k.c. Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, iż narusza ona dobra osobiste powoda takie jak cześć, dobre imię, godność i prawo do wizerunku. Mając na względzie, że powód został skazany za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym tj. za przestępstwo z art. 177 k.k. którego głównym przedmiotem jest jednak bezpieczeństwo w komunikacji, zaś nie zaś za zabójstwo, Sąd I instancji, przyznał rację powodowi, iż użycie w artykule słowa „zabójca” było działaniem bezprawnym i naruszającym dobre imię i godność osobistą powoda. Dla ogółu społeczeństwa nazwanie danej osoby zabójcą jest równoznaczne z tym, iż osoba taka doprowadziła do celowego pozbawiania życia innej osoby. Społeczeństwo nie odróżnia bowiem kwestii nieumyślnego bądź umyślnego działania, gdyż takie wymaga posiadania stosownej wiedzy prawniczej, która jak powszechnie wiadomo nie jest zbyt wysoka w naszym społeczeństwie. Jak wskazano powyżej w przypadku powoda takie działanie nie miało miejsca. Śmierć dwóch dziewczynek nie była wynikiem celowego działania powoda, ale wynikiem innych okoliczności, które podlegały wnikliwej ocenie karnej sądów zarówno pierwszej jak i drugiej instancji. Sąd Okręgowy zgadzając się z faktem, że czyn za który został skazany powód był wysoce naganny, a jego skutki wysoce tragiczne, uznał jednak, że nie może to oznaczać przyzwolenia na naruszanie dóbr osobistych powoda. W ocenie Sądu umieszczenie w tytule artykułu i w samej jego treści słów „zabił” nie było uzasadnione i miało na celu wywołać jedynie sensację wśród czytelników gazety, mając na celu przyciągnięcie jak największej grupy odbiorców. Jego użycie nie było również przejawem dochowania należytej staranności przez dziennikarzy pozwanej. Ci bowiem w ramach zbierania materiałów do artykułu ograniczyli się jedynie do potwierdzenia informacji, co do niestawienia się powoda w Zakładzie Karnym, bez wyjaśnienia przyczyn takiego stanu rzeczy, kwestii związanych z poszukiwaniem powoda, czy w końcu z tym za co tak naprawdę został skazany. Sąd Okręgowy miał też na uwadze, że przesłuchiwani dziennikarze rozróżniali zabójstwo od nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym za które został skazany powód. Sąd Okręgowy zwrócił ponadto uwagę, że powód nie uciekał z miejsca zdarzenia, co wynika jednoznacznie z wyroku skazującego, a także, że to Sąd umożliwił mu odbycie leczenia w warunkach wolnościowych (operacje oczu). Ponadto jak wskazał, to powód sam skontaktował się z policją po informacji od szwagra, że szuka go policja i został w dniu 5 sierpnia 2010 r. zatrzymany w miejscu swego zamieszkania, o którym powiadomił policję. W ocenie Sądu Okręgowego powód nie ukrywał się zatem przed wymiarem sprawiedliwości. Ponadto Sąd Okręgowy wskazał, że dziennikarze nie próbowali kontaktować się z powodem ani z nikim z jego rodziny odnośnie treści artykułu, w celu weryfikacji informacji. Nie uzyskali nawet pewności czy sąd zezwolił na publikację wizerunku powoda. Jednocześnie nawoływali społeczeństwo do szukania powoda. Sąd I instancji stwierdził również, że powoływanie się przez pozwanego na działanie w interesie społecznym, włączenie się w poszukiwanie powoda, w celu uniemożliwienia mu możliwości ucieczki przed odbywaniem kary, choć z założenia słuszne, to w niniejszym przypadku, nie było rzeczywistą intencją pozwanego. Tym samym skoro pozwany, co do osoby powoda posłużył się określeniem zabójca przedstawiając go dodatkowo jako osobę uciekającą przed wymiarem sprawiedliwości pomimo, że w toku postępowania karnego nie przypisano powodowi takiego działania, zaś wydźwięk artykułu był sensacyjny, Sąd Okręgowy uznał, iż doszło do naruszenia art. 12 Prawa prasowego. W świetle zeznań świadka R. T. oraz zeznań autorów artykułu Sąd Okręgowy uznał, iż dziennikarze nie zweryfikowali źródeł informacji ani ich prawdziwości, zaś prawidłowe