, swobodę jurysdykcyjną i może on dokonać ponownej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Postępowanie przed sądem drugiej instancji polega bowiem na ponownym merytorycznym rozpoznaniu sprawy, a wyrok wydany w tym postępowaniu powinien opierać się na poczynionych samodzielnie ustaleniach faktycznych i prawnych (zob. m.in. uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2000 r., II UKN 385/99, OSNP 2001, Nr 15, poz. 493 oraz z dnia 22 maja 2014 r., III PK 113/13, LEX nr 1483409). Odnosząc się w tym kontekście do zarzutów apelacji należy przede wszystkim przyznać rację powodowi, iż strony w samej treści przedmiotowych umów przewidziały harmonogram robót, których etapowe zakończenie mogło uzasadniać wystawienie faktur przejściowych uzasadniających wypłatę części umówionego wynagrodzenia na podstawie postanowienia zawartego w § 9 ust. 1 tych umów. Sąd Rejonowy nie zauważył bowiem, że w § 4 ust. 5 pkt 2 obu w/w termin wykonania instalacji okablowania (tzw. pierwszy etap) ustalono na dzień 31 października 2011 r., natomiast wynagrodzenie za tą część robót stosownie do treści § 8 ust. 4 umów miało wynieść odpowiednio : w przypadku instalacji pełnego monitoringu serwisu zintegrowanego z systemem podglądu dla klienta (umowa Nr (...)) – kwotę 9.471,75 zł netto, a gdy chodzi o instalację systemu sygnalizacji włamania i napadu oraz okablowania sieci komputerowej kat. 5 (umowa Nr (...)) – kwotę 7.746,13 zł netto ( zob. k. 6-7 oraz 14v. - 15 akt sprawy). Nie ma natomiast racji powód podnosząc, że w niniejszej sprawie spełnione zostały przesłanki wypłaty tak określonego wynagrodzenia częściowego za zrealizowanie pierwszego etapu robót (wykonanie instalacji okablowania). Nie ulega bowiem wątpliwości, że zgodnie z Preambułą do każdej z w/w umów ich celem była realizacja inwestycji polegającej nie tylko na realizacji opisanych w nich robót instalacyjno-montażowych lecz przede wszystkim również na wykonaniu projektów wykonawczych ( zob. k. 5 i 14 akt sprawy). Nie było zaś kwestionowane ustalenie dokonane przez Sąd Rejonowy, że powód wykonując prace składające się na pierwszy etap realizacji powyższej inwestycji nie wykonał szczegółowej dokumentacji przebiegu ułożenia przewodów ( k. 429 akt sprawy). Zgodnie z poglądem przyjętym przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 stycznia 2012 r., II CSK 213/11 (LEX nr 1133803) oddanie dzieła bez wymaganej dokumentacji technicznej może być rozpatrywane w kategoriach wady istotnej dzieła, to zaś powoduje, że oddanie dzieła nie spowoduje wymagalności wynagrodzenia (art. 642 § 1 k.c.). Sąd Najwyższy wyjaśnił przy tym, że w przypadku gdy dzieło ma charakter technologicznie skomplikowany dla oceny zgodności wykonania dzieła z wymogami technicznymi oraz zapewnienia bezpiecznego z niego korzystania konieczne jest przedstawienie przez wykonawcę przewidzianej w umowie koniecznej dokumentacji technicznej. Nie wydanie takiej dokumentacji stanowi oddanie dzieła w stanie niezupełnym, co jest wadą istotną gdyż uniemożliwia to sprawdzenie, czy dzieło zostało wykonane zgodnie z wymogami technicznymi i wymogami bezpieczeństwa. Biorąc pod uwagę definicję dokumentacji powykonawczej zawartą w art. 3 pkt 14 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (tekst jednolity Dz.U. z 2013, poz. 1409 ze zm.) należy przez nią rozumieć dokumentację budowy z naniesionymi zmianami dokonanymi w toku wykonywania robót. Powyższą regulację w ocenie Sądu Okręgowego zasadnie odnieść można także do dokumentacji powykonawczej koniecznej w niniejszej sprawie. Powołany w niej biegły wyjaśnił, że dokumentacja taka powinna odzwierciedlać szczegółowo przebieg dróg ułożenia kabli, a ponadto, że powinna być ona przygotowywana przez wykonawcę na bieżąco w miarę postępu prac, również dla orientacji jaka część robót została już wykonana (opinia biegłego wraz z ustnymi wyjaśnieniami – zob. k. 358-359 v., jak również k. 383-385 akt sprawy). Wnioski biegłego w tym, istotnym dla rozstrzygnięcia, zakresie należy podzielić jest bowiem oczywiste, że przy tak rozległej i skomplikowanej inwestycji jak w niniejszej sprawie – obejmującej zintegrowane systemy monitoringu, podglądu dla klienta, a także systemy sygnalizacji włamania i napadu oraz okablowania sieci komputerowej – ustalenie dokładnego przebiegu położenia kabli ma istotne znaczenie dla uniknięcia w przyszłości uszkodzeń oraz lokalizowania i usuwania ewentualnych usterek, a w konsekwencji także bezpiecznego użytkowania całości systemu. Na trudności związane z wykorzystaniem i uruchomieniem tak oddanej instalacji zwrócił w niniejszej sprawie uwagę także świadek J. B.
