tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 10 lipca 2013 r. VI ACa 50/13 – Lex nr 1369427 oraz Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 14 maja 2013 r. I ACa 86/13 – Lex nr 1322527). Wbrew twierdzeniom apelującego, Sądowi I instancji nie sposób zarzucić również błędu w ustaleniach faktycznych, stanowiących podstawę wydanego w niniejszej sprawie wyroku, poprzez nieuzasadnione i dowolne przyjęcie, iż w dniu 1 grudnia 2008 r. powód posiadał zadłużenie wobec pozwanego. Dokonując w dniu 1 grudnia 2008 r. spłaty zaciągniętego u pozwanego kredytu, na podstawie błędnej informacji zawartej w piśmie z dnia 14 listopada 2008 r., powód błędnie przypuszczał, iż posiada nadpłatę w wysokości 92,69 USD, którą odliczył od wysokości należności, przypadających do zapłaty z tytułu całkowitej spłaty w/w kredytu. Przypadającą do spłaty należność ustalił zatem wadliwie, choć nie z własnej winy, obliczając ją według stanu na dzień dokonanej spłaty, choć zgodnie z umową stron winien uczynić to na dzień spłaty kolejnej raty kredytu, przypadający 5 grudnia 2008 r. (
5 umowy z dnia 30 grudnia 2003 r. k. 7-9 akt). W wyniku tego rodzaju działań, na rachunku kredytowym powoda, na dzień 1 grudnia 2008 r., zgodnie z ustaleniami poczynionymi przez powołanego w niniejszej sprawie biegłego, istniało zadłużenie w kwocie 77,14 USD. Wskazać przy tym należy, iż zgodnie z zawartą przez strony umową, powodowi nie przysługiwało żądanie zmniejszenia i zwrotu wpłaconej prowizji, proporcjonalnie do okresu, o który skrócony został czas korzystania z kredytu. Takie uprawnienie przewidziano bowiem jedynie dla kredytobiorcy zaciągającego u pozwanego kredyt nieoprocentowany, podczas gdy udzielony powodowi kredyt był kredytem oprocentowanym. Rozwiązanie umowy wyłączało również obowiązek spłaty odsetek od spłaconego kredytu, za okres po jego spłacie, a takie odsetki w odniesieniu do powoda nie były przez pozwanego naliczane (
6 i § 6 ust. 1 powołanej wyżej umowy kredytu). Pozwany naliczał bowiem powodowi dalsze odsetki od należności przeterminowanej, jaką była kwota pozostała do spłaty całości kredytu. W powyższych okolicznościach, jak to już wyżej wskazano. brak było zatem podstaw uzasadniających dopuszczenie dowodu z opinii biegłego wnioskowanego przez powoda, celem ustalenia wysokości odsetek i prowizji podlegającej zwrotowi na rzecz powoda, skoro te nie podlegały takiemu zwrotowi i nie wpływały na wysokość zobowiązania powoda. Wreszcie wbrew twierdzeniom apelującego, w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy, brak było również podstaw do przyjęcia, iż w/w postanowienia zawartej przez strony umowy, nie wiążą powoda, jako niedozwolone postanowienie umowne. Stosownie bowiem do dyspozycji art. 385 1§ 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, nie wiążą go jedynie wówczas, gdy nie zostały one indywidualnie uzgodnione, a nadto jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interes, przy czym nie dotyczy to tych postanowień, które określają główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Odnosząc powyższe przesłanki do okoliczności faktycznych niniejszej sprawy wskazać należy, iż w toku niniejszego postępowania powód nie wykazał, że w/w postanowienia, nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione. Te zaś odnoszą się do kredytu oprocentowanego i dotyczą niewątpliwie świadczeń głównych, jakimi w takim wypadku są - prowizja stanowiąca w istocie wynagrodzenie banku za udzielenie kredytu oraz odsetki od kapitału stanowiących jeden z dwóch (obok spłaty