przedstawienie przez autorów artykułu opisu zdarzenia, zmieniłoby ocenę osoby powoda w odbiorze przeciętnego czytelnika gazety, nie doprowadzając do naruszenia jego dóbr osobistych w postaci dobrego imienia, godności. Zdaniem Sądu Okręgowego bezprawność działania strony pozwanej polegała nie tylko na podaniu nieprawdziwych informacji, ale także wynikała z formy i sposobu ujęcia wypowiedzi dziennikarskiej. Nadto w ocenie Sądu I instancji pozwany naruszył również wizerunek powoda. Powód nie jest bowiem osobą publiczną, zarówno przed wypadkiem jak i po nim nie pełnił żadnych funkcji publicznych upoważniających pozwanego do publikacji wizerunku powoda bez jego zgody. Natomiast zarówno zdjęcia powoda zamieszczone na stronie 1 jak i 9 wydania dziennika (...) z dnia 6 sierpnia 2010 r. były takie, że łącznie z danymi dotyczącymi wzrostu i budowy powoda bez problemu umożliwiały identyfikację osoby powoda. Również podanie imienia i nazwiska umożliwiało pełną identyfikację jego osoby. Sąd Okręgowy zaznaczył przy tym, że zgoda na publikację wizerunku powoda została wyrażona na czas toczącego się wówczas procesu karnego, nie zaś dożywotnio. Z tych też względów uznając, iż zarówno nazwanie powoda w rzeczonej publikacji zabójcą (jego przedstawienie w artykule) jak i użycie jego wizerunku bez uzyskania odpowiedniej zgody było bezprawne, Sąd uznał, iż doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, co skutkowało przyjęciem za zasadne na podstawie art. 24 § 1 k.c. roszczenia dotyczącego zobowiązania pozwanej do złożenia stosownych przeprosin. Sąd Okręgowy, wskazując iż nie był związany wskazanym przez powoda sformułowaniem treści oświadczenia i mógł ingerować w jego brzmienie przez ograniczenie jego zakresu lub uściślenie określonych sformułowań, uznał, iż wystarczające dla usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, będzie opublikowanie oświadczenia w formie zredagowanej przez Sąd. Sąd I instancji upoważnił natomiast powoda w razie niewykonania przez pozwanego w terminie opublikowania oświadczenia - do jego opublikowania w dzienniku (...) na koszt pozwanej. Odnosząc się do roszczenia z art. 448 k.c. Sąd I instancji stwierdził, że przedmiotowa publikacja niewątpliwie spowodowała krzywdę u powoda. Jest on bowiem postrzegany wśród lokalnej społeczności jako zabójca, choć w świetle prawa takim nie jest. Zdaniem Sądu nazwanie powoda zabójcą, pomimo prawomocnego wyroku Sądu, który nie skazał powoda za ten czyn, należy poczytywać za przymiot, co najmniej niedbalstwa, a zatem winy. Wobec powyższego uznając za adekwatną do doznanej przez powoda krzywdy kwotę 11 000 zł Sąd I instancji uwzględnił wniosek powoda w zakresie dotyczącym zasądzenia tej kwoty na rzecz (...) przy al. (...) w W.. Rozważając zasadność powyższego roszczenia powoda Sąd Okręgowy miał również na względzie fakt, iż przedmiotowy dziennik jest rozprowadzany w nakładzie dziennym 560 000 egzemplarzy, tak więc informacje dotyczące powoda były dostępne dla znacznej ilości czytelników, a nadto, że przychód pozwanej ze sprzedaży tylko tego jednego wydania dziennego gazety wynosi 952 000 zł, a poza tym było to wydanie piątkowe gazety (wysoka sprzedaż). Sąd I instancji uznał też, że art. 448 k.c. w zakresie w jakim stanowi o możliwym żądaniu zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany przez powoda cel społeczny, rozpatrywany w zw. z art. 481 § 1 k.c., nie daje podstaw do zasądzenia od pozwanego odsetek ustawowych od zasądzonego świadczenia. Sąd Okręgowy podzielił natomiast stanowisko pozwanego G. J. jako redaktora naczelnego dziennika (...) odnośnie braku wpływu na kształt i treść spornego artykułu . Wydanie w dniu 6 sierpnia 2010 r. prowadził redaktor J. D., co jednoznacznie wynikało z zeznań ww. świadka i strony tytułowej dziennika (...). Dlatego też w tym zakresie powództwo zostało przez Sąd I instancji oddalone. O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł stosownie do wyniku procesu na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniosła pozwana (...) Sp. z o.o., która zaskarżając orzeczenie w części, tj. w punktach: 1., 2. i 5. zarzuciła: I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na treść wyroku, tj.: 1. