Legitymację tą powódka wyprowadziła powołując się na fakt zajęcia udziałów w spółce (...) tytułem zabezpieczenia roszczenia ze skargi pauliańskiej. Powódka wywodziła, że uprawnienie wynikające z art.
daje wierzycielowi możliwość uzyskania na drodze sądowej ochrony przed działaniami zmierzającymi do udaremnienia zaspokojenia się z zajętego udziału. Zdaniem powódki zmiany wprowadzone na podstawie zaskarżonych uchwał oddziałują na wartość udziałów pozwanej, a tym samym na realizację prawa powódki - jako wierzyciela - do zaspokojenia się z zajętych udziałów. Wytoczenie powództwa w niniejszej sprawie stanowi zdaniem powódki czynność zachowawczą, którą może ona podjąć, aby przeciwdziałać niebezpieczeństwu zagrażającemu uprawnieniu wierzyciela do zaspokojenia się z zajętych udziałów. Niebezpieczeństwo to – zdaniem powódki – stwarzają zaskarżone uchwały. Powołując się na treść art.
Sąd pierwszej instancji skonstatował, że uprawnienia wspólnika wynikające ze stosunku uczestnictwa w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością tradycyjnie dzieli się na majątkowe oraz korporacyjne. W orzecznictwie na gruncie art.
k.p.c. przyznaje się wierzycielowi, który prowadzi egzekucję z udziału w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, możliwość wykonywania uprawnień zwanych prawami majątkowymi oraz co do zasady odmawia się wierzycielowi takiej możliwości co do uprawnień nazywanych korporacyjnymi. Co do tych ostatnich podkreśla się, że przyznanie uprawnień z art.
k.p.c. nie jest uzasadnione celem zajęcia udziałów, a nadto godzi w podlegające ochronie interesy wspólników - zarówno tego, którego udziały zostały zajęte, jak i pozostałych. Wierzyciel, uzyskując z mocy zajęcia uprawnienie do uczestniczenia w zgromadzeniu wspólników i głosowania nad uchwałami, mógłby znacząco ingerować w działalność spółki, a nawet zagrozić jej bytowi, jeżeli bowiem samo zajęcie udziałów podlega kontroli sądu w wyniku skargi na czynność komornika, to akty wykonywania przez wierzyciela tzw. uprawnień organizacyjnych nie podlegałyby już takiej specjalnej kontroli. Odwołując się do stanowiska wyrażonego przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 stycznia 2009 roku, II CSK 355/08, Sad Okręgowy stwierdził jednakże, że dla ustalenia legitymacji wierzyciela, który dokonał zajęcia udziału w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, w sprawie o zaskarżenie uchwały zgromadzenia wspólnika, konieczne jest zbadanie, czy zaskarżenie konkretnej uchwały może być uznane – zgodnie z art.
– za działanie niezbędne do zachowania prawa. Działania zmierzające do ochrony prawa w rozumieniu art.
zaś stanowią działania podejmowane przez wierzyciela celem ochrony zajętego prawa w sytuacji, gdy zachodzi uzasadniona obawa wygaśnięcia prawa lub utraty przez prawo jego rzeczywistej wartości. W ocenie Sądu Okręgowego nie budzi wątpliwości, że wymóg ten nie został spełniony w odniesieniu do uchwał z dnia 27 kwietnia 2010 roku (dotyczących zmian w składzie zarządu spółki (...)). Zdaniem Sądu nie można dopatrzyć się żadnego związku między składem zarządu a powstaniem obawy wygaśnięcia prawa, z którego powódka prowadzi egzekucję lub powstaniem obawy utraty przez to prawo jego rzeczywistej wartości. Zdaniem Sądu Okręgowego przyjąć należy, że zarząd spółki (...) bez uchwały wspólników nie może podjąć żadnej czynności, która mogłaby powodować wygaśnięcie prawa, które powódka zajęła w ramach zabezpieczenia, bądź też spowodować utratę przez to prawo jego dotychczasowej wartości. Niczym przy tym nieuzasadnione jest przekonanie powódki, że osobiste cechy osoby powołanej do zarządu (S. K.) bądź też jej powiązania osobiste i rodzinne z współpracownikami P. W. miałyby spowodować, iż realizacja prawa powódki do zaspokojenia się z zajętych udziałów będzie mniej skuteczna, niż w przypadku, gdyby w składzie zarządu pozostały poprzednie osoby (P. W., W. J.). Odnośnie legitymacji do zaskarżenia uchwał z dnia 28 kwietnia 2010 roku, dotyczących podwyższenia kapitału zakładowego oraz zmiany aktu założycielskiego Sąd pierwszej instancji uznał, że nie można przy ocenie legitymacji powódki do zaskarżenia uchwał w niniejszej sprawie pomijać faktu, że powódka nie prowadzi egzekucji z udziałów, a jedynie uzyskała ich zajęcie w trybie zabezpieczenia. Zajęcie udziałów w trybie zabezpieczenia ma stanowić gwarancję, że udziały nie zostaną zbyte. W świetle powyższego przyjąć należy, że powódka na tym etapie postępowania, mając jedynie tytuł zabezpieczenia, a nie tytuł wykonawczy, nie może zaspokoić się ze sprzedaży udziałów. Pojecie czynności niezbędnej do zachowania prawa (art.
in fine k.p.c.) w przypadku uprawnionego posiadającego tytuł zabezpieczenia (a nie wierzyciela prowadzącego egzekucję) nie może zdaniem Sądu prowadzić do tak daleko idących działań, które w istocie powodują pozbawienie wspólników możliwości decydowania o istotnych sprawach spółki. Zaskarżone uchwały z dnia 28 kwietnia 2010 roku nie prowadzą do zbycia udziałów, Sąd uznał więc, że przyznanie powódce legitymacji do zaskarżenia uchwał wykraczałoby poza działania niezbędne do zachowania prawa, a więc zaskarżenie tych uchwał nie może być uznane za czynność zachowawczą w rozumieniu z art.
Dodatkowo, zdaniem Sąd Okręgowego, przyczyny podwyższenia kapitału zakładowego mogą być bardzo różne. W pozwie brak jest twierdzeń powódki odnoszących się do przyczyn podwyższenia kapitału zakładowego oraz prognozowanego wpływu tej czynności na wartość udziałów w przyszłości bądź na zmianę wysokości dywidendy przypadającej na zajęte przez powódkę udziały. Spór między stronami dotyczył również sprzeczności podjętych uchwał z ustawą, a więc przesłanki określonej w art. 252 § 1 k.s.h. Powódka wywodziła w pozwie, że wszystkie zaskarżone uchwały zostały podjęte z naruszeniem art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. oraz art.
k.p.c. W ocenie Sądu Okręgowego pogląd ten jest nieuzasadniony. Z przepisów nie wynika, że wspólnik z mocy zajęcia udziałów pozbawiony zostaje realizacji praw korporacyjnych (a w szczególności prawa do uczestniczenia w zgromadzeniu wspólników i podejmowania uchwał). Z art.
