Sygn. akt V ACa 244/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 października 2014r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Iwona Wilk Sędziowie: SA Grzegorz Stojek SO del. Aleksandra Janas (spr.) Protokolant: Anna Fic po rozpoznaniu w dniu 3 października 2014r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa B. S. przeciwko „(...)” Spółce Akcyjnej w C. o uchylenie uchwały na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie z dnia 19 listopada 2013r., sygn. akt V GC 117/13
(22)§ 1 k.p.c. przewidujący taki obowiązek utracił moc prawną przed datą wniesienia pozwu, jednak trzeba mieć na uwadze, że co do zasady strona winna przedstawiać dowody bez zbędnej zwłoki, a spóźnione twierdzenia i dowody sąd pomija (art.207 § 7 k.p.c.). Z akt sprawy nie wynika też by w toku postępowania doszło do pominięcia jakiegokolwiek dowodu z powołaniem się na zasady prekluzji. Uznając zatem ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego za prawidłowe, Sąd Apelacyjny akceptuje je i czyni własnymi. Wymagają one uzupełnienia o tyle, że kapitał zapasowy w spółce uległ obniżeniu z kwoty 16.317.000zł w 2000r. do kwoty 8.300.000zł w 2012r., w latach 2008-2012 spółka osiągnęła łączny zysk w wysokości 825.000zł, w związku z czym jej stopień rentowności wyniósł 0,3% (dowód: przesłuchanie J. S., prezesa zarządu pozwanej, e-protokół z 5 listopada 2013r., 00:21:41-00:38:48). Z dowodu w postaci listy akcjonariuszy (k.239-241) wynika natomiast, że spółka wyemitowała 10180 akcji, w tym akcje uprzywilejowane co do głosu, a liczba związanych z nimi głosów wynosi łącznie
- Powód dysponuje 530 akcjami, co odpowiada 2406 głosom (7,2%). Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego – powód twierdził, że w odniesieniu do zaskarżonej uchwały wystąpiły wszystkie przesłanki, o jakich mowa w art.422 § 1 k.s.h. ponieważ jest ona zarówno sprzeczna ze statutem spółki i dobrymi obyczajami, ale także godzi w interes spółki i prowadzi do pokrzywdzenia akcjonariusza. Dla uchylenia uchwały konieczne jest zatem istnienie co najmniej jednej z każdej pary wymienionych wyżej przesłanek, przy czym ciężar ich wykazania – jak już o tym była wyżej mowa – spoczywał na powodzie. Zgodzić się trzeba z Sądem Okręgowym, że w sprawie nie zostało wykazane by zaskarżona uchwała pozostawała w sprzeczności z jakimkolwiek postanowieniem statutu spółki czy też godziła w jej interes. W szczególności brak kolizji pomiędzy przeznaczeniem ok.75% zysku na kapitał zapasowy z zarobkowym celem działalności spółki, na co powoływał się powód. Przeciwnie, pozostawienie znacznej części zysku w spółce niewątpliwie wzmacnia jej kondycję finansową i umożliwia finansowanie prowadzonej działalności ze środków własnych. Zarzutów tych skarżący zresztą w apelacji nie popierał, wywodząc natomiast, że zaskarżona uchwała narusza dobre obyczaje i prowadzi do pokrzywdzenia go jako akcjonariusza. Ponieważ Sąd Okręgowy w motywach swego orzeczenia zawarł obszerną analizę pojęcia „dobre obyczaje”, dla porządku jedynie trzeba stwierdzić, że sprzeczność uchwały z dobrymi obyczajami, o której mowa w art. 422 § 1 k.s.h., występuje wówczas, gdy w obrocie handlowym może być ona uznana za nieetyczną w świetle tradycyjnie rozumianej uczciwości kupieckiej, uwzględniającej jednakże kryteria ekonomiczno-funkcjonalne i oceny zorientowane na zapewnienie niezakłóconego funkcjonowania i rozwoju spółki kapitałowej, a także poszanowanie interesów jej wspólników i akcjonariuszy (wyrok Sądu Najwyższego