kapitału) elementów świadczenia podstawowego kredytobiorcy, obejmującego obowiązek spłaty rat, na które składa się właśnie kapitał oraz naliczane od niego odsetki. Wbrew twierdzeniom apelującego nie sposób również przyjąć, iż do umowy kredytu zastosowanie mają szczególne przepisy dotyczące sprzedaży na raty, w tym art. 585 k.c., co w związku z regulacją przepisu art. 457 k.c. uzasadnia twierdzenie, że termin spełnienia świadczenia z tytułu całkowitej spłaty kredytu zastrzeżono na korzyść dłużnika. Przepis ten, jako przepis szczególny, dotyczący szczególnego rodzaju sprzedaży, nie może być bowiem interpretowany rozszerzająco i stosowany wprost do innych umów, w tym do zawartej przez strony umowy kredytu. Nie sposób przy tym przyjąć, iż zawarta z pozwanym umowa o kredyt z dnia 30 grudnia 2003 r. była umową sprzedaży na raty. Przedmiotem w/w umowy nie była bowiem sprzedaż wskazanego w niej samochodu, lecz skredytowanie części ceny jego zakupu. W takim zaś wypadku powodowi nie przysługuje uprawnienie, o którym mowa w zdaniu drugim powołanego wyżej przepisu. Wskazać również należy, iż w opisanym wyżej wypadku nie może być mowy o stosowaniu regulacji przewidzianej w art. 457 k.c., skoro terminy spełnienia tego rodzaju świadczenia określono ściśle w zawartej przez strony umowie. Podzielając ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, w powołanym wyżej zakresie i przyjmując je za własne, uznać zatem należy, iż dokonał on prawidłowych ustaleń w odniesieniu do zadłużenia powoda związanego ze spłatą w/w kredytu, przyjmując, iż ten na dzień 1 grudnia 2008 r. posiadał z tego tytułu zadłużenie w wysokości odpowiadającej kwocie 77,14 USD. Z opisanych wyżej przyczyn, za bezzasadny uznać należy zarzut dotyczący błędu w ustaleniach faktycznych Sądu I instancji, odnoszący się do nieprawidłowego ustalenia zadłużenia powoda, oraz niewyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy i pominięcia wnioskowanych przez niego dowodów, w tym dowodu z opinii biegłego na okoliczność ustalenia odsetek i prowizji, jakie pozwany winien zwrócić powodowi, na skutek rozwiązania umowy, w związku z wcześniejszą spłatą kredytu, a także zarzut braku rozważenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a mianowicie abuzywności postanowienia § 3 ust. 5 i 6 umowy kredytu i błędu w logicznym rozumowaniu, dotyczącym ustalenia, iż na kredycie nie istniało zadłużenie. Z powołanych wyżej przyczyn za chybiony uznać należy również zarzut dotyczący naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 585 w związku z art. 457 k.c. Na uwzględnienie nie zasługuje również zarzut dotyczący pominięcia i braku rozważenia przez Sąd I instancji istotnych okoliczności sprawy, w postaci zapisów § 8a, 9, 16 i 17 umowy oraz § 21, 26, 27, 28 i 34 regulaminu kredytowania, na które powód wielokrotnie się powoływał. Oceniając wpływ w/w postanowień umownych na zasadność roszczenia wskazać bowiem należy, iż w opisanym powyżej stanie faktycznym, nie doszło do wypowiedzenia umowy kredytu przez bank (§ 8a umowy), lecz zgodnie z zamiarem i oświadczeniem woli powoda, zawartym w piśmie z dnia 1 grudnia 2008 r. złożenia przez niego oświadczenia o jej rozwiązaniu w trybie natychmiastowym, w sytuacji określonej w § 21 ust. 4, czego pozwany nigdy nie kwestionował, uznając jedynie, iż pomimo złożenia oświadczenia o rozwiązaniu umowy, powód nie dokonał całkowitej spłaty zadłużenia wynikającego z umowy kredytu. W takim wypadku pozwany mógł natomiast żądać spłaty pozostałej części należności, informując powoda o niedopłacie, zgodnie