dla wierzyciela (bądź uprawnionego – jak powódka w niniejszej sprawie) wynika jedynie uprawnienie do tego, aby „jeżeli zachodzi potrzeba” mógł on wystąpić z wnioskiem o ustanowienie zarządcy. Nie można natomiast przyjąć, że wszelkie uprawnienia korporacyjne zostały pozostawione zarządcy. Brak ustanowienia zarządcy oznacza, że dłużniczka zachowała uprawnienia do wykonywania wszelkich praw korporacyjnych, jakie są związane z zajętymi udziałami. Sąd pominął wniosek dowodowy o przesłuchanie świadków zgłoszonych w pozwie w osobach: J. R., P. R., S. K.. Fakty, jaki mieli potwierdzić świadkowie, stanowią okoliczności nieistotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy (art. 227 k.p.c.). Z tych samych przyczyn, Sąd pomniał również dowody o przesłuchanie świadków zgłoszonych w odpowiedzi na pozew (A. D., A. B., E. W.). Dowody oraz twierdzenia powołane przez strony w pismach późniejszych niż pozew bądź odpowiedź na pozew Sąd pominął jako spóźnione. Sąd dopuścił natomiast powołane w późniejszych pismach dowody z opisów orzeczeń bądź protokołów rozpraw, jakie w czasie trwania niniejszego procesu zapadły w innych sprawach. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wywiodła powódka zaskarżając go w całości i wnosząc o jego zmianę poprzez uwzględnienie powództwa, bądź ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kosztów postępowania za obydwie instancje według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, a nadto o rozpoznanie postanowienia Sądu I instancji z dnia 8 września 2011 r. w przedmiocie oddalenia wniosków dowodowych, zgłoszonych przez powoda. Zaskarżonemu wyrokowi apelujący zarzucił następujące naruszenia przepisów prawa procesowego oraz prawa materialnego: a) naruszenie art. 252 § 3 k.s.h. poprzez jego błędną wykładnię, i przyjęcie przez Sąd I instancji, iż wytoczenie powództwa przez powoda w niniejszej sprawie nastąpiło po upływie terminu, o którym mowa w art. 252 § 3 k.s.h, b) naruszenie art.
przez jego błędną wykładnię i przyjęcie przez Sąd I instancji, iż wytoczenie powództwa przez powoda o w niniejszej sprawie nie stanowi czynności zachowawczej i w konsekwencji uznanie przez Sąd I instancji, że powód nie posiada legitymacji do wytoczenia powództwa w niniejszej sprawie, c) naruszenie art. 743 § 1 k.p.c. w związku z art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. oraz art.
k.p.c. przez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż z uwagi na odpowiednie stosowanie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym do wykonania postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia, zajęcie udziałów w postępowaniu zabezpieczającym nie wywołuje wszystkich skutków przewidzianych w art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. oraz art. 910 k.p.c, a jedynie stanowi gwarancję, że udziały nie zostaną zbyte, i w konsekwencji przyjęcie przez Sąd I instancji, że zaskarżenie przez powoda uchwał Zgromadzenia Wspólników (...) sp. z o.o. z dnia 28 kwietnia 2010 r. nie może być uznane za czynność zachowawczą w rozumieniu art.
przez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie na jego podstawie, iż, mimo egzekucyjnego zajęcia udziałów w spółce wspólnik-dłużnik z mocy zajęcia udziałów, uprawniony jest do samodzielnego wykonywania praw korporacyjnych na podstawie zajętych udziałów,
250 k.s.h. Uprawnienie to daje wierzycielowi możliwość uzyskania na drodze sądowej realnej ochrony przed działaniami zmierzającymi do udaremnienia zaspokojenia się z zajętego udziału, bez ryzyka znaczącej ingerencji w sprawy spółki. Przywołując orzecznictwo Sąd podniósł, iż rozróżnienia wymagają uchwały, które mogą oddziaływać na realizację prawa wierzyciela do zaspokojenia się z zajętych udziałów oraz takie, które takiego związku z prawami wierzyciela nie wykazują. Jedynie w przypadku tych ostatnich legitymacja czynna powódce nie przysługuje. Innymi słowy legitymacja czynna uzależniona jest od tego czy powództwo o stwierdzenie nieważności uchwały zmierza do zachowania prawa jakim w tym przypadku jest prawo majątkowe w postaci udziału w pozwanej spółce tj. ma charakter tzw. czynności zachowawczej. Ocena istnienia po stronie wierzyciela legitymacji do zaskarżenia uchwał powinna być każdorazowo przeprowadzana z uwzględnieniem konkretnych okoliczności danej sprawy. Sąd Apelacyjny w całości podzielił ocenę prawną zaprezentowaną przez Sąd pierwszej instancji odnośnie legitymacji powódki do zaskarżenia uchwał podjętych w dniu 27 kwietnia 2010 r. Uchwały te dotyczyły bowiem zmian w składzie zarządu pozwanej spółki; dotyczyły jedynie kwestii personalnych i jako takie samoistnie nie wywoływały żadnych skutków prawnych w sferze praw udziałowych, w szczególności nie zmierzały do zmniejszenia zakresu praw wynikających z udziałów. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zagrożenie zajętych praw musi wynikać bezpośrednio z treści samej uchwały, realnie, a nie jedynie w sposób pośredni i hipotetycznie, a do wykazania owego pośredniego i hipotetycznego związku zmierzały zgłaszane przez powódkę wnioski dowodowe o przesłuchanie świadków J. R., P. R. i S. K.. Tym samym za bezzasadne Sąd Apelacyjny uznał zarzuty sformułowane przez powódkę w punktach g),
uznał za uzasadniony. Uchwałami tymi podwyższono kapitał zakładowy spółki oraz dokonano zmian w akcie założycielskim m.in., co do zbywania udziałów, możliwości umorzenia udziałów, reprezentacji spółki, jej rozwiązania i likwidacji. Uchwała o podwyższeniu kapitału zakładowego i ustanowieniu nowych – obok zajętych już – udziałów w spółce – może oddziaływać na realizację prawa wierzyciela do zaspokojenia się z zajętych udziałów. Udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością stanowią cząstkę kapitału zakładowego tej spółki i wyznaczają zakres prawa wspólnika do majątku spółki. Zwiększenie liczby udziałów po dokonaniu zajęcia udziałów może prowadzić do zmniejszenia uprawnień wynikających z zajętych udziałów w stosunku do kapitału zakładowego i ograniczyć możliwość egzekucyjnego zaspokojenia wierzyciela (art. 911 6 k.p.c.). Oczywistym jest również, iż w związku z utworzeniem nowych udziałów zmniejszeniu ulec może dywidenda należna wierzycielowi. Zmniejszenie uprawnień wynikających z zajętych udziałów (poprzez wprowadzenia do spółki jednoosobowej drugiego wspólnika) wpływa też na obniżenie ich wartości sprzedażnej. Podobne stanowisko Sąd zajął w odniesieniu do uchwały zmieniającej akt założycielski spółki. Uwzględnił, że w świetle podjętej w dniu 28 kwietnia 2010 r. uchwały nr (...) – oprócz zmian związanych z podwyższeniem kapitału zakładowego (§ 6) zmieniono m.in. § 9 ust. 1 i 2 oraz § 13 ust. 1 umowy spółki w wyniku, czego możliwość skutecznego podjęcia przez Zgromadzenie Wspólników pozwanej decyzji o wypłacie dywidendy na rzecz wspólników pozwanej została, co najmniej znacznie ograniczona, jako że wskutek wskazanej uchwały możliwość to została uzależnione od udziału P. R. w Zgromadzeniu oraz jego głosowania za wypłatą dywidendy. Zmiana dotyczyła również wprowadzenia jednomyślnej uchwały w przypadku zbycia lub zastawienia udziałów (§7) co również w sposób oczywisty mogło prowadzić do pokrzywdzenia wierzyciela. Zasada jednomyślności grozi, bowiem tym, iż obstrukcja jednego ze wspólników utrudniać będzie efektywne zarządzenie spółką a tym samym osiąganie przez nią dochodów, co z punktu widzenia interesów wierzyciela ma zasadnicze znaczenie. Zaskarżoną uchwałą przyznane zostało także mniejszościowemu wspólnikowi uprawnienie o charakterze osobistym – do desygnowania członka Zarządu. Słusznie, zatem zarzuca apelująca, iż w istocie nowemu wspólnikowi przyznano swoisty pakiet kontrolny związany z jego udziałem, tym samym doprowadzając do zmniejszenia wartości zajętych udziałów, z których uprawnienia realizuje wierzyciel. Sąd podkreślił, iż szereg zmian wprowadzających do umowy zasadę jednomyślności uprzywilejowało w sposób znaczący nowego wspólnika, nabywającego jedynie 0,03% udziałów w kapitale zakładowym spółki. Z zeznań przesłuchanego na etapie postępowania apelacyjnego świadka J. R. wynika, iż nie miała ona żadnej wiedzy na temat funkcjonowania spółki czy też choćby profilu jej działalności. Przesłuchana przed Sądem nie potrafiła wyjaśnić powodów podjęcia przez Sąd uchwał z dnia 28 kwietnia 2010 r. Co więcej, nie przygotowywała treści owych uchwał. Jak zeznała, chciała wprowadzenia do spółki swojego męża, bowiem nie radziła sobie z jej prowadzeniem. Nie potrafiła jednakże wyjaśnić, dlaczego nie uczyniła tego wcześniej (uchwały podjęte zostały rok po nabyciu przez nią udziałów) ani też, dlaczego nie zdecydowała się np. powołać męża na członka zarządu. Powyższe ponownie wskazuje, iż rzeczywistym powodem podjęcia uchwał było zmniejszenie wartości udziału świadka (zajętych przez powódkę) na rzecz uprzywilejowania udziałów przyznanych jej mężowi, w celu niejako „obejścia” skutków prawnych związanych z udzielonym zabezpieczeniem. Jako uzasadniony Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia art. 734 § 1 k.p.c. w zw. z art. 910 § 1 pkt 1 oraz art.