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., poprzez brak wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego oraz przeprowadzenie selektywnej oraz nieobiektywnej oceny dowodów, przejawiające się w uznaniu, iż: a) użycie w spornym artykule z dnia 6 sierpnia 2010 (...) słowa „zabił” czy też słowa „zabójca” na określenie powoda naruszyło jego dobra osobiste w postaci dobrego imienia oraz godności powoda, podczas gdy, zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, należy uznać, iż zarówno słowo „zabójca” jak i słowo „zabił’, wykorzystane w odniesieniu do powoda w artykule zostało użyte jedynie w znaczeniu potocznym, a więc bliższym czytelnikom (...), zgodnie z którym słowo „zabić” odnosi się jedynie do samego faktu pozbawienia kogoś życia, bez określania umyślności bądź nieumyślności takiego działania, a tym samym w żaden sposób wykorzystanie tych słów przez pozwaną w ramach Artykułu nie mogło stanowić naruszenia zasad staranności i rzetelności dziennikarskiej; b) w wyniku przedmiotowej publikacji powód „postrzegany jest wśród lokalnej społeczności, jako zabójca, choć w świetle prawa nim nie jest”, podczas gdy okoliczność ta nie wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, a przede wszystkim z zeznań samego powoda; c) dziennikarze przygotowujący przedmiotowy artykuł nie zachowali zasad staranności i rzetelności dziennikarskiej, ze względu na fakt, iż podane w artykule informacje były nieprawdziwe oraz nie zostały w sposób właściwy przedstawione, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika wyraźnie, iż informacje podane w artykule były prawdziwe i zostały przez dziennikarzy uzyskane od Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego w G. oraz z Komendy Wojewódzkiej Policji w G., a tym samym pozwana nie miała jakichkolwiek podstaw aby kwestionować ich wiarygodność; d) publikacja artykułu przez pozwaną była spowodowana chęcią wywołania przez pozwaną sensacji w mającym miejsce w przekonaniu powoda słabszym okresie wydawniczym, podczas gdy okoliczność taka oparta jest jedynie o subiektywne i niczym nie potwierdzonego przekonanie strony powodowej w przedmiotowym zakresie, która to nie ma jakiejkolwiek wiedzy na temat charakterystyki pracy w redakcji (...), a ze zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego wynika, iż artykuł został opublikowany w istotnym interesie społecznym; - co w konsekwencji doprowadziło do uznania przez Sąd Okręgowy w sposób sprzeczny z materiałem dowodowym, iż dziennikarze nie zachowali w przygotowaniu przedmiotowego artykułu należytej staranności i rzetelności dziennikarskiej, a podane w ramach artykułu informacje nie były prawdziwe oraz uznania, iż poprzez publikację spornego artykułu miało miejsce naruszenie dóbr osobistych powoda; 2. naruszenie art. 328 § 2 k.p.c., poprzez sporządzenie uzasadnienia skarżonego tu wyroku z szeregiem uchybień, to jest istotnymi wewnętrznymi sprzecznościami w zakresie wątku dotyczącego zachowania przez dziennikarzy zasad staranności i rzetelności dziennikarskiej przy przygotowaniu przedmiotowego artykułu - co w konsekwencji doprowadziło do uznania przez Sąd Okręgowy w sposób sprzeczny z materiałem dowodowym, iż dziennikarze nie zachowali w przygotowaniu przedmiotowego artykułu należytej staranności i rzetelności dziennikarskiej a podane w ramach artykułu informacje nie były prawdziwe oraz do uznania, iż poprzez publikację spornego artykułu miało miejsce naruszenie dóbr osobistych powoda; II. Naruszenie prawa materialnego, to jest: 1. art.