z 27 marca 2013r., I CSK 407/12). Z kolei pokrzywdzenie akcjonariusza ma miejsce wtedy, gdy w wyniku podjęcia uchwały jego pozycja w spółce ulega pogorszeniu, czy to w aspekcie osobistym czy udziałowym (wyrok Sądu Najwyższego z 10 lipca 2009 r., II CSK 91/09, zob. A.Kidyba, Komentarz zaktualizowany do art.422 Kodeksu spółek handlowych). W judykaturze i piśmiennictwie jako przykład uchwały godzącej w dobre obyczaje i prowadzącej do pokrzywdzenia akcjonariusza wymienia się uchwałę o podziale zysku w spółce kapitałowej, której mocą przeznaczono cały lub prawie cały zysk na kapitał zapasowy, podjętą w prężnie działającej spółce (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 10 lipca 2009r., II CSK 91/09). Uchwała walnego zgromadzenia przeznaczająca cały zysk roczny na kapitał zakładowy może być kwalifikowana jako krzywdząca akcjonariusza w relacji do spółki, jeśli powoduje długotrwałe wyłączenie zysku z podziału, kiedy kapitał zapasowy i kapitał rezerwowy są już bardzo znaczne, a brak oznak dekoniunktury w branży, który usprawiedliwiałby dalsze kumulowanie środków w spółce, przyjęcie takiej polityki rozwojowej, której następstwem jest stałe przeznaczanie zysku na cele rozwojowe albo przeinwestowanie, czy też prowadzi do transferowania zysku do innych spółek, w których pozostali akcjonariusze nie mają akcji, przyznanie dywidendy tylko niektórym akcjonariuszom (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2013r., I CSK 407/12). W wyroku z dnia 21 maja 2010 r., II CSK 564/09, Sąd Najwyższy stanął z kolei na stanowisku, że jeżeli spółka w zasadzie nie wypłaca dywidendy mimo tego, że jest w dobrej kondycji finansowej, a z zysku spółki korzystają większościowi akcjonariusze będący jednocześnie członkami zarządu spółki lub jej pracownikami, to uchwała o nieprzeznaczeniu rocznego zysku do podziału między wspólników może zostać uchylona na podstawie art.422 § 1 k.s.h. jako mająca na celu pokrzywdzenie akcjonariusza. Przepis ten chroni ekwiwalentnie do interesu spółki interes wspólnika tylko w sytuacji gdy jego naruszenie ma postać pokrzywdzenia. Kwalifikacja naruszenia interesu wspólnika jako jego pokrzywdzenia z reguły wymaga sięgnięcia do zasad uczciwości i lojalności, a te z kolei korespondują z pojęciem „dobre obyczaje". Wskazuje się, że lojalność sprowadza się w spółkach kapitałowych przede wszystkim do zakazu wyrządzania szkody wspólnikom przez wykonywanie prawa głosu w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. W konsekwencji, na równi z interesem spółki chroniony jest taki interes wspólnika, który został zagrożony lub naruszony w sposób sprzeczny z istniejącymi normami etycznego postępowania w stosunkach korporacyjnych lub nawet społecznych (tak K.Bilewska w glosie do wyroku SN z dnia 10 lipca 2009 r., II CSK 91/09). Najogólniej zatem można stwierdzić, iż sprzeczność uchwały z dobrymi obyczajami, prowadząca jednocześnie do pokrzywdzenia akcjonariusza zachodzi wtedy, gdy cały lub prawie cały zysk jest przeznaczony na inny cel niż wypłata dywidendy, którego nie uzasadnia sytuacja ekonomiczna spółki, zwłaszcza jeśli z osiągniętego zysku korzystają tylko niektórzy akcjonariusze. Powód upatrywał sprzeczności zaskarżonej uchwały z dobrymi obyczajami i zarazem swego pokrzywdzenia, w przeznaczeniu ok. 25% zysku za 2010r. na wypłatę dywidendy dla akcjonariuszy, twierdząc, że sytuacja spółki oraz brak wcześniejszych wypłat dywidendy uzasadniały przeznaczenie na ten cel całego zysku osiągniętego za 2010r. W ustalonym w