k.p.c. Zgodnie z art. 743 § 1 k.p.c. jeżeli postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia podlega wykonaniu w drodze egzekucji, do wykonania tego postanowienia stosuje się odpowiednio przepisy o postępowaniu egzekucyjnym. Odpowiednie stosowanie oznacza, że w przypadku zabezpieczenia o charakterze konserwacyjnym np. w postaci zajęcia udziałów, stosowanie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym ogranicza się do przepisów o zajęciu prawa majątkowego i jego skutkach. Zgodzić należy się natomiast z apelującą, że przepisy regulujące skutki dokonanego zajęcia prawa tj. w szczególności przepisy art. 910 § 1 pkt 1 oraz
k.p.c. należy stosować do zajęcia dokonanego w postępowaniu zabezpieczającym bez żadnych ograniczeń czy modyfikacji. Skutków owego zajęcia nie można zaś ograniczać jedynie do zakazu zbywania udziałów. Głównym celem postępowania zabezpieczającego jest zapewnienie powodowi uzyskania zaspokojenia przysługującego mu roszczenia a zatem winno zmierzać do tego aby wartość majątku zabezpieczonego na jego rzecz na majątku obowiązanego nie uległa zmniejszeniu. Sąd Apelacyjny zaznaczył również, że bez znaczenia dla oceny zasadności zgłoszonego roszczenia pozostaje kwestia związana z ewentualnym nieistnieniem wierzytelności powódki w stosunku do P. W.. Sąd bowiem rozpoznający niniejszą sprawę nie jest władny do rozstrzygania owej kwestii; jest bowiem związany prawomocnym postanowieniem Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 18 maja 2009 r., którym udzielono powodowi zabezpieczenia jego powództwa przeciwko J. R. o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną poprzez zajęcie udziałów wymienionej w pozwanej spółce. Istnienie owej wierzytelności jest przesłanką powództwa ze skargi pauliańskiej i kwestionowane może być i powinno w toku postępowania wywołanego ową skargą także poprzez domaganie się uchylenia udzielonego zabezpieczenia. Do tego jednakże, jak wynika z ustalonego stanu faktycznego sprawy nie doszło mimo, iż takowy wniosek (tj. o uchylenie zabezpieczenia był składany). Podkreślenia również wymaga, że udzielenie zabezpieczenia w sprawie o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną de facto zmierza do udzielenia możliwości zaspokojenia prawa majątkowego powoda, choć zatem postępowanie ze skargi pauliańskiej jest roszczeniem niepieniężnym, to w istocie zmierza do zezwolenia na prowadzenie egzekucji świadczenia pieniężnego przysługującego wierzycielowi z majątku dłużnika, który w wyniku kwestionowanej czynności prawnej przeszedł na osobę trzecią. Sąd Apelacyjny podzielił zarzuty apelacji, iż doszło do naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 252 § 3 k.s.h. Stosownie do przepisu art. 252 § 3 k.s.h. prawo do wniesienia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały zgromadzenie wspólników wygasa z upływem sześciu miesięcy od dnia otrzymania wiadomości o uchwale, jednakże nie później niż z upływem trzech lat od dnia powzięcia uchwały. Przywołując orzecznictwo Sąd wskazał, że określenie „od otrzymania wiadomości o uchwale” oznacza powzięcie wiadomości o treści tej uchwały. Nie chodzi przy tym o możliwości poznania treści uchwały, lecz o pozytywną wiedzę o niej. Miarodajna jest data powzięcia wiadomości o treści uchwały, niezależnie od formy przekazania informacji. Są zgodził się z apelującą, iż przede wszystkim błędne było uznanie, iż wystarczające dla ustalenia daty „otrzymania wiadomości o uchwale” jest ustalenie powzięcia jakiejkolwiek informacji o uchwale. Przyjęta przez Sąd I instancji błędna wykładnia, w myśl której decydujący jest moment otrzymania wiadomości o „jakiejś” uchwale wspólników, bez konieczności uzyskania pozytywnej wiedzy o jej treści, prowadziłaby do wniosku, iż w gruncie rzeczy wyrażenie „otrzymanie wiadomości o uchwale” tożsame jest znaczeniowo z dniem otrzymania wiadomości o podjęciu uchwały. Takie stanowisko jest jednak nie do pogodzenia z brzmieniem art. 252 § 3 k.s.h.. Racjonalny ustawodawca posłużyłby się bowiem określeniem „od dnia otrzymania wiadomości o powzięciu uchwały”, czego bezsprzecznie nie uczynił, wyraźnie rozróżniając te dwa pojęcia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego przy tym, otrzymanie zawiadomienia, informacji z księgi protokołów czy też zapoznanie się z ogłoszeniem wiąże się, co do zasady z możliwością jednoczesnego zapoznania się z treścią uchwały. Powoływanie się, zatem na obiektywne fakty związane z datą ogłoszenia o treści uchwały również nie rozwiązuje problemu: nie przesądza daty rzeczywistego zapoznania się przez legitymowanego do wytoczenia powództwa z treścią uchwały. Zgodzić należy się przy tym z apelującą, że na podstawie samych wpisów w KRS i informacji zamieszczonych w Monitorze Sądowym i Gospodarczym nie można uzyskać pozytywnej wiedzy na temat treści uchwał. Zasada jawności wpisów po ich ogłoszeniu nie obejmuje bowiem dokumentów złożonych do akt rejestrowych, a tylko na ich podstawie możliwe jest odtworzenie treści zaskarżanych uchwał. Przyjęta przez Sąd I instancji błędna wykładnia art. 252 § 3 k.s.h. prowadziłaby zresztą do tego, że powództwo o stwierdzenie nieważności uchwały winno być wytoczone przez uprawniony podmiot w przewidzianym przez wskazany przepis krótkim - sześciomiesięcznym terminie, nawet w sytuacji, gdy podmiot uprawniony do wytoczenia takiego powództwa nie posiadał wiadomości ani o treści kwestionowanej uchwały, ani o okolicznościach jej podjęcia (w tym wymogach formalnoprawnych), co z kolei skutkowałoby tym, że uprawniony podmiot przy takiej wykładni przepisu art. 