z § 26 ust. 4 regulaminu. Wbrew twierdzeniom apelującego, dokonana przez niego spłata należności nie mogła być traktowana, jako nieoprocentowany depozyt i podlegać zarachowaniu, wbrew jego woli, zawartej w w/w oświadczeniu, na poczet przyszłych rat, albowiem nie dotyczyła ona wcześniejszej spłaty poszczególnych rat kredytu, lecz całości zadłużenia, wobec zamiaru rozwiązania umowy w trybie natychmiastowym, zgodnie z powołaną wyżej regulacją. Do takich wniosków prowadzi bowiem wykładnia przedmiotowej umowy, dokonywana tak w oparciu o treść samej umowy, jak i stanowiącego integralną jej część regulaminu. Zważyć bowiem należy, iż w § 3 zawartej przez strony umowy, przewidziano uprawnienie do częściowej lub całkowitej spłaty kredytu, przed terminem wymagalności, podczas gdy w powołanym wyżej postanowieniu regulaminu, prawo do rozwiązania umowy ze skutkiem natychmiastowym, uzależniając je od spłaty całości zadłużenia. Jak wynika przy tym z treści postanowienia § 3 umowy zawartej przez strony, jedynie w wypadku spłat, a zatem spłaty dotyczącej poszczególnych rat wpłacanych przed terminem ich wymagalności, bez złożenia odpowiedniego wniosku przez kredytobiorcę, te mogły być traktowane przez bank, jako nieoprocentowany depozyt, zaliczany następnie na spłatę kolejnych rat, w terminach ich wymagalności. Takiej możliwości nie przewidziano natomiast w wypadku zamiaru rozwiązania umowy ze skutkiem natychmiastowym, w okolicznościach wskazanych w § 21 regulaminu, przewidując jedynie powiadomienie kredytobiorcy o niedopłacie (
4 regulaminu). Wbrew zatem twierdzeniom powoda i zapatrywaniom Sądu Okręgowego, w opisanym powyżej wypadku, rozwiązanie umowy ze skutkiem natychmiastowym i dokonanie jedynie częściowej spłaty kredytu, nie powodowało zaliczenia wpłaconych należności na poczet przyszłych rat, w terminach ich wymagalności. Dla oceny roszczenia powoda żądanego znaczenia nie mają zaś postanowienia § 27 i 28 w/w regulaminu, skoro te nie odnoszą się do spłaty kredytu, związanej z rozwiązaniem umowy, lecz uchybienia terminowi spłaty poszczególnych rat. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszego sporu pozostawały również pozostałe postanowienia umowy zawarte w § 16 i 17, podobnie jak postanowienia § 34 regulaminu, które z punktu widzenia oceny roszczenia powoda, nie miały żadnego znaczenia, nie odnosząc się do okoliczności faktycznych związanych z działaniem pozwanego, mającym stanowić o naruszeniu dóbr osobistych powoda. Tym samym za chybiony uznać należy zarzut apelującego, dotyczący braku rozważenia w/w postanowień umownych, mających w jego mniemaniu stanowić istotne dla sprawy okoliczności oraz zarzut błędu w rozumowaniu logicznym, odnoszący się do braku zadłużenia powoda, z uwagi na fakt, iż brak pełnego pokrycia całego zadłużenia, skutkować winien potraktowaniem dokonanej przez niego spłaty, jako nieoprocentowanego depozytu, który zaliczany na poczet poszczególnych rat, prowadzić miał do wniosku, iż w dacie złożenia oświadczenia o rozwiązaniu umowy, nie miał on zadłużenia wobec pozwanego, albowiem dokonana wpłata pozwalała na pełne pokrycie kolejnych rat, zgodnie z harmonogramem spłat. Słusznie natomiast wskazuje apelujący, iż Sąd I instancji nie odniósł się do powołanego przez powoda naruszenia jego dóbr osobistych, mającego przejawiać się w udostępnieniu jego danych i zleceniu windykacji innym osobom, aniżeli wskazane w § 9 zawartej przez strony umowy. Pomimo braków uzasadnienia zaskarżonego wyroku w tym zakresie, okoliczność ta nie wpływa na prawidłowość wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Po pierwsze, jak słusznie wskazał to Sąd Okręgowy, nawet uznanie, iż na skutek bezprawnego działania pozwanego doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, zgłoszone przez niego żądanie nie mogło być uwzględnione w formie objętej żądaniem pozwu. Powód, jak to już wyżej wskazano, posiadał bowiem na dzień 1 grudnia 2008 r. zadłużenie wobec pozwanego, a co za tym idzie zamieszczona w Biurze (...) informacja, o jego zadłużeniu, była prawdziwa, a jej wpisu dokonano zgodnie z obowiązującą w tym zakresie regulacją. Powód nie mógł zatem skutecznie domagać się jej usunięcia. Z tych też przyczyn powód nie mógł również domagać się złożenia przez pozwanego oświadczenia zgodnie, z którym takiego zadłużenia wobec pozwanego nigdy nie posiadał, skoro to istniało już od 2008 r. Wbrew twierdzeniom apelującego, Sąd I instancji nie mógł dokonać również zmiany treści oświadczenia, jakie miał złożyć pozwany, celem dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, odnosząc się do innych aniżeli wskazane w jego treści działań pozwanego. Zgodnie z utrwalonym w tym względzie poglądem prezentowanym zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie, w sporze o ochronę dóbr osobistych powód powinien już w pozwie oznaczyć konkretne zachowanie pozwanego, potrzebne do usunięcia skutków naruszenia, a czynność ta powinna być dobrana stosownie do rodzaju, intensywności i zasięgu dokonanego naruszenia (adekwatna do naruszenia). Słusznie wskazuje apelujący, iż sądowi przysługuje kompetencja do kontroli, czy czynność ta, w szczególności zaś treść żądanego przez powoda oświadczenia, które ma złożyć pozwany, stanowi środek odpowiedni do usunięcia skutków naruszenia, a w ramach tej kontroli może on korygować, bądź uściślać zawarte w jej treści sformułowania, dostosowując je odpowiednio do dokonanego naruszenia. Wskazać jednak należy, iż w ramach wyżej wymienionych działań, zmierzających do uściślenia, czy doprecyzowania treści żądanego oświadczenia, nie jest on uprawniony do zmiany jego treści, prowadzącej do zmiany jego sensu, co stanowiłoby naruszenie zakazu wynikającego z art. 321 § 1 k.p.c. (
tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 grudnia 1997 r. II CKN 546/97- OSNC 1998r. nr 7-8, poz. 119 z dnia 7 stycznia 2005 r. IV CK 413/04 – niepublikowane oraz z dnia 11 stycznia 2007 r. II CSK 392/06 – OSP 2009 r. nr 5 poz. 55). Nawet zatem w wypadku przyjęcia, jak słusznie wskazał to Sąd Okręgowy, iż do naruszenia dóbr osobistych powoda doszło, przy okazji dokonania na wniosek pozwanego pierwszego i usuniętego już wpisu w Biurze (...), ewentualna zmiana treści żądanego przez powoda oświadczenia, dokonana przez sąd z odwołaniem się do tego naruszenia, stanowiłaby naruszenie zakazu wynikającego z w/w przepisu. Treść oświadczenia żądanego przez powoda, odnosi się bowiem do istniejącego obecnie i będącego przedmiotem wpisanej w Biurze (...) informacji o zadłużenia powoda istniejącego od końca 2008 r. i wskazuje, że zadłużenie powoda wobec pozwanego nigdy nie istniało, co nie pozwala na uwzględnienie żądania w w/w formie, wobec istnienia takiego zadłużenia i to na długo przed wytoczeniem powództwa w sprawie niniejszej. Tego rodzaju działanie pozwanego (umieszczenie takiej informacji o istniejącym rzeczywiście zadłużeniu), z uwagi na prawdziwość tej informacji oraz działanie w granicach porządku prawnego, nie może być natomiast uznane za naruszenie dóbr osobistych powoda. Po wtóre wskazać należy, iż w zawartej przez strony umowie, powód