niniejszej sprawie stanie faktycznym wniosek taki nie jest słuszny. Dokonując badania zaskarżonej uchwały pod kątem przesłanek z art.422 § 1 k.s.h., w tym zwłaszcza czy narusza ona dobre obyczaje i prowadzi do pokrzywdzenia akcjonariusza, należy uwzględnić okoliczności, w jakich uchwała została podjęta, to jest istniejące w czerwcu 2013r. Trzeba też podkreślić, że mocą tej uchwały pozwana nie pozbawiła powoda prawa do dywidendy ponieważ na ten cel przeznaczono niemal 25% zysku osiągniętego w 2010r., który w pozostałej części został zatrzymany w spółce z przeznaczeniem na kapitał zapasowy. Potrzebę utrzymywania tego kapitału na obecnym poziomie, a nawet jego odbudowania – wobec zmniejszenia się o 50% w porównaniu z rokiem 2000 – pozwana motywowała charakterem prowadzonej działalności gospodarczej. Jak wynika ze zgromadzonych dowodów, w tym zwłaszcza zeznań złożonych przez prezesa zarządu pozwanej, spółka działa w branży budowlanej, która – o czym powszechnie wiadomo – od kilku lat dotknięta jest kryzysem. W sprawie nie było też przedmiotem kontrowersji, iż przez dwa kolejne lata poprzedzające podjęcie uchwały spółka poniosła stratę w łącznej wysokości 5.601.605,46zł, którą pokryto z kapitału zapasowego. Kapitał ten jest spółce niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania – ponieważ realizuje ona głównie zadania objęte zamówieniami publicznymi, musi posiadać znaczne środki celem zapewnienia wykonania umowy, w tym na zakup materiałów budowlanych, zapłatę wynagrodzenia pracownikom i podwykonawcom oraz ponoszenie obciążeń publicznoprawnych aż do czasu uzyskania pełnej zapłaty, co następuje po odbiorze inwestycji. Działalność tę spółka finansuje ze środków własnych (to jest z kapitału zapasowego) ponieważ koszty związane z uzyskaniem i obsługą kredytu mogłyby podważyć jej ekonomiczną opłacalność. Podsumowując – w sytuacji finansowej spółki aktualnej w dacie podjęcia zaskarżonej uchwały oraz wobec sytuacji całej branży budowlanej, w której działa spółka, nie sposób uznać by uchwała o przeznaczeniu 25% zysku za 2010r. na wypłatę dywidendy, a 75% na kapitał zapasowy służący finansowaniu bieżącej działalności spółki, naruszała dobre obyczaje i prowadziła do pokrzywdzenia akcjonariusza. W ocenie Sądu Apelacyjnego, w zaskarżonej uchwale zachowano właściwą w istniejących realiach rynkowych równowagę pomiędzy interesami akcjonariuszy, które sprowadzają się do otrzymania zysku, a potrzebą zapewnienia spółce stabilnej pozycji na rynku poprzez zgromadzenie odpowiednich kapitałów własnych. Dla powyższej oceny bez znaczenia pozostaje eksponowany przez skarżącego fakt, że zaskarżona uchwała była pierwszą w historii spółki (sięgającej 1998r.), mocą której postanowiono o wypłacie dywidendy. Nawet jeśli – hipotetycznie rzecz oceniając – wcześniej podejmowane uchwały o przeznaczeniu zysku zapadły w takich warunkach, że uzasadnione byłoby ich uchylenie w oparciu o art.422 § 1 k.s.h. , to okoliczność ta nie może w żaden sposób wpłynąć na ocenę uchwały z 10 czerwca 2013r. Skoro w oparciu o zaskarżoną uchwałę część zysku przeznaczono na wypłatę dywidendy, to powód nie może skutecznie podnosić zarzutu, że uczyniono to po raz pierwszy. W swej apelacji powód wywodził też, że w oparciu o wyrok Sądu Apelacyjnego z 31 stycznia 2013r., V ACa 493/12, mógł racjonalnie oczekiwać, że całość albo przynajmniej znaczna część zysku za 2010r. zostanie przeznaczona na dywidendę. Argument ten jest chybiony. Po pierwsze, przedmiotem oceny w sprawie V ACa 493/12 