1 każdej z umów). Nie ulega wątpliwości, że w takim przypadku powód wobec stwierdzenia, iż nie dostarczono mu dokumentacji nadającej się do prawidłowego wykonania robót powinien niezwłocznie zawiadomić o tym zamawiającego (na gruncie umowy o roboty budowlane analogiczny obowiązek przewidziano wprost w art. 651 k.c.), aktualizowała się ponadto w takim przypadku możliwość skorzystania z umownych instrumentów zabezpieczających interes stron przewidzianych w § 10 ust. 2 i § 11 ust. 2 każdej z powyższych umów. Pozbawione racji było zatem przystąpienie do robót w sytuacji gdy niemożliwe było ich właściwe i profesjonalne wykonanie, w takim przypadku bowiem powód ponosić musi konsekwencje podjętych przez siebie działań. Zauważyć należy, że należyta staranność, określana przy uwzględnieniu zawodowego charakteru prowadzonej działalności (art. 355 § 2 k.c.), obejmować powinna także znajomość obowiązującego prawa oraz następstw z niego wynikających (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 sierpnia 1993 r., III CRN 77/93, OSNC 1994, Nr 3, poz. 69). Podzielając akceptowany także przez strony pogląd Sądu Rejonowego co do tego, iż odstąpienie powoda od „niezrealizowanej części umowy” zawarte w piśmie z dnia 9 grudnia 2011 r. nie odniosło zamierzonego skutku przede wszystkim z uwagi na charakter przedmiotowego dzieła (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2013 r., IV CSK 508/12, LEX nr 1347888), nie sposób jednak zaaprobować twierdzenia o tym, iż do rozwiązania w/w umów doszło następnie w sposób dorozumiany. Pomimo tego, że bezsporne jest, iż strony na podstawie ugody z dnia 19 marca 2012 r. dokonały rozliczenia etapu drugiego w/w umów (dostawa zamówionego sprzętu) przyjmując realizację ich § 4 ust. 5 pkt 3 (zob. odpowiedź na pozew – k. 61 akt sprawy) nie można pominąć, że w § 15 ust. 3 każdej z umów zastrzeżono, iż wszelkie ich zmiany wymagają zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności. Zgodnie z art. 77 § 2 k.c. obowiązuje zasada, że jeżeli umowa została zawarta w formie pisemnej, jej rozwiązanie za zgodą obu stron, jak również odstąpienie od niej albo jej wypowiedzenie powinno być stwierdzone pismem. Za słuszny uznać należy pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 czerwca 2013 r., V CSK 330/12 (LEX nr 13600344) zgodnie z którym wprawdzie forma pisemna zastrzeżona została w treści art. 77 § 2 k.c. jedynie dla celów dowodowych, ale nie znaczy to, że do rozwiązania stosunku prawnego może dojść wyłącznie poprzez czynności faktyczne. W niniejszej sprawie powód domagał się konsekwentnie w toku całego procesu wynagrodzenia za wykonanie pierwszego etapu robót, a jako podstawę swojego roszczenia wskazywał postanowienia zawartych z pozwanym umów Nr (...). Biorąc pod uwagę regulację art. 321 § 1 k.p.c. zgodnie z którym sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem stwierdzić należy, że przepis ten pozostaje w ścisłym związku z art. 187 § 1 k.p.c., który wskazuje, że pozew powinien zawierać dokładnie określone żądanie oraz przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie. Niedopuszczalne jest wydanie rozstrzygnięcia na innej podstawie faktycznej niż wskazana w pozwie sąd nie jest natomiast związany zaprezentowaną przez powoda oceną prawną powołanych przez niego faktów. Sąd może zatem uwzględnić żądanie także na innej podstawie prawnej niż wskazana przez powoda, jeżeli tylko nie wykracza poza ramy faktyczne określone w pozwie. Kwalifikacja prawna dochodzonego roszczenia należy zatem do sądu – w myśl zasady da mihi factum, dabo tibi ius – ale nie można wykluczyć, że w określonych okolicznościach zachodzić będzie tak ścisły związek pomiędzy faktyczną a prawną podstawą pozwu, że także i ta ostatnia będzie dla sądu wiążąca (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 2012 r., IV CSK 345/11, LEX nr 1168552). W judykaturze wskazuje się, że jeżeli powód domaga się zasądzenia określonej kwoty tytułem zwrotu pożyczki, art. 321 § 1 k.p.c. nie stoi na przeszkodzie uwzględnieniu powództwa na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2007 r., V CSK 25/07, OSNC-ZD 2008, Nr 2, poz. 32), również w sprawie o wynagrodzenie żądane na podstawie nieważnej umowy można zasądzić należność w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 2010 r., I CSK 64/10, LEX nr 811813, z dnia 2 lutego 2011 r., II 414/10, LEX nr 738545, a ostatnio także wyrok tego Sądu z dnia 7 lutego 2013 r., II CSK 248/12, LEX nr 1293945). W ocenie Sądu Okręgowego – orzekającego w niniejszej sprawie w granicach zaskarżenia – nie byłoby jednak możliwe uwzględnienie żądania na podstawie prawnej innej niż podana przez powoda, a w konsekwencji także nie zachodzą podstawy do „podwyższenia” zasądzonej przez Sąd Rejonowy kwoty o wartość podatku od towarów i usług. W myśl art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. W sytuacji takiej jednak nie tylko nie zachodziłaby tożsamość przedmiotu podstawy faktycznej żądania (ocenie nie podlegałby już fakt właściwego wykonania części dzieła w postaci pierwszego etapu inwestycji oraz umownych warunków wypłaty wynagrodzenia za powyższe), lecz i rozkład ciężaru dowodu, a w konsekwencji także zakres obrony pozwanego musiałby ulec zmianie – a możliwości skutecznego odpierania żądania powoda strona przeciwna nie może być przecież pozbawiona. Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy oddalił apelację na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono stosując zasadę odpowiedzialności za wynik postępowania z art. 98 k.p.c. Zasądzone od powoda na rzecz pozwanego koszty procesu za instancję odwoławczą obejmują wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym w kwocie 1.200 zł, tj. w wysokości określonej na podstawie § 6 pkt 5 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.