252 § 3 k.s.h. nie byłby w stanie stwierdzić w tak krótkim terminie, czy kwestionowana przez niego uchwała jest sprzeczna z przepisami prawa. W świetle powyższego, za nieusprawiedliwione uznał dalsze wywody Sądu pierwszej instancji, z których wynikać ma, iż powódka dużo wcześniej musiała uzyskać wiedzę o podjętych uchwałach (w tym zakresie słusznie zarzuca apelująca dowolną ocenę dowodów a zatem naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c.). Pełnomocnictwo, zawierające umocowanie do reprezentowania w postępowaniu rejestrowym nie jest nawet pośrednim dowodem na to, że powód uzyskał wiedzą o treści uchwał przed dniem 20 lipca 2010 r. Zarówno bowiem sygnatura akt rejestrowych jak i ogólna informacja o toczącym się postępowaniu rejestrowym, nie są informacjami trudno dostępnymi i można je bardzo szybko ustalić, np. telefonicznie w biurze podawczym sądu rejestrowego, jednakże ich zakres w żadnym stopniu nie pozwala na ustalenie szczegółów takich postępowań, w tym treści uchwał, trybu ich podjęcia i skutków, jakie wywierają. O wiedzy na temat treści uchwał nie świadczy również zakres umocowania pełnomocnika, ponieważ jest ono bardzo ogólne i nie wskazuje konkretnie, że mocodawca ma na myśli precyzyjnie określone działania. Całkowicie bezzasadne jest uznanie przez Sąd Okręgowy, iż wykonanie telefonu do sądu rejestrowego, uzyskanie informacji w biurze podawczym sądu o toczących się postępowaniach rejestrowych o określonych sygnaturach akt oraz sporządzenie pełnomocnictwa musiało zająć więcej niż 3 dni. Sąd nie zgodził się ze stwierdzeniem, iż w trakcie rozmowy telefonicznej z pracownikiem sekretariatu powódka mogła uzyskać wiedzę o treści uchwał. W tym zakresie zarzutu sformułowane w punkcie h) apelacji uznał za uzasadnione. Za niezasadne Sąd uznał zarzuty dotyczące nieważności uchwał. Sąd Okręgowy w zaskarżonym wyroku stwierdził, że nie zasługuje na uwzględnienie stanowisko powoda, odnoszące się do zarzutu sprzeczności zaskarżonych uchwał z prawem, uzasadnione faktem wykonania prawa głosu na Zgromadzeniu Wspólników (...) sp. z o.o. bezpośrednio przez wspólnika, J. R., której udziały zostały uprzednio zajęte przez właściwego komornika na rzecz powoda, nie zaś przez zarządcę, o jakim mowa w art.
Powyższe stanowisko Sąd Okręgowy w Szczecinie uzasadnił faktem, że ani przed dniem 27 kwietnia 2010 r., ani po tej dacie nie został ustanowiony zarządca, zaś w ocenie Sądu Okręgowego w Szczecinie brak ustanowienia zarządcy zgodnie z art.
oznacza, że wspólnik pozwanej J. R. - dłużnik z mocy zajęcia udziałów „zachował uprawnienia do wykonywania wszelkich praw korporacyjnych, jakie są związane z zajętymi udziałami”. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, powyżej określonych, nie było jednakże potrzeby stosowania w niniejszej sprawy normy art.
a tym samym odnoszenia się do podniesionych w tym zakresie zarzutów apelacyjnych. Podstawą powództwa z art. 252 § 1 k.s.h. jest sprzeczność uchwały z ustawą. Jak się przyjmuje, okoliczność ta może zachodzić wówczas gdy treść uchwały, jej forma albo sposób podjęcia kolidują z wszelkimi uregulowaniami zawartymi w aktach normatywnych w randze co najmniej ustawy. Przepisy kodeksu spółek handlowych regulujące instytucje uchylenia i stwierdzenia nieważności uchwał w założeniu uwzględniają jednakże jedynie interesy spółki i wspólników. W przypadku zaś gdy uchwałę podważa wierzyciel, przesłanki prawne zaskarżenia muszę ulec odpowiedniej zmianie. Przez pojęcie ustawy w rozumieniu art. 252 § 1 k.s.h. rozumieć należy nie tylko przepisy prawa materialnego, ale również prawa formalnego z tym przepisy kodeksu postępowania cywilnego. Z regulacji kodeksu postępowania cywilnego można wywieść ogólną normę, zgodnie, z którą dłużnik powinien znosić egzekucję ze swojego majątku i ciąży na nim zakaz dokonywania czynności, które w znaczący sposób mają temu przeszkadzać. Zgodnie z art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. w celu zajęcia prawa komornik zawiadomi dłużnika, że nie wolno mu rozporządzać, obciążać ani realizować zajętego prawa, jak również nie wolno mu pobierać żadnego świadczenia przysługującego z zajętego prawa. Zawarte w przepisie art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. pojęcie „realizacji zajętego prawa”, w tym przypadku realizacji udziału w spółce z o.o., nie jest w żaden sposób ograniczone do określonych sposobów realizacji (nie odnosi się do określonej kategorii uprawnień wynikających z zajętego prawa), lecz ma charakter generalny, w tym w szczególności obejmuje zakaz podejmowania przez jedynego wspólnika, którego udział został zajętych uchwał uniemożliwiających lub utrudniających realizację zajętego prawa. Uchwała – jak w niniejszej sprawie w przedmiocie swoistego „rozwodnienia udziałów” oraz w przedmiocie niekorzystnych dla wspólnika wykonującego swoje uprawnienia z zajętych udziałów – jest sprzeczna z wymienioną normą i jako tak musi być uznana za nieważną. Na równi ze sprzecznością z ustawą trzeba traktować przesłankę obejścia ustawy (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 2 k.s.h.). Jeżeli wspólnicy, podejmując uchwałę, zmierzają do obejścia bezwzględnie obowiązujących przepisów (w tym chroniących interesy wierzycieli), to mamy też o czynienia z nieważnością uchwały (por. Tomasz Czech, Obrona wierzyciela przed „rozwodnieniem” zajętych udziałów w spółce z o.o., „Glosa”, nr 4/ 2010). Marginalnie jedynie Sąd Apelacyjny wskazał, iż chybione jest domaganie się stwierdzenia nieważności uchwały z powołaniem się na naruszenie przez pozwaną przepisu art.