wyraził zgodę na przetwarzanie jego danych osobowych (§ 18 umowy), godząc się również na powierzenie windykacji jednemu z dwóch podmiotów, wskazanych w § 9 umowy, z zastrzeżeniem, iż w przypadku zmiany okoliczności, bank uprawniony będzie do wskazania innego podmiotu, o czym powiadomi powoda listem poleconym, bez potrzeby aneksowania, a więc zmiany umowy. Taka też zmiana okoliczności wynikająca z likwidacji jednego z podmiotów wskazanych w umowie, spowodowała zmianę podmiotów, za pośrednictwem których podjęto próby wyegzekwowania należności przypadających pozwanemu od powoda. Okoliczności tych, podniesionych przez pozwanego w toku niniejszego procesu, przed Sądem I instancji, powód nie kwestionował, co z kolei w świetle przepisu art. 229 w związku z art. 230 k.p.c. umożliwiało uznanie ich za przyznane i bezsporne pomiędzy stronami. Tym samym uznać należy, iż postanowienia zawartej przez strony umowy oraz w/w zmiana okoliczności, uzasadniały powierzenie windykacji należności innym osobom, aniżeli wskazane w umowie, zaś zgoda udzielona pozwanemu przez powoda na administrowanie jego danymi, pozwalała na przekazanie im danych powoda, umożliwiających taką windykację. Jak przy tym słusznie wskazał pozwany, takie działanie było zgodne z przepisami art. 24 ust. 1 pkt 5 i ust 2 pkt. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r., ochronie danych osobowych i stanowiło uprawnienie pozwanego, a co za tym idzie, nie było bezprawne. W powołanych wyżej okolicznościach nie można zatem uznać, iż pozwany przekazując te dane innym podmiotom, niż wskazane w umowie stron, naruszył dobra osobiste powoda, zaś tego rodzaju działanie było bezprawne. Pozwany zaniechał, co prawda obowiązku powiadomienia powoda o tego rodzaju zmianie, lecz owo zaniechanie kwalifikować należy, jako nienależyte wykonanie zobowiązania, co nie jest jednak równoznaczne z naruszeniem dóbr osobistych określonej osoby. Sam fakt naruszenia postanowień umowny, nie stanowi bowiem dowodu naruszenia dóbr osobistych powoda, który tego rodzaju okoliczności, w odniesieniu do powołanego wyżej zaniechania, nie wykazał, choć to właśnie na nim spoczywał w tej mierze ciężar dowodu. Uzupełniając rozważania Sądu I instancji dotyczące powołanego wyżej działania pozwanego, mającego świadczyć o naruszeniu dóbr osobistych powoda, za chybiony uznać należy zarzut błędnego przyjęcia przez Sąd I instancji, braku możliwości zmiany treści wskazanego w pozwie oświadczenia oraz zarzut dotyczący naruszenia prawa materialnego tj. przepisów art. 23 w związku z art. 24 k.c. w związku z art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (wolności do wyrażania opinii) i art. 47 Konstytucji RP, polegający na przyjęciu przez Sąd Okręgowy, iż na skutek opisanych wyżej działań pozwanego, nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda. Wskazać przy tym należy, iż wbrew twierdzeniom apelującego, uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie pozwala na przyjęcie, iż w wyniku przeprowadzonego w niniejszej sprawie postępowania dowodowego Sąd Okręgowy, doszedł do wniosku, iż do takiego naruszenia nie doszło. Uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia prowadzi bowiem do zgoła odmiennych wniosku, z których wynika, iż Sąd I instancji uznał, iż działanie pozwanego, w szczególności zaś umieszczenie pierwszego z wpisów w Biurze (...) oraz udzielenie powodowi nieprawdziwej informacji o stanie zadłużenia w piśmie z dnia 18 listopada 2008 r., mogło prowadzić do takiego naruszenia, lecz wobec powołanej wyżej treści żądania, odwołującej