w zw. z art. 12 ust. 1 Prawa Prasowego, poprzez błędną ich wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, że w niniejszej sprawie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, to jest w szczególności jego dobrego imienia i godności osobistej powoda, podczas gdy:
w zw. z art. 81§ 1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, poprzez błędną ich wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, że w niniejszej sprawie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, to jest jego wizerunku, podczas gdy:
k.c., poprzez jego błędną wykładnie oraz niewłaściwe zastosowanie, polegające na nałożeniu na pozwaną obowiązku publikacji oświadczenia w formie i treści wskazanej w wyroku Sądu Okręgowego z dnia 26 luty 2013 r. w sytuacji gdy nie miało miejsca naruszenie dóbr osobistych powoda oraz poprzez nałożenie na pozwaną obowiązku publikacji przeprosin nie spełniających wymogu adekwatności.
k.c., a w konsekwencji także w płaszczyźnie art. 448 k.c. W niniejszej sprawie powód dochodzi roszczeń opartych o art. 24 k.c., zgodnie z którym ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie (vide art. 448 k.c.) może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Przepisy te, zakładają zatem bezprawność naruszenia dóbr osobistych, wobec czego, w związku z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia braku bezprawności spoczywa na tym, kto dobro prawne narusza, a zatem na pozwanej. Bezprawnym zaś jest każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających takie działanie. Z tym, że w przypadku gdy do naruszenia dóbr osobistych doszło na skutek publikacji materiałów prasowych bezprawność zachowania pozwanego, a tym samym jego odpowiedzialność z tytułu naruszenia dóbr osobistych uchyla wykazanie przez niego, że przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz wypełnił obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności o której mowa w art. 12 ustawy Prawo prasowe. (por. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04 ). W okolicznościach niniejszej sprawy zdaniem Sądu Apelacyjnego podzielić należy ocenę Sądu I instancji, iż generalnie poprzez sporną publikację doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci czci / dobrego imienia, godności/, a także prawa do wizerunku powoda. Nie budzi bowiem wątpliwości, iż ogólny wydźwięk artykułu i w szczególności z uwagi na zawarte w jego tekście takie określenia jak: „(...) czyli teza, że ukrywa się przez wymiarem sprawiedliwości i nie chce stawić się do ZK/k. 18-19/ w połączeniu ze wskazaniem danych osobowych powoda oraz z zamieszczeniem jego zdjęcia, przedstawia powoda w opinii publicznej w jednoznacznie negatywnym świetle, co bez wątpienia narusza wymienione wyżej dobra osobiste. Informacja o przedmiotowym artykule mogła u powoda wywołać negatywne emocje. Dla oceny istnienia bądź nieistnienia odpowiedzialności pozwanej kluczowe znaczenie miała zatem ocena zachowania naruszyciela pod kątem bezprawności. Oceniając czy pozwana dokonała skutecznej egzoneracji, w pierwszej kolejności wskazać należy, że rację ma skarżąca zarzucając Sądowi I instancji błędną interpretację i w konsekwencji ocenę użytych w treści artykułu pejoratywnych sformułowań określających powoda jako „zabójcę dzieci”, „mordercę drogowego”, czy „bandytę drogowego”. