– na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. wobec braku w w/w czynie ustawowych znamion czynu zabronionego. Na powyższe postanowienie w ustawowym terminie zażalenie wniosła pokrzywdzona K. M.
musi być uporczywe. (...) wiąże się zawsze z wielokrotnością lub długotrwałością pewnych zachowań. Nie będzie zatem wystarczające do uznania, że doszło do wypełnienia znamion tego występku nawet kilkakrotne zachowanie sprawcy. Aby jednak zachowanie sprawcy można było uznać za uporczywe, konieczne jest dodatkowo wystąpienie po jego stronie złej woli. Przestępstwo z art.
ma przy tym charakter skutkowy. Nawet zatem samo uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej nie wyczerpuje jeszcze znamion określonych w tym przepisie, jeśli nie wywołuje skutku w postaci wzbudzenia u tej osoby uzasadnionego okolicznościami poczucia zagrożenia albo istotnie nie narusza jej prywatności. Ugruntowane jest przy tym stanowisko, że poczucie zagrożenia, o którym mowa w tym przepisie, oznacza stan zagrożenia odczuwany subiektywnie przez pokrzywdzonego, który jednak musi być uznany za uzasadniony z obiektywnego punktu widzenia (z punktu widzenia przeciętnego obywatela). Nie wystarcza zatem samo stwierdzenie pokrzywdzonego, że odczuwa on takie zagrożenie, w sytuacji gdy obiektywnie ocenić można, że faktycznie do wystąpienia takiego zagrożenia nie doszło. Drugim ze skutków uporczywego nękania, rodzących odpowiedzialność karną za w/w czyn, jest istotne naruszenie prywatności (prawo do prowadzenia własnego życia z minimum ingerencji, obejmujące prywatne rodzinne i domowe życie, fizyczną i psychiczną integralność, honor i reputację, prawo do tego, aby nie być przedstawianym w fałszywym świetle, do nieujawniania zarówno faktów obojętnych, jak i kłopotliwych, do zakazu publikacji bez zgody własnej wypowiedzi i wizerunku). Prawo do prywatności należy rozumieć również szeroko jako prawo do nieujawniania wszelkich informacji odnośnie do własnej osoby lub osób najbliższych, a także jako prawo do nietykalności cielesnej oraz do nienaruszania miru domowego – także pojmowanego bardzo szeroko. Czyn z art.
popełnić można tylko w zamiarze bezpośrednim, z uwagi na intencjonalny charakter znamienia "uporczywe nękanie". Natomiast powstanie skutku przestępczego - poczucia zagrożenia lub istotnego naruszenia prywatności - może być objęte także zamiarem ewentualnym. Innymi słowy, sprawca musi chcieć uporczywie kogoś nękać i mieć świadomość, że jego zachowanie stanowi takie właśnie uporczywe nękanie, natomiast chcenie nie musi obejmować skutków tego działania. Wystarczy, że zgodzi się na to, że zostaną one wywołane. Przenosząc powyższe na kanwę niniejszej sprawy wskazać należy, że istotnie brak jest podstaw do uznania, że doszło do realizacji znamion w/w czynu. Z informacji uzyskanych w toku czynności sprawdzających niewątpliwie wynika, że między skarżącą K. M.
czynu określonego w art. 216 § 1 k.k., ewentualnie – w zależności od rodzaju wypowiadanych słów i okoliczności ich użycia – znamiona zniesławienia, tj. czynu określonego w art. 212 § 1 k.k. Ściganie obu w/w czynów odbywa się z oskarżenia prywatnego, nie zaś publicznego, o czym pokrzywdzona została już uprzednio poinformowana, jak też udzielono jej wskazówek co do trybu postępowania w takich sprawach. Niezależnie od tego wskazać trzeba, że – jak wynika z relacji rozpytanych osób – słowa takie kierowane są nie tylko pod adresem pokrzywdzonej i jej dzieci, ale także z ich strony w kierunku członków rodziny S. M.. Zdarzają się między członkami obu rodzin – jak to określiły rozpytane osoby – „potyczki słowne”, „wzajemne zaczepki”, sytuacje gdy „młodsze dzieci się kłócą i wtrącają się starsi”, a między dziećmi obu pań są to „dziecinne zachowania”, „dzieci się nawzajem kłócą i biją, a za chwilę się kochają”. Konflikty na tle korzystania z podwórka i zwracanie w związku z tym uwagi przez S. M. dzieciom pokrzywdzonej, aby te nie grały w piłkę pod jej oknami, nie stanowią realizacji znamion omawianego występku. Nie sposób przy tym uznać za groźby karalne kierowane przez nią do syna pokrzywdzonej słowa, że jeśli będzie grał w piłkę pod jej oknami to zadzwoni ona „po policję i zamkną go w więzieniu”. Styczność z rodziną pani M., w sytuacji gdy pokrzywdzona zamieszkuje w bezpośredniej z nią bliskości, jest nieunikniona, zaś w tym stanie w jakim znajdują się relacje członków obu rodzin niewątpliwie zdarzają się sytuacje, które mogą nosić cechy złośliwości, np. blokowanie przejścia (co jednak, jak wynika z zebranych informacji, nastąpić miało tylko raz). Także samo puszczanie psa luzem bez smyczy i kagańca nie świadczy o tym, że psem tym szczuto dzieci pokrzywdzonej; nie zostało zresztą potwierdzone w toku czynności wyjaśniających, że w ogóle incydent taki miał miejsce. Może to natomiast stanowić wykroczenie z art. 77 k.w., ewentualnie w przypadku gdy faktycznie dojdzie do takiego szczucia – wykroczenie z art. 108 k.w. W opisanej sytuacji trudno również przyjąć, że obiektywnie doszło do zaistnienia skutku, o jakim mowa w treści art.
nie przemawia również sama ta okoliczność, że w przeszłości toczyło się postępowanie z jej oskarżenia prywatnego przeciwko m. in. S. M. o czyn z art. 216 § 1 k.k., w toku którego wina tej ostatniej osoby została stwierdzona przez Sąd. W tym stanie rzeczy, mając na uwadze dotychczas zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, decyzję Prokuratora uznać należało za trafną i uzasadnioną, co w konsekwencji skutkować musiało orzeczeniem jak w sentencji postanowienia. (...) (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.