Wykonywanie prawa głosu na zgromadzeniu wspólników pozwanej spółki osobiście przez J. R. nie naruszało prawa, bowiem ustanowienie zarządcy nie następuje z uwagi na samo zajęcie udziałów, ale konieczne jest wykazanie zajścia potrzeby realizacji uprawnień korporacyjnych przysługujących dłużnikowi, co następuje wówczas gdy prawa korporacyjne mają bezpośrednie przełożenie na prawa majątkowe Konsekwencją zmiany wyroku była również zmiana w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Biorąc pod uwagę, iż powódka wygrała spór w części co do żądania stwierdzenia nieważności dwóch uchwał a domagała się uchylenia 5 uchwał, przyjął Sąd, że wygrała spór w 40% a zatem skoro podniosła koszty sądowe w postaci opłaty od pozwu w kwocie 10 000 złotych, należy jej się zwrot od pozwanej części owej opłaty w kwocie 4000 zł. Uwzględniając porównywalny dla obu stron wynik postępowania, Sąd zniósł między stronami koszty zastępstwa procesowego stosownie do treści art. 100 k.p.c. Orzekając o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd przywołał art. 108 § 1 k.p.c. i art. 100 k.p.c. kierując się tożsamą zasadą, co przy rozstrzygnięciu o kosztach postępowania przed Sądem pierwszej instancji. Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżyły obie strony sporu. Powodowa spółka zaskarżyła wyrok w punktach I podpunkt 2 oraz w punktach II i III, co oznacza, w odniesieniu do merytorycznej części tego orzeczenia, zaskarżenie go w części oddalającej jej apelację od orzeczenia oddalającego powództwo o stwierdzenie nieważności uchwały w przedmiocie zmian w składzie zarządu. W skardze kasacyjnej opartej na obu podstawach kasacyjnych powódka zarzuciła naruszenie następujących przepisów proceduralnych: art. 382 w zw. z art. 316 § 1 i art. 328 § 2 k.p.c., art. 217 § 1 i 2 i art. 227 k.p.c. w zw. z art. 252 § 1 k.s.h. i art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. oraz art. 9102 § 1 k.p.c. w zw. z art. 743 § 1 k.p.c. Zarzuty mieszczące się w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej obejmują naruszenie: - art. 250 k.s.h. i art. 252 § 1 k.s.h. w zw. z art. 9102 § 1 k.p.c. w zw. z art. 743 § 1 k.p.c. przez uznanie, że wytoczenie powództwa przez wierzyciela uprawnionego z mocy zajęcia udziałów nie może mieścić się w katalogu tzw. czynności zachowawczych wskazanych w art. 9102 § 1 in fine k.p.c., ze skutkiem przyjęcia braku legitymacji procesowej powoda; - art. 252 § 1 k.s.h. w zw. z art. 9102 § 2 oraz art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. wskutek przyjęcia, że zakaz realizacji prawa nie obejmuje wszystkich uprawnień korporacyjnych, a dłużnik z tytułu zajętych udziałów może wykonywać te prawa samodzielnie, bez konieczności ustanowienia zarządcy; - art. 252 k.s.h. i art. 9102 § 2 k.p.c. w zw. z art. 743 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że zakaz realizacji zajętego prawa nie obejmuje uprawnień korporacyjnych i że dłużnik z mocy zajęcia udziałów może samodzielnie wykonywać uprawnienia korporacyjne; - art. 252 § 1 k.s.h. w zw. z art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. i art. 9116 § 1 k.p.c. oraz w zw. z art. 58 § 1 k.c. przez błędną wykładnię, że podjęcie uchwał z dnia 27 kwietnia 2010 r. jest sprzeczne z celem zabezpieczenia. Strona powodowa wniosła o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania. Strona pozwana zaskarżyła przedmiotowy wyrok w punktach I i III, tj. w części uwzględniającej powództwo (pkt I) i rozstrzygającej o kosztach postępowania apelacyjnego (pkt III). Skarga kasacyjna strony pozwanej również została oparta na obu podstawach kasacyjnych. Wskazując na pierwszą z tych podstaw pozwana zarzuciła błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie następujących przepisów: art. 910 § 1 k.p.c., art. 9102 § 1 k.p.c., art. 252 § 1 k.s.h. w zw. z art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c., art. 252 § 3 k.s.h. i art. 15 ust. 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, art. 6 k.c. w zw. z art. 252 § 3 k.s.h. i art. 742 § 1 k.p.c. Strona pozwana akcentuje niewłaściwą wykładnię art. 252 § 3 k.s.h. w odniesieniu do rozumienia określonego tym przepisem zdarzenia skutkującego rozpoczęciem biegu 6-miesięcznego terminu do zaskarżenia uchwały, a także art. 6 k.c. przez przyjęcie przez Sąd, że powódka nie ma obowiązku wykazania dokładnej daty, w której otrzymała wiedzę o zaskarżonych uchwałach i mimo tego przyjęcie przez Sąd, że dochowała terminowi zaskarżenia uchwał. Zarzuty pozwanej mieszczące się w ramach drugiej podstawy kasacyjnej obejmują naruszenie: art. 381 k.p.c., art. 227 k.p.c. przez nieprzeprowadzenie wskazanych dowodów, art. 234 k.p.c. w zw. z art. 252 § 3 k.s.h. przez błędne pominiecie, że ogłoszenie wpisów w Monitorze Sądowym i Gospodarczym nie wiąże się z istnieniem wiadomości o uchwale i nie rozpoczyna biegu terminu do zaskarżenia uchwał, a nadto art. 382 k.p.c. przez pominięcie części materiału dowodowego. Każda ze stron wniosła również odpowiedź na skargę kasacyjną strony przeciwnej. Powódka w swej odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwanej wniosła o oddalenie w całości tej skargi i o zasądzenie na rzecz powódki kosztów postępowania kasacyjnego, prezentując szczegółową argumentację mającą sprzeciwiać się zarzutom skargi kasacyjnej pozwanej. Z kolei strona pozwana w swej odpowiedzi na skargę kasacyjną strony powodowej również wniosła o oddalenie w całości skargi kasacyjnej powódki i zasądzenie od niej na swoją rzecz kosztów postępowania kasacyjnego, wskazując na argumenty, które w jej ocenie mają przesądzać o bezzasadności zarzutów skargi kasacyjnej powódki. W ocenie Sąd Najwyższego obie skargi kasacyjne zasługiwały na uwzględnienie, choć nie wszystkie podniesione w nich zarzuty Sąd uwzględnił. Odnosząc się do skargi kasacyjnej powódki Sąd Najwyższy wskazał, że nie zasługuje na uwzględnienie, ujęty w ramach drugiej podstawy kasacyjnej (art. 398 3 § 1 pkt 2 k.p.c.), zarzut naruszenia art. 382 k.p.c. w zw. z art. 316 § 1 i art. 328 § 2 k.p.c. Uchybienia powyższym przepisom postępowania skarżąca upatrywała bowiem w pominięciu przez Sąd Apelacyjny części zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w konsekwencji dokonaniu - w jej ocenie - błędnych ustaleń faktycznych. Zarzut ten, wobec tak przytoczonej argumentacji na jego poparcie, stanowi niedozwoloną, ze względu na brzmienie art. 398 3 § 3 k.p.c., próbę kwestionowania przez powódkę w postępowaniu kasacyjnym ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd drugiej instancji. Wskazano przy tym, że skarżąca uzasadniła sformułowany zarzut w sposób niezwykle ogólnikowy, sprowadzając go w istocie do swobodnej polemiki z ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę wydania zaskarżonego orzeczenia przez Sąd Apelacyjny. W szczególności, w motywach podniesionego zarzutu skarżąca nie sprecyzowała istotnych dla jego oceny kwestii, w tym m.in. nie wskazała, jakie konkretne dowody przeprowadzone w postępowaniu przed Sądami meriti zostały pominięte przy orzekaniu przez Sąd odwoławczy, a także nie wykazała, jaki związek zachodzi pomiędzy eksponowanym w zarzucie naruszeniem przepisów postępowania a rozstrzygnięciem Sądu drugiej instancji. Nie zasługiwał w ocenie Sądu najwyższego również na uwzględnienie, podniesiony w ramach drugiej podstawy kasacyjnej, zarzut naruszenia art. 217 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. oraz w zw. z art. 252 § 1 k.s.h. i art. 910 § 1 i art.