była inna uchwała –zapadła w dniu 21 czerwca 2011r., na podstawie której cały zysk spółki za 2010r. został przeznaczony na wykup akcji własnych w celu ich umorzenia. Po wtóre, w uzasadnieniu swego wyroku Sąd Apelacyjny wyraził pogląd, że o ile za usprawiedliwione można byłoby uznać przeznaczenie zysku netto na kapitał zapasowy konieczny dla zapewnienia prawidłowego finansowego funkcjonowania pozwanej, to w istniejących w tamtym czasie realiach usprawiedliwienia takiego nie znajdowało przeznaczenie go na odrębny fundusz, gromadzony w celu wykupu i umorzenia akcji własnych. Sytuacja tego rodzaju obecnie nie występuje. W toku postępowania przed Sądem I instancji powód zarzucał też, że spółka przeznaczyła znaczne środki na wykup i umorzenie akcji własnych i choć w apelacji zarzutu tego nie podnosi to jednak godzi się zauważyć, że ze zgromadzonych (i oferowanych) w sprawie dowodów nie wynika kiedy fakt ten miał miejsce i czy, a jeśli tak w jaki sposób wpłynął na wynik finansowy spółki. Podobnie nie wykazał powód, iż w spółce występowała nadpłynność (rozumiana jako nadmiar środków finansowych), na którą powoływał się w swej apelacji. Nie może odnieść także skutku zarzut, że powód nie miał faktycznej możliwości działania w spółce, a jego wpływ na treść zaskarżonej uchwały był pozorny. Powód nie jest członkiem organów spółki, a wynikające z posiadanych akcji prawo głosu wynosi 7,2% ogólnej liczby głosów. Ponieważ pozwana wykazała, że zapewnienie prawidłowego funkcjonowania wymaga tworzenia i utrzymywania odpowiednio wysokiego kapitału zapasowego, który służy bieżącym potrzebom i strategii rozwoju spółki, badanie wysokości zarobków członków jej zarządu było niecelowe. Bezsprzecznie osoby te otrzymują zyski ze spółki, choćby w postaci wynagrodzenia, co niewątpliwie wpływa na koszt jej funkcjonowania. Powód nie twierdził jednak, że to właśnie ten element kosztów jest na tyle istotny, że sam w sobie generuje stratę w działalności spółki lub istotnie wpływa na jej wysokość, a jedynie taka okoliczność – w kontekście podnoszonych zarzutów – mogłaby czynić zasadnym uzupełnienie materiału dowodowego w żądanym przez powoda zakresie. Z podanych przyczyn Sąd Apelacyjny uznał, że zaskarżony wyrok jest trafny i oddalił apelację po myśli art.385 k.p.c. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego zapadło po myśli art.98 k.p.c., a to z braku podstaw do uznania, że w sprawie wystąpił szczególnie uzasadniony wypadek, o jakim mowa w art.102 k.p.c. Powód nie podniósł w swej apelacji żadnych nowych okoliczności ani nie przytoczył nowych argumentów, wobec czego – polemizując jedynie ze stanowiskiem Sądu Okręgowego – winien liczyć się z koniecznością zwrotu kosztów poniesionych przez przeciwnika procesowego. Odstąpienia od wyrażonej w art.98 k.p.c. zasady odpowiedzialności za wynik sporu nie usprawiedliwiała także sytuacja majątkowa pozwanego, która stanowiła podstawę do zwolnienia go od kosztów sądowych. Sąd Apelacyjny nie znalazł także przesłanek aby zasądzić na rzecz pozwanej koszty postępowania odwoławczego w wysokości przenoszącej stawkę minimalną wynagrodzenia jej pełnomocnika, przewidzianej w § 10 ust.1 pkt 21 w związku z § 12 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jedn. Dz.U. z 2013r., poz. 490). O wynagrodzeniu pełnomocnika powoda z urzędu orzeczono w oparciu o § 11 ust.1 pkt 21 w związku z § 13 ust.1 pkt 2 i § 19 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jedn. Dz.U. z 2014r., poz.461). (...)
- (...);
- (...) (...)