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, iż słowo „zabójca” jak i słowo „zabił”, wykorzystane w odniesieniu do powoda w artykule zostało użyte jedynie w znaczeniu potocznym, bliższym czytelnikom (...), zgodnie z którym słowo „zabić” odnosi się jedynie do samego faktu „gwałtownego pozbawienia kogoś życia”, „bycia przyczyną śmierci”, innymi słowy „zabić” w języku potocznym oznacza pozbawić kogoś życia w sposób gwałtowny, zadać komuś śmierć bez określania umyślności bądź nieumyślności takiego działania (por. Słownik języka polskiego pod redakcją prof. dr Mieczysława Szymczaka, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985, tom III). W tym kontekście bezzasadnie argumentuje skarżący, iż nieprawdziwe jest określenie go jako zabójcy, „mordercy drogowego”, skoro został on skazany za przestępstwo stypizowane w art. 177 k.k. zatem za spowodowanie wypadku, w wyniku którego śmierć poniosły dwie osoby i nie można mu przypisać zamiaru co do skutku w tym zakresie. Zauważyć bowiem należy, że w użyte w języku potocznym słowo „zabić” abstrahuje od zamiaru sprawcy, eksponując jedynie skutek w postaci spowodowania śmierci człowieka, a niewątpliwie taki skutek jazda powoda pod wpływem alkoholu spowodowała. Zaznaczyć też należy, że treść wypowiedzi stanowiących źródło naruszenia dóbr osobistych powinna być badana w świetle ogólnie obowiązujących reguł znaczeniowych języka, przy założeniu przeciętnej kompetencji językowej odbiorcy danego komunikatu, który nie jest prawnikiem. Z obiektywnej koncepcji dóbr osobistych jako pewnych wartości uznanych powszechnie w społeczeństwie i akceptowanych przez prawo wynika ponadto, że dla oceny danej wypowiedzi relewantne są kryteria obiektywne, nie zaś indywidualne i z natury rzeczy subiektywne odczucia powoda. Należy więc uznać, że powyższe informacje zawarte w przedmiotowej publikacji są generalnie prawdziwe. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego, bezspornym jest, że powód prowadząc pojazd pod wpływem alkoholu, spowodował wypadek, w wyniku którego śmierć poniosły dwie nastolatki, a za który to czyn został on następnie prawomocnie skazany na karę 9 lat pozbawienia wolności. Prawdziwe są też zamieszczone w tekście informacje odnośnie udzielenia powodowi przepustki w odbywaniu kary celem umożliwienia mu operacji oczu, z której to przepustki miał on powrócić do zakładu karnego w dniu 30 lipca 2010 r. W świetle przeprowadzonego postępowania dowodowego, a co szczególnie istotne, niewątpliwym jest również, że w wyznaczonym terminie powód do zakładu karnego nie wrócił, co skutkowało wydaniem nakazu jego doprowadzenia. W tym sensie, mając na względzie kontekst zaistniałej sytuacji, użycie przez autorów artykułu analizowanych określeń trudno uznać za nieuprawnione, a co najwyżej za nieścisłe. Skoro bowiem powód, mimo jasnego obowiązku w tym zakresie nie wrócił do zakładu z przepustki, lecz dopiero został zatrzymany przez organy ścigania po sześciu dniach , a więc 5 sierpnia 2010 r., to uprawniona była wówczas ocena, iż de facto ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości, unikając odpowiedzialności za tragiczne konsekwencje swoich działań. W ocenie Sądu Apelacyjnego autorzy przedmiotowego artykułu M. C. oraz Ł. W., wbrew temu co przyjął Sąd I instancji, starannie i rzetelnie zebrali materiał, stanowiący podstawę ustaleń przyjętych w tekście artykułu, które choć podane przez w „ostrej formie”, to generalnie okazały się zgodne z prawdą. O staranności i rzetelności w potraktowaniu tematu świadczy przede wszystkim fakt, iż przygotowując artykuł celem potwierdzenia informacji odnośnie niestawiennictwa powoda w Zakładzie Karnym mimo upływu terminu przepustki, w przeddzień publikacji zwrócili się oni do ówczesnego rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Gdańsku – R. T.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.