upatrywany przez skarżącą w nieuzasadnionej jej zdaniem odmowie przeprowadzenia przez Sąd drugiej instancji dowodów z zeznań świadków. Zgłoszone na etapie postępowania apelacyjnego przedmiotowe dowody, na co wskazuje również skarżąca we wniesionej skardze kasacyjnej (s. 22-24 skargi kasacyjnej), zmierzały do wykazania istnienia powiązań towarzysko-rodzinnych pomiędzy uczestnikami struktury korporacyjnej spółki oraz faktu powołania w skład zarządu pozwanej spółki 87-letniej osoby. Wywodzone za ich pomocą okoliczności faktyczne sprawy, jak zasadnie ustalił Sąd Apelacyjny (s. 18 uzasadnienia wyroku z dnia 29 listopada 2012 r.), nie miały jednak charakteru spornego pomiędzy stronami postępowania. Wobec tego, w zakresie uprawnienia wynikającego z art. 217 § 1 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny prawidłowo pominął zgłoszone dowody z zeznań wskazywanych w skardze świadków, jako dotyczące okoliczności dostatecznie wyjaśnionych w toczącym się postępowaniu. Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego Sąd najwyższy stwierdził, że te zasadniczo sprowadzały się do zagadnienia, czy w celu zachowania prawa egzekwowanego wierzyciel, z mocy zajętych udziałów, może zaskarżyć uchwałę zgromadzenia wspólników dotyczącą zmian personalnych w zarządzie spółki. Za ich pośrednictwem skarżąca podejmowała bowiem próbę kwestionowania prawidłowości przyjętego przez Sąd drugiej instancji poglądu, że w zakresie czynności zmierzających do zachowania prawa (art.
in fine k.p.c.) nie mieści się uprawnienie wierzyciela egzekwującego z zajętych udziałów w spółce z o.o. do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały zgromadzenia wspólników w przedmiocie zmian w składzie osobowym zarządu spółki. W ocenie Sądu Apelacyjnego podjęcie przez wierzyciela czynności zmierzającej do zachowania prawa w postaci wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały jest uprawnione jedynie w odniesieniu do tych uchwał, które in meritum dotyczą praw udziałowych, gdyż tylko te uchwały wiążą negatywne skutki w zakresie możliwości zaspokojenia się wierzyciela, a którymi nie są uchwały w przedmiocie zmian w składzie zarządu. Sąd Najwyższy zauważył, że egzekucyjne zajęcie udziałów w spółce z o.o. pociąga za sobą istotne implikacje w zakresie realizacji przez wspólnika - dłużnika uprawnień wynikających z zajętego prawa. Od chwili zawiadomienia dłużnika o dokonanym zajęciu (art. 910 § 1 k.p.c.) nie może on rozporządzać, obciążać ani realizować zajętego prawa, jak również nie może pobierać żadnego świadczenia przysługującego mu z zajętego prawa (art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c.). Dokonanie tych czynności, wbrew przedmiotowym zakazom, prowadzi natomiast do ich bezskuteczności względem wierzyciela egzekwującego (art. 885 k.p.c. w zw. z art. 902 k.p.c. i art. 909 k.p.c.). Wobec spółki zajęcie udziałów, od chwili zawiadomienia jej o dokonaniu tej czynności egzekucyjnej, wiąże się natomiast z zakazem realizowania na rzecz wspólnika - dłużnika świadczeń wynikających z zajętego prawa oraz nakazem uiszczania komornikowi lub na rachunek depozytowy w banku świadczeń pieniężnych wynikających z zajętego udziału (akcji) (art. 910 § 1 pkt 2 k.p.c.). Powyższe implikacje w sferze praw i obowiązków wspólnika-dłużnika oraz spółki, eksponują zabezpieczającą (ochronną) funkcję zajęcia udziałów w spółce z o.o. Ich istota sprowadza się bowiem do umożliwienia, w jak największym stopniu, uzyskania zaspokojenia wierzyciela z zajętego prawa poprzez dochód jaki to prawo przynosi, albo w drodze jego sprzedaży (art. 911
kompetencji wierzyciela do wykonywania uprawnień majątkowych dłużnika wynikających z zajętego prawa (art.
in principio k.p.c.) oraz kompetencji do podejmowania wszelkich działań niezbędnych do zachowania prawa (art.
O ile bowiem pierwszą ustawodawca wyraźnie wiąże z udziałem wskazując, że wierzyciel może wykonywać wszelkie uprawnienia majątkowe dłużnika wynikające z zajętego prawa, to o tyle w przypadku czynności zachowawczych w żaden sposób nie odwołuje się do uprawnień wynikających z zajętego prawa, a jedynie stwierdza, że wierzyciel może podejmować wszelkie działania zmierzające do zachowania prawa. Tym samym, art.
statuuje własne, tj. niezależne od zajętego prawa, uprawnienie wierzyciela egzekwującego do podejmowania tzw. czynności zachowawczych. Odmienny charakter ma natomiast, wynikające z art.
in principio k.p.c., uprawnienie do wykonywania praw majątkowych z zajętego udziału. Uprawnienie wierzyciela egzekwującego do wykonywania praw majątkowych z zajętego udziału stanowi bowiem w swej istocie pochodną uprawnień wspólnika. Wierzyciel egzekwujący nie realizuje własnego prawa podmiotowego, lecz wykonuje uprawnienia wynikające z prawa podmiotowego (udziału) wspólnika - dłużnika w oparciu o kompetencję przyznaną mu przez art.
W konsekwencji zajęcie udziału nie prowadzi do utraty przez dłużnika statusu wspólnika w spółce z o.o., a wierzyciel względem spółki nadal pozostaje osobą trzecią. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że w zakresie czynności zachowawczych (art.
in fine k.p.c.) mieści się również uprawnienie wierzyciela egzekwującego do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały zgromadzenia wspólników zagrażającej możliwości zaspokojenia z zajętych udziałów (akcji). Podkreśla się przy tym, że legitymacja do wytoczenia przedmiotowego powództwa wynika z art.
stanowiącego w tym zakresie przepis szczególny w stosunku do art. 250 k.s.h. oraz art. 422 k.s.h. W konsekwencji legitymacja do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały zgromadzenia wspólników może być przypisana egzekwującemu wierzycielowi jedynie w tych przypadkach, gdy stosowne powództwo zmierza do zachowania prawa egzekwowanego, zaś źródłem zagrożenia możliwości zaspokojenia się wierzyciela jest kwestionowana uchwała. Sąd Najwyższy wskazał, że art.
dopuszcza podjęcie przez wierzyciela tzw. czynności zachowawczych, w tym również wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały zgromadzenia wspólników spółki z o.o., w odniesieniu do każdego przypadku zagrożenia możliwości zaspokojenia się wierzyciela z zajętego prawa. W świetle przywołanego przepisu nie ma jednak znaczenia, wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego, czy negatywne skutki dla możliwości zaspokojenia się wierzyciela z zajętego prawa, będące następstwem podjęcia uchwały przez organ właścicielski spółki z o.o., wynikają bezpośrednio z treści uchwały, czy też mają jedynie charakter pośredni. Nie jest bowiem wykluczone, że również uchwała nie mająca wprost za przedmiot praw udziałowych będzie pociągała za sobą negatywne skutki dla możliwości zaspokojenia się wierzyciela z zajętych udziałów, zarówno w kontekście dochodu jaki mógłby uzyskać ze sprzedaży zajętych udziałów lub realizacji wynikających z nich praw majątkowych (art. 911 6 § 1 k.p.c.). Mając powyższe na względzie Sąd stwierdził, że zasadnie skarżąca wskazała na naruszenie przez Sąd drugiej instancji art. 250 i art. 252 k.s.h. w zw. z art.
w zw. z art. 743 § 1 k.p.c. W świetle art.
nie jest bowiem uprawnione stanowisko Sądu Apelacyjnego, oparte wyłącznie na elemencie formalnym, uznające a priori, że jedynie w odniesieniu do uchwał zgromadzenia wspólników które swym przedmiotem dotyczą zmniejszenia praw wynikających z zajętych udziałów, uprawnione jest podejmowanie przez wierzyciela czynności zachowawczych polegających na wytoczeniu powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały. Takie stanowisko pomija bowiem, że art.