się do faktu braku zadłużenia powoda i istniejącego obecnie wpisu w Biurze (...), dotyczącego tego zadłużenia, żądanie pozwu we wskazanej przez powoda formie uwzględnione być nie może. Całkowicie chybionym, jest również zarzut naruszenia przepisu art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie, którego apelujący nie stara się nawet poprzeć jakąkolwiek argumentacją. Odnosząc się do powyższego zarzutu wskazać jednak należy, iż w/w regulacja, zgodnie z powszechnym poglądem orzecznictwa i doktryny, stanowi swoisty środek obrony w procesie cywilny, nie stanowiąc samodzielnej podstawy nabycia praw podmiotowych, czy powstania określonego uprawnienia, a co za tym idzie nie może być również podstawą powództwa (
tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 lipca 2012 r. II CSK 677/11 – Lex nr 1228438 oraz Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyrokach z dnia 22 sierpnia 2013 r. I ACa 310/13 – Lex nr 1363287 i dnia 28 czerwca 2013 r. I ACa 203/13 – Lex nr 1372312). Odnosząc się do ostatniego z zarzutów apelacji, dotyczących naruszenia prawa procesowego, poprzez nieprawidłowe ustalenie przez Sąd I instancji wysokości zasądzonych i pobranych od powoda kosztów, związanych z wynagrodzeniem biegłego, zarzut ten, co do zasady, uznać należy za słuszny. W zaskarżonym wyroku Sąd Okręgowy nieprawidłowo ustalił bowiem wysokość kosztów poniesionych przez pozwanego, znacznie ją zaniżając. Wbrew twierdzeniom apelującego, na koszty poniesione przez pozwanego, w związku z wynagrodzeniem biegłego za sporządzenie opinii i stawiennictwo na rozprawie, składały się koszty przyznane postanowieniem z dnia 4 kwietnia 2012 r. (1119,08 zł), dnia 31 sierpnia 2012 r. (580,07 zł), 29 października 2012 r. (122,12 zł) i 6 grudnia 2012 r. (365,58 zł) w łącznej kwocie 2 186,85 zł. Wbrew twierdzeniom apelującego, pomimo ich nieprawidłowego ustalenia przez Sąd I instancji, koszty te nie były niższe niż zasądzone od powoda, lecz znacznie przekraczały należność zasądzoną z tego tytułu. Dodatkowo zaś postanowieniem z dnia 30 maja 2012 r. biegłemu przyznano wynagrodzenie w kwocie 122,12 zł, wypłacone tymczasowo ze środków Skarbu Państwa. O ile zatem w zaskarżonym wyroku słusznie polecono pobrać od powoda kwotę 122,12 zł, jako kwotę kosztów pokrytych tymczasowo przez Skarb Państwa, stosownie do zasady odpowiedzialności za wynik procesu, który ten przegrał, to już bezzasadnie zasądzono od powoda na rzecz pozwanego tylko część kosztów obejmujących poniesione przez niego wydatki na biegłego, choć orzeczenie to uzasadnić miała właśnie w/w zasada, stosownie do której powód winien zwrócić pozwanemu wszystkie koszty, jakie ten poniósł w ramach niniejszego postępowania, w związku z koniecznością podjęcia obrony w procesie. Pomimo wadliwości orzeczenia Sądu Okręgowego w tym zakresie, jego zmiana i prawidłowe orzeczenie o wszystkich kosztach postepowania, należnych pozwanemu od powoda, lub uchylenie orzeczenia w tym zakresie, stanowiłaby rozstrzygnięcie na niekorzyść apelującego, o którym mowa w art. 384 k.p.c. Powyższy zarzut usprawiedliwiony, co do zasady, nie mógł zatem prowadzić do zmiany zaskarżonego orzeczenia w w/w zakresie. W powyższych okolicznościach, pomimo częściowej zasadności zarzutów apelacji, te nie mogły prowadzić do jej uwzględnienia. Mając tym samym na uwadze poczynione powyżej rozważania i uznając wniesioną przez powoda apelację za bezzasadną, Sąd Apelacyjny w oparciu o przepis art. 385 k.p.c., orzekł jak w sentencji wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.