uzasadnia podjęcie przez wierzyciela egzekwującego czynności zachowawczych w każdej sytuacji, gdy istnieje uzasadniona obawa wygaśnięcia zajętego prawa lub zmniejszenia jego wartości w stopniu uniemożliwiającym jego zaspokojenie. W konsekwencji również w odniesieniu do uchwał zgromadzenia wspólników zasadne jest przyjęcie, że w ramach czynności zachowawczych, wierzycielowi egzekwującemu z zajętych udziałów w spółce z o.o. przysługuje legitymacja to wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały zgromadzenia wspólników w odniesieniu do każdej uchwały, która w jego ocenie rodzi negatywne skutki w zakresie możliwości jego zaspokojenia, co dotyczy również uchwały w przedmiocie zmian w składzie personalnym zarządu spółki. Ustalenie przez sąd istnienia legitymacji wierzyciela egzekwującego do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały (art.
in fine k.p.c.) nie może zatem ograniczać się wyłącznie do badania przedmiotu tej uchwały lecz powinno wiązać się w każdym przypadku z oceną skutków jakie podjęta uchwała może wywoływać w zakresie możliwości zaspokojenia się wierzyciela z zajętych udziałów w spółce z o.o. Nie jest przy tym wymagane, aby skutek ten bezpośrednio wynikał z treści zaskarżonej uchwały. W konsekwencji, wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego, nie jest wykluczone, że również uchwała zgromadzenia wspólników dotycząca zmian personalnych w składzie zarządu spółki będzie zagrażała możliwości zaspokojenia się wierzyciela z zajętych udziałów. Wykazanie tego związku spoczywa przy tym na wierzycielu, który dochodzi ochrony swojego interesu. Za chybiony Sąd najwyższy uznał podniesiony w skardze kasacyjnej strony powodowej zarzut naruszenia przez Sąd Apelacyjny art. 252 § 1 k.s.h. w zw. z art.
910 § 1 pkt 1 k.p.c. Trafnie bowiem Sąd drugiej instancji przyjął, że zajęcie udziałów w spółce z o.o. nie prowadzi do pozbawienia wspólnika - dłużnika uprawnienia do wykonywania uprawnień korporacyjnych wynikających z zajętych udziałów. Wskutek zajęcia udziałów wierzyciel egzekwujący uzyskuje jedynie kompetencję wykonywania uprawnień majątkowych wynikających z zajętych udziałów (art.
Interpretacji tej nie zmienia przysługiwanie wierzycielowi legitymacji do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały zgromadzenia wspólników. Kompetencja wierzyciela w tym względzie, stanowi jego samoistne uprawnienie zmierzające do zachowania prawa egzekwowanego, które jedynie pod względem treściowym odpowiada nadal przysługującemu dłużnikowi - wspólnikowi uprawnieniu do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały zgromadzenia wspólników (art. 252 § 1 k.s.h.). Ingerencję w sferę uprawnień korporacyjnych dłużnika - wspólnika, jak słusznie wskazuje Sąd Apelacyjny, pociąga ze sobą jedynie ustanowienie zarządcy na podstawie art.
Podmiot ten posiada bowiem kompetencję do wykonywania wynikających z zajętego udziału uprawnień o charakterze korporacyjnym. Wyłączenia możliwości realizacji przez wspólnika - dłużnika uprawnień korporacyjnych wynikających z zajętych udziałów nie można przy tym upatrywać w wynikającym z art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. zakazie realizacji przez dłużnika zajętego prawa. Postrzeganie bowiem przedmiotowej regulacji przez pryzmat specyficznego charakteru prawnego udziału w spółce z o.o., jako prawa podmiotowego obejmującego pod względem treściowym uprawnienia o charakterze majątkowych i korporacyjnym, uzasadnia przyjęcie, że zakaz wynikający z ostatnio wymienionego przepisu dotyczy wyłącznie realizacji praw majątkowych wynikających z udziału. Uwzględnia to również funkcję postępowania egzekucyjnego ukierunkowanego zasadniczo, w odniesieniu do zajęcia udziałów w spółce z o.o., na realizację interesu majątkowego wierzyciela. Wykonywania praw korporacyjnych przez wspólnika - dłużnika nie można w każdym przypadku traktować, jako zachowań negatywnie wpływających na możliwość zaspokojenia się wierzyciela z zajętych udziałów (np. wykonywanie przez wspólnika - dłużnika prawa kontroli w spółce). Sąd Najwyższy podkreślił, że ochronie interesu wierzyciela przed ewentualnymi negatywnymi implikacjami, jakie mogą ujawnić się w związku z wykonywaniem przez wspólnika - dłużnika uprawnień o charakterze korporacyjnym służy uprawnienie wierzyciela do podejmowania działań zmierzających do zachowania prawa (art.
in fine k.p.c.) oraz możliwość sądowego powołania zarządcy (art.
Nie jest również w ocenie Sądu Najwyższego trafny podniesiony przez skarżącą powódkę zarzut naruszenia art. 252 § 1 k.s.h. i art.
w zw. z art. 743 § 1 k.p.c. Zasadnie bowiem Sąd Apelacyjny przyjął, że ustanowienie zarządcy jest uprawnione jedynie w przypadku wykazania przez wierzyciela, iż samodzielna realizacja przez dłużnika - wspólnika przysługujących mu z udziału uprawnień o charakterze korporacyjnym stanowi uzasadnione zagrożenie dla interesu majątkowego wierzyciela realizowanego w ramach postępowania egzekucyjnego poprzez zajęcie udziałów dłużnika w spółce z o.o. Nie został też uwzględniony zarzut naruszenia art. 252 § 1 k.s.h. w zw. z art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 743 k.p.c. W jego ramach skarżąca powódka wyrażała bowiem, nieuprawniony w świetle brzmienia art.
k.p.c., pogląd, że wskutek egzekucyjnego zajęcia udziałów w spółce z o.o. dłużnik - wspólnik ipso iure traci kompetencję do wykonywania wynikających z przysługującego mu prawa podmiotowego (udziału) uprawnień o charakterze korporacyjnym, zaś realizacja przedmiotowych uprawnień jest możliwa jedynie w przypadku powołania zarządcy. Egzekucyjne zajęcie udziałów w spółce z o.o., do czasu ustanowienia zarządcy, nie implikuje w sobie żadnych negatywnych następstw w zakresie wykonywania przez wspólnika uprawnień korporacyjnych z zajętych udziałów. W następstwie zajęcia wierzyciel uzyskuje jedynie kompetencję do wykonywania uprawnień majątkowych wynikających z zajętych udziałów (art.
Dopiero ustanowienie przez sąd zarządcy (art.
k.p.c.) powoduje, że wspólnik - dłużnik traci możność osobistej realizacji uprawnień korporacyjnych z zajętych udziałów. Zarządca posiada bowiem pozycję surogacyjną w stosunku do wspólnika - dłużnika, umożliwiającą mu realizację w taki sposób uprawnień korporacyjnych wynikających z zajętych udziałów. Za bezzasadny Sąd Najwyższy uznał podniesiony w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej zarzut naruszenia art. 252 § 1 k.s.h. w zw. z art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c. i art. 911 6 § 1 k.p.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. uzasadniany nieuwzględnieniem przez Sąd Apelacyjny, że podjęcie zaskarżonych uchwał, mających wpływ na wartość zbywczą zajętych na rzecz powódki udziałów, jest sprzeczne z celem udzielonego zabezpieczenia i zmierza do obejścia przepisów prawa. Tak ujęty zarzut opiera się bowiem na próbie nieuprawnionej kreacji przez stronę skarżąca pożądanych ustaleń faktycznych. W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, wbrew wywodom skarżącej, brak jest ustalenia, że uchwały, których in meritum dotyczą zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej strony powodowej, miały wpływ ma wartość zbywczą zajętych udziałów w spółce z o.o. Odnosząc się do skargi kasacyjnej strony pozwanej Sąd Najwyższy wskazał, że opiera się na zarzutach ujętych w ramach obu podstaw kasacyjnych. Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 910 § 1 k.p.c. w zw. z art. 910
przyznaje kompetencję wierzycielowi do podejmowania wszelkich czynności zmierzających do zachowania prawa. W zakresie tej kompetencji, w przypadku zajęcia udziałów w spółce z o.o., mieści się zarówno uprawnienie do kwestionowania czynności faktycznych i prawnych indywidualnie podjętych przez dłużnika poza strukturą korporacyjną, jak i czynności podjętych przez spółkę, w której dłużnik ten jest wspólnikiem. Zajęcie dotyczy bowiem udziałów będących wyrazem członkostwa dłużnika w spółce. W konsekwencji czynności dokonywane przez organy spółki mogą rzutować na możliwość zaspokojenia wierzyciela poprzez zmniejszenie dochodów uzyskiwanych z zajętego prawa lub wartości zbywczej zajętych udziałów (art. 911 6 § 1 k.p.c.). Za bezzasadny Sąd uznał zarzut naruszenia art. 252 § 1 k.s.h. w zw. z art. 910 § 1 k.p.c. w zw. z art. 910
in fine k.p.c., rozpoczyna swój bieg dopiero w momencie rzeczywistego zapoznania się wierzyciela z treścią uchwały naruszającej jego prawa. Takie stanowisko Sądu Apelacyjnego, w ocenie Sądu Najwyższego pozostawało w sprzeczności z eksponowaną w przepisach kodeksu spółek handlowych funkcją statuowanych w tym akcie czasowych ograniczeń w zakresie zaskarżania uchwał organów właścicielskich spółek kapitałowych. Stanowisko Sądu Apelacyjnego zakładało bowiem w swej istocie subiektywizację określenia początku biegu terminu do zaskarżania uchwał zgromadzenia wspólników (walnego zgromadzenia). Rozpoczęcie biegu terminu, w ujęciu preferowanym przez Sąd Apelacyjny, byłoby bowiem zależne wyłącznie od woli wierzyciela. W ten sposób dochodziłoby do naruszenia proporcji w zakresie równoważnia interesu spółki i wierzyciela w ramach ustawowego mechanizmu kwestionowania uchwał organów właścicielskich spółek kapitałowych. Wprowadzone w kodeksie spółek handlowych terminy do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały oraz powództwa o uchylenie uchwały z jednej strony pozostawiają podmiotom legitymowanym odpowiedni czas na przygotowanie i wytoczenie stosownego powództwa, z drugiej jednak strony - ze względu na potrzebę zapewnienia stabilności stosunków korporacyjnych - wykluczają możliwość kwestionowania uchwał w każdym czasie. Mając na względzie tę dyrektywę interpretacyjną zasadne było przyjęcie, że w przypadku realizacji przez wierzyciela czynności zmierzających do zachowania prawa egzekwowanego (art.
in fine k.p.c.), bieg terminu do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały rozpoczyna się z chwilą, w której wierzyciel mógł zapoznać się z treścią uchwały, a nie z chwilą, w której rzeczywiście to uczynił. Przy ustaleniu tego momentu czasowego, jak trafnie wskazuje skarżąca, należy uwzględniać implikacje wynikające z wpisu zmian wynikających z takiej uchwały w rejestrze przedsiębiorców KRS oraz publikacji w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Wykazanie zaś zachowania tego terminu, jako jednej z przesłanek uwzględnienia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały, stanowi obowiązek wierzyciela domagającego się ochrony prawnej w oparciu o art.
Przechodząc do podniesionych w skardze kasacyjnej strony pozwanej zarzutów naruszenia przepisów postępowania Sąd Najwyższy stwierdził, że nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty naruszenia art. 381 k.p.c., art. 227 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1, art. 381 w zw. z art. 277 k.p.c. oraz zarzut naruszenia art. 382 k.p.c. Powołane przez skarżącą zarzuty sprowadzały się do niedozwolonego w postępowaniu kasacyjnym kwestionowania przez kasatorkę ustaleń faktycznych stanowiących podstawę wydania zaskarżonego orzeczenia. Skarżąca, powołując się w ramach podniesionych zarzutów na bezzasadne w jej ocenie pominięcie lub nieprzeprowadzenie licznych dowodów zgłaszanych na etapie postępowania pierwszoinstnancyjnego oraz postępowania apelacyjnego, w swej istocie podejmowała jedynie polemikę z poczynionymi przez Sąd Apelacyjnymi ustaleniami faktycznymi oraz przyjętą w oparciu o nie oceną prawną w zakresie istnienia przesłanek stwierdzenia nieważności uchwał podjętych przez zgromadzenie wspólników pozwanej spółki w dniu 28 kwietnia 2010 r., jako ograniczających możliwość egzekucyjnego zaspokojenia wierzyciela. Tym samym w ocenie Sądu Najwyższego istniały przesłanki do stwierdzenia nieważności tych uchwał w ramach powództwa wytoczonego przez wierzyciela. Za zasadny Sąd uznał zarzut naruszenia art. 234 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 i art. 252 § 3 k.s.h. Konsekwencją przyjęcia przez Sąd Najwyższy, że termin do wytoczenia przez wierzyciela egzekwującego powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały zgromadzenia wspólników (art.
in fine k.p.c.) rozpoczyna swój bieg z chwilą, w której mógł on zapoznać się z treścią uchwały wymaga jednoczesnego uznania skutków, jakie w zakresie rozpoczęcia biegu terminu do zaskarżenia uchwały będą wynikały z domniemań prawnych związanych z ogłoszeniem wpisu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy, na podstawie art. 398 15 § 1 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok. Powódka w piśmie z dnia 14 marca 2014 r. powołując się na odmienną od dotychczasowej wykładnię prawa, a konkretnie art. 252 § 3 k.s.h. złożyła nowe wnioski dowodowe zarówno z dokumentów w postaci zarządzeń w Sądu Rejonowego Szczecin – Centrum w Szczecinie z dnia 23 lipca 2010 r. na okolicznośc daty stwierdzenia prawomocności postanowień dotyczących wpisów zmian w KRS, zeznań świadka O. D. na okoliczność praktyki w zakresie udostępniania akt spraw dotyczących wpisów zmian w Rejestrze, oraz przesłuchania w charakterze strony reprezentanta powódki N. G. na okoliczność niewładania językiem polskim oraz nieprzebywania w okresie, którego dotyczy sprawa na terytorium Polski. Strona pozwana w piśmie z dnia 16 czerwca 2014 r. również złożyła wnioski dowodowe na okoliczność jej sytuacji majątkowej, w tym osiągania zysku i jego wysokości, w postaci sprawozdań finansowych zarówno tej spółki, jak i spółek prawa c. (C., R.) wraz z uchwałami je zatwierdzającymi. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje Apelacja powódki okazała się niezasadna. Wstępnie zaznaczenia wymaga, że Sąd I instancji w sposób prawidłowy zgromadził w sprawie materiał dowodowy, a następnie w sposób niewadliwy dokonał jego oceny. W konsekwencji ustalił stan faktyczny, odpowiadający treści tych dowodów. Tym samym Sąd Apelacyjny przyjął go za własny. W sytuacji bowiem, gdy sąd odwoławczy orzeka na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji nie musi powtarzać dokonanych ustaleń, gdyż wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., C III 680/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.